Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 306 z 306 ]

261

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?

Ja tylko podsumowanie Twoich wpisów zrobiłam smile

Zobacz podobne tematy :

262 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-02-07 14:19:35)

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Julia life in UK napisał/a:

Bez przesady az takich czarnych mysli to nie mam big_smile.  Po prostu mysle realnie

U nas realnie to można bezpiecznie wyjść/wyjechać na ulicę - w czym chcesz i jakim chcesz samochodem. 
A Ty ciągle powtarzasz, że żyje Ci się wspaniale!
Nie dość, że włamują Ci się do domu, to jeszcze przeciętny człowiek nie może swobodnie korzystać z owoców pracy, bo wystarczy, że ma trochę lepszy telefon, a już boi się, że go napadną.
Choć w sumie to w takim układzie trochę układają mi się te puzzle - im mniej masz, tym mniejsze ryzyko cool

263 Ostatnio edytowany przez noben (2025-02-07 14:50:45)

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?

Posty Julki to taka sentymentalna podróż w czasie do wczesnych lat 90-tych, gdy bogactwem były ORYGINALNE adidasy i ZAGRANICZNY samochód. Jeszcze mi do tego brakuje zegarka z melodyjkami i lalki barbie. Aaaaaa, zapomniałam - puste puszki po coca-coli w na regale w salonie, żeby całkiem rozwiać wątpliwości co do społecznego statusu.

To jest takie trochę śmieszne, ale też smutne, bo gdyby dziewczyna chociaż z daleka zobaczyła, jak wygląda prawdziwy, współczesny dobrobyt, to może by zrozumiała że warto spiąć poślady i wziąć się do jakiejś roboty.

No bo jeśli bytowym sufitem jest telefon obsadzony cyrkoniami, który i tak zajebią jacyś Pakistańczycy obijając przy okazji gębę, to faktycznie - nie warto nic w życiu robic.

264 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-02-07 16:21:19)

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Priscilla napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Bez przesady az takich czarnych mysli to nie mam big_smile.  Po prostu mysle realnie

U nas realnie to można bezpiecznie wyjść/wyjechać na ulicę - w czym chcesz i jakim chcesz samochodem. 
A Ty ciągle powtarzasz, że żyje Ci się wspaniale!
Nie dość, że włamują Ci się do domu, to jeszcze przeciętny człowiek nie może swobodnie korzystać z owoców pracy, bo wystarczy, że ma trochę lepszy telefon, a już boi się, że go napadną.
Choć w sumie to w takim układzie trochę układają mi się te puzzle - im mniej masz, tym mniejsze ryzyko cool

No wlasnie im mniej sie ma tym mniejsze ryzyko.  I to jest prawda. A teraz wszedzie jest niebezpieczne nawet w Polsce na wsi-tam sasiad sasiada tez okradnie z zawisci,bo tamten ma lepszy samochod i sie dorobil za granica lepszych rzeczy. Kazdy moze korzystac z owocow swojej pracy,tylko pomiedzy korzystaniem, a afiszowaniem sie bogactwem jest duza roznica. Ja znam ludzi bogatych,ktorzy chodza w ubraniach z second handu, jezdza zwyklymi samochodami ale juz np mieszkanie w srodku maja urzadzone bogato,a na Facebooku nie maja ani jednego zdjecia tego mieszkania. Jak lataja co roku za granice do roznych krajow to tez nikt nie wie o tym. Mowia ludziom, ze do rodziny leca. To sa dalecy kuzyni mojej kumpeli jednej. A ludzie z glupia mentalnoscia chwalenia sie bogactwem to wlasnie koncza bardzo czesto w sposob tragiczny.  Ile jest takich glupkow co na Facebooku wystawilo swoje bogactwo napisali, ze sa na egzotycznych wakacjach wrocili do kraju a dom okradziony. Nikt rozssdny nie pokazuje po sobie, ze jest bogatym.  Im mniej ludzi wie o bogactwie innych tym jest bezpieczniej. A co duzo pisac ostatnio mi ex ojciec corki mowil "ze jemu koledze jacys ludzie przystawili bron do glowy i kazali dac kluczyki do drogiego auta". To ja mu powiedzialam 'napewno musial sie pochwalic, ktoremus z kolegow, ze ma nowy samochod, bo niby skad by ktos wiedzial, ze ma nowy samochod " a moj ex mi odpowiedzial "ze tak, ze sie koledze pochwalil innemu "

265 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2025-02-07 18:37:10)

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Julia life in UK napisał/a:

..........A co duzo pisac ostatnio mi ex ojciec corki mowil "ze jemu koledze jacys ludzie przystawili bron do glowy i kazali dac kluczyki do drogiego auta". To ja mu powiedzialam 'napewno musial sie pochwalic, ktoremus z kolegow, ze ma nowy samochod, bo niby skad by ktos wiedzial, ze ma nowy samochod " a moj ex mi odpowiedzial "ze tak, ze sie koledze pochwalil innemu "

Julka, ty jesteś rozbrajająca czasami big_smile


-----Jak się ma nowe auto, to nie można się nim nikomu pochwalić, bo ukradną !!! big_smile ----

Najlepiej nakryć brezentem, wyciąć dziurę z przodu i jeżdzić "na czołgistę", wtedy nikt się nie skapnie że to nowe auto.

Opatentuj te swoje pomysły, kabarety angielskie czekają na inspiracje big_smile

266

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Salomonka napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

..........A co duzo pisac ostatnio mi ex ojciec corki mowil "ze jemu koledze jacys ludzie przystawili bron do glowy i kazali dac kluczyki do drogiego auta". To ja mu powiedzialam 'napewno musial sie pochwalic, ktoremus z kolegow, ze ma nowy samochod, bo niby skad by ktos wiedzial, ze ma nowy samochod " a moj ex mi odpowiedzial "ze tak, ze sie koledze pochwalil innemu "

Julka, ty jesteś rozbrajająca czasami big_smile


Jak się ma nowe auto, to nie można się nim nikomu pochwalić, bo ukradną !!! big_smile

Najlepiej nakryć brezentem, wyciąć dziurę z przodu i jeżdzić "na czołgistę", wtedy nikt się nie skapnie że to nowe auto.

Opatentuj te swoje pomysły, kabarety angielskie czekają na inspiracje big_smile

Eh moze sama sie przekonasz czego Ci nie zycze ,ze klapanie ozorem o swoim bogactwie konczy sie czesto tragicznie

267

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Julia life in UK napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

..........A co duzo pisac ostatnio mi ex ojciec corki mowil "ze jemu koledze jacys ludzie przystawili bron do glowy i kazali dac kluczyki do drogiego auta". To ja mu powiedzialam 'napewno musial sie pochwalic, ktoremus z kolegow, ze ma nowy samochod, bo niby skad by ktos wiedzial, ze ma nowy samochod " a moj ex mi odpowiedzial "ze tak, ze sie koledze pochwalil innemu "

Julka, ty jesteś rozbrajająca czasami big_smile


Jak się ma nowe auto, to nie można się nim nikomu pochwalić, bo ukradną !!! big_smile

Najlepiej nakryć brezentem, wyciąć dziurę z przodu i jeżdzić "na czołgistę", wtedy nikt się nie skapnie że to nowe auto.

Opatentuj te swoje pomysły, kabarety angielskie czekają na inspiracje big_smile

Eh moze sama sie przekonasz czego Ci nie zycze ,ze klapanie ozorem o swoim bogactwie konczy sie czesto tragicznie

Zapamiętam big_smile

Wykorzystam jak będę naprawdę bogata, bo do Billa Gatesa jeszcze mi trochę brakuje big_smile

268

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Salomonka napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Julka, ty jesteś rozbrajająca czasami big_smile


Jak się ma nowe auto, to nie można się nim nikomu pochwalić, bo ukradną !!! big_smile

Najlepiej nakryć brezentem, wyciąć dziurę z przodu i jeżdzić "na czołgistę", wtedy nikt się nie skapnie że to nowe auto.

Opatentuj te swoje pomysły, kabarety angielskie czekają na inspiracje big_smile

Eh moze sama sie przekonasz czego Ci nie zycze ,ze klapanie ozorem o swoim bogactwie konczy sie czesto tragicznie

Zapamiętam big_smile

Wykorzystam jak będę naprawdę bogata, bo do Billa Gatesa jeszcze mi trochę brakuje big_smile

No widzisz pochwalilas sie wczoraj, ze masz domy do wynajecia w Hiszpani.  A moze ja jestem z mafii skad wiesz big_smile . No dlatego nie chwali sie na prawo i lewo w Internecie co sie posiada.

269

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?

Z mafii??? Chyba z mufinek???

270

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Alessandro napisał/a:

Z mafii??? Chyba z mufinek???

big_smile

271

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Julia life in UK napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Eh moze sama sie przekonasz czego Ci nie zycze ,ze klapanie ozorem o swoim bogactwie konczy sie czesto tragicznie

Zapamiętam big_smile

Wykorzystam jak będę naprawdę bogata, bo do Billa Gatesa jeszcze mi trochę brakuje big_smile

No widzisz pochwalilas sie wczoraj, ze masz domy do wynajecia w Hiszpani.  A moze ja jestem z mafii skad wiesz big_smile . No dlatego nie chwali sie na prawo i lewo w Internecie co sie posiada.

Julka, puknij się w czolo big_smile

Nie domy, tylko mieszkanie, i ogłoszenie o wynajęciu tego mieszkania jest w necie na całym świecie chyba, do wglądu dla mafii też smile

Nie rób off topu, bo i tak jak będą się włamywać, to do ciebie. Ja mieszkam w spokojnej, monitorowanej dzielnicy.

Pa! big_smile

272

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Salomonka napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Zapamiętam big_smile

Wykorzystam jak będę naprawdę bogata, bo do Billa Gatesa jeszcze mi trochę brakuje big_smile

No widzisz pochwalilas sie wczoraj, ze masz domy do wynajecia w Hiszpani.  A moze ja jestem z mafii skad wiesz big_smile . No dlatego nie chwali sie na prawo i lewo w Internecie co sie posiada.

Julka, puknij się w czolo big_smile

Nie domy, tylko mieszkanie, i ogłoszenie o wynajęciu tego mieszkania jest w necie na całym świecie chyba, do wglądu dla mafii też smile

Nie rób off topu, bo i tak jak będą się włamywać, to do ciebie. Ja mieszkam w spokojnej, monitorowanej dzielnicy.

Pa! big_smile

No wlasnie nie robimy off topa: big_smile a gdzie autor cos po ostatnich pytaniach nagle zniknal

273

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?

Może wreszcie rozmawia z żoną o co w tym wszystkim chodzi albo znów dostaje potówek w zajmowaniu się własnym dzieckiem.

274

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Julia life in UK napisał/a:

No wlasnie im mniej sie ma tym mniejsze ryzyko.  I to jest prawda. A teraz wszedzie jest niebezpieczne nawet w Polsce na wsi-tam sasiad sasiada tez okradnie z zawisci,bo tamten ma lepszy samochod i sie dorobil za granica lepszych rzeczy. Kazdy moze korzystac z owocow swojej pracy,tylko pomiedzy korzystaniem, a afiszowaniem sie bogactwem jest duza roznica. Ja znam ludzi bogatych,ktorzy chodza w ubraniach z second handu, jezdza zwyklymi samochodami ale juz np mieszkanie w srodku maja urzadzone bogato,a na Facebooku nie maja ani jednego zdjecia tego mieszkania. Jak lataja co roku za granice do roznych krajow to tez nikt nie wie o tym. Mowia ludziom, ze do rodziny leca. To sa dalecy kuzyni mojej kumpeli jednej. A ludzie z glupia mentalnoscia chwalenia sie bogactwem to wlasnie koncza bardzo czesto w sposob tragiczny.  Ile jest takich glupkow co na Facebooku wystawilo swoje bogactwo napisali, ze sa na egzotycznych wakacjach wrocili do kraju a dom okradziony. Nikt rozssdny nie pokazuje po sobie, ze jest bogatym.  Im mniej ludzi wie o bogactwie innych tym jest bezpieczniej. A co duzo pisac ostatnio mi ex ojciec corki mowil "ze jemu koledze jacys ludzie przystawili bron do glowy i kazali dac kluczyki do drogiego auta". To ja mu powiedzialam 'napewno musial sie pochwalic, ktoremus z kolegow, ze ma nowy samochod, bo niby skad by ktos wiedzial, ze ma nowy samochod " a moj ex mi odpowiedzial "ze tak, ze sie koledze pochwalil innemu "

Taaa... mają kasę i żeby nie było po nich widać, to ubierają się w lumpach big_smile Zimę mamy, a Tobie słonko przygrzewa?
Owszem, teraz jest moda na ekologię, dlatego są osoby, które świadomie wybierają ciuchy z drugiej ręki, ale na pewno nie z tego powodu, że jak się facet wbije w markowy ciuch, to przystawią mu nóź do gardła.
Weź Ty może zajmij się czymś pożytecznym, z nudów siejesz defetyzm aż miło.

Poza tym, czy Ty ogarniasz, że posiadanie przyzwoitego samochodu, nawet takiego prosto z salonu, czy chodzenie w butach z logo Nike, to nie jest jeszcze żadne bogactwo? big_smile
Jeśli jednak dla Ciebie jest, to chyba nie chcę wiedzieć, co znaczy "żyje mi się wspaniale" tongue

275

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Priscilla napisał/a:

Poza tym, czy Ty ogarniasz, że posiadanie przyzwoitego samochodu, nawet takiego prosto z salonu, czy chodzenie w butach z logo Nike, to nie jest jeszcze żadne bogactwo? big_smile
Jeśli jednak dla Ciebie jest, to chyba nie chcę wiedzieć, co znaczy "żyje mi się wspaniale" tongue

Zwłaszcza te buty Nike mnie rozwaliły smile Dostępne dla każdego w Deichmannie czasami w promocji, 50 % taniej big_smile

276

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Priscilla napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

No wlasnie im mniej sie ma tym mniejsze ryzyko.  I to jest prawda. A teraz wszedzie jest niebezpieczne nawet w Polsce na wsi-tam sasiad sasiada tez okradnie z zawisci,bo tamten ma lepszy samochod i sie dorobil za granica lepszych rzeczy. Kazdy moze korzystac z owocow swojej pracy,tylko pomiedzy korzystaniem, a afiszowaniem sie bogactwem jest duza roznica. Ja znam ludzi bogatych,ktorzy chodza w ubraniach z second handu, jezdza zwyklymi samochodami ale juz np mieszkanie w srodku maja urzadzone bogato,a na Facebooku nie maja ani jednego zdjecia tego mieszkania. Jak lataja co roku za granice do roznych krajow to tez nikt nie wie o tym. Mowia ludziom, ze do rodziny leca. To sa dalecy kuzyni mojej kumpeli jednej. A ludzie z glupia mentalnoscia chwalenia sie bogactwem to wlasnie koncza bardzo czesto w sposob tragiczny.  Ile jest takich glupkow co na Facebooku wystawilo swoje bogactwo napisali, ze sa na egzotycznych wakacjach wrocili do kraju a dom okradziony. Nikt rozssdny nie pokazuje po sobie, ze jest bogatym.  Im mniej ludzi wie o bogactwie innych tym jest bezpieczniej. A co duzo pisac ostatnio mi ex ojciec corki mowil "ze jemu koledze jacys ludzie przystawili bron do glowy i kazali dac kluczyki do drogiego auta". To ja mu powiedzialam 'napewno musial sie pochwalic, ktoremus z kolegow, ze ma nowy samochod, bo niby skad by ktos wiedzial, ze ma nowy samochod " a moj ex mi odpowiedzial "ze tak, ze sie koledze pochwalil innemu "

Taaa... mają kasę i żeby nie było po nich widać, to ubierają się w lumpach big_smile Zimę mamy, a Tobie słonko przygrzewa?
Owszem, teraz jest moda na ekologię, dlatego są osoby, które świadomie wybierają ciuchy z drugiej ręki, ale na pewno nie z tego powodu, że jak się facet wbije w markowy ciuch, to przystawią mu nóź do gardła.
Weź Ty może zajmij się czymś pożytecznym, z nudów siejesz defetyzm aż miło.

Poza tym, czy Ty ogarniasz, że posiadanie przyzwoitego samochodu, nawet takiego prosto z salonu, czy chodzenie w butach z logo Nike, to nie jest jeszcze żadne bogactwo? big_smile
Jeśli jednak dla Ciebie jest, to chyba nie chcę wiedzieć, co znaczy "żyje mi się wspaniale" tongue

Zyje mnie sie wspaniale, poniewaz mam kochana piekna wolnosc, a i pieniedzy starcza na wiele rzeczy.  Glodna i biedna nie chodze z dzieckiem. Corka ma wiele rzeczy co jej rowiesnicy,bo mnie stac. Tu mam dosc wysoki socjal

277

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Julia life in UK napisał/a:
Priscilla napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

No wlasnie im mniej sie ma tym mniejsze ryzyko.  I to jest prawda. A teraz wszedzie jest niebezpieczne nawet w Polsce na wsi-tam sasiad sasiada tez okradnie z zawisci,bo tamten ma lepszy samochod i sie dorobil za granica lepszych rzeczy. Kazdy moze korzystac z owocow swojej pracy,tylko pomiedzy korzystaniem, a afiszowaniem sie bogactwem jest duza roznica. Ja znam ludzi bogatych,ktorzy chodza w ubraniach z second handu, jezdza zwyklymi samochodami ale juz np mieszkanie w srodku maja urzadzone bogato,a na Facebooku nie maja ani jednego zdjecia tego mieszkania. Jak lataja co roku za granice do roznych krajow to tez nikt nie wie o tym. Mowia ludziom, ze do rodziny leca. To sa dalecy kuzyni mojej kumpeli jednej. A ludzie z glupia mentalnoscia chwalenia sie bogactwem to wlasnie koncza bardzo czesto w sposob tragiczny.  Ile jest takich glupkow co na Facebooku wystawilo swoje bogactwo napisali, ze sa na egzotycznych wakacjach wrocili do kraju a dom okradziony. Nikt rozssdny nie pokazuje po sobie, ze jest bogatym.  Im mniej ludzi wie o bogactwie innych tym jest bezpieczniej. A co duzo pisac ostatnio mi ex ojciec corki mowil "ze jemu koledze jacys ludzie przystawili bron do glowy i kazali dac kluczyki do drogiego auta". To ja mu powiedzialam 'napewno musial sie pochwalic, ktoremus z kolegow, ze ma nowy samochod, bo niby skad by ktos wiedzial, ze ma nowy samochod " a moj ex mi odpowiedzial "ze tak, ze sie koledze pochwalil innemu "

Taaa... mają kasę i żeby nie było po nich widać, to ubierają się w lumpach big_smile Zimę mamy, a Tobie słonko przygrzewa?
Owszem, teraz jest moda na ekologię, dlatego są osoby, które świadomie wybierają ciuchy z drugiej ręki, ale na pewno nie z tego powodu, że jak się facet wbije w markowy ciuch, to przystawią mu nóź do gardła.
Weź Ty może zajmij się czymś pożytecznym, z nudów siejesz defetyzm aż miło.

Poza tym, czy Ty ogarniasz, że posiadanie przyzwoitego samochodu, nawet takiego prosto z salonu, czy chodzenie w butach z logo Nike, to nie jest jeszcze żadne bogactwo? big_smile
Jeśli jednak dla Ciebie jest, to chyba nie chcę wiedzieć, co znaczy "żyje mi się wspaniale" tongue

Zyje mnie sie wspaniale, poniewaz mam kochana piekna wolnosc, a i pieniedzy starcza na wiele rzeczy.  Glodna i biedna nie chodze z dzieckiem. Corka ma wiele rzeczy co jej rowiesnicy,bo mnie stac. Tu mam dosc wysoki socjal

Nie chwal się tak Julka, bo ktoś Ci te wysokie socjale zabierze! Zagrozi i będziesz musiała to swoje wspaniałe życie pożegnać!
Słuchaj się własnych rad!

278

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Shoggies napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Priscilla napisał/a:

Taaa... mają kasę i żeby nie było po nich widać, to ubierają się w lumpach big_smile Zimę mamy, a Tobie słonko przygrzewa?
Owszem, teraz jest moda na ekologię, dlatego są osoby, które świadomie wybierają ciuchy z drugiej ręki, ale na pewno nie z tego powodu, że jak się facet wbije w markowy ciuch, to przystawią mu nóź do gardła.
Weź Ty może zajmij się czymś pożytecznym, z nudów siejesz defetyzm aż miło.

Poza tym, czy Ty ogarniasz, że posiadanie przyzwoitego samochodu, nawet takiego prosto z salonu, czy chodzenie w butach z logo Nike, to nie jest jeszcze żadne bogactwo? big_smile
Jeśli jednak dla Ciebie jest, to chyba nie chcę wiedzieć, co znaczy "żyje mi się wspaniale" tongue

Zyje mnie sie wspaniale, poniewaz mam kochana piekna wolnosc, a i pieniedzy starcza na wiele rzeczy.  Glodna i biedna nie chodze z dzieckiem. Corka ma wiele rzeczy co jej rowiesnicy,bo mnie stac. Tu mam dosc wysoki socjal

Nie chwal się tak Julka, bo ktoś Ci te wysokie socjale zabierze! Zagrozi i będziesz musiała to swoje wspaniałe życie pożegnać!
Słuchaj się własnych rad!

Ale przeciez nikt nie zabierze mi socjali, bo to od urzedu zalezy a nie od ludzi co tam sobie powiedza

279

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Julia life in UK napisał/a:
Shoggies napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Zyje mnie sie wspaniale, poniewaz mam kochana piekna wolnosc, a i pieniedzy starcza na wiele rzeczy.  Glodna i biedna nie chodze z dzieckiem. Corka ma wiele rzeczy co jej rowiesnicy,bo mnie stac. Tu mam dosc wysoki socjal

Nie chwal się tak Julka, bo ktoś Ci te wysokie socjale zabierze! Zagrozi i będziesz musiała to swoje wspaniałe życie pożegnać!
Słuchaj się własnych rad!

Ale przeciez nikt nie zabierze mi socjali, bo to od urzedu zalezy a nie od ludzi co tam sobie powiedza

Czyli od ludzi

280

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Julia life in UK napisał/a:

Ale przeciez nikt nie zabierze mi socjali, bo to od urzedu zalezy a nie od ludzi co tam sobie powiedza

No a jak ci od tego samochodu od twojego ex-exa tobie też przyłożą pistolet do głowy i powiedzą ''Dawaj zasiłek!'' to co?

281

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
noben napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ale przeciez nikt nie zabierze mi socjali, bo to od urzedu zalezy a nie od ludzi co tam sobie powiedza

No a jak ci od tego samochodu od twojego ex-exa tobie też przyłożą pistolet do głowy i powiedzą ''Dawaj zasiłek!'' to co?

Ludzie tak nie robia big_smile

282

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?

Czyli Twojego exa Julka kosmici napadli.Ciekawe ja jakiej planety przylecieli?

283

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Selkirk napisał/a:

Czyli Twojego exa Julka kosmici napadli.Ciekawe ja jakiej planety przylecieli?

Z planety "Dajmizasilekiniedyskutuj"

284

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Selkirk napisał/a:

Czyli Twojego exa Julka kosmici napadli.Ciekawe ja jakiej planety przylecieli?

Zadni kosmici chociaz chetnie bym spakowala w kosmos

285

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?

Ja ci mówię, uważaj. Epatujesz bogactwem nosząc te najki, to tylko kwestia czasu gdy cię napadną i obrabują z zasiłku.

286

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
noben napisał/a:

Ja ci mówię, uważaj. Epatujesz bogactwem nosząc te najki, to tylko kwestia czasu gdy cię napadną i obrabują z zasiłku.

Ja nie nosze najek tylko zwykle ubrania,  nie markowe chociaz czasem w second handzie tez sa markowe za kilka funtow

287

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?

i pewnie jeszcze autobusem się wozisz jak burżujka.
Na pewno napadną i obrabują.

288

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
noben napisał/a:

i pewnie jeszcze autobusem się wozisz jak burżujka.
Na pewno napadną i obrabują.


Mało tego, burżujka jedna żólte róże chce zasadzić na tarasie big_smile

Toż to ona nie wie, że żólty kolor ściąga mafię?

289

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Salomonka napisał/a:
noben napisał/a:

i pewnie jeszcze autobusem się wozisz jak burżujka.
Na pewno napadną i obrabują.


Mało tego, burżujka jedna żólte róże chce zasadzić na tarasie big_smile

Toż to ona nie wie, że żólty kolor ściąga mafię?

Jak kolor zolty moze mafia sciagnac? Bo ja wlasnie lubie zolte roze i kwiaty pozniej wiosna jest pieknie na ogrodzie

290

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
noben napisał/a:

i pewnie jeszcze autobusem się wozisz jak burżujka.
Na pewno napadną i obrabują.

Ale ja tu nigdy nie twierdzilam, ze jestem bogata

291

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Julia life in UK napisał/a:
noben napisał/a:

i pewnie jeszcze autobusem się wozisz jak burżujka.
Na pewno napadną i obrabują.

Ale ja tu nigdy nie twierdzilam, ze jestem bogata

Jak to nie? A twój biznesplan z odkładaniem co miesiąc 100 funtów? Ty tylko uważaj, jak się mafia dowie big_smile

292

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?

Cały czas się chwalisz jakie kokosy masz z tych zasiłków i na jakiego hajlajfa sobie możesz dzięki nim pozwolić

293

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
noben napisał/a:

Cały czas się chwalisz jakie kokosy masz z tych zasiłków i na jakiego hajlajfa sobie możesz dzięki nim pozwolić

Nieprawda.  Nigdy nie napisalam, ze jestem bogata.  Napisalam tylko "ze moje zasilki sa wystarczajaco wysokie,by godnie zyc, a nie biedowac " . To jest duza roznica. Mam swiadomosc,ze bogata nie jestem, ale biedy tez nie klepie

294

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Julia life in UK napisał/a:
noben napisał/a:

Cały czas się chwalisz jakie kokosy masz z tych zasiłków i na jakiego hajlajfa sobie możesz dzięki nim pozwolić

Nieprawda.  Nigdy nie napisalam, ze jestem bogata.  Napisalam tylko "ze moje zasilki sa wystarczajaco wysokie,by godnie zyc, a nie biedowac " . To jest duza roznica. Mam swiadomosc,ze bogata nie jestem, ale biedy tez nie klepie

Bieda, to pojęcie względne...

295

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Salomonka napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
noben napisał/a:

Cały czas się chwalisz jakie kokosy masz z tych zasiłków i na jakiego hajlajfa sobie możesz dzięki nim pozwolić

Nieprawda.  Nigdy nie napisalam, ze jestem bogata.  Napisalam tylko "ze moje zasilki sa wystarczajaco wysokie,by godnie zyc, a nie biedowac " . To jest duza roznica. Mam swiadomosc,ze bogata nie jestem, ale biedy tez nie klepie

Bieda, to pojęcie względne...

No tak. Tak samo jak bogactwo

296

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Julia life in UK napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Nieprawda.  Nigdy nie napisalam, ze jestem bogata.  Napisalam tylko "ze moje zasilki sa wystarczajaco wysokie,by godnie zyc, a nie biedowac " . To jest duza roznica. Mam swiadomosc,ze bogata nie jestem, ale biedy tez nie klepie

Bieda, to pojęcie względne...

No tak. Tak samo jak bogactwo

Tylko że "bogactwo" jednak mozna jakoś zmierzyć, ale z biedą już nie idzie tak łatwo.
Dla  niektórych np. buty Nike to już bogactwo, a dla innych rezygnacja z masła na rzecz margaryny to już bieda, reszta bez znaczenia.

297

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?

No ale przecież ta biżuteria, co to ją masz sprzedawać w sklepach internetowych uczyni Cię najbogatszą kobietą na świecie.
Wtedy jak nic mafia sycylijska do spółki z al-qaidą przy wsparciu IRA porwie ci dziecko dla okupu i będziesz musiała im oddać cały zasiłek plus te odłożone 300 funtów.

298

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
noben napisał/a:

No ale przecież ta biżuteria, co to ją masz sprzedawać w sklepach internetowych uczyni Cię najbogatszą kobietą na świecie.
Wtedy jak nic mafia sycylijska do spółki z al-qaidą przy wsparciu IRA porwie ci dziecko dla okupu i będziesz musiała im oddać cały zasiłek plus te odłożone 300 funtów.

Nie to nie uczyni mnie najbogatsza a mafia na £300 nie leci tylko na miliony big_smile

299

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Julia life in UK napisał/a:
noben napisał/a:

No ale przecież ta biżuteria, co to ją masz sprzedawać w sklepach internetowych uczyni Cię najbogatszą kobietą na świecie.
Wtedy jak nic mafia sycylijska do spółki z al-qaidą przy wsparciu IRA porwie ci dziecko dla okupu i będziesz musiała im oddać cały zasiłek plus te odłożone 300 funtów.

Nie to nie uczyni mnie najbogatsza a mafia na £300 nie leci tylko na miliony big_smile

Ale jak to nie? Przecież już ustaliłaś, że każda kobieta pragnie twojej designerskiej biżuterii. Kobiet jest na świecie jakieś 4 miliardy. Niech każda kupi bransoletkę za 10 funtów. 10 funtów za takie cudo to przecież okazja, z której grzech nie skorzystać. I cyk - masz na koncie 40 miliardów. A przecież bransoletka to dopiero początek, są jeszcze kolczyki, wisiorki....
Julka, ty se za to wykupisz najki ze wszystkich lumpeksów londyńskich, taka będziesz dziana!

300

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
noben napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
noben napisał/a:

No ale przecież ta biżuteria, co to ją masz sprzedawać w sklepach internetowych uczyni Cię najbogatszą kobietą na świecie.
Wtedy jak nic mafia sycylijska do spółki z al-qaidą przy wsparciu IRA porwie ci dziecko dla okupu i będziesz musiała im oddać cały zasiłek plus te odłożone 300 funtów.

Nie to nie uczyni mnie najbogatsza a mafia na £300 nie leci tylko na miliony big_smile

Ale jak to nie? Przecież już ustaliłaś, że każda kobieta pragnie twojej designerskiej biżuterii. Kobiet jest na świecie jakieś 4 miliardy. Niech każda kupi bransoletkę za 10 funtów. 10 funtów za takie cudo to przecież okazja, z której grzech nie skorzystać. I cyk - masz na koncie 40 miliardów. A przecież bransoletka to dopiero początek, są jeszcze kolczyki, wisiorki....
Julka, ty se za to wykupisz najki ze wszystkich lumpeksów londyńskich, taka będziesz dziana!

Po pierwsze nie kazda tylko tysiace pisalam a najek nie kupie  bo nie lubie

301 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-02-08 02:29:35)

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Julia life in UK napisał/a:

Po pierwsze nie kazda tylko tysiace pisalam a najek nie kupie  bo nie lubie

To sobie kupisz Pumy albo inne New Balance, wszystkie markowe wink

Julia life in UK napisał/a:

Jak kolor zolty moze mafia sciagnac? Bo ja wlasnie lubie zolte roze i kwiaty pozniej wiosna jest pieknie na ogrodzie

A to Ty nie wiesz, że mafia żółtym kolorem oznacza domy, które ma na celowniku?? Ty się w ten sposób sama oznaczysz sad
I nie dość, że żółte róże, to jeszcze hodujesz drzewko cytrynowe.
Dobrze, że kota nie masz żółtego, bo mógłby sierściuch oznaczyć ścieżkę do domu i w ten sposób ściągnąć niebezpieczeństwo.

302

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?

Już Jarosław Psikutas (bez ''s'') jeździł wściekle żółtą toyotą.
Przypadek?
Nie sądzę...

303

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
Priscilla napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Po pierwsze nie kazda tylko tysiace pisalam a najek nie kupie  bo nie lubie

To sobie kupisz Pumy albo inne New Balance, wszystkie markowe wink

Julia life in UK napisał/a:

Jak kolor zolty moze mafia sciagnac? Bo ja wlasnie lubie zolte roze i kwiaty pozniej wiosna jest pieknie na ogrodzie

A to Ty nie wiesz, że mafia żółtym kolorem oznacza domy, które ma na celowniku?? Ty się w ten sposób sama oznaczysz sad
I nie dość, że żółte róże, to jeszcze hodujesz drzewko cytrynowe.
Dobrze, że kota nie masz żółtego, bo mógłby sierściuch oznaczyć ścieżkę do domu i w ten sposób ściągnąć niebezpieczeństwo.

big_smile

304

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?

Jak widać, sezon grypowy w pełni: zaraza ma się dobrze, powiedziałbym wręcz, że wyśmienicie, atakując kolejne i kolejne ofiary. Nie popuści absolutnie żadnej na swojej drodze. System odpornościowy już nie daje rady walczyć z jej kolejnymi ekscesami...

305 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-02-09 16:56:55)

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?

Podsumowując dowiedz się Autorze po co poszła do roboty.  Bo nie po kase.  I nie rob scen tylko dowiedz się o co chodzi zanim się jebnie wszystko. Ktos musi to widzieć "z odleglosci". Jak będziesz duży to będziesz Ty

306

Odp: Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?
bagienni_k napisał/a:

Jak widać, sezon grypowy w pełni: zaraza ma się dobrze, powiedziałbym wręcz, że wyśmienicie, atakując kolejne i kolejne ofiary. Nie popuści absolutnie żadnej na swojej drodze. System odpornościowy już nie daje rady walczyć z jej kolejnymi ekscesami...

W Polsce macie wysyp grypy.. o naiwnosci.... to jest wysyp srovida tylko nic nie mowia,zeby nie bylo,ze scepionki nie dzialaja, bo by ludzie tlumami na ulice wyszli, a niedlugo wam wnowia "ze 1% smiertelnej grypy zabil juz polowe Polakow i, ze trzeba sie zascepic ". No w koncu trzeba cos zrobic z nieuzytymi scepionkami na srovidka, wiec beda was nimi szczepic wmawiajac wam, ze to na grype

Posty [ 261 do 306 z 306 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Po latach w domu żona zaczęła pracować ? dlaczego to mnie frustruje?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024