Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 195 ]

131 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-02-13 12:40:34)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

Tak mi wpadło jeszcze w ręce:

Society consistently reinforces the belief that mothers are inherently better caregivers than fathers—largely due to the assumption of mothers' natural emotional nurturing and intuitive parenting skills. Yet, research consistently surprises us: children in single-father households statistically show better academic, emotional, and behavioral outcomes compared to those in single-mother households.

W zasadzie to dość ciekawe, bo pod każdym sprawdzanym aspektem 'samotni ojcowie' radzą sobie lepiej - tak samo jak ich dzieci. Jedyne w czym faceci wypadli słabiej to utrzymywanie kontaktu z dzieckiem po rozwodzie kiedy opieka nad dzieckiem została przyznawana matce. Ale też jest w tym drugie dno. Bo o ile samotni ojcowie bez problemu znajdują w swoim otoczeniu kobiety, które są ciepłe i mogą dać jakąś formę emocjonalnego wsparcia czy mogą służyć za jakąś formę wzorca społecznego, tak samotne matki nie mają takich męskich odpowiedników w swoim otoczeniu. I to już jest ciekawe.

https://www.linkedin.com/pulse/why-sing … ed-d-xge7e

Komentarze pod artykułem też są bardzo ciekawe. Bo praktycznie wszyscy wskazują na pewną konkretną tendencyjność tego artykułu. A mianowicie porażka wychowawcza samotnych kobiet jest winą nieobecnych ojców i słabych mężczyzn w ich otoczeniu. Natomiast sukces samotnych ojców jest zasługą kobiet w jego otoczeniu.

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

Bo "za sukcesem każdego ojca stoi matka" tongue

Jest jeszcze ten aspekt, że samotne matki po rozwodzie często sabotują kontakt ojca z dziećmi. Ma płacić alimenty i tyle, a dzieciaki najlepiej niech też go znienawidzą bo tak skrzywdził mamusię. Więc nic dziwnego, że dzieciaki mają potem sieczkę w mózgu.

W tym momencie wchodzi ciekawy twist, bo z reguły opiekę nad dziećmi przyznaje się matce, nie ojcu. Żeby ojciec dostał opiekę matka musi być alkoholiczką, narkomanką i mieć żółte papiery. W efekcie w rzadkim wypadku, gdy ojciec jest samotnym ojcem, to on ma bardzo dobry powód żeby ograniczać kontakt dzieci z tą tak skrajnie patologiczną matką.

133

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
KSandraK napisał/a:

Bo "za sukcesem każdego ojca stoi matka" tongue

Jest jeszcze ten aspekt, że samotne matki po rozwodzie często sabotują kontakt ojca z dziećmi. Ma płacić alimenty i tyle, a dzieciaki najlepiej niech też go znienawidzą bo tak skrzywdził mamusię. Więc nic dziwnego, że dzieciaki mają potem sieczkę w mózgu.

W tym momencie wchodzi ciekawy twist, bo z reguły opiekę nad dziećmi przyznaje się matce, nie ojcu. Żeby ojciec dostał opiekę matka musi być alkoholiczką, narkomanką i mieć żółte papiery. W efekcie w rzadkim wypadku, gdy ojciec jest samotnym ojcem, to on ma bardzo dobry powód żeby ograniczać kontakt dzieci z tą tak skrajnie patologiczną matką.

Ja tak nie robilam

134

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
KSandraK napisał/a:

Bo "za sukcesem każdego ojca stoi matka" tongue

Jest jeszcze ten aspekt, że samotne matki po rozwodzie często sabotują kontakt ojca z dziećmi. Ma płacić alimenty i tyle, a dzieciaki najlepiej niech też go znienawidzą bo tak skrzywdził mamusię. Więc nic dziwnego, że dzieciaki mają potem sieczkę w mózgu.

W tym momencie wchodzi ciekawy twist, bo z reguły opiekę nad dziećmi przyznaje się matce, nie ojcu. Żeby ojciec dostał opiekę matka musi być alkoholiczką, narkomanką i mieć żółte papiery. W efekcie w rzadkim wypadku, gdy ojciec jest samotnym ojcem, to on ma bardzo dobry powód żeby ograniczać kontakt dzieci z tą tak skrajnie patologiczną matką.

To nie chodzi nawet o sieczkę w mózgu.

Mężczyźni mają inny styl wychowywania i uczą dzieci innych rzeczy, a to się lepiej sprawdza później w życiu. (nadopiekuńczość się nie sprawdza)

Do tej pory są przypadki, że matka dostaje opiekę nawet jeśli jest alkoholiczką, narkomanką, a nawet schizofreniczką. Ot taki ciekawy twist z sądu rodzinnego. A z sądem się nie dyskutuje, tylko sądzi latami.

135

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Farmer napisał/a:
KSandraK napisał/a:

Bo "za sukcesem każdego ojca stoi matka" tongue

Jest jeszcze ten aspekt, że samotne matki po rozwodzie często sabotują kontakt ojca z dziećmi. Ma płacić alimenty i tyle, a dzieciaki najlepiej niech też go znienawidzą bo tak skrzywdził mamusię. Więc nic dziwnego, że dzieciaki mają potem sieczkę w mózgu.

W tym momencie wchodzi ciekawy twist, bo z reguły opiekę nad dziećmi przyznaje się matce, nie ojcu. Żeby ojciec dostał opiekę matka musi być alkoholiczką, narkomanką i mieć żółte papiery. W efekcie w rzadkim wypadku, gdy ojciec jest samotnym ojcem, to on ma bardzo dobry powód żeby ograniczać kontakt dzieci z tą tak skrajnie patologiczną matką.

To nie chodzi nawet o sieczkę w mózgu.

Mężczyźni mają inny styl wychowywania i uczą dzieci innych rzeczy, a to się lepiej sprawdza później w życiu. (nadopiekuńczość się nie sprawdza)

Do tej pory są przypadki, że matka dostaje opiekę nawet jeśli jest alkoholiczką, narkomanką, a nawet schizofreniczką. Ot taki ciekawy twist z sądu rodzinnego. A z sądem się nie dyskutuje, tylko sądzi latami.

Nie wszystkie matki sa nadopiekuncze ja nie jestem

A z tym.sadem to zle robia,bo powinno tam byc dziecko gdzie nie ma patologii i przemocy

136

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Farmer napisał/a:

Do tej pory są przypadki, że matka dostaje opiekę nawet jeśli jest alkoholiczką, narkomanką, a nawet schizofreniczką. Ot taki ciekawy twist z sądu rodzinnego. A z sądem się nie dyskutuje, tylko sądzi latami.

...Aż dziecko zdąży w międzyczasie dorosnąć.

137 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2026-02-14 14:23:48)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Jack Sparrow napisał/a:

Tak mi wpadło jeszcze w ręce:

Society consistently reinforces the belief that mothers are inherently better caregivers than fathers—largely due to the assumption of mothers' natural emotional nurturing and intuitive parenting skills. Yet, research consistently surprises us: children in single-father households statistically show better academic, emotional, and behavioral outcomes compared to those in single-mother households.

W zasadzie to dość ciekawe, bo pod każdym sprawdzanym aspektem 'samotni ojcowie' radzą sobie lepiej - tak samo jak ich dzieci. Jedyne w czym faceci wypadli słabiej to utrzymywanie kontaktu z dzieckiem po rozwodzie kiedy opieka nad dzieckiem została przyznawana matce. Ale też jest w tym drugie dno. Bo o ile samotni ojcowie bez problemu znajdują w swoim otoczeniu kobiety, które są ciepłe i mogą dać jakąś formę emocjonalnego wsparcia czy mogą służyć za jakąś formę wzorca społecznego, tak samotne matki nie mają takich męskich odpowiedników w swoim otoczeniu. I to już jest ciekawe.

https://www.linkedin.com/pulse/why-sing … ed-d-xge7e

Komentarze pod artykułem też są bardzo ciekawe. Bo praktycznie wszyscy wskazują na pewną konkretną tendencyjność tego artykułu. A mianowicie porażka wychowawcza samotnych kobiet jest winą nieobecnych ojców i słabych mężczyzn w ich otoczeniu. Natomiast sukces samotnych ojców jest zasługą kobiet w jego otoczeniu.

Męzczyzna zostając samotnym ojcem to rzadkość. Zeby zostac samotnym ojcem musisz walczyć w sądzie o opieke, albo byc wdowcem. Przy założeniu że oboje rodziców żyją, zeby samotyn ojciec zajmował się dzieckiem musi naprawde bardzo chcieć. Podczas gdy samotna matką możesz zostać nawet wbrew woli. Wpadka jako nastolatka, ojciec wychodzi po mleko...
Plus zależy w jakim okresie. Kobieta samotna matka z niemowlakiem jest już zajechana porodem i noszeniem dziecka 9 miesięcy, męzczyzna w sumie nie ponosi żadnego kosztu biologicznego i od dnia 0 jest w pełni sił. Warto tez wykluczyć efekt wsparcia społecznego. Pewna pani adwokat wypowiadała się że bardzoooo często to matki płaca za synów alimenty. Więc z samotnym ojciem może być podobnie- mama pomaga. Sam jeden cytat z jednego badania nic nie dowodzi. No i samotny ojciec może też łatwiej delegować prace nad dzieckiem na swoje nieoficjalne partnerki. Kobiety mają mniejszą możliwość w tym względzie.
Powiedzmy, że mamy pare która decyduje się na dzieci. Maja dwójke dzieci, jedno starsze ok 4 lat, młodsze 2 lata i rozstają się. Kobieta- dojechana fizycznie 2 porodami, być może z lukami w CV, po urlopie macierzyńskim, bo przecież trzeba karmić piersią. Często z okresowymi miesiącami niedospania- bo skoro karmi piersią to po co facet ma wstawać w nocy. Facet nic takiego nie doświadcza. Rozstają się. On- więcej kasy i kapitału, lepiej dopracowana kariera, ze względu na mniejsze obciązenie wychowaniem dziecka jak dotąd. Kobieta- więcej pracy w domu przy dziecku, co nie przekłada się na to co jest cenione w kapitalizmie- eksperckie zdolności i skupienie na pracy. ożna przyjąc luke płacową kilku tysięcy.
Możesz powiedzieć-no ale przecież ten ojciec na pewno mógł wziąć urlop macierzyński, dzielić się obowiązkami 50/50 sam budzić się w nocy i zajmować dzieckiem. A i owszem, ale takie pary się nie rozstają właśnie wink Rozstają się kobiety, które czuja imbalance i że mąż je wykorzystuje- oboje mają dzieci i doświadczają wszystkich tego benefitów, ale tylko kobieta kosztów.
Bardziej fair by było porównanie samotnych matek które miały dzieci po osiągnięsiu solid point w karierze, które stać na nianie i system wsparcia. Nie sądzę, że wtedy róznice są duże. Bo takie kobiety mają pełne benefity kapitalizmu- delegowanie nieprzyjemnych obowiązków związanych z dzieckiem na kogos innego.

138

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Męzczyzna zostając samotnym ojcem to rzadkość.


Dane są z USA. Ich przyczyny/skutki takiego stanu rzeczy są trochę odmienne od naszego. Mają inny system prawny, który generuje inne problemy. Np u nas nie ma eksmisji na bruk. W USA jest. Ale z drugiej strony matce z dzieckiem przysługuje tam w niektórych stanach lokal socjalny. Tak samo jak łapanie "bogaczy" na alimenty i dziecko osiągnęło tam taką skalę, że w niektórych stanach zaczęto walczyć z tym systemowo i nie ma automatycznego 50:50 wobec majątku.


Bardziej fair by było porównanie samotnych matek

W przypadku USA nie jest możliwe, bo tam uwarunkowania w zależności od stanu drastycznie się będą różnić. Dlatego są wrzuceni wszyscy do jednego worka - samotni ojcowie i samotne matki. Bo piszesz o karierze kobiet, ale zapominasz jak wielu facetów straciło dorobek życia przy rozwodzie. Też dość powszechną normą 'bogatych' jest wrzucanie dochodów w jakąś spółkę, a sami jako tacy wypłat i jawnych dochodów nie mają, bo wszystko jest własnością takiej spółki, a oni żyją z kredytu. Więc oficjalnie mają jedynie dług, choć wartość netto takiego człowieka może iść w miliony. I to dotyczy tak samo kobiet, jak i facetów.


Poza tym dość powszechną normą jest, że nawet przy ustanowieniu 50:50 faceci i tak dalej płaca alimenty, choć ponoszą takie same koszty.


Istotnego kontekstu nadają statystyki kto inicjuje rozwód i dlaczego oraz statystyki alienacji rodzicielskiej. Tu dominują kobiety - to one w 70-80% wnoszą pozwy rozwodowe i to w podobnym odsetku prowadzone są sprawy przeciwko nim za utrudnianie kontaktu z dzieckiem. Kolejnym kamyczkiem - od kilku do nawet 30% (max na co się natknąłem - 33%) facetów wychowuje nie swoje dzieci (wyniki z badań genetycznych przy sprawach rozwodowych w czasie bojów o dziecko i alimenty), więc trudno aby po rozwodzie chcieli utrzymywać kontakt. No i w przypadku samotnych mam, ale nie będących rozwódkami to jeszcze warto wspomnieć, że podobny jest odsetek facetów, co to po prostu nie wiedzą, ze zostali ojcami, bo im te kobiety nigdy się do tego nie przyznały. % się mocno rozjeżdżają ze względu na różne źródła, różne metody badawcze, różne pule badanych ludzi itp.


Możesz powiedzieć-no ale przecież ten ojciec na pewno mógł wziąć urlop macierzyński, dzielić się obowiązkami 50/50 sam budzić się w nocy i zajmować dzieckiem.

Takie prawo nie przysługuje mężczyznom w USA.

Ogólnie to jest problem, bo facet nie może się tego zadania podjąć na takich samych prawach jak kobieta. Facet ma prawo do 6 tygodni 'tacierzyśkiego' jeśli kobieta po wykorzystaniu 14 ze swoich tygodni wróci do pracy.

Jest jeszcze urlop rodzicielski, z którego 9 tygodni może wykorzystać facet (z przysługujących bodaj 41 tygodni ogółem), ale jego odpłatność wynosi 70%. Kobiety mają 100% jeśli złożą wniosek w ciągu 21 dni i 70% jeśli później.

Jak policzysz strukturę wydatków statystycznej rodziny, to wychodzi na to, że albo faceci nie mają kompletnie takich praw, albo ograniczone, albo nie stać ich finansowo.

Także ten problem jest bardzo złożony. Z par jakie znam, a które świadomie zaplanowały dziecko to tam nie było gadki kto jaką ma rolę, tylko było liczenie jak to się będzie finansowo bardziej opłacać i częściej to była decyzja metek czy wolą zostać w domu czy wrócić do pracy. Mój kumpel, taki właśnie kogut domowy (czy tam kur domowy) to klaszcze uszami, ze jest w domu, a jego babka zapierdala w korpo. Ludzie dziś są dziś jednak bardziej świadomi i po prostu liczą pieniądze.

139

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Tak mi wpadło jeszcze w ręce:

Society consistently reinforces the belief that mothers are inherently better caregivers than fathers—largely due to the assumption of mothers' natural emotional nurturing and intuitive parenting skills. Yet, research consistently surprises us: children in single-father households statistically show better academic, emotional, and behavioral outcomes compared to those in single-mother households.

W zasadzie to dość ciekawe, bo pod każdym sprawdzanym aspektem 'samotni ojcowie' radzą sobie lepiej - tak samo jak ich dzieci. Jedyne w czym faceci wypadli słabiej to utrzymywanie kontaktu z dzieckiem po rozwodzie kiedy opieka nad dzieckiem została przyznawana matce. Ale też jest w tym drugie dno. Bo o ile samotni ojcowie bez problemu znajdują w swoim otoczeniu kobiety, które są ciepłe i mogą dać jakąś formę emocjonalnego wsparcia czy mogą służyć za jakąś formę wzorca społecznego, tak samotne matki nie mają takich męskich odpowiedników w swoim otoczeniu. I to już jest ciekawe.

https://www.linkedin.com/pulse/why-sing … ed-d-xge7e

Komentarze pod artykułem też są bardzo ciekawe. Bo praktycznie wszyscy wskazują na pewną konkretną tendencyjność tego artykułu. A mianowicie porażka wychowawcza samotnych kobiet jest winą nieobecnych ojców i słabych mężczyzn w ich otoczeniu. Natomiast sukces samotnych ojców jest zasługą kobiet w jego otoczeniu.

Męzczyzna zostając samotnym ojcem to rzadkość. Zeby zostac samotnym ojcem musisz walczyć w sądzie o opieke, albo byc wdowcem. Przy założeniu że oboje rodziców żyją, zeby samotyn ojciec zajmował się dzieckiem musi naprawde bardzo chcieć. Podczas gdy samotna matką możesz zostać nawet wbrew woli. Wpadka jako nastolatka, ojciec wychodzi po mleko...
Plus zależy w jakim okresie. Kobieta samotna matka z niemowlakiem jest już zajechana porodem i noszeniem dziecka 9 miesięcy, męzczyzna w sumie nie ponosi żadnego kosztu biologicznego i od dnia 0 jest w pełni sił. Warto tez wykluczyć efekt wsparcia społecznego. Pewna pani adwokat wypowiadała się że bardzoooo często to matki płaca za synów alimenty. Więc z samotnym ojciem może być podobnie- mama pomaga. Sam jeden cytat z jednego badania nic nie dowodzi. No i samotny ojciec może też łatwiej delegować prace nad dzieckiem na swoje nieoficjalne partnerki. Kobiety mają mniejszą możliwość w tym względzie.
Powiedzmy, że mamy pare która decyduje się na dzieci. Maja dwójke dzieci, jedno starsze ok 4 lat, młodsze 2 lata i rozstają się. Kobieta- dojechana fizycznie 2 porodami, być może z lukami w CV, po urlopie macierzyńskim, bo przecież trzeba karmić piersią. Często z okresowymi miesiącami niedospania- bo skoro karmi piersią to po co facet ma wstawać w nocy. Facet nic takiego nie doświadcza. Rozstają się. On- więcej kasy i kapitału, lepiej dopracowana kariera, ze względu na mniejsze obciązenie wychowaniem dziecka jak dotąd. Kobieta- więcej pracy w domu przy dziecku, co nie przekłada się na to co jest cenione w kapitalizmie- eksperckie zdolności i skupienie na pracy. ożna przyjąc luke płacową kilku tysięcy.
Możesz powiedzieć-no ale przecież ten ojciec na pewno mógł wziąć urlop macierzyński, dzielić się obowiązkami 50/50 sam budzić się w nocy i zajmować dzieckiem. A i owszem, ale takie pary się nie rozstają właśnie wink Rozstają się kobiety, które czuja imbalance i że mąż je wykorzystuje- oboje mają dzieci i doświadczają wszystkich tego benefitów, ale tylko kobieta kosztów.
Bardziej fair by było porównanie samotnych matek które miały dzieci po osiągnięsiu solid point w karierze, które stać na nianie i system wsparcia. Nie sądzę, że wtedy róznice są duże. Bo takie kobiety mają pełne benefity kapitalizmu- delegowanie nieprzyjemnych obowiązków związanych z dzieckiem na kogos innego.

Dopiero na starość sie sprawiedliwie robi smile

140 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2026-02-14 18:05:25)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Jack Sparrow napisał/a:

Bo piszesz o karierze kobiet, ale zapominasz jak wielu facetów straciło dorobek życia przy rozwodzie.

Nie znam ani jednego. Tzn znam panów co chcieli mieć SAHM a potem płaku płaku bo ma udział w dorobku jego życia zamiast zawinąć się z kochanką i eksmitować ex do lokalu sojalnego.
Wtedy rzeczywiście jest kwik, bo teka ex żona to kula u nogi.

Trudno się odnieść do twojej ADHD-coded wypowiedzi. Rzucasz losowe dane i mieszasz. Co ma rozwód do samotnego rodzicielstwa? Ile samotnych matek nie doświadczyło żadnej formy przemocy w małżeństwie, albo w ogóle  partner dziecka był zainteresowany partycypowaniu w rodzinie? Bo ty przedstwisz to tak: kobiety zostają samotnymi matkami z wyboru- czytaj statystyki rozwodów, bo to jest super biznes i im się opłaca. Ale i tak robią to gównanie bo w porównaniu ze statystykiami sa gorszymi matkami. Skąd masz takie dane że rozwód i samotne rodzicielstwo to wybór? A może większość kobiet inicjuje rozwody, bo męzczyżni statystycznie gorzej wypełniają rolę męza, niż kobiety zony? Dobra żona rozwodzi się ze złym mężem, więc te statystyki można interpretować tak, że kobiety są lepszymi żonami- nikt nie zgłasza reklamacji. Już mi sie przypomnniało dlaczego mnie denerwujesz i nie wdaje się z tobą w rozmowy big_smile
Cała twoja wypowiedz jest redpill ideologicznie. Rozwód to świetny biznes, które wymyśliły kobiety, żeby ciemiężyc mężczyzn. A jak przyjmiemy, że rozwód to tragedia i rozwód to ostateczność, kiedy nic innego nie działa i druga strona nie wykazuje dobrej woli? Wtedy wychodzi, że faceci się nie wywiązują z roli społecznej męża i małżeństwo krzywdzi kobiety. Miały nadzieje na dobre, wspólne życie, ale muszą zrezygnować, bo mąż nie potrafi się wywiazac ze swojej roli.

Mój argument pozostaje w mocy. Takie jedno zdanie nic nie mówi o zdolnościach rodzicielskich. Samotni ojcowie moga doświadczać więcej pomocy-równiez od kobiet jak matka, czy siostry, albo świadomie wybierać rodzicielstwo, a nie jak kobiety być postawione pod ścianą. Moga tez ogólnie zostawać samotnymi ojcami w innych okoliczościach, stąd różnica. Przykładowo 90% samotnych ojców to wdowcy w okolicach 40, a u kobiet tylko 5%.
Troche jak porównać absolwentki sorbony z XIX wieku z absolwentami. 100% zostało noblistkami, a facetów tylko 5%. No tak, ale to była cala jedna Maria Curie wink To nie dowodzi, że ogólnie kobiety są lepszymi naukowcami.

141

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

Przy rozwodach badania DNA powinny być obligatoryjne, żeby nie było niedomówień.

142 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2026-02-14 20:35:43)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
assassin napisał/a:

Przy rozwodach badania DNA powinny być obligatoryjne, żeby nie było niedomówień.

Co wy z macie z tym DNA? Wiecie, że rozwody to nie jest jakiś bat kobiet, żeby się ustawić, ani metoda na wyrównanie rachunków i orzeczenie sprawiedliwego wyrównania, za krzywdy w małżeństwie, ale zwykły mechanizm odciążania systemu socjalnego? Alimenty można zasądzić też od dziecka, nie dlatego że to sprawiedliwe, ale dla państwa wygodniejsze żeby dziecko płaciło za opieke nad rodzicem, niż państwo.  Rozwody to takie "nie interesuje mnie kto zaczał, podajcie sobie ręce na zgodę" w wersji dla dorosłych wink

143

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
assassin napisał/a:

Przy rozwodach badania DNA powinny być obligatoryjne, żeby nie było niedomówień.

Co wy z macie z tym DNA? Wiecie, że rozwody to nie jest jakiś bat kobiet, żeby się ustawić, ani metoda na wyrównanie rachunków i orzeczenie sprawiedliwego wyrównania, za krzywdy w małżeństwie, ale zwykły mechanizm odciążania systemu socjalnego? Alimenty można zasądzić też od dziecka, nie dlatego że to sprawiedliwe, ale dla państwa wygodniejsze żeby dziecko płaciło za opieke nad rodzicem, niż państwo.  Rozwody to takie "nie interesuje mnie kto zaczał, podajcie sobie ręce na zgodę" w wersji dla dorosłych wink

A co wy macie z tym DNA? Skoro to taki pikuś to w czym problem? Test zamykałby lub podtrzymywał dalszą odpowiedzialność finansową ojców lub nieojców.

144

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
assassin napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
assassin napisał/a:

Przy rozwodach badania DNA powinny być obligatoryjne, żeby nie było niedomówień.

Co wy z macie z tym DNA? Wiecie, że rozwody to nie jest jakiś bat kobiet, żeby się ustawić, ani metoda na wyrównanie rachunków i orzeczenie sprawiedliwego wyrównania, za krzywdy w małżeństwie, ale zwykły mechanizm odciążania systemu socjalnego? Alimenty można zasądzić też od dziecka, nie dlatego że to sprawiedliwe, ale dla państwa wygodniejsze żeby dziecko płaciło za opieke nad rodzicem, niż państwo.  Rozwody to takie "nie interesuje mnie kto zaczał, podajcie sobie ręce na zgodę" w wersji dla dorosłych wink

A co wy macie z tym DNA? Skoro to taki pikuś to w czym problem? Test zamykałby lub podtrzymywał dalszą odpowiedzialność finansową ojców lub nieojców.

Ja z testem DNA bym nie miala problemów,zeby ex poszedl zrobic ,gdyby chciał

145

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Bert44 napisał/a:

Dopiero na starość sie sprawiedliwie robi smile

A przypomnij proszę jaki jest wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn w Polsce?

146 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2026-02-14 23:08:02)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
assassin napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
assassin napisał/a:

Przy rozwodach badania DNA powinny być obligatoryjne, żeby nie było niedomówień.

Co wy z macie z tym DNA? Wiecie, że rozwody to nie jest jakiś bat kobiet, żeby się ustawić, ani metoda na wyrównanie rachunków i orzeczenie sprawiedliwego wyrównania, za krzywdy w małżeństwie, ale zwykły mechanizm odciążania systemu socjalnego? Alimenty można zasądzić też od dziecka, nie dlatego że to sprawiedliwe, ale dla państwa wygodniejsze żeby dziecko płaciło za opieke nad rodzicem, niż państwo.  Rozwody to takie "nie interesuje mnie kto zaczał, podajcie sobie ręce na zgodę" w wersji dla dorosłych wink

A co wy macie z tym DNA? Skoro to taki pikuś to w czym problem? Test zamykałby lub podtrzymywał dalszą odpowiedzialność finansową ojców lub nieojców.

To jest tańsze rozwiązanie niż szukanie innego ojca i zmuszenie go do alimentów. Przykro mi ale celem instytucji małżeństwa jest zachęcenie ludzi do pchania piramidy finansowej pod tytułem państwa i podtrzymanie względnej iluzji bezpieczeństwa. Nie dobro pokój na świcie wink
Jak partner mniej zarabiający nikogo nie interesuje, czy dlatego że ma dwie lewe ręce tylko domyslnie współmałżonek wyrowna alimentami. Tak samo z dzieciakami idą z automatu do matki bo to tańsze, niż wieloletnie rozprawy w sądzie rodzinnym i powołanie 150 ekspertów i testów.
Tylko redpilowe jełopy się podniecają tymi rzekomymi nierównościami, bo nie rozumieją że państwo nie ma robić dobrze jednostce tylko ogółowi wink
Tu priorytetem jest utrzymanie gówniarza do pełnoletności, żeby przypadkiem państwo nie musiało do niego dokładać. Myslisz, że kogokolwiek interesuje śledztwo co i kiedy robiła pato Grażynka i dlaczego Kamil nie ogarnia co robi jego kobita? Skoro był ojciec, wpisany w papier to ich sprawa i tyle.

147 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2026-02-14 23:10:33)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Farmer napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Dopiero na starość sie sprawiedliwie robi smile

A przypomnij proszę jaki jest wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn w Polsce?

O nie! Incele odkrywają, że priorytetuje się z punktu widzenia państwa jest możliwość wypchnięcia bobasa na świat a nie ego i przekonanie o swojej zajebistości. SZOK!!!!
Na Titanicu Farmer też by nie dostał miejsca na drzwiach tylko Rose. Przykre sad

148

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Farmer napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Dopiero na starość sie sprawiedliwie robi smile

A przypomnij proszę jaki jest wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn w Polsce?

To mialem na myśli ale nie tylko smile

Jak cos moge rozwinąć mysl

149

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
assassin napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Co wy z macie z tym DNA? Wiecie, że rozwody to nie jest jakiś bat kobiet, żeby się ustawić, ani metoda na wyrównanie rachunków i orzeczenie sprawiedliwego wyrównania, za krzywdy w małżeństwie, ale zwykły mechanizm odciążania systemu socjalnego? Alimenty można zasądzić też od dziecka, nie dlatego że to sprawiedliwe, ale dla państwa wygodniejsze żeby dziecko płaciło za opieke nad rodzicem, niż państwo.  Rozwody to takie "nie interesuje mnie kto zaczał, podajcie sobie ręce na zgodę" w wersji dla dorosłych wink

A co wy macie z tym DNA? Skoro to taki pikuś to w czym problem? Test zamykałby lub podtrzymywał dalszą odpowiedzialność finansową ojców lub nieojców.

To jest tańsze rozwiązanie niż szukanie innego ojca i zmuszenie go do alimentów. Przykro mi ale celem instytucji małżeństwa jest zachęcenie ludzi do pchania piramidy finansowej pod tytułem państwa i podtrzymanie względnej iluzji bezpieczeństwa. Nie dobro pokój na świcie wink
Jak partner mniej zarabiający nikogo nie interesuje, czy dlatego że ma dwie lewe ręce tylko domyslnie współmałżonek wyrowna alimentami. Tak samo z dzieciakami idą z automatu do matki bo to tańsze, niż wieloletnie rozprawy w sądzie rodzinnym i powołanie 150 ekspertów i testów.
Tylko redpilowe jełopy się podniecają tymi rzekomymi nierównościami, bo nie rozumieją że państwo nie ma robić dobrze jednostce tylko ogółowi wink
Tu priorytetem jest utrzymanie gówniarza do pełnoletności, żeby przypadkiem państwo nie musiało do niego dokładać. Myslisz, że kogokolwiek interesuje śledztwo co i kiedy robiła pato Grażynka i dlaczego Kamil nie ogarnia co robi jego kobita? Skoro był ojciec, wpisany w papier to ich sprawa i tyle.

Ależ nie musi państwo dokładać. Skoro Grażyna nie ma pojęcia komu rozłożyła nogi, to niech w takim przypadku sama dźwiga finansowanie dzieciaka. Proste jak drut.

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
assassin napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
assassin napisał/a:

A co wy macie z tym DNA? Skoro to taki pikuś to w czym problem? Test zamykałby lub podtrzymywał dalszą odpowiedzialność finansową ojców lub nieojców.

To jest tańsze rozwiązanie niż szukanie innego ojca i zmuszenie go do alimentów. Przykro mi ale celem instytucji małżeństwa jest zachęcenie ludzi do pchania piramidy finansowej pod tytułem państwa i podtrzymanie względnej iluzji bezpieczeństwa. Nie dobro pokój na świcie wink
Jak partner mniej zarabiający nikogo nie interesuje, czy dlatego że ma dwie lewe ręce tylko domyslnie współmałżonek wyrowna alimentami. Tak samo z dzieciakami idą z automatu do matki bo to tańsze, niż wieloletnie rozprawy w sądzie rodzinnym i powołanie 150 ekspertów i testów.
Tylko redpilowe jełopy się podniecają tymi rzekomymi nierównościami, bo nie rozumieją że państwo nie ma robić dobrze jednostce tylko ogółowi wink
Tu priorytetem jest utrzymanie gówniarza do pełnoletności, żeby przypadkiem państwo nie musiało do niego dokładać. Myslisz, że kogokolwiek interesuje śledztwo co i kiedy robiła pato Grażynka i dlaczego Kamil nie ogarnia co robi jego kobita? Skoro był ojciec, wpisany w papier to ich sprawa i tyle.

Ależ nie musi państwo dokładać. Skoro Grażyna nie ma pojęcia komu rozłożyła nogi, to niech w takim przypadku sama dźwiga finansowanie dzieciaka. Proste jak drut.

Lubię jak incelki się plują o patologie i mają ból dupci, że patologia żyje po patologicznemu. Jednocześnie fantazjują o dziewicy kucharko zmywarce, nie kumają że jest szara strefa.  Problem ojcostwa nie jest powszechny. Nikt już nawet nie robi dzieci wink

151

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Nie znam ani jednego.

Nawet w polskich warunkach znam takich kilku.


Co ma rozwód do samotnego rodzicielstwa?

Wiele. Sposób i przebieg rozwodu ma wpływ na skutki tego samotnego rodzicielstwa. Choćby kto i z jakiego powodu wnosił o rozwód, czy ojciec był faktycznie ojcem dziecka, kto utrudnia potem dostęp drugiemu rodzicowi kontakty z dzieckiem itp. Jeśli co do zasady matki utrudniają dostęp ojcom lub okazuje się, że ci faceci nie są ojcami to i trudno, aby tacy faceci byli w jakiś sposób obecnie w życiu dziecka. I trudno oczekiwać od nich jakiejkolwiek formy wsparcia. U nas jak u nas, ale w stanach pod kątem majątku to też przejebane, bo facet dosłownie może wylądować na bruku wiec też wtedy nie będzie obecny w życiu dziecka, bo musi walczyć o przetrwanie.


le samotnych matek nie doświadczyło żadnej formy przemocy w małżeństwie

Z tego co czytałem statystyki i opracowania - wszystkich zgłoszonych przypadków (czyli w żaden sposób niezweryfikowanych) wszystkich form przemocy to w różnych miejscach widełki były pomiędzy 25 a 60%. Przy czym też to jest tak, że w wielu badaniach raczej podaje się % ile dzieci par, które się rozeszło zaobserwowało przemoc. A nie ma tam powiedziane w którą stronę ta przemoc się pojawiła. Bo np ze statystyk polskiej niebieskiej linii wynika, że ponad 63% facetów w PL doświadczyło przemocy domowej - czy to ze strony matek czy partnerek. Także tutaj jestem zdania, że w zależności od kraju i kręgu kulturowego to widełki i forma przemocy może się zmieniać, ale globalnie to można przyjąć, że jest 50:50.

Problemem już na wstępie są różne definicje przemocy, które się też zmieniają na przestrzeni lat.


Bo ty przedstwisz to tak: kobiety zostają samotnymi matkami z wyboru- czytaj statystyki rozwodów, bo to jest super biznes i im się opłaca.

Ale to nie ja to tak przedstawiam. Takie są wnioski z USA. U nas nie będzie to aż tak duży problem, ale nie oznacza to, ze on nie występuje.


Skąd masz takie dane że rozwód i samotne rodzicielstwo to wybór?

To wynika z deklaracji samych kobiet w badaniach ankietowych.


Cała twoja wypowiedz jest redpill ideologicznie.

Chciałbym tylko zauważyć, ze te badania i artykuły to w większości kobiety tworzyły.


Mój argument pozostaje w mocy. Takie jedno zdanie nic nie mówi o zdolnościach rodzicielskich.

Chyba nie czytałaś artykułu, co? To nie jest jedno zdanie. Dzieci samotnych ojców wypadały lepiej pod każdym sprawdzanym względem niż dzieci samotnych matek.

152

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
assassin napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
assassin napisał/a:

Przy rozwodach badania DNA powinny być obligatoryjne, żeby nie było niedomówień.

Co wy z macie z tym DNA? Wiecie, że rozwody to nie jest jakiś bat kobiet, żeby się ustawić, ani metoda na wyrównanie rachunków i orzeczenie sprawiedliwego wyrównania, za krzywdy w małżeństwie, ale zwykły mechanizm odciążania systemu socjalnego? Alimenty można zasądzić też od dziecka, nie dlatego że to sprawiedliwe, ale dla państwa wygodniejsze żeby dziecko płaciło za opieke nad rodzicem, niż państwo.  Rozwody to takie "nie interesuje mnie kto zaczał, podajcie sobie ręce na zgodę" w wersji dla dorosłych wink

A co wy macie z tym DNA? Skoro to taki pikuś to w czym problem? Test zamykałby lub podtrzymywał dalszą odpowiedzialność finansową ojców lub nieojców.


Bo wtedy byłby problem ze znalezieniem tego, kto miałby te alimenty płacić.


"Moje ciało i mój wybór" to jest zawsze wybór kobiety czy chce się podjąć rodzicielstwa czy nie. W razie czego bez konsekwencji może dziecko oddać do okna życia lub wyjechać i dokonać aborcji poza PL. Facet nie ma opcji odmówienia (alimentów) czy żadnej formy zrezygnowania.

153

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Jack Sparrow napisał/a:
assassin napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Co wy z macie z tym DNA? Wiecie, że rozwody to nie jest jakiś bat kobiet, żeby się ustawić, ani metoda na wyrównanie rachunków i orzeczenie sprawiedliwego wyrównania, za krzywdy w małżeństwie, ale zwykły mechanizm odciążania systemu socjalnego? Alimenty można zasądzić też od dziecka, nie dlatego że to sprawiedliwe, ale dla państwa wygodniejsze żeby dziecko płaciło za opieke nad rodzicem, niż państwo.  Rozwody to takie "nie interesuje mnie kto zaczał, podajcie sobie ręce na zgodę" w wersji dla dorosłych wink

A co wy macie z tym DNA? Skoro to taki pikuś to w czym problem? Test zamykałby lub podtrzymywał dalszą odpowiedzialność finansową ojców lub nieojców.


Bo wtedy byłby problem ze znalezieniem tego, kto miałby te alimenty płacić.


"Moje ciało i mój wybór" to jest zawsze wybór kobiety czy chce się podjąć rodzicielstwa czy nie. W razie czego bez konsekwencji może dziecko oddać do okna życia lub wyjechać i dokonać aborcji poza PL. Facet nie ma opcji odmówienia (alimentów) czy żadnej formy zrezygnowania.

W interesie matki by było, żeby jednak tą właściwą osobę wówczas wskazać. W Stanach jest to praktyka powszechna przy wątpliwościach.

Smutna skąd założenie, że dzieci ze zdrad to tylko w patologiach? Chyba że ogólnie takich ludzi należy wrzucić do szuflady z podpisem 'Patola'.

154

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
assassin napisał/a:

Smutna skąd założenie, że dzieci ze zdrad to tylko w patologiach? Chyba że ogólnie takich ludzi należy wrzucić do szuflady z podpisem 'Patola'.

Bo kobietom w ten sposób łatwiej jest postrzegać rzeczywistość, w której to one są ofiarami.
Kobiety nie zdradzają z własnej woli, ulegają przecież złym meżczyznom.

155

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
assassin napisał/a:

W interesie matki by było, żeby jednak tą właściwą osobę wówczas wskazać. W Stanach jest to praktyka powszechna przy wątpliwościach.

I tak i nie. Chodzi o jak najszybsze wskazanie faceta poczuwającego się jednak płacić. A nie o to, żeby wskazać kogokolwiek.

Jeszcze nie tak dawno dość powszechnie wyśmiewanym zjawiskiem były "polskie oświadczyny" czyli - "kochanie, jestem w ciąży". Sam znam kilka par, gdzie to babka łapała sobie tak faceta na dziecko i niewiele osób wie, że taka była prawda, bo przyznały się do tego tylko raz lub dwa po spożyciu albo już po rozwodzie.

Albo motyw na naprawdę sypiącego się związku - zrobienie dziecka. Też powszechna praktyka stosowana przez...no właśnie...kogo? Facetów?


https://miedzyparami.pl/dziecko-jako-sp … w-zwiazku/
https://psychologokoloporodowy.pl/czy-d … e-zwiazek/
https://kobieta.onet.pl/dziecko/przed-c … ek/ndg8cem


Apropo tej powszechnej praktyki przy rozwodach w USA - tak właśnie jest. Profilaktycznie sprawdza się czy wogóle tatuś faktycznie jest tatusiem, zanim zacznie się rozmowę o prawie do opieki czy wysokości alimentów. I te 30% pochodzi właśnie z tych sądowych ośrodków badawczych.

156 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2026-02-15 13:37:26)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Jack Sparrow napisał/a:

Chyba nie czytałaś artykułu, co? To nie jest jedno zdanie. Dzieci samotnych ojców wypadały lepiej pod każdym sprawdzanym względem niż dzieci samotnych matek.

Nie nie czytałam. Nadal istotny jest status i okoliczności samotnego rodzicielstwa. Jeśli w samotnych matkach mamy nadreprezentacje nastolatek które zaliczyły wpadke, to młody wiek i brak pracy może wyjasniać te wyniki, a nie sama płeć rodzica.

Więc skoro znasz kilku możesz przytoczyć okoliczności ich rozwodu? Staż związku, okoliczności zawarcia, zawód obu partnerów, o jakich kwotach alimentów i majątku mówimy?

157

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Lubię jak incelki się plują o patologie i mają ból dupci, że patologia żyje po patologicznemu. Jednocześnie fantazjują o dziewicy kucharko zmywarce, nie kumają że jest szara strefa.  Problem ojcostwa nie jest powszechny. Nikt już nawet nie robi dzieci wink

Nikt tu nie ma bólu dupy.

A nikt nie robi dzieci m.in dlatego, że problem ojcostwa był zbyt powszechny wink Do tego stopnia, że jeszcze przed rozpowszechnieniem badań genetycznych zapisano w prawie, że domniemanym ojcem jest mąż niezależnie od okoliczności. Także to jest zaprzeczenie domniemania niewinności. Babka nie musi udowadniać kto jest ojcem. Wystarczy, że pokaże palcem. To facet musi potem ewentualnie udowadniać, że jest inaczej. Wszędzie gdzie mówi się o poporodowych, obligatoryjnych testach genetycznych w celu potwierdzenia ojcostwa to problem mają z tym jedynie kobiety. :]

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
assassin napisał/a:

W interesie matki by było, żeby jednak tą właściwą osobę wówczas wskazać. W Stanach jest to praktyka powszechna przy wątpliwościach.

Smutna skąd założenie, że dzieci ze zdrad to tylko w patologiach? Chyba że ogólnie takich ludzi należy wrzucić do szuflady z podpisem 'Patola'.

Większość par normików idzie tokiem-> stabilizacja finansowa-> planowanie dziecka-> staranie się o dziecko. Antykoncepcja to już nie czarna magia. Więc trudno mi sobie wyobrazić że para planuje dziecko i idzie wg kalendarzyka, ale nagle wpadnie sąsiad po mleko.
Tak sytuacja, że nie tylko zdradzasz, ale wmawiasz komuś że dziecko jest jego to dla mnie patologia. Nie wiem czemu wy ciągle ta patologią sie interesujecie?

159 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2026-02-15 13:52:02)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Jack Sparrow napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Lubię jak incelki się plują o patologie i mają ból dupci, że patologia żyje po patologicznemu. Jednocześnie fantazjują o dziewicy kucharko zmywarce, nie kumają że jest szara strefa.  Problem ojcostwa nie jest powszechny. Nikt już nawet nie robi dzieci wink

Nikt tu nie ma bólu dupy.

A nikt nie robi dzieci m.in dlatego, że problem ojcostwa był zbyt powszechny wink Do tego stopnia, że jeszcze przed rozpowszechnieniem badań genetycznych zapisano w prawie, że domniemanym ojcem jest mąż niezależnie od okoliczności. Także to jest zaprzeczenie domniemania niewinności. Babka nie musi udowadniać kto jest ojcem. Wystarczy, że pokaże palcem. To facet musi potem ewentualnie udowadniać, że jest inaczej. Wszędzie gdzie mówi się o poporodowych, obligatoryjnych testach genetycznych w celu potwierdzenia ojcostwa to problem mają z tym jedynie kobiety. :]

Ale to miało zachować ład społeczny. Nie chodziło o premiowanie kobiet, ale właśnie względne motytowanie ich do produkcji nowych obywateli. Gdyby mężczyżni tez mogli rodzic dzieci pewnie prawo by ewoluowało w ten sam sposób. To nie jest jakiś mechanizm ciemiężenia mężczyzn i pozbawiania ich wolności.
Myślę że problem to ma głównie dziecko. Ma matke idiotke, która oszukuje go i nie umożliwia nawiązania więzi z prawdziwym ojcem. Potem takie 12 letnie dziecko mówi do kogoś tato całe życie, ale nagle okazuje sie że nie, jednak nie, idz sobie szukaj właściciela DNA, który nawet może nie wiedzieć o twoim istnieniu. Jak zabiezpieczyć dziecko przed matką idiotką, która działa na jego niekorzyść? Czemu dziecko winne? Że matka naściemniała?

160

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Chyba nie czytałaś artykułu, co? To nie jest jedno zdanie. Dzieci samotnych ojców wypadały lepiej pod każdym sprawdzanym względem niż dzieci samotnych matek.

Nie nie czytałam. Nadal istotny jest status i okoliczności samotnego rodzicielstwa. Jeśli w samotnych matkach mamy nadreprezentacje nastolatek które zaliczyły wpadke, to młody wiek i brak pracy może wyjasniać te wyniki, a nie sama płeć rodzica.

Przekrój społeczeństwa. Jednym z kryteriów było to jak sobie radzą takie dzieci już w wieku szkolnym i po osiągnięciu dorosłości. To nie są badania na wybranych, wąskich grupach, aby stworzyć jakąś tezę. Chodzi o określenie ogólnego obrazu.




Więc skoro znasz kilku możesz przytoczyć okoliczności ich rozwodu? Staż związku, okoliczności zawarcia, zawód obu partnerów, o jakich kwotach alimentów i majątku mówimy?

Skoro mechanizm postępowania jest dokładnie ten sam, to co to zmienia?

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Jack Sparrow napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Chyba nie czytałaś artykułu, co? To nie jest jedno zdanie. Dzieci samotnych ojców wypadały lepiej pod każdym sprawdzanym względem niż dzieci samotnych matek.

Nie nie czytałam. Nadal istotny jest status i okoliczności samotnego rodzicielstwa. Jeśli w samotnych matkach mamy nadreprezentacje nastolatek które zaliczyły wpadke, to młody wiek i brak pracy może wyjasniać te wyniki, a nie sama płeć rodzica.

Przekrój społeczeństwa. Jednym z kryteriów było to jak sobie radzą takie dzieci już w wieku szkolnym i po osiągnięciu dorosłości. To nie są badania na wybranych, wąskich grupach, aby stworzyć jakąś tezę. Chodzi o określenie ogólnego obrazu.




Więc skoro znasz kilku możesz przytoczyć okoliczności ich rozwodu? Staż związku, okoliczności zawarcia, zawód obu partnerów, o jakich kwotach alimentów i majątku mówimy?

Skoro mechanizm postępowania jest dokładnie ten sam, to co to zmienia?

Po raz 3 i ostatni. Dziecko nastoletniego rodzica będzie sobie gorzej radzić niż wdowca po 40. Po prostu. Nie ma to związku z płcią rodzica. Więc pewne okoliczności zostania samotną matką moga być nadreprezentatywne u kobiet, a u mężczyzn nie wystepować wcale.
No ja takich nie znam więc ciekawi mnie to zjawisko. Ostatnio było głośno o Glacy i Królikowskim. Jeden sie żalił że go baba chce puścić z torbami, ale okazało się że wszystko rejestruje na nową partnerkę i mimo pokaźnego majątku oszukuje byłą żonę. Królikowski podobnie, ukrywał dochody, żeby uniknąć płacenia alimentów na żone i dziecko którą zdradzał w planowanej i wyczekiwanej ciąży. Każdy płaku, płaku biedny misio, ale jak sie zastanowić to wygląda toto inaczej z bliska.
Ciekawią mnie te okoliczności i te złe baby kogo i na ile zrobiły, bo jak na razie to jest to dla mnie niejska legenda. Nie dlatego że nie wierze ale po prostu nie znam takich ludzi IRL, a ci z mediów okazuje się że ściemniają.

162 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-02-15 14:24:55)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Ale to miało zachować ład społeczny. Nie chodziło o premiowanie kobiet, ale właśnie względne motytowanie ich do produkcji nowych obywateli.

Paradoksalnie - no nie do końca. W PRLu jednak było bardziej liberalne podejście do aborcji. Motywacja do produkcji obywateli była realizowana programami socjalnymi (mieszkaniowymi) i podobnymi rozwiązaniami.


Myślę że problem to ma głównie dziecko

Mnie to nie obchodzi za bardzo kto ma problem, bo mnie to kompletnie nie dotyczy. Chodzi o ustanowioną prawnie nierówność kobiet i mężczyzn. Skoro chcemy równości i chcemy jakieś sensowne wnioski ze statystyk wyciągnąć poza potwierdzeniem liczbowym jakiegoś i tak znanego obrazka, to najpierw dajmy równe szanse. Bo jeśli faktycznie jest tak, że przy badaniach na ojcostwo w czasie rozwodu okazuje się, że w 30% przypadków tacy faceci jednak ojcami nie są, to jak mamy wyciągać sensowne wnioski z tego, że samotne mamy nie doświadczają wsparcia w wychowaniu dzieci od swoich ex-mężów, skoro w pierwszej kolejności nie są oni ojcami takich osamotnionych/porzuconych dzieci?

Trzeba by wprowadzić tak naprawdę aborcyjną wolność (ale nie na żądanie - po komplecie badań również psychologicznych i po rozmowie z pracownikiem/doradcą socjalnym) i powinno się dać możliwość tak samo ojcom niealimentacji. Tylko wtedy też powinno to iść w parze z pozbawieniem ich praw rodzicielskich. W takim układzie to rolą państwa powinno być zapewnienie godziwych warunków bytowych takiemu samotnemu rodzicowi. I pomoc ta powinna być adekwatna nie co do potrzeb, ale co do wkładu rodzica. Bo nie chodzi o to, aby produkować patole żyjącą na socjalu. Chodzi o to, że zamiast dodatków bezpośrednich powinny być odliczenia podatkowe i pomoc - w znalezieniu pracy, w przyznaniu opiekunki jeśli mama pracuje (tak jest  we Francji - państwowa opiekunka pracującym mamom przychodzi pomóc w obowiązkach domowych lub mogą dostać dodatek na wynajem takowej) itp.

Możliwych rozwiązań jest sporo. Ale żeby którekolwiek zadziałało to potrzebne jest najpierw realne zdefiniowanie problemu. Bo póki co, to obecnie ceduje się na rodziców konsekwencje debilnych regulacji prawnych, które kreują problem w pierwszej kolejności.

163

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Po raz 3 i ostatni. Dziecko nastoletniego rodzica będzie sobie gorzej radzić niż wdowca po 40. Po prostu.

Nie ma to znaczenia, bo ten problem dotyczy w równym stopniu i nastoletnich ojców i nastoletnich matek.


Każdy płaku, płaku biedny misio, ale jak sie zastanowić to wygląda toto inaczej z bliska.

Nie - to wygląda dokładnie tak. Żeby przy rozwodzie facet mógł zachować to co sam wypracował w czasie trwania związku to musi wykorzystać wszystkie możliwe sztuczki prawne, aby to utrzymać "przy sobie". Bo pół majątku kobiecie się należy z automatu. Ona nie musi nic udowadniać, że ma do tego jakiekolwiek prawo. To jej się należy i już. Już sam fakt, ze podałaś przykład dwóch facetów mówi sam za siebie o zjawisku. Bo to nie kobiety muszą cokolwiek ukrywać, aby móc zachować to co jest ich. Statystyki wrzucałem już wcześniej - większość kobiet o wysokiej wartości finansowej netto majątku dorobiło się nie poprzez pracę własną tylko poprzez rozwód.


Ciekawią mnie te okoliczności i te złe baby kogo i na ile zrobiły

Prawda jest taka, że cokolwiek nie napiszę to będzie to "miejską legendą". Ale masz nawet takiego N_o przecież - żona go zdradziła, a to on musi płacić alimenty. I tak samo jego kontakt z córką na początku był trudny, bo matka nastawiała ją przeciwko niemu i dopiero od niedawna ich relacje zaczęły ulegać stopniowemu ociepleniu. Można mieć do N_o różne zarzuty i można sobie robić podśmiechujki, ale to właśnie taki typowy przykład omawianej statystyki. Około rozwodowo - finansowe dno. Mieszkanie fartem zachował, bo je wniósł do małżeństwa. Z reszty go żonka oszwabiła.

164

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

Ponad 80 lat temu, w pewnym państwie spod znaku swastyki również realizowany był program, "zachęcający" do produkcji nowych obywateli smile Nazywał się... "Lebensborn"...

Tak zupełnie poważnie: zastanawia mnie ilu facetów w ogóle nie ma pojęcia o tym, że są ojcami...

165 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2026-02-15 15:36:18)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Jack Sparrow napisał/a:

Mnie to nie obchodzi za bardzo kto ma problem, bo mnie to kompletnie nie dotyczy. Chodzi o ustanowioną prawnie nierówność kobiet i mężczyzn. Skoro chcemy równości i chcemy jakieś sensowne wnioski ze statystyk wyciągnąć poza potwierdzeniem liczbowym jakiegoś i tak znanego obrazka, to najpierw dajmy równe szanse. Bo jeśli faktycznie jest tak, że przy badaniach na ojcostwo w czasie rozwodu okazuje się, że w 30% przypadków tacy faceci jednak ojcami nie są, to jak mamy wyciągać sensowne wnioski z tego, że samotne mamy nie doświadczają wsparcia w wychowaniu dzieci od swoich ex-mężów, skoro w pierwszej kolejności nie są oni ojcami takich osamotnionych/porzuconych dzieci?

.

Skąd wytrzasnąłeś te dane?

Oficjalnie w Polsce ok. 17% procent przypadkow testów DNA wyklucza biologiczne ojcostwo, i to tylko tam gdzie ojcowie mają wątpliwości co do swego ojcostwa, doszło  w związku do zdrady, manipulacji (kochanie, jestem w ciąży! po dwóch tygodniach znajomości) itp, itd. Tylko 17% takich obaw się potwierdza.

Pewnie, że jakiś procent mężczyzn wychowuje nie swoje dziecko, ale nie histeryzuj że 30% dzieci ma nie swoich ojców.

Samotne matki mają przerąbane i na ten temat powinny się wypowiadać tylko one, a nie podstarzałe tetryki, do tego bezdzietne.

166 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-02-15 15:52:58)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Salomonka napisał/a:

Skąd wytrzasnąłeś te dane?

Z różnych znalezionych artykułów i statystyk. Widełki były od kilku % do właśnie ok 30 (czy tam 33%) Skąd się wzięły to mnie to mniej interesuje. Bo każde skrajne dane są skrajnymi nie bez przypadku.

Zauważ, że ja się nie upieram przy określonej liczbie. Chodzi o sam fakt istnienia zjawiska w mierzalnej skali. Co automatycznie będzie rzutowało na efekt - czyli w tym wypadku nieinteresowania się takich ex małżonków dziećmi po rozwodzie. Czy to będzie 5% czy 15% czy 25% ma już mniejsze znaczenie. Chodzi o sam fakt, że w tamtym artykule to zjawisko zostało całkowicie pominięte (choć istnieje i jest mierzalne - czyli statystycznie istotne) przy próbie wyciągania wniosków na temat tego dlaczego ojcowie po rozwodzie mniej interesują się dziećmi. Składową tego będzie właśnie to, że część tych facetów nawet nie jest biologicznymi ojcami w pierwszej kolejności.

Drugim przemilczanym aspektem było to, że w kierunku samotnych matek toczy się większy odsetek spraw o utrudnianie kontaktu z dzieckiem niż w stronę samotnych ojców.

In a study of 500 cases involving alienation, mothers were identified as the alleged alienating parent in 64.4% (322) of the cases, while fathers were the accused in 34% (170) of cases.

When fathers allege alienation against mothers, they take custody away from the mother in 44% of cases. If the mother has alleged abuse, this rate can increase to 50%

Research funded by the U.S. Justice Department found that when mothers allege child abuse and fathers claim "parental alienation," the father's claim often results in the court discrediting the abuse allegations, leading to a higher likelihood of the mother losing custody.

To ostatnie pokazuje natomiast jak często statystyki są zawyżane względem "znęcania się przez ojca" kompletnie bez pokrycia. Ogólnie dwa ostatnie pokazują, ze ten oręż jest nader często wykorzystywany, a zapewne dość rzadko prawdziwy.


Polskie dane mogą wyglądać kompletnie inaczej. U ans nie różnicuje się płci w przypadkach alienacji rodzicielskiej. Niestety procesowe oskarżenia o znęcanie się trafiają do statystyk nawet jeśli nie są w żaden sposób zweryfikowane (brak obdukcji, brak niebieskiej karty itp).


bagienni_k napisał/a:

Tak zupełnie poważnie: zastanawia mnie ilu facetów w ogóle nie ma pojęcia o tym, że są ojcami...


Próbowałem znaleźć takie statystyki. Prawdopodobnie pokrywa się to (lub jest wyższe, ale raczej nie niższe) co staty ojców wychowujących nie swoje. Czyli w zależności od badanej puli i ośrodka badawczego wyjdą takie widełki jak wcześniej. Czyli realnie jakieś pewnie niskie 'naście' procent. Choć przypuszczam, że może być to mniej w obecnych czasach niż dawniej.

167 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2026-02-15 16:44:37)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Jack Sparrow napisał/a:

To ostatnie pokazuje natomiast jak często statystyki są zawyżane względem "znęcania się przez ojca" kompletnie bez pokrycia. Ogólnie dwa ostatnie pokazują, ze ten oręż jest nader często wykorzystywany, a zapewne dość rzadko prawdziwy.

.

Raczej jest dokładnie odwrotnie. Trudno czasem jest udowodnić znęcanie się nad rodziną, bo przemoc to nie tylko bicie i zostawianie siniaków. Poza tym, wiele kobiet chce jak najszybciej uwolnić się od przemocowca i godzi się na rozwód za obopólną zgodą, zamiast wybierać wielomiesięczne albo wieloletnie batalie w sądzie, wymagające zaangażowania, świadków, pieniędzy na adwokata, orzecznictwo specjalistów itp. Do tego często kobiety są wycieńczone związkiem z przemocowcem i chcą tylko jednego; spokoju.
W 2023 roku orzeczono 6236 rozwodów z winy męża co stanowi 11% wszystkich spraw rozwodowych, z czego ponad 2100 z powodu jego znęcania się nad rodziną.

W tym samym roku z winy kobiety orzeczono tylko 2% rozwodów, choć jak dane wskazują wnoszą one wielokrotnie częsciej o rozwód niż mężczyźni.
Jeszcze w Polsce rozmawialam z wieloma kobietami przebywającymi w domu samotnej matki po ucieczce od męża przemocowca. Często miały dowody, obdukcje, świadków a i tak nie chciały wnosić o rozwód z orzeczeniem winy męża, ze strachu. Zakładam więc, że takich przypadków byłoby o wiele więcej, gdyby wziąć pod uwagę tylko powód rozwodu, a nie orzecznictwo sądu.

168

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Salomonka napisał/a:

Skąd wytrzasnąłeś te dane?

Oficjalnie w Polsce ok. 17% procent przypadkow testów DNA wyklucza biologiczne ojcostwo, i to tylko tam gdzie ojcowie mają wątpliwości co do swego ojcostwa, doszło  w związku do zdrady, manipulacji (kochanie, jestem w ciąży! po dwóch tygodniach znajomości) itp, itd. Tylko 17% takich obaw się potwierdza.

Pewnie, że jakiś procent mężczyzn wychowuje nie swoje dziecko, ale nie histeryzuj że 30% dzieci ma nie swoich ojców.

Samotne matki mają przerąbane i na ten temat powinny się wypowiadać tylko one, a nie podstarzałe tetryki, do tego bezdzietne.

Przyjmuje się, że ok. 7-8 % dzieci ma innego ojca, a ten ojciec o tym nie wie.
Oczywiście w zależności od kraju wynosi to od 6 do 10 %. (tak, robili próby)

To i tak nie jest źle, bo 50 % małżeństw kończy się rozwodem.

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Jack Sparrow napisał/a:

Prawda jest taka, że cokolwiek nie napiszę to będzie to "miejską legendą". Ale masz nawet takiego N_o przecież - żona go zdradziła, a to on musi płacić alimenty. I tak samo jego kontakt z córką na początku był trudny, bo matka nastawiała ją przeciwko niemu i dopiero od niedawna ich relacje zaczęły ulegać stopniowemu ociepleniu. Można mieć do N_o różne zarzuty i można sobie robić podśmiechujki, ale to właśnie taki typowy przykład omawianej statystyki. Około rozwodowo - finansowe dno. Mieszkanie fartem zachował, bo je wniósł do małżeństwa. Z reszty go żonka oszwabiła.

Znam kobiete która doświadczyła powaznej przemocy, złamań i wielu uszkodzeń ciała. Odeszła ze związku w przysłowiowych majtkach, bo nie miała siły targać sie po sądach o dom który kupiła prawie że samodzielnie, kiedy luby nie pracował. Więc tak, czasem rozwód jest bez orzekania o winie bo ktoś nie ma na to siły.
Gdyby NO chciał to by mógł rozwiązać to inaczej. Moja koleżanka też. Nikt go nie oszawbił, tylko sami zrezygnowali nie realizować przysługujących im praw.

170

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Salomonka napisał/a:

Trudno czasem jest udowodnić znęcanie się nad rodziną

Bardzo łatwo wbrew pozorom. Przynajmniej w obecnych czasach. Za twojego dzieciństwa było inaczej.

W 2023 roku orzeczono 6236 rozwodów z winy męża co stanowi 11% wszystkich spraw rozwodowych, z czego ponad 2100 z powodu jego znęcania się nad rodziną

Widziałem te polskie dane. Część danych przechodzi z roku na rok więc jest liczona podwójnie. Poza tym nie wiem czemu zakładasz, że przemocowiec jest w stanie pójść na rękę w jakimkolwiek stopniu.

Nawiasem - nie widziałem u nas żadnej korelacji osądzenia o winie z powodu jego znęcania się. Jedynie info o znęceniu się ogólnym, ale bez wskazania czy to było ze strony męża czy żony.


. Zakładam więc, że takich przypadków byłoby o wiele więcej, gdyby wziąć pod uwagę tylko powód rozwodu, a nie orzecznictwo sądu.

Gdyby odjąć te przypadki nieweryfikowalne w żaden sposób to nie byłby tego taki pewien. Bo ta statystyka jest przekłamana w obie strony.

171

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Więc tak, czasem rozwód jest bez orzekania o winie bo ktoś nie ma na to siły.

Orzeczenie o winie nie ma większego związku z ciąganiem się po sądach jeśli faktycznie dowody istnieją. I tak przygotowujesz dowody do wniosku rozwodowego i tak. Pobił? Obdukcja, kwit z SOR i podłączasz pod wniosek rozwodowy i tyle. Rozwód zawsze trzeba uzasadnić w PL. Paradoksalnie - w polskim sadownictwie łatwiej o rozwód z winy niż za porozumieniem stron, które do tego porozumienia nie chcą dojść. A jak masz jakąś formę konfliktu - tym bardziej. Bo dojście do porozumienia wymaga obopólnej zgody. A w przypadku przemocowca trudno oczekiwać jakiejkolwiek współpracy skoro jest tak źle, że  kobieta dosłownie ucieka.

Tak czy siak >>>>

Gdyby NO chciał to by mógł rozwiązać to inaczej. Moja koleżanka też. Nikt go nie oszawbił, tylko sami zrezygnowali nie realizować przysługujących im praw.

Już abstrahując od anegdotycznych historii i co kto zna to oboje wpadają do takich, a nie innych statystyk. Czy z własnej winy - czy nie. Bo tu chodzi o skutki, a nie przyczyny. Żeby mówić o przyczynach to najpierw trzeba by ujednolicić prawo w kilku istotnych aspektach.

172

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Większość par normików idzie tokiem-> stabilizacja finansowa-> planowanie dziecka-> staranie się o dziecko. Antykoncepcja to już nie czarna magia. Więc trudno mi sobie wyobrazić że para planuje dziecko i idzie wg kalendarzyka, ale nagle wpadnie sąsiad po mleko.
Tak sytuacja, że nie tylko zdradzasz, ale wmawiasz komuś że dziecko jest jego to dla mnie patologia. Nie wiem czemu wy ciągle ta patologią sie interesujecie?

Normiki są takie, dopóki kogoś nowego nie spotkają w pracy i wtedy rodzina i dzieci się nie liczą.

A co do patologii, to ona jest bardzo widoczna.

173

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Farmer napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Większość par normików idzie tokiem-> stabilizacja finansowa-> planowanie dziecka-> staranie się o dziecko. Antykoncepcja to już nie czarna magia. Więc trudno mi sobie wyobrazić że para planuje dziecko i idzie wg kalendarzyka, ale nagle wpadnie sąsiad po mleko.
Tak sytuacja, że nie tylko zdradzasz, ale wmawiasz komuś że dziecko jest jego to dla mnie patologia. Nie wiem czemu wy ciągle ta patologią sie interesujecie?

Normiki są takie, dopóki kogoś nowego nie spotkają w pracy i wtedy rodzina i dzieci się nie liczą.

A co do patologii, to ona jest bardzo widoczna.


Dodajmy, że patologia to też jest część społeczeństwa, która wpada do ogólnych statystyk.

174 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2026-02-15 17:22:58)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Jack Sparrow napisał/a:

Bardzo łatwo wbrew pozorom. Przynajmniej w obecnych czasach. Za twojego dzieciństwa było inaczej.

Co ma moje dzieciństwo do statystyk z lat 2023- 2025? Przemoc często odbywa się w czterech ścianach, są to bluzgi, popychanie, zastraszanie, wszelka przemoc psychiczna, o fizycznej już nawet nie wspomnę. Ofiary często nie starają się jakoś zarejestrować tych zdarzeń ze strachu, wstydu, zależności ekonomicznej, często wpędzone w poczucie winy wierzą że same są sobie winne, bo nie spełniły oczekiwań. Czasami przemocowiec przeprasza i znowu jest jakiś czas dobrze, do następnego razu. Do tego dochodzi strach o dzieci, robienie wszystkiego żeby "jakoś wszystko załagodzić", żeby był w domu spokój i dzieci mogły w spokoju spać się położyć.
Bywa, że nawet najbliższa rodzina, matka, ojciec, rodzeństwo takiej kobiety nie wiedzą co dzieje się za zamkniętymi drzwiami ich domu, a ofiara sama usuwa ślady przemocy wobec siebie; Porozbijane naczynia, meble usuwa, pudruje siniaki, zakazuje dzieciom komukolwiek wspominać, bo "tato znowu się zdenerwuje".  Czasem to wychodzi, gdy dziecko nie może ukryć siniakow np. na lekcji WF, albo zasypia w szkole na ławce, bo ojciec znowu całą noc zajoba ćwiczył.

175

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Salomonka napisał/a:

Co ma moje dzieciństwo do statystyk z lat 2023- 2025?

Choćby inna definicja jest agresji i znęcania się. Inne testy diagnostyczne, inne procedury postępowania. W zasadzie - wszystko jest inne.


Przemoc często odbywa się w czterech ścianach, są to bluzgi, popychanie, zastraszanie, wszelka przemoc psychiczna, o fizycznej już nawet nie wspomnę.

Przytaczałem statystykę z naszej niebieskiej linii i tam padło, że 60% mężczyzn doświadcza przemocy domowej. Także nie specjalnie wiem o czym my tu rozmawiamy. Próbujesz mnie przekonać tylko kobiety doświadczają różnych form agresji? No wspomniana niebieska linia twierdzi coś innego.

176

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Jack Sparrow napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Co ma moje dzieciństwo do statystyk z lat 2023- 2025?

Choćby inna definicja jest agresji i znęcania się. Inne testy diagnostyczne, inne procedury postępowania. W zasadzie - wszystko jest inne.


Przemoc często odbywa się w czterech ścianach, są to bluzgi, popychanie, zastraszanie, wszelka przemoc psychiczna, o fizycznej już nawet nie wspomnę.

Przytaczałem statystykę z naszej niebieskiej linii i tam padło, że 60% mężczyzn doświadcza przemocy domowej. Także nie specjalnie wiem o czym my tu rozmawiamy. Próbujesz mnie przekonać tylko kobiety doświadczają różnych form agresji? No wspomniana niebieska linia twierdzi coś innego.

Jak zwykle piszesz bzdury niczym nie poparte i manipulujesz.

Ponad 60% mężczyzn padlo ofiarą przemocy i się do tego przyznaje, ale wlicza się w to:
- przemoc ze strony innych mężczyzn
- przemoc seksualna
-aż 24% to przemoc ze strony przelożonych w pracy
- wliczeni są nawet kurierzy i dostawcy

Żony, partnerki, koleżanki i matki to tylko nieco ponad 20% wszystkich przypadków.

A zdaje się że dyskutujemy o przemocy w rodzinie?

177

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Salomonka napisał/a:

Jak zwykle piszesz bzdury niczym nie poparte i manipulujesz.

Po pierwsze - nie manipuluję. Po drugie, nawet po uściśleniu, że 20% dotyczy przemocy w rodzinie skierowanej wobec mężczyzn to co to zmienia? Zjawisko istnieje? Istnieje. I jest statystycznie znaczne, a nie marginalne, pojedyncze przypadki. Choć jest to zjawisko silnie marginalizowane.

Więc to nie jest tak, że bycie ofiarą przemocy jest zarezerwowane jedynie dla kobiet. I o ile kobiety powszechnie mogą liczyć na pomoc i zrozumienie w takiej sytuacji to podejście do facetów doświadczających analogicznych problemów jest takie:

Aż 62 proc. Polaków uważa, że mężczyzna mówiący o przemocy jest postrzegany jako mniej męski. Skutkiem takiej konwencji jest brak korzystania z dostępnego wsparcia – 8 na 10 mężczyzn nawet nie wie, gdzie szukać pomocy.

178 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2026-02-15 17:56:10)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Jack Sparrow napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Jak zwykle piszesz bzdury niczym nie poparte i manipulujesz.

Po pierwsze - nie manipuluję. Po drugie, nawet po uściśleniu, że 20% dotyczy przemocy w rodzinie skierowanej wobec mężczyzn to co to zmienia? Zjawisko istnieje? Istnieje. I jest statystycznie znaczne, a nie marginalne, pojedyncze przypadki. Choć jest to zjawisko silnie marginalizowane.

Więc to nie jest tak, że bycie ofiarą przemocy jest zarezerwowane jedynie dla kobiet. I o ile kobiety powszechnie mogą liczyć na pomoc i zrozumienie w takiej sytuacji to podejście do facetów doświadczających analogicznych problemów jest takie:

Aż 62 proc. Polaków uważa, że mężczyzna mówiący o przemocy jest postrzegany jako mniej męski. Skutkiem takiej konwencji jest brak korzystania z dostępnego wsparcia – 8 na 10 mężczyzn nawet nie wie, gdzie szukać pomocy.

Nigdzie nie napisałam, że zjawisko przemocy wobec mężczyzn nie istnieje, bo wręcz przeciwnie; istnieje i stale rośnie. Przerażające jest też to, że rośnie liczba aktow przemocy wobec dzieci, zarówno ze strony mężczyzn jak i kobiet. Jednak póki co mamy takie dane, że przemoc wobec kobiet i dzieci ze strony mężczyzn - mężów, partnerów jest wielokrotnie wyższa.

I tylko tyle.

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Jack Sparrow napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Więc tak, czasem rozwód jest bez orzekania o winie bo ktoś nie ma na to siły.

Orzeczenie o winie nie ma większego związku z ciąganiem się po sądach jeśli faktycznie dowody istnieją. I tak przygotowujesz dowody do wniosku rozwodowego i tak. Pobił? Obdukcja, kwit z SOR i podłączasz pod wniosek rozwodowy i tyle. Rozwód zawsze trzeba uzasadnić w PL. Paradoksalnie - w polskim sadownictwie łatwiej o rozwód z winy niż za porozumieniem stron, które do tego porozumienia nie chcą dojść. A jak masz jakąś formę konfliktu - tym bardziej. Bo dojście do porozumienia wymaga obopólnej zgody. A w przypadku przemocowca trudno oczekiwać jakiejkolwiek współpracy skoro jest tak źle, że  kobieta dosłownie ucieka.

Tak czy siak >>>>

Gdyby NO chciał to by mógł rozwiązać to inaczej. Moja koleżanka też. Nikt go nie oszawbił, tylko sami zrezygnowali nie realizować przysługujących im praw.

Już abstrahując od anegdotycznych historii i co kto zna to oboje wpadają do takich, a nie innych statystyk. Czy z własnej winy - czy nie. Bo tu chodzi o skutki, a nie przyczyny. Żeby mówić o przyczynach to najpierw trzeba by ujednolicić prawo w kilku istotnych aspektach.

Rozumiesz, że w takich sytuacjach nie każdy myśli o rozwodzie? Nie każda kobieta jest taka super cwana, że od razu kalkuluje jak wygrać w sądzie. Wiem nie zgadza się z redpillem. Takie osoby czasem latami budują siłę psychiczną żeby chociazby wyprowadzić się, nie mówiąc o jakiś taktyczych zagraniach.
Ludzie wypierają to, normalizują, nie dociera do nich w jak niebezpiecznej są sytuacji.

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Salomonka napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

To ostatnie pokazuje natomiast jak często statystyki są zawyżane względem "znęcania się przez ojca" kompletnie bez pokrycia. Ogólnie dwa ostatnie pokazują, ze ten oręż jest nader często wykorzystywany, a zapewne dość rzadko prawdziwy.

.

Raczej jest dokładnie odwrotnie. Trudno czasem jest udowodnić znęcanie się nad rodziną, bo przemoc to nie tylko bicie i zostawianie siniaków. Poza tym, wiele kobiet chce jak najszybciej uwolnić się od przemocowca i godzi się na rozwód za obopólną zgodą, zamiast wybierać wielomiesięczne albo wieloletnie batalie w sądzie, wymagające zaangażowania, świadków, pieniędzy na adwokata, orzecznictwo specjalistów itp. Do tego często kobiety są wycieńczone związkiem z przemocowcem i chcą tylko jednego; spokoju.
W 2023 roku orzeczono 6236 rozwodów z winy męża co stanowi 11% wszystkich spraw rozwodowych, z czego ponad 2100 z powodu jego znęcania się nad rodziną.

W tym samym roku z winy kobiety orzeczono tylko 2% rozwodów, choć jak dane wskazują wnoszą one wielokrotnie częsciej o rozwód niż mężczyźni.
Jeszcze w Polsce rozmawialam z wieloma kobietami przebywającymi w domu samotnej matki po ucieczce od męża przemocowca. Często miały dowody, obdukcje, świadków a i tak nie chciały wnosić o rozwód z orzeczeniem winy męża, ze strachu. Zakładam więc, że takich przypadków byłoby o wiele więcej, gdyby wziąć pod uwagę tylko powód rozwodu, a nie orzecznictwo sądu.

Dobry insight. Z tego co widziałam dokładnie tak to wygląda. Takie kobiety chcą mieć spokój, odciąć się, zniknąć. Nie mają siły na walkę. Oszukują rodzinę, przyjaciół, wstydzą się, obwiniają, izolują.

181 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-02-15 19:51:43)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Salomonka napisał/a:

Jednak póki co mamy takie dane, że przemoc wobec kobiet i dzieci ze strony mężczyzn - mężów, partnerów jest wielokrotnie wyższa.

I tylko tyle.

To prawda.

PS. zdziwił mnie fakt w jakich zwiazkach jest najwięcej przemocy i rozstan. W lesbijskich.  Za dużo facetow tam nie ma.

Prownujac wszelkie kombinacje homo i hetero

182 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2026-02-15 21:19:40)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Bert44 napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Jednak póki co mamy takie dane, że przemoc wobec kobiet i dzieci ze strony mężczyzn - mężów, partnerów jest wielokrotnie wyższa.

I tylko tyle.

To prawda.

PS. zdziwił mnie fakt w jakich zwiazkach jest najwięcej przemocy i rozstan. W lesbijskich.  Za dużo facetow tam nie ma.

Prownujac wszelkie kombinacje homo i hetero

Jesteś pewien? To nie było badanie że kobiety w związkach lesbijskich doświadczają najwięcej przemocy, ale nie w zwiazku z kobietą? Tzn wchodzą w związki lesbijskie, ale ich doświadczenie przemocy nie pochodzi z związków LGBT?
reddit: "Warto zauważyć, że są to statystyki dotyczące przemocy domowej w życiu osób LGBT, a nie wskaźnik przemocy domowej w związkach LGBT. Na przykład, biseksualne kobiety, które były wykorzystywane przez mężczyzn w heteroseksualnych związkach i obecnie spotykają się z kobietami, są zaliczane do kategorii „przemocy domowej w związkach lesbijskich”. Zatem tak, w związkach lesbijskich częściej partnerka doświadczyła przemocy domowej w swoim życiu, ponieważ kobiety częściej doświadczają przemocy domowej niż mężczyźni, a w związkach lesbijskich są dwie kobiety"
Czyli to takie chłop mnie lał to zostałam lesbijką.

183

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Jesteś pewien?

Tak. Podobne arty czytałem. Takie związki są najmniej stabilne i najbardziej przemocowe. A dla odmiany - gejowskie najstabilniejsze.

184

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

To nie jest jakiś mechanizm ciemiężenia mężczyzn i pozbawiania ich wolności.

Nie, ale to jest element polaryzacji społeczeństwa.


Jest taka gra - 'mafia' się nazywa. Oryginalnie to wilkołaki i farmerzy. Gra psychologiczno-detektywistyczna, oryginalnie zaprojektowana jako eksperyment społeczny.

Odpal sobie gemini albo czata GTP i zadaj mu takie pytanie:


W grze wilkołaki i farmerzy, jeśli usuniemy postacie specjalne (wróżbici itp) i zostawimy tylko wieśniaków i wilkołaków to jakie szanse na wygraną mają wieśniacy jeśli w rolę wilkołaków wcielą się ludzie, którzy siebie znają i mają wykształcenie i doświadczenie zawodowe z zakresu przesłuchań, marketingowcy, politycy, psycholodzy itp.

Co ci wyszło?


Wszelkie możliwe podziały tworzy się właśnie po to - aby wąska grupa ludzi mogła w swoim interesie manipulować tłumem. Tłum skłócony, to tłum niegroźny. I tylko na zmianę wskazuje się nowych wrogów - to prawicowców, to lewicowców, to imigrantów, to nacjonalistów, to 'big farme', to foliarzy, to kobiety, to mężczyzn, to bankierów, to rolników, to myśliwych, to eko-świrów i tak w koło. A my - jako ogół społeczeństwa - tkwimy w gównie po uszy i zaczynamy robić przysiady. A grupa u władzy wciąż ta sama. Niemal od zakończenia 2 wojny światowej bez większych zmian (porządek świata trzymany jest przez te same ośrodki władzy i pieniądza), choć de facto zmieniło się wszystko na przestrzeni tych ostatnich 80ciu lat.

185

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
assassin napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
assassin napisał/a:

Przy rozwodach badania DNA powinny być obligatoryjne, żeby nie było niedomówień.

Co wy z macie z tym DNA? Wiecie, że rozwody to nie jest jakiś bat kobiet, żeby się ustawić, ani metoda na wyrównanie rachunków i orzeczenie sprawiedliwego wyrównania, za krzywdy w małżeństwie, ale zwykły mechanizm odciążania systemu socjalnego? Alimenty można zasądzić też od dziecka, nie dlatego że to sprawiedliwe, ale dla państwa wygodniejsze żeby dziecko płaciło za opieke nad rodzicem, niż państwo.  Rozwody to takie "nie interesuje mnie kto zaczał, podajcie sobie ręce na zgodę" w wersji dla dorosłych wink

A co wy macie z tym DNA? Skoro to taki pikuś to w czym problem? Test zamykałby lub podtrzymywał dalszą odpowiedzialność finansową ojców lub nieojców.

A czy ktoś komuś broni?
Bierzesz swoje nawet w teorii swoje dziecko opierasz wymaz idziesz do laboratorium i masz.
Jak jesteś ojcem masz pełnię władzy rodzicielskiej możesz zlecić badania.
Tylko zaraz będzie o ale ... kto zapłaci ...

Jeśli ma ktoś wątpliwości to niech idzie i robi, pierwsze słyszę że ktoś kto ma pełnię władzy rodzicielskiej potrzebuje zgody na zlecenie badań.

186

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
minnie.89 napisał/a:

Jeśli ma ktoś wątpliwości to niech idzie i robi, pierwsze słyszę że ktoś kto ma pełnię władzy rodzicielskiej potrzebuje zgody na zlecenie badań.

Wbrew pozorom nie jest to takie proste. Żeby sądownie udowodnić, że nie jest się ojcem dziecka, potrzebna jest zgoda obu rodziców na takowe badania. Jeżeli tej zgody nie ma, decyduje o tym sąd. Tylko, że kłopot jest taki - sąd powinien kierować się dobrem dziecka. Np. wpływ na jego stan psychiczny.

187

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

No to najpierw się robi test prywatnie, indywidualnie oraz dyskretnie, a jak test wyklucza ojcostwo to się ma powód żeby iść do sądu.

188 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-02-18 19:48:18)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

Wszystko zależy przede wszystkim od sytuacji, ale od tego są sądy, które rozstrzygają tego rodzaju wątpliwości. Oczywiście nikomu nie można zabronić zrobienia takiego testu w tajemnicy, po kryjomu. Walczące ze sobą strony procesowe są zdolne do różnych zagrywek, posunięć.

189

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Muqin napisał/a:

No to najpierw się robi test prywatnie, indywidualnie oraz dyskretnie, a jak test wyklucza ojcostwo to się ma powód żeby iść do sądu.

i sąd nie dopuszcza takiego dowodu ....

i zaczyna się cyrk na kilkanaście miesięcy

190

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Farmer napisał/a:
Muqin napisał/a:

No to najpierw się robi test prywatnie, indywidualnie oraz dyskretnie, a jak test wyklucza ojcostwo to się ma powód żeby iść do sądu.

i sąd nie dopuszcza takiego dowodu ....

i zaczyna się cyrk na kilkanaście miesięcy

O czym ty mówisz? Dowód to dowód w sądzie, nie ma tak że masz dowody i nikt ich nie przyjmuje do wiadomości, to nie Afryka w 19 wieku Farmer.

Już n ie róbcie z siebie takich pokrzywdzonych przez los, ustrój i kobiety bo tylko się ośmieszacie.

191

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Salomonka napisał/a:
Farmer napisał/a:
Muqin napisał/a:

No to najpierw się robi test prywatnie, indywidualnie oraz dyskretnie, a jak test wyklucza ojcostwo to się ma powód żeby iść do sądu.

i sąd nie dopuszcza takiego dowodu ....

i zaczyna się cyrk na kilkanaście miesięcy

O czym ty mówisz? Dowód to dowód w sądzie, nie ma tak że masz dowody i nikt ich nie przyjmuje do wiadomości, to nie Afryka w 19 wieku Farmer.

Już n ie róbcie z siebie takich pokrzywdzonych przez los, ustrój i kobiety bo tylko się ośmieszacie.

akurat wiem jak sąd traktuje dowody, a rzecznik dyscyplinarny to tylko figurant

192 Ostatnio edytowany przez Legat (2026-02-19 09:41:32)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

Na zimowych igrzyskach zabrakło prezerwatyw. Także ten, odnośnie wątkowej problematyki. smile

193

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Legat napisał/a:

Na zimowych igrzyskach zabrakło prezerwatyw. Także ten, odnośnie wątkowej problematyki. smile

Po 3 dniach dodajmy wink

194 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-02-19 14:49:20)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Salomonka napisał/a:
Farmer napisał/a:
Muqin napisał/a:

No to najpierw się robi test prywatnie, indywidualnie oraz dyskretnie, a jak test wyklucza ojcostwo to się ma powód żeby iść do sądu.

i sąd nie dopuszcza takiego dowodu ....

i zaczyna się cyrk na kilkanaście miesięcy

O czym ty mówisz? Dowód to dowód w sądzie, nie ma tak że masz dowody i nikt ich nie przyjmuje do wiadomości, to nie Afryka w 19 wieku Farmer.

Już n ie róbcie z siebie takich pokrzywdzonych przez los, ustrój i kobiety bo tylko się ośmieszacie.


Niestety Farmer ma rację. Żeby test na ojcostwo mógł być uznany przez sąd za dowód w sprawie to najpierw matka musiałby się zgodzić z jego wynikiem i musi spełnic odpowiednie warunki (czyli być wykonany w placówce akredytowanej sądowo, a nie jedynie 'medycznie'). Jeśli matka to zakwestionuje (w jakikolwiek sposób) to sąd takiego prywatnego badania nie uznaje. I może zlecić kolejne. Ale nie musi. W zależności czy będą dostępni biegli (z czym jest ogromny problem). Bo sądowi niekoniecznie będzie zależało na tym, aby zlecić badania, co do wykonania i oceny których będzie czekać np 2 lata.

A czasem tak to wygląda.

195

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

Szczerze mówiąc to gdybym była mężczyzną i miała wątpliwości co do własnego ojcostwa to chyba najpierw bym zrobiła test DNA prywatnie iżby zamiast snuć domysły na czymś się oprzeć konkretniejszym niż "wydajemisię". Dla siebie, nie dla sądu. Było nie było chyba to dosyć istotne, czy się dzieciaka spłodziło czy nie. Przynajmniej z tego, co wiem. Jako kobieta wiedzieć na ile to ważne  na 100% nie mogę, u nas jednak z tym jest prościej. Choć, na marginesie marginesów, sprawa o zaprzeczenie macierzyństwa w Polsce była, co najmniej jedna.

Że postępowania sądowe są przewlekłe same z siebie oraz że można je dodatkowo przewlekać z użyciem prawnika to oczywistość.

Posty [ 131 do 195 z 195 ]

Strony Poprzednia 1 2 3

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024