Uuu, ale Wy niecierpliwe 
Myślicie, że zawsze jak wracam od koleżanek itp to od razu wchodzę na forum hehe? 
No i było super, byłyśmy też w klubie w naszym babskim gronie. Tutaj nie rozumiem zazdrości o takie rzeczy Ewa jak dana osoba jest fair. No, ale ja to jestem fair, nie raz i nie dwa dałam tego przykłady, Ty na pewno też, więc prawda chłopak przesadza. Wcześniej byłyśmy też w kawiarni zrobionej w stylu Alicji w Krainie Czarów, taki bajkowy klimat. Moja kumpela lubi te klimaty i nas tam zabrała ;p W sumie wychodzi na to, że na swoje urodziny sama dużo wymyślała
No, ale to ona znalazła ten lokal. Świetny
W klubie muzyka była średnia, nikt nas nie zaczepiał, nie prosił do tańca
Podobno moje koleżanki były proszone do tańca, ale jak były w lato w klubie, podobno wtedy muzyka była lepsza. A teraz to owszem trochę osób też tańczyło, ale niemało chyba też znudzonych tą muzyką podpierało ściany. Pobyłyśmy 3 godziny, ale fakt, trochę na siłę, bo ciężko do tej muzyki się tańczyło. Za dużo przeróbek techno i to takich jednostajnych, ogłupiających bym powiedziała. Następnym razem pójdziemy gdzie indziej albo do takiego Clubu 70, co byłam już kiedyś i tam jest fajnie, lata 70, 80, 90 - same hity, przy których moim zdaniem super się tańczy. A one jak były w wakacje w tamtym klubie, to muzyka właśnie lepsza była, taka taneczna bardziej, przeróbki też, ale nie tak jednostajne, więcej tej muzyki do tańca. Pić nie piłyśmy, teraz nie mogę pić. No, ale to nie problem, bo możemy bawić się fajnie bez alkoholu, no ale ta muzyka była kiepska, to i było tam średnio, byłaby lepsza, to byśmy się rozkręciły super, bez tego alkoholu, bo wiadomo konieczny nie jest. Klimat miejsca jest ważny, muzyka, no taka prawda ;p A wymagająca nie jestem, ale było naprawdę kiepsko pod tym kątem.
No i niestety rozłożyło mnie choróbsko. Spory katar mam, to nie wchodziłam na forum. Tak to bywa. No, ale nałożyło mi się, byłam osłabiona, kobiece dni, ta imprezka, trochę trzeba było tam dojechać, na dworze zimno, wzięło mnie. No, ale jutro pewnie będzie już sporo lepiej 
Pozdrawiam, buziaki :*
Ewa, co do chłopaka, to faktycznie przesadza z zazdrością. Czy jak wracasz to chce spędzać z Tobą każdą chwilę? Ja rozumiem, gdybyś ciągle na noc do koleżanek chodziła, ale już widzę z nim spędziłaś 2 tygodnie chyba czy tam ogólnie jakiś czas, a potem chciałaś na noc, więc ja nie widzę żadnego problemu. On twierdził, że mu nie poświęcasz czasu i jak? Jak Ci wypomina jak wejdziesz w telefon czy coś to też niefajnie, bo jak to wygląda, przy nim wcale już nie wchodzisz, tylko jak go nie ma? Czego on się obawia? Może tu się go zapytaj.
Dobranoc 