Tak, to wszystko dla ciebie Marzenko, u mnie te całusy leżą na półkach i się kurzą, a że mam ich w nadmiarze i to nieużywane to dałem tobie
Pytasz co powiem? No mogę powiedzieć ze masz maila ode mnie ![]()
Podobne tematy
Jak leżą nieużywane to i ja coś chcę! ![]()
978 2010-11-21 11:34:38 Ostatnio edytowany przez sadman (2010-11-21 11:35:11)
A proszę Cię bardzo, czym chata bogata :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* :* wystarczy tyle? Jakbyś chciała to mogę Ci jeszcze dać ze 2 kilo ![]()
No wiec widze,ze musze Cie Piotrus poprosic jeszcze raz
Objaw sie
![]()
Leniuchujecie i to rowno !
![]()
Endorfina milo poznac
Ema jestem jak juz zdazylas sie zorientowac
Zastanawiasz sie nad pytaniem,ale do jakich wnioskow doszlas,to sie juz nie pochwalisz ? Nieladnie
oj wybaczcie, coś tu się nikt nie odzywał, więc i jak przycichłam
wnioski niestety jak większości, ostatnio odnawiam swoje kontakty towarzyskie i stwierdzam, że nie mam o czym rozmawiać z dawnymi koleżankami, niektóre są zapatrzone jedynie w czubek własnego nosa, a reszcie brakuje na wszystko czasu
Czesc ![]()
SM dziekuje jeszcze raz
SM,to wydobadz jeszcze kilka dla mnie spod lozka i juz bede miala dosc
dam ci spokoj na tydzien
Karola Ty zazdrosnico mala
haha A gdzie kilka slow do Emki ? PHi
Chodz tu i popraw sie
Endorfina,wybaczam
Napisalas kilka slow do Emki,ladnie sie postaralas
Z dawnymi kolezankami mam podobnie,kiedys sie razem wszedzie chodzilo,obiecywalo ze sie nigdy nie zapomnimy,a jak co do czego teraz przyszlo,to nie ma nawet o czym porozmawiac..zachowuja sie jak obcy..dziwne to jest.
Jak widzicie staram sie bywac
Pozdrawiam i caluje :*** nie klocic sie,dla kazdego po jednym ![]()
Nadal sie staram
A WY? Phi ...
U mnie piekna pogoda.Powietrze takie czyste.
Dzis wstalam lewa noga..ale jakos humor sie poprawil ![]()
Przytulam tych,ktorzy tego potrzebuja
Starajcie sie bardziej ![]()
Witajcie niewiasty.
Marzena mail na ciebie czeka i stygnie, odpisuj, odpisuj bo znasz mnie trochę i wiesz ze ja lubię dużo gadać ![]()
Rozumiem że te przytulasy to do mnie, prawda? ![]()
U mnie nie było dziś pięknej pogody, ciężko było wstać (nie ma mnie kto budzić) i jakoś tak się dziwnie składa, że wyszedłem z domu w nocy i i wróciłem do domu już następnej nocy, ogólnie ciemno jak w d... u afroamerykanina ![]()
Emalia odbiore i napewno odpisze
Gadaj do woli
Dobrze zrozumiales z przytulasami
Bierz smialo ![]()
Afroamerykanin...ciekawe
hahahaha
Piotrus,usmiech poprosze ![]()
Witajcie ![]()
I chyba Dobranoc ![]()
I znowu tylko ja ????
Chyba bede zmuszona strzelic focha
Phi...
ja jestem ![]()
pierwszy śnieg spadł.. suuuuper -.-
Łaał ile całusów dziękuję
:D :*
A teraz kilka słów do mojej najukochańszej Emki
<przytula> Będę trzymała kciuki wiesz za co kochana
:*
Hej Endorfina
U mnie jeszcze nie ma sniegu ![]()
Karola, 7 slow ? Ok..musza wystarczyc
Dziekuje :*
Do zobaczenia we wtorek lub srode :*****
Ehhh.. Gdzie sie podziewacie?
Buziaki :****
Ja się melduje
co u was? Jak się mają wasze żołądki po świętach?
Ema coś ty taka poooowoooolna? ![]()
Ja również się melduję.
U mnie wszystko w porządku i z żołądkiem też.
Gorzej może być po zabawie Sylwestrowej...
Ale to już wątroby problem a nie mój. ![]()
Ale tu ruch...
Wiem, że ja tu rzadko ostatnio pisze, no ale wy też mogłybyście coś skrobnąć
Kobietki, co u was? Tylko proszę mi tu nie pisać nic o sylwestrze i randkach bo mi łeb pęknie
I czy któraś z niewiast wie co się dzieje z Marzeną? Kurcze nie odzywa się ani tu ani na maila a szkoda muszę jej coś powiedzieć...
Marzenka na dniach powinna się odezwać
nie obawiaj się ![]()
Ja się muszę pochwalić- mam głowę pełną planów na 2011!!
No to pochwal się nimi, jeśli oczywiście to nie tajemnica
W zasadzie mam podobnie, też mam głowę pełną ale problemów, normalnie meksyk straszny
A tak wgl to jakoś strasznie dawno o niczym nie dyskutowaliśmy, a szkoda bo w gronie takich fajnych kobiet miło jest porozmawiać ![]()
Widzę że nie straciłeś umiejętności komplementowania ![]()
Uchylę rąbka tajemnicy specjalnie dla Ciebie
-zamierzam sama sobie skracać nogawki, zwężać ubrania a może nawet i szyć!
Jest taki problem z którym potrzebujesz porady?
temat- co chłopaki w Twoim wieku myślą na temat młodych kobiet (21- 27 lat)? czy są dla nich atrakcyjniejsze?
Temat bardzo ciekawy
Hmm chłopaki w moim wieku w kobietach w takim wieku widzą głównie "samobieżne pochwy" (przepraszam za wyrażenie) a że taka dziewczyna jest już w pewnych miejscach już doskonale rozwinięta to i można się chwalić, fakt, że jest starsza to już wlg szpan... oczywiście nie chce powiedzieć, że każdy facet w moim wieku tak ma.
Ja myślę trochę inaczej, może jestem niedzisiejszy, może łajza, ale w kobiecie w takim wieku widzę już pewną dojrzałość, tzn spodziewam się dojrzałości i to jest dla mnie atrakcyjne, a czy taka 26 latka ma np małe piersi, krzywe nogi czy rude włosy to nie ma znaczenia. Mnie się podobają rude dziewczyny, małe piersi też moim zdaniem są super, a krzywych nóg bym chyba nawet nie poznał
Rozróżnie tylko długie od krótkich
Z pełną świadomością i odpowiedzialnością mówię, że wygląd nie jest najważniejszy
Bywa też że 20 czy 25 letnia kobieta może zachować się jak niedojrzała nastolatka, a to może być bardzo przykre... Kobieta dojrzała i stabilna emocjonalnie oraz stała w uczuciach to prawdziwy skarb i to jest właśnie dla mnie atrakcyjne, tylko kurcze ani śladu po takiej
tzn ja jeszcze takiej nie spotkałem
![]()
...i takie oto teorie rodzą się w mym umyśle... ![]()
Kochani spóźnione życzonka Szczęśliwego Nowego Roku. :* Niech marzenia się spełniają i serduszka pięknie grają. ![]()
Sadman...
Ja mam rude włosy i małe piersi <cwaniak>
Tzn. farbuje się na rudo. ![]()
Marzenka świętowała, już wróciła więc powinna się niebawem odezwać. ![]()
Miłego tygodnia ![]()
Szanujące się dziewczyny poszukują mężczyzn wrażliwych ale silnych i zaradnych zarazem. Takich mężczyzn owszem da się spotkać, ale zazwyczaj są to osoby dojrzałe. Przed 20 raczej się taki nie trafi. W większości przypadków są to osoby które wrażliwość nabyły w wczesnym dzieciństwie a siła i upór ukształtowały się u nich z powodu jakiejś traumy np. śmierć rodzica, utrata pracy. W moim przypadku była to śmierć matki. Ta tragedia przyniosła ze sobą dobre i złe skutki. Złymi oczywiście jest tęsknota i pustka w środku, dobrymi usamodzielnienie i poznanie 'realnego' świata. Mówiąc realny świat mam na myśli to że każdy kryje się pod jakąś maską i przeważnie nie robi nic za darmo. Facet kiedy już uświadomi sobie co się stało i że nie ma już odwrotu bierze się za siebie, idzie naprzód ale jednak coś traci. Zaczyna myśleć analitycznie i chłodno. Pojmujesz, że nie zmienisz świata i ludzi na nim żyjących. I właśnie wtedy jego wrażliwość maleje diametralnie. I tu właśnie potrzebna jest druga osoba. Jeżeli jej nie znajdziesz, przepadniesz i staniesz się "młodym starym" zgorzkniałym nikim. I o ile miłość to czysta chemia, to jednak bez niej się nie obejdziemy. Tak więc dziewczyny szukajcie nas, bo czas ucieka.
Sorki za analize własnej psychy, ale jakoś tak mi się zebrało. Taki offtop nie wpłynie na losy świata więc moderatorzy, bądzcie cool. Pozdro.
Hej ![]()
"wolno chadzający wlot rozkoszy"- hehehe fajnie macie
SM ja zadałam pytanie jak każde inne, żeby życie w tej kafejce nie umarło.
Osobiście ciężko by mi było związać się z 20-latkiem.
Wyjątek stanowią mężczyzni tacy jak Inquisitor. Dlatego że on dojrzał w przyśpieszonym tempie.
"Pojmujesz, że nie zmienisz świata i ludzi na nim żyjących. I właśnie wtedy wrażliwość maleje diametralnie. I tu właśnie potrzebna jest druga osoba. Jeżeli jej nie znajdziesz, przepadniesz i staniesz się "młodym starym" zgorzkniałym nikim. I o ile miłość to czysta chemia, to jednak bez niej się nie obejdziemy"- to prawda, po prostu prawda.
Wy szukajcie, niech odwiecznemu prawu stanie się zadość ![]()
1 000 2011-01-08 13:04:10
Łooo jasny gwint Inquisitor, zapachniało psychologiem
Masz sporo racji, tzn że bez miłości nie da się obejść, tzn jak na razie obchodzę się smakiem...
Podobno są ludzie którym to do szczęścia niepotrzebne, ja sobie tego nie wyobrażam.
Nie zgodzę się natomiast z tym że przed 20 raczej nie trafi się dojrzały facet, otóż kolego uważam siebie za dojrzale myślącego (i raczej tak jest) a do 20 mam jeszcze cały miesiąc
Wydaje mi się że po osobie 20 letniej człowiek w naturalny sposób spodziewa się już pewnej dojrzałości, stałości, konsekwencji i stabilizacji, tyle tylko że nie zawsze te cechy idą razem z wiekiem, tzn osoba 20 letnia może nagle i niespodziewanie zachowywać się jak 16 letnia, a wtedy jest niefajne zaskoczenie, wiem coś o tym...
P.S.
"Tak więc dziewczyny szukajcie nas, bo czas ucieka." no właśnie, czas ucieka i tym dziewczynom i nam facetom, a tu jakoś nie ma tej jednej jedynej (nie wiem jak u ciebie Inquisitor
) i jak tu się nie wkurzać i nie zazdrościć stabilnym, szczęśliwym parom już np w wieku 17 czy 18 lat ![]()
1 001 2011-01-08 13:15:13
Zazdrość nic Ci nie da
Trzeba chodzić na randki, obserwować otoczenie. I nie zwariować przy tym ![]()
1 002 2011-01-08 13:25:39
No niby racja, tylko z tym zwariowaniem to faktycznie spore ryzyko, chyba są u mnie jakieś objawy...
Tylko że twoja recepta jest bardzo uproszczona, na pewno wiesz że to wszystko nie takie proste. To trochę tak jakby ubogiemu bezdomnemu bez grosza przy duszy powiedzieć, że żeby być milionerem trzeba chodzić do pracy, w uproszczeniu to oczywiście prawda, ale bezdomny mógłby się bardzo poirytować
![]()
1 003 2011-01-08 13:31:22
SM ja się stosuję do wyżej wymienionej rady
Nikt nie powiedział że będzie lekko
Z bezdomnym to pojechałeś ![]()
1 004 2011-01-08 14:09:43
Że lekko nie jest to ja wiem, ale że aż tak ciężko... Jak człowiek nie ma sukcesów to i o motywację ciężko...
A ten bezdomny to tak tylko dla lepszego zobrazowania, wiem, dziwny jestem
sorki
1 005 2011-01-09 00:35:51
Nie wiem dlaczego, ale ja przyciągam do siebie tylko idiotki. Kiedy jestem z dziewczyną, muszę mieć pewność, że wie w ogóle gdzie się znajduje, jak się nazywa i kiedy wybuchła II wojna światowa. Jedyne inteligentne i ciekawe dziewczyny jakie znam, to postacie z książek lub filmów. No i na tym forum też kilka ciekawych się znajdzie
Moim problemem jest chyba to, że chciałbym aby moja dziewczyna posiadała taką samą osobowość i zainteresowania jak ja, a te 2 cechy trudno ze sobą połączyć. I to jest chyba problem większości ludzi. Poza tym kiedy chodzę do pracy gdzie pracują kobiety 40+ to raczej nic nie znajdę, bo wszystkie zajęte, joke. Ale jak było w temacie - jeżeli szukasz dziewczyny, to ja osobiście najwięcej i najbardziej interesujące poznałem w ... pociągu. Na przykład dzisiaj, pewna delikwentka siedząca w tym samym przedziale co ja, zaczęła rysować mnie lub kolegę, raczej kolegę bo czytając książkę był w bardziej stabilnej pozycji, ale kiedy pokazałem jej żeby odwróciła kartkę to speszyła się i już więcej w naszą stronę nie spojrzała. No nic kumate mają mnie gdzieś, ale tak to już jest. Trza szukać dalej.
1 006 2011-01-10 12:46:40
SM, krótkie pytanie do Ciebie: od momentu zalogowania, na ilu randkach byłeś?
Onquisitor, ciężko Ci będzie znalezc kogoś identycznego. Z resztą to by było nudne
Jakie masz zainteresowania?
Dziewczynie się nie dziw, rzadko która się odezwie do obcego chłopaka, to nie Twoja wina. Opis Twoich znajomych mnie poraził.
1 007 2011-01-10 17:07:28 Ostatnio edytowany przez Inquisitor (2011-01-10 17:15:10)
Wcale się nie dziwię dziewczynom, zwłaszcza nieśmiałym, po prostu podałem przykład.
Moje zainteresowania? Filmy, ale te ambitne, dobra książka, Metallica!!! , samochody, no i angielski. Czasem chodzę na siłownie, ale to raczej z przymusu. Nie jestem jakiś zajebiście wszechstronny, ale mi to w zupełności wystarcza, dziewczynom zresztą też. Ale problem w tym, że wszystkie moje poprzednie dziewczyny na książki lały wodę święconą, a kiedy mówiłem im o jakimś dramacie psychologicznym to rzucały na mnie egzorcyzmy. Totalna klapa. Tylko dyskoteki, koleżanki, nk i słodkie sms'y. Do mnie to nie przemawia. Poza tym, skłaniałbym się raczej ku ateistkom, bo sam nie wierze w boga, a to jest najczęstszy powód do kłótni. Przynajmniej tak było ze mną. Nigdy nie chciałem przekonywać do swoich poglądów żadnej dziewczyny, ale jak któraś wyjeżdża z tekstem o bogu, to nie mogę wytrzymać. Wśród moich znajomych nie ma prawie żadnej dziewczyny, chyba dlatego, że z moich kilkuletnich obserwacji wynikło, że dziewczyna częściej zwierza się komuś z czyichś problemów
Zresztą jestem raczej mizantropem, więc większość czasu spędzam w samotności. Prawdziwych przyjaciół nie mam, mam co najwyżej dobrych znajomych.;)
1 008 2011-01-11 21:28:59
Cześć wszystkim... rany, jak dawno mnie tu nie było... ale cóż, matura i te rzeczy:) w każdym razie wróciłam, mam nadzieję, że na dłużej... a jeśli znów bym zniknęła, zawsze złapać mnie można na GG 22243381:)
Inquisitor tak nawiasem, ciekawe zainteresowania:) w każdym razie z tym Bogiem często wynikają konflikty... i to od wieków, ale jak się potrafi rozmawiać konstruktywnie, to każdy temat jest dobry:)
1 009 2011-01-11 23:19:10
Joanna, masz rację. Jeśli potrafi się rozmawiać konstruktywnie, można pogadać. Tylko co jeśli ktoś nie bierze na poważnie twoich poglądów, a sam wierzy w kolesi hasających po wodzie i zamieniających wodę w wino. Zawsze starałem się zachowywać neutralne stanowisko w sprawach religii, ale czasami trzeba komuś uświadomić jego własną głupotę i bezsensowny upór. Nie chciałbym znów wiązać się z dziewczyną religijną, bo to zawsze kończy się tak samo;p
1 010 2011-01-11 23:28:07
No cóż, nie jestem tego taka pewna, wszystko zależy od poglądów... jak bardzo konserwatywne są i w co dziewczyna konkretnie wierzy... trzeba szanować przekonania ludzi i uwierz mi, gdybym nie była sceptyczna w tych sprawach stwierdzenia takie jak "koleś hasający po wodzie" mogłyby urazić..
1 011 2011-01-11 23:41:30
Kiedyś myślałem zupełnie jak ty, zresztą nie tak dawno wcale. Z wiekiem przychodzą pewne zmiany w postrzeganiu tego i owego. Co do religii nie mam złudzeń, może nieco przesadziłem, ale to raczej efekt przyzwyczajenia. Widzisz ja zawsze otwarcie mówię o swoich poglądach. Staram się mówić o rzeczach o których inni ludzie boją się nawet pomyśleć. Widzisz, większość ludzi potrzebuje akceptacji, a nawet się o nią ubiega. Ja ten okres mam za sobą. Osobiście nie uważam tego zwrotu za obraźliwy. Od pewnego czasu rozmawiam z ludźmi całkowicie szczerze i nie wypowiadając tego zwrotu po prostu czułbym, że kogoś okłamałem. Nie wiem czy mnie rozumiesz?
1 012 2011-01-11 23:52:50 Ostatnio edytowany przez Joanna18 (2011-01-11 23:59:41)
Myślę, że Cię rozumiem... sama nauczyłam się żyć tak, by nikomu nie przeszkadzać. Wolę milczeć niż kogoś okłamać... a jak a razie nie mam ochoty robić sobie wrogów. Wiem, jak zaślepieni potrafią być ludzie, jednak każdy ma prawo do swych przekonań. Zaintrygowało mnie stwierdzenie, że starasz się mówić o rzeczach, o których inni boją się myśleć... rozwiniesz myśl?
Sama, chcąc zostać dziennikarką, będę musiała nauczyć się godzić poszanowanie przekonań innych, z dosadnym wypowiadaniem własnych myśli i poglądów... staram się tego nauczyć
Przeczytałam resztę Twoich wypowiedzi. Powiedz jak przejawia się Twoja mizantropia? Może mógłbyś powiedzieć też, skąd u Ciebie się wzięła... wszystko ma swoją przyczynę...
1 013 2011-01-12 00:09:50
Ludzie panicznie boją się świadomości, że po śmierci może nic nie być. Nie rozumieją, nie ważne ile razy byłeś w kościele, ile razy się wyspowiadałeś czy ile paciorków odmówiłeś, nie zapewni ci to miejsca na chmurce w niebie. Liczy się tylko to co myślisz i czujesz. Liczy się to jak postępujesz na co dzień, nie tylko w niedzielę. Dla mnie to jest swoista patologia, zmuszać dzieci do spowiedzi czy komunii, zwłaszcza młodziutkie huncwoty, które pojęcia nie mają w czym rzecz. Największym paradoksem jest to, że kościół ponoć potępia kłamstwo, a sam tkwi w nim po uszy. No bo jak wytłumaczyć fakt, że ksiądz na jednym kazaniu twierdzi: kto nie chodzi w niedziele do kościoła będzie potępiony, a na następnym: fałszywa pobożność to grzech! Przecież zmuszanie ludzi do łażenia do kościoła nie uczyni z nich dobrych ludzi. Takich idiotyzmów nie zdołasz policzyć.
1 014 2011-01-12 00:23:16 Ostatnio edytowany przez Inquisitor (2011-01-12 00:24:40)
Oj tutaj raczej ktoś powinien mnie przeanalizować, najlepiej jakiś shrink;) Myślę, że największy wpływ na to kim teraz jestem, miała śmierć matki. Kiedy umiera ktoś, kto jest dla ciebie kimś niezwykłym, ktoś kto wszystko robił dla ciebie bezinteresownie i odruchowo, coś w tobie pęka. Czeka to każdego z nas. Zaczynasz gorzknieć w środku i obwiniać siebie za to co się stało. Wszystkich ludzi widzisz w szarych kolorach. Siebie również. Czasem jednak znajdują się ludzie, nieprzeciętni i wtedy wiesz, że masz po co żyć. ![]()
1 015 2011-01-12 12:16:11
Cześć Wam!
Inquisitor- może Ty powinieneś zmienić grupę wśród której szukasz panny? Mądrość widocznie rzadko idzie w parze z urodą ![]()
Interesuje mnie inny temat bardziej. Mianowicie ateizm. Kiedy przestałeś wierzyć w "siłę wyższą"? Czy to czasem nie stało się w momencie śmierci Mamy? W końcu Bóg jest dobry więc jak mógł Ci ją zabrać, tak się zaczęło?
Wiesz że nie wytrzymałbyś z osobą wierząca, to znacznie ułatwia Ci sprawę, na przyszłość.
Co ciekawego ostatnio czytałeś?
Prawdziwego przyjaciela bardzo ciężko znalezc. Wymaga to ogromnego zaangażowania i jednocześnie jest ruletką, bo on zawsze moze odejść bądz zdradzić. Tak jak partner. Jednak warto ryzykować.
"koleś chadzający po wodzie"- delikatność przychodzi z wiekiem. Można tą samą treść przedstawić tak by rozmówca zrozumiał nas i nie zostały obrażone jego uczucia religijne.
"nie ważne ile razy byłeś w kościele, ile razy się wyspowiadałeś czy ile paciorków odmówiłeś, nie zapewni ci to miejsca na chmurce w niebie. Liczy się tylko to co myślisz i czujesz"- racja!
Na resztę zostawię sobie czas.
SM- cóż Cię tak pochłonęło, że nie masz czasu zaglądnąć i odpowiedzieć? <myśli>
1 016 2011-01-12 13:19:22
Cześć kochani
Jak dobrze widzieć,że tu jest głośno
I widzę mamy nową duszę- Witam Inquisitor
Największym paradoksem jest to, że kościół ponoć potępia kłamstwo, a sam tkwi w nim po uszy.
Zgadzam się z Tobą w 100%.
To jest poprostu piękna bajka dla ludzkości. Nic więcej.
Ala cześć
Przeprowadzasz analizę Inquisitora ?
SM a gdzie Ty się podziewasz,chodź się przywitać
:*
1 017 2011-01-12 15:36:37
Kurcze kilka dni człowieka tu nie było a tu taki tłok ![]()
Marzena nareszcieeee!
dziewczyno ja bez Ciebie to jak bez ręki ![]()
alaclaudie żyje zyje, a co do twojego pytania to nie wiem na ilu byłem spotkaniach, ale na pewno nie na jednym, dwóch czy dziesięciu...
1 018 2011-01-12 16:17:05
SM ja też Cię lubię
Trochę wcześniej wysłałam Ci emaila,nie wiem czy już odebrałeś ?
Może byłeś na 11 spotkaniach ![]()
1 019 2011-01-12 16:23:30
tak, przeczytałem i nawet odpisałem ![]()
P.S. 11 spotkań... Weź ty mnie nie wyprowadzaj z nerw
![]()
1 020 2011-01-12 16:40:32
Odpisaleś nawet,jaki Ty grzeczny
Dobra nic nie pisałam o 11 spotkaniach ani nawet o 13
![]()
1 021 2011-01-12 16:45:04
Ema zapomniałaś dodać inteligentny, sympatyczny, mądry, zabawny, spontaniczny, romantyczny, wygadany, błyskotliwy, przyjacielski no i skromny
![]()
1 022 2011-01-12 16:46:58
Masz rację,jak mogłam zapomnieć
Odpisałam,bo też jestem grzeczna,inteligentna, sympatyczna, mądra, zabawna, spontaniczna, romantyczna, wygadana, błyskotliwa, przyjacielska no i skromna
Do wygadanej mam wątpliwości ![]()
1 023 2011-01-12 16:54:43
Zapomniałas dodać piękna chociaż cie nie widzałem
ale na pewno masz piękny umysł
![]()
mail poszedł
1 024 2011-01-12 17:04:54
Ostrożnie,bo popadnę w samouwielbienie
Już odpisałeś ?? Hmm.. Pewnie szybko piszesz ![]()
1 025 2011-01-12 17:05:26 Ostatnio edytowany przez sadman (2011-01-12 17:06:04)
Nooo nawet bardzo szybko, ale to tylko początek ![]()
1 026 2011-01-12 17:13:03
No właśnie się zoorientowalam,że początek ![]()
1 027 2011-01-12 17:17:26
alaclaudie W boga przestałem wierzyć dużo wcześniej. Już jako małe dziecko miałem wątpliwości, zadawałem mnóstwo pytań i nigdy nie otrzymywałem satysfakcjonujących odpowiedzi. W kółko to samo. "Ty się boga nie boisz?! O czym ty mówisz?!, jak ty możesz mi takie pytania zadawać?? Smutną prawdą jest fakt, że dorośli po prostu sami nie znali odpowiedzi i w końcu zawsze zasłaniali się nieomylnością i potęgą boga. Nie mogłem odrzucić wiary jako dziecko, z dnia na dzień, bo jak odrzucić coś, co jest ci wbijane w podświadomość od momentu jak nauczysz się mówić. Najtrudniejsza rzeczą w porzucaniu kościoła jest strach. Jest on spowodowany ludzką naiwnością i głupotą. Te wieczne legendy o tym jak to "wykręciło komuś pysk, bo zjadł w piątek kiełbasę", albo "jak weźmiesz to ciastko to ci ręka uschnie", po prostu żenada. Jako dziecko naprawdę w to wierzyłem. To właśnie jest wada bycia dzieckiem - można ci wmówić wszystko. Kiedy zaczynasz samodzielnie myśleć i spojrzysz na to wszystko z perspektywy nauki, wiesz że to niemożliwe. Przestałem wierzyć w instytucje kościoła i we wszystkie informacje jakie nam aplikują od szczenięcych lat. Nie wiem czy istnieje coś takiego jak bóg, bo skąd to mogę wiedzieć? Jestem tylko człowiekiem. Dopuszczam do siebie myśl, możliwość, że być może owszem istnieje coś takiego, ale na pewno nie ma nic wspólnego z bogiem przedstawianym nam na katechezie czy w kościele. Mogę zacząć wymieniać dowody na to, że Biblia tak jak każda inna święta księga jest fikcją literacką na równi z "Mitologią" Parandowskiego, ale czy to coś zmieni?? Nie. Jeżeli ktoś czuje się urażony moimi wypowiedziami, tak jak to ujęłaś, niech mi o tym powie. Mogę z nim porozmawiać, a nawet przeprosić, jeżeli zajdzie taka potrzeba. uff ![]()
1 028 2011-01-12 17:21:28
Cześć Inquisitor
Pięknie się rozwinąłeś
Ciekawe czy Ala będzie usatysfakcjonowana ? ![]()
SM ja odpisałam ![]()
1 029 2011-01-12 17:24:42
No mam nadzieję że to wystarczy, bo już mnie palce bolą ![]()
1 030 2011-01-12 17:28:44 Ostatnio edytowany przez Ema (2011-01-12 17:30:06)
Dogrzebałam się informacji,że lubisz filmy
Jakie tytuły masz na myśli pisząc ,,ambitne'' ? Są to jakieś wyjątkowe filmy czy tak tylko chciałeś podkreślić,że nie ogladasz byle szmiry? ![]()
Ludzie potworami? Rzeczywiście bywają.
1 031 2011-01-12 17:32:16
Staram się oglądać filmy ciekawe, dające do myślenia, kontrowersyjne. Mogę ci na przykład polecić tytuł: There will be blood. Jeśli go obejrzysz to zrozumiesz co miałem na myśli pisząc ambitne. ![]()
1 032 2011-01-12 17:37:32 Ostatnio edytowany przez Ema (2011-01-12 17:38:22)
Dramat obyczajowy,produkcja na podstawie książki
Rozumiem,obejrze napewno jak uda mi sie zdobyć ![]()
SM gdzie zwiałes? ![]()
1 033 2011-01-12 17:41:22
Oficjalnie powiem, żebyś poszła do wypożyczalni, nieoficjalnie mogę powiedzieć, że w internecie znajdziesz wszystko ![]()
1 034 2011-01-12 17:45:52
Wypożyczalnia odpada. Zamierzam zdobywać tą druga drogą,zreszta jak do tej pory,ale cicho !
Metalica jest okropna blee ![]()
1 035 2011-01-12 17:49:30 Ostatnio edytowany przez Inquisitor (2011-01-12 17:50:00)
Heh, tak samo myślał mój kumpel z pracy przed tym jak mnie poznał. Niedawno powiedział mi: "wszedłem z żonką w nowy rok z ...Metallicą". ![]()
1 036 2011-01-12 17:54:54
Dobre
Tak się zastanawiam do czego się jeszcze przyczepić,ale na chwilę obecną nie ma juz do czego ![]()
Jedno jest pewne,Metalicy nie polubię ![]()
1 037 2011-01-12 17:58:26
I dobrze. Tą muzykę musisz odczuwać całym ciałem ;P Jeżeli jej nie czujesz to nie jest dla ciebie. Powiedz mi lepiej czego ty słuchasz?
1 038 2011-01-12 18:04:15
Słucham tego czego Ty z całą pewnościa nie słuchasz
hahaha To znaczy wszystkiego po trochu
Nie mam ulubionego typu muzyki,bo to ogranicza. Naprawdę słucham tylko tego co mi sie podoba
Ogólnie to pop ale lubię także posłuchać Preisnera
Bardzo lubię muzykę Jamesa Blunta. ![]()
1 039 2011-01-12 18:08:47
No to prawda. Nie słucham. Mam racje, że słysząc "Metallica" wyobrażasz sobie jakieś darcie kotów, czachy i krew?;p Jeśli tak to posłuchaj sobie kiedyś np. Metallica - Low Man's Lyric. Zdziwisz się.
1 040 2011-01-12 18:12:54
Rozbawiłeś mnie
Ale tak,masz trochę racji wyobrażam sobie to mniej więcej tak,o krwi nie myślałam ![]()
Myślę,że się nie zdziwię,ponieważ naprawdę mało rzeczy na tym świecie mnie już dziwi
Ale dzieki ![]()