Wielbiciel: traktujesz go hobbystycznie?
Dla mnie nauka niemieckiego ważna jest w celach czysto zawodowych.
Dla samego siebie w stopniu komunikatywnym znam inny język ![]()
11 311 2013-12-03 19:11:11 Ostatnio edytowany przez nbm (2013-12-03 19:11:32)
Podobne tematy
11 312 2013-12-03 19:47:42
Wielbiciel chorwacki ? To chyba trudny język?
nbm a raczej to nikt nie chce się chwalić swoimi łóżkowymi wyczynami ![]()
11 313 2013-12-03 19:49:50 Ostatnio edytowany przez nbm (2013-12-03 19:50:52)
A to nie jest tak, żeby chwalić się, to trzeba mieć czym? ![]()
Spotkałybyście się z Czarną i dam sobie palca uciąć, że tematów by nie brakowało.
11 314 2013-12-04 01:56:11
Hehe, no na pewno ![]()
No, ale jaki celibat
U mnie z życiem łóżkowym ok
No, ale czasem człowiek chce coś ze swojej sypialni zachować dla siebie
Ewentualnie zarzućcie dokładnie temat i coś więcej opowiem
Jak pisałam mój chłopak przedwczoraj nocował i ostatnio jeszcze 4 dni temu, więc łóżkowo też się działo
Prawie zdarł ze mnie ciuchy
Chorwacki, no na pewno trudny. Ja zaczęłam hiszpański, ale trochę ostatnio tutaj odpuściłam, leń... Ech, ale hiszpański bardzo mi się podoba i też myślę, że jest przydatny, więc wrócę do niego, przecież mam nawet 2 książki hiszpańskiego kupione, więc wstyd nie wrócić. Niemiecki zaś nie podoba mi się, wymowa itp. Angielski lubię, ale tu trochę się pozapominało, trzeba odświeżyć.
11 315 2013-12-04 11:22:43
Dla mnie nauka niemieckiego ważna jest w celach czysto zawodowych.
Uf, jesteś usprawiedliwiony
Myślałam, że poddajesz się germanizacji ![]()
A ja doszłam do siebie, tak tak... uczę się cały czas, bo mam duuużo nauki i na ten zjazd, i na egzaminy w następnym tygodniu.
11 316 2013-12-04 13:29:36
nbm napisał/a:Dla mnie nauka niemieckiego ważna jest w celach czysto zawodowych.
Uf, jesteś usprawiedliwiony
Myślałam, że poddajesz się germanizacji
Z moim aryjskim typem urody miałbym to jak w banku ![]()
11 317 2013-12-04 18:15:39
Wielbiciel: traktujesz go hobbystycznie?
Dla mnie nauka niemieckiego ważna jest w celach czysto zawodowych.
Dla samego siebie w stopniu komunikatywnym znam inny język
Traktuję go hobbystycznie, także romantycznie. Truskaweczko 19 i Peonio 1 chorwacki wcale nie jest trudny. W tym języku wymawia się tak, jak pisze. W przeciwieństwie do angielskiego, niemieckiego. Uwielbiam wyszukiwać pułapki językowe w chorwackim. Dla przykładu, już o tym pisałem, ale się powtórzę. Zdziwicie się zapewne, co oznacza w chorwackim takie oto zdanie: "Ja sam udana i trudna". Ni mniej, ni więcej, tylko: "Jestem zamężna i w ciąży". Zauważyłem, że moi rodacy w kraju lawendy praktycznie w bardzo małym stopniu, próbują się dogadać po chorwacku. Ja natomiast staram się w Hrvatskiej w ogóle nie używać angielskiego.
11 318 2013-12-04 22:44:45
Wielbicielu podziwiam cię za chęć poznania tego języka.
nbm lepiej nie zaczynaj o Czarnej
, bo ja sądzę że bariery językowej pomiędzy nami by nie było
![]()
truskaweczka jedna odważna
chce się z nami podzielić swoimi sprawami ![]()
Nemezys ucz się ucz ![]()
11 319 2013-12-05 02:22:51
Hej ![]()
Dzisiaj nie było mnie tak, bo nadrabiam czytelnictwo hehe;) Czytałam sobie.
Hehe
Ja byłam w bibliotece, czytałam dzisiaj np Patric Bauwen "Tylko on wie", wow, chyba najlepszy thriller jaki czytałam! A przynajmniej pod kątem napięcia w jakim trzyma, bo non stop trzymał w napięciu, a to nie jest częste, bym trafiła na tak dobry, że człowiek cały czas w napięciu siedzi. Nie mogłam się kompletnie oderwać. Zwroty akcji bardzo zaskakujące. Super!
Czytałam też dzisiaj "Sprzedana" Sophie Hayes, tutaj smutno, bo prawdziwa historia
Bardzo wstrząsająca
Dosadna, przerażająca.
Wzięłam też "Drugie życie pana Roosa" Hakana Nessera, jeszcze nie zaczęłam tej akurat, ale uwielbiam tego autora.
A jeszcze wzięłam coś lekkiego, takiej komedyjki tzn Monika Szwaja "Dziewice do boju", tytuł taki trochę śmieszny jak dla mnie, ale przeczytałam fragment w bibliotece i spodobało mi się. Mimo że Szwaja od dawna pisze, to jakoś jej jeszcze nie nie czytałam.
11 320 2013-12-05 17:48:56
Wielbicielu podziwiam cię za chęć poznania tego języka.
nbm lepiej nie zaczynaj o Czarnej, bo ja sądzę że bariery językowej pomiędzy nami by nie było
![]()
truskaweczka jedna odważnachce się z nami podzielić swoimi sprawami
Nemezys ucz się ucz
Peonio 1 nie wiem, czy jest to godne podziwu? Tym niemniej serdecznie dziękuję. Może jakaś dziewczyna zdecyduje się porozmawiać e-mailowo ze mną?
11 321 2013-12-05 22:31:16
truskaweczko napięcie jest bardzo ważne
nie tylko w twojej świadomości, ale i w sytuacjach sam na sam ![]()
11 322 2013-12-06 01:00:35
nbm lepiej nie zaczynaj o Czarnej
, bo ja sądzę że bariery językowej pomiędzy nami by nie było
![]()
Językowej na pewno nie ![]()
11 323 2013-12-06 21:47:11
hihihi
11 324 2013-12-08 21:24:43
A co tu taka cisza? ![]()
11 325 2013-12-08 21:25:33
Temat się urwał ![]()
11 326 2013-12-08 21:28:07
Rzuciłam głupi komentarz i wszyscy stwierdzili, że nie ma co drążyć ![]()
11 327 2013-12-08 21:34:22
Chyba że akurat robią coś nieprzyzwoitego ![]()
11 328 2013-12-08 21:37:21
No chyba że ![]()
11 329 2013-12-08 21:38:06
...zazdrosna ![]()
11 330 2013-12-08 21:40:39
Ale ja czy Ty? ![]()
11 331 2013-12-08 21:43:54
W sumie na jedno wychodzi ![]()
11 332 2013-12-08 21:48:01
To trzeba nadrobić ![]()
11 333 2013-12-08 21:54:41
Koniecznie! ![]()
11 334 2013-12-08 22:57:38
Ania, tę 'napełnioną' erotyzmem (nie wiem jak inaczej nazwać hihi) dyskusją na chwilę przerwę
i mam pytanie, Monia w końcu rodzi lub urodziła czy tak jak pisałaś wcześniej nadal się "toczy"? Kurczę, miała rodzić w październiku, jak sama pisałaś wcześniej, a tu już grudzień! Nie mogę się doczekać! ![]()
11 335 2013-12-08 23:03:23
truskaweczko właśnie przed sekundą dostałam wiadomość, że Monika urodziła po 18. Poród straszny, ale pocieszający fakt że mały jest podobny do niej ![]()
11 336 2013-12-09 02:04:38
Ok, oczywiście współczuję strasznego porodu, ale pogratuluj jej ode mnie
Ile mały waży?
Taka ciekawa ze mnie net ciocia
Ja jak Wam kiedyś pisałam chyba ważyłam 4 kg czy nawet 4 i pół kg przy porodzie, a Wy dziewczyny?
Nie pamiętam czy pisałyście.
Dobranoc ![]()
11 337 2013-12-09 14:22:50
Pogratuluj Monice i ode mnie!! ![]()
Ja akurat ważyłam 1,5 kg i moja babcia widząc mnie pierwszy raz stwierdziła "gdzie to to przeżyje...." ![]()
11 338 2013-12-09 23:32:59
Hehe dobre
Waga przy porodzie nie jest taka bardzo znacząca, mamy tak dobrą medycynę już, ok 20 lat temu też chyba nie była najgorsza, więc to, że ważyłaś 1,5 kg to nic strasznego.
11 339 2013-12-09 23:34:00
Dzięki dziewczyny w imieniu Miki...nie znam jeszcze dużo o dzidzi...jutro cos podpytam, bo dzisiaj miałam ciężki dzień w pracy i do Miki się ni odzywałam.
Ja ważyłam 2800.
11 340 2013-12-09 23:45:58
To pogratuluj Mice
A ja ważyłam chyba 3kg.
11 341 2013-12-10 11:12:02
Nie znam Moniki osobiście, ale z tego co z forum, to dziwnie mi sobie wyobrazić ją z dzieckiem
Hihi
11 342 2013-12-10 12:10:36
Ok Czarna przekażę ![]()
11 343 2013-12-11 07:42:39
Ewa, pewnie dlatego Ci ciężko, bo wszystkie jeszcze takie młodziutkie jesteśmy, młodziutko wyglądamy i taka duża zmiana, więc ciężko sobie wyobrazić którąś z dzieckiem, nie? Też mam takie wrażenie, po prostu przyzwyczaiłyśmy się, że tak plotkujemy o wszystkim, a teraz niestety Monia ma dziecko i będzie miała o wiele mniej czasu na wszystko. Też pogratuluj Moni Ania, bo mimo tych trudów i wszystkiego na pewno Monia da sobie radę ![]()
11 344 2013-12-11 14:32:55
W moim otoczeniu mijający rok był rokiem wychodzenia za mąż i rodzenia dzieci, a następny zapowiada się identycznie
Normalnie plaga ślubów ludzi z mojej miejscowości, z liceum, ze studiów... masakra co się dzieje ![]()
11 345 2013-12-11 17:48:41
W moim chyba aż tak bardzo dużo to nie. No, ale często tak jest, że jak już są, to wszystkie naraz, że dużo par z otoczenia w krótkim odstępie się żeni, prawda? ![]()
11 346 2013-12-11 18:01:21
I to takie, po których najmniej byśmy się spodziewali
A te wielkie miłości jeszcze z liceum, pary na amen się rozpadają... ![]()
11 347 2013-12-11 18:11:19 Ostatnio edytowany przez Wielbiciel Lidiji Bacic (2013-12-11 18:12:03)
I to takie, po których najmniej byśmy się spodziewali
A te wielkie miłości jeszcze z liceum, pary na amen się rozpadają...
Znam dwie takie pary. Dalej są razem, dzieląc się szczęściem. A trochę lat już minęło.
11 348 2013-12-11 20:47:03
I to takie, po których najmniej byśmy się spodziewali
A te wielkie miłości jeszcze z liceum, pary na amen się rozpadają...
Traktowałaś licealne miłości jako te jedyne, ostateczne i wiążące?
11 349 2013-12-11 20:59:06
Podejrzewam, że Ewa nie traktowała, ale czasem ma się takie wrażenie, że oni sądzą, że na pewno będzie na zawsze, a tu klops... Czasem też nam jakaś para wydaje się tak świetnie dobrana, że myślimy, że kto jak kto, ale oni to już zawsze będą razem, a jednak okazuje się inaczej. Czasem po prostu tak jest. Znałam taką parę, co myślałam właśnie, że kto jak kto, ale oni będą ze sobą jak nie na zawsze, to długo
A jednak rozstali się chyba po 2 latach, co pewnie dla wielu osób było zaskoczeniem, ale tak bywa, nawet, gdy ludzi łączy bardzo silne uczucie i tak naprawdę tylko wtajemniczeni wiedzą tak naprawdę jak między nami było, my z boku możemy mieć błędny obraz ich związku, może tylko wydawać się taki świetny, zdaję sobie z tego sprawę.
Ja też miałam parę par w liceum i właśnie oni się rozstali, taka inna para to nie wiem, ale z tego co wiem, to po liceum nadal byli razem, ale jak teraz to nie wiem, bo kontaktu nie mam teraz itp, inna para rozstała się szybko, moja koleżanka z klasy, z którą teraz też mam niezły kontakt była w związku też z kolegą z klasy w liceum, ale też się rozstali, tak mniej więcej na po pierwszym roku studiów. A też to fakt wydawali mi się dobrą parą, ale jak potem z nią rozmawiałam, to wyszło wiele jego wad, które jakby był kolega, to by wcale jej nie przeszkadzały, ale jako u chłopaka już przeszkadzały i wcale się jej nie dziwię. Czasem po prostu ktoś taki jest, że na kolegę czujemy, że się nada, dobrze nam się z nim rozmawia itp, ale związek już nie wychodzi, bo jednak mamy inne oczekiwania itp. Wiadomo, że też związek jak jest się w jednej klasie, to w pewnym stopniu jest ryzykowny, np jeśli para rozstanie się w trakcie chodzenia do tej klasy, to potem może być niezręcznie no i ciągle widzi się tą osobę, a po rozstaniu niekoniecznie chcemy ciągle tę osobę widzieć. No wiadomo... Nie ma reguły co do tych młodzieńczych, czy licealnych czy późniejszych miłości. Warto jednak pamiętać, że o związek trzeba dbać, a nie podchodzić na zasadzie "Jesteśmy tak super, że nasz związek na pewno przetrwa". Trzeba o związek dbać, bo inaczej można się nagle obudzić i zobaczyć, że związek się rozsypuje, mimo że ludzie byli tacy dopasowani. Ktoś powiedział, że związek to ciężka praca i moim zdaniem to prawda.
11 350 2013-12-11 21:02:05
Dokładnie, ja licealnych miłości nie traktowałam na serio, dlatego w mojej wypowiedzi było trochę ironii
Bo przecież te największe pary z liceum powinny pobrać się jako pierwsze, skoro już w liceum byli zaręczeni... a tu bum! ![]()
11 351 2013-12-11 21:06:47
Pani Moderator się rozpisała - funkcja zobowiązuje?
Dziękuję.
Nemezys, nie doszukałem się ironii, dlatego zapytałem ![]()
11 352 2013-12-11 22:43:50
Pani Moderator się rozpisała - funkcja zobowiązuje?
Dziękuję.
złośliwie? nie no ciebie o to nie podejrzewam ![]()
truskaweczko przekażę Monice jak tylko uda mi się do niej wybrać ![]()
Na temat miłostek się nie wypowiem, bo co ja tam mogę wiedzieć ![]()
11 353 2013-12-11 23:59:20
Ja i złośliwość? Nigdy, przenigdy.
Peonia, zielona w tym temacie jesteś? ![]()
11 354 2013-12-12 08:59:29
Hej ![]()
Ja niedawno już wstałam, od paru dni tak zasypiam już ok 22, a budzę się tak wcześniej. No, ale senna już robię się ok 16 nawet jak robi się ciemno, a teraz właśnie tak szybko robi się ciemno
No nic, w sumie dobrze, tak wcześniej wstać, bo więcej można zrobić. A tak normalnie to na mnie niespotykane, bo ogólnie ja nocny marek lubiący spać do południa ![]()
nbm, no ja mam nadzieję, że bez złośliwości
Rozpisałam się, bo trochę tutaj miałam styczności, jak napisałam trochę tych par licealnych np w klasie miałam, a potem wiem jak mniej więcej potoczyły się ich losy. Fajnie tak podyskutować. Czasem się rozpiszę, gdy temat jest mi znajomy, a tutaj był, bo takich par miałam wokół sporo.
11 355 2013-12-12 13:12:50
No to ja muszę się nauczyć wymowniej używać ironii
hehe
11 356 2013-12-12 14:09:34
W ogóle moja klasa w liceum to też taka jeszcze niedojrzała była
Jak parę razy przyszedł po mnie chłopak pod szkołę, mój były kiedyś raz, a potem obecny, a więc tak pół roku po byłym, bo tak się związaliśmy. To oni za każdym razem mieli radochę taką dziwną :lol:W sumie inni chyba nie mieli chłopaków, a te co miały chłopaków to właśnie w obrębie naszej szkoły, więc pewnie to dla nich było takie "Wow. ma chłopaka i to jeszcze spoza szkoły i starszego 4 lata"
Wiadomo, to żadna sensacja, ale dla nich to chyba była sensacja ![]()
11 357 2013-12-12 14:16:20
To u mnie tak było w gimnazjum ![]()
11 358 2013-12-12 19:53:01
Witajcie ...
Tytuł tego wątku jest jednym z pytań które regularnie przewija się w mojej głowie. Naprawdę nie mam pojęcia gdzie wy - normalne, wolne i interesujące dziewczyny jesteście. Jak do tej pory praktycznie wszystkie moje próby nie były skuteczne ( i to nie oznacza że ja liczę że pierwsza / piąta / dziesiąta znajomość zakończy się od razu wieloletnim związkiem ) ... po prostu nie czuję pomimo tych 'doświadczeń' by to szło w dobrym kierunku.
Nie wiem gdzie, nie wiem jak, nie wiem kogo. Gdzie są te wszystkie singielki co? ![]()
11 359 2013-12-12 20:35:02
A no widzisz Ewa
Witaj Metyl
Trudno odpowiedzieć nie wiedząc niczego więcej o Tobie, o tym jak go poznawałeś dziewczyny, jak to wyglądało. Może miałeś pecha, może coś nie zagrało, może źle szukałeś- teraz to właściwie nic nie wiemy, bo tak ogólnie napisałeś. Jeśli chcesz dokładniej, to omówić, to napisz coś więcej, może coś doradzimy
Czy np próbowałeś w różny sposób poznawać dziewczyny? Nie wiem.. jakieś koła zainteresowań, szkoła/uczelnia, praca, Internet, no wiadomo, możliwości jest wiele, a warto w wielu z tych miejsc korzystać do zapoznawania się.
11 360 2013-12-12 20:42:12
truskaweczko, myślę że wiesz o wiele więcej niż Ci się może wydawać pozornie.
Myślę że wiesz o czym mówię. ![]()
Czy próbowałem w różny sposób? Zależy. W pewnym sensie tak ale uznajmy że raczej to się nie kwalifikuje w 'różny sposób'.
W szkole, jakiejkolwiek szkole nie było ani jednej wartej zachodu. Na studiach nie byłem, nie dostałem się na swoje 'wymarzone' kierunki. W pracy jest w zasadzie ta sama sytuacja co w szkole. W internecie owszem - starałem się poznać / poznawałem różne dziewczyny ale albo to nie było albo nie były na tyle interesujące / zainteresowane by cokolwiek z tego wyszło. Niemalże cudem jest sytuacja gdy dziewczyna oprócz takiej 'pisaniny' ma również chęć na spotkanie się. A nawet jeżeli do tego dochodzi to ... nigdy nie wychodzi z tego nic 'poważnego'. Choćby to miało być jeszcze jedno spotkanie.
Moim sporym problemem jest ... po prostu brak pomysłu na to gdzie i jak ( z naciskiem na 'gdzie' ) poznać kogokolwiek wartego zachodu, wartego zainteresowanie, pasującego do mnie.
11 361 2013-12-12 21:54:27
Nemezys pracuj nad sobą ![]()
Metyl, wszystkie normalne, wolne i interesujące dziewczyny są od dawna w związkach, pozostaje Ci "przekopywanie się" przez te, które z pewnych względów zostały same ![]()
11 362 2013-12-12 21:57:08
nbm, myślę że mimo wszystko sytuacja z dziewczynami tak nie wygląda. Choćby dlatego że ludzie cały czas się rodzą, nowe pokolenia dorastają i te wszystkie 'normalne i wolne' które już nie są wolne były wolne. Czy to miesiąc temu, pół roku temu czy dwa lata temu. Więc ...
11 363 2013-12-12 22:01:04
Sugerujesz, że Twoja przyszła żona idzie za rok o gimnazjum a kochanka dopiero w marcu 2014r. się urodzi? ![]()
11 364 2013-12-12 22:06:29
Nie. Po prostu ludzie czy mają lat 16, 20parę czy 30parę wciąż się z kimś związują. Czy to jest ich pierwszy partner czy kolejny. Ludzie - są, różnice wiekowe - są, związki i single - nadal są i jedni i drudzy. Zastanawia mnie tylko to jak to możliwe że przez tyle lat nie miałem ani jednej szansy, nie miałem komu okazać zainteresowania, które byłoby sensowne, byłoby warte zachodu, że przez tyle lat nikt mną minimalnie się nie zainteresował. I nie mówię o tym by mnie podrywano czy coś, nie. Po prostu chodzi o zwykle relacje między ludzi. No bo przecież nawet ten zakichany 'związek' się od czegoś niewinnego zazwyczaj zaczyna.
11 365 2013-12-12 22:30:05
Nikt się Tobą nie interesował? Nie jesteś przypadkiem mało spostrzegawczy?
11 366 2013-12-12 22:32:29
Na oba pytania odpowiadam - nie. ![]()
11 367 2013-12-12 22:38:22
Uznajmy Twój pierwszy post i zawarte w nim pytania za retoryczne.
11 368 2013-12-12 23:04:04
Metyl, no ja właśnie nie wiem. Widząc Ciebie, pisząc z Tobą uważam, że niczego Ci nie brakuje. Dlatego nie szukam niczego w tobie, tylko bardziej może coś w podejściu, może pech. W szkole to w sumie faktycznie sama powiem Ci, że mam wrażenie, że rzadko się poznaje kogoś sensownego. W pracy mówisz, że nie ma interesujących, ale wiesz to dlatego, że tak Ci się wydaje po krótkiej konwersacji czy po prostu żadna kompletnie Ci się nie podoba? Czasem warto tak lepiej się poznać, wyskoczyć gdzieś, wtedy pewnie nawet lepiej będzie się pracować, nawet jak związku z tego nie będzie. Wiele niszczą też brak pewności siebie itp, mój facet na to trochę cierpiał, dziewczyną jego to jestem pierwszą (i mam nadzieję ostatnią
), ale on bał się też, że nie będzie nigdy kochany itp. Poznał mnie jak miał 21 lat, więc to mniej niż Ty, wiem o tym, ale po prostu miał szczęścia, gdyby nie spotkał mnie, która przez skorupę chłopaka niepewnego siebie chciała się przebić to mógłby być sporo dłużej sam. Czasem nie widzimy jak taki całkowity brak pewności siebie wiele zabiera. Oczywiście nie chodzi, by być mega pewnym siebie, bo po co i to byłoby sztuczne, ale żeby choć trochę pewniejszym być. Wydaje mi się, że na kołach zainteresowań też można kogoś poznać, w końcu spotykasz tam z reguły ludzi, którzy interesują się czymś podobnym, jest możliwe, że złapiesz z kimś wspólny język.
11 369 2013-12-12 23:20:50
Na resztę posta odpowiem w wolnej chwili ale napiszę tyle że ... wyglądam obecnie inaczej.
Ściąłem dość mocno włosy i jestem na wczesnym etapie wybierania jak mniej więcej teraz chciałbym wyglądać w tych 'półdługich'.
11 370 2013-12-13 17:47:33 Ostatnio edytowany przez Wielbiciel Lidiji Bacic (2013-12-13 17:48:19)
Metyl, no ja właśnie nie wiem. Widząc Ciebie, pisząc z Tobą uważam, że niczego Ci nie brakuje. Dlatego nie szukam niczego w tobie, tylko bardziej może coś w podejściu, może pech. W szkole to w sumie faktycznie sama powiem Ci, że mam wrażenie, że rzadko się poznaje kogoś sensownego. W pracy mówisz, że nie ma interesujących, ale wiesz to dlatego, że tak Ci się wydaje po krótkiej konwersacji czy po prostu żadna kompletnie Ci się nie podoba? Czasem warto tak lepiej się poznać, wyskoczyć gdzieś, wtedy pewnie nawet lepiej będzie się pracować, nawet jak związku z tego nie będzie. Wiele niszczą też brak pewności siebie itp, mój facet na to trochę cierpiał, dziewczyną jego to jestem pierwszą (i mam nadzieję ostatnią
), ale on bał się też, że nie będzie nigdy kochany itp. Poznał mnie jak miał 21 lat, więc to mniej niż Ty, wiem o tym, ale po prostu miał szczęścia, gdyby nie spotkał mnie, która przez skorupę chłopaka niepewnego siebie chciała się przebić to mógłby być sporo dłużej sam. Czasem nie widzimy jak taki całkowity brak pewności siebie wiele zabiera. Oczywiście nie chodzi, by być mega pewnym siebie, bo po co i to byłoby sztuczne, ale żeby choć trochę pewniejszym być. Wydaje mi się, że na kołach zainteresowań też można kogoś poznać, w końcu spotykasz tam z reguły ludzi, którzy interesują się czymś podobnym, jest możliwe, że złapiesz z kimś wspólny język.
Twój chłopak Truskaweczko 19 miał wielkie szczęście, że spotkał na swojej drodze przez życie właśnie Ciebie. Jestem w podobnej sytuacji jak Metyl (możemy sobie podać dłonie). Na dodatek jestem sporo starszy od Niego i bardziej dotyka mnie upływ czasu.
11 371 2013-12-13 19:07:44
Peonia, zielona w tym temacie jesteś?
...dopiero raczkuję ![]()
11 372 2013-12-13 19:12:06
Jesteś na dalszym etapie - dopiero co uczę się siedzieć i nie przewracać ![]()
11 373 2013-12-13 19:54:12
...a spróbuj po alkoholu ![]()
11 374 2013-12-14 12:48:25
Na moim etapie niewskazane, do pełnoletności jeszcze mi brakuje a mama nie doleje do kaszki nic, co ma więcej niż 3,2% pochodzące od mleka ![]()
11 375 2013-12-14 13:18:10
To w takim razie jak już będziesz pełnoletni to koniecznie skosztuj ![]()