30lat i cały czas sam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 78 79 80 81 82 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5,136 do 5,200 z 31,047 ]

5,136 Ostatnio edytowany przez Panna Szlachetnego Rodu (2022-03-15 16:34:39)

Odp: 30lat i cały czas sam
bagienni_k napisał/a:

Oczekując od kobiety związku, jeśli usłyszałbym takie teksty, to moja znajomość z nią raczej by się szybko zakończyła. Może nawet bardziej dlatego, W JAKIM STYLU o tym opowiada. Raczej takie rozmowy kwalifikują ją do przedziału " baardzo luźna znajomość"..

Obsceniczny styl w tym konkretnym przypadku celowo pominęłam. Chodziło mi bardziej o samą zasadę.


Odnoszę wrażenie, że z szukaniem na Tinderze wartościowego związku, jest tak jak z szukaniem warzyw i owoców na placu rybnym.

Zobacz podobne tematy :

5,137

Odp: 30lat i cały czas sam

Screen pochodził z sympatii. Wbrew pozorom mnóstwo normalnych kobiet rozmawia ze mną o seksie. Nawet jeśli nie miały przygód to i tak o tym ze mną rozmawiają.

5,138

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna Szlachetnego Rodu napisał/a:

Urok osobisty, to nie uroda. Urok osobisty to osobowość, to sposób zachowania się, jaki powoduje, że ludzie lgną do Ciebie, to coś co powoduje, że zjednujesz sobie inne osoby, że w Twoim towarzystwie czują się z Tobą doskonale.

Co za brednie może 25 lat wstecz tak było nie dziś

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Screen pochodził z sympatii. Wbrew pozorom mnóstwo normalnych kobiet rozmawia ze mną o seksie. Nawet jeśli nie miały przygód to i tak o tym ze mną rozmawiają.

Bo normalne kobiety też uprawiają seks i mogę chcieć tylko seksu. Nie zmienia to faktu, że ten temat bezpośrednio nie jest poruszany bez względu na rodzaj znajomości. Tak, kobiety też tak robią.

5,140 Ostatnio edytowany przez Panna Szlachetnego Rodu (2022-03-15 16:57:33)

Odp: 30lat i cały czas sam
Johnny89 napisał/a:
Panna Szlachetnego Rodu napisał/a:

Urok osobisty, to nie uroda. Urok osobisty to osobowość, to sposób zachowania się, jaki powoduje, że ludzie lgną do Ciebie, to coś co powoduje, że zjednujesz sobie inne osoby, że w Twoim towarzystwie czują się z Tobą doskonale.

Co za brednie może 25 lat wstecz tak było nie dziś

Niestety,ale tak jest. Nic w stosunkach damsko męskich nie jest automatyczne. Znam interesujących z wyglądu mężczyzn, a bardzo rzadko mogę powiedzieć że któryś z nich ma autentyczny urok osobisty. Nawet nie pamiętam kiedy w ogóle ostatnio tak o jakimś powiedziałam. Urok osobisty to ogół cech, a nie wyłącznie aparycja.

5,141 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-03-15 17:00:37)

Odp: 30lat i cały czas sam

Sam styl, w jakim została napisana ta wiadomość, sprawia, że zapala się czerwona lampka..To nawet nie chodzi o sam fakt rozmowy o "tych sprawach", jedynie ten specyficzny styl pozwala przypuszczać, że dziewczyna podchodzi do sprawy w sposób bardzo luźny, delikatnie mówiąc..

Odp: 30lat i cały czas sam
bagienni_k napisał/a:

Sam styl, w jakim została napisana ta wiadomość, sprawia, że zapala się czerwona lampka..To nawet nie chodzi o sam fakt rozmowy o "tych sprawach", jedynie ten specyficzny styl pozwala przypuszczać, że dziewczyna podchodzi do sprawy w sposób bardzo luźny, delikatnie mówiąc..

No, co poradzisz... Każdy z nas ma swój własny moment, w którym zapala mu się czerwona lampka wink Mnie zapaliłaby się w momencie rozpoczęcia zadawania mi tego typu pytań.

5,143

Odp: 30lat i cały czas sam

Jeśli ktoś wyjeżdża z takimi pytaniami od razu na początku, to z pewnością tak ;D Czuje się wtedy lekkie zażenowanie..

5,144

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Screen pochodził z sympatii. Wbrew pozorom mnóstwo normalnych kobiet rozmawia ze mną o seksie. Nawet jeśli nie miały przygód to i tak o tym ze mną rozmawiają.

a może to inne Kremiki które podają się za kogoś innego. Łykasz wszystko jak pelikan.

5,145

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Ktoś z Was posądził mnie o konfabulacje, wszak trudno uwierzyć by kobieta opisywała nieznajomej osobie swoje doświadczenia seksualne. Cóż, może i tak, lecz dla mnie nie stanowi to żadnego wyzwania. ZAWSZE udaje się mi z dowolną kobietą porozmawiać na te tematy. Śpiewają mi wszystko co chcę i jak chcę. To, że korzystam z konta czada to jedno. Jednak przecież wielu atrakcyjnych facetów jest odrzucanych z powodu poruszania owych treści. Jak więc udaje się mi dostać tam, gdzie inni kuszą? To proste. Po prostu w umiejętny sposób wyciągam informacje i nakręcam rozmowę by kobieta sama pisała mi o swoich preferencjach łóżkowych.

https://i.imgur.com/gYJ2jbK.png

Super kobieta ,szczera przede wszystkim ,jej ciało chciała to zaszalała najgorsze są te cnotki niewydymki to udają dziewice a potem o mokebe na lotnisku i ssanko w pierwszym lepszym wc smile

5,146

Odp: 30lat i cały czas sam

Panna ... tyle, że ja nie zadaję takich pytań, to jest najlepsze. Rozmawiam z dziewczynami normalnie, a potem robię "myk" i to one mnie o to pytają, a potem gdy się rozgadają pytam o szczególy

5,147

Odp: 30lat i cały czas sam
Johnny89 napisał/a:
Kremik napisał/a:

Ktoś z Was posądził mnie o konfabulacje, wszak trudno uwierzyć by kobieta opisywała nieznajomej osobie swoje doświadczenia seksualne. Cóż, może i tak, lecz dla mnie nie stanowi to żadnego wyzwania. ZAWSZE udaje się mi z dowolną kobietą porozmawiać na te tematy. Śpiewają mi wszystko co chcę i jak chcę. To, że korzystam z konta czada to jedno. Jednak przecież wielu atrakcyjnych facetów jest odrzucanych z powodu poruszania owych treści. Jak więc udaje się mi dostać tam, gdzie inni kuszą? To proste. Po prostu w umiejętny sposób wyciągam informacje i nakręcam rozmowę by kobieta sama pisała mi o swoich preferencjach łóżkowych.

https://i.imgur.com/gYJ2jbK.png

Super kobieta ,szczera przede wszystkim ,jej ciało chciała to zaszalała najgorsze są te cnotki niewydymki to udają dziewice a potem o mokebe na lotnisku i ssanko w pierwszym lepszym wc smile

Patrząc na was Mokebe nie wypada najgorzej. Kto by chciał bzykać sfrustrowanego życiem, zazdrosnego incela?

5,148

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Screen pochodził z sympatii. Wbrew pozorom mnóstwo normalnych kobiet rozmawia ze mną o seksie. Nawet jeśli nie miały przygód to i tak o tym ze mną rozmawiają.

Ale ty jesteś pewien, że to był kobiety? Rozmawialiście przez telefon?
Tam po drugiej stronie może być 50 letni Janusz, którego kręci udawanie kobiety i snucie seksualnych fantazji. cool

5,149

Odp: 30lat i cały czas sam
Znerx napisał/a:
Kremik napisał/a:

Screen pochodził z sympatii. Wbrew pozorom mnóstwo normalnych kobiet rozmawia ze mną o seksie. Nawet jeśli nie miały przygód to i tak o tym ze mną rozmawiają.

Ale ty jesteś pewien, że to był kobiety? Rozmawialiście przez telefon?
Tam po drugiej stronie może być 50 letni Janusz, którego kręci udawanie kobiety i snucie seksualnych fantazji. cool

A skąd wiadomo ze kremik sam tych kont nie założył? Męskie konta trzaska jak szalony, co za problem i kobiece po zakładać wink

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Panna ... tyle, że ja nie zadaję takich pytań, to jest najlepsze. Rozmawiam z dziewczynami normalnie, a potem robię "myk" i to one mnie o to pytają, a potem gdy się rozgadają pytam o szczególy

To już wiesz z jakimi dziewczynami masz tam do czynienia. I w czym masz problem w związku z tym?

5,151

Odp: 30lat i cały czas sam

Kobiety w opisie mają, że szukają stałego związku, że nie chcą żadnych spotkań opartych na seksie. Nie wszystkie miały podobne akcje, ale część tak. A, te "niewinne" również potrafią o seksie pisać, co lubią w łóżku itp

5,152

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Panna ... tyle, że ja nie zadaję takich pytań, to jest najlepsze. Rozmawiam z dziewczynami normalnie, a potem robię "myk" i to one mnie o to pytają, a potem gdy się rozgadają pytam o szczególy

Nie zadaję, ale robię myk...czyli pytasz metodą "nie wprost" tongue

5,153

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Panna ... tyle, że ja nie zadaję takich pytań, to jest najlepsze. Rozmawiam z dziewczynami normalnie, a potem robię "myk" i to one mnie o to pytają, a potem gdy się rozgadają pytam o szczególy

I co im odpowiadasz, kiedy pytają?

Wcześniej ja z kolei zadałam pytanie, które zignorowałeś, co Ci to daje, bo wyraźnie coś daje, skoro taką radość masz z samego faktu, że opowiadają o własnych doświadczeniach? Kręci Cię to czy co?
W sumie tyle Twojego, co sobie poczytasz.

Nawiasem mówiąc jak najbardziej zgadzam się z sugestią, że to mogą być zwykłe gawędziarki, które mają taką samą zabawę, jak Ty kiedy udajesz chada cool.

5,154

Odp: 30lat i cały czas sam

Nie pytam, kobiety same opowiadają, o ile zostanie spełnionych kilka rzeczy ;p ale jakich to już powiedzieć nie mogę smile

a słuchajcie kolega ma problem z dziewczyną, szkoda mi go bo znam go od lat, doradzi ktoś? Poważna sprawa ...

5,155 Ostatnio edytowany przez Kremik (2022-03-15 18:46:18)

Odp: 30lat i cały czas sam
Olinka napisał/a:

Wcześniej ja z kolei zadałam pytanie, które zignorowałeś, co Ci to daje, bo wyraźnie coś daje, skoro taką radość masz z samego faktu, że opowiadają o własnych doświadczeniach? Kręci Cię to czy co?
W sumie tyle Twojego, co sobie poczytasz.

Nawiasem mówiąc jak najbardziej zgadzam się z sugestią, że to mogą być zwykłe gawędziarki, które mają taką samą zabawę, jak Ty kiedy udajesz chada cool.

Chcą się spotkać, nie raz rozmawialiśmy przez telefon, szukają związku ... a że się otwierają w taki sposób ... to pokazuje, że kobiety potrafią dla przystojnych kolesi stracić głowę, a moje sposoby w tym na pewno pomagają - bo miałem niemało takich sytuacji, że dziewczyna narzekala, że każdemu chodzi o 1, że szuka czegoś stałego, a potem zgodziła się spotkać na spacer i wpaść do mnie na seks smile O czym to świadczy?

Gdybym miał te 20cm wzrostu więcej byłbym maszyną seksualną ;p a tak ... żadna mnie nie chce

5,156 Ostatnio edytowany przez Johnny89 (2022-03-15 18:47:26)

Odp: 30lat i cały czas sam
Psycholog Na Niby napisał/a:
Johnny89 napisał/a:
Kremik napisał/a:

Ktoś z Was posądził mnie o konfabulacje, wszak trudno uwierzyć by kobieta opisywała nieznajomej osobie swoje doświadczenia seksualne. Cóż, może i tak, lecz dla mnie nie stanowi to żadnego wyzwania. ZAWSZE udaje się mi z dowolną kobietą porozmawiać na te tematy. Śpiewają mi wszystko co chcę i jak chcę. To, że korzystam z konta czada to jedno. Jednak przecież wielu atrakcyjnych facetów jest odrzucanych z powodu poruszania owych treści. Jak więc udaje się mi dostać tam, gdzie inni kuszą? To proste. Po prostu w umiejętny sposób wyciągam informacje i nakręcam rozmowę by kobieta sama pisała mi o swoich preferencjach łóżkowych.

https://i.imgur.com/gYJ2jbK.png

Super kobieta ,szczera przede wszystkim ,jej ciało chciała to zaszalała najgorsze są te cnotki niewydymki to udają dziewice a potem o mokebe na lotnisku i ssanko w pierwszym lepszym wc smile

Patrząc na was Mokebe nie wypada najgorzej. Kto by chciał bzykać sfrustrowanego życiem, zazdrosnego incela?

Skąd wiesz że jestem sfrustrowanym życiem incelem ? skoro ani mnie nie widziałeś ,nie znasz , nie wiesz tez czym się zajmuje, równie dobrze mogę być np płatnym morderca, co również mi nie udowodnisz prawda ? Czytam ten wątek bo takie głupoty jakie są tu w większości wypisywane to swego rodzaju fenomen,zaprzeczający się z tym co widujemy na co dzień

5,157

Odp: 30lat i cały czas sam

Ostatnio zacząłem zastanawiać się czy błąd nie został popełniony w dzieciństwie. Na śniadania jadłem mleko z czekoladowymi kulkami. Kanapki jadłem w szkole, a potem późnym wieczorem obiado-kolację

Zawsze byłem najniższy w klasie

Co ciekawe w wieku 10-12 lat, po wakacjach koledzy mówili mi, że znacząco podrosłem

Przyjrzałem się temu bliżej. Wtedy całe wakacje spędzałem na koloniach. Miałem mnóstwo ruchu, a także jadłem dwa śniadania, obiad i kolację. Znacznie więcej po prostu jadłem. I myślę, że to powodowało, że po tych 2 miesiącach wracałem po przerwie do szkoły wyższy.

Jak sądzicie?

Poza tym w gimnazjum i w średniej też niewiele jadłem. Płatki na mleku i obiado-kolacja. Nic więcej. To wszystko co jadłem. I teraz po latach myślę, że to mi mocno zaszkodziło

5,158 Ostatnio edytowany przez jjbp (2022-03-15 19:06:35)

Odp: 30lat i cały czas sam

To zdecydowanie te czekoladowe kulki sad przeklęty nesquik.....

5,159

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Chcą się spotkać, nie raz rozmawialiśmy przez telefon, szukają związku ... a że się otwierają w taki sposób ... to pokazuje, że kobiety potrafią dla przystojnych kolesi stracić głowę, a moje sposoby w tym na pewno pomagają - bo miałem niemało takich sytuacji, że dziewczyna narzekala, że każdemu chodzi o 1, że szuka czegoś stałego, a potem zgodziła się spotkać na spacer i wpaść do mnie na seks smile O czym to świadczy?

Będę uparta: co TOBIE daje "wysłuchiwanie" ich opowieści, że tak chętnie się w to wkręcasz?

Swoją drogą sam brzmisz jak erotoman gawędziarz big_smile.

Edit:
W pewnym wieku dzieciaki rosną relatywnie szybko, dlatego chyba każdemu z nas po wakacjach zdarzyło się usłyszeć, że wystrzelił w górę.
Niemniej jest w tym trochę prawdy, że właściwe odżywianie może pomóc w osiągnięciu wyższego wzrostu. Jest to związane z dostarczaniem do organizmu składników mających wpływ na produkcję somatotropiny, czyli odpowiedzialnego za to hormonu.

5,160

Odp: 30lat i cały czas sam

Niestety(a dla niektórych stety smile ) wzrost jest w dużej mierze determinowany genetycznie, ale można oczywiście wspomóc to odpowiednią dietą. Dlatego panuje dość powszechne przekonanie, że obecne młode pokolenie jest wyższe, bo jest "lepiej odżywione".

5,161

Odp: 30lat i cały czas sam

Gdybym miała brać pod uwagę syna, to genetykę ma po mnie (nie wyparłby się ani ja jego big_smile), ale oprócz tego od zawsze dbaliśmy o dobrze zbilansowaną dietę, dużo ruchu, zwłaszcza w okresie dorastania i efekt jest taki, że ma 186 cm, a być może nawet więcej.

5,162

Odp: 30lat i cały czas sam

Na dietę czy ogólny "dobrostan" mamy wpływ, ale na geny już niestety nie..Zresztą w genetyce jest takie zjawisko jak przeskok pokoleniowy, kiedy np stosunkowo niscy rodzice mogą mieć wyższe dziecko. Poza tym wzrost jest tzw. cechą ciągłą, dziedziczącą się w dość skomplikowany sposób, gdzie za dany wymiar odpowiada wiele genów, których efekty się mieszają.

5,163

Odp: 30lat i cały czas sam
Olinka napisał/a:

Gdybym miała brać pod uwagę syna, to genetykę ma po mnie (nie wyparłby się ani ja jego big_smile), ale oprócz tego od zawsze dbaliśmy o dobrze zbilansowaną dietę, dużo ruchu, zwłaszcza w okresie dorastania i efekt jest taki, że ma 186 cm, a być może nawet więcej.

gdyby miał 20cm mniej czytałby ze mną wykop

5,164

Odp: 30lat i cały czas sam
bagienni_k napisał/a:

Na dietę czy ogólny "dobrostan" mamy wpływ, ale na geny już niestety nie..Zresztą w genetyce jest takie zjawisko jak przeskok pokoleniowy, kiedy np stosunkowo niscy rodzice mogą mieć wyższe dziecko. Poza tym wzrost jest tzw. cechą ciągłą, dziedziczącą się w dość skomplikowany sposób, gdzie za dany wymiar odpowiada wiele genów, których efekty się mieszają.

Mój dziadek 165, drugi dziadek 160, tragiczne geny

w tych czasach żaden z dziadków by nie zrobił dzieciaka - mój ojciec ma 172, a mama 156

5,165

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

gdyby miał 20cm mniej czytałby ze mną wykop

Dam sobie rękę uciąć, że nie czytałby.

5,166

Odp: 30lat i cały czas sam

Nic nie mam do Twojego syna. Mam wysokich kolegów i nie przeszkadza mi, że są wyżsi. Lubię ich jako ludzi. Natomiast znam też kilku niskich i oni na pewno czytają wykop. Każdy niski tam trafia, bo niski facet nie ma powodzenia, a gdy mężczyźnie brakuje przytulenia, flirtu, pocałunków, rozmów, wsparcia, dotyku i seksu, a zamiast tego spotyka się z niechęcią, odrzuceniem, brakiem akceptacji to szuka miejsca gdzie zazna choć trochę zrozumienia i trafi na ludzi z podobnymi kłopotami

5,167

Odp: 30lat i cały czas sam

Nie, po prostu nigdy nie był typem, którego życiowym celem jest posiadanie dziewczyny. Odkąd pamiętam zawsze żył z pasją, poszukiwał nowych rzeczy, doskonalił się w tym, co uznał, że mu leży i służy, nigdy też się nad sobą nie rozczulał, a jak czegoś nie mógł przeskoczyć, to stwierdzał, że skoro nie jest mu dane, to będzie mieć na to wywalone. To podejście do życia u niego sprawdza się zaskakująco dobrze, na tyle dobrze, że po dziś dzień z zadziwiającą łatwością osiąga kolejne, ustalone jako priorytetowe cele. I to naprawdę nie jest kwestią wzrostu, ale nastawienia do życia.

Równocześnie mam niskich znajomych, których podejście do życia niemal daje mi gwarancję, że nie siedzą na Wykopie ani innych tego rodzaju stronach. To jest zwyczajnie zupełnie inny typ ludzi.

5,168

Odp: 30lat i cały czas sam
Olinka napisał/a:

Nie, po prostu nigdy nie był typem, którego życiowym celem jest posiadanie dziewczyny. Odkąd pamiętam zawsze żył z pasją, poszukiwał nowych rzeczy, doskonalił się w tym, co uznał, że mu leży i służy, nigdy też się nad sobą nie rozczulał, a jak czegoś nie mógł przeskoczyć, to stwierdzał, że skoro nie jest mu dane, to będzie mieć na to wywalone. To podejście do życia u niego sprawdza się zaskakująco dobrze, na tyle dobrze, że po dziś dzień z zadziwiającą łatwością osiąga kolejne, ustalone jako priorytetowe cele. I to naprawdę nie jest kwestią wzrostu, ale nastawienia do życia.

Dlatego, że miał powodzenie skupiał się na innych rzeczach. Jestem przekonany, że mając 30 lat pozbawiony najmniejszego zainteresowania ze strony kobiet żadna pasja nie sprawiałaby mu radości. Na wykopie idzie znaleźć wiele wpisów o facetach, którym samotność i brak randek aż tak nie przeszkadzała do czasu ...

5,169 Ostatnio edytowany przez jjbp (2022-03-15 20:12:34)

Odp: 30lat i cały czas sam

Jak bez najmniejszego zainteresowania? Chwilę temu pisałeś jak to wyciągałeś numery i dziewczyny same Ci wysyłały swoje nagie zdjęcia i wyznawały fantazje erotyczne bo tak je po trafiłeś zagadać. Także jak to w końcu jest - nie dostajesz najmniejszego zainteresowania czy jednak charakter masz czarujący i pociągający że się nie mogą oprzeć?

Słowo daje kilkadziesiąt stron temu może jeszcze była jakaś spójność teraz to już zwrot akcji i zmiana frontu co drugi post.

5,170

Odp: 30lat i cały czas sam

Być może. Pierwszą poważną dziewczynę miał mniej więcej w okresie końca technikum, wcześniej jedynie jakieś przelotne miłostki. Oczywiście nie wykluczam, bo tego zwyczajnie nie wiem, że gdyby po dziś dzień był sam, to wciąż nie widziałby w tym problemu, ale nawet kiedy koledzy byli już w całkiem poważnych związkach, on relatywnie długo zupełnie nie odczuwał takiej potrzeby i jestem przekonana, że był w tym autentyczny. Niemniej u niego kolejność była dokładnie odwrotna niż sugerujesz - miał kolejne pasje, poszukiwał swojej drogi, a dopiero potem, w sumie zupełnie przypadkowo, pojawiła się na niej partnerka.

5,171 Ostatnio edytowany przez Kremik (2022-03-15 20:18:35)

Odp: 30lat i cały czas sam

A czy ja na portalach randkowych piszę jako ja czy wysoki koleś? To że potrafię interesująco prowadzić rozmowy z kobietami to jedno, a że mnie odrzucają przez wzrost to drugie. Żadnej nieścisłości tu nie ma, zaznaczyłem że używam kont czadów

5,172

Odp: 30lat i cały czas sam

Olinka, a ja nie miałem w ogóle ani dziewczyny przez całą szkołę średnią, ani studia, ani teraz mając 30 lat ... Widzisz problem? Wiesz już dlaczego panikuję? Twój syn miał szczęście, że urodził się wysoki. Bez tego wzrostu pewnie żadna z dziewczyn, z którymi się związał nie zwróciłaby na niego uwagi

5,173

Odp: 30lat i cały czas sam

Jak w takim razie wyjaśnisz fakt, że jego niewysocy koledzy również mają dziewczyny?

I w tym miejscu dyskusja ponownie zatoczyła koło big_smile.

5,174

Odp: 30lat i cały czas sam

Jego niewysocy koledzy mają ponad 170, a to więcej niż 163 smile

5,175

Odp: 30lat i cały czas sam

Cieszę się, że się znacie i tak dużo wiesz na temat jego kolegów cool.

5,176

Odp: 30lat i cały czas sam
jjbp napisał/a:

Jak bez najmniejszego zainteresowania? Chwilę temu pisałeś jak to wyciągałeś numery i dziewczyny same Ci wysyłały swoje nagie zdjęcia i wyznawały fantazje erotyczne bo tak je po trafiłeś zagadać. Także jak to w końcu jest - nie dostajesz najmniejszego zainteresowania czy jednak charakter masz czarujący i pociągający że się nie mogą oprzeć?

Przecież twierdzi, że randkuje "na zdjęcie chada". wink


Olinka napisał/a:

Cieszę się, że się znacie i tak dużo wiesz na temat jego kolegów

https://i.ibb.co/9twDssQ/vader.jpg
cool

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:
Olinka napisał/a:

Wcześniej ja z kolei zadałam pytanie, które zignorowałeś, co Ci to daje, bo wyraźnie coś daje, skoro taką radość masz z samego faktu, że opowiadają o własnych doświadczeniach? Kręci Cię to czy co?
W sumie tyle Twojego, co sobie poczytasz.

Nawiasem mówiąc jak najbardziej zgadzam się z sugestią, że to mogą być zwykłe gawędziarki, które mają taką samą zabawę, jak Ty kiedy udajesz chada cool.

Chcą się spotkać, nie raz rozmawialiśmy przez telefon, szukają związku ... a że się otwierają w taki sposób ... to pokazuje, że kobiety potrafią dla przystojnych kolesi stracić głowę, a moje sposoby w tym na pewno pomagają - bo miałem niemało takich sytuacji, że dziewczyna narzekala, że każdemu chodzi o 1, że szuka czegoś stałego, a potem zgodziła się spotkać na spacer i wpaść do mnie na seks smile O czym to świadczy?

Gdybym miał te 20cm wzrostu więcej byłbym maszyną seksualną ;p a tak ... żadna mnie nie chce

Ale nie masz i mieć nie będziesz. Zaniżasz średnią i nie zaliczasz. Podczas, gdy Twoim równie niewysocy koledzy zaliczają. Zagadka, gdzie leży problem?
Bo na pewno nie w Twoim wzroście.
Kręcimy się w kółko, ponieważ wniosek z Twojego użalania się płynie taki, że generalnie niski = brak seksu, co jest oczywiście wierutną bzdurą.

5,178

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Jego niewysocy koledzy mają ponad 170, a to więcej niż 163 smile

A czemu nie poszukasz związku z osobą niskorosłą? Myśle ze Twoje 163 byłoby aż zanadto. Chyba nie jesteś na tyle próżny żeby skreślać kobiety ze względu na wzrost czy wygląd?

5,179 Ostatnio edytowany przez Kremik (2022-03-15 23:15:25)

Odp: 30lat i cały czas sam

Im niższa kobieta tym większą zwraca uwagę na wzrost. Obserwuję ten fenomen od dawna. Na vinted w temacie "ile macie wzrostu i wasi partnerzy" idzie wyczytać, że dziewczyny poniżej 160 cm bardzo często wiążą się z mężczyznami bardzo wysokimi. W przytoczonym wątku właściwie każdy partner filigranowej kobiety mierzy powyżej 185. Na ulicach również do rzadkich widoków nie należą pary typu - on duży, ona malutka.

Niedawno wróciłem z osiedlowego sklepu z logiem zielonego płaza. Po drodze minąłem 2 gości. Jedenemu na oko 187, sięgałem do ramienia. Nieznajomy był do tego szeroki, dobrze zbudowany. Poza nim widziałem innego kolesia, niższego od poprzedniego, ale wciąż wysokiego, liczył 180. Dotarło do mnie, że obojętnie gdzie nie pójdę zawsze będę ostatnią opcją dla dziewczyny. Pojawię się na kursie tańca? Dziewczyny zainteresują się wysokimi, a na mnie nie zwrócą uwagi. Zapiszę się do klubu badmintona? Znowu wysocy goście będą mieli pierwszeństwo, kobiety skupią się na nich, a żadna nawet w moim kierunku nie spojrzy. Ciągle najgorszy, niechciany.

Skrupulatne notowanie widzianych na ulicach par jasno pokazuje, że wysocy faceci chodzą z dziewczynami, a niscy przemierzają świat sami. Nie wierzcie mi na słowo. Rozglądajcie się, obserwujcie.

5,180

Odp: 30lat i cały czas sam
bagienni_k napisał/a:

Kiedyś, jak zdawało mi się, że jednak jestem baardzo niski, to stwierdziłem, zę te 10-12 cm mogłoby być więcej, ale nigdy powyżej 1,9 m, bo nie uśmiecha mi się być wieżą ani sekwoją smile

A ja chciałbym mieć te 7 cm więcej (wtedy byłoby 192cm), by być taki wysoki.
Im wyższy człowiek jest tym może czuć się pewniej.

Ja lubię jak chodzę po ulicy i ludzie są ode mnie niżsi, po prostu dobrze się z tym czuję.

Stoję w autobusie i wchodzą takie dziewczyny 160-170 cm wzrostu, jestem i czuję się od nich wyższy, dobrze mi z tym.

Nie jest to czymś co można się pochwalić - bo jakby nie patrzeć wzrost jest zapisany w naszej genetyce i go sobie nikt nie ustala jaki ma być.

5,181

Odp: 30lat i cały czas sam

A one nadal wmawiają biednemu Kremikowi że wzrost się nie liczy, Chryste , idąc do salonu stoją dwie bryki , podobają mi się dwie i nagle dealer mówi „Wie pan co w tym po prawej jest klima, cena ta sama” wiec co biorę ? Ten po prawej tak , a teraz weźmy kobietę i dwóch gości jeden ma 170 cm drugi 187 obaj podobają się tej jednej ,ale ten po prawej ma 187 ,i kogo weźmie ? Oczywiście że kurdupla tak ? Darujcie sobie te gehennę, bo to jest żenujące do kwadratu.

5,182

Odp: 30lat i cały czas sam

Znerx, zrobiłeś mi wieczór big_smile.

Kremik napisał/a:

Dotarło do mnie, że obojętnie gdzie nie pójdę zawsze będę ostatnią opcją dla dziewczyny. Pojawię się na kursie tańca? Dziewczyny zainteresują się wysokimi, a na mnie nie zwrócą uwagi. Zapiszę się do klubu badmintona? Znowu wysocy goście będą mieli pierwszeństwo, kobiety skupią się na nich, a żadna nawet w moim kierunku nie spojrzy. Ciągle najgorszy, niechciany.

Pisałam już i to co najmniej dwa razy, ale raz jeszcze powtórzę, że na kursie tańca nie ten ma powodzenie, kto dobrze wygląda, ale z kim się dobrze tańczy. W ogromnej większości ludzie przychodzą tam, by nauczyć się dobrze ruszać na parkiecie, cała reszta jest tylko miłym dodatkiem. Ty zaś masz obsesję i jedyne co widzisz, to możliwość urządzenia sobie polowania na potencjalną zdobycz, a przy okazji z centymetrem w oczach wszystkich rozliczasz z ich wzrostu.

Prawdę mówiąc właśnie wróciłam z zajęć i co prawda w mojej grupie na ten moment mamy tylko dwóch facetów ok. 170 cm, ale już w poprzedniej jeden jest od nich niższy. Z innych grup kojarzę kolejnych kilku, za to na każdej z imprez pojawia się co najmniej kilkunastu. Sądzisz, że oni stoją z boku? Ależ nie, dokładnie wszyscy są aktywni, rozmawiają, tańczą z dziewczynami, a przy tym widać, że naprawdę dobrze się bawią.

Generalnie dążę do tego, że nie byłeś, nie spróbowałeś, ale od razu wiesz lepiej. Z drugiej strony istotnie - ktoś z wypisanym na czole i to dużymi literami hasłem "desperat", marne ma szanse na powodzenie.

Johnny89 napisał/a:

A one nadal wmawiają biednemu Kremikowi że wzrost się nie liczy, Chryste , idąc do salonu stoją dwie bryki , podobają mi się dwie i nagle dealer mówi „Wie pan co w tym po prawej jest klima, cena ta sama” wiec co biorę ? Ten po prawej tak , a teraz weźmy kobietę i dwóch gości jeden ma 170 cm drugi 187 obaj podobają się tej jednej ,ale ten po prawej ma 187 ,i kogo weźmie ? Oczywiście że kurdupla tak ? Darujcie sobie te gehennę, bo to jest żenujące do kwadratu.

Nikt nikomu niczego nie wmawia, to Wy macie ogromny problem z czytaniem ze zrozumieniem. To co robimy, to jedynie uświadamiamy, że sam wzrost to za mało i nierzadko, a wręcz bardzo często, chętnie ten wzrost zamieniamy na inne, nieporównywalnie ważniejsze i bardziej wartościowe walory. Tylko tyle i aż tyle, ale to trzeba jeszcze chcieć do siebie dopuścić, a potem zrozumieć.

5,183

Odp: 30lat i cały czas sam

Jakbym był wzrostu Dannego deVito, to mooże by mi to przeszkadzało, ale ze swoim jakoś całkiem dobrze żyję big_smile

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Im niższa kobieta tym większą zwraca uwagę na wzrost. Obserwuję ten fenomen od dawna. Na vinted w temacie "ile macie wzrostu i wasi partnerzy" idzie wyczytać, że dziewczyny poniżej 160 cm bardzo często wiążą się z mężczyznami bardzo wysokimi. W przytoczonym wątku właściwie każdy partner filigranowej kobiety mierzy powyżej 185. Na ulicach również do rzadkich widoków nie należą pary typu - on duży, ona malutka.

Niedawno wróciłem z osiedlowego sklepu z logiem zielonego płaza. Po drodze minąłem 2 gości. Jedenemu na oko 187, sięgałem do ramienia. Nieznajomy był do tego szeroki, dobrze zbudowany. Poza nim widziałem innego kolesia, niższego od poprzedniego, ale wciąż wysokiego, liczył 180. Dotarło do mnie, że obojętnie gdzie nie pójdę zawsze będę ostatnią opcją dla dziewczyny. Pojawię się na kursie tańca? Dziewczyny zainteresują się wysokimi, a na mnie nie zwrócą uwagi. Zapiszę się do klubu badmintona? Znowu wysocy goście będą mieli pierwszeństwo, kobiety skupią się na nich, a żadna nawet w moim kierunku nie spojrzy. Ciągle najgorszy, niechciany.

Skrupulatne notowanie widzianych na ulicach par jasno pokazuje, że wysocy faceci chodzą z dziewczynami, a niscy przemierzają świat sami. Nie wierzcie mi na słowo. Rozglądajcie się, obserwujcie.

Tysiące razy zadawane tu pytanie. Skoro jest tak jak twierdzisz, że wzrost implikuje wszystko w życiu mężczyzny, w tym to czy będzie miał kobietę, czy nie,  to JAKIM CUDEM inni mężczyźni Twojego wzrostu mają kobiety, kochanki, partnerki, żony?

5,185

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna Szlachetnego Rodu napisał/a:

Tysiące razy zadawane tu pytanie. Skoro jest tak jak twierdzisz, że wzrost implikuje wszystko w życiu mężczyzny, w tym to czy będzie miał kobietę, czy nie,  to JAKIM CUDEM inni mężczyźni Twojego wzrostu mają kobiety, kochanki, partnerki, żony?

Ale o czym Ty piszesz? To jest niemożliwe, nie ma takich! To przeczy logice, zdrowemu rozsądkowi i bardzo poważnym badaniom.










big_smile

5,186

Odp: 30lat i cały czas sam

Olinka bzdury wypisujesz nie wiem ile masz
lat , niski facet zawsze będzie odstawiamy na bok przy wyższym . Czy wyobrażasz sobie pare dziewczyna 178’ + szpilki i facet 163 ? Na dodatek ,mam wrażenie że niscy faceci są mocno nie symetryczni ,np nawet jak coś pochodzą na siłownie to ma się wrażenie, że są bardziej szerocy niż wyżsi co wyglada komicznie .nie sprzedajcie mu obłudy bo to pogarsza sprawę

5,187 Ostatnio edytowany przez Panna Szlachetnego Rodu (2022-03-16 01:59:15)

Odp: 30lat i cały czas sam

Jakiej obłudy do jasnej cholery!? Mężczyźni niewysokiego wzrostu pozostawali, pozostają i będą pozostawać w związkach. Najwyraźniej muszą mieć inne atrakcyjne cechy niż wzrost.

Olinka napisał/a:
Panna Szlachetnego Rodu napisał/a:

Tysiące razy zadawane tu pytanie. Skoro jest tak jak twierdzisz, że wzrost implikuje wszystko w życiu mężczyzny, w tym to czy będzie miał kobietę, czy nie,  to JAKIM CUDEM inni mężczyźni Twojego wzrostu mają kobiety, kochanki, partnerki, żony?

Ale o czym Ty piszesz? To jest niemożliwe, nie ma takich! To przeczy logice, zdrowemu rozsądkowi i bardzo poważnym badaniom.










big_smile

Haha big_smile Prawie mnie nabrałaś big_smile

5,188

Odp: 30lat i cały czas sam
Johnny89 napisał/a:

Olinka bzdury wypisujesz nie wiem ile masz
lat , niski facet zawsze będzie odstawiamy na bok przy wyższym . Czy wyobrażasz sobie pare dziewczyna 178’ + szpilki i facet 163 ? Na dodatek ,mam wrażenie że niscy faceci są mocno nie symetryczni ,np nawet jak coś pochodzą na siłownie to ma się wrażenie, że są bardziej szerocy niż wyżsi co wyglada komicznie .nie sprzedajcie mu obłudy bo to pogarsza sprawę

Odpowiedz mi w takim razie na jedno, bardzo proste pytanie: w jakim celu miałabym okłamywać zupełnie przypadkowego, obcego mi faceta, którego przypuszczalnie nigdy nie poznam osobiście, a którego szczęście, spokój i samopoczucie dla mnie są zupełnie bez znaczenia? Co dzięki temu zarówno ja, jak i inne wypowiadające się w tym temacie kobiety, miałybyśmy osiągnąć? Forum jest anonimowe, także po to, aby łatwiej było zdobyć się na szczerość, a równocześnie zupełnie swobodnie wypowiadać własne opinie i poglądy. Mogę napisać dokładnie wszystko, a potem wylogować się z Netkobiet, wyłączyć komputer i wrócić do swojego, całkiem udanego życia.
To jak, wyjaśnisz mi co mogłabym osiągnąć sprzedając Kremikowi tę zarzucaną mi/nam obłudę?

Równocześnie odnoszę wrażenie, że Ty dla przeciwwagi masz jakąś dziką przyjemność w dołowaniu Kremika, dobijaniu go opiniami, że z powodu niskiego wzrostu jest kompletnym przegrywem, który nie ma najmniejszych szans na ułożenie sobie życia. Dokładnie tak, jakbyś samemu sobie usiłował udowodnić, że inni mają jeszcze gorzej.

5,189 Ostatnio edytowany przez Johnny89 (2022-03-16 04:59:00)

Odp: 30lat i cały czas sam

Olinka i wszyscy tu,dla waszego lepszego samopoczucia napisze to jestem zerem całe  życie podpieram ściany , żadna mnie nie chce nie zasługuje na żadna kobietę , jestem dnem , za mało zarabiam , jestem za niski nie mam charakteru , nie umiem się ubrać wgle nie stac mnie na jakiekolwiek normalne ubranie , internet ciągnę tzn kradnę od sąsiada , podaje się za ukrainca żeby mieć co jeść , ale wiecie co każdego dnia stoje na mieście i próbkę zagadać do jakiejkolwiek płci przeciwnej nawet o godzinę i żadna nie chce mi odpowiedzieć ,poprosiłem chrzestnego żeby dał mi na jedzenie dał poszedłem na prostytutki wygnały mnie ....

5,190

Odp: 30lat i cały czas sam
Johnny89 napisał/a:

Na dodatek ,mam wrażenie że niscy faceci są mocno nie symetryczni ,l

O proszę a ja mam wrażenie że bardzo wysokir osoby często są niesymetryczne, zwłaszcza jak są szczupłe

5,191

Odp: 30lat i cały czas sam
Johnny89 napisał/a:

Olinka i wszyscy tu,dla waszego lepszego samopoczucia napisze to jestem zerem całe  życie podpieram ściany , żadna mnie nie chce nie zasługuje na żadna kobietę , jestem dnem , za mało zarabiam , jestem za niski nie mam charakteru , nie umiem się ubrać wgle nie stac mnie na jakiekolwiek normalne ubranie , internet ciągnę tzn kradnę od sąsiada , podaje się za ukrainca żeby mieć co jeść , ale wiecie co każdego dnia stoje na mieście i próbkę zagadać do jakiejkolwiek płci przeciwnej nawet o godzinę i żadna nie chce mi odpowiedzieć ,poprosiłem chrzestnego żeby dał mi na jedzenie dał poszedłem na prostytutki wygnały mnie ....

Dodaj do tego, że się przeceniasz. Wiesz dlaczego? Bo podobnie jak Kremik dla mnie jesteś tylko obcym, przypadkowym facetem, więc cokolwiek na swój temat nie napiszesz, to ja przeczytam, lub nie, ale to NIC w moim życiu nie zmieni, nawet w najmniejszym stopniu nie wpłynie na samopoczucie.
Zresztą sam spójrz - gdybym chciała brać na siebie emocje anonimowych ludzi, często z powodu mojej niegdysiejszej funkcji, a właściwie problemów samych ze sobą, usiłujących mnie mailowo obrażać, straszyć, wirtualnie stalkować, to dawno by mnie tu nie było, bo nie udźwignęłabym tego psychicznie. Dokładnie tak samo to działa w drugą stronę, co znaczy tyle, że Twoje problemy, mniej czy bardziej wyolbrzymione, wydumane albo zmyślone, w najmniejszym stopniu nie wpływają na mój, jak sugerujesz, nastrój.   

W tym miejscu chciałabym przypomnieć, że nie odpowiedziałeś na moje pytanie z poprzedniego posta, czyli dlaczego miałabym oszukiwać Kremika?

5,192

Odp: 30lat i cały czas sam

Prawie 90 stron tego tasiemca, chciałbym coś dodać od siebie.

Dzisiaj wracając z pracy zauważyłem na przystanku jakąś dziewczynę.

Wysoka, super szczupła i widać, że młoda. Miała prześliczne blond włosy i cudowną buźkę, oraz była ubrana w jakiś kołnierzyk, który super to wszystko uzupełniał.
Parę metrów dalej stała druga kobieta, koło 30stki, niska i do tego bardzo otyła. Miała twarz kartofla i jakieś dziwnie tłuste włosy.

Nie znałem jednej, ani drugiej.
Nigdy z żadną nie rozmawiałem. Nie znam ich charakterów itp.

Mimo tego jeżeli miałbym możliwość zapoznania się z nimi to chciałbym to zrobić tylko i wyłącznie z tą pierwszą a tą drugą bym całkowicie zignorował.

I to wszystko tylko i wyłącznie przez wygląd. Druga kobieta na tyle mi się nie podobała, że nawet najlepszy na świecie charakter z jej strony nie spowodowałby, że byłaby obiektem mojego zainteresowania.
Zaś ta pierwsza młódka już tak.

Nie znając ich charakterów podjąłem decyzję, z którą chciałbym się bliżej spiknąć, a z którą nie.
Oceniłem je tylko i wyłącznie na podstawie wyglądu.

Tak samo sytuacja może wyglądać w drugą stronę. Być może ta młoda nie chciałaby się ze mną spotkać ale ta druga już tak.

Dlatego też Kremik, nie miej za złe komukolwiek, że ktoś tam może mu się nie podobać.
Weź na klatę fakt, że możesz być dla kobiety nieatrakcyjny, tak samo jak ona może być nieatrakcyjna dla Ciebie.

5,193 Ostatnio edytowany przez Panna Szlachetnego Rodu (2022-03-16 20:04:51)

Odp: 30lat i cały czas sam

I dlatego ja uważam, że wychodząc z domu nawet po ziemniaki do spożywczaka za rogiem czy ze śmieciami należy to robić w pełnym makijażu, ułożoną fryzurą i najlepiej w szpilkach. Jak to ktoś orzekł już kiedyś: "Myjcie się dziewczyny, nie znacie dnia ani godziny" big_smile

5,194

Odp: 30lat i cały czas sam

Odpowiadając za Kremika:

Pani może umyć włosy i schudnąć a Kremik nie urośnie.

5,195

Odp: 30lat i cały czas sam

Rumuński To dwie skrajnośći, które wyłaniają się z tego opisu. Ciężko sobie dokladnie wyobrazić jak te panny wyglądały, ale z pewnością jest dużo "form pośrednich" smile

5,196

Odp: 30lat i cały czas sam
bagienni_k napisał/a:

Rumuński To dwie skrajnośći, które wyłaniają się z tego opisu. Ciężko sobie dokladnie wyobrazić jak te panny wyglądały, ale z pewnością jest dużo "form pośrednich" smile

Skrajności - tak.

Lecz w przyrodzie takie skrajności właśnie występują, jak ogień i woda.

Zobacz, ja też mogę być jakąś skrajnością, że żadna mnie nie chce, tak samo inni użytkownicy w tym temacie.

Mi chodziło tylko o to, aby uświadomić sobie, że można być nieatrakcyjnym dla płci przeciwnej i trzeba to wziąć na klatę a nie jojczyć przez 80 str.

5,197

Odp: 30lat i cały czas sam
bagienni_k napisał/a:

Rumuński To dwie skrajnośći, które wyłaniają się z tego opisu. Ciężko sobie dokladnie wyobrazić jak te panny wyglądały, ale z pewnością jest dużo "form pośrednich" smile

Oczywiście, że tak, ale tego typu zero- jedynkowe przedstawianie sprawy podpiera jego tezy o tym, że tylko wygląd się liczy.

Wiadomo, że w realu spotyka sie raczej przecietnych ludzi. My przecież nie piszemy o przypadkach kiedy na jakiejs domówce do wyboru jest tylko super ciastek i otyły, zapyziały wujek Józek po 50- siątce. Zwykle chodzi o to, że jak na takiej imprezie jest kilku mężczyzn, to dla mnie zwykle na początku wszyscy są w miarę ambiwalentni- ani szczególnie przystojni, ani odpychajacy- i dopiero po interakcji z nimi okazuje się, który jest bardziej atrakcyjny. Bo jeden będzie miał super poczucie humoru, błyskotliwy, z podobnymi zainteresowaniami, a inny będzie nudny, ponury lub nie nadawał na tych samych falach.

5,198

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Prawie 90 stron tego tasiemca, chciałbym coś dodać od siebie.

Dzisiaj wracając z pracy zauważyłem na przystanku jakąś dziewczynę.

Wysoka, super szczupła i widać, że młoda. Miała prześliczne blond włosy i cudowną buźkę, oraz była ubrana w jakiś kołnierzyk, który super to wszystko uzupełniał.
Parę metrów dalej stała druga kobieta, koło 30stki, niska i do tego bardzo otyła. Miała twarz kartofla i jakieś dziwnie tłuste włosy.

Nie znałem jednej, ani drugiej.
Nigdy z żadną nie rozmawiałem. Nie znam ich charakterów itp.

Mimo tego jeżeli miałbym możliwość zapoznania się z nimi to chciałbym to zrobić tylko i wyłącznie z tą pierwszą a tą drugą bym całkowicie zignorował.

I to wszystko tylko i wyłącznie przez wygląd. Druga kobieta na tyle mi się nie podobała, że nawet najlepszy na świecie charakter z jej strony nie spowodowałby, że byłaby obiektem mojego zainteresowania.
Zaś ta pierwsza młódka już tak.

/b].

Ja tylko ba chwile, bo jestem w biegu.
Q co by było, gdyby ta młodziutka dziewczyna muaka brzydką twarz, kartoflany nos i brodawkę na brodzie, uluzane, tłuste włosy i małe oczka i ciężkim spojrzeniu, przysadzista, otyła i ubrana w workowatą bluzę, a 30latka z plusem miała ładne, delikatne rysy twarzy, zadbane włosy, modnie sciete, super figurę, wcięcie w talii, zgrabne nogi, bluzeczkę, obcisła spodniczke  przed kolanko i szpilki?
Którą byś się zainteresował?
Bo zauważyłam, że interesują coe mlodziutkie dziewczyny, ale tylko te atrakcyjne, natomiast 30 o 40 latko przedstawiasz jako brzydkie, zapuszczone stare kobiety.
A przecież bywają i 20latki , których "kijem byś nie tknal" i atrakcyjne 30ki z plusem.

5,199

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

bardzo otyła. Miała twarz kartofla i jakieś dziwnie tłuste włosy.
(...) Druga kobieta na tyle mi się nie podobała, że nawet najlepszy na świecie charakter z jej strony nie spowodowałby, że byłaby obiektem mojego zainteresowania.

Bo osoby skrajnie zaniedbane, otyłe i brudne mają wspaniały charakter. roll

5,200

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

Ja tylko ba chwile, bo jestem w biegu.
Q co by było, gdyby ta młodziutka dziewczyna muaka brzydką twarz, kartoflany nos i brodawkę na brodzie, uluzane, tłuste włosy i małe oczka i ciężkim spojrzeniu, przysadzista, otyła i ubrana w workowatą bluzę, a 30latka z plusem miała ładne, delikatne rysy twarzy, zadbane włosy, modnie sciete, super figurę, wcięcie w talii, zgrabne nogi, bluzeczkę, obcisła spodniczke  przed kolanko i szpilki?
Którą byś się zainteresował?
Bo zauważyłam, że interesują coe mlodziutkie dziewczyny, ale tylko te atrakcyjne, natomiast 30 o 40 latko przedstawiasz jako brzydkie, zapuszczone stare kobiety.
A przecież bywają i 20latki , których "kijem byś nie tknal" i atrakcyjne 30ki z plusem.

Ależ masz rację, zgadzam się z Tobą.
Gdyby ta 20stka była mega zaniedbana to bym na nią nie spojrzał nawet.
Zaś gdyby 30stka była petardą 10/10 to oczywiste, że by mi się spodobała.

Uważam, że największym czynnikiem uwydatniającym atrakcyjność kobiety jest jej młodość.
100x bardziej wolałbym średnią 20stkę, niż zrobioną pod sam guzik 40stkę.


Ja mam 28 lat i nie wyobrażam sobie spotykać się z rówieśniczką lol Mimo iż ma ten sam wiek co mój to dla mnie wydaje się już zbyt stara.
Chciałbym taką 20-24 lata byłoby najlepiej.

Posty [ 5,136 do 5,200 z 31,047 ]

Strony Poprzednia 1 78 79 80 81 82 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024