Ok
W takim razie czekam na maila.
Odpisałem. I zaraz poślę coś jeszcze bo właśnie sobie przypomniałem o czymś ... Wrr.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Normalne dziewczyny - gdzie Was szukać? - NETKAFEJKA
Strony Poprzednia 1 … 175 176 177 178 179 … 204 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Ok
W takim razie czekam na maila.
Odpisałem. I zaraz poślę coś jeszcze bo właśnie sobie przypomniałem o czymś ... Wrr.
Podobne tematy
nbm u mnie to zależy od towarzystwa z jakim idę. Zwykle jest to sam rynek. Ulubionego nie mam, ale nadal kręcą mnie imprezy karaoke(mimo ze nie mam do tego odpowiedniego głosu
) i te najczęściej w klubie 13.
Ja też lubię karaoke
Chociaż bardziej potańczyć, niż pośpiewać... na karaoke jest zawsze spoko muzyka, a nie jakieś disco trzaski jak w większości klubów ![]()
metyl, właśnie Ci odpisałam na PW ![]()
Karoke? Hmm, lubię posłuchać, posiedzieć, jak jest karaoke. Raz jak byłam w klubie z moim facetem (choć i tak bardzo rzadko chodzimy), to wtedy było karaoke i też raz było jak byliśmy nad morzem. To ja do mojego tak żartem: "Weź tam zaśpiewaj", a mój "No co Ty, chyba wiele piw bym musiał wypić", a ja na to: "To pij, pij, jeszcze z 2, to może będziesz miał odwagę", a on, że 2 piwa to o wiele za mało i nie wie ile musiałby wypić, żeby tak zaśpiewać
Mówił, że pewnie na youtube by trafił ![]()
Ja śpiewałam raz z koleżanką Majorke
![]()
Ja też cos tam śpiewałam, ale już było 'późno' i litery mi się rozmywały ![]()
Oj dziewczyny, dziewczyny, uważajcie, bo może na youtube jesteście
Jak to mój facet mówił ![]()
Ja śpiewałam już tak "późno", że chyba nikomu nagrywać się nie chciało ![]()
Rozumiem, byłaś wstawiona czy całkiem na trzeźwo? ![]()
Wstawiona i to równo - jak na pierwszy rok studiów przystało ![]()
Hehe, no bo faktycznie, na karaoke często wstawione lub pijane osoby śpiewają, wtedy wstyd odchodzi w mig
![]()
To racja. Zależy jeszcze jaki klub, bo w niektórych to nawet trzeźwym ciężko jest się "dostać" na scenę, bo panie prowadzące wolą same śpiewać ![]()
nbm u mnie to zależy od towarzystwa z jakim idę. Zwykle jest to sam rynek. Ulubionego nie mam, ale nadal kręcą mnie imprezy karaoke(mimo ze nie mam do tego odpowiedniego głosu
) i te najczęściej w klubie 13.
No jasne, gdzie indziej jak nie na rynku i w jego okolicach są kluby?
Dawno temu ze znajomymi wygraliśmy dzban piwa i wódkę w konkursie karaoke - nadmienię, że szczęśliwy team składał się tylko i wyłącznie z płci brzydkiej ![]()
Mój kolega, który nie ma talentu muzycznego za grosz wygrał ostatnio po piwie dla całego stolika za utwór "Jolka Jolka"
![]()
Klasyki zna każdy ![]()
W naszym przypadku, już po fakcie, doszliśmy do wniosku, że stado słoni nadepnęło na uszy jury.
Mój kolega, który nie ma talentu muzycznego za grosz wygrał ostatnio po piwie dla całego stolika za utwór "Jolka Jolka"
![]()
O, to widać, że jednak warto próbować
Hehe ![]()
... ale żeby od razu ruszać piosenkę, której się nie rusza? ![]()
Peonia1 napisał/a:nbm u mnie to zależy od towarzystwa z jakim idę. Zwykle jest to sam rynek. Ulubionego nie mam, ale nadal kręcą mnie imprezy karaoke(mimo ze nie mam do tego odpowiedniego głosu
) i te najczęściej w klubie 13.
No jasne, gdzie indziej jak nie na rynku i w jego okolicach są kluby?
![]()
Dawno temu ze znajomymi wygraliśmy dzban piwa i wódkę w konkursie karaoke - nadmienię, że szczęśliwy team składał się tylko i wyłącznie z płci brzydkiej
Kluby są raczej co krok...już nie wspomnę o tych 'najlepszych/najtańszych' pod nasypem...
oooo to ja nic nie wygrałam
jak już mówiłam: głosu do śpiewania to ja nie mam ![]()
Nemezys byłam w podobnym stanie....i nie sadzę żeby ktoś miał ochotę to nagrywać ![]()
Aaaale mam dzisiaj dzień, masakra. Nic mi się nie chce, nic mi nie wychodzi, za nic nie mogę się zabrać, a czego dotknę to zepsuję
To tyle chciałam zakomunikować, wrrrrrrrr
Aaaale mam dzisiaj dzień, masakra. Nic mi się nie chce, nic mi nie wychodzi, za nic nie mogę się zabrać, a czego dotknę to zepsuję
To tyle chciałam zakomunikować, wrrrrrrrr
Czyli Swiateczny szal:p tak to sie nazywa:)
Nieee, to chyba nie to ![]()
Wzięłam się w garść, pozałatwiałam wszystkie sprawy, uczyłam się, a na pocieszenie nawet u fryzjera byłam za prawie 200 zł o.O
Nemezys zrobiłaś sobie prezent?
...z tym fryzjerem.
Ja chyba pójdę do fryca dopiero po świętach, bo nie mam kiedy się z pracy wyrwać.Na szczęście jeszcze wyglądam dobrze ![]()
Ja może jeszcze przed świętami pójdę do fryzjerki, by podcięła mi grzywkę, bo jest za długa, a podcina za darmo, to tym bardziej super. Ona jest dobra, ale na szczęście nie ma i tak dużo klientów, więc może się dostanę. Chociaż święta idą, to i tak może mieć sporo, no zobaczymy, jak się uda, to pójdę przed świętami, a jak nie, to przed Sylwestrem na pewno, by chłopak nie widział mnie na Sylwestrze z taką grzywą ![]()
Dzisiaj dopiero kupiłam prezenty tak w ogóle,ale jeszcze nie wszystkie np chłopakowi grę komputerową i żel do włosów, ale jemu jeszcze coś dokupię, dla przyjaciółki bransoletkę, taką bombkę ładną świąteczną, świeczkę i mały kalendarzyk na Nowy Rok, mamie tam sól do kąpieli, dla taty jeszcze nie mam. Dla siostry i babci to razem z rodzicami będę, nic oddzielnie nie będę kupować, bo już kasy na to zabraknie raczej.
Nieee, to chyba nie to
Wzięłam się w garść, pozałatwiałam wszystkie sprawy, uczyłam się, a na pocieszenie nawet u fryzjera byłam za prawie 200 zł o.O
No to po takim dniu nic dziwnego ze tobie sie nic nie chce;)
nie wiem, gdzie szukać normalnych dziewczyn. Poszłam na studia i poznałam na razie 1 normalną. Reszta jest bardzo niedojrzałych w moim odczuciu. Śmieją się nie wiadomo z czego, robią głupie miny do chłopaków i takie zaloty rodem z gimnazjum. Mozna z nimi tylko krzyżówki rozwiązać i nic więcej. Naprawdę cięzko mi jest znaleźć koleżankę a co dopiero przyjaciółkę, o wiele bardziej wolę gadać z chłopakami. Są bardziej konkretni i mają przynajmniej jakieś zainteresowania a nie lusterko i własny nosek. Wy też tak macie?
Wy też tak macie?
małaM
- myślę że taki problem jest jakby to powiedzieć - ogólnopolski, ba - chyba nawet ogólnospołeczny. Wydaje mi się że coraz więcej osób po prostu ma problemy by znaleźć kogoś dla siebie, niezależnie od tego czy to ma być przyjaciel, znajomych czy partner. Trudno określić z czego to jednoznacznie wynika ale zapewne czynników jest całkiem sporo.
Szczerze mówiąc ja pierwsze takie normalniejsze znajomości to złapałem po skończeniu szkoły średniej. Ale i one niezbyt były trwałe. Ale co do jednego masz rację, ludzie stosunkowo rzadko chyba mają jakieś konkretne pasje, zainteresowania - choćby miały one być zwykłe, nie muszą być zaraz jakieś ekstrawaganckie. Wystarczyłoby mi gdyby po prostu ktoś o tym rozmawiał / uprawiał to ze zwykłą chęcią, zaangażowaniem, oddawał się temu. Ograniczanie się tylko do picia alko na umór i imprezowania jest dość nudne. ![]()
Poszłam na studia z nadzieją, że poznam tylu fajnych ludzi. Poznałam wielu, ale nie są fajni . U nas nawet aż tak bardzo nie imprezują choć wszyscy mieszkają w akademikach i mamy pod nosem pub to na piwo też nie chodzą często. Nie mam wymagań, co do osoby, która chcę poznać i pogadać. Byleby miała coś w głowie i chciała rozmawiać. Nie patrzę na wygląd ani na nic, jestem strasznie rozgadana więc czasem siadam obok kogoś i zaczynam rozmawiać. Ludzie są coraz głupsi i nie ma z nimi o czym rozmawiać więc nie ma przyjaźni, koleżeństwa i związków. Jedynie właśnie w szkole średniej poznałam normalnych ludzi i do dzisiaj staramy się utrzymywać kontakt, ale niestety nie studiujemy razem więc łatwo nie jest. Dokładnie, za mało czasu mamy dla siebie i swoich pasji a za dużo jest imprez, internetu i głupot. Kto ostatnio z was był na spacerze z kumplem czy koleżanką ? Nie, lepiej na facebook'u popisać ;D
Nie, lepiej na facebook'u popisać ;D
Na czym? ![]()
na zabójcy czasu i wielu innych ważnych wartości ![]()
Wiedziałem że to jakieś diabelskie ustrojstwo jest.
czemu mężczyźni czasem mając do wyboru mądrą, normalną dziewczynę wolą tę, która nie wykazuje żadnych objawów inteligencji i jedyne czym potrafi zabłysnąć to cycki ?
Mógłbym zadać to samo pytanie zamieniając płcie.
No i bez cycków. ![]()
kobiety niestety lecą na kasę.. Poznałam chłopaka na zakręcie życiowym, bez pracy, zdążyłam się zauroczyć, ale znalazł pracę, poukładał sobie życie to znalazł sobie inną, w dodatku 400 km od niego. Mam nadzieje, że będą szczęśliwi. Ale coraz bardziej się przekonuję, że nie warto ufać ludziom
Wszystkie lecą na kasę?
Nie, niech się ostatnie chociaż jedna. ![]()
Sa jeszcze takie, które nie patrzą się na to, ale jest ich coraz mniej. Dziewczyny opowiadając o chłopakach zaraz po opisaniu jego urody dodają i ma takie super auto. Żadnych cech charakteru nic, tylko auto i jego wygląd. To przykre, ale prawdziwe. Ostatnio słyszałam jak dziewczyna stwierdziła, że ona chce tylko chłopaka z autem, bo nie lubi jeździć zimą mpk. W dupach im się normalnie poprzewracało..A gdzie charakter? gdzie jest ważne to jakim jest się człowiek, jaki ma się stosunek do innych i jak się ich traktuje? Jak rodzice potrafią wychować tak dzieci ? Pochodzę ze średnio zamożnej rodziny i mam wszystko, co jest mi potrzebne, ale do dzisiaj mama mi powtarza, że jeśli chce znaleźć chłopaka to tylko z miłości. Dlatego kocham moją mamę, która potrafiła mnie urodzić i wychować, a nie tylko urodzić. Mimo, że była młoda i nie miała super wykształcenia to mam poukładane w głowie lepiej niż mamy, które mają mgr przed nazwiskiem, brak czasu a ich dzieci wychowała telewizja.
małaM - to prawda.
Sam w pracy miałem pewną 'znajomą' która to rzuciła kiedyś coś w stylu "ja to bym nie mogła być z facetem, który nie ma auta, człowiek by chciał gdzieś pojechać czy coś, zakupy jakieś i cooo?'.
Wiesz - takie zjawiska są dosyć częste ale z drugiej strony warto też spojrzeć jak takie pary się dobierają. Zazwyczaj to przecież nie jest tak, że ona materialistka a on jakiś naprawdę wartościowy facet ( i vice versa jeżeli chodzi o płcie ). Znalazł swój swojego. ![]()
Jestem młoda i już widzę ten problem to nie wiem jak będzie kiedyś. Czuję się nie raz bardziej dojrzała niż moi rówieśnicy i nie mam przez to czasem z kim pogadać. Znam kilka par, gdzie naprawdę normalna dziewczyna i żałosny koleś u jej boku.. ( odwrotnie oczywiście też). Tego zjawiska to ja nie rozumiem . Bo jak widzę np nieatrakcyjną kobietę z przystojnym gościem to myślę, że on coś w niej widzi, bo jest tego warta i myślę, że to miłość.
Widzisz, tak to się układa - Ci 'średni', Ci najbardziej liczni dobierają się w swoich kręgach ( lub na zasadzie przeciwieństw tak jak to opisałaś w swoim poście ) a tacy jak my, którzy 'odstajemy' w różnych aspektach od ogółu i zostajemy tam. I potem wpadamy na forum by ponarzekać jak to dawniej bywało. ![]()
Ja się czasami zastanawiam gdzie wy mieszkacie skoro jest mało normalnych osób obok was? ![]()
Koleżanki na studiach ja mam fajne
ale widać po rocznikach, że jest coraz gorzej ale myślę, że to też zależy od kierunku studiów
Nie wydaje mi się, żeby moje znajome wybierały chłopaków, narzeczonych pod względem tego czy ma auto/mieszkanie/dom - bo większość z nich nie ma.
Hej ![]()
Przepraszam, że ja tak późno, ale byłam w Warszawie, z chłopakiem widziałam się, rozdzieliliśmy się w empiku, on mi coś kupił, ja mu miałam tam coś dokupić, bo jak Wam pisałam lubię jak jest parę rzeczy w prezencie, ale tak do 20 zł jak miałam, to nie było tam nic specjalnego. Może jutro jeszcze mu dokupię w swoim mieście, a jak nie, to dam to co mam, i tak mam te 2 gry i żel do włosów, więc i tak sporo mam
No i potem przed empikiem się spotkaliśmy, mój właśnie już mi coś wtedy kupił, ale oczywiście nie pokazywał, żeby potem w święta niespodzianka była, bo wtedy mi da prezent i ja jemu
Śmiałam się, że on jeszcze gorzej na ostatnią chwilę kupuje prezent niż ja, bo ja kupiłam, chwilka, piątek to był, a on dopiero, dzisiaj w niedzielę 22 grudnia
No i byliśmy w tym empiku też wcale nie wcześnie, bo tak ok 19-19:30, więc późno mój chłopak ten prezent mi kupował
A ja mu tłumaczę, że lepiej takie zakupy robić wcześniej, chociażby jak ja tak najlepiej góra do 20 grudnia i tak do 18 lepiej, bo wtedy jednak jest więcej czasu na wybór prezentu, w ogóle więcej sklepów jest otwarty, więc lepiej wtedy kupować prezenty, a tak w niedzielę, jak byliśmy dzisiaj, to przecież ok 19 to już dużo pozamykane. No empik nie, bo on dość długo jest ![]()
Jutro ubieram choinkę
Jest jak pisałam mała sztuczna w tym roku, więc ubierania wiele nie będzie. A Wy?
Ewa, złożyłam Ci dzisiaj życzenia na facebooku, bardzo przepraszam za opóźnienie, ale teraz święta, wszystko jakby z głowy ulatywało. Wszystkiego dobrego, samych dobrych chwil, uśmiechu na twarzy, spełnienia marzeń! ![]()
Dziękuję Monika!
Tak to już jest, że każdy pamięta o moich urodzinach bo są w święta i każdy składa mi podwójne życzenia, a prezent łączony
hehe. My z chłopakiem nie kupujemy sobie prezentów na święta, bo kupił mi perfumę na urodziny, ja mu niedawno też dość drogi prezent urodzinowy, więc święta odpuszczamy, bo oboje spłukani jesteśmy ![]()
Z tym fryzjerem, to zrobiłam sobie właśnie sama prezent
i zaczęłam akcję odnowy włosów, bo miałam/mam tragiczne.
Co do ostatniej dyskusji - również jak Daria dziwię się gdzie wy mieszkacie, że takich znajomych macie? W znaczeniu wśród mojego bliższego i dalszego towarzystwa nie ma dziewczyn, które patrzą na samochód czy kasę. Większość moich kolegów nie ma auta, nie ma swojego mieszkania, często też nie ma stałej pracy - a dziewczyny mają. Mój chłopak również żadnego zaplecza finansowego nie posiada, oboje właściwie na długach żyjemy. Nie rozumiem jak może stawiać wygląd i posadę życiową nad charakter. Charakter przecież jako jedyny zostaje z nami do końca, ehh...
Cóż ... nie wiem jak reszta ale my z Darią jedziemy na niemal tym samym wózku, czy mamy studia czy nie, czy mamy znajomych czy nie to jesteśmy dość mocno samotni, bez partnera i tak dalej. O tych kwestiach mieszkaniowo-samochodowo-pieniężnych to aż nie chce mi się więcej mówić.
A podobno jest tak, że kobiety podświadomie wybierają facetów, którzy są w stanie zapewnić im bezpieczeństwo - również to ekonomiczne - to może dlatego wybierają tych z samochodami ![]()
Witam wszystkich świątecznie.
U mnie od rana świąteczna atmosfera
czyli fochy
oby ten czas szybko się skończył ![]()
Cóż ... nie wiem jak reszta ale my z Darią jedziemy na niemal tym samym wózku, czy mamy studia czy nie, czy mamy znajomych czy nie to jesteśmy dość mocno samotni, bez partnera i tak dalej. O tych kwestiach mieszkaniowo-samochodowo-pieniężnych to aż nie chce mi się więcej mówić.
A co to za wspominanie mnie? ![]()
Nie przesadzaj, chyba aż tak tragicznie nie ma. Jasne, że są gorsze dni kiedy jest źle ale są też normalne kiedy się o tym nie myśli ![]()
A podobno jest tak, że kobiety podświadomie wybierają facetów, którzy są w stanie zapewnić im bezpieczeństwo - również to ekonomiczne - to może dlatego wybierają tych z samochodami
Na pewno ważne jest bezpieczeństwo to ekonomiczne również, ale czy przypadkiem to nie powinno być tak, że wybieramy mężczyzn, którzy mają wykształcenie/fach w ręku/umiejętności a dorobią się w swoim czasie ![]()
Ja tak szybciutko, bo już idziemy na Wigilię. Wesołych Świąt!

Dario, owszem - jakoś bardzo tragicznie nie jest ale zbyt dobrze też nie. ![]()
Jak to mawiam "Jest hu*owo, ale stabilnie" ![]()
I jak wasze żołądki ? Wytrzymują ? ![]()
Jak to mawiam "Jest hu*owo, ale stabilnie"
uwielbiam to. Ja właśnie piję zieloną herbatkę i przegryzam jabłuszko
wczoraj się najadłam a dzisiaj już dałam spokój
Pozdrawiam ![]()
Ale z was świąteczne obżartuszki. Małe. ![]()
Miałam wigilię u siebie w domu na 14 osób, niby nie tak dużo, ale od soboty gotowałam z siostrą bo mama w pracy. Aż grzech byłoby nie spróbować skoro tyle się namęczyłyśmy
))
Okej, w takim razie jesteście całkowicie usprawiedliwione.
A masz / macie jakieś popisowe danie? Niekoniecznie wigilijne?
jest i ta "Wiecznie znikająca" czy jak mnie tam Ewka nazwała ![]()
widziałam przelotem jakieś dyskusje o długoletnich związkach... ja też kiedyś rozeszłam się z facetem po przeszło 4,5 roku. moja siostra niedawno zakończyła prawie 6-letni związek
...Badoo... poznałam kilka interesujących osób, fajni kumple zostali ![]()
...a co do lecących na kasę lasek. nie każda tak ma, proszę mi wierzyć. kasa to nie wszystko.
...a co do Wigilii... ja przyjechałam na prawie gotowe do rodziców
a przywiozłam ze sobą krokiety
a siostrzyczka moja pierogi ze śliwkami, a inna siostra ciasteczka ![]()
Ania wytrzymują
Ja mam pojemny żołądek zwłaszcza w święta. Wczoraj na przykład na Wigilię zjadłam 10 pierogów, jeszcze trochę ryby po grecku, innej ryby w filecie. No czyli zjadłam naprawdę dużo, a nic mi nie było. Ja tak mam, żołądek rzadko mi dokucza, nawet jak naprawdę duuużo zjem
A u Was jak tam? Ja wczoraj u siebie, chłopak u siebie, dzisiaj byłam u chłopaka babci z nim, a jutro mój chłopak ze mną u mojej babci, jak już Wam chyba pisałam
Z godzinę temu dopiero od chłopaka wróciłam, super było
Fajne święta w tym roku, wszystko jakoś tak się udaje i jest ogólnie bardzo miło, a nie zawsze tak było
Po prostu różnie z moją rodziną jest, nawet tą bliską, czasem drętwo było, a w tym roku nie ![]()
U mnie? Prawie już po świętach, Sylwester już blisko, zero pomysłów na niego i ... nowy rok się zbliża.
Oby był lepszy niż ten.
A i tak w ogóle to te zjedzone wczoraj, w Wigilię przeze mnie 10 pierogów nie było takich małych, standardowych, ale takie duże- robione przez babcię
No i barszcz oprócz tych 10 pierogów itd oczywiście piłam, pyszny był
Wigilię mamy tradycyjną bez mięsa, więc w Wigilię te 10 pierogów, to jadłam z kapustą i grzybami
A co do Nowego Roku już, to warto założyć sobie jakieś konkretne cele i próbować. Nie poddawać się, po prostu starać się konsekwentnie dążyć do celu.
U mnie już po
całe 2 dni w łóżku oglądając House'a. tak to jest jak rodzina się nie odzywa do siebie. Ja mam plan na siebie na 2014 rok, ale muszę je zapisać, żeby pamiętać. Były plany u mnie wielkie, ale nie wyszło i zapewne albo polsat albo chodzenie po mieście :<
małaM, hehe
Ty siedziałaś w Housie a ja w ... Homelandzie. ![]()
A po jakim to mieście zamierzasz się szwędać? Jeśli to nie tajemnica. ![]()
Co znaczy normalna ?
Temat wałkowany tak, ze zrobiłbym z tego ciasta pizze na bardzo cienkim cieście - dla każdego "normalność" znaczy co innego.
u mnie po Świętach dobrze. prawie dobrze.
humor kiepski, ogólnie smutno mi było, a nie radośnie w te Święta...
Dzisiaj, jak pisałam, byliśmy z chłopakiem u mojej babci. Nie siedzieliśmy już dziś długo,ale też nie krótko, bo z 3 godziny i niedawno pojechał, bo trochę drogi do siebie ma, a jutro musi do pracy (albo pójdzie na chorobę, bo jak wiadomo, mu się nie chce, to może coś "wykombinuje"
), także pojechał, bo mimo wszystko musi się wyspać, a z półtorej godziny drogi ode mnie do siebie ma. Nawet dobry język złapał mój facet z moim wujkiem. No w sumie, jako chrzestny dobry nie jest, prezentów nie daje i taki mamisynek jest, niezaradny, ale o dziwo, czasem można się z nim dogadać.
Owadzik91, czemu było Ci smutno?
Witam wszystkich...
....i po swiętach.Tyle wyczekiwani i przygotowań, a to już po wszystkim ![]()
Strony Poprzednia 1 … 175 176 177 178 179 … 204 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » Normalne dziewczyny - gdzie Was szukać? - NETKAFEJKA
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026