My już po spotkaniu
a co u was?
11 116 2013-09-27 19:17:22
Podobne tematy
11 117 2013-09-27 23:21:55
Truskaweczka i jeden i drugi wypad się udał, a dzisiaj byłam w twoim mieście na wycieczce jeszcze
także nawet nie mam czasu wejść opowiedzieć jak było na jednym wypadzie, bo zaczyna się drugi
Podobnie jak u Poziomki z tego co widzę
Selene ale ten czas leci, już 8 miesiąc!! I jak ci się żyje w ciąży? Jak z chłopakiem się układa? Bo nic nie wiemy co się u ciebie dzieje!!
Ewa no szok. Mogłaś dać znać, to bym się chętnie z Tobą spotkała, choć na trochę
Ja dzisiaj urodziny, chłopak nocował u mnie, skończyłam 22 lata, od przyjaciółki dostałam książkę i takie rzeczy do kąpieli,np babeczka-sól do kąpieli, tzn sól do kąpieli w kształcie babeczki, książkę od niej i od chłopaka też, kolczyki od chłopaka, od rodziców kasę.
Poziomka, gdzie nad morzem jesteś? Moja babcia pojechała na tydzień nad morze, wraca pojutrze. Jest w Jastrzębiej Górze- też tam kiedyś byłam
Z rodzicami, jak byliśmy we Władysławowie to też tam zajechaliśmy.
11 118 2013-09-28 01:28:32
Monika na fb złożyłam Ci życzenia, ale jeszcze tutaj wszystkiego najlepszego
I zmień w profilu wiek ![]()
A tych podróży to ja sobie sama zazdroszczę czasami hehe
cała zarobiona i zdobyta kasa na to poszła, ale w sumie w tym wieku na co mam wydawać, jak nie na zwiedzanie...
A teraz opłacić kurs, studia, mieszkanie i pewnie znowu będę na długach ![]()
11 119 2013-09-28 02:00:58 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-09-28 02:07:45)
Ok, dzięki ,zapomniałam zmienić wiek. Następnym razem jak będziesz w moim mieście lub w okolicach, to dawaj znać, chyba, że nie chcesz się spotkać, zrozumiem
Wiem też że szybko, szybko i mogłaś nie mieć czasu, mimo pobytu w moim mieście. A za życzenia na fb wszystkim podziękowałam, tak ogólnie, ale oczywiście nie umknęło mi, że mi złożyłaś i bardzo się cieszę, dziękuję za życzenia
Monia, jakoś bardzo dużo u mnie się nie dzieje, nie poszłam na studia drugiego stopnia w tym roku, ale licencjat mam, pracy szukam, na razie jeszcze mieszkam z rodzicami, więc jeszcze nie z chłopakiem, jesteśmy razem już 4 i pół roku, jest dobrze, teraz częściej się widujemy nawet
, chłopak zmienił pracę na kasjera, ale trochę więcej zarobi, co jest fajne, no i tyle z grubsza. Ten 8 miesiąc, kurczę, myślałam, że może z 6.. ale to leci, może zdjęcie brzuszka? Bardzo bym chciała zobaczyć,m jak wyglądasz, na pewno wspaniale i tego maluszka w brzuszku jeszcze
Fajnie jakbyś częściej nas odwiedzała
A i moja mama ma raka, ale to chyba już dawno Wam pisałam, bo choruje tak od 3 lat, szyjki macicy, ale jest coraz lepiej, na pewno wyzdrowieje
Moja psina 14 lat ma raka wątroby, raczej nie da się tu żadnego cudu zrobić
No, ale ma zastrzyki, więc może to przedłużyć jej życie, by z nami jak najdłużej była.
Dobranoc ![]()
11 120 2013-09-28 10:36:53 Ostatnio edytowany przez Selene1 (2013-09-28 10:38:11)
Z Anią wczoraj byłyśmy na kawce i wodzie
w końcu nam pogoda dopisała i nie padało, jak to zazwyczaj bywało hehe
Monia, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :* spóźnione życzenia ale nie wiedziałam, że masz urodziny
podaj mi namiary na swojego fb
albo znajdź mnie, jestem u Ani w znajomych i Joli - Monika S. Wrocław ![]()
Ło kurde to już 4.5 roku jesteście razem?
ale ten czas leci. Fajnie, że Twój zmienił pracę, zawsze to więcej pieniędzy a w tych czasach to każdy grosz się liczy
obyś i Ty szybko znalazła jakąś pracę. A na studia będziesz szła jeszcze czy już koniec edukacji?
powiem Ci, że tego mgr to sobie można wsadzić głęboko w tyłek. Teraz to się na doświadczenie patrzą, wykształcenie już nie ma takiego znaczenia. Ja dalej na bezrobociu i zobaczymy jak długo jeszcze będę pasożytować
A no, u mnie już 8 miesiąc w sumie i nie mogę się doczekać, kiedy zobacze małego. Jak dla mnie mógłby już wychodzić hehe ale lepiej żeby jeszcze trochę poharcował w brzuchu ale po wszystkich świetych bierzemy sie za wywoływanie, wiec mam nadzieje, ze nie będzie uparty i szybko wyjdzie
wklejam od razu zdjęcie
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bd831affe634527c.html
Brzuch nie jest za duzy, ledwo 5kg przytyłam ale ja się tam z tego cieszę ![]()
A Twoja mama przyjmuje jakieś leki na tego raka? najważniejsze, że stan nie pogarsza i nie musi leżeć w szpitalu. Niestety choróbska chodzą po ludziach i tego sie uniknie i jak widac po zwierzętach też. Oby i psinie zastrzyki pomogły.
11 121 2013-09-28 12:45:29 Ostatnio edytowany przez Nemezys (2013-09-28 12:46:39)
Selene jaki piękny brzuszek!!!!! Ślicznie to wygląda, jak dziewczyna jest taka chudziutka jak ty i ma taki mały okrągły brzuszek
Pięknie to wygląda! A o pracy ty na razie nie myśl, jeszcze z pół roku luzu ![]()
Truskaweczka (piszę po pseudach, bo się zaraz coś wymiesza
), wyrazy współczucia, ja nie wiedziałam o chorobie twojej mamy, musiało mnie nie być w tym czasie. Ale właśnie dobrze, że stan się nie pogarsza, że w szpitalu nie musi leżeć. Ehh, tyle tych chorób teraz...
A na studia już nie chcesz iść? Szukasz pracy w jakimś konkretnym kierunku, czy cokolwiek na początek?
P.S. - jasne, że chcę się spotkać
Teraz byłam z rodzinką na wycieczce, więc nie było o tym mowy. W październiku zaczynam zjazdy, ale pewnie będę jeszcze za mało ogarnięta, więc koło listopada można myśleć o spotkaniu ![]()
11 122 2013-09-28 22:21:59
Dziewczyny to świetnie że planujecie spotkanie.Oby udło wam się szybko potkać.Inaczej jest się spotkać i poplotkować...jak dla mnie dużo lepiej.Jak spotykam się z Miką to nie możemy się nagadać
a przeważnie czas nas goni ![]()
11 123 2013-09-28 23:44:12
Jasne, że tak. Ja też się z Tobą chętnie Ewa spotkam. Wiesz, obserwując sytuację na rynku pracy to szukam teraz byle było i jakoś godziwie, a nie np 5 zł na godzinę. Wielkich wymagań to nie mam, to na pewno niedługo coś dorwę. A porażka jest, że gdzieś na ulotkach właśnie chcieli 5 zł za godzinę, do tego cała lista wymagań, że np przez 8 godz masz stać i nie możesz się do nikogo słowem odezwać, nie możesz nic zjeść, masz ciągle rozdawać aktywnie i się uśmiechać, nie możesz chyba nawet buta zawiązać. Paranoja
A co najlepsze w tej samej firmie, ten co sprawdza ulotkowiczów dostanie 5,5 zł za godzinę... zawrotna suma.. nie ma co...
Ewa, to jak tylko w listopadzie będziesz miała czas, to dawaj znać, umówimy się, najlepiej na telefon, szybko, wygodnie
Monia, ale super brzuszek, piękny
Bardzo ładnie wyglądasz.
11 124 2013-09-29 12:49:58
Ja jutro jadę zapisać się w bezrobociu....
pierwszy krok do poszukiwań stażu/pracy będzie za mną ![]()
11 125 2013-10-04 22:25:28
Ewa jak poszły zapisy w urzędzie?może uda ci sie zrobić chociażby jakiś kurs.
11 126 2013-10-05 17:44:00
W UP dowiedziałam się, że mam za wysokie wykształcenie żeby iść na staż o.O I dopiero po Nowym Roku, więc póki co nie rejestrowałam się. Kurs robię już prywatnie, to nawet nie miałabym czasu gdyby mi coś zaproponowali
No i jestem ze stażem uziemniona w tym roku... ![]()
11 127 2013-10-05 21:46:59
i po co ten urząd pracy?! mojej siostrze powiedzieli, żeby najlepiej sama poszukała sobie firmy na staż ale oni i tak nie mają kasy ![]()
11 128 2013-10-06 01:40:09
W UP dowiedziałam się, że mam za wysokie wykształcenie żeby iść na staż o.O I dopiero po Nowym Roku, więc póki co nie rejestrowałam się. Kurs robię już prywatnie, to nawet nie miałabym czasu gdyby mi coś zaproponowali
No i jestem ze stażem uziemniona w tym roku...
O masakra. Teraz to można powiedzieć jak Ferdek Kiepski z "Świata według Kiepskich", nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem
No smutne, ale tak to wygląda.
W sumie ja też słyszałam, że często tak jest w Urzędach Pracy, dlatego chyba nie będę się rejestrować, szukam sama. Zauważyłam, że większość ludzi jednak chyba tak znajduje pracy, UP nasz chyba nawet wielu ofert nie ma, prędzej właśnie dla ludzi ze skończoną zawodówką itp.
A co więcej u Was? Ja ostatnio byłam ze swoim znowu w kinie- tym razem na "Naznaczonym rozdział 2". Mnie się nawet podobało, ale mojemu nie i reszcie ludzi na sali też raczej nie, bo śmieli się. Dla mnie to był niezły horror, dla nich komedia jak widać ![]()
11 129 2013-10-06 14:49:22
Ja nawet nie liczyłam na to, że UP mi coś pomoże. Sama załatwiłabym sobie miejsce na staż, ale co z tego jak UP nie ma pieniędzy na to. I rzeczywiście słowa "nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem" nabrało dosłownego znaczenia
Mama tak ze mnie śmiała jak się dowiedziała (oczywiście jak już jej wkurzenie przeszło). Więc skoro UP nie pomaga, to mógłby chociaż nie przeszkadzać...
11 130 2013-10-06 20:14:06
Ewa widzisz jak to u nas jest...nie załamuj się, juz niedługo napewno ci się uda.
Truskaweczko ale szalejecie z tym kinem... Chyba często tak spedzacie czas...pozazdrościć
ja ostatnio nie miałam czasu na wyjścia,ale czas to zmienić ![]()
11 131 2013-10-06 22:21:30
Ja już miałam pisać, ze ostatnio w kinie byłam na wycieczce szkolnej, ale jednak przypomniałam sobie aż DWA wyjścia ze znajomymi z roku w ciągu studiów...
z chłopakiem jak mamy iść, to nigdy nie możemy się na film zdecydować, dlatego nakazałam mu mnie po prostu zaprosić bez pytania ![]()
Ania, jeszcze się pracą nie załamuję... jestem na etapie przekonywania się o beznadziejności polskiego rynku pracy
oraz na etapie kształtowania drogi życiowej
A tłumacząc z polskiego na nasz: to moja pierwsza "porażka" przy szukaniu stażu/pracy, więc na razie luz, poza tym moje marzenia z dzieciństwa nigdy nie minęły i nie wiem czy po nowym roku nie będę się starać dostać do wojska, policji albo straży granicznej. Zawsze o tym marzyłam, nie widzę więc powodu, dla którego miałabym nie spróbować... ![]()
11 132 2013-10-07 00:09:13 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-10-07 00:17:50)
Ewa widzisz jak to u nas jest...nie załamuj się, juz niedługo napewno ci się uda.
Truskaweczko ale szalejecie z tym kinem... Chyba często tak spedzacie czas...pozazdrościćja ostatnio nie miałam czasu na wyjścia,ale czas to zmienić
Ostatnio tak często nam wyszło, tak to często nie chodzimy, ale masz rację- fajnie
Było ze zniżką, to zawsze taniej, chciałam iść na ten horror, a wcześniej na tamtą komedię ![]()
Jutro idę do koleżanki na urodziny ![]()
Aaa Monia, przepraszam, ale wtedy zapomniałam Ci odpisać, tak 4 i pół roku razem, leci. Nom, dobrze, że zmienił pracę, tam też nie jest zbyt dobrze, ale lepiej płatne. Mama ma chemioterapię, teraz taką, że jak ją ma, to jest w szpitalu jeden dzień, a nie jak wcześniej 2-3 dni. Ty 8 miesiąc, a my niedługo będziemy net-ciociami
Też nie mogę doczekać się Twojej kruszynki, to chłopiec tak? No bo chyba Ania nam zdradziła, czy Ty.. nie pamiętam już ![]()
Też myślę, że niedługo znajdę pracę
Studia, jeszcze nie wiem, bo nie wiem co chcę dalej studiować, może nawet nie, teraz na pracy się skupię, jak będę czuła potrzebę na coś jeszcze pójść, to pójdę jak nie to nie, jak sama piszesz teraz ważniejsze jest doświadczenie, dlatego na tym się teraz skupię.
A i właśnie wysłałam Ci zaproszenie na fb, jak chyba wiesz, to ja jestem Monika Sz ![]()
11 133 2013-10-07 14:36:11
Ewa, mi też powiedzieli w UP, że mam za wysokie wykształcenie, żeby dostać się na staz i gdziekolwiek do roboty
wszedzie mają w wymaganiach wykształcenie "średnie", wiec ja z wyższym się nie łapie
na szczescie są jeszcze oferty, w których wykształcenie nie ma znaczenia no i dzieki temu udało mi sie dostac na staz, na którym byłam az 2 miesiące niecałe
ja tez nie licze na to, ze urzad coś pomoze, ale chociaz ubezpieczenie mamy
Monia, a Twoja mama już do konca życia bedzie miała ta chemioterapie czy tylko przez jakiś czas? z pracą jest bardzo cięzko, ja w tak dużym miescie szukałam ponad rok i nie znalazłam
tyle co byłam nianią ale to żadna praca. Tak samo jak roznoszenie ulotek, chodzenie po domach i oferowanie jakiś produktów nie wchodzi w grę. Człowiek chciałby stałą pracę ze stałą pensją, a nie dorywczą:/ ciężko, oj cięzko i lepiej pewnie nie będzie. Mimo wszystko Trzymam kciuki za szybkie znalezienie pracy ![]()
Tak, u mnie już 8 miesiąc i będzie chłopiec. Czas mi się strasznie dłuży ale od przyszłego tygodnia biorę się za pranie, prasowanie, sprzątanie itp więc może szybciej mi już poleci ![]()
11 134 2013-10-07 18:50:21 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-10-07 18:51:43)
Do końca życia to na pewno nie, tak nigdy nie jest. Chemia osłabia i nawet by się tak nie dało. Ona choruje od 2010, chyba już Wam kiedyś pisałam, więc łącznie prawie 4 lata, tzn było 2 lata spokoju, ale wróciło. Myślę, że teraz to będą już ostatnie chemie i będzie ok. Niedługo będzie miała badania to będzie wiadomo. Niestety jedna z chemii nie pomogła, ale wielu osobom nie pomaga, teraz raczej pomoże. No łącznie to dużo chemii mama już miała. No, ale wiele osób z rakiem tak ma, leczenie nie jest szybkie. No, ale mama dobrze reaguje na leczenie, na pewno niedługo będzie już ok. Przerzutów nie ma, to najważniejsze ![]()
Dzięki
No nie dziwię się, pewnie każdej mamie przyszłej w pewnym momencie się dłuży.
11 135 2013-10-07 19:11:03
Truskaweczka masz bardzo dobre podejście do choroby mamy i na pewno bardzo ją tym wspierasz!!
Chemia pomoże i będzie ok! ![]()
Monika, teraz to Ci się chyba jeszcze bardziej będzie dłużyło, bo będziesz już niedługo wyczekiwała "lada moment" ![]()
11 136 2013-10-07 20:15:21
Truskaweczka masz bardzo dobre podejście do choroby mamy i na pewno bardzo ją tym wspierasz!!
Chemia pomoże i będzie ok!
Monika, teraz to Ci się chyba jeszcze bardziej będzie dłużyło, bo będziesz już niedługo wyczekiwała "lada moment"
Dzięki!
Na pewno będzie ok, wiem, dzięki za miłe, ciepłe słowa ![]()
11 137 2013-10-07 21:39:32
Ewa dobrze że masz marzenia i ambitne plany na przyszłość.życzę ci aby się spełniły ![]()
11 138 2013-10-07 21:43:10
Hej wam ![]()
11 139 2013-10-07 21:45:55
Oooooo Czarna
100 lat cię nie widziałam ![]()
11 140 2013-10-07 21:50:12
Ale zaglądam codziennie ![]()
11 141 2013-10-07 21:53:30
A nic się nie odzywasz
nieładnie ![]()
11 142 2013-10-07 21:54:37
No nie, jakoś tak wpadam, zerkam i idę ![]()
11 143 2013-10-07 21:57:11
W takim razie pochwal się co u ciebie,bo skoro nas poczytujesz to o nas wszystko wiesz ![]()
11 144 2013-10-07 21:59:30
Co u mnie, nic nowego raczej
Popijam herbatkę i czytam was ![]()
11 145 2013-10-07 22:00:14
A jak układa Ci się z Twoją partnerką? ![]()
11 146 2013-10-07 22:06:53
A bardzo dobrze
Częściowo dlatego mnie nie ma, bo często coś tam razem robimy, też teściowie nas niedawno odwiedzili ![]()
11 147 2013-10-07 22:14:14 Ostatnio edytowany przez Peonia1 (2013-10-07 22:15:12)
Cieszę się że u was wszystko dobrze.
U mnie też póki co bez zmian.byłam ostatnio u mojej mamy żeby jej pomoc przy remoncie i nieźle sie napracowalam
jak wróciłam do domu to nie było szans na leniuchowanie,bo mieszkanie czekało na sprzątanie.miałam wymieniane okna i przy okazji malowanie ścian i przestawianie mebli.pracowity czas....
11 148 2013-10-07 22:16:45
A mi się marzy poleniuchować, pospać do późna ![]()
11 149 2013-10-08 13:04:45
Ja całe wakacje leniuchowałam, podróżowałam i byczyłam się, więc wystarczy mi
Teraz też ten kurs mam nie codziennie i nie od rana, więc znowu trochę laby. I weź się potem człowieku przestaw ![]()
11 150 2013-10-08 18:57:13
Mi tam nigdy nie wystarcza leniuchowania ![]()
11 151 2013-10-08 21:14:23
A ja nie mam czasu leniuchowac ![]()
Ewa to jest zycie ![]()
11 152 2013-10-08 21:16:49
Też nie mam, ale gdybym mogła... ![]()
11 153 2013-10-08 21:19:56
Czarna to się nazywa aktywny wypoczynek, chyba wiem jakie leniuchowanie masz na myśli ![]()
11 154 2013-10-08 21:22:25
Akurat nie myślałam o niczym erotycznym no ![]()
11 155 2013-10-08 21:26:15 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-10-08 21:26:52)
Wypoczynek w łóżku z ukochaną osobą to bardzo przyjemny wypoczynek
Macie rację ![]()
Wtedy ma się ochotę już nigdy z łóżka nie wychodzić ![]()
11 156 2013-10-08 21:28:56 Ostatnio edytowany przez Czarna21 (2013-10-08 21:30:01)
Zgadzam się
Chociaż w sumie nie miałam tego na myśli, jak byłam sama to też lubiłam długi wypoczynek. Taki leniuch ze mnie ![]()
To jak jakieś wolne jest, to można z łóżka nie wychodzić, ale ja mam takie szczęście, że często ktoś przylezie ![]()
11 157 2013-10-08 21:31:25
Mi też ciężko z łóżka wyjść.Najgorszy pierwszy krok
a zimą to już całkowicie...
11 158 2013-10-08 21:34:42
Ja często miewałam tak, że budzik dzwoni, wyłączam alarm, jeszcze pod kołderkę i "jeszcze chwilka, jeszcze chwilka"
A potem spóźnienie do szkoły albo coś, bo tak też bywało
Dlatego nie powiem, jak ktoś mnie budzi to są większe szanse, że wstanę jednak
Ale o zimie mi nie mów, bo to tragedia ![]()
11 159 2013-10-08 21:40:24
U mnie identycznie...a zimy to nienawidzę
muszę się przeprowadzić w jakiś cieplejszy klimat ![]()
11 160 2013-10-08 21:42:04
No ja tak samo. Wstawanie rano jak jest tak strasznie zimno... tragedia. Za to lubię obudzić się rano i mieć świadomość, że inni muszą wstawać a ja mogę spać dalej, taka mała wredota ze mnie ![]()
11 161 2013-10-08 22:23:03 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-10-08 22:27:12)
Zgadzam się
Chociaż w sumie nie miałam tego na myśli, jak byłam sama to też lubiłam długi wypoczynek. Taki leniuch ze mnie
To jak jakieś wolne jest, to można z łóżka nie wychodzić, ale ja mam takie szczęście, że często ktoś przylezie
No tak, ja też leniuch i też lubię tak po prostu wypoczywać, wiedząc, że nic mnie nie goni, położyć się czy usiąść na łóżeczku, herbatka w rękę czy gazetka itp, no po prostu pełen relaks. A z ukochaną osobą też super, bo a to pogłaszcze chociażby co uwielbiam, zresztą mój też, uwielbia np jak głaszczę go po stopach
Odpręża go to. Ja też lubię głaskanie, masaż ![]()
Mi też chce się w domu siedzieć najbardziej w zimę. Np mój powiedźmy, że w zimę chce spotkać się na mieście, to ja zazwyczaj "Kochanie, eee na mieście? Weź tu przyjeżdżaj". Oczywiście nie zawsze są możliwości, ale wtedy nawet dla niego nie zawsze mi się chce wyściubić nos, najlepiej pod kołderką
No i jak mówię z herbatką, bo bardzo lubię. A Wy lubicie herbatki? Jakieś konkretne? Ja ostatnio pokochałam herbatkę z takiej firmy herbata.net, dostałam raz w prezencie, taka tradycyjna, że parzy się odpowiednio, potem odcedza te liście, fusy. Bardzo dobra, aromatyczna.
Co do budzika to mam tak samo, dlatego jak mam wstawać, to jeżeli wiem, że muszę wstać o tej i o tej, bo nastawiam zawsze wcześniej wiedząc, że i tak będzie drzemka. No bo ciężko by mi było ze świadomością, że dzwoni budzik, a trzeba już od razu wstawać, wolę mieć tę świadomość, że dzwoni budzik, ale że mam jeszcze trochę leżenia. Też tak macie? Pewnie tak, bo wielu ludzi tak ma, to częsty "zabieg" ![]()
11 162 2013-10-08 22:27:04 Ostatnio edytowany przez Czarna21 (2013-10-08 22:29:50)
Ja najbardziej lubię rano długo leżeć i nie wstawać
A w dzień też czasem przysiąść i relaks. Albo położyć się i mojej głowę na kolanach położyć np ![]()
No zimą to wiadomo, tym bardziej się wstawać nie chce
A herbatę owszem, bardzo lubię. W sumie jakiejś ulubionej chyba nie mam ![]()
Jak się sama budzę to tak robię też w sumie. Ale zwykle to moja mnie budzi więc... ![]()
11 163 2013-10-08 22:30:00 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-10-08 22:32:36)
O tak, położyć się na kolankach, a mój np głaszcze mnie czy drapie po włosach, to też bardzo lubię albo głaszcze mnie po szyi- w sumie jak kota hehe, bo koty też tak często lubią
Może mam kocią naturę hehe
Swoją drogą na pewno zauważyłyście, że jak samemu zaczniemy się głaskać, to nie zacznie nas to łaskotać, a jak ktoś nas głaszcze, to często łaskocze. Wiecie, chyba w "Świecie wiedzy" czytałam, że ma to naukowe potwierdzenie, ale nie pamiętam jakie. Pamiętam za to, że zawsze mnie dziwiło czemu jak ktoś mnie pogłaszcze to czasem łaskocze, tzn gilgotki, a że jak ja sama to nie. To może się wydać Wam dziwne, ale czasem nawet sama lubię się pogłaskać ![]()
Aha rozumiem
Ja jak śpię z moim to też czasem on mnie budził, na co jak byłam śpiąca to reagowałam złością
No albo budzik i dawaliśmy drzemkę, bo mój też tak lubi, żeby poleżeć jeszcze ![]()
Z herbat to lubię też malinową, jakąś z limonką, czerwoną herbatę nawet lubię, zieloną czasem, tylko białej herbaty z tego co pamiętam jak kiedyś piłam to zbytnio nie lubię.
Pewnie Wam kiedyś pisałam, że za to kawy wcale nie lubię, chyba, że jakaś zbożowa czy kawopodobne 3 w 1, to jeszcze
(np Nescafe, Kopiko).
11 164 2013-10-08 22:38:21 Ostatnio edytowany przez Czarna21 (2013-10-08 22:40:08)
No takie kotki z nas, ja też tak lubię
Swoją drogą koty uwielbiam ![]()
A to przez impulsy nerwowe, o ile się nie mylę to chodzi o to, że podświadomie wiemy w którym momencie nas zacznie łaskotać i dlatego kogoś jest zdecydowanie łatwiej, bo nasz mózg nie zna jego reakcji. Czy jakoś tak
Swoją drogą ja kiedyś też o tym myślałam i mnie zastanowiło, czy to mniej więcej z tego samego powodu masturbacja jest mniej fajna niż czyjaś ręka. Wiem, że nie ten temat, ale to takie moje dziwne przemyślenia
Ja też różnie reaguję na budzenie, czasem coś gadam podobno, a później tego nie pamiętam w ogóle i jak mi moja mówi to mam ubaw ![]()
No ja w sumie najbardziej to chyba jakieś owocowe właśnie. Zieloną też lubię. A kawy to też nie lubię, tylko ja w ogóle, żadnej ![]()
11 165 2013-10-08 23:07:50
O jezu a jak mi jest ciężko wstać rano!! Drzemkę to czasami przez pół godziny włączam i potem oczywiście bieganie. Chociaż ze spóźnianiem się problemów nie mam. Czy mam 2 godziny, czy 15 minut to ja zawsze na czas jestem
Gorzej jak się z kimś wieczorem umówię, to wtedy się już spóźniam, bo mi się po prostu nie chce zbierać
A leniuchowanie w łóżku bardzo lubię, zwłaszcza jak wstanę o której mi pasuje i siedzę z laptopem i kawusią... ![]()
11 166 2013-10-08 23:18:33
No mnie się aż tak często nie zdarzało spóźniać, ale bywało bywało
I wieczorem to nie, generalnie problem mam żeby podnieść rano dupsko z wyra ![]()
11 167 2013-10-08 23:19:51 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-10-08 23:20:49)
No takie kotki z nas, ja też tak lubię
Swoją drogą koty uwielbiam
A to przez impulsy nerwowe, o ile się nie mylę to chodzi o to, że podświadomie wiemy w którym momencie nas zacznie łaskotać i dlatego kogoś jest zdecydowanie łatwiej, bo nasz mózg nie zna jego reakcji. Czy jakoś tak![]()
Swoją drogą ja kiedyś też o tym myślałam i mnie zastanowiło, czy to mniej więcej z tego samego powodu masturbacja jest mniej fajna niż czyjaś ręka. Wiem, że nie ten temat, ale to takie moje dziwne przemyślenia![]()
Ja też różnie reaguję na budzenie, czasem coś gadam podobno, a później tego nie pamiętam w ogóle i jak mi moja mówi to mam ubaw
No ja w sumie najbardziej to chyba jakieś owocowe właśnie. Zieloną też lubię. A kawy to też nie lubię, tylko ja w ogóle, żadnej
Bardzo możliwe
Ja też uwielbiam koty.
No mi wiele razy też nie zdarzyło się spóźniać, ale parę razy tak.
11 168 2013-10-08 23:22:06
A wolisz koty czy psy? Ja koty zdecydowanie. Są dużo zabawniejsze ![]()
11 169 2013-10-09 12:40:41
Nemezys, starsznie zazdroszę tych gór! zwłaszcza teraz! Mi chyba powoli nudzi się to morze
choć za każdym razem idę na plażę
za dwa dni ruszam ponownie ![]()
11 170 2013-10-09 17:33:41
Oj tak, pięknie w górach... ![]()
11 171 2013-10-09 18:38:14 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-10-09 18:39:55)
A wolisz koty czy psy? Ja koty zdecydowanie. Są dużo zabawniejsze
Mam kochanego psa, ale też ogólnie wolę koty ![]()
Poziomka, ale masz dużo teraz tych wyjazdów, zazdroszczę Ci ![]()
11 172 2013-10-09 18:40:17
Truskaweczko za herbatą nie przepadam, za to kawę piję litrami.taki ze mnie nawias ![]()
Niezłe z nas leniwce ![]()
Remont trwa....
11 173 2013-10-09 18:43:17
Jak jest możliwość, to można się lenić w końcu ![]()
11 174 2013-10-09 18:47:16
No pewnie ![]()
Ja byłam z moim, czekałam na niego pod pracą, tak w ogóle teraz pracuje w biedronce. Jak Wam pisałam- nic super, ale trochę lepsze zarobki, choć kiedyś sądziłam, że średnia krajowa, a jednak nie, bo na etat to tak 1500 zł co najmniej jest, a tam gdzie był to bywało nawet tylko po 1200 czy 1300 zł, więc masakra, a narobił się na mrozie itp...
11 175 2013-10-09 18:55:08
Truskaweczko najważniejsze ze ma pracę i możliwość rozwoju oraz awansu.
11 176 2013-10-09 18:56:29 Ostatnio edytowany przez Czarna21 (2013-10-09 18:57:39)
No na pewno się narobi niestety. A zima niestety przed nami.
A z tym się zgadzam ![]()
11 177 2013-10-09 19:08:59 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-10-09 19:11:18)
Truskaweczko najważniejsze ze ma pracę i możliwość rozwoju oraz awansu.
Oczywiście, że tak
Tak tylko wspomniałam, że w sklepie, w biedronce. Uważam tak samo jak Ty.
A jego przenieśli z jednego sklepu do drugiego i do tego sklepu niby ma 5 km dalej, ale lepsze połączenie np metro, dlatego tam jechał z półtorej godziny czasem nawet, a tu godzina lub godzina i 10-15 minut i jest na miejscu, więc zawsze z 15 minut krócej jedzie, a czasem i pół godziny krócej
Najpierw autobusami, ale większość trasy tym metrem, więc nie ma ryzyka, że autobus będzie w korku np stał i się spóźni, metrem szybko zawsze ![]()
11 178 2013-10-09 19:22:13
No właśnie, czasem dalej to nie aż taki problem, jak jest dobre połączenie ![]()
11 179 2013-10-10 08:04:03
Czarna21 napisał/a:A wolisz koty czy psy? Ja koty zdecydowanie. Są dużo zabawniejsze
Mam kochanego psa, ale też ogólnie wolę koty
Poziomka, ale masz dużo teraz tych wyjazdów, zazdroszczę Ci
zwłaszcza że urlopu juz praktycznie nie mam
i jeżdżę tylko na weekendy 15 godzin w podróży, by na miejscu pobyć półtora dnia...
11 180 2013-10-10 12:57:20
Truskaweczka zostałaś moderatorem????? ![]()