Związek z obcokrajowcem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek z obcokrajowcem

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 141 ]

66

Odp: Związek z obcokrajowcem

Hmm  to Ci się wyjaśniło. Ale z Polakiem też tak bywa, że nagle staje się osączony, musi pomyśleć i okazuje się, że psujesz relacje  bo tak dobrze szło, a wymagasz niewiadimiczego(określenia sie). Także w tym punkcie, jesli chidzi o zachowanie, narodowość nie ma nic do rzeczy.
Nie może być tak, że ktoś jest miły, kochany, przyjacielski a za chwilę zmienia się o 180stopni. I to nie zależy od narodowości.
Jednak jeśli chodziłoby o kwestie dzieci, posłuszeństwa mężowi i zmiany wiary-to ja bym się zastanowiła. Tu może być duży problem a po co komplikowac sobie życie.

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2022-10-01 10:19:40)

Odp: Związek z obcokrajowcem

Ale to w sumie dobrze, że porozmawialiście, bo masz już wszystko czarno na białym.
Tylko nie rozumiem, po co chcesz czekać, aż on się zastanowi i przemyśli co z tą Waszą relacją. Nie umiesz sama podjąć decyzji i pomachać mu na pożegnanie?
Nie rozumiem czego żałujesz. Dowiedziałaś się dokładnie jak.on by widział Waszą relację w przyszłości, czyli Ciebie niżej niż siebie, musiałabyś się podporządkować, bo on się nie ugnie. Nawet ślubu jednostronnego zapewne byś nie miała, a kij wie, czy finalnie nie naciskałby, żebyś przeszła na islam, bo przecież tak trzeba.

Masz wyjaśnioną sytuację, w pracy traktujesz go tak jak każdego innego, a po pracy urywasz kontakt i się z nim nie spotykasz wink

68

Odp: Związek z obcokrajowcem

Taki fajny sex miał a Ty wyskakujesz z jakimiś wymaganiami wink
Może i on chce związku ale żeby od razu z Tobą? tongue

Odp: Związek z obcokrajowcem

Najbardziej ciekawie robi się jak Polka zostaje samotną matką opalonego dziecka i wtedy szuka spokojnego chłopaka z Polski i jakimś dziwnym trafem 95% Polaków ją eliminuje na dzień dobry.

Ale rasistowski naród!

Jakim cudem żaden polski chłop nie chce wychowywać małego araba czy turka? Przecież to zaszczyt nie mieć okazji przekazania własnych genów i wychowywania obcego potomstwa.

70 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2022-10-01 16:13:37)

Odp: Związek z obcokrajowcem
Madllen94 napisał/a:

Dziewczyny, ja to w gorącej wodzie kąpana i już po wczorajszej rozmowie ale powiem wam, że żałuje hmm Niby warto rozmawiać, a ja zostałam z mętlikiem w głowie, pośpieszyłam się ze wszystkim i chyba ośmieszyłam i wystraszyłam faceta.

Jesli czujesz, ze sie osmieszylas to oznacza, ze druga osoba sprawila, ze poczulas sie osmieszona.
Jesli czujesz, ze rozmowa o czymkolwiek jest ryzykiem dla zwiazku to oznacza, ze druga osoba chce abys bala sie rozmawiac o niewygodnych dla niej tematach.

71 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2022-10-01 16:32:51)

Odp: Związek z obcokrajowcem

Przynajmniej wiesz na czym stoisz. Jak będziesz miała dziecko, to raz że będzie wychowywane w jego religii, a dwa że pewnie on uzna że nie masz do niego żadnych innych praw, niż tylko mu prać i zmieniać pieluchy. Oświeciło cię? Czasem taki snop światła powoduje ból nie tylko oczu, ale gdy się wzrok się przyzwyczai, to chyba lepiej mieć jasność smile

Wiej dziewczyno z tego związku!! I nie żebym była rasistką, bo nie jestem, ale czasem lepiej pewnych ludzi omijać z daleka, bez względu na to czy biały, czarny, czy karminowy smile

72

Odp: Związek z obcokrajowcem
rossanka napisał/a:

Hmm  to Ci się wyjaśniło. Ale z Polakiem też tak bywa, że nagle staje się osączony, musi pomyśleć i okazuje się, że psujesz relacje  bo tak dobrze szło, a wymagasz niewiadimiczego(określenia sie). Także w tym punkcie, jesli chidzi o zachowanie, narodowość nie ma nic do rzeczy.
Nie może być tak, że ktoś jest miły, kochany, przyjacielski a za chwilę zmienia się o 180stopni. I to nie zależy od narodowości.
Jednak jeśli chodziłoby o kwestie dzieci, posłuszeństwa mężowi i zmiany wiary-to ja bym się zastanowiła. Tu może być duży problem a po co komplikowac sobie życie.

Wiem, że to nie kwestia narodowości tylko jednostkowego zachowania, nie będę teraz uważać, że wszyscy to oszuści sad Ale faktycznie przeraziła mnie ta zmiana o 180 stopni, nie spodziewałam się tego. Może za bardzo poczuł się przyciśnięty do muru? Cieszył dobrą relacją a tu nagle pojawiła się konieczność roztrząsania ewentualnych problemów, których może nie chciał dostrzegać ze względu na dobre relacje a ja popsułam. Teraz sama się zastanawiam, czy nie pośpieszyłam się z takimi tematami jak ślub i dzieci i nie popsułam relacji, która mogła się rozwijać swoim tempem, po prostu.

Tak, na kościelny ślub pewnie nie miałabym co liczyć. Miri, ostro z tym seksem ale faktycznie tak to wygląda. Dałam się tak zakręcić w tej rozmowie, że nawet nie pomyślałam by postąpić inaczej niż po prostu czekać na jego określenie się. A napisał sms, że wszystko może odbywać się na dotychczasowych zasadach więc jeśli po mojej stronie są chęci to nic nie musi się między nami zmieniać. Ale ciężko tak wiedząc, że nie traktuje mnie poważnie. Bo nie traktuje, prawda? Muszę to przełknąć. Szkoda mi tej relacji bo facet jest naprawdę świetny. Ale nie mogę udawać ,że nie wydarzyło się to co wydarzyło sad

Rumuński a ty znowu o tych Arabach czy Turkach, a nie o nich wątek smile Ale Ci to siedzi chłopaku smile

Salomonka napisał/a:

Czasem taki snop światła powoduje ból nie tylko oczu, ale gdy się wzrok się przyzwyczai, to chyba lepiej mieć jasność smile

Chyba jeszcze nie chcę mieć tej jasności...

JohnyBravo777 napisał/a:

Jesli czujesz, ze sie osmieszylas to oznacza, ze druga osoba sprawila, ze poczulas sie osmieszona.
Jesli czujesz, ze rozmowa o czymkolwiek jest ryzykiem dla zwiazku to oznacza, ze druga osoba chce abys bala sie rozmawiac o niewygodnych dla niej tematach.

Masz pełną rację. Poczułam sie ośmieszona podjęciem tego tematu, to sprawiła druga osoba swoją reakcją. Jakbym była kosmitką. Może on uznał, że na pewno nie traktowałby powaznie związku z Polką? Ale to dlaczego był tak oddany w tej relacji, zawsze tak mnie ugościł, wszędzie zapraszał, stawiał, poświęcał uwagę i czas, mówił tyle miłych rzeczy? Po to by na końcu ośmieszyć, że pomyślałam sobie, że to wszystko na poważnie?

73 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2022-10-01 17:21:47)

Odp: Związek z obcokrajowcem

Ja pierniczę. Obudź się, dziewczyno. Jakim swoim tempem by się to rozwijało? Zaszłabyś w nieplanowaną ciążę i wtedy by wszystko wyszło. On by nie zmienił swoich poglądów jakbyście się spotykali dłużej. Za to Ciebie by omotał tak, że z radością przeszłabyś na islam i jeszcze byłabyś przekonana, że robisz to z własnej woli.
Jesteś potwornie poddatna na manipulacje. Wiesz po czym to widać? Że Ty się jeszcze zastanawiasz nad tą relacją. Bo przecież on się zgodził laskawie spotykać z Tobą dalej na starych zasadach. Uważasz, że świetny facet to taki, który zmuszałby Cię do życia na jego zasadach? No super, idealny materiał na męża.

Nie żal Ci tracić czasu na coś, co nie ma przyszłości?

Jak tak patrzę na Twoją postawę i na brak jakiegokolwiek przemyślenia tego, jak on Cię traktuje i jak traktowałby Cię jako partnerkę, to jestem przekonana, że kilka dni i wrócisz do niego. Życzę Ci tylko, żebyś obudziła się wcześniej niż w momencie, w którym urodzisz mu dzieci, a on po prostu je weźmie i wyjedzie do jakiegoś muzułmańskiego kraju, gdzie ich więcej nie zobaczysz, bo tam dzieci są własnością ojca.

I jeszcze jedno. On Cię nie oszukał. On po prostu idzie za tym, co mu mówi jego religia, jego kultura i jego wychowanie. Tak jest jak bierzesz sobie muzułmanina. Każdy będzie miał takie samo podejście lub bardzo podobne. To jest całkowicie normalne, że jak ludzie się zaczynają spotykać to rozmawiają o ślubie, o dzieciach nie po to, żeby zaraz je planować, ale po to, żeby wiedzieć czy mają takie samo podejście do rzeczy ważnych, czy się rozmijają. Bo jak się rozmijają to tylko w przyszłości będzie gorzej i lepiej się rozstać wcześniej zanim pojawi się uczucie.

74

Odp: Związek z obcokrajowcem
R_ita2 napisał/a:

Edit. Rumuński, no to jestem spalona na rynku matrymonialnym jak znowu wpadnę w obieg : D

.... dla Rumuńskiego oraz jemu podobnych  smile I dlatego powinnaś świeczkę w kościele zapalić w podzięce, że tak się stało big_smile Nie straciłaś NIC smile

75

Odp: Związek z obcokrajowcem
R_ita2 napisał/a:

Rozumiem, że jesteś zakochana, żyłaś w pewnych przeświadczeniach (które okazały się fałszywe) ale na Boga... ocknij się, dziewczyno. On wyraźnie dał Tobie do zrozumienia jakie byłoby... jakie już jest! Twoje miejsce w jego życiu, względem jego przekonań i jego oczekiwań. Nie chcę wyjść na hipokrytkę, bo sama jestem z muzułmaninem, ale zgadzam się z Lady Loka w tym co napisała. Ale tu sprawy trzeba rozpatrywać jednostkowo- on dał CI do zrozumienia co stałoby się z Twoimi dziećmi (musiałyby przyjąć islam), nie dał do zrozumienia co z Tobą (może celowo to pominął, bo pewnie już on doskonale wie). Jesteś podatna na manipulacje i chcesz na siłę trzymać się tego, że to świetny facet... a ja Ci powiem, że to żaden problem mieć dwa oblicza celem osiągnięcia jakichś swoich korzyści, np. dobrego seksualnego układu, który z Tobą miał. A ty na siłę chcesz wierzyć... że, przepraszam bo aż śmiać mi się chce, mu jest trudno z racji waszego położenia dlatego nie chciał poruszać trudnych tematów by było wam dobrze ale mu też z tym ciężko? No błagam... Ocknij się.

Edit. Rumuński, no to jestem spalona na rynku matrymonialnym jak znowu wpadnę w obieg : D

Lady Loka napisał/a:

Ja pierniczę. Obudź się, dziewczyno. Jakim swoim tempem by się to rozwijało? Zaszłabyś w nieplanowaną ciążę i wtedy by wszystko wyszło. On by nie zmienił swoich poglądów jakbyście się spotykali dłużej. Za to Ciebie by omotał tak, że z radością przeszłabyś na islam i jeszcze byłabyś przekonana, że robisz to z własnej woli.
Jesteś potwornie poddatna na manipulacje. Wiesz po czym to widać? Że Ty się jeszcze zastanawiasz nad tą relacją. Bo przecież on się zgodził laskawie spotykać z Tobą dalej na starych zasadach. Uważasz, że świetny facet to taki, który zmuszałby Cię do życia na jego zasadach? No super, idealny materiał na męża.

Nie żal Ci tracić czasu na coś, co nie ma przyszłości?

Jak tak patrzę na Twoją postawę i na brak jakiegokolwiek przemyślenia tego, jak on Cię traktuje i jak traktowałby Cię jako partnerkę, to jestem przekonana, że kilka dni i wrócisz do niego. Życzę Ci tylko, żebyś obudziła się wcześniej niż w momencie, w którym urodzisz mu dzieci, a on po prostu je weźmie i wyjedzie do jakiegoś muzułmańskiego kraju, gdzie ich więcej nie zobaczysz, bo tam dzieci są własnością ojca.

I jeszcze jedno. On Cię nie oszukał. On po prostu idzie za tym, co mu mówi jego religia, jego kultura i jego wychowanie. Tak jest jak bierzesz sobie muzułmanina. Każdy będzie miał takie samo podejście lub bardzo podobne. To jest całkowicie normalne, że jak ludzie się zaczynają spotykać to rozmawiają o ślubie, o dzieciach nie po to, żeby zaraz je planować, ale po to, żeby wiedzieć czy mają takie samo podejście do rzeczy ważnych, czy się rozmijają. Bo jak się rozmijają to tylko w przyszłości będzie gorzej i lepiej się rozstać wcześniej zanim pojawi się uczucie.

Bolą wasze słowa, nie powiem. Ale wiem, że pewnie macie rację. Jestem zakochana i ciężko dopuścić mi myśl, że tak bardzo sie pomyliłam. Muszę się przespać z jego propozycją. Loka, może masz rację, byłby dramat jak byłyby dzieci, może i jestem podatna na manipulacje, skoro przez pół roku nie dostrzegłam z kim mam do czynienia. I tak, zastanawiałam się nad tą relacją bo dużo się nasłuchałam jak to łatwo facetów przestraszyć oczekiwaniami i wymaganiami. Bo wciąż  pamiętam to co dobre, a prawie wszystko było dobre. Nawet poznał moich rodziców. I np. R_icie2 się udało, dobrze trafiła. I wątłą mam nadzieję, że i mój facet okazałby się ok. Ale macie rację, że on już mi pokazał moje miejsce i mój status w tym związku. Serio, wcześniej mówił o związku, a teraz tylko o relacji sad Czyli oszukał. Nie traktował poważnie skoro rozmowa o wizji ślubu i dzieci na dodatek przy odmiennych religiach wywołała w nim takie oburzenie. Po prostu traktował to jako rozrywkę.

Prześpię się dziewczyny z tym co napisałyście, co on napisał. Może jutro to będzie łatwiejsze, bo dzisiaj jestem w tym pogubiona. Dziękuję wam za całą pomoc laski.

76

Odp: Związek z obcokrajowcem

Przepraszam, ale jak Rita dobrze trafiła? (Rita, nie oceniam tu relacji jakby co, mam nadzieję, że nie poczujesz się urażona)
- nie ma ślubu kościelnego chociaż chciala
- będzie miała problem z powrotem do pracy, bo matka powinna siedzieć z dzieckiem
- dziecko póki co wychowywane w dwóch religiach na 90% potem będzie tylko w islamie
- obcięcie relacji z innymi facetami i generalne ograniczenie swobody

Sorry, ale choćby facet nie wiem jak kochał, to tu nie da się obiektywnie powiedzieć o dobrym trafieniu. Rita zaliczyła wpadkę i poszła za ciosem, bo facet rokował, a warto spróbować, żeby dziecko miało pełną rodzinę. Ale w samym tym temacie widzisz, ile z tego rodzi się problemów.

Sam fakt, że Ty musisz przeanalizować jego propozycję pokazuje, że dałaś się zmanipulować i że zapewne wrócisz do relacji z nim, bo przecież może byłby dobry. Marnujesz sobie czas, w którym mogłabyś poznać faceta, który będzie miał bliższe Tobie światopogląd i wartości.

77 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2022-10-02 07:53:53)

Odp: Związek z obcokrajowcem
Madllen94 napisał/a:

Dziewczyny, ja to w gorącej wodzie kąpana i już po wczorajszej rozmowie ale powiem wam, że żałuje hmm Niby warto rozmawiać, a ja zostałam z mętlikiem w głowie, pośpieszyłam się ze wszystkim i chyba ośmieszyłam i wystraszyłam faceta. Mimo, że sam deklarował związek nagle okazało się, że po prostu mamy relację a nie związek i uznał moje pytania za komplikowanie sytuacji, a przecież było tak fajnie. Tak obrócił kota ogonem, że zgłupiałam w tej rozmowie i wcale go nie poznawałam. Z rodzinnego, ciepłego i gościnnego faceta okazał się wręcz manipulantem. Zarzucił mi nawet nietolerancyjność. Aktualnie nie wiem czy w ogóle jesteśmy jeszcze w tej relacji bo on musi się z tym przespać. Dla niego jest oczywiste, że jeśli kiedykolwiek będzie miał dzieci to przejmą jego wyznanie bo tak trzeba i taka jest zasada. Nie zdążyłam nawet dopytać jak to byłoby ze mną bo wygłosił monolog na temat tego, że komplikuje nasze wygodne i dobre położenie.  i że to może trwać, ale są rzeczy z których nie zrezygnuje. Aha. I on ma koleżanki ale nie ufa intencjom innych mężczyzn i pytał czy ja mam wielu kolegów smile a przecież przez to pół roku chyba zdążył zauważyć, że w sumie to nie mam. Tak więc dziewczyny jak widzicie dopisałam sobie historię do tej już paromiesięcznej relacji. Teraz tylko zostałam z zagwozdką jak mam reagować na niego w pracy jak gdzieś się miniemy, jeśli się nie odezwie do tego czasu.

kamiloo86 moja koleżanka spotykała się z Hiszpanem i też okazało się, że nie była jedyną i chłopak lubił sobie pisać z innymi wink Nie wiem jak to wygląda u Albańczyków, ale o Turkach i Arabach też słyszałam, że niezłe bawidamki.

To wszystko zależy od człowieka z którym się wiążesz. Nie ma reguły.
Czy facet jest silnie dominujący, czy da się sprawy uzgodnić. Mam znajoma, która wyszła za muzułmanina. Ale ona jest silna i potrafiła się postawić. Dziecko w sumie jest bezwyznaniowe.
I jeszcze jedno, jak ludzie są młodzi, zakochani to wiele tolerują.....niemniej z wiekiem niektóre sprawy i przyzwyczajenia zaczynają denerwować i stają się zarzewiem konfliktów. Ta moja znajoma po dwudziestu latach małżeństwa żałuje......bo jednak różnice kulturowe dają znać....
P.S.
Traktuj go jak zwykłego kolegę. Widać, że gość nie jest zorientowany na małżeństwo i na kompromis. Raczej odpusć.

78

Odp: Związek z obcokrajowcem
zwyczajny gość napisał/a:

To wszystko zależy od człowieka z którym się wiążesz. Nie ma reguły.

Niestety jest reguła i są to normy kulturowe danego kraju, czy regionu.

Odp: Związek z obcokrajowcem
R_ita2 napisał/a:

Nie wydaje mi się, żeby autorka miała silny charakter i potrafiła się rzucać by stawiać na swoim, jak Twoja koleżanka. Ja też się rzucałam i czasem rzucam ale i tak na pewne kompromisy poszłam (Jak ci nowi koledzy np.) Autorka raczej "płynie z prądem" a Pan z tych dominujących właśnie. O bezwyznaniowości też już nie ma co marzyć, Pan jej jasno określił jakie są zasady, i "że tak trzeba". Tak stawiając sprawę nie widzę pola do kompromisu czy jakichkolwiek w ogóle negocjacji w sprawach tak kluczowych. On ma swoją wizję i tyle i trzeba ulegle się dostosować.

Ja zaczynam wątpić czy w ogóle do związku dojdzie. Bo na razie autorka wygląda na Czasoumilacz...gość ma miłą dziewczynę, sex....i to bez żadnych zobowiązań. A jak mu rodzina wyswata jakąś muzułmankę to ją zostawi bez słowa.

Kiedyś znajomy na wymianie studenckiej poznał Meksykankę. Jak był u niej w domu, to jej bracia wzięli go na bok i udzielili krótkiej lekcji.....jak się chcesz żenić, to się zalecaj, chodż na randki.....a jak chcesz się tylko zabawić to spier...j bo cię i tak znajdziemy i dostaniesz taki wp....l, że popamiętasz smile

80

Odp: Związek z obcokrajowcem

ja mam odczucie że on traktował to poważnie w miarę, ale się wkurzył że ona w ogóle śmiała mieć czelność takie (oczywiste?) pytania zadać. stąd degradacja ze "związku" do "relacji". wolałby taką co się nie postawi nic a nic.
Autorko, nie daj się ponieść emocjom. emocje mijają, konsekwencje zostają.

81

Odp: Związek z obcokrajowcem

Zupełnie w oderwaniu od jego narodowości to są zagrywki rasowego podrywacza. Poczytaj sobie fora PUA tam dokładnie opisują jak naprostowywać laskę która chce związku. Gdyby myślał o Tobie poważnie to sam chciałby pewne rzeczy wcześniej ustalić. Ale on chce tylko żeby było lekko, miło i bez zobowiązań.

Znaj swoją wartość i szanuj swoje uczucia. Jeżeli jesteś w nim zakochana to absolutnie nie brnij w to dalej, bo tylko siebie skrzywdzisz.

Musisz wiedzieć czego chcesz. Jeżeli chcesz ślubu po x latach znajomości to o tym mówisz. A potem egzekwujesz.

82

Odp: Związek z obcokrajowcem
anna.zakochana napisał/a:

ja mam odczucie że on traktował to poważnie w miarę, ale się wkurzył że ona w ogóle śmiała mieć czelność takie (oczywiste?) pytania zadać. stąd degradacja ze "związku" do "relacji". wolałby taką co się nie postawi nic a nic.
Autorko, nie daj się ponieść emocjom. emocje mijają, konsekwencje zostają.

Lady Loka, z tym dobrym trafieniem miałam na myśli to, że nie zmuszał ani jej ani dziecka do swojej religii, że są dwie, czyli uszanował ją. O to mi chodziło.
Anna.zakochana mi przez myśl przeszedł taki scenariusz, ale to i tak nie świadczy dobrze, prawda? Tak jak piszesz, emocje mijają...

Kochani, dziękuję Wam za wasze otwierające oczy komentarze. Ja nie chcę być głupią gąską, która służy za czasoumilacz i do seksu i która może być, póki jest miło, lekko i przyjemnie. Widać on nie widzi we mnie partnerki na życie, może faktycznie jak pisze Zwyczajny gość, wyswatają go z jakąś muzułmanką i tyle bym faceta widziała. Chce związku w pełnym znaczeniu tego słowa, chcę być dla kogoś wszystkim i najważniejsza, chcę założyć białą sukienkę i stanąć przed ołtarzem. Muszę przełknąć gorzką prawdę. Nie wiem już sama czy on mnie oszukał czy nie, czy ja nie chciałam widzieć jakichś znaków, czy tak jak pisała anna.zakochana może traktował to w miarę poważnie dopóki nie zaczęłam zadawać trudnych pytań. Tego się nie dowiem, bo nawet nie wyobrażam sobie rozmowy na ten temat. Póki co on podtrzymuje swoje stanowisko, że może być jak dawniej, ale ja nie jestem zainteresowana. I teraz nie wiem, uczciwie mu to oznajmić, poblokować, w pracy traktować normalnie jak gdyby nigdy nic? sad

M!iri ma racje, jestem zakochana po uszy i lepiej dla mnie bym w to nie brnęła bo tylko siebie skrzywdzę. On nakreślił jakby to wszystko wyglądało. Możecie być ze mnie dumne, może nie dałam się wcale tak zmanipulować jak wam się wydawało skoro nie chcę kontynuować relacji smile Trzeba się szanować, prawda? Dziś faktycznie wszystko wygląda zgoła inaczej, trzeźwiej.

83

Odp: Związek z obcokrajowcem

Rozumiem Twój ból. Wiem jak trudno kończyć relacje które nie rokują, a tak bardzo chciałoby się aby było inaczej.

Napisz mu że sobie wszystko przemyślałaś, nie chcesz kontynuować relacji i prosisz o uszanowanie Twojej decyzji. To zamknie w Twojej głowie ten rozdział.

W pracy zachowaj profesjonalny dystans.

84 Ostatnio edytowany przez zwyczajny gość (2022-10-02 15:54:17)

Odp: Związek z obcokrajowcem

Dobrze, że z nim poważnie porozmawiałaś. Przynajmniej wiesz na czym stoisz.
Facet się określił, czego oczekuje. Żeniaczka nie jest w planach...

Jeśli ci odpowiada luźna znajomość bez zobowiązań to OK. Jeśli nie, to się nie angażuj dalej.
Już dawno zauważyłem, że ludzie z południa, szczególnie Arabowie to doskonali handlowcy. Potrafią nieźle zmanipulować partnera. Mają wyczucie i są dobrymi obserwatorami. Wskazana szczególną ostrożność.

85

Odp: Związek z obcokrajowcem

Rita dopiero zobaczy, jak to z tą religią u dziecka będzie. Ja trochę nie wierzę w to, że on pozwoli dziecku na inną religię niż islam albo na brak religii. Ale może się pozytywnie zaskoczę za kilka lat wink

86

Odp: Związek z obcokrajowcem

Nie musi nawet stosować przymusu. Jest dużo większe prawdopodobieństwo przejęcia przez dziecko religii i poglądów ojca niż matki.

87 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2022-10-02 18:26:02)

Odp: Związek z obcokrajowcem

Każdy opalony jest w stanie zmanipulować Polkę bez większego trudu.

Polka jest w stanie zmienić wiarę, gdy jej Islamski facet powie, że dziecko musi być wychowywane w religii Muzułmańskiej.

Przyrzekam Wam, że żaden Arab czy Turek nigdy w życiu nie odszedłby od Koranu, gdyby jakaś Polka mu powiedziała, że potomstwo musi być wychowywane w Chrześcijaństwie.

Dlaczego tak się dzieje?

A no dlatego, że dla obcokrajowca, Polka jest po prostu kolejną zabawką, z którą może mu coś wyjdzie, a może i nie.
Zaś dla Polki, opalony mężczyzna jest jak wygranie w totka 100 000 000 USD i zrobi dla niego dosłownie wszystko, aby zassać jego geny.

88

Odp: Związek z obcokrajowcem
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Zaś dla Polki, opalony mężczyzna jest jak wygranie w totka 100 000 000 USD i zrobi dla niego dosłownie wszystko, aby zassać jego geny.

W drugą stronę tez to działa. Ilu polaków marzy po nocach o gibkiej, śniadej mulatce? Albo azjatce?

Odp: Związek z obcokrajowcem
rossanka napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Zaś dla Polki, opalony mężczyzna jest jak wygranie w totka 100 000 000 USD i zrobi dla niego dosłownie wszystko, aby zassać jego geny.

W drugą stronę tez to działa. Ilu polaków marzy po nocach o gibkiej, śniadej mulatce? Albo azjatce?


No dobra może ja też mam takie marzenia ale z drugiej strony nie wiem czy chciałbym mieć czarnoskóre dziecko jeżeli mój ród jest całkowicie biały.
Ewentualnie mógłbym przygarnąć jakąś Azjatkę bo dzieci białych facetów i Azjatek są na prawdę piękne (zwłaszcza córki)

90

Odp: Związek z obcokrajowcem
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
rossanka napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Zaś dla Polki, opalony mężczyzna jest jak wygranie w totka 100 000 000 USD i zrobi dla niego dosłownie wszystko, aby zassać jego geny.

W drugą stronę tez to działa. Ilu polaków marzy po nocach o gibkiej, śniadej mulatce? Albo azjatce?


No dobra może ja też mam takie marzenia ale z drugiej strony nie wiem czy chciałbym mieć czarnoskóre dziecko jeżeli mój ród jest całkowicie biały.
Ewentualnie mógłbym przygarnąć jakąś Azjatkę bo dzieci białych facetów i Azjatek są na prawdę piękne (zwłaszcza córki)

Co za różnica, czy córka będzi e piękna czy nie?

Odp: Związek z obcokrajowcem
rossanka napisał/a:

Co za różnica, czy córka będzi e piękna czy nie?


Hmm no chyba każdy chciałby mieć ładne i mądre dzieci, niż brzydkie i głupie.

92

Odp: Związek z obcokrajowcem
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
rossanka napisał/a:

Co za różnica, czy córka będzi e piękna czy nie?


Hmm no chyba każdy chciałby mieć ładne i mądre dzieci, niż brzydkie i głupie.

Nie pisałam nic o inteligencji,
A i równie dobrze to mógłby byc piękny, śniady syn.

93 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2022-10-02 18:52:31)

Odp: Związek z obcokrajowcem

Uważam, że dzieci Azjatyckie są ładniejsze, niż te Czarnoskóre.

Poczytaj sobie ile w Amerykańskich więzieniach jest % czarnoskórych względem innych ras mimo, że stanowią mniejszość w tym kraju.

Następnie napisz mi z czego to wynika.

Również sprawdź sobie w jakich rejonach światach jest największa i najmniejsza inteligencja wśród ludzi i napisz z czego to wynika, że największa znajduje się w krajach azjatyckich a najmniejsza w krajach afrykańskich.

94

Odp: Związek z obcokrajowcem
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Uważam, że dzieci Azjatyckie są ładniejsze, niż te Czarnoskóre.

Poczytaj sobie ile w Amerykańskich więzieniach jest % czarnoskórych względem innych ras mimo, że stanowią mniejszość w tym kraju.

Następnie napisz mi z czego to wynika.

Również sprawdź sobie w jakich rejonach światach jest największa i najmniejsza inteligencja wśród ludzi i napisz z czego to wynika, że znajduje się ona w krajach azjatyckich a najmniej w krajach afrykańskich.

Co mnie obchodzą amerykańskie więzienia?
Z resztą jakbyś miał za Żonę Murzynkę i śniadego syna, to ten syn z automatu nie skończyłby w więzieniu. Teroretycznie mógłby ale mógłby tez zostać piłkarzem, sprzedawcą, lekarzem, nauczycielem, albo kierowcą.
O inteligencji się nie wypowiem, na forum można dużo poczytac,

Odp: Związek z obcokrajowcem

Rossanka statystyka mówi, że czarnoskóre dziecko ma większe prawdopodobieństwo skończenia w więzieniu, niż białe albo azjatyckie.
Co mi napiszesz teraz, że liczby są rasistowskie?

Nigdy w życiu nie wezmę Czarnoskórej kobiety za żonę, gdyż nie planuję się żenić.

96

Odp: Związek z obcokrajowcem
M!ri napisał/a:

Rozumiem Twój ból. Wiem jak trudno kończyć relacje które nie rokują, a tak bardzo chciałoby się aby było inaczej.

Napisz mu że sobie wszystko przemyślałaś, nie chcesz kontynuować relacji i prosisz o uszanowanie Twojej decyzji. To zamknie w Twojej głowie ten rozdział.

W pracy zachowaj profesjonalny dystans.

Rita_2 napisał/a:

No to jestem dumna : ) Tylko pamiętaj, że póki co jesteś w połowie drogi, jak już mu to oznajmisz to nie daj się omotać na nowo, bo obstawiam że nie będzie mu na rękę tracić tak wygodną i fajną relację jaką miał, może próbować Cię przekonywać do siebie i relacji. Bądź konsekwentna w swej decyzji.

Tak zrobię smile i będę konsekwentna. I życzę powodzenia z dwiema religiami pod jednym dachem smile Wierzę, że da sie to połączyć i mąż będzie słowny.

Rumuński Żołnierz a mi się bardzo podobają mieszane dzieci arabskie, tureckie. W ogóle uważam, że Arabki czy Turczynki są niesamowitej urody smile panowie tak samo. Ale Azjatki też niczego sobie. Czego o Azjatach już nie powiem big_smile

97

Odp: Związek z obcokrajowcem
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Rossanka statystyka mówi, że czarnoskóre dziecko ma większe prawdopodobieństwo skończenia w więzieniu, niż białe albo azjatyckie.
Co mi napiszesz teraz, że liczby są rasistowskie?

Nigdy w życiu nie wezmę Czarnoskórej kobiety za żonę, gdyż nie planuję się żenić.

Ale już z dziecko bez ślubu możesz mieć.

98

Odp: Związek z obcokrajowcem

Rumuński, bo nigdzie mi się nie rzuciło, Ty chcesz być w luznym związku, czy docelowo myślałeś o ślubie, żonie, dzieciach (czy też małżeństwie bez dzieci), Jak to ma wygladać, bo czytałam tylko, że nie możesz sobie żadnej znaleźć.

Odp: Związek z obcokrajowcem
Madllen94 napisał/a:

Rumuński Żołnierz a mi się bardzo podobają mieszane dzieci arabskie, tureckie. W ogóle uważam, że Arabki czy Turczynki są niesamowitej urody smile panowie tak samo. Ale Azjatki też niczego sobie. Czego o Azjatach już nie powiem big_smile



Wszystko tak naprawdę zależy od koloru skóry.

Zobacz, jak wymieszamy czysto biały z jakąś Włoszką czy Hiszpanką to dziecko będzie miało naprawdę ładny kolorek. Taka wieczna lekka opalenizna, super.
Hindusi przykładowo mają kolor skóry taki ,,błotny", nie wiem jak to inaczej opisać ale przypomina mi piach wymieszany z kurzem, dzieci z mieszanki ładne nie będą.
Azjatki też bardzo ładne, śliczne.

Jeżeli mówimy o typowo czarnym kolorze skóry to też inaczej będzie wyglądało wymieszane dziecko z Senegalczykiem, który jest czarny jak opona a inaczej z Brazylijczykiem, gdzie oni mają bardziej taki ,,mleczny kolor", coś jak Ebony.



rossanka napisał/a:

Rumuński, bo nigdzie mi się nie rzuciło, Ty chcesz być w luznym związku, czy docelowo myślałeś o ślubie, żonie, dzieciach (czy też małżeństwie bez dzieci), Jak to ma wygladać, bo czytałam tylko, że nie możesz sobie żadnej znaleźć.



Nigdy w życiu nie wezmę ślubu bo jest to sprzeczne z moimi poglądami, po rozwodzie kobieta może zabrać mężczyźnie tak naprawdę wszystko, mimo posiadania intercyzy.
Jest to zabezpieczenie dla dziewczyny ale jednocześnie mina przeciwpiechotna dla mężczyzny.

Dzieci nie wykluczam, mam libido znacznie podwyższone, więc istnieje jakiś tam % prawdopodobieństwa, że zostanę ojcem.
Zwłaszcza po siłowni i mocnym treningu mam jeszcze większe potrzeby w następnym dniu, że aż głowa wybucha.

Najbardziej by mi pasowała długoterminowa relacja z jedną kobietą, gdzie można razem pojechać na wakacje itp.

100

Odp: Związek z obcokrajowcem

Ja znam rodzinę, w której wszyscy byli biali, a dwóch synów urodziło się śniadych. I to uwaga, nie było w tym związku zdrady. Po czasie się dokopali do tego, że mieli jakiegoś ciemniejszego przodka po stronie ojca i geny zadziałały. Przy obecnych migracjach ludzi raczej nie masz całkowitej pewności, że Twoje dziecko będzie idealnie białe.

101

Odp: Związek z obcokrajowcem

Lady Loka ale ja nie jestem żadnym rasistą, jak się urodzi mi czarne dziecko to będę je tak samo kochał jak to białe.

102 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2022-10-02 19:59:56)

Odp: Związek z obcokrajowcem
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Poczytaj sobie ile w Amerykańskich więzieniach jest % czarnoskórych względem innych ras mimo, że stanowią mniejszość w tym kraju.

Następnie napisz mi z czego to wynika.

  • Z tego, ze w USA w praktyce niewolnictwo skonczylo sie dopiero w latach 60'tych XX wieku

  • przez co mieszkaja w biednych dzielnicach

  • w ktorych sa najgorsze, najgorzej dofinansowane publiczne szkoly

  • na prywatne ich nie stac

  • nie stac ich tez na dobra obrone w sadzie

  • i czasami jak im puszcza nerwy to ida siedziec za to, ze spuscili wpierdol takiemu bialemu, glupiomadremu rasiscie jak Ty

Ma sens?

103

Odp: Związek z obcokrajowcem
JohnyBravo777 napisał/a:
  • i czasami jak im puszcza nerwy to ida siedziec za to, ze spuscili wpierdol takiemu bialemu,

Ma sens?


Jak najbardziej

104

Odp: Związek z obcokrajowcem

Jakby urodziło mi się czarnoskóre dziecko to kochałbym je tak samo jak białe.

Pisałem już o tym dlatego proszę o nie nazywanie mnie rasistą!

105

Odp: Związek z obcokrajowcem
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Jakby urodziło mi się czarnoskóre dziecko to kochałbym je tak samo jak białe.

Pisałem już o tym dlatego proszę o nie nazywanie mnie rasistą!

To ze kochalbys czarnoskore dziecko nie oznacza, ze nie jestes rasista.
Moglbys nim byc majac czarnoskora zone.

Bedac troche na forum i czytajac twoje posty oczywiste staje sie, ze jestes ekstremista.
Twoje poglady sa nie tylko rasistowskie ale i faszystowskie.

Mimo tego nie uwazam, ze jestes zlym czlowiekiem.
Chcesz sie udzielac i chcesz by ludzie na Ciebie zwracali uwage.
Ale z uwagi na to, ze nie masz za wiele wiedzy to starasz sie nadrabiac ekstremalnoscia pogladow.
Czesc z nich moze byc calkowicie normalna ale sformulowana w taki sposob, ze brzmia ekstremalnie.

Poczytaj troche dobrej literatury, bedziesz mial nadal reakcje od ludzi ale beda pozytywniejsze.
Zwlaszcza filozofow bo tematy, ktore tutaj sa glownie dotycza filozofii zycia.
Z ciekawszych filozofow polece Ci Erich'a Fromm'a, Noam'a Chomsky'iego czy polskiego, wybitnego socjologa Zygmunta Baumana.

106

Odp: Związek z obcokrajowcem
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Nigdy w życiu nie wezmę ślubu bo jest to sprzeczne z moimi poglądami, po rozwodzie kobieta może zabrać mężczyźnie tak naprawdę wszystko, mimo posiadania intercyzy.
Jest to zabezpieczenie dla dziewczyny ale jednocześnie mina przeciwpiechotna dla mężczyzny.

Dzieci nie wykluczam, mam libido znacznie podwyższone, więc istnieje jakiś tam % prawdopodobieństwa, że zostanę ojcem.
Zwłaszcza po siłowni i mocnym treningu mam jeszcze większe potrzeby w następnym dniu, że aż głowa wybucha.

Najbardziej by mi pasowała długoterminowa relacja z jedną kobietą, gdzie można razem pojechać na wakacje itp.

Myśle, że po to jest intercyza, by w razie rozwodu, nikt nikomu niczego nie zabrał. Musiałbyś się zorientowac.
Co do dzieci, to nie wiem, czy któraśby się zgodziła zostac matką bez ślubu. Chociaz akurat teraz obok jest wątek, gdzie facet nalegał na dziecko, a teraz ślubu nie chce a i dzieckiem za bardzo również nie chce sie zajmować.

Długoterminowa relacja z wakacjami - czyli jak na razie pasuje Ci związek bez jakichkolwiek zobowiazań, laka lużna znajomość, pojechać gdzieś, wakacje, weekend, seks, czasem się spotkać, pogadać, ale bez zbytniego zaangażowania i ingerencji w czyjes życie.

107

Odp: Związek z obcokrajowcem

JohnyBravo777 nie jestem rasistą ani faszystą.
Pomawiasz mnie teraz.
Fromm'a czytałem ale jego styl pisania jest dla mnie za trudny, nie rozumiem jego literatury.

Naprawdę nie jestem rasistą, jak w tym roku byłem na wakacjach w Polsce to na mieście zauważyłem jakieś dobrze opalone kobiety z Ameryki Południowej, bardzo ładne.
Patrzyły się we mnie jak w obrazek (naprawdę niecodzienne zdarzenie w moim życiu) i to nie było tak, że ja się na nie gapiłem pierwszy, tylko kątem oka widziałem, że to one się we mnie wpatrują.

Bardzo podobają mi się też Kolumbijki i kobiety z Wenezueli, Koreanki, Japonki i Filipinki.

One nie są białe.



rossanka napisał/a:

Co do dzieci, to nie wiem, czy któraśby się zgodziła zostac matką bez ślubu.



Ja mógłbym mieć dziecko ale bez ślubu z kobietą.
Jeżeli dziewczyny nie chciałyby iść ze mną w taki układ to po prostu zostanę kawalerem do usranej śmierci (Czyli to co mam na co dzień)



rossanka napisał/a:

Długoterminowa relacja z wakacjami - czyli jak na razie pasuje Ci związek bez jakichkolwiek zobowiazań, laka lużna znajomość, pojechać gdzieś, wakacje, weekend, seks, czasem się spotkać, pogadać, ale bez zbytniego zaangażowania i ingerencji w czyjes życie.



Powiedzmy, że mniej więcej coś takiego jak napisałaś.
Oczywiście można do tego dodać jakieś zapoznanie się z rodzicami itp.

No takie tam marzenie ale po dziś dzień niespełnione.

108 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2022-10-02 22:08:54)

Odp: Związek z obcokrajowcem
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Naprawdę nie jestem rasistą, jak w tym roku byłem na wakacjach w Polsce to na mieście zauważyłem jakieś dobrze opalone kobiety z Ameryki Południowej, bardzo ładne.
Patrzyły się we mnie jak w obrazek (naprawdę niecodzienne zdarzenie w moim życiu) i to nie było tak, że ja się na nie gapiłem pierwszy, tylko kątem oka widziałem, że to one się we mnie wpatrują.

Bardzo podobają mi się też Kolumbijki i kobiety z Wenezueli, Koreanki, Japonki i Filipinki.

One nie są białe.

W rasizmie nie chodzi o to, ze ktos ma preferencje do koloru skory.
Gdyby Ci sie podobaly tylko biale kobiety, nie byloby w tym zadnego rasizmu.
A fakt, ze przelecialbys latynosom siostre nie sprawia, ze nim nie jestes.

Rasizm wzial sie z tego, ze egzotyka jest dla nas atrakcyjna.
W 20'tych latach jak do USA zimigrowalo sporo czarnoskorych mezczyzn to zony z bialych malzenstw zaczely zdradzac z nimi swoich mezow na potege.
Wiec jak jeden policjant z drugim dostali w rogi to zaczeli tluc i wsadzac czarnoskorych za sam kolor skory.

Rasizm nie jest wynikiem preferencji a strachu, ze atrakcyjniejsi faceci "ukradna twoje kobiety".

To nie odpowiedz na to czy przespalbys sie z kobieta innej rasy definiuje czy jestes rasista a twoje poglady na temat i strach przed mezczyznami innej rasy.
A te juz przedstawiles.

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Dawajcie dupy arabom, rozwalcie nasz polski genotyp całkowicie.

Na całym świecie najatrakcyjniejsi mężczyźni uznawani są za tych białej rasy ale nie wiem dlaczego lecz w Europie środkowo-wschodniej kobiety mają jakieś kurwiki w oczach na widok arabów czy innych turków.

Każdy opalony jest w stanie zmanipulować Polkę bez większego trudu.

109

Odp: Związek z obcokrajowcem

Nie wiedziałem, że w latach 20' białe kobiety oddawały się czarnym na potęgę, muszę zgłębić ten temat.

110

Odp: Związek z obcokrajowcem
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Nie wiedziałem, że w latach 20' białe kobiety oddawały się czarnym na potęgę, muszę zgłębić ten temat.

Tak samo kobiety sa rasistkami (w ogole w Polsce jest masa rasizmu) i rzucaja ladnym dziewczynom innego koloru skory spojrzenia jakby je chcialy wypatroszyc bo boja sie, ze te im zabiora facetow.

111

Odp: Związek z obcokrajowcem
JohnyBravo777 napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Nie wiedziałem, że w latach 20' białe kobiety oddawały się czarnym na potęgę, muszę zgłębić ten temat.

Tak samo kobiety sa rasistkami (w ogole w Polsce jest masa rasizmu) i rzucaja ladnym dziewczynom innego koloru skory spojrzenia jakby je chcialy wypatroszyc bo boja sie, ze te im zabiora facetow.


Czy kiedykolwiek spotkałeś się z taką sytuacją w Polsce? Bo ja nigdy nie byłem świadkiem takiego zdarzenia.

112

Odp: Związek z obcokrajowcem
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Nie wiedziałem, że w latach 20' białe kobiety oddawały się czarnym na potęgę, muszę zgłębić ten temat.

Tak samo kobiety sa rasistkami (w ogole w Polsce jest masa rasizmu) i rzucaja ladnym dziewczynom innego koloru skory spojrzenia jakby je chcialy wypatroszyc bo boja sie, ze te im zabiora facetow.


Czy kiedykolwiek spotkałeś się z taką sytuacją w Polsce? Bo ja nigdy nie byłem świadkiem takiego zdarzenia.

Praktycznie codziennie. Moja zona jest z Karaibow.

113

Odp: Związek z obcokrajowcem

Super, zazdroszczę Ci.
Też chciałbym mieć kobietę z jakiejś Kolumbii czy Korei.

114 Ostatnio edytowany przez Madllen94 (2022-10-03 05:22:53)

Odp: Związek z obcokrajowcem
R_ita2 napisał/a:
Madllen94 napisał/a:

Tak zrobię smile i będę konsekwentna. I życzę powodzenia z dwiema religiami pod jednym dachem smile Wierzę, że da sie to połączyć i mąż będzie słowny.

Tak zrób i bądź konsekwentna. I Dziękuję za wiarę. Mąż to bardzo słowny człowiek, jak coś obieca to tak jest więc ja nie będę się martwić na zapas. Najpierw każdy straszył mnie, że zmusi mnie do przejścia na islam- nigdy nawet nie poruszył tego tematu, mówił tylko, że każdy ma "swoje". Potem każdy mnie straszył, że zmieni się po ślubie i mnie zawłaszczy- a nic się nie zmieniło. Teraz mnie każdy straszy, że nie dotrzyma słowa i zmusi dziecko do islamu ; ] A ja wierzę, że dotrzyma słowa i pozwoli jej wybrać. A jeśli sama pójdzie drogą taty to przyjdzie mi to gorzko przełknąć. I tyle. Takich straszaków było mnóstwo i póki co nic się nie sprawdziło.

To przykre, że będziecie musieli ciągle udowadniać, że nie jest wielbłądem. Cieszę się, że odchodzą mi te problemy.

Rumuński Żołnierz nie wiem czy jesteś rasistą faszystą czy innym -stą, ale na pewno jesteś skończonym hipokrytą. Obrażasz kobiety spotykające się z obcokrajowcami, a już w ogóle muzułmanami, piszesz, że są ich zabawkami, piszesz coś o przydziale kobiet bo dzielisz je na wasze i nasze kobiety, a potem ochoczo deklarujesz, że chętnie przytuliłbyś jakąś Filipinkę czy inną Koreankę. Co wolno wojewodzie to nie tobie kobieto? big_smile

Dziewczyny, temat chyba zamknięty. Facet wczoraj u mnie był, prawie się rozmówiliśmy. Postąpiłam głupio bo było łóżko na pożegnanie, ale dla świętego spokoju przystałam na tydzień zastanowienia co robimy z naszą relacją. Ale ja wiem, że muszę się z tego wymiksować smile jestem ciekawa jak będzie dziś w pracy. Facetowi chyba się wydaje, że nic się nie zmieniło i jest szansa. Może ma mnie za głupszą niż myślę??

115

Odp: Związek z obcokrajowcem
Madllen94 napisał/a:

Facetowi chyba się wydaje, że nic się nie zmieniło i jest szansa. Może ma mnie za głupszą niż myślę??

No bo jesteś głupsza niż myślisz włażąc mu kolejny raz do łóżka. Ma prawo myśleć, że nic się nie zmieniło.
Ech a mówiłam, że Ty się z tego tak szybko nie wymiksujesz.

Odp: Związek z obcokrajowcem

To że wielu czarnych jest w więzieniu wynika według demokratów z reakcji systemowego rasizmu USA (wiele symboli rasizmu nam nie jest znane) według zwykłych republikanów wynika z innej kultury według alt-rightów (Trumpizmów) wynika z rasizmu a według mnie i bardziej oświeconej lewicy z dziedzicznej biedy. Pragnę zauważyć że według statystyk najwięcej czarnoskórych zostało niesłusznie skazanych.

117

Odp: Związek z obcokrajowcem
R_ita2 napisał/a:

PS Lady Loka jedna osoba mi odpisała na forum katolickim i twierdzi, że, cytuję sam fakt wychowania w dwóch religiach jest sprzeczny z wykładnią KK. A szahada nawet u dziecka jest a przynajmniej powinna być traktowana jako wyrzeczenie się wiary katolickiej czyli akt apostazji (ergo, taka osoba zaciaga na siebie ekskomunikę z mocy samego prawa jako apostata) nie wiem czy to odpowiedź wystarczająca, ale jak już pisałam, to już leży na ciężarze mojego sumienia. Jak życie w grzechu bez sakramentu małżeństwa.

To nie jest tylko ciężar twojego sumienia ale i problem w przyszłości twojego dziecka/dzieci.
Twój mąż wykorzystał twoją miłość do niego oraz twoją nie znajomość jego wiary - on wiedział/wie co wypowiedzenie szahady za sobą niesie. W myśl islamu Twoje dziecko jest muzułmanką.
I myślę że jak przyjdzie co do czego to dziecko będzie ukierunkowane w kierunku islamu.

Madllen94 napisał/a:

Wiem, że to nie kwestia narodowości tylko jednostkowego zachowania, nie będę teraz uważać, że wszyscy to oszuści

Tu nie chodzi o narodowość tylko o kulturę i religię w jakiej są wychowywani. A jednostkowe zachowanie to mąż Rity a i tu wpływ kultury i religii będzie odczuwalny.

Madllen94 napisał/a:

A napisał sms, że wszystko może odbywać się na dotychczasowych zasadach więc jeśli po mojej stronie są chęci to nic nie musi się między nami zmieniać.

Madllen94 napisał/a:

Może on uznał, że na pewno nie traktowałby powaznie związku z Polką? Ale to dlaczego był tak oddany w tej relacji, zawsze tak mnie ugościł, wszędzie zapraszał, stawiał, poświęcał uwagę i czas, mówił tyle miłych rzeczy? Po to by na końcu ośmieszyć, że pomyślałam sobie, że to wszystko na poważnie?

Łaskawy pan.
Czytaj jego esy - będziesz milczeć to będzie miło...znaczy będziemy się pukać. Dno.
Chyba widzisz że to on ma korzyść z takiego układu.

Madllen94 napisał/a:

Szkoda mi tej relacji bo facet jest naprawdę świetny.

Nie, on nie jest świetny tylko świetnie Tobie sprzedał siebie.

R_ita2 napisał/a:

Na swoją obronę powiem, że (a nie chciałam o tym pisać) ale w mojej parafii ksiądz odmówił nam ślubu kościelnego bo uznał, że nie wierzy w takie związki i prawdziwość oświadczeń K. Ja się obraziłam wtedy na kościół ale nie zrezygnowałam całkowicie z wizji, że staniemy na ślubnym kobiercu : ) ale fakt, tego ślubu póki co nie mam.

No i był z Tobą szczery. Muzułmanie nie zmuszają kobiet katoliczek do zmiany wiary ale dzieci są wychowywane na muzułmanów a zatem Twoje oświadczenie że postarasz się wychować dziecko na katolika a jego że nie będzie przeciw można sobie wsadzić kolokwialnie mówiąc w buty.

R_ita2 napisał/a:

Chcę po prostu przekazać, że K. to fajny i kochany człowiek, bardzo o nas dba, bardzo mogę na niego liczyć i angażuje się w życie rodzinne, bardzo mnie wsparł w chorobie i nie skreślił przez chorobę, jest bardzo fajnym tatą liczącym się z moim zdaniem, ale nie podlegają zaprzeczeniu fakty które opisałaś- za te parę lat będzie problem o pracę na cały etat (bo 1/2 mu nie przeszkadza), dziecko może wybrać islam (bo wierzę, że dotrwamy w zgodzie do momentu kiedy będzie na tyle duża by sama wybrać), ale faktem jest, że muszę się cieszyć faktem posiadania przyjaciela ale zakazem nowych męskich znajomości no to to słabe jest.

Nikt rozsądny nie będzie negował jego stosunku do dziecka czy żony. Chodzi o resztę która nas wychowanych w tej kulturze i wierze tak bardzo rożni od wychowanych w innych kulturach i religiach.
Osoba zakochana jak Ty będzie (normalne) szukała plusów i tłumaczeń/wytłumaczeń dla takiego a nie innego zachowania osoby bliskiej.
Nawet autorka z uwagi na zakochanie się w Albańczyku już go sobie tłumaczy i racjonalizuje.

R_ita2 napisał/a:

Ale co do samego ograniczenia swobody to ja tak tego nie czuje. Ale kocham K. i jest dla nas dobry, żeby było jasne : ) Inaczej bym z nim nie była.

Bo to jest początek, zawsze na początku jest najlepiej. Pierwsza próba powrót do pracy. Pożyjemy zobaczymy.

R_ita2 napisał/a:

Autorka raczej "płynie z prądem" a Pan z tych dominujących właśnie. O bezwyznaniowości też już nie ma co marzyć, Pan jej jasno określił jakie są zasady, i "że tak trzeba". Tak stawiając sprawę nie widzę pola do kompromisu czy jakichkolwiek w ogóle negocjacji w sprawach tak kluczowych. On ma swoją wizję i tyle i trzeba ulegle się dostosować.

Też tak myślę.

Madllen94 napisał/a:

z tym dobrym trafieniem miałam na myśli to, że nie zmuszał ani jej ani dziecka do swojej religii, że są dwie, czyli uszanował ją. O to mi chodziło.

Dziecko jest za małe a później zobaczymy. Żony nie zmuszał bo i po co skoro religia nie wymaga.

Lady Loka napisał/a:

Rita dopiero zobaczy, jak to z tą religią u dziecka będzie. Ja trochę nie wierzę w to, że on pozwoli dziecku na inną religię niż islam albo na brak religii. Ale może się pozytywnie zaskoczę za kilka lat

Też w to nie wierzę.

M!ri napisał/a:

Nie musi nawet stosować przymusu. Jest dużo większe prawdopodobieństwo przejęcia przez dziecko religii i poglądów ojca niż matki.

Oczywiście że nie musi. Na dziecko bardzo łatwo wpłynąć a że pewnie będzie to córka tatusia samo pójdzie a matka będzie sobie wmawiać że córka sama tak wybrała.

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Zaś dla Polki, opalony mężczyzna jest jak wygranie w totka 100 000 000 USD i zrobi dla niego dosłownie wszystko, aby zassać jego geny.

Tu nie o to chodzi, tylko kobiety się zakochują i jeśli facet odwzajemnia uczucie godzą się na bardzo wiele i już.

JohnyBravo777 napisał/a:

-Z tego, ze w USA w praktyce niewolnictwo skonczylo sie dopiero w latach 60'tych XX wieku
-przez co mieszkaja w biednych dzielnicach
-w ktorych sa najgorsze, najgorzej dofinansowane publiczne szkoly
-na prywatne ich nie stac
-nie stac ich tez na dobra obrone w sadzie
-i czasami jak im puszcza nerwy to ida siedziec za to, ze spuscili wpierdol takiemu bialemu, glupiomadremu rasiscie jak Ty
Ma sens?

Nie do końca, bo to sugeruje że nie ma białej biedoty. A przecież jest i żyją w tych samych dzielnicach, chodzą do tych samych szkół i nie stać ich na obrońców.
I czarnoskórzy też są rasistami ale czy to będzie usprawiedliwienie dla białych żeby ich bić?
W chwili obecnej podział rasowy jest nakręcany dla...kasy a przez to nie będzie lepiej.
Temat bardzo skomplikowany.

Madllen94 napisał/a:

Może ma mnie za głupszą niż myślę??

Bez obrazy ale za łatwą - tak myślą o europejkach w ich "świecie" nie ma seksu bez zobowiązań - jest małżeństwo jest seks.
Nie można połączyć islamu i chrześcijaństwa.

118 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2022-10-04 22:58:43)

Odp: Związek z obcokrajowcem
R_ita2 napisał/a:

Jeśli najpierw się z nim rozstajesz a potem bzykasz, to faktycznie może uznać za głupią. Konsekwencja pełną parą


W sumie jak na Polkę to i tak się mało upodliła przed obcokrajowcem big_smile

119

Odp: Związek z obcokrajowcem
maku2 napisał/a:

Nie, on nie jest świetny tylko świetnie Tobie sprzedał siebie.

Masz rację.

maku2 napisał/a:

Bez obrazy ale za łatwą - tak myślą o europejkach w ich "świecie" nie ma seksu bez zobowiązań - jest małżeństwo jest seks.

A ja myślę, że bardzo uogólniasz. Weź poprawkę na to, że żyją w naszych krajach, naszej kulturze i wiele rzeczy biorą sobie... za pewne te, które im się podobają ale zmieniają się też pod wpływem naszej kultury. Piszesz tak, jakbyś poznał wszystkich i wszyscy byli według jednego szablonu.

A zamilkłam bo miałam sporo pracy. Uważam, że demonizujecie ten seks i to tak, jakby on był tylko dla niego. Ok, może to nie było najrozsądniejsze, ale to ja zainicjowałam zbliżenie, bo po raz ostatni poczuć te emocje i bliskość. Ale ostatnie dni zrobiły mi jeszcze większy mętlik. Były kwiaty, były przeprosiny, było tłumaczenie, że źle się zrozumieliśmy, że go zaskoczyłam i się zestresował, że nie spodziewał się takiego obrotu spraw ale żałuje swojej postawy i chce to naprawić. Kwiaty piękne... zaproponował nawet wspólne mieszkanie by się sprawdzić, czy mogłoby nam wyjść. Dla mnie to za dużo na ten moment. Sama rozmyślałam o ślubie i tak dalej, ale propozycje wspólnego mieszkania po tym, jak zdegradował nasz związek do relacji nie wchodzi w grę. Miesza mi w głowie, albo ja sobie daje mieszać w głowie. Żal mi straconych miesięcy... Sama muszę się uporać z tym wszystkim sad A może próba wspólnego mieszkania ujawniłaby czy jest gotowy na kompromisy i jak by to wyglądało? Sama nie wiem. Mam mętlik. Ale on nie odpuszcza, stara się to naprawić. A ja nie wiem czy dawać szansę.

120

Odp: Związek z obcokrajowcem

Nie możesz po prostu go zablokować i dać sobie spokój?

121

Odp: Związek z obcokrajowcem
Madllen94 napisał/a:

A ja myślę, że bardzo uogólniasz. Weź poprawkę na to, że żyją w naszych krajach, naszej kulturze i wiele rzeczy biorą sobie... za pewne te, które im się podobają ale zmieniają się też pod wpływem naszej kultury. Piszesz tak, jakbyś poznał wszystkich i wszyscy byli według jednego szablonu.

Myślisz że uogólniam?
Poczytaj sobie historię R_ita2 wypowiadała tam się kobieta która ma męża muzułmanina Turka, poznali się w Niemczech w Berlinie(o ile dobrze pamiętam) żeby mieć szansę na to że im się uda żyć bezpiecznie musieli wyjechać...o zgrozo...do tej nietolerancyjnej Polski, przeczytaj i zobacz dlaczego musieli wyjechać z Niemiec.
Problemem europejczyków jest ich naiwność i ślepa wiara w to że jesteśmy pępkiem świata. Uważają że jak ktoś przyjedzie z Afryki, bliskiego wschodu to zachwyci się naszymi wartościami, kulturą, tolerancją, gender, LGBT, wolnością seksualną i stanie się ateistą wypranym z kultury z której pochodzi.
Twój wybranek(?) jest Albańczykiem, wygadany, ogładzony, dusza towarzystwa ale jak doszło do poważnych tematów to jeśli się nie mylę wyszły z niego jego wychowanie, kultura, religia...mylę się? Tak biorą sobie co im pasuje ale cała reszta ma być taka jak u nich w domu.
I żeby było jasne ja to rozumiem, mnie to nie dziwi. Dziwi mnie jak europejczycy w dziecinny sposób podchodzą do innych kultur.
Nie, nie poznałem wszystkich ale może chłop Rity i tej dziewczyny co wypowiadała się w jej wątku są wyjątkami ale nie normą w ich krajach.
Ja na Twoim miejscu odpuściłbym sobie tą znajomość.

122

Odp: Związek z obcokrajowcem
Lady Loka napisał/a:

Nie możesz po prostu go zablokować i dać sobie spokój?

Myślałam o tym, ale wydawało mi się to szczeniackie. Nie mamy po 20 lat by się bawić w bloki, tylko wypadałoby jak dorośli ludzie się rozmówić i się nie nękać. Poza tym w pracy go nie zablokuje sad Kwiaty dostałam właśnie w pracy i robiłam dobra minę do złej gry przed koleżankami ale potem mu powiedziałam, że postawił mnie w trudnej sytuacji. Ale macie rację, ja nie poświęcę marzeń o ślubie i dzieciach na rzecz zakochania. Do dziś mieliśmy dać sobie czas na decyzje. Ja już podjęłam decyzję maku2 i chcę zakończyć relację. Nie dam się przekupić kwiatami sad

123

Odp: Związek z obcokrajowcem
Madllen94 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Nie możesz po prostu go zablokować i dać sobie spokój?

Myślałam o tym, ale wydawało mi się to szczeniackie. Nie mamy po 20 lat by się bawić w bloki, tylko wypadałoby jak dorośli ludzie się rozmówić i się nie nękać. Poza tym w pracy go nie zablokuje sad Kwiaty dostałam właśnie w pracy i robiłam dobra minę do złej gry przed koleżankami ale potem mu powiedziałam, że postawił mnie w trudnej sytuacji. Ale macie rację, ja nie poświęcę marzeń o ślubie i dzieciach na rzecz zakochania. Do dziś mieliśmy dać sobie czas na decyzje. Ja już podjęłam decyzję maku2 i chcę zakończyć relację. Nie dam się przekupić kwiatami sad

Ta. A ja uważam, że jak ktoś mówi o szczeniackości blokowania, to tak naprawdę wcale się odciąć nie chce i nie chce definitywnie urywać kontaktu.
Blokowanie uwalnia Twój mózg i pokazuje Ci, że podjęłaś decyzję. Że nie będzie kolejnego seksu i rozmów o przyszłości.

Nie umiesz mu powiedzieć wprost, że sobie nie życzysz takkego zachowania w pracy? Poza pracą też?

124

Odp: Związek z obcokrajowcem

Zablokowanie kogoś wydaje się najlepszym wyjściem, jeśli ta druga strona właśnie nie potrafi się rozmówić, jak dorosły człowiek z dorosłym. Zostawia się wtedy otwartą furtkę, przez którą jest możliwy dalszy kontakt.

125

Odp: Związek z obcokrajowcem
bagienni_k napisał/a:

Zablokowanie kogoś wydaje się najlepszym wyjściem, jeśli ta druga strona właśnie nie potrafi się rozmówić, jak dorosły człowiek z dorosłym. Zostawia się wtedy otwartą furtkę, przez którą jest możliwy dalszy kontakt.

Zablokowanie jest pokazaniem przede wszystkim sobie, że to koniec. A jak druga strona tego końca nie akceptuje to po co zostawiać możliwość kontaktu, skoro jak widać na przykładzie Autorki kończy się tym, że on ją zamęcza, a ona się ugina.

126

Odp: Związek z obcokrajowcem

Czytam ten watek i Nie wiem. Ludzie sie dobieraja wzglem zainteresowan I albo fizycznego pociagu. To jest normalne ze wzgledu na pochodzenie. Nie?

127

Odp: Związek z obcokrajowcem

Polka lubi się upodlić przed obcokrajowcem.

128

Odp: Związek z obcokrajowcem
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Polka lubi się upodlić przed obcokrajowcem.

Naprawdę przeginasz.

129

Odp: Związek z obcokrajowcem
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Polka lubi się upodlić przed obcokrajowcem.

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Super, zazdroszczę Ci.
Też chciałbym mieć kobietę z jakiejś Kolumbii czy Korei.

hmmmmmmmmmmmmmmm

130

Odp: Związek z obcokrajowcem
anna.zakochana napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Polka lubi się upodlić przed obcokrajowcem.

Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Super, zazdroszczę Ci.
Też chciałbym mieć kobietę z jakiejś Kolumbii czy Korei.

hmmmmmmmmmmmmmmm


Chcieć być z Koreanką to nie to samo co się upadlać przed nią.

Otwórz oczy.

Posty [ 66 do 130 z 141 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Związek z obcokrajowcem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024