Twoje ruchy i ogólnie koordynacja po alkoholu są podobne do tych, które opisywałem?
Nie znam się na tym kompletnie, wiem tyle, co dużo starsi znajomi opowiedzą w piaskownicy.
11 376 2013-12-14 15:40:27
Podobne tematy
11 377 2013-12-14 16:10:25
nbm w życiu!:) ja nie wiem co to alkohol... ![]()
11 378 2013-12-14 18:07:50
truskaweczka19 napisał/a:Metyl, no ja właśnie nie wiem. Widząc Ciebie, pisząc z Tobą uważam, że niczego Ci nie brakuje. Dlatego nie szukam niczego w tobie, tylko bardziej może coś w podejściu, może pech. W szkole to w sumie faktycznie sama powiem Ci, że mam wrażenie, że rzadko się poznaje kogoś sensownego. W pracy mówisz, że nie ma interesujących, ale wiesz to dlatego, że tak Ci się wydaje po krótkiej konwersacji czy po prostu żadna kompletnie Ci się nie podoba? Czasem warto tak lepiej się poznać, wyskoczyć gdzieś, wtedy pewnie nawet lepiej będzie się pracować, nawet jak związku z tego nie będzie. Wiele niszczą też brak pewności siebie itp, mój facet na to trochę cierpiał, dziewczyną jego to jestem pierwszą (i mam nadzieję ostatnią
), ale on bał się też, że nie będzie nigdy kochany itp. Poznał mnie jak miał 21 lat, więc to mniej niż Ty, wiem o tym, ale po prostu miał szczęścia, gdyby nie spotkał mnie, która przez skorupę chłopaka niepewnego siebie chciała się przebić to mógłby być sporo dłużej sam. Czasem nie widzimy jak taki całkowity brak pewności siebie wiele zabiera. Oczywiście nie chodzi, by być mega pewnym siebie, bo po co i to byłoby sztuczne, ale żeby choć trochę pewniejszym być. Wydaje mi się, że na kołach zainteresowań też można kogoś poznać, w końcu spotykasz tam z reguły ludzi, którzy interesują się czymś podobnym, jest możliwe, że złapiesz z kimś wspólny język.
Twój chłopak Truskaweczko 19 miał wielkie szczęście, że spotkał na swojej drodze przez życie właśnie Ciebie. Jestem w podobnej sytuacji jak Metyl (możemy sobie podać dłonie). Na dodatek jestem sporo starszy od Niego i bardziej dotyka mnie upływ czasu.
Bardzo dziękuję za miłe słowa
Ty też jesteś wspaniałą osobą, aż jestem zdziwiona, że niem układa Ci się w tej materii- bo sprawiasz naprawdę bardzo dobre wrażenie, także ciężko sobie wyobrazić, że nie masz kobiety.
11 379 2013-12-15 10:42:07
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:truskaweczka19 napisał/a:Metyl, no ja właśnie nie wiem. Widząc Ciebie, pisząc z Tobą uważam, że niczego Ci nie brakuje. Dlatego nie szukam niczego w tobie, tylko bardziej może coś w podejściu, może pech. W szkole to w sumie faktycznie sama powiem Ci, że mam wrażenie, że rzadko się poznaje kogoś sensownego. W pracy mówisz, że nie ma interesujących, ale wiesz to dlatego, że tak Ci się wydaje po krótkiej konwersacji czy po prostu żadna kompletnie Ci się nie podoba? Czasem warto tak lepiej się poznać, wyskoczyć gdzieś, wtedy pewnie nawet lepiej będzie się pracować, nawet jak związku z tego nie będzie. Wiele niszczą też brak pewności siebie itp, mój facet na to trochę cierpiał, dziewczyną jego to jestem pierwszą (i mam nadzieję ostatnią
), ale on bał się też, że nie będzie nigdy kochany itp. Poznał mnie jak miał 21 lat, więc to mniej niż Ty, wiem o tym, ale po prostu miał szczęścia, gdyby nie spotkał mnie, która przez skorupę chłopaka niepewnego siebie chciała się przebić to mógłby być sporo dłużej sam. Czasem nie widzimy jak taki całkowity brak pewności siebie wiele zabiera. Oczywiście nie chodzi, by być mega pewnym siebie, bo po co i to byłoby sztuczne, ale żeby choć trochę pewniejszym być. Wydaje mi się, że na kołach zainteresowań też można kogoś poznać, w końcu spotykasz tam z reguły ludzi, którzy interesują się czymś podobnym, jest możliwe, że złapiesz z kimś wspólny język.
Twój chłopak Truskaweczko 19 miał wielkie szczęście, że spotkał na swojej drodze przez życie właśnie Ciebie. Jestem w podobnej sytuacji jak Metyl (możemy sobie podać dłonie). Na dodatek jestem sporo starszy od Niego i bardziej dotyka mnie upływ czasu.
Bardzo dziękuję za miłe słowa
Ty też jesteś wspaniałą osobą, aż jestem zdziwiona, że niem układa Ci się w tej materii- bo sprawiasz naprawdę bardzo dobre wrażenie, także ciężko sobie wyobrazić, że nie masz kobiety.
Serdecznie dziękuję Truskaweczko 19! Widzisz w liceum i na studiach byłem typem samotnika-introwertyka. Po części wynikało to z mojej nieśmiałości, którą pokonałem. W tamtych czasach zamiast prowadzić życie towarzyskie, czytałem w domu ukochane książki popularnonaukowe. Teraz pluję sobie w brodę, że byłem taki głupi. W sprawach towarzyskich miałem absolutnie wolną rękę, lecz z tego nie korzystałem. W poprzednim roku uczestniczyłem w dwóch randkach za pośrednictwem pewnej gazety. Niestety obie one, były nieudane. Zarejestrowałem się w biurze matrymonialnym. Przedstawione oferty nie spełniły oczekiwań. Ktoś pewnie powie, że jestem wybredny. Po prostu dla mnie kobieta musi mieć w twarzy "to coś". Sprawić, aby zadrżało serce, szybciej zaczęły biec myśli, poruszyła się Dusza.
11 380 2013-12-15 11:49:39
Mam podobne szczęście w zeszłym roku miałem z 5 randek z portalu randkowego Badoo, i co?? G!!! jedno wielkie G!! miałem wrażenie że przychodzę na przesłuchanie o pracę!! Czy mam samochód ile zarabiam itd!! No ludzie!!!
11 381 2013-12-15 11:59:08
Badoo? Szczerze mówiąc nie wiem jak można było umawiać się na spotkanie z kimś korzystając z tego.
Może i ja się nie znam, może i tego akurat nie próbowałem ale wątpię by akurat ten portal (?) był dobrym miejscem na spotkanie i poznanie kogoś konkretnego.
To już chyba lepiej próbować na sympatii czy edarling - jeżeli ktoś oczywiście nie ma oporów przed tego typu portalami. Przesłuchanie hehe. Ja bym chyba wyszedł z takiego spotkania po 5 minutach.
11 382 2013-12-15 12:20:50
No wiesz ja w sumie po kilku zdaniach już wychodziłem oświadczając im że chyba im się coś pomyliło...
11 383 2013-12-15 17:18:59
Mam podobne szczęście w zeszłym roku miałem z 5 randek z portalu randkowego Badoo, i co?? G!!! jedno wielkie G!! miałem wrażenie że przychodzę na przesłuchanie o pracę!! Czy mam samochód ile zarabiam itd!! No ludzie!!!
To faktycznie... A wiesz, że swojego faceta poznałam na Bahu? Podobna nazwa. Tylko, że tego już nie ma, tzn może jest, ale nawet jak tak to już inne bahu niż było, tamte zamknęli. Zaczęło się u nad od luźnych pogawędek, ja do niego zagadałam
No, ale to różnie bywa, czasem ma się szczęście, a czasem zdarza się tak jak napisałeś. Ja w ogóle nie nastawiałam się, że tam kogoś poznam, że tam znajdę faceta, to taki przypadek jakby. Bardzo często ludzie poznają się z takiego nieprzewidzianego przypadku.
11 384 2013-12-15 18:12:25
No wiesz tylko chyba jeszcze swatów nie próbowałem ![]()
Ogólnie z neta same pomyłki spotykałem, widać dobre partie jak Ty droga Truskaweczko już zgarnięte
.
Ostatnia dziewczyna z którą się spotykałem w akcje by z mojej osiedlowej Żabki
ale po miesiącu do Norwegii do innego pojechała(Bo ma dom i dwa samochody a ja mogę dla niej co najwyżej mieszkanie wynająć). I se odpuściłem... Ostatnio jak jedną dziewczynę w pubie poznałem i zaprosiła mnie do Siebie na film... to na drugi dzień do jednejnaszej wspłnej przyajciółki mówiła "A to CH@#$J nawet nie próbował się do mnie dobierać a tak go prowokowałam!!".
11 385 2013-12-15 18:14:49
Ostatnio jak jedną dziewczynę w pubie poznałem i zaprosiła mnie do Siebie na film...
Nastolatka?
11 386 2013-12-15 19:47:46
Ostatnio jak jedną dziewczynę w pubie poznałem i zaprosiła mnie do Siebie na film... to na drugi dzień do jednejnaszej wspłnej przyajciółki mówiła "A to CH@#$J nawet nie próbował się do mnie dobierać a tak go prowokowałam!!".
No właśnie... nastolatka? Ja już wiele razy powtarzałam - drugą połówkę poznaje się zawsze przez przypadek, nie szukając. I mało kiedy są to kluby/dyskoteki... tam normalnych dziewczyn jest malutko...
11 387 2013-12-15 20:04:40
Nemezys ... przez przypadek ... No niby tak ale w sumie nie do końca. Ja już naprawdę nie mam pomysłu gdzie można znaleźć dziewczynę zarazem ciekawą, interesującą, wartą uwagi, odpowiadającą mi ( nie tylko w kwestii wyglądu rzecz jasna ) i jednocześnie wolną. A ... no i zainteresowaną mną. Po prostu nie wiem.
11 388 2013-12-15 20:44:13
Dawno...dawno temu też umawiałam się na randki z facetami przez internet.W moim przypadku akurat nic z tego nie wyszło, ale znam pary które sie poznały w ten sposób i sa ze soba bardzo szczęsliwe.Wszystko zalży od szczęścia ![]()
11 389 2013-12-15 20:49:58
Też znam osoby, które się tak poznały, ale ja sama jakoś... nie wiem, chyba nie miałam odwagi czy coś ![]()
11 390 2013-12-15 20:57:44
Ja również znam bardzo szczęśliwe pary które poznały się w internecie. W sumie większość chyba znanych mi par poznała się przez mniejszy lub większy udział neta w ich związku.
Tylko nadal nie wiadomo gdzie kryją się te wszystkie interesujące singielki ...
11 391 2013-12-15 21:02:14
Większość par, które ja znam jednak poznały się "w realu" ![]()
11 392 2013-12-15 21:29:17
A więc w jaki sposób? Na studiach? W pracy? Gdzie te wszystkie związki powstają? ![]()
11 393 2013-12-15 21:35:37
Najczęściej. Ale nie tylko i opierając się o znane mi przykłady mogę Ci powiedzieć, że ludzie się poznają (a potem wychodzi z tego coś więcej) wszędzie i to dosłownie. W autobusie, w sklepie czy w parku ![]()
11 394 2013-12-15 21:38:41
Czyli przez 26 lat miałem pecha? Nieźle. ![]()
11 395 2013-12-15 21:40:41
Oj tam przez 26 lat. Kilka pierwszych lat się nie liczy raczej ![]()
11 396 2013-12-15 21:41:43
No dobrze ale totalne zero przez taki szmat czasu? Ja już momentami naprawdę nie wiem gdzie i jak próbować poznać kogokolwiek.
11 397 2013-12-15 21:43:11
Eee wiecie ja swoją pierwszą dziewczynę miałem w wieku 4 lat ![]()
11 398 2013-12-15 21:47:28
No dobrze ale totalne zero przez taki szmat czasu? Ja już momentami naprawdę nie wiem gdzie i jak próbować poznać kogokolwiek.
To nie próbuj. Tak to niestety działa
Eee wiecie ja swoją pierwszą dziewczynę miałem w wieku 4 lat
Nie przechwalaj się ![]()
11 399 2013-12-15 21:50:28
Ale ja chyba właśnie muszę robić coś, cokolwiek. Przez tyle lat nie było nikogo praktycznie ( nie tylko w kwestii dziewczyn jako partnerek ) więc jak ma być tak dalej to ja dziękuję ...
Od siedzenia w domu to ja nikogo nie poznam, tak samo nie poznam ludzi jak będę się od nich izolował.
11 400 2013-12-15 21:51:41
Stefan86 napisał/a:Ostatnio jak jedną dziewczynę w pubie poznałem i zaprosiła mnie do Siebie na film...
Nastolatka?
Nieee 25 lat
i nie klub czy disco a PUB!! "Dymek z papierosa" we Wrocławiu ![]()
11 401 2013-12-15 21:54:34
Ja również znam bardzo szczęśliwe pary które poznały się w internecie. W sumie większość chyba znanych mi par poznała się przez mniejszy lub większy udział neta w ich związku.
Tylko nadal nie wiadomo gdzie kryją się te wszystkie interesujące singielki ...
Ok mam pomysł ![]()
Bo widzę chcesz działać.
Załóż tutaj!! tak tutaj na forum kobiet Temat: "Samotny dojrzały mężczyzna szuka kobiety, przyjaciółki z..."
I to jest zawsze początek
.
11 402 2013-12-15 22:00:57
Od siedzenia w domu nie, chyba, że jakieś portale randkowe ![]()
11 403 2013-12-15 22:03:02
Stefan, żarty żartami ale nie widzi mi się taki pomysł.
Czarna - to również odpada. Sama widzisz, strasznie ciężko jest się wyrwać z samotności jeśli nie ma się 'pod ręką', w tej samej miejscowości choćby jednej bliskiej, zaufanej osoby.
11 404 2013-12-15 22:07:02
No niby tak, ale zawsze to jakiś sposób na poznanie kogoś.
11 405 2013-12-15 22:08:27
Może i tak ale taki sposób to raczej nie dla mnie.
11 406 2013-12-15 22:10:56
Poznanie poznaniem ale co jest dalej ![]()
Ja poznawałam zawsze mase ludzi, swojego męża tez poznałam bez problemu i co z tego skoro teraz głównie siedzę sama bo on w pracy dniami i nocami?
W dłuższej perspektywie i tak wychodzi się na to samo - że przez większość czasu człowiek jest sam. Smutna prawda ale prawda.
11 407 2013-12-15 22:26:30
Co dalej to jakoś pójdzie. Ale najpierw najlepiej nie szukać, wtedy się kogoś znajdzie ![]()
11 408 2013-12-15 22:30:30
Jakoś nie chce mi się w to wierzyć.
11 409 2013-12-15 22:35:07
No u mnie to tak podziałało w każdym razie. I wiem, że nie tylko u mnie, często jak przestajesz szukać to znajdujesz ![]()
11 410 2013-12-15 22:37:31
No ale co w takim razie robić? Mam nie zagadywać w internecie, nie korzystać z portali randkowych z których i tak nie korzystałem, nie robić niczego ...? Ale wtedy zostanie mi na dobrą sprawę tylko maraton pomiędzy pracą a domem. A w taki sposób to ja nikogo nie poznam.
11 411 2013-12-15 22:39:08
No skoro z portali i tak nie korzystasz to z niczego nie rezygnujesz tak naprawdę. A ten maraton między pracą a domem... raz, że jest praca, tam nikogo nie ma? A dwa jak mówiłam, ludzie się nawet w sklepie poznają. Też i tak bywa ![]()
11 412 2013-12-15 22:42:08
Owszem - nie korzystam ale mówiłaś żeby sobie szukanie 'partnerki' kompletnie olać. Tylko nie wiem czy ja tak potrafię. Wiek i potrzeby robią swoje. To nie jest też z drugiej strony tak, że ja koniecznie chcę z kimś być czy coś. Po prostu chciałbym ale jak do tej pory zaliczam same wpadki, porażki.
Praca - również niestety odpada. Tam nie ma szans na poznanie kogokolwiek sensownego.
11 413 2013-12-15 22:42:54
Metyl myślę, że chodzi o nastawienie. Kobiety naprawdę czują jeśli facet ma w oczach skaner i rozgląda się aby tylko jakąś usidlić.
Zresztą, w drugą stronę to działa tak samo - nigdy nie widziałam tak szybko uciekającego faceta jak ten, który ucieka przed babą co ma ciśnienie na związek (a już nie daj bóg na małżeństwo i dzieci
).
Czarna - jesteś optymistką
Zazdroszczę ![]()
11 414 2013-12-15 22:44:31
Czarna - jesteś optymistką
Zazdroszczę
Jak już kogoś znalazłam to jest łatwo ![]()
11 415 2013-12-15 22:47:05 Ostatnio edytowany przez Metyl (2013-12-15 22:47:59)
pennylane - ja Cię bardzo proszę. Nie rób tutaj ze mnie jakiegoś desperata co to koniecznie, już zaraz musi z kimś być czy coś w tym stylu. Może Tobie jest łatwo ferować takie słowa bo masz męża, masz kogoś, masz doświadczenia ale nie mierz wszystkich swoją miarą. Czy to jest jakieś dziwne że chciałbym być z kimś, móc darzyć kogoś uczuciem, być w związku, otrzymywać to samo od drugiej osoby? Czy mi zależy na tym by jakąś pannę usidlić byleby tylko była jakakolwiek ale byłaby 'moja? Nie. Czy mi zależy na dziewczynie tylko po to by mieć z kim sypiać? Nie. Więc proszę Cię nie oceniaj ludzi zbyt pochopnie. Nie wiem co tu może być nienormalne w zwykłej chęci bycia z kimś, w marzeniu o tym by nie być samotnym.
@up ... no właśnie ... szczęśliwi ludzie w związkach nigdy nie zrozumieją o co mi chodzi ...
11 416 2013-12-15 22:49:42
@up ... no właśnie ... szczęśliwi ludzie w związkach nigdy nie zrozumieją o co mi chodzi ...
No ok, ale nikt się nie urodził już w związku z kimś. Każdy był sam.
11 417 2013-12-15 22:52:14
Metyl, napisałam Ci maila.
W dużym skrócie - nie, absolutnie nie uważam, że jesteś jakimś desperatem. To są niemal niewyczuwalne sygnały, mowa ciała, drobne gesty, które kobiecie zdradzają, że facet jest całkowicie nastawiony na to żeby z nią być.
Ja nie uważam, że to jest super, ze świat funkcjonuje w taki a nie inny sposób, że zarówno kobiety jak i mężczyźni często wolą udawać, grać, zdobywać i porzucać zamiast w spokoju i szczerości komunikować swoje potrzeby, spotykać się, rozpoczynać związek. Ale niestety ani ja ani ty nie ustalamy tu reguł.
Ja tylko próbuję Ci dać dobrą radę - z punktu widzenia kobiety.
Zresztą, czy mam męża czy nie mam to bez różnicy. Wszakże nie wiesz czy istotnie jestem z nim szczęśliwa jak piszesz czy też nie - i to naprawdę nie ma znaczenia w sytuacji, w której piszę do Ciebie ze szczerą radą ![]()
11 418 2013-12-15 22:53:01 Ostatnio edytowany przez Metyl (2013-12-15 22:55:20)
Owszem ale ludziom którzy są / byli kiedyś w jakichkolwiek 'poważnych' związkach zazwyczaj jakoś strasznie łatwo jest rzucać teksty o czekaniu, o olewaniu tego, o nie szukaniu na siłę. I ja nie twierdzę że takie podejście kompletnie nie ma sensu ale często jest to po prostu odwlekanie wyroku, strata czasu. Jeżeli nie będzie się robiło nic ( nie tylko w kwestii szukania partnera ale chociażby szukania znajomych, nie będzie się chciało ani wykonywało zmian w swoim życiu, nie będzie się chciało tego zmienić ) to przecież z nieba Ci ludzie nie spadną prawda? No właśnie. Więc nie uważam by olewanie takiej sprawy było tym co mi może pomóc.
edit: zwłaszcza takie teksty bolą jeśli są kierowane do osób które nigdy niczego nie zaznały, nie były w tych zakichanych 'związkach'. Bo jednak czym innym jest mieć np: dwa ale nieudane związki za sobą a czym innym być jest być zawsze olewanym przez niemal każdego.
@up - tak wiem, zaraz odpiszę.
11 419 2013-12-15 22:59:22
Wiesz, ja nie lubię o swojej dawnej sytuacji pisać publicznie, ale wtedy cieszyłabym się, gdybym była tylko olana. Miałam dużo gorzej niż to, ale jakoś i tak się poprawiło.
11 420 2013-12-15 23:04:19
Moze spruboj kogos poznac przez internet jest duzo portali randkowych. Tutaj tez moze kogos poznasz, zaloz odrebny wate tak jak Ci tutaj juz ktos radzil jest duzo samotbych osob.
Moj brat poznal zone na czacie choc powien szczerze ze teraz czat to niezbyt dobry pomysl.
Kolezanka poznala meza na gamtree.pl a dala ogloszenie ze szuka osoby towarzyszacej na wesele i sie jakos poszczescilo i sa razem.
11 421 2013-12-15 23:05:16
No dobrze, nie chcę tutaj ani wiedzieć o co chodzi dokładnie ani też się licytować kto miał gorzej bo przecież nie o to chodzi ale zauważ po prostu, że ktoś kto nie był nigdy w żadnym związku no jakby nie patrzeć z każdym rokiem ma coraz gorzej.
11 422 2013-12-15 23:09:56
Może tak, ale z drugiej strony kiedyś będzie ten pierwszy raz ![]()
11 423 2013-12-15 23:13:11
Metyl napisał/a:Stefan86 napisał/a:Ostatnio jak jedną dziewczynę w pubie poznałem i zaprosiła mnie do Siebie na film...
Nastolatka?
Nieee 25 lat
i nie klub czy disco a PUB!! "Dymek z papierosa" we Wrocławiu
Toż to mordownia ![]()
11 424 2013-12-15 23:18:02
Może tak, ale z drugiej strony kiedyś będzie ten pierwszy raz
Może tak, może nie ...
11 425 2013-12-15 23:24:25
Metyl wychodzisz z błędnego założenia, że ktoś kto był w związku, został porzucony albo odszedł bo było mu źle odbiera samotność inaczej niż Ty. Otóż nie - samotność to samotność, nie ma gorszej i lepszej
Z ciekawości spytam - czemu nie próbowałeś nigdy portalu randkowego?
11 426 2013-12-15 23:33:53
Nie chodziło mi o to, że odbiera inaczej ale wiesz ... jest takie powiedzenie że jest jednak lepiej ponieść porażkę i czegoś po drodze doświadczyć niż w ogóle czegoś nie doświadczyć, nie spróbować. Tylko jak tu próbować jeżeli cały czas jest się tym drugim / trzecim / niechcianym / odrzucanym?
11 427 2013-12-16 00:49:50
Ja też uważam, że w Internecie można spotkać kogoś sensownego, ale właśnie, jak napisaliście zależy od szczęścia. No i tak na portalach typowo randkowych faktycznie jakoś ciężej, to samo czaty, po prostu taki kanał komunikacji, że zazwyczaj ciężko trafić na fajną osobę, dla siebie. Metyl, a może poznać kogoś z forum? Myślałeś o tym? Może z Twoich okolic ktoś jakieś spotkania organizuje? Ja byłam na takim spotkaniu z Warszawy, był 2 dziewczyny, kilku chłopaków, no ja wiadomo, mam faceta, więc czysto towarzysko, ale zawsze można kogoś poznać. Oczywiście, bez nastawiania się, że ma być związek, tylko a nuż będzie ten przypadek, że spotka się kogoś bardzo interesującego
Kogoś bardzo interesującego w sensie związku czy nawet koleżeństwa, bo takie koleżeńskie relacje też są super. Ja np niedawno spotkałam się pierwszy raz z koleżanką allegrą90 z forum i planujemy kolejny ![]()
11 428 2013-12-16 00:54:34
Metyl może zacznijmy od samego początku - co to znaczy normalna ? ;D
Większość moich znajomych poznała się w szkole średniej, przez wspólnych znajomych. Znam (może to za duże słowo) parę, która poznała się na znanym wszystkim portalu randkowym na S. ![]()
Może spróbuj tam - przecież nie musisz od razu kupować abonamentu. Sprawdź czy jest ktoś z twojej okolicy, napisz wiadomość (1 dziennie jest darmowa).
A co do wolnych dziewczyn to myślę, że są takie, które pokazują, że muszą mieć faceta i tylko do tego dążą ale są też takie, które starają się nie okazywać, że brakuje im 2 połówki. Bo przecież po co mi facet ? Skoro meble potrafię skręcić, ścianę pomalować. Ale są też takie, które chciałyby znaleźć miłość a z 2 strony nie chcą bo mają ku temu powody.
Ciekawe do której grupy mnie zakwalifikujecie ![]()
11 429 2013-12-16 17:34:42
truskaweczka, postaram się 'niedługo' napisać do Ciebie maila w którym napiszę co i jak i o paru innych sprawach także.
Daria - normalna? Jest to wypadkowa wielu cech + charakteru + wygląd który mnie pociąga.
Już pisałem parokrotnie na forum, portale stricte randkowe to nie dla mnie. Może inni mogą tak kogoś poznać ale ja stety niestety odpadam.
11 430 2013-12-16 18:21:13
Oooj, na prawdę drugą połówkę poznaje się przez przypadek i to wtedy kiedy wcale tego nie potrzebujemy. Ja obecnego chłopaka znałam wcześniej, przed związkiem, a miłość zakwitła akurat wtedy jak postanowiłam sobie, że nie będę wchodzić w żadne związki ![]()
Bardzo dużo par poznało się przez swoich wspólnych znajomych - na imprezie, wyjeździe. Dużo par w pracy lub na studiach... nie ma reguły. W jedyne co nie wierzę to poznanie połówki na dyskotece
Ale zdarza się i tak.
11 431 2013-12-16 18:36:17
No dobrze a jak się nie ma znajomych ...?
11 432 2013-12-16 19:15:40
truskaweczka, postaram się 'niedługo' napisać do Ciebie maila w którym napiszę co i jak i o paru innych sprawach także.
Daria - normalna? Jest to wypadkowa wielu cech + charakteru + wygląd który mnie pociąga.
Już pisałem parokrotnie na forum, portale stricte randkowe to nie dla mnie. Może inni mogą tak kogoś poznać ale ja stety niestety odpadam.
Ok
W takim razie czekam na maila.
11 433 2013-12-16 21:31:03
No dobrze a jak się nie ma znajomych ...?
Każdy ma. Przynajmniej jedną osobę, z którą można wyjść na piwo. Nie uwierzę, jeśli powiesz, że nie masz! ![]()
11 434 2013-12-16 21:54:16
No widzisz, zawsze musi być ten pierwszy raz. Ja takiej osoby nie mam. Są osoby z którymi mogę porozmawiać przez komunikatory, takie z którymi mogę wymienić maile, takie z którymi mogę się spotkać dosłownie raz na pół roku, rok poznane w sieci. Ale nie mam jednej osoby w swoim mieście którą mógłbym nazwać znajomym.
11 435 2013-12-17 00:18:49
Wierzę Metyl, można nie mieć ani jednego znajomego, z którym można wyjść itp. Kiedyś miałam podobnie, no przynajmniej w szkole, tzn nie do końca, ale był czas, że byłam taka wyalienowana. Np podstawówka, wyśmiewali się ze mnie, co wiadomo, że miłe nie było, np zapraszali innych na swoje urodziny, ja nigdy nie byłam zaproszona. Inii nawet zgrani wtedy, ja taka czarna owca w klasie. Potem, tak w 3 klasie poznałam trochę koleżanek, na podwórku u swojej babci, ale jednak było takie poczucie wyalienowania np w klasie, gdy właśnie było tak, że nikt nie chciał obok mnie siedzieć, jakbym trąd miała czy co
A jak pani mówiła wtedy w podstawówce, że ktoś ma obok mnie usiąść, to było wyraźne niezadowolenie i wręcz kłócenie się z panią, że nie usiądzie, a jak już usiadł, to po prostu mega niezadowolenie i odsuwanie się ode mnie. Teraz mam koleżanki, mam z kim wyjść, ale też nie jest to duże grono, raczej takie 2-3 bliskie koleżanki i parę dalszych, z którymi też mogę wyjść, ale rzadziej się to dzieje. Także takie małe grono mam. Oczywiście nie płaczę, bo jakość tych kontaktów mimo małej ilości jest dobra, ale nie powiem, to co działo się w podstawówce miało na mnie wpływ. Dlatego mówię szczerze, wiem co to samotność. Już w gimnazjum miałam trochę lepsze kontakty w klasie, miałam z 3 koleżanki, więc tutaj częściej, z którąś z tych trzech dziewczyn siedziałam. W liceum niestety znowu średnio, nie było takiego wyszydzania jak w podstawówce, do tego poznałam tam przyjaciółkę obecną, więc super
No, ale i tak często siedziałam sama, bo ta przyjaciółka siedziała z inną przyjaciółką- moją obecną znajomą też, no i nie chciała jej zostawiać, bo bardzo zżyte. Także poczucie wyalienowania poczułam i rozumiem Cię.
Z tym, że właśnie dlatego pisałam nawet o tym, że może warto wyskoczyć na jakiś zlot z forum czy spróbować się spotkać z kimś z forum, nawet z okolic, bo w końcu tutaj piszemy w różnych tematach, pewnie są osoby, które mieszkają blisko Ciebie i chciałyby też gdzieś wyjść. Przy okazji możesz poczytać posty danej osoby i choć po trochu wywnioskować jakie ma poglądy itp. Ja kiedyś byłam taka zrezygnowana, że po prostu bałam się, że nikogo nie poznam, zwłaszcza po tej koszmarnej dla mnie podstawówce, gdzie tak niefajnie miałam w klasie bałam się iść do gimnazjum. Po prostu bałam się, że nikogo nie poznam, że będzie tak samo. A jednak, mimo że nadal klasa nie pałała do mnie jakąś wielką sympatią, to poznałam tam koleżanki te trzy, z jedną to nie mam już za bardzo kontaktu, ale z dwoma czasem tak, z jedną częściej, z drugą sporo rzadziej, więc ta jedna to koleżanka, druga bardziej znajoma. No, ale widzisz, nie jest tak źle, by nie mogło się zmienić, więc jednak warto się nie poddawać. Widzę to po swoim przykładzie. Ta podstawówka siedzi we mnie, to fakt, ale jednak staram się skupiać na tym co teraz, na pozytywach.
11 436 2013-12-17 10:11:59
oooo widzę że temat się rozkręca ![]()
nbm a własnie się tak zastanawiałam, bo nie znam tej knajpy, a teraz wiem dlaczego ![]()
11 437 2013-12-17 13:30:13
Ja ją znam z widzenia, dosłownie wszedłem i wyszedłem ![]()
11 438 2013-12-17 14:07:25
Truskaweczka ma rację - fajnie byłoby gdybyś wybrał się na jakiś zlot ludzi z twoich okolic, ale wiadomo - ciężko o taki, zwłaszcza w zimie...
Ja już o tym pewnie na forum wspominałam, o momencie przełomowym w moim życiu
Jakieś tam koleżanki miałam w gimnazjum i wcześniej, ale też zawsze czułam się taka na boku. Do momentu, aż pojechałam z właściwie obcymi ludźmi na parę dni na koncert. Od tamtej pory jest to moja najbliższa paczka znajomych i nagle zaczęły pojawiać się same zaproszenia to tu to tam... Wiadomo, że nie wszystkim takie coś podpasuje, bo ja jestem typem, który na miejscu nie usiedzi, ale chciałam przez to napisać, że krótkie momenty i wydarzenia w życiu sprawiają, że wszystko się zmienia, poznajemy ludzi (ja wtedy poznałam mojego byłego już chłopaka)... warto się tylko otworzyć, przełamać.
11 439 2013-12-17 15:58:52
nbm ![]()
11 440 2013-12-17 17:38:03
Peonia masz rację, jest całe stado, sugerując się nazwą kafejki, normalnych lokali
W których najczęściej bywasz? Masz swój ulubiony?