Kremik napisał/a:Co do rumuńskiego, wzrost ma odpowiedni, ja mając taki wzrost na pewno znalazłbym dziewczynę.
Ale u mnie jest bdb z gadką, a u niego nie wiadomo, no i też pytanie czy jest brunetem z pociągłą twarzą bo jak tak to nie wierzę w jego brak powodzenia nawet w obliczu słabej gadki
Niestety nie jestem brunetem z pociągłą twarzą, zwykły blondyn ze mnie.
Od większości kobiet słyszałem, że wolą brunetów albo szatynów zamiast blondynów 
Znerx napisał/a:rossanka napisał/a:Czemu Rumunski jest sam?
Bo jest taka czeklista:
1. wzrost,
2. twarz,
3. brak pytań odnośnie fantazji BLM,
4. charakter,
5. itd...
To, że zalicza pkt. 1 nie oznacza, że doturla się do ostatniego.
1. wzrost, - 185
2. twarz, - nie incel jaw, ani nie warrior skull. Bardziej pośrodku czyli 1-2 szczebelki poniżej pretty boy jawline
3. brak pytań odnośnie fantazji BLM, - tutaj niestety przegrywam, nie rozmawiam o BLM
4. charakter, - Laski piszą, że nie zwracają uwagę na wygląd tylko na charakter, a ten mam paskudny
Jutro jeszcze raz zmierzę swoją szczękę i podam wymiary, zobaczymy co da się z tym zrobić.
Słuchajcie taka mnie myśl naszła ostatnio, bo wczoraj stałem sobie w KFC oczekując na zdrowy posiłek i widziałem, że za ladą stały dwie kobiety.
Jedna młodziutka, coś koło 20 lat, blondyneczka, niska i ultra szczupła z bardzo przyjemnymi rysami twarzy (w maseczce niestety nie widziałem 100%), tak delikatna super.
Druga zaś trochę starsza, po ścianie, ok 40 lat, zmęczona życiem, zaniedbane włosy, twarz jakby pracowała na 3 zmiany.
Wtedy sobie zdałem sprawę, że mimo iż ich w ogóle nie znam to chciałbym się spotkać z tą pierwszą a tej drugiej nawet nie brałbym pod uwagi.
1 - bardzo atrakcyjna dla mnie
2 - całkowicie aseksualna, nie podobała mi się.
I wtedy też zrozumiałem, że tak po prostu działa świat nie można być zły na kobietę, że jest się dla niej nieatrakcyjny.
Co za tym idzie, jeżeli faktycznie jestem dla kobiet tak samo odbierany jak tamta druga kobieta była odbierana przeze mnie to w takim razie nie będę żywił negatywnych uczuć.
Po prostu zrozumiałem, że najzwyczajniej w świecie mogę się nie podobać komuś i muszę to przyjąć na klatę, tak działa świat, tak działa rynek.
Kremik, może też to zrozumiesz?