Mnie Evergreen do BDSM zapisz. Zajmę się niektórymi nieogarami jak wyrodny ojciec
Jak Was tu trochę poznałam, to chyba właśnie tak zrobię ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Wolni szukający partnera, partnerki-specjalne miejsce-2-Na wyłączność!
Strony Poprzednia 1 … 55 56 57 58 59 … 205 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Mnie Evergreen do BDSM zapisz. Zajmę się niektórymi nieogarami jak wyrodny ojciec
Jak Was tu trochę poznałam, to chyba właśnie tak zrobię ![]()
Hiszpańska przygoda Part 3
Koleżanka po tym strzemiennym zaczęła w trans taneczny wpadać, a nasza para oznajmiła, że godzina już 1 w nocy więc udają się do naszego hotelu. Koleżanka wycałowała i wyściskała współtowarzyszy, na co oni zwrócili się do mnie "czy wszystko gra?", ja potaknęłam, a oni wyszli z lokalu. No i to był moment przełomowy, który zaważył na dalszej części wieczoru. Podczas pożegnania z nimi już widziałam kątem oka, że kolejny strzemienny się szykował dla nas, a koleżanka już się z Aniołem zbliża. Koleżanka, którą znam od wieków i wiem jak wygląda "pod wpływem" wiedziałam, że chyba przekroczyła magiczną granicę zza której nie ma już powrotu. Wyrwałam ją z grupy i zapytałam czy jest absolutnie pewna co do tego, co się tu za chwilę będzie działo, ale koleżanka jedyne co była w stanie kojarzyć, to fakt, ze chce jej się tańczyć. Cóż zrobić, ja też nie czułam się na siłach, aby ją wytargać z baru (a była mocno zdecydowana zostać), więc stwierdziłam, że popląsamy sobie jeszcze. W tym czasie zagarniała kogo się dało do tańca, w tym chłopaka wiek około 30, może nawet mniej, który po jej dziwnych pląsach z nim odsunął się od niej i podszedł do mnie, aby się zapytać czego to ona od niego oczekiwała. "No zatańczyć tylko chciała", "A ty chcesz ze mną zatańczyć?". Spojrzałam kątem oka gdzie ta moja współtowarzyszka i widziałam, że do Anioła podeszła i z nim się giba, więc mówię "A co mi tam, dlaczego nie". Tańce się działy, a mój nowy towarzysz, nazwijmy go... hmmm... Redbull (bo swoim drinkiem mnie z redbullem częstował) wyczucie rytmu miał wyśmienite więc tańczyło się wybornie. Przy okazji szeptał mi do ucha jak to mnie obserwuje od pewnego czasu, że ja taka piękna i zjawiskowa i inne tralala rzeczy. Jakoś tak się zdarzyło, że zaczął mnie całować, a że drinki, tequille, piwa, gorąc i wszystko zmieszało się w mieszankę wybuchową, to jakoś poszło. Przesunęliśmy się na tyły baru (tuż przy sławnych dartach) i tam już całowaliśmy się i stojąc i na ścianie i wszędzie, a w przerwie tego aktu zauważyłam, że koleżanka w tym samym kącie z Aniołem robi to samo. Anioł w swoich przerwach z zachwytem się spoglądał na nas jak ja z Redbullem się całuję i widać jarało go to bardzo, bo lubieżne uśmieszki w moim kierunku słał
cdn
Mnie Evergreen do BDSM zapisz. Zajmę się niektórymi nieogarami jak wyrodny ojciec
Chyba jednak będzie fapanie.
Adela!!! Adela!!! Bo ja coś wyczytałam, że my jakby mieszkamy niedaleko!!!
Adela!!! Adela!!! Bo ja coś wyczytałam, że my jakby mieszkamy niedaleko!!!
Ever to napisz niej w wątku będzie szybciej chyba tak mnie się wydaje ![]()
boszsze jak ja lubię się wtrącać ![]()
to akurat najtrudniej mi zmienić
Evergreen napisał/a:Adela!!! Adela!!! Bo ja coś wyczytałam, że my jakby mieszkamy niedaleko!!!
Ever to napisz niej w wątku będzie szybciej chyba tak mnie się wydaje
boszsze jak ja lubię się wtrącać
to akurat najtrudniej mi zmienić
A tak, nie do tej studni wrzeszczałam
Dzięki.
paslawek napisał/a:Evergreen napisał/a:Adela!!! Adela!!! Bo ja coś wyczytałam, że my jakby mieszkamy niedaleko!!!
Ever to napisz niej w wątku będzie szybciej chyba tak mnie się wydaje
boszsze jak ja lubię się wtrącać
to akurat najtrudniej mi zmienićA tak, nie do tej studni wrzeszczałam
Dzięki.
wysłałem wici innym kanałem
spokojnie
Evergreen A czekaj, czekaj... Redbull to nie gbur?
Uh, wyobraziłam sobie wszystko. Redbulla gbura jako małego grubasa hehe Sorki
Niech ma! Niech ma! A co
Ja tu widzę ewidentnie winę koleżanki. Odpłynęła, upiła się, bąbelki w głowie, motylki w brzuchu i miało być jak chce a walka z nią nie miała sensu
Też taką koleżankę mam. Co ja się z nią miałam. Urzas! Czasem w ogóle się gubiła, cholera wie z kim i gdzie.
Takie przygody fajne są. Są??? Jeszcze pytam
Coś z życia każdemu się należy
Miłe wspomnienia, odrobina pieszczoty, chwila zapomnienia i niemal mistyczne doznania. Może i mi się kiedyś taka trafi ![]()
(czyta z wypiekami)
Evergreen A czekaj, czekaj... Redbull to nie gbur?
Uh, wyobraziłam sobie wszystko. Redbulla gbura jako małego grubasa hehe SorkiNiech ma! Niech ma! A co
Ja tu widzę ewidentnie winę koleżanki. Odpłynęła, upiła się, bąbelki w głowie, motylki w brzuchu i miało być jak chce a walka z nią nie miała sensu
Też taką koleżankę mam. Co ja się z nią miałam. Urzas! Czasem w ogóle się gubiła, cholera wie z kim i gdzie.
Takie przygody fajne są. Są??? Jeszcze pytamCoś z życia każdemu się należy
Miłe wspomnienia, odrobina pieszczoty, chwila zapomnienia i niemal mistyczne doznania. Może i mi się kiedyś taka trafi
(czyta z wypiekami)
To moja Droga jeszcze nie koniec :] Redbull to ktoś zupełnie nowy. Gburek to kolega Anioła z billarda. Normalny szczupły koleś tylko minę miał nietęgą i skwaśniałą. Jeśli chcesz dzisiaj więcej, to spróbuję opisać. Jeśli zaraz zmykasz to reszta jutro.
Hiszpańska przygoda Part 4
Cała ta atmosfera spowodowała, że Redbull znowu zaatakował i zaproponował wizytę w jego apartamencie niedaleko, że jestem taka ponętna itp. (puszczam mimo uszu taki bełkot), a że alkohol nadal szumiał w głowie wyszło, że było mi już wszystko jedno. Po pewnym krótkim (chyba) czasie tych mizianek w barze ocknęłam się trochę i rozejrzałam, gdzie ta moja koleżanka, bo miałyśmy wrócić do hotelu przecież. Niestety nie było jej obok mnie więc odsunęłam Redbulla i rozejrzałam po całym lokaliku. Zauważyłam, ze jestem jedyną kobietą tutaj, a wokół mnie sami faceci (około 15 sztuk obserwujących nas spod ścian), a koleżanka zupełnie zniknęła. Procenty w głowie ulotniły się zupełnie więc wybiegłam przed lokal wołając ją po imieniu. Nic się nie odzywała, ale obok lokalu zobaczyłam ją w akcji rewelacji z Aniołem na jakimś kwietniku. Odetchnęłam z ulgą, ale jak ją z tego teraz wyciągnąć? Na zewnątrz był Gburek i część innych chłopaków, z którymi zagadałam i powiedziałam, żeby zabierali chłoptasia, bo my już idziemy. Gburek mówił, że "no, ale zobacz, to jest idealna sytuacja, ja nie mogę jej przerwać!" I wtedy usłyszałam od niego "Co się dzieje w Hiszpanii, zostaje w Hiszpanii", a ja: "Trzeba, bo inaczej będzie tego później żałować". W tym samym czasie Redbull wyszedł, by mnie zapewnić, że on zna Anioła i że nie ma co się martwić i spokojnie mogę udać się z nim do apartamenciku na chwilkę. "Na chwilkę, to ja nigdzie się nie wybieram" powiedziałam, czekając aż koleżanka z kochasiem choć łaskawie przerwie. Czekałam dość długo, bo zdążyłam jeszcze napić się wody z baru, a na zewnątrz wyszedł nawet barman, który mnie zagadał i zaczął ze mną konwersować na tematy różne i zaproponował podwózkę do hotelu, jak koleżanka się ogarnie, bo on zaraz kończy. Podziękowałam i stwierdziłam, że może skorzystamy. Koleżanka jeszcze jakiś czas się nie ogarniała, a Redbull cały czas szczebiotał jaka to jestem taka i owaka i skąd on to jest i co tu robi, i cały czas ten apartamencik. Nie słuchałam go w ogóle tylko czekałam na koleżankę. Postanowiła wreszcie przerwać więc ją zgarnęłam i powiedziałam stanowczo, że idziemy do hotelu. Udało się ją zgarnąć wreszcie i pląsając skierowała się w ze mną w stronę hotelu. Anioł z Gburem i Redbullem postanowili nas trochę odprowadzić, gdyż okazało się, że cała trójka zna się z pracy a Anioł i Gburek mieszkają razem w mieszkaniu niedaleko. Szli więc z nami, Redbull próbował łapać mnie za rękę, koleżanka przerywała spacer pocałunkami z Aniołem, a ja ciągnęłam dalej. Po drodze rzeczywiście chłopcy zatrzymali się przed bramką jakiegoś osiedla i zapraszali nas usilnie do siebie. Koleżanka szła jak owca na rzeź, a ja zaciągałam ją w przeciwną stronę, w stronę hotelu. cdn
Gbur szczupły a Redbull?
Jeszcze ciąg dalszy??? Ohoho
Dawaj! Kiedy masz czas oczywiście ![]()
Gbur szczupły a Redbull?
Jeszcze ciąg dalszy??? Ohoho
Dawaj! Kiedy masz czas oczywiście
Redbull też szczupły i śniady
To jeszcze nie koniec.
Aaa
Sorki za moją wyobraźnię
Ten grubasek... Pewnie z moich wspomnień jakiś hehe ![]()
Deep z tego co Ty pisałaś to masz problemy nawet z higiena osobista. Obawiam się, że te uśmiechy to uśmiechy politowania. Beka z tego jak Roxann i Deep w co 3 poście próbują wszystkich PRZEKONAĆ jakie to nie są atrakcyjne xD no na pewno
Te, Adonis z Mensy, czemu taki odważny nie byłeś do mnie tylko fiut ze strachu Ci wszedł we własny tyłek, a tu się wyżywasz na moich koleżankach? Politowanie to ja mam nad Tobą, bo kiedy sram to wydalam więcej szarych komórek niż Ty masz w sumie.
Hiszpańska przygoda Part 5
Udaje mi się wyciągnąć koleżankę z objęć Anioła, Redbull daje mi wreszcie spokój, żegnamy się i idziemy w stronę hotelu. W drodze towarzyszy nam masa karaluchów zwiewająca przed nami na chodniku, co zmusza mnie do ostrożniejszych kroków, gdyż jestem w sandałkach, natomiast koleżanka pląsa na prawo i lewo tańcząc po całej szerokości chodnika i relacjonując jaki to Anioł jest boski, idealny i zjawiskowy, ale bardzo młody. Tak, tak, byle do tego hotelu. I tuż przy hotelu słyszę jakieś pośpieszne kroki za nami, obracam się a tam pojawia się Anioł, który za nami biegł, aby sprawdzić czy doszłyśmy bezpiecznie (dowiedziałam się później). Koleżanka rzuca mu się na szyję, a on próbuje coś po hiszpańsku nam wytłumaczyć. Denerwuje się i wyciąga komórkę i włącza translatora. Koleżanka nadal pląsa, a ja siedzę później przez godzinę i przy pomocy translatora rozmawiam z Aniołem, a mówił i opowiadał swoje historie z takim natchnieniem, że nawet gdyby to były same bluźnierstwa, to i tak byłabym zachwycona. Opowiedział mi pół życia, ale poza tym dowiedziałam się jak Anioł ma na imię, a on jak koleżanka i ja mam na imię
, żartowaliśmy i śmialiśmy się, a on mnie prosił, bo jak powiedział widzi, że to ja mam tutaj władzę, żebym puściła jeszcze koleżankę na trochę, bo on chce z nią jeszcze pobyć, bo ona jest wspaniała i nie mógłby tak bez jeszcze chwili z nią spędzonej nas zostawić. Mówił, ze jest porządnym facetem i na pewno ją odprowadzi za godzinę do domu. Pytam się koleżanki co ona na to, ona jednak jest w swoim świecie i tylko z Aniołem chce tańczyć. Machnęłam ręką - niech dziewczyna idzie, ale Anioł zostawił mi numer telefonu i się pożegnaliśmy. Niestety po powrocie do hotelu czekałam jak na szpilkach plując sobie w brodę, że dziewczynę puściłam z jakimś obcym gościem i mimo, że chodziła dziarsko, to wiedziałam, że jest kompletnie pijana. Nie wrócili po godzinie, ani po dwóch, więc w okolicach 3 godzin zaczęłam ich szukać, jednocześnie napisałam Aniołowi, że dzwonię na policję. Jak wyszłam z hotelu, a była to jakaś 6 rano, zobaczyłam moją koleżankę idącą chodnikiem wężykiem ale dziarską i popijającą kefir, który jej dałam. Wyglądała bosko, jak próbowała wrzucić butelkę do kosza na 3 razy
więc jak już łaskawie się zbliżyła, to się uśmiałam, ale opieprzyłam za jej skrajną nieodpowiedzialność, a ona mnie strasznie przepraszała, ale no to był Anioł itd. Poszłyśmy do pokoju i położyłyśmy się spać. Rano wstała z obolałą głową i odpowiedziała, że jedyne co pamięta to moment wyjścia tej naszej pary z hotelu i pożegnanie z nimi.... Byłam okrutna, bo strasznie się martwiłam, ze coś jej się stanie i opowiedziałam jej wszystko ze szczegółami co się zdarzyło tego wieczoru, na co, jak się domyślasz jej głowa opadała coraz niżej i niżej i schowała się w dłoniach...
TAKA PRZYGODA.
Ło matko, jaka Sodoma i Gomora. Rumun zaraz zawału dostanie.
Ło matko, jaka Sodoma i Gomora. Rumun zaraz zawału dostanie.
Człowiek ma rację
Ever z tym kefirem to było za mocne (
) horrrorr normalnie ![]()
niebezpieczne opisywanie jest "takich" kefirowych ekscesów na forum publicznym ![]()
Nieźle... To głuptas z niej, wszystko poszło w niepamięć
A rano kac i moralniak. Szczęście, że się nic nie stało. Też bym pewnie wariowała z niepokoju.
Koleżanka widzę podobna do mojej tylko moja jak zwiała to na próżno było jej szukać. A to czasy były jak się na telefon domowy dzwoniło. Ot, była i nie ma jej. Twoja to chociaż nie odchodziła za daleko ![]()
No dobra kochani, to jeśli Wam się chce możecie sobie obstawić co było dalej mając te wcześniejsze dane ![]()
No dobra kochani, to jeśli Wam się chce możecie sobie obstawić co było dalej mając te wcześniejsze dane
Obstawiam, że koleżanka okazała się w ciąży, po Aniele zostało tylko piórek które mu wypadły w czasie tokowania, a koleżanka do dziś nie może patrzeć na kefir
Sorry, że taka pesymistka ze mnie ![]()
Evergreen napisał/a:No dobra kochani, to jeśli Wam się chce możecie sobie obstawić co było dalej mając te wcześniejsze dane
Obstawiam, że koleżanka okazała się w ciąży, po Aniele zostało tylko piórek które mu wypadły w czasie tokowania, a koleżanka do dziś nie może patrzeć na kefir
![]()
Sorry, że taka pesymistka ze mnie
Dobre. To jest dopiero przygoda!
Poczekamy na inne opcje ![]()
Edit: zapomniałam dodać. Na wyprawkę otrzymali ode mnie: butelkę wody, paczkę ciastek (Anioł mówił, że jest głodny), kefir i 2 prezerwatywy. Koleżanka wróciła bez żadnych z tych rzeczy i nie pamiętała co się z nimi stało. Oprócz kefiru, oczywiście ![]()
Koleżanka zwinęła wszystkie sprawy w ojczyźnie i wyemigrowała na stałe
prowadzi hotel .
Jak wiesz, ci było dalej to:
-Anioł pojawił się na drugi dzień, i jako że porządnym facetem jest, opowiedział co zaszło : zjedli ciastka, potem no właśnie nie wiem (dżentelmeni o tych sprawach nie opowiadają), potem chciał ją odprowadzić ale się uparła że sama wróci (trochę naciągane).
- Zadzwoniłaś do Anioła, a ten nie odbierał i tyle.
- opcją z ciążą zawsze istnieje.
- wersja Pasławka też mi pasuje.
- Aaa jeszcze może jakiś Almodovar, może Anioł to Anielica czy coś.
Jak wiesz, ci było dalej to:
-Anioł pojawił się na drugi dzień, i jako że porządnym facetem jest, opowiedział co zaszło : zjedli ciastka, potem no właśnie nie wiem (dżentelmeni o tych sprawach nie opowiadają), potem chciał ją odprowadzić ale się uparła że sama wróci (trochę naciągane).
- Zadzwoniłaś do Anioła, a ten nie odbierał i tyle.
- opcją z ciążą zawsze istnieje.
- wersja Pasławka też mi pasuje.
- Aaa jeszcze może jakiś Almodovar, może Anioł to Anielica czy coś.
Nooo nieźle Wam idzie
Nie powiem, kto jest najbliżej ![]()
Jako optymistka i niepoprawna romantyczka obstawię więc, że się ochajtali... A co mi tam ![]()
P.S. Może założymy temat pt Harlequin w dziale debiuty literackie ![]()
62 strona
przypadek ? ![]()
Czekamy na odpowiedzi jeszcze, czy już chcecie znać odpowiedź?
62 strona
przypadek ?
Co się dzieje na str 62? Klątwa jakaś jest?
Nie to dobra liczba akurat
od paru dni natrafiam na nią i zwracam uwagę
wczoraj naliczyłem na drutach wysokiego napięcia 62 jaskółki,w sklepie wydałem całe 62 złote,na forum w ulubionym wątku 62 strona
to nie może nic nie znaczyć
Ktoś ma 62 urodziny???
Eee chyba za wcześnie.
Ktoś ma 62 urodziny???
Eee chyba za wcześnie.
Jeszcze parę lat ![]()
o ile tramwaj nie utnie głowy .
To ja mam podobnie z liczbą 58 ![]()
To ja mam podobnie z liczbą 58
zajrzyj na pocztę ale swoją maila - nie rejonową
z resztą dziś nieczynna pewnie
adela 07 napisał/a:Ktoś ma 62 urodziny???
Eee chyba za wcześnie.
Jeszcze parę lat
o ile tramwaj nie utnie głowy .
Jak Alinka rozleje olej na torach, już po Tobie:)
W tym tygodniu nie grozi
w następnym będę uważał na olej i tory
A jak ta Alinka wygląda ?
Annuszka ![]()
Paslawek

![]()
Kawka wypita, mogę pisać.
Hiszpańska przygoda Part 6
O poranku jak zgarnęłam koleżankę z ulicy i położyłam do łóżka dzwoni do mnie Anioł (przypominam, że mamy swoje numery), ale odrzucam połączenie, bo przecież jak mielibyśmy się dogadać (ani ja po hiszpańsku ani on po angielsku). Odpowiadam mu przy pomocy translatora w smsie, że koleżanka jest już bezpieczna w hotelu i policji nie informowałam. On, że byli na plaży i zostawił ją zaledwie 20min wcześniej i czy na pewno wszystko gra. A poza tym prosi o to, że jak dziewczyna się obudzi, to czy mogłaby do niego napisać, bo on bardzo żałuje, że nas obie lepiej nie poznał i koniecznie chce z nami pójść się przejść (obiecuje już z uśmieszkiem, że bez alkoholu, ciastek i kefirów
), bo wie (ode mnie), że w następnego dnia wracamy do domu. Oznajmiam, że zostawiam to do decyzji koleżanki. Oczywiście jak koleżanka się budzi, ma moralniaka jak ta lala (to co Deep podsumowała) więc pisze do niego, że dziękuje za wieczór, ale spotkać się nie chce i siedzimy w hotelu i dogorywamy po nieprzespanej nocy. On rozumie i będzie o tej nocy zawsze pamiętał itd. Następnego dnia w drodze do lotniska Anioł jeszcze coś do mnie pisze i daje koleżance telefon, coś tam bazgrzą, a on zasypuję ją słodkimi słówkami i wspomnieniami z poprzedniej nocy i poranka. Żegnają się i koleżanka mówi, ze nie chce zapisywać jego numeru, bo jej wstyd, jednak po tygodniu nie wytrzymuje i prosi o ten numer. Od tamtej pory mają ze sobą kontakt, rozmawiają o sprawach bieżących, planach, wspierają się, on ją komplementuje i dopieszcza. Dziewczyna zmienia swoje życie o 180 stopni: życzliwość Hiszpanów daje jej obraz, że w jej życiu mnóstwo jest nieżyczliwych jej i toksycznych ludzi, że jest wykorzystywana lub kontrolowana przez wielu ludzi, że zaniedbała siebie i swoje potrzeby. Eliminuje więc wszystko co złe z jej otoczenia, przeprowadza się i rozpoczyna walkę o nowe lepsze życie. Przez pierwsze pół roku słyszę jeszcze co 2 miesiące, że musi wrócić do Hiszpanii i cały czas obserwuje ceny biletów weekendowych, później to zanika. Zyskała nowe umiejętności życiowe i radzi sobie świetnie. Ludzie dookoła to widzą i patrzą na nią z podziwem, nawiązuje też, a raczej odgrzebuje stare znajomości, które w życiu ceniła i utrzymuje z nimi kontakt.
Morał: Przygoda jak przygoda, dla niektórych zabawna, dla niektórych przerażająca, ale niezależnie od tego, jeden głupi wieczór potrafi zmienić życie i przestawić w głowie priorytety i podejście dożycia. Otwiera oczy, a chyba lepiej stąpać pewnie i widzieć co ważne niż szurając nogami z przymrużonymi oczami wałęsać się bez celu. Doświadczajcie ludzie i bądźcie otwarci na doświadczenia, bo to się Wam w przyszłości opłaci.
Ot taki apelik ![]()
120 wyszło ![]()
W tym tygodniu nie grozi
w następnym będę uważał na olej i tory
A jak ta Alinka wygląda ?Annuszka
Byłam blisko.![]()
O tak!
Pełna zgoda. Otrzymała bodziec, halo, tu Ziemia, panienka się chyba w swoim życiu zatraciła. I dochodzi do jakiegoś kontaktu ze swoją psyche na poziomie świadomym, jakieś spychane do czeluści podświadomości sprawy wychodzą na wierzch i nie dają spokoju dopóki się nimi człowiek nie zajmie. Takie uświadomienie, że można inaczej, że warto inaczej, że jest sposób by zacząć życie na nowo w nowej jakości zamiast zatracać się w starym schemacie bezradnie.
Coś w sumie podobnego do przygody Adeli. Uświadomienie, że jest się coś wartym, że jest się atrakcyjnym, że istnieje życie po zdradzie
Pouczające przygody.
Ja powiem szczerze, że właśnie takie krótkie znajomości najwięcej mi dawały. Mam szczęście spotykać tzw dziwne osoby, nieznajomych, z którymi spędzałam zazwyczaj maksymalnie parę godzin. Myślę, że dzięki takim ludziom właśnie, obcym, którzy widzieli mnie po raz pierwszy w życiu, widzieli mocniej i dobitniej co mnie trapi i gdzie, dużo lepiej niż paczka znajomych z którymi tyle lat, tyle czasu razem na codzień a nawet pod jednym dachem, może dzięki nim właśnie rzadko miałam potrzebę iść do psychologa
Denary zachowałam na burrito i sok z marchewki ![]()
120 wyszło
60 dla każdego
redukcja do 6, 6 to stabilne szczęście rodzinne. Jesteśmy w domu ![]()
Jesteśmy w domu
Saluto
!

"Anioł numer 120 to znak, że wszechświat został stworzony w taki sposób, że jesteśmy w stanie zmienić nasze życie. Żaden rycerz w lśniącej zbroi nie przyjdzie, aby nas uratować, ponieważ powinniśmy sobie pomóc w czasie nieszczęścia.
Naszym obowiązkiem jest dbanie o przeszkody na naszej ścieżce i usuwanie ich, gdy idziemy naprzód. Pozwól światu przyjąć to, kim jesteś, ponieważ na twoje życie wpływa to, co świat zakłada. Kontynuujesz tak, jak aniołowie proszą cię, abyś przejął kontrolę nad swoim życiem."
DeepAndBlue napisał/a:Jesteśmy w domu
Saluto
!
ten kefir wziął się z tego, że przez poprzednie kilka dni kąpałyśmy się w kefirze, po koszmarnym spaleniu na słońcu ![]()
Kefir w tym wątku ma wyjątkowe znaczenie
jest tu taka osoba, która potrafi zmieniać kefir w wino i wino w kefir ![]()
Ever, wysłałam Ci maila.
DeepAndBlue napisał/a:Jesteśmy w domu
Saluto
!
Cheers! ![]()

Żaden rycerz w lśniącej zbroi nie przyjdzie, aby nas uratować, ponieważ powinniśmy sobie pomóc w czasie nieszczęścia.
![]()
Ever, wysłałam Ci maila.
Poszło! ![]()
Fascynujące i oryginalne te historie, chętnie usłudze jakąś o Półce co pojechała zagranicę w innym celu niż taki. Chyba Pani Curie ostatnia godnie reprezentowala kraj;d
Czyli jakby nie było to był taki Anioł Stróż ![]()
Albo Anioł Motywator.
Anioł Motywator.
a kefir zadziałał jak katalizator
adela 07 napisał/a:Anioł Motywator.
a kefir zadziałał jak katalizator
No i proszę KEFIR dzięki Pasławkowi stał się symbolem zmian życiowych ![]()
Ludzie znowu w kościele i na obiadkach u rodziców, Pasławek, tylko my zostaliśmy na posterunku.
Mój posterunek jest niezły
hamak rozwieszony między wiśnią a poręczą schodków
muszę być czujny chwila nieuwagi odejdę na moment i tyle po hamaku
jedna zazdrośnica tylko czyha na to miejsce i ciągle proponuje mi coś do picia ![]()
Mój posterunek jest niezły
hamak rozwieszony między wiśnią a poręczą schodków
muszę być czujny chwila nieuwagi odejdę na moment i tyle po hamaku
jedna zazdrośnica tylko czyha na to miejsce i ciągle proponuje mi coś do picia
A to cwana bestia
A nie możesz wykombinować kolejnego hamaka? Jak wykupywałam Spotify, to mi dzieciaki ciągle zabierały konto i jak jechałam samochodem przełączały w samochodzie utwory na swoje własne, co mnie niemało wkurzało. Musiałam więc wykupić pakiet rodzinny i każdy ma swoje konto i nikt mi niczego nie podkrada. WIĘC może należy założyć nowe miejscówki dla cwaniaków z otoczenia ![]()
wiele razy było gadane o drugim hamaku,ale stanęło na tym że tak jest zabawniej ![]()
leżaki też są wygodne
ta walka o hamak to taki stały fragment życia na wyjeździe na wsi
Kiedyś myślałem, że tylko mężczyźni wchodzą na kobiece fora - takie pewne już nieistniejące forum dla mężczyzn uświadomiło mi, że w drugą stronę również to działa
Z jedną nawet zacząłem się spotykać - i delikatnie mówiąc nie wyszło z tego nic dobrego. Więc może odwrotna konfiguracja to niegłupi pomysł ![]()
Witaj Grasse ![]()
Cześć Grasse, nie znamy się jeszcze, ale Pasławek chyba Cię kojarzy...
Przecież już tu założyłem kilka wątków ![]()
Trochę kojarzę
podobno tu mieszkam całe życie ![]()
a Grasse to weteran
Jaki tam weteran, porównaj statystyki postów, nie daty rejestracji ![]()
Forum Pomesku?
nie ma co się ekscytować ilością postów to ma niewielkie znaczenie tak naprawdę
Czyli co Grasse jesteś wolny i ... ?
Jak chcesz to opowiedz coś o sobie
a jedyne co tu wymagane w tym wątku to poczucie humoru
Przecież już tu założyłem kilka wątków
Przepraszam, nie śledzę wszystkich użytkowników, a w tym wątku jestem od niedawna. Miło mi Cię poznać Grasse.
Mi Ciebie również, Evergreen ![]()
Edit/paslawek - coś o sobie? Hmm, a co chciałbyś wiedzieć? ![]()
Strony Poprzednia 1 … 55 56 57 58 59 … 205 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Wolni szukający partnera, partnerki-specjalne miejsce-2-Na wyłączność!
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024