Skoro ona mimo wieku wciąż lubi spontan to co stało na przeszkodzie, żeby w ten deszczowy dzień pojechać po nią i "wybawić z opresji", zabrać do siebie na chatę, dać wziąć prysznic, poratować swoim czystym, suchym T-shirtem, a potem zerżnąć na stole w kuchni i zamówić pizzę? To chyba ciekawszy sposób na spędzenie popołudnia niż czytanie książki albo oglądanie telewizji?
2 341 2025-06-09 17:40:21
Podobne tematy
2 342 2025-06-09 17:53:44
Skoro ona mimo wieku wciąż lubi spontan to co stało na przeszkodzie, żeby w ten deszczowy dzień pojechać po nią i "wybawić z opresji", zabrać do siebie na chatę, dać wziąć prysznic, poratować swoim czystym, suchym T-shirtem, a potem zerżnąć na stole w kuchni i zamówić pizzę? To chyba ciekawszy sposób na spędzenie popołudnia niż czytanie książki albo oglądanie telewizji?
Od zawsze podejrzewałem, że powinienem mieć zdolności telepatyczne, ale jak na złość ich brak ciągle mnie ogranicza. Dowód? No cóż, oto kolejny przypadek—jej zmoknięcie. Byłem przekonany, że siedzi już wygodnie w domu, z herbatą w dłoni. Bo kto przy zdrowych zmysłach wybiera się na rower w taką pogodę? Najwyraźniej ktoś, kto ceni przygodę bardziej niż suchą kurtkę!
2 343 2025-06-09 17:56:14
Bert44 napisał/a:Sam nie wiem co o tym myśleć.
Z jednej strony Kaszpir Cie rozumiem z drugiej mam odczucie ze brakuje Ci cierpliwisci i chcialbys trafic w 100% w pożądane cechy bez żadnej wspólnej pracy nad tym. Nie zadzwoniła? Bo chce być zdobywana? No ok dosc powszechne zjawisko wśród babek. Niech testuje co z Toba przejdzie a co nie. Potrzeba troszkę czasu żeby "pokazać sie" drugiej stronie. Nie ma co z tego robic "red flagow". Poznaj troche ta babke - nie zenisz sie zawsze bedziesz mogl sie wycofac. Ja mam wrazenie ze tak juz nie masz sily do pracy nad zwiazkiem ze oczekujesz 100% zgrania od zera. Wydaje mi sie ze masz takie trochę "niech sie domysli". Masz swoje zasady i oczekiwania, ona pewnie też- daj Wam czas na dotarcie sie. Za latwo dostrzegasz (lub sam tworzysz) czerwone flagi.
A z tym ratowaniem tonącej to musiałbym słyszeć rozmowę bo mógłbyś ja na 100 sposobów pociągnąć. Nie wiem jak było
Mam takie przeczucie ze babce bedzie trudno się przy Tobie wyluzowac bo to wygląda jak ezgamin maturalny. Masz jedna jedyna szanse - zdałaś albo poleglas
Bert, nikt nie jest idealny – ja także. Nie ma szans na znalezienie osoby, która spełnia wszystkie nasze oczekiwania, ale jeśli spełnia większość, to już ogromny sukces. Dlatego, mimo pewnych niedociągnięć, daję tej znajomości szansę. Czas pokaże, co z tego wyniknie.
Rozmawiałem z wieloma kobietami – niektóre od początku wykazywały zaangażowanie, same inicjowały rozmowy, dopytywały, utrzymywały kontakt. W takich przypadkach naturalnie angażowałem się równie mocno. Natomiast gdy zaangażowanie jest minimalne, reaguję podobnie – jeśli druga strona nie wykazuje chęci, to i moja motywacja stopniowo wygasa. Relacja to przecież obustronny proces – jeśli tylko jedna osoba podtrzymuje kontakt, to prędzej czy później naturalnie się on rozmywa.
Tutaj jednak obawiam się, że ta znajomość pozostanie na poziomie koleżeńskim, bo na razie rzadko pojawiają się tematy związkowe. Były już, ale często są to rozmowy o wszystkim i o niczym. Nie chcę poruszać tych kwestii, dopóki nie będę miał pewności, że to jest właściwa osoba. Miałem już złe doświadczenia – otworzyłem się zbyt mocno, a potem dużo mnie to kosztowało.
Dobrze ze dajesz szanse. Po prostu po paru spotkaniach trudno rozgryźć człowieka. Oczywiście pewne rzeczy deskwalilifuja od zera. Ale niektóre mogą być błędna ocena. Ileż to ja ludzi błędnie oceniłem w zyciu... Po prostu czasu potrzeba. Bo ktoś może być nieśmiały, bo ktoś może uwazac ze to facet ma robić cała robote (tu w krótkim czasie możesz pokazać ze dla Ciebie wazne jest obustronne zaangażowanie a ona może to zaakceptuje a moze nie). Może być też tak ze mysli i fantazjuje o Tobie po nocach ale jest nieśmiała lub zawsze jej mówili ze angażują sie tylko łatwe. Wszyscy mamy jakieś krzywe fazy. Ty jesteś poraniony i w wyniku tego wg mnie zbyt ostrożny. Ale jeżeli bezpieczeństwo ma dla Ciebie takie znaczenie to wszystko gra. Uważam ze jeżeli z jakąś babka dobrze Ci sie gada, nie ma jakichś cech totalnie dyskwalifikujących to daj tej relacji trochę czasu. Zobacz ta osobę jak jest smutna, wesoła, zestresowana, onieśmielona, wkurzona, wściekła. Wtedy coś będziesz mógł powiedzieć.
2 344 2025-06-09 19:05:06
Ale może babka jest po przejściach
Jak mawiają kobitka z bagażem przeszłości..trochę wróżenie z fusów .
2 345 2025-06-09 19:08:04
Skoro ona mimo wieku wciąż lubi spontan to co stało na przeszkodzie, żeby w ten deszczowy dzień pojechać po nią i "wybawić z opresji", zabrać do siebie na chatę, dać wziąć prysznic, poratować swoim czystym, suchym T-shirtem, a potem zerżnąć na stole w kuchni i zamówić pizzę? To chyba ciekawszy sposób na spędzenie popołudnia niż czytanie książki albo oglądanie telewizji?
Żartujesz? Z autorem to powinna zgłosić zapotrzebowanie na seks z tydzień wcześniej, żeby miał czas się przygotować
To kobieta ma się starać a nie on, on wystarczy ze jest.
2 346 2025-06-09 19:20:57 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-06-09 19:23:37)
Anewe napisał/a:Skoro ona mimo wieku wciąż lubi spontan to co stało na przeszkodzie, żeby w ten deszczowy dzień pojechać po nią i "wybawić z opresji", zabrać do siebie na chatę, dać wziąć prysznic, poratować swoim czystym, suchym T-shirtem, a potem zerżnąć na stole w kuchni i zamówić pizzę? To chyba ciekawszy sposób na spędzenie popołudnia niż czytanie książki albo oglądanie telewizji?
Żartujesz? Z autorem to powinna zgłosić zapotrzebowanie na seks z tydzień wcześniej, żeby miał czas się przygotować
To kobieta ma się starać a nie on, on wystarczy ze jest.
Właśnie. Czasem kobieta daje sygnały, nie powie przecież wprost, hej czekam, przyjedź i przeleć mnie. A oni tacy niedomyślni kompletnie, tylko jakieś analizy robią, flag wyszukują, życie im ucieka na tych analizach i dążeniu do równowagi, bo inaczej to czują się jak biedne misie. A potem kwęki, że nie mogą znaleźć sensownej i ciekawej. A jak znajdują to jakieś mimozy, podobne do nich, gdzie żadnego spontanu, tylko umawianie się na seks z tygodniowym wyprzedzeniem ![]()
A sztuka flirtu to dla nich już w ogóle czarna magia! Dlatego ci ogarnięci i rozumiejący jak dziala świat damsko męski, sprzątają im sprzed nosa co lepsze kąski ![]()
2 347 2025-06-09 19:27:11
A sztuka flirtu to dla nich już w ogóle czarna magia! Dlatego ci ogarnięci i rozumiejący jak dziala świat damsko męski, sprzątają im sprzed nosa co lepsze kąski

2 348 2025-06-09 19:48:51 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-06-09 20:01:29)
minnie.89 napisał/a:Anewe napisał/a:Skoro ona mimo wieku wciąż lubi spontan to co stało na przeszkodzie, żeby w ten deszczowy dzień pojechać po nią i "wybawić z opresji", zabrać do siebie na chatę, dać wziąć prysznic, poratować swoim czystym, suchym T-shirtem, a potem zerżnąć na stole w kuchni i zamówić pizzę? To chyba ciekawszy sposób na spędzenie popołudnia niż czytanie książki albo oglądanie telewizji?
Żartujesz? Z autorem to powinna zgłosić zapotrzebowanie na seks z tydzień wcześniej, żeby miał czas się przygotować
To kobieta ma się starać a nie on, on wystarczy ze jest.
Właśnie. Czasem kobieta daje sygnały, nie powie przecież wprost, hej czekam, przyjedź i przeleć mnie. A oni tacy niedomyślni kompletnie, tylko jakieś analizy robią, flag wyszukują, życie im ucieka na tych analizach i dążeniu do równowagi, bo inaczej to czują się jak biedne misie. A potem kwęki, że nie mogą znaleźć sensownej i ciekawej. A jak znajdują to jakieś mimozy, podobne do nich, gdzie żadnego spontanu, tylko umawianie się na seks z tygodniowym wyprzedzeniem
A sztuka flirtu to dla nich już w ogóle czarna magia! Dlatego ci ogarnięci i rozumiejący jak dziala świat damsko męski, sprzątają im sprzed nosa co lepsze kąski
Ja tam lubię klarowna komunikacje. Hasło chodz tu i przelec mnie jakoś odbieram z radością. Nawet nie przeszkadza mi ten rozkazujący ton. Trudno znize sie i nie będę marudzil
2 349 2025-06-09 20:11:14
Anewe napisał/a:Skoro ona mimo wieku wciąż lubi spontan to co stało na przeszkodzie, żeby w ten deszczowy dzień pojechać po nią i "wybawić z opresji", zabrać do siebie na chatę, dać wziąć prysznic, poratować swoim czystym, suchym T-shirtem, a potem zerżnąć na stole w kuchni i zamówić pizzę? To chyba ciekawszy sposób na spędzenie popołudnia niż czytanie książki albo oglądanie telewizji?
Żartujesz? Z autorem to powinna zgłosić zapotrzebowanie na seks z tydzień wcześniej, żeby miał czas się przygotować
To kobieta ma się starać a nie on, on wystarczy ze jest.
Z poprzednią partnerką bliskość była czymś naturalnym i spontanicznym, bez sztucznego planowania czy kalkulowania. Widzę, że z wiekiem moje potrzeby emocjonalne i fizyczne nie maleją, a wręcz przeciwnie—nabierają intensywności. Nie zamierzam udawać, że jest inaczej. W relacji cenię autentyczność i swobodę, a nie zbędne uprzedzenia czy walkę o dominację.
Dziwi mnie, jak wiele negatywnych emocji pojawia się w tej dyskusji, bo przecież rozmowa o bliskości powinna opierać się na wzajemnym zrozumieniu, a nie na rzucaniu jadem i uprzedzeniach
2 350 2025-06-09 20:20:52
minnie.89 napisał/a:Anewe napisał/a:Skoro ona mimo wieku wciąż lubi spontan to co stało na przeszkodzie, żeby w ten deszczowy dzień pojechać po nią i "wybawić z opresji", zabrać do siebie na chatę, dać wziąć prysznic, poratować swoim czystym, suchym T-shirtem, a potem zerżnąć na stole w kuchni i zamówić pizzę? To chyba ciekawszy sposób na spędzenie popołudnia niż czytanie książki albo oglądanie telewizji?
Żartujesz? Z autorem to powinna zgłosić zapotrzebowanie na seks z tydzień wcześniej, żeby miał czas się przygotować
To kobieta ma się starać a nie on, on wystarczy ze jest.
Z poprzednią partnerką bliskość była czymś naturalnym i spontanicznym, bez sztucznego planowania czy kalkulowania. Widzę, że z wiekiem moje potrzeby emocjonalne i fizyczne nie maleją, a wręcz przeciwnie—nabierają intensywności. Nie zamierzam udawać, że jest inaczej. W relacji cenię autentyczność i swobodę, a nie zbędne uprzedzenia czy walkę o dominację.
Dziwi mnie, jak wiele negatywnych emocji pojawia się w tej dyskusji, bo przecież rozmowa o bliskości powinna opierać się na wzajemnym zrozumieniu, a nie na rzucaniu jadem i uprzedzeniach
A gdzie tu jad?
2 351 2025-06-09 20:26:31
Solaris napisał/a:
Właśnie. Czasem kobieta daje sygnały, nie powie przecież wprost, hej czekam, przyjedź i przeleć mnie. A oni tacy niedomyślni kompletnie, tylko jakieś analizy robią, flag wyszukują, życie im ucieka na tych analizach i dążeniu do równowagi, bo inaczej to czują się jak biedne misie. A potem kwęki, że nie mogą znaleźć sensownej i ciekawej. A jak znajdują to jakieś mimozy, podobne do nich, gdzie żadnego spontanu, tylko umawianie się na seks z tygodniowym wyprzedzeniemA sztuka flirtu to dla nich już w ogóle czarna magia! Dlatego ci ogarnięci i rozumiejący jak dziala świat damsko męski, sprzątają im sprzed nosa co lepsze kąski
Ja tam lubię klarowna komunikacje. Hasło chodz tu i przelec mnie jakoś odbieram z radością. Nawet nie przeszkadza mi ten rozkazujący ton. Trudno znize sie i nie będę marudzil
Haha. Raczej nie znam żadnego, który by marudził. Ale tu nie chodzi o komunikację w fazie, gdzie już ludzie się znają i mogą sobie pozwolić wprost na takie urocze komunikaciki, tylko o początki, gdzie się dopiero poznają. Żaden normalny facet nie powie kobiecie, że chce ją przelecieć ani ona, że chciałaby. Bo on nie chce wyjść na takiego, który puka wszystko, co na drzewo nie ucieka. Tak samo ona nie chce wyjść na łatwą. W większości tak to działa - ludzie na tym etapie nie mówią wprost, bo nie wypada. Poza tym nie każdy jest taki śmiały. Stąd flirt i komunikacja niewerbalna. Jak kobieta np. na randce mówi, że jej zimno, choć aż tak zimno nie jest to raczej oczekuje, że facet ją obejmie, przytuli a nie, że on powie - nie oglądałaś prognozy? Zapowiadali, że będzie chłodniej ![]()
2 352 2025-06-09 20:54:44
Bert44 napisał/a:Solaris napisał/a:
Właśnie. Czasem kobieta daje sygnały, nie powie przecież wprost, hej czekam, przyjedź i przeleć mnie. A oni tacy niedomyślni kompletnie, tylko jakieś analizy robią, flag wyszukują, życie im ucieka na tych analizach i dążeniu do równowagi, bo inaczej to czują się jak biedne misie. A potem kwęki, że nie mogą znaleźć sensownej i ciekawej. A jak znajdują to jakieś mimozy, podobne do nich, gdzie żadnego spontanu, tylko umawianie się na seks z tygodniowym wyprzedzeniemA sztuka flirtu to dla nich już w ogóle czarna magia! Dlatego ci ogarnięci i rozumiejący jak dziala świat damsko męski, sprzątają im sprzed nosa co lepsze kąski
Ja tam lubię klarowna komunikacje. Hasło chodz tu i przelec mnie jakoś odbieram z radością. Nawet nie przeszkadza mi ten rozkazujący ton. Trudno znize sie i nie będę marudzil
Haha. Raczej nie znam żadnego, który by marudził. Ale tu nie chodzi o komunikację w fazie, gdzie już ludzie się znają i mogą sobie pozwolić wprost na takie urocze komunikaciki, tylko o początki, gdzie się dopiero poznają. Żaden normalny facet nie powie kobiecie, że chce ją przelecieć ani ona, że chciałaby. Bo on nie chce wyjść na takiego, który puka wszystko, co na drzewo nie ucieka. Tak samo ona nie chce wyjść na łatwą. W większości tak to działa - ludzie na tym etapie nie mówią wprost, bo nie wypada. Poza tym nie każdy jest taki śmiały. Stąd flirt i komunikacja niewerbalna. Jak kobieta np. na randce mówi, że jej zimno, choć aż tak zimno nie jest to raczej oczekuje, że facet ją obejmie, przytuli a nie, że on powie - nie oglądałaś prognozy? Zapowiadali, że będzie chłodniej
No wiem ![]()
2 353 2025-06-09 20:59:49
(...) Jak kobieta np. na randce mówi, że jej zimno, choć aż tak zimno nie jest to raczej oczekuje, że facet ją obejmie, przytuli a nie, że on powie - nie oglądałaś prognozy? Zapowiadali, że będzie chłodniej
Bo wiadomo, nic tak nie rozgrzewa dziewczyny jak raport meteorologiczny i przypomnienie o zmiennym klimacie
.
Facet w trybie "Pan Pogodynka" — mistrz romantyzmu i namiętności
.
2 354 2025-06-09 21:02:03
złoto napisał/a:Bert44 napisał/a:Puenta po 36 stronach
A skąd. To pytanie.
Mam wrażenie, że wiele osób nie odczuwa potrzeby ani motywacji do angażowania się w nowe relacje.
Niedawno poznałem pewną kobietę, która mieszka niedaleko mnie i ma 15-letniego syna. Na początku nie poczułem żadnej iskry, choć jest atrakcyjna jak na swój wiek, rozmowa z nią jest przyjemna, a ona sama wydaje się samodzielna i zaradna.
Jednak dwie sytuacje sprawiły, że zacząłem mocno wątpić w sens tej znajomości.
Pierwsza – zauważyłem, że to zawsze ja inicjuję rozmowy i kontakt. Postanowiłem więc poczekać, aż sama się odezwie. Napisała dopiero po dwóch dniach, wyraźnie zirytowana, sugerując, że pewnie mam kogoś innego, skoro się nie odzywam. Gdy wyjaśniłem, że dla mnie relacja powinna opierać się na wzajemnym zaangażowaniu, odpowiedziała, że ona chce być "zdobywana". Szczerze mówiąc, zdobyć to mogę górski szczyt albo coś materialnego, ale nie potencjalną partnerkę.
Druga sytuacja – w pewien dzień wybrała się na rower, mimo że zapowiadano burzę. Oczywiście złapała ją ulewa, a później miała pretensje, że powinienem o niej pomyśleć, przyjechać i ją "uratować". Szczerze mówiąc, trochę mnie to zaskoczyło, bo na tym etapie jesteśmy dla siebie niemal obcymi ludźmi.
Zaczynam coraz bardziej wątpić w sens tej relacji i unikam wchodzenia w poważniejsze rozmowy o przyszłości.
A jakieś pozytywne strony tej znajomości? Bo coś Cię musiało jednak przyciągnąć do tej akurat kobiety?
2 355 2025-06-09 21:06:29 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-06-09 21:07:12)
Bert44 napisał/a:Solaris napisał/a:
Właśnie. Czasem kobieta daje sygnały, nie powie przecież wprost, hej czekam, przyjedź i przeleć mnie. A oni tacy niedomyślni kompletnie, tylko jakieś analizy robią, flag wyszukują, życie im ucieka na tych analizach i dążeniu do równowagi, bo inaczej to czują się jak biedne misie. A potem kwęki, że nie mogą znaleźć sensownej i ciekawej. A jak znajdują to jakieś mimozy, podobne do nich, gdzie żadnego spontanu, tylko umawianie się na seks z tygodniowym wyprzedzeniemA sztuka flirtu to dla nich już w ogóle czarna magia! Dlatego ci ogarnięci i rozumiejący jak dziala świat damsko męski, sprzątają im sprzed nosa co lepsze kąski
Ja tam lubię klarowna komunikacje. Hasło chodz tu i przelec mnie jakoś odbieram z radością. Nawet nie przeszkadza mi ten rozkazujący ton. Trudno znize sie i nie będę marudzil
Haha. Raczej nie znam żadnego, który by marudził. Ale tu nie chodzi o komunikację w fazie, gdzie już ludzie się znają i mogą sobie pozwolić wprost na takie urocze komunikaciki, tylko o początki, gdzie się dopiero poznają. Żaden normalny facet nie powie kobiecie, że chce ją przelecieć ani ona, że chciałaby. Bo on nie chce wyjść na takiego, który puka wszystko, co na drzewo nie ucieka. Tak samo ona nie chce wyjść na łatwą. W większości tak to działa - ludzie na tym etapie nie mówią wprost, bo nie wypada. Poza tym nie każdy jest taki śmiały. Stąd flirt i komunikacja niewerbalna. Jak kobieta np. na randce mówi, że jej zimno, choć aż tak zimno nie jest to raczej oczekuje, że facet ją obejmie, przytuli a nie, że on powie - nie oglądałaś prognozy? Zapowiadali, że będzie chłodniej
Dobre
![]()
2 356 2025-06-09 21:08:53
Druga sprawa: nawet kiedy się znajomość dopiero rozwija, choćby to był sam początek, powinno się znać swoje granice komfortu, których się nie przekracza. Jeśli facet wyjdzie z inicjatywą raz, drugi i trzeci, po czym widzi, że druga strona oczekuje właśnie tej 100% sprawczości i nie robi żadnego kroku , pokazującego, że jej też zależy, to czy nie odczuwa się tego zmęczenia i rezygnacji? Rezygnacji wynikającej po prostu z bycia jedynym kołem napędowym całego mechanizmu..może niektórzy dalej mają wbudowany jednoznaczny podział na rolę mężczyzny i kobiety w takim procesie, gdzie kobieta trzyma się przekonania, iż dla faceta najlepszą nagroda za jego trud i wysiłek jest jej towarzystwo? No nie, ja serdecznie dziękuję za taką polaryzację. Skoro ja wyszedłem z inicjatywą te kilka razy to może ona też łaskawie coś da z siebie?
Może kobieta w takiej sytuacji nie chce pogłębiać znajomości i chce zniechęcić drugą stronę.
Na logikę biorąc: nie ma flow, więc kobieta nie chce wchodzić z danym mężczyzną w relacje, a wtedy chce osłabić kontakt i właśnie może sie tak zachowywać, odmawiać raz, drugi i trzeci - ale druga strona odbiera to jako księżniczkowanie że kobieta chce, by mężczyzna ją adorował i za nią lata i szuka atencji. W drugim przypadku, jak facet się bardzo podoba, kobieta nie odmawia spotkań, również wykazuje inicjatywę, lub daje pole manewru mężczyźnie. Ona się tak będzie zachowywała, a nie unikała kontaktu, czy rzadko się odzywała w obawie, ze mężczyzna się zniechęci.
Inna sprawa, ze dla kogoś jedna wiadomość dziennie od kobiety to będzie optimum a dla innego za mało i uzna to za brak zainteresowania,
2 357 2025-06-09 21:19:10
W przypadku tej kobiety, która ma piętnastoletniego syna, największym problemem może być jego akceptacja, więc on też może być hamulcowym dla potencjalnego partnera, w tym przypadku Kaszpira, więc te
dotychczasowe red flagi to pryszcz.
2 358 2025-06-09 21:23:49
Kaszpir, mam pytanie.
Tak czytam i czytam, czy możesz napisać, czy w przeszłości była kobieta, do której praktycznie nie miałeś większych zastrzeżeń i chciałeś z nią być? Bo jak na razie w każdej coś było nie tak. A to nie taka praca, a to dzieci, a to godziny spotkań, a to wykształcenie...
2 359 2025-06-09 21:25:10
Solaris napisał/a:(...) Jak kobieta np. na randce mówi, że jej zimno, choć aż tak zimno nie jest to raczej oczekuje, że facet ją obejmie, przytuli a nie, że on powie - nie oglądałaś prognozy? Zapowiadali, że będzie chłodniej
Bo wiadomo, nic tak nie rozgrzewa dziewczyny jak raport meteorologiczny i przypomnienie o zmiennym klimacie
.
Facet w trybie "Pan Pogodynka" — mistrz romantyzmu i namiętności.
Yeah! Na samą myśl mam motylki w brzuchu a Ty nie? ![]()
2 360 2025-06-09 21:28:53
KoralinaJones napisał/a:Solaris napisał/a:(...) Jak kobieta np. na randce mówi, że jej zimno, choć aż tak zimno nie jest to raczej oczekuje, że facet ją obejmie, przytuli a nie, że on powie - nie oglądałaś prognozy? Zapowiadali, że będzie chłodniej
Bo wiadomo, nic tak nie rozgrzewa dziewczyny jak raport meteorologiczny i przypomnienie o zmiennym klimacie
.
Facet w trybie "Pan Pogodynka" — mistrz romantyzmu i namiętności.
Yeah! Na samą myśl mam motylki w brzuchu a Ty nie?
Kto wie? Może wyprawa na Śnieżkę do Stacji Meteorologicznej na szczycie, będzie zaczątkiem do czegoś nowego ![]()
2 361 2025-06-09 21:34:30 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2025-06-09 21:35:22)
KoralinaJones napisał/a:Solaris napisał/a:(...) Jak kobieta np. na randce mówi, że jej zimno, choć aż tak zimno nie jest to raczej oczekuje, że facet ją obejmie, przytuli a nie, że on powie - nie oglądałaś prognozy? Zapowiadali, że będzie chłodniej
Bo wiadomo, nic tak nie rozgrzewa dziewczyny jak raport meteorologiczny i przypomnienie o zmiennym klimacie
.
Facet w trybie "Pan Pogodynka" — mistrz romantyzmu i namiętności.
Yeah! Na samą myśl mam motylki w brzuchu a Ty nie?
Robimy sobie trochę podśmiechujki, ale na tym zabawnym i obrazowym przykładzie pokazałaś jedną ważną rzecz — moim zdaniem po takim mężczyźnie, który punktuje każdy drobny brak przezorności czy niefrasobliwość, nie można spodziewać się prawdziwej opieki i wsparcia. To bardziej takie „a nie mówiłem? Masz za swoje, głupia babo” niż rzeczywista pomoc.
Nie widziałabym w tym mężczyźnie potencjału do bycia oparciem. Aż strach się bać, że złamię się np. nogę przy takim…
2 362 2025-06-09 21:35:40
Solaris napisał/a:KoralinaJones napisał/a:Bo wiadomo, nic tak nie rozgrzewa dziewczyny jak raport meteorologiczny i przypomnienie o zmiennym klimacie
.
Facet w trybie "Pan Pogodynka" — mistrz romantyzmu i namiętności.
Yeah! Na samą myśl mam motylki w brzuchu a Ty nie?
Kto wie? Może wyprawa na Śnieżkę do Stacji Meteorologicznej na szczycie, będzie zaczątkiem do czegoś nowego
Tak, on jej będzie mierzył temperaturę a ona mu opad ![]()
2 363 2025-06-09 21:37:58
Anewe napisał/a:Skoro ona mimo wieku wciąż lubi spontan to co stało na przeszkodzie, żeby w ten deszczowy dzień pojechać po nią i "wybawić z opresji", zabrać do siebie na chatę, dać wziąć prysznic, poratować swoim czystym, suchym T-shirtem, a potem zerżnąć na stole w kuchni i zamówić pizzę? To chyba ciekawszy sposób na spędzenie popołudnia niż czytanie książki albo oglądanie telewizji?
Od zawsze podejrzewałem, że powinienem mieć zdolności telepatyczne, ale jak na złość ich brak ciągle mnie ogranicza. Dowód? No cóż, oto kolejny przypadek—jej zmoknięcie. Byłem przekonany, że siedzi już wygodnie w domu, z herbatą w dłoni. Bo kto przy zdrowych zmysłach wybiera się na rower w taką pogodę? Najwyraźniej ktoś, kto ceni przygodę bardziej niż suchą kurtkę!
To ja myślałam, że większość tak ma
Teraz czuję się zdezorientowana ![]()
2 364 2025-06-09 21:40:18 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2025-06-09 21:43:06)
Kaszpir007 napisał/a:Anewe napisał/a:Skoro ona mimo wieku wciąż lubi spontan to co stało na przeszkodzie, żeby w ten deszczowy dzień pojechać po nią i "wybawić z opresji", zabrać do siebie na chatę, dać wziąć prysznic, poratować swoim czystym, suchym T-shirtem, a potem zerżnąć na stole w kuchni i zamówić pizzę? To chyba ciekawszy sposób na spędzenie popołudnia niż czytanie książki albo oglądanie telewizji?
Od zawsze podejrzewałem, że powinienem mieć zdolności telepatyczne, ale jak na złość ich brak ciągle mnie ogranicza. Dowód? No cóż, oto kolejny przypadek—jej zmoknięcie. Byłem przekonany, że siedzi już wygodnie w domu, z herbatą w dłoni. Bo kto przy zdrowych zmysłach wybiera się na rower w taką pogodę? Najwyraźniej ktoś, kto ceni przygodę bardziej niż suchą kurtkę!
To ja myślałam, że większość tak ma
Teraz czuję się zdezorientowana
Przecież to aż trudne, żeby zadzwonić i zapytać, czy przypadkiem burza jej nie złapała, co nie ? Pewnie uschłaby mu ręka od takiego wysiłku
.
2 365 2025-06-09 21:44:58
złoto napisał/a:Solaris napisał/a:Yeah! Na samą myśl mam motylki w brzuchu a Ty nie?
Kto wie? Może wyprawa na Śnieżkę do Stacji Meteorologicznej na szczycie, będzie zaczątkiem do czegoś nowego
Tak, on jej będzie mierzył temperaturę a ona mu opad
Taką specjalną aplikacją, oby tylko zasięg był ![]()
2 366 2025-06-09 21:46:34
KoralinaJones napisał/a:Solaris napisał/a:(...) Jak kobieta np. na randce mówi, że jej zimno, choć aż tak zimno nie jest to raczej oczekuje, że facet ją obejmie, przytuli a nie, że on powie - nie oglądałaś prognozy? Zapowiadali, że będzie chłodniej
Bo wiadomo, nic tak nie rozgrzewa dziewczyny jak raport meteorologiczny i przypomnienie o zmiennym klimacie
.
Facet w trybie "Pan Pogodynka" — mistrz romantyzmu i namiętności.
Yeah! Na samą myśl mam motylki w brzuchu a Ty nie?
To efekt motyla ![]()
2 367 2025-06-09 21:47:59
Solaris napisał/a:złoto napisał/a:Kto wie? Może wyprawa na Śnieżkę do Stacji Meteorologicznej na szczycie, będzie zaczątkiem do czegoś nowego
Tak, on jej będzie mierzył temperaturę a ona mu opad
Taką specjalną aplikacją, oby tylko zasięg był
A po co zasieg?
2 368 2025-06-09 21:48:58
To znużenie,Koralino. Ale przyznam, że twierdzenie o zdrowych zmysłach i mokrej kurtce nie brzmi zbyt zachęcająco w kontekście "Kaszpira- amanta".
2 369 2025-06-09 21:50:31
Solaris napisał/a:KoralinaJones napisał/a:Bo wiadomo, nic tak nie rozgrzewa dziewczyny jak raport meteorologiczny i przypomnienie o zmiennym klimacie
.
Facet w trybie "Pan Pogodynka" — mistrz romantyzmu i namiętności.
Yeah! Na samą myśl mam motylki w brzuchu a Ty nie?
To efekt motyla
Ty nie motyluj tylko gitarę szykuj! ![]()
2 370 2025-06-09 21:51:04
złoto napisał/a:Solaris napisał/a:Tak, on jej będzie mierzył temperaturę a ona mu opad
Taką specjalną aplikacją, oby tylko zasięg był
A po co zasieg?
Żeby zadziałało co ma zadziałać.
2 371 2025-06-09 21:53:48
To znużenie,Koralino. Ale przyznam, że twierdzenie o zdrowych zmysłach i mokrej kurtce nie brzmi zbyt zachęcająco w kontekście "Kaszpira- amanta".
Możemy przyjąć, że to wypruta bateria po intensywnej szarpaninie na portalach randkowych, byle tylko wejść w jakiś związek. Z drugiej strony trzeba mu przyznać, że polotu ma tyle co kloc drewna — kompletny brak luzu.
2 372 2025-06-09 22:00:06
adela 07 napisał/a:To znużenie,Koralino. Ale przyznam, że twierdzenie o zdrowych zmysłach i mokrej kurtce nie brzmi zbyt zachęcająco w kontekście "Kaszpira- amanta".
Możemy przyjąć, że to wypruta bateria po intensywnej szarpaninie na portalach randkowych, byle tylko wejść w jakiś związek. Z drugiej strony trzeba mu przyznać, że polotu ma tyle co kloc drewna — kompletny brak luzu.
Coś w tym jest- poczytuję czasem ten wątek, i nie zanotowałam śladu poczucia humoru, ani uroku osobistego u Autora. Cały czas w sumie narzeka. Autorze, masz jakąś pogodną stronę swojego charakteru?
2 373 2025-06-09 22:10:38 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-06-09 22:13:44)
Kaszpir, mam pytanie.
Tak czytam i czytam, czy możesz napisać, czy w przeszłości była kobieta, do której praktycznie nie miałeś większych zastrzeżeń i chciałeś z nią być? Bo jak na razie w każdej coś było nie tak. A to nie taka praca, a to dzieci, a to godziny spotkań, a to wykształcenie...
Tak, była kobieta, z którą byłem ponad rok i nie miałem większych zastrzeżeń. Nasza historia zaczęła się przypadkiem—napisałem do niej, nie wiedząc nawet, jak wygląda, bo nie miała zdjęcia. Gdy w końcu je przesłała, od razu mnie oczarowała. Spotkaliśmy się, a chemia pojawiła się natychmiast. Po wspólnym obiedzie poszliśmy na spacer, gdzie naturalnie chwyciłem ją za rękę. Na koniec randki pocałowałem ją, a ona odwzajemniła pocałunek—wszystko wydarzyło się spontanicznie i było pełne emocji.
Z czasem nasza relacja nabrała tempa. Chciałem z nią być, bo zawsze staram się dostrzegać w ludziach ich zalety, zamiast skupiać się na wadach. Razem podróżowaliśmy, zdobywaliśmy górskie szczyty, odkrywaliśmy nowe smaki i kulinarne doświadczenia, wspólnie planowaliśmy wyjazdy i gotowaliśmy. Było namiętnie, ekscytująco i po prostu pięknie.
Wiem, że każdy ma swoje oczekiwania wobec partnera, i to zupełnie naturalne. W tej relacji czułem się szczęśliwy i spełniony.
Chciałbym jeszcze raz poczuć to, co wtedy, i wciąż tego szukam. Czy to jest jeszcze możliwe? Nie wiem. Ale jedno wiem na pewno—znam swoje pragnienia i jestem świadomy tego, czego nie chcę.
2 374 2025-06-09 22:16:27
Było namiętnie, ekscytująco i po prostu pięknie.
I co poszło nie tak?
2 375 2025-06-09 22:32:23
Z czasem nasza relacja nabrała tempa. Chciałem z nią być, bo zawsze staram się dostrzegać w ludziach ich zalety, zamiast skupiać się na wadach. Razem podróżowaliśmy, zdobywaliśmy górskie szczyty, odkrywaliśmy nowe smaki i kulinarne doświadczenia, wspólnie planowaliśmy wyjazdy i gotowaliśmy. Było namiętnie, ekscytująco i po prostu pięknie.
.
Czyli głównie wycieczki, wyjazdy i jedzenie? Pewnie seks też był dobry. Ekscytujący, jak piszesz, a poza tym?
Tylko tyle?
2 376 2025-06-09 22:42:38
Kaszpir007 napisał/a:Z czasem nasza relacja nabrała tempa. Chciałem z nią być, bo zawsze staram się dostrzegać w ludziach ich zalety, zamiast skupiać się na wadach. Razem podróżowaliśmy, zdobywaliśmy górskie szczyty, odkrywaliśmy nowe smaki i kulinarne doświadczenia, wspólnie planowaliśmy wyjazdy i gotowaliśmy. Było namiętnie, ekscytująco i po prostu pięknie.
.
Czyli głównie wycieczki, wyjazdy i jedzenie? Pewnie seks też był dobry. Ekscytujący, jak piszesz, a poza tym?
Tylko tyle?
Ja już mam cala analizę. Rozwodzi sie 33% par. Zostaje 66. Z tych 66% połowa tkwi choć powinni sie rozejść. Zostaje 33%. W tych 33% nie ma wycieczek, wyjazdów, nie je albo nie bzyka 50%. Więc takich związków jak Kaszpira jest mniej niz co piąty.
Kurcze tylko tu był rozwod i cała matematyka mi sie skaszanila...
2 377 2025-06-09 22:48:27
złoto napisał/a:Kaszpir007 napisał/a:Z czasem nasza relacja nabrała tempa. Chciałem z nią być, bo zawsze staram się dostrzegać w ludziach ich zalety, zamiast skupiać się na wadach. Razem podróżowaliśmy, zdobywaliśmy górskie szczyty, odkrywaliśmy nowe smaki i kulinarne doświadczenia, wspólnie planowaliśmy wyjazdy i gotowaliśmy. Było namiętnie, ekscytująco i po prostu pięknie.
.
Czyli głównie wycieczki, wyjazdy i jedzenie? Pewnie seks też był dobry. Ekscytujący, jak piszesz, a poza tym?
Tylko tyle?Ja już mam cala analizę. Rozwodzi sie 33% par. Zostaje 66. Z tych 66% połowa tkwi choć powinni sie rozejść. Zostaje 33%. W tych 33% nie ma wycieczek, wyjazdów, nie je albo nie bzyka 50%. Więc takich związków jak Kaszpira jest mniej niz co piąty.
Kurcze tylko tu był rozwod i cała matematyka mi sie skaszanila...
Wydaje Ci się nie wiem ile znasz par co nigdzie nie jeżdżą nic nie robią razem bo ja wymienię je na palcach u jednej ręki więc ogólnie są dobrze dobrane pary nie można tak od razu założyć że sami z problemami
2 378 2025-06-09 22:49:01
złoto napisał/a:Kaszpir007 napisał/a:Z czasem nasza relacja nabrała tempa. Chciałem z nią być, bo zawsze staram się dostrzegać w ludziach ich zalety, zamiast skupiać się na wadach. Razem podróżowaliśmy, zdobywaliśmy górskie szczyty, odkrywaliśmy nowe smaki i kulinarne doświadczenia, wspólnie planowaliśmy wyjazdy i gotowaliśmy. Było namiętnie, ekscytująco i po prostu pięknie.
.
Czyli głównie wycieczki, wyjazdy i jedzenie? Pewnie seks też był dobry. Ekscytujący, jak piszesz, a poza tym?
Tylko tyle?Ja już mam cala analizę. Rozwodzi sie 33% par. Zostaje 66. Z tych 66% połowa tkwi choć powinni sie rozejść. Zostaje 33%. W tych 33% nie ma wycieczek, wyjazdów, nie je albo nie bzyka 50%. Więc takich związków jak Kaszpira jest mniej niz co piąty.
Kurcze tylko tu był rozwod i cała matematyka mi sie skaszanila...
Czyżby wniosek, że małżeństwo jest przeżytkiem?
Jak wychodzi na to, że15 procent małżeństw ma racje bytu?
2 379 2025-06-09 22:57:00
Bert44 napisał/a:złoto napisał/a:Czyli głównie wycieczki, wyjazdy i jedzenie? Pewnie seks też był dobry. Ekscytujący, jak piszesz, a poza tym?
Tylko tyle?Ja już mam cala analizę. Rozwodzi sie 33% par. Zostaje 66. Z tych 66% połowa tkwi choć powinni sie rozejść. Zostaje 33%. W tych 33% nie ma wycieczek, wyjazdów, nie je albo nie bzyka 50%. Więc takich związków jak Kaszpira jest mniej niz co piąty.
Kurcze tylko tu był rozwod i cała matematyka mi sie skaszanila...
Czyżby wniosek, że małżeństwo jest przeżytkiem?
Jak wychodzi na to, że15 procent małżeństw ma racje bytu?
A nie?
2 380 2025-06-09 23:01:40
Ale to jest proste. Nie spodobała się Kaszpirowi kobieta, jest taka na: może być, całkiem niezła.
ale to nie wystarczy i to się nigdy nie zmieni. wg mnie szkoda czasu. Vice versa też pewnie szału nie ma, więc ona angażuje się w takim samym stopniu jak On.
powinni oboje powiedzieć "next"
2 381 2025-06-09 23:07:24
Problem polega na tym, że autor jest bardzo wybredny, ma wysokie oczekiwania, a co oferuje?
Mieliśmy tu właśnie przykład jego poziomu spontaniczności, dynamiki. Mogła obejrzeć pogodę, mogła coś tam.. przecież lepiej leżeć przed tv.
Trochę czytając to mam wrażenie jakby mieć 50 tys. złotych i chcieć kupić nowego Mercedesa, no nie da się.
2 382 2025-06-09 23:14:29
złoto napisał/a:Bert44 napisał/a:Ja już mam cala analizę. Rozwodzi sie 33% par. Zostaje 66. Z tych 66% połowa tkwi choć powinni sie rozejść. Zostaje 33%. W tych 33% nie ma wycieczek, wyjazdów, nie je albo nie bzyka 50%. Więc takich związków jak Kaszpira jest mniej niz co piąty.
Kurcze tylko tu był rozwod i cała matematyka mi sie skaszanila...
Czyżby wniosek, że małżeństwo jest przeżytkiem?
Jak wychodzi na to, że15 procent małżeństw ma racje bytu?A nie?
Nie wiem. Nie zastanawiałam się aż tak nad liczbami. To by było przykre i straszne. Ale też z drugiej strony ludzie robią co chcą, może takie coś im pasuje, jakąś korzyść z tego mają.
2 383 2025-06-09 23:17:33
Bert44 napisał/a:złoto napisał/a:Czyżby wniosek, że małżeństwo jest przeżytkiem?
Jak wychodzi na to, że15 procent małżeństw ma racje bytu?A nie?
Nie wiem. Nie zastanawiałam się aż tak nad liczbami. To by było przykre i straszne. Ale też z drugiej strony ludzie robią co chcą, może takie coś im pasuje, jakąś korzyść z tego mają.
Ej nooo. To żarciki były. Nie jest tak źle. Tak myślę.
2 384 2025-06-09 23:19:43
To nie jest problem ludzi, tylko wpływ social mediów. Wiele osób żyje pochłoniętych tym syfem wytwarzając presję, że nie on/ona tak nie wygląda, że nie jadą na ta takie wakacje, nie mają takiego domu. Nie mają takiego spontanicznego czegoś tam..
Presja i jeszcze raz presja, pojawia się frustracja, liczne problemy i są efekty.
Dalej żyjemy w świecie gdzie każdy ma prawo, prawo do tego, prawo do tamtego, a nikt nie ma obowiązków i takie są efekty.
Roszczeniowość wykreowana wizerunkiem i powszechnymi prawami i masz efekt.
Każdy tylko wymaga nic od siebie, bo on/ona ma prawo oczekiwać, wymagać
2 385 2025-06-09 23:50:35
złoto napisał/a:Bert44 napisał/a:A nie?
Nie wiem. Nie zastanawiałam się aż tak nad liczbami. To by było przykre i straszne. Ale też z drugiej strony ludzie robią co chcą, może takie coś im pasuje, jakąś korzyść z tego mają.
Ej nooo. To żarciki były. Nie jest tak źle. Tak myślę.
Nie wiem, nie wiem, dane liczbowe nadają powagi wypowiedzi ![]()
2 386 2025-06-10 11:49:58
Ale to jest proste. Nie spodobała się Kaszpirowi kobieta, jest taka na: może być, całkiem niezła.
ale to nie wystarczy i to się nigdy nie zmieni. wg mnie szkoda czasu. Vice versa też pewnie szału nie ma, więc ona angażuje się w takim samym stopniu jak On.
powinni oboje powiedzieć "next"
Myślę Ela ,że masz rację.
Powinno być po pierwszym spotkaniu "next".
Nie było u mnie żadnej iskry, niczego.
Wiem z doświadczenia ,że jak u mnie nie pojawi się na 1 max 2 spotkaniu to już się nie pojawi.
Były 2 spotkania i NIC.
Znam siebie i wiem co się ze mną dzieje jak jest iskra z mojej strony i z drugiej strony. Wtedy pewne rzeczy same przychodzą i nawet to co niemożliwe staje się możliwe.
Tylko mam pełną świadomość że szansa że ponownie pojawi się taka iskra jest bardzo mała.
Kobieta z wyglądu mi odpowiada, samodzielna, wykształcona. Można rozmawiać na każdy temat. Ale też widzę pewne rzeczy które mnie odpychają i mam świadomość że ta relacja nigdy nie zakończy się wspólnym mieszkaniem.
W tym tygodniu 3 spotkanie ale szczerze mówiąc nawet nie wiem czy mam ochotę na nie iść ...
Sądzę że po prostu marnuje czas, a koleżanki nie szukam.
2 387 2025-06-10 12:06:34
Żeby czegoś szukać to trzeba najpierw to zgubić, a Ty nic nie zgubiłeś.
Problem polega na tym, że Ty nie jesteś otwarty na nowe znajomości, Ty szukasz związku na siłę. To bardzo odstrasza, wręcz odpycha pamiętaj o tym.
2 388 2025-06-10 12:17:08 Ostatnio edytowany przez jea1 (2025-06-10 12:20:16)
Ale cyt tutaj poniżej --mozna z nią porozmawiać na każdy temat-- nie szkoda trochę jednak okazji? Nie szkoda wygaszać kontaktu??
Dziś to się nie zdarza zbyt często,myślę że jest to świetna cecha ,początek lub nawet zbiór cech..a gdyby ta babka tak bardziej flirtowała,uwodziła .. zmieniłoby to coś?
2 389 2025-06-10 12:25:10
Żeby czegoś szukać to trzeba najpierw to zgubić, a Ty nic nie zgubiłeś.
Problem polega na tym, że Ty nie jesteś otwarty na nowe znajomości, Ty szukasz związku na siłę. To bardzo odstrasza, wręcz odpycha pamiętaj o tym.
Szukamy w życiu różnych rzeczy – fajnej pracy, inspirującej podróży... Ja sam niedawno planowałem wyprawę i w końcu znalazłem coś, co naprawdę mnie kręci.
Nie szukam nowych znajomych – mam z kim porozmawiać, otacza mnie grono ludzi, z którymi dobrze się czuję. Dlatego nie potrzebuję kolejnych “koleżanek do pisania”.
Wiem, czego chcę – i czego nie chcę. Jeśli ktoś wciąż ma aktywne ogłoszenie na portalu randkowym z jasno określonymi oczekiwaniami, to znaczy, że nie szuka koleżeńskiej wymiany zdań, tylko realnego związku. Proste.
Ktoś powie: “desperaci na portalach” – a ja uważam, że większość z nas wolałaby spotkać kogoś naturalnie, bez stresu, przypadkiem. Ale bądźmy szczerzy – w dzisiejszym świecie taka szansa staje się coraz rzadsza. Dla wielu portale to jedyna realna przestrzeń, żeby kogoś poznać.
Obecnie moje zaangażowanie w internetowe randki jest niemal zerowe. Mam swoje hobby, swoje pasje. Kilka dni temu zaklepałem wyjazd – planuję spróbować rzeczy, których nigdy wcześniej nie robiłem. Rafting na górskiej rzece, lot paralotnią, tyrolka między ścianami wąwozu, trekking w Górach Przeklętych w Albanii. W planie mam trzy kraje – zero nudy, maksimum przygody.
2 390 2025-06-10 12:28:26
Ale cyt tutaj poniżej --mozna z nią porozmawiać na każdy temat-- nie szkoda trochę jednak okazji? Nie szkoda wygaszać kontaktu??
Dziś to się nie zdarza zbyt często,myślę że jest to świetna cecha ,początek lub nawet zbiór cech..a gdyby ta babka tak bardziej flirtowała,uwodziła .. zmieniłoby to coś?
wydaje mi się, że problem leży w innym miejscu. Autor m checkliste i i zaznacza w niej wszystko.
Trochę jak z zakupem samochodu
1. przebieg
2. skrzynia biegów
3. paliwo
4. karoseria
5. uszkodzenia
Problem polega na tym, że on nie potrzebuje koleżanki tylko związku
W normalnych warunkach poznajesz koleżanki kolegów później ich koleżanki i tak rodzi się coś z kimś, w założonych warunkach przez autora nie ma normalności jest poszukiwanie związku
Dlaczego najlepsze okazje są wtedy kiedy nei szukasz, bo nie masz presji. Jak szukasz pracy bo musisz jesteś zawsze najgorszym kandydatem i mówię to jako osoba która jest związana z HR, kiedy widzisz o fajne ogłoszenie, zobaczę, prezentujesz się świetnie, jest ta chemia. Kiedy oni Cię szukają czyli sam otrzymujesz propozycję z ln to jest taka maniera że ho ho Im bardziej się na coś nakręcasz tym mniejsza szansa że to znajdziesz, bo nie robisz tego naturalnie. Im bardziej on jej okazuje, że on chce związku a nie koleżanki tym bardziej ona negatywnie do niego podchodzi.
2 391 2025-06-10 12:30:50
Nie szukam nowych znajomych – mam z kim porozmawiać, otacza mnie grono ludzi, z którymi dobrze się czuję. Dlatego nie potrzebuję kolejnych “koleżanek do pisania”.
Z takim podejściem szanse bliskie zera
2 392 2025-06-10 12:36:58 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-06-10 12:37:25)
Kaszpir007 napisał/a:Nie szukam nowych znajomych – mam z kim porozmawiać, otacza mnie grono ludzi, z którymi dobrze się czuję. Dlatego nie potrzebuję kolejnych “koleżanek do pisania”.
Z takim podejściem szanse bliskie zera
Mam tego pełną świadomość. Pogodziłem się z tym, że życie potoczyło się właśnie tak — i dziś już nie czuję żalu.
Wręcz przeciwnie: zaczynam dostrzegać, ile wolności i przestrzeni daje mi życie w pojedynkę.
Bycie singlem to nie samotność. To cisza, która nie męczy — lecz koi. To decyzje podejmowane w zgodzie ze sobą, bez kompromisów, które wypalają.
Zdaję sobie sprawę, że są momenty, kiedy brakuje ciepła drugiego człowieka obok... Ale jednocześnie wiem, jak wiele można stracić, angażując się w relację z kimś, kto nie pasuje sercem, tempem, wartościami. To nie kompromis — to rezygnacja z siebie.
Nie chcę komplikować swojego życia na siłę. Nie chcę udawać, że coś działa, gdy serce milczy. Cenię spokój, który wypracowałem. I wierzę, że jeśli kiedyś coś ma się wydarzyć — wydarzy się samo. Bez presji. Bez masek.
2 393 2025-06-10 13:37:40
Kaszpir007 napisał/a:Nie szukam nowych znajomych – mam z kim porozmawiać, otacza mnie grono ludzi, z którymi dobrze się czuję. Dlatego nie potrzebuję kolejnych “koleżanek do pisania”.
Z takim podejściem szanse bliskie zera
Chcesz zrobić z Kaszpira psiapsiółę?
Tacy to tylko za czasoumilaczy robią.
Do tego użytkowniczkom się zlewa, że singiel to musi być jakiś piwniczak, który nie wyłazi ze swojej pieczary, a dopiero poznanie kobiety otwiera mu okno na świat.
Kaszpir wam ciągle tłumaczy, że u niego tak nie jest, a wy i tak swoje, bo taki macie swój obraz.
I jeszcze nie przeinaczajcie pod siebie. Najlepszy do rozmowy dla faceta jest kolega. Z kobietami to z reguły albo robienie za czasoumilacza, albo flirtowanie, albo faktycznie pójście w kierunku miłosnym lub seksualnym. Oczywiście poza nielicznymi wyjątkami.
Także skoro uważacie, że dla was dobre do rozmowy są koleżanki - to dla facetów akuratnie tak nie jest. ![]()
2 394 2025-06-10 13:45:19
Moim zdaniem potrzebne jest jedno i drugie — zarówno możliwość rozmowy na każdy temat, jak i flirt, uwodzenie. Rozmowa pozwala lepiej poznać drugą osobę, sprawdzić, czy istnieje nić porozumienia na płaszczyźnie intelektualnej i duchowej. Z kolei flirt wprowadza lekkość, grę i napięcie, które również są ważne w budowaniu relacji. Kwestia kolejności - od czego się zaczyna.
2 395 2025-06-10 14:10:38
minnie.89 napisał/a:To u dojrzałego mężczyzny uważam za żenujące.
Jeśli poznanie się do Ciebie to marnowanie czasu to życzę powodzenia, ale potwierdziłeś mi że nie warto myśleć o tych dojrzałych.
Jeśli obie strony są faktycznie zainteresowane relacją, powinny w równym stopniu angażować się w rozmowy i utrzymywanie kontaktu. Gdy ciężar inicjowania rozmów spada wyłącznie na jedną osobę – zazwyczaj mężczyznę – może to sugerować brak wzajemności, a w takiej sytuacji dalsze starania mogą okazać się stratą czasu.
Jest oczywiste, że wiele kobiet lubi być adorowane i cieszyć się popularnością na portalach randkowych. Jednak niektóre z nich nie szukają prawdziwego związku, lecz raczej podbudowują swoje ego. Dlatego ważne jest, aby odróżnić osoby faktycznie zainteresowane budowaniem relacji od tych, które traktują interakcje powierzchownie.
Zdrowe relacje opierają się na obustronnym zaangażowaniu, dlatego warto kierować swoją energię w stronę tych osób, które wykazują podobny poziom zainteresowania i inicjatywy.
Ale są też mężczyźni którzy nie lubią jak kobieta od razu odpisuje bo jest zbyt dostępna i nie gra w ich grę.
Naprawdę myślę że tak kobietom jak mężczyznom może być ciężko przez ich wyobrażenia.
Nie raz i nie dwa się spotykałam z tym,że ważne dla mężczyzn jest to aby kobieta ksiezniczkowala, właśnie.
Ja sama uważam,że najważniejsze jest wykazanie zainteresowania z obu stron. Ze strony kobiety i mężczyzny a nie tylko jednostronne. Dodatkowo zawsze na pierwszych kilku spotkaniach mówiłam czego oczekuje, dla niektórych to za wcześnie i desperackie, natomiast ja uważam że właśnie desperackim jest nie mówienie o tym,że chce się poważnego związku ponieważ potem może się okazać,że się wylądowało w relacji.
2 396 2025-06-10 14:15:18 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-06-10 15:59:00)
jea, nie wiem ile masz lat, ale jak facet nie flirtuje, to się go nie podrywa i tyle ![]()
powiem tak, po moich randkach właściwie każdy z jednym wyjątkiem Pan chciał się ze mną spotkać ponownie. Ale nawet jak wszystko z nim było ok, czyli podobny poziom, porozumienie intelektualne, wygląd- a nie było iskry, to ja nie chciałam się spotykać, by nie zabierać mu czasu. W ogóle czy jest ta iskra to naprawdę w pierwszych minutach wiesz- potem można co najwyżej zepsuć.
i myślę, że to nie jest wybór po wyglądzie, ale po charakterze.
problem pojawi się wtedy, gdy dobieramy z charakteru ludzi z którymi nie da sie stworzyć potem fajnej relacji
2 397 2025-06-10 19:03:21
tyrolka między ścianami wąwozu,
Tylko zorientuj się na stronie tych atrakcji, do ilu kilogramów dopuszczają na tyrolkę. Z tego co pamiętam są ograniczenia, a zdaje się masz swoje kilogramy i nie piszę tego złośliwie.
2 398 2025-06-10 19:31:53
Kaszpir007 napisał/a:tyrolka między ścianami wąwozu,
Tylko zorientuj się na stronie tych atrakcji, do ilu kilogramów dopuszczają na tyrolkę. Z tego co pamiętam są ograniczenia, a zdaje się masz swoje kilogramy i nie piszę tego złośliwie.
Do 80 kg takze ja odpadam z moim 90 kg ![]()
2 399 2025-06-10 19:37:18
Samba napisał/a:Kaszpir007 napisał/a:tyrolka między ścianami wąwozu,
Tylko zorientuj się na stronie tych atrakcji, do ilu kilogramów dopuszczają na tyrolkę. Z tego co pamiętam są ograniczenia, a zdaje się masz swoje kilogramy i nie piszę tego złośliwie.
Do 80 kg takze ja odpadam z moim 90 kg
A to szkoda - byłoby na co popatrzeć ![]()
2 400 2025-06-10 19:41:20
Samba napisał/a:Kaszpir007 napisał/a:tyrolka między ścianami wąwozu,
Tylko zorientuj się na stronie tych atrakcji, do ilu kilogramów dopuszczają na tyrolkę. Z tego co pamiętam są ograniczenia, a zdaje się masz swoje kilogramy i nie piszę tego złośliwie.
Do 80 kg takze ja odpadam z moim 90 kg
,=]]]]]] : ))
2 401 2025-06-10 19:46:13
Julia life in UK napisał/a:Samba napisał/a:Tylko zorientuj się na stronie tych atrakcji, do ilu kilogramów dopuszczają na tyrolkę. Z tego co pamiętam są ograniczenia, a zdaje się masz swoje kilogramy i nie piszę tego złośliwie.
Do 80 kg takze ja odpadam z moim 90 kg
A to szkoda - byłoby na co popatrzeć
![]()
2 402 2025-06-10 21:47:15 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-06-10 22:03:34)
Kaszpir007 napisał/a:tyrolka między ścianami wąwozu,
Tylko zorientuj się na stronie tych atrakcji, do ilu kilogramów dopuszczają na tyrolkę. Z tego co pamiętam są ograniczenia, a zdaje się masz swoje kilogramy i nie piszę tego złośliwie.
Dziękuję za troskę …
Max 130kg więc bardzo dużo mi brakuje do max, długość 1400m , prędkość max 65km
2 403 2025-06-11 09:05:56
Samba napisał/a:Kaszpir007 napisał/a:tyrolka między ścianami wąwozu,
Tylko zorientuj się na stronie tych atrakcji, do ilu kilogramów dopuszczają na tyrolkę. Z tego co pamiętam są ograniczenia, a zdaje się masz swoje kilogramy i nie piszę tego złośliwie.
Dziękuję za troskę …
Max 130kg więc bardzo dużo mi brakuje do max, długość 1400m , prędkość max 65km
Ja czytalam, ze do 80 kg
2 404 2025-06-11 10:47:48
Julka zależy jaki sprzęt, ale często nawet w aquaparku jest wskazane, że max 90 kg, bo wąsko i się zaklinuje.
Co do autora, tak jak powiedziałam, ja mam wrażenie, iż mężczyźni z pewnym wieku są zmanierowani jak księżniczki, co na pewno utrudnia poznanie. To też tłumaczy dlaczego tak wiele kobiet nie jest zaintersowanych tymi 45+ czy rozwodnikami z uwagi na ich zmanierowane podejście do życia, czym oni nie są.
2 405 2025-06-11 12:40:37 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-06-11 12:42:58)
Julka zależy jaki sprzęt, ale często nawet w aquaparku jest wskazane, że max 90 kg, bo wąsko i się zaklinuje.
Co do autora, tak jak powiedziałam, ja mam wrażenie, iż mężczyźni z pewnym wieku są zmanierowani jak księżniczki, co na pewno utrudnia poznanie. To też tłumaczy dlaczego tak wiele kobiet nie jest zaintersowanych tymi 45+ czy rozwodnikami z uwagi na ich zmanierowane podejście do życia, czym oni nie są.
Gdyby atrakcje dla turystów i mieszkańców miały limity wagowe w granicach 80–90 kg, większość firm najpewniej nie utrzymałaby się na rynku. Żyjemy w społeczeństwie, w którym nadwaga jest normą, a bardzo wiele osób zmaga się z otyłością I lub II stopnia. Takie ograniczenia wykluczałyby ogromną grupę ludzi z korzystania z rozrywek, a to mogłoby doprowadzić do upadku niejednego biznesu.
Jeśli chodzi o to całe „księżniczkowanie”, to mam wrażenie, że w pewnym wieku – często już po czterdziestce, a czasem i wcześniej – ludzie po prostu cenią sobie wygodę i spokój. Nie widzą sensu wchodzenia w związek, który miałby pogorszyć jakość ich życia. Nie mają już presji, nie gonią za relacją za wszelką cenę. Mają swoje wymagania – i to absolutnie naturalne.
Z czasem każdy z nas zdobywa doświadczenie i zaczyna coraz lepiej rozumieć, czego potrzebuje i co mu nie służy. To nie jest „księżniczkowanie”, tylko świadomość siebie. To tak, jakby ktoś zarzucał kobiecie, że ma zbyt wysokie wymagania, bo oczekuje np. szacunku, dojrzałości czy spójnych wartości. A przecież to nie są fanaberie, tylko realne filtry, które pomagają uniknąć rozczarowań.
To, że ktoś nie szuka już związku na siłę, nie oznacza, że jest zmanierowany. Może po prostu lepiej zna swoją wartość i nie chce żyć w półprawdach. Coraz więcej ludzi dostrzega, że samotność w spokoju bywa lepsza niż związek pełen napięć. I to też jest w porządku.