Słuchajcie ja już mam dosyć tego tematu, prawie 90 stron o wzroście i szczękach no ileż można.
Jak idzie 24 letnia dziewczyna po ulicy to dlaczego dziady +60 letnie się za nią oglądają a nie za babciami w ich wieku?
No bo facet lubi jak kobieta jest młoda. Mężczyznom podobają się takie dziewczyny.
Tak samo kobiety lubią jak facet jest wysoki (słyszałem chyba kilkadziesiąt takich komplementów w moją stronę od pań).
Dziewczyny kochają to, gdy mężczyzna ma duży wzrost.
Są to prawa niezmienne, uwarunkowane naszą genetyką.
Facet pragnie 18stki do łóżka, bo podświadomość mu wierci w deklu, że taka pani urodzi mu zdrowsze i silniejsze dziecko niż 60 letnia babcia.
Kobiecie podobają się wysocy faceci bo ma zapisane w podświadomości, że dobre geny mężczyzny przełożą się na zdrowe i silne dziecko.
Przestańcie pie....ić głupoty, że wzrost nie ma znaczenia!
Mimo iż nigdy nie byłem w związku to kobiety mi wprost mówiły wiele razy coś na zasadzie: ,,o jeny ale Ty jesteś wysoki, no no hehe...".
Wzrost nie zagwarantował mi nigdy związku ale jak widać, jest to czynnik, który się kobietom podoba, niezależnie od ogólnej aparycji faceta.
Wygląd jest tak samo ważny jak i charakter.
Co z tego, że dziewczyna będzie miała najlepszy charakter na świecie, gdy będzie odrzucało mnie na samą myśl, że muszę ją złapać za rękę?
Co z tego, że będę miał kobietę z najpiękniejszym mindsetem, skoro będę musiał przez miesiąc walczyć sam ze sobą na płaszczyźnie psychicznej, by ją pocałować? Bo tak mnie odpycha fizycznie.
W drugą stronę tak samo. Na co mi pani z wyglądu torpeda 10/10, z którą nie będę miał wspólnego języka?
Super sex i co potem? Cały wieczór będziemy siedzieć w ciszy i się patrzeć na siebie bez słowa?
Mam 28 lat a podobają mi się takie do 24 lat i tego nie zmienię. Nie wyobrażam sobie być z rówieśniczką(!) a co dopiero z kobietą starszą ode mnie.
Słuchajcie ja już jestem zmęczony tym tematem.
Nie byłem w związku i już pewnie nigdy nie będę, po kiego Wacława musimy pisać po raz tysięczny o wzroście, szczękach, Chadach i innych ciastkach?
Będę do końca życia kawalerem to będę i żadne pisanie późnymi wieczorami tego nie zmieni.