netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradziłam

90 odpowiedzi12 425 wyświetleńzałożony przez aaslon, 13.11.2022

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 91 z 91 ]

66

Odp: Zdradziłam
DeepAndBlue napisał/a:

Czekaj. Czyli na początku nie traktowałaś go poważnie? Ale mimo tego weszłaś w bliższą relację. Trochę bardziej by spróbować z innym jak to jest, może podświadomie nawet, zważywszy na odczucia w obecnym związku... niż z powodu gromu z jasnego nieba w postaci nieoczekiwanego uczucia? A teraz zastanawiasz się czy nie mogłaś go potraktować trochę poważniej, bo mimo wszystko się wkręciłaś emocjonalnie i masz do siebie żal za pobłażliwe potraktowanie go? Bo może on szczerze coś i gdybyś Ty inaczej to może by Wasze stosunki nie ostygły i nie czułabyś czegoś w rodzaju tęsknoty?
Nie wiem czy nadążam. Jeśli blisko to taki stan jest dość upierdliwy i zazwyczaj zostaje znakiem zapytania na lata...

taaak dokładnie tak jest

67

Odp: Zdradziłam
aaslon napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:

Czekaj. Czyli na początku nie traktowałaś go poważnie? Ale mimo tego weszłaś w bliższą relację. Trochę bardziej by spróbować z innym jak to jest, może podświadomie nawet, zważywszy na odczucia w obecnym związku... niż z powodu gromu z jasnego nieba w postaci nieoczekiwanego uczucia? A teraz zastanawiasz się czy nie mogłaś go potraktować trochę poważniej, bo mimo wszystko się wkręciłaś emocjonalnie i masz do siebie żal za pobłażliwe potraktowanie go? Bo może on szczerze coś i gdybyś Ty inaczej to może by Wasze stosunki nie ostygły i nie czułabyś czegoś w rodzaju tęsknoty?
Nie wiem czy nadążam. Jeśli blisko to taki stan jest dość upierdliwy i zazwyczaj zostaje znakiem zapytania na lata...

taaak dokładnie tak jest

Czyli takie gdybanie Ci się włączyło smile

68

Odp: Zdradziłam

Argentyńczyk potraktował cię jak kolejną dupę do odhaczenia.
Zdradziłaś 3 lata temu (pocałunek to też zdrada) i teraz.
Usprawiedliwiasz to alkoholem, a jesteś zwykłym szonem.
Całe szczęście, że nie zmarnujesz życia swojemu facetowi.
On zasłużył na jakąś porządną i kochającą partnerkę, a nie na ciebie.

69

Odp: Zdradziłam

Polka nawet jak jest w kilkuletnim związku z Polakiem to i tak musi go zdradzić jak na horyzoncie pojawi się obcokrajowiec.

70

Odp: Zdradziłam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Polka nawet jak jest w kilkuletnim związku z Polakiem to i tak musi go zdradzić jak na horyzoncie pojawi się obcokrajowiec.

Po co było tyle czasu czekać z tą konkluzją ?
Od tego trzeba było zacząć

71

Odp: Zdradziłam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

musi go zdradzić

Niom, w takim razie wykonała tylko swój święty obowiązek tongue

72

Odp: Zdradziłam
aaslon napisał/a:

[...] ja nie mam serca z nim zerwać (ale miałam serce go zdradzić, wiem wiem), po czasie znowu doceniam jak świetny jest i chyba sama przed sobą udaje ze go kocham ale wciąż wiem ze jest to przywiązanie
Tzn ja go kocham ale jak przyjaciela, brakuje mi iskry. I jestem świadoma ze po latach się wypala, ale on mnie w pewnym momencie, przed moim spotkaniem z tym typem, zaczął już po prostu odrzucać
Bo ja wiem ze to bardzo dobry człowiek dlatego aż żal go zostawic. Ale jestem świadoma ze to człowiek nie dla mnie i chciałabym żebym ktoś go kochał równie mocno jak on kocha mnie

No wspięłaś się na wyżyny empatii, niczym na górkę w parku miejskim! Zasapałaś się...
Powiadasz, że kochasz narzeczonego jak przyjaciela, że żal Ci go zostawić, że to dobry człowiek. Dałabyś wszystko, aby jakaś kobita wybawiła Cię z tej sytuacji, zakochała się w nim, przejęła go od Ciebie, jak puchar Ligi Mistrzów i zalała go swoją miłością, na którą on przecież tak bardzo zasługuje, a której Ty mu dać nie możesz, bo nie masz iskry... Wtedy już spokojnie mogłabyś dalej fantazjować o tym, jak brykacie dziko na alpakach po zielonych pampach ze swoim nowym/ starym/ rozwiedzionym gaucho, co lata do domu przez Gdańsk, bo mu najwygodniej. On z pewnością rozpaliłby w Tobie tę brakującą iskrę. Ba! zapaliłby Ciebie jak pochodnię. Aż dym by szedł, jak po konklawe w Watykanie... Tylko, że Argentyńczyk nie jest Tobą w najmniejszym stopniu zainteresowany. To znaczy jest zainteresowany, ale tylko okresowo i tylko pewnymi Twoimi zasobami, których mu brakuje, gdy opuszcza swą piękną Patagonię i znowu musi jechać do tego barbarzyńskiego kraju nad Wisłą, by pilnować jakości wołowiny w sieci burgerowni i by zbawiać biedne Słowianki, co nie mają iskry. On przybywa, by ulżyć im, nieszczęsnym i wydobyć je z niechcianego narzeczeństwa. A potem przez Gdańsk wrócić w ojczyste strony... 
---
Całe szczęście, że jesteś jeszcze młoda, "zielono masz w głowie i fiołki w niej kwitną", bo jest nadzieja, że jeszcze się ogarniesz, jak dostaniesz dwa kopy jednocześnie - od narzeczonego, który zorientuje się w końcu z kim ma do czynienia i od Argentyńczyka, który przerzuci się na równie tanie loty z Modlina.

73

Odp: Zdradziłam
aurora borealis napisał/a:

od Argentyńczyka, który przerzuci się na równie tanie loty z Modlina.

Serio najważniejsze jest dla ciebie skąd ma lot? Xd wcześniej był kilka miesięcy w innym kraju i stamtąd miał kupiony lot do Argentyny. A nie planował być we Wrocławiu dlatego miał kupiony lot z Gdańska do tego kraju ZANIM SIĘ POZNALIŚMY
I proszę już o odpuszczenie tematu samolotu

74

Odp: Zdradziłam
aaslon napisał/a:

Serio najważniejsze jest dla ciebie skąd ma lot? Xd

Serio, to wywołuje u ciebie emocje?

Masz deficyty empatii, które mogą wskazywać na narcyzm, ewentualnie osobowość dysocjalną (albo zwyczajny szonizm, zjawisko częste u kobiet).
Zastanów się nad sobą i swoim zachowaniem.

Idź do rodziców i powiedź im co zrobiłaś.
I patrz na ich reakcję. Może wtedy zrozumiesz.

75 Ostatnio edytowany przez aaslon (2022-11-19 09:45:22)

Odp: Zdradziłam
Farmer napisał/a:

Serio, to wywołuje u ciebie emocje?

Masz deficyty empatii, które mogą wskazywać na narcyzm, ewentualnie osobowość dysocjalną (albo zwyczajny szonizm, zjawisko częste u kobiet).
Zastanów się nad sobą i swoim zachowaniem.

Idź do rodziców i powiedź im co zrobiłaś.
I patrz na ich reakcję. Może wtedy zrozumiesz.

Może i masz racje, a może czytam komentarze ze jestem puszczalska i naiwna od kilku dni i już po prostu nie chce na to odpowiadać?

A bawienie się w psychologa na podstawie tego, na które komentarze odpowiadam a na które nie jest śmieszne wink

76

Odp: Zdradziłam
aaslon napisał/a:

Może i masz racje, a może czytam komentarze ze jestem puszczalska i naiwna od kilku dni i już po prostu nie chce na to odpowiadać?

A nie jesteś?

aaslon napisał/a:

A bawienie się w psychologa na podstawie tego, na które komentarze odpowiadam a na które nie jest śmieszne wink

Nie chodzi o to na które odpowiadasz, a na które nie, tylko co odpowiadasz.
Twoje podejście do zdrady wskazuje na brak moralności, empatii i dużą naiwność.

Naprawdę lepiej będzie jak odejdziesz od partnera.
Niech sobie życie ułoży z kimś normalnym.

77 Ostatnio edytowany przez ulle (2022-11-19 11:28:03)

Odp: Zdradziłam

Autorko, czujesz się urażona tym, że ludzie tak do Ciebie piszą, ale uwierz mi, wszyscy i tak starają się być delikatni.
Zasługujesz przecież na bardziej dosadne komentarze.
Na pewno masz problem, gdyby było inaczej nie zakladalabys wątku, jednak tak naprawdę, to nie wiadomo o co dokładnie Ci chodzi.
Sama wiesz, że zdradziłaś narzeczonego i że postapilś wobec niego niegodnie. Wypadałoby więc coś z tym zrobić.
A co mianowicie?
Zwolnic faceta z jakichkolwiek zobowiązań wobec siebie, bo nic z Waszego związku, z Waszych planów już nie będzie.
Jesteś młoda i masz prawo wyboru. Nie musisz zawiązywać sobie życia z osobą, której nie kochasz i w sumie nawet nie szanujesz. Możesz szukać odpowiedniego dla siebie faceta jeszcze długo.
Z tym Argentyńczykiem daj sobie spokój, bo perspektywy dla pomyślnego rozwoju waszej znajomości są dosyć marne.
Skazesz się na życie w ciągłym stresie i na wiecznym czekaniu.
Ty czegoś takiego nie znasz, bo do tej pory miałaś jasna i stabilną sytuację i nawet pojęcia nie masz, jak to jest być z kimś i jednocześnie nie mieć pojęcia, kim jesteś dla tego faceta, kim on właściwie jest i jakie życie prowadzi, gdy jedzie w swoje strony.
Teraz pociąga Cię egzotyka tej sytuacji, jednak szybko przekonasz się, że znajomość ta da Ci nieźle w kość.
Wycofaj się z tego.
Poznawaj sobie innych facetów, oczywiście już jako wolna panna bez zobowiązań, ale zejdź na ziemię z tym Argentyńczykiem.
Jesteś młodą osobą, każdy to rozumie, jednak powinnaś też mieć jakiś rozum i nie pchać się w absurdalne układy.
Ludzie, którzy czytają, jakie robisz głupoty po prostu się irytują, gdyż wiedzą, jak skończysz i starają się szybko oraz skutecznie przemówić do rozumu.

Z drugiej jednak strony możesz przecież ciągnąć układ z Argentyńczykiem, bo przecież on głowy Ci chyba nie urwie.
Nauczysz się przynajmniej, że życie bywa brutalne i srodze każe za złe wybory.
Kiedyś musisz się tego nauczyć, więc może właśnie teraz trafiła się okazja, byś dostała lekcje życia?
Do tej pory zylas pod kloszem pojęcia nie mając, jak strasznie mają inne kobiety, gdy zwuaza się się z panem zagadką, panem tajemnica w czarnym meloniku - może więc i Ty powinnaś spróbować tych miodów?
Życzę Ci powodzenia i powtórzę jeszcze raz, zwolnij narzeczonego z danego Ci słowa.

78

Odp: Zdradziłam

Skończy jako samotna mamusia.
Przecież nic więcej z niej nie będzie.

79

Odp: Zdradziłam
ulle napisał/a:

Autorko, czujesz się urażona tym, że ludzie tak do Ciebie piszą, ale uwierz mi, wszyscy i tak starają się być delikatni.
Zasługujesz przecież na bardziej dosadne komentarze.

Bo takie komentarze dają więcej do myślenia niż samo „jesteś kurwa”

80

Odp: Zdradziłam
aaslon napisał/a:

Bo takie komentarze dają więcej do myślenia niż samo „jesteś kurwa”

Te komentarze nie przekreślają tego, że nie jesteś ...

81

Odp: Zdradziłam
Farmer napisał/a:
aaslon napisał/a:

Bo takie komentarze dają więcej do myślenia niż samo „jesteś kurwa”

Te komentarze nie przekreślają tego, że nie jesteś ...

Nie twierdze ze przekreślają smile

82

Odp: Zdradziłam

Czarnoskóremu też byś oporządziła kolbę?

83

Odp: Zdradziłam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Czarnoskóremu też byś oporządziła kolbę?

Polki dla Polaków widzę xd

84

Odp: Zdradziłam
aaslon napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Czarnoskóremu też byś oporządziła kolbę?

Polki dla Polaków widzę xd

On by wylizał czarnej jak oszalały, więc robi swoje projekcje... Nie przejmuj się wink

85

Odp: Zdradziłam
aaslon napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:

Czekaj. Czyli na początku nie traktowałaś go poważnie? Ale mimo tego weszłaś w bliższą relację. Trochę bardziej by spróbować z innym jak to jest, może podświadomie nawet, zważywszy na odczucia w obecnym związku... niż z powodu gromu z jasnego nieba w postaci nieoczekiwanego uczucia? A teraz zastanawiasz się czy nie mogłaś go potraktować trochę poważniej, bo mimo wszystko się wkręciłaś emocjonalnie i masz do siebie żal za pobłażliwe potraktowanie go? Bo może on szczerze coś i gdybyś Ty inaczej to może by Wasze stosunki nie ostygły i nie czułabyś czegoś w rodzaju tęsknoty?
Nie wiem czy nadążam. Jeśli blisko to taki stan jest dość upierdliwy i zazwyczaj zostaje znakiem zapytania na lata...

taaak dokładnie tak jest

Czyli trafiłem pisząc
- I to co napisałaś tylko potwierdza co napisałem - to dla CIEBIE nie był tylko seks. Liczyłaś na coś więcej. Gdyby to był chłopaczek do zaliczenia to nie miałbyś takiej zagwozdki z blokowaniem gościa. Prawda?
A tak się zarzekałaś.
A mogłaś od początku napisać że chciałaś faceta zaliczyć a że znasz go krótko to sobie teraz myślisz że może to ON - i po co sobie dopisywać całą historię do krótkiej historii bzyknięcia?

86

Odp: Zdradziłam
aaslon napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Czarnoskóremu też byś oporządziła kolbę?

Polki dla Polaków widzę xd

Popieram.

87

Odp: Zdradziłam
aaslon napisał/a:
aurora borealis napisał/a:

od Argentyńczyka, który przerzuci się na równie tanie loty z Modlina.

Serio najważniejsze jest dla ciebie skąd ma lot? Xd wcześniej był kilka miesięcy w innym kraju i stamtąd miał kupiony lot do Argentyny. A nie planował być we Wrocławiu dlatego miał kupiony lot z Gdańska do tego kraju ZANIM SIĘ POZNALIŚMY
I proszę już o odpuszczenie tematu samolotu

Serio. Mój ojciec był pilotem, więc tematu latania i samolotów nie odpuszczę, bo mam je w genach : - )))

Pragnę tylko zasugerować, że więcej przestrzeni zajmuje Ci przygodnie poznany gość, którego wielki wysiłek w podróżowaniu do Wrocławia via Gdańsk podkreślasz tak, jakby to była podróż dyliżansem po kocich łbach z chińską wazą z dynastii Ming na kolanach, niż człowiek, któremu obiecałaś małżeństwo i którego od długiego czasu robisz w trąbę, sztucznie przedłużając tę farsę. Wierzysz też w to, że Argentyńczykowi nie przeszkadzało, że gdy był na seksualnym popasie w Polsce zdradziłaś z nim swojego chłopa, ale że przeszkadza mu to teraz, gdy jest u siebie i nie będzie się do Ciebie w związku z tym odzywał, dopóki nie zerwiesz zaręczyn... Podziwiam Twą głęboką wiarę w takie brednie. Zrób więc eksperyment. Powiedz swojemu gaucho, że zerwałaś zaręczyny i że chętnie odwiedzisz go w Argentynie i że już właściwie siedzisz na walizkach i że on może za 12 godzin śmiało wyruszać po Ciebie na lotnisko : - ))) Sama zobaczysz jak się ucieszy. Może nawet pozna Cię ze swoją byłą żoną i z mamusią... Będzie fajnie! Zaliczysz taki lot i taką iskrę, że z obłoku molekularnego Twojego uczuciowego spełnienia z Argentyńczykiem, powstanie na niebie nowa konstelacja nosząca Twoje imię...

88

Odp: Zdradziłam
maku2 napisał/a:

Czyli trafiłem pisząc
- I to co napisałaś tylko potwierdza co napisałem - to dla CIEBIE nie był tylko seks. Liczyłaś na coś więcej. Gdyby to był chłopaczek do zaliczenia to nie miałbyś takiej zagwozdki z blokowaniem gościa. Prawda?
A tak się zarzekałaś.
A mogłaś od początku napisać że chciałaś faceta zaliczyć a że znasz go krótko to sobie teraz myślisz że może to ON - i po co sobie dopisywać całą historię do krótkiej historii bzyknięcia?

W tamtym momencie był tylko seks

89

Odp: Zdradziłam
aurora borealis napisał/a:

Powiedz swojemu gaucho, że zerwałaś zaręczyny i że chętnie odwiedzisz go w Argentynie i że już właściwie siedzisz na walizkach i że on może za 12 godzin śmiało wyruszać po Ciebie na lotnisko : - ))) Sama zobaczysz jak się ucieszy. Może nawet pozna Cię ze swoją byłą żoną i z mamusią... Będzie fajnie! Zaliczysz taki lot i taką iskrę, że z obłoku molekularnego Twojego uczuciowego spełnienia z Argentyńczykiem, powstanie na niebie nowa konstelacja nosząca Twoje imię...

Już się odnosilam do komentarza tego typu - nie dopowiadaj sobie a na moim chłopaku sie nie skupiam bo jestem świadoma moralności i konsekwencji tego czynu

90

Odp: Zdradziłam
aaslon napisał/a:
maku2 napisał/a:

Czyli trafiłem pisząc
- I to co napisałaś tylko potwierdza co napisałem - to dla CIEBIE nie był tylko seks. Liczyłaś na coś więcej. Gdyby to był chłopaczek do zaliczenia to nie miałbyś takiej zagwozdki z blokowaniem gościa. Prawda?
A tak się zarzekałaś.
A mogłaś od początku napisać że chciałaś faceta zaliczyć a że znasz go krótko to sobie teraz myślisz że może to ON - i po co sobie dopisywać całą historię do krótkiej historii bzyknięcia?

W tamtym momencie był tylko seks

A kiedy on wrócił do Argentyny?

91

Odp: Zdradziłam
maku2 napisał/a:

A kiedy on wrócił do Argentyny?

Dwa miesiące temu ale szczerze już mi tak go obrzydziliscie ze temat powinien się zamknąć

Posty [ 66 do 91 z 91 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026