złoto napisał/a:Bert44 napisał/a:złoto napisał/a:To ktoś jeszcze ma obecnie brak chęci na kolejny związek?
Puenta po 36 stronach 
A skąd. To pytanie. 
Mam wrażenie, że wiele osób nie odczuwa potrzeby ani motywacji do angażowania się w nowe relacje.
Niedawno poznałem pewną kobietę, która mieszka niedaleko mnie i ma 15-letniego syna. Na początku nie poczułem żadnej iskry, choć jest atrakcyjna jak na swój wiek, rozmowa z nią jest przyjemna, a ona sama wydaje się samodzielna i zaradna.
Jednak dwie sytuacje sprawiły, że zacząłem mocno wątpić w sens tej znajomości.
Pierwsza – zauważyłem, że to zawsze ja inicjuję rozmowy i kontakt. Postanowiłem więc poczekać, aż sama się odezwie. Napisała dopiero po dwóch dniach, wyraźnie zirytowana, sugerując, że pewnie mam kogoś innego, skoro się nie odzywam. Gdy wyjaśniłem, że dla mnie relacja powinna opierać się na wzajemnym zaangażowaniu, odpowiedziała, że ona chce być "zdobywana". Szczerze mówiąc, zdobyć to mogę górski szczyt albo coś materialnego, ale nie potencjalną partnerkę.
Druga sytuacja – w pewien dzień wybrała się na rower, mimo że zapowiadano burzę. Oczywiście złapała ją ulewa, a później miała pretensje, że powinienem o niej pomyśleć, przyjechać i ją "uratować". Szczerze mówiąc, trochę mnie to zaskoczyło, bo na tym etapie jesteśmy dla siebie niemal obcymi ludźmi.
Zaczynam coraz bardziej wątpić w sens tej relacji i unikam wchodzenia w poważniejsze rozmowy o przyszłości.