akina kobieta może byc normalna i nieco "pokręcona" tak jak ty, to przeciez nic złego
nikt tu nie mówi że kobieta "normalna = szara myszka", poprostu ja preferuje połączenie "kobieta normalna + szara myszka" (ale pewnie nie do przesady) ![]()
Podobne tematy
każda kobieta jest wyjątkowa ![]()
na swój sposób ![]()
Jesli jestescie to gdzie? Nie siedzimy w domu i nie czekamy az zapukacie. Szukamy Was.
tia szukamy się nawzajem i znaleźć nie możemy
takie życie ;p
Może źle szukacie albo wybieracie te nienormalne?
to już niczyja wina akurat ![]()
Może źle szukacie albo wybieracie te nienormalne?
to już niczyja wina akurat
Nienormalne hmmmmmmmmmmmmmm. ciekawe co sie pod tym pojęciem kryje- zołza !!!!!!!!!!!!!!!?????????????!!!!!!!!!!!!!!!????????????????
Całe życie czegoś szukamy... mówi się , że gdzieś tam jest nasza druga połówka jabłka czy tam pomarańczy, tylko pytanie gdzie? My też szukamy normalnych, porządnych facetów i tez jakoś ich za bardzo nie widać...tak to już jest , jednym bardzo łatwo się odnaleźć a inni szukają się szmat czasu ![]()
Miłość przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie...znam wielu ludzi którzy tak jak ty szukali swojej drugiej połówki, że chcieli się już ustatkować i chodzili na randki w ciemno, spotykali się z ludźmi z czat-u lub z innych portali, lecz ciągle to nie było to......więc się poddawali mysleli, że już do końca życia będą sami...aż tu pewnego dnia jeden przypadek sprawił że poznali tą swoj,ą drugą połówkę.....a to tylko dlatego że przestali jej szukać.......
Nie oszukujmy się ideałów nie ma na ziemi ale każdy i każda chcieliby miec takiego prawie-ideała, w swoich poszukiwaniach koncentrujemy się na tym jak on/ona powinien/a wyglądać a zapominamy o wnętrzu o tym co tak naprawde najważniejsze..
takie dziewczyny są wszędzie wystarczy się tylko dobrze rozejrzec..nie zwracaj uwagi na te wystrojone wymalowane bluzgające..tylko na te co nie chcą się może wyróżniac..
Jagoda18 i fammefatale - proszę o trzymanie się tematu wątku. To nie jest miejsce na osobiste dygresje i złośliwości. Usunęłam Wasze posty, które nie miały nic wspólnego z tematem. Mam nadzieję, że dalsza dyskusja potoczy się we właściwym kierunku
takie dziewczyny są wszędzie wystarczy się tylko dobrze rozejrzec..nie zwracaj uwagi na te wystrojone wymalowane bluzgające..tylko na te co nie chcą się może wyróżniac..
Ech i takie mogą być normalne.. i pod taka otoczką skrywają coś wartościowego?
Szkoda ze takie dziewczyny nie robią pierwszego kroku ![]()
78 2010-08-13 10:23:43 Ostatnio edytowany przez Ansja (2010-08-13 10:25:34)
Hmm.. zastanawia mnie co oznacza stwierdzenie "normalne dziewczyny" ?
Można to wypunktować, przedstawić w formie diagramu ?
Takie stwierdzenie wywołuje na mojej twarzy uśmiech, bo dla mnie czymś normalnym jest np. spanie nago, a dla kogoś innego to przejaw świntuszenia
I wtedy co, według większości społeczeństwa można mnie zakwalifikować do osób nienormalnych, bo robię to co lubię? Nie wspominając o "ciemniejszych grzeszkach" ![]()
Coś, co dla jednej osoby jest dziwne, dla drugiej to np.sposób bycia/ życia.
Normalność to pojęcie względne, nie da się go zdefiniować w jasny i konkretny sposób.
Hmm.. zastanawia mnie co oznacza stwierdzenie "normalne dziewczyny" ?
Można to wypunktować, przedstawić w formie diagramu ?
Takie stwierdzenie wywołuje na mojej twarzy uśmiech, bo dla mnie czymś normalnym jest np. spanie nago, a dla kogoś innego to przejaw świntuszenia
I wtedy co, według większości społeczeństwa można mnie zakwalifikować do osób nienormalnych, bo robię to co lubię? Nie wspominając o "ciemniejszych grzeszkach"
Coś, co dla jednej osoby jest dziwne, dla drugiej to np.sposób bycia/ życia.
Normalność to pojęcie względne, nie da się go zdefiniować w jasny i konkretny sposób.
też zadałam to pytanie
w pełni sie z tobą zgadzam. może ktoś w końcu wyjaśni co kryje sie pod pojeciem normalna i nienormalna( jeżeli taka istnieje) dziewczyna.:) ![]()
Normalna...Może taka zwyczajna ? Taka...hmmm.Ale czy 'nie-zwyczajna' jest w czymś gorsza ? Najlepiej,jak osoba,która załozyła wątek się wypowie,bo też nie wiem,co się kryje pod tym wyrażeniem.
Normalny może być każdy jak to napisała Ansja. Dziewczyna wytapetowana i wypacykowana może uważać, że jest normalna. No bo nie jest? Jest.
Moim zdaniem nienormalni- tak się potocznie mówi na osoby mające nierówno pod sufitem
Ale zgadzam się z moją poprzedniczką- może nam wyjaśnisz Sadman tą normalność wg Ciebie ? ![]()
oj dziewczyny, dziewczyny tworząc ten temat nawet nie myślałem, że zaczniecie się zastanawiać nad tym co znaczy normalność:) Zgadza się, że ta normalność dla każdego może znaczyć co innego. Dla mnie dziewczyna normalna to przede wszystkim taka, która jest inteligentna, błyskotliwa, zabawna i która nie jest oderwana od rzeczywistości tzn wie co to są problemy dnia codziennego a nie żyje tylko tym co się stało w jej ulubionym serialu i kto się z kim rozwiódł
Ansja myślę że spanie nago lub też nie, nie ma wpływu na to czy ktoś jest normalny
nawet się nad tym nie zastanawiałem czy na podstawie stroju do spania robić selekcje wśród dziewczyn
Wszystko co napisałem to oczywiście tylko mój punkt widzenia i nie należy go uogólniać, bo np dla innego faceta dziewczyna śpiąca nago może być nienormalna albo zboczona, a dla mnie nie ma to znaczenia ![]()
Hej;PKtoś mnie widzi-ja uważam sie za normalną;)-ogólnie jestem skromna.........więc nie wiem czy pisac cos o sobie...Forum mnie zaciekawiło;)-Nie da się wskazać miejsca,gdzie pozna się tą jedna.... to tak jakby Wam wróżka powiedziła...Tak racja my się nieukrywamy..........ja np głównie jak nie mam co robić to chodze do parku;P,codziennie jestem w sklepie(czasem nawet dwa,trzy razy).....chodze tez do szkoły-no teraz na studia się wybieram;P...bywam na nk,facebooku......na dyskotece czy mozna nas spotkac-hem bardzo rzadko raczej:ja byłam 6 razy w zyciu;)-dwa razy z byłym juz teraz chłopakiem,raz na sylwestrze........jak sie ktoś nudzi to i czasem może przyjdzie do klubu.....Ja tez szukałam dwa lata kogos- miałam kilka propozycji,ale te osoby mnie nie urzekły swoim zachowaniem;)- az po pewnym czasie jakis kolega mojej kolezanki zobaczył jakie komentarze dodaje na nk-mówił, ze widzi we mnie inteligencje:dogadywalismy sie swwietnie..tematów nie brakło;P-nom chodzilismy ze soba,ale to się rozpadło....głównie przez zazdrosc.......(nie moja)-ale wtedy gdy nie szukałam on się pojawił;}-hymmm kiedys myslałam ,ze przyjazn-to nie jest silne uczucie(tzn zanim znalazłam swoje przyjaciółki),a miłośc to juz w ogóle potęga;D.....a czy piegowata....niska....gruba-oznacza , ze jest bardziej normalna.....heh nie....ja znam dziewczyna bardzo grubą-no i ma chłopaka(ładnego)-jest pewna siebie,ale jakze fałszywa...tzn lata za innym chłopakiem-i tez smieje sie z innych................
Witaj.Szacuneczek dla ciebie za ten post mile mnie zaskoczyłeś :-) ja 23 latka ale już mężatka.Nie jestem szczęśliwa w związku bo bardzo mi brakuje miłości przytulenia wsparcia rozmowy :-( cóż..... Życze powodzenia w szukaniu tej jedynej,a gdy już ją znajdziesz dbaj o nią i o miłość aby iskra nie wygasła,tak jak w moim przypadku :-(
hej ciesze sie,ze zostałam zauwazona -ja mam dopiero 19 lat(25 sierpien koncze)-ale własnie ten pierwszy zwiazek słabl-gdy ta magia zanikała....zazdrosc odsuwała nas od siebie...no i potem miał tez do mnie zale np ze za mało pisze...teraz wiem ,ze to trzeba pielegnowac-bo samo to i silne uczucie wygasnie.......
86 2010-08-16 21:01:33 Ostatnio edytowany przez mariusz20 (2010-08-16 21:37:05)
Witam wszystkich. sadman uwierz, że i ja chciałbym mieć taką:)...także nie lubię chodzić na imprezy do klubów, pubów. Wolę już coś spotkać się skromnie w kilka osób..wiesz jaki byłby najlepszy sposób wyjść właśnie na miasto do parku itp. i podejść do jakiejś dziewczyny i jakoś zagadać. Np. dziewczyna czytająca książkę w parku, samotnie spacerująca po plaży, lesie i różne tam. Nie martw się one pewnie także by chciały swojego normalnego księcia z bajki:)...tylko właśnie trzeba dobrze szukać sam mam nadzieję, że taką znajdę kiedyś..... Normalna:spokojna, miła, romantyczna, czuła a przede wszystkich kochająca:)...nienormalna: bawiąca się uczuciami, niewiedząca czego chce, olewająca itp. Chciałbym właśnie pokochać z wzajemnością...hmmm nie wiem co tu jeszcze dodać bardziej obawiam się odrzucenia przez kogoś niż ja miałbym zrobić to pierwszy...samotność i odrzucenie to najgorszy ból na tym świecie ale da się z tym żyć...
No Mariusz pozdrawiam......hym mysle, ze taka jestem i masz racje : spokojna, miła, wrazliwa, romantyczna....z tym podchodzeniem w parku masz racje -do mnie tez w taki sposób kiedys ktoś zagadał;D-zycze Wam optymizmu;D
...Hmmm....dla mnie taka dziewczyna jak Ty to byłby prawdziwy skarb. Pragnę przeżyć najbardziej romantyczną miłość w swoim życiu...ah te marzenia ciężkie do spełnienia. Ale mam zawsze jakąś małą nadzieję.:)
...Hmmm....dla mnie taka dziewczyna jak Ty to byłby prawdziwy skarb. Pragnę przeżyć najbardziej romantyczną miłość w swoim życiu...ah te marzenia ciężkie do spełnienia. Ale mam zawsze jakąś małą nadzieję.:)
Ale z ciebie romantyczny facet..................rzadki okaz
ale taki powinien byc każdy facet
No i wkoncu ktoś nam powiedzial kogo określamy mianem nienormalnej dziewczyny:)
pozdrawiam i trzymam kciuki:)
Dziękuje:)...tylko ciężko znaleźć dla mnie tą jedyną...ostatnio bardzo przejechałem się na pewnej osobie nie będę mówił szczegółów ale powiem, że bardzo mnie to zabolało (odrzucenie) trochę wstyd mi się przyznać ale jestem dosyć wrażliwą osobą i za bardzo przywiązuję się do ludzi nie wiem czy to dobrze czy nie ale cóż nic na to nie poradzę:)...może za mocno się starałem?....cieszę się, że tutaj mogę z wami się podzielić tym co czuję i wogóle.....chociaż to nie dla mnie forum:)...a teraz znowu pozostała mi samotność:)...mam 20 lat mogę przecież szaleć itp.:)...ale myślę o związku bardziej poważnie nie to żeby się już od razu żenić i zakładać rodzinę ale mieć kogoś bliskiego i spędzać z tą osobą jak najwięcej czasu....być z nią na dobre i na złe, wspierać...no poprostu kochać ponad życie:)
jeżeli masz to coś to napewno kogos znajdziesz. to że jestes romantyczny, i takii....czuły jest jak najbardziej ok ale nie zapominaj ,ze kobieta szuka bezpieczeństwa więc męskośc( chodzi mi o zachowanie i sposób bycia) jest jak najbardziej wskazana.( nie mówie w imieniu innych tylko moim:)
Dziękuje:)...tylko ciężko znaleźć dla mnie tą jedyną...ostatnio bardzo przejechałem się na pewnej osobie nie będę mówił szczegółów ale powiem, że bardzo mnie to zabolało (odrzucenie) trochę wstyd mi się przyznać ale jestem dosyć wrażliwą osobą i za bardzo przywiązuję się do ludzi nie wiem czy to dobrze czy nie ale cóż nic na to nie poradzę:)...może za mocno się starałem?....cieszę się, że tutaj mogę z wami się podzielić tym co czuję i wogóle.....chociaż to nie dla mnie forum:)...a teraz znowu pozostała mi samotność:)...mam 20 lat mogę przecież szaleć itp.:)...ale myślę o związku bardziej poważnie nie to żeby się już od razu żenić i zakładać rodzinę ale mieć kogoś bliskiego i spędzać z tą osobą jak najwięcej czasu....być z nią na dobre i na złe, wspierać...no poprostu kochać ponad życie:)
Myślę, że to nie jest ani złe ani dziwne
Bo gdzies tam w środku każda osoba jakoś pragnie mieć kogoś blisko. Bo człowiek w końcu to istota społeczna,a miłość nadaje życiu sens
Odnośnie tej normalności moje Netkobietki.. ja uważam że nie ma w tym temacie za bardzo co filozofować i rozmyślać, rozgraniczać. Logicznym jest przecież, że normalna osoba to taka która ma swoje przyzwyczajenia, jest naturalna i można z Nią przeprowadzić rozmowę na poziomie. Nie uważam, żeby np wytapetowana laska była osobą normalną
Ok, z niektórymi można normalnie pogadać i spoko.. ale jednak coś jest nie do konca tak jak byc powinno kiedy widzimy taką solarę na szpilach 15 cm, do tego mini i niewiadomo co. Normalna powinna byc kobieca, mieć poczucie taktu..i wiele by tak wymieniać. Raczej wszyscy możemy po rozmowach z jakąś osobą stwierdzić, czy wszystko jest z nią w porządku
Spanie nago? a co to za problem.. bardzo fajna sprawa według mnie
I to jest po prostu jakies przyzwyczajenie. Robisz to bo to lubisz i nie boisz sie o tym mówić - a w dodatku robisz to wnormalny sposob, a nie krzyczysz calemu swiatu "Ludzie! ja spie nago!"
Takie jest moje skromne zdanie kobietki.. i nieliczni, ale jednak obecni tu mężczyźni
Zreszta wiecie.. myślę, że w tej dobie wielu facetom tez zalezy przede wsyztskim na "naturalności" i to właśnie (tak mi się zdaje) w dużej mierze kryje się pod pojęciem "normalności"
Nie wiem.. może się mylę, ale chyba jednak to tez jest istotna kwestia. ![]()
P.S. bardzo podoba mi się temat. Ciekawy watek i dyskusje ![]()
93 2010-08-16 23:24:38 Ostatnio edytowany przez mariusz20 (2010-08-16 23:35:08)
jagoda18 hmmm....wiem o co Tobie chodzi:)...nie no aż tak źle ze mną nie jest:)...potrafię się zachować jak prawdziwy mężczyzna....więc o swoją męskość nie muszę się martwić:):)
Beton,ja myślę że z tapetą, mini i w szpilach, ogólnie z dosyć wyzywającym strojem można być właśnie takim:
Normalna:spokojna, miła, romantyczna, czuła a przede wszystkich kochająca
Mało tego, ja poznałam nawet niejedną taką osobę
"normalność" moim zdaniem można oceniać tylko i wyłącznie po poznaniu człowieka. Niejedna pani w sweterku, dżinsach i okularach może okazać się niezłą zołzą...
Beton,ja myślę że z tapetą, mini i w szpilach, ogólnie z dosyć wyzywającym strojem można być właśnie takim:
mariusz20 napisał/a:Normalna:spokojna, miła, romantyczna, czuła a przede wszystkich kochająca
Mało tego, ja poznałam nawet niejedną taką osobę
"normalność" moim zdaniem można oceniać tylko i wyłącznie po poznaniu człowieka. Niejedna pani w sweterku, dżinsach i okularach może okazać się niezłą zołzą...
Owszem, mozna.. ale jednak nie zaprzeczymy faktom, bo to sa naprawde ewenementy- takie przypadki
Oczywiscie stwierdzam na podstawie swojego zycia i tych osob ktore gdzies tam kiedys na jego drodze poznalam
Takze to moje zdanie. Udalo mi sie poznac tak naprawde 2 takie dziewczyny w swoim zyciu. Ze mimo tego ze wygladaly jak... to mozna bylo z nimi porozmawiac i normalnie rozumowały.. a cała reszte wrzucilabym do jednego kontenera "plastic" czy coś w ten deseń. No nie oszukujmy się ![]()
96 2010-08-17 00:01:53 Ostatnio edytowany przez sadman (2010-08-17 00:04:01)
Widzę tutaj coraz więcej samców, ale to dobrze
mariusz20 fajnie, że napisałeś cechy dziewczyny nienormalnej ( nie wykazałem się inteligencją i nie napisałem tego
) teraz przynajmniej wiem, że moja niedawna i jak na razie największa miłość nie była normalna bo olewała mnie totalnie, mówiła miłe rzeczy żeby potem je odwołać a na końcu stwierdziła, że nie potrzebuje teraz chłopaka
Ale co do samotnej dziewczyny siedzącej w parku i czytającej książkę albo spacerującej po lesie to jest to dla mnie mało prawdopodobne, a to dlatego, (oczywiście to tylko moje zdanie) że takie dziewczyny których my szukamy i z którymi chcielibyśmy się związać spędzają czas w domu lub też w niewielkiej grupie przyjaciółek gdzieś na uboczu, pewnie dlatego, że widzą tak jak i my faceci, te wytapetowane laski o których wspomniała Beton. Różnica polega na tym, że my faceci widząc takie albo się brzydzimy albo przynajmniej czujemy się nieswojo, a taka perełka na które jest zapotrzebowanie widząc te solary
( już sam nie wiem jak je nazwać
) ma kompleksy bo nie ma takiej opalenizny, bo nogi nie takie długie, bo nie ma takiej mini i białych kozaków ( bleee
) a pewnie powinna mieć bo większość dziewczyn ma i faceci tylko na takie zwracają uwagę
( co jest nie prawdą, patrzcie np na mnie i mariusz20
), w wyniku czego czują się wyobcowane i wolą się nie pokazywać ponieważ czują się gorsze ( zupełnie niepotrzebnie ). To tylko taka moja teoria ( może durna
) i możecie się z nią nie zgadać, byle mnie tylko nikt tu teraz nie zwyzywał ![]()
Widzę tutaj coraz więcej samców, ale to dobrze
mariusz20 fajnie, że napisałeś cechy dziewczyny nienormalnej ( nie wykazałem się inteligencją i nie napisałem tego
) teraz przynajmniej wiem, że moja niedawna i jak na razie największa miłość nie była normalna bo olewała mnie totalnie, mówiła miłe rzeczy żeby potem je odwołać a na końcu stwierdziła, że nie potrzebuje teraz chłopaka
![]()
Ale co do samotnej dziewczyny siedzącej w parku i czytającej książkę albo spacerującej po lesie to jest to dla mnie mało prawdopodobne, a to dlatego, (oczywiście to tylko moje zdanie) że takie dziewczyny których my szukamy i z którymi chcielibyśmy się związać spędzają czas w domu lub też w niewielkiej grupie przyjaciółek gdzieś na uboczu, pewnie dlatego, że widzą tak jak i my faceci, te wytapetowane laski o których wspomniała Beton. Różnica polega na tym, że my faceci widząc takie albo się brzydzimy albo przynajmniej czujemy się nieswojo, a taka perełka na które jest zapotrzebowanie widząc te solary
( już sam nie wiem jak je nazwać) ma kompleksy bo nie ma takiej opalenizny, bo nogi nie takie długie, bo nie ma takiej mini i białych kozaków ( bleee
) a pewnie powinna mieć bo większość dziewczyn ma i faceci tylko na takie zwracają uwagę
( co jest nie prawdą, patrzcie np na mnie i mariusz20), w wyniku czego czują się wyobcowane i wolą się nie pokazywać ponieważ czują się gorsze ( zupełnie niepotrzebnie ). To tylko taka moja teoria ( może durna
) i możecie się z nią nie zgadać, byle mnie tylko nikt tu teraz nie zwyzywał
Zgadzam się
Jejciu.. gdzie się tacy faceci jak Wy podziewają na tym świecie.. tak normalnie rozumujący....
Bo nie oszukujmy się.. wiele dziewczyn teraz to plastiki w bialych kozaczkach, a wielu facetow z kolei -to półgłówki latający z wywieszonymi jęzorami w poszukiawniu łatwych panienek wlasnie
Eh. Koło się zamyka.
Ale dzięki Waszym wypowiedziom nie przestaję wierzyć w to, że są też i normalni- tacy którzy też chcą naprawdę coś budowac, kochac i być kochanymi ![]()
98 2010-08-17 00:37:58 Ostatnio edytowany przez mariusz20 (2010-08-17 00:43:21)
Sadman zgadzam się z tym co napisałeś:)...dla mnie wygląd także nie ma większego znaczenia liczy się to co jest wewnątrz duszy...Nawet jak to powiedzieliście "solary":) znam jedną taką to tylu chłopaków już miała że....nic na poważnie byle żeby się zabawić:)...a takich jak my to pewnie by wyśmiała:)...eh wogóle mnie takie nie interesują:)
Wolę czekać na tą "perełkę" niż np. solar chciałby się ze mną przespać...odrazu bym podziękował nie potrzebuję nikogo na jedną noc...+ dodatkowo na drugi dzień wszystkie jej koleżaneczki by o tym wiedziały hehe:)
Beton, dzięki:)..a gdzie się podziewają takie dziewczyny jak Wy:)...
Nie ma za co dziękować.. to po prostu prawda
Miło jest widzieć, że są takie osoby, którym zleży na uczuciu i na jakiejś więzi
Bo to piękne i w dzisiejszych czasach niezbyt powszechne. Bo nie tym chwalą się "faceci" ... raczej slysze o tym ilu to oni nie zaliczyli i ile to oni nie zarabiają. I co wtedy? Załamuje ręce i myślę "jejciu.. czy oni sa naprawdę tak ułomni?" A jednak nie
Jednak sa jeszcze tacy, którzy zdrowo myślą ![]()
Uczucie, więź...na razie nic innego nie pozostaje jak tylko czekać mając nadzieję, że w końcu się uda....dobra idę już spać bo normalnie oczy same się zamykają....dobranoc:)...nie żałuję, że zawitałem na te forum...przynajmniej tutaj mogłem porozmawiać otwarcie i szczerze:)...
jagoda18 hmmm....wiem o co Tobie chodzi:)...nie no aż tak źle ze mną nie jest:)...potrafię się zachować jak prawdziwy mężczyzna....więc o swoją męskość nie muszę się martwić:):)
no i bardzo dobrze:) ja nie powiedziałam że nie jestes meski- po prostu tego nie wymieniłes
102 2010-08-17 10:53:37 Ostatnio edytowany przez Ansja (2010-08-17 10:54:37)
sadman- ja nie mam białych kozaów (blee...), mam naturalnie białą karnację (solarium- blee..
), kreuję swój własny świat sama lub przy pomocy Przyjaciół i wcale nie czuję się przez to gorsza
Wręcz przeciwnie, ponieważ nie powielam zachowań, postaw tak powszechnych obecnie. Szary tłum bywa pociągający, ale ja wolę mój świat, do którego wpuszczam kogo i kiedy chcę
Beton- masz rację, nie ma co filozofowac
Ale fajnie poznac zdanie innych osób na temat tego , jak ową "normalnosc" postrzegają.
A co do stroju, w którym się śpi.. Może on byc wyznacznikiem tego czy ktoś ma "równo pod sufitem" ![]()
hemmm nie ma 100 procentowej racji , ze my siedzimy w domu albo w gronie przyjaciół-tak spędzamy 50 procent dnia , a drugie 50 na dworze.....jak jade do jakiegos miasta to bardzo czesto ide do parku i czytam ksiazke przez jakies 3 godz....tak samo w moim miasteczku gdy jest mi smutno;(-ide nad jezioro badz plac zabaw i siedze tam...............jak juz mowiłam chodze do sklepu...itp.....
Mariusz a moze na tym sensownym forum jest ktos z twojej okolicy;)-gdzie mieszkasz???
104 2010-08-17 13:43:13 Ostatnio edytowany przez Ansja (2010-08-17 13:46:25)
Nurtuje mnie kwestia przesiadywania w parku np.
Wiele razy siedziałam na ławce z książką albo i bez .. I nigdy nikt mnie nie zaczepił- może czytałam nieodpowiednią książkę?
Może "Był sobie chłopiec" wskazywał na to, że jednak nie potrzebuję kontaktów damsko- męskich?
Zaczepiono mnie natomiast w sytuacji, kiedy zryczana siedziałam pod blokiem. Musiałam wyglądac bardzo atrakcyjnie obśliniona i z rozmazanym tuszem na policzkach
Chłopak zapytał czy wszystko w porządku i chyba z ulgą usłyszał z moich ust, że tak
Zaraz potem odszedł, a szkoda..
Wracając do pytania zawartego w temacie... Gdzie szukac? Przewrotnie odpowiem, że tam, gdzie istnieje nienormalna możliwośc spędzenia czasu
Mnie można spotkac na najwyższym piętrze klatki schodowej, albo na leśnej polanie ganiającą za zającami ![]()
to nie jest ok że ocenia sie człowieka po wygladzie. to że jestem ładna nie oznacza że facet ma mnie traktowac jak maskotke z ktorą można sie pokazac w pubie. piękno chyba nie wyklucza z grona normalnych i jeżeli ktoś mysli że ładna zadbana to mysli tylko o sobie to sie grubo myli. takie postzreganie kobiet nie dośc że jest krzywdzące to w dodatku niesprawiedliwe. ja może nie chodze do solarki i nie maluje sie (bo poprostu mam taka urode- miodową) ale Niektore kobiety musza sie wymalowac bo to podnosi im samoocene. nikt nie może im tego zabronic. ale solara i butki 20 cm to rzeczywiscie przesada-ale jesli ktos lubi to prosze bardzo
dla mnie nawet majtki z golfem moze nosic.
WSZYSTKO ZALEZY OD CHARAKTERU:)
106 2010-08-17 14:11:28 Ostatnio edytowany przez mariusz20 (2010-08-17 14:20:30)
Ansja ja gdybym spotkał płaczącą dziewczynę na pewno zostałbym z nią dłużej...sam byłbym zmartwiony czemu ktoś płaczę...no nie zostawiłbym tego tak jak w Twoim przypadku...
A co do parku albo innych miejsc to niestety nie miałem jeszcze takiej okazji:)...ale gdy tylko się nadarzy postaram się ją wykorzystać...później tylko zawracałbym sobie głowę, że miałem szansę, a nic nie zrobiłem w tej mierze aby chociaż podejść i spróbować...wiedząc, że druga taka szansa może się nie powtórzyć:)
mariusz- myślę, że tylko naprawdę odważny facet zostałby wtedy ze mną
Bo jednak wtedy każdy podchodził do mnie na własne ryzyko
Chłopak był naprawdą przyjemny z wyglądu i głosu, ale się spłoszył. Może mieli na to wpływ inni ludzie, którzy przechodzili obok.. Nie wiem, w każdym razie już go nie spotkałam.
Mówisz, że wykorzystałbyś okazję.. Ale co byś powiedział? "Hej, poczytac Ci?" ![]()
Nie:)...ale uwierz mi wymyśliłbym coś innego,miłego no nie wiem coś "niespotykanego" jakby się spłoszyła albo powiedziała coś niemiłego trudno świat się nie zawali przecież trzeba próbować gdzie indziej:):)...
mariusz- właśnie! "coś niespotykanego", ale co to by było ?
Bardzo mnie to ciekawi. Może sama tak zagadam do jakiegoś przystojniaka w parku
A może.. "Ale twoja książka ma ładną okładkę.. Mogę dotknąc?" ? ![]()
moge to samo powiedziec o facetach, gdzie oni są, jak juz którys mi sie spodoba to zawsze ma krytyczna wadę (wyglad lub charakter).
Ansja...a może sytuacja na plaży...."Hej mogę Tobie zabrać kilka minut z Twojego życia...usiądziemy razem i obejrzymy zachód słońca":)..nie wiem kurde pewnie po takim czymś byłbym pewnie spalony hehe:)ale spróbuje co mi tam:)
O rany, od razu chcesz coś zabierac?
Ale masz rację, trzeba próbowac
Może trafisz na kobietę, która tych kilka minut Tobie poświęci.
Na mnie zadziałałby tekst z cyklu: "Ale gorąco, chyba schowam się w Twoim wielkim cieniu". Co tam, grunt to oryginalnośc ![]()
Może...:)...wiesz co nawet jak nie zapomnę wykorzystam ten Twój tekst:):)...oczywiście gdy nadarzy się okazja...nie sądziłem, że aż tak polubię tutaj pisać:):)...hmm....z porządnymi "normalnymi":) kobietami oczywiście:):)
nie sądziłem, że aż tak polubię tutaj pisać:):)...hmm....z porządnymi "normalnymi":) kobietami oczywiście:):)
![]()
Cudzysłów dużo "mówi" o tej naszej normalności
Przynajmniej o mojej, tak czuję
Spoko, ja sama lubię się wygrzewac we własnym cieniu ![]()
Hmm...potrzebuję właśnie takiej kobiety jak napisałem wcześniej:):)...a nie zimnej i mającej wszystko gdzieś...nienormalnej:)...chyba by mnie wykończyła psychicznie:)...ja także posiadam uczucia...a tak to się starałem bez celu gdybym wiedział wcześniej może bym się tak nie angażował...mogłem poświęcić ten czas na szukaniu innej...ale mam małą nauczkę i doświadczenie na przyszłość:)...pokochać z wzajemnością to jest moje największe marzenie:)...dobra uciekam bo się zasiedziałem dzisiaj na tym forum...zobaczę co się będzie działo wieczorem kiedy dojdzie parę osób:)...sadman pamiętaj damy radę:):)
116 2010-08-17 17:05:42 Ostatnio edytowany przez London69 (2010-08-17 17:06:09)
Odnośnie tej normalności moje Netkobietki.. ja uważam że nie ma w tym temacie za bardzo co filozofować i rozmyślać, rozgraniczać. Logicznym jest przecież, że normalna osoba to taka która ma swoje przyzwyczajenia, jest naturalna i można z Nią przeprowadzić rozmowę na poziomie.
Ale nam chodziło o to, że wg siebie każda dziewczyna może być normalna
Np. taka wytapetowana lala na 15cm szpilach z dekoltem po pępek może uważać, ze jest normalna.
A z resztą takie "solary" mogą się nam tylko wydawać zołzowate. Nie można oceniach książki po okładce- ludzi po wyglądzie.
Ja zwykle jak kogoś poznam to słyszę słowa "Boże, a ja to myślałem/am, że z Ciebie to taka 'gwiazdeczka' wredna". A czy jestem taka? Nie, bo sama to widzę, ludzie sami przyznają się do błędu, że pochopnie mnie oceniają. Ale tak to już jest na tym świecie niestety
Trzeba poznać wnętrze, żeby oceniać. O, a w ogóle to nie powinno się ludzi oceniać. ![]()
Ansja, myslę, że na mnie też by podziałał tekst, który napisałaś ![]()
117 2010-08-17 19:00:44 Ostatnio edytowany przez mariusz20 (2010-08-17 19:35:49)
Hmmm.....normalna przede wszystkim powinna kochać z całych sił i była z tym jedynym "księciem" może być?:)W końcu chyba same normalne, "MĄDRE, ROZSĄDNE"(kolejny wyznacznik normalności) kobiety tu piszą:)
A wiem czym was zaskoczę drogie Panie:) "Normalna to taka która docenia starania faceta, pieniądze i seks nie są u nich na pierwszym miejscu liczy się to co my faceci mamy wewnątrz...a nie są tylko dla przyjemności...bycie kochanym to znaczy, że nie opuści się danej osoby aż do śmierci i jest się jej zawsze wierny, związany...to jest prawdziwa normalność"...ja tak ją rozumiem..:)
Tak czytając niektóre artykuły i patrząc co się dzieję doszedłem do wniosku, że w tych czasach miły, wrażliwy mężczyzna ma gorsze problemy ze znalezieniem sobie drugiej połówki niż taki zły, chamski, zimny drań który się nie angażuję i tak samo ma wszystko gdzieś...jak tam było napisane?...a przyciąga za sobą dziewczyny jak magnes...1, 2, 3, 4.....i wyobraźcie sobie, że napisał, że na pierwszym, drugim spotkaniu to rozkładają przed nim nogi (to jest normalne albo te dziewczyny co tak szybko mu się oddają są normalne? (dla mnie nie)może i one sobie uważają, że i są hmmm w ciągu roku to prześpią się z tyloma facetami(super normalne dziewczyny)....dla mnie to do nie pomyślenia...ja tak nie potrafię...jak już to tylko z tą jedyną ale nie to, że co chwila z inną:(...."Beton, nananetka1991, Ansja i inne perełki tutaj na forum," na pewno doskonale to rozumieją
...poczekam jeszcze trochę czasu, a jak nic to nie pomoże to niestety będę musiał zacząć udawać kogoś kim nie jestem:(chociaż bardzo tego nie chcę:(...Ot takie niesprawiedliwe czasy się porobiły...Jedna osoba tak napisała:"Ech, gdybym miał przynajmniej gadkę, to zapomniałbym o uczuciach, podrywał tylko w celach rozrywkowych i ruchał co popadnie." nie no jak to przeczytałem to normalnie mnie dobiło.....tacy jak my to są już praktycznie na wyginięciu...potrzebuję tylko tej jedynej, a nie co chwila inną..inni traktują to jako zabawę, a ja już na poważnie....
Ot takie niesprawiedliwe czasy się porobiły...Jedna osoba tak napisała:"Ech, gdybym miał przynajmniej gadkę, to zapomniałbym o uczuciach, podrywał tylko w celach rozrywkowych i ruchał co popadnie."nie no jak to przeczytałem to normalnie mnie dobiło.....tacy jak my to są już praktycznie na wyginięciu...potrzebuję tylko tej jedynej, a nie co chwila inną..inni traktują to jako zabawę, a ja już na poważnie....
mariusz20
rzeczywiscie chyba jestes jednym z ginacego gatunku. Ja niestety spotykam tylko takich "rozrywkowych ruchaczy" na swojej drodze. I gdyby mi tylko o to chodzilo - nigdy nie bylabym sama... ale bylabym samotna.
Rozmawialam ostatnio ze znajomym, ktory przez swoje zachowanie stracil milosc swojego zycia (jego slowa). I gdy wreszcie dotarlam do niego i rozwinelismy temat, stwierdzil, ze teraz mu dobrze "bo bzyka co popadnie i jest wolny".
A ja spojrzalam na niego i po prostu zapytalam:
"Dlaczego ciagle udajesz ze wszystko OK skoro ewidentnie widac ze jestes po prostu koszmarnie nieszczesliwy???"
Zatkalo go... i omal mi sie tam nie poplakal...
I dlatego wiem ze wiekszosc tych "szczesliwych ruchaczy" gdy wracaja do domu i zostaja sami, bez nikogo do przytulenia, pozbawieni milosci, posiadajacy tylko od czasu do czasu tylko jej namiastke (no bo jak inaczej nazwac te przelotne kontakty z kobietami?) naprawde tesknia za czyms realnym, rzeczywistym, dajacym oparcie.
Po prostu tesknia za miloscia.
I moga oklamywac wszystkich wokol ale siebie juz nie moga zwodzic...
Bo oddaliby te wszystkie milostki za cos stalego i prawdziwego, cos na cale zycie...
W mgnieniu oka.
Nie ogladajac sie za siebie.
119 2010-08-17 20:04:11 Ostatnio edytowany przez mariusz20 (2010-08-17 20:10:57)
Powiem Tobie, że sam ciężko bym przeżywał rozstanie "z miłością mojego życia" na razie jej nie mam (i jakoś nie myślę aby latać po mieście i zaliczać po kilka panienek co miesiąc) i naprawdę nie wiem co bym dalej robił...ale zauważ, że niektórzy nie mają nikogo i nie mieli i się zabawiają...można nawet powiedzieć, że wykorzystują niektóre dziewczyny głównie mi o takie osoby chodzi...a nie, że wszyscy po rozstaniach zostają "Husarią" inni się jakoś ogarną, a inni przez lata będą wspominać i udawać, że wszystko jest ok...
mariusz20
Zgadzam się z tym, że dziewczyny pociągają "źli" faceci.Mnie samej kiedyś się tacy podobali, ale na szczęście przejrzałam na oczy.
Nie zmieniaj się pod żadnym pozorem, gwarantuję, że w końcu zostaniesz doceniony
ja sama oddałabym wszystko za takiego faceta, lecz niestety dookoła mnie aż roi się od tzw"rozrywkowych ruchaczy".
nell999
Masz rację, że większość tych facetów jest nieszczęśliwa.Znam jednak kilku, którym takie życie autentycznie się podoba ![]()
hej
ja mialam szase i straciłam ja bezpowrotnie mimo ze maam dopiero 18 lat. od tamtej pory pisze o tym pierwszy raz.rok temu jechaliśmy na motorze przez kielce- to było straszne. miał tylko jeden kask i w czasie jazdy dał go mi- wiedzial że coś jest nie ta z motorem a ja głupia nie skapowałam , uderzylismy w drzewo on zgina mnie uratowal jego kask. gdybym wiedziała nie wziełambym tego kasku on by zyl. nigdy nie zapomne jego ostatich słów," kocham cie mała":(
przez trzy miesiące nie moglma sie pozbbierac to było ponad rok temu 15 maja i juz wiem że miośc dla mnie sie skonczyłaecze bo. naprawde go kochałam i nigdy nie zapomne. becze dziś cały dzien takiego mam doła- nie chcr zyc bez niego ale musze:(
zycze wam szczęścia może wam sie uda
PS:a najgorsze w tym jest to że najblizsze kolezanki zamiast mnie pocieszac wrzuciły jakis filmik opisujący moja historie:/
Hmmm....strasznie mi przykro...ale te Twoje koleżanki to już wogóle brak słów...
Ale nie wiem weź postaraj się jakoś pozbierać...wiem, że to jest ciężkie...ale pewnie sam bym długo rozpaczał gdybym stracił bliską mi osobę...tylko nie miej żadnych myśli samobójczych...:(....najlepszym sposobem byłoby dla Ciebie poznać kogoś kogo byś pokochała tak samo albo i jeszcze mocniej...tylko, że wspomnienia strasznie bolą...to nie takie łatwe..no kurcze trochę nawet zrobiło mi się smutno bo nie lubię gdy ktoś cierpi....nie jest to dla mnie obojętne...
nigdy nie mialam mysli samobojczych bo mam rodzine na ktorej zawsze mmoge polegac. a co do milości wątpie nie znajde nigdy takiego mężczyzy..czułego, zabewnego co więcej czytał mi gazety motoryzacyjne na dobraoc heh który zaawsze umial mie pocieszyc, ktory nigdy nie ogladał sie za kręcącymi tyłkiem panienkami mimo jego urody. otaczają mie same tępaki którym jedno w głowie. nigdy nnikogo ie znajde bo kogo bym nie poznała przyrownuje go do niego. a was chlopakow takich ormalnych jest bardzo mało a jak są to bardzo daleko. nie traktowal mnie podmiotow - to bylo najważniejesze
125 2010-08-17 22:42:29 Ostatnio edytowany przez mariusz20 (2010-08-17 22:46:33)
Nie no naprawdę nie wiem co Ci powiedzieć....nie chciałbym aby mnie coś podobnego spotkało nigdy...jedno jest pewne, że jak poznam miłość mojego życia...to będę zawsze przy niej, i nie pozwolę aby coś okropnego miałoby jej się stać...mam nadzieję, że Ty także dasz radę...skąd wiesz może poznasz jeszcze wyjątkową osobę jesteś jeszcze b.młoda ale wiesz co to znaczy kochać i kogoś potrzebować....chciałbym aby ktoś pokochał mnie tak mocno...dobranoc idę spać bo nie dam rady siedzieć....no i proszę Cię no nie załamuj się....
Stracona miłość, małe wtrącenie poza tematem - traktowanie podmiotowe jest całkiem ok, raczej przedmiotowe jest do bani ![]()
Z jednej strony bardzo ci współczuję i życzę żebyś miała dużo siły. A z drugiej jednak czuję nutkę zazdrości - ciekawe jak to jest, kochać tak bardzo...
To prawda, że o normalność u płci przeciwnej coraz gorzej. Nie znam faceta, a właściwie samca, któremu by o seks nie chodziło... całe szczęście, że powodzenia nie mam. W takich czasach to musi być niefajne;/
127 2010-08-18 00:36:22 Ostatnio edytowany przez samotna~dusza (2010-08-18 00:40:27)
Niestety muszę przyznać rację szczuruni. Też po trosze zazdroszczę wielkiej miłości nawet tragicznej ale zawsze miłości, ja nie wiem co to miłość i nie wiem czy kiedykolwiek poznam co to za uczucie..
Faceci to...eh brak słów jacy potrafią być podli, myślą tym co mają w spodniach, byle zaliczyć panienkę, jestem dziewicą, tak może się to wydać zabawne 24 letnia dziewica,... ale mam to gdzieś mam swoje zasady, nie jestem pierwsza lepsza szmatą szanuje się mogłabym już dawno (propozycje niezobowiązującego seksu i to nieraz od zajętych facetów!! w tym jedna od faceta kumpeli
masakra tracę wiarę w prawdziwe uczucia...) nią nie być ale po co...dla mnie seks bez miłości jest obrzydliwy...
Także ja też pytam gdzie ci normalni mężczyźni którzy nie myślą tylko o JEDNYM?
samotna~dusza jak to gdzie ci faceci? tu na tym forum, piszący w tym temacie
taki np mariusz20 i sadman
Nie rozumiem dlaczego twierdzisz, że komuś może się wydawać zabawne że w wieku 24 lat jesteś dziewicą? Dziewictwo to nie jest śmiertelna choroba, a moim skromnym zdaniem jest to spory plus na twoją korzyść, bo jakoś lepiej patrzę na dziewice w twoim wieku niż na dziewczynę która swoje dziewictwo straciła np w wieku 16 lat, także głowa do góry, to tylko oznacza że szanujesz siebie, masz zasady a to wszystko razem wzięte podnosi twoją wartość ![]()
stracona miłośc tak jak pisał mariusz20 dla ciebie najlepiej byłoby poznać jakiegoś porządnego faceta, który doceni ciebie i twoją wielką miłość którą potrafisz obdarzyć partnera. Jestem przekonany, że twój nieżyjący już chłopak wolałby żebyś była z porządnym facetem który zadba o Ciebie niż żebyś załamywała się w obecności tych pseudo koleżanek.
Po kolei..bo nie było mnie troszkę czasu na forum ze względu na pracę i zaniedbałam wątek
Generalnie ueważam, że tacy "ruchacze" są na jakiś sposób w swoim świecie szczęśliwi
Owszem- może nie wszyscy.. no ale jednak robią to, bo chcą. Gdyby naprawdę też chcieli ułożyć sobie życie- to by to zrobili. Może uważam tak, bo po prostu kieruję się w życiu zasadą "chcieć to móc" .. a może i popełniam tu błąd, nie wiem..
@ samotna~dusza
SPokojnie
Twoja wypowiedź wygląda tak jakbyś psioczyła na cały rodzaj męski
Myślę, że aż tak tragicznie nie jest, hmm?
Owszem.. jest wielu dupków, no ale nie oszukujmy się.. jest też i wiele tego typu kobiet
Myślę, że to między innymi przez to, że z pokolenia na pokolenie dziewczyny mają coraz mniej zasad, ida do łóżka zbyt wcześnie i z kim popadnie nieraz - to wszytsko powoduje reakcje łańcuchową, która w umysłach facetów koduje im "A może mi się uda i jest tak łatwa jak te pozostałe.. na pewno tak jest!"..
Ale znowu nie generalizujmy
Nie wszyscy "myślą tym co mają w spodniach". ![]()
I bardzo dobrze, że się szanujesz, bo jeśli naprawdę będzie czuł i kochał- poczeka i zawalczy
I też pocieszyłaś mnie tymi słowami - bo patrząc na to co dzieje się z dziewczynami to załamuje ręce.
Opowiem Wam coś..
Ostatnio stałam na przystanku. Czekałam na tramwaj spod Centrum Handlowego. Schowałam się pod zadaszeniem, bo padał lekki deszczyk i nie było ciepło.. a ja oczywiście- godzina 21- ubrana w bluzke na ramiączkach i kuse spodenki... ale to dlatego, że wyszłam z domu rano i po prostu nie miałam możliwości się przebrać. W każdym razie
..
Na przystaku siedziała parka.. a właściwie "parka". CHłopak siedział, a dziewczyna na kolanach u Niego. Weszłam na przystanek, a ponieważ nie wyglądam na tyle lat ile mam to chyba wpadłam Mu w oko (co wydało mi się bardzo dziwnym), bo wciąż na mnie spoglądał i uśmiechał się. W pewnym momencie nawet myślałam, że puścił mi oczko, gdy Jego dziewczyna nie widziała!... Kompromitacja doslownie.. no ale co się poradzi
Kontynuując.. Ta dziewczyna tak siedziała i popatrzyła na Niego.. i chciała się przytulić. Próbowała Go objąć a On się odsuwał. I popatrzył na mnie.. nie wiem po co. Ona tak spoglądnęła na Niego i zauważyła te reakcję, po czym stwierdziła "Ahaaaa.. ok. Jesteś wolny. Mnie tu nie ma". Wiecie.. w sumie wsyztsko byłoby ok i ozumiałabym Jej zachowanie, ale z drugiej strony też nie dziwię się chłopakowi trochę.. bo Ona była nadmiernie słodka.. każde Jej słowo, każdy ton, zachowywała się dosłownie jak idiotka. Rozbroiła mnie tekstem "Wiesz byliśmy tam to dosłownie każda laska mi Ciebie zazdrościła taki jesteś fajny". No fest. Po chwili zaczęła na Niego krzyczeć z tego względu że nie poszedł gdzies tam z Nią tylko grac w piłkę i z kumplami gdzieś.. no co się zrobi ![]()
Ale najlepsza akcja była w tramwaju. Na nieszczęście dziewczyna wsiadła do tego samego tramwaju co ja z przyjaciółką i niestety usiadła w odległości jakieś 1,5m od nas. Wyciągnęła telefon i zaczęła dzwonić do jakieś znajomej. Chłopaka juz nie było, bo tylko odstawił ją na tramwaj i odprawił do domu po czym powędrował gdzieś w swoją stronę.
Zaczęła rozmawia i takie teksty leciały, że ja dosłownie leżałam na ziemi.. no ludzie! To było tak żenujące.
najpierw było: "Wiesz.. ogólnie to ja musze Mu dać czas, bo widze, że On nie chce się jeszcze ustatkowac, ale widze że juz prawie no i wiesz, tego nooo... dam mu ten czas, a w ogóle to musze go ograniczyć, bo to inaczej nie bedzie miec sensu"
jeszcze był jeden tekst, ktory mnie powalił na kolana, ale kontekstu nie znałam, w każdym razie zabrzmiał tak komicznie, uwierzcie mi, że człowiek z boku siedzący interpretował to tylko w 1 sposób: "No wiesz .. przecież ja Jemu dawałam a nie On mi".
Cały swój "styl bycia" miała przesłodzony, idiotyczny..
to był dla mnie własnie przykład dla tego wątku. On zdawał się Ją całkowicie ignorowac i chyba tak naprawde wcale dla Niego taka ważna nie była, a Ona Mu nadskakiwała i gdyby mogła to chyba by się przed Nim tam na tym przytsanku rozłożyła,m a zaraz później knuła niewiadomo jakie teorie spiskowe jak Go usidlić.. eh :0 Cały świat stanął na głwoiie, bo to zamiast na tym przkładzie chlopacy walczyc o względy dziewczyn, to wlasnie dziewczyny walcza o wzgledy chlopakow.. No ona to doslownie az sie sama prosiła "przleć mnie, przeleć!"
Sytuacja poniżej krytycyzmu jak dla mnie to była. Stałam obok i miałam Jej ochote przyłożyć, potrząsnąć Nią i powiedzieć "Dziewczyno opamiętaj się i zacznij się szanować!".. eh ![]()
130 2010-08-18 11:37:38 Ostatnio edytowany przez mariusz20 (2010-08-18 12:05:07)
Hmmm...takie krótkie podsumowanie"przemyślenia" od momentu kiedy się tu zarejestrowałem...
Nie wiem jak to wam powiedzieć ale jakbym komuś powiedział, że pisze tutaj u was na forum to chyba zostałbym zmieszany z błotem:)
Uciekam do was aby (nie pomyślcie sobie tylko, że jestem aż takim desperatem) powiedzieć co mnie boli, co czuję bo komu innemu miałbym to powiedzieć? Zostałbym wyśmiany za takie coś chyba, że właśnie znalazłbym tą jedyną któraby doskonale mnie rozumiała...wiem, że są takie wartościowe kobiety ale to nie takie łatwe by je znaleźć:)....a mi nie pasuję trochę dzisiejszy styl życia większości ludzi.
Chciałbym komuś spojrzeć głęboko w oczy i powiedzieć:"Kocham Cię...i chcę spędzić z Tobą resztę mojego życia..jesteś dla mnie najważniejsza i takie tam:)"(a nie dzisiaj idziemy się przespać, a jutro cie nie znam..fajnie było ale się skończyło:)...
Dla mnie najważniejsza jest miłość, a nie to ile zdołam panien przelecieć w danym miesiącu...(no super uczucie i miłość do końca życia haha:)z takiego czegoś to mogę się jedynie w filmach pośmiać...ale rzeczywistość jest inna...moja rzeczywistość...czasami to także nie mam na nic ochoty i chęci...kładę się spać i marzę aby nie wstać:)...bo wiem, że jutro będzie to samo co dzisiaj, pojutrze itp.....Żaden z moich znajomych chodź mam ich niewielu...lepiej mieć kilku porządnych niż całą zgraję głąbów(pozrywałem kontakty z tymi nieodpowiednimi) nie wiedzą nawet, że coś takiego mógłbym napisać, powiedzieć. Dla nich jestem normalny, wyluzowany i wiecie jak to się mówi spoko:)...
Tak jak powiedziała ZawszeWinna żebym się nie zmieniał(inni by powiedzieli ci "Husarzy", że się frajerze...(a nie wyglądam jak jakaś lama za przeproszeniem:)) mnie takie coś co oni robią poprostu nie kręci)...hmmm...ciekawe ile jeszcze będe czekał pewnie aż całkowicie stracę wszelaką nadzieję we wszystko:)...już niewiele brakuje:)Wiem wiem zaraz pewnie ktoś mi napiszę, że jestem jeszcze młody i wszystko przed demną i abym zaczoł się rozglądać jak nadarzy się okazja, szansa napewno to zrobię.:)..Nie chcę skończyć jak mój dawny nauczyciel po 50 i kawaler, a zresztą znam jeszcze parę innych osób nieco młodszych samych.
I założę się, że wszystkie te normalne dziewczyny (na poprzedniej stronie się rospisałem na ten temat dokładnie co to znaczy tak samo dotyczy to nas facetów:)
według mnie oczywiście:)...myślą tak samo..i są zawiedzione tym, że my nie możemy ich znaleźć hehe:)...a one nas:)...
Do Beton: na pewno nie chciałbym być z takimi osobami co napisałaś w jakikolwiek sposób związany nie wiem jak je określić "idiotki to trochę za mało powiedziane"? nie za mocno?:)