To po z nim jesteś, jak Cię nie kręci? ![]()
10 336 2013-03-15 19:28:13
Podobne tematy
10 337 2013-03-15 19:29:27 Ostatnio edytowany przez rapi1357 (2013-03-15 19:30:18)
A to fakt ja na szczęście takiego problemu nie mam.... A swoją drogą lepiej wcześniej niż jak będą dzieci i cała rodzina bo wtedy będzie gorzej... To tylko moje zdanie. Zdrad osobiście nie toleruje, ale wiem że będzie Cię to męczyć ....
a lat mam 22 wcześniej chyba nie mówiłem.
10 338 2013-03-15 19:31:32
A poważnie, jak go kochasz, no to nie radziłabym żadnych zdrad ani nic, może się w tym łóżku ułoży, można starać się jakoś to rozwiązać. Tylko jak tak stale ma być "to nie to"? Ciężka sprawa ![]()
10 339 2013-03-15 19:36:05
RAPI - Dziecko już jest więc tym bardziej eksperymentów za bardzo już mi się nie chce 22 lata i już taki zajechany ? może ty po prostu wyolbrzymiasz troszkę ?
CZARNA - a zakochałam się
dobrą gadkę miał hehe imponował mi nie fizycznie a psychicznie a później to wiadomo po latach się wypaliło żyje się z nim dobrze jest dobrym mężem ojcem więc z nim jestem ale w łóżku to mamy problem
i jestem pewna że przeze mnie
10 340 2013-03-15 19:36:24 Ostatnio edytowany przez rapi1357 (2013-03-15 19:40:20)
Musisz się zastanowić czy szukasz nowych doznań bo nie dajesz sobie rady z mężem a on nie chce się zmienić, ale jeśli próbujecie ale nic c tego nie wynika to lepiej nie kombinuj bo to po prostu znudzenie i szukanie nowej rozrywki .... Tak się większość małżeństw teraz sypie. Według mnie rozwód to ostateczność a jeśli się da to lepiej pracować nad małżeństwem. Dobra ja się więcej w tym temacie nie udzielam bo zaczynam Ci w głowie mieszać, a sam jestem zmęczony i mam mętlik w głowie.
Powiem wprost co JA bym zrobił --- Nie kombinował tylko małżeństwo ratował a problemy w łóżku to jest coś nad czym trzeba pracować.
A zobaczysz że z kobietami sytuacja się powtórzy to jest znudzenie po prostu. Nic nadzwyczajnego przez chwile będzie lepiej a potem znowu to samo bo się przyzwyczaisz.
10 341 2013-03-15 19:38:24
RAPI - kompletnie nie rozumiesz przecież piszę że od zawsze w tych sprawach lipa była i nie tylko z nim mnie ogólnie mężczyźni nie kręcą zbytnio kobiety są dużo piękniejsze i wole na nie patrzeć jeśli chodzi o te sprawy faceci są fu dla mnie po prostu ...ale w życiu się sprawdzają
10 342 2013-03-15 19:39:03 Ostatnio edytowany przez Czarna21 (2013-03-15 19:41:43)
CZARNA - a zakochałam się
dobrą gadkę miał hehe imponował mi nie fizycznie a psychicznie a później to wiadomo po latach się wypaliło żyje się z nim dobrze jest dobrym mężem ojcem więc z nim jestem ale w łóżku to mamy problem
i jestem pewna że przeze mnie
Właśnie nie wiadomo
Ja z moją jestem prawie pięć lat i jest w łóżku świetnie, nic się nie wypaliło ![]()
Powiem wprost co JA bym zrobił --- Nie kombinował tylko małżeństwo ratował a problemy w łóżku to jest coś nad czym trzeba pracować.
No ale chłopie, nie rozumiesz chyba. Tobie się dziewczyny podobają to ok, ratowałbyś i rozumiem, ale jak jej się faceci nie za bardzo podobają? To warto się zastanowić czy się da uratować, ale też czy jest sens. Bo próbować na siłę chyba nie ma co.
RAPI - kompletnie nie rozumiesz przecież piszę że od zawsze w tych sprawach lipa była i nie tylko z nim mnie ogólnie mężczyźni nie kręcą zbytnio kobiety są dużo piękniejsze i wole na nie patrzeć jeśli chodzi o te sprawy faceci są fu dla mnie po prostu ...ale w życiu się sprawdzają
To już w ogóle... jak Ty się w nim zakochałaś? ![]()
10 343 2013-03-15 19:48:06
CZArna a ja wiem
zamotał mną jakoś jak to faceci owinął mnie wokół palca a później już było za późno
hehe nie no ogólnie nie narzekam tylko czuje że to ja w łóżku nawalam bo kręci mnie co innego ...
10 344 2013-03-15 19:52:18
To dobrze, że ja jestem uodporniona
Ale Ci powiem, że ciężka sprawa, skoro go kochasz, ale Cię nie kręci... hmm no może się uda coś z tym łóżkiem zdziałać w takim razie, sama nie wiem, nie byłam w takiej sytuacji, ale wydaje mi się, że skoro są uczucia, to się powinno dać coś zrobić. Gorzej jakbyś go nie kochała i by Cię nie kręcił. Chociaż, z jednej strony może łatwiej
Tylko jak kochasz to jednak w jakimś stopniu Ci się faceci podobają, więc może się poprawi ![]()
10 345 2013-03-15 20:10:54
Kochana jest jeszcze jedno wyjście może ja po prostu do łóżka się nie nadaje
taki męski typ ze mnie żadnych przytulasków orgazm i po sprawie
![]()
10 346 2013-03-15 20:36:14 Ostatnio edytowany przez Czarna21 (2013-03-15 20:36:47)
Żadnych przytulassków, orgazm i po sprawie? No to chyba z facetem nie powinnaś mieć problemów i powinien Ci lepiej przypasować od dziewczyny właśnie ![]()
10 347 2013-03-16 09:26:10
Czarna trafne stwierdzenie ![]()
10 348 2013-03-16 11:33:31 Ostatnio edytowany przez nbm (2013-03-16 11:35:26)
I tu się dokłada jeszcze jedno pytanie.
Jakiś czas temu pracowałem krótko w 1 miejscu bo to była taka praca w delegacji coś koło 1 miesiąca tam byłem..(nie chce mi się tego dokładniej tłumaczyć) ale nic co rano wchodziłem do sklepu w pobliżu miejsca pracy gdzie pracowały 3 dziewczyny. Teraz tak jedna z nich codziennie się do mnie uśmiechała, zwykle to jest tak że co podać itp a ona zawsze z uśmiechem.
i tu jest pytanie
nr.5 Chciała zagadać ale ...(nie oceniam dlaczego) czy w sklepie się takich detali czepiali bo o tym słyszałem (serdecznie i z uśmiechem do klienta).
Normalna rzecz. O klienta trzeba zabiegać, jeśli to np. mały sklepik. To samo w restauracji. Myślisz, że jak koło Ciebie skacze kelnerka z pytaniem 'co podać', 'mogę przyjąć zamówienie', 'życzy Pan sobie coś jeszcze?', to jest Tobą zainteresowana? ![]()
Jako przykład podam Ci pewną sytuację. Będąc w jednym ze sklepów, stojąc przy kasie, kasjerka nie mogła zeskanować towaru. Powiedziałem jej, że jak nie wchodzi, to jest bezcenne i proszę zapakować. Ewentualnie dzisiejsze zakupy sponsoruje mi sklep. Uśmiechnęła się, w końcu nabiła na kasę, przychodzi moment płatności. Mówię, że płacę kartą. Prosi o wklepanie pinu, podaję...czekamy chwilę, po czym mówi do mnie, że transakcja niezaakceptowana i co teraz?
Na terminalu wsio ok, patrzę na nią, ona na mnie po czym z uśmeichem spuściła głowę, delikatnie zawstydzona.
To też uznałbyś za jakieś podchody?
Podam fajny przykład i ciekawi mnie jak zareagujesz: (może trochę się weselej zrobi)
Mam siostrę ( ma teraz 6 lat) zanim się urodziła moje życie było jak ta rozmowa w tej chwili. Dzieci jak dzieci pełne radości i energii .Problem u nas jest z metodą zatrudnienia u Ojca (taty jeśli kogoś to uraża) i go cały czas nie ma. I dorobiłem się takiego garba 24h na dobę. Coś jakby ja miał dziecko ..... i teraz idę z siostrą do kina czy gdzie tam chce bo mama czasu nie ma i wyobraź sobie jak zareagujesz ?
Chcesz zagadać do mnie ale tego nie zrobisz bo "mam dziecko", ja wam mogę powiedzieć że siostrę ale ...
Też mam młodsze rodzeństwo, wychodziłem z wózkiem, chodziłem na spacery/do kina i nikt się krzywo nie patrzył (no może poza starymi babkami, które wyznają tylko toruńskie radio i mają spaczone podejście do całego świata). Mam cięty język, więc ich docinki nie pozostały bez echa. Na placu zabaw dzieci się bawiły, ja mogłem porozmawiać ze starszymi mamami, bo co innego robić. Siedzieć cicho i bezczynnie nie będę przecież przez 2-3h. Uznałbym to za pewnego rodzaju atut.
Tyle ode mnie.
10 349 2013-03-16 12:50:14
o matko jakie tematy, nie nadrobię ![]()
10 350 2013-03-16 13:46:53 Ostatnio edytowany przez NetKaska (2013-03-16 13:47:35)
(no może poza starymi babkami, które wyznają tylko toruńskie radio i mają spaczone podejście do całego świata).
Haha leżę
CZARNA - bo jego dotyk w ogóle na mnie nie działa mogę leżeć i w myślach zakupy robić temu przyzwyczaiłam się do "szybkich numerków"
albo to ja jestem po prostu jakaś dziwna i nie da się mnie podniecić
mniejsza o to może seksuolog by faktycznie się przydał
A tak w ogóle dzień dobry jak weekend ? plany są ? ![]()
10 351 2013-03-16 15:07:34
NetKaska: nawet się nie przywitałem, cześć
Ładna pogoda, słoneczko, mroźno. Pobiegałem, później muszę załatwić parę spraw, wrócę pewnie wieczorem i tak minie sobota ![]()
10 352 2013-03-16 16:55:16
Ja dzisiaj idę na urodziny do koleżanki.W zasadzie już za chwile zacznę się zbierać ![]()
Jeszcze nie mam prezentu i muszę coś wkombinować.
10 353 2013-03-16 17:12:36
mniejsza o to może seksuolog by faktycznie się przydał
Albo jakaś laska ![]()
10 354 2013-03-16 18:09:12
Ja dzisiaj idę na urodziny do koleżanki.W zasadzie już za chwile zacznę się zbierać
Jeszcze nie mam prezentu i muszę coś wkombinować.
Hehe to szybko żeś o tym pomyślała
NBM- a no witam
CZARNA
17 i nadal widać słońce
jak ja to lubię
nareszcie zima się kończy ![]()
10 355 2013-03-16 18:11:09 Ostatnio edytowany przez Nemezys (2013-03-16 18:12:02)
NetKaska - skoro dotyk twojego faceta w ogóle cię nie podnieca, to MUSISZ coś z tym zrobić!! Sorki, tak się nagle wtrąciłam do rozmowy ![]()
Nie widziałam tego końca zimy odsypując podwórko żeby się dostać do bramki ![]()
10 356 2013-03-16 18:34:19
Ale prawda, coś musisz zrobić. I całkiem poważnie mówię, bo tak to chyba ciężko jest ![]()
10 357 2013-03-16 18:37:30
przyznam się bez bicia, że nie czytalam tych waszych wypocin, bo elaboraty to ja na studiach czytałam i tak mi sie jakoś zle kojarza
ale wpadl mi w oko tekst który napisala Ewa, a mianowicie o tym, że jak Netkaski nie podnieca dotyk jej faceta, to musi cos z tym zrobic. No i zgadzam sie z tym, bo ja z takim typem byłam pol roku, nie dawalam się nawet dotknąc, nic mnie nie podniecalo, az w koncu z nim zerwalam, bo stwierdzilam, ze to bez sensu, wiec radze zrobic to samo
teraz nie wyobrazam sobie tego, ze facet może mnie nie podniecac, ba nawet tego, że nie moze mnie dotknac, bo jego dotyk mnie obrzydza czy cus. Niestety nie zawsze idzie się zgrac i na sile nie ma co ciągnąc, bo skoro teraz Cie nie podnieca to juz raczej nigdy nie podnieci.
10 358 2013-03-16 18:56:48
Tylko to Jej mąż, to nie tak łatwo po prostu zerwać ![]()
10 359 2013-03-16 18:59:59
ahh no to już trochę inna kolej rzeczy ale skoro wziela z nim slub to widocznie wczesniej ją podniecał. Może to jakies chwilowe załamanie, może facet przestał o siebie dbac, zapuscił się i kobietka nie umie sie przelamac by na nowo znów poczuć podniete
no chyba, ze nigdy jej nie podniecał, a wziela slub z innym powodów :]
10 360 2013-03-16 19:12:34
SELENE - jestem z nim 8 lat więc nie zerwę bo mnie nie robi
nie mam tak że mnie obrzydza po prostu nic na mnie nie działa nie wiem niektórych rajcuje ssanie sutków innych całowanie karku a mnie nic ... ale orgazmy mam za każdym razem i na sam seks nie narzekam jedynie mnie wkurza że nie mogę się podniecić nie istnieje gra wstępna
ale to nie powód do rozwodu ![]()
10 361 2013-03-16 19:12:35
Dlatego ja nie chcę ślubu - w razie czego każdy pakuje swoje graty i się rozchodzimy. Jak jest ślub to tysiące papierów, łażenia po urzędach itd. ![]()
10 362 2013-03-16 19:20:23
NBM - bardziej Cię papiery przerażają od złamanego serca ?
oj tam oj tam gadanie nie przesadzajmy że rozwód to taka tragedia jak się chce to nic trudnego
a jednak instytucja małżeńska się przydaje tak jak by się coś stało w praktyce był dla mnie obcym facetem przed ślubem ![]()
10 363 2013-03-16 19:22:46
NetKaska, aa no to czaje, po prostu Twoj facet mysli o tym, aby wejsc, zrobic swoje i wyjsc, tak? nie chce gry wstepnej bo dla niego zbyteczna. Na mnie akurat ssanie sutków tez nie działa i jakos nie lubie tego, całowanie cyckow tez jakoś nie przemawia za mna, ale np calowanie i cała reszta mi sie podoba ale kazda z nas jest inna i na kazda inaczej beda działay poszczegolne rzeczy
jedna lubi to, a druga tamta, jedna nienawidzi tego, a druga co chwile by to mogła mieć. Jednak nie ma co ukrywac, że w związku trzeba sie dopasowac pod względem łózkowym, bo jakby nie bylo jest to wazna sfera. Moj co prawda nie za czesto chce się kochac, ale jak już dochodzi do czegos, to nie robi na odczepnego i to nawet on chcialby więcej niż ja, ja już chce np zaczać sie kochac, a on dalej chce poszerzac grę wstępną
może pogadaj z nim
10 364 2013-03-16 19:27:32
NBM - bardziej Cię papiery przerażają od złamanego serca ?
oj tam oj tam gadanie nie przesadzajmy że rozwód to taka tragedia jak się chce to nic trudnego
a jednak instytucja małżeńska się przydaje tak jak by się coś stało w praktyce był dla mnie obcym facetem przed ślubem
Wszystko ma swoje "+" i "-". Póki co widzę więcej minusów. Może kiedyś, jak dojrzeję i spadnę z drabiny uderzając się w głowę, zmienię zdanie ![]()
10 365 2013-03-16 19:39:43
SELENE - nie nie jest całkiem na odwrót
mój by chciał pieszczot itp to ja nie chce ponieważ mnie to tylko denerwuje nic na mnie nie działa
NBM - też miałam takie podejściem
do tego trzeba dorosnąć nic na siłę ![]()
10 366 2013-03-16 19:45:05
<rozgląda się niepewnie>
Próbuję się zadomowić na forum, szukam jakiegoś ciekawego miejsca, może mogłabym dołączyć? ;]
10 367 2013-03-16 19:48:45
AIMEE - ja też świeżynka i tu się osadziłam polecam
![]()
10 368 2013-03-16 19:49:24
NBM - też miałam takie podejściem
do tego trzeba dorosnąć nic na siłę
Potwierdza się, że kobiety robią to szybciej ![]()
10 369 2013-03-16 19:57:34
NBM - mój też nie był w ogóle za ślubem
nie namawiałam to mija się kompletnie z celem moim zdaniem
któregoś razu stwierdził że w sumie to moglibyśmy się już hajtnąć i tak 3 miesiące później był już ślub
w życiu np. by mi do głowy nie przyszło żeby brać ślub tylko dlatego że w ciąży jestem ::P
10 370 2013-03-16 20:30:22
A co jeśli to była desperacja?
Na myśli mam decyzję, Twojego wtedy narzeczonego, o ślubie.
10 371 2013-03-16 20:52:36
NBM - nie sądzę
myślę że zaczął widzieć więcej + niż - i stwierdził że jednak ślub by się przydał
i tak byliśmy już kupę lat razem dziecko 3 lenie ponad więc wiesz jaka desperacja ?
w ogóle nie wspominałam nic o ślubie więc noża przy gardle nie miał ![]()
10 372 2013-03-16 21:10:09
mój by chciał pieszczot itp to ja nie chce ponieważ mnie to tylko denerwuje nic na mnie nie działa
A tylko z nim nie chcesz, czy z nikim byś inaczej sobie nie wyobrażała? Bo może lubisz po prostu na szybko ![]()
10 373 2013-03-16 21:47:08
NetKaska napisał/a:mój by chciał pieszczot itp to ja nie chce ponieważ mnie to tylko denerwuje nic na mnie nie działa
A tylko z nim nie chcesz, czy z nikim byś inaczej sobie nie wyobrażała? Bo może lubisz po prostu na szybko
Nie no on mi nie przeszkadza chciała bym żeby jego dotyk na mnie działał ... miałam tam 2 innych ale też szału nie było jedyne co to przy całowaniu ale niestety z moim mamy nie zgrane usta
i nie lubię się z nim całować ... tu nie chodzi o to że ja nie lubię pieszczot chciała bym je lubić ale po prostu na mnie nie działają
10 374 2013-03-16 22:39:57
NetKaska - teraz i ja zrozumiałam o co chodzi
Po prostu taka jesteś, że nie lubisz gry wstępnej. Ale jeśli dogadujecie się z mężem w sprawach łóżkowych, to wszystko jest ok - natomiast jeśli zaczęłaś się zastanawiać, czy coś jest nie tak, zaczęło cię to martwić, to tak jak pisałam wcześniej - coś musicie z tym zrobić...
Nbm - wykluczasz ślub całkowicie?
Kościelny czy cywilny też?
Ogólnie to jest dziwne, że po ślubie wiele się zmienia - mnie to najbardziej przeraża. Że może być jak w bajce, a zaraz po ślubie wszystko się rozwala. Nie wiem czemu tak się dzieje, ale jest mnóstwo takich przypadków...
Aimee - witamy na forum ![]()
10 375 2013-03-16 22:47:42 Ostatnio edytowany przez nbm (2013-03-16 22:48:13)
Nemezys: prędzej wziałbym cywilny, ale tak jak pisałem kiedyś, gdyby miał się odbyć, to nie w ciągu najbliższych 4-5 lat ![]()
10 376 2013-03-16 22:49:03
Ogólnie to jest dziwne, że po ślubie wiele się zmienia - mnie to najbardziej przeraża. Że może być jak w bajce, a zaraz po ślubie wszystko się rozwala. Nie wiem czemu tak się dzieje, ale jest mnóstwo takich przypadków...
To nie bierz ślubu ![]()
10 377 2013-03-17 00:21:08
No póki co jestem nastawiona na to, że nie wezmę
Cywilny prędzej, ale kościelny mnie przeraża - ale nie wykluczam całkowicie oczywiście ![]()
10 378 2013-03-17 09:16:11
Witam was ![]()
Jestem po urodzinkach i dzisiaj mam zamiar odpoczywać ![]()
Co do slubu to mi kiedys nie w głowie był kościelny...po paru latach zdanie zmieniłam i uważam to wydarzenie jednym z najszczęśliwszych i niezapomnianych...więc spokojnie...napewno wiele razy jeszcze zmienicie zdanie Ewa i nbm ![]()
10 379 2013-03-17 09:47:54 Ostatnio edytowany przez anna_son (2013-03-17 09:49:29)
wielu facetów chyba dochodzi do wniosku , że po ślubie nie muszą się już starać
oczywiście nie mówię, że wszyscy
Peonia1 udanego wypoczynku ![]()
10 380 2013-03-17 11:13:02
ann dziękuję... ![]()
10 381 2013-03-17 12:14:27
Po prostu przeraża mnie to, że w 70% przypadków po ślubie facet się nie stara, dziewczyna staje się kurą domową, nie wychodzą razem nigdzie, bawią się w stare dobre małżeństwo
Oczywiście uogólniam w tym momencie, no ale taką wizję muszę zlikwidować chcąc wziąć kiedyś ślub ![]()
10 382 2013-03-17 12:18:11
a ja marze o takim weselisku z prawdziwego zdarzenia ale nie stać nas na taki wydatek
a ja tam nie uwazam, ze facet po ślubie przestaje sie starac, zapuszcza się itp zreszta kobieta też,. To już zalezy od osób. Wydaje mi się, że u nas w sumie za wiele slub by nie zmienił, dalej by było tak jak jest teraz czyli kłótnie raz na jakiś czas i ekspresowe godzenie się
ale z naszym budżetem, to zdecydujemy sie zapewne na skromny cywilny i nam to wystarczy, to ma być NASZ dzień i nie wazne jak i gdzie, wazne z kim ![]()
10 383 2013-03-17 12:20:59
No właśnie Monika, jak tam poszukiwania lokalu na cywilny itd?
Ruszyliście z tematem?
10 384 2013-03-17 13:03:09
Ewa, póki co rozmawiamy i rozmawiamy ale nie ruszyliśmy z poszukiwaniami
może za rok latem będziemy sobie mówić TAK, bo w sumie cywilny to szybko się załatwi.
10 385 2013-03-17 13:29:01
No to dobrze ![]()
Jak niedziela mija?
10 386 2013-03-17 13:42:04
NetKaska - teraz i ja zrozumiałam o co chodzi
Po prostu taka jesteś, że nie lubisz gry wstępnej. Ale jeśli dogadujecie się z mężem w sprawach łóżkowych, to wszystko jest ok - natomiast jeśli zaczęłaś się zastanawiać, czy coś jest nie tak, zaczęło cię to martwić, to tak jak pisałam wcześniej - coś musicie z tym zrobić...
Nbm - wykluczasz ślub całkowicie?
Kościelny czy cywilny też?
Ogólnie to jest dziwne, że po ślubie wiele się zmienia - mnie to najbardziej przeraża. Że może być jak w bajce, a zaraz po ślubie wszystko się rozwala. Nie wiem czemu tak się dzieje, ale jest mnóstwo takich przypadków...Aimee - witamy na forum
Nie no widać gra wstępna nam nie wychodzi chciała bym żeby wychodziła ale nie jest to jakiś mega problem żeby być nieszczęśliwym
Co do ślubu u nas się nie pogorszyło śmiem twierdzić że nawet lepiej się zrobiło szczególnie mój małżon tak twierdzi
ale u nas to długo trwało zanim do ślubu dojrzeliśmy nie była to decyzja po roku znajomości wtedy chyba najczęściej się psuje albo jak ktoś ze sobą nie mieszka przed co dla mnie jest głupotą największą ![]()
10 387 2013-03-17 13:46:45
Każdy ma inne podejście
Moja koleżanka uważa, że najlepiej wziąć ślub po roku znajomości, bo potem to się wszystko takie monotonne robi itd. Ktoś tam z kolei uważa, że trzeba się poznać bardzo dobrze, nawet po 10 latach ślub. Jedni, że trzeba ze sobą zamieszkać, drudzy że zostawić to odkrywanie na po ślubie
No nie wiadomo jak najlepiej, i tak każdy ma plany kierowane losowo, a nie tak jak sam sobie zaplanował ![]()
10 388 2013-03-17 13:54:57
U mnie to i długi staż przed slubem i mieszkanie ze soba.Póki co sprawdza się.Znamy się doskonale...wkrada się rutyna, z którą walczymy.Wydaje mi się że tak jest wszędzie...
10 389 2013-03-17 13:58:04
Ania, pewnie że wszędzie tak jest! To normalka
A Ciebie właśnie podziwiam, bo z tego co piszesz, to żyjesz w idealnym małżeństwie ![]()
10 390 2013-03-17 14:04:27
U mnie to i długi staż przed slubem i mieszkanie ze soba.Póki co sprawdza się.Znamy się doskonale...wkrada się rutyna, z którą walczymy.Wydaje mi się że tak jest wszędzie...
No niestety na rutynę się nic nie poradzi po jakimś czasie każdego dopadnie
ale wiesz co jakiś czas temu mieliśmy 2 tygodnie rozłąki to tęskniłam za tą rutyną jak cholera odnaleźć się nie mogłam
NEMEZYS - No najlepiej znaleźć kogoś kto będzie miał taki sam system co ty co do tego
bo jak jedno będzie chciało się poznawać 10lat mieszkać itp a drugie po roku ślub brać to ciężka sprawa może być ![]()
10 391 2013-03-17 14:07:47
To fakt
Ja z chłopakiem mamy trochę odmienne zdania na ten temat, ale i tak nie będzie ani po mojej myśli, ani po jego
Tylko tak jak los zechce ![]()
10 392 2013-03-17 16:09:14
Każdy ma inne podejście
Moja koleżanka uważa, że najlepiej wziąć ślub po roku znajomości, bo potem to się wszystko takie monotonne robi itd. Ktoś tam z kolei uważa, że trzeba się poznać bardzo dobrze, nawet po 10 latach ślub. Jedni, że trzeba ze sobą zamieszkać, drudzy że zostawić to odkrywanie na po ślubie
No nie wiadomo jak najlepiej, i tak każdy ma plany kierowane losowo, a nie tak jak sam sobie zaplanował
Też tak uważam, małżeństwo moich rodziców liczy sobie 30 lat a zaczęło się po trzech miesiącach znajomości. Inne znane mi małżeństwo było ze sobą trzy lata przed ślubem, a rozwiedli się po ośmiu miesiącach od ślubu. Nie ma reguły ;].
10 393 2013-03-17 18:35:34 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-03-17 18:42:09)
Hej ![]()
ale tu tłoczno
Ciężko odnieść się do wszystkiego.
Ja niedawno wróciłam z uczelni. Nic ciekawego, ale w sumie fajne dziś były zajęcia o muzeach, można się wiele dowiedzieć ![]()
Monia, jak na stażu? ![]()
Ja chcę ze swoim zamieszkać przed ślubem, jak wiecie jesteśmy 4 lata razem, niby długo, ale nie ma jeszcze warunków na to. Jak będą, to nie będziemy się wahać. A gdyby chłopak jednak się wahał, jakby już były warunki, to nie byłby dla mnie. No, ale rozmawialiśmy wiele razy i wierzę mu. Ślub dla mnie nie musi być szybko, ale musi być. Dlatego też, jeżeli kiedyś bym zaobserwowała, że jednak warunki już są, a facet od ślubu się wymiguje i nic nie idzie naprzód, to nie umiałabym z nim być. Także mogę i długo być bez ślubu, bo wiadomo, jesteśmy młodzi, nie trzeba się śpieszyć, ale żeby nigdy nie, to nie. Wiem, że niektórzy przestają starać się po ślubie i statystyki straszą, ale to tylko od nas zależy jakie będzie nasze małżeństwo. No i oczywiście muszą starać się obie strony. To po prostu nowy etap, ale nie musi być gorszy. Czy wystawne wesele czy skromnie, tutaj już nie jest dla mnie takie ważne, myślę, że mogę być zadowolona w obu sytuacjach, ważne, by on był przy mnie. Tak wiele mi do szczęścia nie potrzeba. W związku myślę, że ważne, by obie strony patrzyły w tym samym kierunku, co do tego, że ktoś np chce ślubu po 2-3 latach, ktoś po 10 latach, powiedźmy, bo tak bywa, tu jeszcze łatwiej się dogadać, ale gorzej jak jedna osoba chce, a druga całkiem nie. No, ale obserwuję, że jak ludziom zależy, to potrafią wiele zrobić dla swoich połówek, tak jak Ty np Ewa przy swoim myślisz o ślubie choć trochę, choć kiedyś pewnie ta myśl była Ci obca. No i z wiekiem człowiek zastanawia się nad takimi sprawami, oprócz faktu czy ktoś ogólnie chce ślubu są też sprawy praktyczne, ślub wiele ułatwia w sensie prawnym, często ludzie nawet tylko dlatego biorą ślub.
10 394 2013-03-17 18:41:41
To samo moi znajomi na wakacjach wzięli ślub po 8 latach związku i właśnie są w trakcie rozwodu. Natomiast drudzy znajomi biorą w czerwcu ślub, po pół roku znajomości
(to już hardkor
)
10 395 2013-03-17 18:44:47
Faktycznie szybko. No, ale nie ma reguły. Moi rodzice jakoś po roku wzięli ślub. Ciężko mi spotkać podobną parę. Naprawdę ich podziwiam. Teraz może faktycznie jest tak jak mówi wiele osób, że ludzie często np zamiast porozmawiać rozstają się albo stroją fochy, wymieniają na "lepszy model", a kiedyś tak się mówi, że bardziej dbano o siebie, było się bardziej cierpliwym. Dobrze nie robi też np obmawianie z koleżankami np problemów z chłopakiem. Często wychodzi na to, że komunikacja z własnym partnerem szwankuje, mimo że teoretycznie to tak bliska osoba. Przykre to.. Ludzie często wstydzą się ze sobą rozmawiać, a ja pytam się czemu.. Nie ma się czego wstydzić, powinniśmy właśnie każdego dnia starać się dowiadywać o sobie czegoś więcej.
10 396 2013-03-17 18:50:02
Bo jak to mówi moja babcia "kiedyś jak się coś zepsuło, to się to naprawiało - a nie wyrzucało" ![]()
10 397 2013-03-17 19:05:35
U mnie to i długi staż przed slubem i mieszkanie ze soba.Póki co sprawdza się.Znamy się doskonale...wkrada się rutyna, z którą walczymy.Wydaje mi się że tak jest wszędzie...
Trochę
Chociaż u mnie jeszcze nic, z czym byśmy musiały walczyć ![]()
10 398 2013-03-17 19:42:41
Bo jak to mówi moja babcia "kiedyś jak się coś zepsuło, to się to naprawiało - a nie wyrzucało"
I bardzo mądrze mówi ![]()
10 399 2013-03-17 19:50:35 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-03-17 20:00:32)
To prawda. Co prawda jest inne tempo życia, wiele osób ma mniej czasu dla rodziny itp. Rozumiem, że czasem poprzestawiają się priorytety. No, ale ważne jest, by jednak doceniać się to co się ma
Wielu ludzi też już nie wierzy w miłość. Ja powiem Wam szczerze zawsze wierzyłam, nawet, gdy rozstałam się z byłym chłopakiem i było to dla mnie trudne. A potem z czasem wiedziałam, że kogoś spotkam
To się czuje.
Rapi, napisałeś np:
"po 1 nie mam wyglądu toma cruise-a
po 2 u większości dziewczyn nie mam szans
po 3 może i są dziewczyny jak mam chwile ale albo z chłopakiem, albo w dużych grupach
po 4 może już nawet nie zauważam bo mam już dość.... bywa tak
po 5 jeśli kilka lat w szkole na lekcjach siedzisz i gadasz z Kobietami a nie z facetami to na mnie takie typowe zagadywanie nic nie daje bo dla mnie to bardziej normalne niż dla innych ...
po 6 mam niską samoocenę słyszałem o tym ale niestety jestem pesymistą+ realistą i dlatego tak to wygląda...( Mam tak zawsze jak jestem sam z niektórymi dziewczynami chociaż chciało się gdzieś wyjść coś zrobić a nie tylko nudzić
po 7 rozmowa z Tobą jeszcze bardziej mnie dobiła"
Chłopie, dlaczego od razu zakładasz, że trzeba mieć wygląd Toma Cruisa? A czy dziewczyna dla Ciebie musi mieć urodę Adrianny Limy? Pewnie nie. W wielu sytuacjach wystarczy o siebie zadbać, a nie wymyślać sobie, że jest się gorszym. Gdybyś miał tyle kasy, to pewnie wyglądałbyś tak jak on, sam pomyśl. Dlaczego u większości dziewczyn nie masz szans? Czemu od razu takie negatywne założenia? Możesz być pesymistą czy realistą, ale zwłaszcza bycie pesymistą sprawia, że możesz przegapić coś fajnego. Ja raczej jestem optymistką i wiele na tym zyskuje ![]()
Co do niepicia i niepalenia, to ja jestem tak
Tzn picie, ale to raz na ruski rok, z naprawdę umiarem, więc raczej spoko. No, ale jestem zajęta
No, ale sądzę, że jest sporo takich dziewczyn. A nawet, jeśli się zdarzy, że będzie piła trochę więcej niż Ty, to jeśli będzie miała w tym umiar, to chyba ok? Co do palenia rozumiem, też nie chciałabym chłopaka palącego. Nie każda dziewczyna też nakłada 10 cm pudru na twarz, dziewczyny, które tak robią albo lubią taki makijaż no ich prawo) albo nie wiedzą jak się malować. No, ale oczywiście jest to ich wybór. Zawsze możesz znaleźć dziewczynę, która będzie miała jak makijaż, to dyskretny. Choć na pewno "dyskretny" dla każdego może znaczyć to samo. Ogólnie mam wrażenie, że o dziewczynach uważasz źle, może za bardzo się sparzyłeś? Warto jednak poznawać nowe osoby bez wydawania za wczasu opinii o nich, naprawdę jest wiele wartościowych osób ![]()
10 400 2013-03-17 20:51:25
Monia nie pomyliłaś nic? ![]()