30lat i cały czas sam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 67 68 69 70 71 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4,421 do 4,485 z 31,047 ]

4,421

Odp: 30lat i cały czas sam
Beyondblackie napisał/a:
Screwdriver napisał/a:

Jemu chodzi o to, że w ogóle nie ma szansy (w jego mniemaniu oczywiście)  zacząć tej rozmowy, a takie przystojne chamidło tak, bo dziewczyna powiedzie za nim maślanym wzrokiem...


Sprawa jest prosta- przystojne chamidło ma faktycznie wiecej szans na rozpoczęcie rozmowy, ale facet, który jest pewny siebie, nie musi być Bradem Pittem by zagadać do kobiety. Problem w tym, że Kremik nie ma jaj by z dystansem do siebie, na luzie rozpocząć rozmowę. Ale, wiadomo, podobno TYLKO wygląd sie liczy...

Otóż to. Dobre "wejście" czyni cuda. Trzeba tylko umieć je wypracować, ocenić sytuację, wejść w odpowiednim momencie

Zobacz podobne tematy :

4,422 Ostatnio edytowany przez Screwdriver (2022-03-09 20:08:28)

Odp: 30lat i cały czas sam
Znerx napisał/a:
Beyondblackie napisał/a:

Jestem anonimowa. Nie mam potrzeby udawania bycia jakaś Matką Teresą.

Z tym to chyba nie tak prosto, bo to są przecież podświadome mechanizmy. tongue

I nikt nie pisze, że na wygląd sie nie patrzy, ale że wygląd nie jest JEDYNYM czynnikiem atrakcyjności.

I nie wydaje mi sie, że myślimy o czymś innym, bo jak pokazuje Kremikowi i załodze zdjęcia mężczyzn, którzy faktycznie są w moim typie, to panowie albo nie potrafia skomentować, albo wmawiają mi, że kłamię albo kieruje mną egzotyka zagraniczności.

Tylko, że kolega ma wzrost skreślający go u 90+% populacji. Tak strzelam. Szczególnie, że jest "przeciętnym polakiem" - tak zakładam. Nie żadnym aktorem/celebrytą, wieć nie dostaje +10 za fejm.
Więc nie ma się co dziwić, że z jego punktu widzenia wygląd (jako wzrost pewnie) jest kluczowy.

Mój kolega (167cm, 44 lata) znalazł sobie babeczkę (moją koleżankę,167cm,32 lata) na kursach fotograficznych, z tym że on był wykładowcą. Niedługo się pobierają... Więc mi tu nie piernicz jak Kremik, bo takich przykładów to mam jeszcze sporo. Po prostu trzeba mieć wyrobioną gadkę, umiejętności, hobby i cholerną pewność siebie w tym, co się robi. A Kremik może sobie dodać całe 9cm pewności siebie, wystarczy że skorzysta z linku, jaki mu tu podałem.

4,423 Ostatnio edytowany przez Panna Szlachetnego Rodu (2022-03-09 20:03:16)

Odp: 30lat i cały czas sam
bagienni_k napisał/a:

Niech się Panie wypowiedzą czy to ciacho czy nie big_smile

Ja się wypowiem bo jest fajnie w tym temacie big_smile Dla mnie "ciacho" to po prostu za ładny chłopiec. Ładni chłopcy mi się nie podobają tongue

4,424

Odp: 30lat i cały czas sam

44 lata facet znalazł żonę ... a co robił przez wcześniejsze 20lat? big_smile Gdy wysoki atrakcyjy facet umawia się na prawo i lewo, wy pokazujecie faceta, który w wieku 40 poand lat dopeiro znalazł taką, która go zechciała i to jedna hahahaha

ale pewnie mam problem w głowie, a nie w tym że większość kobiet traktuje niskich mężczyzn jako nieatrakcyjnych kolesi, którym nie warto dać szansy

4,425

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

44 lata facet znalazł żonę ... a co robił przez wcześniejsze 20lat? big_smile Gdy wysoki atrakcyjy facet umawia się na prawo i lewo, wy pokazujecie faceta, który w wieku 40 poand lat dopeiro znalazł taką, która go zechciała i to jedna hahahaha

ale pewnie mam problem w głowie, a nie w tym że większość kobiet traktuje niskich mężczyzn jako nieatrakcyjnych kolesi, którym nie warto dać szansy

A skąd wiesz, że to byla TYLKO jedna dziewczyna, która wyrwał? To, że sie ożenil po 40 stce o niczym nie świadczy.

4,426

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

44 lata facet znalazł żonę ... a co robił przez wcześniejsze 20lat? big_smile Gdy wysoki atrakcyjy facet umawia się na prawo i lewo, wy pokazujecie faceta, który w wieku 40 poand lat dopeiro znalazł taką, która go zechciała i to jedna hahahaha

ale pewnie mam problem w głowie, a nie w tym że większość kobiet traktuje niskich mężczyzn jako nieatrakcyjnych kolesi, którym nie warto dać szansy

Wcześniej miał żonę która była wyższa od niego, mają córkę... Po rozstaniu z żoną nie był sam nawet rok.

4,427 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-03-09 20:27:19)

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

I jak ma się do tego teoria, że charakterem można zauroczyć dziewczynę do tego stopnia, że chociaż się jej nie pociąga straci dla nas głowę? big_smile

Nagle teoria przestała być aktualna? big_smile
I praca nad charakterem okazuje się mitem? tongue

Kremik, jesteś niereformowalny. Ty przecież nic nie chcesz w sobie zmienić bo za ciężko, za długo, za drogo... a i tak zostaniesz zdyskwalifikowany poprzez wzrost. Ponadto sam piszesz, że ładne, młode dziewczyny są "średnie". A kobietę z dodatkowymi kilogramami uważasz za nieatrakcyjną czy mało atrakcyjną. No proszę Cię.
Czym miałbyś do siebie kobietę przyciągnąć skoro dla Ciebie dbanie o siebie jest bez sensu a jedynie kompleks niskiego wzrostu się liczy.
Udostępniłeś wiele zdjęć, myślę, że nawet wśród według Ciebie "kopciuszków" znalazłyby się kobiety, którym taki typ urody pasuje. Mi tamten facet przez Ciebie uznany za nieatrakcyjnego bardzo.
Co do tych "nieopierzonych" to myślę, że za niewielkim nakładem (fryzura, ubiór) byliby całkiem atrakcyjni. Tylko Ty dla porównania (czego nie można porównać) wklejałeś zdjęcia "normalnych" ludzi i odnosiłeś je do zdjęć modeli czy wyretuszowanych i zrobionych kobiet.
Tak, taka młoda dziewczyna, jakie przedstawiłeś, pewnie zaraz zacznie malować i z Twoim zdaniem przeciętnej stanie wow. I niby to trzeba jej zarzucać bo gdyby nie dbała o siebie to by spojrzała na gościa mniej atrakcyjnego? Jak kobieta nie dba o siebie to też ma problem z zainteresowaniem.
Inna sprawa co powtórzę chyba setny raz, gdyby tylko atrakcyjni się dobierali w pary to związki byłyby rzadkością, a w koło wiele różnych i pani z warzywniaka i pan z portierni itd.
Idąc Twoim tokiem myślenia, czy innych, związali się z desperacji. No masakra. Tak jakby tylko piękni i młodzi mieli do tego prawo. 

PS. Kremik nie odpowiedziałeś albo przeoczyłam (jeśli tak to przepraszam) dlaczego nie wyszło z tymi kobietami z którymi spotykałeś?

4,428

Odp: 30lat i cały czas sam

Gadanie bajek, niski facet nie ma brania chyba, nie wierzę w takie historie bo są zmyślone

4,429

Odp: 30lat i cały czas sam

Dobra Kremik, to Cię dobiję... Moja koleżanka z pracy (170cm,29lat) ma męża (167cm, 32lata)który latał za nią rok, choć ona się od niego opędzała jak od komara, mówiła mu że nie ma szans, aż swoje wylatał. Sam byłem świadkiem tych jego starań.

4,430

Odp: 30lat i cały czas sam

Do głuchego pnia się nie przemówi, bo tylko echo będzie słychać..

4,431

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Gadanie bajek, niski facet nie ma brania chyba, nie wierzę w takie historie bo są zmyślone

Jasne, a niski gosciu o którym pisalam strony wcześniej, nie byl psem na baby, nie ma tez drugiej żony i nie wiem ilu kochanek. Każdy z nas kłamie.

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

44 lata facet znalazł żonę ... a co robił przez wcześniejsze 20lat? big_smile

Zaliczał, Kremik, zaliczał big_smile

4,433

Odp: 30lat i cały czas sam

Wysłałem mu na priv żeby sobie tę parkę na FB obczaił, chyba że po zobaczeniu powie że to fotomontaż big_smile

4,434

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Gadanie bajek, niski facet nie ma brania chyba, nie wierzę w takie historie bo są zmyślone

Tak jest bo się skupiasz tylko na wzroście. Według Ciebie nic innego nie liczy bo on Cię dyskwalifikuje.
Odpowiesz co było nie tak jak spotykałeś z kobietami, które Tobą zainteresowały tylko były "mniej atrakcyjne"?

4,435 Ostatnio edytowany przez jjbp (2022-03-09 20:37:53)

Odp: 30lat i cały czas sam
Screwdriver napisał/a:

Dobra Kremik, to Cię dobiję... Moja koleżanka z pracy (170cm,29lat) ma męża (167cm, 32lata)który latał za nią rok, choć ona się od niego opędzała jak od komara, mówiła mu że nie ma szans, aż swoje wylatał. Sam byłem świadkiem tych jego starań.

Ten przykład nie ma sensu bo zaraz będzie że latał rok to musiał sobie wybłagać, ona pewnie miała 20 orbiterów a na niego spojrzała tylko jak uznała że nie ma szansy na lepszego. A no i on pewnie był singlem całe 32 lata przed nią także żadne  osiągnięcie. Uwierz mi, ten przykład nic nie da, niezależnie od tego czy dasz link do zdjęć czy nie wink

4,436

Odp: 30lat i cały czas sam
Screwdriver napisał/a:

Dobra Kremik, to Cię dobiję... Moja koleżanka z pracy (170cm,29lat) ma męża (167cm, 32lata)który latał za nią rok, choć ona się od niego opędzała jak od komara, mówiła mu że nie ma szans, aż swoje wylatał. Sam byłem świadkiem tych jego starań.

Za rok do pracy przyjdzie chad wink i puknie ją na ksero po tygodniu znajomości.
Nie zapomnij nam się tu wtedy przypomnieć.

Znajomy, zadeklarowany miłośnik laski maga, też zawsze mówił, że "facet to musi być wysoki" big_smile chyba się chłopak zna. lol

4,437

Odp: 30lat i cały czas sam
jjbp napisał/a:
Screwdriver napisał/a:

Dobra Kremik, to Cię dobiję... Moja koleżanka z pracy (170cm,29lat) ma męża (167cm, 32lata)który latał za nią rok, choć ona się od niego opędzała jak od komara, mówiła mu że nie ma szans, aż swoje wylatał. Sam byłem świadkiem tych jego starań.

Ten przykład nie ma sensu bo zaraz będzie że latał rok to musiał sobie wybłagać, ona pewnie miała 20 orbiterów a na niego spojrzała tylko jak uznała że nie ma szansy na lepszego. A no i on pewnie był singlem całe 32 lata przed nią także żadne  osiągnięcie. Uwierz mi, ten przykład nic nie da, niezależnie od tego czy dasz link do zdjęć czy nie wink

Aha, to on by wolał jak na romantycznych filmach, jedno spojrzenie, dwa słowa i już ślina big_smile

4,438

Odp: 30lat i cały czas sam

Nawet  nie muszę czekać na odpowiedz, bo zakompleksiony facet szuka jakiegoś źródła podpicia ego, tu w postaci atrakcyjnej kobiety. Te nim nie interesują to uważa je za ..., a jak jakaś mniej atrakcyjna zainteresuje, to skreślają bo pewnie z "desperacji" bo nikt inny nie chciał. Sam jednak nie uważa, że mógłby coś ze sobą zrobić by być atrakcyjnym. W końcu tylko wzrost decyduje. MASAKRA.

4,439

Odp: 30lat i cały czas sam

Przeceniasz urok chadów i nie znasz się na kobiecej seksualności. Jesteś facetem, więc bys przeleciał każdą cycata blondynę/ brunetke z biura- testosteron Ci na mózg wali. U kobiet to tak nie dziala.

4,440

Odp: 30lat i cały czas sam
Znerx napisał/a:
Screwdriver napisał/a:

Dobra Kremik, to Cię dobiję... Moja koleżanka z pracy (170cm,29lat) ma męża (167cm, 32lata)który latał za nią rok, choć ona się od niego opędzała jak od komara, mówiła mu że nie ma szans, aż swoje wylatał. Sam byłem świadkiem tych jego starań.

Za rok do pracy przyjdzie chad wink i puknie ją na ksero po tygodniu znajomości.
Nie zapomnij nam się tu wtedy przypomnieć.

Znajomy, zadeklarowany miłośnik laski maga, też zawsze mówił, że "facet to musi być wysoki" big_smile chyba się chłopak zna. lol

A niech robią co chcą, ja tylko stwierdzam fakty tongue

4,441

Odp: 30lat i cały czas sam

Jak czytam ten wątek, to mam wrażenie, że żyję w innym świecie. Ostatnie 3 śluby, na których byłam:
- pan starszy od wybranki o ponad 10 lat, lekka nadwaga, twarz przeciętna, praca i zarobki przeciętne;
- pan starszy o równe 10 lat, łysawy, z brzuszkiem, zarobki poniżej przeciętnej;
- pan zupełnie przeciętny, ale ten ewentualnie mógłby się podobać.
Gdzie te kobiety, które lecą tylko na hajs i wygląd?

Zresztą jak patrzę po koleżankach, to one wiążą się czy wzdychają do rozmaitych mężczyzn: i przystojnych, i przeciętnych, i niespecjalnie urodziwych. Jak rozmawiam z kolegami albo z partnerem, który przedstawia mi punkt widzenia swoich kolegów, to podstawowym punktem jest: "ooo, żeby tylko gruba nie była". A dalej lecą mniej ważne, ale konkretne preferowane cechy: biust, tyłek, kolor i długość włosów...
Mało tego, wystarczy sięgnąć choćby po książki Starowicza czy podobne i tam też wniosek z praktyk seksuologów, terapeutów itd. jest jeden: to mężczyźni patrzą w pierwszej kolejności na wygląd, kobiety zwracają uwagę na inne rzeczy. No ale dzisiaj wystarczy wziąć własne doświadczenia, wysnuć z nich błędne wnioski, poklepać się w internecie po plecach z podobną grupą oszołomów i heja, już można czuć się jedynym prawdziwie oświeconym w jakimś temacie.

4,442

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann napisał/a:
Kremik napisał/a:

Gadanie bajek, niski facet nie ma brania chyba, nie wierzę w takie historie bo są zmyślone

Tak jest bo się skupiasz tylko na wzroście. Według Ciebie nic innego nie liczy bo on Cię dyskwalifikuje.
Odpowiesz co było nie tak jak spotykałeś z kobietami, które Tobą zainteresowały tylko były "mniej atrakcyjne"?

one nie były mną zainteresowane, a poza tym nigdy nie spotkałem się z ładną dziewczyną

4,443 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-03-09 21:17:53)

Odp: 30lat i cały czas sam

SaraS Poza Kolegami tutaj, raczej to nikogo nie dziwi big_smile Nawet w kwestii zarobków, bo człowiek nie wiąże się z pieniędzmi, ale z drugim człowiekiem, tym bardziej, żę fortuna nie przychodzi od razu(chociaż pewnie niektórzy tak myślą). Grunt, żeby oboje zarabiali na siebie a nie jedno na drugiego.

Chociaż kwestia wysokości zarobków to już jest względna. Dla kogoś takie 4-5 tys  netto może być mało a dla innych(jeśli oboje tyle zarabiają) w sam raz lub nawet sporo.
Zależy co też ludzie w życiu robią i do czego są przyzwyczajeni..Nie twierdzę, żeby zadowalać się przez całe życie jedną płacą czy stanowiskiem, ale mam wrażenie, że niektórzy po prostu za szybko chcą wiele rzeczy osiągnąć. Ja to wolę powoli do celu smile

4,444

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:
Roxann napisał/a:
Kremik napisał/a:

Gadanie bajek, niski facet nie ma brania chyba, nie wierzę w takie historie bo są zmyślone

Tak jest bo się skupiasz tylko na wzroście. Według Ciebie nic innego nie liczy bo on Cię dyskwalifikuje.
Odpowiesz co było nie tak jak spotykałeś z kobietami, które Tobą zainteresowały tylko były "mniej atrakcyjne"?

one nie były mną zainteresowane, a poza tym nigdy nie spotkałem się z ładną dziewczyną

Dlaczego nie były zainteresowane?

4,445

Odp: 30lat i cały czas sam
SaraS napisał/a:

Jak czytam ten wątek, to mam wrażenie, że żyję w innym świecie. Ostatnie 3 śluby, na których byłam:
- pan starszy od wybranki o ponad 10 lat, lekka nadwaga, twarz przeciętna, praca i zarobki przeciętne;
- pan starszy o równe 10 lat, łysawy, z brzuszkiem, zarobki poniżej przeciętnej;
- pan zupełnie przeciętny, ale ten ewentualnie mógłby się podobać.
Gdzie te kobiety, które lecą tylko na hajs i wygląd?

Zresztą jak patrzę po koleżankach, to one wiążą się czy wzdychają do rozmaitych mężczyzn: i przystojnych, i przeciętnych, i niespecjalnie urodziwych. Jak rozmawiam z kolegami albo z partnerem, który przedstawia mi punkt widzenia swoich kolegów, to podstawowym punktem jest: "ooo, żeby tylko gruba nie była". A dalej lecą mniej ważne, ale konkretne preferowane cechy: biust, tyłek, kolor i długość włosów...
Mało tego, wystarczy sięgnąć choćby po książki Starowicza czy podobne i tam też wniosek z praktyk seksuologów, terapeutów itd. jest jeden: to mężczyźni patrzą w pierwszej kolejności na wygląd, kobiety zwracają uwagę na inne rzeczy. No ale dzisiaj wystarczy wziąć własne doświadczenia, wysnuć z nich błędne wnioski, poklepać się w internecie po plecach z podobną grupą oszołomów i heja, już można czuć się jedynym prawdziwie oświeconym w jakimś temacie.


Nie zgadzam się z Twoim zdaniem. Mężczyźni mają urozmaicony gust. Dziewczyny przy kości cieszą się sporym powodzeniem. W przypadku dziewczyn wystarczy, że są, że wyjdą do ludzi, pójdą na imprezę, założą konto na portalu randkowym. Nie potrzebują żadnych pasji, umiejętności społecznych. I tak kogoś znajdą.
Mężczyźni mają gorzej. Nie jesteś wysoki? To 90% kobiet na starcie Cię odrzuci. Jesteś fajny z charakteru, ale niski lub nieurodziwy? To nie dostaniesz szansy na pokazanie swoich mocnych stron.

Dziewczyna jest mocno przeciętna? Nie szkodzi, i tak będzie miała powodzenie. Facet nie jest atrakcyjny? Nie będzie się cieszył żadnym zainteresowaniem ze strony kobiet.

Aby w obecnych czasach młody mężczyzna miał powodzenie u kobiet w wieku 20-35 lat musi być wysoki i przystojny. Cała reszta to tylko dodatek.
Znam egoistów, gburów, przy których kręciło się pełno dziewczyn. A to wszystko mimo słabego charakteru.

Jeśli tak bardzo upieracie się, że nie mam racji załóżcie konto np na sympatii. Wpiszcie wzrost 165 wstawcie zdjęcie przeciętnego faceta i powodzenia

4,446

Odp: 30lat i cały czas sam

A ja myślę że te wszystkie wymagania że 2cm w ta za mało, i taka szczeka gorsza od drugiej to jest czyste teotetyzowanie a jak przyjdzie co do czego i się ma przed sobą człowieka z krwi i kości to cała ta teorie szlag trafia big_smile

4,447

Odp: 30lat i cały czas sam

Oho, Kremik przełączył przyciski i znowu uromił moduł narzekania w tym samym stylu..Po raz n-ty big_smile

Fakty, obrazki, historie Z ŻYCIA WZIĘTE - wszystko się nie liczy, nie istnieje, to niemożliwe big_smile ważne co mówi blackpill czy tam inny Wykop...

4,448

Odp: 30lat i cały czas sam

Roxann widziały, że jestem niski. Skanowały mnie z góry na dół, robiły kwaśną minę. Wtedy niezależnie co powiedziałem wszystko skończyło się zanim jeszcze zacżęło.
Dziewczyny odrzucały mnie z powodu wzrostu. Jedna powiedziała wprost - myślałam, że poznam jakiegoś wysokiego chłopaka, a trafił się mi taki kurdupel. inna kopnęła mnie w tyłek mówiąc, że jestem mały.

Były też akcje typu - rozmawialiśmy o serialu, który oglądaliśmy, a dziewczyny nagle pytały - czemu ty jesteś taki niski

I skoro obiektywnie nieatrakcyjne dziewczyny lub mocno przeciętne w taki sposób reagowały o atrakcyjnych strach nawet myśleć bo wtedy byłaby prawdziwa jadka

4,449

Odp: 30lat i cały czas sam
Beyondblackie napisał/a:

I dziala to też w drugą stronę, że facet na oko jest dla mnie obojętny- ani przystojny ani w moim typie- a jak zaczniemy rozmawiać, to wyjdzie, że jest inteligentny, dowcipny, czarujący, ciekawy, nadajemy na tych samych falach i przez to zacznie pieknięć w oczach.

Założę sie, że nie jestem jedyna kobietą, która tak ma.

Po trzykroć tak! Podawałam tu zresztą przykłady mężczyzn, którzy początkowo byli dla mnie przezroczyści, ale w miarę bliższego poznawania, rozmowy, działo się coś takiego, że z mojej strony nagle pojawiało się wyraźnie zainteresowanie. Tak mam zresztą do dzisiaj. Człowiek może bardzo zyskać, jeśli ma tzw. ujmujący styl bycia, klasę, ma coś do powiedzenia, przekazania, jednym słowem jest jakiś. I to jest właśnie owo słynne "to coś", czego nie da się ująć w żadne ramy.

No i co z tego, Kremiku, że Olinka przyznała, że kilku z pokazanych przez Ciebie panów w jej opinii jest przystojnych? Przecież to nie przeczy niczemu, co do tej pory napisałam, bo to nie jest jeden typ, który ma szansę się podobać, a pozostali odpadają w przedbiegach. Równocześnie stwierdziłam zresztą, że niektórzy z tych, jak ich określiłeś, kopciuszków, w moich oczach są równie przystojni.

4,450

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Nie zgadzam się z Twoim zdaniem. Mężczyźni mają urozmaicony gust. Dziewczyny przy kości cieszą się sporym powodzeniem. W przypadku dziewczyn wystarczy, że są, że wyjdą do ludzi, pójdą na imprezę, założą konto na portalu randkowym. Nie potrzebują żadnych pasji, umiejętności społecznych. I tak kogoś znajdą.
Mężczyźni mają gorzej. Nie jesteś wysoki? To 90% kobiet na starcie Cię odrzuci. Jesteś fajny z charakteru, ale niski lub nieurodziwy? To nie dostaniesz szansy na pokazanie swoich mocnych stron.

Dziewczyna jest mocno przeciętna? Nie szkodzi, i tak będzie miała powodzenie. Facet nie jest atrakcyjny? Nie będzie się cieszył żadnym zainteresowaniem ze strony kobiet.

Aby w obecnych czasach młody mężczyzna miał powodzenie u kobiet w wieku 20-35 lat musi być wysoki i przystojny. Cała reszta to tylko dodatek.
Znam egoistów, gburów, przy których kręciło się pełno dziewczyn. A to wszystko mimo słabego charakteru.

Jeśli tak bardzo upieracie się, że nie mam racji załóżcie konto np na sympatii. Wpiszcie wzrost 165 wstawcie zdjęcie przeciętnego faceta i powodzenia

Hm. Teoria oparta na doświadczeniach jednej osoby czy teoria ludzi, którzy wysnuli ją po "przerobieniu" tysięcy par na terapiach itd. Która bardziej wiarygodna, hm, hm...

4,451

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Roxann widziały, że jestem niski. Skanowały mnie z góry na dół, robiły kwaśną minę. Wtedy niezależnie co powiedziałem wszystko skończyło się zanim jeszcze zacżęło.
Dziewczyny odrzucały mnie z powodu wzrostu. Jedna powiedziała wprost - myślałam, że poznam jakiegoś wysokiego chłopaka, a trafił się mi taki kurdupel. inna kopnęła mnie w tyłek mówiąc, że jestem mały.

Były też akcje typu - rozmawialiśmy o serialu, który oglądaliśmy, a dziewczyny nagle pytały - czemu ty jesteś taki niski

I skoro obiektywnie nieatrakcyjne dziewczyny lub mocno przeciętne w taki sposób reagowały o atrakcyjnych strach nawet myśleć bo wtedy byłaby prawdziwa jadka

A nie było przypadkiem tak, że Twoja paranoja na punkcie wzrostu powodowala, że wyobrażałeś sobie od razu jak dziewczyna się po cichu z Ciebie smieje, peszyłeś się i dlatego spotkanie stawało sie mało ciekawe i niezręczne? Bo szczerze powiedziawszy większość ludzi raczej takich komentów nie robi, z grzeczności przynajmniej.

4,452

Odp: 30lat i cały czas sam

Po raz kolejny ma się wrażenie, że nie ma tu rozgraniczenia między RZECZYWISTYMI kobietami a jakimiś wymuckanymi i plastikowymi Julkami z Insta. Jak również między tym, co chce się do stałego związku a tym do przelotnej znajomości czy nawet przygody..

4,453

Odp: 30lat i cały czas sam

A nie było przypadkiem tak, że Twoja paranoja na punkcie wzrostu powodowala, że wyobrażałeś sobie od razu jak dziewczyna się po cichu z Ciebie smieje, peszyłeś się i dlatego spotkanie stawało sie mało ciekawe i niezręczne? Bo szczerze powiedziawszy większość ludzi raczej takich komentów nie robi, z grzeczności przynajmniej.



NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE


normalnie rozmawialiśmy. Zauważcie, że kiedy rozmawiam z wysokiego fejka np przez telefon to rozmowa się klei i potrafię z dziewczyną na luzie rozmawiać 30 minut, godzinę lub dłużej, rekord wyniósł 8 godzin

Nie mam problemu z gadką, a to kobiety mają problem z moim wzrostem

Kto nie wierzy niech pogada ze mną, wyśle numer na priv, zadzwonię

4,454

Odp: 30lat i cały czas sam

No, bo jak chowasz sie za fejk chadem, to wtedy spada Ci cisnienie, poziom paranoi i potrafisz na luzie gadać jak normalny czlowiek. A jak w realu jestes wystawiony na kontakt z kobietą, to od razu masz galopujące myśli o tym jak jestes niski i jak na Ciebie patrzy. Skutek jest taki, ze sie blokujesz, gadka siada i zainteresowanie danej dziewczyny też.

4,455

Odp: 30lat i cały czas sam
Beyondblackie napisał/a:

No, bo jak chowasz sie za fejk chadem, to wtedy spada Ci cisnienie, poziom paranoi i potrafisz na luzie gadać jak normalny czlowiek. A jak w realu jestes wystawiony na kontakt z kobietą, to od razu masz galopujące myśli o tym jak jestes niski i jak na Ciebie patrzy. Skutek jest taki, ze sie blokujesz, gadka siada i zainteresowanie danej dziewczyny też.

Ciekawe, że kiedy używam profilu przeciętnego kolesia np 173 to jakoś też nie wychodzi, a ciśnienie zawsze spada na profilu czada hahahaha laski po prostu lecą na wygląd i tyle

4,456

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Ciekawe, że kiedy używam profilu przeciętnego kolesia np 173 to jakoś też nie wychodzi, a ciśnienie zawsze spada na profilu czada hahahaha laski po prostu lecą na wygląd i tyle

Psychologicznie to bardzo prosty mechanizm: to sie nazywa samospełniająca się przepowiednia. Ponieważ nie wierzysz, że przeciętny chłopak moze mieć powodzenie, automatycznie spada Ci pewnosć siebie i sie blokujesz. Stad gadka gorzej idzie i zainteresowanie leci na łeb i szyje.

4,457

Odp: 30lat i cały czas sam

Tak, tak ... na pewno brak wiary powoduje, że dziewczyny nie piszą, a zaczepione nie odpowiadają ;d

4,458 Ostatnio edytowany przez Beyondblackie (2022-03-09 23:03:35)

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Tak, tak ... na pewno brak wiary powoduje, że dziewczyny nie piszą, a zaczepione nie odpowiadają ;d

Brak pewności siebie wplywa na to jak prowadzisz rozmowę. Znam to z doświadczenia, bo spotykalam się z różnymi mężczyznami z portali kiedy bylam singielką i Ci co myśleli, że są malo atrakcyjni, byli widocznie bardziej niesmiali, zahamowani i trudniej bylo z nimi nawiązać kontakt. Pamietam do dzis randke z takim nerdem, co mnie fizycznie całkiem się podobał (wbrew temu co sam o sobie myślał), ale rozmowa sie nie kleila, patrzyl na mnie z przerazeniem i ogólnie randka była klapą. Wcale nie ze wzgledu na wygląd, ale jego zachowanie.

Ciężko jest cieszyc się kontaktem z kimś z kim trzeba walczyc o każde zdanie.

4,459

Odp: 30lat i cały czas sam

Kremik, jak tak Ciebie czytam przez te wszystkie strony to budzi się we mnie autentyczny smutek że w sumie całkiem ogarnięty z Ciebie chłopak, piszesz z sensem, te Twoje posty mają jakiś ład i skład, mówisz dodatkowo że rozmowy telefoniczne się kleją więc głos pewnie też nie zniechęca (a to też istotny faktor), a Ty się tak zafiksowałeś na tym wzroście. Są faceci którzy albo są autentycznymi imbecylami albo mają bardzo niską inteligencję emocjonalną i nigdy się z tego nie wyplączą bo nawet sobie sprawy nie zdają.

Z pewnością ten wzrost to nie jest Twój atut - średnio mężczyźni w Polsce są 10cm wyżsi i zazwyczaj w są też wyżsi od partnerek. Ale wzrost to coś na co się nie ma wpływu, oni go dostali "ekstra" jak jakieś 80% mężczyzn w naszym kraju...

4,460

Odp: 30lat i cały czas sam

BB być może tak było. Tylko widzisz, inaczej gdy rozmówca, a w tym przypadku dziewczyna jest nastawiona przynajmniej neutralnie. Natomiast w inny sposób przebiega rozmowa kiedy ktoś jest uprzedzony. I tak było ze mną. Na każdym spotkaniu coś mojej randce nie pasowało. Nawet gdy dziewczyna wiedziała, że nie należę do osób wysokich i tak przywaliła mi tekst między oczy "niski jesteś". W efekcie nigdy nie miałem dziewczyny

4,461

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Nawet gdy dziewczyna wiedziała, że nie należę do osób wysokich i tak przywaliła mi tekst między oczy "niski jesteś".

A Ty jak wtedy reagowałeś? Zapewne zamiast jakoś błyskotliwie z tego wybrnąć, kuliłeś się w sobie, stając jeszcze mniejszym niż jesteś w rzeczywistości.

4,462

Odp: 30lat i cały czas sam

Starałem się obrócić to w żart, ale potem po opisaniu sytuacji na redpillowskiej grupie ktoś zauważył - słuchaj kremik, czy gdyby facet umówił się z dziewczyną i wytknął jej nadwagę, niski wzrost, grubsze nogi, mniejszy biust, to dziewczyna starałaby się błyskotliwie wybrnąć czy olałaby tego dupka? A co by powiedziały jej koleżanki albo inne panie z forum, pokaż że masz dystans, obróć to w żart, czy raczej uznałyby faceta za prostaka

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

BB być może tak było. Tylko widzisz, inaczej gdy rozmówca, a w tym przypadku dziewczyna jest nastawiona przynajmniej neutralnie. Natomiast w inny sposób przebiega rozmowa kiedy ktoś jest uprzedzony. I tak było ze mną. Na każdym spotkaniu coś mojej randce nie pasowało. Nawet gdy dziewczyna wiedziała, że nie należę do osób wysokich i tak przywaliła mi tekst między oczy "niski jesteś". W efekcie nigdy nie miałem dziewczyny

I każda jedna reagowała w ten sposób, z powodu Twojego wzrostu - o ile dobrze pamiętam - 163 cm?

4,464

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Starałem się obrócić to w żart, ale potem po opisaniu sytuacji na redpillowskiej grupie ktoś zauważył - słuchaj kremik, czy gdyby facet umówił się z dziewczyną i wytknął jej nadwagę, niski wzrost, grubsze nogi, mniejszy biust, to dziewczyna starałaby się błyskotliwie wybrnąć czy olałaby tego dupka? A co by powiedziały jej koleżanki albo inne panie z forum, pokaż że masz dystans, obróć to w żart, czy raczej uznałyby faceta za prostaka

Nie.

One reagowały na Twój brak dystansu i zakłopotanie. Widziały Cie jako mało męskiego i typową kluche. Jakbyś coś komediowego odpalił i zmienił temat, nie byloby problemu.

4,465

Odp: 30lat i cały czas sam

Chłopak może być miły, inteligentny, wesoły, zabawny, dowcipny, mądry, czarujący itp.

Taki facet zapozna sobie jakąś kobietę, wejdą w związek i będą razem jeździli na wakacje, do kina, super.

Wyobraźcie sobie teraz co się stanie, gdy w miejscu pracy tej dziewczyny przyjdzie nowy pracownik.

Chad...

Chaaaad.......

Mhm...

190 cm wzrostu, szerokie barki, wyrzeźbione ramiona, kanciasta szczęka, gęste włosy, białe zęby, wzrok myśliwego, tatuaże, czaszka wojownika, broda wikinga.

Czy wy nie potraficie zrozumieć, że ten Chad ma taki ,,urok osobisty", że owa Pani odda mu się na biurowej drukarce po godzinach?

A potem swojemu misiowi sprzeda ciąże, że to z nim właśnie zaszła a nie z kolegą z pracy?

Dlaczego chcecie nas facetów władować na minę jak USA Polskę z MIGami?

4,466

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Starałem się obrócić to w żart, ale potem po opisaniu sytuacji na redpillowskiej grupie ktoś zauważył - słuchaj kremik, czy gdyby facet umówił się z dziewczyną i wytknął jej nadwagę, niski wzrost, grubsze nogi, mniejszy biust, to dziewczyna starałaby się błyskotliwie wybrnąć czy olałaby tego dupka? A co by powiedziały jej koleżanki albo inne panie z forum, pokaż że masz dystans, obróć to w żart, czy raczej uznałyby faceta za prostaka

Miałam na myśli raczej jakąś ciętą, błyskotliwą ripostę.
Zgadzam się z Beyondblackie, że całym sobą mogłeś pokazywać, że masz problem z tym jak wyglądasz, a to się nigdy nie sprzedaje, bo wpływa na wycofane, zachowawcze zachowanie, a równocześnie niektórych zachęca do robienia tego typu niestosownych uwag. Zauważ zresztą jak to działa wśród małolatów - kozłem ofiarnym staje się osoba, która pokazuje, że coś ją dotyka, a przy tym nie potrafi się obronić. Zabawa kończy się w chwili, kiedy jednak okazuje się, że potencjalny kozioł nic sobie z tego nie robi. Ba, jeśli w pakiecie potrafi błysnąć inteligentną ripostą, to ostatecznie nie tylko nie traci, ale nawet zyskuje szacunek grupy.

4,467

Odp: 30lat i cały czas sam
Olinka napisał/a:

Zauważ zresztą jak to działa wśród małolatów - kozłem ofiarnym staje się osoba, która pokazuje, że coś ją dotyka, a przy tym nie potrafi się obronić. Zabawa kończy się w chwili, kiedy jednak okazuje się, że potencjalny kozioł nic sobie z tego nie robi. Ba, jeśli w pakiecie potrafi błysnąć inteligentną ripostą, to ostatecznie nie tylko nie traci, ale nawet zyskuje szacunek grupy.

Nie, tak to nie działa. Ze szkolnego doświadczenia mogę powiedzieć, że jakakolwiek odpowiedź na ataki kończy się zwykle jeszcze większymi atakami xD

4,468

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

Nie, tak to nie działa. Ze szkolnego doświadczenia mogę powiedzieć, że jakakolwiek odpowiedź na ataki kończy się zwykle jeszcze większymi atakami xD

Ale na pewno jakakolwiek? Może wybierałeś złą formę? Bo to nie chodzi o sam fakt odszczeknięcia się, ale o zrobienie tego w taki sposób, żeby drugą stronę na chwilę zapowietrzyło wink.
Na szczęście nigdy nie byłam kozłem ofiarnym, ale obserwowałam, że wśród chłopaków, bo to jednak oni w tym przodowali, nie było zabawy, jeśli kogoś upatrzonego na potencjalną ofiarę wszelkie zaczepki czy próby zdyskredytowania w oczach grupy zupełnie nie ruszały i jeszcze potrafił się celnie obronić. Wtedy odpuszczali i szukali kogoś innego. I oczywiście odwrotnie - im ktoś bardziej pokazywał, że robi to na nim wrażenie, tym bardziej się nakręcali.

4,469 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2022-03-10 01:13:38)

Odp: 30lat i cały czas sam

Pamiętam jak kiedyś w szkole średniej jeden gościu robił sobie ze mnie podśmiechujki, szturchał mnie popychał.
Kiedyś na lekcji jak był dzwonek to podszedł do mnie i ,,dla zabawy" sprzedał mi plaskacza w twarz.

Wtedy stwierdziłem, że miarka się przebrała, był wyższy i cięższy ode mnie a mimo tego rzuciłem się na niego pięściami.

Od tamtej pory miałem z nim spokój.
Żałuję, że tak nie reagowałem przez cały okres szkolnictwa smile

Jakiś czas temu na ulicy jeden gościu z samochodu zaczął do mnie coś krzyczeć, że źle przeszedłem przez pasy (niby mu wbiłem przed maskę)
To ja do niego wróciłem i zacząłem szarpać za klamkę, by mu walnąć w pysk.

Gościu zrobił taki odruch jakby chciał wysiąść do mnie ale widział, że ja dalej ciągnę za tą klamkę i sobie pojechał

lol

4,470

Odp: 30lat i cały czas sam

Właśnie o to mi chodzi. Silna - nieważne fizycznie czy psychicznie (zależy od okoliczności) - potencjalna ofiara nie jest łakomym kąskiem, bo sytuacja szybko może się odwrócić, a jeśli już pojawią się jakieś próby, to trzeba tę siłę w jakiś sposób zademonstrować.

Przy okazji zawsze można sobie w duchu powiedzieć, że ten ktoś po drugiej stronie wyraźnie sam ze sobą ma jakiś problem, bo przecież, gdyby go nie miał, to nie miałby też potrzeby, by się wyżywać i/lub "błyszczeć" czyimś kosztem.

4,471

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Nie mam problemu z gadką, a to kobiety mają problem z moim wzrostem

Skoro dziewczyny, z którymi się spotkałeś wiedziały wcześniej o wzroście to coś innego musiało im nie pasować, może ogólny wygląd czy sposób bycia. Możliwe, że jak tu piszą sam od początku miałeś negatywne nastawienie i zamiast podejść z dystansem, spinałeś bo czułeś ośmieszony. Ktoś może nie wiedzieć, że wzrost jest Twoim kompleksem.

4,472 Ostatnio edytowany przez Kremik (2022-03-10 11:40:15)

Odp: 30lat i cały czas sam

Skoro dziewczyny w trakcie spotkania ten wzrost tak wytykały świadczy to o tym, że było to dla nich ważne. Na tej podstawie mogę wyciągnąć wniosek, że wzrost faceta odgrywa dla kobiet ogromną rolę. Gdyby charakter był taki istotny jak piszecie, w życiu nie spotkałbym się ze zniewagą padającą z ust dziewczyny.
Co ciekawe jakoś nie słyszałem by przystojny dupek, cham, słowem facet o kiepskim wnętrzu ale atrakcyjnym wyglądzie borykał się z samotnością. Taki to niezależnie od tego jaki jest z łatwością znajduje co raz to nowy kwiatek, na który wskakuje. I bynajmniej nie z powodu czarującego piękna wewnętrznego, lecz swojej aparycji.

Pewnie napiszecie mi, że skoro szukam związku nie powinienem odbierać tego w ten sposób. Jednak fakty są takie, że mając wzrost dziecka trudno zainteresować kobietę by zechciała się spotkać. Tymczasem przystojny wysoki facet mimo słabego charakteru randkuje sobie w najlepsze, często też wchodząc z dziewczynami w związki

4,473

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Skoro dziewczyny w trakcie spotkania ten wzrost tak wytykały świadczy to o tym, że było to dla nich ważne. Na tej podstawie mogę wyciągnąć wniosek, że wzrost faceta odgrywa dla kobiet ogromną rolę. Gdyby charakter był taki istotny jak piszecie, w życiu nie spotkałbym się ze zniewagą padającą z ust dziewczyny.
Co ciekawe jakoś nie słyszałem by przystojny dupek, cham, słowem facet o kiepskim wnętrzu ale atrakcyjnym wyglądzie borykał się z samotnością. Taki to niezależnie od tego jaki jest z łatwością znajduje co raz to nowy kwiatek, na który wskakuje. I bynajmniej nie z powodu czarującego piękna wewnętrznego, lecz swojej aparyc

Sam sobie odpowiedziałeś, ten człowiek jest wlasnie ciągle sam, znajduje ciągle to nowy kwiatek ale nie na długo.
Tobie, patrzacemu z boku wydaje się, że to on wybiera i przebiera, a i on sam pewnie zapytany powie, że wybiera sobie jakie kobiety chce i kiedy chce. W życiu się nie przyzna, że to one go zostawiają. Jeżeli ma jedną, druga, dziesiąta, kolejna kobietę w przeciagu krótkiego odcinka czasu, po parę tygodni  i ciągle nic, to nie daje Ci do myslenia?  Chciałbyś być zostawiany przez każda napotkaną kobietę?

Istnieje też wersja, że on nie szuka związku, chce się tylko zabawić i może te kobiety, bywa, że też nie szukają związku, chcą się tylko zabawić, wtedy znajomość jest krotka intensywna o każde idzie w swoją stronę . Ale szukasz związku, nie wielu seksualnych seksualnych znajomości przecież.

Co do tego, czy kobietom wystarczy cham, ale piękniś, to może porozmawiaj z kobietami z własnej rodziny, czy np mama jest z tatą bo jest taki piekny, przystojny  ale kawał chama z niego czy buca. Albo z ciotką, czy kuzynka, zapytaj co sprawia, że wybrały właśnie tego mężczyznę.

4,474

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
Kremik napisał/a:

Skoro dziewczyny w trakcie spotkania ten wzrost tak wytykały świadczy to o tym, że było to dla nich ważne. Na tej podstawie mogę wyciągnąć wniosek, że wzrost faceta odgrywa dla kobiet ogromną rolę. Gdyby charakter był taki istotny jak piszecie, w życiu nie spotkałbym się ze zniewagą padającą z ust dziewczyny.
Co ciekawe jakoś nie słyszałem by przystojny dupek, cham, słowem facet o kiepskim wnętrzu ale atrakcyjnym wyglądzie borykał się z samotnością. Taki to niezależnie od tego jaki jest z łatwością znajduje co raz to nowy kwiatek, na który wskakuje. I bynajmniej nie z powodu czarującego piękna wewnętrznego, lecz swojej aparyc

Sam sobie odpowiedziałeś, ten człowiek jest wlasnie ciągle sam, znajduje ciągle to nowy kwiatek ale nie na długo.
Tobie, patrzacemu z boku wydaje się, że to on wybiera i przebiera, a i on sam pewnie zapytany powie, że wybiera sobie jakie kobiety chce i kiedy chce. W życiu się nie przyzna, że to one go zostawiają. Jeżeli ma jedną, druga, dziesiąta, kolejna kobietę w przeciagu krótkiego odcinka czasu, po parę tygodni  i ciągle nic, to nie daje Ci do myslenia?  Chciałbyś być zostawiany przez każda napotkaną kobietę?

Istnieje też wersja, że on nie szuka związku, chce się tylko zabawić i może te kobiety, bywa, że też nie szukają związku, chcą się tylko zabawić, wtedy znajomość jest krotka intensywna o każde idzie w swoją stronę . Ale szukasz związku, nie wielu seksualnych seksualnych znajomości przecież.

Co do tego, czy kobietom wystarczy cham, ale piękniś, to może porozmawiaj z kobietami z własnej rodziny, czy np mama jest z tatą bo jest taki piekny, przystojny  ale kawał chama z niego czy buca. Albo z ciotką, czy kuzynka, zapytaj co sprawia, że wybrały właśnie tego mężczyznę.


Cóż ... kuzynka wybrała Greka big_smile druga Włocha, a trzecia najmłodsza buja się z typowymi Oskarkami. Tak więc to nie jest najlepszy przykład.

Nie rozumiesz. Taki atrakcyjny koleś sam porzuca kobiety - jako fejk potrafiłem wyciągnąć od kobiet zwierzenia, to co je gryzie itp. Zawsze schemat był ten sam - trafiły na dupka, który im się spodobał, był spoko, chociaż sporo jego zachowań świadczyło, że nie stawiał ich wysoko na liście priorytetów. One się zakochiwały chciały związku, a on się ulatniał i znajdował inną. Takich historii są setki. Podobnie zresztą jak tych gdzie dziewczyna poznawała atrakcyjnego faceta. Spotkali się raz, drugi. Na trzeciej randce poszli do łóżka. Spotykali się 2-3 tygodnie - często ze sobą sypiali, a potem on stwierdził, że nie chce się wiązać. I taka dziewczyna w ciągu roku przeżyła kilka podobnych historii. Zawsze jednak facet był atrakcyjny

4,475

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:
rossanka napisał/a:
Kremik napisał/a:

Skoro dziewczyny w trakcie spotkania ten wzrost tak wytykały świadczy to o tym, że było to dla nich ważne. Na tej podstawie mogę wyciągnąć wniosek, że wzrost faceta odgrywa dla kobiet ogromną rolę. Gdyby charakter był taki istotny jak piszecie, w życiu nie spotkałbym się ze zniewagą padającą z ust dziewczyny.
Co ciekawe jakoś nie słyszałem by przystojny dupek, cham, słowem facet o kiepskim wnętrzu ale atrakcyjnym wyglądzie borykał się z samotnością. Taki to niezależnie od tego jaki jest z łatwością znajduje co raz to nowy kwiatek, na który wskakuje. I bynajmniej nie z powodu czarującego piękna wewnętrznego, lecz swojej aparyc

Sam sobie odpowiedziałeś, ten człowiek jest wlasnie ciągle sam, znajduje ciągle to nowy kwiatek ale nie na długo.
Tobie, patrzacemu z boku wydaje się, że to on wybiera i przebiera, a i on sam pewnie zapytany powie, że wybiera sobie jakie kobiety chce i kiedy chce. W życiu się nie przyzna, że to one go zostawiają. Jeżeli ma jedną, druga, dziesiąta, kolejna kobietę w przeciagu krótkiego odcinka czasu, po parę tygodni  i ciągle nic, to nie daje Ci do myslenia?  Chciałbyś być zostawiany przez każda napotkaną kobietę?

Istnieje też wersja, że on nie szuka związku, chce się tylko zabawić i może te kobiety, bywa, że też nie szukają związku, chcą się tylko zabawić, wtedy znajomość jest krotka intensywna o każde idzie w swoją stronę . Ale szukasz związku, nie wielu seksualnych seksualnych znajomości przecież.

Co do tego, czy kobietom wystarczy cham, ale piękniś, to może porozmawiaj z kobietami z własnej rodziny, czy np mama jest z tatą bo jest taki piekny, przystojny  ale kawał chama z niego czy buca. Albo z ciotką, czy kuzynka, zapytaj co sprawia, że wybrały właśnie tego mężczyznę.


Cóż ... kuzynka wybrała Greka big_smile druga Włocha, a trzecia najmłodsza buja się z typowymi Oskarkami. Tak więc to nie jest najlepszy przykład.

Nie rozumiesz. Taki atrakcyjny koleś sam porzuca kobiety - jako fejk potrafiłem wyciągnąć od kobiet zwierzenia, to co je gryzie itp. Zawsze schemat był ten sam - trafiły na dupka, który im się spodobał, był spoko, chociaż sporo jego zachowań świadczyło, że nie stawiał ich wysoko na liście priorytetów. One się zakochiwały chciały związku, a on się ulatniał i znajdował inną. Takich historii są setki. Podobnie zresztą jak tych gdzie dziewczyna poznawała atrakcyjnego faceta. Spotkali się raz, drugi. Na trzeciej randce poszli do łóżka. Spotykali się 2-3 tygodnie - często ze sobą sypiali, a potem on stwierdził, że nie chce się wiązać. I taka dziewczyna w ciągu roku przeżyła kilka podobnych historii. Zawsze jednak facet był atrakcyjny

A mama , babcia, kogo wybrały?
Na pewno dla nich był atrakcyjny, jak sobie wyobrażasz pójście do łóżka z osobą, która Ci fizycznie nie pociąga? Tylko fakt, że dla jednej był atrakcyjny nie znaczy, że inną też uznawała go za atrakcyjnego.
Ten facet z przykładu  mógł mieć ileś kobiet, ale nie wiesz ile w tym samym czasie go odrzuciło ( a on się przecież nie przyzna), był tylko z takimi, które zgodziły się z nim spotykać.

Co do Greka i Włocha, to w czym problem, co jest z nimi nie tak?
Mój kuzyn ma za żonę Amerykankę, znajomy Tajkę i ci w związku z tym?

Jak mama wybrala ojca, bo nie odpiwiedziales? Wybrała go tylko ze względu na urodę? W domu rodzice mówili ci: bądź chamem, bucem, bad boyem bo kobiety lubią takich?
Skądś musiałeś wziąć swój tok myślenia, a to często się wynosi z domu.

4,476 Ostatnio edytowany przez Kremik (2022-03-10 12:20:55)

Odp: 30lat i cały czas sam

Facet z przykładu wystarczy że jest obiektywnie atrakcyjny i już ma powodzenie. Wiem bo każda próba na portalu randkowym przynosiła podobny wynik. Atrakcyjny facet - dużo możliwości randek, a nawet gdy się odpowiednio pogada - tekstowo i przez telefon, dziewczyna przystaje na propozycję seksu na 1-3 spotkaniu smile

Więc sorry ale ja mam niemałe umiejętności komunikacji. potrafię nakłaniać kobiety do udzielenia interesujących mnie informacji. Wiem kiedy posłużyć się jakimś przykładem, kiedy wycofać zmienić temat by kobieta zaufała i powiedziała mi to co chcę wiedzieć. Stąd od swoich rozmówczyń wyciągam wiele na temat ich związków, czy życia łóżkowego. Do tego mam bardzo rozwiniętą empatię.

Pisałaś, że kiedy facet nie jest atrakcyjny to charakterem może nadrobić by kobieta się w nim zauroczyła. A teraz co jednak wygląd może stanąć na przeszkodzie w randkowaniu? Czyli przyznajesz mi rację? Bez odpowiedniego wyglądu nie można zainteresować dziewczyny.

Poza tym sugerujesz, że mężczyzna z interesującym wnętrzem gdy ma słaby wygląd nie pójdzie do łóżka z dziewczyną, ani nie stworzy związku. Natomiast atrakcyjny z seksem nie będzie miał problemu. Czyli to już stawia wygląd nad charakterem

Wychowywała mnie samotna matka na grzecznego chłopca

4,477 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-03-10 12:34:39)

Odp: 30lat i cały czas sam

Kremik, to czym wytłumaczysz fakt, że jednak wielu facetów poniżej 165 cm wzrostu wchodzi w związki, a nawet zawiera małżeństwa i ma dzieci? I nie mówię tu o sławnych i bogatych tylko tych "zwykłych" Kowalskich?

4,478

Odp: 30lat i cały czas sam

Jak mogę Ci wierzyć skoro nawet województwa mi w prywatnej wiadomości nie chcesz podać?

4,479 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-03-10 12:40:11)

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Jak mogę Ci wierzyć skoro nawet województwa mi w prywatnej wiadomości nie chcesz podać?

Nie czytam prywatnych wiadomości.
Poza tym nie musisz mi wierzyć, jak widać tak Ci lepiej bo inaczej musiałbyś się poważniej zastanowić w czym problem.

4,480

Odp: 30lat i cały czas sam

Skoro nikt nikomu nie wierzy, to po co Kolego w ogóle zakładać czy udzielać się na forum? W takim razie ja czy inni tutaj też mogą nie wierzyć Tobie, że ,masz takie słabe powodzenie?

4,481

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Facet z przykładu wystarczy że jest obiektywnie atrakcyjny i już ma powodzenie. Wiem bo każda próba na portalu randkowym przynosiła podobny wynik. Atrakcyjny facet - dużo możliwości randek, a nawet gdy się odpowiednio pogada - tekstowo i przez telefon, dziewczyna przystaje na propozycję seksu na 1-3 spotkaniu smile

Więc sorry ale ja mam niemałe umiejętności komunikacji. potrafię nakłaniać kobiety do udzielenia interesujących mnie informacji. Wiem kiedy posłużyć się jakimś przykładem, kiedy wycofać zmienić temat by kobieta zaufała i powiedziała mi to co chcę wiedzieć. Stąd od swoich rozmówczyń wyciągam wiele na temat ich związków, czy życia łóżkowego. Do tego mam bardzo rozwiniętą empatię.

Pisałaś, że kiedy facet nie jest atrakcyjny to charakterem może nadrobić by kobieta się w nim zauroczyła. A teraz co jednak wygląd może stanąć na przeszkodzie w randkowaniu? Czyli przyznajesz mi rację? Bez odpowiedniego wyglądu nie można zainteresować dziewczyny.

Poza tym sugerujesz, że mężczyzna z interesującym wnętrzem gdy ma słaby wygląd nie pójdzie do łóżka z dziewczyną, ani nie stworzy związku. Natomiast atrakcyjny z seksem nie będzie miał problemu. Czyli to już stawia wygląd nad charakterem

Wychowywała mnie samotna matka na grzecznego chłopca

To masz odpowiedź. W ostatnim zdaniu. Nie trać czasu na wojenki na forum, bo życie Ci ucieka, teraz piszesz w wieku 30 lat. Chcesz mieć 45 lat i nadal związkowo być w tym samym miejscu? Chyba nie. Idź do terapeuty, do mężczyzny, przegadaj rzeczy, wzrostu, o którym ciągle piszesz, ci to nie dida, ale ułożysz sobie w głowie. Bo inaczej naczytasz się bzdur typu kobiety lecą na Włochów, typów z tatuażami, oraz takich, którzy mają wyroki- co jest bzdurą, ale pewną normą dla kobiet z marginesu, a Ty przecież nie chcesz kobiety z marginesu?
Szkoda czasu na Wykopy i narzekania, jakie to baby są złe. Inaczej obudzisz się za 15 lat dokładnie w tym samym miejscu.

Co do powyższego, to posalam że i wygląd ma znaczenie i charakter. To musi być razem. Sam charakter nie wystarczy jak i sam wygląd nie wystarczy, przeciez to hest oczywiste, nie wiem, czego tu można nie rozumieć.
Nie zwiazesz się z dziewczyną o złotym serduszku, z którą nie będziesz miał ochoty iść do łóżka.
Odwrotnie, z bardzo seksowną dla Ciebie z wyglądu, ale z charakteru zupełnie Ci nie pasującą - jak długo wytrzymasz pod jednym dachem?

Ja bym radziła, jeśli chcesz , iść do jakiegoś terapeuty aby sobie poukładać w głowie. I to w miarę szybko, widzisz co się dzieje na świecie, może za rok już nas tu nie będzie, szkoda więc czadu na wojowanie na forum.

4,482

Odp: 30lat i cały czas sam

Powiem w ten sposób, terapeuta nic nie da. Mam znajomych, którzy korzystają od ponad roku i zmian w ich życiu nie widać. Tyle tylko, że się wygadają, terapeuci zarobią pieniądze. To nie ma sensu. Problem znajduje się w niechęci kobiet do niskich mężczyzn

4,483

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Powiem w ten sposób, terapeuta nic nie da. Mam znajomych, którzy korzystają od ponad roku i zmian w ich życiu nie widać. Tyle tylko, że się wygadają, terapeuci zarobią pieniądze. To nie ma sensu. Problem znajduje się w niechęci kobiet do niskich mężczyzn

Problem leży w Twojej głowie.

4,484

Odp: 30lat i cały czas sam
Kremik napisał/a:

Powiem w ten sposób, terapeuta nic nie da. Mam znajomych, którzy korzystają od ponad roku i zmian w ich życiu nie widać. Tyle tylko, że się wygadają, terapeuci zarobią pieniądze. To nie ma sensu. Problem znajduje się w niechęci kobiet do niskich mężczyzn

Niechęć kobiet nie ogranicza się do niskiego wzrostu. Jeszcze bardziej niechęć kobiet wzbudza zaniedbanie, leniwość, cwaniakowanie, kłamstwa, wykorzystywanie ludzi, oszukiwanie, życie na cudzy rachunek, brak życiowej zaradności, brudne, schodzone buty, brudne włosy które nie znają grzebienia i fryzjera, wygniecione portki typu chłop stoi - spodnie klęczą, wieczne pretensje i nade wszystko brak odpowiedzialności za własne życie.
Na to  żadna terapia nie pomoże jeśli sam zainteresowany nic z tym wszystkim nie zrobi.

4,485

Odp: 30lat i cały czas sam

Tak, tak i dlatego kobiety nie lubią niskich, nie umawiają się z nimi, uważają za mniej atrakcyjnych, olewają zaloty niewysokich mężczyzn, zaraz będzie że kobiety kochają niskich i marzą o takim facecie ... a tylko ja sobie wmawiam, że jest inaczej

Wstydźcie się problem wynika z natury kobiet - lubią wysokich mężczyzn, a nie że niski sobie wmawia

Posty [ 4,421 do 4,485 z 31,047 ]

Strony Poprzednia 1 67 68 69 70 71 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024