Brak chęci na ponowny związek ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak chęci na ponowny związek ?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 2,434 ]

66

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
random.further napisał/a:

Bardziej chodziło mi o to, że wygląda jakby Kaszpir na sztywno sobie scenariusz ułożył i ... nie wychodzi ... z różnych względów, więc może scenariusz trzeba ruszyć. Mi trafiło do przekonania to że dzieci niedługo wyfruną (święte słowa smile ) i może poza odległością to należałoby zmienić w założonym scenariuszu smile. Jak widać nie da się podciągnąć realnych znajomości pod sztywne założenia i w sumie to nic dziwnego.

Niestety prawda jest taka że w wieku 20lat łatwiej znaleźć kogoś bo nie ma sie nic i żadnej przeszłości i doświadzeń.
Czym później to ma sie już doświadczenie i pewien bagaż życiowy i ciężej znaleźć, bo osoby w podobnym wieku mają podobny bagaż i doświadczenia.

Większosć osób jakie spotkałem nie chce żadnych "rewolucji" w swoim życiu a co najwyżej luźną relację. A takie coś mnie nie interesuje.

Pewne wymagania już naciągnąłem i zmieniłem, ale są pewne podstawowe bez których nie widzę szansy na związek.

Jak mam być z kims kto mi nie odpowiada i pogorszyć sobie życie to wolę być sam.

Nic na siłę.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

60 km? smile.
To żadna odległość naprawdę.

68 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-04-07 09:40:33)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

A cóż to jest, te nawet 100 km w dzisiejszych czasach?
Mamy odpowiednie środki transportu, więc co za problem dojechać w wyznaczone miejsce? Jeszcze z pomocą nawigacji.. To nie te czasy, kiedy się, za przeproszeniem, ze wsi furmanką musiało dostać do dworca PKP a potem pociągiem do miasta.
Poza tym, część ludzi i tak z różnych względów, głównie zawodowych, się regularnie przemieszcza, więc okazja do wzajemnych odwiedzin się nadarza.

No, chyba, że na pewnym etapie życia ceni się święty spokój i wygodę ponad wszystko.. wink

69

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:
random.further napisał/a:

Bardziej chodziło mi o to, że wygląda jakby Kaszpir na sztywno sobie scenariusz ułożył i ... nie wychodzi ... z różnych względów, więc może scenariusz trzeba ruszyć. Mi trafiło do przekonania to że dzieci niedługo wyfruną (święte słowa smile ) i może poza odległością to należałoby zmienić w założonym scenariuszu smile. Jak widać nie da się podciągnąć realnych znajomości pod sztywne założenia i w sumie to nic dziwnego.

Niestety prawda jest taka że w wieku 20lat łatwiej znaleźć kogoś bo nie ma sie nic i żadnej przeszłości i doświadzeń.
Czym później to ma sie już doświadczenie i pewien bagaż życiowy i ciężej znaleźć, bo osoby w podobnym wieku mają podobny bagaż i doświadczenia.

Większosć osób jakie spotkałem nie chce żadnych "rewolucji" w swoim życiu a co najwyżej luźną relację. A takie coś mnie nie interesuje.

Pewne wymagania już naciągnąłem i zmieniłem, ale są pewne podstawowe bez których nie widzę szansy na związek.

Jak mam być z kims kto mi nie odpowiada i pogorszyć sobie życie to wolę być sam.

Nic na siłę.

Na plus - dobrze wiesz do czego dążysz ale może droga do celu - inna powinna być aby tam dotrzeć smile
Te kilometry - mi też nie wydają się przeszkodą na drodze do celu big_smile

70 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-04-07 11:06:31)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

A cóż to jest, te nawet 100 km w dzisiejszych czasach?
Mamy odpowiednie środki transportu, więc co za problem dojechać w wyznaczone miejsce? Jeszcze z pomocą nawigacji.. To nie te czasy, kiedy się, za przeproszeniem, ze wsi furmanką musiało dostać do dworca PKP a potem pociągiem do miasta.
Poza tym, część ludzi i tak z różnych względów, głównie zawodowych, się regularnie przemieszcza, więc okazja do wzajemnych odwiedzin się nadarza.

No, chyba, że na pewnym etapie życia ceni się święty spokój i wygodę ponad wszystko.. wink

Ale powiedz mi po cholerę kobieta ma szukać kogoś oddalonego o kilkadziesiąt kilometrów i tracić czas na dojazdy jak na 100% będzie miała wianuszek adoratorów po sąsiedzku ?
Dodatkowo część kobiet jakie spotkałem nie miała samochodu.

Bądźmy realistami ...

Takich których nic nie trzyma, mogą pracować gdzie chcą i mieszkać w dowolnym miejscu jest garstka.
Jak kobieta ma dziecko to na 100% nie zmieni lokalizacji.

Relacje na sex mogłem mieć, ale nie tego szukam.

71 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-04-07 11:45:01)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Bo szuka się człowieka który Ci naprawdę pasuje, a wtedy odleglość bez znaczenia.
Mam 2 znajomych ok 50 którzy szukali partnerek w tym samym czasie co ja.
I uwierz niczego im nie brakowało, powodzenia też nie, a znaleźli kobiety pareset kilometrów dalej.
Pewnie wcześniej czy później znalazłabym kogos z Krakowa, bo to dużo większe miasto niż Toruń , w sumie miałam na tym suwaku 50 km smile
Ale i tak jakimś cudem działało to tylko w mojej wyszukiwarce, a wiadomości dostawałam z całej Polski.
Gdy spotykasz kogos dopasowanego i im dalej w znajomość idziesz tym jest lepiej, to nie rezygnujesz z niej z powodu odległości.

72 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-04-07 12:10:03)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Wybacz Ela ale zupełnie mi się nie chce.

Nie planuję zmieniać pracy, bo mam świadomość że nowej w swoim zawodzie nie znajdę i musiałbym na jakiejś śmieciówce pracować. Tak samo jak nie mam ochoty sprzedawać prawie nowego domu który jest moim "wymarzonym" aby potem mieszkać w jakiejś wynajmowanej klitce albo w jakims mieszkaniu.

Mam świadomość że mam pewne wymagania i one ograniczają mój wybór, ale no cóż. Każdy ma. Gorzej jakbym nie miał.

Zwiazki na odległośc przerabiałem i nie chce. TO że komuś to pasuje, spoko. Mi nie pasuje. Sparzyłem się i nie chce ponownie.

Naprawdę Ela przestało mi zależeć, tym bardziej mam świadomość jak małą realną szansę mam na portalu randkowym.

Ja się z tym pogodziłem.
Widzę jak dużo nowych par i rozmów szybko się kończy. Zapewne konkurencja ciekawsza big_smile

Uda się to fajnie, jak nie to trudno.

Nic na siłę, bez presji i desperacji a szukanie po całej Polsce jak dla mnie tak akt maksymalnej desperacji.

73

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

owszem- desperacji na spotkanie kobiety czy mężczyzny blisko swojego ideału, a nie tylko pasującego człowieka.
bo przyciąganie musi być mocne, gdy już nic nie musisz- masz odhaczone długie małżeństwo, dzieci.
dom to dom- ludzie nie takie majątki opuszczali smile
wcale nie musisz go sprzedawać od razu, może Ona tam przyjedzie- ale jakąś elastyczność można wykazać.

74

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Kaszpir nie korzystaj tylko z tindera

Facebook randki
Sympatia
Facebook Spotted

75

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:

Wybacz Ela ale zupełnie mi się nie chce.

Nie planuję zmieniać pracy, bo mam świadomość że nowej w swoim zawodzie nie znajdę i musiałbym na jakiejś śmieciówce pracować. Tak samo jak nie mam ochoty sprzedawać prawie nowego domu który jest moim "wymarzonym" aby potem mieszkać w jakiejś wynajmowanej klitce albo w jakims mieszkaniu.

Mam świadomość że mam pewne wymagania i one ograniczają mój wybór, ale no cóż. Każdy ma. Gorzej jakbym nie miał.

Zwiazki na odległośc przerabiałem i nie chce. TO że komuś to pasuje, spoko. Mi nie pasuje. Sparzyłem się i nie chce ponownie.

Naprawdę Ela przestało mi zależeć, tym bardziej mam świadomość jak małą realną szansę mam na portalu randkowym.

Ja się z tym pogodziłem.
Widzę jak dużo nowych par i rozmów szybko się kończy. Zapewne konkurencja ciekawsza big_smile

Uda się to fajnie, jak nie to trudno.

Nic na siłę, bez presji i desperacji a szukanie po całej Polsce jak dla mnie tak akt maksymalnej desperacji.

jak tam spotkanie ? czegos nie doczytałam;p ? ; p

76

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Kaszpir myślę, że to takie typowe dla mężczyzn z tym wieku, na siłę chcą partnerki co najmniej z 7-12 lat młodszej, bo jeszcze jak im się wydaje mogą, trochę żenujące to jest. Z drugiej strony owa kandydatka ma być nieskazitelna bezdzietna no ogólnie idealna, i teraz kluczowe pytanie po co np. 39 letniej zadbanej atrakcyjnej kobiecie z pełnoletnimi dziećmi (to myślę, że jest niemożliwe) albo bez dzieci facet ok 50?

Piszesz że Ty chcesz podnieść swój poziom życia a jak jej poziom życia się podniesie dzięki Tobie?

Mogę dokładnie odbić lusterko i pokazać, Ci jak ja spotkałam się z kimś w wieku 43-47 to nie był jeden przypadek, i szczerze myślałam jak najszybciej uciec, po pierwsze wygląd jak leśny dziad, 10-15 kg nadwagi ale co tam, to bez znaczenia, przecież to ona ma mieć figurę modelki nie on!

Zawsze jest zmęczony, spotkać się najlepiej o 18 max 20 bo o 22 to on musi iść spać, no po co takiej energicznej fajnej kobiecie taki ktoś w żaden sposób nie podniesie jej poziomu życia. Nieruchomość czyli dom czy mieszczenie i samochód to chyba ma większość, no każdy musi gdzieś mieszkać przecież nie mieszka w kartonie.

Kiedy tak na to patrzę i widzę po drugiej stronie panów w wieku 35-40 którym się chce, to na prawdę rozumiem, że coraz więcej kobiet wybiera młodszych, bo po co jej to.

Oczywiście media promują on 51 ona 37 no super, ale jakie to ma perspektywy za 10 lat ona wciąż atrakcyjna a on ... za 20 lat to już przepaść. Serio kiedy miałam lat 20 spotykanie się z kimś 15 lat starszym nie było problemem, bo on wciąż był młodym człowiekiem, niestety albo stary kobiety bardzo poszły do przodu a panowie nie. Problem tych wszystkich związków jest taki, że tu katalizatorem są pieniądze, a w normalnej rzeczywistości samodzielna, niezależną, atrakcyjna kobieta po prostu nie potrzebuje kogoś takiego kto ciągnie ją w dół.

Co do Ciebie, to mam wrażenie, że Ty masz obsesję na punkcie dzieci, jak strasznie będą Ci przeszkadzać.

Jakiś czas temu poznałam kogoś jest 10 lat starszy parę lat po rozwodzie, 2 dzieci małych bo to młodsze to do 1 klasy pójdzie w wrześniu, idąc Twoim tokiem myślenia, w jaki sposób to ma mi podnieść poziom życia, małe dzieci była żona w tle bo małe dzieci, po co mi to? Jakie ja mam z tego profity no żadne! Czy każdy tak ma myśleć?

Jeśli dzieci są dla Ciebie aż takim problem, to musisz szukać kobiet w wieku 48-52 bo zwiększysz prawdopodobieństwo że będą te dzieci duże, pełnoletnie.

77

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Farmer napisał/a:

Kaszpir nie korzystaj tylko z tindera

Facebook randki
Sympatia
Facebook Spotted

Korzystałem z prawie wszystkiego.

Tindera ma  kilka dni bo mam nieciekawe doświadczenia z tego serwisu i zapewne dziś albo na dniach wykasuje.
Szkoda mi czasu i nerwów.

Zostanę tylko na FB Randki, ale na nic nie liczę już.

Jak się uda to fajnie, jak nie to trudno.

78 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-04-07 13:38:13)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
minnie.89 napisał/a:

Kaszpir myślę, że to takie typowe dla mężczyzn z tym wieku, na siłę chcą partnerki co najmniej z 7-12 lat młodszej, bo jeszcze jak im się wydaje mogą, trochę żenujące to jest. Z drugiej strony owa kandydatka ma być nieskazitelna bezdzietna no ogólnie idealna, i teraz kluczowe pytanie po co np. 39 letniej zadbanej atrakcyjnej kobiecie z pełnoletnimi dziećmi (to myślę, że jest niemożliwe) albo bez dzieci facet ok 50?

Piszesz że Ty chcesz podnieść swój poziom życia a jak jej poziom życia się podniesie dzięki Tobie?

Mogę dokładnie odbić lusterko i pokazać, Ci jak ja spotkałam się z kimś w wieku 43-47 to nie był jeden przypadek, i szczerze myślałam jak najszybciej uciec, po pierwsze wygląd jak leśny dziad, 10-15 kg nadwagi ale co tam, to bez znaczenia, przecież to ona ma mieć figurę modelki nie on!

Zawsze jest zmęczony, spotkać się najlepiej o 18 max 20 bo o 22 to on musi iść spać, no po co takiej energicznej fajnej kobiecie taki ktoś w żaden sposób nie podniesie jej poziomu życia. Nieruchomość czyli dom czy mieszczenie i samochód to chyba ma większość, no każdy musi gdzieś mieszkać przecież nie mieszka w kartonie.
.

Żenujące jest jakbym umawiał się z kobietami o kilkadziesiąt jak młodszymi. Sam miałem takie propozycje od kobiet 20+ ale to nie dla mnie.
Portale same proponuja mi widełki od 37-39lat więc rozumiem że chyba nie jest to jakiś poziom żenujący.
Jakbym ustawił od 18lat to wtedy może było by to żenujące.
Inna rzecz że dla niektórych 2 lata różnicy to już za dużo a dla innych 20lat różnicy to wcale nie dużo, więc to sprawa bardzo indywidualna.

Ale z drugiej strony. Znam ludzie gdzie różnica wiekowa między nimi jest olbrzymia i są szczęśliwi.

Pomiędzy moimi rodzicami było 12 lat różnicy a byli małżeństwem aż do śmierci mojego ojca.

Ja raczej chodze późno spać a samochód uwierz wiele kobiet jakie poznałem nie miało.
Mam swoje zainteresowania i hobby.
Za miesiac jadę zwiedzac Grecję, za 2 mc Malta i Sycylia.

Fajnie by bylo mieć kobietę i razem zwiedzać i cieszyć się zyciem a jak nie jest mi to dane to trudno.

Na pewno nie wejdę w związek z "rozsądku" czy z desperacji.
Nie ma zamiaru tkwić w czymś co mi nie pasuje i 2 razy takie związki zakończyłem.

Jak mam być w byle jakiej relacji gdzie nie ma żadnych plusów a jedynie minusy to wolę być sam.

79 Ostatnio edytowany przez Kaszpir007 (2025-04-07 13:35:00)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
jea1 napisał/a:

jak tam spotkanie ? czegos nie doczytałam;p ? ; p

Jedno z wielu gdzie była miła rozmowa i tyle.

W dużym skrócie nie było tej chemii nawet w małej ilości i nie widzę sensu dalej kontyuować.
Zapewne dziś podziękuje za spotkanie i to zakończę.
Znam siebie i wiem kiedy jest to "coś" i jak tego nie ma na początku to już nie będzie.

Dlatego tym bardziej wątpie że uda mi się znaleźć taką osobę gdzie pojawi te przyciaganie.

80

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:
minnie.89 napisał/a:

Kaszpir myślę, że to takie typowe dla mężczyzn z tym wieku, na siłę chcą partnerki co najmniej z 7-12 lat młodszej, bo jeszcze jak im się wydaje mogą, trochę żenujące to jest. Z drugiej strony owa kandydatka ma być nieskazitelna bezdzietna no ogólnie idealna, i teraz kluczowe pytanie po co np. 39 letniej zadbanej atrakcyjnej kobiecie z pełnoletnimi dziećmi (to myślę, że jest niemożliwe) albo bez dzieci facet ok 50?

Piszesz że Ty chcesz podnieść swój poziom życia a jak jej poziom życia się podniesie dzięki Tobie?

Mogę dokładnie odbić lusterko i pokazać, Ci jak ja spotkałam się z kimś w wieku 43-47 to nie był jeden przypadek, i szczerze myślałam jak najszybciej uciec, po pierwsze wygląd jak leśny dziad, 10-15 kg nadwagi ale co tam, to bez znaczenia, przecież to ona ma mieć figurę modelki nie on!

Zawsze jest zmęczony, spotkać się najlepiej o 18 max 20 bo o 22 to on musi iść spać, no po co takiej energicznej fajnej kobiecie taki ktoś w żaden sposób nie podniesie jej poziomu życia. Nieruchomość czyli dom czy mieszczenie i samochód to chyba ma większość, no każdy musi gdzieś mieszkać przecież nie mieszka w kartonie.
.

Żenujące jest jakbym umawiał się z kobietami o kilkadziesiąt jak młodszymi. Sam miałem takie propozycje od kobiet 20+ ale to nie dla mnie.
Portale same proponuja mi widełki od 37-39lat więc rozumiem że chyba nie jest to jakiś poziom żenujący.
Jakbym ustawił od 18lat to wtedy może było by to żenujące.

Ale z drugiej strony. Znam ludzie gdzie różnica wiekowa między nimi jest olbrzymia i są szczęśliwi.

Pomiędzy moimi rodzicami było 12 lat różnicy a byli małżeństwem aż do śmierci mojego ojca.

Ja raczej chodze późno spać a samochód uwierz wiele kobiet jakie poznałem nie miało.
Mam swoje zainteresowania i hobby.
Za miesiac jadę zwiedzac Grecję, za 2 mc Malta i Sycylia.

Fajnie by bylo mieć kobietę i razem zwiedzać i cieszyć się zyciem a jak nie jest mi to dane to trudno.

Na pewno nie wejdę w związek z "rozsądku" czy z desperacji.
Nie ma zamiaru tkwić w czymś co mi nie pasuje i 2 razy takie związki zakończyłem.

Jak mam być w byle jakiej relacji gdzie nie ma żadnych plusów a jedynie minusy to wolę być sam.

I to bardzo dobre pytanie które Ci zadano - jak przy Tobie miałby się podnieść status kobiecie fajne,j bezdzietnej, ogarnietej, ładnej, normalnej, zgrabnej? Malta Sycylia czy Grecja no fajnie ale dupy nie urywa każdy tam był. To tak a propos wielkich wojaży którymi się chwalisz. Tzn no fajnie ale wciąż co ty miałbyś wnieść fajnego w życie fajnej kobiety żeby miała wybrać Ciebie?
Ja mam wśród znajomych pary i jest ich coraz więcej że kobieta jest starsza taka 39 i ma faceta 34. I 40 i 33 i wiele innych. Także odpada Ci wiele kobiet bo najwidoczniej nie jesteś atrakcyjny na tyle żeby podbijać do atrakcyjnych kobiet
Nie mam zamiaru Cię dobijać ale albo zmienisz trochę zakres wiekowy albo faktycznie będziesz sam i musisz się z tym pogodzić

81

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Minnie , to jest bardzo indywidualna.
jesli Ty uważasz starszych od siebie 7 lat Panów za dziadków, to może mentalnie czujesz się 30 latką?
ludzi musi łaczyć taka energia by różnica wieku była nieistotna.
Ale i Ty i Kaszpir macie coś wspólnego: małą elastyczność.
tylko że jak chcesz dokopać jakiemus facetowi, to moze exowi? zamiast pomagać mu gratis w jego biznesie?

82

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Karmaniewraca napisał/a:

Ja mam wśród znajomych pary i jest ich coraz więcej że kobieta jest starsza taka 39 i ma faceta 34. I 40 i 33 i wiele innych.

Poczekaj z 10 lat, to zobaczysz ile tych zwiazków przetrwa. Niestety, kobiety szybciej się starzeją, po 45 roku życia wręcz galopująco, więc o ile facet 34 letni może być z 39 latką, o tyle facet 45 letni raczej nie będzie z 50 latką.

83

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Karmaniewraca napisał/a:

I to bardzo dobre pytanie które Ci zadano - jak przy Tobie miałby się podnieść status kobiecie fajne,j bezdzietnej, ogarnietej, ładnej, normalnej, zgrabnej? Malta Sycylia czy Grecja no fajnie ale dupy nie urywa każdy tam był. To tak a propos wielkich wojaży którymi się chwalisz. Tzn no fajnie ale wciąż co ty miałbyś wnieść fajnego w życie fajnej kobiety żeby miała wybrać Ciebie?
Ja mam wśród znajomych pary i jest ich coraz więcej że kobieta jest starsza taka 39 i ma faceta 34. I 40 i 33 i wiele innych. Także odpada Ci wiele kobiet bo najwidoczniej nie jesteś atrakcyjny na tyle żeby podbijać do atrakcyjnych kobiet
Nie mam zamiaru Cię dobijać ale albo zmienisz trochę zakres wiekowy albo faktycznie będziesz sam i musisz się z tym pogodzić

To nie jest casting smile

Są takie kobiety na portalach co latami tkwią i szukają ideału i nie mogą. Niech dalej tkwią. Ich sprawa.
Tam mają atencji i adoratorów setki czy tysiące co pięknie mówią i świetnie je zabawiają i dają emocje.

Co mogę zaoferować ? Normalność, stabilność, wierność, przewidywalność, brak używek itd.
Zwykłe normalne życie i normalny związek.
Uwierz że w obecnych czasach to coś prawie nieznanego już.

Jak nie znajdę to nie. Jak pisałem nie zależy mi juz.

Ja jestem zadowolony z tego co mam i ze swojego życia. Oczywiście fajnie by było razem z kimś podróżować, cieszyć sie widokami czy wspólnie wypić kawkę, czy nawet porozmawać, czy wspólnie pod kocykiem obejrzeć film.
Ale nic na siłę.

Jak pisałem nie mam parcia i jak się nie uda to nie.
Jest wielu ludzi którzy nie są w zwiazkach i jakoś żyją.

84

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Z tym traktowaniem starszego o kilka lat faceta, jako dziadka to już lekkie przegięcie.
Cóż to jest za różnica? Co innego 15 czy 20, bo sam jako facet dobiegający 40-stki, raczej nie celowałbym w osoby poniżej 25 roku życia(chociaż wolałbym już nie mniej niż 30). Jest coś w tym, że na pewnym etapie życia, dzięki wcześniejszym doświadczeniom mamy pewne wymagania. Wiadomo, że może to wynikać z naszej niechęci do zmniejszania komfortu życiowego, ale czasami może być skutkiem uprzedzeń. Ciężko chyba o kobietę bez dzieci w wieku powyżej, czy wręcz grubo powyżej 30 lat. W dzisiejszych czasach dodatkowo, sporo Pań decyduje się nieco później na dziecko, więc zanim ono stanie się dorosłe, minie sporo czasu.
Odległość też nie stanowi problemu, do pewnych granic, bo jeszcze poza samochodami istnieją inne środki transportu smile Natomiast w całej tej "zabawie" wygrywa jednak ostatecznie nasz komfort, kiedy nie chcemy obniżać pewnych standardów. Skoro tak wiele Pań sobie tego nie wyobraża, to w sumie dlaczego Kolega miałby je zaniżać?
Jeśli już sobie pozwalamy na wybrzydzanie, to niech ma taką możliwość każdy smile

85

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Inocynt napisał/a:
Karmaniewraca napisał/a:

Ja mam wśród znajomych pary i jest ich coraz więcej że kobieta jest starsza taka 39 i ma faceta 34. I 40 i 33 i wiele innych.

Poczekaj z 10 lat, to zobaczysz ile tych zwiazków przetrwa. Niestety, kobiety szybciej się starzeją, po 45 roku życia wręcz galopująco, więc o ile facet 34 letni może być z 39 latką, o tyle facet 45 letni raczej nie będzie z 50 latką.

No ale nie każda z tych kobiet już teraz wygląda super młodo, także gdyby tylko lecieli na to że są z laska która wygląda na młoda a w dodatku jest spoko to napewno szli by w 25 plus
Dodatkowo te wasze że kobieta się szybciej starzeje.
Napewno facet się też starzeje tylko laski jak już wyżej ustalono dbają o siebie bardziej niż faceci. Nawet jeśli mają 45 lat i znać że mają tyle to co to grzech? Jest ładna,zadbana dobrze ubrana. Gość 40 plus zwykle to już brzuch, byle jakie ciuchy i zaniedbanie to kto dalej jest atrakcyjny? Zadbana 40 czy zaniedbany 40 latek

86

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Problem z tym wyglądem i prezencją jest taki, że dla niektórych "brzuch" się zaczyna od delikatnej fałdki zaś "byle jakie ciuchy", to wszystkie poza koszulą, marynarką itp. (w przypadku facetów).

87

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

Problem z tym wyglądem i prezencją jest taki, że dla niektórych "brzuch" się zaczyna od delikatnej fałdki zaś "byle jakie ciuchy", to wszystkie poza koszulą, marynarką itp. (w przypadku facetów).

Niekoniecznie. Można chodzic w fajnych stylowych na sportowo przecież, marynarka i koszula eee to takie dziadkowe

Bardziej mam na myśli że to mityczne kobiety starzeją się szybciej jakby gość po 40 wyglądał na 20 latka dalej. No też wygląda na 40 tak samo jak kobieta i z uwagi na ich przekonanie o swojej zajebistosci z urzędu nic ze sobą nie robią a jednak kobiety Cisna i mimo że wyglądają na swój wiek, bo jak mówiłam czy to coś złego? To wciąż można powiedzieć że fajna atrakcyjna 40

88

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:
Karmaniewraca napisał/a:

I to bardzo dobre pytanie które Ci zadano - jak przy Tobie miałby się podnieść status kobiecie fajne,j bezdzietnej, ogarnietej, ładnej, normalnej, zgrabnej? Malta Sycylia czy Grecja no fajnie ale dupy nie urywa każdy tam był. To tak a propos wielkich wojaży którymi się chwalisz. Tzn no fajnie ale wciąż co ty miałbyś wnieść fajnego w życie fajnej kobiety żeby miała wybrać Ciebie?
Ja mam wśród znajomych pary i jest ich coraz więcej że kobieta jest starsza taka 39 i ma faceta 34. I 40 i 33 i wiele innych. Także odpada Ci wiele kobiet bo najwidoczniej nie jesteś atrakcyjny na tyle żeby podbijać do atrakcyjnych kobiet
Nie mam zamiaru Cię dobijać ale albo zmienisz trochę zakres wiekowy albo faktycznie będziesz sam i musisz się z tym pogodzić

To nie jest casting smile

Są takie kobiety na portalach co latami tkwią i szukają ideału i nie mogą. Niech dalej tkwią. Ich sprawa.
Tam mają atencji i adoratorów setki czy tysiące co pięknie mówią i świetnie je zabawiają i dają emocje.

Co mogę zaoferować ? Normalność, stabilność, wierność, przewidywalność, brak używek itd.
Zwykłe normalne życie i normalny związek.
Uwierz że w obecnych czasach to coś prawie nieznanego już.

Jak nie znajdę to nie. Jak pisałem nie zależy mi juz.

Ja jestem zadowolony z tego co mam i ze swojego życia. Oczywiście fajnie by było razem z kimś podróżować, cieszyć sie widokami czy wspólnie wypić kawkę, czy nawet porozmawać, czy wspólnie pod kocykiem obejrzeć film.
Ale nic na siłę.

Jak pisałem nie mam parcia i jak się nie uda to nie.
Jest wielu ludzi którzy nie są w zwiazkach i jakoś żyją.

No nie wiem Kaszpir czy to co ofeujesz jest takie unikatowe..
Raczej musisz dać coś od siebie więcej to są takie Basic że mówienie o tym jest wręcz śmieszne. Oferujesz wierność aha

Piszesz że nie masz parcia ale nasz jak cholera czuć twoja frustrację i jakaś złość że fajne kobiety cię nie chcą a trafiasz na takie jakie akurat do w twoim zasięgu.
Nie przeskoczysz pewnych spraw i tak naprawdę wewnętrznie musisz się pogodzić a nie udawać że nie masz ochoty na związek bo masz tylko musisz zweryfikować swoje oczekiwania.

89 Ostatnio edytowany przez Inocynt (2025-04-07 14:41:56)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Karmaniewraca napisał/a:

Napewno facet się też starzeje tylko laski jak już wyżej ustalono dbają o siebie bardziej niż faceci. Nawet jeśli mają 45 lat i znać że mają tyle to co to grzech? Jest ładna,zadbana dobrze ubrana. Gość 40 plus zwykle to już brzuch, byle jakie ciuchy i zaniedbanie to kto dalej jest atrakcyjny? Zadbana 40 czy zaniedbany 40 latek

Ta "zadbana 40 czy zaniedbany 40 latek" to jakaś twoja mitologia nie mająca pokrycia w rzeczywistości. Są kobiety zadbane i niezadbane, tak samo mężczyźni. Fakty:
1. Kobiety mają cieńszą skórę, szybciej się marszczą.
2. Kobiety mają procentowo więcej tłuszczu, a mniej mięśni, więc szybciej flaczeją.
3. Po menopauzie, czyli po 45-50 roku życia kobiety zaczynają tyć, dochodzą też inne problemy, np. suchość pochwy (żegnaj spontaniczny szybki numerku). Do tego w trakcie menopauzy mają wahania nastrojów, robią się awanturnicze, albo depresyjne. U mężczyzn andropauza jest rozłożona na dłużej, tak do 65 roku życia, i nie ma aż takich skutków.

Dlatego kobiety 45+ mają już niewielkie szanse na związek, no chyba że zaczną celować w mężczyzn o 10 i więcej lat starszych. Szczerze, to mając lat 55 może zacząłbym rozważać związek z 45 latką, ale nie wcześniej. Po co mi w domu stara baba? A jak mówi mądrość ludowa: stary facet nigdy nie jest tak stary, jak stara baba.

Tak na marginesie, nie obchodzi mnie jakie kobieta ma ciuchy, obchodzi mnie jak się prezentuje po ich zdjęciu.

90

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Inocynt napisał/a:
Karmaniewraca napisał/a:

Napewno facet się też starzeje tylko laski jak już wyżej ustalono dbają o siebie bardziej niż faceci. Nawet jeśli mają 45 lat i znać że mają tyle to co to grzech? Jest ładna,zadbana dobrze ubrana. Gość 40 plus zwykle to już brzuch, byle jakie ciuchy i zaniedbanie to kto dalej jest atrakcyjny? Zadbana 40 czy zaniedbany 40 latek

Ta "zadbana 40 czy zaniedbany 40 latek" to jakaś twoja mitologia nie mająca pokrycia w rzeczywistości. Są kobiety zadbane i niezadbane, tak samo mężczyźni. Fakty:
1. Kobiety mają cieńszą skórę, szybciej się marszczą.
2. Kobiety mają procentowo więcej tłuszczu, a mniej mięśni, więc szybciej flaczeją.
3. Po menopauzie, czyli po 45-50 roku życia kobiety zaczynają tyć, dochodzą też inne problemy, np. suchość pochwy (żegnaj spontaniczny szybki numerku). Do tego w trakcie menopauzy mają wahania nastrojów, robią się awanturnicze, albo depresyjne. U mężczyzn andropauza jest rozłożona na dłużej, tak do 65 roku życia, i nie ma aż takich skutków.

Dlatego kobiety 45+ mają już niewielkie szanse na związek, no chyba że zaczną celować w mężczyzn o 10 i więcej lat starszych. Szczerze, to mając lat 55 może zacząłbym rozważać związek z 45 latką, ale nie wcześniej. Po co mi w domu stara baba? A jak mówi mądrość ludowa: stary facet nigdy nie jest tak stary, jak stara baba.

Tak na marginesie, nie obchodzi mnie jakie kobieta ma ciuchy, obchodzi mnie jak się prezentuje po ich zdjęciu.

No ok ale nie jesteś wszystkimi mężczyznami tego kraju i świata, nie jesteś też wyznacznikiem tego kto z kim się wiąże. Bo uwaga w prawdziwym świecie kobiety po 45 rz dalej wchodzą w związki. Witamy w realnym świecie

To że kobieta ma cieńsza skórę to fakt ale dba o nią już od wczesnych lat więc dalej będzie mieć lepiej zadbana skórę niż pomarszczony facet.
A teraz powiedz czy to są twoje obserwacje że naprawdę faceci po 45 rz lepiej wyglądają na twarzy i na ciele od kobiet które są po 45 rz?
Czy czytałeś coś tam coś tam i rzucasz takie punkty które może i są prawdziwe ale przy odpowiednim dbaniu o sobie wcześniej niż po przekroczeniu 45 rz można zachować jeszcze trochę spoko i a miare jędrny wygląd

91

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Karmaniewraca napisał/a:

.
A teraz powiedz czy to są twoje obserwacje że naprawdę faceci po 45 rz lepiej wyglądają na twarzy i na ciele od kobiet które są po 45 rz?

Oczywiście, że tak. Nie ma opcji, żeby standardowa kobieta 45 letnia wyglądała lepiej, niż facet 45, a nawet 55 letni. Może wygladać lepiej w ciuchach z zafarbowanymi włosami i zmarszczkami pokrytymi tynkiem-makijażem, bo faceci raczej nie farbują włosów i nie używają makijażu. Ale kiedy przyjdzie do łóżka rozebrana spod prysznica, to nie ma opcji, żeby wygladała lepiej.

Oczywiście nie dotyczy to 100% kobiet i mężczyzn, wystarczy, że dotyczy 95%. Piszę to, żebyś sobie darowała tzw. dowody anegdotyczne.

92 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-04-07 16:37:05)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Bezsensowne dopieprzanie sobie, mam dejavu. smile
Po 40 jest już bardziej różnie u obu płci.
Wiedzą to osoby które wychodzą z domu i biura,  a nie tylko klepią coś przed laptopem.
Jeśli Kaszpir miał  atrakcyjną żonę i takie przyjaciółki po rozwodzie to jaki ma sens udowadnianie mu, że ma obniżyć wymagania?
W imię czego?
Tych 20 km dookoła jego domu? smile
Nie zrobi tego, szybciej już ruszy tylek dalej,  zaklad?.

Edit: Kurczę, Kaszpir, 20 km od domu?
niektórzy  wiecej pola mieli dookoła domu niegdyś big_smile
na Twoim miejscu ruszyłabym tyłek nawet do Gdańska smile

93 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2025-04-07 16:13:49)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

nie chodzi o to, by w takim związku być długo, bo sama wiem jakie to trudne. My właściwie po pół roku ustalilismy życie w 1 miejscu, ale sprawy się przesunęły z moich powodów rodzinnych- niemniej finalnie wyprowadzam się ja.
od poczatku była mowa o tym, że znajomość jest z perspektywą wspólnego życia w jednym domu.
oczywiscie że mogłabym szukać kogoś z Krakowa, ale wyszło inaczej. Bo nie miejsce nie najważniejsze, tylko człowiek.
wierzę że Twoje okolice nie są bezludne, ale sam widzisz, ze masz kilka spotkań w roku i na to narzekasz.

Byłem dziś Ela na spotkaniu.Pani 2 lata młodsza
Szczerze mówiąc nie zaiskrzyło nic z mojej strony. Pani wygląda w miarę ok jak na swój wiek i tyle.
Dodatkowo okazało się że nie ma prawa jazdy i samochodu a patrząc na jej "aktywności" bez tego nie widzę jej mieszkającej u mnie nawet za wiele lat smile
Tym bardziej że prawka ani samochodu nie chce. Inna rzecz słuchając o jej piesku i o spaniu z pieskiem razem ...

Patrząc wstecz to na kilkanaście ? spotkań efekt taki gdzie chciałem bardzo ponownie się spotkać był może z 3 razy i jak pisałem raz zakończył się związkiem. Po prostu ta "chemia" była z dwóch stron i wtedy jakieś "problemy" przestały być problemami.
Tyle że jak sobie patrzę wstecz ten efekt był w przypadku młodszych o kilka lat kobiet (różnica około 6-10 lat). Na pewno są kobiety w zbliżonym wieku które świetnie wyglądają ale szczerze mówiąc żadna jaką spotkałem nie wywarła na mnie wrażenia.
To znaczy nie pojawiała się żadna chemia i żadna motywacja kontynuacji.

Dlatego serio zastanawiam się czy dalsze "randkowanie" ma sens.  Kobieta z jaką byłem ponad rok była młodsza o 7 lat. Była szczupła, zadbana, dobrze wykształcona. Tam chemia z dwóch stron pojawiała się na pierwszym spotkaniu i  od razu był ogień.

A wchodzenie w "związek" z "rozsądku" ? To chyba nie to czego bym chciał, bo jak nie ma pożądania to po cholerę mi to ?

.

94 Ostatnio edytowany przez SamotnaWilczyca (2025-04-07 16:14:59)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Na podstawie moich obserwacji, mogę stwierdzić, że mężczyźni, którzy trenują i dbają o odpowiedni poziom testosteronu, potrafią trzymać się naprawdę dobrze, jeśli chodzi o ciało. Z twarzą już gorzej, bo w twarzy chodzi o wypełnienie podskórne, więc grubsza skóra nie pomoże. Do tego nie dbają o ochronę przed słońcem, co powoduje przebarwienia/plamy starcze, zmarszczki niestety też. Poza tym... łysieją, w większości.

Kobiety regularnie trenujące również mają fajne, jędrne ciała. Z twarzami bywa różnie, zależy czy inwestują w utrzymanie młodego wyglądu (i od tego, jaką mają strukturę kości).

Zaniedbani ludzie, bez względu na płeć, w pewnym wieku nie wyglądają korzystnie. Nie ma sensu się licytować.

Zwróciłabym uwagę jedynie na ten fakt - mężczyźni żyją krócej, więc wiązanie się z dużo młodszą kobietą jest dość egoistyczne.

Tamiraa napisał/a:

Znajdź sobie "Ukrainoczkę". Sąsiad znalazł, ładniutka, zgrabniutka, zero wymagań, zrobi, co zechcesz, będzie ci wdzięczna za wszystko. wink

Oj nie wiem, nie wiem. One wcale nie są takie głupie. Potrafią mieć wymagania i to dużo większe od Polek.

95

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:

Są takie kobiety na portalach co latami tkwią i szukają ideału i nie mogą. Niech dalej tkwią. Ich sprawa.
Tam mają atencji i adoratorów setki czy tysiące co pięknie mówią i świetnie je zabawiają i dają emocje.

Może te kobiety wychodzą z takiego założenia jak Ty i podobnie do Ciebie od lat szukają partnera.
Wiedzą kogo chcą a inni je nie interesują. Nic na siłę smile

96

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SamotnaWilczyca napisał/a:

Na podstawie moich obserwacji, mogę stwierdzić, że mężczyźni, którzy trenują i dbają o odpowiedni poziom testosteronu, potrafią trzymać się naprawdę dobrze, jeśli chodzi o ciało. Z twarzą już gorzej, bo w twarzy chodzi o wypełnienie podskórne, więc grubsza skóra nie pomoże. Do tego nie dbają o ochronę przed słońcem, co powoduje przebarwienia/plamy starcze, zmarszczki niestety też. Poza tym... łysieją, w większości.

Kobiety regularnie trenujące również mają fajne, jędrne ciała. Z twarzami bywa różnie, zależy czy inwestują w utrzymanie młodego wyglądu (i od tego, jaką mają strukturę kości).

Zaniedbani ludzie, bez względu na płeć, w pewnym wieku nie wyglądają korzystnie. Nie ma sensu się licytować.

Zwróciłabym uwagę jedynie na ten fakt - mężczyźni żyją krócej, więc wiązanie się z dużo młodszą kobietą jest dość egoistyczne.

Tamiraa napisał/a:

Znajdź sobie "Ukrainoczkę". Sąsiad znalazł, ładniutka, zgrabniutka, zero wymagań, zrobi, co zechcesz, będzie ci wdzięczna za wszystko. wink

Oj nie wiem, nie wiem. One wcale nie są takie głupie. Potrafią mieć wymagania i to dużo większe od Polek.


To prawda nie ma co się przerzucać, jak ktoś dba o siebie to będzie dobrze wyglądał po 45 bez względu na płeć.

97 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-04-07 16:38:53)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Ale kobiety potrafią kłamać co do wieku- Inocynta mogły jakieś 70 omamić smile

98 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-04-07 16:46:44)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Akurat w przypadku par z dużą różnicą wieku, to raczej obopólna i świadoma decyzja obojga partnerów, często dla dość znacznych korzyści, ciężko tu chyba doszukiwać się egoizmu..

Łysienie jest niestety(dla facetów) uwarunkowane genetycznie, gdzie ta tendencja występuje u nas zdecydowanie częściej. Natomiast jeśli chodzi o trzymanie formy, to mam wrażenie, że zawsze kiedy jest o tym mowa, przemycana jest specyficzna narracja, iż jedyną słuszną opcją jest trzymanie modelowej sylwetki, bez grama tłuszczu.
Nie wspominając o całej masie dodatkowych zabiegów.
Inaczej mówiąc, sylwetka i forma prosto z okładki magazynu modowego. Potem słyszę, że jak ktoś ma ledwie kilo nadwagi to już "opasły dziad" czy "tłusta ś**ia". Nie przepadam za siłownią czy crossfitem, zatem znajdę inne sposoby na poprawę kondycji, ale już widzę to zdziwienie niektórych, jak się im powie, że się nie chodzi co drugi dzień "na siłkę". smile

99

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

"Dobry wygląd" to pojęcie względne. Każdy z nas inaczej definiuje pewne aspekty dotyczące fizjonomii, charakteru, zachowań. Poza tym wiele osób zapomina o kluczowej kwestii i nieważne, czy robi celowo i świadomie czy nie. Takie osoby chętnie wymieniają własne oczekiwania co do drugiej strony pomijając przy tym całkowicie osobiste cechy.
Można wymyślić każdy rodzaj narracji, aby zdeprecjonować dany wiek czy jego przedział, wygląd i inne historie. Kto nie chce to zawsze znajdzie jakąś wymówkę.

100 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-04-07 20:30:13)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

Raczej każdy ma depresję  po katastrofie życiowej. Ja też miałam.
Raczej widzę że to mężczyźni rzucają się w nowe związki żeby tylko kogoś mieć, jakby czas się im kończył na życie.
I to ich wypala.

Tak,  każdy by się załamał. Ale wydaje mi się że kobiety emocjonalnie podnoszą się same. Ewentualnie z pomocą terapeuty, rodziny, przyjaciółek. Faceci czekają że nowy związek ich uleczy. No i tu jest problem, bo coraz mniej kobiet ma czas niańczyć dorosłego kolesia po rozwodzie i podbijać mu ego.

Ela210 napisał/a:

nie mam zamiaru zajmować się na co dzień żadnymi wnukami, moje dzieci wychowywałam sama i mam nadzieję że same będą odpowiedzialnymi rodzicami.

To było tylko w kontekście tego że Kaszpir planuje polować na kobiety z dorosłymi dziećmi. Może się przejechać bo nagle pojawi się wnusio i się zdziwi wink  Temat nie jest o tobie i twoich planach na przyszłość,tylko sobie żartuje z Kaszpira i jego kalkulacji wink

101 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-04-07 20:55:10)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

No właśnie wydaje mi się, że teraz babcie koło 50 czy 60 nie są chetne zajmować się wnukami jako sposobem na zabicie czasu.
Raczej to jakos dodatkowy element na marginesie swojego życia.
Raczej uciekają w ten temat znudzone mężatki, by nie skupiać się na swoich związkach.
Ale mam różne koleżanki, również takie które nie mogą się odspawać od swoich dzieci dorosłych..
Ale fakt, Kaszpir za dużo główkuje, to nie pomaga.
Może jakaś okrutna jestem,  ale jak nie czułam mocnej chęci kontynuacji, to Pan na koniec randki słyszał ode mnie jasne: miło spędziłam czas,  powodzenia , bym nie musiała dzwonić do kogoś i tłumaczyć ze nie kliknęło.

102

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
nikitaa napisał/a:
Kaszpir007 napisał/a:

Są takie kobiety na portalach co latami tkwią i szukają ideału i nie mogą. Niech dalej tkwią. Ich sprawa.
Tam mają atencji i adoratorów setki czy tysiące co pięknie mówią i świetnie je zabawiają i dają emocje.

Może te kobiety wychodzą z takiego założenia jak Ty i podobnie do Ciebie od lat szukają partnera.
Wiedzą kogo chcą a inni je nie interesują. Nic na siłę smile

To może inaczej smile

Kto ma większa szansę na znalezienie partnera/partnerki.

Osoba mająca powiedzmy 50 par dziennie czy osoba mająca 2 pary miesięcznie ?

Kto może bardziej "wybrzydzać" ?

No właśnie.

Jakbym miał miesiecznie ze 100par, czy nawet 50par to sądzę że bardzo szybko odrzuciałbym osoby nie spełniające minimalnych wymagań i zapewne prawie codziennie bym się umawiał na szybkie spotkania. Jakby pojawiała się choć mała chemia to na tym bym zakończył i tyle i sądze że bardzo szybko bym zakończył poszukiwania bo nie szukam żadnego ideału.

Ale też nie ukywam że dana kobieta MUSI mi się podobać i spełniać minimlane wymagania. Cudów nie oczekuje i sądzę że te wymagania spełnia naprawdę sporo kobiet.

Dlatego jak pisałem nie liczę że znajdę partnerkę na portalu. Za duża konkurencja.

103

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

A cóż to jest, te nawet 100 km w dzisiejszych czasach?
Mamy odpowiednie środki transportu, więc co za problem dojechać w wyznaczone miejsce? Jeszcze z pomocą nawigacji.. To nie te czasy, kiedy się, za przeproszeniem, ze wsi furmanką musiało dostać do dworca PKP a potem pociągiem do miasta.
Poza tym, część ludzi i tak z różnych względów, głównie zawodowych, się regularnie przemieszcza, więc okazja do wzajemnych odwiedzin się nadarza.

No, chyba, że na pewnym etapie życia ceni się święty spokój i wygodę ponad wszystko.. wink

Naprawdę uważasz że każdy ma samochód ? Ja też tak myślałem smile

Ale tak nie jest.

Tam gdzie mieszkam dojazd bez samochodu jest utrudniony. Oczywiście możliwy, ale nie komfortowy.

104

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Kaszpir, masz miejsce na wpisanie takich informacji w ogłoszeniu, że szukasz zmotoryzowanej Pani, bo mieszkasz w spokojnym miejscu.
mozesz naprawdę te rzeczy które byś chciał a których nie umieścić w tym ogłoszeniu.
wbrew pozorom może Ci to przynieść więcej dopasowań wartościowych dla Ciebie.
zastanów się dobrze, jakiej chcesz kobiety z wyglądu, charakteru i spędzania czasu, a nie zastanawiaj się nad tym co ktoś pomyśli o tym.
wysłałabym Cie na szybkie randki, ale pewnie będą za daleko i poza Toruń sie nie ruszysz smile

105 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-04-07 22:12:38)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

A cóż to jest, te nawet 100 km w dzisiejszych czasach?
Mamy odpowiednie środki transportu, więc co za problem dojechać w wyznaczone miejsce? Jeszcze z pomocą nawigacji.. To nie te czasy, kiedy się, za przeproszeniem, ze wsi furmanką musiało dostać do dworca PKP a potem pociągiem do miasta.
Poza tym, część ludzi i tak z różnych względów, głównie zawodowych, się regularnie przemieszcza, więc okazja do wzajemnych odwiedzin się nadarza.

No, chyba, że na pewnym etapie życia ceni się święty spokój i wygodę ponad wszystko.. wink

Naprawdę uważasz że każdy ma samochód ? Ja też tak myślałem smile

Ale tak nie jest.

Tam gdzie mieszkam dojazd bez samochodu jest utrudniony. Oczywiście możliwy, ale nie komfortowy.

Wręcz przeciwnie, nie każdy ma i nie każdy musi mieć.
Wręcz sam jestem tego przykładem, gdzie jakoś sobie dawałem radę przez prawie 40 lat życia bez auta, choć najbardziej by mi się przydał w pracy.
Nie wykluczam, że może i zrobię prawko na starość smile , ale właśnie dojazd nie wszędzie musi być komfortowy, przynajmniej w moim mniemaniu. Osobiście lubię jeździć pociągami, choć według niektórych zakrawa to na szaleństwo, znając realia PKP. Mogę jedynie uspokoić, że się da smile, zaś dystans poniżej 5 km to piechotą wręcz spacerek smile

106

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Tak,  każdy by się załamał. Ale wydaje mi się że kobiety emocjonalnie podnoszą się same. Ewentualnie z pomocą terapeuty, rodziny, przyjaciółek. Faceci czekają że nowy związek ich uleczy. No i tu jest problem, bo coraz mniej kobiet ma czas niańczyć dorosłego kolesia po rozwodzie i podbijać mu ego.

Tak to prawda.

Wynika z wychowania i oczekiwan społecznych. Od faceta oczekuje sie ze bedzie jak skala, nie bedzie okazywal slabosci, nie bedzie prosil o pomoc. Oczekuje sie zeby twardo stal na nogach nawet jak mu sie grunt pod nogami usuwa. Nie wolno płakać, marudzic, dołować. Trzeba byc silnym, rozwiazywac problemy i leciec do przodu. Dlatego tak latwo lapiemy sie "łatek, plasterkow" zeby nie bolało bo przeciez o pomoc nie poprosimy. Prawdziwy facet zawsze da rade. Dlatego tyle samobojcow "z zaskoczenia" . Przeciez w poniedzialek byliśmy na imprezie. Smial sie. I mozemy mowic co chcemy ale wciaz ceni sie u facetow tak rozumiana siłę

107

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

dojazd nie wszędzie musi być komfortowy, przynajmniej w moim mniemaniu. Osobiście lubię jeździć pociągami, choć według niektórych zakrawa to na szaleństwo, znając realia PKP. Mogę jedynie uspokoić, że się da smile, zaś dystans poniżej 5 km to piechotą wręcz spacerek smile

Osobiście mając do wyboru PKP z całym jego bagażem realiów albo monstrualny korek "bo objazd"  plus  iluś niepoczytalnych  kretynów, pijanych i naćpanych kierowców jako uczestników ruchu drogowego  na przykład w długi weekend czy nawet piątkowy wieczór- bardzo często wybieram PKP. Ma swój klimat. Ale dystans poniżej 5 km w lodowaty i deszczowy listopadowy wieczór wąskim poboczem jakiejś mocno zapyziałej drogi podobno utwardzonej to spacerek dla miłośników survivalu. smile Jak Kaszpir pisze, ze do niego dojazd bez samochodu utrudniony to mi się taki listopadowy obrazek przed oczyma pokazał, nie że prawdziwy, ale jak się mieszka pod miastem bywa, że brak samochodu naprawdę stanowi.

108

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

A cóż to jest, te nawet 100 km w dzisiejszych czasach?
Mamy odpowiednie środki transportu, więc co za problem dojechać w wyznaczone miejsce? Jeszcze z pomocą nawigacji.. To nie te czasy, kiedy się, za przeproszeniem, ze wsi furmanką musiało dostać do dworca PKP a potem pociągiem do miasta.
Poza tym, część ludzi i tak z różnych względów, głównie zawodowych, się regularnie przemieszcza, więc okazja do wzajemnych odwiedzin się nadarza.

No, chyba, że na pewnym etapie życia ceni się święty spokój i wygodę ponad wszystko.. wink

Naprawdę uważasz że każdy ma samochód ? Ja też tak myślałem smile

Ale tak nie jest.

Tam gdzie mieszkam dojazd bez samochodu jest utrudniony. Oczywiście możliwy, ale nie komfortowy.

Każdy nie musi mieć samochodu ale prawo jazdy to każdemu się przyda prędzej czy później w życiu. Jego brak też dużo mówi o danej osobie, na pewno też utrudni życie partnerowi, bo wszędzie będzie musiał sam podwozić. A jak sam zaniemoże, to …. zimna big_smile
Chociaż jak poznasz kobietę w wieku zbliżonym nawet do twojego to może prawo jazdy zrobić.

109

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Piszecie że kobiety 45+ są mało atrakcyjne no większość głupot dawno nie czytałam. Po pierwsze w każdej grupie wiekowej więcej mężczyzn ma nadwagę niż kobiet, a otyłość to już ogromna przewaga. Tycie w czasie menopauzy to chyba 30 lat temu, więcej kobiet przytyje e ciąży i schudnie niż w czasie menopauzy. Co za tekst andropazua 65 lat, śmiech występuje między 45-55 czyli tak jak u kobiet.
Użytkownikami kart sportowych są głównie kobiety aaa zapomniałam panowie zawsze pracują tam gdzie nie są dostępne.
Cienka owszem ale kobiety bardziej o siebie dbają korzystają z zabiegów czego mężczyźni nie robią.

W moim odczuciu osoby 40+ po prostu chcą jak pisze autor związkiem podnieść swój poziom życia. Bardzo przepraszam ale dom i samochód to może robić wrażenie poniżej 30 ale wśród osób 40+?
Jeśli dla kogoś 30 km to jest problem to nie mam pytań ja nie mam problemu nawet przy 300 bo zawsze coś się da wymyślić a jak się chce to wszystko się zorganizuje masa ludzi dziś pracuje zdalnie hybrydowo no wszystko się da, problem to wygoda która właśnie u osób dojrzałych jest zbyt duża, czyli jaka mam korzyść i wszystko jest złe.
Oferta normalność plus wierność to serio dla ogarniętej kobiety mało, kiedy zestawimy to z tym że ma wyglądać bosko być bezdzietną dobrze zarabiać i być super kochanką no zejdźmy na ziemię.
Jeśli ma mieć pełnoletnie dzieci w wieku 42 lat to musiałby ostatnie urodzić w wieku 24! Kiedy statystyczna polka rodzi pierwsze w wieku 27 to raczej bardzo mało prawdopodobne.

110

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Jeśli ktoś rzeczywiście mieszka na głębokiej prowincji, to rzeczywiście auto okazuje się wręcz niezbędne. Co innego w przypadku miast lub przedmieść, gdzie możliwości komunikacyjne są nieograniczone. Nawet, jeśli ma się samochód, to nie widzę tego, żeby codziennie dojeżdżać do centrum dużego miasta, próbując jeszcze zaparkować gdzieś w centrum. Akurat wielu znajomych, mających faktycznie prawko i auto, poruszając się po samym mieście, przerzucali się na tramwaj lub autobus.
Co do survivalu, to może faktycznie mam nieco skrzywione spojrzenie, kiedy się w różnych warunkach pracowało lub wędrowało big_smile

111

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

Odległość też nie stanowi problemu, do pewnych granic, bo jeszcze poza samochodami istnieją inne środki transportu smile Natomiast w całej tej "zabawie" wygrywa jednak ostatecznie nasz komfort, kiedy nie chcemy obniżać pewnych standardów. Skoro tak wiele Pań sobie tego nie wyobraża, to w sumie dlaczego Kolega miałby je zaniżać?
Jeśli już sobie pozwalamy na wybrzydzanie, to niech ma taką możliwość każdy smile

Widzisz... problem z tymi "standardami" jest taki, że ograniczają nasz wybór. I nie, nie mówię tutaj o takich podstawowych wymaganiach wobec partnera jak uczciwość, szczerość czy lojalność. Mówię o tym detalach takich jak wiek, wzrost, budowa ciała, miejsce zamieszkania czy ilość potomstwa. To wszystko są detale z którymi można sobie poradzić jeśli jest obustronny flow. Weźmy na przykład wzrost mężczyzny: z reguły kobiety oczekują, że facet powinien być wyższy od kobiety. Czyli z zasady kobiety kierując się swoimi "standardami" będą na wstępie odrzucać partnerów niższych od siebie. Błąd. Być może ten niski facet ma takie cechy charakteru, które tak oczarują kobietę, że wzrost przestanie mieć znaczenie. Chcę przez to powiedzieć, że czasami sami sabotujemy swoje szczęście zbyt szybko stosując system zero-jedynkowy. Chcemy żeby wszystko zgadzało się z naszym wzorem ideału. Oczywiście można tak przejść przez całe życie, ale czy przypadkiem samemu sobie nie odbieramy szans?

112

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

Wręcz przeciwnie, nie każdy ma i nie każdy musi mieć.
Wręcz sam jestem tego przykładem, gdzie jakoś sobie dawałem radę przez prawie 40 lat życia bez auta, choć najbardziej by mi się przydał w pracy.
Nie wykluczam, że może i zrobię prawko na starość smile , ale właśnie dojazd nie wszędzie musi być komfortowy, przynajmniej w moim mniemaniu. Osobiście lubię jeździć pociągami, choć według niektórych zakrawa to na szaleństwo, znając realia PKP. Mogę jedynie uspokoić, że się da smile, zaś dystans poniżej 5 km to piechotą wręcz spacerek smile

Wiesz obecnie posiadając Nokię 3310 też można żyć. Tyle że ma się dużo mniejsze możliwości niż jakby posiadało się smartfona. Wielu rzeczy sie nie sprawdzi, nie zrobi, nie dojedzie i itd.

Tak samo bez samochodu. Oczywiście w mieście można żyć. Są pewne ograniczenia, bo większych zakupów nie zrobisz i musisz kombinować z rozkładami jazdy aby jakoś sprawnie sobie radzić.
Ale nie zobaczysz sporej ilości miejsc w POlsce czy poza Polską, bo nie wszędzie jeżdzą autobusy czy pociągi a i sieć połaczeń jest ograniczona jak i rozkłady jazdy.
Czasami nawet w mieście są miejsca gdzie komunikacja miejska jest delikatnie mówiąc kiepska i bez samochodu cięzko się funcjonuje.

Ja też latami żyłem bez samochodu, ale jak miały się pojawić dzieci to wtedy zrobiłem prawko i kupiłem samochód.

Inna rzecz że obecej pracy bym nie miał bo pracodawca wymagał prawka.

Bez prawka nie zobaczylibyśmy wielu miejsc jakie widzieliśmy przez lata, nie bylibyśmy w wielu miejscach. Jeżdzenie z dziećmi bez samochodu w jakieś dłuższe trasy to mordęga.

Czasy zmieniają sie. Ludzie są bardziej mobilni i chcą wygody.
Myślę że w przypakdu każdego posadanie prawa jazdy i samochodu to spory atut.

113 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-04-08 09:06:44)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Jasna sprawa smile

Nie twierdzę, że auto jest bezużyteczne, bo to bzdura. Tak, jak mówię: sam mogę żałować, że się mi nie udało wcześniej zrobić prawka, bo z uwagi na moją pracę wielokrotnie się przydaje, kiedy trzeba się gdzieś w dzicz dostać, jeszcze przed świtem. Ok, tu jest racja. Tak samo, jak w wypadku zwiedzania czy niektórych zakupów. Zamierzam spróbować zawalczyć w najbliższym czasie.

Mimo wszystko, da się, do pewnego stopnia sobie bez niego poradzić, szczególnie kiedy się mieszka w mieście.
Poza tym, odnoszę wrażenie, że kiedy się już to auto ma, to się go właśnie wykorzystuje w każdej możliwej okazji, nawet kiedy nie jest to niezbędne. Kilka razy, wracając z jakiegoś spotkania, znajomi się dziwili, że sam chcę wrócić piechotą do domu te 2 czy 3 km(!),przy sprzyjających warunkach pogodowych.. Zwyczajnie, chciałem się przejść, rozchodzić, bo lubię lekki wysiłek fizyczny, wtedy czuję, że żyję. Byli tak zaskoczeni czy nawet zażenowani, że wolę "tracić czas", jeśli jest możliwość podwózki. Oczywiście nigdzie się nie spieszyłem smile Miało się wrażenie, jakby przejście tego dystansu dla zdrowego człowieka w okolicy 30stki stanowiło zadanie nie do wykonania...Czasami już na sam widok ciągnących się korków odechciewa się tej jazdy autem..
O to mi właśnie chodzi, o wychwycenie tej granicy, gdzie się kończy ewidentna korzyść a zaczyna ten luksus, z którego broń Boże nie chce się zrezygnować..
Wiem, czasami zbyt mocno trzymam się tego złotego środka smile

Co zaś mają powiedzieć osoby, które nie mogą za bardzo prowadzić z przyczyn choćby zdrowotnych? Jeśli masz cukrzycę, narkolepsję czy problemy ze wzrokiem, to jesteś skazany/na na gnuśne życie? Nie da się już niczego załatwić, wyjechać na wakacje albo przyjemnie spędzić czasu? Jesteś skazany na bycie singlem?
Można, tylko trzeba się nieco bardziej albo nawet duuużo bardziej wysilić..

114 Ostatnio edytowany przez minnie.89 (2025-04-08 09:34:32)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Szczerze cieszę się, że postawił ten wątek, dobitnie pokazał jaką porażką jest spotykanie się z mężczyznami 45-50. Wszystko jest problem, prawo jazdy, dzieci, no wszystko.
Problem braku prawa jazdy jest sprowadzony do dziejowej tragedii.
Autorze nie wiem na jakim wypizdowie mieszkasz że tam nic nie jedzie no ale to już inna bajka, po drugie dlaczego zakładasz ze owa kobieta ma się przeprowadzić do Twojej za przeproszeniem dziury do której nic nie jedzie, a nie Ty do niej.  Po trzecie, przecież nie przeprowadzi się do Ciebie po 2 spotkaniu, więc normalnym jest że będzie miała z rok czasu, żeby to prawko uzyskać. Dalej, czy od razu trzeba mieszkać razem? Przyznam szczerze że wiele par teraz nie mieszka razem i jest ok, no chyba, że Ci potrzeba darmowa sprzątaczka, praczka i kucharka jednym słowem gosposia to wtedy rozumiem.
Pomijam fakt, iż osoby które go nie mają prawka mogę policzyć na palcach, bo jest to jakiś marginalny odsetek.

Nikt nie mówi zejdź z wymagań, tylko niech one będą normalne, a nie robienie z igły widły, bo jakaś tam babeczka nie miała prawo jazdy a Ty akurat mieszkasz na wypizdowie dolnym i 20 km to jest dramat. Dla normalnych ludzi nawet 600 nie jest dramatem, bo wszystko da się ogarnąć, serio, nie zakładaj że to ona ma się dostostosować bo Twoja oferta że tak powiem zajebista nie jest tongue (normalność i wierność)

115

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Nie żeby co reklamować na siłę,ale 15 go mają być randki przy centrum Torunia ..
Pół stówy jeszcze chyba można wywalić na to plus dojazd z jedzeniem

116

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

Jasna sprawa smile

Nie twierdzę, że auto jest bezużyteczne, bo to bzdura. Tak, jak mówię: sam mogę żałować, że się mi nie udało wcześniej zrobić prawka, bo z uwagi na moją pracę wielokrotnie się przydaje, kiedy trzeba się gdzieś w dzicz dostać, jeszcze przed świtem. Ok, tu jest racja. Tak samo, jak w wypadku zwiedzania czy niektórych zakupów. Zamierzam spróbować zawalczyć w najbliższym czasie.

Mimo wszystko, da się, do pewnego stopnia sobie bez niego poradzić, szczególnie kiedy się mieszka w mieście.
Poza tym, odnoszę wrażenie, że kiedy się już to auto ma, to się go właśnie wykorzystuje w każdej możliwej okazji, nawet kiedy nie jest to niezbędne. Kilka razy, wracając z jakiegoś spotkania, znajomi się dziwili, że sam chcę wrócić piechotą do domu te 2 czy 3 km(!),przy sprzyjających warunkach pogodowych.. Zwyczajnie, chciałem się przejść, rozchodzić, bo lubię lekki wysiłek fizyczny, wtedy czuję, że żyję. Byli tak zaskoczeni czy nawet zażenowani, że wolę "tracić czas", jeśli jest możliwość podwózki. Oczywiście nigdzie się nie spieszyłem smile Miało się wrażenie, jakby przejście tego dystansu dla zdrowego człowieka w okolicy 30stki stanowiło zadanie nie do wykonania...Czasami już na sam widok ciągnących się korków odechciewa się tej jazdy autem..
O to mi właśnie chodzi, o wychwycenie tej granicy, gdzie się kończy ewidentna korzyść a zaczyna ten luksus, z którego broń Boże nie chce się zrezygnować..
Wiem, czasami zbyt mocno trzymam się tego złotego środka smile

Co zaś mają powiedzieć osoby, które nie mogą za bardzo prowadzić z przyczyn choćby zdrowotnych? Jeśli masz cukrzycę, narkolepsję czy problemy ze wzrokiem, to jesteś skazany/na na gnuśne życie? Nie da się już niczego załatwić, wyjechać na wakacje albo przyjemnie spędzić czasu? Jesteś skazany na bycie singlem?
Można, tylko trzeba się nieco bardziej albo nawet duuużo bardziej wysilić..

Nie o to chodzi, wszystko w tym temacie powiedział Kaszpir.
Nie ma reguły, że każdy mający samochód nie chodzi pieszo czy nie jeździ na rowerze, wręcz odwrotnie. Chociaż są tacy co samochodem jeżdżą nawet tam gdzie Król pieszo chodzi big_smile

117

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

Kaszpir, masz miejsce na wpisanie takich informacji w ogłoszeniu, że szukasz zmotoryzowanej Pani, bo mieszkasz w spokojnym miejscu.
mozesz naprawdę te rzeczy które byś chciał a których nie umieścić w tym ogłoszeniu.
wbrew pozorom może Ci to przynieść więcej dopasowań wartościowych dla Ciebie.
zastanów się dobrze, jakiej chcesz kobiety z wyglądu, charakteru i spędzania czasu, a nie zastanawiaj się nad tym co ktoś pomyśli o tym.
wysłałabym Cie na szybkie randki, ale pewnie będą za daleko i poza Toruń sie nie ruszysz smile

Wątpię czy Kaszpir by się na to pisał.
Druga sprawa, to jaka mądra kobieta zostawi wszystko i przyjedzie 200km mieszkać do faceta na jego łaskę i niełaskę, to już nie ten wiek gdzie się idzie w dym big_smile
Dlatego ja bym widziała właśnie FWB, taki związek bez prania gaci big_smile Z czasem nie jest powiedziane, żeby to się nie przerodziło w trwały związek. bo Kaszpir to podnosi takie sprawy jak, a nie ma z kim to a nie ma z kim tamto, jakby na tym polegał związek, a dokładnie wie jaki to jest ciężki kawałek chleba takie mieszkanie razem, tym bardziej już teraz ludzi którzy mają swoje przyzwyczajenia, pozostaje jeszcze kwestia temperamentu która jest bardzo istotna i wiele innych spraw.

Ja bym radziła większe zaangażowanie w życie społeczne, można zapisać się do straży pożarnej, brać udział w wycieczkach organizowanych przez KGW, zaangażować się w politykę, żeby mieć kontakt z ludźmi i przez to ich poznawać. Czy zapisać się na uniwersytet trzeciego wieku, można od 50 lat. Może gdzieś w sąsiedztwie są właśnie jakieś kobiety samotne które by były chętne do stworzenia związku.
Generalnie chodzi o to, żeby być aktywnym i nie skupiać się na poznaniu kogoś, bardziej zdać się na los.
Znam taki przypadek, gdzie facet rozszedł się z żoną, bo chora, bo już nie ma seksu, /w granicach 60 ki /po jakimś czasie znalazł sobie partnerkę nawet wziął ślub i w krótkim czasie zmarł na zator żylny, ponoć wiagrę brał i być może to była przyczyna. Jak to faceci by chcieli, jak nie mogą big_smile
Także, nie zawsze nowa relacja w takim wieku wychodzi na zdrowie, a w końcu to i tak ktoś zostaje sam jak jeden odchodzi na tamten świat. Nie można więc patrzeć pod kątem związku, żeby mieć opiekę na stare lata,  bo może się okazać, że to Ty się będziesz musiał opiekować. W każdym razie nic na siłę.

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Bert44 napisał/a:
SmutnaDziewczyna007 napisał/a:

Tak,  każdy by się załamał. Ale wydaje mi się że kobiety emocjonalnie podnoszą się same. Ewentualnie z pomocą terapeuty, rodziny, przyjaciółek. Faceci czekają że nowy związek ich uleczy. No i tu jest problem, bo coraz mniej kobiet ma czas niańczyć dorosłego kolesia po rozwodzie i podbijać mu ego.

Tak to prawda.

Wynika z wychowania i oczekiwan społecznych. Od faceta oczekuje sie ze bedzie jak skala, nie bedzie okazywal slabosci, nie bedzie prosil o pomoc. Oczekuje sie zeby twardo stal na nogach nawet jak mu sie grunt pod nogami usuwa. Nie wolno płakać, marudzic, dołować. Trzeba byc silnym, rozwiazywac problemy i leciec do przodu. Dlatego tak latwo lapiemy sie "łatek, plasterkow" zeby nie bolało bo przeciez o pomoc nie poprosimy. Prawdziwy facet zawsze da rade. Dlatego tyle samobojcow "z zaskoczenia" . Przeciez w poniedzialek byliśmy na imprezie. Smial sie. I mozemy mowic co chcemy ale wciaz ceni sie u facetow tak rozumiana siłę

Ale bycie plasterkiem, czy łatką to jest duży wysiłek. Taki domowy psycholog tylko za darmo. Dla mnie wcale nie jest męskie że masz pierdyliard kompleksów ale je ukrywasz do dziesiątego spotkania, aż laska się przyzwyczai i potem wylewa szambo. W takim układzie to kobieta jest tą silniejszą bo to ona daje komfort i wsparcie, a nie facet. Więc niby facet nie prosi o pomoc, ale domyślnie zwala to na kobietę.

119 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-04-08 10:57:35)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
wieka napisał/a:

Znam taki przypadek, gdzie facet rozszedł się z żoną, bo chora, bo już nie ma seksu, /w granicach 60 ki /po jakimś czasie znalazł sobie partnerkę nawet wziął ślub i w krótkim czasie zmarł na zator żylny, ponoć wiagrę brał i być może to była przyczyna. Jak to faceci by chcieli, jak nie mogą big_smile
Także, nie zawsze nowa relacja w takim wieku wychodzi na zdrowie, a w końcu to i tak ktoś zostaje sam jak jeden odchodzi na tamten świat. Nie można więc patrzeć pod kątem związku, żeby mieć opiekę na stare lata,  bo może się okazać, że to Ty się będziesz musiał opiekować. W każdym razie nic na siłę.

LOL. Czyli żona jednak dobrze o niego dbała nie zmuszajac do brania viagry wink

minnie.89 napisał/a:

Szczerze cieszę się, że postawił ten wątek, dobitnie pokazał jaką porażką jest spotykanie się z mężczyznami 45-50. Wszystko jest problem, prawo jazdy, dzieci, no wszystko.

Porażką jest spotykanie się z człowiekiem nieelatycznym, który chce dostosować wszystko pod siebie, bez żadnych kompromisów wink

120

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

Jasna sprawa smile

Nie twierdzę, że auto jest bezużyteczne, bo to bzdura. Tak, jak mówię: sam mogę żałować, że się mi nie udało wcześniej zrobić prawka, bo z uwagi na moją pracę wielokrotnie się przydaje, kiedy trzeba się gdzieś w dzicz dostać, jeszcze przed świtem. Ok, tu jest racja. Tak samo, jak w wypadku zwiedzania czy niektórych zakupów. Zamierzam spróbować zawalczyć w najbliższym czasie.

Mimo wszystko, da się, do pewnego stopnia sobie bez niego poradzić, szczególnie kiedy się mieszka w mieście.
Poza tym, odnoszę wrażenie, że kiedy się już to auto ma, to się go właśnie wykorzystuje w każdej możliwej okazji, nawet kiedy nie jest to niezbędne. Kilka razy, wracając z jakiegoś spotkania, znajomi się dziwili, że sam chcę wrócić piechotą do domu te 2 czy 3 km(!),przy sprzyjających warunkach pogodowych.. Zwyczajnie, chciałem się przejść, rozchodzić, bo lubię lekki wysiłek fizyczny, wtedy czuję, że żyję. Byli tak zaskoczeni czy nawet zażenowani, że wolę "tracić czas", jeśli jest możliwość podwózki. Oczywiście nigdzie się nie spieszyłem smile Miało się wrażenie, jakby przejście tego dystansu dla zdrowego człowieka w okolicy 30stki stanowiło zadanie nie do wykonania...Czasami już na sam widok ciągnących się korków odechciewa się tej jazdy autem..
O to mi właśnie chodzi, o wychwycenie tej granicy, gdzie się kończy ewidentna korzyść a zaczyna ten luksus, z którego broń Boże nie chce się zrezygnować..
Wiem, czasami zbyt mocno trzymam się tego złotego środka smile

Co zaś mają powiedzieć osoby, które nie mogą za bardzo prowadzić z przyczyn choćby zdrowotnych? Jeśli masz cukrzycę, narkolepsję czy problemy ze wzrokiem, to jesteś skazany/na na gnuśne życie? Nie da się już niczego załatwić, wyjechać na wakacje albo przyjemnie spędzić czasu? Jesteś skazany na bycie singlem?
Można, tylko trzeba się nieco bardziej albo nawet duuużo bardziej wysilić..

Bagiennik Ty jesteś trochę innym wymiarem człowieka w sensie negatywnym, nie wkładasz żadnego wysiłku w to żeby coś mieć i żyć, więc w sumie nie bralabym tego za dobry przykład dla kogokolwiekz tym autem.
A jak już mówiłam Kaszpir od dawna na forum daje doskonały przykład jakich facetów trzeba unikać po rozwodzie z dziećmi, bo ma Vibe sknery i dziada i trochę nie jest dziwne że nie może nikogo znaleźć. Zatrzymał się gdzieś w myśleniu o sobie jak o zajebistym gościu i nie może uwierzyć że ma za duże oczekiwania względem tego co oferuje, a na to co oferuje to może liczyć jedynie na niższy standard.

Powiedz Kaszpir jakim dziwnym cudem to kobieta miałaby do ciebie jeździć? Wyjaśnij mi to bo ja czegoś tu nie rozumiem. Wiadomo że na wsiach i małych miastach nie ma kobiet a będzie zawsze więcej mężczyzn. wiec musisz ruszyć tą swoją tłusta dupę i co najmniej z pół roku jeździć na randki do większego miasta zanim zaprosisz swoją kobietę na chatę albo wogole jakby ci to przeszl przez gardło powiedzieć no to teraz ty jedziesz do mnie na wydupie bo ja tam mieszkam i nie będę płacił za benzynę. Nie wiem no zwariować idzie.
Z moich obserwacji to zawsze samotni są kokecie którzy są sknerami. Nawet nie golodupiec tylko sknera

121

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Wieka, myślę o tej łasce czy niełasce i nie wymyśliłam o co może chodzić? wjaśnisz?
bo raczej sytuacja że ktoś kogoś utrzymuje finansowo w naszym wieku nie wchodzi w rachubę.
raczej zamknięcia w piwnicy i przypięcia kajdankami tez nie przewiduję więc nie wiem gdzie ta łaska.
dylematu prania gaci w dobie pralki nie mogę pojąć, a chyba zanim się ktos wprowadzi zna dobrze tryb życia drugiej strony i chyba jakieś plany zawodowe ma?
dziwi mnie takie straszne przywiązanie ludzi na etacie do miejsca pracy, jakby bylo jakieś wiekuiste.
jeśli ktoś ma wielką firmę zakład produkcyjny w miejscowości X, to jeszcze zrozumiem, ale w innych wyoadkach?

122

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Ja napisze tylko,ze na facebooku napisalam komentarz "ze nie bede nigdy wiecej w zwiazku" to wiecie co sie stalo? Wszystkie kobiety mi dawaly serduszka i sie ze mna zgadzaly. A faceci jak zaczeli mnie obrazac, takie same trolle zreszta.  Pisali mi "ze pewnie sie nadaje tylko do jednego " "ze robie swiatu przysluge " itd jeszcze gorsze zdania pisali, faceci 30-40,a nawet 50 kilka lat,stare to ,a glupie, dlatego ja akurat w pelni rozumiem niechec do zwiazkow innych osób.

123 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2025-04-08 11:26:30)

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Pierwszy akapit dyskretnie przemilczę, gdyż bawi mnie już bardziej niż wkurza to wróżenie z fusów na temat cudzego życia po kilku postach..Jak jednak kogoś aż tak bardzo ponosi fantazja, to niech się bawi..

Jeśli zaś chodzi o Kolegę Kaszpira, to ma chlopina swoje przyzwyczajenia i specyficzne standardy..tylko skoro tak mało ludzi nie posiada tego prawka, to dlaczego dziwnym trafem na takie trafia? Wygląda to nieco niezręcznie, kiedy jedna strona miałaby się dostosowywać do drugiej, bo raczej nie o to w życiu chodzi.
W pewnym wieku najwyraźniej ciężko jest zmienić swoje nawyki a ludzie z bagażem doświadczeń kierują się pewnymi normami, poniżej których nie zejdą. Im bardziej ktoś jest starszy i doświadczony, tym gorzej pójść na pewne ustępstwa, bo oczekuje się od razu gotowego przepisu, jak choćby z tym zamieszkaniem razem: Kaszpir, po jakim czasie byłbyś na to gotowy?

Z Paniami chyba jest podobnie, prawda?

124

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Ela210 napisał/a:

Wieka, myślę o tej łasce czy niełasce i nie wymyśliłam o co może chodzić? wjaśnisz?
bo raczej sytuacja że ktoś kogoś utrzymuje finansowo w naszym wieku nie wchodzi w rachubę.
raczej zamknięcia w piwnicy i przypięcia kajdankami tez nie przewiduję więc nie wiem gdzie ta łaska.
dylematu prania gaci w dobie pralki nie mogę pojąć, a chyba zanim się ktos wprowadzi zna dobrze tryb życia drugiej strony i chyba jakieś plany zawodowe ma?
dziwi mnie takie straszne przywiązanie ludzi na etacie do miejsca pracy, jakby bylo jakieś wiekuiste.
jeśli ktoś ma wielką firmę zakład produkcyjny w miejscowości X, to jeszcze zrozumiem, ale w innych wyoadkach?

Za bardzo wszystko bierzesz dosłownie. Dołóż przenośnie i wszystko będziesz wiedziała smile

125

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Karma trochę mu pojechałaś, ale generalnie w punkt, mieszkasz w miejscu gdzie cywilizacja się kończy i uważasz to za nie wiadomo co. Tak jak już wiele razy napisałam, kurde gdybym miała kogoś wartościowego to mieszkając w Trójmieście nie są dla mnie problem wycieczki do stolicy co więcej nawet zawsze sobie jakaś delegację ogarnę więc no da się tongue

Może to co napisała karma jest trochę chamskie ale prawdziwie facet po rozwodzie z dziećmi to jakiś smerf maruda! Serio wszystko się da tylko trzeba chcieć i nie robić z siebie króla, że kim ja to nie jestem bo mam dom w szczerych polach i samochód, no ale za benzynę nie będę płacił.

126

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Wspólne zamieszkanie osób dojrzałych to nie jest 3 tygodnie, serio w pół roku można zrobić prawko, oczywiście uważam, że on też może swój zacny pałac opuścić i się przeprowadzić.

127

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
bagienni_k napisał/a:

Pierwszy akapit dyskretnie przemilczę, gdyż bawi mnie już bardziej niż wkurza to wróżenie z fusów na temat cudzego życia po kilku postach..Jak jednak kogoś aż tak bardzo ponosi fantazja, to niech się bawi..

Jeśli zaś chodzi o Kolegę Kaszpira, to ma chlopina swoje przyzwyczajenia i specyficzne standardy..tylko skoro tak mało ludzi nie posiada tego prawka, to dlaczego dziwnym trafem na takie trafia? Wygląda to nieco niezręcznie, kiedy jedna strona miałaby się dostosowywać do drugiej, bo raczej nie o to w życiu chodzi.
W pewnym wieku najwyraźniej ciężko jest zmienić swoje nawyki a ludzie z bagażem doświadczeń kierują się pewnymi normami, poniżej których nie zejdą. Im bardziej ktoś jest starszy i doświadczony, tym gorzej pójść na pewne ustępstwa, bo oczekuje się od razu gotowego przepisu, jak choćby z tym zamieszkaniem razem: Kaszpir, po jakim czasie byłbyś na to gotowy?

Z Paniami chyba jest podobnie, prawda?

Prawda, tylko są też osoby elastyczne które potrafią się podporządkowywać choć z marginesem, inni nie popuszczą na centymetr. Faceci są chyba bardziej uparci pod tym względem, niektórzy mają jakieś takie zasady, powiedziałabym od czapy których się trzymają. Duży ma na to wpływ to się co wyniesie z domu rodzinnego.
Dlatego cały czas się mówi o tym dobraniu się, a pod każdym względem to raczej się nie da.

128

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
jea1 napisał/a:

Nie żeby co reklamować na siłę,ale 15 go mają być randki przy centrum Torunia ..
Pół stówy jeszcze chyba można wywalić na to plus dojazd z jedzeniem

Niestety wiekowo się nie łapie. Sprawdzałem. Do max 45lat big_smile
Nawet 1 miejsce zostalo

Ale dzięki

129

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?

Czytam ten wątek i się uśmiecham. Mój partner co miesiąc telepie się kilkanaście godzin samolotami żeby z innego kontynentu przylecieć do mnie na kilka dni, albo ja telepię się do niego i jakoś to od kilku lat funkcjonuje. Dla chcącego nic trudnego. A tu kurde 50 km robi problem

130

Odp: Brak chęci na ponowny związek ?
Kaszpir007 napisał/a:

Dwa związki zakończyłem, bo wiedziałem że nie mają sensu,  bo ciężko było to nazwać prawdziwymi zwiazkami z podobnymi uczuciami z dwóch stron.

Dlaczego nie zapytasz,jaki sens mają Twoje aktualne doświadczenia z Kobietami, a wyrokujesz o sensie (cytuję: "wiedziałem że nie mają sensu"). Skąd to niby wiedziałeś?

Podobnie zakładasz prawdziwość związków na niejasnych kryteriach.

A co z beczką soli, którą trzeba zjeść, aby kogoś poznać.

Właśnie tu jest przysłowiowy pies pogrzebany: swoją BYŁĄ poznawałeś zapewne długo, a i tak zakończyło się rozwodem...

Poznaj przyczyny tego ROZPADU i ciesz się, że niepowodzenia chronią Cię przed powtórką...

Miło spotkać na tym portalu tak dynamiczny wątek. Pozdrawiam wszystkich AKTYWNYCH w pisaniu.

Posty [ 66 do 130 z 2,434 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak chęci na ponowny związek ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024