I od czego zacząć... Gość- sąsiad. Zabójczy, jednak nie potrafił mnie sobą na długo zainteresować... Wyłącznie- piękna przyjaźń
. Randka... I pomyśleć, że jeszcze kilka miesięcy temu, byłam najszczęśliwszą pod słońcem dziewczyną, którą obdarowano- słodkim smakiem miłości... Kiedyś, miałam okazję poznać (przynajmniej, tak myślałam) fantastycznego mężczyznę, i niestety- małymi kroczkami, próbuje o nim zapomnieć, więc randka, przeważnie kończy się jeszcze- kolejną przyjaźnią. Na początku, jest świetnie- wielka euforia, fascynacja mężczyzną...
A później? Zaczynam się zastanawiać, co ja właściwie najlepszego wyprawiam?
I zamiast się cieszyć, odchodzę bez słów... A później, słyszę, że się bawię mężczyznami, że jestem nieodpowiedzialna, etc. Oczywiście, mają rację- kiepska ze mnie Istotka
. Okay, koniec dramatu
. A teraz, coś bardziej optymistycznego
. Przed chwilką, skończyłam się uczyć- uff... A jutro/dziś- wolne
. I co ja będę robić? Hmm... Pewnie, oddam się lenistwu, później (czyt. po 13.00) pojadę na ściankę, a po ściance 'coś' namaluje, tylko muszę kupić płótno, ostatnio- dość często mazałam
. Hmm... A może, dodam na YouTube filmik, jak 'pięknie' gram na fortepianie
. No co? Muszę się jakoś podbudować hahaha... Oczywiście, żartuję!
Wspominałam, że zostałam wyproszona z zajęć? ...a może lepiej, zamilknę
.
...i co by tu jeszcze naskrobać? Rozbudziłam się
. I kto mi zaśpiewa kołysankę, jak nikogo już nie ma?
Ehh... Wiedziałam, że na Was, to zawsze mogę liczyć
.
Idę, po mądrzyć się na forum
. Może akurat, Ktoś mnie doceni
.
A, i Witam serdecznie, nową koleżankę Julię
. Wiktoria, miło mi.
Mika, wyznawaj zasadę: Niech sie wstydzi, ten kto widzi...
. Mężczyźni, na poziomie- nie wytykają dodatkowych kilogramów- buraki, owszem. Powiedz mu, że kochasz siebie taką, jaką jesteś. Naucz się, śmiać z jego żenujących żartów.
Życzę, słodkich snów. Dobranoc.
http://www.youtube.com/watch?v=Eb2fwb6j … re=related