Bo żaden facet by nie chciał kobiety z podobnym zapatrywaniem, tylko w drugą stronę.
Jakoś radykalne feministki, te co nie są less, nie mają specjalnego problemu ze znalezieniem mężów.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » 30lat i cały czas sam
Strony Poprzednia 1 … 94 95 96 97 98 … 478 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Bo żaden facet by nie chciał kobiety z podobnym zapatrywaniem, tylko w drugą stronę.
Jakoś radykalne feministki, te co nie są less, nie mają specjalnego problemu ze znalezieniem mężów.
Lucyfer666 napisał/a:Bo żaden facet by nie chciał kobiety z podobnym zapatrywaniem, tylko w drugą stronę.
Jakoś radykalne feministki, te co nie są less, nie mają specjalnego problemu ze znalezieniem mężów.
Ilu znasz takich mężów?
Ja kilku i szczerze... no to nie mój związek, ale to raczej układ dominy przypomina, gdzie facet na smyczy lata.
Lucyfer666 napisał/a:Bo żaden facet by nie chciał kobiety z podobnym zapatrywaniem, tylko w drugą stronę.
Jakoś radykalne feministki, te co nie są less, nie mają specjalnego problemu ze znalezieniem mężów.
Może dlatego że feminizm nie uosabia nienawiści do mężczyzn co do zasady.
Znerx napisał/a:Lucyfer666 napisał/a:Bo żaden facet by nie chciał kobiety z podobnym zapatrywaniem, tylko w drugą stronę.
Jakoś radykalne feministki, te co nie są less, nie mają specjalnego problemu ze znalezieniem mężów.
Może dlatego że feminizm nie uosabia nienawiści do mężczyzn co do zasady.
Ostatnia fala uosabia, jak najbardziej.
Nie ma co łączyć ruchu sufrażystek z aktualnym feminizmem.
Przypadek Hiszpanii idealnie pokazuje, jak prawo feministyczne działa w praktyce.
Skomplikowane te receptury..Za dużo slładników, nie ta pora..
Nie ma prostszego rozwiązania? ![]()
Akurat Bagiennik to czasem musi uciekać przed babami nawet tymi z forum
Nie odrobiłeś lekcji
Nie do końca.
On akurat robi za psiapsiółę z penisem, w gorszym wypadku jest traktowany jako tampon emocjonalny.
Sorry ale taka prawda ![]()
Kobiety wolą kryminalistów z tatuażami zamiast takich ciepłych kluch z maślanymi oczkami jak bagienni.
Wartość na rynku jest wynikową całości. Skoro sam siebie uważasz za zero, dlaczego oczekujesz innej reakcji?
Przez te kilka lat najwyraźniej praca poszła w kierunku utraty wartości, zamiast jej budowy.
A dlaczego?
No nie wiem?
Może Ty mi powiesz, skoro tak wszystko pięknie wiesz na mój temat?
Zarzeknij się - czekam.
KoralinaJones napisał/a:Znerx napisał/a:Jakoś radykalne feministki, te co nie są less, nie mają specjalnego problemu ze znalezieniem mężów.
Może dlatego że feminizm nie uosabia nienawiści do mężczyzn co do zasady.
Ostatnia fala uosabia, jak najbardziej.
Nie ma co łączyć ruchu sufrażystek z aktualnym feminizmem.
Przypadek Hiszpanii idealnie pokazuje, jak prawo feministyczne działa w praktyce.
To jeszcze o jakim nurcie feminizmu rozmawiacie - nie jest monolitem współcześnie również ?.
Nie ma prostszego rozwiązania?
A coś się znajdzie ![]()
Paslawek są odłamy, radykalne, skrajnie radykalne, umiarkowane, delikatne…
To sobie czekaj.
Bo chyba na gotowe niestety czekasz, żeby ktoś podsunął.
Gdzie ten człowiek, który potrafił realnie patrzeć na problemy, twierdząc, że trzeba sobie będzie z nimi dać radę?
Naprawdę mam przypominać wpisy z wątków sprzed dwóch lat, gdzie zupełnie inny obraz osoby?
Legionisto nie byłeś taki jeszcze półtorej roku temu.
paslawek napisał/a:Akurat Bagiennik to czasem musi uciekać przed babami nawet tymi z forum
Nie odrobiłeś lekcjiNie do końca.
On akurat robi za psiapsiółę z penisem, w gorszym wypadku jest traktowany jako tampon emocjonalny.
Sorry ale taka prawdaKobiety wolą kryminalistów z tatuażami zamiast takich ciepłych kluch z maślanymi oczkami jak bagienni.
Znowu naklejasz etykiety ,większość kobiet spieprza gdzie pieprz rośnie przed facetami z kryminału tak profilaktycznie
a pewna część które wolą takie typy bywa po prostu zaburzona,naiwna lub z dysfunkcyjnych środowisk.
To sobie czekaj.
Bo chyba na gotowe niestety czekasz, żeby ktoś podsunął.
Gdzie ten człowiek, który potrafił realnie patrzeć na problemy, twierdząc, że trzeba sobie będzie z nimi dać radę?Naprawdę mam przypominać wpisy z wątków sprzed dwóch lat, gdzie zupełnie inny obraz osoby?
Legionisto nie byłeś taki jeszcze półtorej roku temu.
A może był, a jedynie jakiś czynnik wyzwolił na światło dzienne prawdziwe oblicze.
Nie zgodzę się. Różni ludzie, różne etapy, różne reakcje, podobnie problemy.
Nie wierzę w "prawdziwe oblicza", jak i niereformowalnych ludzi.
Ale każdy też częściowo kuje swój los na kowadle przeznaczenia.
Gdzie ten człowiek, który potrafił realnie patrzeć na problemy, twierdząc, że trzeba sobie będzie z nimi dać radę?
Cały czas uważam, że problemy trzeba samemu rozwiązać i nikt inny za mnie tego nie zrobi.
Napisałeś, że moja praca nad sobą poszła w dół, zamiast do góry - tak stwierdziłem, to chciałem, abyś mi napisał dlaczego tak się stało (wg. Ciebie) skoro ponoć wiesz.
Nie czekałem na gotowe, tylko na Twoją opinię a problemy rozwiązuje sam.
No popatrzcie ludzie, jasnowidz się znalazł..Na podstawie moich kilku postów wie o mnie wszystko już wydaje opinie..
Niebywałe...
Wystarczy, że się do Pań zwracam z szacunkiem a tu już się pojawia zarzut o bycie psiapsiółą i robienie maślanych oczu..
Rumun, chłopie, jak jesteś taki inteligentny, to może się najpierw zastanów, JAK można robić maślane oczy do kogoś, kogo się nie widzi(anonimowego konta na forum)..
Ciężkie pytanie, wiem, ale ciekaw jestem odpowiedzi..
Nie zgodzę się. Różni ludzie, różne etapy, różne reakcje, podobnie problemy.
Nie wierzę w "prawdziwe oblicza", jak i niereformowalnych ludzi.
Ale każdy też częściowo kuje swój los na kowadle przeznaczenia.
Ale choroba psychiczna może ujawnić się w każdym momencie życia, podobnie jak w każdym momencie życia można na nią zapaść.
Np. taka schizofrenia zanim się ujawni człowiek funkcjonuje normalnie ![]()
To nie jest kwestia wiary/niewiary. Pewne zachowania mogą pozostawać nierozpoznawalne, jeśli nie dają wyraźnych symptomów.
Lucyfer666 napisał/a:Gdzie ten człowiek, który potrafił realnie patrzeć na problemy, twierdząc, że trzeba sobie będzie z nimi dać radę?
Cały czas uważam, że problemy trzeba samemu rozwiązać i nikt inny za mnie tego nie zrobi.
Napisałeś, że moja praca nad sobą poszła w dół, zamiast do góry - tak stwierdziłem, to chciałem, abyś mi napisał dlaczego tak się stało (wg. Ciebie) skoro ponoć wiesz.Nie czekałem na gotowe, tylko na Twoją opinię a problemy rozwiązuje sam.
Mylisz źródło z odbiorem Legionisto.
Źródło możesz opisać sam. Odbiór czyni tutaj każdy.
Pragniesz odpowiedzi na pytanie, które sam Tobie w tamtym poście zadałem?
Rumun, chłopie, jak jesteś taki inteligentny, to może się najpierw zastanów, JAK można robić maślane oczy do kogoś, kogo się nie widzi(anonimowego konta na forum)..
Serio nie wyłapałeś, że była to zwykła metafora?
Ale choroba psychiczna może ujawnić się w każdym momencie życia, podobnie jak w każdym momencie życia można na nią zapaść.
Podobno tworzenie nowego konta co tydzień też jest objawem schizofrenii.
Mylisz źródło z odbiorem Legionisto.
Źródło możesz opisać sam. Odbiór czyni tutaj każdy.
Pragniesz odpowiedzi na pytanie, które sam Tobie w tamtym poście zadałem?
W sumie to istnieje jeszcze coś takiego jak pytanie retoryczne, które mogło zostać przez Ciebie użyte, ciężko mi określić.
KoralinaJones napisał/a:Ale choroba psychiczna może ujawnić się w każdym momencie życia, podobnie jak w każdym momencie życia można na nią zapaść.
Podobno tworzenie nowego konta co tydzień też jest objawem schizofrenii.
Objawem możliwym tylko i wyłącznie z powodu braku moderacji ![]()
Ależ do odpowiedzi Ciebie nie zmuszę... ale po co jakieś interpretacje o pytania retoryczne itd?
W Twoim przypadku Rumun wszelkie reguły biorą w łeb..Jeśli okazanie minimalnego szacunku innym(konbietom) jest dla Ciebie wazeliniarstwem, to nie spodziewaj się wobec siebie fajerwerków...
Wiem, "umyśl" incela jest specyficzny i prędzej nauczę mojego psa tabliczki mnożenia niż Ty nabierzesz szacunku do kobiet, chociaż w minimalnym stopniu...
Chociaż w sumie szacunku do wszytkich rozmówców, co jednak raczej nie następi, skoro cały czas padają tutaj te żałosne słowa typu "zarzeknij się!" czy też "czekam!"
Lucyfer666 napisał/a:Nie zgodzę się. Różni ludzie, różne etapy, różne reakcje, podobnie problemy.
Nie wierzę w "prawdziwe oblicza", jak i niereformowalnych ludzi.
Ale każdy też częściowo kuje swój los na kowadle przeznaczenia.Ale choroba psychiczna może ujawnić się w każdym momencie życia, podobnie jak w każdym momencie życia można na nią zapaść.
Np. taka schizofrenia zanim się ujawni człowiek funkcjonuje normalnieTo nie jest kwestia wiary/niewiary. Pewne zachowania mogą pozostawać nierozpoznawalne, jeśli nie dają wyraźnych symptomów.
Jest i jedno i drugie obydwoje macie racje - zależy od rodzaju choroby konkretnej .
W Twoim przypadku Rumun wszelkie reguły biorą w łeb..Jeśli okazanei minimalnego szacunku innym(konbietom) jest dla Ciebie wazeliniarstwem, to nie spodziewaj się wobec siebie fajerwerków...
Wiem, "umyśl" incela jest specyficzny i prędzej nauczę mojego psa tabliczki mnożenia niż Ty nabierzesz szacunku do kobiet, chociaż w minimalnym stopniu...
Nie nabierze szacunku, ponieważ to odziera go - w jego mniemaniu - z męskości.
To skrzywiona psychika totalnie.
Jeśli to jest dla niego meskość, to ja się od tej męskości odcinam..
Nie wiem czy masz świadomość, Rumunski, ale to co tutaj prezentujesz, to postawa obronna - czujesz się tak źle z faktem, że z jakiegoś powodu nie jesteś w stanie żadnej kobiety sobą zainteresować, by stworzyć z nią związek, a nawet się spotkać, że nie tylko, by sobie ulżyć, całymi wiadrami wylewasz z siebie złość, ale też innym ludziom, którzy nie mają z tym problemu, uporczywie wmawiasz, że to z nimi coś jest nie tak. Twoje argumenty czasem są tak pozbawione logiki, że można jedynie się zaśmiać, ewentualnie współczuć, ale Tobie wystarczy, że choć przez chwilę dzięki temu czujesz się lepiej. Pokrętna to logika, jednak ten mechanizm widać jak na dłoni - deprecjonujesz i wyśmiewasz innych ludzi, bo to Ci daje pozorne poczucie, że mimo beznadziejności położenia, w którym się znalazłeś i tak jesteś, a raczej czujesz się, lepszy.
Oczywiście zaraz tę myśl wyśmiejesz, niemniej zanim to zrobisz trzy razy pomyśl czy przypadkiem nie mam racji. Od razu podpowiem, że mam
.
Pozwolę też sobie przypomnieć, że co najmniej kilka razy zwracałam uwagę, że Rumunski_Zolnierz z początków pobytu na forum i Rumunski_Zolnierz dzisiaj, to jak dwie zupełnie różne osoby, a skoro pojawia się coraz więcej takich głosów, to może warto byłoby pokusić się o refleksję i zastanowić w jaki sposób tamtego na powrót w sobie odnaleźć.
Od razu też uprzedzam - nie, nie chodzi o to, że człowiek w naturalny sposób się zmienia, ale w jak złym to poszło kierunku.
Jeśli to jest dla niego meskość, to ja się od tej męskości odcinam..
Jest, i najprawdopodobniej wynika z braku odpowiednich wzorców zachowania lub/i z istnienia wzorców nieodpowiednich, które padły na podatny grunt.
Objawem możliwym tylko i wyłącznie z powodu braku moderacji
No to ładnie się ,,pochwaliłaś", brak słów.
Nie wiem czy masz świadomość, Rumunski, ale to co tutaj prezentujesz, to postawa obronna
Moja postawa jest obronna, jak najbardziej się z tym zgodzę, ale nie z tego powodu co napisałaś, tylko dlatego, że mnie atakujecie.
Jeżeli spojrzysz na ostatnie kilka stron to zobaczysz, że tutaj większość użytkowników jest przeciwko mnie, zaczepiają a ja tylko odpowiadam i dlatego się bronię.
Zaś Ty dokleiłaś na mnie jakąś ideologię jakoby miałbym się bronić bo coś tam mi nie wychodzi z kobietami.
Ja się bronię tylko i wyłącznie dlatego, że jestem obrażany i wyszydzany, tym samym też odpowiadam.
Lecz nie jest to odbierane jako obrona (przez Was), tylko to wygląda w taki sposób, jakbym to ja atakował a to nie jest prawdą.
KoralinaJones napisał/a:Objawem możliwym tylko i wyłącznie z powodu braku moderacji
No to ładnie się ,,pochwaliłaś", brak słów.
Jakoś to przeżyjesz ![]()
Moja postawa jest obronna, jak najbardziej się z tym zgodzę, ale nie z tego powodu co napisałaś, tylko dlatego, że mnie atakujecie.
Serio??? Może jednak dobrze byłoby zauważyć, że nie taka była kolejność?
Jeśli ktoś wchodzi, prowokuje, po drodze obrzuca wszystkich błotem, mniej lub bardziej wprost obraża, na domiar złego udając niewiniątko i robiąc z siebie ofiarę, to nie powinien być zdziwiony, że to do niego wraca.
Jeżeli zaś chodzi o to, co napisałam poprzednio, to jest dokładnie jak myślałam, czyli z mojej strony zero zaskoczenia
.
Olinko, przecież to zwykła manipulacja.
bagienni_k napisał/a:Nie ma prostszego rozwiązania?
A coś się znajdzie
Paslawek są odłamy, radykalne, skrajnie radykalne, umiarkowane, delikatne…
delikatne pinkpill ![]()
A dla mnie takie przemiany radykalne są po prostu przykre, co widzę po wielu znanych mi osobach, które ostatnie 3 lata życiowo przeorały ![]()
Olinko, przecież to zwykła manipulacja.
Tak, zapewne nasza
.
Oczywiście, że manipulacja, Rumunski mógłby w tej dziedzinie zrobić prawdziwą karierę, bo ma ją opanowaną do perfekcji. Niestety ma też pecha, że trafił na mało podatny grunt.
Paslawek musujące pinkpill ![]()
Szatan wielu orze i nie zostają radykałami z tego powodu. To trochę tak jakby zamknąć się na możliwość NAUKI płynącej z doświadczeń i ucieczka w brandzlowanie się swoją misją męczeńską, takie bycie wyjątkowym nie na polu zasług ale na polu bycia biednym i pokrzywdzonym. No, nie ma biedniejszych i bardziej pokrzywdzonych ludzi niż te chłopaki… nie ma ![]()
To trochę tak jakby zamknąć się na możliwość NAUKI płynącej z doświadczeń i ucieczka w brandzlowanie się swoją misją męczeńską, takie bycie wyjątkowym nie na polu zasług ale na polu bycia biednym i pokrzywdzonym.
W psychologii to ma nawet swoją nazwę: autosabotaż.
DeepAndBlue napisał/a:To trochę tak jakby zamknąć się na możliwość NAUKI płynącej z doświadczeń i ucieczka w brandzlowanie się swoją misją męczeńską, takie bycie wyjątkowym nie na polu zasług ale na polu bycia biednym i pokrzywdzonym.
W psychologii to ma nawet swoją nazwę: autosabotaż.
A jaką ma etiologię?
Olinka napisał/a:DeepAndBlue napisał/a:To trochę tak jakby zamknąć się na możliwość NAUKI płynącej z doświadczeń i ucieczka w brandzlowanie się swoją misją męczeńską, takie bycie wyjątkowym nie na polu zasług ale na polu bycia biednym i pokrzywdzonym.
W psychologii to ma nawet swoją nazwę: autosabotaż.
A jaką ma etiologię?
Pewnie jak zwykle, dzieciństwo zasilane później brakiem pracy nad sobą.
Pewnie jak zwykle, dzieciństwo zasilane później brakiem pracy nad sobą.
To, że dzieciństwo, to tak, tylko bardziej ciekawi mnie, co mówi psychologia o rodzaju/ sposobie wychowania, w następstwie którego następuję wykształcenie takich odruchów jak autosabotaż.
"stare wyświechtane" DDA/DDD najczęściej w sumie nic nowego pod słońcem - zaniedbanie.
DeepAndBlue napisał/a:Pewnie jak zwykle, dzieciństwo zasilane później brakiem pracy nad sobą.
To, że dzieciństwo, to tak, tylko bardziej ciekawi mnie, co mówi psychologia o rodzaju/ sposobie wychowania, w następstwie którego następuję wykształcenie takich odruchów jak autosabotaż.
Krytykanckie. Nadopiekuńcze. Niedoceniające. Przeceniające. Różne formy toksyczne.
U mnie np autosabotaż wykształcił się dopiero w szkole dzięki nauczycielom. Nikt mi bardziej skrzydeł nie podcinał za dobre odpowiedzi ![]()
Dogłębnie nie znam tego zagadnienia, ale istotnie podłoża stosowania autosabotażu najczęściej należy szukać w dzieciństwie. Przeczytałam, że najwyraźniej to widać na przykładzie rodzin z problemem alkoholowym, dlatego często dotyczy osób z syndromem DDA. Generalnie chodzi o rodziny, w których panuje bezradność, brak ściśle wytyczonych granic, poczucia bezpieczeństwa, a w których równocześnie panuje wysoki stopień kontroli, wbijanie w poczucie winy, narzucanie z góry określonych ról. Zdecydowanie są to rodziny dysfunkcyjne, zaś autosabotaż wykorzystują osoby, które stawiają siebie jako ofiary. Poprzez ten mechanizm blokują swój rozwój, prowokują odrzucenie, a przy tym podkreślają swoją wyjątkowość w osiąganiu porażek, niejako pokazując jak marny, lub żaden, osiągają efekt, pomimo wkładania w dane działanie ogromnego wysiłku.
Dla mnie wypisz wymaluj co najmniej Kremik
.
Rumuński sam się guni w tym co pisze.
Jak kojarzę, to podobają mu się mulatki czy wręcz 'czarne' kobiety - te wskazał jako ideały. Jakby go chciały nie zastanawiałby się ani chwli. A Polkom zarzuca to, że wchodzą w związki z obcokrajowcami.
Jego taktyką jest obrona przez atak i chyba sam wierzy w to, że odbijając piłeczkę kogoś obrazi.
No raczej każdy "normalny" traktuje te wpisy z politowaniem.
Tak ode mnie. Jeśli miałabym się czyjąś opinią przejąć, to ta osoba musiałaby być dla mnie autorytetem. I tak wtedy krytykę wzięłabym ba barki.
No nie jest nią na pewno Incel. Sorry.
No bo cała retoryka red pilla zalatuje projekcją.
Jak przeglądałam tą incelopedię która była omawiana ileś stron temu to też mi się rzuciło że najpierw pewno powstały to podziały na Stacy 10/10 i Becky 8/10 (czy jak to tam leciało) a później dopiero analogicznie przerzucono to na podziały Chada i jakiegoś tam innego beta male. I że te podziały na to co się kobietom podoba z perspektywy kobiet mogą mieć naprawde różna wiarygodność, to już nie ma znaczenia. Jako że twórcy incelopedii widzą kobiety w konkretnej skali atrakcyjnlsci to MUSI się to przecież analogicznie przekładać na to jak kobiety widza mężczyzn.
Tak samo może być tutaj - Kremik i Rumuński widzą atrakcyjność kobiet w konkretnej skali to nie ma bata żeby inni mężczyźni albo kobiety widzieli tą skalę odwrotnie albo zupełnie poprzestawianą. Podstawowy błąd to myślenie że się ma monopol na prawdę ![]()
Dogłębnie nie znam tego zagadnienia, ale istotnie podłoża stosowania autosabotażu najczęściej należy szukać w dzieciństwie. Przeczytałam, że najwyraźniej to widać na przykładzie rodzin z problemem alkoholowym, dlatego często dotyczy osób z syndromem DDA. Generalnie chodzi o rodziny, w których panuje bezradność, brak ściśle wytyczonych granic, poczucia bezpieczeństwa, a w których równocześnie panuje wysoki stopień kontroli, wbijanie w poczucie winy, narzucanie z góry określonych ról. Zdecydowanie są to rodziny dysfunkcyjne, zaś autosabotaż wykorzystują osoby, które stawiają siebie jako ofiary. Poprzez ten mechanizm blokują swój rozwój, prowokują odrzucenie, a przy tym podkreślają swoją wyjątkowość w osiąganiu porażek, niejako pokazując jak marny, lub żaden, osiągają efekt, pomimo wkładania w dane działanie ogromnego wysiłku.
Dla mnie wypisz wymaluj co najmniej Kremik
.
Bez przesady, trudne pochodzenie to nie wyrok. Nie stygmatyzuj ludzi ze względu na pochodzenie. Ludzie to nie kalka.
Muszę chyba całkowicie zmienić swój tok myślenia czy wnioskowania..
Nigdy nie przypuszczałem, że można się czuś obrażonym, jeśli samemu się prowokuje i nie chce przyjąc pewnych oczywistych faktów do wiadomości..
Ale spoko, nie ma co się stresować, ładny krajobraz za oknem jest(chociaż nie wszyscy się z tego cieszą) ![]()
podobają mu się mulatki czy wręcz 'czarne' kobiety - te wskazał jako ideały. Jakby go chciały nie zastanawiałby się ani chwli.
Czemu mnie to nie dziwi
Projekcja zatem.
Trudno się dziwić, dziewczyny piękne ale zazwyczaj tak żywiołowe i temperamentne, że by go zjadły na śniadanie
Ręce, nogi, mózg na ścianie XD
Muszę chyba całkowicie zmienić swój tok myślenia czy wnioskowania..
Nigdy nie przypuszczałem, że można się czuś obrażonym, jeśli samemu się prowokuje i nie chce przyjąc pewnych oczywistych faktów do wiadomości..
Ale spoko, nie ma co się stresować, ładny krajobraz za oknem jest(chociaż nie wszyscy się z tego cieszą)
Takie zachowanie i regulowanie emocjami prowokowaniem i obrażaniem się to element autosabotażu
inne element to pozorne działanie w niby dobrym kierunku np rozwój w pracy ale podświadomie dążenie do niepowodzenia
podobnie w relacjach z kobietami dążenie do bliskości w lękach przed odrzuceniem zranieniem a potem wycofanie pod byle pretekstem i w poczuciu porażki
niektóre osoby nawet jak już są w związku małżeńskim mają ten wzór - robienia czegoś po to żeby się w konsekwencji nie udało
i lgnięcie do użalania się obwiniania innych,samobiczowania się na przemian i w konflikcie rozdarciu ze sobą i w sobie
Chore emocje a właściwie chore przeżywanie tego co zadziało się w dzieciństwie i ciągła próba zbudowania bezpiecznego świata zamkniętego
w sumie dla innych .
a później dopiero analogicznie przerzucono to na podziały Chada i jakiegoś tam innego beta male.(...)
Tak samo może być tutaj - Kremik i Rumuński widzą atrakcyjność kobiet w konkretnej skali to nie ma bata żeby inni mężczyźni albo kobiety widzieli tą skalę odwrotnie albo zupełnie poprzestawianą. Podstawowy błąd to myślenie że się ma monopol na prawdę
Nie masz jakiegoś znajomego który ciągle wyrywa nowe panny? Bo jest przystojny.
Idzie do klubu i musi się od napalonych dziewczyn opędzać kijem?
Miałem kiedyś takiego współpracownika, ok - nudzę ale o nim akurat wiem, że umawiał się naraz z 4-5 pannami i miał jeszcze narzeczoną
, i to jest modelowo przystojny facet.
I chyba tylko o to w tym chodzi.
A wy tu dorabiacie ideologię o gustach i związkach.
Paslawek różnie to się może objawiać, ale takie podskórne dążenie do porażki jest tu kluczowe.
Nie zawsze obwinia się innych, często obwinia się warunki, np niedostateczny wygląd, umiejętności, znajomości, zamożność itd To prowokuje zamknięcie się na możliwość sukcesu pomimo cięższych warunków. Człowiek właśnie albo nie podejmuje prób, albo robi jeden krok do przodu a potem 5 do tyłu, albo tłumaczy sobie że to wszystko i tak bez sensu bo jest się takim a takim i tak się nie uda, że i tak się wszystko zepsuje, co z tego jak się uda skoro potem i tak się wszystko spieprzy itd
W przypadku chłopaków mamy pełne spektrum przeszkód. To już nie tylko to gdzie się urodzili, jako kto się urodzili, jak wyglądają, jaki mają kolor skóry, sylwetkę, ale również winne są inne osoby, te niedobre kobiety, te niedobre przystojniaki… Oni przecież zrobili co mogli i nie pomogło… Z tymże u autosabotażystów to „zrobiłem co mogłem” to jest właśnie takie zanurzenie dłoni w wodzie i stwierdzenie „brrr za zimna, nie wejdę” Ale próbowałem pływać w jeziorze. Albo „to i tak bez sensu wchodzić do jeziora i uczyć się pływać skoro inni pływają lepiej”.
Znerx a ja znam bardzo dobrze kolesia obiektywnie brzydkiego, niskiego i chudego, którego narzeczona rzuciła bo odkryła, że ją zdradził. Choć zdradził to mało powiedziane. On to robił notorycznie. A w szkole laski się cięły dla niego. Co takiego miał w sobie? Charyzma i pewność siebie. Znasz obiektywnie przystojnych i wysokich facetów, którzy są zahukani i nieśmiali? Mam takiego kolegę. Taki zamulony na dodatek, cichy… Laski traktowały go jak powietrze. Nawet kwadratowa szczęka mu nie pomogła. Także skończcie już z tym.
Jeśli facet jest przystojny a do tego ma osobowość to wtedy ma powodzenie bardzo duże. Ale musi mieć osobowość lub przebojowość.
Znerx pytanie o czym kto mówi - o szansach na związki i atrakcyjność dla płci przeciwnej pod kątem bardziej złożonych relacji, czy o poleceniu w ślinę z obcym facetem/dziewczyna w klubie. Bo to się rządzi jednak innymi prawami. Także nie powiedziałabym że dorabiamy teorie, a raczej że red pill wszystkie rodzaje relacji damsko męskich spłyca do jednej teorii ![]()
Paslawek różnie to się może objawiać, ale takie podskórne dążenie do porażki jest tu kluczowe.
Nie zawsze obwinia się innych, często obwinia się warunki, np niedostateczny wygląd, umiejętności, znajomości, zamożność itd To prowokuje zamknięcie się na możliwość sukcesu pomimo cięższych warunków. Człowiek właśnie albo nie podejmuje prób, albo robi jeden krok do przodu a potem 5 do tyłu, albo tłumaczy sobie że to wszystko i tak bez sensu bo jest się takim a takim i tak się nie uda, że i tak się wszystko zepsuje, co z tego jak się uda skoro potem i tak się wszystko spieprzy itd
W przypadku chłopaków mamy pełne spektrum przeszkód. To już nie tylko to gdzie się urodzili, jako kto się urodzili, jak wyglądają, jaki mają kolor skóry, sylwetkę, ale również winne są inne osoby, te niedobre kobiety, te niedobre przystojniaki… Oni przecież zrobili co mogli i nie pomogło… Z tymże u autosabotażystów to „zrobiłem co mogłem” to jest właśnie takie zanurzenie dłoni w wodzie i stwierdzenie „brrr za zimna, nie wejdę” Ale próbowałem pływać w jeziorze. Albo „to i tak bez sensu wchodzić do jeziora i uczyć się pływać skoro inni pływają lepiej”.
.
To też Deep masz rację jest tego wiele elementów i to cały system operacyjny jest .
Paslawek tak, i nie zawsze to rodzice są odpowiedzialni za zrycie dzieciakowi beretu, często są to nauczyciele, rówieśnicy, popkultura itd
Paslawek tak, i nie zawsze to rodzice są odpowiedzialni za zrycie dzieciakowi beretu, często są to nauczyciele, rówieśnicy, popkultura itd
Babilon system ![]()
Z drugiej strony taki dzieciak nie ma szansy zbyt wielkiej uniknąć deficytów które eskalują bo taka ich właściwość ,można to przerwać ale trzeba siebie etapami zaakceptować dobrowolnie z całym swoim popierdoleniem i bagażem wiem to wyświechtane tylko że prawdziwe .
Znasz obiektywnie przystojnych i wysokich facetów, którzy są zahukani i nieśmiali? Mam takiego kolegę. Taki zamulony na dodatek, cichy… Laski traktowały go jak powietrze. Nawet kwadratowa szczęka mu nie pomogła. Także skończcie już z tym.
Widocznie był za malo przystojny.
Albo jednak "traktowały go jak powietrze" dopiero jak się dobitnie przekonały, że nic z tego.
czy o poleceniu w ślinę z obcym facetem/dziewczyna w klubie. Bo to się rządzi jednak innymi prawami.
No i gdy wszystkim wychodziło to nie byłoby problemów i frustracji. Ok, pewnie po kilku latach by się przesunęła na "gdzie znaleźć wartościową żonę". ![]()
Jakby wszyscy mieli trochę zainteresowania ze strony kobiet temat by nie powstał.
Także nie powiedziałabym że dorabiamy teorie, a raczej że red pill wszystkie rodzaje relacji damsko męskich spłyca do jednej teorii smile
Czy ty nie sprowadzasz tych wszystkich pilli do tego samego?
Ja słyszałem o co najmniej 4, z czego każdy jest odrębną teorią.
Tych 3 standardowych:
I gałęzi którą reprezentuje kremik "heightpillu". ![]()
Paslawek dziecko jest bardzo bezbronne wobec takich szkód, warto mieć oparcie w rodzinie, chociaż jakiegoś dziadka albo babcię, kogokolwiek kto da trochę równowagi, uzupełni deficyty… ale już jako dorosły człowiek trzeba wziąć odpowiedzialność za ten pierdolnik bo można go uporządkować i choć to żmudne zajęcie to jest to jedyna droga do równowagi. Zresztą nie raz, może bardziej kiedyś niż teraz, nastolatkowie a nawet dzieci >7 lat brały sprawy w swoje ręce. Znam takie historie
Moja babcia na przykład
Dlatego tym bardziej denerwują ludzie dorośli, którzy się nad sobą użalają ale nic nie robią i wciąż szukają winnych dookoła kiedy są w pełni władz umysłowych pracować nad sobą i swoimi deficytami.
Znerx Nie! Jest nadal bardzo przystojnym mężczyzną! Po prostu był wycofany i bardzo nieśmiały
Teraz trochę z tego wyrósł choć nadal ma spokojną naturę. Otworzył się, jak to się mówi, trochę rozkręcił koło 30-stki i ma teraz prześliczną narzeczoną, aż znajomi nie wierzyli jak ją zobaczyli.
Mam jeszcze drugiego kolegę- wygląda jak model i wszyscy mu to mówią, wysoki, twarz jak z okładki… i co się najczęściej o nim mówiło? „ Mógłby mieć każdą ale nie ma psychy.”.
Więc błagam, skończ te durne teorie ![]()
Paslawek dziecko jest bardzo bezbronne wobec takich szkód, warto mieć oparcie w rodzinie, chociaż jakiegoś dziadka albo babcię, kogokolwiek kto da trochę równowagi, uzupełni deficyty… ale już jako dorosły człowiek trzeba wziąć odpowiedzialność za ten pierdolnik bo można go uporządkować i choć to żmudne zajęcie to jest to jedyna droga do równowagi. Zresztą nie raz, może bardziej kiedyś niż teraz, nastolatkowie a nawet dzieci >7 lat brały sprawy w swoje ręce. Znam takie historie
Moja babcia na przykład
Dlatego tym bardziej denerwują ludzie dorośli, którzy się nad sobą użalają ale nic nie robią i wciąż szukają winnych dookoła kiedy są w pełni władz umysłowych pracować nad sobą i swoimi deficytami.
Niektórych ratuje buntownicza natura ,ale i to czasem nie zadziała i nie ochroni przed zaburzeniem .
Znerx pytanie o czym kto mówi - o szansach na związki i atrakcyjność dla płci przeciwnej pod kątem bardziej złożonych relacji, czy o poleceniu w ślinę z obcym facetem/dziewczyna w klubie. Bo to się rządzi jednak innymi prawami. Także nie powiedziałabym że dorabiamy teorie, a raczej że red pill wszystkie rodzaje relacji damsko męskich spłyca do jednej teorii
Chyba z kilkadziesiąt razy zwracano tutaj na to uwagę, ale Panowie z obozu "blackpillowego" zwyczajnie nie są w stanie tego rózróżnić, co jest zwyczajnym absurdem.
Paslawek tak, bunt potrafi uratować sytuację
i wcale nie jest powiedziane, że nie uchroni przed zaburzeniem. Wręcz przeciwnie. Mama przyjaciółki jest tego żywym przykładem. Zbuntowała się matce, zdawała sobie sprawę z tego jak bardzo chce zniszczyć jej psychę, zawzięła się i nie dała sobie w kaszę dmuchać. Bez żadnych terapii, po prostu sama z siebie nie dała się zniszczyć. Bardzo świadoma pełna wiary kobieta. Nie ma zaburzeń, a przeciwnie. Była i jest solidnym wsparciem nie tylko dla własnych córek ale i dla mnie ![]()
Bez przesady, trudne pochodzenie to nie wyrok. Nie stygmatyzuj ludzi ze względu na pochodzenie. Ludzie to nie kalka.
Mogłabym napisać to samo: bez przesady. Gdzie w mojej wypowiedzi zauważyłeś jakąś stygmatyzację? To sucha teoria dotycząca potencjalnych przyczyn autosabotażu, a nie wyrocznia, że jeśli pochodzi się z takiej czy takiej rodziny, to będą pojawiać się takie czy takie problemy. Zawsze jednak mogą się pojawić, a przede wszystkim każdy emocjonalny problem ma jakieś podłoże i dosyć konkretne przyczyny.
Osobiście z zasady daleka jestem od generalizacji, tak jest i w tym przypadku. Pojawiło się pytanie, to odpowiedziałam na nie w takim zakresie jak potrafiłam, ale nie są to moje wymysły.
Mam jeszcze drugiego kolegę- wygląda jak model i wszyscy mu to mówią, wysoki, twarz jak z okładki… i co się najczęściej o nim mówiło? „ Mógłby mieć każdą ale nie ma psychy.”.
Biorąc pod uwagę, że nie mam wzrostu, twarzy modela... a mój wewnętrzny nerd, daje mi charyzmę na -3... to i tak znajdowały się, od czasu do czasu, jakieś zainteresowane i to jeszcze przejawiające inicjatywę. ![]()
Więc ciężko mi uwierzyć, że "twarzowy-model" nie ma brania... które samo go zaciągnie do jaskini. lol. Mam wrażenie, że chcesz kolegę od razu ożenić.
Więc ciężko mi uwierzyć, że "twarzowy-model" nie ma brania... które samo go zaciągnie do jaskini. lol. Mam wrażenie, że chcesz kolegę od razu ożenić.
O czym Ty za przeproszeniem pierdolisz?
Nie mieści Ci się w głowie coś takiego? Tak mało w życiu widziałeś? Myślisz, że dziewczyny marzą o tym by brać kolesi przemocą? Puk puk!
Kolega już się ożenił, btw ze swoją pierwszą dziewczyną. Jesteśmy ludźmi 30+
I nie, nie miał brania, bo atencję kradli przebojowi koledzy. On nawet nie umiał kontaktu wzrokowego nawiązać a jak dziewczyna coś do niego powiedziała to potem pytała „co z nim nie tak? Głupi jakiś?” Albo „szkoda, taki ładny”. Mało tego. Wyrzeźbiony, super figura. No model. I wszyscy się dziwili, że pomimo takich warunków fizycznych jego psycha nie jest w stanie tego co ma dźwignąć. Matka ryła mu banię doszczętnie. Wygląd to za mało. Co z tego, że dziewczyna podejdzie ale odejdzie pukając się w głowę. Co jeśli facet jest znany w mieście z tego, że nie ma psychy? Dziewczyny się z niego śmiały
A maślane oczka robiły do jego przebojowych kolegów.
Co innego jak przystojniak ma psychę, wtedy ma powodzenie. Ty zdaje się masz, więc możesz sobie być brzydkim nerdem.
paslawek napisał/a:Akurat Bagiennik to czasem musi uciekać przed babami nawet tymi z forum
Nie odrobiłeś lekcjiNie do końca.
On akurat robi za psiapsiółę z penisem, w gorszym wypadku jest traktowany jako tampon emocjonalny.
Sorry ale taka prawdaKobiety wolą kryminalistów z tatuażami zamiast takich ciepłych kluch z maślanymi oczkami jak bagienni.
Lucyfer666 napisał/a:Wartość na rynku jest wynikową całości. Skoro sam siebie uważasz za zero, dlaczego oczekujesz innej reakcji?
Przez te kilka lat najwyraźniej praca poszła w kierunku utraty wartości, zamiast jej budowy.
A dlaczego?No nie wiem?
Może Ty mi powiesz, skoro tak wszystko pięknie wiesz na mój temat?Zarzeknij się - czekam.
Nie masz jakiegoś znajomego który ciągle wyrywa nowe panny? Bo jest przystojny.
Idzie do klubu i musi się od napalonych dziewczyn opędzać kijem?
Miałem kiedyś takiego współpracownika, ok - nudzę ale o nim akurat wiem, że umawiał się naraz z 4-5 pannami i miał jeszcze narzeczoną, i to jest modelowo przystojny facet.
I chyba tylko o to w tym chodzi.
A wy tu dorabiacie ideologię o gustach i związkach.
Nie dorabiamy ideologii o gustach i związkach, ponieważ istnienie gustu jest obiektywnie istniejącym czynnikiem nawet w doborze towarzystwa do jednonocnej zabawy w klubie. I nawet Twój modelowo przystojny kolega (jakikolwiek wizerunek pod tym określeniem się kryje) podpada pod kryterium gustu. Może i Twój kumpel wyrywał po 4 - 5 lasek w klubie, ale kolejnych 4 - 5 nie zwróciłoby na niego uwagi lub/i zwróciłoby uwagę na zupełnie innego mężczyznę w tym klubie.
W związku z tym Kremikowi, i facetom myślącym podobnie jak on, wydaje się, że w przypadku wyglądu mężczyzny ze strony kobiety działa jakiś automatyzm. Otóż - nie, nie działa.
Nie przeczę, że istnieje coś takiego jak obiektywna atrakcyjność fizyczna, zwracająca uwagę, przykuwająca wzrok. Nie przekłada się to jednak automatycznie na atrakcyjność w odczuciu subiektywnym.
Nie to piękne, co piękne, ale to, co się komu podoba.
Czytając wypowiedzi Kremika, i jemu podobnych, nie sposób nie zauważyć, że bardzo wyraźnie chodzi tu o element męskiej rywalizacji, która to rywalizacja ujmowana jest od strony kobiecej akceptacji i zainteresowania.
"P⁰lki są wypierane przez gatunkowo lepszy materiał - Ukrainki xD
I teraz się zapytam? Po co wam był ten feminizm? XDDDD"
Twitter uczy i bawi ![]()
Nie do końca.
On akurat robi za psiapsiółę z penisem, w gorszym wypadku jest traktowany jako tampon emocjonalny.
Sorry ale taka prawda
Podejrzewam że zaraz wyciągniesz argument o towarzystwie wzajemnej adoracji - ale mam to gdzieś jeżeli to zrobisz
Znasz chyba innego Bagiennika niż ja ,ja widzę zupełnie kogoś innego czytając jego posty
Ty widzisz kastrata,maminsynka ,potencjalnego pantofla ,simpa ,nice guya, biełegorycerza ,wazeliniarza etc ,a ja widzę młodego faceta
który jest ciekaw natury ludzkiej w tym kobiecej ,kogoś kto prawdopodobnie akceptuje kobiecy pierwiastek męskości w sobie nie przez bycie
mizoginem, tylko kimś kto potrafi zrozumieć i skorzystać w życiu z tego co kobiety wnoszą w życie ,znalezienie równowagi w tych dwóch pierwiastkach to ogromne odkrycie i nieuchronny proces dojrzewania
nie jest to nawiedzenie i oszołomstwo ,a żadne tabletki nie pomogą uciec prze tym.
"P⁰lki są wypierane przez gatunkowo lepszy materiał - Ukrainki xD
I teraz się zapytam? Po co wam był ten feminizm? XDDDD"
My sobie będziemy wychodzić za mąż za bogatych i kulturowo wyżej uplasowanych w hierarchii narodów Niemców i Anglików a wy będziecie bankomatami dla bezdomnych i bezrobotnych fryzjerek i sprzątaczek Ukrainek ![]()
Rzekłam ![]()
Strony Poprzednia 1 … 94 95 96 97 98 … 478 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » 30lat i cały czas sam
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024