Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 195 ]

66

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Samba napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Niedawno czytałam o jednym badaniu, w którym 60% kobiet singielek deklarowało, że są bardziej szczęsliwe żyjąc w pojedynkę, niż będąc w związku.


No dobra, ale z jaką one perspektywą związku wychodzą gdy ich związki były w jakichś kwestiach niespełnione? Skoro są same, to albo nie znalazły kogoś albo znalazły i było im źle, więc wtedy będą mówić w ankiecie, że było źle.
Można też spytać osoby w związkach i możliwe że większość będzie mówiła, ze lepiej im w związkach a nie samej.

Badanie dotyczylo singielek, nie tylko takich które nikogo nie znalazły  albo znalazły i bylo im źle. Ludzie są sami z różnych powodów, to dotyczy także mężczyzn przecież, nie tylko kobiet. Ludzie nie chcą się wiązać, nie chcą mieć dzieci, wolą robić kariery, zostali porzuceni, owdowieli, partner umarł itp. itd. Powodów jest mnóstwo.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Salomonka napisał/a:

Badanie dotyczylo singielek, nie tylko takich które nikogo nie znalazły  albo znalazły i bylo im źle. Ludzie są sami z różnych powodów, to dotyczy także mężczyzn przecież, nie tylko kobiet. Ludzie nie chcą się wiązać, nie chcą mieć dzieci, wolą robić kariery, zostali porzuceni, owdowieli, partner umarł itp. itd. Powodów jest mnóstwo.

Aż jestem ciekawy tego badania, bo ja nic takiego nie znajduje. Najwyższe % dotyczące szczęścia jakie znalazłem mówiły, że 32% singielek jest szczęśliwa, przy czym za bycie singlem uznano brak partnera romantycznego, a nie brak jakiejkolwiek relacji romantyczno-seksualnej. Czyli układy FWB i niezobowiązujące relacje wpadały w kategorią bycia singlem. Przy czym i tak było zaznaczone, że ludzie w związkach są szczęśliwsi, a kobiety bez względu na stan (singielki czy w związku) deklarują wyższy poziom szczęścia.

68

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Jack Sparrow napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Badanie dotyczylo singielek, nie tylko takich które nikogo nie znalazły  albo znalazły i bylo im źle. Ludzie są sami z różnych powodów, to dotyczy także mężczyzn przecież, nie tylko kobiet. Ludzie nie chcą się wiązać, nie chcą mieć dzieci, wolą robić kariery, zostali porzuceni, owdowieli, partner umarł itp. itd. Powodów jest mnóstwo.

Aż jestem ciekawy tego badania, bo ja nic takiego nie znajduje. Najwyższe % dotyczące szczęścia jakie znalazłem mówiły, że 32% singielek jest szczęśliwa, przy czym za bycie singlem uznano brak partnera romantycznego, a nie brak jakiejkolwiek relacji romantyczno-seksualnej. Czyli układy FWB i niezobowiązujące relacje wpadały w kategorią bycia singlem. Przy czym i tak było zaznaczone, że ludzie w związkach są szczęśliwsi, a kobiety bez względu na stan (singielki czy w związku) deklarują wyższy poziom szczęścia.


Wszędzie znajdziesz podobne wyliczenia, jesli wpiszesz w wyszukiwarkę pytanie; Dlaczego coraz więcej kobiet decyduje się na bycie singielką.
Poczytaj sobie, bo mi się nie chce kopać się z koniem.

69

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Salomonka napisał/a:

Wszędzie znajdziesz podobne wyliczenia, jesli wpiszesz w wyszukiwarkę pytanie; Dlaczego coraz więcej kobiet decyduje się na bycie singielką. Poczytaj sobie, bo mi się nie chce kopać się z koniem.

Ale tu nie chodzi o przyczyny. Chodzi o SKUTKI.

A tego badania, ze niby 60% singielek jest szczęśliwa nigdzie nie widać. Ani żadnych przedruków, ani niczego. Nawet nic blisko. Max co znalazłem to było te 32%. I to tylko jedno jedno takie badanie widziałem - reszta to przekłamane przedruki opierające się na tym badaniu. Cała reszta zgoła odwrotna - że prawie 2x więcej kobiet ma depresję, że osoby niezamężne (bez względu na płeć) są w gorszym zdrowiu i częściej mają depresję i cierpią z powodu samotności,


Wszystko co z najduje ma taki wydżwięk:

https://www.abc.net.au/news/2025-05-07/ … /105177772

70 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2026-02-03 21:52:35)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Jack Sparrow napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Wszędzie znajdziesz podobne wyliczenia, jesli wpiszesz w wyszukiwarkę pytanie; Dlaczego coraz więcej kobiet decyduje się na bycie singielką. Poczytaj sobie, bo mi się nie chce kopać się z koniem.

Ale tu nie chodzi o przyczyny. Chodzi o SKUTKI.

A tego badania, ze niby 60% singielek jest szczęśliwa nigdzie nie widać. Ani żadnych przedruków, ani niczego. Nawet nic blisko. Max co znalazłem to było te 32%. I to tylko jedno jedno takie badanie widziałem - reszta to przekłamane przedruki opierające się na tym badaniu. Cała reszta zgoła odwrotna - że prawie 2x więcej kobiet ma depresję, że osoby niezamężne (bez względu na płeć) są w gorszym zdrowiu i częściej mają depresję i cierpią z powodu samotności,


Wszystko co z najduje ma taki wydżwięk:

https://www.abc.net.au/news/2025-05-07/ … /105177772






Czytam bardzo wiele artykułów i ten o którym wspomniałeś też czytałam, ale on jest dość stary bo chyba z 2017 roku.  Tendencja się zmienia.

Teraz jest tak.

Sex & Relationships
Women are happier being single than desperate men — here’s why: ‘Have more to gain by partnering’

https://nypost.com/2024/11/07/lifestyle … -than-men/

71 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-02-03 21:58:31)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Salomonka napisał/a:

Czytam bardzo wiele artykułów i ten o którym wspomniałeś też czytałam, ale on jest dość stary bo chyba z 2017 roku.

Jest nowy. Specjalnie szukam w czasach już pocovidowych. I wszystko co znajduje ma taki wydźwięk:

https://www.cnbc.com/2025/12/03/study-y … onely.html

albo taki:

https://sciencemediacentre.es/en/unmarr … depression

czy taki:

https://adaa.org/find-help-for/women/depression



To co wrzuciłaś jest właśnie przekłamanym przedrukiem opierającym się na tamtym badaniu z 32%. Bo w tym badaniu padło, że singielki deklarują wyższy poziom zadowolenia niż single, ale w kolejnych przedrukach przemilczane są te trzy aspekty:

1) single są zdefiniowani jako ludzie bez relacji romantycznej - brak wykluczenia niezobowiązujących związków
2) ludzie w związkach romantycznych tak czy siak deklarują wyższy poziom zadowolenia generalnie
3) kobiety tak czy siak, bez względu czy są w związkach czy nie, deklarują wyższy poziom zadowolenia

72

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Jack Sparrow napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Czytam bardzo wiele artykułów i ten o którym wspomniałeś też czytałam, ale on jest dość stary bo chyba z 2017 roku.

Jest nowy. Specjalnie szukam w czasach już pocovidowych. I wszystko co znajduje ma taki wydźwięk:

https://www.cnbc.com/2025/12/03/study-y … onely.html



To co wrzuciłaś jest właśnie przekłamanym przedrukiem opierającym się na tamtym badaniu z 32%. Bo w tym badaniu padło, że singielki deklarują wyższy poziom zadowolenia niż single, ale w kolejnych przedrukach przemilczane są te trzy aspekty:

1) single są zdefiniowani jako ludzie bez relacji romantycznej - brak wykluczenia niezobowiązujących związków
2) ludzie w związkach romantycznych tak czy siak deklarują wyższy poziom zadowolenia generalnie
3) kobiety tak czy siak, bez względu czy są w związkach czy nie, deklarują wyższy poziom zadowolenia

Nie mnie podważać badania robione przez naukowców big_smile

73

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Salomonka napisał/a:

Nie mnie podważać badania robione przez naukowców big_smile

Edytowałem dodając dwa kolejne źródła.


Podważać można, a nawet trzeba. Dlatego prosiłem cię o link do tego badania, że niby 60% singielek jest taka szczęśliwa. Niektóre rzeczy będą logiczne - np skoro 70-80% rozwodów jest inicjowana przez kobiety, to oczywiste będzie, że rozwódki będą zgłaszać  - przynajmniej początkowo - wysoki odsetek zadowolenia i szczęścia.


Ale jednak dane są nieubłagane - to kobiety częściej mają depresję, to kobiety są bardziej narażone trwałą samotnością itd. Faceci ogólnie są mniej szczęśliwi z własnego życia w porównaniu do kobiet, częściej chorują i szybciej umierają. Co jest logiczne, bo też otrzymują najmniej pomocy systemowej, wykonują najcięższe i najbardziej obciążające psychofizycznie prace itd.


A akurat takich historii i miejsc jest bez liku. Więc ja jakoś tego szczęścia singielek to za bardzo nie widzę.

https://www.mentalhealth.org.uk/explore … single-mum

https://thelifeofasinglemom.com/battlin … er-maggio/

74 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2026-02-03 22:19:19)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Jack Sparrow napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Nie mnie podważać badania robione przez naukowców big_smile

Edytowałem dodając dwa kolejne źródła.


Podważać można, a nawet trzeba. Dlatego prosiłem cię o link do tego badania, że niby 60% singielek jest taka szczęśliwa. Niektóre rzeczy będą logiczne - np skoro 70-80% rozwodów jest inicjowana przez kobiety, to oczywiste będzie, że rozwódki będą zgłaszać  - przynajmniej początkowo - wysoki odsetek zadowolenia i szczęścia.


Ale jednak dane są nieubłagane - to kobiety częściej mają depresję, to kobiety są bardziej narażone trwałą samotnością itd. Faceci ogólnie są mniej szczęśliwi z własnego życia w porównaniu do kobiet, częściej chorują i szybciej umierają. Co jest logiczne, bo też otrzymują najmniej pomocy systemowej, wykonują najcięższe i najbardziej obciążające psychofizycznie prace itd.


A akurat takich historii i miejsc jest bez liku. Więc ja jakoś tego szczęścia singielek to za bardzo nie widzę.

https://www.mentalhealth.org.uk/explore … single-mum

https://thelifeofasinglemom.com/battlin … er-maggio/

Ja za to nie widzę za bardzo tych z depresją, trwale samotnych i nieszczęsliwych z tej samotności.

No ale kończmy, bo robi się off top, a argumentów "za" i "przeciw" jest cała masa, można tak bez końca.

75

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

OK, to teraz zobacz jaki jest wydźwięk artykułu, który podlinkowałaś, a zobacz co jest a badaniu, na które się powołuje:


Overall, existing research suggests that there may be gender differences in singles’ well-being and desire for a partner, but some of this work shows mixed results or shows a lack of gender differences in singles’ well-being altogether.

Z kolei to -

University of Toronto psychologists Elaine Hoan and Geoff MacDonald analyzed data from nearly 6,000 single adults from 10 studies and the results are in

Odnosi się do tego badania z 32% o jakim pisałem. I nawet w tym artykule masz, że ogólnie kobiety są szczęśliwsze.


Z tym radzeniem sobie samej to też jest bardzo często pokłosie systemowego wsparcia samotnych matek i programów edukacyjno-rozwojowych skierowanych w stronę kobiet, przy braku równoważnika wobec mężczyzn.

Z kolei fragment o posiadaniu nieruchomości jest dla mnie komiczny, bo to jest konsekwencja rozwodów. Ale to już mówi coś więcej:


n 2024, single women originated $173.3 billion in mortgage debt, while single men originated a much more significant $328.7 billion. In total, sole women originated 600,817 loans, while men originated 949,477. (This is across all primary home purchases in 2024, not just those with conventional 30-year, fixed-rate mortgages.)

https://www.thestreet.com/real-estate/s … a-mortgage

76 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-02-03 22:35:49)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Salomonka napisał/a:

Ja za to nie widzę za bardzo tych z depresją, trwale samotnych i nieszczęsliwych z tej samotności.

No ale kończmy, bo robi się off top, a argumentów "za" i "przeciw" jest cała masa, można tak bez końca.


To jest wątek o epidemii samotnych matek smile


Gdyby problemu nie było, to domy samotnych matek by nie istniały wink a i przecież na tym forum też takich samotnych i/lub z depresją nie brakuje.

A ludzi z deprechą od chuja i jeszcze trochę. I tu faktycznie dominują kobiety. Ciężko się kłócić ze statystykami.

77

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Jack Sparrow napisał/a:

Z kolei fragment o posiadaniu nieruchomości jest dla mnie komiczny, bo to jest konsekwencja rozwodów. Ale to już mówi coś więcej:

rl]

Ja mam nieruchomości które sobie kupiłam sama, bo nie miałam wtedy męża. Córka ma mieszkanie, a jest panną. Przyjaciółka w Polsce buduje dom, a jest już chyba z 10 lat po rozwodzie... Z męzem miała tylko długi, które spłacała chyba jeszcze kilka lat po rozwodzie.
Co ty w ogóle teraz chcesz udowodnić? Są kobiety które zyskają na rozwodzie, ale większość traci i to dużo. To one najczęściej zostają z dziećmi, często bez alimentów i zaczynają od zera.

Faceci mają gorzej? W którym miejscu mają gorszy start? Co ty teraz za bajki z mchu i paproci wypisujesz? Mają dostęp do edukacji, w wielu dziedzinach i zawodach są faworyzowani po dziś dzień. Mają taki sam dostęp do lekarzy jak kobiety.
Kończę z tobą, bo znowu cię ciśnie i szukasz zwady.

78 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-02-03 23:00:26)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Salomonka napisał/a:

Co ty w ogóle teraz chcesz udowodnić?

Nic szczególnego. Widzisz to, co chcesz widzieć, a żadne statystyki tego nie potwierdzają. Nawet nie byłaś w stanie podlinkować mi tego badania o tych rzekomych 60% szczęśliwych singielek. A to co mi podrzuciłaś było w sporej części przekłamane lub nie potwierdzało twojej tezy tak czy siak, bo tam było tylko 32% do 20%. I to też z kilkoma, wspomnianymi już wyżej warunkami.


Mają dostęp do edukacji, w wielu dziedzinach i zawodach są faworyzowani po dziś dzień. Mają taki sam dostęp do lekarzy jak kobiety.


W Polsce to kobiety są wyżej wyedukowane. Ale to też nie w tym rzecz. Chodzi o to, że oprócz ogólnych programów wsparcia finansowego dla przedsiębiorców są też programy dedykowane tylko dla kobiet, a takich samych dla facetów nie ma. Tak jak masz domy samotnej matki, a domów samotnego ojca już brak. Tak samo jak w wielu miejscach zatrudniane są kobiety ze względu na wymogi prawne bez względu na to czy spełniają wymagania, czy nie (bo jest prawny wymóg zatrudnienia xy% kobiet). Kobiety też często-gęsto mają niższe wymagania już na starcie (np testy sprawnościowe) lub specjalną ochronę wynikającą z przepisów BHP.


Z dostępem do lekarzy to też nie wiem skąd ty to wzięłaś. Weź sobie porównaj ilość ginekologów (dostępni bez skierowania) i andrologów (dostępni tylko ze skierowaniem) i jakie są procedury w przypadku leczenia hormonalnego, czy leczenia bólu itp. To jest po prostu kpina.

A z tym faworyzowaniem to mnie ubawiłaś. Szczególnie w tym kontekście:

https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-czy- … b-mezczyzn


Tu nie chodzi o szukanie zwady i wyliczankę kto ma ciężej, tylko to są przyczyny różnicy w deklaracjach dot. szczęścia i tego mitycznego radzenia sobie jako singiel. No trudno przy takim systemowym wsparciu jakie mają kobiety sobie nie radzić i trudno też oczekiwać szczęścia przy takich obciążeniach psychofizycznych jakich doświadczają mężczyźni wykonujący zawody i prace szczególnie niebezpieczne (których jest od metra i jeszcze trochę), a jakich nie wykonują kobiety ze względu na ochronę prawną jaką mają.

-edit- chodzi też o takie rzeczy: https://wiadomosci.onet.pl/wroclaw/sad- … zn/fbf3m1r

U nas takie oferty (lub specjalne zniżki itp) są normalną, regularną praktyką. Bo też automatycznie oznacza mniejszą dostępność dla facetów. A nie ma podobnych ofert dla panów, a przynajmniej ja się nie spotkałem jeszcze. To też jest jedna ze składowych dlaczego deklaracje kobiet co do szczęścia są wyższe niż facetów.

79 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-02-03 22:58:04)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

.

80 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2026-02-03 23:34:00)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

Zapytaj AI ile singielek jest zadowolonych ze swojego życia, to będziesz wiedzial. Ja wszystkiego co czytam nie notuję specjalnie na okazję, że Jack będzie chciał wiedzieć, gdzie to przeczytałam. Możliwe, że to byl jakiś biuletyn.

Ty za to zamieszczasz stare badania, interpretujesz je jak chcesz co ci dużo wcześniej udowodniłam, gdy zamieściłeś niby dane o tym, że jest coraz więcej samotnych kobiet których nikt nie chce, a chodziło w artykule o coś zupełnie innego. Nawet się nie zająknąłeś, że pisałeś po prostu nieprawdę, żeby tylko wyszlo na twoje.

Są domy dla samotnej matki? A dlaczego powstały? Powiem ci; Żeby kobiety uciekające przed przemocowcami znalazły spokój, są miejscem schronienia dla nich i ich dzieci. Co gorsza, zapotrzebowanie na miejsca w takich domach stale rośnie.

W każdym też prawie wątku wyciągasz jak królika z kapelusza nowinę, że mężczyźni umierają  bo nie mają pomocy lekarskiej. Ginekologow jest więcej niż andrologów? Bo kobiety chcą czy nie chcą muszą z nich korzystać, np. w czasie ciąży czy połogu. W innych przypadkach wcale tak łatwo  do ginekologa w Polsce nie można się dostać, też trzeba czekać. Z tego powodu tylko na raka piersi umiera ok. 5 tys.kobiet w Polsce, a 20.00 zostaje okaleczonych. nie licząc schorzeń układu rozrodczego. Mężczyzn na raka prostaty umiera ok 5,5 tys.

I gdzie ty widzisz takie szaleńcze umieranie mężczyzn z powodu braku dostępu do leczenia?

Są programy wykrywające raka prostaty, wystarczy wpisać sobie w necie. Od czasu do czasu są akcje, lekarze dwoją się troją, żeby facetów przebadać.

Dobranoc.

81 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-02-04 00:01:39)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
assassin napisał/a:

Jest to logiczne, gdy nie masz z tymi dzieciakami fizycznego kontaktu na codzień. Analogicznie by było, gdyby dzieciaki zostawały z ojcami.

Czy my aby na pewno odnosimy się do tego samego? wink Bo ja cały czas nawiązuję do tego, co napisałam do wyraźnie sfrustrowanego Rakanstakielia, ale mam wrażenie, że Ty mówisz o czymś innym. To jak w końcu jest?

82

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Salomonka napisał/a:

Zapytaj AI ile singielek jest zadowolonych ze swojego życia, to będziesz wiedzial.

Postawiałaś taką tezę:

Niedawno czytałam o jednym badaniu, w którym 60% kobiet singielek deklarowało, że są bardziej szczęsliwe żyjąc w pojedynkę, niż będąc w związku

Zgodnie z twoją prośbą zapytałem AI i taką dostałem odpowiedź:

> W 2024 roku około 40% mężatek z dziećmi określiło się jako „bardzo szczęśliwe”, w porównaniu do około 22% bezdzietnych singielek.
> Według badania Women's Well-being Survey 2025, mężatki rzadziej odczuwają samotność (ok. 9-11%) niż kobiety żyjące samotnie (ok. 20-23%) oraz częściej doświadczają bliskości fizycznej i poczucia sensu życia




Ty za to zamieszczasz stare badania

Aktualne.


więcej samotnych kobiet których nikt nie chce, a chodziło w artykule o coś zupełnie innego.

Samotnych przybywa. A internet jest zalewany historiami odtrąconych babek, których nikt nie chce. Przynajmniej w odniesieniu do realiów USA. Takich ściep jest dosłownie zatrzęsienie. I jednak zgrywa się to ze wszystkimi statystykami jakie znalazłem na ten temat (samotności singielek).




Są domy dla samotnej matki? A dlaczego powstały? Powiem ci; Żeby kobiety uciekające przed przemocowcami znalazły spokój, są miejscem schronienia dla nich i ich dzieci. Co gorsza, zapotrzebowanie na miejsca w takich domach stale rośnie.


No jak to rośnie? Przecież wyżej twierdziłaś, że samotnych nie przybywa. Ale i tak poszukałem po necie. Faktycznie przybywa. Ale głównie ze względów ekonomicznych. Bo jednak samotne mamy nie radzą sobie finansowo (i to nie jest zarzut - ceny najmów i nieruchomości wyjebało w kosmos w ostatnich latach). Skala przemocy domowej natomiast w Polsce maleje przy rosnącej świadomości problemu u osób szukających pomocy.

Nawiasem nie ma to większego znaczenia. Chodzi o sam fakt, że odpowiednika dla mężczyzn zwyczajnie nie ma. A twierdzenie, że faceci nie doświadczają przemocy domowej lub nie zostają samotnymi rodzicami byłoby kłamstwem. Sam fakt świadomości, że istnieją w razie czego miejsca pomocy dużo daje.


Ginekologow jest więcej niż andrologów?

Jest. I do gina na NFZ skierowania nie musisz, a do androloga już tak. Dostępność prywatna też jest zupełnie inna. O podejściu do leczenia nawet nie wspomnę.


I gdzie ty widzisz takie szaleńcze umieranie mężczyzn z powodu braku dostępu do leczenia?


Średnia wieku, odsetek samobójstw itp. W PL faceci żyją średno o 7-8 lat krócej co stanowi największą różnicę w UE. Co najistotniejsze - wskazuje się tu te same przyczyny, o których pisałem - faceci mają gorszą dostępność usług medycznych i przez wykonywane prace są częściej narażeni na wypadki.

https://www.termedia.pl/mz/Mezczyzni-w- … 0Termedia.

83 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2026-02-04 07:38:43)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Jack Sparrow napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Zapytaj AI ile singielek jest zadowolonych ze swojego życia, to będziesz wiedzial.

Postawiałaś taką tezę:

Niedawno czytałam o jednym badaniu, w którym 60% kobiet singielek deklarowało, że są bardziej szczęsliwe żyjąc w pojedynkę, niż będąc w związku

Zgodnie z twoją prośbą zapytałem AI i taką dostałem odpowiedź:

> W 2024 roku około 40% mężatek z dziećmi określiło się jako „bardzo szczęśliwe”, w porównaniu do około 22% bezdzietnych singielek.
> Według badania Women's Well-being Survey 2025, mężatki rzadziej odczuwają samotność (ok. 9-11%) niż kobiety żyjące samotnie (ok. 20-23%) oraz częściej doświadczają bliskości fizycznej i poczucia sensu życia




Ty za to zamieszczasz stare badania

Aktualne.


więcej samotnych kobiet których nikt nie chce, a chodziło w artykule o coś zupełnie innego.

Samotnych przybywa. A internet jest zalewany historiami odtrąconych babek, których nikt nie chce. Przynajmniej w odniesieniu do realiów USA. Takich ściep jest dosłownie zatrzęsienie. I jednak zgrywa się to ze wszystkimi statystykami jakie znalazłem na ten temat (samotności singielek).




Są domy dla samotnej matki? A dlaczego powstały? Powiem ci; Żeby kobiety uciekające przed przemocowcami znalazły spokój, są miejscem schronienia dla nich i ich dzieci. Co gorsza, zapotrzebowanie na miejsca w takich domach stale rośnie.


No jak to rośnie? Przecież wyżej twierdziłaś, że samotnych nie przybywa. Ale i tak poszukałem po necie. Faktycznie przybywa. Ale głównie ze względów ekonomicznych. Bo jednak samotne mamy nie radzą sobie finansowo (i to nie jest zarzut - ceny najmów i nieruchomości wyjebało w kosmos w ostatnich latach). Skala przemocy domowej natomiast w Polsce maleje przy rosnącej świadomości problemu u osób szukających pomocy.

Nawiasem nie ma to większego znaczenia. Chodzi o sam fakt, że odpowiednika dla mężczyzn zwyczajnie nie ma. A twierdzenie, że faceci nie doświadczają przemocy domowej lub nie zostają samotnymi rodzicami byłoby kłamstwem. Sam fakt świadomości, że istnieją w razie czego miejsca pomocy dużo daje.


Ginekologow jest więcej niż andrologów?

Jest. I do gina na NFZ skierowania nie musisz, a do androloga już tak. Dostępność prywatna też jest zupełnie inna. O podejściu do leczenia nawet nie wspomnę.


I gdzie ty widzisz takie szaleńcze umieranie mężczyzn z powodu braku dostępu do leczenia?


Średnia wieku, odsetek samobójstw itp. W PL faceci żyją średno o 7-8 lat krócej co stanowi największą różnicę w UE. Co najistotniejsze - wskazuje się tu te same przyczyny, o których pisałem - faceci mają gorszą dostępność usług medycznych i przez wykonywane prace są częściej narażeni na wypadki.

https://www.termedia.pl/mz/Mezczyzni-w- … 0Termedia.

To co mi powiedziało moje AI.
"  Szczęście singielkach jest często postrzegane jako wyższe niż w przypadku kobiet w związkach.
86% kobiet twierdzi, że bycie singlem pozwala na lepszy rozwój zawodowy i więcej wolności.
Ponad 60% badanych zadeklarowało, że są bardziej szczęśliwe będąc singielkami niż w parze.

Naukowcy zauważają, że kobiety żyjące w pojedynkę są przeważnie szczęśliwsze od mężczyzn niebędących w związku.

Paul Dolan podkreśla, że presja społeczna na założenie rodziny nie jest istotna dla szczęścia kobiet.

Te wyniki sugerują, że bycie singielką może być korzystne dla zdrowia psychicznego i emocjonalnego kobiet. "


Reszty nawet nie chce mi się komentować, bo to tylko manipulacja aby udowodnić tezę, którą sam sobie postawiłeś, a nie ma ona nic wspólnego z rzeczywistością.

I żeby nie bylo: Nie twierdzę, że w związku nie można być szczęśliwym, bo można i wiele jest szczęsliwych związków. Odnoszę się do tezy ktorą stawiasz, że kobiety samotne to takie których  NIKT NIE CHCE i z tego powodu cierpią na depresję.
Tak jakby samotni faceci których nikt nie chce nie istnieli,  byli szczęsliwi i nie mieli depresji. Zawsze był i będzie jakiś odsetek takich ludzi, ale twierdzenie że wszystkie samotne kobiety to kandydatki do leczenia psychiatrycznego to sam sobie wymyśliłeś i bronisz tej tezy jak Częstochowy, choć jest ona zwyczajnie nieprawdziwa.

84 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-02-04 11:48:48)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Salomonka napisał/a:

To co mi powiedziało moje AI.

Halucynuje, aby dostosować się do twojego światopoglądu. Zacznij samodzielnie szukać informacje i czytać materiały źródłowe, a nie artykuły pod tezy, które choć powołują się na jakieś tam badania, to często mówią coś innego niż w samym badaniu stoi. To samo robi AI - podaje procenty z dupy często, a jak potem chcesz sprawdzić skąd to wziął to nigdzie tego nie ma lub w najlepszym wypadku jest to wyjęte z kontekstu i naciągane.



Reszty nawet nie chce mi się komentować, bo to tylko manipulacja aby udowodnić tezę, którą sam sobie postawiłeś, a nie ma ona nic wspólnego z rzeczywistością.


Ale jakie manipulacje? Faceci żyją krócej? No żyją. BHP szczególnie chroni kobiety? No chroni. Wymogi dla kobiet są niższe w wielu miejscach na te same stanowiska? No są. Facetom trudniej dostać adekwatną pomoc medyczną? No trudniej. To nie są moje wymysły tylko to są problemy wskazywane przez specjalistów od wielu już lat, tak jak w artykule w na tarmedia. Bo w przypadku polski to się robi już problem systemowy, bo zwyczajnie jesteśmy już tak pochorowani i tak wyniszczeni, ze np testy sprawnościowe do służb mundurowych są tylko o włos ponad testami określającymi niepełnosprawność. I zwyczajnie brakuje nam rąk do pracy, a system emerytalny się sypie, bo kobiety na emeryturze są ponad dekadę dłużej od facetów - bo nie dość, że wcześniej osiągają wiek emerytalny, to jeszcze dłużej żyją. A często mają wielokrotnie mniejszy staż pracy.

Tak jakby samotni faceci których nikt nie chce nie istnieli

Ależ oczywiście, ze istnieją. Przecież nie twierdziłem nigdzie inaczej. Jednak filmiki jak podlinkowany w ostatnich latach zalewają internet właśnie z płaczącymi babkami, które chwilę temu świętowały rozwody i puszczalski styl życia, a teraz płaczą, że nie mogą sobie nikogo znaleźć. To nie są setki, to idzie w tysiące. A jak pytałem znajomego w USA jak on to widzi to mi właśnie podesłał taki filmik z tekstem "jest gorzej". Bo to to tylko te, które były i są na tyle głupie, żeby ze swojego prywatnego życia spowiadać się internetom. Realnie jest kilka razy tyle babek, co tak postępują tylko bardziej dyskretnie, bardziej w gronie przyjaciół offline.


Ludzie są istotami społecznymi. Nie jesteśmy stworzeni do życia samotnego. Szczególnie mocniej uspołecznione kobiety. Teza, że 60% singielek jest szczęśliwsza niż kobiety w związkach jest po prostu nieprawdziwą fantazją. Najszczęśliwsi są ludzie w związkach. Ludzie samotni są zagrożeni wykluczeniem społecznym, gorszym zdrowiem, depresją itd. Samotność to jeden z największych czynników ryzyka wszelkich problemów - od zdrowia fizycznego, przez nałogi, finanse, aż po zdrowie psychiczne. Dlatego też od lat są akcje społeczne uświadamiające problem samotności i depresji - w tym u młodych ludzi.

85

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Jack Sparrow napisał/a:
Salomonka napisał/a:

To co mi powiedziało moje AI.

Halucynuje, aby dostosować się do twojego światopoglądu. Zacznij samodzielnie szukać informacje i czytać materiały źródłowe, a nie artykuły pod tezy, które choć powołują się na jakieś tam badania, to często mówią coś innego niż w samym badaniu stoi. To samo robi AI - podaje procenty z dupy często, a jak potem chcesz sprawdzić skąd to wziął to nigdzie tego nie ma lub w najlepszym wypadku jest to wyjęte z kontekstu i naciągane.



Reszty nawet nie chce mi się komentować, bo to tylko manipulacja aby udowodnić tezę, którą sam sobie postawiłeś, a nie ma ona nic wspólnego z rzeczywistością.


Ale jakie manipulacje? Faceci żyją krócej? No żyją. BHP szczególnie chroni kobiety? No chroni. Wymogi dla kobiet są niższe w wielu miejscach na te same stanowiska? No są. Facetom trudniej dostać adekwatną pomoc medyczną? No trudniej. To nie są moje wymysły tylko to są problemy wskazywane przez specjalistów od wielu już lat, tak jak w artykule w na tarmedia. Bo w przypadku polski to się robi już problem systemowy, bo zwyczajnie jesteśmy już tak pochorowani i tak wyniszczeni, ze np testy sprawnościowe do służb mundurowych są tylko o włos ponad testami określającymi niepełnosprawność. I zwyczajnie brakuje nam rąk do pracy, a system emerytalny się sypie, bo kobiety na emeryturze są ponad dekadę dłużej od facetów - bo nie dość, że wcześniej osiągają wiek emerytalny, to jeszcze dłużej żyją. A często mają wielokrotnie mniejszy staż pracy.

Tak jakby samotni faceci których nikt nie chce nie istnieli

Ależ oczywiście, ze istnieją. Przecież nie twierdziłem nigdzie inaczej. Jednak filmiki jak podlinkowany w ostatnich latach zalewają internet właśnie z płaczącymi babkami, które chwilę temu świętowały rozwody i puszczalski styl życia, a teraz płaczą, że nie mogą sobie nikogo znaleźć. To nie są setki, to idzie w tysiące. A jak pytałem znajomego w USA jak on to widzi to mi właśnie podesłał taki filmik z tekstem "jest gorzej". Bo to to tylko te, które były i są na tyle głupie, żeby ze swojego prywatnego życia spowiadać się internetom. Realnie jest kilka razy tyle babek, co tak postępują tylko bardziej dyskretnie, bardziej w gronie przyjaciół offline.


Ludzie są istotami społecznymi. Nie jesteśmy stworzeni do życia samotnego. Szczególnie mocniej uspołecznione kobiety. Teza, że 60% singielek jest szczęśliwsza niż kobiety w związkach jest po prostu nieprawdziwą fantazją. Najszczęśliwsi są ludzie w związkach. Ludzie samotni są zagrożeni wykluczeniem społecznym, gorszym zdrowiem, depresją itd. Samotność to jeden z największych czynników ryzyka wszelkich problemów - od zdrowia fizycznego, przez nałogi, finanse, aż po zdrowie psychiczne. Dlatego też od lat są akcje społeczne uświadamiające problem samotności i depresji - w tym u młodych ludzi.


Halucynacje to masz ty, żeby tylko wyszlo na twoje gotów jesteś kłamać i podważać badania naukowcow, nawet AI wedlug ciebie ma halucynacje big_smile Paradne.

Ja mam dane bardzo nowe, ty posługujesz się starymi sprzed dekady prawie, żeby tylko udowodnić to co chcesz.

Internet zalewany jest głosami inceli którzy nie mogą sobie nikogo znaleźć, to jest problem facetów. Nawet tutaj na forum same szczęśliwce, wszyscy w związkach, ale jakoś tego szczęścia po nich nie widać. Siedzą godzinami na babskim forum i udowadniają argumentami z d....   że kobiety powinny się leczyć psychiatrycznie, skoro chcą być same i nie garną się, żeby tworzyć związki które ich nie będą satysfakcjonowały.

Och, Jack.... Internet zalewany jest płaczem inceli big_smile

86

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

Odnoszę wrażenie, że w tych wszystkich międzypłciowych przepychankach, każdej ze stron chodzi zwykle o pokazanie, jak to jedna płeć ma przerąbane, zaś druga opływa w przywileje. Chodzi chyba tylko o to, aby w ten sposób udowodnić, że jedna czy tam druga jest w jakikolwiek sposób "wyjątkowa", dlatego też zasługuje na to, co najlepsze. Stąd biorą się te niekończące się wojenki i pyskówki, gdzie nic innego się nie znajduje, poza wzajemnymi oskarżeniami, pretensjami i biadoleniem nad swoim losem. To wzajemne przerzucanie się "argumentami" bywa już żałosne.
Wszyscy jesteśmy ludźmi, więc z jakiej racji należy się którejkolwiek ze stron jakikolwiek upust czy ułatwienie? Chyba wyłącznie z przyczyn czysto biologicznych..

Jeśli chodzi o dostęp do usług medycznych, to akurat musiałbym się wyłamać, nie będąc solidarny z własną płcią big_smile. Słysząc i czytając opinie lub wypowiedzi facetów, choćby na temat konieczności badań profilaktycznych, za każdym razem szczęka opadała mi do samej podłogi. Wstyd przed rozebraniem się(!) czy w ogóle świadomością, że można być chorym(sic!) brutalnie uświadomiły mi, dlaczego m.in. żyjemy krócej od kobiet..

87 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-02-04 15:17:02)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Salomonka napisał/a:

Halucynacje to masz ty, żeby tylko wyszlo na twoje gotów jesteś kłamać i podważać badania naukowcow, nawet AI wedlug ciebie ma halucynacje big_smile Paradne.


Jakich naukowców? Przecież nie podesłałaś niczego co potwierdzałoby te 60%. Jedyny link jaki pokazałaś, przywoływał dwa badania - z czego żadne z nich nie zawierało danych sugerujących, ze singielki są szczęśliwsze od kobiet w związkach. Wręcz odwrotnie. Bo to że singielki z określonych kręgów będą szczęśliwsze od singli to jest zrozumiałe. Bo po pierwsze w większości to kobiety inicjują rozwody, a po drugie kobiety co do zasady deklarują większe szczęście. I to nijak nie wyklucza tego, że częściej wpadają w depresję i częściej są zagrożone trwałą samotnością.


Ja mam dane bardzo nowe,

Gdzie? Wszystko co linkowałem to najnowsze, pocovidowe badania. Tu masz kolejne, z 2024 roku i też to samo:

Bardziej samotni czują się single (16 proc.) niż małżonkowie (4 proc.) oraz osoby z lewicowymi poglądami politycznymi (14 proc.) i niepraktykujący (15 proc.).


https://zycie.hellozdrowie.pl/mlodzi-sw … 0proc.)%2C

Specjalnie dla ciebie, z kolejnego, babskiego źródła:

Z jednej strony życie w pojedynkę daje poczucie wolności i niezależności, ale z drugiej – niesie ze sobą pewne ryzyko. Choć wielu singli deklaruje, że czują się szczęśliwi, z czasem samotność może stać się bardziej odczuwalna, szczególnie w starszym wieku. Brak bliskich relacji i wsparcia emocjonalnego może negatywnie wpłynąć na zdrowie psychiczne.

https://www.elle.pl/lifestyle/singloza- … i-w-polsce


Zajebiscie jest być singlem, Szczęscie w chuj:

Aż trzech na dziesięciu badanych odczuwa samotność, co daje wynik aż 30 proc. osób samotnych wśród przedstawicieli tego pokolenia. W analizie amerykańskiej firmy YouGov to właśnie milenialsi są najmocniej dotknięci przez samotność i jej skutki. Ankieta zakończyła się druzgocącymi wnioskami:

    22 proc. millenialsów biorących udział w ankiecie stwierdziło, że nie ma żadnych przyjaciół,
    27 proc. stwierdziło, że "nie ma bliskich przyjaciół",
    30 proc. stwierdziło, że "nie ma najlepszych przyjaciół",
    25 proc. stwierdziło, że nie ma znajomych.

https://www.medonet.pl/psyche,milenials … 81690.html



Internet zalewany jest głosami inceli którzy nie mogą sobie nikogo znaleźć, to jest problem facetów.

Internet to jest obecnie zalewany płaczącymi singielkami, bo składanek takich jak podlinkowałem wcześniej są tysiące. A linkowane arty są autorstwa KOBIET.

88 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-02-04 15:21:51)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
bagienni_k napisał/a:

Odnoszę wrażenie, że w tych wszystkich międzypłciowych przepychankach, każdej ze stron chodzi zwykle o pokazanie, jak to jedna płeć ma przerąbane, zaś druga opływa w przywileje.

Tak interpretują to jedynie osoby pokroju salomonki czy N_o, którzy jakiekolwiek dane biorą personalnie do siebie. I w jednym i w drugim wypadku jest to zupełnie zrozumiałe dlaczego tak jest. Niemniej jednak tu nie ma licytacji i wyliczanki kto ma gorzej - tu jest pokazanie zjawiska, omówienie przyczyn i wskazanie możliwych skutków - tak indywidualnych, jak i demograficzno-społecznych. Najlepiej podejście salomonki widać było w innym wątku. Facet pytał czy to normalne, że jego karmiąca żona (świeży rodzice) bardzo dużo śpi. Wszyscy - spoko, nie ma się co martwić, można najwyżej zapytać lekarza. Salomonka: chcesz nam powiedzieć, że twoja żona jest leniwa? LOL. Ona wszystko odbiera jako atak albo na siebie, albo na kobiety (czyli tez na nią). I jakby biorąc pod uwagę jej doświadczenia - normalne. Ale promocja samotności? No nie. Są pewne granice. Samotność degraduje nam społeczeństwo i nie jest dobra jako zjawisko. Same z tym problemy.



Jeśli chodzi o dostęp do usług medycznych, to akurat musiałbym się wyłamać, nie będąc solidarny z własną płcią big_smile. Słysząc i czytając opinie lub wypowiedzi facetów, choćby na temat konieczności badań profilaktycznych, za każdym razem szczęka opadała mi do samej podłogi. Wstyd przed rozebraniem się(!) czy w ogóle świadomością, że można być chorym(sic!) brutalnie uświadomiły mi, dlaczego m.in. żyjemy krócej od kobiet..


A to już w linkowanym tamedia zostało wskazane dlaczego tak jest. Tam zostało wskazane, że to głównie wina braku programów profilaktycznych o takiej skali i zasięgu jak programy profilaktyczne dla kobiet. Z resztą o tym mówi się od dawna - androlog czy urolog wymagają skierowania - ginekolog nie. A programów edukacyjnych i profilaktycznych od metra w stronę kobiet i tylko od czasu do czasu jest coś dla mężczyzn. Także nie ma ani takiej świadomości, ani przełamania powszechnego tabu. Ja sam nie lubię lekarzy, bo to jak obscenicznie byłem traktowany i jak często to się w pale nie mieści. Dopiero jak zrobiłem się starszy to sytuacja się poprawiła. Ogólnie to jest to na tyle częste zjawisko, że powstał nawet termin "gaslighting medyczny". Osobiście uważam, że kolejnym klockiem jest kwestia wychowania. Bo bycie chorym (a więc słabym) czy próby sięgania po jakąkolwiek pomoc to są "niemęskie". I to jest uniwersalne dla całego świata zachodniego. Nawet na tym forum wielokrotnie to padało. Tak to jest "tak, facet powinien dbać o zdrowie, nie ma w tym nic niemęskiego, a jest nawet bardzo pożądane jak facet potrafi o siebie zadbać", a jak przychodzi co do czego to potem jest "no nie, faceta co to chodził na terapię to bym nie chciała". I koło się zamyka.

Polecam w tym temacie:
https://portal.abczdrowie.pl/30-proc-me … 928065088a

https://www.mzdrowie.pl/fakty/wedlug-an … a-lekarzy/


W tym kontekście wstydu, to z kolei ten artykuł też wiele mówi. I obawiam się, że ze względu na rosnący problem samotnego macierzyństwa, to problem będzie się pogłębiał. Bo też wszystkie możliwe statystyki za tym stojące to potwierdzają.

https://tvn24.pl/zdrowie/powszechna-ale … -st8691128

89 Ostatnio edytowany przez Shinigami (2026-02-04 17:23:57)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Salomonka napisał/a:

Internet zalewany jest głosami inceli którzy nie mogą sobie nikogo znaleźć, to jest problem facetów. Nawet tutaj na forum same szczęśliwce, wszyscy w związkach, ale jakoś tego szczęścia po nich nie widać. Siedzą godzinami na babskim forum i udowadniają argumentami z d....   że kobiety powinny się leczyć psychiatrycznie, skoro chcą być same i nie garną się, żeby tworzyć związki które ich nie będą satysfakcjonowały.

Jak zawsze incele wszystkiemu winni. Niestety ale to nie jest problem tylko mężczyzn ale społeczny dotyczący całego społeczeństwa. Nawet ci incele, ci najgorsi przegrywi też pracują i to nie raz w zawodach bez, których te wszystkie silne i niezależne kobiety nie przeżyłyby tygodnia. Najbardziej wzgardzona i najniższa według kobiet forma życia jaką są incele czy po prostu słabi mężczyzni w większości też są niezbędnym elementem dla funkcjonowania społeczeństwa. Kiedy ktoś mówi, że chce być sam najczęściej ma na myśli, że z jakiegoś powodu nie może być z tym z kim by chciał. A kiedy już się trafi ktoś kto na prawdę z własnej woli jest sam to najczęściej dlatego, że został już zbyt skrzywdzony lub wykorzystany przez innych. Raczej nie istnieje człowiek, który z własnej woli chciałby być sam nie mający jakiejś głębokiej traumy lub uprzedzeń związanych z relacjami z innymi ludźmi.

90

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

Niechciany chłop nie będzie się w internetach żalił, pokazując swoją facjatę (na upartego pewnie coś by się znalazło, ale odosobnione przykłady) bo nikt go za to po plecach klepał nie będzie, ba będzie wprost przeciwnie i jeszcze mu do pieca chętnie dołożą (nie mylić z anonimowymi wpisami na różnych forach). W przypadku kobiet reakcja na takie filmowe lamenty będzie zgoła odwrotna.

91

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

Zatem to wychowanie najwyraźniej odbija się czkawką u wielu facetów, którzy pokonując wstyd czy męską dumę(?), mogliby uratować swoje życie lub zdrowie. Nie będę przytaczał w szczegółach swojej historii, ale w swoim czasie, kiedy już zostałem wyleczony, czytałem historie młodych facetów(czy raczej członków ich rodzin), którzy zapłacili najwyższą cenę za swój ośli upór w trwaniu w swojej dumie.. Człowiek obserwuje patologiczne zmiany w swoim organizmie, ale udaje lub raczej wmawia sobie, że "wszystko przejdzie" lub "przecież nie będę opowiadał obcemu facetowi o takich rzeczach"...
Efekty są, jak widać, tragiczne. Akurat dotyczyło to choroby nowotworowej, typowej dla młodych mężczyzn, której objawów raczej nie da się pomylić z niczym innym..

Odnośnie samotności wśród młodych ludzi, to akurat bardziej zwracałbym uwagę na drugie dno, kryjące się gdzieś tam za twierdzeniem, iż ktoś się czuje szczęśliwy, będąc singlem. Nie ulega wątpliwości, że bycie samemu ma zarówno swoje dobre strony, jak i te złe. Natomiast, w większości wypadków zapewne powodem trwania w stanie "singielstwa" jest niezadowolenie wynikłe z poprzednich doświadczeń z płcią przeciwną. Tutaj akurat bardzo ostrożnie podchodzę zawsze do tych wszystkich narzekań czy hejtu, jaki się wylewa na płeć przeciwną z drugiej strony(niezależnie która strona jest obwiniająca). Im bardziej człowiek "jedzie" po kimś, używając za każdym razem niewybrednych komentarzy, zawiści czy jadu, tym jego opinia jest dla mnie mniej wiarygodna. Może to sugerować osobiste traumy, lecz i tak nie wnosi za dużo do rzeczowej dyskusji. Idąc tym tokiem rozumowania, kiedy się z założenia wini za wszystko drugą stronę, można chociażby z automatu przyjmować, że każde zgłoszenie gwałtu/znęcania się/szantażu jest prawdziwe, co jest oczywistą bzdurą.
Powody, dla których kobieta woli być sama niż z kimś, mogą wynikać z tego, że wśród całego tabunu facetów, żaden jej nie odpowiada(Pod wieloma względami). Niby słusznie, lecz gdyby się przyjrzeć bliżej poszczególnym przypadkom, okazałoby się zapewne, że wiele jest zupełnie absurdalnych..
Osoby, które się tak naprawdę w ogóle nie znają, ale już po pierwszym spotkaniu czy samej rozmowie, rzucają epitetami lub wyrokami o "beznadziejności" takiego kandydata. Im więcej takich opinii, a raczej emocji, jakie z nich płyną, tym ostrożniej podchodzę do takich danych. Zbyt często też używa się wielu określeń, dotyczących charakteru danej osoby: zaborczy, narcyz czy toksyk padają niemal na każdym kroku...
To daje do myślenia..

92

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Jack Sparrow napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Halucynacje to masz ty, żeby tylko wyszlo na twoje gotów jesteś kłamać i podważać badania naukowcow, nawet AI wedlug ciebie ma halucynacje big_smile Paradne.


Jakich naukowców? Przecież nie podesłałaś niczego co potwierdzałoby te 60%. Jedyny link jaki pokazałaś, przywoływał dwa badania - z czego żadne z nich nie zawierało danych sugerujących, ze singielki są szczęśliwsze od kobiet w związkach. Wręcz odwrotnie. Bo to że singielki z określonych kręgów będą szczęśliwsze od singli to jest zrozumiałe. Bo po pierwsze w większości to kobiety inicjują rozwody, a po drugie kobiety co do zasady deklarują większe szczęście. I to nijak nie wyklucza tego, że częściej wpadają w depresję i częściej są zagrożone trwałą samotnością.


Ja mam dane bardzo nowe,

Gdzie? Wszystko co linkowałem to najnowsze, pocovidowe badania. Tu masz kolejne, z 2024 roku i też to samo:

Bardziej samotni czują się single (16 proc.) niż małżonkowie (4 proc.) oraz osoby z lewicowymi poglądami politycznymi (14 proc.) i niepraktykujący (15 proc.).


https://zycie.hellozdrowie.pl/mlodzi-sw … 0proc.)%2C

Specjalnie dla ciebie, z kolejnego, babskiego źródła:

Z jednej strony życie w pojedynkę daje poczucie wolności i niezależności, ale z drugiej – niesie ze sobą pewne ryzyko. Choć wielu singli deklaruje, że czują się szczęśliwi, z czasem samotność może stać się bardziej odczuwalna, szczególnie w starszym wieku. Brak bliskich relacji i wsparcia emocjonalnego może negatywnie wpłynąć na zdrowie psychiczne.

https://www.elle.pl/lifestyle/singloza- … i-w-polsce


Zajebiscie jest być singlem, Szczęscie w chuj:

Aż trzech na dziesięciu badanych odczuwa samotność, co daje wynik aż 30 proc. osób samotnych wśród przedstawicieli tego pokolenia. W analizie amerykańskiej firmy YouGov to właśnie milenialsi są najmocniej dotknięci przez samotność i jej skutki. Ankieta zakończyła się druzgocącymi wnioskami:

    22 proc. millenialsów biorących udział w ankiecie stwierdziło, że nie ma żadnych przyjaciół,
    27 proc. stwierdziło, że "nie ma bliskich przyjaciół",
    30 proc. stwierdziło, że "nie ma najlepszych przyjaciół",
    25 proc. stwierdziło, że nie ma znajomych.

https://www.medonet.pl/psyche,milenials … 81690.html



Internet zalewany jest głosami inceli którzy nie mogą sobie nikogo znaleźć, to jest problem facetów.

Internet to jest obecnie zalewany płaczącymi singielkami, bo składanek takich jak podlinkowałem wcześniej są tysiące. A linkowane arty są autorstwa KOBIET.

To ty napisaleś i od tego wszystko się zaczęlo, bo zwyczajnie skłamałeś podając link do artykułu który niby mial potwierdzać fakt, że kobiety są nieszczęśliwe gdy są samotne i wymagają leczenia psychiatrycznego, a artykuł mówi o czymś zupełnie odwrotnym! Liczyłeś że nikt go nie przeczyta, czy jak? Pasował ci tytuł do twej wydumanej tezy więc bach, wkleiłeś link jako potwierdzenie, tylko czego?

Druga sprawa: Jak to nie podałam żadnych danych? Podałam ci linki, w końcu nawet skierowałam cię do polskiej AI, bo nie wiem czy ty nie rozumiesz po angielsku co jest napisane, więc krótko jak krowie na rowie i.... też źle!   big_smile Bo według ciebie AI ma halucynacje big_smile

Napisałam gdzieś, ze jakieś 60% singielek deklaruje że są szczęśliwe nie będąc w związku: Taka informacja która gdzieś przeczytana utkwiła mi w głowie. Uczepiłeś się tych 60% bo napisałam też, że nie pamiętam dokładnie gdzie to przeczytałam. Wszędzie podkreślałeś, że wymyśliłam sobie te 60%, bo mialeś nadzieję że tego nie znajdę i możesz mnie tym skompromitować (twoja ulubiona metoda manipulacji).

Otóż dziś przekopałam cały zeszłoroczny zbiór biuletynow, które firma prenumeruje dla naszego zespołu. Moi przemili koledzy wpierdzielili ten biuletyn na dno szuflady i wytrzeszczali oczy, gdy dziś wygarnęłam wszystkie i zaczęłam je "porządkować" jak to określiłam, bo wstyd mi było się przyznać że szukam artykułu, żeby pewnemu Jacusiowi z Polski guma w gaciach nie pękła z naprężania się, gdzie ja tę informację przeczytałam.

Otóż jest artykuł dotyczący badania rynku przez angielską firmę  Mintel. Nie pamiętałam, przez jaką firmę było to badanie robione, bo gdybym to pamiętała, znalazłabym to w necie o wiele szybciej i zaspokoiła twoją ciekawośc.
Artykuł jest w języku angielskim, bo choć biuletyn wydawany jest w Niemczech i większość rzeczy jest po niemiecku, to artykuły zagraniczne pisane są po angielsku. Choć w necie artykuł nie jest kompletny, to jednak najważniejsze rzeczy się w nim podaje:

https://www.mintel.com/press-centre/all … 49-of-men/

Zadowolony? Czy znowu swoim zwyczajem stwierdzisz, że badacze tej firmy mają halucynacje, bo ty wiesz lepiej od nich. big_smile

Po trzecie:

Pisaleś i piszesz, że samotne kobiety płaczą w necie jakie to są nieszczęśliwe bo nikt ich nie chce. Przewrotnie odwróciłam kota ogonem i napisalam że w necie pełno listów inceli którzy płaczą, że nikt ich nie chce. O ile w kwestii płaczących kobiet nikt nie pisnął ani slowa, to gdy tylko zaczęło to dotyczyć facetów, od razu pojawiły się oburzone głosy naszych forumowych panów. To też dużo mówi o tym, jak to kobiece forum przestało być kobiece.
I nie jest prawdą, że mężczyźni wstydzą się o tym pisać czy mówić, bo wystarczy właśnie to forum poczytać i listy w stylu : Jestem 40 letnim prawiczkiem i żadna kobieta mnie nie chce (albo podobne).
Oczywiście, że nie jest to regułą, bo wiem że są mężczyźni którzy są samotni z wyboru i dobrze im w tym stanie, podobnie z kobietami. Tylko fakt, jak z uporem maniaka twierdzisz, że internet zalewany jest listami kobiet samotnych, chorujących na depresję, bo chlopa nie mają jest co najmniej nadużyciem, bo tyle samo tam facetów, jeśli nie więcej.

Aha, jeszcze jedno.
Napisałeś, że mężczyźni umierają na raka prostaty bo nie mają dostępu do androloga.

Więc ci odpisalam, że rocznie umiera w Polsce 5.500 mężczyzn na raka prostaty, w tym samym czasie 5.000 kobiet umiera TYLKO NA RAKA PIERSI.  A przecież dochodzą jeszcze rak macicy, jajnika, śmierć połogowa itd, itp. Nie chce mi się szukać już danych ile to jest, ale na pewno w następnych tysiącach.  Skąd więc wytrzasnąłeś, że mężczyźni umierają pokotem z braku leczenia, a tym samym czasie kobiety kwitną i zagarniają calą służbę zdrowia w Polsce dla siebie? Ja zwykle, twoja manipulacja.

Nie uważam, że te 5.500 mężczyzn to mało. To bardzo dużo, podobnie jak umierających kobiet, o wiele za dużo, ale obarczanie kobiet za to zjawisko, to już jest jest zwyczajne świństwo.

To tyle.
Pa!

93 Ostatnio edytowany przez Legat (2026-02-05 09:26:50)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
bagienni_k napisał/a:

Powody, dla których kobieta woli być sama niż z kimś, mogą wynikać z tego, że wśród całego tabunu facetów, żaden jej nie odpowiada

Czyli nie jest sama, bo adoratorzy są. smile Sprzyjają jej społeczne konwenanse, dzięki którym nie robiąc za wiele, ma dostarczoną atencję.
Z drugiej strony (męskiej), to już takie proste nie jest, to facet ma wyjść z inicjatywą, bo inaczej to dooopa, a nie chop.

94

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Salomonka napisał/a:

To ty napisaleś i od tego wszystko się zaczęlo, bo zwyczajnie skłamałeś podając link do artykułu który niby mial potwierdzać fakt, że kobiety są nieszczęśliwe gdy są samotne i wymagają leczenia psychiatrycznego, a artykuł mówi o czymś zupełnie odwrotnym! Liczyłeś że nikt go nie przeczyta, czy jak? Pasował ci tytuł do twej wydumanej tezy więc bach, wkleiłeś link jako potwierdzenie, tylko czego?

Czy uważasz, że nie ma nieszczęśliwych singielek?
Są, a czy to 40, czy 60 % to zależy od badania, kraju, czy grupy wiekowej.

Faktem jest, że ilość singli i singielek systematycznie wzrasta.
Część jest szczęśliwa, część nie.

Salomonka napisał/a:

Druga sprawa: Jak to nie podałam żadnych danych? Podałam ci linki, w końcu nawet skierowałam cię do polskiej AI, bo nie wiem czy ty nie rozumiesz po angielsku co jest napisane, więc krótko jak krowie na rowie i.... też źle!   big_smile Bo według ciebie AI ma halucynacje big_smile

Napisałam gdzieś, ze jakieś 60% singielek deklaruje że są szczęśliwe nie będąc w związku: Taka informacja która gdzieś przeczytana utkwiła mi w głowie. Uczepiłeś się tych 60% bo napisałam też, że nie pamiętam dokładnie gdzie to przeczytałam. Wszędzie podkreślałeś, że wymyśliłam sobie te 60%, bo mialeś nadzieję że tego nie znajdę i możesz mnie tym skompromitować (twoja ulubiona metoda manipulacji).

Otóż dziś przekopałam cały zeszłoroczny zbiór biuletynow, które firma prenumeruje dla naszego zespołu. Moi przemili koledzy wpierdzielili ten biuletyn na dno szuflady i wytrzeszczali oczy, gdy dziś wygarnęłam wszystkie i zaczęłam je "porządkować" jak to określiłam, bo wstyd mi było się przyznać że szukam artykułu, żeby pewnemu Jacusiowi z Polski guma w gaciach nie pękła z naprężania się, gdzie ja tę informację przeczytałam.

Otóż jest artykuł dotyczący badania rynku przez angielską firmę  Mintel. Nie pamiętałam, przez jaką firmę było to badanie robione, bo gdybym to pamiętała, znalazłabym to w necie o wiele szybciej i zaspokoiła twoją ciekawośc.
Artykuł jest w języku angielskim, bo choć biuletyn wydawany jest w Niemczech i większość rzeczy jest po niemiecku, to artykuły zagraniczne pisane są po angielsku. Choć w necie artykuł nie jest kompletny, to jednak najważniejsze rzeczy się w nim podaje:

https://www.mintel.com/press-centre/all … 49-of-men/

Zadowolony? Czy znowu swoim zwyczajem stwierdzisz, że badacze tej firmy mają halucynacje, bo ty wiesz lepiej od nich. big_smile

Aż mi się miło na serduszku zrobiło, że się dla Jacusia tak poświęciłaś.

Salomonka napisał/a:

Po trzecie:

Pisaleś i piszesz, że samotne kobiety płaczą w necie jakie to są nieszczęśliwe bo nikt ich nie chce. Przewrotnie odwróciłam kota ogonem i napisalam że w necie pełno listów inceli którzy płaczą, że nikt ich nie chce. O ile w kwestii płaczących kobiet nikt nie pisnął ani slowa, to gdy tylko zaczęło to dotyczyć facetów, od razu pojawiły się oburzone głosy naszych forumowych panów. To też dużo mówi o tym, jak to kobiece forum przestało być kobiece.
I nie jest prawdą, że mężczyźni wstydzą się o tym pisać czy mówić, bo wystarczy właśnie to forum poczytać i listy w stylu : Jestem 40 letnim prawiczkiem i żadna kobieta mnie nie chce (albo podobne).
Oczywiście, że nie jest to regułą, bo wiem że są mężczyźni którzy są samotni z wyboru i dobrze im w tym stanie, podobnie z kobietami. Tylko fakt, jak z uporem maniaka twierdzisz, że internet zalewany jest listami kobiet samotnych, chorujących na depresję, bo chlopa nie mają jest co najmniej nadużyciem, bo tyle samo tam facetów, jeśli nie więcej.

Aha, jeszcze jedno.
Napisałeś, że mężczyźni umierają na raka prostaty bo nie mają dostępu do androloga.

Więc ci odpisalam, że rocznie umiera w Polsce 5.500 mężczyzn na raka prostaty, w tym samym czasie 5.000 kobiet umiera TYLKO NA RAKA PIERSI.  A przecież dochodzą jeszcze rak macicy, jajnika, śmierć połogowa itd, itp. Nie chce mi się szukać już danych ile to jest, ale na pewno w następnych tysiącach.  Skąd więc wytrzasnąłeś, że mężczyźni umierają pokotem z braku leczenia, a tym samym czasie kobiety kwitną i zagarniają calą służbę zdrowia w Polsce dla siebie? Ja zwykle, twoja manipulacja.

Nie uważam, że te 5.500 mężczyzn to mało. To bardzo dużo, podobnie jak umierających kobiet, o wiele za dużo, ale obarczanie kobiet za to zjawisko, to już jest jest zwyczajne świństwo.

To tyle.
Pa!

W necie jest dużo wpisów od femcelek, które płaczą, że ich nikt nie chce. I 30 letnie dziewice już nie dziwią (popyt na męskich eskortów się zwiększa).

A co do prostaty - opieka zdrowotna w Polsce pod tym kątem leży i kwiczy.
I może to zabrzmi dziwnie, ale kobiety w Polsce w przypadku chorób kobiecych mają dużo lepszą opiekę niż mężczyźni w przypadku chorób męskich.

95

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Farmer napisał/a:

W necie jest dużo wpisów od femcelek, które płaczą, że ich nikt nie chce. I 30 letnie dziewice już nie dziwią (popyt na męskich eskortów się zwiększa).

Femcelki to niezbyt dobre określenie. Mają być one zapewne damskim odpowiednikiem inceli. I tu pojawia się zasadnicza kwestia. Incel tkwi w "mimowolnym celibacie". Ten 30 letni prawiczek jest nim bo nie może znaleźć żadnej partnerki mimo iż bardzo by chciał. Kobieta na psktryknięcie palcami miałaby kolejkę chętnych. 30 letnia dziewica może istnieć tylko jeśli jest skrajnie nieatrakcyjna ale to już musiałby być poziom wręcz z horroru. Lub z własnej woli, na przykład jeśli byłaby bardzo religijna. Na prawdę są jakieś kobiety korzystające z płatnych usług stricte seksualnych poza jakimiś rzadkimi przypadkami typu niepełnosprawność? Usługi typu wielokrotnie tu omawiany masaż to co innego i tam wiem, że jest całkiem sporo kobiet korzystających.

96 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-02-05 16:55:13)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

Teraz dopiero zauważyłam ten wpis, dlatego do niego wracam:

Shinigami napisał/a:
Priscilla napisał/a:

O niczym nie zapomniałam. Nikt nie twierdzi, że nie istnieją ojcowie skrzywdzeni przez system albo byłe partnerki. Istnieją. Tyle że wciąż jest to jakiś relatywnie niewielki procent całości, a przykłady w typie "z programu", "u znajomego” czy nawet "z własnego doświadczenia" nie tłumaczą zjawiska jako całości.
Jeśli pytanie brzmi, skąd bierze się tak dużo samotnych matek, to w gruncie rzeczy pojedyncze sytuacje nie pomniejszają skali tego zjawiska. O przyczynach zjawisk społecznych mówią trendy i statystyki, a te pokazują, że po rozstaniach to częściej mężczyźni wycofują się z codziennej odpowiedzialności rodzicielskiej. Jednym słowem, wyjątki są ważne, ale nie unieważniają reguły.

Zawsze się zastanawiam skąd się biorą te statystyki skoro są w większości sprzeczne z tym co widuję na żywo. Czy moje otoczenie na prawdę jest aż tak dziwne? Czy to tylko przekonania powstające na skutek treści słuchanych i czytanych z zewnątrz?

Przypomnij mi, Shini, jakie otoczenie, jeśli cały czas twierdzisz, że nie masz ani przyjaciół, ani nawet znajomych i zamyka się ono raptem w kilku osobach?
Pomijam przy tym, że niczyje otoczenie nie może stanowić wyznacznika, który można przełożyć na całą populację. 

Równocześnie warto wziąć pod uwagę, że gro ludzi, myślę, że Ty jak najbardziej możesz być w tym gronie, filtruje docierające do nich informacje, skupiając uwagę na tym, na co z jakiegoś powodu jest ona wyczulona. Jeśli więc dla kogoś wygodniej jest "nie wiedzieć", to tak sobie to wszystko przefiltruje, żeby pasowało mu do jego narracji.

Farmer napisał/a:

W necie jest dużo wpisów od femcelek, które płaczą, że ich nikt nie chce. I 30 letnie dziewice już nie dziwią (popyt na męskich eskortów się zwiększa).

No patrz, a netkobiecy incele żalą się na wielką niesprawiedliwość, twierdząc, że rzekomo wystarczy być kobietą, żeby mieć łatwy seks i związek wink

97

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Shinigami napisał/a:
Farmer napisał/a:

W necie jest dużo wpisów od femcelek, które płaczą, że ich nikt nie chce. I 30 letnie dziewice już nie dziwią (popyt na męskich eskortów się zwiększa).

Femcelki to niezbyt dobre określenie. Mają być one zapewne damskim odpowiednikiem inceli. I tu pojawia się zasadnicza kwestia. Incel tkwi w "mimowolnym celibacie". Ten 30 letni prawiczek jest nim bo nie może znaleźć żadnej partnerki mimo iż bardzo by chciał. Kobieta na psktryknięcie palcami miałaby kolejkę chętnych. 30 letnia dziewica może istnieć tylko jeśli jest skrajnie nieatrakcyjna ale to już musiałby być poziom wręcz z horroru. Lub z własnej woli, na przykład jeśli byłaby bardzo religijna. Na prawdę są jakieś kobiety korzystające z płatnych usług stricte seksualnych poza jakimiś rzadkimi przypadkami typu niepełnosprawność? Usługi typu wielokrotnie tu omawiany masaż to co innego i tam wiem, że jest całkiem sporo kobiet korzystających.

Przecież incel to też może zakręcić się za jakąś nieatrakcyjną (ale to już musiałby być poziom wręcz z horrorup), albo wziąć profesjonalistkę.

Tak, femcelki istnieją. Czy to wygląd, choroba, zachowanie, przyczyny ekonomiczne. One mają takie same problemy (przyczyny problemów) jak mężczyźni.
A służenie za materac dla mężczyzny nie jest szczytem ich marzeń.

I usługi towarzyskie dla kobiet istnieją.
Czytałem ostatnio wywiad z takim żigolakiem. Zdarza mu się rozdziewiczać 30-latki i to ponoć ładne, ale niepewne siebie, zaganiane, mające problemy z interakcją międzyludzką itp.

Faceci nie są jedynymi, którzy cierpią.

98

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Priscilla napisał/a:
Farmer napisał/a:

W necie jest dużo wpisów od femcelek, które płaczą, że ich nikt nie chce. I 30 letnie dziewice już nie dziwią (popyt na męskich eskortów się zwiększa).

No patrz, a netkobiecy incele żalą się na wielką niesprawiedliwość, twierdząc, że rzekomo wystarczy być kobietą, żeby mieć łatwy seks i związek wink

Mają łatwiej, ale to nie znaczy że łatwo.

Łatwy sex, tak.
Łatwy związek, nie.

99 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-02-05 18:43:25)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Salomonka napisał/a:

Zadowolony?

Artykuł z 2017 roku. A niby to ja powołuję się na stare i nieaktualne big_smile

I nijak ten art nie wnosi nic ponad to, co napisałem. Bo tam nie ma ani słowem o tym, że singlielki są szczęśliwsze od kobiet w związkach. Jest tylko to, że singielki są szczęśliwsze od singli. Co jest spójne ze wszystkimi danymi odkąd się bada to zjawisko (co ciekawe - wszyscy są zgodni co do przyczyn, o których już pisałem). Przy czym co warto podkreślić - tam nie ma mowy o szczęściu jako całości życia. Tylko czy są zadowoleni ze swojego obecnego stanu matrymonialnego.

I jednocześnie, z tego samego badania:

Over one in three (38%) singles worry about being alone, with this sentiment rising among young singletons; 54% of single 18-24s worry about being alone.

I to też jest dobre:

Mintel research also highlights that for many people being in a relationship remains a symbol of maturity. Indeed, 54% of singles say they are not where they are expected to be in life at their age, and 25% think their peers are more grown up than they are.

A to jeszcze lepsze:

Finally, it seems that those in relationships or who are married are more confident doing solo activities than singletons. While 73% of those in relationships say they feel somewhat or very confident going to the cinema or theatre on their own, this falls to just 68% of singles. Additionally, 61% of attached Brits say they are confident eating out in a restaurant alone, compared to 56% of singles.


Także nie specjalnie chyba to czytałaś. Ale ja tam się uśmiałem czytając to. Dzięki big_smile

100

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Priscilla napisał/a:

No patrz, a netkobiecy incele żalą się na wielką niesprawiedliwość, twierdząc, że rzekomo wystarczy być kobietą, żeby mieć łatwy seks i związek wink


Jak to napisał farmer - łatwy seks, a łatwy związek to co innego.

Poza tym to nie licytacja. Tu chodzi o przyczyny i skutki.

Skutki są takie, że faceci częściej popełniają samobójstwo, a kobiety częściej mają depresję. I ogólnie, szczególnie u kobiet jest tu duża rozbieżność grupy. Najprawdopodobniej jest to związane z czasem bycia singielką. Kobiety inicjują 70-80% rozwodów więc logiczne jest, że początkowo będą deklarować duże szczęście, ale jednocześnie mogą to zdanie bardzo szybko zmieniać wraz z upływem czasu.

Samotność nie służy nikomu. I pierdolenie, jak to singlom dobrze jest pierdoleniem. Statystyki depresji nie kłamią.

101

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Jack Sparrow napisał/a:

Jak to napisał farmer - łatwy seks, a łatwy związek to co innego.

Oczywiście, że to nie to samo. Ja po prostu zwracam uwagę, że to właśnie incele jakże często pomiędzy seksem i związkiem stawiają znak równości twierdząc, że kobietom jest łatwo z samego faktu bycia kobietą, zupełnie nie biorąc przy tym pod uwagę, że jeśli ktoś chce związku, to łatwy seks nie jest tym, za czym tęskni, a nawet czym jest w ogóle zainteresowany.

102

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

Nikomu nie jest łatwo, ani kobietom, ani mężczyznom. Poza tym, jeśli coś przychodzi zbyt łatwo, to zazwyczaj nie szanuje się tego. Łatwo przyszło, łatwo poszło.

103

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Jack Sparrow napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Zadowolony?

Artykuł z 2017 roku. A niby to ja powołuję się na stare i nieaktualne big_smile

I nijak ten art nie wnosi nic ponad to, co napisałem. Bo tam nie ma ani słowem o tym, że singlielki są szczęśliwsze od kobiet w związkach. Jest tylko to, że singielki są szczęśliwsze od singli. Co jest spójne ze wszystkimi danymi odkąd się bada to zjawisko (co ciekawe - wszyscy są zgodni co do przyczyn, o których już pisałem). Przy czym co warto podkreślić - tam nie ma mowy o szczęściu jako całości życia. Tylko czy są zadowoleni ze swojego obecnego stanu matrymonialnego.

I jednocześnie, z tego samego badania:

Over one in three (38%) singles worry about being alone, with this sentiment rising among young singletons; 54% of single 18-24s worry about being alone.

I to też jest dobre:

Mintel research also highlights that for many people being in a relationship remains a symbol of maturity. Indeed, 54% of singles say they are not where they are expected to be in life at their age, and 25% think their peers are more grown up than they are.

A to jeszcze lepsze:

Finally, it seems that those in relationships or who are married are more confident doing solo activities than singletons. While 73% of those in relationships say they feel somewhat or very confident going to the cinema or theatre on their own, this falls to just 68% of singles. Additionally, 61% of attached Brits say they are confident eating out in a restaurant alone, compared to 56% of singles.


Także nie specjalnie chyba to czytałaś. Ale ja tam się uśmiałem czytając to. Dzięki big_smile

Ty dalej nie odróżnisz czasu gdy nastąpiło badanie, a czasu gdy jakiś dziennikarz postanowił go wykorzystać do swojego artykułu, jesteś jednak tępy. Sam podajesz badanie z 2017 roku w artykule napisanym wiele lat później i cieszysz się jak głupi z bateryjki, że masz nowe badania big_smile

Poza tym znowu kłamiesz, bo sam tytuł tego badania które przedstawiłam ci, to w przetłumaczeniu:

Wszystkie samotne kobiety: 61% kobiet w Wielkiej Brytanii jest szczęśliwych z bycia singielkami, w porównaniu do 49% mężczyzn

Przedstawiłam ci toinformację którą przeczytalam w zeszlym roku i nie miałam innego zamiaru, niż tylko podać suchy fakat, że coś takiego gdzieś mi się przewinęło.

Ty jak zwykle manipulujesz, naciągasz fakty aby tylko wyszło na twoje, posuwasz się nawet do kłamstw, a to już raczej jest śmieszne tylko dla ciebie. 

Nie dyskutuję z tobą o tym, czy to dobrze czy źle że coraz więcej ludzi jest samotnych, bo kto chce i się stara to parę dla siebie znajdzie.

Tylko ci którym się nie chce nic z sobą zrobić zostają sami i twierdzą, że to kobiety powinny obniżyć poziom, aby się do nich dopasować.

Samotność ludzi którzy chcą sobie kogoś znaleźć na pewno jest nie do pozazdroszczenia, ale nastały czasy, gdy część ludzi chce być samotnymi, to ich wybór. Zwłaszcza sporo kobiet czyje się szczęśliwa bez związku i ja się nie dziwię szczerze mówiąc.

104

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

Myślę, że społeczeństwo jest tak zorganizowane, że wielu toksycznym harpiom po prostu się opłaca zostać samotnimi matkami.

Zostawią ojca dzieci, ale nie szkodzi, byleby płacił alimenty.

Jak złapią nowego, to mają już dwa źródła utrzymania.

Jak nie, to mają "moralną przewagę" i mniejsze lub większe powszechne współczucie, bo ojej samotna matka, na pewno jej ciężko.

I tak się kręci.

105

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
KSandraK napisał/a:

Myślę, że społeczeństwo jest tak zorganizowane, że wielu toksycznym harpiom po prostu się opłaca zostać samotnimi matkami.

Zostawią ojca dzieci, ale nie szkodzi, byleby płacił alimenty.

Jak złapią nowego, to mają już dwa źródła utrzymania.

Jak nie, to mają "moralną przewagę" i mniejsze lub większe powszechne współczucie, bo ojej samotna matka, na pewno jej ciężko.

I tak się kręci.

Ja nie dostaje alimentow na corke ,a myślę,ze powinnam,ale i tak na zasilkach radze sobie calkiem świetnie, wiec te alimenty to mam gdzieś, corka za kilka lat i tak pelnoletnia

106

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

Czy córka od 1 dnia pełnoletniości będzie na zasiłkach?

107

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Farmer napisał/a:

Przecież incel to też może zakręcić się za jakąś nieatrakcyjną (ale to już musiałby być poziom wręcz z horrorup), albo wziąć profesjonalistkę.

Tak, femcelki istnieją. Czy to wygląd, choroba, zachowanie, przyczyny ekonomiczne. One mają takie same problemy (przyczyny problemów) jak mężczyźni.
A służenie za materac dla mężczyzny nie jest szczytem ich marzeń.

I usługi towarzyskie dla kobiet istnieją.
Czytałem ostatnio wywiad z takim żigolakiem. Zdarza mu się rozdziewiczać 30-latki i to ponoć ładne, ale niepewne siebie, zaganiane, mające problemy z interakcją międzyludzką itp.

Faceci nie są jedynymi, którzy cierpią.

Nie zgodzę się z tym by incel i femcelka byli traktowani tak samo. Incel nie może się "zakręcić" bo tego nie potrafi albo ma zbyt duże blokady psychiczne. Femcelka z kolei nie musi tego robić. Na tym właśnie polega cały problem, incel dosłownie nie istnieje dla żadnej kobiety jako mężczyzna czy tym bardziej potencjalny partner. Może za to być obiektem drwin czy wręcz nienawiści co widać nawet tu. W drugą stronę jeszcze nigdy nie widziałem by ktokolwiek traktował negatywnie femcelkę o ile faktycznie przyjmujemy, że takie istnieją.

Ciekawe napisane z tym materacem. Wątpię by jakiś facet pomyślał o sobie w ten sposób, że jest materacem dla kobiety. Tu grę wchodzi różne postrzeganie pojęcia samotności przez mężczyzn i kobiety. Dla mężczyzny samotność często oznacza, że dosłownie nie ma nawet z kim pogadać. Dla kobiet to zwykle oznacza, że nie może być w relacji z tym z kim by chciała. Może to właśnie z tego wynika. Dla mężczyzny cokolwiek będzie lepsze niż nic, niż całkowita pustka.

30 latki, na dodatek ładne ale korzystające z płatnych usług bo są niepewne siebie czy mają problemy w relacjach międzyludzkich. A kiedy ja pisałem o masażu , że jest łatwiejszy do ogarnięcia niż znalezienie partnerki do związku dla faceta z podobnym zestawem cech to już było traktowane jak absurd. Na logikę skorzystanie z takiej usługi powinno być jeszcze trudniejsze niż stworzenie relacji dla kogoś nieśmiałego, a tu się okazuje, że jest na odwrót. Szczerze mówiąc zaskoczyłeś mnie tą informacją, będę musiał zgłębić ten temat.

Oczywiście, że nie są jednymi, którzy cierpią. Cierpienie jest wpisane w naturę człowieka niezależnie od płci.

108

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Shinigami napisał/a:

Nie zgodzę się z tym by incel i femcelka byli traktowani tak samo. Incel nie może się "zakręcić" bo tego nie potrafi albo ma zbyt duże blokady psychiczne. Femcelka z kolei nie musi tego robić. Na tym właśnie polega cały problem, incel dosłownie nie istnieje dla żadnej kobiety jako mężczyzna czy tym bardziej potencjalny partner. Może za to być obiektem drwin czy wręcz nienawiści co widać nawet tu. W drugą stronę jeszcze nigdy nie widziałem by ktokolwiek traktował negatywnie femcelkę o ile faktycznie przyjmujemy, że takie istnieją.

Ciekawe napisane z tym materacem. Wątpię by jakiś facet pomyślał o sobie w ten sposób, że jest materacem dla kobiety. Tu grę wchodzi różne postrzeganie pojęcia samotności przez mężczyzn i kobiety. Dla mężczyzny samotność często oznacza, że dosłownie nie ma nawet z kim pogadać. Dla kobiet to zwykle oznacza, że nie może być w relacji z tym z kim by chciała. Może to właśnie z tego wynika. Dla mężczyzny cokolwiek będzie lepsze niż nic, niż całkowita pustka.

30 latki, na dodatek ładne ale korzystające z płatnych usług bo są niepewne siebie czy mają problemy w relacjach międzyludzkich. A kiedy ja pisałem o masażu , że jest łatwiejszy do ogarnięcia niż znalezienie partnerki do związku dla faceta z podobnym zestawem cech to już było traktowane jak absurd. Na logikę skorzystanie z takiej usługi powinno być jeszcze trudniejsze niż stworzenie relacji dla kogoś nieśmiałego, a tu się okazuje, że jest na odwrót. Szczerze mówiąc zaskoczyłeś mnie tą informacją, będę musiał zgłębić ten temat.

Oczywiście, że nie są jednymi, którzy cierpią. Cierpienie jest wpisane w naturę człowieka niezależnie od płci.

Femcelki też często nie potrafią się"zakręcić".
Jako kobiety mają łatwiej i tu się zgadzamy, ale pewnie znasz kobiety, od których nic byś nie chciał.

W przypadku mężczyzn odpowiednikiem "materaca" jest "dawca nasienia" lub "bankomat" w związku. Traktowanie człowieka jako przedmiotu jest upadlające.

Kobiety i mężczyźni mają inne priorytety. Kobieta nie osiągnie sukcesu jeśli będzie jedynie materacem.

Z tego co wiem, jesteś na wykopie.
Poczytaj tam wyznania kobiet/dziewczyn. Niektóre dopiero po 30-tce zaczynają jakiekolwiek kontakty w mężczyznami.

Ty widzisz tylko te krzykliwe, często toksyczne, a jest cała masa kobiet wiodących samotne, smutne życie. I są bardzo sfrustrowane (podobnie jak incele), bo też się starały o zainteresowanie płci przeciwnej, ale nic nie wyszło.

109

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Farmer napisał/a:

Femcelki też często nie potrafią się"zakręcić". Jako kobiety mają łatwiej i tu się zgadzamy, ale pewnie znasz kobiety, od których nic byś nie chciał.

W przypadku mężczyzn odpowiednikiem "materaca" jest "dawca nasienia" lub "bankomat" w związku. Traktowanie człowieka jako przedmiotu jest upadlające.

Kobiety i mężczyźni mają inne priorytety. Kobieta nie osiągnie sukcesu jeśli będzie jedynie materacem.

Z tego co wiem, jesteś na wykopie.
Poczytaj tam wyznania kobiet/dziewczyn. Niektóre dopiero po 30-tce zaczynają jakiekolwiek kontakty w mężczyznami.

Ty widzisz tylko te krzykliwe, często toksyczne, a jest cała masa kobiet wiodących samotne, smutne życie. I są bardzo sfrustrowane (podobnie jak incele), bo też się starały o zainteresowanie płci przeciwnej, ale nic nie wyszło.

Znam, a co jest najciekawsze one nigdy nie miały problemu ze znalezieniem partnera. Są zajęte już od czasów szkolnych, a teraz już po ślubie i mają dzieci. W ogóle nie znam żadnej kobiety, która narzekała by na brak zainteresowania.

Facet jeśli ma chociaż seks to już nie jest aż taka zła sytuacja. A raczej powinienem napisać, że wtedy bycie traktowanym przedmiotowo nie przeszkadzałoby aż tak bardzo. Najgorzej ma ten bankomat, który często nie ma też seksu.

A czy nie właśnie w ten sposób całkiem sporo "kobiet sukcesu" osiągnęło ten sukces? Różne modelki, aktorki, dziennikarki itp zaczynały swoją karierę od bycia takim materacem dla wpływowych, starych dziadów. Po co jeździły do Dubaju jeśli nie w celu osiągnięcia "sukcesu"?

Założyłeś, że jestem na Wykopie bo piszę o incelach? Nie jestem i nigdy tam nie byłem ale chyba tam wejdę i poszukam tych wyznań.

Serio chciałbym spotkać choć jedną taką kobietę. Nawet z czystej ciekawości jak wygląda taka femcelka. I nie mam teraz na myśli tylko wyglądu fizycznego tylko ogóle co to by była za osoba. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Skoro po obu stronach są osoby tak do siebie podobne i stanowiące potencjalne rozwiązanie swoich problemów to dlaczego te osoby nie dobierają się ze sobą w pary? Nie mogą się odnaleźć bo jedni i drudzy siedzą w piwnicy czy aż tak bardzo się sobie nie podobają, że nawet mimo tej całej samotności wolą dalej być sami?

110

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Shinigami napisał/a:
Farmer napisał/a:

Femcelki też często nie potrafią się"zakręcić". Jako kobiety mają łatwiej i tu się zgadzamy, ale pewnie znasz kobiety, od których nic byś nie chciał.

W przypadku mężczyzn odpowiednikiem "materaca" jest "dawca nasienia" lub "bankomat" w związku. Traktowanie człowieka jako przedmiotu jest upadlające.

Kobiety i mężczyźni mają inne priorytety. Kobieta nie osiągnie sukcesu jeśli będzie jedynie materacem.

Z tego co wiem, jesteś na wykopie.
Poczytaj tam wyznania kobiet/dziewczyn. Niektóre dopiero po 30-tce zaczynają jakiekolwiek kontakty w mężczyznami.

Ty widzisz tylko te krzykliwe, często toksyczne, a jest cała masa kobiet wiodących samotne, smutne życie. I są bardzo sfrustrowane (podobnie jak incele), bo też się starały o zainteresowanie płci przeciwnej, ale nic nie wyszło.

Znam, a co jest najciekawsze one nigdy nie miały problemu ze znalezieniem partnera. Są zajęte już od czasów szkolnych, a teraz już po ślubie i mają dzieci. W ogóle nie znam żadnej kobiety, która narzekała by na brak zainteresowania.

Facet jeśli ma chociaż seks to już nie jest aż taka zła sytuacja. A raczej powinienem napisać, że wtedy bycie traktowanym przedmiotowo nie przeszkadzałoby aż tak bardzo. Najgorzej ma ten bankomat, który często nie ma też seksu.

A czy nie właśnie w ten sposób całkiem sporo "kobiet sukcesu" osiągnęło ten sukces? Różne modelki, aktorki, dziennikarki itp zaczynały swoją karierę od bycia takim materacem dla wpływowych, starych dziadów. Po co jeździły do Dubaju jeśli nie w celu osiągnięcia "sukcesu"?

Założyłeś, że jestem na Wykopie bo piszę o incelach? Nie jestem i nigdy tam nie byłem ale chyba tam wejdę i poszukam tych wyznań.

Serio chciałbym spotkać choć jedną taką kobietę. Nawet z czystej ciekawości jak wygląda taka femcelka. I nie mam teraz na myśli tylko wyglądu fizycznego tylko ogóle co to by była za osoba. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Skoro po obu stronach są osoby tak do siebie podobne i stanowiące potencjalne rozwiązanie swoich problemów to dlaczego te osoby nie dobierają się ze sobą w pary? Nie mogą się odnaleźć bo jedni i drudzy siedzą w piwnicy czy aż tak bardzo się sobie nie podobają, że nawet mimo tej całej samotności wolą dalej być sami?

Ja mam brak zainteresowania no tyle,że ja praktycznie z domu nie wychodzę prawie, więc się nie dziwie,skoro nikt mnie nie widzi  big_smile

111

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Shinigami napisał/a:

Serio chciałbym spotkać choć jedną taką kobietę. Nawet z czystej ciekawości jak wygląda taka femcelka. I nie mam teraz na myśli tylko wyglądu fizycznego tylko ogóle co to by była za osoba. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Skoro po obu stronach są osoby tak do siebie podobne i stanowiące potencjalne rozwiązanie swoich problemów to dlaczego te osoby nie dobierają się ze sobą w pary? Nie mogą się odnaleźć bo jedni i drudzy siedzą w piwnicy czy aż tak bardzo się sobie nie podobają, że nawet mimo tej całej samotności wolą dalej być sami?

poczytaj na reddicie, są tagi femcelek
na wykopie są damskie przegrywy


A takie osoby po prostu się nie widzą i siedzą w piwnicy.
Nieraz poznają się w grach online, w grupkach układających puzzle, czy innych nerdowskich zajawkach.

112 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-02-07 02:21:35)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Shinigami napisał/a:

Nie zgodzę się z tym by incel i femcelka byli traktowani tak samo. Incel nie może się "zakręcić" bo tego nie potrafi albo ma zbyt duże blokady psychiczne. Femcelka z kolei nie musi tego robić. Na tym właśnie polega cały problem, incel dosłownie nie istnieje dla żadnej kobiety jako mężczyzna czy tym bardziej potencjalny partner. Może za to być obiektem drwin czy wręcz nienawiści co widać nawet tu. W drugą stronę jeszcze nigdy nie widziałem by ktokolwiek traktował negatywnie femcelkę o ile faktycznie przyjmujemy, że takie istnieją.

Ciekawe napisane z tym materacem. Wątpię by jakiś facet pomyślał o sobie w ten sposób, że jest materacem dla kobiety. Tu grę wchodzi różne postrzeganie pojęcia samotności przez mężczyzn i kobiety. Dla mężczyzny samotność często oznacza, że dosłownie nie ma nawet z kim pogadać. Dla kobiet to zwykle oznacza, że nie może być w relacji z tym z kim by chciała. Może to właśnie z tego wynika. Dla mężczyzny cokolwiek będzie lepsze niż nic, niż całkowita pustka.

Jednym z głównych problemów w Twoim rozumowaniu jest to, że oceniasz cały świat przez pryzmat własnych doświadczeń i własnego podwórka. Jeśli czegoś sam nie widziałeś albo nie przeżyłeś Ty czy ktoś z Twojego otoczenia, to automatycznie uznajesz, że to nie istnieje, a to jest błąd poznawczy, nie argument.
To, że Ty nie spotkałeś się z negatywnym traktowaniem kobiet samotnych czy odrzuconych, absolutnie nie znaczy, że tego nie ma. Tak samo jak to, że część mężczyzn czuje się "niewidzialna”, nie oznacza, że każda kobieta ma lekko i wystarczy jej, że istnieje.

Generalizujesz całe płcie i przypisujesz im jedną narrację: mężczyźni mają absolutną pustkę, kobiety mają zawsze wybór. Świat tak NIE nie działa. Są mężczyźni z ogromnym wsparciem i relacjami oraz kobiety kompletnie wykluczone społecznie. I odwrotnie. To nie jest kwestia biologii, tylko konkretnych ludzi, ich kompetencji społecznych, środowiska, zdrowia psychicznego i masy innych czynników.

Ogólnie problem z myśleniem w kategoriach "incel vs femcel” polega też na tym, że sprowadza wszystko do rywalizacji o to, kto ma gorzej, a to przecież donikąd nie prowadzi i niczego realnie nie zmienia. Zamiast szukać rozwiązań, utrwala poczucie krzywdy i buduje narrację: "świat jest przeciwko mnie, więc nic nie mogę zrobić”. To jest wygodne, ale odbiera sprawczość.

113

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Salomonka napisał/a:

Poza tym znowu kłamiesz, bo sam tytuł tego badania które przedstawiłam ci, to w przetłumaczeniu:

Wszystkie samotne kobiety: 61% kobiet w Wielkiej Brytanii jest szczęśliwych z bycia singielkami, w porównaniu do 49% mężczyzn

Czyli przeczytałaś baitowy tytuł i uważasz, ze wiesz o co dokładnie chodzi w całym badaniu?  Przecież w drugim akapicie stoi jak wół o co chodzi dokładnie:



61% of single women say they are happy with their relationship status, compared to 49% of single men.


Co w zestawieniu z kolejnymi danymi z tego samego badania (które cytowałem wcześniej) jest komiczne. Bo nie wynika z tego, że ci ludzie są w jakimkolwiek stopniu zadowoleni ze swojego życia. Są zadowoleni z bycia singlami, bo nie uważają się za dojrzałych emocjonalnie i finansowo do stabilnego, długotrwałego związku.

114 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-02-07 09:30:55)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Priscilla napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Jak to napisał farmer - łatwy seks, a łatwy związek to co innego.

Oczywiście, że to nie to samo. Ja po prostu zwracam uwagę, że to właśnie incele jakże często pomiędzy seksem i związkiem stawiają znak równości twierdząc, że kobietom jest łatwo z samego faktu bycia kobietą, zupełnie nie biorąc przy tym pod uwagę, że jeśli ktoś chce związku, to łatwy seks nie jest tym, za czym tęskni, a nawet czym jest w ogóle zainteresowany.


Nie zauważyłem, aby ktokolwiek tam stawiał znak równości - wręcz przeciwnie. To im się cały czas insynuuje, ale nie jest to prawdą. Nawet nasi forumowi incele to podkreślają: seks mogą mieć za pstryknięciem palcami, ale w formie płatnej usługi. A chodzi o zbudowanie szczerej relacji opartej na bliskości, zaufaniu i akceptacji - czyli rzeczy, których nigdy nie doświadczyli ze strony kobiety. Nawet w formie zwykłego koleżeństwa.

Natomiast femcelki mogą to wszystko mieć, ale nie ze strony pożądanych przez nie mężczyzn.

I co śmieszniejsze - to nie są tezy facetów. Już nie pamiętam kto, ale ktoś tu wrzucał całą serię artykułów na ten temat, pisanych przez lewicową dziennikarkę, która chciała zbadać to zjawisko. I to są jej wnioski.

Mizoginistyczne i super agresywne (oparte na nienawiści) podejście do kobiet mają tylko skrajnie prawicowi incele z USA. Cała reszta jest po prostu w opór samotna, z depresją, problemami z (samo)akceptacją i pewnością siebie, które mają różne podłoża. Od psychologicznych zaburzeń, przez traumy (przemoc fizyczna i psychiczna + nieustające odrzucenie) i wychowanie po zwyczajny brak atrakcyjności fizycznej.

115 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-02-07 09:32:09)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Farmer napisał/a:

Kobiety i mężczyźni mają inne priorytety. Kobieta nie osiągnie sukcesu jeśli będzie jedynie materacem.

Zależy czyim. Jakby nie było, większość milionerek kasy nie zarobiło - dostało w rozwodzie wink


Approximately 67% of high-net-worth (HNW) women report that their current wealth was generated as a result of divorce, according to 2024 research by Charles Stanley

Co jest przekomiczne w kontekście "kobiety lepiej sobie radzą niż faceci" wink, bo wychodzi na to, że radzą sobie lepiej kosztem facetów. wink

116 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-02-07 11:49:49)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Shinigami napisał/a:

Znam, a co jest najciekawsze one nigdy nie miały problemu ze znalezieniem partnera. Są zajęte już od czasów szkolnych, a teraz już po ślubie i mają dzieci. W ogóle nie znam żadnej kobiety, która narzekała by na brak zainteresowania.


Jest takich dość sporo. Ale to nie jest tak, że nie mają zainteresowania. Mają. Tylko nie tych facetów, co by chciały.


Serio chciałbym spotkać choć jedną taką kobietę. Nawet z czystej ciekawości jak wygląda taka femcelka.

Te które ja znam to babki pozytywnie przeciętne. Spokojnie 6-7/10 z potencjałem na oczko-półtorej w górę jakby trochę schudły (lub nabrały ciała) i ogarnęły, że mają 35-45 lat, a nie 20-25. Tylko że są roszczeniowe w chuj, nierzadko dzieciate. Ciągle tylko nastawione na branie od facetów i słuchające swoich koleżanek, bardziej niż partnera co do tego jak związek powinien wyglądać i jak w nim dbać o siebie nawzajem czy zapobiegać/rozwiązywać problemy.

117

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Priscilla napisał/a:

Są mężczyźni z ogromnym wsparciem i relacjami oraz kobiety kompletnie wykluczone społecznie. I odwrotnie.

I niby tak, ale miałem przez pewien czas przygodę zawodową z ludźmi "wykluczonymi społecznie". IMHO kobiet tam nie było. Nie tak naprawdę. W takim sensie, że na ile można określić kobietę "wykluczoną społecznie" jeśli aktywnie korzysta cały czas ze wsparcia socjalnego, a w wolnym czasie chodzi na spotkania/kursy/szkolenia/masaże i inne zabiegi spa/wstaw w sumie cokolwiek organizowane przez różne stowarzyszenia i fundacje? Ja rozumiem, że można być samotnym w tłumie ludzi, ale to, ze niektórzy zrobili sobie z tego sposób na życie nie dowodzi temu, że taka jest prawda.

To tak samo przecież Shini - on nie jest wykluczony czy samotny, bo nikt go nie chce. Sam się wyjebał na margines i zamiast wrócić to marudzi. I kumam - samotność doskwiera. Ale to nie jest tak, że dwoi się i troi i nic tylko festiwal szyderstw i odrzucenia. On nawet nie próbuje. Przecież zobacz, że niby ma dziewczynę (w której istnienie nie wierzę), a jego narracja nawet na moment się nie zmieniała. Bo chciałby.....lepszą. Nawet jak sobie kupi najnowszego merca to będzie płakał, ze inni mają Ferrari. Jak kupi lambo - będzie płakał, ze inni mają superjachty. Jak go będzie na taki stać, to będzie narzekał, ze ludzie wokół niego są dla jego kasy  żadna z relacji nie jest prawdziwa.

I tak można bez końca.

Sytuacja w moim odczuciu ma się kompletnie inaczej jak ktoś ma niepełnosprawne dziecko, rodzica z niepełnosprawnością np po udarze, samemu jest oszpecony po wypadku lub dotknęła go jakaś poważna choroba. Tudzież z ludźmi, którzy nigdy nie przepracowali traumy po molestowaniu czy gwałcie itp. No to wtedy można mówić o realnym wykluczeniu. Bo to są doświadczenia i sytuacje obiektywnie stawiające człowieka w kompletnie innym położeniu.

A ilu z naszych forumowych inceli lub femcelek faktycznie w takiej sytuacji jest? Miklosza? Autystyk Raka czy ten drugi z wiecznym problemem ze wzrostem? Reszta jest tam, gdzie im mimo wszystko wygodnie, bo z narzekania zrobili sposób na życie tak jak Julka na zasiłku.

118

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Farmer napisał/a:
Shinigami napisał/a:

Serio chciałbym spotkać choć jedną taką kobietę. Nawet z czystej ciekawości jak wygląda taka femcelka. I nie mam teraz na myśli tylko wyglądu fizycznego tylko ogóle co to by była za osoba. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Skoro po obu stronach są osoby tak do siebie podobne i stanowiące potencjalne rozwiązanie swoich problemów to dlaczego te osoby nie dobierają się ze sobą w pary? Nie mogą się odnaleźć bo jedni i drudzy siedzą w piwnicy czy aż tak bardzo się sobie nie podobają, że nawet mimo tej całej samotności wolą dalej być sami?

poczytaj na reddicie, są tagi femcelek
na wykopie są damskie przegrywy


A takie osoby po prostu się nie widzą i siedzą w piwnicy.
Nieraz poznają się w grach online, w grupkach układających puzzle, czy innych nerdowskich zajawkach.

Incel to ten przez nikogo niechciany, femcelka nie chce kogoś. Niby powinny femcelki zainteresować się tymi wolnymi i chętnymi chłopakami, ale... takiego wała.. wink
Jeden termin i drugi to zgoła co innego.

119

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
assassin napisał/a:
Farmer napisał/a:
Shinigami napisał/a:

Serio chciałbym spotkać choć jedną taką kobietę. Nawet z czystej ciekawości jak wygląda taka femcelka. I nie mam teraz na myśli tylko wyglądu fizycznego tylko ogóle co to by była za osoba. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz. Skoro po obu stronach są osoby tak do siebie podobne i stanowiące potencjalne rozwiązanie swoich problemów to dlaczego te osoby nie dobierają się ze sobą w pary? Nie mogą się odnaleźć bo jedni i drudzy siedzą w piwnicy czy aż tak bardzo się sobie nie podobają, że nawet mimo tej całej samotności wolą dalej być sami?

poczytaj na reddicie, są tagi femcelek
na wykopie są damskie przegrywy


A takie osoby po prostu się nie widzą i siedzą w piwnicy.
Nieraz poznają się w grach online, w grupkach układających puzzle, czy innych nerdowskich zajawkach.

Incel to ten przez nikogo niechciany, femcelka nie chce kogoś. Niby powinny femcelki zainteresować się tymi wolnymi i chętnymi chłopakami, ale... takiego wała.. wink
Jeden termin i drugi to zgoła co innego.

Incel I femcelka ludzie jakie to nazwy nie wymysla z kosmosu jeszcze 10 lat temu wogole o nich nie słyszałam  big_smile

120

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Julia life in UK napisał/a:
assassin napisał/a:
Farmer napisał/a:

Incel to wiem kto to a femcelka pojęcia nie mam  hmm
poczytaj na reddicie, są tagi femcelek
na wykopie są damskie przegrywy


A takie osoby po prostu się nie widzą i siedzą w piwnicy.
Nieraz poznają się w grach online, w grupkach układających puzzle, czy innych nerdowskich zajawkach.

Incel to ten przez nikogo niechciany, femcelka nie chce kogoś. Niby powinny femcelki zainteresować się tymi wolnymi i chętnymi chłopakami, ale... takiego wała.. wink
Jeden termin i drugi to zgoła co innego.

Incel I femcelka ludzie jakie to nazwy nie wymysla z kosmosu jeszcze 10 lat temu wogole o nich nie słyszałam  big_smile

121

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

Coś nie wyskoczyło

Incel to wiem kto to jest  ale femcelka pojęcia nie mam  hmm

122

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Miklosza napisał/a:

Coś nie wyskoczyło

Incel to wiem kto to jest  ale femcelka pojęcia nie mam  hmm

Ja tez nie mam,tyle tych nazw tego wszystkiego big_smile

123

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Julia life in UK napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Coś nie wyskoczyło

Incel to wiem kto to jest  ale femcelka pojęcia nie mam  hmm

Ja tez nie mam,tyle tych nazw tego wszystkiego big_smile

Można sie pogubić co nie   big_smile

124 Ostatnio edytowany przez Shinigami (2026-02-08 23:44:50)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Priscilla napisał/a:

Jednym z głównych problemów w Twoim rozumowaniu jest to, że oceniasz cały świat przez pryzmat własnych doświadczeń i własnego podwórka. Jeśli czegoś sam nie widziałeś albo nie przeżyłeś Ty czy ktoś z Twojego otoczenia, to automatycznie uznajesz, że to nie istnieje, a to jest błąd poznawczy, nie argument.
To, że Ty nie spotkałeś się z negatywnym traktowaniem kobiet samotnych czy odrzuconych, absolutnie nie znaczy, że tego nie ma. Tak samo jak to, że część mężczyzn czuje się "niewidzialna”, nie oznacza, że każda kobieta ma lekko i wystarczy jej, że istnieje.

Generalizujesz całe płcie i przypisujesz im jedną narrację: mężczyźni mają absolutną pustkę, kobiety mają zawsze wybór. Świat tak NIE nie działa. Są mężczyźni z ogromnym wsparciem i relacjami oraz kobiety kompletnie wykluczone społecznie. I odwrotnie. To nie jest kwestia biologii, tylko konkretnych ludzi, ich kompetencji społecznych, środowiska, zdrowia psychicznego i masy innych czynników.

Ogólnie problem z myśleniem w kategoriach "incel vs femcel” polega też na tym, że sprowadza wszystko do rywalizacji o to, kto ma gorzej, a to przecież donikąd nie prowadzi i niczego realnie nie zmienia. Zamiast szukać rozwiązań, utrwala poczucie krzywdy i buduje narrację: "świat jest przeciwko mnie, więc nic nie mogę zrobić”. To jest wygodne, ale odbiera sprawczość.

To prawda ale jak miałbym ocenić czy coś jest prawdziwe czy nie jeśli nie doświadczyłem tego osobiście? Jak miałbym potwierdzić prawdziwość swoich słów czy wpisów na forum tak by mogły się stać argumentami? Nigdy nie można mieć 100% pewności, że coś jest takie, a nie inne. Szczególnie w dzisiejszych czasach kiedy za pomocą AI można spreparować nawet niezbite dowody takie jak na przykład nagrania z monitoringu. Nie przeczę, że spora część tego co tu piszę wynika z moich osobistych przekonań. Jednak one nie powstały znikąd, wykształciły się na skutek właśnie tych doświadczeń.

Jak już pisałem nie znam i nigdy nie znałem ani jednej kobiety, która byłaby w takiej pustce jak choćby ja jeszcze do niedawna. Kobieta dosłownie wystarczy, że wyjdzie z piwnicy i zawsze znajdzie się ktoś kto ją zauważy. Nawet jeśli ta uwaga nie będzie pozytywna to wciąż będzie. Lepiej mieć wrogów niż nie mieć nikogo. Znasz kogoś totalnie niewidzialnego dla płci przeciwnej, kogokolwiek?

Oczywiście, że tak, nikt nie chce być tym w najgorszej sytuacji. "Kiedy jesteś nieszczęśliwy potrzebujesz kogoś kto jest w gorszej sytuacji niż ty" to tekst z jednej z pierwszych anime jakie oglądałem. Teraz wiem, że to do niczego nie prowadzi, działa jedynie jako tymczasowy środek przeciwbólowy, a ból zawsze wraca. Żeby ból całkowicie zniknął trzeba pozbyć się jego źródła. Niestety na to nie ma leków, nie można wziąć antybiotyków ani nawet zoperować. Można jedynie iść na terapię, której efekty są najwyżej średnie albo raczej też działają jak ten środek przeciwbólowy.

assassin całkiem nieźle wyjaśnił różnicę między incelem i femcelką, krótko i treściwie.

Chciałem tu jeszcze dopisać trochę o mojej terapii ale to nie jest właściwy do tego wątek więc napiszę to w moim.

125

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Shinigami napisał/a:
Priscilla napisał/a:

Jednym z głównych problemów w Twoim rozumowaniu jest to, że oceniasz cały świat przez pryzmat własnych doświadczeń i własnego podwórka. Jeśli czegoś sam nie widziałeś albo nie przeżyłeś Ty czy ktoś z Twojego otoczenia, to automatycznie uznajesz, że to nie istnieje, a to jest błąd poznawczy, nie argument.
To, że Ty nie spotkałeś się z negatywnym traktowaniem kobiet samotnych czy odrzuconych, absolutnie nie znaczy, że tego nie ma. Tak samo jak to, że część mężczyzn czuje się "niewidzialna”, nie oznacza, że każda kobieta ma lekko i wystarczy jej, że istnieje.

Generalizujesz całe płcie i przypisujesz im jedną narrację: mężczyźni mają absolutną pustkę, kobiety mają zawsze wybór. Świat tak NIE nie działa. Są mężczyźni z ogromnym wsparciem i relacjami oraz kobiety kompletnie wykluczone społecznie. I odwrotnie. To nie jest kwestia biologii, tylko konkretnych ludzi, ich kompetencji społecznych, środowiska, zdrowia psychicznego i masy innych czynników.

Ogólnie problem z myśleniem w kategoriach "incel vs femcel” polega też na tym, że sprowadza wszystko do rywalizacji o to, kto ma gorzej, a to przecież donikąd nie prowadzi i niczego realnie nie zmienia. Zamiast szukać rozwiązań, utrwala poczucie krzywdy i buduje narrację: "świat jest przeciwko mnie, więc nic nie mogę zrobić”. To jest wygodne, ale odbiera sprawczość.

To prawda ale jak miałbym ocenić czy coś jest prawdziwe czy nie jeśli nie doświadczyłem tego osobiście? Jak miałbym potwierdzić prawdziwość swoich słów czy wpisów na forum tak by mogły się stać argumentami? Nigdy nie można mieć 100% pewności, że coś jest takie, a nie inne. Szczególnie w dzisiejszych czasach kiedy za pomocą AI można spreparować nawet niezbite dowody takie jak na przykład nagrania z monitoringu. Nie przeczę, że spora część tego co tu piszę wynika z moich osobistych przekonań. Jednak one nie powstały znikąd, wykształciły się na skutek właśnie tych doświadczeń.

Jak już pisałem nie znam i nigdy nie znałem ani jednej kobiety, która byłaby w takiej pustce jak choćby ja jeszcze do niedawna. Kobieta dosłownie wystarczy, że wyjdzie z piwnicy i zawsze znajdzie się ktoś kto ją zauważy. Nawet jeśli ta uwaga nie będzie pozytywna to wciąż będzie. Lepiej mieć wrogów niż nie mieć nikogo. Znasz kogoś totalnie niewidzialnego dla płci przeciwnej, kogokolwiek?

Oczywiście, że tak, nikt nie chce być tym w najgorszej sytuacji. "Kiedy jesteś nieszczęśliwy potrzebujesz kogoś kto jest w gorszej sytuacji niż ty" to tekst z jednej z pierwszych anime jakie oglądałem. Teraz wiem, że to do niczego nie prowadzi, działa jedynie jako tymczasowy środek przeciwbólowy, a ból zawsze wraca. Żeby ból całkowicie zniknął trzeba pozbyć się jego źródła. Niestety na to nie ma leków, nie można wziąć antybiotyków ani nawet zoperować. Można jedynie iść na terapię, której efekty są najwyżej średnie albo raczej też działają jak ten środek przeciwbólowy.

assassin całkiem nieźle wyjaśnił różnicę między incelem i femcelką, krótko i treściwie.

Chciałem tu jeszcze dopisać trochę o mojej terapii ale to nie jest właściwy do tego wątek więc napiszę to w moim.

big_smile mnie nikt nie zauważa jak wychodze z domu czy tam z "piwnicy" big_smile

126

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

Nie twierdzę, że wszystkie kobiety nadają się do roli rodzica, ale niestety wśród mężczyzn ten deficyt jest znacznie większy, przynajmniej w Polsce.

127

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
SamotnaWilczyca napisał/a:

Nie twierdzę, że wszystkie kobiety nadają się do roli rodzica, ale niestety wśród mężczyzn ten deficyt jest znacznie większy, przynajmniej w Polsce.

Ja sie akurat nadaje,ale tylko do jednego dziecka,wiecej to juz nie poradzila bym sobie raczej i ciezko by bylo sie rozdwoic rozstroic itd

128

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

LOL

https://www.youtube.com/shorts/uoO0H_qA … ture=share

129 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-02-12 16:45:04)

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
SamotnaWilczyca napisał/a:

Nie twierdzę, że wszystkie kobiety nadają się do roli rodzica, ale niestety wśród mężczyzn ten deficyt jest znacznie większy, przynajmniej w Polsce.

A do czego tak konkretnie sie nie nadają? W Polsce. Bo rozumiem ze gdzie indziej się nadają?

130

Odp: Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?
Bert44 napisał/a:
SamotnaWilczyca napisał/a:

Nie twierdzę, że wszystkie kobiety nadają się do roli rodzica, ale niestety wśród mężczyzn ten deficyt jest znacznie większy, przynajmniej w Polsce.

A do czego tak konkretnie sie nie nadają? W Polsce. Bo rozumiem ze gdzie indziej się nadają?


Samotna zawsze się takim językiem posługiwała na forum i takie tezy stawiała, że mężczyźni - a szczególnie ci polscy są do niczego.


A tym czasem:



A study of 18,000 people shows that fathers experience more well-being from parenthood than mothers.

Past studies have considered whether people with children have greater well-being than people without children. They do.

Gender significantly impacted the association between childcare and happiness. Men were happier while caring for their children, while women were less happy


https://news.ucr.edu/articles/2019/01/3 … tudy-shows

https://medium.com/a-parent-is-born/men … 2c24a3efcb

https://www.scientificamerican.com/arti … -we-think/

Posty [ 66 do 130 z 195 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Dlaczego jest teraz plaga samotnych matek?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024