Może tak być, jak piszesz Bert. Tylko wydaje mi się ,że Kolega jest ma pewne rzeczy przeczulony, dlatego słusznie bądź niesłusznie, wyłapuje lub tworzy te przeszkody.
Sam zwróciłem uwagę z kolei na obecne wśród niektórych podejście, że na początku to facet ma prawie wyłącznie dawać a kobieta brać. Razi mnie brak równowagi w zaangażowaniu obu stron.
Ale się uczepiłeś tej równowagi, po pierwsze trudno to zważyć
Po drugie nie ma to takiego znaczenia, bo to się czuję czy komuś zależy czy nie, także na początku nie można się tak uczulać…
Zgadzam się z Bertem, jak się nie da szansy żadnej relacji, to potem nie ma się co dziwić… Niektórzy zyskują przy bliższym poznaniu, inni wręcz odwrotnie, więc jak nie spróbujesz się nie dowiesz.
