Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)

Strony Poprzednia 1 … 7 8 9 10 11 … 23 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 521 do 585 z 1,463 ]

521 Ostatnio edytowany przez paslawek (2023-07-27 18:43:53)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
CzarnaDalia napisał/a:
Charlesss napisał/a:

Nudny, bezpieczny i uległy facet z hajsem moze przegrać z przystojniakiem bad boyem. Kobiety lubią być brane siła. Każda jedna, która byłem miała takie fantazje. Np miały fantazje dotyczące ostrej miłości francuskiej. Takie, gdzie robie z nimi co chce do łez. 
Czasami w aucie inicjowały tego typu rzeczy.


dobra, juz mam jasność z kim mam do czynienia.
Facet, który dopiero wchodzi w rynek damsko-męski, naczytał się stereotypów i poczuł sie "bogiem podrywu" XD Klasyka mentalu nowicjusza.
Wybacz, ale nie będziesz uczył kobiety czego "pragną kobiety" i to na roznych etapach rozwoju psycho-emocjonalnego.
Twoj zero jedynkowy świat mnie żenuje.

to i tak że tym razem nie było anegdotek z chad  bad boyami i obciąganiu w kiblu
była wersja zmotoryzowana ,jest jeszcze wersja z kamasutrą w krzaczorach,cmentarna i wersja z przystankami pks

Zobacz podobne tematy :

522

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Jakie inne czynniki brano pod uwagę oprócz wieku?

Podpowiem:


SMV oznacza seksualną wartość rynkową. SMV odzwierciedla poziom atrakcyjności randkowicza. SMV związany jest z genami, atrakcyjnością fizyczną, seksualnością, sex appealem, cechami charakteru/osobowości, inteligencją (analityczną i emocjonalną), dojrzałością, umiejętnościami uwodzenia, umiejętnościami społecznymi, wiedzą, cechami alfa/beta, rasą, wiekiem, stanem cywilnym, zdrowiem, wysportowaniem, ubiorem, bagażem doświadczeń, statusem społecznym, środowiskiem w którym się obracają, władzą, czy zasobami (uff, tych czynników jest nawet więcej!).


To tyle z pierwszej lepszej strony na ten temat. Ile czynników widzisz tam oprócz wieku?

Ale są wykresy SMV bezpośrednio odnoszące się do wieku. Zarówno kobiet i mężczyzn

Czyli gdybyś miał do wyboru nieatrakcyjną 20latkę - otyłą, z cellulitem, trądzikiem a atrakcyjną 30latkę - zgrabną, wysportowaną, z sex-appealem,  - to wybierzesz tę pierwszą z uwagi na wiek?

Ja bym wybrał 30latke wink

523 Ostatnio edytowany przez Charlesss (2023-07-27 18:44:53)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Robsonpl napisał/a:
CzarnaDalia napisał/a:

Trzeba dbać o siebie kompleksowo i mieć coś więcej w ofercie niż wygląd czy pieniądze. I tego samego wymagać.

O to to!
Niby taki banał, a większość roszczeniowych fagasów nie jest w stanie tej prostej zależności zaakceptować i wtedy do głosu dochodzi desperacka próba zaniżania wartości kobietom, które na takich by nie splunęły, mówiąc dosadnie i mocno wjeżdża syndrom kwaśnych winogron, kiedy panowie dla podratowania ego wmawiają sobie, że tak naprawde to oni podjęli decyzje jeszcze ZANIM ta laska w ogóle EWENTUALNIE zechciałaby dać im szanse. big_smile
To ON nie chciał, to ON zdecydował. Znamy to, prawda, drogie panie? wink Kiedy przeciętniak z pustym portfelem, żyjący od 1 do 1  z jednej strony marzy o świetnej doopie, a z drugiej strony doskonale wie, że szanse zerowe i zaczynają się epitety w jej kierunku i gloryfikacja lasek, które z kolei sa w jego zasięgu. Albo tak mu się wydaje, że są wink


Więc jeśli mogę to wymagam, bo dlaczego mam się zadowolić "octem", kiedy stać mnie jeszcze na dobrej klasy szampana ? big_smile

Nawiązując do tytułu- obniżanie wymagań to nie kwestia wieku, tylko możliwości. Wiek jest korelacją, jedną z wielu.
Ktoś tu podał przykład sytuacji, gdzie facet bez kasy i dużo starszy, uważa że ma szanse u młodej i ładnej. Z defektem w postaci prostytuawania się.
I to też jest częsty mechanizm, kiedy ludzie z autentycznymi brakami albo słabym poczuciem wartości są w stanie przełknąć taką, lub podobną żabę by zyskać na innych polach.

W punkt.
Pół biedy jeśli ktoś taki nie stara się przekonać całego świata, że ta "żaba" to najwyższa połka i wmawiać tym, na które realnie szanse ma zerowe, że startuja do niego. big_smile big_smile

To działa w obie strony. Statystycznie mężczyźni niestety mają niższe standardy i często biorą "jak leci". Problem pojawia się jak mówią wprost, że nie chcą tej "żaby" to zaczyna się oburzenie bo przecież jak to jest, że ogarnięty wysportowany facet, który ma powodzenie u kobiet nie chcę 100 kg pani.

E tam, oburzenie. 100kg laska by nawet nie zagadała do wysportowanego gościa. No chyba, że niski i brzydki, to może czułaby się mniej niekomfortowo.

524

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
paslawek napisał/a:

to i tak że tym razem nie było anegdotek z chad  bad boyami i obciąganiu w kiblu
była wersja zmotoryzowana ,jest jeszcze wersja z kamasutry w krzaczorachi,cmentarna i wersja z przystankami pks

dlatego jak tylko wyczułam "opowieści redpillowe" w gronie koper pod nosem wink to stanowczo podziękowałam za dalsza dyskusje na tym poziomie big_smile

525

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Charlesss napisał/a:
CzarnaDalia napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

Część kobiet lubi starszych facetów bo na przykład miała słabe relacje z ojcem albo w młodości ciekawe doświadczenia że starszym od siebie facetem.


Przecież o tym pisałam: Daddy issues.
A te, ktore miały dośwaidczenia ze starszymi łapią się w tą kategorię jak najbardziej. Potem szukają tego co znają.


Nie chce rówieśników bo wydają jej się niedojrzali.

Kilka lat starszy facet to nie "rówieśnik". 15 i więcej starszy to stary pryk dla takiej 20ki, nie oszukujmy się.
Lada chwila będzie miał 45 lat, a ona 30. Po co atrakcyjnej kobiecie pryk, kiedy może mieć rowiesnika w wieku 30lat czy gościa kilka lat starszego?
No, chyba, że mówimy o milionerach to zupełnie inna bajka , ale tu w grę wchodza zupełnie inne zasady "wymiany dóbr" wink ale zdaje się, ze nie o tym mówimy..
Także statystycznie 15 lat starszy facet to pryk i kropka. Zwłaszcza jeśli jest przeciętniakiem w z wyglądu i ma problemy finansowe.




Kasa kobiety nie ma nic do rzeczy jeśli facet wie jak uwodzić. Znam przypadki, że kobieta potrafiła rozwalić rodzinę dla tzw. Bad Boya, który totalnie w sensie finansowym był cienki. Ale miała z nim takie emocje jakich nie dał jej żaden inny facet. Kolejny przypadek ogarnięta życiowo kobieta przyjaciółka mojego kolegi z własną firmą działającą na rynku międzynarodowym i mająca dobrze poukładane w głowie spotykała się z kolesiem, który był zwykłym urzędnikiem.

Bzdura.
Wyżej zostało napisane: im więcej ma się do zaoferowania samemu, tym na więcej czynnikow się patrzy w ofercie innych osób. Jeśli kobiecie wystarcza jedynie to, że facet "umie się zachowac" albo uwodzić to ona sama dużo w ofercie nie ma.
I vice versa: jeśli facetowi do szczęścia wystarczy JEDNA kwestia, np. wiek, wygląd kobiety a juz innych czynników nie bierze zupełnie pod uwagę albo "przymyka oko", to taki facet wiadomo, że nie ma dużo w ofercie, delikatnie mowiąc.
to jest oczywiste. ale trzeba byc na pewnym poziomie żeby z takich zależności zdawac sobie sprawę.


W tej ofercie są rzeczy ważne i mniej ważne.
Emocje są praktycznie najważniejsze w życiu, bo na podstawie emocji wykształciły się cechy ludzkie w naszym mózgu. To oznacza, że emocje kontrolują wszystko. Dlatego działając na czyiś emocjach, można zyskać najwięcej.
Nudny, bezpieczny i uległy facet z hajsem moze przegrać z przystojniakiem bad boyem. Kobiety lubią być brane siła. Każda jedna, która byłem miała takie fantazje. Np miały fantazje dotyczące ostrej miłości francuskiej. Takie, gdzie robie z nimi co chce do łez. 
Czasami w aucie inicjowały tego typu rzeczy.
Większość określilibyście, jako porządne ale każda kiedyś popuści hamulce.

Nie chcę wchodzić w szczegóły ale takie są fakty.
Emocje można kontrolować ale w głowie sie dzieją różne rzeczy.

I często taki facet przegra jak to określiłeś czy okreslilaś. Ktoś kiedyś powiedział, że kobiety pragną emocji jak narkoman dragów. Finanse dla kobiet są ważne dają poczucie bezpieczeństwa ale jakby to było czynnikiem dominującym do mężatki nie wydawałyby się w romanse

526

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Miklosza napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

Ale są wykresy SMV bezpośrednio odnoszące się do wieku. Zarówno kobiet i mężczyzn

Czyli gdybyś miał do wyboru nieatrakcyjną 20latkę - otyłą, z cellulitem, trądzikiem a atrakcyjną 30latkę - zgrabną, wysportowaną, z sex-appealem,  - to wybierzesz tę pierwszą z uwagi na wiek?

Ja bym wybrał 30latke wink

Błąd statystyczny na wykresie? big_smile

527

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
CzarnaDalia napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Czyli gdybyś miał do wyboru nieatrakcyjną 20latkę - otyłą, z cellulitem, trądzikiem a atrakcyjną 30latkę - zgrabną, wysportowaną, z sex-appealem,  - to wybierzesz tę pierwszą z uwagi na wiek?


Haha, prawda? To jest właśnie ten beton, gdzie argumenty logiczne nie dotra, bo najwazniejsze sa wykresy! wink XD

by Wydawnictwo Naukowe "Wykop.pl",  tom.I Wprowadzenie w arkana treści incelskich.

528

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:
Miklosza napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Czyli gdybyś miał do wyboru nieatrakcyjną 20latkę - otyłą, z cellulitem, trądzikiem a atrakcyjną 30latkę - zgrabną, wysportowaną, z sex-appealem,  - to wybierzesz tę pierwszą z uwagi na wiek?

Ja bym wybrał 30latke wink

Błąd statystyczny na wykresie? big_smile

Wykres odnosi się zapewne do średniej. I metodologię badań pytaj autorów

529

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
CzarnaDalia napisał/a:
Charlesss napisał/a:

Nudny, bezpieczny i uległy facet z hajsem moze przegrać z przystojniakiem bad boyem. Kobiety lubią być brane siła. Każda jedna, która byłem miała takie fantazje. Np miały fantazje dotyczące ostrej miłości francuskiej. Takie, gdzie robie z nimi co chce do łez. 
Czasami w aucie inicjowały tego typu rzeczy.


dobra, juz mam jasność z kim mam do czynienia.
Facet, który dopiero wchodzi w rynek damsko-męski, naczytał się stereotypów i poczuł sie "bogiem podrywu" XD Klasyka mentalu nowicjusza.
Wybacz, ale nie będziesz uczył kobiety czego "pragną kobiety" i to na roznych etapach rozwoju psycho-emocjonalnego.
Twoj zero jedynkowy świat mnie żenuje.

Tylko, że każda przytoczona przeze mnie historia, czy sytuacja, to jest z pierwszej ręki. I to co tutaj napisalem, to sytuacja sprzed około 10-ciu miesięcy. Znam te wszystkie redpile i blackpille. Jest tam sporo prawdy ale trzeba zachować zdrowy rozsadek.
Także wybacz ale nie będziesz mi wmawiać, jak jest, a jak nie jest, bo wypowiedziałem się o tych, z którymi mnie coś łączyło. I takie zachowania są normalne dla wielu innych kobiet.
Po drugie, znów nie masz racji, bo słaby ze mnie podrywacz... To zazwyczaj ja byłem podrywany, więc na tym się nie znam aż tak. Nie musiałem nigdy przekonywać do siebie żadnej, one mnie chciały i tyle.
Byłem w ich typie, pociągałem je lub coś innego i pragnęły robić ze mną różne rzeczy.
No więc, zupełnie nie masz pojęcia z kim masz do czynienia ale zgaduj dalej.

530 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-27 19:02:20)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Ja bym wybrał 30latke wink

Błąd statystyczny na wykresie? big_smile

Wykres odnosi się zapewne do średniej. I metodologię badań pytaj autorów

Zapewne? To Ty widziałeś ten wykres czy nie? Jakaż to metodologia badań mogła zostać zastosowania przy prostym pytaniu o wiek? Zapytano 20 latka czy woli atrakcyjną 20 latkę czy nieatrakcyjną 20 latkę?
Czy atrakcyjna 20latka traci na atrakcyjności z wiekiem a jeśli tak to dlaczego i kiedy? A czy nieatrakcyjna może z wiekiem zyskać a jeśli tak to w jaki sposób? I jaki jest krąg odbiorców tych przemian?
Bo to że młoda i atrakcyjna dziewczyna jest młoda i atrakcyjna to chyba nikt nie ma wątpliwości.

531

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Robsonpl napisał/a:
Charlesss napisał/a:
CzarnaDalia napisał/a:

Przecież o tym pisałam: Daddy issues.
A te, ktore miały dośwaidczenia ze starszymi łapią się w tą kategorię jak najbardziej. Potem szukają tego co znają.




Kilka lat starszy facet to nie "rówieśnik". 15 i więcej starszy to stary pryk dla takiej 20ki, nie oszukujmy się.
Lada chwila będzie miał 45 lat, a ona 30. Po co atrakcyjnej kobiecie pryk, kiedy może mieć rowiesnika w wieku 30lat czy gościa kilka lat starszego?
No, chyba, że mówimy o milionerach to zupełnie inna bajka , ale tu w grę wchodza zupełnie inne zasady "wymiany dóbr" wink ale zdaje się, ze nie o tym mówimy..
Także statystycznie 15 lat starszy facet to pryk i kropka. Zwłaszcza jeśli jest przeciętniakiem w z wyglądu i ma problemy finansowe.






Bzdura.
Wyżej zostało napisane: im więcej ma się do zaoferowania samemu, tym na więcej czynnikow się patrzy w ofercie innych osób. Jeśli kobiecie wystarcza jedynie to, że facet "umie się zachowac" albo uwodzić to ona sama dużo w ofercie nie ma.
I vice versa: jeśli facetowi do szczęścia wystarczy JEDNA kwestia, np. wiek, wygląd kobiety a juz innych czynników nie bierze zupełnie pod uwagę albo "przymyka oko", to taki facet wiadomo, że nie ma dużo w ofercie, delikatnie mowiąc.
to jest oczywiste. ale trzeba byc na pewnym poziomie żeby z takich zależności zdawac sobie sprawę.


W tej ofercie są rzeczy ważne i mniej ważne.
Emocje są praktycznie najważniejsze w życiu, bo na podstawie emocji wykształciły się cechy ludzkie w naszym mózgu. To oznacza, że emocje kontrolują wszystko. Dlatego działając na czyiś emocjach, można zyskać najwięcej.
Nudny, bezpieczny i uległy facet z hajsem moze przegrać z przystojniakiem bad boyem. Kobiety lubią być brane siła. Każda jedna, która byłem miała takie fantazje. Np miały fantazje dotyczące ostrej miłości francuskiej. Takie, gdzie robie z nimi co chce do łez. 
Czasami w aucie inicjowały tego typu rzeczy.
Większość określilibyście, jako porządne ale każda kiedyś popuści hamulce.

Nie chcę wchodzić w szczegóły ale takie są fakty.
Emocje można kontrolować ale w głowie sie dzieją różne rzeczy.

I często taki facet przegra jak to określiłeś czy okreslilaś. Ktoś kiedyś powiedział, że kobiety pragną emocji jak narkoman dragów. Finanse dla kobiet są ważne dają poczucie bezpieczeństwa ale jakby to było czynnikiem dominującym do mężatki nie wydawałyby się w romanse

Wszyscy się wydaja w romanse, czy mężczyzni, czy kobiety. Finanse sa ważne ale nie gwarantuja szczęścia w zwiazku. W sumie nic nie gwarantuje, bo byle pierdoła może zawarzyć na relacji. Jest pełno niezadowolonych ludzi w małżeństwach i tak sobie tkwią. Nawet, jak jest kasa.

532

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
CzarnaDalia napisał/a:

Wyżej zostało napisane: im więcej ma się do zaoferowania samemu, tym na więcej czynnikow się patrzy w ofercie innych osób. Jeśli kobiecie wystarcza jedynie to, że facet "umie się zachowac" albo uwodzić to ona sama dużo w ofercie nie ma.
I vice versa: jeśli facetowi do szczęścia wystarczy JEDNA kwestia, np. wiek, wygląd kobiety a juz innych czynników nie bierze zupełnie pod uwagę albo "przymyka oko", to taki facet wiadomo, że nie ma dużo w ofercie, delikatnie mowiąc.
to jest oczywiste. ale trzeba byc na pewnym poziomie żeby z takich zależności zdawac sobie sprawę.

Kilka postów wcześniej napisałaś, że zakładam coś z góry, a teraz sama to robisz. Z góry zakładasz, że jeśli ktoś ma niskie wymagania to na pewno znaczy, że sam nie ma nic do zaoferowania. To kompletna bzdura, jak już pisałem znam ludzi będących w związkach, którzy pochodzą z zupełnie różnych środowisk finansowych. Jest jedna kobieta mająca ogromny majątek, ok.500 milionów, który odziedziczyła po ojcu, który jak jeszcze żył to był na liście 100 najbogatszych Polaków. Ma męża, który kiedy się poznali był totalnym gołodupcem, a teraz są szczęśliwym małżeństwem i mają dzieci. On zarabia koło średniej krajowej i mimo iż ona bez problemu mogłaby mu załatwić pracę za kilka razy większe pieniądze to on nie chce bo pasuje mu to co robi, a jej też to nie przeszkadza. Za wszystkie większe wydatki ona płaci, dzieci chodzą do prywatnej szkoły gdzie cena za jeden semestr jest większa niż kilka jego wypłat i im pasuje taki układ. Idąc twoim tokiem myślenia z jej możliwościami tylko miliarder byłby odpowiedni, a jednak wybrała zwykłego średniaka niedorastającego jej do pięt. Nikt nie musi mieć wymagań, może ale nie musi i to nie ma żadnego znaczenia w kwestii wartości danej osoby ani tego co sam sobą reprezentuje.

Cały czas piszecie o tych 40 latkach, a ja miałem na myśli coś innego. To, że 40 latek jeśli nie jest bardzo bogaty nie może mieć 20 letniej dziewczyny nie jest niczym dziwnym, to zupełnie normalne. Problem pojawia się kiedy 20 letni chłopak nie może mieć 20 letniej dziewczyny, a takich jest coraz więcej.

Charlesss, ja nawet nie chciałem być pilotem odrzutowca, zawsze chciałem zostać pilotem helikoptera. Ale zarówno tu jak i w przypadku bycia inżynierem pojawia się jedna rzecz, która mi to uniemożliwia. Jestem słaby w naukach ścisłych i to jest raczej nie do przeskoczenia no chyba, że zarówno na pilota jak i na inżyniera nie byłoby w ogóle matematyki. Mój znajomy kiedyś próbował dostać się na LAW i poległ nie na badaniach zdrowotnych czy psychologicznych tylko na teście z matematyki, choć najbardziej prawdopodobne jest, że poległ na braku "pleców". 

CzarnaDalia napisał/a:

Tu jest dobrze ujęte sedno niechęci przeciętnych facetów do lasek z poza "swojej ligii". I to uczciwie napisane, co szanuję smile
Nie szanuję natomiast naciąganie majtasów na głowę, czyli mydlenie oczu, gdy Janusz pospolity zamiast napisac prawde jak to się ma- czyli tak jak kolega powyżej, zaczyna opowiadac sobie i innym bajki, że on "woli te przecietne laski, bo te bardziej zadbane i atrakcyjne to sa dla niego..za słabe" buahahah XD big_smile
To jest znany syndrom "kwaśnych winogron" i to powinno byc natychmiast wyjasnianie, a tacy panowie sprowadzani z obłokow na ziemie cool

Nie do końca zrozumiałaś co miałem na myśli. W ogóle nie brałem pod uwagę żadnej ligi, ta przeciętna laska dla mnie osobiście jest LEPSZA niż ta miss, dla mnie ona by stała wyżej w rankingu niż miss. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że nie startowałbym do miss bo jestem dla niej za słaby, nie robiłbym tego bo jak już pisałem nie mógłbym przy niej się rozluźnić i być sobą, bo cały czas musiałbym udawać idealnego żeby do niej pasować, a chyba nie o to chodzi w związku. Żeby być tak idealnym by nie musieć udawać musiałbym się takim urodzić, jednak tak się nie stało więc nie ma sensu pakować się w układ, w którym cały czas musiałbym udawać, że jestem kimś innym niż faktycznie jestem. Tu nie ma żadnej ligi ani żadnego zastanawiania się kto jest lepszy, a kto gorszy.

Charlesss niektóre sytuację, które opisujesz brzmią niemal jak gwałt i to taki, którego kobiety same by chciały. Czy ja dobrze rozumiem, istnieją kobiety, które chciałyby zostać zgwałcone jeśli tylko facet byłby atrakcyjny? Na prawdę istnieją kobiety, które z własnej woli chciałyby doznać czegoś co jest uznawane za najgorszą krzywdę jaką można zrobić kobiecie?

533

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Charlesss napisał/a:

W tej ofercie są rzeczy ważne i mniej ważne.
Emocje są praktycznie najważniejsze w życiu, bo na podstawie emocji wykształciły się cechy ludzkie w naszym mózgu. To oznacza, że emocje kontrolują wszystko. Dlatego działając na czyiś emocjach, można zyskać najwięcej.
Nudny, bezpieczny i uległy facet z hajsem moze przegrać z przystojniakiem bad boyem. Kobiety lubią być brane siła. Każda jedna, która byłem miała takie fantazje. Np miały fantazje dotyczące ostrej miłości francuskiej. Takie, gdzie robie z nimi co chce do łez. 
Czasami w aucie inicjowały tego typu rzeczy.
Większość określilibyście, jako porządne ale każda kiedyś popuści hamulce.

Nie chcę wchodzić w szczegóły ale takie są fakty.
Emocje można kontrolować ale w głowie sie dzieją różne rzeczy.

Cześć.

Co do sytuacji, to przeżyłem coś podobnego. Nie było to co prawda w aucie, ale dziewczyna zaczęła dosłownie szaleć i mówić rzeczy typu "chciałabym cię całego mieć w sobie" - sposób w jaki to powiedziała sprawił, że mnie zamurowało. Nie wiem do końca co takiego mogłem zrobić, aby tak na nią zadziałało - zachowywałem się raczej normalnie. Początkowe całusy po szyi zamieniły się w podgryzanie. Również nie będę wchodził w szczegóły, ale istnieje coś takiego, co potrafi sprawić, że kobietom dosłownie puszczają hamulce. Jedynie ciężko mi zidentyfikować to "coś".

Była to dziewczyna, która w miarę dobrze mnie znała, tj. wiedziała, że mam wyższe wykształcenie, dobrą pracę i jestem dość wpływową (jak na swój wiek) osobą w firmie, w której pracuję. Jednak wątpie, aby to miało coś wspólnego z jej zachowaniem.

534

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Shinigami napisał/a:

Z góry zakładasz, że jeśli ktoś ma niskie wymagania to na pewno znaczy, że sam nie ma nic do zaoferowania. To kompletna bzdura, jak już pisałem znam ludzi będących w związkach, którzy pochodzą z zupełnie różnych środowisk finansowych. Jest jedna kobieta mająca ogromny majątek, ok.500 milionów, który odziedziczyła po ojcu, który jak jeszcze żył to był na liście 100 najbogatszych Polaków. Ma męża, który kiedy się poznali był totalnym gołodupcem, a teraz są szczęśliwym małżeństwem i mają dzieci. On zarabia koło średniej krajowej i mimo iż ona bez problemu mogłaby mu załatwić pracę za kilka razy większe pieniądze to on nie chce bo pasuje mu to co robi, a jej też to nie przeszkadza. Za wszystkie większe wydatki ona płaci, dzieci chodzą do prywatnej szkoły gdzie cena za jeden semestr jest większa niż kilka jego wypłat i im pasuje taki układ. Idąc twoim tokiem myślenia z jej możliwościami tylko miliarder byłby odpowiedni, a jednak wybrała zwykłego średniaka niedorastającego jej do pięt. Nikt nie musi mieć wymagań, może ale nie musi i to nie ma żadnego znaczenia w kwestii wartości danej osoby ani tego co sam sobą reprezentuje.

Ot, wyjątek potwierdzający regułę.
Bo chyba nie powiesz mi, że wg Ciebie statystycznie kobiety wybierają mężczyzn kilka klas niżej od siebie pod kątem zarobków czy statusu? Chyba, ze tak uważasz to nie mam więcej pytań.
Przykład który podałeś to skrajne odchylenie od standardowej. To tak jakbyś podał przykład par, gdzie jedno ma grupe inwalidzką albo tzw. feedersów, którzy na aprtnerki wybierają kobiety 160cm i minimum 200kg wagi i SĄ SZCZĘSLIWI. Ano sa, nie wątpie, ale co do zasady - nie jest to tzw. "złoty standard".
a jest nim dobieranie się na zasadzie podobieństw jeśli chodzi o ogólny poziom poczucia własnej wartości, który na pierwszy rzut oka może wydawac się ok, dopiero przy głębszym poznaniu wychodzą powazne braki. Z czasem osoba dobrze rozeznana w ludzkiej psychice i jej mechanizmach potrafi na podstawie obserwacji pary wyciągnąc wnioski kto ma jakie problemy i braki i skąd wynika dane sparowanie, co dla postronnego obserwatora, ktory nie ma o takich sprawach pojęcia będzie zjawiskiem totalnie "normalnym" jak dla Ciebie przykładowo.

więc moje pytanie bedzie byc może mało "niepowierzchowne", ale zadam je... Czy wiesz jak wyglądało dzieciństwo owej kobiety? Jakie miała relacje przede wszystkim z Ojcem? Czy jest to atrakcyjna bezsprzecznie dziewczyna z dużym powodzeniem w młodości, czy klasycznie przeciętna laska, której po prostu rpzyfarciło sie ze stanem posiadania?
To sa wszystko pytania, na ktore trzeba znac odpowiedź zanim uzna się jej sparowanie z tym czlowiekiem za "normalne".
bo ono może byc "normalne", ale z punktu widzenia jej braków i perypetii w dzieciństwie, ale nie na poziomie tego o czym ja pisze: czyli szukania zdrowych podobieństw i dobierania sie na tej zasadzie.
Można byc bardzo bogatym i jednoczesnie bardzo zakompleksionym. Wtedy na partnera można z powodzeniem wybrać "żabę" i czuć sie z nim szczesliwa, paradoksalnie z powodu który opisaleś: czyli mechanizmu wyparcia tzw. "coping mechanism", gdzie brak pewności siebie i wiary w siebie przykrywa się tekstami tego typu co zapodałeś a propos ultra schematycznego podzialu kobiet na : pretensjonalne zawsze i odrealnione, "dążące do ideału" miss i świetne przeciętne, bo NIEZAGRAŻAJĄCE nijak pewności siebie takiego faceta zwykle szare myszy, których "przewaga" i świetnośc polega na zajwisku ktore cały czas opisuje, a Ty nie możesz zakumać wink

Dziwnym trafem przystojni, pewni siebie i ogarnięci życiowo faceci wcale nie udają idealnych przy tych "misskach", wiesz dlaczego? Bo nie muszą. Bo czują sie i sa wystarczający dla nich, a więc nie musza sie samouszukiwac projektując na te bardzo atrakcyjne kobiety swoich kompleksów, a im wmawiając z góry wady, nie poznawszy ich wcale. Oceniajac je jedynie przez pryzmat ich urody i stopnia zadbania smile

535

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Shinigami napisał/a:
CzarnaDalia napisał/a:

Wyżej zostało napisane: im więcej ma się do zaoferowania samemu, tym na więcej czynnikow się patrzy w ofercie innych osób. Jeśli kobiecie wystarcza jedynie to, że facet "umie się zachowac" albo uwodzić to ona sama dużo w ofercie nie ma.
I vice versa: jeśli facetowi do szczęścia wystarczy JEDNA kwestia, np. wiek, wygląd kobiety a juz innych czynników nie bierze zupełnie pod uwagę albo "przymyka oko", to taki facet wiadomo, że nie ma dużo w ofercie, delikatnie mowiąc.
to jest oczywiste. ale trzeba byc na pewnym poziomie żeby z takich zależności zdawac sobie sprawę.

Kilka postów wcześniej napisałaś, że zakładam coś z góry, a teraz sama to robisz. Z góry zakładasz, że jeśli ktoś ma niskie wymagania to na pewno znaczy, że sam nie ma nic do zaoferowania. To kompletna bzdura, jak już pisałem znam ludzi będących w związkach, którzy pochodzą z zupełnie różnych środowisk finansowych. Jest jedna kobieta mająca ogromny majątek, ok.500 milionów, który odziedziczyła po ojcu, który jak jeszcze żył to był na liście 100 najbogatszych Polaków. Ma męża, który kiedy się poznali był totalnym gołodupcem, a teraz są szczęśliwym małżeństwem i mają dzieci. On zarabia koło średniej krajowej i mimo iż ona bez problemu mogłaby mu załatwić pracę za kilka razy większe pieniądze to on nie chce bo pasuje mu to co robi, a jej też to nie przeszkadza. Za wszystkie większe wydatki ona płaci, dzieci chodzą do prywatnej szkoły gdzie cena za jeden semestr jest większa niż kilka jego wypłat i im pasuje taki układ. Idąc twoim tokiem myślenia z jej możliwościami tylko miliarder byłby odpowiedni, a jednak wybrała zwykłego średniaka niedorastającego jej do pięt. Nikt nie musi mieć wymagań, może ale nie musi i to nie ma żadnego znaczenia w kwestii wartości danej osoby ani tego co sam sobą reprezentuje.

Cały czas piszecie o tych 40 latkach, a ja miałem na myśli coś innego. To, że 40 latek jeśli nie jest bardzo bogaty nie może mieć 20 letniej dziewczyny nie jest niczym dziwnym, to zupełnie normalne. Problem pojawia się kiedy 20 letni chłopak nie może mieć 20 letniej dziewczyny, a takich jest coraz więcej.

Charlesss, ja nawet nie chciałem być pilotem odrzutowca, zawsze chciałem zostać pilotem helikoptera. Ale zarówno tu jak i w przypadku bycia inżynierem pojawia się jedna rzecz, która mi to uniemożliwia. Jestem słaby w naukach ścisłych i to jest raczej nie do przeskoczenia no chyba, że zarówno na pilota jak i na inżyniera nie byłoby w ogóle matematyki. Mój znajomy kiedyś próbował dostać się na LAW i poległ nie na badaniach zdrowotnych czy psychologicznych tylko na teście z matematyki, choć najbardziej prawdopodobne jest, że poległ na braku "pleców". 

CzarnaDalia napisał/a:

Tu jest dobrze ujęte sedno niechęci przeciętnych facetów do lasek z poza "swojej ligii". I to uczciwie napisane, co szanuję :)
Nie szanuję natomiast naciąganie majtasów na głowę, czyli mydlenie oczu, gdy Janusz pospolity zamiast napisac prawde jak to się ma- czyli tak jak kolega powyżej, zaczyna opowiadac sobie i innym bajki, że on "woli te przecietne laski, bo te bardziej zadbane i atrakcyjne to sa dla niego..za słabe" buahahah XD :D
To jest znany syndrom "kwaśnych winogron" i to powinno byc natychmiast wyjasnianie, a tacy panowie sprowadzani z obłokow na ziemie :cool:

Nie do końca zrozumiałaś co miałem na myśli. W ogóle nie brałem pod uwagę żadnej ligi, ta przeciętna laska dla mnie osobiście jest LEPSZA niż ta miss, dla mnie ona by stała wyżej w rankingu niż miss. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że nie startowałbym do miss bo jestem dla niej za słaby, nie robiłbym tego bo jak już pisałem nie mógłbym przy niej się rozluźnić i być sobą, bo cały czas musiałbym udawać idealnego żeby do niej pasować, a chyba nie o to chodzi w związku. Żeby być tak idealnym by nie musieć udawać musiałbym się takim urodzić, jednak tak się nie stało więc nie ma sensu pakować się w układ, w którym cały czas musiałbym udawać, że jestem kimś innym niż faktycznie jestem. Tu nie ma żadnej ligi ani żadnego zastanawiania się kto jest lepszy, a kto gorszy.

Charlesss niektóre sytuację, które opisujesz brzmią niemal jak gwałt i to taki, którego kobiety same by chciały. Czy ja dobrze rozumiem, istnieją kobiety, które chciałyby zostać zgwałcone jeśli tylko facet byłby atrakcyjny? Na prawdę istnieją kobiety, które z własnej woli chciałyby doznać czegoś co jest uznawane za najgorszą krzywdę jaką można zrobić kobiecie?

Swoją droga kobiety bogate z domu, czasami po prostu szukają partnera, a nie faceta, który zapewni im lepsze życie. Im lepsze zapewni ciepła i fajna osoba, bo kasę mają. Dla faceta też spoko, bo nie ma presji zarabiania za dwóch, tylko skupia się na relacji.
Chwile byłem z bogatsza dziewczyną, z dobrej rodziny, to ja ją zabierałem na jakiegoś burgerka, a ona to praktycznie codziennie jadła sushi. Ciągle jej brakowało kasy ale żyła dosyć drogo, a ode mnie nie wymagała niczego pod tym kątem. Wtedy też nawet prawka i auta nie miałem. A ona juz swoje mieszkanie miała w Krakowie.
To wszystko, to też opowieści, gdzie oboje ludzi ma ok 20 lat, no ale nie musi jej się odmienić.

To, co napisałem o swoich doswiadczeniach, to nie gwałt ale to że one pragną czegoś w tym rodzaju, to trochę tak. Sam taki nigdy nie byłem ale jak sie odczyta dobrze sygnały, to można zagrać coś w stylu tskiego jakby gwałtu. Tylko trzeba być pewnym siebie i stanowczym, bo zbyt duzo zawahania i to nie jest takie sexy. Ja nawet sam mialem takie fantazje, że podobała mi się o wiele starsza nauczycielka od angielskiego i chciałbym, żeby mnie wykorzystała. Mnie by to kręciło. Tylko ,że nie zawsze ma się ochotę na taki rodzaj dominacji i nie z każdym.

536

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Robsonpl napisał/a:

Nie wygląd i zarobki są najważniejsze. Jeśli...

Są. I nie ma żadnego jeśli. Ono istnieje tylko w naiwnych wyobrażeniach i fantazjach gołodupców oraz pasztetów, dla których ci ładni i bogaci, są po prostu poza zasięgiem ich możliwości, więc jedyne co sobie mogą, to poklepywać się wzajemnie po pleckach na internetowym forum albo z braku laku wchodzić w związki między sobą, żeby kogoś w ogóle mieć. Oczywiście można do woli dorabiać do tego nawet najbardziej karkołomne teorie czy koślawe ideologie, żeby sobie podregulować samopoczucie, co jednak nie zmienia faktu, że fajni chcą być z fajnymi, a dla pozostałych jest cała reszta. Proste.

537 Ostatnio edytowany przez Shinigami (2023-07-27 19:54:22)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
CzarnaDalia napisał/a:

więc moje pytanie bedzie byc może mało "niepowierzchowne", ale zadam je... Czy wiesz jak wyglądało dzieciństwo owej kobiety? Jakie miała relacje przede wszystkim z Ojcem? Czy jest to atrakcyjna bezsprzecznie dziewczyna z dużym powodzeniem w młodości, czy klasycznie przeciętna laska, której po prostu rpzyfarciło sie ze stanem posiadania?

Dziwnym trafem przystojni, pewni siebie i ogarnięci życiowo faceci wcale nie udają idealnych przy tych "misskach", wiesz dlaczego? Bo nie muszą. Bo czują sie i sa wystarczający dla nich, a więc nie musza sie samouszukiwac projektując na te bardzo atrakcyjne kobiety swoich kompleksów, a im wmawiając z góry wady, nie poznawszy ich wcale. Oceniajac je jedynie przez pryzmat ich urody i stopnia zadbania smile

Wiem tylko mniej więcej jak wyglądało jej dzieciństwo, ona już od najmłodszych lat była przygotowywana do przejęcia tego majątku, już jako nastolatka nieraz pomagała w prowadzeniu biznesu jednocześnie się tego ucząc. Ciężko mówić o relacjach z ojcem bo on zawsze był w pracy, pracował po 16h dziennie lub więcej przez całe życie czego efektem był zgon w wieku 50 kilku lat na serce. Nie jest super atrakcyjna ale też nie "straszy", z wyglądu jest właśnie taka przeciętna, nie wiem jakie miała powodzenie w młodości. Jeśli chodzi o jej stan posiadania to na pewno nie można nazwać tego fartem bo ten majątek budowało kilka pokoleń także jedyny fart jaki miała to, że urodziła się właśnie w tej rodzinie.

Powiem ci tak, nie znam zbyt wielu przystojnych, pewnych siebie i ogarniętych życiowo facetów ale ci, których znam, i którzy są najbliżej tego opisu mają partnerki z o wiele niższego poziomu jeśli już mamy pisać według twoich standardów. Nie znam i nigdy nie znałem żadnej pary gdzie on to przystojny, pewny siebie i ogarnięty życiowo, a ona to miss. No chyba, że pisząc "miss" chodzi tylko i wyłącznie o wygląd, a w głowie pustka bo takie związki akurat znam. Dosłownie każdy facet jakiego kiedykolwiek znałem, który był tym legendarnym "chadem" lub choć blisko tego określenia miał na partnerkę zwykłą, przeciętną dziewczynę, nie żadną miss.

538

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Charlesss napisał/a:

Także wybacz ale nie będziesz mi wmawiać, jak jest, a jak nie jest, bo wypowiedziałem się o tych, z którymi mnie coś łączyło. I takie zachowania są normalne dla wielu innych kobiet.
Po drugie, znów nie masz racji, bo słaby ze mnie podrywacz... To zazwyczaj ja byłem podrywany, więc na tym się nie znam aż tak. Nie musiałem nigdy przekonywać do siebie żadnej, one mnie chciały i tyle.
Byłem w ich typie, pociągałem je lub coś innego i pragnęły robić ze mną różne rzeczy.
No więc, zupełnie nie masz pojęcia z kim masz do czynienia ale zgaduj dalej.

Dokładnie. Sa laski , w ktorych typie byłeś, do tego bez większych oczekiwan, to tak się zachowywały.
Ja pisałam o bardzo atrakcyjnych, ogarniętych laskach, które mają wybór wśród mężczyzn z wysokiej połki . Tam zachowania, które opisujesz po prostu nie występują, bo to obciach , brak dobrego smaku, a przede wszystkim mężćzyzni na pewnym poziomie gardza takimi zachowaniami u kobiet, którymi ty sie wyraźnie podniecasz.
Ja o chlebie ty o niebie. Nie masz pojęcia o grupie kobiet, do ktorej nawiązałam, bo - co dobitnie potwierdziłes tymi opowieściami- nie masz z nimi do czynienia smile

Nie odpisuj mi juz, bo nie kręca mnie rozmowy z chłopcami na początku drogi  zupełnie.

539

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Shinigami napisał/a:

Ciężko mówić o relacjach z ojcem bo on zawsze był w pracy, pracował po 16h dziennie lub więcej przez całe życie czego efektem był zgon w wieku 50 kilku lat na serce. Nie jest super atrakcyjna ale też nie "straszy", z wyglądu jest właśnie taka przeciętna, nie wiem jakie miała powodzenie w młodości.

Tu masz odpowiedź. Ojciec NIEOBECNY , albo inaczej: obecny jedynie fizycznie. Wniosek jaki z relacji z nim wyciągnęła: pieniądze szczęścia nie dają. Poszukam faceta, który po prostu BĘDZIE za mną i bedzie DLA MNIE, tak jak ojciec nigdy nie był. niewazne kim jest, ile osiągnał, co soba reprezentuje..byle przy mnie był. widzisz jakie to proste jak sie zna psychologie? wink

I dwa: przeciętniara, ktora w mlodosci zapewne na nadmiar powodzenia nie narzekała. To było dla mnie więcej niż oczywiste, ale fajnie, ze potwierdziłeś.
Widzisz teraz jak to się wszystko składa do kupy: przeciętna szara mysz, zaniedbywana przez najwazniejszego i najpierwszego mężczyzne w zyciu każdej dziewczynki - Ojca, kobieta miala niskie poczucie wartości i bezpieczenstwa emocjonalnego na tyle, że postawila na pierwszym miejscu aby facet zakleił jej emocjonalne braki, a nie to czy będą na podobnym poziomie. bo takiego "Faceta" miala, był nim jej Ojciec, który ją zawiódł. Nie chciala tego więcej rpzeżywac, a opcja Janusza gołego i bosego, ale wiernego wydaje się z tej perspektywy bardzo kusząca, nie sądzisz? wink

Powiem ci tak, nie znam zbyt wielu przystojnych, pewnych siebie i ogarniętych życiowo facetów ale ci, których znam, i którzy są najbliżej tego opisu mają partnerki z o wiele niższego poziomu jeśli już mamy pisać według twoich standardów. Nie znam i nigdy nie znałem żadnej pary gdzie on to przystojny, pewny siebie i ogarnięty życiowo, a ona to miss. No chyba, że pisząc "miss" chodzi tylko i wyłącznie o wygląd, a w głowie pustka bo takie związki akurat znam. Dosłownie każdy facet jakiego kiedykolwiek znałem, który był tym legendarnym "chadem" lub choć blisko tego określenia miał na partnerkę zwykłą, przeciętną dziewczynę, nie żadną miss.

OK, wszystko się zgadza. bo w byciu przeciętną z wyglądu nie ma nic złego.
Pytanie jest inne: Czy te przeciętne dziewczyny mają do zaoferowania inne cechy, które dla Chadów, ktorzy moga mieć pieknych kobiet na pęczki? Myślę, ze na 200% je mają i cały czas do tego zmierzam.
to nie są przeciętne prostytutki raczej? No własnie.
Mądry atrakcyjny i ogarniety facet nie patrzy TYLKO na wygląd, ale patrzy na inne rzeczy, ktłóre sa znacznie wazniejsze. A jedna z tych rzeczy sa np. wartości i charakter, ktory jakby nie było odzwierciedla styl zycia kobiety czy praca, która wykonuje. zgadzasz sie ze mną?

540

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
klipozor napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

Nie wygląd i zarobki są najważniejsze. Jeśli...

Są. I nie ma żadnego jeśli. Ono istnieje tylko w naiwnych wyobrażeniach i fantazjach gołodupców oraz pasztetów, dla których ci ładni i bogaci, są po prostu poza zasięgiem ich możliwości, więc jedyne co sobie mogą, to poklepywać się wzajemnie po pleckach na internetowym forum albo z braku laku wchodzić w związki między sobą, żeby kogoś w ogóle mieć. Oczywiście można do woli dorabiać do tego nawet najbardziej karkołomne teorie czy koślawe ideologie, żeby sobie podregulować samopoczucie, co jednak nie zmienia faktu, że fajni chcą być z fajnymi, a dla pozostałych jest cała reszta. Proste.

W punkt.
Dla niektorych to może brutalne, ale tak to wygląda w praktyce.
wszelkie zabiegi erystyczne jakie zastosował kolega wyżej w tonie: "misski? pfff.. w ogole mi sie nawet nie podobaja, ja wole przeciętne dziewczyny!" , sa niczym więcej jak ukrytym w podświadomosci poczuciem bycia niewystarczającym dla takiej "misski".
"miss" jak sama nazwa wskazuje to kobieta powszechnie uwazana za ponad przeciętnie atrakcyjną.

541

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
CzarnaDalia napisał/a:

Tu masz odpowiedź. Ojciec NIEOBECNY , albo inaczej: obecny jedynie fizycznie. Wniosek jaki z relacji z nim wyciągnęła: pieniądze szczęścia nie dają. Poszukam faceta, który po prostu BĘDZIE za mną i bedzie DLA MNIE, tak jak ojciec nigdy nie był. niewazne kim jest, ile osiągnał, co soba reprezentuje..byle przy mnie był. widzisz jakie to proste jak sie zna psychologie? wink

I dwa: przeciętniara, ktora w mlodosci zapewne na nadmiar powodzenia nie narzekała. To było dla mnie więcej niż oczywiste, ale fajnie, ze potwierdziłeś.
Widzisz teraz jak to się wszystko składa do kupy: przeciętna szara mysz, zaniedbywana przez najwazniejszego i najpierwszego mężczyzne w zyciu każdej dziewczynki - Ojca, kobieta miala niskie poczucie wartości i bezpieczenstwa emocjonalnego na tyle, że postawila na pierwszym miejscu aby facet zakleił jej emocjonalne braki, a nie to czy będą na podobnym poziomie. bo takiego "Faceta" miala, był nim jej Ojciec, który ją zawiódł. Nie chciala tego więcej rpzeżywac, a opcja Janusza gołego i bosego, ale wiernego wydaje się z tej perspektywy bardzo kusząca, nie sądzisz? wink

OK, wszystko się zgadza. bo w byciu przeciętną z wyglądu nie ma nic złego.
Pytanie jest inne: Czy te przeciętne dziewczyny mają do zaoferowania inne cechy, które dla Chadów, ktorzy moga mieć pieknych kobiet na pęczki? Myślę, ze na 200% je mają i cały czas do tego zmierzam.
to nie są przeciętne prostytutki raczej? No własnie.
Mądry atrakcyjny i ogarniety facet nie patrzy TYLKO na wygląd, ale patrzy na inne rzeczy, ktłóre sa znacznie wazniejsze. A jedna z tych rzeczy sa np. wartości i charakter, ktory jakby nie było odzwierciedla styl zycia kobiety czy praca, która wykonuje. zgadzasz sie ze mną?

Z tym się zgadza, dla mnie też byłyby rzeczy ważniejsze niż wygląd i też byłyby to rzeczy, których zawsze mi brakowało, dzięki za uświadomienie mi tego. Sam wpadłem w swoją pułapkę bo też z góry oceniłem, że ta "miss" na pewno byłaby bezduszną, okrutną księżniczką, która ciągle wymagałby ode mnie bycia idealnym. A przecież nawet będąc "miss" z wyglądu też mogłaby posiadać cechy, które dla mnie byłby ważniejsze od wyglądu.

CzarnaDalia napisał/a:

W punkt.
Dla niektorych to może brutalne, ale tak to wygląda w praktyce.
wszelkie zabiegi erystyczne jakie zastosował kolega wyżej w tonie: "misski? pfff.. w ogole mi sie nawet nie podobaja, ja wole przeciętne dziewczyny!" , sa niczym więcej jak ukrytym w podświadomosci poczuciem bycia niewystarczającym dla takiej "misski".
"miss" jak sama nazwa wskazuje to kobieta powszechnie uwazana za ponad przeciętnie atrakcyjną.

Jednak z tym się nie zgadzam i za cholerę nie mogę zrozumieć skąd u was takie myślenie. Jak już pisałem są rzeczy ważniejsze od wyglądu i jeśli tych rzeczy nie będzie lub co gorsza będzie ich totalne przeciwieństwo to nawet wygląd prawdziwej miss świata tu nie pomoże bo nie wytrzymałbym z taką dłużej niż kilka dni.   

CzarnaDalia miałem cię o coś zapytać już wcześniej ale jakoś wtedy wyleciało mi z głowy. Weźmy taką dziewczynę jaką opisujesz, bardzo atrakcyjną, ogarniętą i mającą wybór wśród mężczyzn z wysokiej półki. I teraz wyobraźmy sobie, że ona zamiast jakiegoś typa z tej wysokiej półki wybiera zwykłego, przeciętnego z wyglądu Janusza zarabiającego poniżej średniej krajowej. Co byś o niej sobie pomyślała? Czy od razu spadłaby u ciebie na dno tylko dlatego, że wybrała faceta sporo poniżej swojej ligi czy jednak nadał pozostałaby na górnej półce? Podobnie z facetem, gdyby taki z górnej półki nie tylko nie wzgardził, a wręcz byłby ucieszony z zachowania kobiety podobnego do tego co opisuje Charlesss spadłby z tej górnej półki czy jednak nie?

542

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Robsonpl napisał/a:
Charlesss napisał/a:
CzarnaDalia napisał/a:

Tu nie ma się z czym "kłócic", bo jak zostało wyżej wyjasnione nasze MOŻLIWOŚCI wyznaczają opcje, które sa dla nas dostępne.
Innymi słowy: im lepsza masz "ofertę", tym większe i lepsze możliwości i wtedy żadne pełne defetyzmu artykuły czy wywiady i płynące z nich wnioski sie Ciebie nie imaja, bo Ty jestes konkurencyjny i z dobrą oferta zawsze będziesz.

A to, że pan Czesio ze Zdzisiem, którzy zarabiają średnią krajowa, mając 40-kilka wiosen na karku i marza o 20letniej partnerce, która wybierze ich ze względu na "doświadczenie życiowe", bo na pewno nie ze względu na ich świeżość i status, to już problem pana Zdzisia i Czesia, wybacz wink

Kolezanka z podstawówki spotykała się z jakimś typem 40 lat, mając lekko ponad 20 xD. I jak jeździłem pociągiem na studia, to widziałem raz inną taką parkę i się obsciskiwali cała drogę. Skoro jechali pociagiem 2nd klasą, to gość chyba bogaczem nie był xD.
Chyba jest dla nich nadzieja.

Wystarczy na przykład spytać kogoś ze środowiska PUA. Jest to możliwe aby facet miał dużo młodszą kobietę. Kwestia czy potrafi ją poderwać. Mam kolegę co jest w związku z 13 lat młodszą.

Ale w obu przypadkach, to były takie średnie dziewczyny. Młode, bo Młode ale nie jakies piękne.

543

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Shinigami napisał/a:

am wpadłem w swoją pułapkę bo też z góry oceniłem, że ta "miss" na pewno byłaby bezduszną, okrutną księżniczką, która ciągle wymagałby ode mnie bycia idealnym. A przecież nawet będąc "miss" z wyglądu też mogłaby posiadać cechy, które dla mnie byłby ważniejsze od wyglądu.

No raczej smile
Wygląd jest w końcu tylko i aż , ale "bonusem". Przyjemne opakowanie na pewno ułatwia i potęguje zainteresowanie, daje większe możłiwości na wstępie, ale w gruncie rzeczy nie załatwia najwazniejszych w życiu spraw.
Problemem nigdy nie jest "zbyt duża atrakcyjność" tylko to jak ludzie potrafia ja stereotypizowac i chronic swoje ego opowiadając samemu sobie bajki o "złej krolowej", ktora z definicji musi byc taka, bo przeciez  musi byc jakis haczyk dla jej urody. wink Tak działają mechanizmy w psychice, dopoki się sobie ich nie uświadomi.

Jak już pisałem są rzeczy ważniejsze od wyglądu i jeśli tych rzeczy nie będzie lub co gorsza będzie ich totalne przeciwieństwo to nawet wygląd prawdziwej miss świata tu nie pomoże bo nie wytrzymałbym z taką dłużej niż kilka dni.

Czyli niby rozumiesz, ale znow zawiesiłeś się na urodzie i rzekomym paskudnym charakterze, ktory musi iśc z nią w parze... Wyżej pisałeś, że rozumiesz, że jedno z drugim nie musi mieć nic  wspolnego.
Wrednym jest się dla ludzi, którzy na to z jakichś względow zaslużyli. Tez bywam wredna i nie wszystkich lubię. Dla ludzi ktorych cenie i lubię jestem do rany przyłoz.
Dokładnie tak samo brzydka czy przeciętna dzioewczyna tez ma swoje preferencje odnośnie ludzi i zachowuje się adekwatnie , zgodnie ze swoimi różnymi uwarunkowaniami, ktore z uroda nie maja nic wspolnego.
Jedyna rożnica bym powiedziała, ze dziewczyny ktore z jakichś powodów nie maja duzego powodzenia u facetow z wyższej ligii, sa nadmiernie "sympatyczne" i fałszywie mile dla WSZYSTKICH jak leci, a to zawsze jest raczej podejrzane dla człowieka ktory co nieco orientuje sie w manipulacjach i psychologii ogolnie.
bo nikt nie kocha wszystkich i nie jest przez wszystkich kochany. JEdynie ludzie cwani albo interesowni staraja sie sprawiać zawsze jak najlepsze wrażenie.

Weźmy taką dziewczynę jaką opisujesz, bardzo atrakcyjną, ogarniętą i mającą wybór wśród mężczyzn z wysokiej półki. I teraz wyobraźmy sobie, że ona zamiast jakiegoś typa z tej wysokiej półki wybiera zwykłego, przeciętnego z wyglądu Janusza zarabiającego poniżej średniej krajowej. Co byś o niej sobie pomyślała? Czy od razu spadłaby u ciebie na dno tylko dlatego, że wybrała faceta sporo poniżej swojej ligi czy jednak nadał pozostałaby na górnej półce? Podobnie z facetem, gdyby taki z górnej półki nie tylko nie wzgardził, a wręcz byłby ucieszony z zachowania kobiety podobnego do tego co opisuje Charlesss spadłby z tej górnej półki czy jednak nie?

Trudno się z Toba rozmawia, bo nie masz podstawowej wiedzy psychologicznej, inaczej rozumiałbyś, ze to co opisuje nie ma nic wspolnego ze "spanieciem na dno" czy "byciu na gornej półce".
Ja opisuje rózne (a tak naprawde najbardziej podstawowe) mechanizmy znany w psychologii codziennej, które kieruja naszymi często NIEUŚWIADOMIONYMI wyborami, także partnerów.
A Ty nie kumasz, że osoba, ktora nie jest wielu rzeczy świadoma wybiera partnera na zasadzie pewnego znanego sobie SCHEMATU, co nie ma nic wspolnego z tym kogo by wybrala nie będąc nimi ograniczona.

544

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
CzarnaDalia napisał/a:
Charlesss napisał/a:

Także wybacz ale nie będziesz mi wmawiać, jak jest, a jak nie jest, bo wypowiedziałem się o tych, z którymi mnie coś łączyło. I takie zachowania są normalne dla wielu innych kobiet.
Po drugie, znów nie masz racji, bo słaby ze mnie podrywacz... To zazwyczaj ja byłem podrywany, więc na tym się nie znam aż tak. Nie musiałem nigdy przekonywać do siebie żadnej, one mnie chciały i tyle.
Byłem w ich typie, pociągałem je lub coś innego i pragnęły robić ze mną różne rzeczy.
No więc, zupełnie nie masz pojęcia z kim masz do czynienia ale zgaduj dalej.

Dokładnie. Sa laski , w ktorych typie byłeś, do tego bez większych oczekiwan, to tak się zachowywały.
Ja pisałam o bardzo atrakcyjnych, ogarniętych laskach, które mają wybór wśród mężczyzn z wysokiej połki . Tam zachowania, które opisujesz po prostu nie występują, bo to obciach , brak dobrego smaku, a przede wszystkim mężćzyzni na pewnym poziomie gardza takimi zachowaniami u kobiet, którymi ty sie wyraźnie podniecasz.
Ja o chlebie ty o niebie. Nie masz pojęcia o grupie kobiet, do ktorej nawiązałam, bo - co dobitnie potwierdziłes tymi opowieściami- nie masz z nimi do czynienia smile

Nie odpisuj mi juz, bo nie kręca mnie rozmowy z chłopcami na początku drogi  zupełnie.

Oj tak obciach... Te z wysokiej półki, to rzeczywiście się szanują. Modelki, Miss, Aktorki, które oddawały sie jakimś oblechom z mafii lub influencerki, które jeździły zarobić do Dubaju. Interesujace, namawiac innych żeby myśleli, że dziewczyny z wyższych sfer mają mniejszy przebieg. Uśmiałem się xDD.
Na pewno też mężczyźni z tych "wyższych" sfer znają listę partnerów seksualnych swoich wybranek i miejsc w których to robili. Na pewno też zależy im na braku doświadczenia w łóżku u kobiety, żeby nic nie potrafiła...

545

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Charlesss napisał/a:

Oj tak obciach... Te z wysokiej półki, to rzeczywiście się szanują. Modelki, Miss, Aktorki, które oddawały sie jakimś oblechom z mafii lub influencerki, które jeździły zarobić do Dubaju. Interesujace, namawiac innych żeby myśleli, że dziewczyny z wyższych sfer mają mniejszy przebieg. Uśmiałem się xDD.
Na pewno też mężczyźni z tych "wyższych" sfer znają listę partnerów seksualnych swoich wybranek i miejsc w których to robili. Na pewno też zależy im na braku doświadczenia w łóżku u kobiety, żeby nic nie potrafiła...

Sam fakt bycia modelką czy aktorką nie implikuje bycia kobieta na poziomie.. Nic nie kumasz.
Prosiłam żebyś zaprzestał cytowania mnie. tylko się kompromitujesz odpowiedziami, a ja mam grymas zażenowania czytając cię.

546

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Błąd statystyczny na wykresie? big_smile

Wykres odnosi się zapewne do średniej. I metodologię badań pytaj autorów

Zapewne? To Ty widziałeś ten wykres czy nie? Jakaż to metodologia badań mogła zostać zastosowania przy prostym pytaniu o wiek? Zapytano 20 latka czy woli atrakcyjną 20 latkę czy nieatrakcyjną 20 latkę?
Czy atrakcyjna 20latka traci na atrakcyjności z wiekiem a jeśli tak to dlaczego i kiedy? A czy nieatrakcyjna może z wiekiem zyskać a jeśli tak to w jaki sposób? I jaki jest krąg odbiorców tych przemian?
Bo to że młoda i atrakcyjna dziewczyna jest młoda i atrakcyjna to chyba nikt nie ma wątpliwości.

Wykres przedstawiał dwie zmienne wiek i wspolczynnik SMV. Przedstawione było dla mężczyzn i dla kobiet

547 Ostatnio edytowany przez Piotreeek (2023-07-27 21:06:34)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Shinigami napisał/a:
CzarnaDalia napisał/a:

W punkt.
Dla niektorych to może brutalne, ale tak to wygląda w praktyce.
wszelkie zabiegi erystyczne jakie zastosował kolega wyżej w tonie: "misski? pfff.. w ogole mi sie nawet nie podobaja, ja wole przeciętne dziewczyny!" , sa niczym więcej jak ukrytym w podświadomosci poczuciem bycia niewystarczającym dla takiej "misski".
"miss" jak sama nazwa wskazuje to kobieta powszechnie uwazana za ponad przeciętnie atrakcyjną.

Jednak z tym się nie zgadzam i za cholerę nie mogę zrozumieć skąd u was takie myślenie. Jak już pisałem są rzeczy ważniejsze od wyglądu i jeśli tych rzeczy nie będzie lub co gorsza będzie ich totalne przeciwieństwo to nawet wygląd prawdziwej miss świata tu nie pomoże bo nie wytrzymałbym z taką dłużej niż kilka dni.

Zdarza mi się na konferencjach poznawać zadbane, atrakcyjne, dobrze usytuowane zawodowo kobiety z klasą. Z boku to może wyglądać jakby "dostała" to stanowisko, a nie zapracowała na nie - błędne spojrzenie. Wystarczy krótki rzeczowy dialog z taką osobą i wiadomo już z kim się ma do czynienia. Często są to kobiety starsze ode mnie, jednak podczas rozmowy ta różnica wieku wydaje się zanikać. Kontakt jest co prawda na stopie zawodowej, jednak bywały przypadki, gdzie wychodziliśmy poza te ramy - wówczas mogłem te osoby poznać trochę lepiej i dobitnie się przekonać, że piękne kobiety potrafią ciężko pracować (często ciężej niż te przeciętne dziewczyny).

Oczywiście nie brakuje też takich co "dostały" stanowisko smile Statystycznie raczej przeważają, skoro powstał stereotyp, że "misski" wszystko dostają od życia na tacy. Z drugiej strony, czemu by nie miały wykorzystać swojej ponadprzeciętnej urody do osiągania celów? Raczej każdy dąży do tego, aby było lżej w życiu niż ciężej.

Wracając do tematu to oczywiście, że są rzeczy ważniejsze niż wygląd. Jednak to wygląd determinuje, czy masz szanse u jakiejś kobiety, czy nie (u faceta działa to podobnie) smile

548

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)

Ja też już zaczynam się gubić i chyba nie tylko ja. Najpierw używasz słowa "miss" do określania kobiet z górnej półki, a teraz piszesz, że to wcale nie oznacza bycia na poziomie.

Charlesss ma tu sporo racji, wśród ludzi z "wyższych sfer" takich jak właśnie omawiane miss czy modelki często jest dużo więcej patologii i to w znacznie bardziej hardcorowych wydaniach niż u przeciętnych "Januszy". Te wyjazdy do Dubaju są dobrym przykładem.

549

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

Wykres odnosi się zapewne do średniej. I metodologię badań pytaj autorów

Zapewne? To Ty widziałeś ten wykres czy nie? Jakaż to metodologia badań mogła zostać zastosowania przy prostym pytaniu o wiek? Zapytano 20 latka czy woli atrakcyjną 20 latkę czy nieatrakcyjną 20 latkę?
Czy atrakcyjna 20latka traci na atrakcyjności z wiekiem a jeśli tak to dlaczego i kiedy? A czy nieatrakcyjna może z wiekiem zyskać a jeśli tak to w jaki sposób? I jaki jest krąg odbiorców tych przemian?
Bo to że młoda i atrakcyjna dziewczyna jest młoda i atrakcyjna to chyba nikt nie ma wątpliwości.

Wykres przedstawiał dwie zmienne wiek i wspolczynnik SMV. Przedstawione było dla mężczyzn i dla kobiet

A na współczynnik SMV składa się cała masa zmiennych.

550

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Zapewne? To Ty widziałeś ten wykres czy nie? Jakaż to metodologia badań mogła zostać zastosowania przy prostym pytaniu o wiek? Zapytano 20 latka czy woli atrakcyjną 20 latkę czy nieatrakcyjną 20 latkę?
Czy atrakcyjna 20latka traci na atrakcyjności z wiekiem a jeśli tak to dlaczego i kiedy? A czy nieatrakcyjna może z wiekiem zyskać a jeśli tak to w jaki sposób? I jaki jest krąg odbiorców tych przemian?
Bo to że młoda i atrakcyjna dziewczyna jest młoda i atrakcyjna to chyba nikt nie ma wątpliwości.

Wykres przedstawiał dwie zmienne wiek i wspolczynnik SMV. Przedstawione było dla mężczyzn i dla kobiet

A na współczynnik SMV składa się cała masa zmiennych.

A w czym problem przedstawić wnioski z badań w formie wykresu? Co zresztą uczyniono.

551

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

Wykres przedstawiał dwie zmienne wiek i wspolczynnik SMV. Przedstawione było dla mężczyzn i dla kobiet

A na współczynnik SMV składa się cała masa zmiennych.

A w czym problem przedstawić wnioski z badań w formie wykresu? Co zresztą uczyniono.

Ale co niby wynika z tego wykresu? Że podobają się wyłącznie osoby które mają 20 lat? Wszystkim jak leci?

552

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Shinigami napisał/a:

Ja też już zaczynam się gubić i chyba nie tylko ja. Najpierw używasz słowa "miss" do określania kobiet z górnej półki, a teraz piszesz, że to wcale nie oznacza bycia na poziomie.

Charlesss ma tu sporo racji, wśród ludzi z "wyższych sfer" takich jak właśnie omawiane miss czy modelki często jest dużo więcej patologii i to w znacznie bardziej hardcorowych wydaniach niż u przeciętnych "Januszy". Te wyjazdy do Dubaju są dobrym przykładem.

Masakra...
to TY uzyłes okreslenia "miss"  na okreslenie kobiet, do ktorych nie masz podjazdu, ale wyparłeś to i probujesz nałożyc na to narracje, ze to nie one nie byłyby zainteresowane TOBĄ z racji swojej atrakcyjności, tylko TY nimi. Kumasz ten poziom manipulacji? Pewnie nie smile

I druga sprawa.. Jestes tak samo mało kumaty jak Charlesss, on tez nie odrożnia : kobiet na poziomie, które sa nimi nie z powodu "znanej gęby" czy zawodu, ale szeregu cech , które związane sa stricto z charakterem i posiadaniem okreslonych wartości w życiu, od kobiet ktorych "poziom" polega na samym wyglądzie.
Dlatego sam rozumiesz.. dalsza dyskusja przy tak duzych brakach w psychologicznej wiedzy mija sie z celem. I jest dla mnie zwyczajnie nudna, bo czuje sie postawiona w roli nauczycielki, a nie równorzędnej partnerki w dyskusji.

553

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

A na współczynnik SMV składa się cała masa zmiennych.

A w czym problem przedstawić wnioski z badań w formie wykresu? Co zresztą uczyniono.

Ale co niby wynika z tego wykresu? Że podobają się wyłącznie osoby które mają 20 lat? Wszystkim jak leci?

Ze SMV kobiet jest dosyć wysokie w
bardzo młodym wieku by najwiekszą wartość osiągnąć w okolicach 28-30 roku życia a potem spada i to dosyć gwałtownie. W przypadku mężczyzn w bardzo młodym wieku mają niskie by  osiągnąć szczyt w wieku 36-37 lat. Potem spada ale o wiele wolniej niż u kobiet. Facet ma w późniejszym wielu większe SMV. Ponadto od około 30 roku życia facet ma wyższe SMV od kobiety.

554 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-27 21:20:27)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

A w czym problem przedstawić wnioski z badań w formie wykresu? Co zresztą uczyniono.

Ale co niby wynika z tego wykresu? Że podobają się wyłącznie osoby które mają 20 lat? Wszystkim jak leci?

Ze SMV kobiet jest dosyć wysokie w
bardzo młodym wieku by najwiekszą wartość osiągnąć w okolicach 28-30 roku życia a potem spada i to dosyć gwałtownie. W przypadku mężczyzn w bardzo młodym wieku mają niskie by  osiągnąć szczyt w wieku 36-37 lat. Potem spada ale o wiele wolniej niż u kobiet. Facet ma w późniejszym wielu większe SMV. Ponadto od około 30 roku życia facet ma wyższe SMV od kobiety.

A które z wymienionych czynników składających się na SMV oprócz wieku zmieniają się u kobiet z wiekiem? I dla jakiej grupy odbiorców? Bo jak na razie punktem odniesienia cały czas jest uogólnienie dotyczące wieku.
I serio do tego potrzeba aż wykresu żeby wiedzieć że młodość jest atrakcyjna jeśli jest atrakcyjna?

555

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
CzarnaDalia napisał/a:
Charlesss napisał/a:

Oj tak obciach... Te z wysokiej półki, to rzeczywiście się szanują. Modelki, Miss, Aktorki, które oddawały sie jakimś oblechom z mafii lub influencerki, które jeździły zarobić do Dubaju. Interesujace, namawiac innych żeby myśleli, że dziewczyny z wyższych sfer mają mniejszy przebieg. Uśmiałem się xDD.
Na pewno też mężczyźni z tych "wyższych" sfer znają listę partnerów seksualnych swoich wybranek i miejsc w których to robili. Na pewno też zależy im na braku doświadczenia w łóżku u kobiety, żeby nic nie potrafiła...

Sam fakt bycia modelką czy aktorką nie implikuje bycia kobieta na poziomie.. Nic nie kumasz.
Prosiłam żebyś zaprzestał cytowania mnie. tylko się kompromitujesz odpowiedziami, a ja mam grymas zażenowania czytając cię.



Ciekawe co implikuje. Chyba jakieś mityczne stworzenia opisujesz. Bo generalnie seks jest podstawą piramidy maslova.
Nie ma to jak zero argumentów i oblizanie rozmówcy.

556

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Ale co niby wynika z tego wykresu? Że podobają się wyłącznie osoby które mają 20 lat? Wszystkim jak leci?

Ze SMV kobiet jest dosyć wysokie w
bardzo młodym wieku by najwiekszą wartość osiągnąć w okolicach 28-30 roku życia a potem spada i to dosyć gwałtownie. W przypadku mężczyzn w bardzo młodym wieku mają niskie by  osiągnąć szczyt w wieku 36-37 lat. Potem spada ale o wiele wolniej niż u kobiet. Facet ma w późniejszym wielu większe SMV. Ponadto od około 30 roku życia facet ma wyższe SMV od kobiety.

A które z wymienionych czynników składających się na SMV oprócz wieku zmieniają się u kobiet z wiekiem? I dla jakiej grupy odbiorców?

Google prawdę Ci powie

557

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Ale co niby wynika z tego wykresu? Że podobają się wyłącznie osoby które mają 20 lat? Wszystkim jak leci?

Ze SMV kobiet jest dosyć wysokie w
bardzo młodym wieku by najwiekszą wartość osiągnąć w okolicach 28-30 roku życia a potem spada i to dosyć gwałtownie. W przypadku mężczyzn w bardzo młodym wieku mają niskie by  osiągnąć szczyt w wieku 36-37 lat. Potem spada ale o wiele wolniej niż u kobiet. Facet ma w późniejszym wielu większe SMV. Ponadto od około 30 roku życia facet ma wyższe SMV od kobiety.

A które z wymienionych czynników składających się na SMV oprócz wieku zmieniają się u kobiet z wiekiem? I dla jakiej grupy odbiorców?

Google prawdę Ci powie

558

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Ale co niby wynika z tego wykresu? Że podobają się wyłącznie osoby które mają 20 lat? Wszystkim jak leci?

Ze SMV kobiet jest dosyć wysokie w
bardzo młodym wieku by najwiekszą wartość osiągnąć w okolicach 28-30 roku życia a potem spada i to dosyć gwałtownie. W przypadku mężczyzn w bardzo młodym wieku mają niskie by  osiągnąć szczyt w wieku 36-37 lat. Potem spada ale o wiele wolniej niż u kobiet. Facet ma w późniejszym wielu większe SMV. Ponadto od około 30 roku życia facet ma wyższe SMV od kobiety.

A które z wymienionych czynników składających się na SMV oprócz wieku zmieniają się u kobiet z wiekiem? I dla jakiej grupy odbiorców?

Google prawdę Ci powie. Jesteś ciekawa to znajdź temat i zapoznaj się. Prawda jest taka, że wiek a ściślej mówiąc uroda powiązana z wiekiem ma największy wpływ na atrakcyjność kobiety. Zresztą nie jest to wiedza tajemna bo wystarczy zapytać o opinię kilku z brzegu facetów.

559

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)

Ta dyskusja zaczyna przypominać rozmowę dwóch bezdomnych meneli niosących puszki do skupu złomu dywagując co jest lepsze, spanie w kartonie pod wiaduktem czy mieszkanie w pałacu na prywatnej wyspie.

- Ja to bym nie chciał być miliarderem. Ile kasy musiałbym wydawać na utrzymanie takiego domu na przykład...
- No dokładnie, a te luksusowe samochody, ile to benzyny pali, a ubezpieczenie jakie drogie...
- Jeszcze miałbym ładną żonę, a ładna to wiadomo, tylko patrzy z kim tu się puścić na boku...
- Jasne stary, nie ma co, takiej to nie upilnujesz, a potem rozwody, problemy, na co to komu potrzebne jest...

I tak przez 9 stron

P.S.
A nawet już 10

560 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-27 21:25:23)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

Ze SMV kobiet jest dosyć wysokie w
bardzo młodym wieku by najwiekszą wartość osiągnąć w okolicach 28-30 roku życia a potem spada i to dosyć gwałtownie. W przypadku mężczyzn w bardzo młodym wieku mają niskie by  osiągnąć szczyt w wieku 36-37 lat. Potem spada ale o wiele wolniej niż u kobiet. Facet ma w późniejszym wielu większe SMV. Ponadto od około 30 roku życia facet ma wyższe SMV od kobiety.

A które z wymienionych czynników składających się na SMV oprócz wieku zmieniają się u kobiet z wiekiem? I dla jakiej grupy odbiorców?

Google prawdę Ci powie. Jesteś ciekawa to znajdź temat i zapoznaj się. Prawda jest taka, że wiek a ściślej mówiąc uroda powiązana z wiekiem ma największy wpływ na atrakcyjność kobiety. Zresztą nie jest to wiedza tajemna bo wystarczy zapytać o opinię kilku z brzegu facetów.

Mnie prawdę mówi życie. To prawdziwe. Amerykę odkrył w googlach że uroda kobiety ma moc big_smile.

561 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-27 21:28:50)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
klipozor napisał/a:

Ta dyskusja zaczyna przypominać rozmowę dwóch bezdomnych meneli niosących puszki do skupu złomu dywagując co jest lepsze, spanie w kartonie pod wiaduktem czy mieszkanie w pałacu na prywatnej wyspie.

- Ja to bym nie chciał być miliarderem. Ile kasy musiałbym wydawać na utrzymanie takiego domu na przykład...
- No dokładnie, a te luksusowe samochody, ile to benzyny pali, a ubezpieczenie jakie drogie...
- Jeszcze miałbym ładną żonę, a ładna to wiadomo, tylko patrzy z kim tu się puścić na boku...
- Jasne stary, nie ma co, takiej to nie upilnujesz, a potem rozwody, problemy, na co to komu potrzebne jest...

I tak przez 9 stron

P.S.
A nawet już 10

Ja nie wiem o co chodzi. Czy o to, że z wiekiem te piękne i młode 20 latki przestają być 20 latkami czy, że te które nimi aktualnie są przemijają z wiatrem tzn. z wiekiem, w którym też posuwają się faceci?

562

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
klipozor napisał/a:

Ta dyskusja zaczyna przypominać rozmowę dwóch bezdomnych meneli niosących puszki do skupu złomu dywagując co jest lepsze, spanie w kartonie pod wiaduktem czy mieszkanie w pałacu na prywatnej wyspie.

- Ja to bym nie chciał być miliarderem. Ile kasy musiałbym wydawać na utrzymanie takiego domu na przykład...
- No dokładnie, a te luksusowe samochody, ile to benzyny pali, a ubezpieczenie jakie drogie...
- Jeszcze miałbym ładną żonę, a ładna to wiadomo, tylko patrzy z kim tu się puścić na boku...
- Jasne stary, nie ma co, takiej to nie upilnujesz, a potem rozwody, problemy, na co to komu potrzebne jest...

I tak przez 9 stron

P.S.
A nawet już 10

True. Choć lubię czytać to mi starczy już. Dzięki za otrzeźwienie.

563

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

A które z wymienionych czynników składających się na SMV oprócz wieku zmieniają się u kobiet z wiekiem? I dla jakiej grupy odbiorców?

Google prawdę Ci powie. Jesteś ciekawa to znajdź temat i zapoznaj się. Prawda jest taka, że wiek a ściślej mówiąc uroda powiązana z wiekiem ma największy wpływ na atrakcyjność kobiety. Zresztą nie jest to wiedza tajemna bo wystarczy zapytać o opinię kilku z brzegu facetów.

Mnie prawdę mówi życie. To prawdziwe. Amerykę odkrył w googlach że uroda kobiety ma moc big_smile.

Nauka nie skupia się na jednostkowych przypadkach tylko opisuje procesy. Mi też życie pokazuje bo za dużo mam koleżanek które mają problemy znaleźć faceta a są w okolicach 35-40. Zresztą jedna z nich była w tym temacie szczera co jest rzadkością i powiedziała, że kiedyś szalała po klubach i było dużo facetów a teraz uroda już nie ta i nie ma brania.
A jeśli chodzi o google to nic nie odkryłem. To Ty zadawałaś pytania jakbym to ja te badania prowadził, podczas gdy interesowały mnie jedynie wnioski.

564

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
CzarnaDalia napisał/a:

Masakra...
to TY uzyłes okreslenia "miss"  na okreslenie kobiet, do ktorych nie masz podjazdu, ale wyparłeś to i probujesz nałożyc na to narracje, ze to nie one nie byłyby zainteresowane TOBĄ z racji swojej atrakcyjności, tylko TY nimi. Kumasz ten poziom manipulacji? Pewnie nie smile

I druga sprawa.. Jestes tak samo mało kumaty jak Charlesss, on tez nie odrożnia : kobiet na poziomie, które sa nimi nie z powodu "znanej gęby" czy zawodu, ale szeregu cech , które związane sa stricto z charakterem i posiadaniem okreslonych wartości w życiu, od kobiet ktorych "poziom" polega na samym wyglądzie.
Dlatego sam rozumiesz.. dalsza dyskusja przy tak duzych brakach w psychologicznej wiedzy mija sie z celem. I jest dla mnie zwyczajnie nudna, bo czuje sie postawiona w roli nauczycielki, a nie równorzędnej partnerki w dyskusji.

Mi to bardziej wygląda jakbyś to ty nie miała pomysłu na dalszą rozmowę i piszesz o znajomości psychologii jakbyś sama miała co najmniej doktorat w tej dziedzinie. Jeśli masz to prosiłbym o jakiś dowód to potwierdzający. Sama zaczynasz się gubić w swoich wypowiedziach co widać po nagłej zmianie z konkretnych odpowiedzi na fałszywe oskarżenia o rzekomym braku podstawowej wiedzy psychologicznej nie mając pojęcia o jej stanie faktycznym. Skąd wzięłaś to "nie one nie byłyby zainteresowane TOBĄ z racji swojej atrakcyjności"? Nigdy nawet słowem nie wspomniałem, że kiedykolwiek w ogóle próbowałem zgadać do takiej. Nigdy nie próbowałem bo nigdy nie spotkałem żadnej wolnej więc nie było nawet co próbować, z tego powodu nigdy także nie zostałem odrzucony z powodu jak ci się wydaje nieatrakcyjności. Tu nie ma żadnej manipulacji.

565 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-27 21:39:03)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

Google prawdę Ci powie. Jesteś ciekawa to znajdź temat i zapoznaj się. Prawda jest taka, że wiek a ściślej mówiąc uroda powiązana z wiekiem ma największy wpływ na atrakcyjność kobiety. Zresztą nie jest to wiedza tajemna bo wystarczy zapytać o opinię kilku z brzegu facetów.

Mnie prawdę mówi życie. To prawdziwe. Amerykę odkrył w googlach że uroda kobiety ma moc big_smile.

Nauka nie skupia się na jednostkowych przypadkach tylko opisuje procesy. Mi też życie pokazuje bo za dużo mam koleżanek które mają problemy znaleźć faceta a są w okolicach 35-40. Zresztą jedna z nich była w tym temacie szczera co jest rzadkością i powiedziała, że kiedyś szalała po klubach i było dużo facetów a teraz uroda już nie ta i nie ma brania.
A jeśli chodzi o google to nic nie odkryłem. To Ty zadawałaś pytania jakbym to ja te badania prowadził, podczas gdy interesowały mnie jedynie wnioski.

Choćby skały srały obiektywnie nieatrakcyjny facet nie osiągnie żadnego szczytu w wieku 36 - 37 lat ani później. Dlatego na atrakcyjność na rynku matrymonialnym składa się szereg czynników i należy brać pod uwagę, że jest to atrakcyjność względna, bo w realnym układzie determinowana indywidualnymi preferencjami punktu odniesienia.

Co do klubów, to uroda służy tam do czegoś innego, a nie do szukania partnera.

566

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Mnie prawdę mówi życie. To prawdziwe. Amerykę odkrył w googlach że uroda kobiety ma moc big_smile.

Nauka nie skupia się na jednostkowych przypadkach tylko opisuje procesy. Mi też życie pokazuje bo za dużo mam koleżanek które mają problemy znaleźć faceta a są w okolicach 35-40. Zresztą jedna z nich była w tym temacie szczera co jest rzadkością i powiedziała, że kiedyś szalała po klubach i było dużo facetów a teraz uroda już nie ta i nie ma brania.
A jeśli chodzi o google to nic nie odkryłem. To Ty zadawałaś pytania jakbym to ja te badania prowadził, podczas gdy interesowały mnie jedynie wnioski.

Choćby skały srały obiektywnie nieatrakcyjny facet nie osiągnie żadnego szczytu w wieku 36 - 37 lat ani później. Dlatego na atrakcyjność na rynku matrymonialnym składa się szereg czynników i należy brać pod uwagę, że jest to atrakcyjność względna, bo w realnym układzie determinowana indywidualnymi preferencjami punktu odniesienia.

Co do klubów, to uroda służy tam do czegoś innego, a nie do szukania partnera.

A co to znaczy obiektywnie nieatrakcyjny facet? U facetów znaczenie ma więcej cech. U kobiet głównym kryterium jest uroda, choć muszę przyznać że dla ogarniętego faceta nie jedynym. Oczywiste jest, że badanie odnosi się do średniej. Jak to nie osiągnie szczytu? Każdy ma jakiś szczyt, niezależnie od tego jakie ma SMV bo ono jest zmienne w czasie.

567 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-27 21:57:05)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

Nauka nie skupia się na jednostkowych przypadkach tylko opisuje procesy. Mi też życie pokazuje bo za dużo mam koleżanek które mają problemy znaleźć faceta a są w okolicach 35-40. Zresztą jedna z nich była w tym temacie szczera co jest rzadkością i powiedziała, że kiedyś szalała po klubach i było dużo facetów a teraz uroda już nie ta i nie ma brania.
A jeśli chodzi o google to nic nie odkryłem. To Ty zadawałaś pytania jakbym to ja te badania prowadził, podczas gdy interesowały mnie jedynie wnioski.

Choćby skały srały obiektywnie nieatrakcyjny facet nie osiągnie żadnego szczytu w wieku 36 - 37 lat ani później. Dlatego na atrakcyjność na rynku matrymonialnym składa się szereg czynników i należy brać pod uwagę, że jest to atrakcyjność względna, bo w realnym układzie determinowana indywidualnymi preferencjami punktu odniesienia.

Co do klubów, to uroda służy tam do czegoś innego, a nie do szukania partnera.

A co to znaczy obiektywnie nieatrakcyjny facet? U facetów znaczenie ma więcej cech. U kobiet głównym kryterium jest uroda, choć muszę przyznać że dla ogarniętego faceta nie jedynym.

Oczywiste jest, że badanie odnosi się do średniej. Jak to nie osiągnie szczytu? Każdy ma jakiś szczyt, niezależnie od tego jakie ma SMV bo ono jest zmienne w czasie.

Nie, nie każdy ma swój szczyt. Niektórzy na rynku matrymonialnym nie zaliczają nawet pagórka. Co zresztą widać doskonale na tym forum. Bez szans na jakikolwiek związek, przez brak większości tych cech które właśnie mają znaczenie, i do których nie zalicza się wieku, i żeby było śmieszniej nie jest to też wygląd, który można poprawić, ale który - nie ukrywajmy - tez się w indywidualnym podejściu liczy.
Nie wziąłeś jeszcze pod uwagę innej ważnej kwestii. Posiadanie określonych cech które skreślają. Cały czas odnosisz się do przesłanek pozytywnych a istnieją jeszcze przesłanki negatywne.
Współczynnik SMV odnosi się tylko do przesłanek pozytywnych. Co należy posiadać, co jest najbardziej atrakcyjne. I są to założenia czysto teoretyczne.

568

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Choćby skały srały obiektywnie nieatrakcyjny facet nie osiągnie żadnego szczytu w wieku 36 - 37 lat ani później. Dlatego na atrakcyjność na rynku matrymonialnym składa się szereg czynników i należy brać pod uwagę, że jest to atrakcyjność względna, bo w realnym układzie determinowana indywidualnymi preferencjami punktu odniesienia.

Co do klubów, to uroda służy tam do czegoś innego, a nie do szukania partnera.

A co to znaczy obiektywnie nieatrakcyjny facet? U facetów znaczenie ma więcej cech. U kobiet głównym kryterium jest uroda, choć muszę przyznać że dla ogarniętego faceta nie jedynym.

Oczywiste jest, że badanie odnosi się do średniej. Jak to nie osiągnie szczytu? Każdy ma jakiś szczyt, niezależnie od tego jakie ma SMV bo ono jest zmienne w czasie.

Nie, nie każdy ma swój szczyt. Niektórzy na rynku matrymonialnym nie zaliczają nawet pagórka. Co zresztą widać doskonale na tym forum. Bez szans na jakikolwiek związek, przez brak większości tych cech które właśnie mają znaczenie, i do których nie zalicza się wieku, i żeby było śmieszniej nie jest to też wygląd, który można poprawić, ale który - nie ukrywajmy - tez się w indywidualnym podejściu liczy.

Moim zdaniem myślisz dwie rzeczy. Szczyt SMV i to czy ten szczyt u konkretnej jednostki będzie na tyle wysoki aby znaleźć partnera/partnerkę. Myślę, że to dosyć istotna różnica. Ja nie chcę oceniać czy ktoś jest bez szans, bo po prostu nie znam tych osób. Na pewno każdy może nad sobą pracować aby być najlepszą wersją siebie. Ale wymaga to przyznania się do swoich słabości i wyjście poza ego a także zmiany przekonań i wyrzeczeń. Co nie dla wszystkich jest łatwe.

569 Ostatnio edytowany przez Kasssja (2023-07-27 22:03:39)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Robsonpl napisał/a:

Nauka nie skupia się na jednostkowych przypadkach tylko opisuje procesy. Mi też życie pokazuje bo za dużo mam koleżanek które mają problemy znaleźć faceta a są w okolicach 35-40. Zresztą jedna z nich była w tym temacie szczera co jest rzadkością i powiedziała, że kiedyś szalała po klubach i było dużo facetów a teraz uroda już nie ta i nie ma brania.
A jeśli chodzi o google to nic nie odkryłem. To Ty zadawałaś pytania jakbym to ja te badania prowadził, podczas gdy interesowały mnie jedynie wnioski.

Jak dobrze, że macie te wszystkie koleżanki, które zwierzają się wam z historii, których możecie potem użyć do "udowodnienia" swojej tezy w internetach ;D
Zdradzę ci coś jako kobieta w tym właśnie przedziale wiekowym. Ile byśmy nie miały lat, zawsze będą istnieć faceci starsi od nas te 2-5 lat, dla których akurat my jesteśmy atrakcyjne i w odpowiednim wieku. Przed 40-tką nawet przez myśl by mi nie przeszło, żeby wzdychać do 28-latków, totalnie mnie tacy młodzi nie interesują i to nie dlatego, że "nie mam szans, bo oni wolą młodsze" tylko dlatego, że po prostu nie są moim targetem. Mogę spojrzeć jak na ładny obrazek (jeśli są śliczni) i to wszystko, zero pociągu, zero weschnień, zero smutków, że za stara jestem dla nich. Wraz z wiekiem ewoluują nasze upodobania, zmienia się gospodarka hormonalna i zupełnie inne rzeczy nas pociągają. Przyroda wie, co robi, widzę to po sobie. Jak miałam 17 lat to wydawało mi się, że mogłabym zakochać się absolutnie w każdym chłopaku z długimi włosami, który by umiał grać na gitarze elektrycznej. I fakt, takiego sobie wybrałam. Teraz mając do wyboru taki egzemplarz oraz zadbanego pana 40+ z wysrebrzonymi siwizną modnie obciętymi włosami, na tego pierwszego nawet nie spojrzę. To oczywiście tylko drobny przykład, ale te zmiany dotyczą wszystkiego, od wyglądu, przez charakter, to, czym się ktoś zajmuje w życiu, jak mieszka itd. Kobieta w tym wieku naprawdę nie wzdycha za swoim powodzeniem u 25-latków, choć faceci bardzo by chcieli, żeby tak było, bo to by obniżało jej pewność siebie i dawało im fory. Nie jest tak. Wiem na 100%, że nawet jako 60-latka mogę się spodobać tym, którzy spodobają się mnie, czyli wtedy już emerytom big_smile I jasne, jakiś tam odsetek emerytów szuka tylko kobiet duuuużo młodszych, ale wielu nie i to będzie mój cel XD

570

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Shinigami napisał/a:

Mi to bardziej wygląda jakbyś to ty nie miała pomysłu na dalszą rozmowę i piszesz o znajomości psychologii jakbyś sama miała co najmniej doktorat w tej dziedzinie. Jeśli masz to prosiłbym o jakiś dowód to potwierdzający. Sama zaczynasz się gubić w swoich wypowiedziach co widać po nagłej zmianie z konkretnych odpowiedzi na fałszywe oskarżenia o rzekomym braku podstawowej wiedzy psychologicznej nie mając pojęcia o jej stanie faktycznym. Skąd wzięłaś to "nie one nie byłyby zainteresowane TOBĄ z racji swojej atrakcyjności"? Nigdy nawet słowem nie wspomniałem, że kiedykolwiek w ogóle próbowałem zgadać do takiej. Nigdy nie próbowałem bo nigdy nie spotkałem żadnej wolnej więc nie było nawet co próbować, z tego powodu nigdy także nie zostałem odrzucony z powodu jak ci się wydaje nieatrakcyjności. Tu nie ma żadnej manipulacji.

Iz now nie rozumiesz jak sam się zaorałeś tą wypowiedzią.
skoro "nigdy do nich nawet nie startowałes", ale JUZ WIESZ (!) jakie one są, a wg Ciebie "są puste i dąża do bycia idealnymi za wszelką cenę, a ty nie chcesz się starac byc idealny przy nich" - to to sa wszystko twoje projekcje i wyobrazenia na ich temat.
Osmieszasz się twierdząc, że "ty ich nie chcesZ", bo juz ci kilka osób dawało do zrozumienia wpisami, że po prostu sam się oszukujesz, jest to naturalny mechanizm obronny ego, który zeby uniknąć pewnego odrzucenia, dorabia bajki i ideologie jak w tym udanym przykładzie dialogu 2ki bezdomnych klipozora.
Tego tez pewnie nie załapałes big_smile

co do twojej "znajomości psychologii" i że na pewno ona jest niesamowita i wcale na pierwszy rz\ut oka po tym co pieprzysz nie widac, ze jest zerowa, nawet nie będe komentowac.
Prosze tez o zaprzestanie cytowania mnie, bo trace do ciebie szacunek ze względu na niskie IQ, jakie niewątpliwie posiadasz, nie będąc w stanie załapac tak prostych rzeczy.
A mam problem z szanowaniem ludzi, których oceniam na niżej intelektualnie od siebie, także bądź tak uprzejmy..

571 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-27 22:01:20)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

A co to znaczy obiektywnie nieatrakcyjny facet? U facetów znaczenie ma więcej cech. U kobiet głównym kryterium jest uroda, choć muszę przyznać że dla ogarniętego faceta nie jedynym.

Oczywiste jest, że badanie odnosi się do średniej. Jak to nie osiągnie szczytu? Każdy ma jakiś szczyt, niezależnie od tego jakie ma SMV bo ono jest zmienne w czasie.

Nie, nie każdy ma swój szczyt. Niektórzy na rynku matrymonialnym nie zaliczają nawet pagórka. Co zresztą widać doskonale na tym forum. Bez szans na jakikolwiek związek, przez brak większości tych cech które właśnie mają znaczenie, i do których nie zalicza się wieku, i żeby było śmieszniej nie jest to też wygląd, który można poprawić, ale który - nie ukrywajmy - tez się w indywidualnym podejściu liczy.

Moim zdaniem myślisz dwie rzeczy. Szczyt SMV i to czy ten szczyt u konkretnej jednostki będzie na tyle wysoki aby znaleźć partnera/partnerkę. Myślę, że to dosyć istotna różnica. Ja nie chcę oceniać czy ktoś jest bez szans, bo po prostu nie znam tych osób. Na pewno każdy może nad sobą pracować aby być najlepszą wersją siebie. Ale wymaga to przyznania się do swoich słabości i wyjście poza ego a także zmiany przekonań i wyrzeczeń. Co nie dla wszystkich jest łatwe.


Ty kompletnie nie rozumiesz że to SMV to założenie czysto teoretyczne. O jakim szczycie mowa u faceta w przedziale 36 - 37 lat spełniającego te wszystkie teoretyczne założenia podczas gdy w rzeczywistości będzie alkoholikiem rozwodnikiem z alimentami na 3 dzieci i średnią krajową z komornikiem na karku? Taki ktoś nie ma realnej wartości na rynku matrymonialnym nawet jeśli spełnia wszystkie możliwie założenia. Dlatego że te założenia to bardzo duże uogólnienie o małej wartości realnej.

572

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:

Ja nie wiem o co chodzi. Czy o to, że z wiekiem te piękne i młode 20 latki przestają być 20 latkami czy, że te które nimi aktualnie są przemijają z wiatrem tzn. z wiekiem, w którym też posuwają się faceci?

W skrócie chodzi o to, że jeśli coś jest poza twoim zasięgiem, to aby poczuć się lepiej, świadomie lub podświadomie, dewaluuje się tego wartość. Tak długo i wytrwale, aż samemu się w to uwierzy, że 19 letni passat 1.8 w dieslu z najechanym milionem kilometrów na taksówce jest znacznie lepszym wyborem do codziennej jazdy niż np. nowe BMW serii 5 w M pakiecie.
Ja akurat nie gustuję w 20 latkach co najmniej z kilku powodów i od zawsze kręciły mnie milfy. Nawet chodząc jeszcze z moją przyszłą żoną, bardziej podobała mi się teściowa, tak po prostu już mam. Ale to nie zmienia niczego w kwestii tego, że do związków zawsze wybierałem kobiety wizualnie atrakcyjne, nie analizując przesadnie pozostałych cech, które nie oszukujmy się, u większości ludzkiej populacji będą się powtarzać. Bycie ładną w niczym nie przeszkadza, aby jednocześnie być inteligentną, dojrzałą, samodzielną czy posiadać zjebane poczucie humoru, które będzie pasowało do mojego jeszcze bardziej zjebanego. Ładna buzia czy zgrabne ciało nie ma tutaj nic do rzeczy, tak samo wśród kobiet o nienachalnej urodzie trafiają się tępe dzidy i pustaki, więc pieprzenie w kółko o tym, że nie ma co się brać za ładne czy nie ma co latać za przystojniakami, jest mówiąc krótko debilne i tylko ktoś z zerowym doświadczeniem związkowym może tak wszystko spłaszczać, żeby sobie coś zrekompensować, bo innego wytłumaczenia na to nie ma.

573 Ostatnio edytowany przez CzarnaDalia (2023-07-27 22:04:38)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Kasssja napisał/a:

obieta w tym wieku naprawdę nie wzdycha za swoim powodzeniem u 25-latków, choć faceci bardzo by chcieli, żeby tak było, bo to by obniżało jej pewność siebie i dawało im fory.

W punkt, pani kochana! big_smile
Myslę, że to jest to K.O. wg redpillowców, które ma znokautować kobiety "w pewnym wieku", czyli projekcja, że myślą tak samo jak faceci i można je szczuć peselem.
niestety, panowie, to działa u nas "trochę" inaczej i dużo młodszy samiec dla większości ogarniętych kobiet będzie wzbudzał instynkty macierzyńskie a nie związkowe. odwrotnie jak u większości z was dużo młodsza kobieta smile
Po prostu to tak nie działa.

574

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Kasssja napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

Nauka nie skupia się na jednostkowych przypadkach tylko opisuje procesy. Mi też życie pokazuje bo za dużo mam koleżanek które mają problemy znaleźć faceta a są w okolicach 35-40. Zresztą jedna z nich była w tym temacie szczera co jest rzadkością i powiedziała, że kiedyś szalała po klubach i było dużo facetów a teraz uroda już nie ta i nie ma brania.
A jeśli chodzi o google to nic nie odkryłem. To Ty zadawałaś pytania jakbym to ja te badania prowadził, podczas gdy interesowały mnie jedynie wnioski.

Jak dobrze, że macie te wszystkie koleżanki, które zwierzają się wam z historii, których możecie potem użyć do "udowodnienia" swojej tezy w internetach ;D
Zdradzę ci coś jako kobieta w tym właśnie przedziale wiekowym. Ile byśmy nie miały lat, zawsze będą istnieć faceci starsi od nas te 2-5 lat, dla których akurat my jesteśmy atrakcyjne i w odpowiednim wieku. Przed 40-tką nawet przez myśl by mi nie przeszło, żeby wzdychać do 28-latków, totalnie mnie tacy młodzi nie interesują i to nie dlatego, że "nie mam szans, bo oni wolą młodsze" tylko dlatego, że po prostu nie są moim targetem. Mogę spojrzeć jak na ładny obrazek (jeśli są śliczni) i to wszystko, zero pociągu, zero weschnień, zero smutków, że za stara jestem dla nich. Wraz z wiekiem ewoluują nasze upodobania, zmienia się gospodarka hormonalna i zupełnie inne rzeczy nas pociągają. Przyroda wie, co robi, widzę to po sobie. Jak miałam 17 lat to wydawało mi się, że mogłabym zakochać się absolutnie w każdym chłopaku z długimi włosami, który by umiał grać na gitarze elektrycznej. I fakt, takiego sobie wybrałam. Teraz mając do wyboru taki egzemplarz oraz zadbanego pana 40+ z wysrebrzonymi siwizną modnie obciętymi włosami, na tego pierwszego nawet nie spojrzę. To oczywiście tylko drobny przykład, ale te zmiany dotyczą wszystkiego, od wyglądu, przez charakter, to, czym się ktoś zajmuje w życiu, jak mieszka itd. Kobieta w tym wieku naprawdę nie wzdycha za swoim powodzeniem u 25-latków, choć faceci bardzo by chcieli, żeby tak było, bo to by obniżało jej pewność siebie i dawało im fory. Nie jest tak. Wiem na 100%, że nawet jako 60-latka mogę się spodobać tym, którzy spodobają się mnie, czyli wtedy już emerytom big_smile I jasne, jakiś tak odsetek emerytów szuka tylko kobiet duuuużo młodszych, ale wielu nie i to będzie mój cel XD

Jest tylko jeden problem w tym rozumowaniu. W pewnym momencie taką hipotetyczną kobietą interesują się wyłącznie mężczyźni, którymi ona nie jest zainteresowana. Ja nie muszę udowadniać jakiś tez jak wskazałaś bo nie prowadzę żadnej krucjaty. Bardziej interesuje mnie wiedza jak pewne procesy wyglądają naprawdę w sensie obiektywnym. Bo ich znajomość daje możliwości i jest interesujaca. I co ciekawe z jednej strony istnieje takie zjawisko, że część panów chciałoby aby jakieś kobiety obniżyły swoje standardy aby oni się "łapali" to z drugiej strony istnieją panie, które forsują uparcie że atrakcyjność trwa wiecznie i zawsze wszystko mogą, co nie tylko kłóci się z badaniami, zwykłymi obserwacjami ale także ze zdrowym rozsądkiem.

575

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
CzarnaDalia napisał/a:
Kasssja napisał/a:

obieta w tym wieku naprawdę nie wzdycha za swoim powodzeniem u 25-latków, choć faceci bardzo by chcieli, żeby tak było, bo to by obniżało jej pewność siebie i dawało im fory.

W punkt, pani kochana! big_smile
Myslę, że to jest to K.O. wg redpillowców, które ma znokautować kobiety "w pewnym wieku", czyli projekcja, że myślą tak samo jak faceci i można je szczuć peselem.
niestety, panowie, to działa u nas "trochę" inaczej i dużo młodszy samiec dla większości ogarniętych kobiet będzie wzbudzał instynkty macierzyńskie a nie związkowe. odwrotnie jak u większości z was dużo młodsza kobieta smile
Po prostu to tak nie działa.

Tu nie chodzi już o dużo młodszego. Ale o mężczyznę w podobnym wieku. Nie sądzę aby ktoś szczuł peselem jak wskazałaś ale o opisywanie pewnych procesów. Poza tym redpill nie ma nokautować kobiet tylko uświadamiać mężczyzn. Bo niestety od najmłodszych lat są karmieni często bajkami.

576 Ostatnio edytowany przez CzarnaDalia (2023-07-27 22:16:42)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Robsonpl napisał/a:

I co ciekawe z jednej strony istnieje takie zjawisko, że część panów chciałoby aby jakieś kobiety obniżyły swoje standardy aby oni się "łapali" to z drugiej strony istnieją panie, które forsują uparcie że atrakcyjność trwa wiecznie i zawsze wszystko mogą, co nie tylko kłóci się z badaniami, zwykłymi obserwacjami ale także ze zdrowym rozsądkiem.

Tu nie chodzi o to, że inteligentna i posiadająca odrobinę zdrowego samokrytycyzmu (i lustro tongue) kobieta nie wie, że bardziej atrakcyjna w sensie wybranych cech jak : brak zmarszczek, cellulitu, siwych włosów była w wieku lat 20 niż 55-ciu.
Tylko o umiejętność analizy zjawiska SMV w oparciu raczej o syntezę danych, a nie fokusowanie się na jednej oderwanej zupełnie od reszty cesze, która nie będąc osadzona w atrakcyjnym pakiecie pozostałych cech, w środowiskach ktore cenią sobie coś więcej niz WIEK, będzie zerowa lub bliska zeru.

W najwiekszym swoim primie, za ktory uważam u siebie wiek miedzy 20- 30 lat owszem, byłam oblegana , ale byli to w wiekszosci faceci, na których dziś bym nie poswieciła czasu. Z powodów, ktore WTEDY były dla mnie zupelnie trzeciorzedne.
Myslę, że sprawa ma się podobnie u dojrzałych emocjonalnie mężczyzn odnośnie pań i cech, które na pewnym etapie stają się priorytetowe, a wczesniej były na końcu listy, o ile w ogole. I cechy te w całości przesłaniają coś tak ultra istotnego wink jak bycie kobietą przed 25 r. ż.

577 Ostatnio edytowany przez Kasssja (2023-07-27 22:20:54)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Robsonpl napisał/a:

Jest tylko jeden problem w tym rozumowaniu. W pewnym momencie taką hipotetyczną kobietą interesują się wyłącznie mężczyźni, którymi ona nie jest zainteresowana. Ja nie muszę udowadniać jakiś tez jak wskazałaś bo nie prowadzę żadnej krucjaty. Bardziej interesuje mnie wiedza jak pewne procesy wyglądają naprawdę w sensie obiektywnym. Bo ich znajomość daje możliwości i jest interesujaca. I co ciekawe z jednej strony istnieje takie zjawisko, że część panów chciałoby aby jakieś kobiety obniżyły swoje standardy aby oni się "łapali" to z drugiej strony istnieją panie, które forsują uparcie że atrakcyjność trwa wiecznie i zawsze wszystko mogą, co nie tylko kłóci się z badaniami, zwykłymi obserwacjami ale także ze zdrowym rozsądkiem.

No ale atrakcyjność (u obu płci) trwa wiecznie, bo w każdym wieku oznacza ona coś innego. Nie mam żadnych wątpliwości, że dla ciebie to dzisiaj gładka buzia, jędrne uda, sterczące cycki, zrobione pazury i fajny make up. Ale daję ci słowo, że jak będziesz miał 45 lat, to będziesz widział w ludziach inne atrakcyjne cechy, tak atrakcyjne, że zmarszczki czy słabe mięśnie zejdą na dalszy plan. Ja też kiedyś świrowałam za młodością u facetów, czyli np. właśnie tymi gęstymi, długimi włosami. Czy dziś uważam facetów łysych za ohydnych, jak wtedy w wieku nastoletnich? Nieeeee, wręcz przeciwnie, w pewnym wieku łysość oznacza wysoki poziom testosteronu, a gęsta czupryna niski, więc sam rozumiesz wink Po prostu trzeba zrozumieć, że my się zmieniamy fizycznie, wszyscy, kobiety i faceci, ale zmieniamy się też wewnętrznie, ewoluują potrzeby oraz nawet to, co uważamy za ładne. Nie ma takiej możliwości, żeby zabrakło osób w naszym wieku+, zainteresowanych nami, jeśli jesteśmy zadbani, dofinansowani, zaradni, ogarnięci, wysportowani i jest z nami o czym porozmawiać (zawsze, a nie raz).  O to wszystko trzeba więc dbać i najlepiej zacząć jak najwcześniej, jeśli nie chce się wypaść "z rynku". Ja nie chcę, pewnie będę randkować do śmierci tongue

578

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
CzarnaDalia napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

I co ciekawe z jednej strony istnieje takie zjawisko, że część panów chciałoby aby jakieś kobiety obniżyły swoje standardy aby oni się "łapali" to z drugiej strony istnieją panie, które forsują uparcie że atrakcyjność trwa wiecznie i zawsze wszystko mogą, co nie tylko kłóci się z badaniami, zwykłymi obserwacjami ale także ze zdrowym rozsądkiem.

Tu nie chodzi o to, że inteligentna i posiadająca odrobinę zdrowego samokrytycyzmu (i lustro tongue) kobieta nie wie, że bardziej atrakcyjna w sensie wybranych cech jak : brak zmarszczek, cellulitu, siwych włosów była w wieku lat 20 niż 55-ciu.
Tylko o umiejętność analizy zjawiska SMV w oparciu raczej o syntezę danych, a nie fokusowanie się na jednej oderwanej zupełnie od reszty cesze, która nie będąc osadzona w atrakcyjnym pakiecie pozostałych cech, w środowiskach ktore cenią sobie coś więcej niz WIEK, będzie zerowa lub bliska zeru.

W najwiekszym swoim primie, za ktory uważam u siebie wiek miedzy 20- 30 lat owszem, byłam oblegana , ale byli to w wiekszosci faceci, na których dziś bym nie poswieciła czasu. Z powodów, ktore WTEDY były dla mnie zupelnie trzeciorzedne.
Myslę, że sprawa ma się podobnie u dojrzałych emocjonalnie mężczyzn odnośnie pań i cech, które na pewnym etapie stają się priorytetowe, a wczesniej były na końcu listy, o ile w ogole. I cechy te w całości przesłaniają coś tak ultra istotnego wink jak bycie kobietą przed 25 r. ż.


Młodość rządzi się swoimi prawami, a to co tutaj wychodzi spod klawiatury niektórych panów wskazuje na jej jedna bardzo charakterystyczną cechę - gloryfikowanie jako jedynego wyznacznika powodzenia.

579 Ostatnio edytowany przez Shinigami (2023-07-27 22:36:21)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
CzarnaDalia napisał/a:

Iz now nie rozumiesz jak sam się zaorałeś tą wypowiedzią.
skoro "nigdy do nich nawet nie startowałes", ale JUZ WIESZ (!) jakie one są, a wg Ciebie "są puste i dąża do bycia idealnymi za wszelką cenę, a ty nie chcesz się starac byc idealny przy nich" - to to sa wszystko twoje projekcje i wyobrazenia na ich temat.
Osmieszasz się twierdząc, że "ty ich nie chcesZ", bo juz ci kilka osób dawało do zrozumienia wpisami, że po prostu sam się oszukujesz, jest to naturalny mechanizm obronny ego, który zeby uniknąć pewnego odrzucenia, dorabia bajki i ideologie jak w tym udanym przykładzie dialogu 2ki bezdomnych klipozora.
Tego tez pewnie nie załapałes big_smile

co do twojej "znajomości psychologii" i że na pewno ona jest niesamowita i wcale na pierwszy rz\ut oka po tym co pieprzysz nie widac, ze jest zerowa, nawet nie będe komentowac.
Prosze tez o zaprzestanie cytowania mnie, bo trace do ciebie szacunek ze względu na niskie IQ, jakie niewątpliwie posiadasz, nie będąc w stanie załapac tak prostych rzeczy.
A mam problem z szanowaniem ludzi, których oceniam na niżej intelektualnie od siebie, także bądź tak uprzejmy..

Skoro tego sobie życzysz to będzie ostatni cytat. Napisałem wyraźnie, że zauważałem iż sam wpadłem w swoją pułapkę z góry zakładając, że ktoś będąc na przykład tą "miss" musi być taka i taka, to już omówiliśmy, a jednak do tego wracasz. Z tego co wiem to jednak ja decyduję czego chcę, a czego nie i nie zdołasz mi wmówić, że jest inaczej. Kobieta określana mianem "idealnej" dla większości nie byłaby taka dla mnie, najbardziej podobałaby mi się dziewczyna mająca styl Goth lub E-girl, a na wyborach miss takiej raczej nie znajdziesz. Na prawdę nigdy nie bałem się odrzucenia bo po pierwsze nigdy nawet nie miałem okazji tego sprawdzić, po drugie nie mam zbyt wiele do stracenia więc odrzucenie nic by nie zmieniło w moim życiu.

Nigdy nie pisałem nic o mojej znajomości psychologii, to ty od razu założyłaś, że uważam ją za niesamowitą tylko dlatego, że ośmielam się krytykować twoją. Nawet lepiej, że kończymy tą rozmowę bo skoro twój szacunek do drugiego człowieka opiera się na IQ będącej cechą wrodzoną, na którą nie mamy wpływu to nie mamy także o czym więcej rozmawiać. Dla mnie szacunek do drugiego człowieka określany jest przez jego czyny i bycie wiernym swoim zasadom, a nie przez cechy wrodzone, majętność, wykształcenie czy zaradność.

580

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Nie, nie każdy ma swój szczyt. Niektórzy na rynku matrymonialnym nie zaliczają nawet pagórka. Co zresztą widać doskonale na tym forum. Bez szans na jakikolwiek związek, przez brak większości tych cech które właśnie mają znaczenie, i do których nie zalicza się wieku, i żeby było śmieszniej nie jest to też wygląd, który można poprawić, ale który - nie ukrywajmy - tez się w indywidualnym podejściu liczy.

Moim zdaniem myślisz dwie rzeczy. Szczyt SMV i to czy ten szczyt u konkretnej jednostki będzie na tyle wysoki aby znaleźć partnera/partnerkę. Myślę, że to dosyć istotna różnica. Ja nie chcę oceniać czy ktoś jest bez szans, bo po prostu nie znam tych osób. Na pewno każdy może nad sobą pracować aby być najlepszą wersją siebie. Ale wymaga to przyznania się do swoich słabości i wyjście poza ego a także zmiany przekonań i wyrzeczeń. Co nie dla wszystkich jest łatwe.


Ty kompletnie nie rozumiesz że to SMV to założenie czysto teoretyczne. O jakim szczycie mowa u faceta w przedziale 36 - 37 lat spełniającego te wszystkie teoretyczne założenia podczas gdy w rzeczywistości będzie alkoholikiem rozwodnikiem z alimentami na 3 dzieci i średnią krajową z komornikiem na karku? Taki ktoś nie ma realnej wartości na rynku matrymonialnym nawet jeśli spełnia wszystkie możliwie założenia. Dlatego że te założenia to bardzo duże uogólnienie o małej wartości realnej.

Wydaje mi się, że nie do końca się rozumiemy. Wykres SMV daje pogląd jak przedstawia się atrakcyjność płci na rynku matrymonialnym w odniesieniu do pewnej średniej. Twój przykład jest wyjątkiem. Występują one prawie w każdej dziedzinie. Tak samo jak 20 latka bez nóg raczej nie będzie rozchwytywana, pomimo tego, że SMV kobiet w tym przedziale jest określane jako wysokie. Tak samo jak informacja o średniej długości życia obu płci da pewien pogląd statystyczny ale to nie znaczy, ze każdy mężczyzna np. po 70 od razu umrze. Są tacy co żyją ponad 100 lat.

581

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
CzarnaDalia napisał/a:
Kasssja napisał/a:

obieta w tym wieku naprawdę nie wzdycha za swoim powodzeniem u 25-latków, choć faceci bardzo by chcieli, żeby tak było, bo to by obniżało jej pewność siebie i dawało im fory.

W punkt, pani kochana! big_smile
Myslę, że to jest to K.O. wg redpillowców, które ma znokautować kobiety "w pewnym wieku", czyli projekcja, że myślą tak samo jak faceci i można je szczuć peselem.
niestety, panowie, to działa u nas "trochę" inaczej i dużo młodszy samiec dla większości ogarniętych kobiet będzie wzbudzał instynkty macierzyńskie a nie związkowe. odwrotnie jak u większości z was dużo młodsza kobieta smile
Po prostu to tak nie działa.

Jakoś to raczej nie ma pokrycia w rzeczywistości. Jeśli ogarnięta kobieta decyduje się na relacje z młodszym od siebie mężczyzną to oznacza, że widzi w nim mężczyznę, a nie dziecko - są takie długoletnie związki wśród moich znajomych. Na pewnym etapie życia 5-10 lat różnicy to żadna przeszkoda.

582 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-27 22:53:00)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

Moim zdaniem myślisz dwie rzeczy. Szczyt SMV i to czy ten szczyt u konkretnej jednostki będzie na tyle wysoki aby znaleźć partnera/partnerkę. Myślę, że to dosyć istotna różnica. Ja nie chcę oceniać czy ktoś jest bez szans, bo po prostu nie znam tych osób. Na pewno każdy może nad sobą pracować aby być najlepszą wersją siebie. Ale wymaga to przyznania się do swoich słabości i wyjście poza ego a także zmiany przekonań i wyrzeczeń. Co nie dla wszystkich jest łatwe.


Ty kompletnie nie rozumiesz że to SMV to założenie czysto teoretyczne. O jakim szczycie mowa u faceta w przedziale 36 - 37 lat spełniającego te wszystkie teoretyczne założenia podczas gdy w rzeczywistości będzie alkoholikiem rozwodnikiem z alimentami na 3 dzieci i średnią krajową z komornikiem na karku? Taki ktoś nie ma realnej wartości na rynku matrymonialnym nawet jeśli spełnia wszystkie możliwie założenia. Dlatego że te założenia to bardzo duże uogólnienie o małej wartości realnej.

Wydaje mi się, że nie do końca się rozumiemy. Wykres SMV daje pogląd jak przedstawia się atrakcyjność płci na rynku matrymonialnym w odniesieniu do pewnej średniej. Twój przykład jest wyjątkiem. Występują one prawie w każdej dziedzinie. Tak samo jak 20 latka bez nóg raczej nie będzie rozchwytywana, pomimo tego, że SMV kobiet w tym przedziale jest określane jako wysokie. Tak samo jak informacja o średniej długości życia obu płci da pewien pogląd statystyczny ale to nie znaczy, ze każdy mężczyzna np. po 70 od razu umrze. Są tacy co żyją ponad 100 lat.

Widzę, że wierzysz w to SMV jak w wyrocznię i kompletnie nie rozumiesz że to założenia i to jeszcze tylko i wyłącznie wybrane przesłanki pozytywne. To Twój przykład osoby niepełnosprawnej mógłby być wyjątkiem, o ile w ogóle założyć że osoby takie są wyłączone z życia matrymonialnego, a jak pokazuje realne życie nie są.
Realne życie dopisuje własne przesłanki. I te są w realnym życiu kluczowe.

583

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Ty kompletnie nie rozumiesz że to SMV to założenie czysto teoretyczne. O jakim szczycie mowa u faceta w przedziale 36 - 37 lat spełniającego te wszystkie teoretyczne założenia podczas gdy w rzeczywistości będzie alkoholikiem rozwodnikiem z alimentami na 3 dzieci i średnią krajową z komornikiem na karku? Taki ktoś nie ma realnej wartości na rynku matrymonialnym nawet jeśli spełnia wszystkie możliwie założenia. Dlatego że te założenia to bardzo duże uogólnienie o małej wartości realnej.

Wydaje mi się, że nie do końca się rozumiemy. Wykres SMV daje pogląd jak przedstawia się atrakcyjność płci na rynku matrymonialnym w odniesieniu do pewnej średniej. Twój przykład jest wyjątkiem. Występują one prawie w każdej dziedzinie. Tak samo jak 20 latka bez nóg raczej nie będzie rozchwytywana, pomimo tego, że SMV kobiet w tym przedziale jest określane jako wysokie. Tak samo jak informacja o średniej długości życia obu płci da pewien pogląd statystyczny ale to nie znaczy, ze każdy mężczyzna np. po 70 od razu umrze. Są tacy co żyją ponad 100 lat.

Widzę, że wierzysz w to SMV jak w wyrocznię i kompletnie nie rozumiesz że to założenia i to jeszcze tylko i wyłącznie wybrane przesłanki pozytywne. To Twój przykład osoby niepełnosprawnej mógłby być wyjątkiem, o ile w ogóle założyć że osoby takie są wyłączone z życia matrymonialnego, a jak pokazuje realne życie nie są.
Realne życie dopisuje własne przesłanki. I te są w realnym życiu kluczowe.

Nie są ale zapytam ile znasz związków osoby na przykład bez nóg ze zdrową osobą nawet przeciętną nie mówiąc już o topowej? Często osoby niepełnosprawne wiążą się za sobą.

584 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-07-27 22:58:06)

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

Wydaje mi się, że nie do końca się rozumiemy. Wykres SMV daje pogląd jak przedstawia się atrakcyjność płci na rynku matrymonialnym w odniesieniu do pewnej średniej. Twój przykład jest wyjątkiem. Występują one prawie w każdej dziedzinie. Tak samo jak 20 latka bez nóg raczej nie będzie rozchwytywana, pomimo tego, że SMV kobiet w tym przedziale jest określane jako wysokie. Tak samo jak informacja o średniej długości życia obu płci da pewien pogląd statystyczny ale to nie znaczy, ze każdy mężczyzna np. po 70 od razu umrze. Są tacy co żyją ponad 100 lat.

Widzę, że wierzysz w to SMV jak w wyrocznię i kompletnie nie rozumiesz że to założenia i to jeszcze tylko i wyłącznie wybrane przesłanki pozytywne. To Twój przykład osoby niepełnosprawnej mógłby być wyjątkiem, o ile w ogóle założyć że osoby takie są wyłączone z życia matrymonialnego, a jak pokazuje realne życie nie są.
Realne życie dopisuje własne przesłanki. I te są w realnym życiu kluczowe.

Nie są ale zapytam ile znasz związków osoby na przykład bez nóg ze zdrową osobą nawet przeciętną nie mówiąc już o topowej? Często osoby niepełnosprawne wiążą się za sobą.

Niemożliwe. SMV nie uwzględnia tej opcji. Przecież trzeba być pięknym i zdrowym. Wtedy osiąga się wartość matrymonialną. A tu taka niespodzianka. Zresztą SMV z założenia dotyczy nawiązywania relacji a wartość matrymonialna przecież nie ulega destrukcji po wejściu w związek.

585

Odp: Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)
KoralinaJones napisał/a:
Robsonpl napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Widzę, że wierzysz w to SMV jak w wyrocznię i kompletnie nie rozumiesz że to założenia i to jeszcze tylko i wyłącznie wybrane przesłanki pozytywne. To Twój przykład osoby niepełnosprawnej mógłby być wyjątkiem, o ile w ogóle założyć że osoby takie są wyłączone z życia matrymonialnego, a jak pokazuje realne życie nie są.
Realne życie dopisuje własne przesłanki. I te są w realnym życiu kluczowe.

Nie są ale zapytam ile znasz związków osoby na przykład bez nóg ze zdrową osobą nawet przeciętną nie mówiąc już o topowej? Często osoby niepełnosprawne wiążą się za sobą.

Niemożliwe. SMV nie uwzględnia tej opcji. Przecież trzeba być pięknym i zdrowym. Wtedy osiąga się wartość matrymonialną. A tu taka niespodzianka.

Nie bardzo chyba rozumiesz koncepcję SMV. Jest to pewna wartość, więc osoby niepełnosprawne prawdopodobnie będą miały niższe SMV i będą się wiązać z osobami o zbliżonej wartości tego współczynnika.

Posty [ 521 do 585 z 1,463 ]

Strony Poprzednia 1 … 7 8 9 10 11 … 23 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak to jest, że większość kobiet obniża standardy z wiekiem (wygląd)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024