30lat i cały czas sam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 123 124 125 126 127 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8,061 do 8,125 z 31,047 ]

8,061

Odp: 30lat i cały czas sam

W tym przypadku Ci nie pomogę, każdy jest inny. Wizyty u takich pań od dwóch na pewno pewność siebie mi poprawiły, w pracy z kobietami. Takie rzucenie na głęboką wodę.

Zobacz podobne tematy :

8,062

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

rossanka, nie dopisałem wcześniej. Kobieta by była atrakcyjna wizualnie wystarczy, że jest szczupła - cardio na siłownii, dieta wystarczy. Za to facet rozpisane trening na siłownii itd.

Nie wystarczy. Ja jestem szczupła i to nic nie znaczy.
Tak wiem wiem, pewnie jestem za wybredna,  bo odrzucam tych, których nie lubie albo mi się nie podobają. A powinnam się zmusić, bo skończę pożarta przez koty.

8,063

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ojej. To jak kobieta: otyła, niezadbana, krzywe zęby, niemodna fryzura, ciuchy to workowate dresy. Bierze się za siebie i za 5 lat aparat prostuje jej zęby, w wyniku diety i ćwiczeń chudnie, robi się z niej niezła laska,  ubiera się kobieco i seksownie, wlisy zrobione, dyskretny makijaż - 5 lat temu mało kto by się za nią obejrzał na ulicy, 5 lat później wzbudzą zainteresowanie panow. To nie jest dziwne.

Nie mylmy skrajnego zaniedbania z nieatrakcyjnym wyglądem. Nawet taka otyła kobieta często ma jakichś znajomych, którzy może i nie są nią zainteresowani, a po schudnięciu już są i to jest normalne, ale nie o tym piszemy.

No dokładnie. W tym przykładzie, gdy była otyła, to nikt jej nie chciał a jak schudła to znalazła adoratora. Też mogłaby narzekać, że "jak 5 lat temu ważyłam 100kg, to żaden mnie nie chciał, a jak teraz ważę 50 kg to zaraz wzbudzam zainteresowanie, faceci są puści, lecą tylko na wygląd i aby była szczipła " - ona mogłaby napisać coś takiego. I dopisać, że jak jej Paweł nie chciał jako grubej te 5 lat temu, to teraz to niech on się wypcha, bo dopiero się nią zainteresował jak schudła - tak działa taki mechanizm.

8,064 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2022-07-26 23:49:53)

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann napisał/a:

Jednak jak się okazuje jak jeden czy drugi przestanie się pilnować to wychodzi chamstwo i prostactwo. Podobnie zresztą jest z Be, Rumuńskim itd.

Roxann napisał/a:

Wystarczy przeczytać kilka postów Be,  Rumuśkiego, Johna, nawet te późniejsze Kremika jak już przestał robić z siebie ofiarę i wielu innych. Wtedy trudno się dziwić, że kobiety ich unikają.


Nie rozumiem co to są za jakieś teksty w moją stronę, że niby jestem jakimś chamem i prostakiem? Kim Ty jesteś i co o Tobie świadczy ten wpis skoro tak mnie oczerniasz?
Sama jesteś bez skazy? Zobacz jakim człowiekiem jesteś.
Kobiety mnie unikają ale obecnie nie mam już z tym problemu. Zdrowotnie wyszedłem na prostą a finansowo lecę do góry jak rakieta i mam inne plany/projekty na swojej tapecie, jest to o wiele bardziej rajcujące moją osobę niż bieganie za kobietą jak wieśniak z widłami za latającym arbuzem.


Foxterier napisał/a:

A ja muszę przyznać, że mnie panowie przekonali. Tzn. Rumuński, gman, Tom, Be. jakiś_człowiek itp.
Przekonali mnie do tego że nie kobiety są winne całemu złu tego świata (bo nie są), ale że są faceci którzy nigdy nie zaznają związku. Choćby wychodzili z siebie to ich próby spełzną na niczym bo akurat ich życie potoczy się tak a nie inaczej  i nigdy nie będą mieli okazji zobaczyć jak to jest.
Zwłaszcza jak ktoś jest po 30 i nigdy nawet blisko tego nie był.


Zgadzam się z Tobą.
Znam naprawdę ogarniętych facetów, którym naprawdę nic nie brakuje. Mają wszystko, wygląd, pieniądze, hobby, zdrowie i do tego są charakterni a mimo tego nie potrafią znaleźć jakiejkolwiek kobiety do związku i kończą jak starzy kawalerowie.
Jeden facet z mojego otoczenia otworzył firmę związaną z produkowaniem i dystrybuowaniem żywności po całej Polsce. Kasy ma jak lodu a mimo tego przeżywszy blisko 40 wiosen nie miał nawet chociażby 1 kobiety.

Zaś koledzy, którzy jeżdżą starym Golfem III i są bez środków na wynajem mieszkania, mają tyle kobiet, że nie mogą się od nich odpędzić.

To są dopiero cyrki.

8,065

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Znam naprawdę ogarniętych facetów, którym naprawdę nic nie brakuje. Mają wszystko, wygląd, pieniądze, hobby, zdrowie i do tego są charakterni a mimo tego nie potrafią znaleźć jakiejkolwiek kobiety do związku i kończą jak starzy kawalerowie.

Może sami mają jakieś nadmierne oczekiwania w stosunku do kobiet? Albo blokady, które skutecznie nie pozwalają im nawiązać jakiejkolwiek bliższej relacji?
W każdym razie masz dowód na to, że pieniądze, pozycja, dobry wygląd, a nawet uniwersalnie pożądane cechy charakteru - mogą niewiele znaczyć, jeśli komuś brakuje tego "czegoś", co jest zupełnie nieuchwytne, a jednak sprawia, że do jednej osoby nas przyciąga, a inna, obiektywnie oceniając interesująca, może być zupełnie przezroczysta. Z kobietami jest tak samo, co widzę także wśród swoich znajomych.

Swoją drogą Wy, mężczyźni, bardzo błędnie pojmujecie kto jest dla nas obiektem pożądania, co oceniam na podstawie wieloletnich obserwacji i opinii znajomych mi mężczyzn, którzy innych panów oceniali jako atrakcyjnych (aparycja, pozycja i tak dalej), a ja, i nie tylko ja, patrzyłam, zupełnie nie wiedząc skąd ten pomysł wink. Serio, serio. O, albo panowie, którzy sami o sobie mówią, że są przystojni (spotkałam co najmniej kilku), co dla mnie nie miało specjalnych podstaw, bo nawet jeśli niczego im nie brakowało, to jednak przystojnymi bym ich nie nazwała.

Generalnie dążę do tego, że jeśli jakiś facet dziwi się, że ktoś tam teoretycznie powinien być rozchwytywany, a jednak nie jest, to nasze, kobiece, spojrzenie, może się z tym "powinien" zupełnie nie zgadzać.

8,066

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
rakastankielia napisał/a:
rossanka napisał/a:

Ojej. To jak kobieta: otyła, niezadbana, krzywe zęby, niemodna fryzura, ciuchy to workowate dresy. Bierze się za siebie i za 5 lat aparat prostuje jej zęby, w wyniku diety i ćwiczeń chudnie, robi się z niej niezła laska,  ubiera się kobieco i seksownie, wlisy zrobione, dyskretny makijaż - 5 lat temu mało kto by się za nią obejrzał na ulicy, 5 lat później wzbudzą zainteresowanie panow. To nie jest dziwne.

Nie mylmy skrajnego zaniedbania z nieatrakcyjnym wyglądem. Nawet taka otyła kobieta często ma jakichś znajomych, którzy może i nie są nią zainteresowani, a po schudnięciu już są i to jest normalne, ale nie o tym piszemy.

No dokładnie. W tym przykładzie, gdy była otyła, to nikt jej nie chciał a jak schudła to znalazła adoratora. Też mogłaby narzekać, że "jak 5 lat temu ważyłam 100kg, to żaden mnie nie chciał, a jak teraz ważę 50 kg to zaraz wzbudzam zainteresowanie, faceci są puści, lecą tylko na wygląd i aby była szczipła " - ona mogłaby napisać coś takiego. I dopisać, że jak jej Paweł nie chciał jako grubej te 5 lat temu, to teraz to niech on się wypcha, bo dopiero się nią zainteresował jak schudła - tak działa taki mechanizm.

No ale ja otyły nie jestem, więc to zupełnie inna kwestia. Poza tym to nie kobiety podrywają.

8,067

Odp: 30lat i cały czas sam

Roxann zdecyduj się w końcu czy zarzucasz mi rozwiązłość czy to, że kobiety mnie unikają. Trochę się już gubisz. Poza tym masz tak ogromny dystans do siebie i swoich "osiągnięć" związkowych, że zaczynasz atakować każdego o innym zdaniu niż twoje wink. A nawet ludzi o podobnych poglądach tylko w tej furii nie jesteś w stanie przeczytać dokładnie wiadomości na jakie odpowiadasz.

8,068 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-07-27 07:53:31)

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Znam naprawdę ogarniętych facetów, którym naprawdę nic nie brakuje. Mają wszystko, wygląd, pieniądze, hobby, zdrowie i do tego są charakterni a mimo tego nie potrafią znaleźć jakiejkolwiek kobiety do związku i kończą jak starzy kawalerowie

Tacy są obiektem rozmów czemu się nie ożenił itd. Koleżanki wciskają im swoje koleżanki z dziećmi - no bo po co on ma marnować pieniądze na swoje hobby, a nie przypuśćmy na nieswoje dzieci. Powininen spróbować do studentek zarywać gdzieś, duża szansa że coś ugra tym co już posiada. Nie powinien marnować na rówieśniczki już czasu, jak go wcześniej nie chciały, bo tak resztki już mu zostają...

Olinka napisał/a:

czegoś

90% to wygląd, bo jak spodoba jej się introwertyk wyciszony, to nie będzie jej to przeszkadzać, że taki jest.

rossanka napisał/a:

powinnam się zmusić

Też parę osób chciało wymusić na mnie zmianę, by którąś z dzieckiem (te dwie) przygarnąć. Musiałoby mnie poje...

Olinka napisał/a:

blokady, które skutecznie nie pozwalają im nawiązać jakiejkolwiek bliższej relacji

Facet, co np 25 lat ma i nie był nigdy pożądany przez kobiety powoli już się zamyka i się nie otworzy na nie, wiedziąc że potem może być wybrany z rozsądku. A tym bardziej gość po 30.

8,069 Ostatnio edytowany przez Foxterier (2022-07-27 08:25:01)

Odp: 30lat i cały czas sam

Gman, w Tobie cały czas rezonuje dziecięca strona, ta obrażona za to że za małolata koleżanki nie były zainteresowane więc teraz to Ty już nie chcesz. Nawet jakby się znalazła jakaś Bogu ducha winna dziewczyna której wpadniesz w oko to i tak dostanie po głowie za te co 10 lat temu Cię odrzuciły.

Zupełnie pomijasz fakt że nie żyjesz na wyspie z 10 kobietami i te które cie nie chciały 10 lat temu nie będą tymi które mogą się tobą zainteresować po 30. A ich historie mogą być różne.

8,070

Odp: 30lat i cały czas sam

Coś w tym jest...Gman robi wszystko po prostu by zaprzepaścić każda szansę. A robi to, bo wie że nie jest tak że nie budzi żadnego zainteresowania. Gdzieś tam w podświadomości na pewno czuje, że łatwo mógłby to zmienić...tylko właśnie tego dziecka nie chce z siebie wyrzucić. I raczej nie chodzi o koleżanki, co o mamę która nie spełniała się najlepiej w roli matki i partnerki ojca - ma zły wzór.

8,071

Odp: 30lat i cały czas sam
Be. napisał/a:

Roxann zdecyduj się w końcu czy zarzucasz mi rozwiązłość czy to, że kobiety mnie unikają.

HIPOKRYZJĘ!

8,072

Odp: 30lat i cały czas sam

Wszystko naraz byle modnie brzmiało. Oj Roxann, myślałem że przejęłas trochę rozwagi od tych wszystkich mężczyzn;)

8,073

Odp: 30lat i cały czas sam
Be. napisał/a:

Wszystko naraz byle modnie brzmiało. Oj Roxann, myślałem że przejęłas trochę rozwagi od tych wszystkich mężczyzn;)

Ale to Ty ospisywałeś swoją spowiedź w innym wątku, punktowałeś, wspominałeś o przygodnym seksie, a teraz kreujesz się na kogos z zasadami, moralizatora itd. Mało tego, śmiesz wymagać od kobiet max 2 partnerów, inne nazywając szmatkami. Sam jesteś męską szmatą i to w Twojej własnej definicji!

8,074 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-07-27 08:39:35)

Odp: 30lat i cały czas sam

Be., co masz na myśli zły wzór? No raczej nie da się tak momentalnie zmienić się w faceta, co pożądają kobiety jeśli przez 24/25 lat nie było widać zainteresowania. Nie zależnie co się robiło.

Gdyby jakaś byłaby zainteresowana, to zauważyłbym to.

Foxterier napisał/a:

której wpadniesz w oko

To ona tak by coś pierwsza musiałaby zrobić pierwszy krok, bo przestałem bawić się w to z 3 lata temu.

Foxterier napisał/a:

Zupełnie pomijasz fakt że nie żyjesz na wyspie z 10 kobietami i te które cie nie chciały 10 lat temu nie będą tymi które mogą się tobą zainteresować po 30. A ich historie mogą być różne

Ale takie dziewczyny są dożywotnie skreślone. Miały swoje 5 minut. Co mnie obchodzą ich historię? Że się wybawiły na karuzeli i szukają stabilizacji? Niech szukają innych gości.

8,075 Ostatnio edytowany przez Be. (2022-07-27 08:51:07)

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann napisał/a:
Be. napisał/a:

Wszystko naraz byle modnie brzmiało. Oj Roxann, myślałem że przejęłas trochę rozwagi od tych wszystkich mężczyzn;)

Ale to Ty ospisywałeś swoją spowiedź w innym wątku, punktowałeś, wspominałeś o przygodnym seksie, a teraz kreujesz się na kogos z zasadami, moralizatora itd. Mało tego, śmiesz wymagać od kobiet max 2 partnerów, inne nazywając szmatkami. Sam jesteś męską szmatą i to w Twojej własnej definicji!

No nie masz u mnie szans. Za słabo czytasz.

Gman - ja wymiekam...

8,076

Odp: 30lat i cały czas sam
Be. napisał/a:

No nie masz u mnie szans. Za słabo czytasz.

To Ty się gubisz w tym co piszesz chcąc się kreować na kogoś kim nie jesteś. Na pewno nie w kontekście strażnika moralności. Niczym nie różnisz się od tych dziewczyn, które spotykasz i którymi tak gardzisz. Spójrz w lustro.

8,077

Odp: 30lat i cały czas sam

No to co, a jak kobieta wymaga by facet był wysoki to sama ma być wysoka? No nie.

8,078

Odp: 30lat i cały czas sam
Be. napisał/a:

No to co, a jak kobieta wymaga by facet był wysoki to sama ma być wysoka? No nie.

Ależ możesz mieć wymagania jakie chcesz, tylko nie dziw się, że przyciągasz kobiety, które są do Ciebie podobne, swój do swego ciągnie. Nie oznacza to jednak, że wszystkie są takie. Podobnie, nie każdy facet jest takim hipokrytą i chamem jak Ty.
Tylko śmieszne, a nawet żałosne jest to, w jaki spsoób wypowiadasz się o tych kobietach, szczególnie, że tym samym sam siebie opisujesz.
To tak jakby dziewczyna 150 obrażała, wyśmiewała czy nawet gardziła facetem, który ma 160. W sumie nikt jej nie broni ale ... wystawia tylko sobie świadectwo.

8,079

Odp: 30lat i cały czas sam

Prrrrrrut, stwierdziła Roxann. Uczyłem się od babek Roxann, kiedyś byłem niewinny smile. Nie radzicie sobie z tym czym same emanujecie i musimy to znosić

8,080

Odp: 30lat i cały czas sam

Nie Be, to Ty nie radzisz sobie sam ze sobą, jakieś rozdwojenie jaźni. Wytykasz innym swoje cechy, próbujesz kreować na kogoś kim nie jesteś.
A jesteś zwykłą "męską szmatą" i "kurwiszonem". I to w swojej własnej definicji. W mojej natomiast chamem, prostakiem i hipokrytą smile

8,081

Odp: 30lat i cały czas sam

Gman, masz kompletnie zaburzone postrzeganie wielu spraw (zaburzenia schematów poznawczych), ale w obecnej sytuacji nie jesteś w stanie tego zobaczyć. To jak rozmawianie ze schizofrenikiem który jest przekonany że kosmici są wśród nas.

Życzę Ci żebyś pewnego dnia obudził się ze swojego głębokiego snu. Trzymaj się.

8,082

Odp: 30lat i cały czas sam
Foxterier napisał/a:

Gman, masz kompletnie zaburzone postrzeganie wielu spraw (zaburzenia schematów poznawczych), ale w obecnej sytuacji nie jesteś w stanie tego zobaczyć. To jak rozmawianie ze schizofrenikiem który jest przekonany że kosmici są wśród nas.

Życzę Ci żebyś pewnego dnia obudził się ze swojego głębokiego snu. Trzymaj się.

Piszesz tak, bo nie chciałbym marnować czas na pannę, co wcześniej mnie olała, a potem sobie przypomniała?

Wspominasz o śnie... z tego nie da się obudzić. Nie miało się zainteresowania, to nie będzie się miało.

Be., czemu wymiękasz?

8,083 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-07-27 09:53:06)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
Foxterier napisał/a:

Gman, masz kompletnie zaburzone postrzeganie wielu spraw (zaburzenia schematów poznawczych), ale w obecnej sytuacji nie jesteś w stanie tego zobaczyć. To jak rozmawianie ze schizofrenikiem który jest przekonany że kosmici są wśród nas.

Życzę Ci żebyś pewnego dnia obudził się ze swojego głębokiego snu. Trzymaj się.

Piszesz tak, bo nie chciałbym marnować czas na pannę, co wcześniej mnie olała, a potem sobie przypomniała?

Wspominasz o śnie... z tego nie da się obudzić. Nie miało się zainteresowania, to nie będzie się miało.

Be., czemu wymiękasz?

Bo zachowujesz się jak typowa emocjonalna kobieta która nie słucha logicznych argumentów i powtarza te same zdanie od kilku godzin. Cały czas gadasz o tym samym. Wiesz jak to męczy człowieka? Mnie, Be i innych?

8,084

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:
gman98v2 napisał/a:
Foxterier napisał/a:

Gman, masz kompletnie zaburzone postrzeganie wielu spraw (zaburzenia schematów poznawczych), ale w obecnej sytuacji nie jesteś w stanie tego zobaczyć. To jak rozmawianie ze schizofrenikiem który jest przekonany że kosmici są wśród nas.

Życzę Ci żebyś pewnego dnia obudził się ze swojego głębokiego snu. Trzymaj się.

Piszesz tak, bo nie chciałbym marnować czas na pannę, co wcześniej mnie olała, a potem sobie przypomniała?

Wspominasz o śnie... z tego nie da się obudzić. Nie miało się zainteresowania, to nie będzie się miało.

Be., czemu wymiękasz?

Bo zachowujesz się jak typowa emocjonalna kobieta która nie słucha logicznych argumentów i powtarza te same zdanie od kilku godzin. Cały czas gadasz o tym samym. Wiesz jak to męczy człowieka? Mnie, Be i innych?

Ja podałem swoje argumenty, tu i w swoim temacie również.

8,085

Odp: 30lat i cały czas sam

Kolego, ale Ty jesteś chory, zrozum to. Odwiedzales kiedyś psychiatrę? Wiesz że nerwicą czy depresja mogą pójść krok dalej i zafundować ci dwubiegunowke? Tkwij w tym dalej i poczekaj na efekt...

8,086 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-07-27 10:52:27)

Odp: 30lat i cały czas sam
Be. napisał/a:

Kolego, ale Ty jesteś chory, zrozum to. Odwiedzales kiedyś psychiatrę? Wiesz że nerwicą czy depresja mogą pójść krok dalej i zafundować ci dwubiegunowke? Tkwij w tym dalej i poczekaj na efekt...

Nerwicę czy depresję leczy się u psychologa/terapeuty.
Psychiatra jest od dużo cięższych zaburzeń, jak dwubiegunówka, albo zaawansowana depresja.
Psychiatra przypisuje leki i jest wtedy kiedy psycholog czy terapeuta nie pomoże.

gman98v2 napisał/a:

Ja podałem swoje argumenty, tu i w swoim temacie również.

Nie podałeś. To żadne argumenty. To wymówki.

8,087

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:
Be. napisał/a:

Kolego, ale Ty jesteś chory, zrozum to. Odwiedzales kiedyś psychiatrę? Wiesz że nerwicą czy depresja mogą pójść krok dalej i zafundować ci dwubiegunowke? Tkwij w tym dalej i poczekaj na efekt...

Nerwicę czy depresję leczy się u psychologa/terapeuty.
Psychiatra jest od dużo cięższych zaburzeń, jak dwubiegunówka, albo zaawansowana depresja.
Psychiatra przypisuje leki i jest wtedy kiedy psycholog czy terapeuta nie

Nerwice na początku leczy się lekami. Kiedy są bardzo silne objawy, musisz brać leki i jak organizm za pare tygodni się wyciszy, dopiero wpuszczą Cię na terapię. Wcześniej to nie ma sensu. Tak przynajmniej było 10 lat temu.
Pozniej bierzesz leki, robisz terapię, a potem schodzisz z lekow i kontynuujesz samą terapię.

8,088

Odp: 30lat i cały czas sam

NiebieskiKwat, wypisałem co poprawiłem i co robiłem. Co jeszczem mam niby więcej zrobić, robić z siebie pazia?

8,089 Ostatnio edytowany przez Foxterier (2022-07-27 11:09:18)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
Foxterier napisał/a:

Gman, masz kompletnie zaburzone postrzeganie wielu spraw (zaburzenia schematów poznawczych), ale w obecnej sytuacji nie jesteś w stanie tego zobaczyć. To jak rozmawianie ze schizofrenikiem który jest przekonany że kosmici są wśród nas.

Życzę Ci żebyś pewnego dnia obudził się ze swojego głębokiego snu. Trzymaj się.

Piszesz tak, bo nie chciałbym marnować czas na pannę, co wcześniej mnie olała, a potem sobie przypomniała?

Wspominasz o śnie... z tego nie da się obudzić. Nie miało się zainteresowania, to nie będzie się miało.

Be., czemu wymiękasz?

Piszę tak, bo wygląda na to, że albo sobie z nas robisz jaja, albo cierpisz na jakiąś chorobę psychiczną. Wyobraź sobie że idziesz z laską na randkę
Gman: czemu mnie nie chciałaś 10 lat temu?
Ona: ale my slę poznaliśmy dwa dni temu...

Uważasz że takie zachowanie jest normalne? Chyba że żyjesz na zamkniętej wiosce gdzie jest 5 kobiet i wszystkie znałeś 10 lat temu.

Masz w głowie zakotwiczony obraz jakiejś jednej kobiety, nie wiem czy to koleżanka, matka, ale robisz przeniesienie z tego na wszystkie kobiety wokół.

8,090 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-07-27 11:10:24)

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
NiebieskiKwiat napisał/a:
Be. napisał/a:

Kolego, ale Ty jesteś chory, zrozum to. Odwiedzales kiedyś psychiatrę? Wiesz że nerwicą czy depresja mogą pójść krok dalej i zafundować ci dwubiegunowke? Tkwij w tym dalej i poczekaj na efekt...

Nerwicę czy depresję leczy się u psychologa/terapeuty.
Psychiatra jest od dużo cięższych zaburzeń, jak dwubiegunówka, albo zaawansowana depresja.
Psychiatra przypisuje leki i jest wtedy kiedy psycholog czy terapeuta nie

Nerwice na początku leczy się lekami. Kiedy są bardzo silne objawy, musisz brać leki i jak organizm za pare tygodni się wyciszy, dopiero wpuszczą Cię na terapię. Wcześniej to nie ma sensu. Tak przynajmniej było 10 lat temu.
Pozniej bierzesz leki, robisz terapię, a potem schodzisz z lekow i kontynuujesz samą terapię.

Ja mam lekką odmianę. wystarczyła terapia.

gman98v2 napisał/a:

NiebieskiKwat, wypisałem co poprawiłem i co robiłem. Co jeszczem mam niby więcej zrobić, robić z siebie pazia?

Zacząć żyć. Unikasz życia i kobiet jak tylko możesz. Jakbyś włożył energię zamiast w pisanie z nami i unikanie kobiet w ich poznawanie to byłyby efekty.

8,091

Odp: 30lat i cały czas sam

NiebieskiKwat, wypisałem co poprawiłem i co robiłem. Co jeszczem mam niby więcej zrobić, robić z siebie pazia?

8,092

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

NiebieskiKwat, wypisałem co poprawiłem i co robiłem. Co jeszczem mam niby więcej zrobić, robić z siebie pazia?

Co poprawiłeś. Napisz raz jeszcze.

8,093

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:
Be. napisał/a:

Kolego, ale Ty jesteś chory, zrozum to. Odwiedzales kiedyś psychiatrę? Wiesz że nerwicą czy depresja mogą pójść krok dalej i zafundować ci dwubiegunowke? Tkwij w tym dalej i poczekaj na efekt...

Nerwicę czy depresję leczy się u psychologa/terapeuty.
Psychiatra jest od dużo cięższych zaburzeń, jak dwubiegunówka, albo zaawansowana depresja.
Psychiatra przypisuje leki i jest wtedy kiedy psycholog czy terapeuta nie pomoże.

gman98v2 napisał/a:

Ja podałem swoje argumenty, tu i w swoim temacie również.

Nie podałeś. To żadne argumenty. To wymówki.


Niestety nie za bardzo wiesz co piszesz w temacie nerwicy. U psychologa się nad tym później pracuje, a właściwie nad akceptacją. Natomiast diagnozę stawia lekarz...i nie masz bladego pojęcia czym jest nerwica. Nie pisz na te tematy więcej.

8,094

Odp: 30lat i cały czas sam

NiebieskiKwiat, czemu niby unikam życia? Jak z niego korzystam. Teraz mam urlop, zrobiłem sobie wycięczkę do Krakowa by zwiedzić (historia to jedna z moich hobby). Zamierzam jeszcze inne miejsca przez ten czas zobaczyć, jeśli starczy czasu. Nie potrafię siedzieć po pracy w domu non stop, z kimś zawsze wyjdę. "Unikam kobiet" - raczej nie robię już podchodów do nich, normalnie z nimi rozmawiam, jak gdzieś jestem.

Co poprawiłem... w gimnazjum miałem otyłość, 105 kg na na 184-185 cm wzrostu ważyłem, do tego mocny trądzik. Schudłem, wyleczyłem mordę poprzez pielegnację (co mi do tej pory zostało), wizyty u dermatologa, zabiegi u kosmetyczki. Dziś ważyłem się i waże 92,5 kg na 190 cm, jeden rozmiar mniej mam rzeczy teraz, niż wtedy. Nawet tego nie widać po mnie że taką mam wagę, myślałem że mniej będę ważyć, moje przypuszczenia.

A co robiłem... no co każdy facet, czyli zagadywanie, pisanie na aplikacjach, jak z tego korzystałem. Nie szukałem w kręgach zainteresowań, bo moje zainteresowania nie są popularne wśród facetów, co dopiero u kobiet.

8,095

Odp: 30lat i cały czas sam
Be. napisał/a:
NiebieskiKwiat napisał/a:
Be. napisał/a:

Kolego, ale Ty jesteś chory, zrozum to. Odwiedzales kiedyś psychiatrę? Wiesz że nerwicą czy depresja mogą pójść krok dalej i zafundować ci dwubiegunowke? Tkwij w tym dalej i poczekaj na efekt...

Nerwicę czy depresję leczy się u psychologa/terapeuty.
Psychiatra jest od dużo cięższych zaburzeń, jak dwubiegunówka, albo zaawansowana depresja.
Psychiatra przypisuje leki i jest wtedy kiedy psycholog czy terapeuta nie pomoże.

gman98v2 napisał/a:

Ja podałem swoje argumenty, tu i w swoim temacie również.

Nie podałeś. To żadne argumenty. To wymówki.


Niestety nie za bardzo wiesz co piszesz w temacie nerwicy. U psychologa się nad tym później pracuje, a właściwie nad akceptacją. Natomiast diagnozę stawia lekarz...i nie masz bladego pojęcia czym jest nerwica. Nie pisz na te tematy więcej.

Są przeróżne nerwice. Ja piszę o zwykłym zaburzeniu lękowym.

8,096 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-07-27 12:10:59)

Odp: 30lat i cały czas sam

NiebieskiKwiat, wypisałem to co zrobiłem. Więcej pomysłów nie mam, co poprawić z wyglądu.

8,097

Odp: 30lat i cały czas sam
Olinka napisał/a:

Może sami mają jakieś nadmierne oczekiwania w stosunku do kobiet? Albo blokady, które skutecznie nie pozwalają im nawiązać jakiejkolwiek bliższej relacji?
W każdym razie masz dowód na to, że pieniądze, pozycja, dobry wygląd, a nawet uniwersalnie pożądane cechy charakteru - mogą niewiele znaczyć, jeśli komuś brakuje tego "czegoś", co jest zupełnie nieuchwytne, a jednak sprawia, że do jednej osoby nas przyciąga, a inna, obiektywnie oceniając interesująca, może być zupełnie przezroczysta. Z kobietami jest tak samo, co widzę także wśród swoich znajomych.

Swoją drogą Wy, mężczyźni, bardzo błędnie pojmujecie kto jest dla nas obiektem pożądania, co oceniam na podstawie wieloletnich obserwacji i opinii znajomych mi mężczyzn, którzy innych panów oceniali jako atrakcyjnych (aparycja, pozycja i tak dalej), a ja, i nie tylko ja, patrzyłam, zupełnie nie wiedząc skąd ten pomysł wink. Serio, serio. O, albo panowie, którzy sami o sobie mówią, że są przystojni (spotkałam co najmniej kilku), co dla mnie nie miało specjalnych podstaw, bo nawet jeśli niczego im nie brakowało, to jednak przystojnymi bym ich nie nazwała.

Generalnie dążę do tego, że jeśli jakiś facet dziwi się, że ktoś tam teoretycznie powinien być rozchwytywany, a jednak nie jest, to nasze, kobiece, spojrzenie, może się z tym "powinien" zupełnie nie zgadzać.


Tak więc sama możesz zobaczyć, że po prostu niektórym nie będzie dane, aby być w związku z kobietą i już do końca życia zostaną sami.
Czasami jest tak, że u niektórych ludzi zębatki się nie zazębiają i choćby byli Bogami Olimpu to i tak nie znajdą dziewczyny, ponieważ brakuje im ,,tego czegoś".
Nigdy w życiu nie powiedziałem o sobie, że jestem przystojny, ponieważ to musiałby stwierdzić ktoś inny a nie ja sam.
Tak samo kobieta, która mówi, że jest atrakcyjna a inny facet jej powie, że nie do końca tak jest. Bez sensu takie samoocenianie się smile

8,098

Odp: 30lat i cały czas sam
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Olinka napisał/a:

Może sami mają jakieś nadmierne oczekiwania w stosunku do kobiet? Albo blokady, które skutecznie nie pozwalają im nawiązać jakiejkolwiek bliższej relacji?
W każdym razie masz dowód na to, że pieniądze, pozycja, dobry wygląd, a nawet uniwersalnie pożądane cechy charakteru - mogą niewiele znaczyć, jeśli komuś brakuje tego "czegoś", co jest zupełnie nieuchwytne, a jednak sprawia, że do jednej osoby nas przyciąga, a inna, obiektywnie oceniając interesująca, może być zupełnie przezroczysta. Z kobietami jest tak samo, co widzę także wśród swoich znajomych.

Swoją drogą Wy, mężczyźni, bardzo błędnie pojmujecie kto jest dla nas obiektem pożądania, co oceniam na podstawie wieloletnich obserwacji i opinii znajomych mi mężczyzn, którzy innych panów oceniali jako atrakcyjnych (aparycja, pozycja i tak dalej), a ja, i nie tylko ja, patrzyłam, zupełnie nie wiedząc skąd ten pomysł wink. Serio, serio. O, albo panowie, którzy sami o sobie mówią, że są przystojni (spotkałam co najmniej kilku), co dla mnie nie miało specjalnych podstaw, bo nawet jeśli niczego im nie brakowało, to jednak przystojnymi bym ich nie nazwała.

Generalnie dążę do tego, że jeśli jakiś facet dziwi się, że ktoś tam teoretycznie powinien być rozchwytywany, a jednak nie jest, to nasze, kobiece, spojrzenie, może się z tym "powinien" zupełnie nie zgadzać.


Tak więc sama możesz zobaczyć, że po prostu niektórym nie będzie dane, aby być w związku z kobietą i już do końca życia zostaną sami.
Czasami jest tak, że u niektórych ludzi zębatki się nie zazębiają i choćby byli Bogami Olimpu to i tak nie znajdą dziewczyny, ponieważ brakuje im ,,tego czegoś".
Nigdy w życiu nie powiedziałem o sobie, że jestem przystojny, ponieważ to musiałby stwierdzić ktoś inny a nie ja sam.
Tak samo kobieta, która mówi, że jest atrakcyjna a inny facet jej powie, że nie do końca tak jest. Bez sensu takie samoocenianie się smile

Ale tak będzie mówione im, że to ich wina.

8,099

Odp: 30lat i cały czas sam

Wiele kobiet mi mówiło, że brzydki nie jestem, ale w dzisiejszych czasach to za mało, żeby kogoś znaleźć.

8,100

Odp: 30lat i cały czas sam
rakastankielia napisał/a:

Wiele kobiet mi mówiło, że brzydki nie jestem, ale w dzisiejszych czasach to za mało, żeby kogoś znaleźć.

Nie brzydki = neutralny.

8,101

Odp: 30lat i cały czas sam

Do innych chłopów z tego tematu. Uważajcie na swoje głowy, bo tkwiąc w tej dyskusji szkodzicie sobie. A ten jeden nie chce nawet pomoc, jemu tak jest dobrze.

8,102 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-07-27 14:55:16)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

NiebieskiKwiat, czemu niby unikam życia? Jak z niego korzystam. Teraz mam urlop, zrobiłem sobie wycięczkę do Krakowa by zwiedzić (historia to jedna z moich hobby). Zamierzam jeszcze inne miejsca przez ten czas zobaczyć, jeśli starczy czasu. Nie potrafię siedzieć po pracy w domu non stop, z kimś zawsze wyjdę. "Unikam kobiet" - raczej nie robię już podchodów do nich, normalnie z nimi rozmawiam, jak gdzieś jestem.

Co poprawiłem... w gimnazjum miałem otyłość, 105 kg na na 184-185 cm wzrostu ważyłem, do tego mocny trądzik. Schudłem, wyleczyłem mordę poprzez pielegnację (co mi do tej pory zostało), wizyty u dermatologa, zabiegi u kosmetyczki. Dziś ważyłem się i waże 92,5 kg na 190 cm, jeden rozmiar mniej mam rzeczy teraz, niż wtedy. Nawet tego nie widać po mnie że taką mam wagę, myślałem że mniej będę ważyć, moje przypuszczenia.

A co robiłem... no co każdy facet, czyli zagadywanie, pisanie na aplikacjach, jak z tego korzystałem. Nie szukałem w kręgach zainteresowań, bo moje zainteresowania nie są popularne wśród facetów, co dopiero u kobiet.

Nie pamiętam który kim jest. Jesteś programistą?

Dla mnie problem jest taki, że Ty skupiasz się na wyglądzie który na pewno nie był tragiczny i to nie było powodem odrzucenia kobiet. Moim zdaniem u Was problemem jest głowa (bez urazy). Tok myślenia, rozumowanie, pojmowanie świata, słaba samoocena, lęk przed kobietami.
Masz pieniądze. Przejdź się raz do dobrego psychologa. Jak będziesz czuć się lepiej to zapisz się na regularne sesje.

8,103 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-07-27 15:08:14)

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

NiebieskiKwiat, czemu niby unikam życia? Jak z niego korzystam. Teraz mam urlop, zrobiłem sobie wycięczkę do Krakowa by zwiedzić (historia to jedna z moich hobby). Zamierzam jeszcze inne miejsca przez ten czas zobaczyć, jeśli starczy czasu. Nie potrafię siedzieć po pracy w domu non stop, z kimś zawsze wyjdę. "Unikam kobiet" - raczej nie robię już podchodów do nich, normalnie z nimi rozmawiam, jak gdzieś jestem.

Co poprawiłem... w gimnazjum miałem otyłość, 105 kg na na 184-185 cm wzrostu ważyłem, do tego mocny trądzik. Schudłem, wyleczyłem mordę poprzez pielegnację (co mi do tej pory zostało), wizyty u dermatologa, zabiegi u kosmetyczki. Dziś ważyłem się i waże 92,5 kg na 190 cm, jeden rozmiar mniej mam rzeczy teraz, niż wtedy. Nawet tego nie widać po mnie że taką mam wagę, myślałem że mniej będę ważyć, moje przypuszczenia.

A co robiłem... no co każdy facet, czyli zagadywanie, pisanie na aplikacjach, jak z tego korzystałem. Nie szukałem w kręgach zainteresowań, bo moje zainteresowania nie są popularne wśród facetów, co dopiero u kobiet.

Nie pamiętam który kim jest. Jesteś programistą?

Dla mnie problem jest taki, że Ty skupiasz się na wyglądzie który na pewno nie był tragiczny i to nie było powodem odrzucenia kobiet. Moim zdaniem u Was problemem jest głowa (bez urazy). Tok myślenia, rozumowanie, pojmowanie świata, słaba samoocena, lęk przed kobietami.
Masz pieniądze. Przejdź się raz do dobrego psychologa. Jak będziesz czuć się lepiej to zapisz się na regularne sesje.

Nie jestem programistą. Z kimś innym mnie pomyliłeś. Chociaż lubię dziedziny ścisłe.

Co do wyglądu, w gimnazjum akurat żadna dziewczyna nie chciała ze mną gadać przez ww. czynniki. Trochę zajęło mi wyelimowanie tych rzeczy.

8,104

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
rakastankielia napisał/a:

Wiele kobiet mi mówiło, że brzydki nie jestem, ale w dzisiejszych czasach to za mało, żeby kogoś znaleźć.

Nie brzydki = neutralny.

No wiem, teraz tylko przystojni mogą znaleźć dziewczynę, bycie niebrzydkim to za mało.

8,105

Odp: 30lat i cały czas sam

Sam wygląd też wszystkiego nie gwarantuje, oczywiście bardzo dużo ułatwia ale trzeba też mieć dobrą gadkę i być esktrawertykiem.

8,106

Odp: 30lat i cały czas sam
Tom94 napisał/a:

Sam wygląd też wszystkiego nie gwarantuje, oczywiście bardzo dużo ułatwia ale trzeba też mieć dobrą gadkę i być esktrawertykiem.

Nieśmiałość u przystojnego faceta jest uważana za uroczą, a u przeciętnego za niemęską.
To samo z "dobrą gadką" i introwertyzmem.

8,107

Odp: 30lat i cały czas sam

Panowie, wy wychodzicie czasami z domu? Jak tak chodzicie po galeriach czy parku to widzicie samych przystojnych facetów w związkach?

8,108

Odp: 30lat i cały czas sam

Tak czytam, co piszecie i akurat skojarzył mi się facet, z którym od czasu do czasu mam zajęcia w szkole tańca (latino). Wiek gdzieś przed trzydziestką, może nawet nieco więcej, dosyć wysoki, całkiem nieźle zbudowany, twarz też niczego sobie, przypuszczam, że całkiem sporo kobiet uznałoby go za przystojnego, ale co z tego, skoro w swoim zachowaniu ma coś tak irytującego, że nawet inni panowie dyplomatycznie twierdzą, że to zupełnie nie ich bajka i nie potrafią się z nim zakumplować. I niby robi coś fajnego, bo z zasady trzeba mieć w sobie jakiś polot, żeby regularnie przychodzić na zajęcia, by uczyć się salsy, a jednak lubi innych pouczać, chętnie krytykuje, jeśli ktoś się pomyli, choć sam zdecydowanie nie grzeszy talentem, śmieje się z własnych nieśmiesznych żartów i ogólnie ma w sobie coś, co każde trzymać dystans, by nie musieć być skazanym na jego towarzystwo.
Jestem przy tym przekonana, że samego siebie ocenia jako fajnego "gościa", dlatego całkiem możliwe, że zupełnie nie rozumie dlaczego wciąż nie ma dziewczyny, a na imprezach jego wejście nie wywołuje entuzjazmu przynajmniej ze strony pewnej, zaprzyjaźnionej grupy osób, jak ma to miejsce w przypadku większości z nas.

Jednym słowem czasem samemu trudno jest ocenić co nie działa, a jednak nie działa i zauważa się niestety tylko skutek.

8,109 Ostatnio edytowany przez Panna z Dworu (2022-07-27 23:27:43)

Odp: 30lat i cały czas sam
Tom94 napisał/a:

Sam wygląd też wszystkiego nie gwarantuje, oczywiście bardzo dużo ułatwia ale trzeba też mieć dobrą gadkę i być esktrawertykiem.

Musi trafić swój na swego wink

Wygląd, wygląd, wygląd, wygląd... Tak sobie teraz myślę. Ilu mężczyzn u mnie w pracy ( a jest nas sporo osób) podoba mi się z wyglądu, ilu uważam za naprawdę atrakcyjnych, a z iloma, którzy swoim wyglądem nie powalają mnie na nogi rozmawia mi się tak doskonale, że gdybym mogła wybierać, decydować, to wybór padłby właśnie na nich... wink
Wygląd czasami niczego nie ułatwia. Wygląd, jeśli nie jest kluczowym motywem, musi być po prostu akceptowany jako pochodna innych wartości mężczyzny.

8,110 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-07-28 07:12:16)

Odp: 30lat i cały czas sam
Foxterier napisał/a:

wy wychodzicie czasami z domu

Praktycznie ciągle jestem po za domem, po pracy. Szczególnie teraz na urlopie.

Olinka, ile ma lat ten "gościu"? To, że jakaś lubiła ze mną rozmawiać, to nie znaczy, że była zainteresowana.

Panna z Dworu, bardzo mało jest kobiet, co wybrała by introwertyka faceta, niż ekstrawertyka faceta. Wiele razy słyszałem, że z takim trudno żyć. Nawet introwertyczki preferują przeciwieństwo. Mnie zastanawia po co biologia stworzyła taki typ faceta.

8,111

Odp: 30lat i cały czas sam

Wy mylicie introwertyzm z fobia społeczna i lękami. Nie rzucajcie tymi określeniami naprzemiennie, bo to są różne rzeczy...

8,112

Odp: 30lat i cały czas sam
Be. napisał/a:

Wy mylicie introwertyzm z fobia społeczna i lękami. Nie rzucajcie tymi określeniami naprzemiennie, bo to są różne rzeczy...

Nie do wiary! Facet mądrze gada!

8,113

Odp: 30lat i cały czas sam
Be. napisał/a:

Wy mylicie introwertyzm z fobia społeczna i lękami. Nie rzucajcie tymi określeniami naprzemiennie, bo to są różne rzeczy...

Gdybym był fobikiem, to bym siedział w domu, bałbym się do pracy chodzić nawet. Z kimś wyjdę, czasem wyjdę gdzieś się przejść.

8,114 Ostatnio edytowany przez Be. (2022-07-28 07:57:31)

Odp: 30lat i cały czas sam

I jesteś, największym na całym forum. Muszę przestać odruchowo wchodzić w ten temat na jakiś czas przynajmniej:P

Edit: Odklejko ty we mnie rzucasz każdym możliwym określeniem przez co twoje zdanie się rozmywa i ma zerowa wartość

8,115

Odp: 30lat i cały czas sam
Be. napisał/a:

I jesteś, największym na całym forum.

Polemizowałabym. Mam innego kadydata na nr 1. wink

8,116

Odp: 30lat i cały czas sam
Be. napisał/a:

I jesteś, największym na całym forum. Muszę przestać odruchowo wchodzić w ten temat na jakiś czas przynajmniej:P

Edit: Odklejko ty we mnie rzucasz każdym możliwym określeniem przez co twoje zdanie się rozmywa i ma zerowa wartość

Co ma forum do życia realnego?

8,117

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Panna z Dworu, bardzo mało jest kobiet, co wybrała by introwertyka faceta, niż ekstrawertyka faceta. Wiele razy słyszałem, że z takim trudno żyć. Nawet introwertyczki preferują przeciwieństwo. Mnie zastanawia po co biologia stworzyła taki typ faceta.

Co wy macie z tymi uogólnieniami, tworzeniem jakiś teorii, przypisywaniem ludziom cech i pojęć???  Jak nie wygląd, to bycie introwertykiem, to jakieś twierdzenia kto kogo by wybrał. Tak jakby wszyscy którzy mieli bądź mają partnera byli jak jeden mąż super piękni, przebojowi, otwarci na świat i tryskali  radością życia.

Trudno wytrzymać, to z osobą, która całą swoją postawą ciągnie w dół, która tylko narzeka, która widzi tylko przeszkody, problemy, wymówki.

8,118

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
Be. napisał/a:

I jesteś, największym na całym forum. Muszę przestać odruchowo wchodzić w ten temat na jakiś czas przynajmniej:P

Edit: Odklejko ty we mnie rzucasz każdym możliwym określeniem przez co twoje zdanie się rozmywa i ma zerowa wartość

Co ma forum do życia realnego?

To że nikt ci nie uwierzy że jesteś inny poza forum, bo tutaj nie byłeś nawet przez sekundę...kurde miałem tu nie włazić big_smile. Dopóki nie zaczniesz odwiedzać psychiatry to będzie tak samo.

8,119 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-07-28 09:04:32)

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:

Trudno wytrzymać, to z osobą, która całą swoją postawą ciągnie w dół, która tylko narzeka, która widzi tylko przeszkody, problemy, wymówki.

Dokładnie, a jak dojdą jeszcze chamskie teksty dotyczące kobiet (wszystkich) czy ogólnie brak kultury, to nie dziwne, że takie osoby się omija z daleka.

Be. napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Co ma forum do życia realnego?

To że nikt ci nie uwierzy że jesteś inny poza forum, bo tutaj nie byłeś nawet przez sekundę...kurde miałem tu nie włazić big_smile. Dopóki nie zaczniesz odwiedzać psychiatry to będzie tak samo.

Otóż to. Już Be zostawię w spokoju ale... Rumuński był chyba oburzony, że wymieniłam go mówiąc o naszych "Panach" jako osobach, którzy 'zapominając się' czy też nie, pokazywali swoje oblicze chama i prostaka. No sorry. Jak ktoś nie widzi nic złego w obrażniu innych, nawet na forum i traktuje swoje poglądy wzięte z kosmosu jako prawdę objawioną tyczącą wszystkich, to o czym mamy rozmawiać?
Ok, miałam dać spokój Be ale nie dam bo to "ciekawy" przypadek. Wiem, że jest chory więc też inaczej na niego (teraz) patrzę. Ale to jest naprawdę ciekawe poniekąd, że jedna osoba może wzbudzać tak skrajne emocje. Raz wydaje się, że to całkiem spoko gość, a innym razem ... Proporcje jednak są jak 1/100, max 5/100. Zresztą On sam przyznał w rozmowie z inną osobą, że jego "odchyły", że tak to ujmę, to efekt choroby. Smutne w sumie...

8,120

Odp: 30lat i cały czas sam
Be. napisał/a:
gman98v2 napisał/a:
Be. napisał/a:

I jesteś, największym na całym forum. Muszę przestać odruchowo wchodzić w ten temat na jakiś czas przynajmniej:P

Edit: Odklejko ty we mnie rzucasz każdym możliwym określeniem przez co twoje zdanie się rozmywa i ma zerowa wartość

Co ma forum do życia realnego?

To że nikt ci nie uwierzy że jesteś inny poza forum, bo tutaj nie byłeś nawet przez sekundę...kurde miałem tu nie włazić big_smile. Dopóki nie zaczniesz odwiedzać psychiatry to będzie tak samo.

Nie znasz mnie po za forum, więc po co dopowiadasz sobie?

8,121

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Nie znasz mnie po za forum, więc po co dopowiadasz sobie?

Nie uwierzę, że grasz dwie osoby. W internecie jesteś taki, a na żywo inny.
Nie ma czegoś takiego. W internecie jesteś chamski, na żywo też. I tak dalej...

8,122

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Nie znasz mnie po za forum, więc po co dopowiadasz sobie?

A więc jaki jesteś na forum (jaki to jest wycinek Ciebie) a jaki jesteś w rzeczywistości?

8,123

Odp: 30lat i cały czas sam
Panna z Dworu napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Nie znasz mnie po za forum, więc po co dopowiadasz sobie?

A więc jaki jesteś na forum (jaki to jest wycinek Ciebie) a jaki jesteś w rzeczywistości?

To że ja forum jestem "wylewny", nie oznacza to że realnie też jestem. A jaki hmm... mam swoje grono znajomych, co mi pasuje. Jak szukam kolejnych, poznaje nowe osoby to patrzę, czy mi pasuja charakteru. Preferuje osoby introwertyczne, jak ja. Raz jak dorabiałem na magazynie, to miałem trzy osoby typowo ekstra. Więcej zmęczyłem się ich obecnością, niż dźwiganiem towarów.

Jak gdzieś kogoś poznaje to lubię słuchać. Typem słuchacza jestem. Mam też nieszczęsny syndrom ratownika, ale to powoli (w testach osobowość wyszło, że jestem rzecznikiem).

8,124

Odp: 30lat i cały czas sam

Ale kręci co? Żadnej odpowiedzi na prosto postawione pytania. Dwa słówka i skręt w bok, zaraz o pogodzie będzie pisać. Sorry gman, nikt się na to nie nabierze.

8,125 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-07-28 10:57:01)

Odp: 30lat i cały czas sam
Be. napisał/a:

Ale kręci co? Żadnej odpowiedzi na prosto postawione pytania. Dwa słówka i skręt w bok, zaraz o pogodzie będzie pisać. Sorry gman, nikt się na to nie nabierze.

Chciała odpowiedzi, więc dostała. Bardziej szczegółowo, by uprzedzić pytania jakieś.

Posty [ 8,061 do 8,125 z 31,047 ]

Strony Poprzednia 1 123 124 125 126 127 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024