Cześć dziewczyny! Jak w tytule wątku, co myślicie na temat związków z obcokrajowcami? Czy to może się udać? Może macie takie doświadczenia za sobą i polecacie albo odradzacie? Przyznaję, że pytanie nie jest z czapy, bo zaczęłam się aktualnie spotykać z obcokrajowcem i niestety jestem pełna obaw. Mimo, że jest fantastycznym człowiekiem obawiam się różnic, które mogą się pojawić. Dawajcie znać co myślicie, pozdrawiam!
2 2022-09-27 18:10:31 Ostatnio edytowany przez anna.zakochana (2022-09-27 18:10:40)
a z jakiej części świata pochodzi?
ja osobiście nie mam takich doświadczeń, ale mam parę koleżanek które spotykały się z południowcami i faktycznie jak związki się robiły poważniejsze to zaczynały pewne różnice wychodzić. szczególnie w przypadku koleżanki która zdecydowała się na dziecko. dziecko pięknej urody
ale mają w tym momencie problemy któych nie widzę żeby sposób było przeskoczyć właśnie przez różnice kulturowe, zbyt mocno zakorzenione.
a z jakiej części świata pochodzi?
ja osobiście nie mam takich doświadczeń, ale mam parę koleżanek które spotykały się z południowcami i faktycznie jak związki się robiły poważniejsze to zaczynały pewne różnice wychodzić. szczególnie w przypadku koleżanki która zdecydowała się na dziecko. dziecko pięknej urodyale mają w tym momencie problemy któych nie widzę żeby sposób było przeskoczyć właśnie przez różnice kulturowe, zbyt mocno zakorzenione.
Zgadzam się z Tobą Anno, jednak Szwed czy Belg, to inny rodzaj obcokrajowca niż Pakistańczyk, czy Jemeńczyk - w perspektywie fundamentalnych różnic na wielu płaszczyznach życia.
Dawajcie dupy arabom, rozwalcie nasz polski genotyp całkowicie.
Dawajcie dupy arabom, rozwalcie nasz polski genotyp całkowicie.
Przynajmniej ładne dzieci będą. Szczególnie chłopcy.
6 2022-09-27 21:14:25 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-09-27 21:16:39)
Dawajcie dupy arabom, rozwalcie nasz polski genotyp całkowicie.
Znowu zaczynasz ?
Nie istnie już od dawna "polski genotyp" a na pewno taki czysty czyściutki nieskalany
mieszańce z nas Rumun są to fakt
ale masz na otarcie łez piosenkę z dedykacją ![]()
7 2022-09-27 22:11:45 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2022-09-27 22:17:07)
Rumunski_Zolnierz napisał/a:Dawajcie dupy arabom, rozwalcie nasz polski genotyp całkowicie.
Przynajmniej ładne dzieci będą. Szczególnie chłopcy.
Na całym świecie najatrakcyjniejsi mężczyźni uznawani są za tych białej rasy ale nie wiem dlaczego lecz w Europie środkowo-wschodniej kobiety mają jakieś kurwiki w oczach na widok arabów czy innych turków.
Ładne dzieci będą? Ja na swoim osiedlu widuję dzieci, które są mieszanką Polek z Hindusami i Arabami, naprawdę nie jestem rasistą ale te dzieci są po prostu brzydkie i nie piszę tego złośliwie ale takie są moje odczucia.
Najpiękniejsze dzieci są właśnie białego koloru skóry, dziewczynki z długimi blond włosami i chłopcy z czarnymi.
Zobaczcie ile jest historii gdzie mężczyźni z bliskiego wschodu biorą za żony Polki i potem uprowadzają wspólne dzieci do jakiegoś Egiptu czy Jemenu
Kobiety nigdy się nie nauczą, że to jest inna kultura i inna religia.
W Islamie (Koran) jest wyraźnie napisane, że mężczyzna ma prawo używać swojej kobiety tak jak się używa pola (tł.: ,,może sobie robić z nią co chce, gdyż należy do jego własności.)
Czytałaś kiedyś Koran?
Ale tak szczerze.
Wiesz jakie są różnice między Koranem a Biblią?
Serio pytam.
P.S.
Nie interesuje mnie to, że nie jesteś Katoliczką. Panowie ze świata Islamu bardzo serio traktują swoją religię, nawet Ci, którzy podają się za ateistów.
M!ri napisał/a:Rumunski_Zolnierz napisał/a:Dawajcie dupy arabom, rozwalcie nasz polski genotyp całkowicie.
Przynajmniej ładne dzieci będą. Szczególnie chłopcy.
Na całym świecie najatrakcyjniejsi mężczyźni uznawani są za tych białej rasy ale nie wiem dlaczego lecz w Europie środkowo-wschodniej kobiety mają jakieś kurwiki w oczach na widok arabów czy innych turków.
No nie rozśmieszaj mnie, że przeciętny Polak uważany jest za atrakcyjnego
Włoch lub Hiszpan prędzej.
Naukowo udowodniono, że “mieszańce” są atrakcyjniejsze. Genetyka po prostu.
Czytałaś kiedyś Koran?
Ale tak szczerze.
Wiesz jakie są różnice między Koranem a Biblią?
Serio pytam.
A mnie serio to i jedno i drugie gówno obchodzi.
Rumunski_Zolnierz napisał/a:M!ri napisał/a:Przynajmniej ładne dzieci będą. Szczególnie chłopcy.
Na całym świecie najatrakcyjniejsi mężczyźni uznawani są za tych białej rasy ale nie wiem dlaczego lecz w Europie środkowo-wschodniej kobiety mają jakieś kurwiki w oczach na widok arabów czy innych turków.
No nie rozśmieszaj mnie, że przeciętny Polak uważany jest za atrakcyjnego
Włoch lub Hiszpan prędzej.
Naukowo udowodniono, że “mieszańce” są atrakcyjniejsze. Genetyka po prostu.
Włosi i Hiszpanie też podchodzą pod białą rasę w pewnym stopniu.
Ja pisałem o Arabach, Hindusach i Turkach a nie o opalonych białasach z Hiszpanii/Włoch.
Ignorantka
Rumunski_Zolnierz napisał/a:Czytałaś kiedyś Koran?
Ale tak szczerze.
Wiesz jakie są różnice między Koranem a Biblią?
Serio pytam.
A mnie serio to i jedno i drugie gówno obchodzi.
Ciebie to gówno obchodzi ale gwarantuję Ci, że 90% mężczyzn ze świata islamu zna Koran na pamięć.
Oni nie mają tego w dupie.
Jesteś zwykłą ignorantką, która nie rozumie, że w Islamie my Europejczycy jesteśmy plugawymi psami, gdyż od małych lat czytano nam Księgę (Biblię), która jest sprzeczna z Koranem.
Wiesz co to znaczy?
Jesteśmy dla nich niewiernymi psami.
Biorą nasze kobiety za żony, płodzą z nimi dzieci i potem uprowadzają potomstwo na bliski wschód.
Ile było takich sytuacji w samej Polsce? Z kilkaset?
Ty piszesz, że gówno Cię to obchodzi.
Czyli zakrywasz uszy, zakrywasz oczy i z całej siły krzyczysz, że Ciebie tu nie ma.
Heh.
Włosi i Hiszpanie też podchodzą pod białą rasę w pewnym stopniu.
Ja pisałem o Arabach, Hindusach i Turkach a nie o opalonych białasach z Hiszpanii/Włoch.
Ignorantka
E tam opalony od urodzenia czy od słońca co za różnica ![]()
Biorą nasze kobiety za żony, płodzą z nimi dzieci i potem uprowadzają potomstwo na bliski wschód.
I co w związku tym? Co mnie to obchodzi?
I to nie są żadne “Wasze” kobiety przede wszystkim. Żaden przydział Wam się nie należy ![]()
Rumunski_Zolnierz napisał/a:Biorą nasze kobiety za żony, płodzą z nimi dzieci i potem uprowadzają potomstwo na bliski wschód.
I co w związku tym? Co mnie to obchodzi?
Kurtyna.
M!ri napisał/a:Rumunski_Zolnierz napisał/a:Biorą nasze kobiety za żony, płodzą z nimi dzieci i potem uprowadzają potomstwo na bliski wschód.
I co w związku tym? Co mnie to obchodzi?
Kurtyna.
Rozumiem, że Ty jesteś tym bardzo zatroskany
Co proponujesz? Jakieś bojówki pilnujące cnoty białych kobiet? Czy prawny zakaż zachodzenia w ciążę z obcokrajowcami? ![]()
Dawajcie dupy arabom, rozwalcie nasz polski genotyp całkowicie.
Serio,masz polski genotyp?
Oj,jakby poszukać u Ciebie to mógłbyś się zdziwić.
Moja jedna babka była Żydówką z Kowla a druga Żydówka z Wilna.
Mam cholernie polski genotyp ![]()
Rumuński jak zwykle popis życia.
Ja tylko przypomnę, że Autorka nie napisała czy jej potencjalny facet jest arabem, hindusem, azjatą, rosjaninem, australijczykiem, włochem czy amerykaninem.
Polski genotyp? Coś takiego nie istnieje.
i dlatego jesteśmy tacy ładni
Zależy, jak bardzo obcy jest ten krajowiec ![]()
Moja dawna, kilkumiesięczna znajomość z Amerykaninem spaliła na panewce. Nie ta mentalność, nie te nawyki. Nie dałabym rady na dłuższą metę.
Ile było takich sytuacji w samej Polsce? Z kilkaset?
A ile było sytuacji, że Polak, mąż, katolik bił swoją polską żonę i swoje polskie dzieci? Bił, gwałcił, zabił?
Co do związków z obcokrajowcami, tak jak dziewczyny wcześniej pisały, wszystko zależy jaki to kraj..i jaki człowiek.
Znam szczęśliwe związki Polek z Panami z Ameryki Południowej, Azji, znam też kilka nieszczęśliwych - które bardzo rokowały, jednak po dłuższym czasie różnice kulturowe były nie do przeskoczenia (nie były to związki z Arabami
)
Rumuński jak zwykle popis życia.
Ja tylko przypomnę, że Autorka nie napisała czy jej potencjalny facet jest arabem, hindusem, azjatą, rosjaninem, australijczykiem, włochem czy amerykaninem.
Nieistotne przecież. Rumuński i tak "swoje" wie ![]()
I kluczowy jest tu przymiotnik "swoje" ![]()
Lady Loka napisał/a:Rumuński jak zwykle popis życia.
Ja tylko przypomnę, że Autorka nie napisała czy jej potencjalny facet jest arabem, hindusem, azjatą, rosjaninem, australijczykiem, włochem czy amerykaninem.
Nieistotne przecież. Rumuński i tak "swoje" wie
I kluczowy jest tu przymiotnik "swoje"
Miejmy dla niego nieco empatii. Nic przyjemnego gdy obcokrajowcy kradną polskie kobiety i dla Ciebie już nie starcza ![]()
W odosobnieniu od kontekstu konkretnych sytuacji:
Z plusow
- Tak samo jak podroze, zwiazki miedzykulturowe ksztalca
- Przeklada sie to na inteligentniejsze dzieci, ktore poznaja biegle 2-3 jezyki
- Motywacja do nauki o historii kraju naszego partnera
- Zaczynasz myslec po angielsku (czy innym jezyku, w ktorym sie komunikujecie)
Z minusow
- Trudno budowac relacje z waszymi rodzicami jesli oni nie znaja angielskiego / wspolnego jezyka w ktorym wy sie komunikujecie
- Jesli chcesz spedzac czas z partnerem i znajomymi to podczas wyjscia dla relaksu znajda sie osoby, ktorym sie nie chce albo nie potrafia rozmawiac w innym jezyku niz polski (i to samo w druga strone).
- Wszystkie +1 na imprezach w pracy tez utrudnione jesli nie pracujesz w srodowisku miedzynarodowym
- Rodziny z daleka to logistyczne wyzwanie w przypadku np. slubu
- W zaleznosci od kraju, w ktorym zamieszkacie to duza odpowiedzialnosc lezy na osobie, ktora jest gospodarzem - zawsze wieksza niz gospodarzowi sie wydaje
Do tego jesli partner ma inny kolor skory i zdecyduje sie zamieszkac z Toba w Polsce to musi sie przygotowac na rasizm nawet w stolicy.
Znam dwie osoby w takiej sytuacji.
Jedna wyszła za brazylijczyka, mieszkają w Polsce, jeżdżą do Brazylii 1-2x w roku, dobrze im razem, już 5 lat po ślubie.
Druga ma partnera włocha, mieszkają od 7 lat we Włoszech, pracują tam, planują ślub. Jej rodzice jeżdżą do nich, oni do rodziców, byli na naszym ślubie w Polsce, bez problemu przylatują na wszystkie rodzinne imprezy z jej strony.
23 2022-09-28 15:34:41 Ostatnio edytowany przez kamilos84 (2022-09-28 15:36:33)
Miałem koleżankę, która sprowadziła sobie do domu ciapatego z Egiptu. Och jakże to była wielka miłość - on taki poliglota (tzw. włóczęga europejski) i taki ładny, opalony brunet z niego był...
Po jakimś czasie ciapek stracił chęć do pracy zarobkowej i ukradkiem wysyłał swojej rodzinie $ do Egiptu z portfela swej lubej.
Apogeum miłości miało miejsce gdy zaszła w ciążę, a ciapek oznajmił, że ich zabije, jeśli urodzi.
I tak oto koleżanka moja musiała ukrywać się po rodzinie (pewnie robi to nadal), ciapek uciekł gdzieś na południe Europy, a wszyscy znajomi cisną z niej bekę po dziś dzień ![]()
Miałem koleżankę, która sprowadziła sobie do domu ciapatego z Egiptu. Och jakże to była wielka miłość - on taki poliglota (tzw. włóczęga europejski) i taki ładny, opalony brunet z niego był...
Po jakimś czasie ciapek stracił chęć do pracy zarobkowej i ukradkiem wysyłał swojej rodzinie $ do Egiptu z portfela swej lubej.
Apogeum miłości miało miejsce gdy zaszła w ciążę, a ciapek oznajmił, że ich zabije, jeśli urodzi.
I tak oto koleżanka moja musiała ukrywać się po rodzinie, ciapek uciekł gdzieś na południe Europy, a wszyscy znajomi cisną z niej bekę po dziś dzień
No popatrz..
A ja znam podobną historię, też Polka wyszła za Polaka, też facet ją tłukł aż poroniła, okradał z pieniędzy i wszystko przepijał.. Dopiero odetchnęła, gdy nagabywany przez komornika o niezapłacone alimenty uciekł gdzieś na południe Europy i słuch po nim zaginął
Tylko dziś to nie z niej wszyscy znajomi "cisną bekę", bo ona się w życiu bardzo dobrze ogarnęła, wykształciła syna i 9 lat temu wyszła za mąż za obcokrajowca. Obecnie mieszka w USA i żyje naprawdę dobrze, a facet wciąż się ukrywa i nawet syna nie zna
Jak to się plecie w tym życiu, no, no... ![]()
No popatrz..
A ja znam podobną historięnął
A ja tu nie widzę podobieństwa ![]()
Rumuński Żołnierz. Po pierwsze nie jest w Koranie że mają inne wyznania za plugawe. Jezusa wymieniają zaraz bo Mahomecie, nie jako oczywiście Boga i stwórcę, ale jako proroka syna Marii. Więc dla nich wierzymy w proroka a nie że mają nas gnoić. To raz. Dwa. Okropnie rasistowskie masz poglądy. Uważam, że powinieneś dostać bana.
A to, ze różne organizację używają i interpinterpretuja Koran na potrzeby różnych działań militarnych to już inna inszosc
Miałem koleżankę, która sprowadziła sobie do domu ciapatego z Egiptu. Och jakże to była wielka miłość - on taki poliglota (tzw. włóczęga europejski) i taki ładny, opalony brunet z niego był...
Po jakimś czasie ciapek stracił chęć do pracy zarobkowej i ukradkiem wysyłał swojej rodzinie $ do Egiptu z portfela swej lubej.
Apogeum miłości miało miejsce gdy zaszła w ciążę, a ciapek oznajmił, że ich zabije, jeśli urodzi.
I tak oto koleżanka moja musiała ukrywać się po rodzinie (pewnie robi to nadal), ciapek uciekł gdzieś na południe Europy, a wszyscy znajomi cisną z niej bekę po dziś dzień
Bez sensu. W Polsce pełno takich historii, ona Polka on Polak, potem dziecko, on nie pracuje, albo ją leje, nie chce płacić alimentów, ucieka na drugi koniec kraju, albo wybywa z kraju na dobre i szukaj wiatru w polu. Do tego nie trzeba być cudzoziemcem.
Bez sensu. (...) Do tego nie trzeba być cudzoziemcem.
Otóż różnica jest taka, że trafić na Polaka - przemocowca, to jak wdepnąć w gówno na chodniku. Zdarza się.
Natomiast wziąć na chatę ciapaka z Afryki to jak wpuścić lisa do kurnika i się dziwić, że rosołu na niedzielę już nie będzie.
Wszyscy się zasadzili na to że to jest ktoś bardzo egzotyczny. Ja nie znam ani jednej osoby która jest w takim związku, jak już coś ktoś, to anglik, holender, niemiec, szwed, norweg. A tu od razu jakieś teorie.
rossanka napisał/a:Bez sensu. (...) Do tego nie trzeba być cudzoziemcem.
Otóż różnica jest taka, że trafić na Polaka - przemocowca, to jak wdepnąć w gówno na chodniku. Zdarza się.
Natomiast wziąć na chatę ciapaka z Afryki to jak wpuścić lisa do kurnika i się dziwić, że rosołu na niedzielę już nie będzie.
Moja koleżanka jest już z "ciapakiem" z Afryki, bo ja wiem, 10 lat? Normalnie żyją, chodzą do pracy, dzieciaki do szkoły. Na wakacje przyjeżdżają do jednej babci do Polski albo do drugiej do Afryki.
Coś słaby lis z niego.
kamilos84 napisał/a:Miałem koleżankę, która sprowadziła sobie do domu ciapatego z Egiptu. Och jakże to była wielka miłość - on taki poliglota (tzw. włóczęga europejski) i taki ładny, opalony brunet z niego był...
Po jakimś czasie ciapek stracił chęć do pracy zarobkowej i ukradkiem wysyłał swojej rodzinie $ do Egiptu z portfela swej lubej.
Apogeum miłości miało miejsce gdy zaszła w ciążę, a ciapek oznajmił, że ich zabije, jeśli urodzi.
I tak oto koleżanka moja musiała ukrywać się po rodzinie (pewnie robi to nadal), ciapek uciekł gdzieś na południe Europy, a wszyscy znajomi cisną z niej bekę po dziś dzień
Bez sensu. W Polsce pełno takich historii, ona Polka on Polak, potem dziecko, on nie pracuje, albo ją leje, nie chce płacić alimentów, ucieka na drugi koniec kraju, albo wybywa z kraju na dobre i szukaj wiatru w polu. Do tego nie trzeba być cudzoziemcem.
Ale jest w tym polski genotyp więc problem mniejszy i to poprawne jest, wszystko zostaje w kraju byle taki chłop Polak nie uciekł za granicę.
Dawajcie dupy arabom, rozwalcie nasz polski genotyp całkowicie.
Tak się składa, że nie jest Arabem drogi kolego. Swoją drogą nie takiego poziomu spodziewałam się po kobiecym forum
Autorko, przede wszystkim to o jakiej narodowości mówisz, ewentualnie jakim wyznaniu, jakie masz obawy i co leży u ich podstaw?
PS Autorko, mój mąż jest Turkiem. Jak mi czasem zajedzie bliskim wschodem to nie wiem czy się śmiać czy płakać, choć zazwyczaj śmiejemy bo stara się być nowoczesny. Ale wiem, że różnie takie związki wyglądają, tu zależy na ile sobie dana kobieta pozwoli... niektóre, które znam się skarżą, ja nie.
Czekam na odpowiedzi na pytania!
Mój facet jest Albańczykiem, jest muzułmaninem i właśnie dlatego mam obawy. Co leży u ich podstaw? Zdecydowanie nie zachowanie mojego faceta. Oboje funkcjonujemy w międzynarodowym środowisku, znamy biegle angielski i to jest nasz język komunikacji, to nowoczesny facet ale mam świadomość, że odmienna religia może powodować spore problemy w przyszłości. Piszesz, że jesteś żoną Turka więc też zapewne muzułmanina. Musiałaś zmienić religię wychodząc za niego? Czy to co wiedziałaś na temat Turków sprawdziło się?
W odosobnieniu od kontekstu konkretnych sytuacji:
Z plusow
- Tak samo jak podroze, zwiazki miedzykulturowe ksztalca
- Przeklada sie to na inteligentniejsze dzieci, ktore poznaja biegle 2-3 jezyki
- Motywacja do nauki o historii kraju naszego partnera
- Zaczynasz myslec po angielsku (czy innym jezyku, w ktorym sie komunikujecie)Z minusow
- Trudno budowac relacje z waszymi rodzicami jesli oni nie znaja angielskiego / wspolnego jezyka w ktorym wy sie komunikujecie
- Jesli chcesz spedzac czas z partnerem i znajomymi to podczas wyjscia dla relaksu znajda sie osoby, ktorym sie nie chce albo nie potrafia rozmawiac w innym jezyku niz polski (i to samo w druga strone).
- Wszystkie +1 na imprezach w pracy tez utrudnione jesli nie pracujesz w srodowisku miedzynarodowym
- Rodziny z daleka to logistyczne wyzwanie w przypadku np. slubu
- W zaleznosci od kraju, w ktorym zamieszkacie to duza odpowiedzialnosc lezy na osobie, ktora jest gospodarzem - zawsze wieksza niz gospodarzowi sie wydajeDo tego jesli partner ma inny kolor skory i zdecyduje sie zamieszkac z Toba w Polsce to musi sie przygotowac na rasizm nawet w stolicy
Fajny rzeczowy komentarz
Co do relacji z rodzicami, to zdążył poznać moich rodziców i faktycznie komunikacja była problemem. Byłam tłumaczem i i tak głównie rodzice rozmawiali ze mną, a facet siedział i się uśmiechał
Uznali, że jest miły ale czy Polaków już nie ma na świecie i muszę sięgać po zagranicznego chłopa
A my poznaliśmy się w pracy, rekrutowałam go na stanowisko do IT, nie znał jeszcze miasta i tak od rozmowy do rozmowy, od spotkania do spotkania wyszedł związek
Wiem, że Albania to biedny kraj i zależy mu na życiu w Polsce i tu też miałam obawy, bo najłatwiej załatwić stały pobyt przez małżeństwo ale na razie nie podejmował tego tematu więc jestem spokojna o jego intencje. Za resztę komentarzy dziękuję, mam świadomość ile jest negatywnych historii o muzułmanach i dlatego mam obawy.
Nie przejmuj się Rumuńskim:)
To taki szczekacz, bo nikt go nie chce.
34 2022-09-28 17:08:59 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-09-28 17:11:42)
Nie przejmuj się Rumuńskim:)
To taki szczekacz, bo nikt go nie chce.
nie płaczą tylko marudzą straszliwie
Lady Loka napisał/a:Nie przejmuj się Rumuńskim:)
To taki szczekacz, bo nikt go nie chce.nie płaczą tylko marudzą straszliwie
Marudzenie jeszcze jest do przeżycia. Wulgarnośc i wyzwiska już nie.
W Biblii jest napisane, że Jezus zmarł na krzyżu za nasze grzechy i jest synem Bożym.
W Koranie jest wyraźnie napisane, że Jezus nie umarł za grzechy i nie jest synem Boga, a każdy kto tak twierdzi jest innowiercą.
Tylko skończony zjeb uważa, że Islam da się połączyć z Chrześcijaństwem.
W Biblii jest napisane, że Jezus zmarł na krzyżu za nasze grzechy i jest synem Bożym.
W Koranie jest wyraźnie napisane, że Jezus nie umarł za grzechy i nie jest synem Boga, a każdy kto tak twierdzi jest innowiercą.
Tylko skończony zjeb uważa, że Islam da się połączyć z Chrześcijaństwem.
XD
Rumunski_Zolnierz napisał/a:W Biblii jest napisane, że Jezus zmarł na krzyżu za nasze grzechy i jest synem Bożym.
W Koranie jest wyraźnie napisane, że Jezus nie umarł za grzechy i nie jest synem Boga, a każdy kto tak twierdzi jest innowiercą.
Tylko skończony zjeb uważa, że Islam da się połączyć z Chrześcijaństwem.
XD
Serio nic innego nie potrafiłaś napisać? Brak argumentów.
Naprawdę? Ja nie mogę.
anna.zakochana napisał/a:Rumunski_Zolnierz napisał/a:W Biblii jest napisane, że Jezus zmarł na krzyżu za nasze grzechy i jest synem Bożym.
W Koranie jest wyraźnie napisane, że Jezus nie umarł za grzechy i nie jest synem Boga, a każdy kto tak twierdzi jest innowiercą.
Tylko skończony zjeb uważa, że Islam da się połączyć z Chrześcijaństwem.
XD
Serio nic innego nie potrafiłaś napisać? Brak argumentów.
Naprawdę? Ja nie mogę.
emm ale rumun wiesz o tym że w islamie Jezus jest uważany za proroka?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:anna.zakochana napisał/a:XD
Serio nic innego nie potrafiłaś napisać? Brak argumentów.
Naprawdę? Ja nie mogę.
emm ale rumun wiesz o tym że w islamie Jezus jest uważany za proroka?
Pewnie wie - "obkuty" wydaje się
ale błysnę i podpowiem że Jezus to prorok Isa syn Miriam jego powtórne przyjście też jest opisane w Koranie
w Koranie ostatnim prorokiem jest Muhammad, zaś w Biblii Jezus.
W Biblii Jezus umarł za nasze grzechy i jest synem Boga.
W Koranie każdy kto uważa za prawdę powyższe, jest w błędzie.
Całe Chrześcijaństwo opiera się na tym, że ludzie wierzą w Jezusa, który umarł za nasze grzechy, byśmy mogli wstąpić do raju.
To jest 90% tej wiary.
Zaś w Islamie wyznają, że Jezus co prawda był, ale on nie umarł za nasze grzechy i nie jest synem Boga.
Czyli Muzułmanie zaprzeczają 90% naszej wiary.
I teraz taka Polka chrzci własne dziecko w wierze Chrześcijańskiej co oznacza przynależność do Jezusa, a potem szepcze mu do ucha la ilaha illa-llah, Muhammadun rasulu-llah. Dzięki czemu staje się członkiem religii Allaha.
Ludzie przecież to są jakieś jaja.
Ja nie wierzę w to co czytam.
W moim ulubionym dziele kinematografii "kapitan bomba" jest takie powiedzenie
"Jak się kochają, to chuj z nimi"
Nie bardzo rozumiem dlaczego kogoś miało by interesować a tym bardziej wywoływać w nim jakieś negatywne uczucia to że polka zakochała sie czy to w turku/brasilijczyku czy chińczyku.
co mnie to obchodzi?
Mam na to jakiś wpływ?
albo wpływa to na mnie i na moje życie negatywnie?
Oczywiście że nie.
Jedyne co mogę zrobić to życzyć im wszystkiego dobrego, żeby pomimo rożnego spojrzenia na sprawy życia codziennego, byli szczęśliwi razem.
Tak samo jak ostatnie zachowanie niektórych Polek w sprawie Ukrainek, nie wiem czy poczuły sie zagrożone czy co ale to jak potrafią sie wypowiadać o małżeństwie Polaka i Ukrainki, to do zlodzenia przypomina to co pisze rumun.
W moim ulubionym dziele kinematografii "kapitan bomba" jest takie powiedzenie
"Jak się kochają, to chuj z nimi"
Nie bardzo rozumiem dlaczego kogoś miało by interesować a tym bardziej wywoływać w nim jakieś negatywne uczucia to że polka zakochała sie czy to w turku/brasilijczyku czy chińczyku.
co mnie to obchodzi?
Mam na to jakiś wpływ?
albo wpływa to na mnie i na moje życie negatywnie?
Oczywiście że nie.
Jedyne co mogę zrobić to życzyć im wszystkiego dobrego, żeby pomimo rożnego spojrzenia na sprawy życia codziennego, byli szczęśliwi razem.
Tak samo jak ostatnie zachowanie niektórych Polek w sprawie Ukrainek, nie wiem czy poczuły sie zagrożone czy co ale to jak potrafią sie wypowiadać o małżeństwie Polaka i Ukrainki, to do zlodzenia przypomina to co pisze rumun.
No dokładnie. Kobieta mize się zakochać też w innej kobiecie co mnie to obchodzi. Tym bardziej, czy jej mąż to Polak, Rosjanin czy Chińczyk.
44 2022-09-28 20:03:07 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2022-09-28 20:03:45)
To tak samo jakby zjeść wegańskiego burgera bo takie mamy poglądy a potem zjeść drugiego, tylko że z podwójnym mięsem wołowym bo też szanujemy inne poglądy.
Na dłuższą metę nie ma to sensu i człowiek zdaje sobie sprawę, że robi takie głupoty tylko po to, aby być poprawnym politycznie.
To tak samo jakby zjeść wegańskiego burgera bo takie mamy poglądy a potem zjeść drugiego, tylko że z podwójnym mięsem wołowym bo też szanujemy inne poglądy.
Na dłuższą metę nie ma to sensu i człowiek zdaje sobie sprawę, że robi takie głupoty tylko po to, aby być poprawnym politycznie.
No dobra, a co Cię to tak boli, że inni robią po swojemu?
Mnie to nie boli.
Po prostu próbuję wytłumaczyć ludziom, że jak ktoś jest 100% abstynentem i na zmianę z zerówkami pije normalne piwa alkoholowe to tak trochę chyba słabo logiczne, prawda?
Mnie to nie boli.
Po prostu próbuję wytłumaczyć ludziom, że jak ktoś jest 100% abstynentem i na zmianę z zerówkami pije normalne piwa alkoholowe to tak trochę chyba słabo logiczne, prawda?
No ale nikt tu nie powiedział, że jest w 100% czymś tam. Zresztą nawet nie o tym jest temat.
Jakoś nie widzę, żebyś potępiał po tematach chrzczenie dzieci, jak rodzice są niewierzący, albo branie ślubów kościelnych w takiej sytuacji. Wystarczy, że robi to dwoje polaków i już jest usprawiedliwione?
Nie przejmuj sie tymi rasistowskimi kometarzami. Skad tej twoj lowelas?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:Mnie to nie boli.
Po prostu próbuję wytłumaczyć ludziom, że jak ktoś jest 100% abstynentem i na zmianę z zerówkami pije normalne piwa alkoholowe to tak trochę chyba słabo logiczne, prawda?
No ale nikt tu nie powiedział, że jest w 100% czymś tam. Zresztą nawet nie o tym jest temat.
Jakoś nie widzę, żebyś potępiał po tematach chrzczenie dzieci, jak rodzice są niewierzący, albo branie ślubów kościelnych w takiej sytuacji. Wystarczy, że robi to dwoje polaków i już jest usprawiedliwione?
Widzę, że często mnie atakujesz, kilka lat temu nie było to do pomyślenia.
Czy coś się ostatnio zmieniło u Ciebie, że tak mnie zaczepiasz?
50 2022-09-28 21:09:44 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2022-09-28 21:37:00)
W Biblii jest napisane, że Jezus zmarł na krzyżu za nasze grzechy i jest synem Bożym.
W Koranie jest wyraźnie napisane, że Jezus nie umarł za grzechy i nie jest synem Boga, a każdy kto tak twierdzi jest innowiercą.
Tylko skończony zjeb uważa, że Islam da się połączyć z Chrześcijaństwem.
Testem na pierwszorzędną inteligencję jest zdolność do jednoczesnego utrzymywania w umysle dwóch przeciwstawnych idei i zachowania zdolności do funkcjonowania.
Powinno się na przykład widzieć, że sprawy są beznadziejne, a jednocześnie być zdeterminowanym, by to zmienic.
Lady Loka napisał/a:Rumunski_Zolnierz napisał/a:Mnie to nie boli.
Po prostu próbuję wytłumaczyć ludziom, że jak ktoś jest 100% abstynentem i na zmianę z zerówkami pije normalne piwa alkoholowe to tak trochę chyba słabo logiczne, prawda?
No ale nikt tu nie powiedział, że jest w 100% czymś tam. Zresztą nawet nie o tym jest temat.
Jakoś nie widzę, żebyś potępiał po tematach chrzczenie dzieci, jak rodzice są niewierzący, albo branie ślubów kościelnych w takiej sytuacji. Wystarczy, że robi to dwoje polaków i już jest usprawiedliwione?
Widzę, że często mnie atakujesz, kilka lat temu nie było to do pomyślenia.
Czy coś się ostatnio zmieniło u Ciebie, że tak mnie zaczepiasz?
Widzę, że często atakujesz ogół kobiet, kilka lat temu nie było do pomyślenia.
Czy coś się ostatnio zmieniło u Ciebie, że musisz robić wysryw na kobiety w internecie, bo na żywo to trochę żal?
Rumunski_Zolnierz napisał/a:W Biblii jest napisane, że Jezus zmarł na krzyżu za nasze grzechy i jest synem Bożym.
W Koranie jest wyraźnie napisane, że Jezus nie umarł za grzechy i nie jest synem Boga, a każdy kto tak twierdzi jest innowiercą.
Tylko skończony zjeb uważa, że Islam da się połączyć z Chrześcijaństwem.
F. Scott Fitzgerald, The Crack-Up. 1945 napisał/a:Testem na pierwszorzędną inteligencję jest zdolność do jednoczesnego utrzymywania w umysle dwóch przeciwstawnych idei i zachowania zdolności do funkcjonowania.
Powinno się na przykład widzieć, że sprawy są beznadziejne, a jednocześnie być zdeterminowanym, by to zmienic.
Cytat fajny ale kompletnie nie pasujący tutaj.
Islam i Chrześcijaństwo to są dwie sprzeczne sobie religie, które mają tylko kilka cech wspólnych.
Zatem co miał na celu Twój wpis?
JohnyBravo777 napisał/a:Rumunski_Zolnierz napisał/a:W Biblii jest napisane, że Jezus zmarł na krzyżu za nasze grzechy i jest synem Bożym.
W Koranie jest wyraźnie napisane, że Jezus nie umarł za grzechy i nie jest synem Boga, a każdy kto tak twierdzi jest innowiercą.
Tylko skończony zjeb uważa, że Islam da się połączyć z Chrześcijaństwem.
F. Scott Fitzgerald, The Crack-Up. 1945 napisał/a:Testem na pierwszorzędną inteligencję jest zdolność do jednoczesnego utrzymywania w umysle dwóch przeciwstawnych idei i zachowania zdolności do funkcjonowania.
Powinno się na przykład widzieć, że sprawy są beznadziejne, a jednocześnie być zdeterminowanym, by to zmienic.Cytat fajny ale kompletnie nie pasujący tutaj.
Islam i Chrześcijaństwo to są dwie sprzeczne sobie religie, które mają tylko kilka cech wspólnych.Zatem co miał na celu Twój wpis?
Cala nasza wiedza o swiecie jest wynikiem zrozumienia roznic pomiedzy jego elementami.
Swiatlo rozumiemy przez pryzmat roznicy od ciemnosci, dobro od zla, zycie od smierci.
Aby zrozumiec sens jednej idei, trzeba byc swiadom jej alternatywy. Gdy idea nie ma alternatyw, nie jestesmy nawet w stanie byc jej swiadomi.
Nauka sprzecznych ze soba religii ma wiecej sensu niz nauka "jednej prawdziwej".
Polaczenie religii, jak kazdej innej ideologii, to nie slepe zlaczenie ze soba zbitek tekstu (to potrafi zrobic komputer) a zrozumienie roznic miedzy nimi i w oparciu o to zrozumienie w polaczeniu z naszym doswiadczeniem, tym co jest dla nas wazne, znalezienie balansu, ktory nam sluzy (co jest mozliwe tylko przez inteligentnego czlowieka).
Nie przejmuj się Rumuńskim:)
To taki szczekacz, bo nikt go nie chce.
OK. Właśnie jestem po lekturze postów Rumuńskiego Żołnierza i już wiem z kim ma do czynienia
R_ita2 o jakich problemach związanych ze ślubem kościelnym mówisz, jakich dyspensach? Czy to nie wystarczy wziąć jednostronnego ślubu tak jak z osobą niewierzącą? Mi marzy się ślub kościelny, taki zgodnie z tradycją
może to głupie, że po paru miesięcznym związku już myślę o ślubie ale masz racje, że powinno się porozmawiać na temat stosunku do wiary i czym prędzej porozmawiam tym lepiej choć mam nadzieję, że go tym nie wystraszę ale przynajmniej będę wiedziała na czym stoję
Jestem pod wrażeniem postawy twojego partnera, bo to ogólnie chyba nie spotykane. Byłam przekonana, że dziecko zrodzone z muzułmanina z automatu staje się muzułmaninem a tu proszę, da się, to chyba duży ukłon w Twoją stronę. Choć faktycznie gryzie mi się i chrzest i ta szahada bo to takie sprzeczne ze sobą
to faktycznie jak być wegetarianką a potem z uszanowania cudzego zjeść burgera z mięsem, tu mi się spodobało co Rumuński Żołnierz napisał
To co ja wyczytałam na temat Albańczyków pokrywa się z tym, jaki jest mój facet
Oczywiście mówię tu o tym co dobre, jest bardzo rodzinny, dużo opowiada o rodzinie i że muszę ich poznać, dużo mówi o swojej mamie i tacie, często podaje jako wzór. Przy tym jest bardzo gościnny i pomocny, wygadany, zaradny. Zawsze za wszystko płacił w kawiarniach czy restauracjach, zapraszał chętnie, z każdym umie dość do porozumienia
Skarb nie facet. Oczywiście czytałam też negatywne rzeczy, typu że ich żony siedzą grzecznie w domu a oni sobie używają życia i tak dalej. Ale to pewnie w tradycyjnych rodzinach
Nauka sprzecznych ze soba religii ma wiecej sensu niz nauka "jednej prawdziwej".
Polaczenie religii, jak kazdej innej ideologii, to nie slepe zlaczenie ze soba zbitek tekstu (to potrafi zrobic komputer) a zrozumienie roznic miedzy nimi i w oparciu o to zrozumienie w polaczeniu z naszym doswiadczeniem, tym co jest dla nas wazne, znalezienie balansu, ktory nam sluzy (co jest mozliwe tylko przez inteligentnego czlowieka).
Znowu wysmarowałeś fajny i mądry post
Bardzo fajne słowa. Pytanie czy mój facet chciałby tak funkcjonować i wychowywać dzieci w dwóch religiach. Wiecie, może ja nie jestem przesadnie kościółkowa i oddana wierze, ale włącza mi się taka obrona tego co moje i na pewno nie chciałabym zmieniać wiary. WIęc jest ryzyko, że z fajnego związku wyjdzie fiasko jeśli mój facet okaże się nieugięty w sprawach religii.
Będziemy zatem rozmawiać! Myślę, że to już czas by wiedzieć na czym się stoi kochani.
55 2022-09-29 13:20:50 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2022-09-29 13:23:51)
Madllen, na ślub jednostronny potrzebna jest dyspensa biskupa miejsca. Dodatkowo osoba, króra nie jest wierząca musi oficjalnie oświadczyć, że nie będzie przeszkadzać stronie wierzącej praktykowaniu wiary i w wychowaniu dzieci w wierze katolickiej. Szczerze, jeżeli facet bierze takie przysięgi na poważnie, to w życiu się na to nie zgodzi.
Jak szukasz tradycji, to szukaj innego. Tu zawsze będzie dyskusja w przypadku ślubu, dzieci, religii. Mam znajome, które były w związkach z muzułmanami i chociaż na początku związku słyszały jak to nie będą nigdy musiały przechodzić na islam, to teraz wszystkie co do jednej są muzułmankami, a z facetami i tak już od dawna nie są. Więc ja w to nie wierzę, zawsze będzie kwas. Nie da się całe życie praktykować dwóch religii.
PS. Rita, a sprawdzałaś czy szahada po chrzcie nie zaciąga przypadkiem z automatu ekskomuniki na dziecko albo na siebie? Bo wiem, że u dorosłego na pewno tak to działa, mówiąc szahadę z automatu lądujesz poza wiarą katolicką. Wiadomo, że to kwestia własnego sumienia, bo pewnie żaden ksiądz tego nie widział i w papierach tego nie ma, ale jeżeli warstwa duchowa jest dla Ciebie ważna, to może warto to sprawdzić.
Rita, nie wiem. W sensie ja też nie krytykuję, nie wcinam się, po prostu tak mi to przyszło do głowy, nie wiem jak to jest w przypadku dzieci właśnie.
Tak szczerze? Któreś z Was będzie musiało w końcu ze swojej religii zrezygnować. I tak samo pewnie finalnie będzie u Autorki. Póki co to Ty poszłaś na ustępstwa, tylko ja osobiście bałabym się tego, że islam jest bardziej opresyjny dla kobiet i sama nie chciałabym córki na to skazywać.
Z drugiej strony w obu Waszych przypadkach, Twoim i Autorki, faceci mieszkają w Polsce, daleko od swoich rodzin, daleko od źródła swojej religii, więc może tu jednak da się jakieś ustępstwa z ich strony zrobić, o ile nie są tutaj w jakimś kręgu religijnym i nie mają jakiejś swojej wspólnoty. Bo o ile w naszym przypadku to ekskomunika, to dla nich często odstępstwo od wiary oznacza śmierć w bardziej radykalnych kręgach.
Patrzyłabym też na to, co dziecko potem będzie miało i mówiło w szkole. Nie żyjemy w US, gdzie są międzykulturowe klasy i młode dziewczyny z hustami na głowie nie wzbudzają wielkich emocji, ale a Polsce? Tu będzie inaczej. Będzie na pewno bunt ze strony dziecka. I co wtedy? Wiem, że wychodzę bardzo do przodu, rzucam po prostu jakimś moim strumieniem myśli tego, jakie trudności będą, bo o tym się nie myśli w pierwszym rzucie, a potem już może być za późno.
Bo potem co? I Komunia jeszcze do przeżycia, ale jak dziecko już dojrzeje na tyle, że powinno nosić chustę, to z automatu religia w szkole odpadnie i praktykowanie katolicyzmu też odpadnie.
Nie ma dobrego rozwiązania. Któraś strona w pewnym momencie musi odpuścić i jeżeli Autorka jest religijna i chce w przyszłości, żeby jej dzieci podchodziły do sakramentów katolickich, to to jest odpowiedni czas, żeby jednak taką znajomośc sobie odpuścić.
Natomiast jeżeli Autorkę interesuje tylko ładny ślub, a reszta życia religijnego nie jest ważna i nie przeszkodzi jej to, że dziecko byłoby wychowywane w innej wierze, to nie widzę przeszkód. Chociaż jak ktoś chce pięknego ślubu, to pewnie potem będzie chciał pięknych chrzcin.
Koniec strumienia świadomości
a ja myślałam, że w związkach niewierzący - wierzący już są problemy ![]()
Maddlen, tak jak napisała Tobie Lady Loka, potrzeba jest dyspensa biskupa. Ja znam trochę inną wersję oświadczeń niż Loka, ale według mojej wiedzy katoliczka chcąca wyjść za muzułmanina musi podpisać orzeczenie, w którym zapewnia, że zamierza pozostać przy swojej wierze oraz, że dokona wszystkich starań (a więc, nie że MUSI) aby wychować dziecko w wierze katolickiej. Narzeczony podpisuje natomiast orzeczenie, że wie o zobowiązaniu przyszłej żony. I to chyba nie jedyne oświadczenia. I potem ksiądz występuje do biskupa o dyspensę dla zawarcia małżeństwa mieszanego. Dość szczegółowo opisała to u siebie M be Lively w artykule "ślub katoliczki z muzułmaninem- impossible? Możesz sobie wyszukać. Jest też artykuł na msze.info.
Tu mam cytat z kan.1125 Aby biskup wyraził zezwolenie, strona katolicka musi – podobnie jak w przypadku małżeństwa z osobą nieochrzczoną – złożyć oświadczenie, że zrobi wszystko, aby jej dzieci zostały ochrzczone i wychowane w Kościele katolickim. Strona niekatolicka powinna zostać o tych przyrzeczeniach poinformowana, aby mogła z pełną świadomością przyjąć do wiadomości ich treść. Wielu (większość) muzułmanów na to nie pójdzie więc siłą rzeczy kościelny odpada.
Ja podobnie jak Loka uważam, że jeśli szukasz tradycji to szukaj innego. Nie byłabym optymistką w kwestii godzenia dwóch wyznań pod jednym dachem. Na 20 poznanych tureckich chłopów tylko w trzech rodzinach są podwójne święta, reszta to jeszcze pary bez dzieci i niby kobiety zostały przy swojej wierze/nie wierze, ale jest dla tych chłopów oczywiste, że dzieci będą w islamie chowane. U nas to więc wręcz wyjątek.
Lady Loka napisał/a:PS. Rita, a sprawdzałaś czy szahada po chrzcie nie zaciąga przypadkiem z automatu ekskomuniki na dziecko albo na siebie? Bo wiem, że u dorosłego na pewno tak to działa, mówiąc szahadę z automatu lądujesz poza wiarą katolicką. Wiadomo, że to kwestia własnego sumienia, bo pewnie żaden ksiądz tego nie widział i w papierach tego nie ma, ale jeżeli warstwa duchowa jest dla Ciebie ważna, to może warto to sprawdzić.
LL, swego czasu starałam się znaleźć jakieś informacje na ten temat bo mnie to nurtowało, szukałam w regulacjach prawa kanonicznego, ale takich które odnoszą się sensu stricto do nieważności rzeczonego sakramentu, pytałam na forach katolickich i nikt mi nie umiał odpowiedzieć. Dziś z ciekawości ponowiłam ale cisza. Przyznam Ci się, że byłam po prostu tak przybita innymi problemami i radością, że odchodzi u nas walka o wiarę i to jak mamy pogodzić wychowanie w dwóch wiarach, że naprawdę temat odpuściłam : / To już zostaje na ciężarze mojego sumienia. I tak mam problem na głowie jak chować dziecko w dwóch religiach...dziecko ma mówić, że nie ma Boga prócz Allaha, a także ze wierzy w Ducha Świętego, Pana i Ożywiciela, który od Ojca i Syna pochodzi? No tak na zdrowy rozsądek jak to ma wyjść Lady Loka? Póki jest mała to możemy mówić i pokazywać, świętować, ale co będzie potem? No właśnie. Także sama madllen widzisz, że to ciężki kawałek chleba jest. A po co komplikować?
Ale rozmawiać rozmawiajcie, zawsze warto rozmawiać.
Madllen, na ślub jednostronny potrzebna jest dyspensa biskupa miejsca. Dodatkowo osoba, króra nie jest wierząca musi oficjalnie oświadczyć, że nie będzie przeszkadzać stronie wierzącej praktykowaniu wiary i w wychowaniu dzieci w wierze katolickiej. Szczerze, jeżeli facet bierze takie przysięgi na poważnie, to w życiu się na to nie zgodzi.
Jak szukasz tradycji, to szukaj innego. Tu zawsze będzie dyskusja w przypadku ślubu, dzieci, religii. Mam znajome, które były w związkach z muzułmanami i chociaż na początku związku słyszały jak to nie będą nigdy musiały przechodzić na islam, to teraz wszystkie co do jednej są muzułmankami, a z facetami i tak już od dawna nie są. Więc ja w to nie wierzę, zawsze będzie kwas. Nie da się całe życie praktykować dwóch religii.
PS. Rita, a sprawdzałaś czy szahada po chrzcie nie zaciąga przypadkiem z automatu ekskomuniki na dziecko albo na siebie? Bo wiem, że u dorosłego na pewno tak to działa, mówiąc szahadę z automatu lądujesz poza wiarą katolicką. Wiadomo, że to kwestia własnego sumienia, bo pewnie żaden ksiądz tego nie widział i w papierach tego nie ma, ale jeżeli warstwa duchowa jest dla Ciebie ważna, to może warto to sprawdzić.
Laski, nie napawacie optymizmem ![]()
Co znaczy takija
N.O-S: Użyłaś słowa takija. Jak je rozumiesz i jak się z tym zetknęłaś?
R.S: Słowa takija* nie zna prawie żaden Europejczyk, a ludzie, którzy próbują ostrzegać przed tą formą usprawiedliwionego religijnie zachowania, są od razu piętnowani jako rasiści, nawet jeśli sami pochodzą z tych samych regionów i kręgów kulturowych, co imigranci, których my nazywamy uchodźcami. Takija znaczy „oszustwo”. Takija (pierwotnie miała chronić muzułmanów przed prześladowaniami – dopisek red. Euroislamu), daje przyzwolenie na to, żeby muzułmanie byli wobec nas, niemuzułmanów, nieszczerzy, jeśli będzie to służyło ochronie islamu i muzułmanów. Mamy różne formy kłamstwa, które są w określonych okolicznościach dozwolone w stosunkach z niemuzułmanami, przy czym takija jest najbardziej znana. Chodzi tutaj o okoliczności takie, jak wspieranie interesów islamu lub pojedynczych muzułmanów należących do ummy (wspólnoty muzułmańskiej – red.) – na przykład, gdy przez kłamstwa mogą zyskać zaufanie niewiernego – co czyni go słabym – żeby go w ten sposób zwyciężyć.
Nadszarpniecie zaufania jest tutaj zaprogramowane. Muzułmanin może niewiernego okłamywać i zwodzić, to nie jest etycznie naganne, jeżeli ta taktyka będzie przynosić jakiś zysk, który pomoże jemu i ummie. Nie musi się za to wstydzić. W celu wyciagnięcia korzyści od niewiernego wolno im udawać przyjaźń albo miłość, dopóki nie czują tego w sercu. Dzięki istnieniu takiji muzułmanie są wolni od jakiejkolwiek odpowiedzialności wobec niewiernego – to jest moje ostrzeżenie dla kobiet, które się z nimi zadają! Ale także szczególnie dla naszych polityków, którzy wchodzą w układy z islamskimi związkami – żadna przysięga, nawet w imię Allaha, nie ma znaczenia z powodu takiji, ponieważ Allah zwolnił swoich wiernych z przysiąg wobec niewiernych. Jedyny warunek: kłamiący musi w sercu głęboko wierzyć w Koran i w Allaha. Takija pozwala, żeby muzułmanin czynił tak, jakby nie był muzułmaninem. Może mówić i robić wszystko, dopóki to służy np. zdobyciu zaufania danej osoby. Albo kraju. Teraz trzeba sobie wyobrazić, z jaką religijną ideologią mamy tu do czynienia!
Takija pochodzi, jak mi się wydaje, z szyizmu, ale także jest używana (nawet jeśli się tego wypierają) przez sunnitów i pozwala nawet na jedzenie potraw haram (nieczystych) lub udawanie ateisty. Trzeba wobec tego zdawać sobie sprawę, że mówienie nieprawdy do niemuzułmanów nie jest uważane w krajach muzułmańskich za naganne. I taki łatwowierny niemiecki wolontariusz styka się z kulturą, której zupełnie nie pojmuje. Po pewnym czasie zauważasz jednak, że wielu uchodźców manipuluje tobą, żeby otrzymać od ciebie szczególnie dużo zaangażowania i pomocy, i przede wszystkim zatajają, jak bardzo fundamentalnie religijni są w rzeczywistości i jak bardzo odrzucają nasz system wartości i nasze społeczeństwo.
To są podobne historie: że studiowali medycynę, prawo albo informatykę, że ich rodzice nie żyją, a i ich małoletni mali bracia w Turcji umierają z głodu na ulicy i mamy im pomóc ich tutaj ściągnąć, albo nawet że cała rodzina zginęła w działaniach wojennych. I my mamy temu mężczyźnie – przedstawiającemu się jako sekularny i umiarkowanie nowoczesny – pomóc ściągnąć ukochaną żonę, (która żyłaby tutaj tak samo wolna jak my) i dzieci. I nagle w Niemczech pojawiają się ciocie, wujkowie, rodzice, i nagle cała nieżyjąca rodzina liczy już 15 osób i posiada trzy mieszkania. Przyjeżdża młodszy brat, który w przeciwieństwie do tego, co słyszałeś, wcale nie jest bezbronny, ale był bojownikiem Al Nusry, rodzice wcale nie są martwi, tylko żyją bezpiecznie w Turcji, a sam starszy brat wcale nie jest umiarkowanym muzułmaninem. Albo dowiadujesz się, że ich dyplom jest kupiony. Albo że rodzina jest co prawda biedna, ale żyła w Syrii w terenie bezpiecznym i przybyła do nas, żeby mieć lepsze życie. Albo jesteś pytany, po zakończonym sukcesem ściągnięciem rodziny od tego podającego się za umiarkowanego męża, czy możesz mu pomóc w ściągnięciu następnej żony i dzieci. Ta żona, przedstawiana jako ukochana i nowoczesna, przybywa całkowicie zasłonięta i według swoich relacji jest głęboko nieszczęśliwa, bo on ją bije i jej wszystkiego zabrania, ponieważ jest szczególnie głęboko wierzącym muzułmaninem. Z tego się nauczyłam, że u muzułmanów wykorzystywanie naiwności, czyli w ich oczach słabszego, nie jest potępiane.
W tej kulturze liczy się silny i jeśli pomagasz komuś tak po prostu, z dobrego serca, to nie mieści się w ich pojmowaniu świata. Jesteś dla nich po prostu głupi, co oznacza słaby. I tak oni nas postrzegają – jako głupców, upadłe społeczeństwo słabeuszy. Większość Europejczyków nie jest w stanie tego pojąć, ponieważ to nie jest zbieżne z naszymi reformowanymi, oświeconymi, chrześcijańsko-humanistycznymi wartościami, na których jednak opiera się nasza kultura. Znam oczywiście wiele indywidualnych wyjątków, one potwierdzają jednak regułę. Uważam za ważne w postępowaniu z muzułmanami bycie otwartym na każdego, wciąż jestem otwarta i mam muzułmańskich przyjaciół. Jeśli jednak pojawiają się niezgodności w tym, co opowiadają, albo w zachowaniu, to zalecam ostrożność ze względu na takiję .
Koniec strumienia świadomości
a ja myślałam, że w związkach niewierzący - wierzący już są problemy
Wystarczy się dogadać.
Ja jestem ateista, moja zona katoliczką.
Ślub był cywilny bo ja apostata, i nie mieliśmy ani ochoty ani czasu zabiegać o ślub jednostronny.
Usiedliśmy, i dogadaliśmy się w tej sprawie.
że syn pójdzie do komunii, będzie uczestniczył w tych wszystkich obrzędach.
Ale jak syn jako nastolatek zdecyduje że nie chce iść do bierzmowania, nie chce chodzić do kościoła, to zona uszanuje jego wole.
dodatkowo uczę i opowiadam synowi o innych religiach, o początkach wierzeń itp
Wiadomo, każdy musi pójść na kompromis, ale nie jest to temat w naszym domu.
Po tej jednej rozmowie, i ustaleniu co i jak, nie wracaliśmy do tego.
Gdy żona i syn idą w niedziele do kościoła, ja gotuje obiad, i czas leci.
Laski, nie napawacie optymizmem
Trzeba podejść realistycznie. Ja bym się w taki związek nie angażowała.
Szeptuch, zależy od podejścia.
Wystarczyłoby, żeby żona była bardziej konserwatywna i naciskała na ślub albo Ty bardziej zacięty. Większość znanych mi apostatów w życiu nie zgodziłaby się na warunki ślubu jednostronnego, czyli wychowanie dzieci w wierze, nie mówiąc o samej idei ślubu w kościele.
Jak człowiek jest ugodowy to dojdzie do porozumienia, jak ma kategoryczne poglądy, to już będzie problem, albo będzie potem żałował, że poszedł na ustępstwa.
Ale jak dla mnie kategoryczne podejście jest zawsze lepsze od takiego letniego "tylko dla tradycji".
Ale jak dla mnie kategoryczne podejście jest zawsze lepsze od takiego letniego "tylko dla tradycji".
Tylko kategoryczne podejście, zawsze zawęża pole działania i możliwości, i to w każdym aspekcie życia.
Masz racje, gdybyśmy byli uparci i stawiali sprawę na ostrzu noża, to nic z naszego związku by nie było.
Na szczęście , obydwoje widzieliśmy większa wartość w naszym związku niż w religii czy jej braku.
Gdy religia przysłania wszytko inne, to jest to fanatyzm.
Nigdy nie spotka się 2 takiej samej osoby, zawsze gdzieś trzeba będzie ustąpić.
Lady Loka, R_ita2 wydajecie się zorientowane w kościelnych sprawach to dopytam- czyli mając np. ślub tylko cywilny żyłabym w grzechu, prawda? Czyli wykluczono by mnie ze spowiedzi i przyjmowania Komunii Św, dobrze wyczytałam? Czyli żona Szeptucha mimo, że jest katoliczką żyje w grzechu ciężkim nie mając sakramentalnego ślubu, tak?
Czy myślicie, że oprócz religii są jeszcze jakieś kwestie na które powinnam zwrócić uwagę w takiej rozmowie? Chcę podjąć tę rozmowę by wiedzieć na czym stoję, może i wystraszę faceta ale nie chcę poświęcać czasu i energii jeśli rozjedziemy się na takich płaszczyznach podstawowych
Lady Loka ma rację, muszę racjonalnie i realnie to tego podejść, nie życzeniowo i nie patrzeć przez różowe okulary.
Lady Loka, R_ita2 wydajecie się zorientowane w kościelnych sprawach to dopytam- czyli mając np. ślub tylko cywilny żyłabym w grzechu, prawda? Czyli wykluczono by mnie ze spowiedzi i przyjmowania Komunii Św, dobrze wyczytałam? Czyli żona Szeptucha mimo, że jest katoliczką żyje w grzechu ciężkim nie mając sakramentalnego ślubu, tak?
Tak. Mając ślub cywilny żyjesz w grzechu i nie możesz przyjmować Komunii. Do spowiedzi iść możesz, ale rozgrzeszenia nie dostaniesz. Może być problem z chrzczeniem dzieci, bo nie każdy ksiądz się zgadza, skoro przy chrzcie rodzice deklarują, że wychowają dziecko w wierze, a sami żyją w grzechu.
Jak zależy Ci na życiu w Kościele, to to nie jest facet dla Ciebie.
Kilka moich koleżanek miało takie związki, wszystkie które związały się z Wlochami swoje relacje zakończyły (na ogól Wloch nie potrafil okielznac natury podrywcza i mial romanse), koleżanki związane z Anglikami, Amerykanami są bardzo zadowolone i ich związki trwaja dalej. Wszystko zalezy od czlowieka ale dobrze miec z tylu glowy ze obcokrajowcy z cieplych krajow jak Wlochy, Grecja, Hiszpania czy Portugalia nie naleza do najwierniejszych, to wiem nawet stąd ze pracowalem z Hiszpanami mieszkajacymi w Polsce na projekcie, potrafili sie umawiac z 3 dziewczynami na raz.
Dziewczyny, ja to w gorącej wodzie kąpana i już po wczorajszej rozmowie ale powiem wam, że żałuje
Niby warto rozmawiać, a ja zostałam z mętlikiem w głowie, pośpieszyłam się ze wszystkim i chyba ośmieszyłam i wystraszyłam faceta. Mimo, że sam deklarował związek nagle okazało się, że po prostu mamy relację a nie związek i uznał moje pytania za komplikowanie sytuacji, a przecież było tak fajnie. Tak obrócił kota ogonem, że zgłupiałam w tej rozmowie i wcale go nie poznawałam. Z rodzinnego, ciepłego i gościnnego faceta okazał się wręcz manipulantem. Zarzucił mi nawet nietolerancyjność. Aktualnie nie wiem czy w ogóle jesteśmy jeszcze w tej relacji bo on musi się z tym przespać. Dla niego jest oczywiste, że jeśli kiedykolwiek będzie miał dzieci to przejmą jego wyznanie bo tak trzeba i taka jest zasada. Nie zdążyłam nawet dopytać jak to byłoby ze mną bo wygłosił monolog na temat tego, że komplikuje nasze wygodne i dobre położenie. i że to może trwać, ale są rzeczy z których nie zrezygnuje. Aha. I on ma koleżanki ale nie ufa intencjom innych mężczyzn i pytał czy ja mam wielu kolegów
a przecież przez to pół roku chyba zdążył zauważyć, że w sumie to nie mam. Tak więc dziewczyny jak widzicie dopisałam sobie historię do tej już paromiesięcznej relacji. Teraz tylko zostałam z zagwozdką jak mam reagować na niego w pracy jak gdzieś się miniemy, jeśli się nie odezwie do tego czasu.
kamiloo86 moja koleżanka spotykała się z Hiszpanem i też okazało się, że nie była jedyną i chłopak lubił sobie pisać z innymi
Nie wiem jak to wygląda u Albańczyków, ale o Turkach i Arabach też słyszałam, że niezłe bawidamki.