30lat i cały czas sam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 213 214 215 216 217 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13,911 do 13,975 z 31,047 ]

13,911 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-04-21 17:01:00)

Odp: 30lat i cały czas sam
ChuopskiChłop napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:

Nie, ale blackpill to nie choroba. To zbiór poglądów o świecie.

I dlaczego uważasz że lekarz specjalista w dziedzinie psychiatrii bo z takim byś o tym pewnie rozmawiał nie potrafi tych poglądów zrozumieć, pojąć oraz właściwie ocenić?

Co to w ogóle oznacza "doświadczyć blackpillu"? Bo najpierw twierdzisz ze to doświadczenie a teraz że poglądy.

Bo blackpill to coś więcej. To po prostu pewna prawda o świecie.

Ale tylko część w tę prawdę wierzy. Dla mnie poglądy blackpill to stek bzdur o świecie i uważam że wiara w te teorie przynosi więcej szkody niż pożytku. Czyli wierzysz w coś w co chcesz wierzyć. Mało tego, moje doświadczenia życiowe( i nie tylko moje) tej teorii przeczą, czyli nie może być to prawa jedna jedyna, wyłączna o świecie, skoro mają miejsce wydarzenia, ktore jej przeczą.

Zobacz podobne tematy :

13,912

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

I dlaczego uważasz że lekarz specjalista w dziedzinie psychiatrii bo z takim byś o tym pewnie rozmawiał nie potrafi tych poglądów zrozumieć, pojąć oraz właściwie ocenić?

Co to w ogóle oznacza "doświadczyć blackpillu"? Bo najpierw twierdzisz ze to doświadczenie a teraz że poglądy.

Bo blackpill to coś więcej. To po prostu pewna prawda o świecie.

Ale tylko część w tę prawdę wierzy. Dla mnie poglądy blackpill to stek bzdur o świecie i uważam że wiara w te teorie przynosi więcej szkody niż pożytku. Czyli wierzysz w coś w co chcesz wierzyć. Mało tego, moje doświadczenia życiowe( i nie tylko moje) tej teorii przeczą, czyli nie może być to prawa jedna jedyna, wyłączna o świecie, skoro mają miejsce wydarzenia, ktore jej przeczą.

Jakie twoje doświadczenia jej przeczą? Chętnie usłyszę.

13,913

Odp: 30lat i cały czas sam
ChuopskiChłop napisał/a:

Bo blackpill to coś więcej. To po prostu pewna prawda o świecie.

A wiesz, że są trzy prawdy?
big_smile

Są takie koty, które straciły jedną łapę i żyją.
Można napisać, że taki kot ma trzy łapy, i to będzie prawda.
Pisanie, że kot jest zwierzęciem o trzech łapach już nie jest prawdą.

13,914

Odp: 30lat i cały czas sam

Kurcze, czyli jak mam epizody depresyjne i PTSD to mogę zamieszkac u mamy?

13,915

Odp: 30lat i cały czas sam
ChuopskiChłop napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:

Bo blackpill to coś więcej. To po prostu pewna prawda o świecie.

Ale tylko część w tę prawdę wierzy. Dla mnie poglądy blackpill to stek bzdur o świecie i uważam że wiara w te teorie przynosi więcej szkody niż pożytku. Czyli wierzysz w coś w co chcesz wierzyć. Mało tego, moje doświadczenia życiowe( i nie tylko moje) tej teorii przeczą, czyli nie może być to prawa jedna jedyna, wyłączna o świecie, skoro mają miejsce wydarzenia, ktore jej przeczą.

Jakie twoje doświadczenia jej przeczą? Chętnie usłyszę.

Nie tylko Karolinty ale wszystkich, co żyją w realnym świecie , wystarczy wychylić się zza spódnicy mamy i odstawić inernet.

13,916

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:

Kurcze, czyli jak mam epizody depresyjne i PTSD to mogę zamieszkac u mamy?

Czy nie umiecie zaakceptować tego faktu mieszkania u mamy? Co was w tym tak boli?

13,917

Odp: 30lat i cały czas sam
ChuopskiChłop napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Kurcze, czyli jak mam epizody depresyjne i PTSD to mogę zamieszkac u mamy?

Czy nie umiecie zaakceptować tego faktu mieszkania u mamy? Co was w tym tak boli?

To pasożytnictwo świadczące o braku ogarnięcia życiowego.

13,918

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Ale tylko część w tę prawdę wierzy. Dla mnie poglądy blackpill to stek bzdur o świecie i uważam że wiara w te teorie przynosi więcej szkody niż pożytku. Czyli wierzysz w coś w co chcesz wierzyć. Mało tego, moje doświadczenia życiowe( i nie tylko moje) tej teorii przeczą, czyli nie może być to prawa jedna jedyna, wyłączna o świecie, skoro mają miejsce wydarzenia, ktore jej przeczą.

Jakie twoje doświadczenia jej przeczą? Chętnie usłyszę.

Nie tylko Karolinty ale wszystkich, co żyją w realnym świecie , wystarczy wychylić się zza spódnicy mamy i odstawić inernet.

To jak wyjaśnisz ogromny procent mężczyzn którzy mają problemy ze znajdywaniem partnerek?

13,919

Odp: 30lat i cały czas sam
ChuopskiChłop napisał/a:
Roxann napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:

Jakie twoje doświadczenia jej przeczą? Chętnie usłyszę.

Nie tylko Karolinty ale wszystkich, co żyją w realnym świecie , wystarczy wychylić się zza spódnicy mamy i odstawić inernet.

To jak wyjaśnisz ogromny procent mężczyzn którzy mają problemy ze znajdywaniem partnerek?

Jaki ogromny? Dziewczyny też mają problem w tej kwestii.

13,920

Odp: 30lat i cały czas sam
ChuopskiChłop napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Kurcze, czyli jak mam epizody depresyjne i PTSD to mogę zamieszkac u mamy?

Czy nie umiecie zaakceptować tego faktu mieszkania u mamy? Co was w tym tak boli?

Uwikłanie w emocjonalnie toksyczną relacje z wlasną matką jest słabo rokujące na życie. Znam takich jak Ty. Żyją w symbiozie z matką po kilkadziesiąt lat, a potem matka umiera i jest problem.

13,921

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:
Roxann napisał/a:

Nie tylko Karolinty ale wszystkich, co żyją w realnym świecie , wystarczy wychylić się zza spódnicy mamy i odstawić inernet.

To jak wyjaśnisz ogromny procent mężczyzn którzy mają problemy ze znajdywaniem partnerek?

Jaki ogromny? Dziewczyny też mają problem w tej kwestii.

Nie mają. No chyba że mówimy o przeciętnych kobietach, które szukają tylko idealnych przystojniaków, ale to co innego.

13,922 Ostatnio edytowany przez Roxann (2023-04-21 17:51:24)

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Roxann napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:

To jak wyjaśnisz ogromny procent mężczyzn którzy mają problemy ze znajdywaniem partnerek?

Jaki ogromny? Dziewczyny też mają problem w tej kwestii.

Nie mają. No chyba że mówimy o przeciętnych kobietach, które szukają tylko idealnych przystojniaków, ale to co innego.

Właśnie nie mówię o takich co szukają tylko przystojnaków, tylko partnera. Sam pomyśl, czy taki chuopski nawet dla przeciętnej z urody ale reprezentującej coś sobą dziewczyny byłby kandydatem na partnera? No własnie... Takich jak on jest całe multum.

13,923 Ostatnio edytowany przez rakastankielia (2023-04-21 17:55:20)

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann napisał/a:
rakastankielia napisał/a:
Roxann napisał/a:

Jaki ogromny? Dziewczyny też mają problem w tej kwestii.

Nie mają. No chyba że mówimy o przeciętnych kobietach, które szukają tylko idealnych przystojniaków, ale to co innego.

Właśnie nie mówię o takich co szukają tylko przystojnaków, tylko partnera. Sam pomyśl, czy taki chuopski nawet dla przeciętnej z urody ale reprezentującej coś sobą dziewczyny byłby kandydatem na partnera? No własnie... Takich jak on jest całe multum.

Taka przeciętna, która coś sobą reprezentuje, bez problemu znajdzie partnera. O ile będzie szukać równie przeciętnego, a nie top modela.

13,924

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Roxann napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:

To jak wyjaśnisz ogromny procent mężczyzn którzy mają problemy ze znajdywaniem partnerek?

Jaki ogromny? Dziewczyny też mają problem w tej kwestii.

Nie mają. No chyba że mówimy o przeciętnych kobietach, które szukają tylko idealnych przystojniaków, ale to co innego.

Raka, jajka sobie uciąłeś, że wiesz, jakie maja problemy dziewczyny?

13,925

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:
Roxann napisał/a:

Nie tylko Karolinty ale wszystkich, co żyją w realnym świecie , wystarczy wychylić się zza spódnicy mamy i odstawić inernet.

To jak wyjaśnisz ogromny procent mężczyzn którzy mają problemy ze znajdywaniem partnerek?

Jaki ogromny? Dziewczyny też mają problem w tej kwestii.

Zobacz statystyki ilu jest singli wśród grupy 18-29.

13,926 Ostatnio edytowany przez Shinigami (2023-04-21 18:16:32)

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:

To pasożytnictwo świadczące o braku ogarnięcia życiowego.

Najczęściej powodem takiego stanu rzeczy są po prostu małe zarobki połączone ze stale rosnącymi cenami nieruchomości.

Roxann napisał/a:

Właśnie nie mówię o takich co szukają tylko przystojnaków, tylko partnera. Sam pomyśl, czy taki chuopski nawet dla przeciętnej z urody ale reprezentującej coś sobą dziewczyny byłby kandydatem na partnera? No własnie... Takich jak on jest całe multum.

Zapewniam cię, że nie tylko tacy jak chuopski mają z tym poważny problem. Niestety ale to jest akurat prawda, że nawet dziewczyny przeciętne z urody najczęściej wymagają bycia ponad przeciętnym i nie mam tu na myśli tylko wyglądu, a czasem nawet w ogóle nie ma on znaczenia.

13,927

Odp: 30lat i cały czas sam
Lady Loka napisał/a:
rakastankielia napisał/a:
Roxann napisał/a:

Jaki ogromny? Dziewczyny też mają problem w tej kwestii.

Nie mają. No chyba że mówimy o przeciętnych kobietach, które szukają tylko idealnych przystojniaków, ale to co innego.

Raka, jajka sobie uciąłeś, że wiesz, jakie maja problemy dziewczyny?

Nie trzeba być kobietą, by to wiedzieć, tak samo jak nie trzeba mieszkać w Korei Północnej, by wiedzieć, jak bardzo mają tam przeyebane.

13,928 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-04-21 20:35:06)

Odp: 30lat i cały czas sam
ChuopskiChłop napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:

Bo blackpill to coś więcej. To po prostu pewna prawda o świecie.

Ale tylko część w tę prawdę wierzy. Dla mnie poglądy blackpill to stek bzdur o świecie i uważam że wiara w te teorie przynosi więcej szkody niż pożytku. Czyli wierzysz w coś w co chcesz wierzyć. Mało tego, moje doświadczenia życiowe( i nie tylko moje) tej teorii przeczą, czyli nie może być to prawa jedna jedyna, wyłączna o świecie, skoro mają miejsce wydarzenia, ktore jej przeczą.

Jakie twoje doświadczenia jej przeczą? Chętnie usłyszę.

Rozglądnij się po otaczającej Cię rzeczywistości. Widzisz w niej w związkach samych chadów z kwadratową szczęka i 1.90 cm wzrostu z dziewczynami 10/10? Czy może zwykłych, przeciętnych ludzi?
A może dla Ciebie każdy kto jest w związku urasta do rangi chada chociaż w rzeczywistości mu do tego "ideału" daleko? Blackpill może bierze się ze zwykłej zazdrości. Przecież kazdy rozsądnie myślący człowiek zdaje sobie sprawę z tego że jest to teoria dla usprawiedliwienia własnych niepowodzeń niezależnie od ich prawdziwego źródła, co każdy tutaj powtarza już prawie w każdym poście.

13,929

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
rakastankielia napisał/a:

Nie mają. No chyba że mówimy o przeciętnych kobietach, które szukają tylko idealnych przystojniaków, ale to co innego.

Raka, jajka sobie uciąłeś, że wiesz, jakie maja problemy dziewczyny?

Nie trzeba być kobietą, by to wiedzieć, tak samo jak nie trzeba mieszkać w Korei Północnej, by wiedzieć, jak bardzo mają tam przeyebane.

A jednak trzeba być totalnym bucem, żeby iść w zaparte kiedy kobiety same Ci mówią, że się mylisz.

13,930

Odp: 30lat i cały czas sam
KoralinaJones napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Ale tylko część w tę prawdę wierzy. Dla mnie poglądy blackpill to stek bzdur o świecie i uważam że wiara w te teorie przynosi więcej szkody niż pożytku. Czyli wierzysz w coś w co chcesz wierzyć. Mało tego, moje doświadczenia życiowe( i nie tylko moje) tej teorii przeczą, czyli nie może być to prawa jedna jedyna, wyłączna o świecie, skoro mają miejsce wydarzenia, ktore jej przeczą.

Jakie twoje doświadczenia jej przeczą? Chętnie usłyszę.

Rozglądnij się po otaczającej Cię rzeczywistości. Widzisz w niej w związkach samych chadów z kwadratową szczęka i 1.90 cm wzrostu z dziewczynami 10/10? Czy może zwykłych, przeciętnych ludzi?
A może dla Ciebie każdy kto jest w związku urasta do rangi chada chociaż w rzeczywistości mu do tego "ideału" daleko? Blackpill może bierze się ze zwykłej zazdrości. Przecież kazdy rozsądnie myślący człowiek zdaje sobie sprawę z tego że jest to teoria dla usprawiedliwienia własnych niepowodzeń niezależnie od ich prawdziwego źródła, co każdy tutaj powtarza już prawie w każdym poście.

To drugie. Dla mnie każdy praktycznie człowiek w moim wieku będący w związku z osobą na chociaż podobnym poziomie atrakcyjności to bohater, i chętnie bym go zapytał jak mu się to udało.

13,931

Odp: 30lat i cały czas sam
zwykły_facet napisał/a:

trzecia po roku siłowni.

https://i.postimg.cc/yWTCbtMJ/Ja11.jpg https://i.postimg.cc/1VBBrpYt/ja12.jpg https://i.postimg.cc/7CgKLGrK/image.jpg

Przecież Ty masz szkielet kostny Endormofika, Ty nawet bez siłki możesz być szeroki.
Ja jestem 100% ektomorfikiem (185cm wzrostu, szerokość w barkach minimalnie ponad szerokość w biodrach) i jakbym chciał mieć sylwetkę jak z 3ciego zdjęcia to musiałbym chyba ćwiczyć bite 4 lata na jakiejś kreatynie i turbo diecie.

Przez większość życia byłem ostro dyskryminowany i wyszydzany przez kobiety z powodu mojej wątłej sylwetki.
Najlepsze jest to, że jak ktoś ma wąską obręcz barkową to kompletnie nic mu nie pomoże, aby się poszerzyć.

Ja ektomorfik ważę prawie 90kg a na siłowni jestem najchudszy.
Rozumiesz co teraz napisałem?

Prawie 9 dych na wadze a wyglądam jakbym niedojadał big_smile

Ty masz bardzo dobrą genetykę do sportów siłowych.

No nic, wracam do przeglądania płatnych masaży, muszę sobie upolować coś ciekawego.

13,932

Odp: 30lat i cały czas sam

Rumun, ostatnio mam tak, że jak widzę czarnego gościa, to od razu myślę o Tobie i szukam wzrokiem tego tabunu lasek z wywalonymi językami, które polują na jego siusiaka. No i cholera jakoś ich nie widać big_smile

13,933

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Przecież Ty masz szkielet kostny Endormofika, Ty nawet bez siłki możesz być szeroki.
Ja jestem 100% ektomorfikiem (185cm wzrostu, szerokość w barkach minimalnie ponad szerokość w biodrach) i jakbym chciał mieć sylwetkę jak z 3ciego zdjęcia to musiałbym chyba ćwiczyć bite 4 lata na jakiejś kreatynie i turbo diecie.

Jestem ektomorfikiem - nadgarstek około 17cm. Kwestia ujęcia i wąskiej talii - potrafię zejść do 76 w pasie. Uwierz mi, ciężko jest przybrać, dlatego odstawiłem rower bo zlecieć nie ma problemu.

13,934

Odp: 30lat i cały czas sam
Misinx napisał/a:

Rumun, ostatnio mam tak, że jak widzę czarnego gościa, to od razu myślę o Tobie i szukam wzrokiem tego tabunu lasek z wywalonymi językami, które polują na jego siusiaka. No i cholera jakoś ich nie widać big_smile


Jakiś czas temu widziałem na przejściu dla pieszych stał jakiś Arab i obok niego prawdopodobnie Polka.
Dziewczyna cały czas tańczyła i potem przytuliła się do niego bardzo mocno po czym odjechali razem hulajnogą elektryczną.
Nie pamiętam, kiedy ostatni raz widziałem, aby kobieta była tak szczęśliwa jak dokładnie wtedy, gdy była z tym Arabem.


zwykły_facet napisał/a:

Jestem ektomorfikiem - nadgarstek około 17cm. Kwestia ujęcia i wąskiej talii - potrafię zejść do 76 w pasie. Uwierz mi, ciężko jest przybrać, dlatego odstawiłem rower bo zlecieć nie ma problemu.


Chłopie, ja przy prawie 90kg wyglądam 2x szczuplej niż Ty z 3ciego zdjęcia.
Musiałbym ważyć chyba ze 115kg, aby mieć ,,normalną" sylwetkę.
Tylko, że przy takiej wadze trzeba by wydawać kilka tysięcy na jedzenie..

13,935

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Chłopie, ja przy prawie 90kg wyglądam 2x szczuplej niż Ty z 3ciego zdjęcia.
Musiałbym ważyć chyba ze 115kg, aby mieć ,,normalną" sylwetkę.
Tylko, że przy takiej wadze trzeba by wydawać kilka tysięcy na jedzenie..

Wtedy było jakieś 85kg, wzrost 180cm.

13,936 Ostatnio edytowany przez Roxann (2023-04-22 09:06:51)

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

Zapewniam cię, że nie tylko tacy jak chuopski mają z tym poważny problem. Niestety ale to jest akurat prawda, że nawet dziewczyny przeciętne z urody najczęściej wymagają bycia ponad przeciętnym i nie mam tu na myśli tylko wyglądu, a czasem nawet w ogóle nie ma on znaczenia.

No popatrz, a tu niektórzy z uporem maniaka twierdzą, że tylko wygląd ma znaczenie.
Ogólnie rzecz biorąc wcale nie jest łatwo znaleźć odpowiedniego partnera/partnerki. Kazdy ma wymagania, co jest absolutnie naturalne. W końcu we dwójkę ma być nam lepiej nie gorzej, z założenia.
Niektórzy rzeczywiście mogą mieć te wymagania zbyt wysokie, ale życie to szybko weryfikuje. Nawet chopski pisał, że interesują go wyłacznie atrakcyjniejsze dziewczyny, a związanie się z mniej atrakcyjną traktuje jako ujmę, akt desperacji. Patrzry on jednak wyłącznie ze swoej perspektywy, a przecież w odwrotą stronę to tak samo moze działać. On by był zadowolony, że ma atrakcyjiejszą dziewczynę, ale czy ona by była?

13,937

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann napisał/a:

No popatrz, a tu niektórzy z uporem maniaka twierdzą, że tylko wygląd ma znaczenie.
Ogólnie rzecz biorąc wcale nie jest łatwo znaleźć odpowiedniego partnera/partnerki. Kazdy ma wymagania, co jest absolutnie naturalne. W końcu we dwójkę ma być nam lepiej nie gorzej, z założenia.
Niektórzy rzeczywiście mogą mieć te wymagania zbyt wysokie, ale życie to szybko weryfikuje. Nawet chopski pisał, że interesują go wyłacznie atrakcyjniejsze dziewczyny, a związanie się z mniej atrakcyjną traktuje jako ujmę, akt desperacji. Patrzry on jednak wyłącznie ze swoej perspektywy, a przecież w odwrotą stronę to tak samo moze działać. On by był zadowolony, że ma atrakcyjiejszą dziewczynę, ale czy ona by była?

Masz rację, ja też mam pewne wymagania jednak akurat w moim przypadku nie mam żadnych nazwijmy to "uniwersalnych" wymagań, nie wiem jak inni faceci. Problem polega na tym, że większość kobiet takie ma. Już wielokrotnie pojawiały się na tym forum posty, że facet musi być zaradny, towarzyski, mieć poczucie humoru, energiczny, ambitny itd. Wygląd jest kwestią drugorzędną i to najłatwiejszą do zmiany. Te cechy, które tu wymieniłem są albo wrodzone albo wykształcają się już od najmłodszych lat, jeśli ktoś ich nie posiada w wieku tych 30 lat to ma bardzo małe szanse by jeszcze je wykształcić o ile to jest w ogóle możliwe. Jeśli ktoś przez całe życie był samotny, zdradzany, oszukiwany, odrzucany, wyśmiewany, prześladowany lub co najgorsze miał nadopiekuńczych rodziców to nie ma możliwości by posiadał choć jedną z tych tak pożądanych przez kobiety cech, no może poza jakimś nielicznymi wyjątkami. To jest prawdziwy problem, a wygląd jest tylko dodatkiem.

13,938 Ostatnio edytowany przez Roxann (2023-04-22 18:02:21)

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:
Roxann napisał/a:

No popatrz, a tu niektórzy z uporem maniaka twierdzą, że tylko wygląd ma znaczenie.
Ogólnie rzecz biorąc wcale nie jest łatwo znaleźć odpowiedniego partnera/partnerki. Kazdy ma wymagania, co jest absolutnie naturalne. W końcu we dwójkę ma być nam lepiej nie gorzej, z założenia.
Niektórzy rzeczywiście mogą mieć te wymagania zbyt wysokie, ale życie to szybko weryfikuje. Nawet chopski pisał, że interesują go wyłacznie atrakcyjniejsze dziewczyny, a związanie się z mniej atrakcyjną traktuje jako ujmę, akt desperacji. Patrzry on jednak wyłącznie ze swoej perspektywy, a przecież w odwrotą stronę to tak samo moze działać. On by był zadowolony, że ma atrakcyjiejszą dziewczynę, ale czy ona by była?

Masz rację, ja też mam pewne wymagania jednak akurat w moim przypadku nie mam żadnych nazwijmy to "uniwersalnych" wymagań, nie wiem jak inni faceci. Problem polega na tym, że większość kobiet takie ma. Już wielokrotnie pojawiały się na tym forum posty, że facet musi być zaradny, towarzyski, mieć poczucie humoru, energiczny, ambitny itd. Wygląd jest kwestią drugorzędną i to najłatwiejszą do zmiany. Te cechy, które tu wymieniłem są albo wrodzone albo wykształcają się już od najmłodszych lat, jeśli ktoś ich nie posiada w wieku tych 30 lat to ma bardzo małe szanse by jeszcze je wykształcić o ile to jest w ogóle możliwe. Jeśli ktoś przez całe życie był samotny, zdradzany, oszukiwany, odrzucany, wyśmiewany, prześladowany lub co najgorsze miał nadopiekuńczych rodziców to nie ma możliwości by posiadał choć jedną z tych tak pożądanych przez kobiety cech, no może poza jakimś nielicznymi wyjątkami. To jest prawdziwy problem, a wygląd jest tylko dodatkiem.

Bardzo mądra i dojrzała wypowiedź.
Cóż mam dodać? Jestem +/- 40l kobietą więc w nieco innej rzeczywistości wychowałam i te "uniwersalne" wymagania są dla mnie minimum. No może poza byciem towarzyskim, chyba, że rozumiałabybm to jako umiejętność odnajdywania w każdej sytuacji, ale to raczej zaradność.
Ja serio współczuję obecnym -/+ 20-latkom, bo to co sobą reprezentuj i co wynieśli z domu czy szkoły, to kosmos.
Nie chcę generalizować, ale chyba wszyscy widzimy, co się z naszą młodzieżą dzieje.

13,939

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann napisał/a:
Shinigami napisał/a:
Roxann napisał/a:

No popatrz, a tu niektórzy z uporem maniaka twierdzą, że tylko wygląd ma znaczenie.
Ogólnie rzecz biorąc wcale nie jest łatwo znaleźć odpowiedniego partnera/partnerki. Kazdy ma wymagania, co jest absolutnie naturalne. W końcu we dwójkę ma być nam lepiej nie gorzej, z założenia.
Niektórzy rzeczywiście mogą mieć te wymagania zbyt wysokie, ale życie to szybko weryfikuje. Nawet chopski pisał, że interesują go wyłacznie atrakcyjniejsze dziewczyny, a związanie się z mniej atrakcyjną traktuje jako ujmę, akt desperacji. Patrzry on jednak wyłącznie ze swoej perspektywy, a przecież w odwrotą stronę to tak samo moze działać. On by był zadowolony, że ma atrakcyjiejszą dziewczynę, ale czy ona by była?

Masz rację, ja też mam pewne wymagania jednak akurat w moim przypadku nie mam żadnych nazwijmy to "uniwersalnych" wymagań, nie wiem jak inni faceci. Problem polega na tym, że większość kobiet takie ma. Już wielokrotnie pojawiały się na tym forum posty, że facet musi być zaradny, towarzyski, mieć poczucie humoru, energiczny, ambitny itd. Wygląd jest kwestią drugorzędną i to najłatwiejszą do zmiany. Te cechy, które tu wymieniłem są albo wrodzone albo wykształcają się już od najmłodszych lat, jeśli ktoś ich nie posiada w wieku tych 30 lat to ma bardzo małe szanse by jeszcze je wykształcić o ile to jest w ogóle możliwe. Jeśli ktoś przez całe życie był samotny, zdradzany, oszukiwany, odrzucany, wyśmiewany, prześladowany lub co najgorsze miał nadopiekuńczych rodziców to nie ma możliwości by posiadał choć jedną z tych tak pożądanych przez kobiety cech, no może poza jakimś nielicznymi wyjątkami. To jest prawdziwy problem, a wygląd jest tylko dodatkiem.

Bardzo mądra i dojrzała wypowiedź.
Cóż mam dodać? Jestem +/- 40l kobietą więc w nieco innej rzeczywistości wychowałam i te "uniwersalne" wymagania są dla mnie minimum. No może poza byciem towarzyskim, chyba, że rozumiałabybm to jako umiejętność odnajdywania w każdej sytuacji, ale to raczej zaradność.
Ja serio współczuję obecnym -/+ 20-latkom, bo to co sobą reprezentuj i co wynieśli z domu czy szkoły, to kosmos.
Nie chcę generalizować, ale chyba wszyscy widzimy, co się z naszą młodzieżą dzieje.

Niestety społeczeństwo głupieje, a wartości przestają się liczyć. Wina mediów głównego nurtu i dzielenia społeczeństwa.

13,940 Ostatnio edytowany przez Roxann (2023-04-22 18:17:09)

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
Roxann napisał/a:
Shinigami napisał/a:

Masz rację, ja też mam pewne wymagania jednak akurat w moim przypadku nie mam żadnych nazwijmy to "uniwersalnych" wymagań, nie wiem jak inni faceci. Problem polega na tym, że większość kobiet takie ma. Już wielokrotnie pojawiały się na tym forum posty, że facet musi być zaradny, towarzyski, mieć poczucie humoru, energiczny, ambitny itd. Wygląd jest kwestią drugorzędną i to najłatwiejszą do zmiany. Te cechy, które tu wymieniłem są albo wrodzone albo wykształcają się już od najmłodszych lat, jeśli ktoś ich nie posiada w wieku tych 30 lat to ma bardzo małe szanse by jeszcze je wykształcić o ile to jest w ogóle możliwe. Jeśli ktoś przez całe życie był samotny, zdradzany, oszukiwany, odrzucany, wyśmiewany, prześladowany lub co najgorsze miał nadopiekuńczych rodziców to nie ma możliwości by posiadał choć jedną z tych tak pożądanych przez kobiety cech, no może poza jakimś nielicznymi wyjątkami. To jest prawdziwy problem, a wygląd jest tylko dodatkiem.

Bardzo mądra i dojrzała wypowiedź.
Cóż mam dodać? Jestem +/- 40l kobietą więc w nieco innej rzeczywistości wychowałam i te "uniwersalne" wymagania są dla mnie minimum. No może poza byciem towarzyskim, chyba, że rozumiałabybm to jako umiejętność odnajdywania w każdej sytuacji, ale to raczej zaradność.
Ja serio współczuję obecnym -/+ 20-latkom, bo to co sobą reprezentuj i co wynieśli z domu czy szkoły, to kosmos.
Nie chcę generalizować, ale chyba wszyscy widzimy, co się z naszą młodzieżą dzieje.

Niestety społeczeństwo głupieje, a wartości przestają się liczyć. Wina mediów głównego nurtu i dzielenia społeczeństwa.

Z tym się zgodzę, internet robi wodę z mózgu i nabardziej destrukcynie działa na dzieci i młodzież. Wtedy jak wponiał 2diak kształtuje się osobowość dziecka, a potem to wszystko przenosi na dalsze życie.

13,941

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Misinx napisał/a:

Rumun, ostatnio mam tak, że jak widzę czarnego gościa, to od razu myślę o Tobie i szukam wzrokiem tego tabunu lasek z wywalonymi językami, które polują na jego siusiaka. No i cholera jakoś ich nie widać big_smile


Jakiś czas temu widziałem na przejściu dla pieszych stał jakiś Arab i obok niego prawdopodobnie Polka.
Dziewczyna cały czas tańczyła i potem przytuliła się do niego bardzo mocno po czym odjechali razem hulajnogą elektryczną.
Nie pamiętam, kiedy ostatni raz widziałem, aby kobieta była tak szczęśliwa jak dokładnie wtedy, gdy była z tym Arabem.

A skąd wiesz, że to był Arab ? Może to był Meksykanin, albo Grek ? big_smile
Ja sobie wyobrażam jak Ty byś skakał i tańczył jakby się do Ciebie przytulała np. jakaś mulatka big_smile Ile by to szczęścia było.

13,942 Ostatnio edytowany przez myciek27 (2023-04-22 20:43:15)

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann napisał/a:
rakastankielia napisał/a:
Roxann napisał/a:

Bardzo mądra i dojrzała wypowiedź.
Cóż mam dodać? Jestem +/- 40l kobietą więc w nieco innej rzeczywistości wychowałam i te "uniwersalne" wymagania są dla mnie minimum. No może poza byciem towarzyskim, chyba, że rozumiałabybm to jako umiejętność odnajdywania w każdej sytuacji, ale to raczej zaradność.
Ja serio współczuję obecnym -/+ 20-latkom, bo to co sobą reprezentuj i co wynieśli z domu czy szkoły, to kosmos.
Nie chcę generalizować, ale chyba wszyscy widzimy, co się z naszą młodzieżą dzieje.

Niestety społeczeństwo głupieje, a wartości przestają się liczyć. Wina mediów głównego nurtu i dzielenia społeczeństwa.

Z tym się zgodzę, internet robi wodę z mózgu i nabardziej destrukcynie działa na dzieci i młodzież. Wtedy jak wponiał 2diak kształtuje się osobowość dziecka, a potem to wszystko przenosi na dalsze życie.

Robi niesamowitą wodę z mózgu. Młodzież jest znacznie głupsza od poprzedniej generacji i to jest fakt potwierdzony badaniami.
Co rozwija inteligencję? Książki, a nawet gry komputerowe. Ale nie proste gry. Strategie, jakieś bardziej zaawansowane RPGi. Teraz nawet gry robi się coraz prostsze, typowe "idiot friendly".
Co zabija inteligencję? Praktycznie 90% youtuba, tiktoka, instagrama, twitcha. Wszystko co zabija własne myślenie. Po co samodzielne myśleć i rozwijać mózg jak można odpalić co o tym sądzi youtuber big_smile Niby niegroźne. Tak niegroźne, ale to dawka czyni truciznę. Nawet woda potrafi zabić.
I tak się właśni powoli zabija myślenie i żyje na automacie. Mózg to mięsień jak się go nie używa to słabnie.

Shinigami napisał/a:
Roxann napisał/a:

No popatrz, a tu niektórzy z uporem maniaka twierdzą, że tylko wygląd ma znaczenie.
Ogólnie rzecz biorąc wcale nie jest łatwo znaleźć odpowiedniego partnera/partnerki. Kazdy ma wymagania, co jest absolutnie naturalne. W końcu we dwójkę ma być nam lepiej nie gorzej, z założenia.
Niektórzy rzeczywiście mogą mieć te wymagania zbyt wysokie, ale życie to szybko weryfikuje. Nawet chopski pisał, że interesują go wyłacznie atrakcyjniejsze dziewczyny, a związanie się z mniej atrakcyjną traktuje jako ujmę, akt desperacji. Patrzry on jednak wyłącznie ze swoej perspektywy, a przecież w odwrotą stronę to tak samo moze działać. On by był zadowolony, że ma atrakcyjiejszą dziewczynę, ale czy ona by była?

Masz rację, ja też mam pewne wymagania jednak akurat w moim przypadku nie mam żadnych nazwijmy to "uniwersalnych" wymagań, nie wiem jak inni faceci. Problem polega na tym, że większość kobiet takie ma. Już wielokrotnie pojawiały się na tym forum posty, że facet musi być zaradny, towarzyski, mieć poczucie humoru, energiczny, ambitny itd. Wygląd jest kwestią drugorzędną i to najłatwiejszą do zmiany. Te cechy, które tu wymieniłem są albo wrodzone albo wykształcają się już od najmłodszych lat, jeśli ktoś ich nie posiada w wieku tych 30 lat to ma bardzo małe szanse by jeszcze je wykształcić o ile to jest w ogóle możliwe. Jeśli ktoś przez całe życie był samotny, zdradzany, oszukiwany, odrzucany, wyśmiewany, prześladowany lub co najgorsze miał nadopiekuńczych rodziców to nie ma możliwości by posiadał choć jedną z tych tak pożądanych przez kobiety cech, no może poza jakimś nielicznymi wyjątkami. To jest prawdziwy problem, a wygląd jest tylko dodatkiem.

Ma bardzo dużą szansę je wykształcić o ile nie narcyzem lub nie ma innych zaburzeń osobowości. Neuroplastyka mózgu to potęga. Tylko największym problemem jest zdać sobie sprawę, że ma się problem. Jak to się zrobi (bez oszukiwania samego siebie) to szybko pójdzie.

13,943

Odp: 30lat i cały czas sam
myciek27 napisał/a:

Ma bardzo dużą szansę je wykształcić o ile nie narcyzem lub nie ma innych zaburzeń osobowości. Neuroplastyka mózgu to potęga. Tylko największym problemem jest zdać sobie sprawę, że ma się problem. Jak to się zrobi (bez oszukiwania samego siebie) to szybko pójdzie.

Problem w tym, że ci "nasi" Panowie nie widzą żadnego problemu w sobie, bo tak ich blakpill nauczył...

13,944 Ostatnio edytowany przez myciek27 (2023-04-22 21:15:13)

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann napisał/a:
myciek27 napisał/a:

Ma bardzo dużą szansę je wykształcić o ile nie narcyzem lub nie ma innych zaburzeń osobowości. Neuroplastyka mózgu to potęga. Tylko największym problemem jest zdać sobie sprawę, że ma się problem. Jak to się zrobi (bez oszukiwania samego siebie) to szybko pójdzie.

Problem w tym, że ci "nasi" Panowie nie widzą żadnego problemu w sobie, bo tak ich blakpill nauczył...

Dlatego możliwe, że nigdy z tego nie wyjdą.

Największym i najważniejszym krokiem w przypadku wyjścia z uzależnienia się od czegokolwiek jest pełna, niezakłamana świadomość tego, że robiło się źle. Świadomość tego, że można inaczej.
Chłopacy są uzależnieni od użalania się nad sobą. Wpadli w pętlę. Człowiek może uzależnić się od wszystkiego.

13,945 Ostatnio edytowany przez Roxann (2023-04-22 22:28:10)

Odp: 30lat i cały czas sam
myciek27 napisał/a:
Roxann napisał/a:
myciek27 napisał/a:

Ma bardzo dużą szansę je wykształcić o ile nie narcyzem lub nie ma innych zaburzeń osobowości. Neuroplastyka mózgu to potęga. Tylko największym problemem jest zdać sobie sprawę, że ma się problem. Jak to się zrobi (bez oszukiwania samego siebie) to szybko pójdzie.

Problem w tym, że ci "nasi" Panowie nie widzą żadnego problemu w sobie, bo tak ich blakpill nauczył...

Dlatego możliwe, że nigdy z tego nie wyjdą.

Największym i najważniejszym krokiem w przypadku wyjścia z uzależnienia się od czegokolwiek jest pełna, niezakłamana świadomość tego, że robiło się źle. Świadomość tego, że można inaczej.
Chłopacy są uzależnieni od użalania się nad sobą. Wpadli w pętlę. Człowiek może uzależnić się od wszystkiego.

To prawda. Dla mnie m.in. przetażające było to, że Raka (i inni) piszą wiąż i to samo, tymi samymi słowami odpowiadając na każdy post. Tak jakby zostali zaprogramowani. Wcześniej nie znalam blackpill ale wystrczyło wejść raz, no to cytat w cytat. I to jest przerażające.

13,946

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann napisał/a:
myciek27 napisał/a:
Roxann napisał/a:

Problem w tym, że ci "nasi" Panowie nie widzą żadnego problemu w sobie, bo tak ich blakpill nauczył...

Dlatego możliwe, że nigdy z tego nie wyjdą.

Największym i najważniejszym krokiem w przypadku wyjścia z uzależnienia się od czegokolwiek jest pełna, niezakłamana świadomość tego, że robiło się źle. Świadomość tego, że można inaczej.
Chłopacy są uzależnieni od użalania się nad sobą. Wpadli w pętlę. Człowiek może uzależnić się od wszystkiego.

To prawda. Dla mnie m.in. przetażające było to, że Raka (i inni) piszą wiąż i to samo, tymi samymi słowami odpowiadając na każdy post. Tak jakby zostali zaprogramowani. Wcześniej nie znalam blackpill ale wystrczyło wejść raz, no to cytat w cytat. I to jest przerażające.

A jak mam odpowiadać innymi słowami, skoro ciągle piszecie do mnie to samo?

Co do blackpilla, nawet nie wiem, gdzie znaleźć to, co on głosi.

13,947 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2023-04-23 07:40:47)

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann napisał/a:
myciek27 napisał/a:
Roxann napisał/a:

Problem w tym, że ci "nasi" Panowie nie widzą żadnego problemu w sobie, bo tak ich blakpill nauczył...

Dlatego możliwe, że nigdy z tego nie wyjdą.

Największym i najważniejszym krokiem w przypadku wyjścia z uzależnienia się od czegokolwiek jest pełna, niezakłamana świadomość tego, że robiło się źle. Świadomość tego, że można inaczej.
Chłopacy są uzależnieni od użalania się nad sobą. Wpadli w pętlę. Człowiek może uzależnić się od wszystkiego.

To prawda. Dla mnie m.in. przetażające było to, że Raka (i inni) piszą wiąż i to samo, tymi samymi słowami odpowiadając na każdy post. Tak jakby zostali zaprogramowani. Wcześniej nie znalam blackpill ale wystrczyło wejść raz, no to cytat w cytat. I to jest przerażające.


Bo to prawda, że najpierw karuzela kutang jest z Chadami, a potem beciaka z rozsądku szukacie, nie koniecznie musi wam się podobać. Ważne, by dawał stabilizację, a na boku emocje znajdzie się. Mieć ciastko i zjeść ciastko.

Trochę mnie nie było, ale nadal kobiety swoje "mundrości" piszą.

13,948

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Trochę mnie nie było, ale nadal kobiety swoje "mundrości" piszą.

Nadaremna misja ,cały misterny plan też w pi....u big_smile
Nie mata co robić - wiosna na pole na podwórko ,na miasto - wypad.

13,949 Ostatnio edytowany przez Husky (2023-04-23 09:52:42)

Odp: 30lat i cały czas sam

Nie przestanie mnie fascynować ta teoria, serio.
Co to znaczy „z rozsądku”? Z rozsądku to ja mogę założyć czapkę i szalik w zimie. Albo wcześnie położyć spać. Dobór partnera to jednak chyba dużo bardziej złożona sprawa?
Wydaje mi się, że strasznie dużo się traci tak upraszczając świat.

Paslawek chciałabym na zewnątrz baaaaardzo, ale jestem chora, więc zostaje mi forum na pociechę;)
Swoją drogą jestem przyzwyczajona do mówienia „na dwór”, ale zawsze jak usłyszę alternatywne opcje, to orientuję się, jak to określenie głupio brzmi.

13,950

Odp: 30lat i cały czas sam

Gdyby nie wiek kobiety (30 lat), to pewna część facetów byłaby nadal sama.

13,951 Ostatnio edytowany przez Theodore Robert Bundy (2023-04-23 10:44:24)

Odp: 30lat i cały czas sam

HAhahahah, no i jak tam przegrywy, bajeczek ciąg dalszy,Misinx ty chory pojebie, uważasz że jazda rowerem w słuchawkach jest niebezpieczna, ale wejście w związek z bękartem jest ok? hahahahahah wiesz co, ostatnio był dokument o lwach, i wyobraź sobie że lew który wygra walkę o stado, zadomawia się w nim, ale pierwsze co robi to zabija w tym stadzie młode lwy poprzednika, bo nie chce ich wychowywać hahhahahahaahha widzisz pojebie tylko idiota i śmiec wejdzie w związek w którym to przygarnie nieswojego bachora, a teraz nadal możesz płakać że nazywam twojego zrobka bękartem hahahahaha, mam nadzieje że paralotniarz wspiera cię w tych trudnych momentach, ma bardzo dużą wiedze na temat rolnictwa jak i maszyn, widziałbym go na zbiorach cukinii np, tylko aż strach pomyśleć co by z nią wyprawiał hahahahahaha

13,952 Ostatnio edytowany przez Misinx (2023-04-23 10:52:08)

Odp: 30lat i cały czas sam

Znowu uciekł z oddziału big_smile Pielęgniarka nie domknęła drzwi big_smile
Jak już się odnosisz do biologii, to jest całe mnóstwo przypadków, że adoptowane są dzieci nawet innych gatunków. Łatwo znaleźć przypadek, że suka wychowała kocięta itp. Tak, że słabe to porównanie. Lew ? Samiec lwa, to tak naprawdę tępy truteń, który nic nie robi, tylko zapłodni samice. Ja wiem, że dla Ciebie to modelowe życie i może szczyt możliwości big_smile Ale u lwów całą robotę odwalają samice. One wychowują młode.
Baw się dobrze dzieciaku. Dopóki Cię znów nie zamkną big_smile Możesz coś jeszcze napisać o bękartach jak Ci przy tym lżej.

13,953

Odp: 30lat i cały czas sam
Misinx napisał/a:

Znowu uciekł z oddziału big_smile Pielęgniarka nie domknęła drzwi big_smile
Jak już się odnosisz do biologii, to jest całe mnóstwo przypadków, że adoptowane są dzieci nawet innych gatunków. Łatwo znaleźć przypadek, że suka wychowała kocięta itp. Tak, że słabe to porównanie. Lew ? Samiec lwa, to tak naprawdę tępy truteń, który nic nie robi, tylko zapłodni samice. Ja wiem, że dla Ciebie to modelowe życie i może szczyt możliwości big_smile Ale u lwów całą robotę odwalają samice. One wychowują młode.
Baw się dobrze dzieciaku. Dopóki Cię znów nie zamkną big_smile

właśnie się dowiedziałem, że z żoną podjęliście decyzje o następnym dziecku, gratuluje HAhahahahahahah

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/4558a07e2091.png

13,954 Ostatnio edytowany przez Misinx (2023-04-23 18:03:40)

Odp: 30lat i cały czas sam
Theodore Robert Bundy napisał/a:
Misinx napisał/a:

Znowu uciekł z oddziału big_smile Pielęgniarka nie domknęła drzwi big_smile
Jak już się odnosisz do biologii, to jest całe mnóstwo przypadków, że adoptowane są dzieci nawet innych gatunków. Łatwo znaleźć przypadek, że suka wychowała kocięta itp. Tak, że słabe to porównanie. Lew ? Samiec lwa, to tak naprawdę tępy truteń, który nic nie robi, tylko zapłodni samice. Ja wiem, że dla Ciebie to modelowe życie i może szczyt możliwości big_smile Ale u lwów całą robotę odwalają samice. One wychowują młode.
Baw się dobrze dzieciaku. Dopóki Cię znów nie zamkną big_smile

właśnie się dowiedziałem, że z żoną podjęliście decyzje o następnym dziecku, gratuluje HAhahahahahahah

Ja nie mam żony smile Widzę, że nauczyłeś się wklejać zdjęcia ? Jakiś kurs miałeś ?

13,955 Ostatnio edytowany przez paslawek (2023-04-23 12:12:14)

Odp: 30lat i cały czas sam
Misinx napisał/a:
Theodore Robert Bundy napisał/a:
Misinx napisał/a:

Znowu uciekł z oddziału big_smile Pielęgniarka nie domknęła drzwi big_smile
Jak już się odnosisz do biologii, to jest całe mnóstwo przypadków, że adoptowane są dzieci nawet innych gatunków. Łatwo znaleźć przypadek, że suka wychowała kocięta itp. Tak, że słabe to porównanie. Lew ? Samiec lwa, to tak naprawdę tępy truteń, który nic nie robi, tylko zapłodni samice. Ja wiem, że dla Ciebie to modelowe życie i może szczyt możliwości big_smile Ale u lwów całą robotę odwalają samice. One wychowują młode.
Baw się dobrze dzieciaku. Dopóki Cię znów nie zamkną big_smile

właśnie się dowiedziałem, że z żoną podjęliście decyzje o następnym dziecku, gratuluje HAhahahahahahah

Ja nie ma żony smile Widzę, że nauczyłeś się wklejać zdjęcia ? Jakiś kurs miałeś ?

To jego chyba ulubione big_smile
murzyn z długim kutasem jest, a Tadzio chciałby mieć czarnego i dredy big_smile

Kozy zadowoliłeś Tadziu ?

13,956

Odp: 30lat i cały czas sam

Ja wam powiem, że trochę mnie ta sprawa męczy czasami, i chyba muszę zrobić sobie trochę przerwy. Odkąd bawię się w badanie blackpilla i kwestii związkowych, czyli mniej więcej od roku odbyłem sporo dyskusji, zarówno w necie jak i w rzeczywistości, i moim zdaniem miałem sporo materiału żeby wyciągnąć konstruktywne wnioski z całej tej sytuacji. Jakoś tak po naszych ostatnich dyskusjach zeszło ze mnie ciśnienie, czuję się dużo spokojniejszy jakoś od wczoraj. Muru głową nie przebiję i niektórych po prostu nie przekonam, ale to trudno, ważne że sam się dobrze czuję. Cieszę się, że odkryłem blackpill, dał im od dużo wyjaśnień pewnych zjawisk i po prostu potwierdził to co uważałem od zawsze - nie każdy jest stworzony do takich rzeczy. Nie żałuję swoich życiowych wyborów, wiem że czasami mogłem inaczej ale uważam, że w większości życiowych sytuacji zachowałem się najlepiej jak mogłem. Osądzi mnie historia.

Roxann, ta moja chęć posiadania ładniejszej dziewczyny nie wzięła się znikąd. Odkąd zacząłem co jakiś czas chodzić na prostytutki sporo już różnych kobiet widziałem w takich sytuacjach i miałem możliwość wyrobienia sobie gustu, co mnie podnieca a co nie. Próbowałem na przykład z dziewczynami z nadwagą i serio, bardzo słabo mnie to rajcowało, co innego gdy miałem możliwość zabawienia się z kobietą ładną i szczupłą. Po prostu, tyle o sobie wiemy na ile zostaliśmy sprawdzeni.

13,957

Odp: 30lat i cały czas sam

Theodore, Misinx — uśmiałem się z tego waszego miłego powitania. Dziękuję za rozrywkę. To lepsze niż kabatety TV. smile

13,958

Odp: 30lat i cały czas sam
ChuopskiChłop napisał/a:

Próbowałem na przykład z dziewczynami z nadwagą i serio, bardzo słabo mnie to rajcowało

Mój kolega, jak poszedł do takiej, to "nie stanął na wysokości zadania".

13,959 Ostatnio edytowany przez Shinigami (2023-04-23 17:06:46)

Odp: 30lat i cały czas sam
myciek27 napisał/a:

Ma bardzo dużą szansę je wykształcić o ile nie narcyzem lub nie ma innych zaburzeń osobowości. Neuroplastyka mózgu to potęga. Tylko największym problemem jest zdać sobie sprawę, że ma się problem. Jak to się zrobi (bez oszukiwania samego siebie) to szybko pójdzie.

myciek27 napisał/a:

Dlatego możliwe, że nigdy z tego nie wyjdą.

Największym i najważniejszym krokiem w przypadku wyjścia z uzależnienia się od czegokolwiek jest pełna, niezakłamana świadomość tego, że robiło się źle. Świadomość tego, że można inaczej.
Chłopacy są uzależnieni od użalania się nad sobą. Wpadli w pętlę. Człowiek może uzależnić się od wszystkiego.

Niestety ale nie mogę się zgodzić. To prawda, że uświadomienie sobie swojego problemu jest bardzo ważne i bez tego nawet nie da się zacząć ale w żadnym razie nie jest tak, że dzięki temu "szybko pójdzie". Nie wiem jak to jest dokładnie w przypadku "naszych chłopaków" ale wiem jak jest w moim. Ja już dawno zdałem sobie sprawę z tego, że mam omawiany problem, gdyby tak nie było to nie napisałbym wcześniejszego posta. Ja również nie posiadam większości tych pożądanych przez kobiety cech i samo uświadomienie sobie tego niewiele pomogło. Wiem co powinienem zrobić, jakich cech mi brakuje ale nie wiem jak to zrobić, jak zacząć je wykształcać. To nie brak świadomości problemu jest najgorszy tylko niezdolność do wymyślenia jak realnie, w praktyce sobie poradzić ze swoją sytuacją. Podam przykład z mojego życia, jednym z moich największych problemów są małe zarobki i wiem, że żeby wprowadzić kilka zmian w moim życiu musiałbym zarabiać więcej, nawet te 5k by mi spokojnie wystarczyło. Ale nie mam nawet najmniejszego pomysłu co zrobić w praktyce żeby zarabiać te 5k. To, że muszę zmienić pracę jest całkowicie oczywiste ale na jaką i w ogóle jak ją zmienić to już jest inna kwestia. Widać tu brak zaradności finansowej i szczerze mówiąc nie mam ani krzty pomysłu jak wykształcić tę zaradność. Mieć wiedzę, a umieć ją wykorzystać w praktyce to dwie zupełnie różne kwestie. To tylko jeden przykład na z mojej własnej sytuacji i z pewnością "nasze chłopaki" mają ich więcej i przy tym zupełnie inne bo na brak pieniędzy chyba nie narzekają. Dodam, że o blackpillu dowiedziałem się stąd jakiś tydzień temu i jeszcze nie zacząłem go zgłębiać.

13,960

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
ChuopskiChłop napisał/a:

Próbowałem na przykład z dziewczynami z nadwagą i serio, bardzo słabo mnie to rajcowało

Mój kolega, jak poszedł do takiej, to "nie stanął na wysokości zadania".

Dosłownie miałem taką samą historię u jednej, mi się po prostu takie nie podobają.

13,961

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:
myciek27 napisał/a:

Ma bardzo dużą szansę je wykształcić o ile nie narcyzem lub nie ma innych zaburzeń osobowości. Neuroplastyka mózgu to potęga. Tylko największym problemem jest zdać sobie sprawę, że ma się problem. Jak to się zrobi (bez oszukiwania samego siebie) to szybko pójdzie.

myciek27 napisał/a:

Dlatego możliwe, że nigdy z tego nie wyjdą.

Największym i najważniejszym krokiem w przypadku wyjścia z uzależnienia się od czegokolwiek jest pełna, niezakłamana świadomość tego, że robiło się źle. Świadomość tego, że można inaczej.
Chłopacy są uzależnieni od użalania się nad sobą. Wpadli w pętlę. Człowiek może uzależnić się od wszystkiego.

Niestety ale nie mogę się zgodzić. To prawda, że uświadomienie sobie swojego problemu jest bardzo ważne i bez tego nawet nie da się zacząć ale w żadnym razie nie jest tak, że dzięki temu "szybko pójdzie". Nie wiem jak to jest dokładnie w przypadku "naszych chłopaków" ale wiem jak jest w moim. Ja już dawno zdałem sobie sprawę z tego, że mam omawiany problem, gdyby tak nie było to nie napisałbym wcześniejszego posta. Ja również nie posiadam większości tych pożądanych przez kobiety cech i samo uświadomienie sobie tego niewiele pomogło. Wiem co powinienem zrobić, jakich cech mi brakuje ale nie wiem jak to zrobić, jak zacząć je wykształcać. To nie brak świadomości problemu jest najgorszy tylko niezdolność do wymyślenia jak realnie, w praktyce sobie poradzić ze swoją sytuacją. Podam przykład z mojego życia, jednym z moich największych problemów są małe zarobki i wiem, że żeby wprowadzić kilka zmian w moim życiu musiałbym zarabiać więcej, nawet te 5k by mi spokojnie wystarczyło. Ale nie mam nawet najmniejszego pomysłu co zrobić w praktyce żeby zarabiać te 5k. To, że muszę zmienić pracę jest całkowicie oczywiste ale na jaką i w ogóle jak ją zmienić to już jest inna kwestia. Widać tu brak zaradności finansowej i szczerze mówiąc nie mam ani krzty pomysłu jak wykształcić tę zaradność. Mieć wiedzę, a umieć ją wykorzystać w praktyce to dwie zupełnie różne kwestie. To tylko jeden przykład na z mojej własnej sytuacji i z pewnością "nasze chłopaki" mają ich więcej i przy tym zupełnie inne bo na brak pieniędzy chyba nie narzekają. Dodam, że o blackpillu dowiedziałem się stąd jakiś tydzień temu i jeszcze nie zacząłem go zgłębiać.

Ja cię nie będę namawiał do jego zgłębiania, dla niektórych tych bardziej wrażliwych to może być dosyć trudny temat. Ja sam w tej ideologii znalazłem sporo wytłumaczeń, i nie ukrywam też sporo metod na usprawiedliwienie się, co jest szczególnie istotne dla ludzi z syndromem zdolnego ale leniwego. Nie wiem jak ty zapatrujesz się na swoją przyszłość, ale szczerze mówiąc jak masz ochotę jeszcze powalczyć z życiem i coś zmienić to może na razie nie idź w blackpill, on jest dla ludzi zdecydowanych takich jak ja, którzy wiedzą że już nic nie zdziałają.

Na kasę nie narzekam, fakt mógłbym zarabiać więcej ale dostałem ostatnio podwyżkę i w sumie już niewiele brakuje mi do pułapu na którym bym na luzie sobie sam poradził. Dzięki temu że mieszkam z rodziną mogę sporą część odłożyć na przyszłość.

13,962

Odp: 30lat i cały czas sam
Gary napisał/a:

Theodore, Misinx — uśmiałem się z tego waszego miłego powitania. Dziękuję za rozrywkę. To lepsze niż kabatety TV. smile

Kabarety w TV słabe są, więc to żaden wyczyn smile

13,963

Odp: 30lat i cały czas sam
Misinx napisał/a:
Gary napisał/a:

Theodore, Misinx — uśmiałem się z tego waszego miłego powitania. Dziękuję za rozrywkę. To lepsze niż kabatety TV. smile

Kabarety w TV słabe są, więc to żaden wyczyn smile

W każdym razie ta ostra wymiana zdań była  w dechę. smile smile

13,964

Odp: 30lat i cały czas sam
Gary napisał/a:
Misinx napisał/a:
Gary napisał/a:

Theodore, Misinx — uśmiałem się z tego waszego miłego powitania. Dziękuję za rozrywkę. To lepsze niż kabatety TV. smile

Kabarety w TV słabe są, więc to żaden wyczyn smile

W każdym razie ta ostra wymiana zdań była  w dechę. smile smile

Eeeee... Viola i Tomuś są lepsi wink

13,965

Odp: 30lat i cały czas sam
Misinx napisał/a:
Gary napisał/a:
Misinx napisał/a:

Kabarety w TV słabe są, więc to żaden wyczyn smile

W każdym razie ta ostra wymiana zdań była  w dechę. smile smile

Eeeee... Viola i Tomuś są lepsi wink

NIeee--ee.... tam nie ma klasy...

A Wy wypracowaliście swój model.

On jedzie bluzgami zaraz po wejściu na forum, to takie swoiste powitanie,
a Ty mu "czy wypuścili z psychiatryka" ze spokojem.

Potem on cuckold, a Ty mu coś tam. smile smile

13,966

Odp: 30lat i cały czas sam
Gary napisał/a:
Misinx napisał/a:
Gary napisał/a:

W każdym razie ta ostra wymiana zdań była  w dechę. smile smile

Eeeee... Viola i Tomuś są lepsi wink

NIeee--ee.... tam nie ma klasy...

A Wy wypracowaliście swój model.

On jedzie bluzgami zaraz po wejściu na forum, to takie swoiste powitanie,
a Ty mu "czy wypuścili z psychiatryka" ze spokojem.

Potem on cuckold, a Ty mu coś tam. smile smile

Skomplikowane big_smile

13,967 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2023-04-23 20:15:33)

Odp: 30lat i cały czas sam
Shinigami napisał/a:

Niestety ale nie mogę się zgodzić. To prawda, że uświadomienie sobie swojego problemu jest bardzo ważne i bez tego nawet nie da się zacząć ale w żadnym razie nie jest tak, że dzięki temu "szybko pójdzie". Nie wiem jak to jest dokładnie w przypadku "naszych chłopaków" ale wiem jak jest w moim. Ja już dawno zdałem sobie sprawę z tego, że mam omawiany problem, gdyby tak nie było to nie napisałbym wcześniejszego posta. Ja również nie posiadam większości tych pożądanych przez kobiety cech i samo uświadomienie sobie tego niewiele pomogło. Wiem co powinienem zrobić, jakich cech mi brakuje ale nie wiem jak to zrobić, jak zacząć je wykształcać. To nie brak świadomości problemu jest najgorszy tylko niezdolność do wymyślenia jak realnie, w praktyce sobie poradzić ze swoją sytuacją. Podam przykład z mojego życia, jednym z moich największych problemów są małe zarobki i wiem, że żeby wprowadzić kilka zmian w moim życiu musiałbym zarabiać więcej, nawet te 5k by mi spokojnie wystarczyło. Ale nie mam nawet najmniejszego pomysłu co zrobić w praktyce żeby zarabiać te 5k. To, że muszę zmienić pracę jest całkowicie oczywiste ale na jaką i w ogóle jak ją zmienić to już jest inna kwestia. Widać tu brak zaradności finansowej i szczerze mówiąc nie mam ani krzty pomysłu jak wykształcić tę zaradność. Mieć wiedzę, a umieć ją wykorzystać w praktyce to dwie zupełnie różne kwestie. To tylko jeden przykład na z mojej własnej sytuacji i z pewnością "nasze chłopaki" mają ich więcej i przy tym zupełnie inne bo na brak pieniędzy chyba nie narzekają. Dodam, że o blackpillu dowiedziałem się stąd jakiś tydzień temu i jeszcze nie zacząłem go zgłębiać.

5k pomoże Ci się utrzymać, ale nie licz na to, że takimi zarobkami zaciekawisz jakąś dziewczynę tongue No i zarobki to jest tylko jedna rzecz i to dość mało istotna, potem zostaje całe mnóstwo innych wymagań, które trzeba spełnić.

13,968

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:

5k pomoże Ci się utrzymać, ale nie licz na to, że takimi zarobkami zaciekawisz jakąś dziewczynę tongue No i zarobki to jest tylko jedna rzecz i to dość mało istotna, potem zostaje całe mnóstwo innych wymagań, które trzeba spełnić.

Nie chodzi o dziewczyny tylko właśnie o utrzymanie się samemu, kupienie i spróbowanie kilku nowych rzeczy i co najważniejsze chciałbym chociaż spróbować zacząć nabywać "te cechy".

13,969

Odp: 30lat i cały czas sam

Panowie!

Mówiono Wam, że żeby mieć dziewczynę to musicie być dobrzy, mili, uczynni, kulturalni, grzeczni i z dobrym serduszkiem?
Wpajano Wam wartości, że kobiety będą zwracały uwagę na Wasze uczucia w ich stronę i wielkie serce?

No to zobaczcie co piszą te kobiety:

R_ita2 napisał/a:

Przypomniały mi się początki z moim mężem. Przystojny, dyrektor operacyjny w międzynarodowej firmie więc wszystko, i wygląd i zasoby...


- Przystojny (wygląd)
- Dyrektor (status)
- Wygląd
- Zasoby (pieniądze)

Tego chcą kobiety a nie waszych pierdolonych uczuć i wiersze miłosne.


R_ita2 napisał/a:

I piszę Ci to jako żona Turka,


Polki uwielbiają oddawać się opalonym mężczyznom z krajów muzułmańskich.
Nasze kobiety pragną rodzić im dzieci.


R_ita2 napisał/a:

Rozumiem. Powiem Ci, że mój mąż jest dyrektorem operacyjnym i okresowo miał takie nadmiary pracy, że prawie byśmy go nie widywały. Mieliśmy mały kryzys w związku z jego pracą, o czym zresztą założyłam temat, ale ten kryzys zawodowy nas wzmocnił. Mąż przeorganizował firmę, pozwalniał ludzi, oddelegował swoje zadania i teraz zamiast pracować 7-18 pracuje do max 16. Da się. Bo tak mu zależy na czasie z dzieckiem smile


Widzicie? Mąż Turek pozwalniał ludzi (wyjebał ich pod most) tylko po to, żeby mieć więcej czasu na widywanie się z bombelkiem smile Polka nie widzi w tym problemu smile


A Wy Polacy latacie jak te psy za Polkami, podczas gdy są one zwykłymi hipergamicznymi bestiami, które dla męskich genów, zasobów i statusu zrobią wszystko.
I cieszą się z tego jak ich facet z wysokim statusem rujnuje życia innym mężczyznom (coś jak Igrzyska Rzymskie na śmierć i życie) smile

13,970

Odp: 30lat i cały czas sam

Pal licho większość tego posta, ale akurat fragment o zwalnianiu ludzi mi się bardzo nie spodobał, i jeszcze ta lekkość z którą autorka to napisała, ciesząc się że jej mąż ma mniej roboty gdy inni nie mają już jej wcale dzięki niemu...

Capitalism must be destroyed.

13,971

Odp: 30lat i cały czas sam
ChuopskiChłop napisał/a:

akurat fragment o zwalnianiu ludzi mi się bardzo nie spodobał, i jeszcze ta lekkość z którą autorka to napisała, ciesząc się że jej mąż ma mniej roboty gdy inni nie mają już jej wcale dzięki niemu...


Takie z natury są Polki.
Nasze witaminki naprawdę nie mają za grosz empatii (tej prawdziwej)
Cieszą się, gdy ich wysoko ustawiony facet zwalnia innych facetów, one się naprawdę z tego radują bo mają potwierdzenie, że trafiły na samca z wysoką pozycją społeczną.

13,972 Ostatnio edytowany przez Shinigami (2023-04-23 22:59:40)

Odp: 30lat i cały czas sam
ChuopskiChłop napisał/a:

Pal licho większość tego posta, ale akurat fragment o zwalnianiu ludzi mi się bardzo nie spodobał, i jeszcze ta lekkość z którą autorka to napisała, ciesząc się że jej mąż ma mniej roboty gdy inni nie mają już jej wcale dzięki niemu...

Capitalism must be destroyed.

Tu masz rację, akurat ten fragment posta Rumunskiego jest przerażająco prawdziwy. Najgorsze jest to, że takie traktowanie ludzi o niższym statusie występuje u zdecydowanej większości tych na wyższym. Widzę to po paru znajomych, którzy pozakładali swoje firmy. Praktycznie każdy z nich powoli traci empatię, współczucie czy nawet zwykły szacunek do drugiego człowieka. Coraz bardziej liczy się dla nich tylko kasa, a pracownicy stają się jedynie narzędziem, które można w każdej chwili wymienić i wyrzucić jeśli stanie się niepotrzebne, z czasem zaczynają traktować ludzi jak bydło. I mówię tu ogólnie o pracodawcach, z którymi ja miałem do czynienia, męża Rity nie znam więc na jego temat nie mogę się wypowiedzieć. Kapitalizm faktycznie trudno nazwać dobrym systemem gospodarczym tylko problem w tym, że większość poprzednich była jeszcze gorsza.

I jeszcze małe wyjaśnienie bo zdaje się, że Rumunski wykorzystał mój post przeciwko mnie co nawet nieźle mu wyszło. Pisząc, że chciałbym spróbować zacząć nabywać "te cechy" miałem na myśli nie konkretnie w celu znalezienia dziewczyny tylko po prostu by stać się lepszym człowiekiem.

13,973

Odp: 30lat i cały czas sam

I cała filozofia na podstawie życia jednej (1) osoby big_smile
Piękne generalizowanie, piękne pokazywanie głupoty, ignorancji, naiwności i wręcz idiotyzmu. Ale czego się tu spodziewać więcej, żaden z Was wyższego poziomu przejawić nie potrafi. Serio dziwi Was to, że jesteście sami?

13,974 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2023-04-23 23:08:07)

Odp: 30lat i cały czas sam

Polka z lekkością i łatwością chwali się tym, że jej mąż Turek-Dyrektor usuwa ludzi z firmy jak stonkę z ziemniaków, a inna Polka - Lady Loka zaczyna nas obrażać.

No coś pięknego lol

Drodzy czytelnicy tego tematu.

Czy widzicie teraz, że Polki to hipergamiczne bestie pozbawione jakiejkolwiek empatii?

13,975

Odp: 30lat i cały czas sam

Nie muszę Was obrażać, dajecie sobie radę sami big_smile
Zero merytoryki, ale czego się tu spodziewać.

Posty [ 13,911 do 13,975 z 31,047 ]

Strony Poprzednia 1 213 214 215 216 217 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024