Gosiawie napisał/a:Legat napisał/a:Ja to gdy widzę sformułowanie "prawdziwy facet/mężczyzna", czytam frajer - taki do wykorzystania.
![]()
Co do dziewczyn w wieku 20 lat, to jednak pozostanę przy tym, że to jednak mentalnie dziecko i w tym wieku nie powinno podejmować się ważnych życiowych decyzji. Co nie znaczy, że kobiety w tym wieku nie mają dzieci, czy wiążą się z facetami, z którymi nawet by się nie obejrzały mając lat 30.w dzisiejszych czasach dziewczyny w tym wieku sa czescie mentalnymi dziecmi jak to ujales, sa tez "doroslejsze" dziewczyny.
Autorke nie mozna oskarzyc, ze jest niedojrzala, nie znamy jej. Jednak na wiadomosc, ze partner ma dziecko, nie powinna rezygnowac ze zwiazku, tutaj predzej pomyslalam, ze jest wygodnicka.
A ja uwazam, ze ma pelne prawo zrezygnowac ze zwiazku na wiadomosc o dziecku, ktora byla przed nia ukrywana. Zajmowanie sie dziecmi nie jest latwe, dlatego uwazam, ze obowiazkiem kazdego rodzica, ktory sam wychowuje dziecko bez wzgledu na to czy robi to matka czy ojciec jest poinformowanie juz na pierwszym spotkaniu o tym,ze ma sie dziecko/dzieci, wtedy uwazam to za fair i uczciwe, by ta druga strona sama podjela decyzje czy
1. Konczy znajomosc po pierwszym spotkaniu w koncu nie kazdy ma ochote zajmowac sie cudzymi dziecmi i to jak najbardziej rozumiem
2. Uznaja, ze sa przyjaciolmi czasem sie moga spotkac, ale nic powaznego
3. Decyduje sie na zwiazek z pelna swiadomoscia z wlasnej nieprzymuszonej woli i swiadomosci wszystkiego co sie z tym wiaze, bez chorej rywalizacji z dziecmi
Juleczko, tak z ciekawości spytam: czy z każdym facetem od razu (na pierwszym spotkaniu) dzielisz się swoimi podstawowymi poglądami na życie (mam nz myśli choćby te, którymi raczyłaś nas w ciągu ostatniego tygodnia, czyli odnośnie "usługiwania facetowi za jego pensję", żerowania na podatnikach itd.)? ![]()