27 letni prawiczek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » 27 letni prawiczek

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 61 do 96 z 96 ]

61 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-05-31 15:13:19)

Odp: 27 letni prawiczek
Be. napisał/a:

Swoją drogą Roxann to bardzo ciekawe, jesteś ekstremalnie przechodzona tak?

Widzę, że wiesz o mnie więcej niż ja. Jak podejrzewam tą liczbę kilkudziesięciu masz zweryfikowaną? Poproszę bo serio chyba coś przeoczyłam big_smile big_smile big_smile
Btw wcale się nie dziwię, że w Twoich oczach każda kobieta jest extremalnie przechodzona, tyle że w Twojej chorej wyobraźni.


Be. napisał/a:

I jednocześnie piejesz jak to każdy powinien tego doświadczyć i jakie to super, ale jednoczesnie i tak koniec końców jesteś z 1 facetem więc i tak wychodzi na moje,

Nie rozumiem, że niby co? Już mi wróżysz koniec? big_smile Przez nim byłam z innym ale też jednym. Ludzie spotykają się, tworzą relację, a jak stwierdzają, że jednak im nie po drodze to się rozchodzą. Jeżeli uważasz, że powinniśmy być do końca z pierwszymi poznanymi osobami, to współczuję. Trzeba się poznać by wiedzieć, czy się chce być razem czy nie. Serio nie rozumiesz tego?


Be. napisał/a:

a 2 przy takim super doświadczeniu powinnaś wiedzieć, że seks jest dla 2 osób, że sprawnościowo traktują go początkujący i durne tępe dzidy, które tylko leżą i oczekują. Powinnaś wiedzieć, że seks podkręca uczucie, że jest dobry wtedy kiedy macie ochotę robić sobie rzeczy, które ze sobą współgrają.

Ależ Be, seks wymaga sprawności fizycznej. Wiesz ile się wtedy kalorii pali? wink Ja nie widzę nic co by się w tym co piszesz wykluczało. Ja lubię seks z moim parterem. Mało tego kocham go jako człowieka. Nie rozumiem, jak seks z miłości to według Ciebie tylko pod kocem i przy zgaszonym świetle i koniecznie przy pełni księżyca by nadać tej magii? Jak ktoś lubi seks z partnerem kilka razy w tygodniu a nawet w ciągu dnia, to według Ciebie nie kocha? Większej bzdury nie słyszałam.
To, że Ty masz kompleks i seks czy ogólnie doświadczenie Cię przeraża i przerasta nie znaczy, że inni tez tak mają.

Zobacz podobne tematy :

62

Odp: 27 letni prawiczek
Be. napisał/a:
M!ri napisał/a:
Be. napisał/a:

Roxann spoko takiej jeszcze nie znam. Widziałem raz taka co wstydziła się, że jest dziewicą bo koleżanki kurewki już dawno nimi nie były. Każda inna łącznie z Tobą się wstydzi, że przeginalyscie w drugą stronę, także błagam Cię nie skupiajmy się na czymś na co jest prawdopodobieństwo tak z 0,0000000000001%

No pewnie że nie znasz, bo wersja dla Ciebie brzmiała, że miała kilku.

Ale nawet jak nie miała to chciała mieć. Bo to znaczyłoby, że była atrakcyjna/miała powodzenie.


Moja wersja też brzmiała, że było kilku. Bo przecież w życiu nie przyznałabym się, że byłam dziewicą tongue W pewnym wieku kobietom to ciąży tak samo jak chłopakom.

W pewnym wieku? Ja akurat pisałem o 16 latce.

A ja o okresie dużo po studiach.


Be. napisał/a:

Tak, faceci szukają takich kobiet, a im to ciąży - jasne.

Ha ha ha ha no czegoś bardziej zabawnego nie mogłeś napisać lol


Może sprecyzujmy - pewien mały ułamek zboczeńców jara się dziewictwem. Od faceta dla którego dziewictwo stanowi najistotniejszą kwestię to nawet te dziewice zdane na samotność do końca życia powinny uciekać, bo najwyraźniej ma coś nie tak w głowie.


Be. napisał/a:

I krycie się z dziewictwem? Sorry jak? Przecież to niemożliwe w sensie fizycznym.

Ale Ty mało wiesz o życiu wink
Słyszałeś o takim wynalazku jak tampony?
Poza tym dziewictwo nie wyklucza masturbacji.

63 Ostatnio edytowany przez zwykłyOn (2022-05-31 17:36:55)

Odp: 27 letni prawiczek
M!ri napisał/a:

Może sprecyzujmy - pewien mały ułamek zboczeńców jara się dziewictwem. Od faceta dla którego dziewictwo stanowi najistotniejszą kwestię to nawet te dziewice zdane na samotność do końca życia powinny uciekać, bo najwyraźniej ma coś nie tak w głowie.

Ja się jarałem dziewictwem. To było dla mnie coś, że dziewczyna, z którą byłem była dziewicą. A było to już na studiach. I wcale to nie jest jednoznaczne, że to dziewictwo stanowiło dla mnie najistotniejszą kwestię. Było po prostu czymś ekstra.
I nie rozumiem dlaczego kobieta miałaby się wstydzić dziewictwa. Nawet jak jest z pierwszym facetem to nie wyklucza, że może być szatanem w łóżku wink

"Daj drugiemu dojść do głosu - przecież wiesz, co chcesz powiedzieć, a nie wiesz, co powie ten drugi, więc to powinno być dla Ciebie ciekawsze."
Magdalena Samozwaniec

64

Odp: 27 letni prawiczek
zwykłyOn napisał/a:

I nie rozumiem dlaczego kobieta miałaby się wsadzić dziewictwa.

Z tych samych powodów co mężczyźni-prawiczki. Bo widocznie coś z nią nie tak / nie nadaje się do związku / nikt jej nie chciał, bo patrz pkt 1

zwykłyOn napisał/a:

Nawet jak jest z pierwszym facetem to nie wyklucza, że może być szatanem w łóżku wink

A gdzie miałaby się tego wszystkiego nauczyć? Porno czyli teoria to jedno a praktyka drugie. Nawet osiągania orgazmu w sexie kobiety muszą się nauczyć. Mnie trochę ta nauka zajęła.

65 Ostatnio edytowany przez Be. (2022-05-31 17:39:12)

Odp: 27 letni prawiczek

Wszystkie puszczalskie laski na studiach jak dorwały spokojnego chłopaka gadały o tamponach :DDDDD i nikt w to nie wierzył. Przykro mi Miri, ale mam starsze siostry, mam koleżanki, byłem w związkach i raz, że tampony nie są tak super duper popularne, tym bardziej pewnie u dziewic, to dwa że takie wypadki to jest totalny margines. Błona też nie przebija się od podmuchu wiatru. Kogo Ty chcesz oszukać? Żaden facet nie uwierzy w żadnego tampona, chyba że Seba z osiedla...

Roxann nie wiem co Ty cpiesz, dlaczego tak perfidnie manipulujesz i swirujesz. Gdzie ja napisałem, że seks nie jest możliwy w miłości? Właśnie o tym pisałem, że jest lepszy...
Ty nikogo raczej nie jesteś już w stanie kochać przez rozwalona gospodarkę hormonalna, za dużo "emocji";))) tak z ilością słabną pewne odczucia, zużywamy się.

Nie wnikam ilu ich wszystkich było z którymi się w jakiś sposób bawiłaś, napisałem kilkanaście-kilkudziesieciu bo na tyle ile Cię "znam" obstawiam 12-30, ale przecież tak Ci to zwisa, że zaraz doprecyzujesz.



A teraz zanim ta yntelygentka Miri zrobi komuś krzywdę. Badano to miliony razy i każdy facet korzystniej postrzega dziewicę, jest to uwarunkowane ewolucyjnie, mężczyźni na świat tak jak kobiety chcieli wydać potomstwo z własnych genów i laski otoczone facetami czegoś takiego nie gwarantowały że względu na sypianie z wieloma facetami i właściwości plemnikobójcze...plemników. Wiem, że w waszym chorym świecie panuje wizja, że każdy facet jest super ekstremalnie męski do przesady i jednocześnie pozwala Wam sypiać z innymi, ale to wasze niedoczekanie. No i dziś to wszystko się sprawdza, bo grupa najczęściej zdradzająca są puszczalskie laski właśnie i nawet pomijając sferę seksualna jak się z takimi gada to od razu czuć, że to wynik zaburzeń i zwykle nie wiedzą czego chcą, nie rozumieją lojalności i nie widzą nic poza czubkiem własnego nosa. Do dziś nie zapomnę jak taka jedna w lutym próbowała mnie przekonywać do kobiet i dosłownie tego samego dnia wieczorem pieprzyła się z jakimś typem w garażu i ziomek ich przyłapał... oczywiście ma chłopaka, spokojnego i wrażliwego, a ja wiem kim on jest. I co, powiedzieć mu czy nie? Tak to z Wami właśnie jest i Roxann (nick nieprzypadkowy) też w swoich historiach dzieliła się tym jak to 1 rzecz szla nie po jej myśli i już lądowała u kochanka. Bo takie przypadki tak mają, że na każdy problem w życiu znajduje się jakiś penis z którym trzeba porozmawiać, a to co Roxann czuje do obecnego faceta to potrzeba jego zasobów oraz pożądanie, daleko temu do miłości. Miri już mniej chce mi się komentować, bo widzę sporo zaprzeczeń względem poprzednich postow i się pogubiłem. Chociaż na pewno dominuje u ciebie klasycznie chujowa postawa typu "kobietom wolno jarać się prawiczkami, facetom dziewicami nie"itd Do obserwacji...


Prawda jest jednak tylko jedna. Macie bol dupy jak każda kobieta, że każdy facet nie pożąda akurat Was. Tak samo jak się spinacie o prostytutki - jesteście po prostu zazdrosne. Gwarantuje Wam jednak, że nawet gdybyście były dziewicami to daleko Wam do kogoś fajnego...


Edit: Miri, ale z Tobą jest w kurwę nie tak a nie jesteś dziewica. I co teraz? Widzisz haha ZAORALAS SIE. To jest to o czym ja mówię..Ty postrzegasz siebie - tak jak inne puszczalskie - przez pryzmat tego ile miałaś penisów w sobie. I tak dziewczyna dziewica musi być taka, że nikt jej nie chciał, nie nadaje się do związku itd...rozumiem że dawanie ciała sprawia, że stajesz się fajna i atrakcyjna? Nic dziwnego, że te wszystkie mega przechodzone laski wydawały się jakieś takie biedne i szukające uznania jeżeli to ich motywuje do puszczalstwa. Przyznam, że zrobiło się trochę smutno.


Mam koleżankę lat 22 wysoka, zielone oczy i mega długie jasne blond wlosy. Miła, pracowita i w taki przyjemny sposób przyziemna. Jest dziewicą i gwarantuje Ci Miri, że większość facetów wymienilaby Was na taką nawet gdybyście miały liczbowo przeważać wielokrotnie big_smile

Ah, women. They make the highs higher and the lows more frequent.

Witaj na forum psycholi. Tu twoje problemy zyskają nowy wymiar.

66

Odp: 27 letni prawiczek

Widać Be że jesteś pogubiony i najwyraźniej nadepnęłam jakąś wrażliwą strunę u Ciebie że tak żywo reagujesz. 
Odrzucasz wszystko co nie pasuje Ci do Twojej wizji świata. Twoja sprawa i Twój świat.

67

Odp: 27 letni prawiczek
M!ri napisał/a:
zwykłyOn napisał/a:

I nie rozumiem dlaczego kobieta miałaby się wsadzić dziewictwa.

Z tych samych powodów co mężczyźni-prawiczki. Bo widocznie coś z nią nie tak / nie nadaje się do związku / nikt jej nie chciał, bo patrz pkt 1

No akurat w tej kwestii mężczyźni różnią się od kobiet. Kobiety wolą doświadczonych mężczyzn a mężczyźni przeważnie lubią być tymi pierwszymi, tymi co uczą. Dlatego jednak prawiczek ma większe powody do ukrywania tego niż dziewica.

M!ri napisał/a:
zwykłyOn napisał/a:

Nawet jak jest z pierwszym facetem to nie wyklucza, że może być szatanem w łóżku wink

A gdzie miałaby się tego wszystkiego nauczyć? Porno czyli teoria to jedno a praktyka drugie. Nawet osiągania orgazmu w sexie kobiety muszą się nauczyć. Mnie trochę ta nauka zajęła.

Nie trzeba już umieć. Wystarczy chcieć się uczyć, bawić się seksem i być otwartą.
A porno to strasznie kiepska teoria.

"Daj drugiemu dojść do głosu - przecież wiesz, co chcesz powiedzieć, a nie wiesz, co powie ten drugi, więc to powinno być dla Ciebie ciekawsze."
Magdalena Samozwaniec

68 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-05-31 17:49:09)

Odp: 27 letni prawiczek
Be. napisał/a:

ale mam starsze siostry, mam koleżanki, byłem w związkach i raz, że tampony nie są tak super duper popularne

Spuśćmy na to zasłonę milczenia.

Be. napisał/a:

Roxann nie wiem co Ty cpiesz, dlaczego tak perfidnie manipulujesz i swirujesz. Gdzie ja napisałem, że seks nie jest możliwy w miłości? Właśnie o tym pisałem, że jest lepszy...
Ty nikogo raczej nie jesteś już w stanie kochać przez rozwalona gospodarkę hormonalna, za dużo "emocji";))) tak z ilością słabną pewne odczucia, zużywamy się.

Nie wnikam ilu ich wszystkich było z którymi się w jakiś sposób bawiłaś, napisałem kilkanaście-kilkudziesieciu bo na tyle ile Cię "znam" obstawiam 12-30, ale przecież tak Ci to zwisa, że zaraz doprecyzujesz.

Nie wnikasz ale nie przeszkodziło Ci to by napisać o kilkudziesięciu.
Sam chyba coś ćpasz bo piszesz od rzeczy i wymyślasz niestworzone historie na podstawie no w sumie nie wiem czego. Piszesz, że tampony nie są popularne (ja nie mówię w kontekście dziewictwa ale ogólnie), emocje związane z posiadaniem więcej niż 3 partnerów burzą gospodarkę hormonalną itd. Skąd Ty te herezje bierzesz?
Może niektóre kobiety wolą podpaski ale znaczna część woli tampony, a gospodarke hormonalną mogą m.in. rozwalić nieprawidłowo dobrane czy stosowane tabletki antykoncepycjne, a to się ma nijak do Twjej teorii. Poza tym jakbyś nie widział seks wpływa na tą sferę bardzo korzystnie. Osoby z udanym życiem seksualnym są po prostu zdrowsze.
A emecjonalnie rozwalić mogą chociazby nieudane związki z toksycznymi ludźmi. Ja się wcale nie dziwię, że kobieta Cię zostawiła.
Uważasz się za milego, dobrego, inteligentnego i przystojnego. Ja osobiście w żaden z tych punktów nie wierzę. 3 sam obaliłeś chociażby tym postem, dwa pierwsze też, wystarczy przeczytać kilka Twoich postów by wiedzieć, że mamy do czynienie z zakomleksionym frustratem, a to samo przeczy 4.
Także sorry wink

69 Ostatnio edytowany przez Be. (2022-05-31 17:56:28)

Odp: 27 letni prawiczek

No cóż w kwestii podpasek każda zapytana przeze mnie babka preferowała je ponad tampony a koleżanka powiedziała, że nie wyobraża sobie do końca by kobieta miała ich używać będąc dziewica.  Natomiast być może miałem takiego - hehe pecha - że akurat tak trafiłem...

Natomiast co do reszty to za dużo juz tego seksu Roxann, tak jak pisałem nie robi mi Twoja ilość, osobiście uważam że nie masz się czym chwalić i powinnaś to zachować dla siebie. Ciągle za mną łazisz i wypisujesz o tym. Przykro mi, że szukalas akceptacji w ten sposób, cieszę się że ja w jakiejś części znalazłaś. Chciałbym żeby każdy był szczęśliwy, więc błogosławię Ci na koniec tej dyskusji, niech Ci się wiedzie.

-
-
-
-
-
-

I Twojemu partnerowi nr 23, pamiętasz jeszcze imiona? big_smile

Ah, women. They make the highs higher and the lows more frequent.

Witaj na forum psycholi. Tu twoje problemy zyskają nowy wymiar.

70

Odp: 27 letni prawiczek
Be. napisał/a:

Edit: Miri, ale z Tobą jest w kurwę nie tak a nie jesteś dziewica. I co teraz? Widzisz haha ZAORALAS SIE.

tak się zaplułeś że nie wiadomo o co chodzi. Oczywiście że teraz nie jestem dziewicą i uprawiam tak wyuzdany sex o którym Ci się nawet nie śniło. Partnerów miałam mniej niż palców u jednej ręki. I żadnego nie zdradzilam. Wiem że teraz czacha Ci się gotuje więc łyknij pyralginę.

Be. napisał/a:

I tak dziewczyna dziewica musi być taka, że nikt jej nie chciał, nie nadaje się do związku itd...rozumiem że dawanie ciała sprawia, że stajesz się fajna i atrakcyjna?

zapytaj autora wątku czy po pierwszym razie czuje się lepiej.

Be. napisał/a:

Mam koleżankę lat 22 wysoka, zielone oczy i mega długie jasne blond wlosy. Miła, pracowita i w taki przyjemny sposób przyziemna. Jest dziewicą

Zaden wyczyn być dziewicą w tym wieku. Ja debiutowałam wiele lat później. Ale oczywiście to niemożliwe bo Be tak uważa lol

71 Ostatnio edytowany przez Be. (2022-05-31 18:03:14)

Odp: 27 letni prawiczek

To ja nie wiem o co Ci chodzi już, Miri. Wymieklem...

Mam wrażenie, że w momentach gdy najmocniej oponujesz mamy najbardziej zbliżone do siebie zdanie. Raz piszesz, że jak laska od razu nie pójdzie do wyra bardzo młodo to coś z nią nie tak, potem że 22 letnia dziewica to żaden wyczyn...(a mimo wszystko chyba wyczyn, innej nie znałem)

Ah, women. They make the highs higher and the lows more frequent.

Witaj na forum psycholi. Tu twoje problemy zyskają nowy wymiar.

72 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-05-31 18:05:35)

Odp: 27 letni prawiczek
zwykłyOn napisał/a:

No akurat w tej kwestii mężczyźni różnią się od kobiet. Kobiety wolą doświadczonych mężczyzn a mężczyźni przeważnie lubią być tymi pierwszymi, tymi co uczą. Dlatego jednak prawiczek ma większe powody do ukrywania tego niż dziewica.

No nie wiem czy ok. 30-letnia dziewica jest czymś tak bardzo pożądanym, podobnie jak prawiczek, bo tu nie tylko chodzi o tą satysfakcję, że jest się pierwszym czy pierwszą ale inne konsekwencje, które za tym idą. Zarówno facet, jak i kobieta nie pozostali w takim stanie bez powodu. Najczęsciej albo nie mieli powodzenia albo mają bardzo konserwatywne poglady, albo są aseksualni. To jest duże ryzyko w kontekście przyszłej relacji. No bo wiadomo, że jeśli tylko o seks chodzi, to może jarać takie oddziewiczanie. I tu zgadzam się, że bardziej czy częsciej faceta, choć i pewnie chętne kobiety by się znalazły.
A uczy się człowiek całe życie. Ktoś bez doświadczenia albo z niewielkiem jak be, bedzie miał na tym punkcie obsesję, inne osoby zdają sobie sprawę z tego, że seksu trzeba się nauczyć z każdym partnerem na nowo bo kazdy z nas jest inny. I zgadzam się, że tu są potrzebne chęci i zaangażowanie. Kobiety na pewno są pod tym względem bardziej wymagające (o ile oczywiście mają na uwadze to by i im seks przynosił satysfakcję) bo nam ogólnie cieżej osiągnąć orgazm. Panowie natomiast mają tendencję do powielania mitów, że wystarczy mieć dużego czy był chamem (w teorii be) by kobieta piała z zachwytu. Sami tym sobie szkodzicie.

73 Ostatnio edytowany przez Be. (2022-05-31 18:06:48)

Odp: 27 letni prawiczek

1 temat, 2 strony a nasza Roxiara już zdążyła dosłownie zaprzeczyć temu co sama pisała. Nieźle...
Raz o tym jak to facet musi być uber duper sprawny i dobry w te klocki, a teraz to co wyżej... to chyba efekty jakiejś amfetaminy.

Ah, women. They make the highs higher and the lows more frequent.

Witaj na forum psycholi. Tu twoje problemy zyskają nowy wymiar.

74 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-05-31 19:11:18)

Odp: 27 letni prawiczek
Be. napisał/a:

1 temat, 2 strony a nasza Roxiara już zdążyła dosłownie zaprzeczyć temu co sama pisała. Nieźle...

Co znowu sobie dopowiedziałeś w tej swojej pokrętnej logice?

Be. napisał/a:

Raz o tym jak to facet musi być uber duper sprawny i dobry w te klocki, a teraz to co wyżej... to chyba efekty jakiejś amfetaminy.

A czy jedno wyklucza drugie? Uważam, że seks jest bardzo ważny w związku i nic w tej kwestii nie zmieniło. Miałeś jedną kobietę więc nie wiesz, że każda jest inna. Dlatego wchodząc w nową relację trzeba się uczyć siebie nawzajem od nowa, a to powoduje, że przeszlość przestaje mieć znaczenie. Czego Ty komletnie zdaje się nie rozumiesz. Ty byś najchętniej męczył nową partnerkę co z kim i jak zamiast skupić na tym co tu i teraz. Jak się dwoje ludzi zaczyna spotykać, to tylko od nich zależy jak ich sfera intymna będzie wyglądać. Czy skupią na sobie czy ciągle za sparwą zakomleksionego partnera będą wracać do przeszłosci.
Dla mnie to chore, dla Ciebie taka wiedza jest czymś bez czego nie mógłbyś spać spokojnie.
Już sobie wyobrażam jak mój partner pyta (czy ja) czy i gdzie z ex to robiłam, jak? No proszę Cię...
Oczywiście trzeba o tych rzeczach rozmawiać, nawet powinno ale w inny sposób, np. jak chciałabyś/chciałbyś spróbować, o fattazjach, co 2 osobę podnieca itd. Ale spowiadanie ze wszystkiego? No nie...
Jeszcze dla obalenia Twojej teorii i tych statystyk, które mi przypisałeś powiem, że z moim mężem przez te kilka lat więcej w seksie przezyłam/doświadczyłam niż przed jego poznaniem. Z jednego prostego powodu. Jesteśmy razem na co dzień, kochamy się, chemia jest ogromna i uprawiamy seks często, dzięki czemu oboje się bardzo dobrze na tym (i nie tylko tym) polu poznaliśmy. Czy wracam pamięcią do ex? NIE! Jaki miałoby sens wypytywanie o nich? Ja nie chcę o nich pamiętać, czy inaczej wracać pamięcią i to do intymnych spraw, nie dlatego, że się wstydzę, tylko to po prostu to dla mnie przeszłość, zamknięty rozdział.

75

Odp: 27 letni prawiczek
Roxann napisał/a:
zwykłyOn napisał/a:

No akurat w tej kwestii mężczyźni różnią się od kobiet. Kobiety wolą doświadczonych mężczyzn a mężczyźni przeważnie lubią być tymi pierwszymi, tymi co uczą. Dlatego jednak prawiczek ma większe powody do ukrywania tego niż dziewica.

No nie wiem czy ok. 30-letnia dziewica jest czymś tak bardzo pożądanym, podobnie jak prawiczek, bo tu nie tylko chodzi o tą satysfakcję, że jest się pierwszym czy pierwszą ale inne konsekwencje, które za tym idą. Zarówno facet, jak i kobieta nie pozostali w takim stanie bez powodu. Najczęsciej albo nie mieli powodzenia albo mają bardzo konserwatywne poglady, albo są aseksualni. To jest duże ryzyko w kontekście przyszłej relacji. No bo wiadomo, że jeśli tylko o seks chodzi, to może jarać takie oddziewiczanie. I tu zgadzam się, że bardziej czy częsciej faceta, choć i pewnie chętne kobiety by się znalazły.
A uczy się człowiek całe życie. Ktoś bez doświadczenia albo z niewielkiem jak be, bedzie miał na tym punkcie obsesję, inne osoby zdają sobie sprawę z tego, że seksu trzeba się nauczyć z każdym partnerem na nowo bo kazdy z nas jest inny. I zgadzam się, że tu są potrzebne chęci i zaangażowanie. Kobiety na pewno są pod tym względem bardziej wymagające (o ile oczywiście mają na uwadze to by i im seks przynosił satysfakcję) bo nam ogólnie cieżej osiągnąć orgazm. Panowie natomiast mają tendencję do powielania mitów, że wystarczy mieć dużego czy był chamem (w teorii be) by kobieta piała z zachwytu. Sami tym sobie szkodzicie.

Dziewictwo w takim wieku to owszem wielka lampka ostrzegawcza no ale nie dyskwalifikacja. Szczególnie, że kobiety mogą być bardzo wymagające jeśli chodzi o dobór partnera do seksu. Wymagające w sensie, że muszą czuć z nim bliskość, więź i stąd może być to późne dziewictwo.
Co do tego jakie tendencje ma większość panów jak to piszesz to oni szkodzą sobie. Ja do tej pory tylko na tym zyskiwałem.

"Daj drugiemu dojść do głosu - przecież wiesz, co chcesz powiedzieć, a nie wiesz, co powie ten drugi, więc to powinno być dla Ciebie ciekawsze."
Magdalena Samozwaniec

76

Odp: 27 letni prawiczek
zwykłyOn napisał/a:

Dziewictwo w takim wieku to owszem wielka lampka ostrzegawcza no ale nie dyskwalifikacja.

Wiem o tym i sama tego doświadczyłam jako kobieta, więc z innej strony. Trochę mnie dziwiło, że facet nie dąży do seksu ale ... przez pewien czas mi to nie przeszkadzało, a nawet podobało. Okazało się, że facet jest impotentem, a ja "straciłam" 2 lata z życia. I mogłabym powiedzieć, że czuję się pod tym względem oszukana bo facet mnie mamił teoriami o szacunku, wysokich wymaganiach itd. Tzn nie mam 100% pewności, że był prawiczkiem. No bo jak sprawdzę? Tylko be ma na to swoje sposoby wink
PS. Be wliczasz go do tych moich kilkudziesięciu? Bo jednak się całowaliśmy, nawet "wkładał mi rękę w majtki" wyobraż sobie, no taki cham tongue wink
PS 2. To nawiązanie do dyskusji w innym wątku wink

77

Odp: 27 letni prawiczek
Roxann napisał/a:
zwykłyOn napisał/a:

Dziewictwo w takim wieku to owszem wielka lampka ostrzegawcza no ale nie dyskwalifikacja.

Wiem o tym i sama tego doświadczyłam jako kobieta, więc z innej strony. Trochę mnie dziwiło, że facet nie dąży do seksu ale ... przez pewien czas mi to nie przeszkadzało, a nawet podobało. Okazało się, że facet jest impotentem, a ja "straciłam" 2 lata z życia. I mogłabym powiedzieć, że czuję się pod tym względem oszukana bo facet mnie mamił teoriami o szacunku, wysokich wymaganiach itd. Tzn nie mam 100% pewności, że był prawiczkiem. No bo jak sprawdzę? Tylko be ma na to swoje sposoby wink
PS. Be wliczasz go do tych moich kilkudziesięciu? Bo jednak się całowaliśmy, nawet "wkładał mi rękę w majtki" wyobraż sobie, no taki cham tongue wink
PS 2. To nawiązanie do dyskusji w innym wątku wink

No ale to już inna historia, bo jak sama piszesz nie wiedziałaś, czy jest prawiczkiem. Jak przez taki długi czas któraś ze stron nie dąży do seksu to musi być coś nie tak.

"Daj drugiemu dojść do głosu - przecież wiesz, co chcesz powiedzieć, a nie wiesz, co powie ten drugi, więc to powinno być dla Ciebie ciekawsze."
Magdalena Samozwaniec

78 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-05-31 19:09:32)

Odp: 27 letni prawiczek
zwykłyOn napisał/a:
Roxann napisał/a:
zwykłyOn napisał/a:

Dziewictwo w takim wieku to owszem wielka lampka ostrzegawcza no ale nie dyskwalifikacja.

Wiem o tym i sama tego doświadczyłam jako kobieta, więc z innej strony. Trochę mnie dziwiło, że facet nie dąży do seksu ale ... przez pewien czas mi to nie przeszkadzało, a nawet podobało. Okazało się, że facet jest impotentem, a ja "straciłam" 2 lata z życia. I mogłabym powiedzieć, że czuję się pod tym względem oszukana bo facet mnie mamił teoriami o szacunku, wysokich wymaganiach itd. Tzn nie mam 100% pewności, że był prawiczkiem. No bo jak sprawdzę? Tylko be ma na to swoje sposoby wink
PS. Be wliczasz go do tych moich kilkudziesięciu? Bo jednak się całowaliśmy, nawet "wkładał mi rękę w majtki" wyobraż sobie, no taki cham tongue wink
PS 2. To nawiązanie do dyskusji w innym wątku wink

No ale to już inna historia, bo jak sama piszesz nie wiedziałaś, czy jest prawiczkiem. Jak przez taki długi czas któraś ze stron nie dąży do seksu to musi być coś nie tak.

Podobie, według mnie oczywiście, jak ktoś chce znać każdy szczegół co z kim, kiedy i jak bo inaczej nie może spać (jak choćby be). On mi już przypisał kilkudziesięciu, a jestem tylko anonimowym używkownikiem forum, i przyznam szczerze, że nie pamietam z 90%. A nie piję. To jest fenomen wink Jeśli na tym opiera swoje statystyki i legendy o wysokim IQ to "szapo ba"!
Przecież kazdy "normalny" człowiek, szczególnie ok 30-stki wie, że żeby z kimś się związać, trzeba trochę pospotykać, nawet mieć seks, że to nie jest tak, że sobie bedziemy spokojnie w celibacie siedzieć i nagle pojawi ta "pisana" 2 połówka z którą spędzimy życie w miłości i szcęsciu. O związek też trzeba dbać. O siebie też. Ale najpeirw trochę włożyć wysiłku by znaleźć kogoś, z kim chcemy być z wzajemnością.

79 Ostatnio edytowany przez Be. (2022-05-31 23:53:16)

Odp: 27 letni prawiczek

Nie tłumacz się już Rozalio. Przykrywam kocykiem i śpij.

Ah, women. They make the highs higher and the lows more frequent.

Witaj na forum psycholi. Tu twoje problemy zyskają nowy wymiar.

80

Odp: 27 letni prawiczek

Wiesz, userze Be. moim zdaniem twoja frustracja jest niepotrzebna. Wizyta u prostytutki zdemitolozgizowała pewien schemat jak i dała też chłodny realizm. Niech kobiety żyją jak chcą. Ważne by też wiedzieć swoje. Np wiem, że kobieta po wielu partnerach nastepnego nigdy np kochać nie będzie tak jak poprzednich, a zwłaszca pierwszego, no chyba, że pierwszy by ją bił ect. To prosty mechanizm, nie da się oszukac faktu, że młodość swoje, dorosłosć swoje, starość swoje.

No i wszystkim ludziom tak samo lecą lata. Każdy się starzeje i zmieniają priorytety. Kobiety się wyszalały np, okej, no problem, po prostu nalezy mieć świadomość, że jeśli masz 25 lat i więcej nie należy na nic liczyć i za niczym tesknić jeśli np w związku się nie było. Bez żadnego żalu i pretensji do drugiej strony.  Po prostu albo żyć dalej, albo od czasu do czasu wziąć kilka stówek i pójść do diadomo kogo i też żyć dalej.
Swoją szansę miałem kiedyś, sam ją zparzepaściłem pzrez nieśmiałosć i niedojrzałosć, trzeba żyć dalej i twardo stąpać po ziemi nie licząc na nie wiadomo jakie romantyczne scenariusze.

Zamierzam nawet wstawić posta dla prawiczków dlaczego za pierwszy raz lepiej zapłacic, nie czekając na gwiazdkę z nieba. Bez żalu jak pan Be., po prostu z normalną, prostą porada.  Widziałem nawet posty, jeden ma 33 lata, drugi 36. Powinni zwinąć interes i przestać szukac, dla swojego dobra.

81

Odp: 27 letni prawiczek
RolandMaxPayne napisał/a:

Np wiem, że kobieta po wielu partnerach nastepnego nigdy np kochać nie będzie tak jak poprzednich, a zwłaszca pierwszego, no chyba, że pierwszy by ją bił ect. To prosty mechanizm, nie da się oszukac faktu, że młodość swoje, dorosłosć swoje, starość swoje.

Bzdura. Nigdy nie byłeś w związku. Nie wiesz tego.


Zamierzam nawet wstawić posta dla prawiczków dlaczego za pierwszy raz lepiej zapłacic, nie czekając na gwiazdkę z nieba. Bez żalu jak pan Be., po prostu z normalną, prostą porada.  Widziałem nawet posty, jeden ma 33 lata, drugi 36. Powinni zwinąć interes i przestać szukac, dla swojego dobra.

Nie wiem czy zwróciłeś uwagę na to, na jakim forum jesteś. Podpowiem Ci - netKOBIETY.
Naprawdę myślisz, że potrzebujemy tu kolejnych tematów o chodzeniu do prostytutek? Już kilka było. Świata nie zmienisz.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Konto zawieszone.

82

Odp: 27 letni prawiczek

Typ ma rację Loka, wszyscy to wiemy. My się zużywamy i nie da się ciągle kogoś kochać nieustannie, pierwszego, piątego i osiemnastego...

Ah, women. They make the highs higher and the lows more frequent.

Witaj na forum psycholi. Tu twoje problemy zyskają nowy wymiar.

83

Odp: 27 letni prawiczek

Powiem ci tak Be. Może jak zacznę chodzić częściej ( a pewnie tak będzie za dużo lat mam na pierwszy związek) to ci doradze coś, jesli jesteś prawiczkiem. Zobaczysz, że nie warto czekać, ani tez nawet niepotzrebnie się tu kłócić, bo po co chłopie ci te nerwy? Każdy ma swoje życie i niech żyje jak chce, na to jestem owarty. Najwazniejsze byś ty czy ja też je przezyli w miarę dobrze. Tylko tyle. Prosta sprawa bro.

84

Odp: 27 letni prawiczek

Spoko, nie jestem a 1 raz na szczęście miałem wyczekany i taki jak chciałem;d. Natomiast ogólnie się zgadzam, lepiej myśleć o sobie i postępować zgodnie z własnym sumieniem a nie opinia publiczna.

Ah, women. They make the highs higher and the lows more frequent.

Witaj na forum psycholi. Tu twoje problemy zyskają nowy wymiar.

85 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-06-01 19:11:09)

Odp: 27 letni prawiczek
Be. napisał/a:

My się zużywamy i nie da się ciągle kogoś kochać nieustannie, pierwszego, piątego i osiemnastego...

Nie mów o miłości, skoro nawet nie wiesz, o czym mówisz.

Mówisz o adoracji, zainteresowaniu, przygodach seksualnych? OK.

A na mój komentarz nie odpowiadaj. Taka mała prośba. Bo mnie jeszcze ze złości "podrapiesz".

86

Odp: 27 letni prawiczek
Be. napisał/a:

Typ ma rację Loka, wszyscy to wiemy. My się zużywamy i nie da się ciągle kogoś kochać nieustannie, pierwszego, piątego i osiemnastego...

A Ty to tak z doświadczenia?
18 kobiet na koncie masz, że wiesz, jak je wszystkie kochałeś?

Każdego się kocha inaczej. Nie bardziej lub mniej, nie lepiej lub gorzej, tylko inaczej. Bo każdy jest inny. Jakby każda kolejna miłość była coraz słabsza, to ludzie nie rozwodziliby się i nie wiązali na życie z kolejnymo partnerami.
Może Ty się zużywasz, ja nie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Konto zawieszone.

87

Odp: 27 letni prawiczek
RolandMaxPayne napisał/a:

Np wiem, że kobieta po wielu partnerach nastepnego nigdy np kochać nie będzie tak jak poprzednich, a zwłaszca pierwszego, no chyba, że pierwszy by ją bił ect. To prosty mechanizm, nie da się oszukac faktu, że młodość swoje, dorosłosć swoje, starość swoje.

Świetne są te teorie z tzw dupy.
Swojej pierwszej "wielkiej miłości" prawie nie pamiętam. Lecz nie dlatego że to było dawno i mam alzheimera, ale dlatego że mnie to już ani ziębi ani grzeje. A wtedy wydawało mi się że bez niego zabraknie mi tlenu.

Sam pierwszy raz, a nawet kilka pierwszych razów, to też nie było nic specjalnego. Skrzydła rozwinęłam z innym partnerem i sex dużo lepiej smakował.

Tyle są warte te "prawdy objawione" o kobietach.

88

Odp: 27 letni prawiczek
Be. napisał/a:

My się zużywamy i nie da się ciągle kogoś kochać nieustannie, pierwszego, piątego i osiemnastego...

Bzdury.
Myślę, że większość ludzi było kilka razy zakochanych. Tyle że każda miłość jest inna. Nie da się porównać miłości młodzieńczej z dojrzałą. Co nie oznacza, że ta młodzieńcza była jedyna i prawdziwa. Szczególnie, że przytrafia się ona często w czasach szkolnych i ma charakter raczej platoniczny.
Wiele osób ma też za sobą tzw. "trudną miłość", która wiązała się z bólem i była pewnego rodzaju lekcją życiową.
Potem najczęściej pojawia się miłość niespodziewana. Tak naprawdę nigdy nie wiemy kiedy może nas spotkać. Wszystko jest możliwe. Wiek tu nie ma nic do rzeczy.
Także teorie o zużywaniu się czy o tym, że kocha się tylko raz to bzdury!
No chyba że to zużywanie się, to pogrążanie w smutku, depresji, frustracji, że nam nie wyszło. Wiadomo, że osoba, która nie zamknęła pewnego etapu i wciąż żyje przeszłością, nie otworzy na nowe uczucie i wszystko będzie widziała w czarnych barwach.

89

Odp: 27 letni prawiczek
Roxann napisał/a:

Wiadomo, że osoba, która nie zamknęła pewnego etapu i wciąż żyje przeszłością, nie otworzy na nowe uczucie i wszystko będzie widziała w czarnych barwach.

To też niekoniecznie prawda. Czasem nie chcesz się otwierać a nowe uczucie wdziera się samo, niemal siłą i Ty nie masz nic do powiedzenia.

"Daj drugiemu dojść do głosu - przecież wiesz, co chcesz powiedzieć, a nie wiesz, co powie ten drugi, więc to powinno być dla Ciebie ciekawsze."
Magdalena Samozwaniec

90 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-06-02 09:52:02)

Odp: 27 letni prawiczek
zwykłyOn napisał/a:
Roxann napisał/a:

Wiadomo, że osoba, która nie zamknęła pewnego etapu i wciąż żyje przeszłością, nie otworzy na nowe uczucie i wszystko będzie widziała w czarnych barwach.

To też niekoniecznie prawda. Czasem nie chcesz się otwierać a nowe uczucie wdziera się samo, niemal siłą i Ty nie masz nic do powiedzenia.

Myślę, że co innego zwykła rezygnacja czy wewnętrzna blokada (chyba niemal każdy po tym jak został zraniony coś takiego przeżywa), a co innego nie zamknięty etap z przeszłości.
Wydaje mi się, że jeśli ktoś emocjonalnie tkwi w relacji z przeszłości, nie otworzy na nowe uczucie.

91

Odp: 27 letni prawiczek
Roxann napisał/a:
zwykłyOn napisał/a:
Roxann napisał/a:

Wiadomo, że osoba, która nie zamknęła pewnego etapu i wciąż żyje przeszłością, nie otworzy na nowe uczucie i wszystko będzie widziała w czarnych barwach.

To też niekoniecznie prawda. Czasem nie chcesz się otwierać a nowe uczucie wdziera się samo, niemal siłą i Ty nie masz nic do powiedzenia.

Myślę, że co innego zwykła rezygnacja czy wewnętrzna blokada (chyba niemal każdy po tym jak został zraniony coś takiego przeżywa), a co innego nie zamknięty etap z przeszłości.
Wydaje mi się, że jeśli ktoś emocjonalnie tkwi w relacji z przeszłości, nie otworzy na nowe uczucie.

Nie. Nowe emocje, uczucia potrafią pomóc wyciszyć, ułożyć w głowie te stare.

"Daj drugiemu dojść do głosu - przecież wiesz, co chcesz powiedzieć, a nie wiesz, co powie ten drugi, więc to powinno być dla Ciebie ciekawsze."
Magdalena Samozwaniec

92 Ostatnio edytowany przez Be. (2022-06-02 10:01:22)

Odp: 27 letni prawiczek

Spoko tylko wszystko o czym mówicie nie ma żadnego potwierdzenia w aktualnej nauce. I nie mam pojęcia w jaki sposób nagle samo ma się wedrzeć uczucie. Jeżeli na to pozwalasz i jeszcze robisz wszystko by do tego doszło(czyli np spędzasz czas z tą osobą i zaciesniasz więzi) to owszem wedrze się, ale to Twoja robota i samo nic się nie dzieje.

Ah, women. They make the highs higher and the lows more frequent.

Witaj na forum psycholi. Tu twoje problemy zyskają nowy wymiar.

93

Odp: 27 letni prawiczek
zwykłyOn napisał/a:
Roxann napisał/a:
zwykłyOn napisał/a:

To też niekoniecznie prawda. Czasem nie chcesz się otwierać a nowe uczucie wdziera się samo, niemal siłą i Ty nie masz nic do powiedzenia.

Myślę, że co innego zwykła rezygnacja czy wewnętrzna blokada (chyba niemal każdy po tym jak został zraniony coś takiego przeżywa), a co innego nie zamknięty etap z przeszłości.
Wydaje mi się, że jeśli ktoś emocjonalnie tkwi w relacji z przeszłości, nie otworzy na nowe uczucie.

Nie. Nowe emocje, uczucia potrafią pomóc wyciszyć, ułożyć w głowie te stare.

To mi się z "plastrem" raczej kojarzy, niż nowym uczuciem.
Chyba każdy, kto ma trochę doświadczenia i świadomości wie, że lepiej nie zawracać sobie głowy kimś tuż po rozstaniu, kto się do końca z tym nie pogodził i nie uporał, bo jest wielce prawdopodobne, że zostanie się takim właśnie plastrem.

94

Odp: 27 letni prawiczek
Roxann napisał/a:
zwykłyOn napisał/a:
Roxann napisał/a:

Myślę, że co innego zwykła rezygnacja czy wewnętrzna blokada (chyba niemal każdy po tym jak został zraniony coś takiego przeżywa), a co innego nie zamknięty etap z przeszłości.
Wydaje mi się, że jeśli ktoś emocjonalnie tkwi w relacji z przeszłości, nie otworzy na nowe uczucie.

Nie. Nowe emocje, uczucia potrafią pomóc wyciszyć, ułożyć w głowie te stare.

To mi się z "plastrem" raczej kojarzy, niż nowym uczuciem.
Chyba każdy, kto ma trochę doświadczenia i świadomości wie, że lepiej nie zawracać sobie głowy kimś tuż po rozstaniu, kto się do końca z tym nie pogodził i nie uporał, bo jest wielce prawdopodobne, że zostanie się takim właśnie plastrem.

Próbujesz ubrać uczucia w jakieś ramy a tego nie da się zrobić.
Nie każdą znajomość rozpoczynasz z myślą o związku. Czasem po prostu z kimś się zaprzyjaźnisz, nie chcesz go traktować jak plastra a taka przyjaźń niespodziewanie Cię zaskakuje i rozwija się inaczej niż planowałaś.

"Daj drugiemu dojść do głosu - przecież wiesz, co chcesz powiedzieć, a nie wiesz, co powie ten drugi, więc to powinno być dla Ciebie ciekawsze."
Magdalena Samozwaniec

95 Ostatnio edytowany przez Zanetka03 (2022-06-02 10:10:37)

Odp: 27 letni prawiczek

Jestem młodą kobietą, miałam juz kilku chłopaków, mam również bardzo dużo koleżanek. I powiem szczerze, że chyba żadną nie interesowało czy chłopak to prawiczek czy nie. Bo takich pytań nie ma na początku, wychodzi potem i jak facet się podoba dziewczynie to nie bedzie to problemem.
Również wzrost. Fakt dla wielu wysocy są atrakcyjni ale powiem Ci że u nas dwóch chłopaków którzy mają największe powodzenie nie jest za wysokich, jeden ma góra 170 a drugi 167.  Jeden nie wiem za wiele ale drugi ma ładną twarz, oczy, jest pomocny dla dziewczyn, gadane ma na każdy temat. Sama mam 173 więc minimalnie wyższa od niego byłam ale brzydko mówiąc zbajerował mnie tak że nie wiem kiedy od czegoś doszło, potem inne moje koleżanki również miał. Nie wszystkie ale sporo mu się udało, teraz że tak powiem uważamy na siebie na osiedlu hahaha.
Jednak jest jedna całkowicie kluczowa cecha dla dziewczyn nad którą w pewnym stopniu możesz pracować to pewność siebie. Jak będziesz ją miał to będziesz miał bardzo dużo kobiet  tongue

96

Odp: 27 letni prawiczek
Tom94 napisał/a:

Tak jak twoi koledzy tak i ja polecam wizytę u prostytutki.

Taka wizyta pogłębi tylko jego problemy bo będzie miał zawsze z tyłu głowy że inni mają za darmo a on nie. Jęsli do tego jest z tych wrażliwszych emocjonalnie to może skonczyć się depresją.

Posty [ 61 do 96 z 96 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » 27 letni prawiczek

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021