Jack Sparrow napisał/a:Salomonka napisał/a:Halucynacje to masz ty, żeby tylko wyszlo na twoje gotów jesteś kłamać i podważać badania naukowcow, nawet AI wedlug ciebie ma halucynacje big_smile Paradne.
Jakich naukowców? Przecież nie podesłałaś niczego co potwierdzałoby te 60%. Jedyny link jaki pokazałaś, przywoływał dwa badania - z czego żadne z nich nie zawierało danych sugerujących, ze singielki są szczęśliwsze od kobiet w związkach. Wręcz odwrotnie. Bo to że singielki z określonych kręgów będą szczęśliwsze od singli to jest zrozumiałe. Bo po pierwsze w większości to kobiety inicjują rozwody, a po drugie kobiety co do zasady deklarują większe szczęście. I to nijak nie wyklucza tego, że częściej wpadają w depresję i częściej są zagrożone trwałą samotnością.
Gdzie? Wszystko co linkowałem to najnowsze, pocovidowe badania. Tu masz kolejne, z 2024 roku i też to samo:
Bardziej samotni czują się single (16 proc.) niż małżonkowie (4 proc.) oraz osoby z lewicowymi poglądami politycznymi (14 proc.) i niepraktykujący (15 proc.).
https://zycie.hellozdrowie.pl/mlodzi-sw … 0proc.)%2C
Specjalnie dla ciebie, z kolejnego, babskiego źródła:
Z jednej strony życie w pojedynkę daje poczucie wolności i niezależności, ale z drugiej – niesie ze sobą pewne ryzyko. Choć wielu singli deklaruje, że czują się szczęśliwi, z czasem samotność może stać się bardziej odczuwalna, szczególnie w starszym wieku. Brak bliskich relacji i wsparcia emocjonalnego może negatywnie wpłynąć na zdrowie psychiczne.
https://www.elle.pl/lifestyle/singloza- … i-w-polsce
Zajebiscie jest być singlem, Szczęscie w chuj:
Aż trzech na dziesięciu badanych odczuwa samotność, co daje wynik aż 30 proc. osób samotnych wśród przedstawicieli tego pokolenia. W analizie amerykańskiej firmy YouGov to właśnie milenialsi są najmocniej dotknięci przez samotność i jej skutki. Ankieta zakończyła się druzgocącymi wnioskami:
22 proc. millenialsów biorących udział w ankiecie stwierdziło, że nie ma żadnych przyjaciół,
27 proc. stwierdziło, że "nie ma bliskich przyjaciół",
30 proc. stwierdziło, że "nie ma najlepszych przyjaciół",
25 proc. stwierdziło, że nie ma znajomych.
https://www.medonet.pl/psyche,milenials … 81690.html
Internet zalewany jest głosami inceli którzy nie mogą sobie nikogo znaleźć, to jest problem facetów.
Internet to jest obecnie zalewany płaczącymi singielkami, bo składanek takich jak podlinkowałem wcześniej są tysiące. A linkowane arty są autorstwa KOBIET.
To ty napisaleś i od tego wszystko się zaczęlo, bo zwyczajnie skłamałeś podając link do artykułu który niby mial potwierdzać fakt, że kobiety są nieszczęśliwe gdy są samotne i wymagają leczenia psychiatrycznego, a artykuł mówi o czymś zupełnie odwrotnym! Liczyłeś że nikt go nie przeczyta, czy jak? Pasował ci tytuł do twej wydumanej tezy więc bach, wkleiłeś link jako potwierdzenie, tylko czego?
Druga sprawa: Jak to nie podałam żadnych danych? Podałam ci linki, w końcu nawet skierowałam cię do polskiej AI, bo nie wiem czy ty nie rozumiesz po angielsku co jest napisane, więc krótko jak krowie na rowie i.... też źle!
Bo według ciebie AI ma halucynacje 
Napisałam gdzieś, ze jakieś 60% singielek deklaruje że są szczęśliwe nie będąc w związku: Taka informacja która gdzieś przeczytana utkwiła mi w głowie. Uczepiłeś się tych 60% bo napisałam też, że nie pamiętam dokładnie gdzie to przeczytałam. Wszędzie podkreślałeś, że wymyśliłam sobie te 60%, bo mialeś nadzieję że tego nie znajdę i możesz mnie tym skompromitować (twoja ulubiona metoda manipulacji).
Otóż dziś przekopałam cały zeszłoroczny zbiór biuletynow, które firma prenumeruje dla naszego zespołu. Moi przemili koledzy wpierdzielili ten biuletyn na dno szuflady i wytrzeszczali oczy, gdy dziś wygarnęłam wszystkie i zaczęłam je "porządkować" jak to określiłam, bo wstyd mi było się przyznać że szukam artykułu, żeby pewnemu Jacusiowi z Polski guma w gaciach nie pękła z naprężania się, gdzie ja tę informację przeczytałam.
Otóż jest artykuł dotyczący badania rynku przez angielską firmę Mintel. Nie pamiętałam, przez jaką firmę było to badanie robione, bo gdybym to pamiętała, znalazłabym to w necie o wiele szybciej i zaspokoiła twoją ciekawośc.
Artykuł jest w języku angielskim, bo choć biuletyn wydawany jest w Niemczech i większość rzeczy jest po niemiecku, to artykuły zagraniczne pisane są po angielsku. Choć w necie artykuł nie jest kompletny, to jednak najważniejsze rzeczy się w nim podaje:
https://www.mintel.com/press-centre/all … 49-of-men/
Zadowolony? Czy znowu swoim zwyczajem stwierdzisz, że badacze tej firmy mają halucynacje, bo ty wiesz lepiej od nich. 
Po trzecie:
Pisaleś i piszesz, że samotne kobiety płaczą w necie jakie to są nieszczęśliwe bo nikt ich nie chce. Przewrotnie odwróciłam kota ogonem i napisalam że w necie pełno listów inceli którzy płaczą, że nikt ich nie chce. O ile w kwestii płaczących kobiet nikt nie pisnął ani slowa, to gdy tylko zaczęło to dotyczyć facetów, od razu pojawiły się oburzone głosy naszych forumowych panów. To też dużo mówi o tym, jak to kobiece forum przestało być kobiece.
I nie jest prawdą, że mężczyźni wstydzą się o tym pisać czy mówić, bo wystarczy właśnie to forum poczytać i listy w stylu : Jestem 40 letnim prawiczkiem i żadna kobieta mnie nie chce (albo podobne).
Oczywiście, że nie jest to regułą, bo wiem że są mężczyźni którzy są samotni z wyboru i dobrze im w tym stanie, podobnie z kobietami. Tylko fakt, jak z uporem maniaka twierdzisz, że internet zalewany jest listami kobiet samotnych, chorujących na depresję, bo chlopa nie mają jest co najmniej nadużyciem, bo tyle samo tam facetów, jeśli nie więcej.
Aha, jeszcze jedno.
Napisałeś, że mężczyźni umierają na raka prostaty bo nie mają dostępu do androloga.
Więc ci odpisalam, że rocznie umiera w Polsce 5.500 mężczyzn na raka prostaty, w tym samym czasie 5.000 kobiet umiera TYLKO NA RAKA PIERSI. A przecież dochodzą jeszcze rak macicy, jajnika, śmierć połogowa itd, itp. Nie chce mi się szukać już danych ile to jest, ale na pewno w następnych tysiącach. Skąd więc wytrzasnąłeś, że mężczyźni umierają pokotem z braku leczenia, a tym samym czasie kobiety kwitną i zagarniają calą służbę zdrowia w Polsce dla siebie? Ja zwykle, twoja manipulacja.
Nie uważam, że te 5.500 mężczyzn to mało. To bardzo dużo, podobnie jak umierających kobiet, o wiele za dużo, ale obarczanie kobiet za to zjawisko, to już jest jest zwyczajne świństwo.
To tyle.
Pa!