Ewa, to ja mam inaczej niż Ty, a tak jak Twoja siostra- bez śniadania mi słabo, mogłabym omdleć a nawet jak nie to, to bardzo źle bym się czuła. Także tak, na pewno i tutaj każdy może mieć trochę inaczej. Oj tak, ja też już pierwszego dnia na takiej diecie bym wywinęła fikołka jak tak mówisz, ale skoro Ty czujesz, że dajesz radę i nie zamierzasz tego stosować długotrwale, to ok. Skoro nie czujesz się źle, czasem jesteś głodna, ale tak chcesz i to tylko 2 tygodnie i nie jesteś bliska omdlenia, to może być, w tym czasie nie powinno nic Ci się stać. Także skoro stosujesz 13 dni to jeszcze może być, dłużej jednak nie stosuj, bo już byłoby to naprawdę za długo.
Nie, jak się odchudzałam i schudłam te 20 kg to nie byłam na konkretnej diecie. Teraz w jakimś czasie przybyło mi z 10 kg, ale to wina tego, że za bardzo sobie pozwalałam. Jak się odchudzałam, to jadłam mniej, ale na początku jadłam z 1200-1300 kalorii na pewno minimum, a kopenhaska ma chyba tylko 800 dlatego na długo się nie nadaje. A potem jadłam z 1500-1800 albo i więcej, tyle, że nie o kalorie tu tak naprawdę chodzi, po prostu nawet jak jadłam z 1800 to i tak jadłam zdrowo, więc nie musi być mało kalorii, by chudnąć moim zdaniem, nawet i na tych 1800 może spadać- ale oczywiście zależy też od organizmu. Sporo nawyków zmieniłam na lepsze jakby nie patrzeć, np nie słodzę już herbaty, jak piję to bez cukru, o dziwo przyzwyczaiłam się i mi smakuje
Piję też wodę, której wcześniej nie cierpiałam, zawsze czułam obrzydzenie próbując różnych wód, różnych rodzajów itp.
A znam osoby, które po prostu lubią wodę. Na diecie jednak zaczęłam pić wodę i potem, już nie będąc na diecie nadal piłam i teraz nadal piję i myślę, że będę pić już zawsze. Nadal jakoś zbyt mi nie smakuje, ale nie mam już obrzydzenia pijąc ją, jakoś się przyzwyczaiłam i weszło mi to w nawyk, więc zawsze mam obok butelkę wody. A kiedyś to nie lubiłam wody po prostu i nie piłam jej, piłam samą herbatę w sumie, a teraz w większości piję wodę. No i zawsze mam obok siebie tę butelkę, piję, na dzień tak 1 litr czy 1,5 l staram się co najmniej pić, a czasem np ten 1 l, wiem, że to mało, ale nie zawsze jakoś dam radę więcej. No, ale ogólnie cieszę się, że nadal ją piję, zawsze wtedy czuję, że to coś dobrego dla organizmu- nawet jeśli w innych kwestiach nie zawsze zdrowo robię, np nie zawsze jem zdrowo itp
No, ale chociaż wodę piję, więc chociaż jedna rzecz dla zdrowia 
No i na diecie jadłam 5 posiłków, śniadanie- zazwyczaj jogurt z otrębami, jakieś owoce- teraz też dosyć często tak jem, 2 śniadanie np kanapka, obiad no to różnie, ale rzeczy odchudzone np chude mięso z kurczaka, dużo warzyw, kasza brązowa- i ten nawyk też mi został, jem teraz praktycznie wyłącznie kasze, makaron, ryż brązowy, białego już nie jem, a kiedyś przed dietą zawsze jadłam białe, a brązowego wcale. Także kolejna dobra rzecz, którą w sumie robię dla zdrowia. Na podwieczorek owoce np mandarynki, no różne, co tam lubię albo czasem owoce i jogurt lub coś innego, na kolacje czasem kanapki, ale wtedy już właśnie też nie białe tylko np z żytniego chleba i też bez jakiegoś specjalnego ograniczania się np jadłam 2-3 kanapki, a nawet bywało, że 4 kanapki, a i tak chudłam. No, ale starałam się, wiadomo, żeby na tych 3-4 kanapkach nawet była chuda wędlina, pomidor i takie rzeczy
Czasem jadłam zamiast tego sałatki. No i od tej pory też jem ciemny chleb, czasem mi się zdarzy taką bułkę białą awaryjnie, jak nie ma wyboru, ale generalnie jem ciemny, także też weszło w nawyk
No także dobrze, bo te ciemniejsze pieczywo zawsze zdrowsze, zwłaszcza dla mnie, gdy mam większe ryzyko cukrzycy, bo miałam przecież za dużą insulinę i zespół policystycznych jajników. No, ale się rozpisałam
A Ty, nawet jak nie chcesz jakiejś diety na dłużej, chociaż tutaj bardziej pasuje styl życia, bo jak widzisz wiele z tego co miałam na diecie przejęłam, bo owszem, teraz jem więcej, nie odchudzam się teraz (chociaż chcę te 10 kg zgubić, które potem za dużo jedząc "nadrobiłam"), ale mimo tego że nie odchudzam się obecnie, to jem więcej właśnie, ale sporo produktów, które miałam na diecie. Także niby jem więcej, ale i tak raczej zdrowiej dzięki tym produktom. Ty też możesz sobie coś przerzucić coś z tej krótkookresowej diety, by jeść na stałe, tak próbować jeść to dłużej. Tzn, w sumie nie wiem, bo możliwe, że i Ty już jesz tak zdrowiej np ciemnie pieczywo czy chociażby jakieś otręby albo ogólnie dużo warzyw, ale tak wolałam napisać. Ja odkąd zaczęłam się odchudzać, to po prostu polubiłam parę rzeczy, których myślałam, że kiedyś nie przełknę albo przyzwyczaiłam się0 jak chociażby do wspomnianej już przeze mnie wody 
Dieta kapuściana wydaje się ok, tak na jakiś czas, kapusta zdrowa
Chilli 3d to przeczytałam właśnie, że można sobie pojeść, tylko dodaje się przyprawy- no to fajnie, skoro można pojeść, a nie na maleńskim śniadaniu np jak przy kopenhaskiej, to bym wytrwała
Chilli 3D wydaje się nawet nawet, dlatego tu mogłabym dać radę, chociażby jakiś czas. A przyprawy faktycznie wiele dają na trawienie, podkręcają metabolizm, są zdrowe, ja staram się dużo dodawać właśnie dla zdrowia, chociaż nie wszystkie lubię. Ty też spróbuj ogólnie.
Także ta dieta Chilli3D wydaje mi się spoko i skoro wolisz takie szybkie diety, to myślę, że ta jest warta wypróbowania faktycznie, zawsze coś tam organizm wzmocnisz chociażby przyprawami, a teraz w okresie czy jesiennym czy ziimowym przyprawy są tym bardziej dobre, rozgrzewają zwłaszcza po spacerze jak jest nam chłodno, poprawiają odporność
No i dieta ogólnie wygląda na taką, gdzie nie trzeba się głodzić, człowiek nie chodzi na głodzie
No i wydaje mi się apetyczna
Te dania widzę, że są zdrowe, to też plus
Tzn pewnie niektóre rzeczy by mi nie smakowały, bo nie do wszystkiego lubię przyprawy i też nie wszystkie lubię, ale jednak duża część z nich pewnie by mi smakowała 
Owadzik91, ładne imiona 
Idę spać w końcu. Dobranoc 