netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Pytanie

83 odpowiedzi4 737 wyświetleńzałożony przez Ilaila, 01.07.2023

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 84 z 84 ]

66

Odp: Pytanie
Ilaila napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Ilaila napisał/a:

nie uważam abym miała niskie poczucie wartości


Już ci napomykałam o terapeucie, który nauczyłby cię uważności. Znalezienie odpowiedniego partnera nie jest łatwe, więc  co ci szkodzi zamiast angażować się w coś, co nie rokuje, przeznaczyć czas  na wyzwalanie się z  niekorzystnych wpływów.

Nie wiem jak mogła nie zauważyć tego, że ta znajomość właśnie od samego początku nie rokowała. Tak bardzo chciałam mieć kogoś przy sobie, że wypierałam to. Miałam to sama zakończyć kiedyś, już w tym momencie gdy facet zadał mi pytanie czy to ma sens ciągnąć dalej ? Bo uważał że nie pasuje do mnie.

Nie będę cię przekonywać, zrobisz,jak zechcesz, ja, po prostu znam osobę , która pod okiem terapeutki wyszła z toksycznej relacji z panem, z którym wszyscy jej mówili, żeby dała sobie z nim spokój, a podczas, kiedy ona nie widziała innego wyjścia, strasznie bojąc się, ze zostanie sama.

67

Odp: Pytanie
Tamiraa napisał/a:
Ilaila napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Już ci napomykałam o terapeucie, który nauczyłby cię uważności. Znalezienie odpowiedniego partnera nie jest łatwe, więc  co ci szkodzi zamiast angażować się w coś, co nie rokuje, przeznaczyć czas  na wyzwalanie się z  niekorzystnych wpływów.

Nie wiem jak mogła nie zauważyć tego, że ta znajomość właśnie od samego początku nie rokowała. Tak bardzo chciałam mieć kogoś przy sobie, że wypierałam to. Miałam to sama zakończyć kiedyś, już w tym momencie gdy facet zadał mi pytanie czy to ma sens ciągnąć dalej ? Bo uważał że nie pasuje do mnie.

Nie będę cię przekonywać, zrobisz,jak zechcesz, ja, po prostu znam osobę , która pod okiem terapeutki wyszła z toksycznej relacji z panem, z którym wszyscy jej mówili, żeby dała sobie z nim spokój, a podczas, kiedy ona nie widziała innego wyjścia, strasznie bojąc się, ze zostanie sama.

Tutaj nie ma już po co iść na terapię, skoro nie jestem z tym mężczyzną. Już zostałam kiedyś odrzucona i ciężko po prostu znów przyjąć porażkę. Zawsze jest tak, że wszyscy chcą się wybielać, każdy porównuje obwiniać tą drugą stronę, że jest taka siaka i owaka. Nie spotkałam się jeszcze z sytuacją że dwie strony biorą na siebie to że nie wyszło. Facet też zrzucił praktycznie na mnie całą odpowiedzialność i wzbudził poczucie winy. Sam godził się na to, aby wszystko szybko się działo, a potem chciał wyhamować. Może rzeczywiście chciałam mu wejść na głowę nie wiem, ale to boli i sprawia smutek, gdy jestem z kimś tak blisko, ta osoba zaczyna mnie traktować jakbym w ogóle nie istniała.

68

Odp: Pytanie
Ilaila napisał/a:

Facet też zrzucił praktycznie na mnie całą odpowiedzialność i wzbudził poczucie winy. Sam godził się na to, aby wszystko szybko się działo, a potem chciał wyhamować. Może rzeczywiście chciałam mu wejść na głowę nie wiem, ale to boli i sprawia smutek, gdy jestem z kimś tak blisko, ta osoba zaczyna mnie traktować jakbym w ogóle nie istniała.

W  takim razie co zamierzasz?

69

Odp: Pytanie
Tamiraa napisał/a:
Ilaila napisał/a:

Facet też zrzucił praktycznie na mnie całą odpowiedzialność i wzbudził poczucie winy. Sam godził się na to, aby wszystko szybko się działo, a potem chciał wyhamować. Może rzeczywiście chciałam mu wejść na głowę nie wiem, ale to boli i sprawia smutek, gdy jestem z kimś tak blisko, ta osoba zaczyna mnie traktować jakbym w ogóle nie istniała.

W  takim razie co zamierzasz?

Zapomnieć. Iść dalej. I na pewno nie popełnić błędów które teraz popełniłam. Nie angażowanie się w relację to dobra metoda.

70

Odp: Pytanie
Ilaila napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Ilaila napisał/a:

Facet też zrzucił praktycznie na mnie całą odpowiedzialność i wzbudził poczucie winy. Sam godził się na to, aby wszystko szybko się działo, a potem chciał wyhamować. Może rzeczywiście chciałam mu wejść na głowę nie wiem, ale to boli i sprawia smutek, gdy jestem z kimś tak blisko, ta osoba zaczyna mnie traktować jakbym w ogóle nie istniała.

W  takim razie co zamierzasz?

Zapomnieć. Iść dalej. I na pewno nie popełnić błędów które teraz popełniłam. Nie angażowanie się w relację to dobra metoda.

Maruda cool

71

Odp: Pytanie
Tamiraa napisał/a:
Ilaila napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

W  takim razie co zamierzasz?

Zapomnieć. Iść dalej. I na pewno nie popełnić błędów które teraz popełniłam. Nie angażowanie się w relację to dobra metoda.

Maruda cool

Może trochę.

72

Odp: Pytanie

Najpierw proponuje żeby została a potem ni z gruszki ni z pietruszki spadaj mała.
Niezły padalec
Nie ma czego żałować

73

Odp: Pytanie
Reni48 napisał/a:

Najpierw proponuje żeby została a potem ni z gruszki ni z pietruszki spadaj mała.
Niezły padalec
Nie ma czego żałować

Właśnie o to mam żal. Miał prawo zakończyć ale to było trochę perfidne.

74

Odp: Pytanie
Ilaila napisał/a:
Reni48 napisał/a:

Najpierw proponuje żeby została a potem ni z gruszki ni z pietruszki spadaj mała.
Niezły padalec
Nie ma czego żałować

Właśnie o to mam żal. Miał prawo zakończyć ale to było trochę perfidne.

On ma syna, dlatego stanowiłaś dla niego dużą wartość.
Uznał jednak, że nie będzie tolerował twojego toksycznego zachowania.
I nie uważam, że zrobił to jakoś perfidnie.

Idź na terapię, napraw się, bo masz duże problemy i sama sobie nie poradzisz.
Jak tobie życie pokazało żaden normalny mężczyzna nie chce z tobą być (nawet dzieciaty uciekł).
Zrozum jedno: Powodem jesteś ty i twoje zachowanie.

75

Odp: Pytanie
Farmer napisał/a:

I nie uważam, że zrobił to jakoś perfidnie.

.

Uważam, że zrobił to perfidnie. Normalnie to nie byłoby głupiej awantury tylko od razu zerwanie, a tu jest przykład kłótni pod pretekstem, a potem przytulanie, następnie zerwanie w samochodzie po wszystkim. Coś ci to przypomina?

76

Odp: Pytanie
Tamiraa napisał/a:
Farmer napisał/a:

I nie uważam, że zrobił to jakoś perfidnie.

.

Uważam, że zrobił to perfidnie. Normalnie to nie byłoby głupiej awantury tylko od razu zerwanie, a tu jest przykład kłótni pod pretekstem, a potem przytulanie, następnie zerwanie w samochodzie po wszystkim. Coś ci to przypomina?

Byl foch z jego strony, potem to się przerodziło w kłótnie bo stwierdziłam że facet nie będzie mnie karać bo nic złego nie zrobiłam, potem było rano dobrze, przytulanie mieliśmy jechać nawet na bilard, potem już nie było ok usłyszałam że ,,jesteśmy jak stare małżenstwo,, i potem w aucie podjęcie decyzji. To jest takie granie na czyichś uczuciach tak ja to widzę. Czuje jakby szukał po prostu pretekstu do zakończenia relacji i żeby mnie obwinić o wszystko by umyć ręce z uwagi na to że za szybko zbliżyliśmy się do siebie

77

Odp: Pytanie
Ilaila napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Farmer napisał/a:

I nie uważam, że zrobił to jakoś perfidnie.

.

Uważam, że zrobił to perfidnie. Normalnie to nie byłoby głupiej awantury tylko od razu zerwanie, a tu jest przykład kłótni pod pretekstem, a potem przytulanie, następnie zerwanie w samochodzie po wszystkim. Coś ci to przypomina?

Byl foch z jego strony, potem to się przerodziło w kłótnie bo stwierdziłam że facet nie będzie mnie karać bo nic złego nie zrobiłam, potem było rano dobrze, przytulanie mieliśmy jechać nawet na bilard, potem już nie było ok usłyszałam że ,,jesteśmy jak stare małżenstwo,, i potem w aucie podjęcie decyzji. To jest takie granie na czyichś uczuciach tak ja to widzę. Czuje jakby szukał po prostu pretekstu do zakończenia relacji i żeby mnie obwinić o wszystko by umyć ręce z uwagi na to że za szybko zbliżyliśmy się do siebie

To czemu za szybko zbliżyliście się do siebie?

78

Odp: Pytanie
Tamiraa napisał/a:
Ilaila napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Uważam, że zrobił to perfidnie. Normalnie to nie byłoby głupiej awantury tylko od razu zerwanie, a tu jest przykład kłótni pod pretekstem, a potem przytulanie, następnie zerwanie w samochodzie po wszystkim. Coś ci to przypomina?

Byl foch z jego strony, potem to się przerodziło w kłótnie bo stwierdziłam że facet nie będzie mnie karać bo nic złego nie zrobiłam, potem było rano dobrze, przytulanie mieliśmy jechać nawet na bilard, potem już nie było ok usłyszałam że ,,jesteśmy jak stare małżenstwo,, i potem w aucie podjęcie decyzji. To jest takie granie na czyichś uczuciach tak ja to widzę. Czuje jakby szukał po prostu pretekstu do zakończenia relacji i żeby mnie obwinić o wszystko by umyć ręce z uwagi na to że za szybko zbliżyliśmy się do siebie

To czemu za szybko zbliżyliście się do siebie?

Bo na pewno chcieliśmy tego oboje. Takie zauroczenie, zafascynowanie druga osobą. I bardzo szybko się rozpadło. Ciężko to wszystko wytłumaczyć. Zastanawiam się czy coś w tej relacji było prawdziwe, nie wiem co to tak naprawdę było, relacja czy znajomość czy krótki romans. Jeśli potrafił mnie przytulać i całować a za parę godzin odciąć się całkowicie,.to znaczy że nic między nami tak naprawdę nie było.

79

Odp: Pytanie
Ilaila napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Ilaila napisał/a:

Byl foch z jego strony, potem to się przerodziło w kłótnie bo stwierdziłam że facet nie będzie mnie karać bo nic złego nie zrobiłam, potem było rano dobrze, przytulanie mieliśmy jechać nawet na bilard, potem już nie było ok usłyszałam że ,,jesteśmy jak stare małżenstwo,, i potem w aucie podjęcie decyzji. To jest takie granie na czyichś uczuciach tak ja to widzę. Czuje jakby szukał po prostu pretekstu do zakończenia relacji i żeby mnie obwinić o wszystko by umyć ręce z uwagi na to że za szybko zbliżyliśmy się do siebie

To czemu za szybko zbliżyliście się do siebie?

Bo na pewno chcieliśmy tego oboje. Takie zauroczenie, zafascynowanie druga osobą. I bardzo szybko się rozpadło. Ciężko to wszystko wytłumaczyć. Zastanawiam się czy coś w tej relacji było prawdziwe, nie wiem co to tak naprawdę było, relacja czy znajomość czy krótki romans. Jeśli potrafił mnie przytulać i całować a za parę godzin odciąć się całkowicie,.to znaczy że nic między nami tak naprawdę nie było.

"Między nami nic nie było" A. Asnyk   smile


smile

80

Odp: Pytanie
Tamiraa napisał/a:
Ilaila napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

To czemu za szybko zbliżyliście się do siebie?

Bo na pewno chcieliśmy tego oboje. Takie zauroczenie, zafascynowanie druga osobą. I bardzo szybko się rozpadło. Ciężko to wszystko wytłumaczyć. Zastanawiam się czy coś w tej relacji było prawdziwe, nie wiem co to tak naprawdę było, relacja czy znajomość czy krótki romans. Jeśli potrafił mnie przytulać i całować a za parę godzin odciąć się całkowicie,.to znaczy że nic między nami tak naprawdę nie było.

"Między nami nic nie było" A. Asnyk   smile


smile

Co mam przez to tak naprawdę rozumieć ?

81 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2023-07-05 22:13:02)

Odp: Pytanie
Ilaila napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Ilaila napisał/a:

Bo na pewno chcieliśmy tego oboje. Takie zauroczenie, zafascynowanie druga osobą. I bardzo szybko się rozpadło. Ciężko to wszystko wytłumaczyć. Zastanawiam się czy coś w tej relacji było prawdziwe, nie wiem co to tak naprawdę było, relacja czy znajomość czy krótki romans. Jeśli potrafił mnie przytulać i całować a za parę godzin odciąć się całkowicie,.to znaczy że nic między nami tak naprawdę nie było.

"Między nami nic nie było" A. Asnyk   smile


smile

Co mam przez to tak naprawdę rozumieć ?

To ty napisałaś: "to znaczy że nic między nami tak naprawdę nie było".
Ja mogę cię  o to zapytać, a nie na odwrót. Jeśli pan z tobą zerwał, dlaczego nie chcesz się z tym pogodzić? Tutaj nie piszesz nic konkretnego ani jak długo trwała relacja, na czym polegała i o co chodziło z tym wchodzeniem panu na głowę. Nawet o co chodziło z  fochem tego pana Wszystko trzeba z ciebie wyciągać na siłę. Trochę przy tym nakłamałaś. W takim razie czego oczekujesz od forum?  Sprawa jest bardzo prosta, zapominasz i żyjesz dalej. Jeśli ci  to nie wychodzi zawsze możesz poszukać specjalistycznej pomocy.

82

Odp: Pytanie
Tamiraa napisał/a:
Ilaila napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

"Między nami nic nie było" A. Asnyk   smile


smile

Co mam przez to tak naprawdę rozumieć ?

To ty napisałaś: "to znaczy że nic między nami tak naprawdę nie było".
Ja mogę cię  o to zapytać, a nie na odwrót. Jeśli pan z tobą zerwał, dlaczego nie chcesz się z tym pogodzić? Tutaj nie piszesz nic konkretnego ani jak długo trwała relacja, na czym polegała i o co chodziło z tym wchodzeniem panu na głowę. Nawet o co chodziło z  fochem tego pana Wszystko trzeba z ciebie wyciągać na siłę. Trochę przy tym nakłamałaś. W takim razie czego oczekujesz od forum?  Sprawa jest bardzo prosta, zapominasz i żyjesz dalej. Jeśli ci  to nie wychodzi zawsze możesz poszukać specjalistycznej pomocy.

Męczy mnie to, że właśnie to on zerwał. Czuje się też trochę taka samotna może i dlatego tak przeżywam, że ktoś nie chce kontynuować znajomości.

83

Odp: Pytanie

Czyli nudzisz się?

84

Odp: Pytanie
Tamiraa napisał/a:

Czyli nudzisz się?

Czasami tak.

Posty [ 66 do 84 z 84 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026