Pani zmokła na własne życzenie. Tego dnia się nie spotykaliśmy ani nie było planowane spotkanie.
Nie był to żart z jej strony. To pretensje i żal.
Potem po moich wyjaśnieniach był foch "nie ważne" i zero kontaktu z jej strony w tym dniu.
Ja też nie odpowiadałem bo i po co ?Widzę że to co napisałem jak widzę relację (podobne zaangażowanie w kontakt i rozmowę) to nic sie nie zmieniło. Dalej to ja rozpoczynam rozmowe.
Wcale się nie dziwię że tylu mężczyzn daje sobie spokój z szukaniem kobiety. Żaden normlany facet który ma już doświadczenie i wiedzę nie będzie marnował czasu na jakieś "zdobywanie kobiety"
Raczej poszuka takiej której nie trzeba zdobywać.Nikt nie lubi marnować czasu.
W komentarzach pojawia się tendencja do odwracania uwagi od istoty sytuacji i przerzucania odpowiedzialności na Kaszpira.
Z relacji Kaszpira wynika, że zaangażowanie emocjonalne było jednostronne. Kontakt był inicjowany wyłącznie przez niego, a po drugiej stronie pojawiała się raczej obojętność niż realna chęć budowania relacji.
Nie chodzi tu o „księżniczkowanie” czy wymaganie adoracji, ale o niedojrzałe szukanie atencji. To osoba dorosła, a nie nastolatka żyjąca TikTokiem – tymczasem jej zachowanie wskazuje na brak emocjonalnej dojrzałości.
Przykład z jazdą rowerem bez sprawdzenia pogody, a potem wyrażaniem pretensji – bez wcześniejszego kontaktu – również może świadczyć o niskim poziomie autorefleksji i trudności w braniu odpowiedzialności za własne decyzje (samotna matka).
Trudno się dziwić, że w takich okolicznościach jest sama. Przy takim podejściu większość mężczyzn po prostu rezygnuje po kilku spotkaniach.
Można odnieść wrażenie, że w jej oczach to otoczenie ma się dopasowywać do niej – bez wzajemności, a taka relacja staje się źródłem napięć, nie porozumienia.