Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Strony Poprzednia 1 4 5 6 7 8 14 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 326 do 390 z 903 ]

326 Ostatnio edytowany przez pawlo.waw (2022-05-24 22:27:43)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Agnes76 napisał/a:
penta92 napisał/a:

Ja trochę widzę że co by Ci ktoś nie napisał to bronisz się, że tak nie jest. Czy czasem pisząc pierwszego posta nie oczekiwales po prostu współczucia i odpowiedzi w stylu jaki to biedny nie jesteś i masz ciężko w życiu? I ogólnie to w ogóle nie Twoja wina?

To samo napisałam  w swoim pierwszym poście, bo tak samo odebrałam pisanie Autora.
Niby jest winien, ale tak naprawdę w podobnych okolicznościach nikt nie miałby szans na wygraną. Taka typowa asekuracja.
Cytuję, że ktoś go zrani, a on pyta gdzie napisał, że dziewczyna go zrani. Chyba myślał o smoku heh.

pawlo.waw zrobisz jak zechcesz, mnie nie musisz przekonywać do swoich racji.
Mam bliską osobę, która stosuje podobne taktyki, żeby w każdej sytuacji uniknąć odpowiedzialności. Cały świat jest winien jej niepowodzeniom. Zawsze chciała dobrze, zawsze się poświęca i robi wszystko dla wszystkich, a w sumie ludzie się od niej usuwają.
Praktycznie całe życie nie potrafi zbudować sensownej i trwałej relacji, bo jej małe kłamstewka,  i wymigiwanie się i wykręty w stylu Twojego ostatniego popisu z nowym Pawłem - barbarzyńcą sprawiają, że ludzie nie mają do niej zaufania. Chce sprawić wrażenie osoby doskonałej, a skutek jest taki, że ludzie przestają jej zupełnie wierzyć.

Przyjęłaś teorię, według której cały ten wątek, cała moja obecność tutaj, jest chęcią jakiegoś zrzucenia odpowiedzialności na wszystko dookoła, tylko nie na mnie. Do tej teorii dobierasz kolejne stworzone przez Ciebie argumenty. Zdaję sobie sprawę z tego, że tu jest tyle postów w tym wątku, że nie jest możliwe, żebyś je wszystkie przeczytała i nikt od Ciebie tego nie wymaga. Jednakże gdybyś to zrobiła, zauważyłabyś dwie kluczowe kwestie, które przeczą Twojej teorii. Otóż po pierwsze, prawie 100% osób w tym wątku, wini mnie i głównie tylko mnie, za moją obecną sytuację. Ja natomiast nie bronię się (a więc nie  zrzucam odpowiedzialności z siebie!) co przeczy Twojej teorii. Bazujesz na tym co zinterpretowałaś na podstawie mojego pierwszego posta, a to nie była prawidłowa interpretacja. Oczywiście zgodzę się z Tobą, że nie muszę Ciebie przekonywać do swoich racji, ani też zgadzać się z Twoją teorią. To co mi imputujesz jest klasyczną wilczą przysługą bo gdybym przyjął Twój odbiór mojej postaci, przyjąłbym coś, co nie jest prawdą. I gdybym w to brnął, pogrążałbym się w jakiejś iluzji. Ironicznie skomentowałem Twój post o wikingach i tatarach. Dlaczego? Ponieważ cała lektura tego wątku to jedna sprzeczność. Ktoś pisze, że nie można być nachalnym, że trzeba być stonowanym i innym razem ktoś pisze coś zupełnie innego. Przypomina mi się scena z filmu CK Dezerterzy, gdy von Nogayowi pokazywano obrazek kury w szpitalu. Choć cały czas mówił, że kura jest kurą, gdy raz mu się wymsknęło, że to jest osioł, to nie był w stanie przekonać lekarzy, że jednak na obrazku według niego jest kura. Ci już z góry określili podobnie jak Ty obierając swoją teorię o mnie, że coś jest nie tak z von Nogayem. Jestem anonimowym gościem z internetu, nie musisz mi wierzyć w to co zaraz napiszę, mój los jest Ci obojętny, niemniej spróbuję w jasny i klarowny sposób coś wyjaśnić, bez niedopowiedzeń: "nie zrzucam z siebie odpowiedzialności za mój los, nie mam też pretensji do kogoś o mój los, a uwaga, najważniejsza kwestia, cały wątek to swego rodzaju coming out, o czym wspominałem w pierwszym poście. Potrzebowałem wyrzucić z siebie parę rzeczy. Nie jest to próba wytłumaczenia się publicznie w stylu: "zobaczcie, jaki ja biedny, że mnie dziewczyny nie chcą" Czy taki coming out to dobra rzecz? Każdy oceni sam. Poza tym ile razy (nawet na ostatnich stronach) stawałem w obronie kobiet, za co mi się po głowie dostawało. Trochę to przeczy wizji gościa, który miałby obwiniać innych o swoje niepowodzenia.

Zobacz podobne tematy :

327

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

pawlo.waw, dlaczego ignorujesz moje posty?
Czy nie uważasz, że takie traktowanie jest niekulturalne względem osoby, która poświęca swój własny czas, aby Ci pomóc?

328 Ostatnio edytowany przez pawlo.waw (2022-05-24 22:16:44)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Gary napisał/a:
Agnes76 napisał/a:
pawlo.waw napisał/a:

Ale zgodzę się z tym, że poprzez moją uczciwą i poczciwą postawę, chęć obdarzenia kogoś zaufaniem, ryzykuję, że ktoś mnie kiedyś bardzo mocno zrani.

Kobiet nie podnieca poczciwość.

Oj tak, tak... właśnie... Mężczyzna myśli że jest okej, pracowity, uczciwy, zaangażowany ... i że z tego wynika, że kobieta go będzie pożądać.

Nie będzie.

Bo ona nic nie czuje. Nie ma emocji. ON jest poczciwy... a ONA? Czy ON jest nią zainteresowany?

Wujowa wizja kobiet i wiecie co, to jest najprawdopodobniej odpowiedź dla mnie i dla Was, dlaczego jestem sam! Ja całe życie żyłem w przekonaniu, że dobry człowiek jest w cenie. Że dobry, uczciwy charakter jest czymś wartościowym. Jak sobie to koresponduję z tym co w życiu doświadczyłem od ludzi, to aż mi wstyd, że tak do tej pory myślałem i piszę to bez ironii. Człowiekowi dopiero teraz otwierają się oczy. Co z tego, że byłem miły i kulturalny? Co z tego, że dla mnie wierność i wzajemne zaufanie miały stanowić fundamenty związku? Kto by patrzył na takie staromodne rzeczy? Teraz już wiem, dlaczego byłem dla kobiet materiałem na kolegę, ale na nic więcej. Teraz gdy przejrzałem na oczy, nie wiem jak już mam się zachowywać? Czy mam nie pomagać kobietom, czy mam je olewać w rozmowie, czy mam ich nie przepuszczać w drzwiach? Co robić, nie wiem.

Dodaję do każdego posta w tym wątku, by nie było nadintepretacji:
PS Nie zrzucam z siebie odpowiedzialności za swój stan.

329 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2022-05-24 22:21:44)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
pawlo.waw napisał/a:

Teraz gdy przejrzałem na oczy, nie wiem jak już mam się zachowywać? Czy mam nie pomagać kobietom, czy mam je olewać w rozmowie, czy mam ich nie przepuszczać w drzwiach? Co robić, nie wiem.

Bo kobiety lubią miłych facetów.
Dziewczyny lubią jak chłopak otwiera im drzwi przed nosem, jak robi im podwózki samochodem o 03:00 w nocy za własne paliwo.
Kobiety uwielbiają jak są zasypywane komplementami od rana do nocy, jak otrzymują wiele prezentów.
Panie wręcz kochają, jak mogą się zwierzać mężczyźnie ze swoich problemów z pracy itp.

Wiesz dlaczego Panie takich facetów lubią? Bo są idealnymi przyjaciółkami z penisem.

Tylko, ze do seksu wybiorą sobie stanowczych, pewnych siebie samców, którzy mówią to co myślą i robią to co czują, którzy nie liczą się ze zdaniem kobiety i potrafią jej odmówić, jak coś im nie pasuje.
Mężczyźni, którzy wiedzą czego chcą od życia.
Tacy mają seks.

A Ty autorze napisz jakiś list miłosny, wyślij go dziewczynie razem z kwiatami i bombonierką, nagraj wiadomość głosową zalany łzami, że ją kochasz i skradniesz dla niej księżyc.
Następnie napisz nam, czy faktycznie się z Tobą przespała lol

Chociaż ja już znam odpowiedź wink

330 Ostatnio edytowany przez pawlo.waw (2022-05-24 22:21:17)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

pawlo.waw, dlaczego ignorujesz moje posty?
Czy nie uważasz, że takie traktowanie jest niekulturalne względem osoby, która poświęca swój własny czas, aby Ci pomóc?

Gdy pojawia się dużo postów dotyczących jednej kwestii związanej ze mną, czasami odpowiadam ogólnie, bez cytowania konkretnych osób, by przekazać moje zdanie na ten temat. Twoje przemyślenia, rady, opinie, czytam jak wszystkich innych osób w tym wątku i za każde jestem wdzięczny, nawet jeśli z kimś się nie zgadzam, bo tak w dyskusji bywa, że różne osoby mają różne opinie. Doceniam tym samym Twój czas poświęcony na ten wątek.

331

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
pawlo.waw napisał/a:

Teraz gdy przejrzałem na oczy, nie wiem jak już mam się zachowywać? Czy mam nie pomagać kobietom, czy mam je olewać w rozmowie, czy mam ich nie przepuszczać w drzwiach? Co robić, nie wiem.

Bo kobiety lubią miłych facetów.
Dziewczyny lubią jak chłopak otwiera im drzwi przed nosem, jak robi im podwózki samochodem o 03:00 w nocy za własne paliwo.
Kobiety uwielbiają jak są zasypywane komplementami od rana do nocy, jak otrzymują wiele prezentów.
Panie wręcz kochają, jak mogą się zwierzać mężczyźnie ze swoich problemów z pracy itp.

Wiesz dlaczego Panie takich facetów lubią? Bo są idealnymi przyjaciółkami z penisem.

Tylko, ze do seksu wybiorą sobie stanowczych, pewnych siebie samców, którzy mówią to co myślą i robią to co czują, którzy nie liczą się ze zdaniem kobiety i potrafią jej odmówić, jak coś im nie pasuje.
Mężczyźni, którzy wiedzą czego chcą od życia.
Tacy mają seks.

Coś w tym może być. Boję się, że teraz po tych słowach ktoś znowu mi zarzuci, że próbuję zrzucić z siebie odpowiedzialność w jakiś sposób, bo przecież wszystko co złe to ja. wink

332

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Poniżej edytowane, mogłeś przeoczyć:

A Ty autorze napisz jakiś list miłosny, wyślij go dziewczynie razem z kwiatami i bombonierką, nagraj wiadomość głosową zalany łzami, że ją kochasz i skradniesz dla niej księżyc.
Następnie napisz nam, czy faktycznie się z Tobą przespała lol

Chociaż ja już znam odpowiedź wink

333

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
pawlo.waw napisał/a:

Przyjęłaś teorię, według której cały ten wątek, cała moja obecność tutaj, jest chęcią jakiegoś zrzucenia odpowiedzialności na wszystko dookoła, tylko nie na mnie..

Boshe...aż mnie zatkało. Jeszcze mi napisz, że nie lubisz przesadzać wink
Dobra, nie będę Ci już niczego tłumaczyć ani podpowiadać.
Zaczęłam żartem i chciałam luźnej rozmowy, ale Ty nie potrafisz podejść do tego z dystansem.
Bywa i tak.
Powodzenia w znalezieniu tej jednej jedynej smile

334

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Agnes76 napisał/a:
pawlo.waw napisał/a:

Przyjęłaś teorię, według której cały ten wątek, cała moja obecność tutaj, jest chęcią jakiegoś zrzucenia odpowiedzialności na wszystko dookoła, tylko nie na mnie..

Boshe...aż mnie zatkało. Jeszcze mi napisz, że nie lubisz przesadzać wink
Dobra, nie będę Ci już niczego tłumaczyć ani podpowiadać.
Zaczęłam żartem i chciałam luźnej rozmowy, ale Ty nie potrafisz podejść do tego z dystansem.
Bywa i tak.
Powodzenia w znalezieniu tej jednej jedynej smile

Dzięki Agnes, również życzę Ci powodzenia w życiu jak i wszystkiego dobrego.

335

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Agnes76 napisał/a:
pawlo.waw napisał/a:

Przyjęłaś teorię, według której cały ten wątek, cała moja obecność tutaj, jest chęcią jakiegoś zrzucenia odpowiedzialności na wszystko dookoła, tylko nie na mnie..

Boshe...aż mnie zatkało. Jeszcze mi napisz, że nie lubisz przesadzać wink
Dobra, nie będę Ci już niczego tłumaczyć ani podpowiadać.
Zaczęłam żartem i chciałam luźnej rozmowy, ale Ty nie potrafisz podejść do tego z dystansem.
Bywa i tak.
Powodzenia w znalezieniu tej jednej jedynej smile

Agnes, dla mnie ten cały wątek to wypociny trolla.. Sorry, ale to że ktoś używa ładnych, gładkich slowek nie oznacza z automatu, że jest szczery i opisuje swój rzeczywisty problem. Natknełam się na tego autora w innym wątku i niestety, poczciwy, ufny i skrzywdzony przez życie to on  na pewno nie jest.

Choć temat ciekawy tak ogólnie, to jednak sam autor niestety zaufania nie wzbudza.

To tyle.

336

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

pawlo.waw, byłeś kiedyś w więzieniu?
Ja byłem i Ci powiem, że gały by Ci wyblakły, jakbyś zobaczył jakie laski przychodzą na widzenia do swoich ,,misiów"
Chłopie, istne petardy.
One nie są w związku z ciepłymi chłopcami, którzy przynoszą kwiaty codziennie do domu tylko są z prawdziwymi łobuzami.

337

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Salomonka napisał/a:
Agnes76 napisał/a:
pawlo.waw napisał/a:

Przyjęłaś teorię, według której cały ten wątek, cała moja obecność tutaj, jest chęcią jakiegoś zrzucenia odpowiedzialności na wszystko dookoła, tylko nie na mnie..

Boshe...aż mnie zatkało. Jeszcze mi napisz, że nie lubisz przesadzać wink
Dobra, nie będę Ci już niczego tłumaczyć ani podpowiadać.
Zaczęłam żartem i chciałam luźnej rozmowy, ale Ty nie potrafisz podejść do tego z dystansem.
Bywa i tak.
Powodzenia w znalezieniu tej jednej jedynej smile

Agnes, dla mnie ten cały wątek to wypociny trolla.. Sorry, ale to że ktoś używa ładnych, gładkich slowek nie oznacza z automatu, że jest szczery i opisuje swój rzeczywisty problem. Natknełam się na tego autora w innym wątku i niestety, poczciwy, ufny i skrzywdzony przez życie to on  na pewno nie jest.

Choć temat ciekawy tak ogólnie, to jednak sam autor niestety zaufania nie wzbudza.

To tyle.

To co robisz to świństwo, bo mnie pomawiasz. O jakim wątku mowa i co tam napisałem. Poza tym mnie obrażasz. Widocznie to co opisałem nie pasuje do Twojej wizji świata, więc to negujesz, a mnie obrażasz. Jak Ci nie wstyd?

338

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
pawlo.waw napisał/a:

To co robisz to świństwo, bo mnie pomawiasz. O jakim wątku mowa i co tam napisałem. Poza tym mnie obrażasz. Widocznie to co opisałem nie pasuje do Twojej wizji świata, więc to negujesz, a mnie obrażasz. Jak Ci nie wstyd?

Pisałem już Tobie, abyś ignorował Salomonkę i Koralinę, bo to są niepoczytalnie społecznie istoty.

339

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
pawlo.waw napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Boshe...aż mnie zatkało. Jeszcze mi napisz, że nie lubisz przesadzać wink
Dobra, nie będę Ci już niczego tłumaczyć ani podpowiadać.
Zaczęłam żartem i chciałam luźnej rozmowy, ale Ty nie potrafisz podejść do tego z dystansem.
Bywa i tak.
Powodzenia w znalezieniu tej jednej jedynej smile

Agnes, dla mnie ten cały wątek to wypociny trolla.. Sorry, ale to że ktoś używa ładnych, gładkich slowek nie oznacza z automatu, że jest szczery i opisuje swój rzeczywisty problem. Natknełam się na tego autora w innym wątku i niestety, poczciwy, ufny i skrzywdzony przez życie to on  na pewno nie jest.

Choć temat ciekawy tak ogólnie, to jednak sam autor niestety zaufania nie wzbudza.

To tyle.

To co robisz to świństwo, bo mnie pomawiasz. O jakim wątku mowa i co tam napisałem. Poza tym mnie obrażasz. Widocznie to co opisałem nie pasuje do Twojej wizji świata, więc to negujesz, a mnie obrażasz. Jak Ci nie wstyd?

Wstydzić to ty się powinieneś.

Znajdę ten wątek, spokojnie.

340

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Salomonka napisał/a:

Wstydzić to ty się powinieneś.
Znajdę ten wątek, spokojnie.

Nie dasz rady go zdominować psychicznie, nie uda Ci się to złośnico.

341 Ostatnio edytowany przez pawlo.waw (2022-05-24 22:58:16)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
pawlo.waw napisał/a:

To co robisz to świństwo, bo mnie pomawiasz. O jakim wątku mowa i co tam napisałem. Poza tym mnie obrażasz. Widocznie to co opisałem nie pasuje do Twojej wizji świata, więc to negujesz, a mnie obrażasz. Jak Ci nie wstyd?

Pisałem już Tobie, abyś ignorował Salomonkę i Koralinę, bo to są niepoczytalnie społecznie istoty.

Ja wiem, że są w świecie osoby, niezależnie od płci, które są złe same z siebie. Agnes nie jest zła, mamy owszem inne zdania (to normalne), ale nie uważam ją za złą osobę. Wspomnianej przez Ciebie Koraliny też nie uważam za złą osobę. Przedstawiła tu swoje przemyślenia, przekazała opinie i to jest ok. Natomiast Salomonka wpadła i mnie po prostu obraziła, bo jej się nie podoba to co piszę. Poza tym mnie oczernia bez podania dowodu. Uważam, że to jest zła osoba, która lubi dokuczać innym. Jednak jestem już tyle w internetach, by nie przejmować się takimi toksycznymi wpisami.

342

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
pawlo.waw napisał/a:

Natomiast Salomonka mnie po prostu obraziła, bo jej się nie podoba to co piszę. Poza tym mnie oczernia bez podania dowodu. Uważam, że to jest zła osoba, która lubi dokuczać innych. Jednak jestem już tyle w internetach, by nie przejmować się takimi toksycznymi wpisami.

Dokładnie tak.
Popieram w 100%

343

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Salomonka napisał/a:
pawlo.waw napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Agnes, dla mnie ten cały wątek to wypociny trolla.. Sorry, ale to że ktoś używa ładnych, gładkich slowek nie oznacza z automatu, że jest szczery i opisuje swój rzeczywisty problem. Natknełam się na tego autora w innym wątku i niestety, poczciwy, ufny i skrzywdzony przez życie to on  na pewno nie jest.

Choć temat ciekawy tak ogólnie, to jednak sam autor niestety zaufania nie wzbudza.

To tyle.

To co robisz to świństwo, bo mnie pomawiasz. O jakim wątku mowa i co tam napisałem. Poza tym mnie obrażasz. Widocznie to co opisałem nie pasuje do Twojej wizji świata, więc to negujesz, a mnie obrażasz. Jak Ci nie wstyd?

Wstydzić to ty się powinieneś.

Znajdę ten wątek, spokojnie.

Bardzo dobrze, jestem ciekawy, co takiego niecnego i złego tam napisałem.

344

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
pawlo.waw napisał/a:

Bardzo dobrze, jestem ciekawy, co takiego niecnego i złego tam napisałem.

Ona nic na Ciebie nie znajdzie.
Salomonka karmi się ,,niszczeniem" mężczyzn.

345

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Widzę że autorowi powoli otwierają się oczy i zaczyna dostrzegać w czym tkwi problem.
Otóż jak już było tutaj pisane kobiety nie cenią sobie dobrego, miłego i uczciwego faceta z zasadami ponieważ taki facet będzie dla nich zwyczajnie aseksualny.
Najbardziej atrakcyjni są dranie, łobuzy, elementy kryminalne........właśnie takie typy z pod ciemnej gwiazdy.

Kolega powyżej napisał ci kolejną bolesną prawdę.
Więźniowie..........wiesz że prawie każdy osadzony ma kobietę która jest wpatrzona w niego jak w obrazek?
Taki potem wyjdzie, zabije, okradnie ale i tak potem znajduje sobie kolejne które tylko marzą aby z nim być.

Generalnie rzecz biorąc dobroć nie jest w cenie.
Twoje uczucie, miłość, romantyzm same w sobie dla kobiet są bezwartościowe, kobiety gardzą takimi facetami.
Pewnie powiesz czy w związku z tym masz być chamem, nie przepuszczasz kobiet w drzwiach i w niczym nie pomagać?
Otóż nie a wiesz dlaczego?
Ponieważ prawdziwej natury nie oszukasz, jesteś dobrym facetem z zasadami i romantykiem i choćbyś nie wiem jak próbował nie wyeliminujesz swojej natury, możesz stać się co najwyżej jakimś pozerem ale nigdy nie będziesz naturalnym draniem.

Wiem to ponieważ obaj jesteśmy w tej samej sytuacji i wiem co piszę.
Biologia takich jak my stara się eliminować za wszelką cenę.
Dlatego też wcześniej ci pisałem abyś rozważył całkowite pogodzenie się z losem, świata nie zmienisz, kobiet nie zmienisz, biologii nie zmienisz.
Każdy ma coś co mu pisane, nam widocznie pisane jest wieczna samotność.

346 Ostatnio edytowany przez pawlo.waw (2022-05-24 23:10:09)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
pawlo.waw napisał/a:

Bardzo dobrze, jestem ciekawy, co takiego niecnego i złego tam napisałem.

Ona nic na Ciebie nie znajdzie.
Salomonka karmi się ,,niszczeniem" mężczyzn.

Wiesz co jest najlepsze? Że ja jestem tu od niedawna na forum i postów poza tym wątkiem mam zaledwie kilkanaście. Przejrzałem je wszystkie i nie ma tam nic kontrowersyjnego. Ba! Są bardziej wyważone niż te tutaj. Albo więc ta Pani chciała mnie obrazić i pomówić, albo pomyliła mnie z kimś innym?

Forum to forum, można się wylogować i mieć spokój. Ale najgorsze jest to, że w realnym świecie też spotyka się takie osoby.

347

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Tom94 napisał/a:

Twoje uczucie, miłość, romantyzm same w sobie dla kobiet są bezwartościowe, kobiety gardzą takimi facetami.


Od siebie tylko dodam, że kobiety oglądają filmy/seriale romantycznie nie dlatego, że skrycie oczekują tego od swojego mężczyzny, ale dlatego, że po prostu chcą się na daną chwilę wzruszyć/popłakać.
To tak samo jak kobieta bierze na ręce małe dziecko swojej sąsiadki i jest nim zauroczona w tej danej sekundzie.

Ale od faceta nie oczekuje cech dziecięcych, prawda? smile
Tak samo nie chce, by facet był romantyczny, bo to go skreśla.

Tom94 napisał/a:

Ponieważ prawdziwej natury nie oszukasz, jesteś dobrym facetem z zasadami i romantykiem i choćbyś nie wiem jak próbował nie wyeliminujesz swojej natury, możesz stać się co najwyżej jakimś pozerem ale nigdy nie będziesz naturalnym draniem.

O tak!
Wyobraźcie sobie faceta z okrągłą twarzą przypominającą pupcię niemowlaka.
Teraz wyobraźcie sobie dalej, że ten sam facet krzyczy i grozi na innych ludzi.
Przecież to byłaby największa beka i śmiech na świecie.

Mimo, że przejawiałby zachowanie łobuza to tak naprawdę nie oszuka genetyki i dalej będzie ,,nice guy"

348 Ostatnio edytowany przez pawlo.waw (2022-05-24 23:46:24)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Salomonka napisał/a:

Znajdę ten wątek, spokojnie.

Kurczę, chyba się nie doczekam. sad A mogłem Pani pomóc, mi łatwiej jest znaleźć moje posty, bo jest taka opcja na profilu, gdzie każdy ma wgląd do swoich postów, a ja swoich poza tym wątkiem miałem raptem kilkanaście.

Moi Drodzy!

Chciałem pewne rzeczy przekazać i podsumować. Przede wszystkim i piszę to bez ironii, zdradzę Wam, że jestem debilem. Tak, przyznaję się do tego bez ogródek. Jestem debilem, bo pomyślałem sobie, że jak opiszę swój problem i to co mnie boli na publicznym forum, że jak dokonam takiego coming outu, że to mi pomoże. Wiem, że to był głupi pomysł, więc przyznaję się, jestem debilem. Poza tym, na podstawie lektury tego wątku chciałem dokonać małego podsumowania, otóż według Was:

- jestem kłamcą i coś ukrywam, nie wiecie co, ale według wielu z Was nie opisałem szczerze wielu aspektów mojego życia, które dotyczą mojej samotności i prób wyrwania się z niej;
- jestem desperatem;
- jestem trollem;
- tylko ja jestem winny mojej sytuacji i próbuję zrzucić z siebie odpowiedzialność i przedstawić się jako ten niewinny;
- jestem męską pi*dą (sorry za wulgaryzm, ale takie padło tu określenie);
- mam parcie na związek i kobiety przez to mnie nie chcą;
- jestem całkowicie spalony dla kobiet nie mając doświadczenia w relacjach intymnych;
- jestem zbyt wybredny
- jestem za miękki, zbyt cukierkowy dla kobiet, a one wolą bad boyów;
- jestem złym człowiekiem.

To co napisaliście na mój temat jest oczywiście prawdą, z której nigdy sam nie zdawałem sobie sprawy. Teraz pytanie co z tą nagą prawdą zrobię? Swoją drogą ten wątek jest niezwykły, bo przedstawiając mnie, to za kogo mnie postrzegacie, wiele powiedzieliście o samych sobie.

Czuję, że już więcej nie mam do dodania, ale mam nadzieję, że wątek dalej będzie żył i obfitował w ciekawe dyskusje.

Chcę Wam podziękować za wszystkie Wasze opinie, za rady (Gary, zwłaszcza te Twoje, naprawdę dzięki!) ale i za rzeczową krytykę, która wśród pomówień i bezpodstawnych domysłów naprawdę też była i dawała mi do myślenia.

Czy uciekam, czy rejteruje? Nie, albo w sumie i tak. Ten wątek już jest dla mnie spełniony, a zbyt często podnosił mi ciśnienie, dlatego faktycznie, uciekam.

Ale daję kontakt do siebie. Jeśli ktoś w dalszym ciągu ma ochotę ponabijać się ze mnie, podokuczać mi, albo po prostu pogadać, jeśli ktoś chce się ze mną umówić na piwo, na kawę, na lot na Księżyc, na sex (oferta tylko dla pań), albo chce mi obić mordę, to serdecznie zapraszam: pawlo.ka7@gmail.com

Dziękując za Waszą obecność, życzę Wam wszystkiego dobrego, a nawiązując do myśli przewodniej tego wątku, życzę Wam wielu miłych, intymnych chwil. smile

Wasz naczelny prawiczek,
Paweł

349 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2022-05-25 00:12:30)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Hej, dostałeś sporo ciekawych porad ale w powyższym poście postanowiłeś głównie skupić się na tych negatywnych.
Sam wybierasz ze stołu co chcesz jeść.

Olej te Salomonkowe i Kaoraorolinowe bzdury.

Dostałeś fajne wskazówki? To idź za nimi.

Kolejna sprawa, co to za sygnaturka u Ciebie?

"Kiedy zauważysz w kimś coś pięknego, powiedz mu to. Tobie zajmie to kilka sekund, a w nim może zostać do końca życia." - Autor nieznany
Co to ma być?
Chłopie z takimi tekstami do dziewczyn to gwarantuję Ci, że do końca życia będziesz prawiczkiem...
Jeszcze najlepiej padnij na kolana przed kobietą, trzymawszy bukiet róż w dłoni zalej się łzami i krzycz do niej, że z miłości to bank obrabujesz, by zasłużyć sobie na jej serce.
A potem mocno się do niej przytul, pocałuj czule w czółko i wyszepcz jej, że jest dla Ciebie najważniejsza na świecie.

Bicie konia do końca życia 100% potwierdzone będzie smile

350

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Salomonka napisał/a:

Znajdę ten wątek, spokojnie.

Salomonko, nic tu po nas.
Ty wiesz i ja wiem wink
Nie wszystkie bitwy warto toczyć.
Idźmy sobie stąd tanecznym krokiem wink

351 Ostatnio edytowany przez Gary (2022-05-25 08:19:16)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Gary, czy to prawda, że korzystałeś kiedyś z usług prostytutek?

Pewnie że prawda.



pawlo.waw napisał/a:

Wujowa wizja kobiet i wiecie co, to jest najprawdopodobniej odpowiedź dla mnie i dla Was, dlaczego jestem sam! Ja całe życie żyłem w przekonaniu, że dobry człowiek jest w cenie. Że dobry, uczciwy charakter jest czymś wartościowym.

Oczywiście, że jest czymś dobrym.



Jak sobie to koresponduję z tym co w życiu doświadczyłem od ludzi, to aż mi wstyd, że tak do tej pory myślałem i piszę to bez ironii. Człowiekowi dopiero teraz otwierają się oczy. Co z tego, że byłem miły i kulturalny? Co z tego, że dla mnie wierność i wzajemne zaufanie miały stanowić fundamenty związku?

Ale zastanów się... Czy kobieta w głowie tworzy listę wad i zalet, potem nadaje punktację, podlicza punkty i z tego wyliczenia wchodzi w relację? Nieee... chodzi o emocje.

Więc jeśli spotykasz się z dziewczyną, organizujesz wycieczki, jesteś miły, zaatangażowany, ale nic nie robisz na polu uczuć, a potem wyskakujesz z pytaniem "czy będziemy razem", to potem się relacja błyskawicznie załamuje.

Nic nie robisz na polu uczuć najczęściej znaczy, że wręcz je powstrzymujesz...   "Ojej... nie siądę blisko niej, bo sobie pomyśli, żeeeeeeeee..."    "Ojej nie wezmę jej za rękę, bo co ludzie powiedzą, ona źle się poczuje..."    "Ojej... nie przytulę jej teraz, bo nie wiem czy ona chce"    "Ojej ... nie powiem, że tęsknię, bo to takie miękkie..."   

Inne opresje -- ot faktycznie stawianie jej w opresji uczuciowej   --    "Kochasz mnie choć trochę?"    "A co jeśli za rok nam się popsuje?"     "Tak długo się nie widzieliśmy... naprawdę tęskniłąś?"   "Co o nas myśzlisz? Jak byś scharkteryzowała naszą sytuację?"   




Kto by patrzył na takie staromodne rzeczy? Teraz już wiem, dlaczego byłem dla kobiet materiałem na kolegę, ale na nic więcej. Teraz gdy przejrzałem na oczy, nie wiem jak już mam się zachowywać?

Sorki... ale nie przejrzałeś na oczy. Myślisz, że kobiety Cię nei chciały bo byłeś zbyt miły.
Nie o to chodzi.

Przeczytaj książkę  Glover "No more nice guy".




Bo kobiety lubią miłych facetów.
Dziewczyny lubią jak chłopak otwiera im drzwi przed nosem, jak robi im podwózki samochodem o 03:00 w nocy za własne paliwo.
Kobiety uwielbiają jak są zasypywane komplementami od rana do nocy, jak otrzymują wiele prezentów.
Panie wręcz kochają, jak mogą się zwierzać mężczyźnie ze swoich problemów z pracy itp.

Nooo... słusznie. Ja przepuszczam w drzwiach, jestem miły, podwiózłbym samochodem.
Podwiózł o 3 w nocy kochankę/bliską przyjaciółkę nawet jakby była z innym danej nocy,              podwiózł bardziej niż koleżankę, która dzwoni tylko gdy mnie potrzebuje, ale nie jesteśmy w relacji, zaangażowaniu.

352

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Z tego wątku przynajmniej wg mnie należy zapamiętać 1 pytanie Pawlo. A było to pytanie, czy może przedstawić, albo nawet poruszyć sprawę seksualną z ewentualną kobietą. Tu jest cały szkopuł.
Pewne zmiany w Pawle już nastąpiły, ale nie wiem czy doszło do niego, czego on i czego ewentualna kobieta oczekuje od takowego spotkania. Dalej wybrzmiało w jego ostatnim poście o dobrym sercu, o kilku cenionych ogólnie cechach. Ale to ciągle jest ślepa uliczka, w której się znajduje. Kobieta i mężczyzna spotykają się od początku w celach seksualnych. Musi między nimi jak to się mówi potocznie zaiskrzyć. Jeśli tego nie ma to jest takie bujanie się, wiara w dobre serce i inne pierdu pierdu.

353 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-05-25 10:03:03)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Wydaje mi się, że niezależnie od tego, jak bardzo źle Autor czuje się ze swoim problemem, padły tutaj w jego stronę trochę zbyt mocne oskarżenia od niektórych użytkowników. Odnoszę wrażenie, że specfika Internetu ma to do siebie, żę im bardziej szczerze i otwarcie się pisze, im ktoś jest bardziej bezpośredni, tym wzbudza mniej zaufania. Dodatkowo właśnie ten poczciwy, wzbudzający, u mnie przynajmniej, sympatię do Autora, jako do człowieka, styl powoduje, że niektórym jest to zwyczajnie nie w smak.

Pytanie brzmi czy Autor swoją postawą i opisywanymi przeżyciami tak bardzo wzbudził u innych współczucie a może także politowanie, że poddaje się w wątpliwość jego intencje? Problemem, jaki się wyłania z tego wątku( nie pierwszego i nie ostaniego zapewne), że ludziiom się wydaje, iż wiedzą więcej o kimś na podstawie jego wypowiedzi niż on sam wie o sobie. Sądzę, że należy bardzo uważać w tej kwestii, żeby nie zapędzić się za daleko.
Auotrze, z mojej strony jedynie napiszę, że absolutnie nie miałem zamiaru sobie z Ciebie pogrywać. Nie będę tutaj aż tak bardzo odlatywał w ocenie Twojej osoby jak niektórzy. Jeśli uznasz, że warto wziąć sobie niektóre cenne uwagi do serca, to świetnie:)

W każdym razie powodzenia!

354 Ostatnio edytowany przez Misinx (2022-05-25 10:22:39)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Agnes76 napisał/a:
pawlo.waw napisał/a:

Ale zgodzę się z tym, że poprzez moją uczciwą i poczciwą postawę, chęć obdarzenia kogoś zaufaniem, ryzykuję, że ktoś mnie kiedyś bardzo mocno zrani.

Kobiet nie podnieca poczciwość. Poczciwy to może być stary sąsiad, któremu zaniosę garnuszek z zupą jak będzie chory - że tak to zobrazuję.
Ubicie smoka jak najbardziej może kobietę do Ciebie przekonać, skok na głęboką wodę również. Bo w tym tak naprawdę chodzi o to, by mężczyzna potrafił stawiać czoła przeciwnościom i walczył o swoją rodzinę. Co rodzinie po poczciwcu w obliczu zagrożeń? Poczciwca wystarczy popchnąć i już bardzo zraniony. No sorry, ale to mi do Wikinga ani Tatara nie pasuje. Więc jak to jest, że facet chce się rzucać na smoka a boi się, że go dziewczyna bardzo zrani? I co tak niesamowitego może mu wyrządzić, że będzie cierpiał przez kolejne lata?

Generalizujesz Agnes, a sprawa nie jest taka prosta. Przede wszystkim, to nawiązując do tej bajki z rzeką, to nie słyszałem nigdy o przypadku, żeby ktokolwiek nieumiejący pływać coś przepłynął. No sorry, ale tak to nie działa. No chyba, że w ramach tej bajki przyjmujemy, że ten nieumiejący pływać, nauczy się pływania i dopiero skoczy, by dopłynąć do dziewoi. Albo sobie zbuduje łódź, ale na to też trzeba umiejętności i czasu.

Kobiet nie podnieca poczciwość... Hmm... To takie trochę stwierdzenie, jak to, że facetów podniecają tylko duże cycki. No pewnie jest wiele kobiet, które poczciwość faktycznie nie podnieca, albo mówiąc inaczej nie zainteresuje w pierwszej kolejności, ale jest też całe mnóstwo takich, które jednak zobaczą w tym dużą zaletę, bo na przykład spotkały w swoim życiu już tych "niepoczciwych", ale "podniecających" i zdały sobie sprawę, że to nie dla nich. To jest kwestia indywidualna. W ogóle co oznacza ta poczciwość ? Bo to też warto by było jakość zdefiniować. Dla jednych to może być ktoś taki w typie "ciepłe kluchy" (chyba tak jest dla Ciebie), a dla innych ktoś na kim np. można polegać, kto jest uczciwy itp.
My nie żyjemy w rzeczywistości, która wymaga od samca jakiś niesamowitych umiejętności przetrwania. No nie trzeba co parę dni wyskakiwać z jaskini i biegać za mamutem, uważając, żeby Cię tygrys nie dopadł.

Autor niepotrzebnie w podsumowaniu popadł w jakiś dramatyzm. Nawet takie "Chłopaki do wzięcia" dają radę i kogoś znajdują wink Oczywiście autorowi jest daleko do bohaterów tego programu. Z tego co przedstawił na forum nie potrafię jasno powiedzieć na czym polega przyczyna jego problemu. Ale gdybym miał stawiać, to powiedziałbym, że jego pragnienie bycia z kimś jest proporcjonalne do być może nieuświadomionego lęku przed tym. To widać wg mnie nawet w tej odpowiedzi na bajkę Agnes. Ja wiem jak to jest, bo też to doświadczyłem. On jest w stanie dać kobiecie szczęście, a dostać je od niej, ale musi się na to naprawdę otworzyć, bo jednak wygląda na to, że obecnie to on bardziej boi się odrzucenia.

355 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-05-25 11:07:34)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Z tą poczciwością czy ogólnie "dobrocią"(zestaw cech, które charakteryzują m.in. Autora) trzeba uważać, precyzując o co dokładnie chodzi. Wydaje mi się, że niestety jest to odbierane dużo bardziej negatywnie, niż na to zasługuje. O ile ciężko kogoś zainteresować, jeśli nie ma między nimi uczuć( i się do tych uczuć nie dąży), to przecież te cechy charakteru nie są bnajmiej chyba aż tak negatywnie nacechowane, żeby całkiem dyskwalifikowały kogoś, aby w ogóle nie był postrzegany jako wartościowy człowiek.
Ciężko sobie uświadomić, żę kobieta(czy w ogóle człowiek) odrzucać będzie konsekwetnie tego uczciwego, póki się nie sparzy na jakimś Alvaro, który ją uwiedzie i wykorzysta. Za dużo tutaj generalizacji czy czarno-białego szufladkowania w rodzaju "pewny siebie, przebojowy, stanowczy i czarujący amant, tzw facet z jajami" vs czuły, wrażliwy i uczuciwy romantyk, traktujący kobietę z szacunkiem.
Inaczej mówiąc: trudno zaakceptować fakt, że ktokolwiek, kto się stara, wykazuje zainteresowanie, gotów jest pomóc czy wesprzeć, zostaje od razu odrzucony, bo nie wzbudza pożądania. Przyjmując taką retorykę, to niemal każda kobieta musiałaby się najpierw sparzyć na kimś, kto nią pomiata i się z nią nie liczy(ale jest "flow") by potem szukać tego spokojnego, ułożonego "misia".

356

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
bagienni_k napisał/a:

Inaczej mówiąc: trudno zaakceptować fakt, żę ktokolwiek, kto się stara, wykazuje zainteresowanie, gotó jest pomóc czy wesprzeć, zostaje od razu odrzucony, bo nie wzbudza pożądania. Przyjmujać taką reytorykę, to niemal każda kobieta musiałaby się najpierw sparzyć na kimś, kto nią pomiata i się z nią nie liczy(ale jest "flow") by potem szukać tego spokojnego, ułożonego "misia".

Nie lubię pisać elaboratów (takie skrzywienie zawodowe) odniosę się tylko do tego fragmentu. Może ktoś to sobie przetłumaczy i rozwinie na inne kwestie, a może nie. Trudno, nie wszystko w życiu dostaje się na tacy smile
To że ktoś się stara, wykazuje zainteresowanie i gotów jest pomóc, to jeszcze za mało żeby się zmierzyć i wygrać z życiowymi  zadaniami i problemami. Takiego starającego się i gotowego pomagać to najczęściej trzeba prowadzić za rączkę, pokazywać co jest do zrobienia, przypomnieć, że jeszcze nie zrobione, i tak dalej i tym podobnie.
Facet z ...klejnotami nie wykazuje zainteresowania tylko robi co należy,  bierze na siebie obowiązki zamiast pomagać, i wykazuje inicjatywę licząc się z możliwością popełnienia błędu. Poczciwcy siedzą i nie wychylają się za bardzo, bo jeszcze się niepotrzebnie zmęczą, a ktoś skrytykuje i będzie im strasznie przykro.
Taka jest różnica miedzy dobrymi ludźmi a ludźmi czynu. I o te czyny właśnie się rozchodzi.

357 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-05-25 11:23:53)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Nie obrażając w tym wątku nikogo, w tym w szczególności autora (cytatów już robić nie będę, bo mi się zwyczajnie nie chce) ale ja to się przestaję dziwić, że niektórzy 30-latkowie pozostają wiecznymi prawiczkami z urojonym obrazem kobiet, bez szans na to żeby cokolwiek się zmieniło. Takie mimozy z wielkim egocentryzmem, u których niepowodzenia przekształcają się w zgorzknienie i sfrustrowanie, a to wszystko zamknięte w bańce własnych skrzywionych poglądów na relacje i kobiety. Zastanawia mnie już tylko, co leży u źródła takiej postawy, czy jest to wychowanie?, czy osobowość?, czy te dwa czynniki razem wzięte.

Co czyni tych mężczyzn takimi mentalnymi sierotami jeśli chodzi o rozumienie i pojmowanie relacji z kobietami? Bo o agresji, którą u nich wywołuje niemoc w radzeniu sobie z kobietami, to już nawet wspominać nie będę.

358

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Ok, chyba jednak zaczynamy się poruszać po nieco odmiennych torach.. smile

Agnes Zgadzam się z Tobą, że ludzie czynu powinni być (i zapewne są) pozytywnie odbierani przez innych, nie tylko przez kobiety. Chociaż Twoja ostatnia uwaga już bardziej pasuje do dalszego etapu, jeśli mówimy o związkach, bo branie na siebie obowiązków jednoznacznie kojarzy się z momentem, kiedy ten zwiazek jest już bardziej zaawansowany. Bo jakie ja mam zobowiazania wobec kogoś, kogo prawie nie znam?
Jak najbardziej popełnianie błędów jest do przyjęcia, ja nie widzę tego, żeby ktoś mnie miał oceniać z perspektywy tego, że coś mi się nie udało, raz czy drugi - wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i te błędy popełniamy, to jest wspisane w nasze życie.

Natomiast nie widzę sprzeczności między tym, ze ktoś może być "dobry" a jednocześnie człowiekiem czynu. Może Wy kobiety utożsamiacie zawsze to określenie z czymś negatywnym, gdzie pewnie taki facet to "ciepłe kluchy" czy ciapa. Ale czy słusznie? Mi się raczej jednoznacznie i pozytywnie kojarzy z osobą, będącą po prostu uczciwym porządnym człowiekiem, traktującym ludzi z szacunkiem, zaangażowanym w dobre relacje z innymi. Nie wiem zatem,dlaczego osoba czynu nie może być jednocześnie dobra, jeśli za "dobro" przyjmiemy takie cechy, jkaie ja(czy Autor) miał na myśli.
Takie, które raczej powinny procentoąć w późniejszym życiu.
Kobiety być może, na samym początku utożsamiają te działania czy dobro, jako ową "ciapowatość", dlatego tak je to zniechęca, nie wzbudzająć u nich żadnych uczuć.

359

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

bagienniku ludzie czynu mogą być dobrzy i robić dobre rzeczy. To się nie wyklucza.

360 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-05-25 12:26:35)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

O to mi przede wszystkim chodzi smile Aby nie kategoryzować w ten spośób ludzi smile Tak, jakby człowiek zaradny i obrotny nie mógł wykazywał się uczciwością, dobrocią czy ogólnie wszekimi pozytywnymi cechami. Natomiast cały czas ta dobroć i poczcicwość jest po prostu inaczej odbierana przez kobiety, kiedy mowa o potencjalnym partnerze. Tak, jakby to "zabijało" w tych facetach ich atrakcyjność dla kobiet, tłamsiło i przysłaniało seksualność tych mężczyzn i emocje, jakie mogą wzbudzić o Pań.
W wielu wątkach można odnieśc wrażenie, że cżłowiek pewnyc siebie i zdecydowany utożsamiany jest z kimś żłym, zaś ten wrażliwy czy porzadny ma być życiową ciapą.

361

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
bagienni_k napisał/a:

O to mi przede wszystkim chodzi smile Aby nie kategoryzować w ten spośób ludzi smile Tak, jakby człowiek zaradny i obrotny nie mógł wykazywał się uczciwością, dobrocią czy ogólnie wszekimi pozytywnymi cechami. Natomiast cały czas ta dobroć i poczcicwość jest po prostu inaczej odbierana przez kobiety, kiedy mowa o potencjalnym partnerze. Tak, jakby to "zabijało" w tych facetach ich atrakcyjność dla kobiet, tłamsiło i przysłaniało seksualność tych mężczyzn i emocje, jakie mogą wzbudzić o Pań.
W wielu wątkach można odnieśc wrażenie, że cżłowiek pewnyc siebie i zdecydowany utożsamiany jest z kimś żłym, zaś ten wrażliwy czy porzadny ma być życiową ciapą.

Zupełnie nie o to chodzi.
To raczej mężczyźni mają problem z tym, że nam sama dobroć i poczciwość nie wystarcza i jeszcze chcemy jakichś czynów.
No chcemy czynów, bez tego nie ma emocji, a emocje budują relację.
Może dlatego tylu 'złych' chłopców potrafi zainteresować dziewczyny, bo przecież oni nie robią samych złych rzeczy. Więc dziewczyny potrafią przymykać oczy na ich błędy, widząc to co dobre, w przeciwieństwie do ich konkurentów, którzy widzą tylko to co złe.
Ja tutaj najczęściej czytam, że kobietom nie wystarcza dobroć, a nam po prostu brakuje działania i zaangażowania ze strony chłopców.
Bo potem taki mało aktywny partner wraca do domu i nic nie wie, niczego nie umie, nic mu nie przeszkadza. Siedzi sobie taki dobry i poczciwy na kanapie i pozwala się obsłużyć i zaopiekować. Tak to widzimy.

362

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

W tak dziwny sposób postrzegają to babki. A jak o tym pisałem to wielkie zdziwienie...

363 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-05-25 13:12:13)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Znowu odbiegamy nieco od tego, coprzynajmniej ja chciałem przekazać.. smile
Może warto skupić się na tym początkowym etapie, bo potem, jak już coś ludzi połączy i są razem, to jednak cąłość przyjmuje już nieco inny charakter(choć wiadomo, że wtedy też trzeba się starać i niech to robią obie strony)

Nie przeczę, że wielu takim facetom brakuje chęci do działania. Autora nie znam, więc nie wiem, czy i w jakim stopniu się tym wykazuje. Chodzi właśnie o to, że często nie znając ludzi, wydajemy opinie na podstawie przesłanek czy ogólników. I tak właśnie określenie "dobry" czy "uczynny" lub "porządny" kojarzy Wam się źle tak, jakby ci faceci nie robili absolutnie nic, aby wzbudzić Wasze zainteresowanie. Ciężko powiedzieć, że jednak przez tyle lat, skoro się chce kogoś poznać, nie robi się nic i czeka na zbawienie. Wydaje mi się po prostu, że oceniacie od razu kogoś, jako właśnie "bezczynnego" po pierwszym werażeniu czy opiniach, iż jest dobry czy poczciwy.
Z drugiej strony, nie uważasz, że jeśli jedna strona wykazuje jakieś działania, to musi się przekonać czy po drugiej stronie też jest jakies zaangażówanie. Skoro po kilku razach dziewczyna dalej jest oporna to z jakiej racji mam dalej w to brnąć? Spróbuję czego innego, inaczej podejdę do następnej, ale nie będę zrywał włośów z głowy, jeśli wiem, że nic z tego nie będzie z tą pierwszą. Nie widzę problemu, aby działać, jeśli mi zależy, ale przecież oczekuję, żę jeśli tylko druga strona czuje to samo, po jakimś czasie, to raczej należy się spodziewać oznak zaangażowania po drugiej stronie..
Mało znam ludzi, którym wszystko pasuje i na wszystko się zgadzają smile Tak samo, jeśli mówimy o opiece czy "obsłudze" - jeśli coś mi nie pasuje to o tym mówię i nie widzę wokół siebie nikogo, kto by sie zachowywał inaczej smile
Natomiast przymykanie oka na czyjeś błędy może w skrajnych przypadkach przybrać formę patoogiczną, kiedy kobieta toleruje wybryki swojego "misia", nawet gdy tenkogoś innego krzywdzi.

Poruszamy się cały czas po zbyt ogólnych torach, gdzie mamy jedynie dwie strony: miłego, uczynnego i porzadnego gośćia, ale ciapę a po drugiej przebojowego, zaradnego i pewnego siebie faceta, który niekoniecznie dla wszystkich jest uprzejmy.

364

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Tak, bagienniku, ja chce przekazać jedno, a Ty ciągle nawracasz, aby mój przekaz wpisać w swoje rozważania o wartości dobroci i poczciwości.
Ja nigdzie nie podważam, że dobroć i jest cenna i pożądana przez kobiety, bo jest cenna i pożądana. Ja tylko staram się przekazać, że to jest za mało, aby zainteresować kobietę, bo dobroć nie przekłada się wprost  na aktywność życiową. Potem skutek jest taki, że kobieta musi być aktywna za dwoje, wiec wolimy tego uniknąć.
Mam nadzieję, że teraz napisałam już dokładnie o co chodzi.

365

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Agnes76 napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

O to mi przede wszystkim chodzi smile Aby nie kategoryzować w ten spośób ludzi smile Tak, jakby człowiek zaradny i obrotny nie mógł wykazywał się uczciwością, dobrocią czy ogólnie wszekimi pozytywnymi cechami. Natomiast cały czas ta dobroć i poczcicwość jest po prostu inaczej odbierana przez kobiety, kiedy mowa o potencjalnym partnerze. Tak, jakby to "zabijało" w tych facetach ich atrakcyjność dla kobiet, tłamsiło i przysłaniało seksualność tych mężczyzn i emocje, jakie mogą wzbudzić o Pań.
W wielu wątkach można odnieśc wrażenie, że cżłowiek pewnyc siebie i zdecydowany utożsamiany jest z kimś żłym, zaś ten wrażliwy czy porzadny ma być życiową ciapą.

Zupełnie nie o to chodzi.
To raczej mężczyźni mają problem z tym, że nam sama dobroć i poczciwość nie wystarcza i jeszcze chcemy jakichś czynów.
No chcemy czynów, bez tego nie ma emocji, a emocje budują relację.
Może dlatego tylu 'złych' chłopców potrafi zainteresować dziewczyny, bo przecież oni nie robią samych złych rzeczy. Więc dziewczyny potrafią przymykać oczy na ich błędy, widząc to co dobre, w przeciwieństwie do ich konkurentów, którzy widzą tylko to co złe.
Ja tutaj najczęściej czytam, że kobietom nie wystarcza dobroć, a nam po prostu brakuje działania i zaangażowania ze strony chłopców.
Bo potem taki mało aktywny partner wraca do domu i nic nie wie, niczego nie umie, nic mu nie przeszkadza. Siedzi sobie taki dobry i poczciwy na kanapie i pozwala się obsłużyć i zaopiekować. Tak to widzimy.

Walisz strasznymi schematami. Myślę, że bardziej to jednak mówi o Tobie samej, niż generalnie o kobietach. To są Twoje pragnienia i Twoje podejście do facetów. Oczywiście masz do tego całkowite prawo. Nie mam pojęcia jakie masz doświadczenie jeśli chodzi o facetów. Generalnie ludzie są różni i wymaganie od wszystkich facetów, żeby byli "Pershingami", można by przenieść równie dobrze też na kobiety. A ludzie mają różne osobowości, charaktery i mogą się dobierać na naprawdę ogromną ilość kombinacji. Poza tym naprawdę kompletnie rozmywane są tu pojęcia "dobroci", "poczciwości". Ty widzisz to inaczej, ja widzę to inaczej, Bagiennik inaczej. No i kto ma rację ? Ty widzisz w takiej osobie lenia, chyba kompletnie pozbawionego wyobraźni i z brakiem odpowiedzialności. Ja mam inne zdanie.

366 Ostatnio edytowany przez Be. (2022-05-25 14:58:27)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Pawlo teraz są całe duże grupy na FB do randek ukrainsko-polskich, spróbuj tam. Same Ukrainki się naśmiewają już z niedorzecznej i chamsko-roszczeniowej postawy Polek. Nie ma co porównywać nawet ogółu jedynych i drugich. Z Ukrainka możesz być sobą i rozmawiać jak z człowiekiem, nie musisz błaznować;)

367 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-05-25 15:29:10)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Tylko właśnie "problem" w tym, że ja osobiśćie wiem, o co Wam chodzi, ale najwidoczniej Wy, jak to Misinx trafnie ujął, często, może mimowolnie, rozmywacie te pojęcia. Dlaczego? Bo od razu, jak tylko usłyszycie "dobry" czy "poczciwy" kojarzy się to Wam jednoznacznie. Trochę też przebija się tu takie przeświadczenie, że to staranie się miałoby być zawsze jednostronne, ale mogę się mylić.
ZA DUŻO tutaj się pojawia schematów.

To jakieś nieporozumienie, żeby osobę, która wykazuje się właśnie poczciwością i dobrocią, uważać za lenia, nieogara lub kogoś, pozbawionego odpowiedzialności lub zdolności do pokonywania przeszkód, przy którym kobieta nie czuje się bezpiecznie lub nie wzbudza w niej to żadnych uczuć. Dobroć a aktywność życiowa? - gdzie tu jakakolwiek zależność?

Natomiast mówiąc zupełnie szczerze: czy zakładamy od razu, że każdy gość, który na takim forum zacznie opowiadać o swoich niepowodzeniach, jak właśnie Autor, nie zrobił nigdy NIC, żeby kobietę do siebie zachęcić, działaniem i zaangażowaniem? Wątpię. Jeśli się komuś nie udało raz czy drugi, to ok, ale skoro całe swoje młodzieńcze życie nie może trafić na tą osobę, to albo wyjątkowo źle mu idzie i coś w nim jest, co te kobiety odstrasza, jak przysłowiowa święcona woda diabła smile albo trafia na nieciekawe przypadki.

368 Ostatnio edytowany przez Legat (2022-05-25 15:35:27)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Ogólnie to kobiety kompletnie nie znają się na zagadywaniu i podrywaniu kobiet. Podobnie z reguły faceci nie wiedzą jak zdobywać facetów. To jest przefiltrowane i nie do użycia przez druga płeć.

Nawet takie mi się powiedzenie przypomniało. Nie pyta się ryb jak łowić ryby, trzeba spytać rybaka. smile

369 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-05-25 15:46:38)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Cały problem w tym, jak się komuś dane słowo czy określenie kojarzy smile Jeżeli przyjmiemy, że z założenia "dobroć" czy "uczciwość"mają negatywny wydźwięk, to od razu powstaje pytanie: "Z jakiej racji?" JAKIE ja mogę mieć przesłanki, aby kogoś takiego oceniać? Skoro słyszę od kogoś: "Ta/ten to dobry człowiek, to bardziej budzi zaciekawienie, aby go poznać czy może już ta krótka charakterystyka mnie odrzuca?
No, raczej zdecydowanie to pierwsze w moim przypadku smile

Za bardzo się kategoryzuje i potem takie podejśćie stanowi wodę na młyn dla wszlekiej maści "ekspertów" od relacji, według któych jedni lecą na ozły inni na bad-boyów.
Przyjmujemy, chyba zbyt szybko, że osoba zaradna, przebojowa i otwarta, ale pewna siebie, potrafi jedynie przepychać się łokciami a podane wyżej określenia, jak "dobry" czy "uczciwy" lub "porządny" w ogóle do niej nie pasują, na żadnej płaszczyźnie.
Z kolei ktoś, kto posiada podobną osobowość jak Autor, będzie od razu traktowany inaczej, bo jego zachowanie "sugeruje", że taki człowiek nie potrafi w życiu nic zrobić i niczym kobiety nie zainteresuje.
Czy rzeczywiście? smile

370

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Misinx napisał/a:

Walisz strasznymi schematami. Myślę, że bardziej to jednak mówi o Tobie samej, niż generalnie o kobietach. To są Twoje pragnienia i Twoje podejście do facetów. Oczywiście masz do tego całkowite prawo. Nie mam pojęcia jakie masz doświadczenie jeśli chodzi o facetów. Generalnie ludzie są różni i wymaganie od wszystkich facetów, żeby byli "Pershingami", można by przenieść równie dobrze też na kobiety. A ludzie mają różne osobowości, charaktery i mogą się dobierać na naprawdę ogromną ilość kombinacji. Poza tym naprawdę kompletnie rozmywane są tu pojęcia "dobroci", "poczciwości". Ty widzisz to inaczej, ja widzę to inaczej, Bagiennik inaczej. No i kto ma rację ? Ty widzisz w takiej osobie lenia, chyba kompletnie pozbawionego wyobraźni i z brakiem odpowiedzialności. Ja mam inne zdanie.

Ostatni już post w tym wątku, bo chyba niepotrzebnie wdałam się w dyskusję.
Ja osobiście mam dobre doświadczenia z facetami. Miałam swoje zasady i dobrze mi się sprawdzały w życiu.
Bardziej chodzi mi o to co widzę i słyszę wokoło.
Widuję kilku samotnych mężczyzn około 40 po rozwodach. Tylko jeden z nich ma jakąś iskrę w oku i coś robi ze swoim życiem. Pozostali jacyś tacy zmęczeni się wydają,  siedzą samotni w swoich domach, życia i energii w nich nie widać.  Od kobiet też słyszę, że w domu u nich niewesoło bo wszystko mają na  głowach, a partnerzy zwyczajnie się z życia domowego wycofują, więc o seksie nawet nie myślą.
Co ciekawe, jak panów chcieć zmotywować do działania, to reagują niemal alergicznie i starają się jak najbardziej odbiec od tematu.
Jeśli tu nie chodzi o aktywność, to sami sobie  dopowiedzcie co powinni w sobie zmienić, żeby to ruszyło do przodu i szło do dobrego.

371

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Legat napisał/a:

Ogólnie to kobiety kompletnie nie znają się na zagadywaniu i podrywaniu kobiet.(...) . Nie pyta się ryb jak łowić ryby, trzeba spytać rybaka. smile

A nie uważasz, że będąc kobietami wiedzą dokładnie, co lubią a czego nie lubią w byciu podrywanymi i dla mężczyzn byłaby to wiedza bezcenna?
Trochę pychą tu trąci tongue

372

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Agnes76 napisał/a:
Misinx napisał/a:

Walisz strasznymi schematami. Myślę, że bardziej to jednak mówi o Tobie samej, niż generalnie o kobietach. To są Twoje pragnienia i Twoje podejście do facetów. Oczywiście masz do tego całkowite prawo. Nie mam pojęcia jakie masz doświadczenie jeśli chodzi o facetów. Generalnie ludzie są różni i wymaganie od wszystkich facetów, żeby byli "Pershingami", można by przenieść równie dobrze też na kobiety. A ludzie mają różne osobowości, charaktery i mogą się dobierać na naprawdę ogromną ilość kombinacji. Poza tym naprawdę kompletnie rozmywane są tu pojęcia "dobroci", "poczciwości". Ty widzisz to inaczej, ja widzę to inaczej, Bagiennik inaczej. No i kto ma rację ? Ty widzisz w takiej osobie lenia, chyba kompletnie pozbawionego wyobraźni i z brakiem odpowiedzialności. Ja mam inne zdanie.

Ostatni już post w tym wątku, bo chyba niepotrzebnie wdałam się w dyskusję.
Ja osobiście mam dobre doświadczenia z facetami. Miałam swoje zasady i dobrze mi się sprawdzały w życiu.
Bardziej chodzi mi o to co widzę i słyszę wokoło.
Widuję kilku samotnych mężczyzn około 40 po rozwodach. Tylko jeden z nich ma jakąś iskrę w oku i coś robi ze swoim życiem. Pozostali jacyś tacy zmęczeni się wydają,  siedzą samotni w swoich domach, życia i energii w nich nie widać.  Od kobiet też słyszę, że w domu u nich niewesoło bo wszystko mają na  głowach, a partnerzy zwyczajnie się z życia domowego wycofują, więc o seksie nawet nie myślą.
Co ciekawe, jak panów chcieć zmotywować do działania, to reagują niemal alergicznie i starają się jak najbardziej odbiec od tematu.
Jeśli tu nie chodzi o aktywność, to sami sobie  dopowiedzcie co powinni w sobie zmienić, żeby to ruszyło do przodu i szło do dobrego.

Ale nie próbuj uświadamiać facetom, że takie są oczekiwania kobiet. Nawet jak niektórzy zrozumieją to większość z nich Cię zlinczuje. To strasznie trudne przyznać, że kobiety maja prawo czegoś wymagać od faceta.
Prawdziwa kobieta powinna być damą na salonach, kucharką w kuchni i dziwką w sypialni - nigdzie tu nie ma powiedziane, że ma prawo myśleć. Taka ma być i już.

373

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
KoralinaJones napisał/a:

A nie uważasz, że będąc kobietami wiedzą dokładnie, co lubią a czego nie lubią w byciu podrywanymi i dla mężczyzn byłaby to wiedza bezcenna?
Trochę pychą tu trąci tongue

Ryby niby też swoje wiedzą, a rybak je wykiwa. smile To tak nie działa jak piszesz. I nie ma tu nic z pychy. Ileż tu wątków było o takich co straciły głowę, ryzykując cały dorobek swojego życia, dla jakiegoś boczniaka.

374

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Gary napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Gary, czy to prawda, że korzystałeś kiedyś z usług prostytutek?

Pewnie że prawda.

Planuję za kilka miesięcy wybrać się pierwszy raz w życiu do prostytutki.
Czy masz może jakiś ,,zestaw porad" dla początkującego w tym temacie? smile

375

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Planuję za kilka miesięcy wybrać się pierwszy raz w życiu do prostytutki.

Za kilka miesięcy dopiero ?
Ło matko tongue

376

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
paslawek napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Planuję za kilka miesięcy wybrać się pierwszy raz w życiu do prostytutki.

Za kilka miesięcy dopiero ?
Ło matko tongue

Czy w każdym możliwym temacie na forum będziemy zmuszani do czytania i dyskusji o tej wiekopomnej wizycie, czy już może powinno się dawno olać temat i zostawić go tam gdzie jego miejsce?

377

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Nie wiem czy to pomoże,ale kto wie
Rumuński sio do tego wątku z Brzydaskiem se pogadaj

https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=26321

378

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
paslawek napisał/a:

Za kilka miesięcy dopiero ?
Ło matko tongue

A to długo? Czas szybko leci...

KoralinaJones napisał/a:

Czy w każdym możliwym temacie na forum będziemy zmuszani do czytania i dyskusji o tej wiekopomnej wizycie, czy już może powinno się dawno olać temat i zostawić go tam gdzie jego miejsce?

Dlaczego jesteś taka toksyczna względem mojej osoby?

379 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-05-25 21:05:42)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
paslawek napisał/a:

Nie wiem czy to pomoże,ale kto wie
Rumuński sio do tego wątku z Brzydaskiem se pogadaj

https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=26321

Naprawdę w zupełności wystarczy że temat jest poruszony w temacie 30- latka wiecznie samego, i chyba nie ma powodów dlaczego - jakiś rzekomo 30 -latek - w każdym temacie ma raczyć informacją o swojej wizycie u prostytutki. Ileż o tym można czytać na każdym kroku?

I od kiedy Ty dokarmiasz nieletnie trolle?

To jest jakiś niedojrzały dzieciak, który wszędzie spamuje o tej prostytutce, bo go to zwyczajnie jara.

380

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Już nie będę smile

381

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
KoralinaJones napisał/a:

I od kiedy Ty dokarmiasz nieletnie trolle?

Jesteś jakąś 45 letnią babcią, że tak wszystkich od małolatów wyzywasz?

382

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Aby nie wypowiadać się za kobiety, skoro jestem mężczyzną, to tylko zaznaczę co ważne:

Agnes76 napisał/a:

To raczej mężczyźni mają problem z tym, że nam sama dobroć i poczciwość nie wystarcza i jeszcze chcemy jakichś czynów.
No chcemy czynów, bez tego nie ma emocji, a emocje budują relację.
Może dlatego tylu 'złych' chłopców potrafi zainteresować dziewczyny, bo przecież oni nie robią samych złych rzeczy. Więc dziewczyny potrafią przymykać oczy na ich błędy, widząc to co dobre, w przeciwieństwie do ich konkurentów, którzy widzą tylko to co złe.
Ja tutaj najczęściej czytam, że kobietom nie wystarcza dobroć, a nam po prostu brakuje działania i zaangażowania ze strony chłopców.
Bo potem taki mało aktywny partner wraca do domu i nic nie wie, niczego nie umie, nic mu nie przeszkadza. Siedzi sobie taki dobry i poczciwy na kanapie i pozwala się obsłużyć i zaopiekować. Tak to widzimy.

Bycie poczciwym i miłym popłaca. Kobiety to doceniają. Chamstwo i niedelikatność jest odpychająca. "Zły chłopiec" budzi emocje, ale jednocześnie jest odpychający.

Jeśli on przepuszcza ją w drzwiach... hmm... to fajne, ale nie budzi emocji.
Jak on jest pracowity, miły, uczynny, to też fajne, ale nie budzi emocji.
Jak organizuje super wycieczki i wyjścia na miasto to też nie budzi emocji, choć te rzeczy są wartościowe.

Ale jeśli on do niej odpowiednio mówi (*), albo jeśli on odpowiednio działa (**), to wtedy może w niej obudzić zaciekawienie, emocje, chęć poznania go.

(*) np. "Oooo... super, że się znowu spotykamy mimo obowiązków, bo z Tobą zawsze mam super czas, super chwile, które dają radość w życiu".

(**) np. w kawiarni siada blisko niej, albo nawet przy niej... aby być blisko

383

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Legat napisał/a:

Ogólnie to kobiety kompletnie nie znają się na zagadywaniu i podrywaniu kobiet. Podobnie z reguły faceci nie wiedzą jak zdobywać facetów. To jest przefiltrowane i nie do użycia przez druga płeć.

Nawet takie mi się powiedzenie przypomniało. Nie pyta się ryb jak łowić ryby, trzeba spytać rybaka. smile


E nie jest to do końca prawda, chyba już nawet wspominałem o pewnym przeprowadzonym badaniu. Wzięto ileś tam mężczyzn i ileś tam kobiet i kazano każdemu z nich pisać ogłoszenia matrymonialne, które trafiały do jakiejś tam grupy ludzi. Z tym, że faceci jak i kobiety mieli pisać ogłoszenia...za obie płcie. Raz pisali jako kobieta szukająca faceta, raz jako facet szukający kobiety. Potem oceniono skuteczności takich ogłoszeń. Efekt? Najlepiej spisali się mężczyźni piszący w swoim własnym imieniu, następnie mężczyźni podający się za kobietę, na 3 miejscu były kobiety piszące o sobie i na ostatnim zdecydowaniem najgorzej wypadły kobiety piszące jaki mężczyzna szukający kobiety. Co nie znaczy, że kobieta kompletnie nie umie doradzic. Osobiście przez lata kontaktu z kobietami zauważyłem, że najsensowniej doradzają te stabilne kobiety, które potrafiły stworzyć długoletni związek, miały rodziny itd, a najgorzej te rozchwiane, te niby wyzwolone itd bo w praktyce to jest zwykle pogubienie zazwyczaj i one same nie wiedzą czego chcą. Także trzeba ostrożnie dobierać doradców.

384

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Agnes76 napisał/a:

Ostatni już post w tym wątku, bo chyba niepotrzebnie wdałam się w dyskusję.
Ja osobiście mam dobre doświadczenia z facetami. Miałam swoje zasady i dobrze mi się sprawdzały w życiu.
Bardziej chodzi mi o to co widzę i słyszę wokoło.
Widuję kilku samotnych mężczyzn około 40 po rozwodach. Tylko jeden z nich ma jakąś iskrę w oku i coś robi ze swoim życiem. Pozostali jacyś tacy zmęczeni się wydają,  siedzą samotni w swoich domach, życia i energii w nich nie widać.  Od kobiet też słyszę, że w domu u nich niewesoło bo wszystko mają na  głowach, a partnerzy zwyczajnie się z życia domowego wycofują, więc o seksie nawet nie myślą.
Co ciekawe, jak panów chcieć zmotywować do działania, to reagują niemal alergicznie i starają się jak najbardziej odbiec od tematu.
Jeśli tu nie chodzi o aktywność, to sami sobie  dopowiedzcie co powinni w sobie zmienić, żeby to ruszyło do przodu i szło do dobrego.

Rozwód jest jedną z traum jaką się przechodzi w życiu (o ile się przechodzi) i jeśli widzisz po nim porozbijanych facetów, albo kobiety, to nie ma się co dziwić. Czasami ludzie latami po tym dochodzą do siebie. Raczej niewiele jest osób, które po rozwodzie szybko dostają zastrzyku energii, wiatru w żagle.
Co do narzekań kobiet na facetów w domu, to oczywiście na pewno nie są pozbawione podstaw, ale przypomina się sytuacja jak w swojej pierwszej pracy wylądowałem w pokoju z 4 paniami i mimowolnie przysłuchiwałem się jak jedna po drugiej narzekały na swoich chłopów. Wyglądało to dość żenująco, bo z mojego punktu widzenia powstawało pytanie "Gdzie miałyście oczy, że związałyście się z takimi beznadziejnymi gośćmi ?".

Ja nie wiem czy tu chodzi o aktywność. Może chodzi o rodzaj aktywności ? Może chodzi o nadaktywność ? Po prostu tego nie wiem. Kobiety też są różne. Jedne bardziej aktywne, a jedne mniej. Chodzi raczej o to, żeby się dobierać podobnym temperamentem.

385 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-05-26 10:48:09)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Akurat z tym narzekaniem to już tak bywa, żę czasami się narzeka z nudów, ot tak, żeby sobie ulżyć, co jest niewspółmierne do rzeczywistych "przewinień" danej osoby. Natomiast, żeby wydać opinię, co do czyjegoś zajęcia czy braku aktywności, to już trzeba wiedzieć o co dokładnie się sprawa rozbija. O ile olewanie swoich obowiązków, prac domowych czy zajęć jeszcze można potępić, to czasami mam wrażęnie, że kryttyka jednej storny przez drugą opiera się na tym, że ta jedna po prostu nie robi w życiu tego, czego by ta druga chciała. I to na każdej płaszczyźnie, niekoniecznie rodzinnej czy zawodowej. Automatycznie zapala mi się wtedy lampka, że ktoś może chcieć prowadzić drugą osobę przez życie wbrew jej woli, pokazując co należy robić a czego nie..

386 Ostatnio edytowany przez Legat (2022-05-26 11:02:22)

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
bagienni_k napisał/a:

Automatycznie zapala mi się wtedy lampka, że ktoś może chcieć prowadzić drugą osobę przez życie wbrew jej woli, pokazując co należy robić a czego nie..

Ale tak z reguły jest w związku z kobietą, czy wcześniej, czy później, będzie chciała cię gonić do roboty. Na tym opierał się cały postęp ludzkości. To bardzo dobrze przedstawiła Agnes.
Chcesz mieć święty spokój, żyć sobie powolutku, po swojemu, nie wiąż się z kobietą. Do tego wniosku dochodzi coraz więcej facetów. No ale z boku to wychodzi tak jak Agnes pisze. Żyje sobie taki dziwak z kobiecego punktu widzenia.

387

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Pewnie dlatego Agnes, że w większości przypadków facet musi pełnić rolę kochanka, ojca i opiekuna kobiety jednocześnie, ciągle musi coś dawać i dbać. W zamian jak dobrze pójdzie otrzymuje 10% tego samego. Do tego ciągły zapierdol właśnie by spełnić wymagania (presja społeczna) i po prostu facetów dopada stres i brak sil. A kobietka sobie robi co chce i pokazuje paluszkiem. Nawet nie da się porównać ciężaru życia męskiego do kobiecego.

388

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Legat Nie przeginajmy w druga stronę! smile Przeciez mało kto prowadzi takie życie, że nie robi nic i się leni, albo żyje bezstresowo, bo nie ma żadnych obowiązków czy zmartwień. Wiekszość ludzi żyje "szybko" i raczej ma na codzień czym się zająć. Zatem problem nie w tym "czy" ale "jak" mam żyć smile Mogę sobie mieć swoje życie, które mnie satysfakcjonuje w pełni i bynajmniej się w nim nie nudzić, ale co z tego, jeśli komuś to nie wystarcza, bo też chce żyć na wysokich obrotach, ale INACZEJ? I swoje uważa za jedyne słuszne..
Mało kto ma życiu święty spokój, tylko niektórym się wydaje, że każdy, kto nie robi dokładnie tego samego, prowadzi gorsze życie czy się obija. Dlatego przesiewam przez sito wypowiedzi o "dziwakach" czy "leniach". Jestem przekonany, żę wiele moich codziennych nawyków czy samo podejście do życia albo zajećia, jakie wykonuję mogłyby być uznane za "dziwne" przez jedną albo drugą. Ale mam na to wywalone smile

389

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek
Be. napisał/a:

Pewnie dlatego Agnes, że w większości przypadków facet musi pełnić rolę kochanka, ojca i opiekuna kobiety jednocześnie, ciągle musi coś dawać i dbać. W zamian jak dobrze pójdzie otrzymuje 10% tego samego. Do tego ciągły zapierdol właśnie by spełnić wymagania (presja społeczna) i po prostu facetów dopada stres i brak sil. A kobietka sobie robi co chce i pokazuje paluszkiem. Nawet nie da się porównać ciężaru życia męskiego do kobiecego.

Aż trudno uwierzyć, że ktoś pisze takie brednie.

Ten świat jest rzeczywiście jak diabli zdominowany przez kobiety i to kobiety rządzą facetami. Oj my biedni mężczyźni a życie kobiet jest takie cukierkowe.
Tylko może takie małe fakty: prawo wyborcze uzyskały obywatelki Cypru (1960), Monako (1962), Szwajcarii (1971) i  Liechtensteinu (1984),  w 1945 roku, brać udział w wyborach mogły Włoszki, Jugosłowianki, rok później Rumunki a w 1921 w Szwecji, w 1922 w Irlandii; w 1931 w Portugalii i Hiszpanii, a dopiero w 1944 we Francji i Bułgar.
W firmach większość stanowisk kierowniczych zajmują mężczyźni, molestowanie seksualne kobiet w pracy do dzisiaj jest na porządku dziennym, kobiety na tych samych stanowiskach zarabiają mniej niż mężczyźni....
Wszystko powyższe wynika z siłowej dominacji facetów, która trwa od wieków.
Co do presji to sami ją na siebie często nakładamy. Faceci zawsze chcą być najlepsi, pierwsi... to jest główny powód stresu jaki dopada facetów.

390

Odp: Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

ZwykłyOn ty też wypisujesz brednie i manipulujesz. A do tego zaczynasz kolejną krucjatę swobód kobiecych i walk o równouprawnienie. Co do praw wyborczych. Ciekawym przykładem jest Szwajcaria, w której w roku 1959 r. zrobiono ogólne referendum w sprawie praw wyborczych kobiet i co się okazało? Większość ludzi w tym kobiet zagłosowała przeciw. W 1971 r. po wielu trudach udało się przegłosować za, ale w poszczególnych kantonach później trzeba było prawnie przymuszać do takiego "prawa".
Co do zarobków, to są ciągle powtarzane głupoty o równości. Nawet pozostało nam powiedzenie czy się stoi, czy się leży .. Jeżeli kobieta jest dobra w tym co robi, zarabia lepiej od gorszych mężczyzn. Jeżeli jest mniej kobiet prezesów, to tylko oznacza, że faceci są w tym lepsi. Ale to jest myślenie niepopularne.
A wracając do praw wyborczych kobiet np. w Polsce, to komunikat był jasny. Kobiety dostały prawa wyborcze, bo sobie na to zasłużyły, udziałem w walce o niepodległość ojczyzny. 0 łachy.

Posty [ 326 do 390 z 903 ]

Strony Poprzednia 1 4 5 6 7 8 14 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Smok Wawelski pożerający prawiczków, nie miałby źle.33-letni prawiczek

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024