A mnie by nie zdziwilo gdyby chcial szkieletorka
dużo facetów chyba o takim marzy, a ja mam wrażenie, że on do takich należy. Na razie to ja nic nie chudne, biore te tabletki anty i waga stanęła w miejscu, a raczej poszla trochę w górę, to pewnie, jak sie z nim zobacze, to znów się zacznie....
Oj też nie wiem o co mu chodzi. Ten tekst z jego bratową mnie po prstu rozwalil. Może specjalnie tak mówi, zeby wine zwalić na mnie, bo ostatnio wszystkiemu ja jestem winna. I ten wczorajszy tekst i wcześniejszy "zatruwasz mi życie", po ktorym co prawda mnie przeprosil, bo mu sie ponoć wymcknęło, no ale cóż, ja bym tak do niego nigdy nie powiedziała. Pewnie mnie nie kocha i nie chce ze mną być tylko nie wiem, jak mi to powiedzieć. Choć ostatnio jak byl u mnie, to było idealnie, zero klotni i w ogole, z jedzeniem oczywiście to samo, a jak cos jem, to patrzy sie na mnie, jakbym zjadla ze 100 hamburgerow, serio. Nie wiem czy wszyscy faceci tak mają czy to tylko ja trafilam na jakiegoś wyjątkowego?
3 251 2011-05-14 19:36:36
Podobne tematy
3 252 2011-05-14 19:41:55
O, własnie tego słowa mi brakowało. Kultura tego wymaga. To ja nawet jak goszczę u siebie koleżanki czy kolegów, pytam się czy może coś chcą zjeść, i to nawet po kilka razy. Tak samo jak u kogoś jestem, nieraz nawet bez pytania koleżanka częstuje mnie obiadem, chociaż mówię, że głodna nie jestem. Z resztą od małego taka byłam. Pamiętam jak kiedyś byłam z babcią u jej koleżanki i ta pani zapytała czy chcę zjeść obiadek. Koszmarnie głodna byłam, ale wstydziłam się i powiedziałam, że nie, dziękuję. ![]()
Domyślam się, że to dla Ciebie trudne, ale może gdybyście porozmawiali na ten temat, to te kłótnie by się skończyły?
3 253 2011-05-14 19:45:26 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-05-14 19:51:50)
A mnie by nie zdziwilo gdyby chcial szkieletorka
dużo facetów chyba o takim marzy, a ja mam wrażenie, że on do takich należy. Na razie to ja nic nie chudne, biore te tabletki anty i waga stanęła w miejscu, a raczej poszla trochę w górę, to pewnie, jak sie z nim zobacze, to znów się zacznie....
Oj też nie wiem o co mu chodzi. Ten tekst z jego bratową mnie po prstu rozwalil. Może specjalnie tak mówi, zeby wine zwalić na mnie, bo ostatnio wszystkiemu ja jestem winna. I ten wczorajszy tekst i wcześniejszy "zatruwasz mi życie", po ktorym co prawda mnie przeprosil, bo mu sie ponoć wymcknęło, no ale cóż, ja bym tak do niego nigdy nie powiedziała. Pewnie mnie nie kocha i nie chce ze mną być tylko nie wiem, jak mi to powiedzieć. Choć ostatnio jak byl u mnie, to było idealnie, zero klotni i w ogole, z jedzeniem oczywiście to samo, a jak cos jem, to patrzy sie na mnie, jakbym zjadla ze 100 hamburgerow, serio. Nie wiem czy wszyscy faceci tak mają czy to tylko ja trafilam na jakiegoś wyjątkowego?
Przesadzasz
Nie sądzę, aby aż tak wielu facetów marzyło o szkieletorku
A jak tak, to mają spaczony gust, ja na takie dziewczyny nie mogę patrzeć
No i oni chyba nie rozumieją , że nie każdy może wyglądać jak ten szkieletorek, a ja bym po prostu nie chciała ![]()
Ej spokojnie, nie katuj się, jak mówiłam wg mnie jesteś szczupła, dlatego Twoja waga jest ok i jakby przybyło Ci, to i tak do grubej Ci daaaleko i facet powinien Cię podziwiać, jesteś lepsza od tych chudzielców i nie rób się na nie, a po drugie tabletki anty często sprawiają, że ciężej schudnąć lub w ogóle się nie schudnie, więc nie jest to znowóż jakieś dziwne. A poza tym chudnięcie to ciężka praca, czasem nie wychodzi, mimo że człowiek bardzo się stara i właściwie nie wiadomo z jakiego powodu.
A może wydaję Ci się jak tak patrzy ? Jak nie to jego zachowanie jest naprawdę nie w porządku, bo dla mnie to chore mieć taką szczupła dziewczynę i narzekać. No i w dodatku fajną. No, a jeśli chciał chudszą, to przecież nie musiał się z Tobą wiązać Mika
Londonka to my obie gościnne
Ja też zawsze gościa pytam . Jak jest pora obiadowa i jest u mnie koleżanka i wiem, że nie jadła obiadu ,to daję jej obiad. Jak jest po obiedzie, to zawsze zapytam o herbatę albo czy może soku dać. Dobra kobitka ze mnie ;D
Jak jesteśmy na mieście , mam kasę , ona nie, to mogę coś postawić, zresztą z drugiej strony tak samo i zdarza się, że moja przyjaciółka też mi coś stawia np lody czy kupuje czipsy czy w maku coś. U koleżanki jak jestem w domu to też zawsze pyta czy bym coś nie zjadła, raz u niej np jadłyśmy lasagne.
Za to kiedyś byłam u takiej znajomej co mieszka trochę km ode mnie ze swoim narzeczonym i ona dla odmiany dała mi tylko jakieś kanapeczki i paluszki. Moim zdaniem to było niekulturalne, jakby oni byli u mnie na pewno byliby lepiej przyjęci, tym bardziej, że trochę km mamy do siebie, a pora była obiadowa. Poza tym jak kogoś lubię, to tym bardziej nie wyobrażam sobie tej osoby trzymać głodnej.
3 254 2011-05-14 19:54:35
London69, ja też jestem taka, że jkilka razy pytam się gosci czy chą coś pic czy jeść, czasam az do przesady
i równiez jak jestem u kogos, to nie powiem, ze jestem glodna choć jestem, po prstu nie umiem
Dla mnie to jest ciężki temat, bo mam taką samoocenę, jaką mam i nie lubię rozmawiać z nim na mój temat, bo zawsze wszystko kończy się kłotnią. Do niego nie dociera tez to, że raz mówi tak, a raz tak. Tutaj mówi, ze jestem gruba, a za jakis czasem sam pod nosem do siebie, ze jestem chuda. Potem znów mi wypomina, że mam boczki, sadło.
truskaweczka19, nie wiem, jakie on woli dziewczyny, ale po tym co on opowiada niekiedy, to jestem pewna, ze woli chudsze ode mnie. I faktycznie nie musial sie ze mną wiązać, ale może myślał, że jak wejdzie ze mna w zwiazek, to mnie pokocha, i zaakceptuje mnie. A teraz sam nie wie czego chce i nie umie mnie pokochać. Kocham go i nie chcę konczyć tego związku, ale jak zobaczę, że on naprawdę nie chce ze mną być, to bede musiała niestety zerwać, bo nie chce byc z kims, kto ma udawac, ze mnie kocha. On czesto mówi do mnie takie teksty, jak nie, ze zatruwam mu zycie, to to ze go nie interesuje to, ze mnie coś boli, ze mam nie wymyslac, nie przesadzac i te jego słowa co drugie zdanie " o co ci chodzi?" ech masakra.
Jeśli chodzi o odzuchanie, to chce to zrobic dla samej siebie, zeby sie lepiej czuć. I też postanowilam tak jak London, ze nie ruszam slodyczy. Dałam sobie na początek 30dni, od jutra zaczyna, kalendarz zalozony:) bo zauwazylam, ze juz nawet po nich boli mnie zoladek, wiec na zdowie mi to wyjdzie tylko zeym wytrwala bo bedzie straaasznie ciężko
faktycznie tabletki anty dodatkowo utrudniają chudniecie, ale probowac trzeba do skutku
dieta plus niejedzenie slodyczy i moze waga znów ruszy w dol ![]()
Ech i znowu to ja mam problem. Przepraszam dziewczyny, ze Wam tak zawracam głowe, ale nawrt nie mam z kim o tym pogadac:(
3 255 2011-05-14 19:58:23 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-05-14 20:04:54)
Rozumiem, ale jeżeli byłoby tak jak mówisz, to z jego strony bardzo nie w porządku. Jeżeli do kogoś nic się nie czuję i nie akceptuję się tej osoby w pełni, to zdecydowanie nie powinno się z tą osobą wchodzić w związek. To wydaję się wrecz takie desperackie. Po czasie można coś poczuć do tej osoby, ale można też nie poczuć, więc można drugą stronę zranić. Dlatego lepiej od razu wycofać się, żeby było uczciwie i szukać sobie takiej osoby, która nam odpowiada i do której poczujemy to "coś" niż np związać się z kimś i zwodzić "Kocham Cię" mimo że prawda jest zgoła odmienna.
No ale wiadomo wcale nie musiało tak być, tylko może Twoje kompleksy sprawiają, że widzisz sprawę w takich barwach i nie wierzysz, że kocha Cię i absolutnie jesteś w jego typie.
No nie dziwię się, że zakonczyłabys ten związek , gdyby okazało się, że nie potrafi Cię on zaakceptować, że nie jesteś dla niego wyjątkowa i ta najlepsza jak powinno być. Nikogo nie da się zmusić do miłości , to całkiem naturalne.
Słuchaj , nie przepraszaj, ja uwielbiam doradzać, pomagać ludziom. To jest dla mnie przyjemne. Gdy widzę, że klomuś pomogłam, to sama jestem szczęśliwa , naprawdę. W tym względzie nie jestem egoistką, nie myślę tylko o sobie, też o innych i miło jak innym się układa.
![]()
Ok, rozumiem. Jesteś zdeterminowana, chcesz schudnąć, to oczywiście masz do tego prawo. Z tego co słyszałam o dietach mogę też Ci polecić picie wody, ale jedz regularnie, wtedy naprawdę latwiej schudnać, regularnie, ale małe porcje. Ponoć dobrze z pol godziny przed posilkiem wode , potem mniej sie zje, troche jest w tym racji i przy obiedzie lepiej nie pic chyba - ja niby poję, ale tak czytałam. I jedz grejfruty ![]()
3 256 2011-05-14 19:58:41
Moniko, my tu jesteśmy od tego, by Ci pomóc, kiedy jest źle. :*
To widzę, że my gościnne dziewuszki jesteśmy.
Ja z przyjaciółką też tak mamy, że np. jak ona nie ma kasy gdzieś na mieście czy coś, to jej postawię i na odwrót.
Nie oddajemy sobie kasy, bo prędzej czy później jakoś to wynagradzamy, np. ona mi później coś stawia itd. ![]()
Co do chudzielców to różnie to bywa. Mi ostatnio kolega powiedział tak: facet nie pies, na kości nie leci. ![]()
3 257 2011-05-14 20:03:23
No właśnie nawet jak jestem u kogoś, kto mnie nie zna (np. z kimś pójdę gdzies na chwilkę), to od razu pytają czy chce coś do jedzenia, do picia... Polska raczej jest gościnnym krajem
Więc dziwi mnie zachowanie takie, no ale każdy jest inny, każdy inaczej to odbiera.
Wiesz, nie chcę żebyś mnie źle zrozumiała Monika, ani też nie chcę się wypowiadać kiedy właściwie nie znam histori od deski do deski, ale... hm... trochę to wszystko wygląda tak, jakby on sobie żył swoim życiem, a ciebie miał przy okazji. Jakbyś bała się mu cokolwiek powiedzieć, wstydziła tego, że cię wyśmieje. Teraz piszesz, że może z tobą zerwie. Tak jakby nie dopuszczasz myśli, że to ty możesz z nim zerwać, że ty możesz się postawić...
3 258 2011-05-14 20:10:27 Ostatnio edytowany przez Mika09 (2011-05-14 20:12:29)
Może rzeczywiście wszystko widze w czarnych kolorach przez te moje kompleksy, które co miną, to wracają
tylko bolą mnie tego jego słowa, bo KAŻDY facet mówil mi coś przykrego, ale on to już notorycznie to powtarza i strzela jakieś teksty i mówi, ze on już taki jest i taki ma sposób pisania. No fajny mi sposób pisania " nie wiem czego chce i nie potrafie pokochac Cię tak jak powinienem". To co ja mam sobie pomyśleć? może lepiej od razu dać mu wolną rękę? i niech znajdzie sobie tego chudzielca i z nim będzie szcześliwy skoro ze mną nie jest i nie odpowiada mu mój wygląd, a już na pewno nie figura. Niekiedy tlumaczy to tym, ze on o mnie dba i chce zebym byla piekna. No to rzeczywiście takimi tesktami mnie podbudowuje
nie wiem już co robic, jestem w totalnej rozsypce, nie umiem sie na niczym innym skupic tylko ciagle przz to wszystko mysle, ze jestem najgorsza, najgrubsza, najbrzydsza. To już jest chore
a on ma to po prstu gdzieś, bo nie będzie o tym gadał.
Nemezys, ja tak sie własnie czuję, jakbym byla dla niego tylko jakimś dodatkiem. Może on ma taki po prstu charakter, ze nie umie tak okazywac uczuc, bo jak sie widzimy to przytula mnie itp ale niepokoi mnie ta cała sprawa z jedzenem i jego tekstami.
Tak właśnie powinno byc, ze jak przyjaciolka nie ma pieniedzy, to wtedy my cos kupujemy, a wiadome jest, ze jesli bedzie sytuacja, ze ja nie bede miala ksy, to ona cos psotawi. Ja z przyjaciolka czesto pozyczamy sobie kase na ciuchy
niekeidy jest tak, ze idziemy na zakupy i coś jej się spodoba, ale nie ma wystarczjao pieniedzy, to jej kupuję, a ona oddaje kase, kiedy bedzie miala i odwrotnie:) i tutaj zadnej krepacji nie ma co do pozyczania i mowienia " sluchaj, dzisiaj jestem bez kasy, wez mi pozycz na to i na to" i obie wiemy, ze zadna z nas drugiej nie oszuka i te pieniążki odda:)
3 259 2011-05-14 20:13:18
Twój facet nadal takie teksty strzela ? Pisałaś , że chyba nie .. ? No bo mówiłaś mu, że nawet takie żarty Cię bolą.
Dba o Ciebie żebyś była piękna ? a o co mu tu chodziło ? To wtedy gdy te teksty gadał, tak powiedział ? To było na poważnie ?
3 260 2011-05-14 20:20:41
Tydzień temu powiedział, ze zatruwam mu zycie, a wczoraj, ze nie wie czego chce i nie potrafi kochac tak jak powinien. Nieraz mówi, ze mam boczki, mimo iż wczesniej mowil, ze to na zarty i juz tak mowic nie bedzie, to jednak dalej te slowa padają z jego ust. Nie wiem czy na powaznie czy nie, bo juz nawrt tego nie komnetuje tylko przykro mi się robi. Ostatnio też nie bardzo nam się układa w sferze intymnej, ja seks oralny musialam robic, tzn sam jakoś ukradkiem wsadził mi penisa do ust podczas piesczot - tak jakos wyszło
a on już mi dobrze nie chcial zrobic, gdzie ZAWSZE robił. Nigdy tez nie przeszkadzał mu mój okres i bez problemu moglismy sie piescic, kochac i wszystko, bo zazwyczaj miesiaczka wypadala mi wtedy, kiedy sie widzielismy. A ostatnio też powiedział, że nie chce, bo się brzydzi krwi i takie tam. Zrobilo mi sie przykro, ale przeciez nie bede go zmuszac do niczego. Kochamy sie juz o wiele rzadziej niż to było kiedyś.
Nie wiem własnie o co mu chodzulo z tym, ze dba o mnie, zebym byla piekna. Nie chcialam się juz dopytywac, bo troche smieszne to dla mnie bylo. Pierwsze co jak sie spotykamy, to mierzy mnie z góry do dolu, patrzy jak wygladam i zaczyna komentować " moglas zalozyc stringi do tych spodni, to pupa bylaby lepsza", "a ta bluzka czemu nie ma większego dekoltu?", "fajne kolczyki, ale czemu takie wiszące?" - to są przykładowe testy z ostatniego spotkania. Mówi to tak, jakbym wyglądała niepowiem jak, a naprawdę sie staralam i chcialam ladnie wygladac i nawet sie sobie pierwszy raz spodobalam .... ale potem wszystko mi już przeszlo.
3 261 2011-05-14 20:23:48
Mika09 ile on ma lat? Bo z tego co widzę to jakiś dzieciak.
3 262 2011-05-14 20:26:42
Kurcze, Monika ja cię podziwiam, że wytrzymujesz. Gdyby mnie chłopak witał tekstami dotyczącymi mojego wyglądu, to krew by mnie zalała. Ja też jestem nieodporna na uwagi i wszystko biorę sobie do siebie, a w komplementy nie wierzę, ale takieg zachowania bym nie zniosła.
Trzeba wiedzieć gdzie się kończą żarty, a dla ciebie te teksty napewno żartami nie są. Nie dość, że się przy nim krępujesz, to spada twoja samoocena, wzrastają kompleksy i boisz się przed nim otworzyć żeby znowu nie usłyszeć czegoś przykrego!
Nie jest tak, że nie mówisz, że jesteś głodna, bo panicznie boisz się usłyszeć "przyda ci się pogłodować". Lub boisz się powiedzieć o jakimś problemie obawiając się usłyszeć, że to twoja wina?
Tak nie może być ![]()
3 263 2011-05-14 20:27:19 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-05-14 20:30:37)
Zatruwasz życie ? Aniby czemu ? To mnie zszokowało...
To nie w porządku kochana, że nadal tak mówi. Wie, że masz kompleksy i nadal tak. Moim zdaniem tak się nie robi ukochanej osobie, tej którą się kocha... Przegina
No rzeczywiście dziwne, ale może wtedy chciał spróbować seksu podczas okresu, a teraz uznał , że to nie dla niego. Poniekąd można zrozumieć. Mi seks podczas okresu nie przeszkadza , chyba, że by bolał brzuch bardzo. No ale teraz przez hormony znów mi się okres opóznia z miesiąc czy już poltora , więc teraz jak będę u gina mam nadzieję, że mi wreszcie pomoże tak , by się uregulowało, bo to jest masakra. Wtedy trafiłam na kiepskiego gina, teraz idę do lepszego.
Ale podczas okresu facet nie zrobiłby mi minety
No ale dla mnie to normalne, krew nie jest niczym zachęcającym
A co do komentowania Twojego wyglądu to straszne !x Co on stylista jakiś ..? Po tym co piszesz to ja mam wrażenie, że on serio chciałby jakąś dziewczynę z wybiegu. Mój facet nigdy nie robi mi takich uwag, a ubieram się zwyczajnie na luzie, bez zbytniego strojenia, wchodząc ze mna w zwiazek wiedział to, więc Miko gdyby mi mowil takie teksty to bym powiedziała, żeby szukał innej, bo takie zachowanie jest złe. No, ale mojemu facetowi raczej nie przeszkadza, że ubieram się normalnie, zwyczajnie , kobieta w jeansach też może być sexi i jak facet kocha, to raczej nie będzie się czepiał.
Moim zdaniem powinnas bardzo powaznie z nim pogadac, bo strasznie zle postępuje.
3 264 2011-05-14 20:27:37
AVO, 25 lat. On mi mówil kilka razy, że chce zrobić tak, żebym była piękna. Mówi, że jestem ładna (niepewnym glosem), ale dzięki temu, temu i temu mogę być jeszcze ładniejsza. Nie wiem czy najgorsze czy najlepsze jest to, ze ja go po prstu kocham mimo to. Nie wiem czy ja rzeczywiście wyglądam jakoś dziwnie, czy co ze on takie teksty do mnie wali. Jego brat z dziewczyną ostatnio powiedzieli mi, że bardzo się zmieniłam i wypiękniałam. Mój facet chyba tego nie zauwazył, a nawet jeśli, to mi tego nie powie.
3 265 2011-05-14 20:32:50
Cześć wpadłam do Was na chwilkę ![]()
Mika nie mogę Ci pomóc, nigdy nie byłam w takiej sytuacji, ja nawet nie wiem jak to jest być w związku ![]()
Chciałabym Wam doradzić, ale niestety ja na związkach się nie znam, może pytania z innej dziedziny ![]()
Myślałam że dziś gdzieś wyjdę :rolleyes:niestety napisałam do koleżanki, odpisała, że jest w kinie z chłopakiem
. Napisałam do koleżanki nr 2. ta też jest na jakiejś rance. Czy na tym świecie są normalni ludzie?
Normalny= wolny ![]()
3 266 2011-05-14 20:34:30 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-05-14 20:35:20)
Cześć wpadłam do Was na chwilkę
Mika nie mogę Ci pomóc, nigdy nie byłam w takiej sytuacji, ja nawet nie wiem jak to jest być w związkuChciałabym Wam doradzić, ale niestety ja na związkach się nie znam, może pytania z innej dziedziny
Myślałam że dziś gdzieś wyjdę :rolleyes:niestety napisałam do koleżanki, odpisała, że jest w kinie z chłopakiem. Napisałam do koleżanki nr 2. ta też jest na jakiejś rance. Czy na tym świecie są normalni ludzie?
Normalny= wolny
A nie masz wolnej koleżanki , bez faceta ?
Tak by było najlepiej .
Choć wiesz, ja też mam faceta, a dla kumpelek zawsze znajduję czas, praktycznie nie ma sytuacji , by chciała się spotkać i nie miałabym czasu. Widocznie umiem dobrze się zorganizować, nie zaniedbuję ani faceta ani przyjaciół ![]()
3 267 2011-05-14 20:35:07
Nemezys, zawsze mialam niską samoocene, ale przy nim spadła mi ona totalnie w dół. Nie tylko przez te jego komentarze, ale przez to, ze sam należy do przystojnych facetów, a ja sie uwazam sami wiecie za kogo. Też w komplementy nie wierze, a kompleksy biore bardzo do siebie, ale kocham go i przez to to znosze i juz nic nie mówie tylko milczę. A wieczorem znów becze
jeśli chodzi o jedzenie, to nie mówie, że jestem głodna, bo nie umiem tego powiedziec nawet jak jestem u brata czy u kogokolwiek
a o problemach moich mogę mu powiedzieć, ale zazwyczaj rozmowa o nich trwa doslownie 5 minut i zmiana tematu. Zresztą tutaj latwiej jest mi pisac o tym, a w rzeczywistosci nie umiem rozmawiac o swoich problemach, bo sie ich wstydze i wiem, ze inni beda uwazac, ze przesadzam, gdzie ja tak nie sadze.
truskaweczka19, on twierdzi, ze przez takie własnie teksty moja samoocena pojdzie w gorę i ze sie dowartosciuję. Mówi, ze mnie kocha, a za chwile, ze nie potrafi kochac tak jak powinien. Wiesz ja nie chcialam, zeby robil mi minetke, bo sama bym nie zgodzila sie na to, bo wiadomo jak to jest podczas okresu
ale mialam tu na mysli same pieszczoty, seks tym bardziej, ze to byla koncowka okresu, a w sumie juz go nie bylo prawie.
Ja nie wiem, co mam myslec o tym wszystkim,. Pogubilam sie i nie wiem, czy on naprawde mnie kocha, czy to ze mną jest coś nie tak, czy to on tak cuduje.
3 268 2011-05-14 20:36:34
cherry89, no właśnie, kazda Twoja kolezanka ma faceta? a może jakaś kuzyna, która mieszka w pobliżu? sama bym się chetnie wybrala z Tobą jesli mieszkalabys w poblizu
bo ja tez siedze awsze sama, bo kazda kolezanka zajęta czymś innym ![]()
3 269 2011-05-14 20:36:47 Ostatnio edytowany przez cherry89 (2011-05-14 20:39:23)
Niestety mam tylko te w związkach lub w stanie "przedzwiązkowym" ![]()
Moje kuzynki się do mnie nie przyznają, a wolna jest tylko jedna ma 11 lat ![]()
Mika bez przesady, jesteś piękna taka jaka jesteś i powinnaś słyszeć to codziennie ![]()
3 270 2011-05-14 20:37:16
Ale dlaczego on ma zrobić z ciebie piękną? Wchodząc w związek z tobą podobałaś mu się!
Hm, no dziwne to jest, mam nadzieję, że się to jakoś między wami ułoży, tzn mam nadzieję, że ty będziesz czuć się dobrze przy nim, że będziesz wiedziała, że się mu podobasz! Bo gdy ty myślisz, że on uważa cię za grubą i brzydką to tym samym zamykasz się przed nim i wstydzisz. On nie może sprawiać swoim zachowaniem, że ty stajesz się szarą myszką u jego boku! No ![]()
3 271 2011-05-14 20:38:49
AVO, 25 lat. On mi mówil kilka razy, że chce zrobić tak, żebym była piękna. Mówi, że jestem ładna (niepewnym glosem), ale dzięki temu, temu i temu mogę być jeszcze ładniejsza. Nie wiem czy najgorsze czy najlepsze jest to, ze ja go po prstu kocham mimo to. Nie wiem czy ja rzeczywiście wyglądam jakoś dziwnie, czy co ze on takie teksty do mnie wali. Jego brat z dziewczyną ostatnio powiedzieli mi, że bardzo się zmieniłam i wypiękniałam. Mój facet chyba tego nie zauwazył, a nawet jeśli, to mi tego nie powie.
Przepraszam on jest z Tobą czy z Twoim ciałem? Jak mu się znudzisz lub przybędzie Ci lat zostawi Cię bo przestaniesz mu się podobać z wyglądu?
3 272 2011-05-14 20:39:26 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-05-14 20:40:10)
Mika wcześniej uważałam te jego teksty za żarty w głupim tonie, dlatego uważałam, że może przesadzasz, ale teraz sądzę, że to on przegina i to mocno, po tym co napisałaś nie ma raczej wątpliwości.
Dlatego mimo całej miłości do niego powinnaś wg mnie powiedzieć co myślisz o tym wszystkim.. no bo nawert jeśli jest szansa, że coś się zmieni, to na pewno nie zmieni się wtedy, gdy będziesz milczec. On uzna, że skoro nic nie mówisz, to jest ok i może tak Cię traktować bez szacunku, dlatego musisz się przemóc. I byc twarda.
Cherry a te koleżanki, to chociaż raz w tygodniu czasu nie mają. ? Cały czas takie zajęte ? Ech..
3 273 2011-05-14 20:40:21
A co się robi żeby wypięknieć? Ja chyba opuściłam te zajęcia? ![]()
3 274 2011-05-14 20:41:37
AVO dobrze to podsumował...
A Cherry ja mam czasami podobnie - piszę do jednej koleżanki - z chłopakiem, druga - z chłopakiem itd itd... I czasami naprawdę człowieka szlak trafi. Najlepszym wyjściem (sama go musiałam dopiero "odkryć") jest umówienie się z kolegą
Chłopaki nawet jak mają dziewczyny, to czas na spotkanie znajdą, i humor poprawią i może ze swoimi kolegami zapoznają... ![]()
Pod tym względem u chłopaków ogromny plus. Bo mimo, że znajdując dziewczynę też się zmieniają (uspokajają się, nie są już tacy rozrywkowi i zabawni), to na spotkanie czas mają zawsze. Koleżanki niestety nie...
3 275 2011-05-14 20:41:56
W tygodniu może by czas znalazły, ale żeby z nimi pogadać to nie muszę wychodzić, bo jest mail, gg i widzimy się na uczelni. Jednak ja chciałabym kogoś poznać ![]()
3 276 2011-05-14 20:41:57
Bo gdy ty myślisz, że on uważa cię za grubą i brzydką to tym samym zamykasz się przed nim i wstydzisz. On nie może sprawiać swoim zachowaniem, że ty stajesz się szarą myszką u jego boku! No
Dokładnie tak jest
zamykam się przed nim, o niczym mu nie mówie, wszystkie sprawy związane ze mną załatwiam sama ze sobą, a o niczym mu nie mówie, bo się wstydze nawet niektorych reczy. Wstydzę się przy nim jeść, rozberać, nawet krepuje mnie to, jak mnie dotyka. A to wszystko przez moja samoocene. Niekiedy powie mi jakieś komplementy, ale ja to jednym uchem wpuszczam, a drugim wypuszczam, bo i tak w to nie wierzę. Nie wiem nawrt po co mowi komplementy, skoro na drugi dzień już dobija mnie swoimi komentarzami ![]()
3 277 2011-05-14 20:43:08
Mika jaki rozmiar nosisz? 48? A może 38?
Konkretnie napisz a później usuń ![]()
3 278 2011-05-14 20:43:22 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-05-14 20:53:10)
A co się robi żeby wypięknieć? Ja chyba opuściłam te zajęcia?
Hehe ![]()
Cherry ja też bym się chętnie spotkała z Tobą, ale nie wiem czy mamy blisko , ja jestem z Mazowsza, koło stolicy. Ja nie narzekam, potrafię sobie zorganizować czas. Kocham mojego faceta, ale także uwielbiam moje koleżanki, dlatego nie wyobrażam sobie non stop byc z facetem i nie mieć dla nich czasu .
Mika no właśnie, a nie powinnaś tak czuć się w związku. Wasza relacja powinna sprawiać właśnie, żebyś zaczęła wierzyć w siebie , swoją atrakcyjność, urodę , a nie tłamścić. Oprócz tego, że on sprawia, że sądzisz, że jesteś brzydka , to nie szanuje Twoich uczuć i przez to on ma taką emocjonalną przewagę nad Tobą - tzn dominuje, a Ty boisz się coś zrobić, odezwac... bo boisz się jak on zareaguje.
Nemezys wierzę Ci. Ja widocznie jestem inna. Jak nie widuję się tak z koleżankami, to bardziej, bo np jedna pracuję, inna ma szkołę i pozno często wraca, a tak widujemy się jak najczęściej. Niby i ja teraz rzadziej spotykam się z facetem, bo raz na tydzień, czy dwa, ale nawet jak widywałam go co dzień lub prawie co dzień to także miałam czas dla nich i mój facet rozumie to, to raczej normalne. Ja też czasem chciałabym, żeby wyszedł gdzieś, ale niestety nie ma zbyt wielu kolegów. Wiesz, nawet nie wyobrażam sobie być z facetem non stop, przecież trzeba mieć też swoje zajęcia. Ale sa dziewczyny, które nie mogą się od facetów odkleić dosłownie, to fakt.
Kurczę, cherry szkoda, że nie blizej, bo tak na 1 dzień, to by sie nie dalo, musiałabym tam nocować bysmy się spotkaly a na to też trzeba kasy, więc na razie odpada. Szkoda..
3 279 2011-05-14 20:44:19 Ostatnio edytowany przez Nemezys (2011-05-14 20:46:28)
W komplementy jednak wierzyć powinnaś! ![]()
Truskaweczka mało jest takich dziewczyn, które potrafia się spotkać i z chłopakiem i z koleżankami... Naprawde!
Jasne, że się trafiają, ale większość moich koleżanek spotka się ze mna, ale na spotkanie przyjdzie z chłopakiem. Albo umawiając się na imprezę są z chłopakiem i wiadomo, że to już nie to samo co spotkanie na pogaduchy...
3 280 2011-05-14 20:44:47
Ja mieszkam w byłej stolicy ![]()
Cieszę się że chciałabyś się ze mną spotkać ![]()
3 281 2011-05-14 20:48:10
AVO, tego nie wiem, ale wiem, ze on baaardzo dużą wagę przywiązuje do wyglądu. Zawsze mi powtarza, ze dziewczyna powinna byc piekna i zadbana i np jak gdzies wychodzimy, on się już ubierze i mowi, ze jest gotowy i ja mówie, że też, to sie zaczyna "a może weż inną bluzke załóż?", "wez, to nie pasuje do tego, nie pojdziesz tak" itp o makijazu juz nie wspomnę. Po prsyu mam wrazenie, ze się mnie wstydzi.
Truskaweczka, może uda mi się zebrac w sobie i pogadac z nim o tym przy nadazajacek się okazji, czyli pry jego kolejnych "komplementach". Może jak mu o tym powiem, to coś się zmieni albo dopiero wtedy znajdzie pretekst, zeby zakonczyc ten zwiazek. Ja od razu wiedzialam, ze te jego teksty nie są na żarty, bo zawsze mówi to z taką powagą....
cherry89, ja chętnie z Toba wybralabym się na taką lekcje wypięknienia
i też juz dalam sobie spokoj i nie psize do kolezanek, czy maja czas sie spotkac, bo wiem, ze jak przychodzi weekend to kazda siedzi ze swoim facetem i dla mnie czasu nie ma:) a w tygodniu to albo praca albo studia i jest dokladnie to samo. Dobrze, ze mam przyjaciolke wona z ktora wynajmuje pokoj ![]()
3 282 2011-05-14 20:51:34
cherry89, noszę rozmiar 38:) ale czuję w nim jakbym miala 44 conajmniej przez ta moja kochana budowe ciala:/
O tak, ja nie lubie takich spotkan, kiedy to kolezanka przychodzi z chlopakiem, bo zazwyczaj jest tak, ze sie rozdzielamy - kolezanka z chlopakiem ida sami i rzadko kiedy sie odzywaja, a ja z innymi idę gdzies z przodu lub z tyłu. A imprezy całe przetancza z facetami, a my zostajemy same. Najlepiej to sa babskie wieczory i spotkania, ale z kolei jesli ktoas ma faceta, to oczywiscie siedzi, gada z nami, a w rece telefon i pisze smsy
wiec co to takie spotkanie? wtraci sie w co 10 zdanie i tyle.
3 283 2011-05-14 20:52:04
Miałem kolegę, który swojej dziewczynie ustalał limit wagi którego nie może przekroczyć inaczej on z nią zrywa. Miałem kolegę, który wymagał od swojej dziewczyny chodzenia w mini przy temp, w których normalny człowiek ubiera rękawiczki. Mam kolegów, którzy ustalają w co dziewczynie wolno się ubierać a w co nie. Tym dziewczynom z tym dobrze więc ja się nie wtrącam. Ale najbardziej mnie bawi jak potem słyszę marudzenia dziewczyn na temat przedmiotowego traktowania przez facetów... Jakoś nie mogą sobie uświadomić, że dla nich słowo kocham oznacza mniej więcej tyle co lubię z Tobą sex bo jesteś atrakcyjna, a jak mi się znudzisz poszukam innej. Bo tak takie związki się kończą, jeszcze potem dziewczyna wmawia sobie jaka to była miłość i płacze pól roku, a on kilka dni po zerwaniu śpi z jej koleżanką.
3 284 2011-05-14 20:55:15 Ostatnio edytowany przez cherry89 (2011-05-14 20:56:14)
Żadna z moich koleżanek nie ubiera się pod dyktando faceta!
To straszne co piszecie ![]()
Fakt faceci odbiegają od normy, ja często słyszę gdybyś była brunetką ![]()
3 285 2011-05-14 20:55:42
AVO - ja bym nie wytrzymała, gdyby chłopak mówił w co mogę sie ubrać, a w co nie. A już napewno gdyby wyznaczał mi limit wagi!! I jak to wyglądało, co tydzień stawiał ją na wagę i mówił "ok, jeszcze mogę z tobą chodzić"? Smieszne! ![]()
A to, że dziewczyna płacze poł roku wynika z tego, że dziewczyny bardziej się przywiązują i silniej przeżywają emocje, więc nawet jakby chłopaka nie kochały, to i tak popłakac muszą... ![]()
3 286 2011-05-14 20:56:00 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-05-14 21:01:37)
cherry89, noszę rozmiar 38:) ale czuję w nim jakbym miala 44 conajmniej przez ta moja kochana budowe ciala:/
O tak, ja nie lubie takich spotkan, kiedy to kolezanka przychodzi z chlopakiem, bo zazwyczaj jest tak, ze sie rozdzielamy - kolezanka z chlopakiem ida sami i rzadko kiedy sie odzywaja, a ja z innymi idę gdzies z przodu lub z tyłu. A imprezy całe przetancza z facetami, a my zostajemy same. Najlepiej to sa babskie wieczory i spotkania, ale z kolei jesli ktoas ma faceta, to oczywiscie siedzi, gada z nami, a w rece telefon i pisze smsy
wiec co to takie spotkanie? wtraci sie w co 10 zdanie i tyle.
Ja jak spotykam się z przyjaciółką to zdarza mi się, że napiszę coś do faceta, ale bardzo rzadko przy niej. Zgadzam się, że wtedy keipskie te spotkanie, bo ona myślami gdzie indziej. A ja mu odpiszę, żeby potem nie było, żeby nie odpisuje. Jak widuję się z nią to nawet na 5 godzin, to nic się nie stanie jak napiszę z 4 smsy, choć owszem jakby nie pisał do mnie, to mogłabym te 5 godzin nawet nie pisać, bo co w tym złego.
AVO to co piszesz to także masakra. Ja naprawdę nie dałabym się tak traktować. Np nie chodzę w spódnicach, bo nie lubię, więc jakby facet mi kazał nosić, to naprawde bym się wkurzyla i nie chciała z nim dalej być. Nie daję się do niczego zmuszać.
Poza tym jak facet kocha , to już mu raczej nie przeszkadza, że ukochana cały cza chodzi w spodniach, taką ją wybrał i wie jaka ona jest , a nie musi chodzić w miniowach , by przyciągnąć jego uwage. A jak musi to rzeczywiście zle świadczy o nim.
A jeszcze gorzej jak facet chce zrobić z panny takiego typowego, obrzydliwego plastika. Nigdy nie dałabym się tak przerobić serio dziewczyny. Masakra.
Ja mam naprawde duży ten moj brzuch i niby przydaloby sie zrzucic, ale wiem, zę facet mnie akceptuje, a jak bede chciala to cos z tym zrobie ![]()
3 287 2011-05-14 20:56:53
AVO, to co piszesz niestety jest w większości prawdą. Znam też trochę swojego faceta, i wiem, ze jemu nie zależy tylko na seksie, bo gdyby tak bylo, to chyba na kazdym spokaniu chcialby się zabawić, a tak nie jest. Limitu wagi mi nie ustalil, mówi jedynie w czym jak wyglądam tylko nie wiem czy on to mówi po to, by mi dopiec czy po to abym jednak coś zmienila. Mówi to dość powaznie, więc ciężko stwierdzić o co mu tak naprawdę chodzi. No ale chyba naprawdę z nim pogadam na spokojnie i powiem wprost to co czuję i myslę, bo tez tak długo nie wytrzymam. Pewne rzeczy pewnie przez gardlo mi nie przejda, bo nie umiem powtarzac za nim tych tesktow, a on zapewne bedzie chcial potwierdzenia, przykladow, ale jakoś sobie poradzę. I zobacze co on na to wszystko powie i jak zareaguje. Może to ja źle rozumiem jego intencje, i potem wychodzi tak jak wychodzi.
3 288 2011-05-14 20:59:16
Mika, nie martw się ja też nie zawsze się mieszczę w 36
Jaki wstyd
A teraz siedzę i jem chipsy normalnie rok albo więcej nie jadłam, ale jakoś mam dziś ochotę ![]()
Nie jestem wysoka bo mam 162 może 164 cm. ![]()
Nie mam wielkiego biustu
Tylko C, no może mniejsze D. I co?! Też chodzę po świecie ![]()
3 289 2011-05-14 20:59:57
A ja wynajmuję pokój z najlepszą przyjaciółką, z którą dogaduję się naprawdę super i poważnie nie wyobrażam sobie życia bez niej
Jest dla mnie jak siostra, a może nawet i bardziej. Ale ma chłopaka, który mieszka daleko, więc jeśli ją odwiedza, to zawsze zostaje na noc. Lubię go bardzo i często się wygłupiamy i śmiejemy we 3. Ale jednak ona się przy nim strasznie zmienia - ignoruje mnie, nie zwraca na mnie uwagi, czasami chcę się uczyć, a ona w ogóle mnie nie słucha. Poprostu - jest chłopak, to mnie zupełnie olewa. W dodatku ich całowanie się przy mnie doprowadza mnie do doła, więc staram się wychodzić jak najczęściej,gdy on przyjeżdza (dlatego m.in. nocuję u kolegów).
I trochę to boli, bo boje się, że nasze kontakty zepsują się, gdy np. oni zamieszkają razem...
3 290 2011-05-14 21:00:25
truskaweczka19, dokładnie. Ja też jak jestem na jakimś spotkaniu, to daje znac o tym facetowi i staramy się w tym czasie ze soba nie pisac. No ale niekiedy wychodzą takie spotkania spontanicznie i jak już coś napiszę, to odpiszę, zeby nie było. Zreszta głupio mi tak pisać z kimś sms co chwile, bedac z kims na spotkaniu, bo takie spotkanie to jest bez sensu, ani się nie pogoda ani nic, bo myslami jest sie gdzie indziej. Mam kolezanke, dosc bliska, ktora doslownie 24 na dobe wisi przy telefonie i pisze ze znajomymi, wkurzajace to już jest, bo ani na chwile nie moze odstawic telefonu tylko wiecznie pisze. To jest troche olewajace i nie w porzadku wobec tej drugiej osoby.
3 291 2011-05-14 21:01:27
AVO - ja bym nie wytrzymała, gdyby chłopak mówił w co mogę sie ubrać, a w co nie. A już napewno gdyby wyznaczał mi limit wagi!! I jak to wyglądało, co tydzień stawiał ją na wagę i mówił "ok, jeszcze mogę z tobą chodzić"? Smieszne!
A to, że dziewczyna płacze poł roku wynika z tego, że dziewczyny bardziej się przywiązują i silniej przeżywają emocje, więc nawet jakby chłopaka nie kochały, to i tak popłakac muszą...
Sprawdzał ją mniej więcej raz na dwa tygodnie. Gdy tyła traktował ją gorzej, gdy waga spadała chwalił i traktował lepiej. Jak tresowanie pieska. A to, że dziewczyna płacze pół roku wynika z tego, że naprawdę kochała. A to, że chłopak po tygodniu jest z inną oznacza, że nie kochał.
3 292 2011-05-14 21:03:39 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-05-14 21:05:30)
Mika, nie martw się ja też nie zawsze się mieszczę w 36
Jaki wstyd
![]()
A teraz siedzę i jem chipsy normalnie rok albo więcej nie jadłam, ale jakoś mam dziś ochotęNie jestem wysoka bo mam 162 może 164 cm.
Nie mam wielkiego biustu
Tylko C, no może mniejsze D. I co?! Też chodzę po świecie
Dziewczyny, ale rozmiar 38 to całkiem normalny , fajny rozmiar ![]()
Ja uważam, że 40 / 42 też i sama taka mam i naprawde dobrze czuje sie w swoim ciele, podczas, gdy kiedys mialam 38 to nie czulam sie tak komfortowo. Takie osoby tez moga sie podobac ![]()
E tam
C biust to nie jest mały, też mam C i uważam, że miesci sie w zakresie spory/ średni
uwielbiam go
No tak , Mika jak cały czas na spotkaniu się piszę to niefajnie, ja albo nie piszę jak mowilam albo kilka smsow na parę godzin spotkania, więc myślę, że to nie jest przesada i nikt się nie obraza ![]()
3 293 2011-05-14 21:04:49
Nemezys, p czegos takiego to ja nie robię. Mój facet tez jak przyjezdza do mnie na studia, a mam pokoj również z przyjaciolką, ale w zyciu bym się nie całowania z nim przy niej, zreszta przed nikim
i nie olewam jej tylko rozmawiamy w 3, albo po prostu siedzimy cicho, lub ja gadam z facetem, a ona cos robi na laptopie. Z tym, że M. jest taka, że nigdzie nie pojdzie, jak mu facet ptzyjezdza i nie odpowiada jej to zbytniom bo twierdzi, ze glupio sie czuje przy nas. Na razie to on byl tylko 2 razy w ciagu 7 miesiecy u mnie na studiach. Gdyby moja przyjaciolka miala faceta, i on by do niej przyjechal, to ja bym od razu wybyla z domu, bo wiedzialaby, ze dawno sie nie widzilei i chca pobyc sami, a caly czas nie musza byc na dworze. A ona tego nigdy nie zrobi tylko siedzi w domu i przeszkadza jej nawet to, jak on przychodzi do domu tylko na godzine, bo reszte dnia jestesmy praktycznie poza domem/
3 294 2011-05-14 21:05:57
A ja mam malutkie B i nigdy nie moge dobrać stanika na swoje małe cycki
ale do nich się juz przyzwyczailam, wiec na cyce nie narzekam ![]()
3 295 2011-05-14 21:07:26 Ostatnio edytowany przez cherry89 (2011-05-14 21:08:13)
Dziewczyny, to nie jest tak jak te panny tap model co nie mogę przytyć (straszne
), a na pytanie co dziś jadłaś odpowiadają zieloną herbatę piłam ![]()
Dziwne na moje też stanika nie ma
To co jest tylko na rozmiar A i K?
3 296 2011-05-14 21:09:28
Mika, ona sie w ogole nie krępuje przy mnie (on bardziej). Całuje go, obmacuje, piszczy i pierun wie co jeszcze robi
No i on jest srednio raz na tydzien, bo widuja się tylko gdy on przyjezdza do nas na mieszkanie, czasami ona jedzie do niego. Ja powiedziałam, że mnie to krepuje, gdy oni się tak zachowują, ale zupełnie do niej to nie dotarło. Niby zrozumiała, a gdy tylko on się pojawił, to zapomniała o naszej rozmowie.
3 297 2011-05-14 21:12:22
O lol, jak był u mnie kolega mieszkam z kuzynką każda ma swój pokój to kuzynka siedziała z nami
. Później poszła, ale otworzyła drzwi, jak jej grzecznie zwróciłam uwagę to powiedziała: "moje drzwi i moje zasady"
Przez mój pokój trzeba do niej przejść, ale jej pokój to jest jej intymna część naszego mieszkania
Za dużo sobie ta siksa pozwala ![]()
3 298 2011-05-14 21:14:00
truskaweczka19, ja tez pisze kilka sms na pare godzin, ale nie tak jak ona - wisze non stop na telefonie, to juz przesada ![]()
Nemezys, to trochę dziwna ta Twioja przyjaciolka. Może specjalnie tak robi? ja bym tak nie mogla, bym sie glupio czula. Mojemu facetowi by to nie przeszkdzalo, on moze sie calowac i przy Papieżu
ale ja nie preferuje takich zachowan,. dla mnie to sprawa miedzy chlopakiem a dziewczyna i nie nalezy mieszkac w to osob trzecich:) to jest w sumie brak szacunku do drugiej osoby, bo skoro ona sobie tego nie życzy i wcale sie nie dziwie, no to halo, ale cos jest nie tak. Może poigadaj dosadniej ze swoja przyjaciolka? tym bardziej, ze to sie czesto zdarza, a nie raz na ruski rok.
cherry, zielona herabta jest dobra
sama ją pije i mi smakuje jak zadna inna
i pije ja nie tylko p oto by schudnac, ale po prstu posmakowala mi ![]()
3 299 2011-05-14 21:19:13
Narazie jest spokój, bo ja prawie od miesiaca większosc czasu spędzam w domu (moja sisotra przyjechała, więc chcę z nią spedzić jak najwiecej czasu:)), więc on przyjeżdza, gdy mnie nie ma. No i jest cieplej więc jakoś tak się mijamy, bo najgorzej było w zimie - nie dość, że miałam doła z powodu mojej samotności, to jeszcze oni mi się całowali za uchem. Ale gdy jeszcze raz zdarzy się, że będę musiała nocować u kogoś zamiast na swoim mieszkaniu, to powiem jej dosadnie co o tym myślę.
Bo naprawdę dogadujemy się w 90% - 5% to jej chłopak, a drugie 5 %, to jej bałagan ![]()
3 300 2011-05-14 21:23:41
Nemezys, masz rację, bo ja tez bym tak ni wytrzymala i powiedziala jej po prostu, zeby sie opanowala troszkę:) rozumiem, ze sa stesknieni za soba, ale tez bez przesady, niech ida na dwor sie miziac
Tak, co do balaganu, to tez nie dogaduje sie z przyjaciolka
dobrze, ze ona tez ma kompleksy, to chociaz o tym mozna czasami pogawedziec, bo tutaj zdanie mamy identyczne ![]()
3 301 2011-05-14 21:24:50
A tam duże cycki... Lepiej mieć małe i jędrne. ![]()
Cherry ja bym się chętnie z Tobą gdzieś wybrała, ale pewnie mieszkasz daleko, bo ja to ze Szczecina, tam mnie wywiało.
A tak a propo skąd jesteście kochane? Bo w te wakacje zamierzam trochę pozwiedzać i fajnie byłoby się na jakąś kawkę czy herbatkę spotkać gdzieś. ![]()
3 302 2011-05-14 21:29:38
O to ja zapraszam do Wrocławia lub Opola:) w tych rejonach bede koczowac przez 3 miesiace wakacji
i chetnie na jakies lody, kawe, ciastka pójdę ![]()
3 303 2011-05-14 21:31:33
O w Dolnośląskim będę, bo jadę do rodzinki niedaleko (Zgorzelec).
Więc postaram się zahaczyć o Wrocław. ![]()
Co do Twojego chłopaka Moniko, to ja bym na Twoim miejscu jeszcze raz, jeszcze i jeszcze, aż do skutku rozmawiała, póki nie zrozumie, że jego zachowanie, czy teksty Cię ranią...
3 304 2011-05-14 21:33:58
London69, to daj znac, jak bedziesz w rejonach Wrocka:)
Pogadam z nim na pewno tylko poczekam na okazję, zeby tak z grubej rury nie zaczynać niczego. On prawie na każdym spotkaniu mówi coś odnośnie mojego wyglądu, więc okazja będzie nie jedna.
Dzieki Wam poprawil mi się humor, a już łapałam doła, ale przeszedł mi obok ![]()
3 305 2011-05-14 21:46:35 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-05-14 21:52:29)
Racja London ja oczywiście bez urazy dla nikogo wolę te średnie co mam niż bym miała mieć duże cycki. O wiele bardziej wizualnie mi się podobają małe i średnie od wielkich i myślę, że w moim poglądzie nie jestem osamotniona .
A takie jak moje myślę, że też mogą byc seksowne, w bluzce rzucają się w oczy i na pewno przykuwają uwagę .
Co do Twojego chłopaka Moniko, to ja bym na Twoim miejscu jeszcze raz, jeszcze i jeszcze, aż do skutku rozmawiała, póki nie zrozumie, że jego zachowanie, czy teksty Cię ranią...
Dokładnie London .
London a do Wawy może zawitasz kochana ?? ![]()
Nemezyes nie dziwię się Ci, że wkurza Cię, że obok koleżanką całuje się ze swoim i o Tobie zapomina jakbys nie liczyła się nigdy. To też brak kultury. Kiedyś była u mnie koleżanka z chłopakiem w domu i nagle on tez tak niekulturalnie zaczął się do niej dobierać przy mnie, uważam , że to przesada, ale ona sądzi tak samo dlatego dała mu znać, że w tym momencie nie chce. Ja też przy koleżance nie mogłabym przy koleżance całować się z facetem. i zapomnieć o bożym świecie .
3 306 2011-05-14 21:50:05
Ja mam małe cycki i nawet stanik 75B jest za duzy
no ale trudno, staram się ubieram bardziej obcisle bluzki, zeby jakos podkreslic ten biust, by nie wygladal na takiego malego, jakim jest naprawde
mam nawet parę bustionoszów push up z tymi poduszeczkami i teraz jak jest lato chyba zacznę w nich chodzic, aby optycznie powiekszyc piersi heh
3 307 2011-05-14 21:52:09
Z pewnością dam znać.
Truskawko będę w Wawce w Ursusie u kuzynki. ![]()
Pewnie, rozmowa jest najważniejsza.. Może w końcu zrozumie!
3 308 2011-05-14 21:53:13
To jak tak, to naprawdę blisko do mnie i wtedy mogłybysmy się spotkać ![]()
3 309 2011-05-14 21:53:41
Ja właśnie szukam coś na moje piersiątka i nie ma nic
Nie ma nic ładnego w rozsądnej cenie ![]()
3 310 2011-05-14 21:55:09
Szkoda, ze nie mozna zaplanowac jakiegos wiekszego spotkania, bo kazdy jest z innych rejonow:/ ale chociaz takie spotkania dwuosobowe będą też udane i ja chętnie poznam osoby z tego forum ![]()
Teraz pisze z nim smsy i zauwazył, że jestem jakaś smutna, spytał sie dlaczego i mu napisalam, ze przez te jego teksty. To zaczął mnie przepraszac, obiecywać, ze wiecej już nie bedzie tak mowil, ze byl glupi, i nastepnym razem jak cos takiego powie, to mam mu dac w łeb. I zapewniał mnie, ze mnie kocha i chce byc ze mna na dobre i złe.
3 311 2011-05-14 21:59:06
W warszawie mam brata i we wrzesniu bylam u niego na tydzien. Kurde, szkoda, e wtedy nie bylo mnie na tym forum, moze udaloby sie jakos zgadac i spotkać:) teraz na pewno mnie nie bedzie, bo idę do roboty do Wrocka, ale tak jak pisalam - chętnie spotkam się z kimś tylko prosze dac mi cynka ![]()
A na moje cycusie kupilam sobie dzisiaj dwa biale biustonosze po promocyjnej cenie 5.99 za jeden
wszystkie białe mi juz tak wyblakly staniki, ze wstyd w nich chodzic:)
3 312 2011-05-14 22:00:24
Szkoda, ze nie mozna zaplanowac jakiegos wiekszego spotkania, bo kazdy jest z innych rejonow:/ ale chociaz takie spotkania dwuosobowe będą też udane i ja chętnie poznam osoby z tego forum
Teraz pisze z nim smsy i zauwazył, że jestem jakaś smutna, spytał sie dlaczego i mu napisalam, ze przez te jego teksty. To zaczął mnie przepraszac, obiecywać, ze wiecej już nie bedzie tak mowil, ze byl glupi, i nastepnym razem jak cos takiego powie, to mam mu dac w łeb. I zapewniał mnie, ze mnie kocha i chce byc ze mna na dobre i złe.
Rzeczywiście szkoda, bo gdybyśmy mieszkały blisko, to spotkałabym się z Wami nawet w tym tygodniu,nie byłoby z tym żadnego problemu.
Wow.. jaka zmiana, oby naprawdę dotrzymał słówa i było ok, tego z całego serca życzę ![]()
3 313 2011-05-14 22:02:03 Ostatnio edytowany przez London69 (2011-05-14 22:02:20)
Oooo, dobrze, że pisałaś 'smutnym tonem', że tak to nazwę. Jednak stać go na skruchę. ![]()
Pewnie dziewczynki, jeszcze dam Wam dokładnie znać, jeśli będę jechała.
Oczywiście jesli Wy będziecie gdzieś niedaleko Szczecina to również zapraszam. ![]()
Ja mam ledwo, ledwo 75B i zawsze miałam problem z biustonoszem... Było tak dopóki przyjaciółka nie wyciągnęła mnie do Triumpha, ekspedientka mnie zmierzyła i idealny biustonosz mi dobrała. Skusiłam się na jeszcze jeden i muszę powiedzieć, że są one bardzo wygodne i wytrzymałe. Więc warto wydać troszkę więcej pieniędzy dla wygody naszych piersi. ![]()
3 314 2011-05-14 22:02:46
truskaweczka19, pewnie dlatego, ze napisalam mu dość dosanie i to drukowanymi literami i z wykrzykniekiem
jak widac do faceta trzeba prosto z mostu walic, a nie owijac w bawelne bo inaczej nie skuma. Mam nadzieje, ze przemyśli troche swoje zachowanie i będzie już ok. Badz co badz dziekuje bardzo za rady i wysluchanie
:*:*
Oj tez bym sie mogla spotkac za tydzien w weekend we Wrocku, bo będę akurat, a tak to dupa ![]()
3 315 2011-05-14 22:02:48
Mika gdzie tak tanio kupiłaś?
Mój bielutki piękniutki po jednym praniu jest szary ![]()