Nie rozumiem jego zachowań. Jest jakiś nakręcony ale raczej od soboty nie ćpał bo codziennie normalnie chodzi do pracy i idzie spać po 22...
Jest jakby dumny z siebie, pewny swego, zadowolony. Nie miałam nigdy do czynienia z osoba, która brała narkotyki, więc nie wiem jak to działa i czego się spodziewać.
Kiedyś jedynie mąż koleżanki brał amfetaminę, ona była w ciąży jak jej powiedział. Objawy te same- znikanie z domu, awantury, prawie rozwód. Wybaczyła mu... Z maleńkim dzieckiem na rękach robiła mu testy narkotykowe co tydzień. To było może 4 lata temu, potem zaszła w kolejna ciążę. Nie wiem czy dziś są razem, bo jak jej powiedziałam że marnuje przy nim życie i że może zrobić jej krzywdę to obraziła się na mnie śmiertelnie....
Wtedy nigdy bym nie pomyślała, że spotka mnie ta sama historia. Mój facet był wtedy dobry, odpowiedzialny. Zwariował. Gdzieś na forum narko wyczytałam, że trzeba taka osobę traktować jak zmarła....
A po co Ci to zrozumienie ?
Postanowiłaś się rozstać tego się raczej trzymaj ,poczekaj do jego wyprowadzki ,najpierw poczujesz pewnie ulgę a potem zobaczysz możliwe że będzie Ci brakować czegoś nieokreślonego czas pokaże jak bardzo jesteś uzależniona emocjonalnie od niego ,ale nie strasz się tym ,zadbaj o siebie bardziej nie na pokaz tylko tak dla samej siebie,masz w miarę nieźle bo mu nie gotujesz nie pierzesz ta część odpada to dobrze
Najlepszy sposób na życie z osobą uzależnioną to zajmij się sobą nie nim
Rozkminianie analizowanie jego postępowania myślenia zachowań to może prowadzić do współuzależnienia emocjonalnego
żyjesz jego ćpaniem po części a nie swoim życiem to myślenie o nim zajmuje zbyt wiele miejsca u Ciebie to też jak nałóg jest i takka zimna wojna na domysły,on myśli o tym o czym Ty myślisz a Ty myślisz o tym co on myśli i jaki to ma wpływ na Ciebie.
A jego zachowanie to na moje oko taka dziecinada jest on chce Ci pokazać że bez Ciebie sobie radzi i nie jesteś mu potrzebna do niczego ,po drugie chce Ci udowodnić co tracisz bo przecież on bierze kiedy chce i może przestać brać w dowolnej chwili
to Ty się czepiasz on to wolny człowiek ,szczęśliwy i radosny żyje pełnią życia a Ty przejmujesz się i zamartwiasz niepotrzebnie drobiazgami ,on problemu nie ma Ty go masz - wszystko to na pokaz jest ale on sam bardzo che w to wierzyć i potrzymać iluzję kontroli jednocześnie mając w głowie nowy plan ćpania i obsesje ,na razie może się nasycił i czeka na okazję żeby wreszcie się nawalić
bez przeszkód a Ty mu przeszkadzasz .