Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn

Strony Poprzednia 1 2 3 4 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 61 do 120 z 443 ]

61

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn

Ona Ciebie używa... Tak to można nazwać.
Teraz pytanie na czym Ci zależy, bo związku z tego nie będzie, jedynie pozostaje fwb.
Dlatego jeśli zależy Ci tylko na seksie, to się spotykaj, z myślą, że to ona rozdaje karty i w każdej chwili może to przerwać, więc nie pisz, nie pytaj, nie śledź...

Jeśli oczekujesz czegoś więcej  i nie chcesz marnować czasu / chyba, że dla Ciebie ten czas nie jest zmarnowany big_smile /, to zerwij tę relację.

Zobacz podobne tematy :

62

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
tomekdth napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Ale autorze, nie rozumiem dlaczego tak zależy cie na kobiecie która sie z toba bawi i co najważniejsze, której nie ejstes pewien?
po co ci to?
takie kobiety sie nie zmieniają.
Nie masz jakiejś innej na oku?

Szeptuch, podświadomie przyciągam taki typ albo podobny kobiet. Mam jeszcze resztki złudzeń, że zakończy tamten temat, powie mi prawdę prosto w twarz, przeprosi..... Przez wiele lat wchodziłem w relacje gdzie miłości był nikły gram, był ogień i to wystarczało, z czasem oksytocyna, przywiązanie itd. Byłem wtedy zdecydowanie silniejszy. Relacje z "koepobiu...ami" to była najlepsza lekcja życia w społeczeństwie. Tutaj pierwszy raz od lat miał inaczej. Emocje pojawiły się relatywnie szybko. Głupi pomyślałem, że to ona i zbudowałem sobie ołtarzyk a tam jej podobiznę.

Jak w piosence "... Ostatnia umiera nadzieja
.. "

Z drugiej strony nie wiem, czy byłbym w stanie jej zaufać. Przecież można wyjść z pracy na lunch i po temacie. Klik, zaliczenie.

Bez zaufania nie ma miłości.
Aty jej tak do końca nigdy nie zaufasz.
Nie męcz sie i nie trać na nia więcej czasu.

63 Ostatnio edytowany przez ulle (2022-09-22 16:49:10)

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn

Wieko, dobre pytanie czy Tomek wie, jaki jest jej stan cywilny.
Najlepszym testem byłoby poczekanie do świąt i do Sylwestra, no ale to stanowczo za długo, żeby ciągnąć te znajomość.
Autorze, czyżbyś podejrzewał te panią, że spotyka się w jakimś hotelu z panem zajętym?
Regularność spotkań, ciągle to samo miejsce jej znikania, osłona nocy, nagle rozpływanie się we mgle...- to daje do myslenia.
Czy dobrze Cię zrozumiałam?

Co do ołtarzyka - chyba troszkę się pospieszyles. To tylko znajomość apkowa.
Nic o tej kobiecie nie wiesz, a jej zachowania dają sporo do myślenia.

Doczytałam właśnie, że taki typ kobiet przyciągasz. Nie wierz w takie rzeczy. Szukasz po prostu w niewłaściwych miejscach, gdzie panie dobrze się bawią i czują się tak, jakby były w supermarkecie albo trafiły na przydrożne drzewo gruszy, pod którym leży sterta ulegalek.
Dla jasności - faceci też tak się tam zachowują.

Apka działa do momentu poznania kogoś, lecz potem wszystko dzieje się na odpowiedzialność klienta. Apka swoją rolę już spełniła.

64

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
ulle napisał/a:
tomekdth napisał/a:
ulle napisał/a:

Jednak ona wiedziała, jak spędzisz te dwa weekendy, prawda?
Ty natomiast nie wiesz, gdzie, jak i z kim ona spędza weekendy. Weekend to generalnie czas wolny, który albo w całości, albo w znacznej części spędza się z osobą szczególnie bliska naszemu sercu.
Ona nie dość że znika na weekendy, to Tobur nawet nie wspomni " wiesz, mam zawalony weekend, muszę pójść do chorej babci, bo ostatnio narzeka na samotność i trzeba pomóc jej w domu"
Ona znika, nie możesz nawet jej namierzyć, nie odzywa się do Ciebie, dopiero po weekendzie raczy cokolwiek Ci odpisać i to z wielką opieszałością.
Myślę, że boisz się zapytać ja wprost " słuchaj, kpisz czy o drogę pytasz z tymi weekendami?", bo wiesz, że pani obrazilaby się na Ciebie i zniknęła na dobre.
Jutro nie będzie truskawkowo - oj tam, oj tam, zobaczysx ten milion dolarów i zobaczysz, jak ślicznie będziesz merdal ogonkiem.

Szeptuch, wygląda na to, że chorujemy na te samą chorobę oczu. Śmiej się z takich komentarzy, tu piszą naprawde różni ludzie i nie wiesz, jakie mają intencje.
Chociaż z drugiej strony takie komentarze rzeczywiście mocno zniechęcają do pisania tutaj - ja właśnie zaczynam mieć dosyć.
A pamiętasz te dobra kobietę ( taki miała nick), która udowadniała tu wszystkim, ze Ty i ja, to ta sama osoba?
Pisz swoje i dopóki sam autor nie pogoni Cię ze swojego wątku miej gdzieś opinie innych. Są bowiem też i tacy, którym Twoje zdanie bardzo się podoba.


Ulle, wiedziała bo nie miałem nic do ukrycia, w jakiejkolwiek relacji bym był to zawsze jeśli gdzieś jechałem i moja partnerka zostawała sama to mówiłem gdzie i z kim będę, pisałem do niej, zadzwoniłem. Uważam to za normalne zachowanie.

Ale.... Wiesz, ona znikając uprzedza mnie, jadę do domu do rodziców, rodzice przyjadą do mnie, jadę do koleżanki na parapetówkę/piwo (co ciekawe tutaj była połowicznie szczerą bo smrodek się tam za nią pociągnął do tej dzielnicy) ostatniej nocy nic jie wytłumaczyła a to zablokowanie na WhatsApp, że z siostrą była....

Tutaj odnośnie tego pytania to jest kwestia sporna ponieważ.... Nie ukrywajmy podoba mi się ale emocjonalnie stonowałem do granic. Jestem ciekaw, cxy da się złapać albo jak zareaguje ale to, jak wcześniej pisałem, koniec października będzie przełomowy.

Jutro.... Jeśli będę miał możliwość i sposobność to dlaczego ogonkiem nie pomerdać? Przynajmniej nie wyjdę z tego bez niczego big_smile wybacz, nie mogłem sobie odmówić tego żartu wink

Dobry żart i fajnie, że już sam zaczynasz śmiać się z tej historii.
Co masz na myśli pisząc o końcu października? Chodzi Ci o to, że jeśli znowu będzie miała jakieś wymówki odnośnie weekendu, to skończysz tę zabawę?


Ulle, dokładnie to mam na myśli. Jeśli do końca października sytuacja będzie wyglądała tak, jak obecnie ma to miejsce to zaproszę ją w jakieś fajne miejsce celem uśpienia czujności, tsk żeby mogła łatwo wcielić się w rolę królewny i powiem jej, co wiem i zapytam o to dlaczego postąpiła wobec mnie w sposób pozbawiony szacunku do cna. Chciałbym dobrze się do trgo przygotować i widzieć jej reakcję, z tego odkodowac można wszystko. Równie dobrze może być taki obrót spraw, że Pani może wstać i wyjść, więc nie będę szalał z szampanem i rezerwacją nie wiadomo gdzie.

Druga część odpowiedzi na Twoje pytanie będzie w odpowiedzi pod postem poniżej wink

65

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
wieka napisał/a:

Ona Ciebie używa... Tak to można nazwać.
Teraz pytanie na czym Ci zależy, bo związku z tego nie będzie, jedynie pozostaje fwb.
Dlatego jeśli zależy Ci tylko na seksie, to się spotykaj, z myślą, że to ona rozdaje karty i w każdej chwili może to przerwać, więc nie pisz, nie pytaj, nie śledź...

Jeśli oczekujesz czegoś więcej  i nie chcesz marnować czasu / chyba, że dla Ciebie ten czas nie jest zmarnowany big_smile /, to zerwij tę relację.


Wieka, powiem wprost emocje uczucia tlą się ale dogasają, mówiąc wprost w grę wchodzi pożądanie wink trochę mi wstyd ale z drugiej strony ona go nie ma. Nawet kiedyś w rozmowie coś było, że powiedziałbym Ci coś ale to wstyd na co ona "wstyd?? Co?? To jakkes średniowiecze, czy co??" nie skumałem od razu sensu tej wypowiedzi...

Pomyślcie, czy ona nie weszła w takie fwb z kimś, teoretycznie pojawiłem się ja i nagle.... Chciałoby się cukierka zjeść ale i go znowu mieć i co tutaj zrobić?

Nie odbierzcie tego jako tłumaczenie jej ale nie wiemy też na jakich podstawach jest oparta tamta, ewentualna, relacja ani z cxym wiązałoby się jej zarzucenie.

Przykładowo godzę się na taki układ z nią ale szukam kogoś, poznaję kobietę, która mi odpowiada ale..... No i co tutaj zrobić skoro jedna jest na zawołanie, a nawet jeśli nie na zawołanie to na weekend? Chociaż przy fwb to może być już inna rozmowa. Z drugiej strony fajna kobietą, ale nie wiem czy spełni moje oczekiwania i nam się uda stworzyć długotrwałą relację? Wyjście ze strefy komfortu to nerwowa sprawa.

Jaka jest wasza opinia o tym powyżej? Nie chcę wyjść na prosiaka ale takie podejście, analizując z pragmatycznego, praktycznego punktu widzenia jest, zaryzykuję stwierdzenie, nawet zrozumiałe?

66

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn

ulle Jak zwykle celnie potrafi skierować krytykę w tą stronę, w którą większość się nie odważy, bo to przecież się "nie godzi"

Warto mieć na uwadze i wystrzegać się takich osób, które niby czują się wartościowe i wyjatkowe, ale traktują innych jak towar, w którym można przebierać.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee
" Wybierz optymizm - poczujesz się lepiej!" - Dalajlama
"Wybierz pracę, którą kochasz, i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w Twoim życiu!" - Konfucjusz

67

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
ulle napisał/a:

Wieko, dobre pytanie czy Tomek wie, jaki jest jej stan cywilny.
Najlepszym testem byłoby poczekanie do świąt i do Sylwestra, no ale to stanowczo za długo, żeby ciągnąć te znajomość.
Autorze, czyżbyś podejrzewał te panią, że spotyka się w jakimś hotelu z panem zajętym?
Regularność spotkań, ciągle to samo miejsce jej znikania, osłona nocy, nagle rozpływanie się we mgle...- to daje do myslenia.
Czy dobrze Cię zrozumiałam?

Co do ołtarzyka - chyba troszkę się pospieszyles. To tylko znajomość apkowa.
Nic o tej kobiecie nie wiesz, a jej zachowania dają sporo do myślenia.

Doczytałam właśnie, że taki typ kobiet przyciągasz. Nie wierz w takie rzeczy. Szukasz po prostu w niewłaściwych miejscach, gdzie panie dobrze się bawią i czują się tak, jakby były w supermarkecie albo trafiły na przydrożne drzewo gruszy, pod którym leży sterta ulegalek.
Dla jasności - faceci też tak się tam zachowują.

Apka działa do momentu poznania kogoś, lecz potem wszystko dzieje się na odpowiedzialność klienta. Apka swoją rolę już spełniła.


Ulle, jak Ty dobrze to odczytujesz wink kiedyś sama stwierdziła, że gsjnue jest w hotelach, ta biała pościel i tak wygodnie. Wczoraj mi się to przypomniało. Jestem paskudnym facetem bo słucham tego, co ktoś do mnie mówi i dodatkowo nie kłamię więc nie muszę niczego pamiętać, co komu mówiłem. Dodatkowo jeszcze w hotelu nikt nie spyta o to, po co przyszła, pokój na innym piętrze i....

Do Świąt trzeba przystępować w spokoju a nie stresie. Może być panną ale na początku rozmów pytała, cxy mam/miałem żonę oraz dzieci. Może to być hotel się raczej nie z czymś mężem, chociaż moce się mylić wink

68

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn

"Jeśli do końca października sytuacja będzie wyglądała tak, jak obecnie ma to miejsce to zaproszę ją w jakieś fajne miejsce celem uśpienia czujności, tsk żeby mogła łatwo wcielić się w rolę królewny i powiem jej, co wiem i zapytam o to dlaczego postąpiła wobec mnie w sposób pozbawiony szacunku do cna"

Przecież nic Ci nie obiecywałam, nie sygnalizowałeś, że coś Ci się nie pasuje...
Więc po co i co te pretensje?
- tak Ci może powiedzieć.

Ty przyzwalałeś na brak szacunku do siebie, więc żale możesz mieć tylko do siebie, jej i tak nic nie ruszy... Ona prowadzi swoje gierki a, że faceci jedzą jej z ręki, to już inna sprawa..

69

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
wieka napisał/a:

"Jeśli do końca października sytuacja będzie wyglądała tak, jak obecnie ma to miejsce to zaproszę ją w jakieś fajne miejsce celem uśpienia czujności, tsk żeby mogła łatwo wcielić się w rolę królewny i powiem jej, co wiem i zapytam o to dlaczego postąpiła wobec mnie w sposób pozbawiony szacunku do cna"

Przecież nic Ci nie obiecywałam, nie sygnalizowałeś, że coś Ci się nie pasuje...
Więc po co i co te pretensje?
- tak Ci może powiedzieć.

To, że nic nie obiecywała (nie są w związku), a on nic nie sygnalizował to jest fakt.

Autor tylko się wygłupi.

Forumowe perełki:
"Kiedy kobiety naucza się jednej prostej rzeczy: Żeby w małżeństwie było dobrze, muszą rozkładać nogi. To ich obowiązek." - Szeptuch
"Kamil, dość dyktatury kobiet, dość." - ulle

70

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
tomekdth napisał/a:
wieka napisał/a:

Ona Ciebie używa... Tak to można nazwać.
Teraz pytanie na czym Ci zależy, bo związku z tego nie będzie, jedynie pozostaje fwb.
Dlatego jeśli zależy Ci tylko na seksie, to się spotykaj, z myślą, że to ona rozdaje karty i w każdej chwili może to przerwać, więc nie pisz, nie pytaj, nie śledź...

Jeśli oczekujesz czegoś więcej  i nie chcesz marnować czasu / chyba, że dla Ciebie ten czas nie jest zmarnowany big_smile /, to zerwij tę relację.

Wieka, powiem wprost emocje uczucia tlą się ale dogasają, mówiąc wprost w grę wchodzi pożądanie wink trochę mi wstyd ale z drugiej strony ona go nie ma. Nawet kiedyś w rozmowie coś było, że powiedziałbym Ci coś ale to wstyd na co ona "wstyd?? Co?? To jakkes średniowiecze, czy co??" nie skumałem od razu sensu tej wypowiedzi...

Pomyślcie, czy ona nie weszła w takie fwb z kimś, teoretycznie pojawiłem się ja i nagle.... Chciałoby się cukierka zjeść ale i go znowu mieć i co tutaj zrobić?

Nie odbierzcie tego jako tłumaczenie jej ale nie wiemy też na jakich podstawach jest oparta tamta, ewentualna, relacja ani z cxym wiązałoby się jej zarzucenie.

Przykładowo godzę się na taki układ z nią ale szukam kogoś, poznaję kobietę, która mi odpowiada ale..... No i co tutaj zrobić skoro jedna jest na zawołanie, a nawet jeśli nie na zawołanie to na weekend? Chociaż przy fwb to może być już inna rozmowa. Z drugiej strony fajna kobietą, ale nie wiem czy spełni moje oczekiwania i nam się uda stworzyć długotrwałą relację? Wyjście ze strefy komfortu to nerwowa sprawa.

Jaka jest wasza opinia o tym powyżej? Nie chcę wyjść na prosiaka ale takie podejście, analizując z pragmatycznego, praktycznego punktu widzenia jest, zaryzykuję stwierdzenie, nawet zrozumiałe?

Jak tę sytuację nazywasz strefą komfortu, to ja już nic nie rozumiem big_smile

Ona należy do tych kobiet, co biorą same kogo chcą... Żadnej przyszłości z nią nie będziesz miał...

71

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
wieka napisał/a:

"Jeśli do końca października sytuacja będzie wyglądała tak, jak obecnie ma to miejsce to zaproszę ją w jakieś fajne miejsce celem uśpienia czujności, tsk żeby mogła łatwo wcielić się w rolę królewny i powiem jej, co wiem i zapytam o to dlaczego postąpiła wobec mnie w sposób pozbawiony szacunku do cna"

Przecież nic Ci nie obiecywałam, nie sygnalizowałeś, że coś Ci się nie pasuje...
Więc po co i co te pretensje?
- tak Ci może powiedzieć.

Ty przyzwalałeś na brak szacunku do siebie, więc żale możesz mieć tylko do siebie, jej i tak nic nie ruszy... Ona prowadzi swoje gierki a, że faceci jedzą jej z ręki, to już inna sprawa..


Sugerujesz, że lepszy będzie ghosting? Brak szacunku i jego akceptacja minęły bezpowrotnie.

72

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
M!ri napisał/a:
wieka napisał/a:

"Jeśli do końca października sytuacja będzie wyglądała tak, jak obecnie ma to miejsce to zaproszę ją w jakieś fajne miejsce celem uśpienia czujności, tsk żeby mogła łatwo wcielić się w rolę królewny i powiem jej, co wiem i zapytam o to dlaczego postąpiła wobec mnie w sposób pozbawiony szacunku do cna"

Przecież nic Ci nie obiecywałam, nie sygnalizowałeś, że coś Ci się nie pasuje...
Więc po co i co te pretensje?
- tak Ci może powiedzieć.

To, że nic nie obiecywała (nie są w związku), a on nic nie sygnalizował to jest fakt.

Autor tylko się wygłupi.


Dziękuję Wam za opinię, wygłupić bym się nie chciał wink

73

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
wieka napisał/a:
tomekdth napisał/a:
wieka napisał/a:

Ona Ciebie używa... Tak to można nazwać.
Teraz pytanie na czym Ci zależy, bo związku z tego nie będzie, jedynie pozostaje fwb.
Dlatego jeśli zależy Ci tylko na seksie, to się spotykaj, z myślą, że to ona rozdaje karty i w każdej chwili może to przerwać, więc nie pisz, nie pytaj, nie śledź...

Jeśli oczekujesz czegoś więcej  i nie chcesz marnować czasu / chyba, że dla Ciebie ten czas nie jest zmarnowany big_smile /, to zerwij tę relację.

Wieka, powiem wprost emocje uczucia tlą się ale dogasają, mówiąc wprost w grę wchodzi pożądanie wink trochę mi wstyd ale z drugiej strony ona go nie ma. Nawet kiedyś w rozmowie coś było, że powiedziałbym Ci coś ale to wstyd na co ona "wstyd?? Co?? To jakkes średniowiecze, czy co??" nie skumałem od razu sensu tej wypowiedzi...

Pomyślcie, czy ona nie weszła w takie fwb z kimś, teoretycznie pojawiłem się ja i nagle.... Chciałoby się cukierka zjeść ale i go znowu mieć i co tutaj zrobić?

Nie odbierzcie tego jako tłumaczenie jej ale nie wiemy też na jakich podstawach jest oparta tamta, ewentualna, relacja ani z cxym wiązałoby się jej zarzucenie.

Przykładowo godzę się na taki układ z nią ale szukam kogoś, poznaję kobietę, która mi odpowiada ale..... No i co tutaj zrobić skoro jedna jest na zawołanie, a nawet jeśli nie na zawołanie to na weekend? Chociaż przy fwb to może być już inna rozmowa. Z drugiej strony fajna kobietą, ale nie wiem czy spełni moje oczekiwania i nam się uda stworzyć długotrwałą relację? Wyjście ze strefy komfortu to nerwowa sprawa.

Jaka jest wasza opinia o tym powyżej? Nie chcę wyjść na prosiaka ale takie podejście, analizując z pragmatycznego, praktycznego punktu widzenia jest, zaryzykuję stwierdzenie, nawet zrozumiałe?

Jak tę sytuację nazywasz strefą komfortu, to ja już nic nie rozumiem big_smile

Ona należy do tych kobiet, co biorą same kogo chcą... Żadnej przyszłości z nią nie będziesz miał...


Miałem na myśli to, że dla niej może ona taką być, dla mnie na pewno by nie była.

74

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
tomekdth napisał/a:
wieka napisał/a:

"Jeśli do końca października sytuacja będzie wyglądała tak, jak obecnie ma to miejsce to zaproszę ją w jakieś fajne miejsce celem uśpienia czujności, tsk żeby mogła łatwo wcielić się w rolę królewny i powiem jej, co wiem i zapytam o to dlaczego postąpiła wobec mnie w sposób pozbawiony szacunku do cna"

Przecież nic Ci nie obiecywałam, nie sygnalizowałeś, że coś Ci się nie pasuje...
Więc po co i co te pretensje?
- tak Ci może powiedzieć.

Ty przyzwalałeś na brak szacunku do siebie, więc żale możesz mieć tylko do siebie, jej i tak nic nie ruszy... Ona prowadzi swoje gierki a, że faceci jedzą jej z ręki, to już inna sprawa..


Sugerujesz, że lepszy będzie ghosting? Brak szacunku i jego akceptacja minęły bezpowrotnie.

Przeczytaj wątek od początku i zobacz jak w ciągu zaledwie paru godzin stworzyłeś sobie jej obraz od wartościowej dziewczyny, aż do kurwy, która daje dupy po hotelach.

Strasznie dużo dzieje się w Twojej głowie, a mało robisz w realnym świecie. Tak samo jak z tą dziewczyna z pierwszego wątku.

Nie ma tutaj żadnej komunikacji. Aby wymagać coś od drugiego człowieka najpierw mu te wymagania przedstaw, a dopiero później egzekwuj wykonanie. Najprostsza rzecz: nie pasuje Ci że odpisuje Ci z opóźnieniem to jej powiedz że oczekujesz odpowiedzi wcześniej niż po wielu godzinach. I ona albo się dostosuje albo się dystansujesz, a później mówisz nara.

Forumowe perełki:
"Kiedy kobiety naucza się jednej prostej rzeczy: Żeby w małżeństwie było dobrze, muszą rozkładać nogi. To ich obowiązek." - Szeptuch
"Kamil, dość dyktatury kobiet, dość." - ulle

75

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
M!ri napisał/a:
tomekdth napisał/a:
wieka napisał/a:

"Jeśli do końca października sytuacja będzie wyglądała tak, jak obecnie ma to miejsce to zaproszę ją w jakieś fajne miejsce celem uśpienia czujności, tsk żeby mogła łatwo wcielić się w rolę królewny i powiem jej, co wiem i zapytam o to dlaczego postąpiła wobec mnie w sposób pozbawiony szacunku do cna"

Przecież nic Ci nie obiecywałam, nie sygnalizowałeś, że coś Ci się nie pasuje...
Więc po co i co te pretensje?
- tak Ci może powiedzieć.

Ty przyzwalałeś na brak szacunku do siebie, więc żale możesz mieć tylko do siebie, jej i tak nic nie ruszy... Ona prowadzi swoje gierki a, że faceci jedzą jej z ręki, to już inna sprawa..


Sugerujesz, że lepszy będzie ghosting? Brak szacunku i jego akceptacja minęły bezpowrotnie.

Przeczytaj wątek od początku i zobacz jak w ciągu zaledwie paru godzin stworzyłeś sobie jej obraz od wartościowej dziewczyny, aż do kurwy, która daje dupy po hotelach.

Strasznie dużo dzieje się w Twojej głowie, a mało robisz w realnym świecie. Tak samo jak z tą dziewczyna z pierwszego wątku.

Nie ma tutaj żadnej komunikacji. Aby wymagać coś od drugiego człowieka najpierw mu te wymagania przedstaw, a dopiero później egzekwuj wykonanie. Najprostsza rzecz: nie pasuje Ci że odpisuje Ci z opóźnieniem to jej powiedz że oczekujesz odpowiedzi wcześniej niż po wielu godzinach. I ona albo się dostosuje albo się dystansujesz, a później mówisz nara.

M!ri, nie zgadzam się z Tobą. Mówię jedynie co może mieć miejsce, jednak nie mówię, że tak jest. Jeśli prześledzisz to wszystko to cały czas jest nadzieja, ale życie to zweryfikuje. Jeśli ja rozumiesz, z tskiego lib innego powodu to szanuję. Ja uszanowałem temat rzadszej wymiany wiadomość ale za tym idzie oddalenie się od siebie, chociaż to wpływa na plus, kiedy się widzimy. Tsk, cxy inaczej jie porzucę tego wszystkiego ot tak. Nikt jie zabroni mi być obok mając swoje przemyślenia. Czas pokaże, że możemy hyc wszyscy w błędzie. Od tego jest dyskusja, żeby konfrontować myśli. Nie mam jej za kogoś tskiego, jak to nieładnie określiłaś. Jest, mimo wszystko, odmiennie. Minie czas, rozwieje może wątpliwości, myśli się uspokoją, nie podchodzę już tak emocjonalnie, spaliłem się lekko.

76

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
tomekdth napisał/a:
wieka napisał/a:

"Jeśli do końca października sytuacja będzie wyglądała tak, jak obecnie ma to miejsce to zaproszę ją w jakieś fajne miejsce celem uśpienia czujności, tsk żeby mogła łatwo wcielić się w rolę królewny i powiem jej, co wiem i zapytam o to dlaczego postąpiła wobec mnie w sposób pozbawiony szacunku do cna"

Przecież nic Ci nie obiecywałam, nie sygnalizowałeś, że coś Ci się nie pasuje...
Więc po co i co te pretensje?
- tak Ci może powiedzieć.

Ty przyzwalałeś na brak szacunku do siebie, więc żale możesz mieć tylko do siebie, jej i tak nic nie ruszy... Ona prowadzi swoje gierki a, że faceci jedzą jej z ręki, to już inna sprawa..


Sugerujesz, że lepszy będzie ghosting?

Tak, to by jej się należało, bo tylko się pograżysz z wyjaśnianiem czegokolwiek...Jeden co ją odrzucił bez słowa...

77

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
tomekdth napisał/a:
wieka napisał/a:

Ona Ciebie używa... Tak to można nazwać.
Teraz pytanie na czym Ci zależy, bo związku z tego nie będzie, jedynie pozostaje fwb.
Dlatego jeśli zależy Ci tylko na seksie, to się spotykaj, z myślą, że to ona rozdaje karty i w każdej chwili może to przerwać, więc nie pisz, nie pytaj, nie śledź...

Jeśli oczekujesz czegoś więcej  i nie chcesz marnować czasu / chyba, że dla Ciebie ten czas nie jest zmarnowany big_smile /, to zerwij tę relację.


Wieka, powiem wprost emocje uczucia tlą się ale dogasają, mówiąc wprost w grę wchodzi pożądanie wink trochę mi wstyd ale z drugiej strony ona go nie ma. Nawet kiedyś w rozmowie coś było, że powiedziałbym Ci coś ale to wstyd na co ona "wstyd?? Co?? To jakkes średniowiecze, czy co??" nie skumałem od razu sensu tej wypowiedzi...

Pomyślcie, czy ona nie weszła w takie fwb z kimś, teoretycznie pojawiłem się ja i nagle.... Chciałoby się cukierka zjeść ale i go znowu mieć i co tutaj zrobić?

Nie odbierzcie tego jako tłumaczenie jej ale nie wiemy też na jakich podstawach jest oparta tamta, ewentualna, relacja ani z cxym wiązałoby się jej zarzucenie.

Przykładowo godzę się na taki układ z nią ale szukam kogoś, poznaję kobietę, która mi odpowiada ale..... No i co tutaj zrobić skoro jedna jest na zawołanie, a nawet jeśli nie na zawołanie to na weekend? Chociaż przy fwb to może być już inna rozmowa. Z drugiej strony fajna kobietą, ale nie wiem czy spełni moje oczekiwania i nam się uda stworzyć długotrwałą relację? Wyjście ze strefy komfortu to nerwowa sprawa.

Jaka jest wasza opinia o tym powyżej? Nie chcę wyjść na prosiaka ale takie podejście, analizując z pragmatycznego, praktycznego punktu widzenia jest, zaryzykuję stwierdzenie, nawet zrozumiałe?

To zależy na ile się czujesz.
Chodzi Ci po głowie, żeby ciągnąć za ogon dwie sroki naraz. Te aktualna mieć do łóżka, a na boku szukać sobie kobiety do związku - tak Cię zrozumiałam.
Tomku, tak naprawdę Ameryki nie odkryłes, bo większość tych apkowych tak właśnie postępuje. Ludzie asekurują się na wszystkie strony.
Ja osobiście nie podpowiadałabym Ci takiego rozwiązania, bo Ty nie masz do czegoś odpowiedniej konstrukcji psychicznej. Zaraz będziesz się zakochiwał i nici z całego przedsięwzięcia. Poczucie winy też Cię zezre. Myślę, że to nie dla Ciebie.
Chyba lepszy wróbel w garści niż gołąbków sto na dachu.

78

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
tomekdth napisał/a:

Mam też takie przypuszczenia, że ona zachowuje i czuję się pewnie w przestrzeni publicznej bo nie wychodzi z nim i jej autorytet nie ucierpi, możliwe że to też przemawia za użytecznością mojej osoby dla niej. Jeśli Pan też nie bywa na mieście, smrodek wskazuję spotkania w jednym miejscu, to też zero stresu że nas zobaczy. Teraz zasadnicze pytanie, co w waszej opinii słusznym byłoby zrobić?

Pytałem ale chyba nie dostrzegłem odpowiedzi - co to za miejsce gdzie oni się spotykają i jak to wymacałeś?

79

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
maku2 napisał/a:
tomekdth napisał/a:

Mam też takie przypuszczenia, że ona zachowuje i czuję się pewnie w przestrzeni publicznej bo nie wychodzi z nim i jej autorytet nie ucierpi, możliwe że to też przemawia za użytecznością mojej osoby dla niej. Jeśli Pan też nie bywa na mieście, smrodek wskazuję spotkania w jednym miejscu, to też zero stresu że nas zobaczy. Teraz zasadnicze pytanie, co w waszej opinii słusznym byłoby zrobić?

Pytałem ale chyba nie dostrzegłem odpowiedzi - co to za miejsce gdzie oni się spotykają i jak to wymacałeś?

Ja pomyślałam sobie, że to jakiś motel/hotel, pod osłona nocy, regularność spotkań i tajemnicze rozpływanie się we mgle, a po kilkunastu godzinach ponowne ożywanie.
No ale zobaczymy, co napisze Tomek.

80

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn

Dziwne mocno to wszystko jest.

"Cichociemny na paralotni" big_smile

81

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
paslawek napisał/a:

Dziwne mocno to wszystko jest.

Dziwne że facet boi się zrobić jakiś zdecydowany krok. Oczywiście wiemy tylko co nam napisał ale dziwne jest że chyba nie zrobił niczego żeby to sprawdzić i wyjaśnić.

82

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
maku2 napisał/a:
paslawek napisał/a:

Dziwne mocno to wszystko jest.

Dziwne że facet boi się zrobić jakiś zdecydowany krok. Oczywiście wiemy tylko co nam napisał ale dziwne jest że chyba nie zrobił niczego żeby to sprawdzić i wyjaśnić.

Czasem lepiej jest żyć w iluzji, niż stanąć w prawdzie.

83

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
ulle napisał/a:
tomekdth napisał/a:
wieka napisał/a:

Ona Ciebie używa... Tak to można nazwać.
Teraz pytanie na czym Ci zależy, bo związku z tego nie będzie, jedynie pozostaje fwb.
Dlatego jeśli zależy Ci tylko na seksie, to się spotykaj, z myślą, że to ona rozdaje karty i w każdej chwili może to przerwać, więc nie pisz, nie pytaj, nie śledź...

Jeśli oczekujesz czegoś więcej  i nie chcesz marnować czasu / chyba, że dla Ciebie ten czas nie jest zmarnowany big_smile /, to zerwij tę relację.


Wieka, powiem wprost emocje uczucia tlą się ale dogasają, mówiąc wprost w grę wchodzi pożądanie wink trochę mi wstyd ale z drugiej strony ona go nie ma. Nawet kiedyś w rozmowie coś było, że powiedziałbym Ci coś ale to wstyd na co ona "wstyd?? Co?? To jakkes średniowiecze, czy co??" nie skumałem od razu sensu tej wypowiedzi...

Pomyślcie, czy ona nie weszła w takie fwb z kimś, teoretycznie pojawiłem się ja i nagle.... Chciałoby się cukierka zjeść ale i go znowu mieć i co tutaj zrobić?

Nie odbierzcie tego jako tłumaczenie jej ale nie wiemy też na jakich podstawach jest oparta tamta, ewentualna, relacja ani z cxym wiązałoby się jej zarzucenie.

Przykładowo godzę się na taki układ z nią ale szukam kogoś, poznaję kobietę, która mi odpowiada ale..... No i co tutaj zrobić skoro jedna jest na zawołanie, a nawet jeśli nie na zawołanie to na weekend? Chociaż przy fwb to może być już inna rozmowa. Z drugiej strony fajna kobietą, ale nie wiem czy spełni moje oczekiwania i nam się uda stworzyć długotrwałą relację? Wyjście ze strefy komfortu to nerwowa sprawa.

Jaka jest wasza opinia o tym powyżej? Nie chcę wyjść na prosiaka ale takie podejście, analizując z pragmatycznego, praktycznego punktu widzenia jest, zaryzykuję stwierdzenie, nawet zrozumiałe?

To zależy na ile się czujesz.
Chodzi Ci po głowie, żeby ciągnąć za ogon dwie sroki naraz. Te aktualna mieć do łóżka, a na boku szukać sobie kobiety do związku - tak Cię zrozumiałam.
Tomku, tak naprawdę Ameryki nie odkryłes, bo większość tych apkowych tak właśnie postępuje. Ludzie asekurują się na wszystkie strony.
Ja osobiście nie podpowiadałabym Ci takiego rozwiązania, bo Ty nie masz do czegoś odpowiedniej konstrukcji psychicznej. Zaraz będziesz się zakochiwał i nici z całego przedsięwzięcia. Poczucie winy też Cię zezre. Myślę, że to nie dla Ciebie.
Chyba lepszy wróbel w garści niż gołąbków sto na dachu.

Kiedyś byłem w takiej relacji i to się udawało. Może dlatego, że podobaliśmy się sobie w aspekcie fizycznym ale nie potrafiliśmy żyć ze sobą, jedynie obok. Charakterologicznie i światopoglądowo dwa różne światy.

84

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
ulle napisał/a:
maku2 napisał/a:
tomekdth napisał/a:

Mam też takie przypuszczenia, że ona zachowuje i czuję się pewnie w przestrzeni publicznej bo nie wychodzi z nim i jej autorytet nie ucierpi, możliwe że to też przemawia za użytecznością mojej osoby dla niej. Jeśli Pan też nie bywa na mieście, smrodek wskazuję spotkania w jednym miejscu, to też zero stresu że nas zobaczy. Teraz zasadnicze pytanie, co w waszej opinii słusznym byłoby zrobić?

Pytałem ale chyba nie dostrzegłem odpowiedzi - co to za miejsce gdzie oni się spotykają i jak to wymacałeś?

Ja pomyślałam sobie, że to jakiś motel/hotel, pod osłona nocy, regularność spotkań i tajemnicze rozpływanie się we mgle, a po kilkunastu godzinach ponowne ożywanie.
No ale zobaczymy, co napisze Tomek.

Teoretycznie ale.... To jedna z opcji, chociaż wg mnie niekoniecznie słuszna. Więcej napisze w oddzielnym wpisie pod dyskusją.

85

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
paslawek napisał/a:

Dziwne mocno to wszystko jest.

Zgadzam się.

86

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
maku2 napisał/a:
paslawek napisał/a:

Dziwne mocno to wszystko jest.

Dziwne że facet boi się zrobić jakiś zdecydowany krok. Oczywiście wiemy tylko co nam napisał ale dziwne jest że chyba nie zrobił niczego żeby to sprawdzić i wyjaśnić.

Maku2, jak wg Ciebie miałbym to sprawdzić? Sporo ta dyskusja mi dała. Tak naprawdę to, pomimo spotkań i fajnego spędzania czasu, jest dla mnie obca kobietą, w której życie nie mogę ingerować. Więcej napisze pod dyskusją.

87

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
ulle napisał/a:
maku2 napisał/a:
paslawek napisał/a:

Dziwne mocno to wszystko jest.

Dziwne że facet boi się zrobić jakiś zdecydowany krok. Oczywiście wiemy tylko co nam napisał ale dziwne jest że chyba nie zrobił niczego żeby to sprawdzić i wyjaśnić.

Czasem lepiej jest żyć w iluzji, niż stanąć w prawdzie.

Ale jedynie prawda jest w stanie nas wyzwolić. Niewiele potrzeba do samospętania i to bardzo silnego. Więcej napiszę pod dyskusją.

88

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
maku2 napisał/a:
tomekdth napisał/a:

Mam też takie przypuszczenia, że ona zachowuje i czuję się pewnie w przestrzeni publicznej bo nie wychodzi z nim i jej autorytet nie ucierpi, możliwe że to też przemawia za użytecznością mojej osoby dla niej. Jeśli Pan też nie bywa na mieście, smrodek wskazuję spotkania w jednym miejscu, to też zero stresu że nas zobaczy. Teraz zasadnicze pytanie, co w waszej opinii słusznym byłoby zrobić?

Pytałem ale chyba nie dostrzegłem odpowiedzi - co to za miejsce gdzie oni się spotykają i jak to wymacałeś?

Wybacz, jeśli nie odpowiedziałem, możliwe, że nie zauważyłem tego wpisu. Wolałbym nie poruszać tego tematu. Aczkolwiek zapewniam Cię, że nie użyłem środków ani działań, które są zabronione.

89

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn

Tak więc, od początku. Powiedziałem Wam, chyba, wszystko a na pewno to, co najważniejsze. Nie będę na siłę. Wyciągał z pamięci dodatkowych tematów bo nie w tym rzecz i nie taki był cel założenia przeze mnie tego tematu.

Dodam jedynie, że na pytanie kim jest, sercem, czy rozumem? Zrobiła oczy jak kot że Shreka i odpowiedziała, że "zazwyczaj rozumem ale czasami serce jest silniejsze". Nie, nie zapłonąłem ponownie jak pochodnia, jak w piosence Muńka i spółki ale niemożliwym jest, żeby była zła do szpiku kości.

Bardzo potrzebowałem bezstronnej opinii osób, które mogą wypowiedzieć się konstruktywnie w tym temacie, tak na prawdę byłem z tym wszystkim sam, setki myśli w głowie, piętrzące się pytania i.... Po co to? Dziękuję Wam za tę pomoc, którą mi okazaliście.

1. Poznaliśmy się przypadkowo, jako obcy ludzie. Nikt nas do niczego nie zmusza. Gdyby nie chciała się ze mną spotykać to by tego nie robiła.

2. Każde z nas ma swoje życie i sprawy. Układ jest zrównoważony pod tym względem, że ja nie pytam, gdzie, s kim i po co była w nocy, ona mnie również.

3.jesli jesteśmy gdzieś razem to nie rozgląda się za innymi mężczyznami, skupia na mnie 100% swojej uwagi, zawsze patrzy mi w oczy. Szuka czegoś w Google to telefon leży na stole, mogę patrzeć na ekran, ja robię to samo.

4. Możliwe, że poczuła się przytłoczona i zaczęła się dusić. Jeśli chce mniej pisać ale za to więcej i lepiej jakościowo wspólnie robić to czemu nie?

5. Nie znamy jej przeszłości. Może mieć, mimo wszystko, jakieś źle wspomnienia. Może być również w układzie od lat, który przestał jej odpowiadać. W wieku 32 lat może chce znaleźć kogoś na resztę życia albo spróbować a nie bywać z kimś nocami?

6. Nie mam prawa uzurpować sobie nadzoru nad nią, z czego miałoby wynikać moje umocowanie do tego?

7. Nikt nie ma prawa do teptania emocji innych z rozmysłem ale układ jest luźno orbitujący, nie określiliśmy się, że od dzisiaj jesteśmy razem i zobaczymy jak to będzie.

8. Zapłonąłem jak pochodnia w wyimaginowanej wizji tej kobiety, co jest jedynie moim występkiem, który nie powinien mieć miejsca.

9. W relacji musi być też przestrzeń osobista. To, że subiektywnie poczułem się oszukany i rozczarowany nie oznacza, że gdyby spojrzeć na to z boku to wyglądałoby tak samo. Przecież równie dobrze może w sobotę zabrać jakaś inną Panią na spotkanie i wylądować w łóżku w ramach akcji "seks niespodzianka".

10. Pomimo tego, że wylałem czarę goryczy to nie jestem na nią zły, mam nadzieję, że żadne z nas nie zrobi sobie krzywdy.

11. Opanowałem emocje, bez tego postępowanie będzie już zdecydowanie łatwiejsze.

12. Mogę spytać ja wprost o to wszystko i wyjechać z argumentami ale ona powie (jak padło w postach) ale typie o co Tobie chodzi i co za chory twór wyhodowałeś sobie w głowie?!

14. Nie wierzę, żeby chciała spędzać czas i zachowywać się tak, jak się zachowuje jedynie dla zabicia nudy albo zabawy. Jeśli się mylę, proszę o wiadro lodowatej wody na głowę, czego mam nadzieję uda się uniknąć.

15. Zbuduję pewien dystans, ochłodzę odrobinę relacje, powstrzymam się od inicjowania kontaktów ale zostanę obok. Kto wie, może i powalczę jeszcze chwilę, czy dwie.

16. Możecie się śmiać ale jakąkolwiek decyzję podejmie, mam nadzieję, że będzie szczęśliwa, ja również. Uważam, że to wartosciowa osoba, może ma jedynie zły charakter wink

Odnieście się proszę do tych punktów jeśli chcecie.

90

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn

Możecie uznać, że imbecyl emocjonalny to zbyt delikatne określenie mojego zachowania ale mam wrażenie, że w ostatni piątek zachowałem się inaczej niż Pani widziała koniec tego wieczoru i dostałem druga szanse. A co będzie później, czy będzie, jak będzie.... Tak, czy inaczej podzielę się tym z Wami ale nie mam zamiaru zbyt wiele myśleć. Trzeba działać, czasami bardzo zdecydowanie ale z rozsądkiem.

91

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn

Masz prawo myśleć i robić co chcesz, ale chyba sam byś chciał wiedzieć na czym stoisz i z kim masz do czynienia, jak chcesz to kontynuować. A kim dla niej jesteś? Jednym z co najmniej dwóch partnerów seksualnych bez zobowiązań? Jak Ci pasuje, to nam nic do tego.

92

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn

Chyba naprawdę jestem ślepy - to gdzie ona znika, co to za lokalizacja?

93

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
tomekdth napisał/a:

Możecie uznać, że imbecyl emocjonalny to zbyt delikatne określenie mojego zachowania ale mam wrażenie, że w ostatni piątek zachowałem się inaczej niż Pani widziała koniec tego wieczoru i dostałem druga szanse. A co będzie później, czy będzie, jak będzie.... Tak, czy inaczej podzielę się tym z Wami ale nie mam zamiaru zbyt wiele myśleć. Trzeba działać, czasami bardzo zdecydowanie ale z rozsądkiem.

Jesteś bardzo, ale to bardzo mądrym człowiekiem.
Mam nadzieję, że znajdziesz wspólną drogę ze swoją kobietą, bo jeśli nie będzie wam pisana wspólna przyszłość, wyczujesz to od razu.

Powodzenia. smile

94

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
wieka napisał/a:

Masz prawo myśleć i robić co chcesz, ale chyba sam byś chciał wiedzieć na czym stoisz i z kim masz do czynienia, jak chcesz to kontynuować. A kim dla niej jesteś? Jednym z co najmniej dwóch partnerów seksualnych bez zobowiązań? Jak Ci pasuje, to nam nic do tego.


Uważasz, że jest więcej?

95

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
maku2 napisał/a:

Chyba naprawdę jestem ślepy - to gdzie ona znika, co to za lokalizacja?

Co masz konkretnie na myśli? Rodzaj zabudowy? Dzielnice?

96 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-09-22 20:25:42)

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn

.

97 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-09-22 20:27:00)

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn

.

98

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
tomekdth napisał/a:
wieka napisał/a:

Masz prawo myśleć i robić co chcesz, ale chyba sam byś chciał wiedzieć na czym stoisz i z kim masz do czynienia, jak chcesz to kontynuować. A kim dla niej jesteś? Jednym z co najmniej dwóch partnerów seksualnych bez zobowiązań? Jak Ci pasuje, to nam nic do tego.


Uważasz, że jest więcej?

A dwóch czy więcej, na jakieś znaczenie

99 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-09-22 20:26:25)

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn

.

100

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
tomekdth napisał/a:
maku2 napisał/a:

Chyba naprawdę jestem ślepy - to gdzie ona znika, co to za lokalizacja?

Co masz konkretnie na myśli? Rodzaj zabudowy? Dzielnice?

Pisałeś że cyt. "Jeśli znika to jest w jednym miejscu, co potwierdzają pewne źródła."
Co to za miejsce?
Czy masz namiar na to miejsce?

101

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn

Tomku, jest ok. Na ten moment taki jest Twój stan świadomości, a jaki będzie za miesiąc pod koniec października nie wiadomo.
Spróbuj po prostu.
Czas pokaże czy to wartościowa kobieta, czy nie. Na razie znasz ją dość krótko. Pojawiły się czerwone lampki i rzeczywiście można na ich podstawie snuć różne domysły, jednak skoro mimo to chcesz spróbować, to przecież masz do tego prawo.
Czasem poczatki bywają trudne, a potem ludzie dogadują się i sprawa rozwija się w dobrym kierunku.
Spotkasz się z nią jutro i jestem pewna, że po dzisiejszej rozmowie na forum Twoje zachowanie w jej towarzystwie będzie znacząco się różnić od tego, co było do tej pory.
Kilka godzin temu byłeś bardzo zagubiony, jak dziecko we mgle. Teraz chyba wyprostowały Ci się niektóre ścieżki.


Jeśli ma zły charakter, to nie bagatelizuj tego, gdyż możesz "kupić" byle co, tyle tylko że ładnie opakowane.

Życzę Ci powodzenia i pisz od czasu do czasu - Twoja historia jest interesująca.

102

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
tomekdth napisał/a:

1. Poznaliśmy się przypadkowo, jako obcy ludzie. Nikt nas do niczego nie zmusza. Gdyby nie chciała się ze mną spotykać to by tego nie robiła.

To prawda.

tomekdth napisał/a:

2. Każde z nas ma swoje życie i sprawy. Układ jest zrównoważony pod tym względem, że ja nie pytam, gdzie, s kim i po co była w nocy, ona mnie również.

To też prawda ale...Ty liczysz na coś więcej a nie na wolny/luźny/otwarty/bez zobowiązań związek. I czy układ jest zrównoważony jeśli ona z kimś się spotyka a Ty nie?

tomekdth napisał/a:

Możliwe, że poczuła się przytłoczona i zaczęła się dusić. Jeśli chce mniej pisać ale za to więcej i lepiej jakościowo wspólnie robić to czemu nie?

To czemu jej nie spytasz tylko zgadujesz?

tomekdth napisał/a:

Nie znamy jej przeszłości. Może mieć, mimo wszystko, jakieś źle wspomnienia. Może być również w układzie od lat, który przestał jej odpowiadać. W wieku 32 lat może chce znaleźć kogoś na resztę życia albo spróbować a nie bywać z kimś nocami?

Tylko tutaj nie chodzi o jej przeszłość tylko o chwilę obecną. Bo z jej przeszłością nie masz problemu.

tomekdth napisał/a:

Nie mam prawa uzurpować sobie nadzoru nad nią, z czego miałoby wynikać moje umocowanie do tego?

Nie, nie masz, bo i po co Ci to?

tomekdth napisał/a:

Nikt nie ma prawa do teptania emocji innych z rozmysłem ale układ jest luźno orbitujący, nie określiliśmy się, że od dzisiaj jesteśmy razem i zobaczymy jak to będzie

I orbitujecie tak dwa miesiące bez określania się - moim zdaniem za długo bo mi tu wychodzi że komuś nie za bardzo zależy, no i to chyba ona. Jak długo taki stan rzeczy ma trwać - kiedy się spytasz czy próbujemy? Brak odwagi?

tomekdth napisał/a:

W relacji musi być też przestrzeń osobista. To, że subiektywnie poczułem się oszukany i rozczarowany nie oznacza, że gdyby spojrzeć na to z boku to wyglądałoby tak samo. Przecież równie dobrze może w sobotę zabrać jakaś inną Panią na spotkanie i wylądować w łóżku w ramach akcji "seks niespodzianka"

Problem w tym że nie wiesz na czym stoisz. Bo chcesz więcej.

tomekdth napisał/a:

Mogę spytać ja wprost o to wszystko i wyjechać z argumentami ale ona powie (jak padło w postach) ale typie o co Tobie chodzi i co za chory twór wyhodowałeś sobie w głowie?!

Ale Ty właściwie nic nie wiesz. To o co chcesz ją pytać?

tomekdth napisał/a:

Nie wierzę, żeby chciała spędzać czas i zachowywać się tak, jak się zachowuje jedynie dla zabicia nudy albo zabawy. Jeśli się mylę, proszę o wiadro lodowatej wody na głowę, czego mam nadzieję uda się uniknąć.

Jeden pocałunek, siedzicie pół metra od siebie, urywane kontakty, znikanie - tylko ona wie co z Tobą robi. Ale dwa miesiące i tylko orbiterek?

tomekdth napisał/a:

Zbuduję pewien dystans, ochłodzę odrobinę relacje, powstrzymam się od inicjowania kontaktów ale zostanę obok. Kto wie, może i powalczę jeszcze chwilę, czy dwie

A walczyć chcesz z kim?

103 Ostatnio edytowany przez ulle (2022-09-22 21:05:43)

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn

Tomku, walczyc trzeba na wojnie, jeśli ktoś dał się zaciągnąć, z chorobą, z karaczanami  w domu albo z kretami w ogródku, lub o swoje prawa, o majątek, ale nigdy w sprawach romantycznych, szczególnie że Ty nawet nie wiesz, kim dla tej kobiety jesteś i czego tak naprawdę ona od Ciebie oczekuje.
Niektórzy mówią będę walczył o ten związek - a walcz sobie, jeśli chcesz, życzę powodzenia.

W tych sprawach albo ktoś chce poświęcać Ci czas i robi to chętnie, albo czujesz, że bywasz persona non grata.
O co tu walczyć?

104

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
wieka napisał/a:
tomekdth napisał/a:
wieka napisał/a:

Masz prawo myśleć i robić co chcesz, ale chyba sam byś chciał wiedzieć na czym stoisz i z kim masz do czynienia, jak chcesz to kontynuować. A kim dla niej jesteś? Jednym z co najmniej dwóch partnerów seksualnych bez zobowiązań? Jak Ci pasuje, to nam nic do tego.


Uważasz, że jest więcej?

A dwóch czy więcej, na jakieś znaczenie

Masz rację, więcej niż jeden to wielu.

105

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn

Ciekawa jestem, co panowie rozumieją pod pojęciem " orbiterek"? Że jak kobieta nie da się zdominować i ubezwłasnowolnić po miesiącu to znaczy, że facet który się nią interesuje i jej pod but nie wcisnął jest już całkowicie aut i jest jej  nie wart?

Niesamowicie interesująca teoria smile

106

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
ulle napisał/a:

Tomku, jest ok. Na ten moment taki jest Twój stan świadomości, a jaki będzie za miesiąc pod koniec października nie wiadomo.
Spróbuj po prostu.
Czas pokaże czy to wartościowa kobieta, czy nie. Na razie znasz ją dość krótko. Pojawiły się czerwone lampki i rzeczywiście można na ich podstawie snuć różne domysły, jednak skoro mimo to chcesz spróbować, to przecież masz do tego prawo.
Czasem poczatki bywają trudne, a potem ludzie dogadują się i sprawa rozwija się w dobrym kierunku.
Spotkasz się z nią jutro i jestem pewna, że po dzisiejszej rozmowie na forum Twoje zachowanie w jej towarzystwie będzie znacząco się różnić od tego, co było do tej pory.
Kilka godzin temu byłeś bardzo zagubiony, jak dziecko we mgle. Teraz chyba wyprostowały Ci się niektóre ścieżki.


Jeśli ma zły charakter, to nie bagatelizuj tego, gdyż możesz "kupić" byle co, tyle tylko że ładnie opakowane.

Życzę Ci powodzenia i pisz od czasu do czasu - Twoja historia jest interesująca.

Nie obiecuje, że zrobię wszystko dobrze bo przeciwnik, z tego co mówicie, jest dość dobrego formatu, jednak nie będzie nerwowowsci i poddaństwa. Dziękuję.

107

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
maku2 napisał/a:
tomekdth napisał/a:

1. Poznaliśmy się przypadkowo, jako obcy ludzie. Nikt nas do niczego nie zmusza. Gdyby nie chciała się ze mną spotykać to by tego nie robiła.

To prawda.

tomekdth napisał/a:

2. Każde z nas ma swoje życie i sprawy. Układ jest zrównoważony pod tym względem, że ja nie pytam, gdzie, s kim i po co była w nocy, ona mnie również.

To też prawda ale...Ty liczysz na coś więcej a nie na wolny/luźny/otwarty/bez zobowiązań związek. I czy układ jest zrównoważony jeśli ona z kimś się spotyka a Ty nie?

Powiem wprost. Nie mam problemu z moim wyglądem, nie szukam rozpaczliwie bo każdego dnia jakaś kobieta spodlada na mnie albo się uśmiecha. Widać trzeba to zmienić i zagadywać. Poznałem też kilka innych kobiet na tej apce. Do tej pory chciałem być wobec tej Pani fair ale widzę, że może trzeba dać sobie szansę. Co ciekawe, z jedną z nich rozmawia mi się lepiej niż tą obecną. Możliwe, że gdyby pojawiły się w odwrotnej kolejności to jie miałbym problemu.


tomekdth napisał/a:

Możliwe, że poczuła się przytłoczona i zaczęła się dusić. Jeśli chce mniej pisać ale za to więcej i lepiej jakościowo wspólnie robić to czemu nie?

Nie wprost ale połowicznie to sama powiedziała.

To czemu jej nie spytasz tylko zgadujesz?


tomekdth napisał/a:

Nie znamy jej przeszłości. Może mieć, mimo wszystko, jakieś źle wspomnienia. Może być również w układzie od lat, który przestał jej odpowiadać. W wieku 32 lat może chce znaleźć kogoś na resztę życia albo spróbować a nie bywać z kimś nocami?

Masz rację.

Tylko tutaj nie chodzi o jej przeszłość tylko o chwilę obecną. Bo z jej przeszłością nie masz problemu.

tomekdth napisał/a:

Nie mam prawa uzurpować sobie nadzoru nad nią, z czego miałoby wynikać moje umocowanie do tego?

Nie, nie masz, bo i po co Ci to?

tomekdth napisał/a:

Nikt nie ma prawa do teptania emocji innych z rozmysłem ale układ jest luźno orbitujący, nie określiliśmy się, że od dzisiaj jesteśmy razem i zobaczymy jak to będzie

I orbitujecie tak dwa miesiące bez określania się - moim zdaniem za długo bo mi tu wychodzi że komuś nie za bardzo zależy, no i to chyba ona. Jak długo taki stan rzeczy ma trwać - kiedy się spytasz czy próbujemy? Brak odwagi?

Dobre pytanie. Może Ją też już obecnie czuję pod skórą, co usłyszę.


tomekdth napisał/a:

W relacji musi być też przestrzeń osobista. To, że subiektywnie poczułem się oszukany i rozczarowany nie oznacza, że gdyby spojrzeć na to z boku to wyglądałoby tak samo. Przecież równie dobrze może w sobotę zabrać jakaś inną Panią na spotkanie i wylądować w łóżku w ramach akcji "seks niespodzianka"

Problem w tym że nie wiesz na czym stoisz. Bo chcesz więcej.

tomekdth napisał/a:

Mogę spytać ja wprost o to wszystko i wyjechać z argumentami ale ona powie (jak padło w postach) ale typie o co Tobie chodzi i co za chory twór wyhodowałeś sobie w głowie?!

Ale Ty właściwie nic nie wiesz. To o co chcesz ją pytać?

tomekdth napisał/a:

Nie wierzę, żeby chciała spędzać czas i zachowywać się tak, jak się zachowuje jedynie dla zabicia nudy albo zabawy. Jeśli się mylę, proszę o wiadro lodowatej wody na głowę, czego mam nadzieję uda się uniknąć.

Nie siedzimy pół metra od siebie tylko jesteśmy zawsze blisko, jest wspólny dotyk, dłonie i te sprawy, nie zabiera nigdy nóg kiedy zaczynam działać w tym kierunku, nie wiem dlaczego, po prostu ma fajne nogi wink

Jeden pocałunek, siedzicie pół metra od siebie, urywane kontakty, znikanie - tylko ona wie co z Tobą robi. Ale dwa miesiące i tylko orbiterek?

tomekdth napisał/a:

Zbuduję pewien dystans, ochłodzę odrobinę relacje, powstrzymam się od inicjowania kontaktów ale zostanę obok. Kto wie, może i powalczę jeszcze chwilę, czy dwie

A walczyć chcesz z kim?

Może ze sobą i sobie coś udowodnić a może z jej wydumanymi uprzedzeniami?

108

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
Salomonka napisał/a:
tomekdth napisał/a:

Możecie uznać, że imbecyl emocjonalny to zbyt delikatne określenie mojego zachowania ale mam wrażenie, że w ostatni piątek zachowałem się inaczej niż Pani widziała koniec tego wieczoru i dostałem druga szanse. A co będzie później, czy będzie, jak będzie.... Tak, czy inaczej podzielę się tym z Wami ale nie mam zamiaru zbyt wiele myśleć. Trzeba działać, czasami bardzo zdecydowanie ale z rozsądkiem.

Jesteś bardzo, ale to bardzo mądrym człowiekiem.
Mam nadzieję, że znajdziesz wspólną drogę ze swoją kobietą, bo jeśli nie będzie wam pisana wspólna przyszłość, wyczujesz to od razu.

Powodzenia. smile


Czyżby przemówiła do mnie nadzieja? wink

109

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
maku2 napisał/a:
tomekdth napisał/a:
maku2 napisał/a:

Chyba naprawdę jestem ślepy - to gdzie ona znika, co to za lokalizacja?

Co masz konkretnie na myśli? Rodzaj zabudowy? Dzielnice?

Pisałeś że cyt. "Jeśli znika to jest w jednym miejscu, co potwierdzają pewne źródła."
Co to za miejsce?
Czy masz namiar na to miejsce?

Nie mogę wskazać konkretnej lokalizacji w sensie budynku, raczej zakres, kwartał, wycinek. Nie mogę zakukac do drzwi mieszkania jako komiarz, jeśli coś w ten deseń miałeś na myśli wink

110

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn

Wczoraj byłem kłębkiem nerwów, pomyślałem racjonalnie o sytuacji, upodliłem sam siebie. Dzisiaj Wy z chaosu skierowaliście mnie w stronę porządku. Jutro nie będę już emocjonalną ciapą, dzięki Wam i tym przemyśleniom, które spowodowały Wasze opinie. Gdybym Wam ją pokazał, spokojnie nie zrobię tego, to stwierdzili byście zapewne, że to ostoja dobra, delikatna, drobna, sympatyczny wyraz twarzy. Tak na prawdę nie wiem nawet, cxy pochodzi z tego miasta, które mi podała na początku naszych rozmów ale..... Jeśli całą teoria o rodzinie, wizytach siostry, której z trudem przypomniała sobie wiek jest lipą, to łoże mam w jej zamyśle służyć na wyjście do kina, na sztukę do teatru, na operę, innym razem wspólny trip po mieście i lokalach, w każdym coś innego i nagle wychodzi to, że dystans między nami jest niewielki. Ale mniejsza o to, czy kobieta jest w stanie, na prawdę bez żadnych uczuć, zbliżyć się do mężczyzny jedynie z chęci zdobycia go? Będąc gdzieś zwracają na nią uwagę panowie, którzy przyszło z partnerkami, ona nie reaguje, na mnie spoglądają kobiety, zazwyczaj nie reaguje3bo przyszedłem tam z nią. Co ciekawe jest bardzo elegancka, nosi na sobie dobre ubrania, włosy, makijaż ale nie błyszczy się jak odpustową lampeczka. Jej uroda jest urokliwą ale..... Szczerze? Delikatnie powyżej średniej krajowej a i tak jest olśniewająca. Może to szeptucha? wink

111 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-09-22 23:12:44)

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn

Zapytaj czy jeszcze się z kimś spotyka, czego oczekuje od waszej relacji, o tym co Ci nie odpowiada, bo być może ona oczekuje Twojej inicjatywy, ale jak masz się angażować, jak nie wiesz z kim masz do czynienia, skoro kręci, nic o sobie nie mówi, zacznij ja wypytywać bez obaw o dalszą relację, żebyś wiedział na czym stoisz.

112 Ostatnio edytowany przez maku2 (2022-09-22 22:59:03)

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn

1. Musisz się zdecydować z kim walczysz bo na dwa fronty nie dasz rady.
2. To wiesz gdzie znika - obszar, lokal, budynek - czy mam pytać dla pytania?
3. Czy poznałeś kogoś z jej towarzystwa lub rodziny?
4. Dlaczego tak długo dochodzicie do decyzji o byciu/próbie bycia razem?
5. Męczysz się, dlaczego tak obawiasz się konfrontacji?
6. Byłeś u niej?

tomekdth napisał/a:

Tak na prawdę nie wiem nawet, cxy pochodzi z tego miasta, które mi podała na początku naszych rozmów ale...

Dwa miesiące i nawet tego nie jesteś pewny? Poczytaj trochę o tym mieście i ją podpytaj.

tomekdth napisał/a:

Ale mniejsza o to, czy kobieta jest w stanie, na prawdę bez żadnych uczuć, zbliżyć się do mężczyzny jedynie z chęci zdobycia go?

To kobieta gdyby chciała Ciebie zdobyć już by to zrobiła. Dwa miesiące.
A Ty coś na pewno coś o niej wiesz?

113

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
wieka napisał/a:

Zapytaj czy jeszcze się z kimś spotyka, czego oczekuje od waszej relacji, o tym co Ci nie odpowiada, bo być może ona oczekuje Twojej inicjatywy, ale jak masz się angażować, jak nie wiesz z kim masz do czynienia, skoro kręci, nic o sobie nie mówi, zacznij ja wypytywać bez obaw o dalszą relację, żebyś wiedział na czym stoisz.

Zanim jakaś poważna rozmowa nastąpi to musi ją wreszcie przelecieć.

Forumowe perełki:
"Kiedy kobiety naucza się jednej prostej rzeczy: Żeby w małżeństwie było dobrze, muszą rozkładać nogi. To ich obowiązek." - Szeptuch
"Kamil, dość dyktatury kobiet, dość." - ulle

114 Ostatnio edytowany przez tomekdth (2022-09-23 08:24:01)

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
wieka napisał/a:

Zapytaj czy jeszcze się z kimś spotyka, czego oczekuje od waszej relacji, o tym co Ci nie odpowiada, bo być może ona oczekuje Twojej inicjatywy, ale jak masz się angażować, jak nie wiesz z kim masz do czynienia, skoro kręci, nic o sobie nie mówi, zacznij ja wypytywać bez obaw o dalszą relację, żebyś wiedział na czym stoisz.


Jeśli dzisiejsze spotkanie potoczy się w podobnym nurcie to może tak zrobię, kto wie wink ale jest jedno małe "ale"... wink

115

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
tomekdth napisał/a:
wieka napisał/a:

Zapytaj czy jeszcze się z kimś spotyka, czego oczekuje od waszej relacji, o tym co Ci nie odpowiada, bo być może ona oczekuje Twojej inicjatywy, ale jak masz się angażować, jak nie wiesz z kim masz do czynienia, skoro kręci, nic o sobie nie mówi, zacznij ja wypytywać bez obaw o dalszą relację, żebyś wiedział na czym stoisz.


Jeśli dzisiejsze spotkanie potoczy się w podobnym nurcie to może tak zrobię, kto wie wink ale jest jedno małe "ale"... wink

A my teraz mamy się zabawić w zgaduj zgadula i wymyślić co to za "ale"?

116

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
maku2 napisał/a:

1. Musisz się zdecydować z kim walczysz bo na dwa fronty nie dasz rady.

Na krótki czas dam radę ale w dłuższej perspektywie to prawda, mało realne.


2. To wiesz gdzie znika - obszar, lokal, budynek - czy mam pytać dla pytania?

Wszystko jest do doprecyzowania ale wolałbym trgo nie robić.

3. Czy poznałeś kogoś z jej towarzystwa lub rodziny?

Nie. W piątek zobaczyła, że mam LinkedIn. Chciała, żebym wysłał zaproszenie, wysłałem. Pozostaje jako "wysłane".


4. Dlaczego tak długo dochodzicie do decyzji o byciu/próbie bycia razem?

Dochodzę do wniosku, że może ona nie chce niczego długodystansowego.


5. Męczysz się, dlaczego tak obawiasz się konfrontacji?

Obawiam się, że zniknie.

6. Byłeś u niej?

Nie.


tomekdth napisał/a:

Tak na prawdę nie wiem nawet, cxy pochodzi z tego miasta, które mi podała na początku naszych rozmów ale...

Dwa miesiące i nawet tego nie jesteś pewny? Poczytaj trochę o tym mieście i ją podpytaj.

tomekdth napisał/a:

Ale mniejsza o to, czy kobieta jest w stanie, na prawdę bez żadnych uczuć, zbliżyć się do mężczyzny jedynie z chęci zdobycia go?

To kobieta gdyby chciała Ciebie zdobyć już by to zrobiła. Dwa miesiące.
A Ty coś na pewno coś o niej wiesz?


Pochodzi bo o pytałem to rzucała nazwami rynków, skwerów idtd, sprawdziłem, to prawda są tam takie.

Pracuję w firmie, która ma swoją stronę z informacjami o pracownikach. Jest realną osobą z tego zawodu.

117

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
M!ri napisał/a:
wieka napisał/a:

Zapytaj czy jeszcze się z kimś spotyka, czego oczekuje od waszej relacji, o tym co Ci nie odpowiada, bo być może ona oczekuje Twojej inicjatywy, ale jak masz się angażować, jak nie wiesz z kim masz do czynienia, skoro kręci, nic o sobie nie mówi, zacznij ja wypytywać bez obaw o dalszą relację, żebyś wiedział na czym stoisz.

Zanim jakaś poważna rozmowa nastąpi to musi ją wreszcie przelecieć.

Szanuję ją ale szczerze to na serio trgo chcę. Jeśli mam o coś poważnie pytać to jedynie po. Przed mogę wyjść jak panna z tańca a tego nie chce wink

118 Ostatnio edytowany przez tomekdth (2022-09-23 08:33:05)

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
maku2 napisał/a:
tomekdth napisał/a:
wieka napisał/a:

Zapytaj czy jeszcze się z kimś spotyka, czego oczekuje od waszej relacji, o tym co Ci nie odpowiada, bo być może ona oczekuje Twojej inicjatywy, ale jak masz się angażować, jak nie wiesz z kim masz do czynienia, skoro kręci, nic o sobie nie mówi, zacznij ja wypytywać bez obaw o dalszą relację, żebyś wiedział na czym stoisz.


Jeśli dzisiejsze spotkanie potoczy się w podobnym nurcie to może tak zrobię, kto wie wink ale jest jedno małe "ale"... wink

A my teraz mamy się zabawić w zgaduj zgadula i wymyślić co to za "ale"?


Post M!ri z 23:40:08 wczoraj  wink

Żadnych niewygodnych pytań przed. Nie odbierajcie tego źle ale jestem normalnym facetem i mam na nią ochotę. Dałem ciała tydzień temu, oby dzisiaj było inaczej.

119 Ostatnio edytowany przez Legat (2022-09-23 08:48:16)

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
M!ri napisał/a:

Zanim jakaś poważna rozmowa nastąpi to musi ją wreszcie przelecieć.

Ło matko co tu się dzieje? smile Zgadzam się (wyjątkowo) z M!ri. Ale może nie aż tak dosadnie. Tobie kolego brakuje konkretów. Za dużo analizujesz, traktujesz tą znajomość jako zabawę, może pole doświadczalne. A kobiety wbrew temu co się mówi chcą łatwo, prosto i konkretnie. Czyny kolego czyny, nie ma co prosić się o rozmowy. smile Jak będzie jak ty chcesz, to ona będzie chciała rozmawiać. Z resztą to i tak bez znaczenia.

I'm a man.

120

Odp: Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn
Legat napisał/a:
M!ri napisał/a:

Zanim jakaś poważna rozmowa nastąpi to musi ją wreszcie przelecieć.

Ło matko co tu się dzieje? smile Zgadzam się (wyjątkowo) z M!ri. Ale może nie aż tak dosadnie. Tobie kolego brakuje konkretów. Za dużo analizujesz, traktujesz tą znajomość jako zabawę, może pole doświadczalne. A kobiety wbrew temu co się mówi chcą łatwo, prosto i konkretnie. Czyny kolego czyny, nie ma co prosić się o rozmowy. smile Jak będzie jak ty chcesz, to ona będzie chciała rozmawiać. Z resztą to i tak bez znaczenia.


Legat, mieszkanie lśni big_smile chcę konkretów, może trochę się zdupiłem oststnio, może zbyt długo zwlekałem. Dzisiaj będzie zdecydowanie inaczej, bez nerwowych ruchów ale zdecydowanie wink

Uważacie, że wieczór powinien być stosunkowo udany?

Chociaż skoro straciła przy mnie kontrolę ostatnio to raczej hamować nie powinna niczego ?....

Posty [ 61 do 120 z 443 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kobieta dzieli czas pomiędzy, przynajmniej, dwóch mężczyzn

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021