Brak chęci na ponowny związek ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak chęci na ponowny związek ?

Strony Poprzednia 1 30 31 32 33 34 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2,016 do 2,080 z 2,434 ]

2,016 Ostatnio edytowany przez Giaa2 (2025-06-03 19:48:02)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:

Wskaż proszę fragmenty mojej wypowiedzi, w których przeskoczyłam płynnie od zgody do negacji tej samej rzeczy. Moim zdaniem nie ma nic emocjonalnego w zapytaniu, jaką wartość dla zwyczajnych kobiet mogłoby wnosić rozprawianie o standardach prezesów wielkich firm. Bądźmy realistkami.

Nie o tym pytaniu pisałam, tylko poprzednie wstawki typu: "Nie wszyscy mężczyzni szukają u kobiet tego o czym piszesz." Załamałam się. Godzina dyskusji, a Ty walisz takim truizmem, gdzie pochylamy się nad konkretną bardzo hermetyczna grupa, a ty jakbyś cofneła dyskusję do ..nawet nie moge powiedziec do poczatku, w jakims kierunku od czapy w ogole wink
Sorry, ale tak było.

Rozumiem tez, ze większość kobiet nie ma mozliwości byc z takimi mężczyznami. Szanuje to. Po prostu dyskutujemy i ustalamy fakty, ok? smile


To chyba bardzo wysoko cenisz swój poziom inteligencji.

Cenię, owszem. I osoby, których inteligencję z kolei ja cenię, z których zdaniem się liczę równiez to we mnie ceni smile

Zresztą, o ile rozumiem, że mogłabyś nie mieć ochoty wchodzić w bliższe relacje z mężczyznami, którzy nie nadążają, tak ciężko mi pojąć, dlaczego zwykli ludzie mieliby na ten szacunek nie zasługiwać tylko dlatego, że natura obdarzyła ich mniej chłonnym umysłem.

Eh..i widzisz. A wyjaśniłam juz wcześniej smile
Nie chodzi o poziom inteligencji tylko upieranie się przy głupich teoriach, gdzie nie są w stanie ich ani logicznie ani poprzez własne dzialania obronić. A ja jestem bystra na tyle, że wyłapanie tych nieścisłości zajmuje mi kilka sekund wink



Problem zaczyna się w momencie, w którym taki człowiek chciałby coś mieć, ale udaje, że jest inaczej, przy okazji zwykle deprecjonując tę rzecz, czy człowieka, jeśli sprawa tyczy się potencjalnego partnera. Zresztą mi się to kojarzy z dziećmi ze szkoły, które przykładowo nie mówiły, że nie przepadają za matematyką, tylko ze złością wyrzucały z siebie, że jest głupia. Od razu wiadomo było, że niezbyt dobrze sobie z nią radzą.


Otóż to.
Dobre porownanie z matematyką. I tak samo jest z facetami, którzy zarzekają się, że o czyms "zdecydowali" cos "wybrali", kiedy od początku wiadomo, ze ze względu na całokształt tego co sobą reprezentują nie mieli nawet szansy o czyms w pelni zdecydowac, bo nie mieli pełnego dostepu do wszystkich wariantów wyboru, na ktore się wypowiadają smile
Ale męskie ego z reguły jest zbyt kruche i tylko niewielki procent facetów jest na tyle silnych psychicznie by ten fakt o sobie unieśc, a jednoczesnie nie znienawidzić kobiety, która im to powie otwarcie smile nic nowego.

Zobacz podobne tematy :

2,017

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
złoto napisał/a:
Bert44 napisał/a:

A po co sa romanse? No to wlasnie z tego powodu.

Tylko gdzie znaleźć takiego ogrodnika? Bo przecież nie pana Stanisława, z petem w zębach i konewką w rękach?

Wlasnie o to chodzi. Od razu pan z petem. Bo ogrodnik a nie prezes. A pani sprzątaczka czy niania to zawsze seks bomba

Nie wiem. Może to też Grażyna z petem  i tatuażem na bicepsie wink

2,018

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
złoto napisał/a:
Bert44 napisał/a:
złoto napisał/a:

Tylko gdzie znaleźć takiego ogrodnika? Bo przecież nie pana Stanisława, z petem w zębach i konewką w rękach?

Wlasnie o to chodzi. Od razu pan z petem. Bo ogrodnik a nie prezes. A pani sprzątaczka czy niania to zawsze seks bomba

Nie wiem. Może to też Grażyna z petem  i tatuażem na bicepsie wink

Ciekawe jakby to wyglądała taka Grazyna  big_smile

2,019

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

No ale skoro piszesz o syndromie ratownika i powołujesz się jednoczesnie na takie przykłady to gdzie tu sens?

Ok, postaram się doprecyzować. Bywa, że taka kombinacja w relacji jest skutkiem posiadania przez jedną z osób ją tworzących syndromu ratownika - i tak było w jednym z dwóch przypadków, o których pisałam - ale są jeszcze "ogarniacze" (wśród kobiet również zaczęły występować ze względu na zmiany kulturowe, równouprawnienie) lub - trzecia opcja - w grę wchodzą po prostu uczucia/pożądanie. Nie jest to częste, z wielu powodów, ale zdarza się. A to, czy te relacje są trwałe czy nie, to już osobny temat. wink Choć te z mojego przykładu trwały 7 i 9 lat, podobno całkiem zgodnych, co oceniam jako całkiem niezły wynik. Tym bardziej że związki osób z podobnych środowisk również się rozpadają, bo dopasowanie opiera się na wielu płaszczyznach, a nie tylko na tej jednej.


Giaa2 napisał/a:

Oczywiście, że jest to problem natury psychologicznej i emocjonalnej, tylko wtedy taki facet - nawet jeśli udało mu sie jakims trafem w tym stanie osiągnąc sukces (trzeba by zanalizowac indywidualnie takie przypadki), to nie jest jednak statystyczny przykład faceta o okreslonym profilu psychologicznym, który ma wszystko aby taki sukces osiągnąć, bo ma cechy "wrodzone" i wypracowane.
Także to zupełnie inna podgrupa.

A to rozumiem, że nadal o ratowniku. Ratownik może posiadać takie cechy, ze względu na to, że będąc dzieckiem musiał być niejako "dorosłym" i odpowiedzialnym za innych członków rodziny. Wspomniana przez Ciebie Sylwia Gaczorek była taką osobą, mówiła o tym chyba w jakimś wywiadzie, jeśli dobrze pamiętam. 

Także ogólnie zgadzam się, zazwyczaj jest tak jak piszesz, ale to takie trochę ad populum, a w życiu bądź co bądź bywa różnie.

2,020

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:
złoto napisał/a:

Interesują mnie jednak pozostałe aspekty do brania hej poważnie jako kandydatkę:)
Jaka ma być ta kobieta,  jakie mieć cechy, czy styl życia, podejście do rodziny, do wykształcenia, pieniędzy, wartości....
I taaak, wie, co osoba to może szukać czegoś dla siebie, pamiętam Kaszpir pisał coś, że dobrzeby było, gdyby kochała podróże tak jak on.

Przyglądam się temu tematowi, ale szczerze mówiąc, nie widzę większego sensu w pisaniu—dyskusja dawno już straciła swoją pierwotną formę, a rozmowy w większości odbiegają od głównego wątku. Wcześniejsze moje wypowiedzi ginęły w gąszczu innych, często chaotycznych komentarzy.

Mimo to postanowiłem odpowiedzieć.

Poznałem wiele kobiet, w tym te określane jako „kobiety sukcesu”, świetnie zarabiające i osiągające zawodowe cele. Jednak szybko można było zauważyć, że ich życie kręci się wokół pracy, a czasu wolnego praktycznie nie mają. Dla mnie związek wymaga dużego zaangażowania i wspólnie spędzonego czasu, dlatego nie chcę być tylko dodatkiem do czyjegoś napiętego grafiku.

Spotkałem również kobiety pracujące na stanowiskach o niższym wynagrodzeniu—salowe, pomocnice w przedszkolu, pracownice produkcji. Choć zarobki były skromne, często miały one nieregularne godziny pracy: zmianowy system, długie godziny, a potem okresy wolnego. To również nie odpowiada mojej wizji związku. Poza tym, szczerze mówiąc, chyba byłoby mi trochę niezręcznie przed znajomymi.

Z czasem przestałem wierzyć, że na portalach randkowych można znaleźć odpowiednią osobę. Ktoś, kto naprawdę chce związku i ma na niego czas, zazwyczaj szybko kogoś znajduje i znika z takich platform. W efekcie zostają tam osoby, które nie są gotowe na pełne zaangażowanie, a jedynie na niezobowiązującą relację.

Podsumowując, znalezienie kogoś do luźnej relacji jest proste. Natomiast stworzenie trwałego, pełnego związku w takich warunkach wydaje się niemal niemożliwe.

Czyli... właściwie kto? Kobiety sukcesu odpadły. Kobiety ze zwykła praca też, bo wstyd. Chyba, że coś przekręciłam, to mize przez ten upał dzisiejszy.

A o portale nie pytałam, to nie ten temat.

2,021 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-06-03 21:07:11)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Myślę, że Gia trochę manipuluje, co było już wiele razy podkreślane. Zestawienie dobrze zarabiajacego prawnika z bezdomną, to jest jakaś oczywista oczywistość, że bez sensu o takich rzeczach gadać. Bajki, że wykonywany zawód gwarantuje powodzenie od razu, z marszu, a inny nas dyskwalifikuje, to też no właśnie bajki. Niektóre wypowiedzi podpadają wręcz pod telenowele brazylijską. Prezes robi to, biznesman tamto.
No i ten Rafał Brzoska XD Omena zaczynała od rozbieranek 18+ na polsacie. Zwykła patocelebrytka.

Może być człowiek z sukcesami, który szuka do związku kogoś prostego, potulnego, niezbyt obrotnego, bo chce mieć w domu święty spokój. Może wręcz przeciwnie,  nakręcony pracą i sukcesami szukać partnera do wzajemnego napędzania swoich ambicji.
Dobrze zarabiający człowiek może oczekiwać od partnera podobnego poziomu, bo nie chce czuć się w związku jak bankomat. Inny może właśnie mieć podejście mi się powodzi, mi nie ubędzie, więc nie ma sensu oglądać się na pieniądze.
W tym sensie mężczyźni patrzą na prace, zresztą tak samo i kobiety. Tak jak pisze Kaszpir, nie czuł się dobrze jak kobieta za dużo była skupiona na pracy, albo miała dziwne godziny pracy. I w przyszłości może zwyczajnie omijać jakiś zawód. Nie dlatego, że to poniżej czy powyżej jego poziomu, ale ten zawód wiąże się ze stylem życia, czy wymaga charakteru, który mu nie leży.
Nie dla każdego to co robimy będzie atutem, ale dla odpowiedniego człowieka może być decydujący czynnik.
Taka nauczycielka zakochana w pracy z dziećmi, dla kolesia co nie chce mieć dzieci, może być wsio. Dla faceta, który marzy o wielodzietnej rodzinie i żonie, co będzie cały ten rozgardiasz ogarniać to może być super pociągające, że ona uwielbia dzieci, tym żyje i ma super kontakt z dzieciakami z jego dalszej rodziny.

Mrs.Happiness napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Dziękuję, potraktuję to jako komplement. Ahhh bezczelną być i na wyspach bananowych bananówke pić. Pięknie smile

Cóż szkodzi się łudzić smile

Złudzenie polega na innym niż twój systemie wartości, bo nie rozumiem?

2,022 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2025-06-03 21:45:20)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:

Nie o tym pytaniu pisałam, tylko poprzednie wstawki typu: "Nie wszyscy mężczyzni szukają u kobiet tego o czym piszesz." Załamałam się. Godzina dyskusji, a Ty walisz takim truizmem, gdzie pochylamy się nad konkretną bardzo hermetyczna grupa, a ty jakbyś cofneła dyskusję do ..nawet nie moge powiedziec do poczatku, w jakims kierunku od czapy w ogole wink
Sorry, ale tak było.

Rozumiem tez, ze większość kobiet nie ma mozliwości byc z takimi mężczyznami. Szanuje to. Po prostu dyskutujemy i ustalamy fakty, ok? smile

Ty się pochylasz nad tą grupą, w tym rzecz. Gdybyś nie operowała cały czas skrajnościami, rysując karykaturalny wręcz obraz społeczeństwa, to pewnie nawet nie wtrąciłabym się w rzeczoną dyskusję, albo już dawno się z niej wyłączyła, bo przyznam, że perypetie bogatych ludzi to nie moje klimaty.

Oczywiście, że nikt nie będzie polemizował, jak rzucisz stwierdzeniem, że dyrektor banku nie połasi się na czterozębną karynkę z niedomytymi włosami, która puszcza bąki przy stole.
Tylko... czemu to niby dowodzi?
Facet zarabiający najniższą krajową, jeśli nie ma żadnych poważnych deficytów, również daruje sobie ten smakowity kąsek.

Giaa2 napisał/a:

Eh..i widzisz. A wyjaśniłam juz wcześniej smile
Nie chodzi o poziom inteligencji tylko upieranie się przy głupich teoriach, gdzie nie są w stanie ich ani logicznie ani poprzez własne dzialania obronić. A ja jestem bystra na tyle, że wyłapanie tych nieścisłości zajmuje mi kilka sekund wink

Dobra, z tym uzupełnieniem poprzednia wypowiedź wybrzmiewa nieco inaczej. Bez urazy, ale tamta była dość pokrętnie skonstruowana.

Giaa2 napisał/a:

Otóż to.
Dobre porownanie z matematyką. I tak samo jest z facetami, którzy zarzekają się, że o czyms "zdecydowali" cos "wybrali", kiedy od początku wiadomo, ze ze względu na całokształt tego co sobą reprezentują nie mieli nawet szansy o czyms w pelni zdecydowac, bo nie mieli pełnego dostepu do wszystkich wariantów wyboru, na ktore się wypowiadają smile
Ale męskie ego z reguły jest zbyt kruche i tylko niewielki procent facetów jest na tyle silnych psychicznie by ten fakt o sobie unieśc, a jednoczesnie nie znienawidzić kobiety, która im to powie otwarcie smile nic nowego.

Niestety wśród kobiet również jest całkiem sporo takich zawistnych jednostek, które pogardliwie wypowiadają się o ludziach od siebie atrakcyjniejszych, bogatszych, z większymi osiągnięciami. Takich, których życiem w głębi serca chciałyby żyć, ale z różnych powodów nie mają na to szans. Zwróć takiej uwagę, to staniesz się wrogiem numer jeden. Na taki mental nie ma lekarstwa.

Choć nie powiedziałabym, że takie osoby są w większości, bo tego nie wiem.
Wolę wierzyć, że to jednak margines i po prostu trzymać się od nich jak najdalej.

2,023 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-06-03 21:08:27)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kolekcjoner Dusz napisał/a:

Smutne Dziewczę, czy ty dalej promujesz swój serwer na DC z "przestrzenią na swobodną rozmowę"? i "Zależy mi na stworzeniu przestrzeni przyjaznej dla kobiet, na poziomie"? wink

Trochę wycinasz, więc przypominam:

Karolinka: odwal się, bełkoczesz
Smutna: spierdalaj
Karolinka: odpierdol się
Smutna: obiecuje że już nie będę pisać, dzidzia piernik
Karolinka: [słowotok]
LOL
Karolinka: [słowotok]
LOL
Karolinka: [słowotok]
LOL

CDN. smile

Gdyby była moderacja zgłosiłabym Karolinke po pierwszym tekście i piła kawusie czekając na usunięcie posta. Bez moderacji trzeba inaczej reagować.
Trochę jak z policją. Jeśli jest, to wystarczy zadzwonić i czekać na przyjazd, jeśli nie ma i akurat z ulicy wyłania sie agresywny dresik to musisz sobie radzić sam.
Moderacja daje poczucie bezpieczeństwa i sprawiedliwości, nie musisz sam brudzić sobie rąk. Negatywne wypowiedzi zanim zacznie się pyskówka zostają usunięte, nie piętrzą się w nieskończoność, każdy ma czas ochłonąć dzięki banom. Moderacja nie musi być też subiektywna, może to być chatbot, wtedy nie ma poczucia, że zasady są nierówne.

2,024 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2025-06-03 21:08:16)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Kolekcjoner Dusz napisał/a:

Smutne Dziewczę, czy ty dalej promujesz swój serwer na DC z "przestrzenią na swobodną rozmowę"? i "Zależy mi na stworzeniu przestrzeni przyjaznej dla kobiet, na poziomie"? wink

Trochę wycinasz, więc przypominam:

Karolinka: odwal się, bełkoczesz
Smutna: spierdalaj

Gdyby była moderacja zgłosiłabym Karolinke po pierwszym tekście i piła kawusie czekając na usunięcie posta. Bez moderacji trzeba inaczej reagować.
Trochę jak z policją. Jeśli jest, to wystarczy zadzwonić i czekać na przyjazd, jeśli nie ma i akurat z ulicy wyłania sie agresywny dresik to musisz sobie radzić sam.
Moderacja daje poczucie bezpieczeństwa i sprawiedliwości, nie musisz sam brudzić sobie rąk. Negatywne wypowiedzi zanim zacznie się pyskówka zostają usunięte, nie piętrzą się w nieskończoność, każdy ma czas ochłonąć dzięki banom. Moderacja nie musi być też subiektywna, może to być chatbot, wtedy nie ma poczucia, że zasady są nierówne.

Bo bełkoczesz bez ładu i składu, a do tego próbujesz błyszczeć jakimiś pseudopsychologicznymi mądrościami, jakbyś właśnie skończyła trzyminutowy kurs z YouTube’a. Budujesz sobie ego, gasząc jednych, drugich już nie, bo najwyraźniej Twoje samozadowolenie wymaga stałego dokarmiania. Tyle z Twojego pyskowania w Internecie, co sobie tu popiszesz, myśląc, że zjadłaś wszystkie rozumy. Spoiler: zostały Ci tylko okruszki.

Nie Ty pierwsza, nie Ty ostatnia i na pewno nie jedyna taka „etatowa mądrala” internetowa, która żyje w przekonaniu, że każdy jej post to intelektualny Mount Everest z domieszką intelektualnego orgazmu z samozachwytu.

2,025

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Złudzenie polega na innym niż twój systemie wartości, bo nie rozumiem?

Złudzenie polega na tym, że hipokryzja i bezczelność, którymi nas raczysz na forum, to w żadnym razie nie są komplementy, ale skoro wolisz uznać inaczej, to droga wolna. Choć nie ukrywam, brzmi to pociesznie w zestawieniu z tym, co właśnie napisałaś na temat moderacji i radzenia sobie pod jej nieobecność, zwłaszcza, że sama już dawno zarobiłabyś bana. 

Nie zapraszam do dalszej dyskusji.
Miłego pobytu na tej wyspie.

2,026 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2025-06-03 21:16:25)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Z pewnością Smutna Panienka byłaby dyżurną skarżypytą i etatową beksą – taką, co to "skarży się Pani" szybciej niż myśli, a płacze jeszcze zanim zdąży ktoś ją zgasić albo utemperować big_smile.

Zaczyna pouczać z miną eksperta, ale jak dochodzi do pyskówki, to nagle zaczyna ją to przerastać.

2,027 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-06-03 21:31:26)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Może ja mam złe doświadczenia, raczej mam takie doświadczenia, że nie koniecznie miało to znaczenie, a nawet lepiej żeby była głupia to mniej się będzie odzywać, Torochę old money i new money dla tego pierwszego ma być delikatna subtelna a wdzięki to za zamkniętymi drzwiami, a dla tego drugiego na stole w klubie żeby wszyscy widzieli. Problem że my tej pierwszej grupy raczej nie mamy zbyt dużo, bo jest to uwarunkowane naszą historią, ale wystarczy wyjechać poza nasze skromne progi i od razu widać różnicę.

Natomiast do sedna, tak mam masę uprzedzeń, kompleksów, streotypów, obaw. Z pewnością na moją niekorzyść działa to, że ja nie ma w grupie znajomych czy rodziny kogoś kto po przejściach układał sobie życie ponownie, co gdzieś tam powoduje, że nie ma możliwości czerpania ze wzorców.

Sama sobie niepotrzebnie umniejszasz. Jesteś wykształconą, obytą babką. Dla kogoś kto nie ceni takich cech to nie ma znaczenia. Dla kogoś innego to cię już mocno wybija z innych kobiet. Wrato szukać takich mężczyzn, którzy nie uprzedmiatawiają i nie mają podejścia, ty czy pani Żabki i wszystko im jedno. Przy takich to rzeczywiście można nabawić się kompleksów wink
Dla mnie kobieta, która wali teksty facetowi wszystko jedno, trochę brzmi dla mnie tak: nikt nie doceni moich cech, zalet które posiadam i które wypracowałam z trudem. Albo co gorsza nie widzi swoich zalet i uważa że ich nie ma. Wiec w swojej głowie ty i laska z patologii to ten sam poziom, co powoduje stres. No bo przecież teraz nie rywalizujesz na randkach z wykształconymi, obytymi babkami; w każdej chwili pato-laska moze cię przebić. Nie liczy sie że masz obycie 7/10m i wygląd 8/10, liczy sie tylko wygląd, czy coś innego seksistowskiego, więc rywalizujesz też z laską obycie -1/10m i wygląd 8/10, przecież to jedno i to samo.
To że masz hobby, gotujesz keto, lubisz fitness, jesteś dobrą mamą, doszkalasz się, dokształcacz to nie jest wszystko jedno. A jeśli czujesz przy kimś, że wszystko jedno to po prostu nie jest to fajny gość.

2,028 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-06-03 21:22:43)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Złudzenie polega na innym niż twój systemie wartości, bo nie rozumiem?

Złudzenie polega na tym, że hipokryzja i bezczelność, którymi nas raczysz na forum, to w żadnym razie nie są komplementy

Tak rozumiem, że mnie chciałaś obrazić i że nie komplementowałas mnie. Nadal więc nie rozumiem czego dotyczyło złudzenie i juz się chyba nie dowiem. Miłego wieczorku wink

2,029

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
KoralinaJones napisał/a:
Bert44 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

smile Nie żebym chciała napisać "a nie mówiłam?" , ale ...

Wiedziałem:) tez wylapalem. Ale jak to mówią liczy się proba , statystyka i badania a nie pojedyncze przypadki


Nie uważam, by to były jednostkowe czy rzadkie przypadki. Nie oceniam tego — sądzę, że spora część mężczyzn tak ma. I choć wewnętrznie czuję opór wobec takiej postawy, jednocześnie ją rozumiem. Nie uważam, by była ona z natury krzywdząca dla drugiej strony. Choć w pojedynczym, indywidualnym przypadku – pomiędzy konkretnymi osobami – może to zostać odebrane jako coś bardzo przykrego. Jedyne, co uważam, to że takiej osobie nie powinno się mówić całej prawdy — bo prawda nie zawsze wyzwala.

Ja też tego nie oceniam. Jesteśmy jacy jesteśmy. Mógłbym powiedziec babki bardziej patrzą na status i to też może być krzywdzące. W zależności od oglądanego. Ale po prostu jest jak jest pewne rzeczy po prostu istnieja - wieki cywilizacji i zasad nas ukształtowały i nie znikna nagle. Raczej proces

2,030

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
złoto napisał/a:
Bert44 napisał/a:
złoto napisał/a:

Tylko gdzie znaleźć takiego ogrodnika? Bo przecież nie pana Stanisława, z petem w zębach i konewką w rękach?

Wlasnie o to chodzi. Od razu pan z petem. Bo ogrodnik a nie prezes. A pani sprzątaczka czy niania to zawsze seks bomba

Nie wiem. Może to też Grażyna z petem  i tatuażem na bicepsie wink

Tatuaż z gołymi facetem smile

2,031

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Wiedziałem:) tez wylapalem. Ale jak to mówią liczy się proba , statystyka i badania a nie pojedyncze przypadki


Nie uważam, by to były jednostkowe czy rzadkie przypadki. Nie oceniam tego — sądzę, że spora część mężczyzn tak ma. I choć wewnętrznie czuję opór wobec takiej postawy, jednocześnie ją rozumiem. Nie uważam, by była ona z natury krzywdząca dla drugiej strony. Choć w pojedynczym, indywidualnym przypadku – pomiędzy konkretnymi osobami – może to zostać odebrane jako coś bardzo przykrego. Jedyne, co uważam, to że takiej osobie nie powinno się mówić całej prawdy — bo prawda nie zawsze wyzwala.

Ja też tego nie oceniam. Jesteśmy jacy jesteśmy. Mógłbym powiedziec babki bardziej patrzą na status i to też może być krzywdzące. W zależności od oglądanego. Ale po prostu jest jak jest pewne rzeczy po prostu istnieja - wieki cywilizacji i zasad nas ukształtowały i nie znikna nagle. Raczej proces


Kobiety zwracają uwagę na status, bo często jest on tym, czym mężczyźni sami przyciągają – to jeden z wielu czynników. Nie twierdzę, że to reguła, ale nie da się ukryć, że bywa znaczący. Status bywa znaczący, i to nie tylko jako czynnik przyciągający, ale również jako coś, co definiuje mężczyznę w oczach kobiety.

2,032

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
złoto napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Wlasnie o to chodzi. Od razu pan z petem. Bo ogrodnik a nie prezes. A pani sprzątaczka czy niania to zawsze seks bomba

Nie wiem. Może to też Grażyna z petem  i tatuażem na bicepsie wink

Tatuaż z gołymi facetem smile

Kobiety nie robią sobie tatuaży z gołymi facetami. smile
Już prędzej sentencje pisane gothica. Albo chińskie znaki.
Wytatuowany goły facet mógłby odstraszyć prawdziwego faceta big_smile

2,033 Ostatnio edytowany przez Kolekcjoner Dusz (2025-06-03 22:55:05)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Kolekcjoner Dusz napisał/a:

Smutne Dziewczę, czy ty dalej promujesz swój serwer na DC z "przestrzenią na swobodną rozmowę"? i "Zależy mi na stworzeniu przestrzeni przyjaznej dla kobiet, na poziomie"? wink

Trochę wycinasz, więc przypominam:

Karolinka: odwal się, bełkoczesz
Smutna: spierdalaj
Karolinka: odpierdol się
Smutna: obiecuje że już nie będę pisać, dzidzia piernik
Karolinka: [słowotok]
LOL
Karolinka: [słowotok]
LOL
Karolinka: [słowotok]
LOL

CDN. smile

Gdyby była moderacja zgłosiłabym Karolinke po pierwszym tekście i piła kawusie czekając na usunięcie posta. Bez moderacji trzeba inaczej reagować.
Trochę jak z policją. Jeśli jest, to wystarczy zadzwonić i czekać na przyjazd, jeśli nie ma i akurat z ulicy wyłania sie agresywny dresik to musisz sobie radzić sam.
Moderacja daje poczucie bezpieczeństwa i sprawiedliwości, nie musisz sam brudzić sobie rąk. Negatywne wypowiedzi zanim zacznie się pyskówka zostają usunięte, nie piętrzą się w nieskończoność, każdy ma czas ochłonąć dzięki banom. Moderacja nie musi być też subiektywna, może to być chatbot, wtedy nie ma poczucia, że zasady są nierówne.


Smutne Dziewczę Problem polega na tym, że nawet w tym wątku prezentujesz dwie twarze.
Jedna to spoko dziewczę, rzeczywiście czasem smutne co prawda, ale fajnie gadające, inteligentne i mające jaja w dyskusji.
A później w ciągu milisekundy następuje "pstryk" i mamy drugą twarz, pełną bluzgów i ataków na kogokolwiek ośmielającego się mieć inną opinię. Nawet na Panią Happiness, forumowego mistrza Zen i ostoję wyważonych dyskusji.
Nie zachęca to do eksperymentów z Tobą w roli moderatorki czegokolwiek. Kwestia zmienności jest tutaj kluczowa i rozumiem, że jak pewnego dnia otworzysz pod wieczór lodówkę i zobaczysz, że ulubiony jogurt porwały Ci inne kultury bakterii (te zielone) to wpadniesz na to swoje DC i korzystając z moderatorskich mocy rozstrzelasz wszystkich. Tak k **wa profilaktycznie.
Stabilna niestabilność to betka przy Tobie.

2,034

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Myślę, że Gia trochę manipuluje, co było już wiele razy podkreślane. Zestawienie dobrze zarabiajacego prawnika z bezdomną, to jest jakaś oczywista oczywistość, że bez sensu o takich rzeczach gadać. Bajki, że wykonywany zawód gwarantuje powodzenie od razu, z marszu, a inny nas dyskwalifikuje, to też no właśnie bajki. Niektóre wypowiedzi podpadają wręcz pod telenowele brazylijską. Prezes robi to, biznesman tamto.
No i ten Rafał Brzoska XD Omena zaczynała od rozbieranek 18+ na polsacie. Zwykła patocelebrytka.

Może być człowiek z sukcesami, który szuka do związku kogoś prostego, potulnego, niezbyt obrotnego, bo chce mieć w domu święty spokój. Może wręcz przeciwnie,  nakręcony pracą i sukcesami szukać partnera do wzajemnego napędzania swoich ambicji.
Dobrze zarabiający człowiek może oczekiwać od partnera podobnego poziomu, bo nie chce czuć się w związku jak bankomat. Inny może właśnie mieć podejście mi się powodzi, mi nie ubędzie, więc nie ma sensu oglądać się na pieniądze.
W tym sensie mężczyźni patrzą na prace, zresztą tak samo i kobiety. Tak jak pisze Kaszpir, nie czuł się dobrze jak kobieta za dużo była skupiona na pracy, albo miała dziwne godziny pracy. I w przyszłości może zwyczajnie omijać jakiś zawód. Nie dlatego, że to poniżej czy powyżej jego poziomu, ale ten zawód wiąże się ze stylem życia, czy wymaga charakteru, który mu nie leży.
Nie dla każdego to co robimy będzie atutem, ale dla odpowiedniego człowieka może być decydujący czynnik.
Taka nauczycielka zakochana w pracy z dziećmi, dla kolesia co nie chce mieć dzieci, może być wsio. Dla faceta, który marzy o wielodzietnej rodzinie i żonie, co będzie cały ten rozgardiasz ogarniać to może być super pociągające, że ona uwielbia dzieci, tym żyje i ma super kontakt z dzieciakami z jego dalszej rodziny.


Otóż NIE manipuluję smile
Raz, że po co miałabym to robić? Dwa, jeśli zrozumiesz moją perspektywę to spojrzysz na to co mowie inaczej..

Otóz pieniądze/status, jak ktoś woli to nie sa "tylko pieniądze", ani aż.
Za umiejętnością zarabiania naprawde dobrych pieniędzy i nie jednorazowo, a w powtarzalny, długofalowy sposób stoi dyscyplina, która z kolei kształtuje bardzo określone cechy charakteru i osobowości.
Te cechy z kolei przekładają się w 100% na przyjęcie pewnego stylu życia, ktory z kolei utrwala to co do tej pory zostało wypracowane w kwestii charakteru, ale dodatkowo ciągle stymuluje do rozwoju.
Teraz, ostatną potrzebą jaką odczuwa człowiek, który poświęcił x czasu na rozwój osobisty, zawodowy, personalny, finansowy jest.. sparowanie się z kimś kto nie ma takich potrzeb w 50% nawet, ergo - nie jest w stanie w 20% zrozumieć nawet przez co przeszła ta pierwsza osoby żeby dotrzec do miejsc a wktórym jest, a co za tym idzie naprawdę docenic i zrozumieć go jako całość.
Tak, bo człowiek to nie jest tylko ten punkt, w którym ktoś nas poznaje, ale cała droga przed.

I powiedz mi, jaki wspolny element drogi z milionerem czy chociażby gościem, który tyra x godzin 7 dni w tyg. żeby do czegoś kiedys dojśc ma laska, która ani nie jest ambitna, ani sie nie rozwija w żadnej dziedzinie sama z siebie, nastawiona tylko na wiązanie końca z końcem? Wytlumacz mi jeśli się  mylę, ale nie będzie to łatwe wink

Po prostu pewna wspólnotę nie tyle doświadczen nawet, co przeżyć, myśli, dążeń trzeba mieć w jakims procencie wpólną.
Przykłady z menelica były dla żartu trochę, ale wiesz doskonale, że chodzi mi o pewien mental, który w tzw. realnym życiu nawet jak się rpzetnie z facetem, który osiągnał cięzka praca pewien poziom, nie ma bata żeby zainteresował go na dłużej. Z tej prostej przyczyny, że dla niego ktoś kto przez x lat nic ze swoim życiem nie zrobił poza tym, że się urodził, a potem rósł i uprawiał seks (bo mógł), to naprawdę nie jest partnerka, która wnosi jakąkolwiek wartośc dodana do jego życia.

Tylko prosze bez argumentów emocjonalnych w stylu, że każdy chłop lubi sie przytulic do cycusia i jak wraca do domu do usmiechniętej cieplutkiej jak bułeczka partnerki.. bo to sa argumenty w stylu: kierowania się wyborem partnera byle nie chlał i nie lał żeby były ślady.
Ja mowię o zestawie cech, które od pewnego poziomu sa po prostu czyms naturalnym.

I nie skupiam się teraz ilu % jest takich Polaków, skupiam sie konkretnie na grupie, od której wyszła ta dyskusja.

2,035

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Myślę, że Gia trochę manipuluje, co było już wiele razy podkreślane. Zestawienie dobrze zarabiajacego prawnika z bezdomną, to jest jakaś oczywista oczywistość, że bez sensu o takich rzeczach gadać. Bajki, że wykonywany zawód gwarantuje powodzenie od razu, z marszu, a inny nas dyskwalifikuje, to też no właśnie bajki. Niektóre wypowiedzi podpadają wręcz pod telenowele brazylijską. Prezes robi to, biznesman tamto.
No i ten Rafał Brzoska XD Omena zaczynała od rozbieranek 18+ na polsacie. Zwykła patocelebrytka.

Może być człowiek z sukcesami, który szuka do związku kogoś prostego, potulnego, niezbyt obrotnego, bo chce mieć w domu święty spokój. Może wręcz przeciwnie,  nakręcony pracą i sukcesami szukać partnera do wzajemnego napędzania swoich ambicji.
Dobrze zarabiający człowiek może oczekiwać od partnera podobnego poziomu, bo nie chce czuć się w związku jak bankomat. Inny może właśnie mieć podejście mi się powodzi, mi nie ubędzie, więc nie ma sensu oglądać się na pieniądze.
W tym sensie mężczyźni patrzą na prace, zresztą tak samo i kobiety. Tak jak pisze Kaszpir, nie czuł się dobrze jak kobieta za dużo była skupiona na pracy, albo miała dziwne godziny pracy. I w przyszłości może zwyczajnie omijać jakiś zawód. Nie dlatego, że to poniżej czy powyżej jego poziomu, ale ten zawód wiąże się ze stylem życia, czy wymaga charakteru, który mu nie leży.
Nie dla każdego to co robimy będzie atutem, ale dla odpowiedniego człowieka może być decydujący czynnik.
Taka nauczycielka zakochana w pracy z dziećmi, dla kolesia co nie chce mieć dzieci, może być wsio. Dla faceta, który marzy o wielodzietnej rodzinie i żonie, co będzie cały ten rozgardiasz ogarniać to może być super pociągające, że ona uwielbia dzieci, tym żyje i ma super kontakt z dzieciakami z jego dalszej rodziny.


Otóż NIE manipuluję smile
Raz, że po co miałabym to robić? Dwa, jeśli zrozumiesz moją perspektywę to spojrzysz na to co mowie inaczej..

Otóz pieniądze/status, jak ktoś woli to nie sa "tylko pieniądze", ani aż.
Za umiejętnością zarabiania naprawde dobrych pieniędzy i nie jednorazowo, a w powtarzalny, długofalowy sposób stoi dyscyplina, która z kolei kształtuje bardzo określone cechy charakteru i osobowości.
Te cechy z kolei przekładają się w 100% na przyjęcie pewnego stylu życia, ktory z kolei utrwala to co do tej pory zostało wypracowane w kwestii charakteru, ale dodatkowo ciągle stymuluje do rozwoju.
Teraz, ostatną potrzebą jaką odczuwa człowiek, który poświęcił x czasu na rozwój osobisty, zawodowy, personalny, finansowy jest.. sparowanie się z kimś kto nie ma takich potrzeb w 50% nawet, ergo - nie jest w stanie w 20% zrozumieć nawet przez co przeszła ta pierwsza osoby żeby dotrzec do miejsc a wktórym jest, a co za tym idzie naprawdę docenic i zrozumieć go jako całość.
Tak, bo człowiek to nie jest tylko ten punkt, w którym ktoś nas poznaje, ale cała droga przed.

I powiedz mi, jaki wspolny element drogi z milionerem czy chociażby gościem, który tyra x godzin 7 dni w tyg. żeby do czegoś kiedys dojśc ma laska, która ani nie jest ambitna, ani sie nie rozwija w żadnej dziedzinie sama z siebie, nastawiona tylko na wiązanie końca z końcem? Wytlumacz mi jeśli się  mylę, ale nie będzie to łatwe wink

Po prostu pewna wspólnotę nie tyle doświadczen nawet, co przeżyć, myśli, dążeń trzeba mieć w jakims procencie wpólną.
Przykłady z menelica były dla żartu trochę, ale wiesz doskonale, że chodzi mi o pewien mental, który w tzw. realnym życiu nawet jak się rpzetnie z facetem, który osiągnał cięzka praca pewien poziom, nie ma bata żeby zainteresował go na dłużej. Z tej prostej przyczyny, że dla niego ktoś kto przez x lat nic ze swoim życiem nie zrobił poza tym, że się urodził, a potem rósł i uprawiał seks (bo mógł), to naprawdę nie jest partnerka, która wnosi jakąkolwiek wartośc dodana do jego życia.

Tylko prosze bez argumentów emocjonalnych w stylu, że każdy chłop lubi sie przytulic do cycusia i jak wraca do domu do usmiechniętej cieplutkiej jak bułeczka partnerki.. bo to sa argumenty w stylu: kierowania się wyborem partnera byle nie chlał i nie lał żeby były ślady.
Ja mowię o zestawie cech, które od pewnego poziomu sa po prostu czyms naturalnym.

I nie skupiam się teraz ilu % jest takich Polaków, skupiam sie konkretnie na grupie, od której wyszła ta dyskusja.



CZEŚĆ POKAHONTAZ CO U CIEBIE TY STARA PRZEGRYWKO?

2,036

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Giaa2 napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Myślę, że Gia trochę manipuluje, co było już wiele razy podkreślane. Zestawienie dobrze zarabiajacego prawnika z bezdomną, to jest jakaś oczywista oczywistość, że bez sensu o takich rzeczach gadać. Bajki, że wykonywany zawód gwarantuje powodzenie od razu, z marszu, a inny nas dyskwalifikuje, to też no właśnie bajki. Niektóre wypowiedzi podpadają wręcz pod telenowele brazylijską. Prezes robi to, biznesman tamto.
No i ten Rafał Brzoska XD Omena zaczynała od rozbieranek 18+ na polsacie. Zwykła patocelebrytka.

Może być człowiek z sukcesami, który szuka do związku kogoś prostego, potulnego, niezbyt obrotnego, bo chce mieć w domu święty spokój. Może wręcz przeciwnie,  nakręcony pracą i sukcesami szukać partnera do wzajemnego napędzania swoich ambicji.
Dobrze zarabiający człowiek może oczekiwać od partnera podobnego poziomu, bo nie chce czuć się w związku jak bankomat. Inny może właśnie mieć podejście mi się powodzi, mi nie ubędzie, więc nie ma sensu oglądać się na pieniądze.
W tym sensie mężczyźni patrzą na prace, zresztą tak samo i kobiety. Tak jak pisze Kaszpir, nie czuł się dobrze jak kobieta za dużo była skupiona na pracy, albo miała dziwne godziny pracy. I w przyszłości może zwyczajnie omijać jakiś zawód. Nie dlatego, że to poniżej czy powyżej jego poziomu, ale ten zawód wiąże się ze stylem życia, czy wymaga charakteru, który mu nie leży.
Nie dla każdego to co robimy będzie atutem, ale dla odpowiedniego człowieka może być decydujący czynnik.
Taka nauczycielka zakochana w pracy z dziećmi, dla kolesia co nie chce mieć dzieci, może być wsio. Dla faceta, który marzy o wielodzietnej rodzinie i żonie, co będzie cały ten rozgardiasz ogarniać to może być super pociągające, że ona uwielbia dzieci, tym żyje i ma super kontakt z dzieciakami z jego dalszej rodziny.


Otóż NIE manipuluję smile
Raz, że po co miałabym to robić? Dwa, jeśli zrozumiesz moją perspektywę to spojrzysz na to co mowie inaczej..

Otóz pieniądze/status, jak ktoś woli to nie sa "tylko pieniądze", ani aż.
Za umiejętnością zarabiania naprawde dobrych pieniędzy i nie jednorazowo, a w powtarzalny, długofalowy sposób stoi dyscyplina, która z kolei kształtuje bardzo określone cechy charakteru i osobowości.
Te cechy z kolei przekładają się w 100% na przyjęcie pewnego stylu życia, ktory z kolei utrwala to co do tej pory zostało wypracowane w kwestii charakteru, ale dodatkowo ciągle stymuluje do rozwoju.
Teraz, ostatną potrzebą jaką odczuwa człowiek, który poświęcił x czasu na rozwój osobisty, zawodowy, personalny, finansowy jest.. sparowanie się z kimś kto nie ma takich potrzeb w 50% nawet, ergo - nie jest w stanie w 20% zrozumieć nawet przez co przeszła ta pierwsza osoby żeby dotrzec do miejsc a wktórym jest, a co za tym idzie naprawdę docenic i zrozumieć go jako całość.
Tak, bo człowiek to nie jest tylko ten punkt, w którym ktoś nas poznaje, ale cała droga przed.

I powiedz mi, jaki wspolny element drogi z milionerem czy chociażby gościem, który tyra x godzin 7 dni w tyg. żeby do czegoś kiedys dojśc ma laska, która ani nie jest ambitna, ani sie nie rozwija w żadnej dziedzinie sama z siebie, nastawiona tylko na wiązanie końca z końcem? Wytlumacz mi jeśli się  mylę, ale nie będzie to łatwe wink

Po prostu pewna wspólnotę nie tyle doświadczen nawet, co przeżyć, myśli, dążeń trzeba mieć w jakims procencie wpólną.
Przykłady z menelica były dla żartu trochę, ale wiesz doskonale, że chodzi mi o pewien mental, który w tzw. realnym życiu nawet jak się rpzetnie z facetem, który osiągnał cięzka praca pewien poziom, nie ma bata żeby zainteresował go na dłużej. Z tej prostej przyczyny, że dla niego ktoś kto przez x lat nic ze swoim życiem nie zrobił poza tym, że się urodził, a potem rósł i uprawiał seks (bo mógł), to naprawdę nie jest partnerka, która wnosi jakąkolwiek wartośc dodana do jego życia.

Tylko prosze bez argumentów emocjonalnych w stylu, że każdy chłop lubi sie przytulic do cycusia i jak wraca do domu do usmiechniętej cieplutkiej jak bułeczka partnerki.. bo to sa argumenty w stylu: kierowania się wyborem partnera byle nie chlał i nie lał żeby były ślady.
Ja mowię o zestawie cech, które od pewnego poziomu sa po prostu czyms naturalnym.

I nie skupiam się teraz ilu % jest takich Polaków, skupiam sie konkretnie na grupie, od której wyszła ta dyskusja.

Salon jest świeżo wywietrzony. Jacek, Ola i Anna, wszyscy już ubrani, siedzą na kanapie. Poprzednie zdarzenie stało się już anegdotą, która wywoływała uśmiech, choć wspomnienie zapachu nadal było żywe.

Jacek, zainspirowany "osiągnięciem" Oli, postanawia pójść o krok dalej. Siedzi spokojnie, starając się wyglądać niewinnie. Nagle, bezgłośnie, puszcza cichacza.

Przez kilka sekund nic się nie dzieje. Potem, powoli, do nozdrzy Anny i Oli dociera okropny smród. Nie jest to zwykły zapach. To coś podstępnego, śmierdzącego, co wpełza w powietrze i uderza z zaskakującą siłą.

Anna i Ola, które właśnie rozmawiały, nagle przerywają. Ich twarze wykrzywiają się w grymasie.

OLA: (Zatyka nos, jej twarz blednie) O, kurwa! Co to znowu?!

Anna, która zazwyczaj jest opanowana, również zatyka nos. Jej oczy szeroko się otwierają.

ANNA: (Jej głos jest stłumiony, prawie beznadziejny) O, chuj jasny! Co to było?!

Obie kobiety spoglądają na Jacka, który siedzi nieruchomo, próbując zachować kamienną twarz.

JACEK: (Udając niewiniątko) Co? Nic nie czuję. Chyba macie jakieś omamy węchowe.

Ale zapach staje się coraz silniejszy. Ola zeskakuje z kanapy, chwytając się za usta.

OLA: (Głos stłumiony, prawie na granicy wymiotów) Jacek! To... to od ciebie! Jebało tak, że prawie rzygam! Ty skurwysynu!

Anna również zrywa się z kanapy, kaszląc i machając rękami.

ANNA: (Zakrywając usta, jej głos jest przesycony wstrętem) Jacek! To jest niewiarygodne! Jak to zrobiłeś?! Jebało gorzej niż to z Oli! Co ty, do cholery, jadłeś?!

Jacek, widząc reakcję matki i siostry, nie jest już w stanie powstrzymać uśmiechu. Śmieje się, choć zapach jest tak intensywny, że i on sam zaczyna mieć trudności z oddychaniem.

JACEK: (Śmieje się) Ha! Cichacz! To było moje mistrzostwo!

Anna i Ola, wciąż zatykając nosy i walcząc z mdłościami, patrzą na Jacka z niedowierzaniem, ale też z nutką rozbawienia.

ANNA: (Kręci głową, wciąż zatykając nos) Dobra, dobra, mistrzu! Teraz idziesz otworzyć wszystkie okna! I to natychmiast! Bo inaczej tu padniemy!

Jacek, zadowolony ze swojego "osiągnięcia", podbiega do okien i z rozmachem je otwiera, wpuszczając świeże powietrze do salonu. Wymieniając się spojrzeniami pełnymi obrzydzenia, ale i humoru, cała trójka po raz kolejny utwierdza się w przekonaniu, że w ich domu nie ma żadnych tajemnic – nawet tych najbardziej nieprzyjemnych

2,037

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
złoto napisał/a:
Bert44 napisał/a:
złoto napisał/a:

Nie wiem. Może to też Grażyna z petem  i tatuażem na bicepsie wink

Tatuaż z gołymi facetem smile

Kobiety nie robią sobie tatuaży z gołymi facetami. smile

I to jest seksistowska dyskryminacja big_smile

2,038

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Dyskusja rozgorzała u forumowych Grażynek.

Faceta na poziomie mało interesuje, czy kobieta jest lekarzem, czy dyrektorką prywatnej kliniki.
Nauczycielką w liceum, czy profesorem na UW.
Zwykłą prawniczką, czy współwłaścicielką kancelarii prawniczej.
Byle nie przynosiła wstydu.

Status kobiety może i jest fajny, ale jakie to ma przełożenie na życie mężczyzny?
Jaki sens mieć kobietę, z którą możesz spędzić kilka godzin w tygodniu, bo jej praca i obowiązki z nią związane tyle czasu zabierają? Gdzie czas na związek, rodzinę, dzieci? Na którym miejscu jest taki facet? Za psem, czy kotem?

2,039 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2025-06-04 00:11:27)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Farmer napisał/a:

Dyskusja rozgorzała u forumowych Grażynek.

Faceta na poziomie mało interesuje, czy kobieta jest lekarzem, czy dyrektorką prywatnej kliniki.
Nauczycielką w liceum, czy profesorem na UW.
Zwykłą prawniczką, czy współwłaścicielką kancelarii prawniczej.
Byle nie przynosiła wstydu.

Status kobiety może i jest fajny, ale jakie to ma przełożenie na życie mężczyzny?
Jaki sens mieć kobietę, z którą możesz spędzić kilka godzin w tygodniu, bo jej praca i obowiązki z nią związane tyle czasu zabierają? Gdzie czas na związek, rodzinę, dzieci? Na którym miejscu jest taki facet? Za psem, czy kotem?

Dobra – ja spróbuję dotrzeć do sedna łopatologicznie. Ładna i atrakcyjna (oczywista oczywistość, podstawy podstaw – wiadomo, bez tego nawet algorytm nie ruszy) + mądra (dla wymagających – czyli wykształcona, z dobrą pracą, nie jakiś tam leń, który tylko leży i pachnie – choć pewnie i to ktoś gdzieś kiedyś docenił) + dobra w łóżku (bo przecież ideał ma mieć kompletny pakiet).

Zgadza się?

2,040

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Farmer napisał/a:

Dyskusja rozgorzała u forumowych Grażynek.

Pięknie nas podsumowałeś, nie ma co.

2,041

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:
Farmer napisał/a:

Dyskusja rozgorzała u forumowych Grażynek.

Pięknie nas podsumowałeś, nie ma co.

Przecież my to nie to, co jego studentki — my nie umiemy czytać bez ruszania ustami i potrzebujemy, żeby nam wszystko tłumaczyć na przykładzie.

2,042

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
KoralinaJones napisał/a:

Dobra – ja spróbuję dotrzeć do sedna łopatologicznie. Ładna i atrakcyjna (oczywista oczywistość, podstawy podstaw – wiadomo, bez tego nawet algorytm nie ruszy) + mądra (dla wymagających – czyli wykształcona, z dobrą pracą, nie jakiś tam leń, który tylko leży i pachnie – choć pewnie i to ktoś gdzieś kiedyś docenił) + dobra w łóżku (bo przecież ideał ma mieć kompletny pakiet).

Zgadza się?

Gratulacje. Ułożyła Pani tę kostkę Rubika.

2,043 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-06-04 00:34:31)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Farmer napisał/a:

Status kobiety może i jest fajny, ale jakie to ma przełożenie na życie mężczyzny?

No i tu jest clue. Kobieta jako dodatek do dobrostanu mężczyzny. I niektórzy lubią traktować ludzi jako dodatek do życia podnoszący jego jakość, inni są skłonni do pewnej tolerancji niewygód w zamian za coś.

Przykładowo Smutna Dziewczyna z opisu Kolekcjonera. Czasem fajna gadka z jajami, czasem jak ktoś podpadnie dostanie trollskie wiązanki. Czy można mieć same jaja bez trolowanka w pakiecie? Chyba nie, bo zdaje się że Gia, Salomonka, Jack, Johnny reprezentują podobny styl. Bluzgają, ale oryginalnościa i jajami wyróżniają się mocno. Są też użytkownicy z samym trollstwem bez jaj, oraz bez jaj i bez trolstwa.  "Jajcarzy" bez komponentu trollstwa nie zauważyłam. I jeden lubi jaja i zapłaci za to, inny woli luz, brak jak wsio.

Minnie jest przekonana, że nie ma nic do zaoferowania, więc nikt nie będzie tolerował niewygód. Jej ex nie tolerował niewygód, wszystko jedno kim jest, byle mu było wygodnie. Inni faceci czasem lubią się urobic smile

Kolekcjonerze ja nigdzie nie mówiłam że to ja muszę być moderatorem. To dużo pracy rozruszać taki serwer żeby się działo, chętnie bym przyszła na gotowe. Niestety te serwery na których byłam sprowadzały się do bez jajecznych pozdrowień i pierdółek, więc mi się nie udało. Tu jestem tylko gościem, na równi z osobą z nickiem seryjnego zabójcy i chatbotów. Daje z siebie całe 1% wink

2,044

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
KoralinaJones napisał/a:

Przecież my to nie to, co jego studentki — my nie umiemy czytać bez ruszania ustami i potrzebujemy, żeby nam wszystko tłumaczyć na przykładzie.

Trochę beka, gdy ktoś niemal profesorskim tonem wygłasza, jacy to nie są ludzie na poziomie, podczas gdy dwa zdania wcześniej bez krępacji i żadnego wyraźnego powodu obraził całą grupę osób. Klasa.

2,045 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2025-06-04 01:45:59)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Dobra – ja spróbuję dotrzeć do sedna łopatologicznie. Ładna i atrakcyjna (oczywista oczywistość, podstawy podstaw – wiadomo, bez tego nawet algorytm nie ruszy) + mądra (dla wymagających – czyli wykształcona, z dobrą pracą, nie jakiś tam leń, który tylko leży i pachnie – choć pewnie i to ktoś gdzieś kiedyś docenił) + dobra w łóżku (bo przecież ideał ma mieć kompletny pakiet).

Zgadza się?

Gratulacje. Ułożyła Pani tę kostkę Rubika.

Ułożyłam ją już dawno temu. Teraz jestem tu wyłącznie z czystej ciekawości — jako ta rozkoszna "dzidzia-piernik", co to życie zna tylko z opowieści i horoskopów w gazecie.

2,046

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

To dużo pracy rozruszać taki serwer żeby się działo, chętnie bym przyszła na gotowe.

LOL big_smile
urobek po łokcie big_smile taki serwer
tylko "Krew , pot  i łzy"
Nie dojada się i nie dosypia
No weź Smutna nie ściemniaj big_smile

2,047

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

2,048

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

2,049

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Kupię każdą nieruchomość za gotówkę! Długi, lokatorzy, udział- to nie problem!

2,050 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-06-04 07:30:50)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Farmer napisał/a:

Faceta na poziomie mało interesuje, czy kobieta jest lekarzem, czy dyrektorką prywatnej kliniki.
Nauczycielką w liceum, czy profesorem na UW.
Zwykłą prawniczką, czy współwłaścicielką kancelarii prawniczej.
Byle nie przynosiła wstydu.

Status kobiety może i jest fajny, ale jakie to ma przełożenie na życie mężczyzny?
Jaki sens mieć kobietę, z którą możesz spędzić kilka godzin w tygodniu, bo jej praca i obowiązki z nią związane tyle czasu zabierają? Gdzie czas na związek, rodzinę, dzieci? Na którym miejscu jest taki facet? Za psem, czy kotem?

Dokładnie.
Szukam partnerki, która ma realny czas na związek. Jeśli ktoś pracuje po kilkanaście godzin dziennie, włącznie z weekendami, to trudno mówić o budowaniu relacji. Nie chciałbym rozpoczynać znajomości, która z góry skazana jest na brak przestrzeni do rozwoju.

Ważne jest dla mnie, aby kobieta miała stabilną pracę w standardowym wymiarze godzin—czyli 8 godzin dziennie—i była w stanie samodzielnie się utrzymać. Nie wydaje mi się, aby były to wygórowane wymagania, ponieważ wiele kobiet pracujących w urzędach, korporacjach czy firmach prowadzi właśnie taki tryb życia i po pracy ma czas wolny.

Istotne jest również, by osoba miała podobny poziom intelektualny do mojego, a często rodzaj wykonywanej pracy pozwala wywnioskować, z kim mamy do czynienia.

Dotychczas opierałem się na portalach randkowych, jednak zauważyłem, że kobiety naprawdę gotowe na związek szybko znajdują partnera i znikają z platform. Te, które pozostają, często nie mają czasu na relację albo po prostu nie nadają się do związku.

Oczywiście są też osoby, które mają odpowiednie predyspozycje, ale mam wrażenie, że duża liczba dostępnych kandydatów sprawia, że same nie do końca wiedzą, czego chcą.

2,051

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

@RozrabiakaWmalinowymGaju

Jeśli dalej się zastanawiasz po co się tłumaczę, to przyjrzyj się proszę postowi czarnego

Serio uważasz, że myślenie o tym zajęło mi więcej niż moment czytania i pisania?
Powiem Ci coś w sekrecie- ludzie mają Twoją historię w dupie.
To Ty i ta zakochana w Tobie i biegająca za Tobą dajecie temu i sobie nawzajem uwagę, karmicie się nawzajem łechtajac dopaminowe receptory.



Nowe_otwarcie napisał/a:

Bez potrzeby nie widzą powodu by wchodzić w ostrą, jadowitą interakcję. Tu masz zupełnie inny przypadek; przypadek, w przypadku którego możesz sobie udawać że go nie widzisz, ale który będzie próbować do skutku.

Nie widzisz rzeczy oczywistej- Twoja taktyka radzenia sobie z wielbicielką jest przeciwskuteczna. Zaostrza konflikt zamiast wygaszać.
Jeśli jednak z uporem maniaka ją stosujesz, znaczy że ta sytuacja coś Ci jednak daje.
Ludzi upośledzonych trzeba głaskać po głowie, za uchem, a nie szarpać się z nimi udowadniając im coś, czego nie są w stanie zrozumieć.

Potraktuj ją tak, jak powinno się traktować ludzi wywołujących w nas emocje. Ta laska jest Twoim lustrem, które Ci pokazuje rysy na wizerunku, nawet jeśli jej cel jest zupełnie inny.
Kiedy je zaakceptujesz, uzdrowisz te miejsca, emocje znikną. Będziesz miał wyjebane.

Raczej (zważywszy na to, że "MA MISJĘ której cel związany jest ze mną" ; czytaj: gdyby ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości, że faktycznie jest pierdolnięta) sensowniejszym wydaje się wycofanie się z tej napierdalanki i znalezienie jakiegoś innego, spokojniejszego miesca, bo trzeba masochisty by w tej atmosferze dalej siedzieć.
Noooo... można czasem wpaść anonimowo (czytaj: bez logowania) by popatrzeć z uśmiechem, jak ci którzy skakali ci do gardła, dziś sami się wzajemnie zagryzają... co widać w rozwinięciu dyskusji big_smile ).

Na razie Rozrabiaka  wink

PS. W reakcji na cytowany przeze mnie post Pokahontas jednak miała trochę racji: jako niekwestionowana królowa manipulacji zna się na temacie, więc faktycznie musisz się bardziej postarać by ją w tym przebić big_smile

2,052

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
KoralinaJones napisał/a:
Farmer napisał/a:

Dyskusja rozgorzała u forumowych Grażynek.

Faceta na poziomie mało interesuje, czy kobieta jest lekarzem, czy dyrektorką prywatnej kliniki.
Nauczycielką w liceum, czy profesorem na UW.
Zwykłą prawniczką, czy współwłaścicielką kancelarii prawniczej.
Byle nie przynosiła wstydu.

Status kobiety może i jest fajny, ale jakie to ma przełożenie na życie mężczyzny?
Jaki sens mieć kobietę, z którą możesz spędzić kilka godzin w tygodniu, bo jej praca i obowiązki z nią związane tyle czasu zabierają? Gdzie czas na związek, rodzinę, dzieci? Na którym miejscu jest taki facet? Za psem, czy kotem?

Dobra – ja spróbuję dotrzeć do sedna łopatologicznie. Ładna i atrakcyjna (oczywista oczywistość, podstawy podstaw – wiadomo, bez tego nawet algorytm nie ruszy) + mądra (dla wymagających – czyli wykształcona, z dobrą pracą, nie jakiś tam leń, który tylko leży i pachnie – choć pewnie i to ktoś gdzieś kiedyś docenił) + dobra w łóżku (bo przecież ideał ma mieć kompletny pakiet).

Zgadza się?

Nie. Z dużymi balonami. big_smile

Nie ogarniasz co mężczyzna ceni w kobiecie, ale z innymi Grażynkami pałujecie się na argumenty w temacie, który zagarnęłyście.

2,053

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Chyba jeszcze nikt nie powiedział, że też pociągająca jest kobieta, która ma jakieś swoje życie. A nie tylko wisząca na swoim mężczyźnie, mówiąca no zabaw mnie jakoś. smile

2,054

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Farmer napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Farmer napisał/a:

Dyskusja rozgorzała u forumowych Grażynek.

Faceta na poziomie mało interesuje, czy kobieta jest lekarzem, czy dyrektorką prywatnej kliniki.
Nauczycielką w liceum, czy profesorem na UW.
Zwykłą prawniczką, czy współwłaścicielką kancelarii prawniczej.
Byle nie przynosiła wstydu.

Status kobiety może i jest fajny, ale jakie to ma przełożenie na życie mężczyzny?
Jaki sens mieć kobietę, z którą możesz spędzić kilka godzin w tygodniu, bo jej praca i obowiązki z nią związane tyle czasu zabierają? Gdzie czas na związek, rodzinę, dzieci? Na którym miejscu jest taki facet? Za psem, czy kotem?

Dobra – ja spróbuję dotrzeć do sedna łopatologicznie. Ładna i atrakcyjna (oczywista oczywistość, podstawy podstaw – wiadomo, bez tego nawet algorytm nie ruszy) + mądra (dla wymagających – czyli wykształcona, z dobrą pracą, nie jakiś tam leń, który tylko leży i pachnie – choć pewnie i to ktoś gdzieś kiedyś docenił) + dobra w łóżku (bo przecież ideał ma mieć kompletny pakiet).

Zgadza się?

Nie. Z dużymi balonami. big_smile

Nie ogarniasz co mężczyzna ceni w kobiecie, ale z innymi Grażynkami pałujecie się na argumenty w temacie, który zagarnęłyście.

big_smile no wlasnie a pozniej piszom, ze to ja zagarniam tematy a to samo robiom.  Temat mial byc o Kaszpirze a wyszło, że jest o Minnie i jej związkowych problemach plus przy okazji Giaa się kłóci z Rozrabiaka już niewiadomo od której strony tematu big_smile

2,055

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Julia life in UK napisał/a:

big_smile no wlasnie a pozniej piszom, ze to ja zagarniam tematy a to samo robiom.  Temat mial byc o Kaszpirze a wyszło, że jest o Minnie i jej związkowych problemach plus przy okazji Giaa się kłóci z Rozrabiaka już niewiadomo od której strony tematu big_smile

Używając przy okazji masę chamskich epitetów i wyzwisk, traktując je jak argumenty. No ale przynajmniej jej facet ma lżej, bo wyżywka emocjonalna idzie tutaj. Także są tez plusy.

2,056

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Julia life in UK napisał/a:
Farmer napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Dobra – ja spróbuję dotrzeć do sedna łopatologicznie. Ładna i atrakcyjna (oczywista oczywistość, podstawy podstaw – wiadomo, bez tego nawet algorytm nie ruszy) + mądra (dla wymagających – czyli wykształcona, z dobrą pracą, nie jakiś tam leń, który tylko leży i pachnie – choć pewnie i to ktoś gdzieś kiedyś docenił) + dobra w łóżku (bo przecież ideał ma mieć kompletny pakiet).

Zgadza się?

Nie. Z dużymi balonami. big_smile

Nie ogarniasz co mężczyzna ceni w kobiecie, ale z innymi Grażynkami pałujecie się na argumenty w temacie, który zagarnęłyście.

big_smile no wlasnie a pozniej piszom, ze to ja zagarniam tematy a to samo robiom.  Temat mial byc o Kaszpirze a wyszło, że jest o Minnie i jej związkowych problemach plus przy okazji Giaa się kłóci z Rozrabiaka już niewiadomo od której strony tematu big_smile

Podesłać wam Rakę jest dobry w zgarnianiu ?

2,057

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Legat napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

big_smile no wlasnie a pozniej piszom, ze to ja zagarniam tematy a to samo robiom.  Temat mial byc o Kaszpirze a wyszło, że jest o Minnie i jej związkowych problemach plus przy okazji Giaa się kłóci z Rozrabiaka już niewiadomo od której strony tematu big_smile

Używając przy okazji masę chamskich epitetów i wyzwisk, traktując je jak argumenty. No ale przynajmniej jej facet ma lżej, bo wyżywka emocjonalna idzie tutaj. Także są tez plusy.

O kim to piszesz?

2,058

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Farmer napisał/a:

Status kobiety może i jest fajny, ale jakie to ma przełożenie na życie mężczyzny?

No i tu jest clue. Kobieta jako dodatek do dobrostanu mężczyzny. I niektórzy lubią traktować ludzi jako dodatek do życia podnoszący jego jakość, inni są skłonni do pewnej tolerancji niewygód w zamian za coś.

Mężczyzna jako dodatek do dobrostanu kobiety to przecież podstawa.
To mężczyzna ma mieć ..., być ....

Więc proszę nie pisz, że to domena mężczyzn.


To mężczyźni są skłonni do pewnej tolerancji niewygód w zamian za coś.

Czy przeciętna kobieta zainteresuje się gorzej wykształconym, mniej zarabiającym, o gorszym statusie, czy niższym mężczyzną?
Kto tu traktuje ludzi przedmiotowo?

Są wyjątki potwierdzające regułę.

2,059

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Farmer napisał/a:

Nie. Z dużymi balonami. big_smile

Nie ogarniasz co mężczyzna ceni w kobiecie, ale z innymi Grażynkami pałujecie się na argumenty w temacie, który zagarnęłyście.

big_smile no wlasnie a pozniej piszom, ze to ja zagarniam tematy a to samo robiom.  Temat mial byc o Kaszpirze a wyszło, że jest o Minnie i jej związkowych problemach plus przy okazji Giaa się kłóci z Rozrabiaka już niewiadomo od której strony tematu big_smile

Podesłać wam Rakę jest dobry w zgarnianiu ?

A se podsyłaj temat nie jest mój  big_smile

2,060

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

big_smile no wlasnie a pozniej piszom, ze to ja zagarniam tematy a to samo robiom.  Temat mial byc o Kaszpirze a wyszło, że jest o Minnie i jej związkowych problemach plus przy okazji Giaa się kłóci z Rozrabiaka już niewiadomo od której strony tematu big_smile

Podesłać wam Rakę jest dobry w zgarnianiu ?

A se podsyłaj temat nie jest mój  big_smile

Nieee - naprawdę ? tongue big_smile

2,061

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Farmer ale rola ofiar jest dla kobiet zarezerwowana, nie psuj zabawy. smile

2,062

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Farmer napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:
Farmer napisał/a:

Status kobiety może i jest fajny, ale jakie to ma przełożenie na życie mężczyzny?

No i tu jest clue. Kobieta jako dodatek do dobrostanu mężczyzny. I niektórzy lubią traktować ludzi jako dodatek do życia podnoszący jego jakość, inni są skłonni do pewnej tolerancji niewygód w zamian za coś.

Mężczyzna jako dodatek do dobrostanu kobiety to przecież podstawa.
To mężczyzna ma mieć ..., być ....

Więc proszę nie pisz, że to domena mężczyzn.



To mężczyźni są skłonni do pewnej tolerancji niewygód w zamian za coś.

Czy przeciętna kobieta zainteresuje się gorzej wykształconym, mniej zarabiającym, o gorszym statusie, czy niższym mężczyzną?
Kto tu traktuje ludzi przedmiotowo?

Są wyjątki potwierdzające regułę.

Ja jestem wyjątek pod tym względem, że mnie nie obchodzi bogactwo faceta,tylko moje zasiłki.  Jak facet straci bogactwo to tam połowa biedy,ale jak ja bym straciła zasilki to tragedia

2,063

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:

Podesłać wam Rakę jest dobry w zgarnianiu ?

A se podsyłaj temat nie jest mój  big_smile

Nieee - naprawdę ? tongue big_smile

Nie na niby  big_smile

2,064

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

A se podsyłaj temat nie jest mój  big_smile

Nieee - naprawdę ? tongue big_smile

Nie na niby  big_smile

"Ryby, żaby i raki
Raz wpadły na pomysł taki,
Żeby opuścić staw, siąść pod drzewem
I zacząć zarabiać śpiewem.
No, ale cóż, kiedy ryby
Śpiewały tylko na niby,
Żaby
Na aby-aby,
A rak
Byle jak.

tongue big_smile

2,065 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-06-04 10:20:07)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Hapinness Wrócę do istotnej sprawy, choć nie będę cytował całych wypowiedzi, bo tego jest trochę za dużo..

Masz rację, zależy czego szukamy w partnerze.
Tylko właśnie poza tymi fundamentami, do których można zaliczyć dogadywanie się, poczucie bezpieczeństwa, wzajemne wsparcie czy bliskość emocjonalną, wpływającą na atmosferę w związku, liczy się jeszcze sporo innych kwestii. Może Giaa2 ujmuje to nieco zbyt dosadnie a nawet grubiańsko, popadając w jakiejś skrajności, ale nie sądzisz, że dość często właśnie na tą atmosferę może mieć istotny wpływ to, jak bardzo uda się ludziom znaleźć tą płaszczyznę porozumienia? Płaszczyznę opartą nie tylko na zbliżonym charakterze, poczuciu humoru czy dogadywaniu się, ale o wspólnych zainteresowaniach, światopoglądzie zawodzie(wykształceniu) czy nawet pomyśle na spędzanie wolnego czasu. Mówi się, że każdy się może z każdym dogadać. Niby tak, ale istnieje wiele przykładów zarówno to potwierdzających, jak i negujących. Przed wyborami pojawiało się sporo dyskusji na temat różnic w poglądach politycznych i powiem szczerze, że ciężko mi sobie wyobrazić związek dwojga ludzi, gdzie jedno zjeżdża ostro w prawo a drugie w lewo. Ma to szczególne znaczenie, kiedy te różnice nie pozwalają dwóm osobom normalnie się dogadywać i funkcjonować w codzienności.
Ludzie gotowi są na pewne ustępstwa czy kompromisy, ale jedyne, co mogę powiedzieć z dużym prawdopodobieństwem, to fakt, że osobiście mi byłoby ciężko w wielu sprawach się porozumieć z osobą w znacznym stopniu ode mnie odmienną. Nie mam zamiaru się uciekać do zalet, o których Giaa2 wcześniej wspominała, niemal gwarantujących w życiu nieprzeciętny sukces big_smile, bo jednak daleko mi do przedsiębiorczego milionera czy prezesa iluś tam firm smile Czuję się średniakiem, ale jakoś mi z tym dobrze. Jednak mimo to, że nie mam powiedzmy ukończonych 3 fakultetów ani nie znam 5 języków, jak nasz niedoszły prezydent, to ciężko byłoby mi się zapewne porozumieć z partnerką, która swoją edukację i rozwój zakończyła na gimnazjum. Taką, której zależy tylko na tym, żeby kasa się zgadzała, nieważne skąd ona płynie, byle się nie narobić i siedzieć  swojej bańce. Cenię ludzi, którzy mają pasje, szerokie horyzonty i ciekawość świata. Mogą opowiadać z wypiekami na twarzy choćby o zbieraniu znaczków pocztowych czy malowaniu paznokci, byle te wypieki na twarzy były smile Pomijam już swoją branżę, zainteresowania czy sposób spędzania czasu, bo poza swoim środowiskiem to niewiele kobiet znam, które byłyby w stanie zaakceptować pewne niedogodności, z którymi się trzeba czasami pogodzić w takich wypadkach.
Poza tym, tak, jak wcześniej wspomniałem: obracam się od prawie 20 lat ściśle wśród osób, dążących do rozwoju, kształcenia, chcących w życiu jednak coś też osiągnąć niż samo założenie rodziny. Sam rodziny wprawdzie nie planuję, tzn. dzieci, ale nie wyobrażam sobie, aby moja partnerka przez cały okres trwania związku siedziała w domu. Nie dlatego, że uważam ogarnianie domu za nic nieznaczące zajęcie, ale dlatego, że skoro RAZEM coś tworzymy, to powinniśmy WSPÓLNIE na to zapracować oraz wspólnie ogarniać to swoje ognisko domowe. Dlatego rozumiem trochę Kolegę Kaszpira, który stworzył swoją specyficzną, ale własną wizję związku, gdzie te niektóre kwestie wydają się ważne(choć akurat nie rozumiem, co do wyboru partnera mają mieć znajomi). Wbrew temu zaś, co twierdzi Farmer, u kobiety nie wystarcza mi to, że (za przeproszeniem) ma jedynie d**ę i c**ki, bo do takiego poziomu prymitywizmu nie będę się zniżał...

Chodzi mi o to, że te punkty wspólne( na jakiejkolwiek płaszczyźnie poza emocjonalną) potrafią skutecznie do siebie zbliżyć dwoje ludzi a często też trwale ze sobą ich związać, co zresztą też się przekłada na bliskość, satysfakcję i pozytywne doznania. Ciężko dopuścić do sytuacji, aby praca i codzienne obowiązki tak bardzo oboje ludzi pochłaniały, aby nie chcieli czy nie mogli znaleźć czasu na spędzenie choć chwili razem. Jeśli jednak pochodzą oni niejako z tych samych lub zbliżonych "światów" mogą stworzyć całkiem szczęśliwą relację.

edit:

Odniosę się jeszcze raz do tej emocjonalności czy raczej dobrego dogadywania się lub budowania atmosfery między ludźmi. Ciężko jest mi się zgodzić z twierdzeniem, że to się bierze "samo z siebie". Za często spotykam takie opinie, szczególnie wśród Pań, które nie końca potrafią czasami wyjaśnić czy opisać na jakiej podstawie stwierdzają, że czują się dobrze czy wręcz rewelacyjnie w towarzystwie danego faceta. Tymczasem powinny stać za tym konkretne przesłanki: czy to charakter, poczucie humoru, dystans do siebie, umiejętność słuchania i zrozumienia, czy co tam jeszcze big_smile , nie zaś to mityczne "to coś".

2,066

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:

Nieee - naprawdę ? tongue big_smile

Nie na niby  big_smile

"Ryby, żaby i raki
Raz wpadły na pomysł taki,
Żeby opuścić staw, siąść pod drzewem
I zacząć zarabiać śpiewem.
No, ale cóż, kiedy ryby
Śpiewały tylko na niby,
Żaby
Na aby-aby,
A rak
Byle jak.

tongue big_smile

Fajny ten wierszyk big_smile

2,067

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Nie na niby  big_smile

"Ryby, żaby i raki
Raz wpadły na pomysł taki,
Żeby opuścić staw, siąść pod drzewem
I zacząć zarabiać śpiewem.
No, ale cóż, kiedy ryby
Śpiewały tylko na niby,
Żaby
Na aby-aby,
A rak
Byle jak.

tongue big_smile

Fajny ten wierszyk big_smile

Co nie ?
tym razem to J.Brzechwy wiersz

2,068

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

big_smile no wlasnie a pozniej piszom, ze to ja zagarniam tematy a to samo robiom.  Temat mial byc o Kaszpirze a wyszło, że jest o Minnie i jej związkowych problemach plus przy okazji Giaa się kłóci z Rozrabiaka już niewiadomo od której strony tematu big_smile

Podesłać wam Rakę jest dobry w zgarnianiu ?

A se podsyłaj temat nie jest mój  big_smile

Jak by był Twój to zaraz zaroiłoby się od pokemonów big_smile

2,069

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
paslawek napisał/a:

Podesłać wam Rakę jest dobry w zgarnianiu ?

A se podsyłaj temat nie jest mój  big_smile

Jak by był Twój to zaraz zaroiłoby się od pokemonów big_smile

Takich jak Ty ? big_smile

2,070

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

A se podsyłaj temat nie jest mój  big_smile

Jak by był Twój to zaraz zaroiłoby się od pokemonów big_smile

Takich jak Ty ? big_smile

Podobnych do Ciebie czyli nietoperza.

2,071 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2025-06-04 10:19:03)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Farmer napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Farmer napisał/a:

Dyskusja rozgorzała u forumowych Grażynek.

Faceta na poziomie mało interesuje, czy kobieta jest lekarzem, czy dyrektorką prywatnej kliniki.
Nauczycielką w liceum, czy profesorem na UW.
Zwykłą prawniczką, czy współwłaścicielką kancelarii prawniczej.
Byle nie przynosiła wstydu.

Status kobiety może i jest fajny, ale jakie to ma przełożenie na życie mężczyzny?
Jaki sens mieć kobietę, z którą możesz spędzić kilka godzin w tygodniu, bo jej praca i obowiązki z nią związane tyle czasu zabierają? Gdzie czas na związek, rodzinę, dzieci? Na którym miejscu jest taki facet? Za psem, czy kotem?

Dobra – ja spróbuję dotrzeć do sedna łopatologicznie. Ładna i atrakcyjna (oczywista oczywistość, podstawy podstaw – wiadomo, bez tego nawet algorytm nie ruszy) + mądra (dla wymagających – czyli wykształcona, z dobrą pracą, nie jakiś tam leń, który tylko leży i pachnie – choć pewnie i to ktoś gdzieś kiedyś docenił) + dobra w łóżku (bo przecież ideał ma mieć kompletny pakiet).

Zgadza się?

Nie. Z dużymi balonami. big_smile

Nie ogarniasz co mężczyzna ceni w kobiecie, ale z innymi Grażynkami pałujecie się na argumenty w temacie, który zagarnęłyście.

Doprawdy? Tobie podobno wystarczy, że jest studentką — jak na twoje możliwości to i tak zaskakująco wysoki próg, zarówno intelektualny, jak i życiowy, jeśli chodzi o kobiety.

2,072

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:
Farmer napisał/a:

Faceta na poziomie mało interesuje, czy kobieta jest lekarzem, czy dyrektorką prywatnej kliniki.
Nauczycielką w liceum, czy profesorem na UW.
Zwykłą prawniczką, czy współwłaścicielką kancelarii prawniczej.
Byle nie przynosiła wstydu.

Status kobiety może i jest fajny, ale jakie to ma przełożenie na życie mężczyzny?
Jaki sens mieć kobietę, z którą możesz spędzić kilka godzin w tygodniu, bo jej praca i obowiązki z nią związane tyle czasu zabierają? Gdzie czas na związek, rodzinę, dzieci? Na którym miejscu jest taki facet? Za psem, czy kotem?

Dokładnie.
Szukam partnerki, która ma realny czas na związek. Jeśli ktoś pracuje po kilkanaście godzin dziennie, włącznie z weekendami, to trudno mówić o budowaniu relacji. Nie chciałbym rozpoczynać znajomości, która z góry skazana jest na brak przestrzeni do rozwoju.

Ważne jest dla mnie, aby kobieta miała stabilną pracę w standardowym wymiarze godzin—czyli 8 godzin dziennie—i była w stanie samodzielnie się utrzymać. Nie wydaje mi się, aby były to wygórowane wymagania, ponieważ wiele kobiet pracujących w urzędach, korporacjach czy firmach prowadzi właśnie taki tryb życia i po pracy ma czas wolny.

Istotne jest również, by osoba miała podobny poziom intelektualny do mojego, a często rodzaj wykonywanej pracy pozwala wywnioskować, z kim mamy do czynienia.

(...)

O, właśnie o takie podejście mi chodzi – o tym cały czas piszę. Kaszpir stanowi klasyczny przykład tego zjawiska.

2,073

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Farmer napisał/a:

Dyskusja rozgorzała u forumowych Grażynek.

Faceta na poziomie mało interesuje, czy kobieta jest lekarzem, czy dyrektorką prywatnej kliniki.
Nauczycielką w liceum, czy profesorem na UW.
Zwykłą prawniczką, czy współwłaścicielką kancelarii prawniczej.
Byle nie przynosiła wstydu.

Status kobiety może i jest fajny, ale jakie to ma przełożenie na życie mężczyzny?
Jaki sens mieć kobietę, z którą możesz spędzić kilka godzin w tygodniu, bo jej praca i obowiązki z nią związane tyle czasu zabierają? Gdzie czas na związek, rodzinę, dzieci? Na którym miejscu jest taki facet? Za psem, czy kotem?

Ups pierwszy raz musze się zgodzić z Farmerem, i co teraz ...
Moim skromnym zdaniem to nie jest kwestia że ma być tempa dzidą, która się nei umie ubrać idąc w odpowiednie miejsce. I absolutnie tu nie jest kwestia kosztu stylizacji, tylko tego wyczucia, taktu. Zarówno kiedy nie jest się w stanie wypowiedzieć jak i kiedy śmieje się jak świnka Peppa to nie jest w mojej ocenie cenione.
Oczywiście inne uwarunkowania będzie miał ktoś kto jest mechanikiem samochodowy a inne ktoś kto jest dealerem samochodym (nie mylić, że handlarzem) po prostu inny poziom. W swoim życiu była w wielu drogich hotelach i nie dostrzegłam, aby ktoś się pojawił z panią która skończyła 8 klas, celne spostrzeżenie, żeby nie przynosiła wstydu. Mogę podać przykład mojego przyjaciela, ale to już jest top zamożności. Miał być lunch w eleganckiej restauracji a Pani lat 40 przyszła w kusej sukience z biustem na wierzchu z zawodu lekarz, więc to właśnie jest to słowo użyte przez Farmera, żeby nie przynosiła wstydu.

Czy te karierowiczki tyle pracują, szczerze watpię. Moje doświadczenia wskazują, ze jak się chce to można wszystko zgrać i tą pracę zamknąć w normalnych godzinach. Owszem mam takie dni gdzie mi wyjdzie po 10-11h ale są i takie gdzie mam 5 przy założeniu że ja mam 2 etaty, jeśli obetniesz ploty to serio zmieścisz się w normalnym czasie, elastyczność dużo pomaga. Zdecydowanie łatwiej jest się dogadać będąc na wyższym stanowisku niż stażystka nie ma się co oszukiwać.

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Nowe_otwarcie napisał/a:

PS. W reakcji na cytowany przeze mnie post Pokahontas jednak miała trochę racji: jako niekwestionowana królowa manipulacji zna się na temacie, więc faktycznie musisz się bardziej postarać by ją w tym przebić big_smile

A, to napewno. Tylko manipulować też trzeba umieć, u niej to jest tak przaśne i toporne, że aż zabawne.

Bardziej to ja się muszę postarać nad opanowaniem własnej głupoty, która mnie skłania do zwracania uwagi na, to co piszą takie osoby i co gorsza, ocieranie się o nie w dyskusji.

Bleh;)

2,075

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

PS. W reakcji na cytowany przeze mnie post Pokahontas jednak miała trochę racji: jako niekwestionowana królowa manipulacji zna się na temacie, więc faktycznie musisz się bardziej postarać by ją w tym przebić big_smile

A, to napewno. Tylko manipulować też trzeba umieć, u niej to jest tak przaśne i toporne, że aż zabawne.

Bardziej to ja się muszę postarać nad opanowaniem własnej głupoty, która mnie skłania do zwracania uwagi na, to co piszą takie osoby i co gorsza, ocieranie się o nie w dyskusji.

Bleh;)

No właśnie Twoja własna głupota  big_smile

2,076

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Julia life in UK napisał/a:
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

PS. W reakcji na cytowany przeze mnie post Pokahontas jednak miała trochę racji: jako niekwestionowana królowa manipulacji zna się na temacie, więc faktycznie musisz się bardziej postarać by ją w tym przebić big_smile

A, to napewno. Tylko manipulować też trzeba umieć, u niej to jest tak przaśne i toporne, że aż zabawne.

Bardziej to ja się muszę postarać nad opanowaniem własnej głupoty, która mnie skłania do zwracania uwagi na, to co piszą takie osoby i co gorsza, ocieranie się o nie w dyskusji.

Bleh;)

No właśnie Twoja własna głupota  big_smile

Julka, nie dręcz chłopaka  - nie wystarczy Ci, że dostał od Ciebie kosza?  big_smile

2,077

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Nowe_otwarcie napisał/a:

Raczej (zważywszy na to, że "MA MISJĘ której cel związany jest ze mną" ; czytaj: gdyby ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości, że faktycznie jest pierdolnięta) sensowniejszym wydaje się wycofanie się z tej napierdalanki i znalezienie jakiegoś innego, spokojniejszego miesca, bo trzeba masochisty by w tej atmosferze dalej siedzieć.
Noooo... można czasem wpaść anonimowo (czytaj: bez logowania) by popatrzeć z uśmiechem, jak ci którzy skakali ci do gardła, dziś sami się wzajemnie zagryzają... co widać w rozwinięciu dyskusji big_smile ).

Na razie Rozrabiaka  wink

PS. W reakcji na cytowany przeze mnie post Pokahontas jednak miała trochę racji: jako niekwestionowana królowa manipulacji zna się na temacie, więc faktycznie musisz się bardziej postarać by ją w tym przebić big_smile

Dobra, faktycznie to zrobiło sie juz nudne, a wyczuwam, że nie masz na tyle mocnej psychiki żeby nie odbijało się to co pisze na tobie.
Oczywiście zaprzeczysz jak zrobiłby 007 XD big_smile  ale tak serio to, to odkąd mam dziecko nie jarają mnie pewne rzeczy i stałam sie odrobinę mniej bezwzględna dla ludzi, których nie lubię.

Chcę żyć w świecie, gdzie każdy może się wypowiadać, nawet jak nam nie po drodze, a nam wyjątkowo nie jest. wink Masz styl bycia, ktorego po prostu nie znosze u ludzi, ale na dobrą sprawę tak zostałes ukształtowany, poniekąd nie twoja wina (poniekąd twoja, ale dobra.. tongue).
Powiedział już wszystko co miałam do powiedzenia w wiadomym temacie.

Chcesz to sobie tu pisz, nie będę do ciebie nawiązywac. Nie chce dokładac sie do jakichś twoich problemów psychicznych czy emocjonalnych. Jako silniejsza odpuszczam smile

2,078

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:

A, to napewno. Tylko manipulować też trzeba umieć, u niej to jest tak przaśne i toporne, że aż zabawne.

Bardziej to ja się muszę postarać nad opanowaniem własnej głupoty, która mnie skłania do zwracania uwagi na, to co piszą takie osoby i co gorsza, ocieranie się o nie w dyskusji.

Bleh;)


Myślę, że najzabawniejsze jest to jak szybko zostałes spacyfikowany, jak okazało się, ze twoj "urok" nie działa i twoje własne zagrywki zostały uzyte przeciwko tobie, co nawet kolega, któremu chciałes mentorowac zauważył cool
Raczej tych strat już nie odrobisz, a mi wystarczy to co zobaczyłam smile

Takie zycie kobiety z silna osobowością, nic nie poradzisz tongue

2,079 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2025-06-04 13:02:32)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
KoralinaJones napisał/a:

Ułożyłam ją już dawno temu. Teraz jestem tu wyłącznie z czystej ciekawości — jako ta rozkoszna "dzidzia-piernik", co to życie zna tylko z opowieści i horoskopów w gazecie.

A tak całkiem serio, to uważam i podpieram się tu również własnym związkowym doświadczeniem, że fajnym, ogarniętym mężczyznom potrzeba jednak trochę więcej do szczęścia. Takim na poziomie, ale nie w znaczeniu bogaty i wysoko postawiony, bo chodzi mi w tym momencie stricte o mental, czyli kultura osobista, inteligencja, pokora, szacunek względem innych ludzi. Pieniądze, czy status absolutnie nie są gwarantem żadnej z tych cech, o czym już miałam nieprzyjemność się kilka razy przekonać.

Zatem, teraz moja wyliczanka.

* Wygląd i seks to sprawy oczywiste, więc nie będę zanadto rozwijać tej myśli, dodam może tylko, że dla wielu kobiet również są to istotne kwestie. Sama bym nie chciała białego związku, ani takiego, gdzie partnera pięć razy w tygodniu boli głowa.
* Żeby dało się z nią sensownie porozmawiać.
* Żeby się rozwijała, a nie stała całe życie w tym samym miejscu. Pod to można podciągnąć zarówno zainteresowania, edukację, szlifowanie charakteru, rozwój duchowy.
* Żeby się nie zapuściła, gdy poczuje się pewniej w związku.
* Żeby mówiła wprost, co jej leży na wątrobie, zamiast oczekiwać, że chłop się domyśli.
* Żeby słuchała z uwagą i starała się uszanować jego uczucia, gdy z kolei to on chce powiedzieć, co mu uwiera, zamiast od razu szykować w myślach linię obrony, odwracać kota ogonem, albo histeryzować. 
* Żeby nie lubowała się w podsycaniu konfliktów.
* Żeby dbała o swoich bliskich i dobrze ich traktowała.
* Żeby była wierna swojemu mężczyźnie, także w rozumieniu lojalności, czyli nie wyciągała w towarzystwie jego słabości, zwłaszcza w celu ośmieszenia go, nawet w żartach. Niech mnie panowie poprawią, jeśli się mylę, ale na ten moment jestem przekonana, że bardzo tego nie lubicie. Podobnie jak porównywania z innymi mężczyznami, na przykład partnerami koleżanek, względem umiejętności, czy zarobków.
* Żeby nie oczekiwała, że facet będzie jej bankomatem.
* Dla większości tych, których poznałam, dość istotny był także dystans do samej siebie i w miarę kompatybilne poczucie humoru.
* A jeśli chodzi o pracę zarobkową, to na pewno nie jest ona całkowicie bez znaczenia, bo raczej niewielu zaakceptowałoby tancerkę z klubu nocnego, nawet gdyby zarabiała tam kupę forsy. Natomiast, jeśli kobieta nie zajmuje się niczym, co odzierałoby człowieka z godności, nie sprzedaje swojego ciała, ani nie lawiruje na granicy prawa, to wierzę, że dla wielu panów jest kwestią podrzędną, czy to przedszkolanka, urzędniczka celna, a może stomatolog.

2,080

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Mrs.Happiness napisał/a:

Moim zdaniem nie ma nic emocjonalnego w zapytaniu, jaką wartość dla zwyczajnych kobiet mogłoby wnosić rozprawianie o standardach prezesów wielkich firm. Bądźmy realistkami.


Zacząć trzeba od tego, że to pytanie nie ma sensu. Bo szuka się partnera, a nie kandydata na prezesa zarządu.




SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Może być człowiek z sukcesami, który szuka do związku kogoś prostego, potulnego, niezbyt obrotnego, bo chce mieć w domu święty spokój. Może wręcz przeciwnie,  nakręcony pracą i sukcesami szukać partnera do wzajemnego napędzania swoich ambicji.
Dobrze zarabiający człowiek może oczekiwać od partnera podobnego poziomu, bo nie chce czuć się w związku jak bankomat. Inny może właśnie mieć podejście mi się powodzi, mi nie ubędzie, więc nie ma sensu oglądać się na pieniądze.


Tak jak pisze Kaszpir, nie czuł się dobrze jak kobieta za dużo była skupiona na pracy, albo miała dziwne godziny pracy. I w przyszłości może zwyczajnie omijać jakiś zawód. Nie dlatego, że to poniżej czy powyżej jego poziomu, ale ten zawód wiąże się ze stylem życia, czy wymaga charakteru, który mu nie leży.



Otóż to.


Niemniej jednak, do pewnego poziomu dochodzi się na dwa sposoby. Sposób pierwszy - przez urodzenie. Możesz być masakrycznym (w negatywnym znaczeniu) przeciętniakiem, ale ustawionym na całe życie przez rodziców, którzy zadbali o odpowiednie szkoły, kursy, zapewnili koneksje i start zawodowy na wysokim stanowisku. Znam kilku takich. Gdyby urodzili się biednie, to by zginęli w życiu. Nie daliby sobie zwyczajnie rady. Ale, że mieli w życiu to szczęście, to im się powodzi.

Sposób drugi - ambicją i pracą. I wtedy faktycznie możemy mówić o cechach wymaganych do takiego sukcesu zawodowego. Do dużych pieniędzy nie dochodzi się dobrocią serca, a bezwzględnością i egoizmem. Takich też znam. Generalnie - chuje. Bez względu na płeć. Ludzi na około używają jak narzędzi do spełnienia własnych ambicji i potrzeb, ale nie dają niczego w zamian od siebie lub jadą po minimum.

Oczywiście, są różne wyjątki. Jak to w życiu.


I tu wracamy do tego, o co Mrs.Happiness pytała. Tylko trzeba pytanie doprecyzować: czy szukamy partnera dla siebie, czy też szukamy partnera do pochwalenia się przed innymi.

Posty [ 2,016 do 2,080 z 2,434 ]

Strony Poprzednia 1 30 31 32 33 34 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak chęci na ponowny związek ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024