30lat i cały czas sam - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 120 121 122 123 124 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7,866 do 7,930 z 31,047 ]

7,866 Ostatnio edytowany przez Brainless (2022-07-26 11:35:04)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

podobne cele typu rodzina, dziecko itd. to tak, ale jeśli owych rzeczy nie chce facet, to lepsze rozwiązanie to spotykanie się z młodszą.

Niekoniecznie, ale może być też tak, jak napisałeś.

gman98v2 napisał/a:

U tego znajomego mego, co ma 33 lata właśnie podobnie jak u mnie odezwały się "dawne znajome", co wcześniej nie były zainteresowane. Z dzieckiem są same. Wyśmiał je od razu. Może arogancko, ale nie lał wody.

No w takim przypadku tak. Tutaj akurat bardzo dobrze zrobił. Chyba, że któraś z tych "dzieciatych" była wdową, to wtedy bym się zastanowił smile

Zobacz podobne tematy :

7,867

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

Przynajmniej mają dziecko, więc są spełnione jako matki

Biologiczny cel.

7,868

Odp: 30lat i cały czas sam
Brainless napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

podobne cele typu rodzina, dziecko itd. to tak, ale jeśli owych rzeczy nie chce facet, to lepsze rozwiązanie to spotykanie się z młodszą.

Niekoniecznie, ale może być też tak, jak napisałeś.

gman98v2 napisał/a:

U tego znajomego mego, co ma 33 lata właśnie podobnie jak u mnie odezwały się "dawne znajome", co wcześniej nie były zainteresowane. Z dzieckiem są same. Wyśmiał je od razu. Może arogancko, ale nie lał wody.

No w takim przypadku tak. Tutaj akurat bardzo dobrze zrobił. Chyba, że któraś z tych "dzieciatych" była wdową, to wtedy bym się zastanowił smile

Wdowa to gorzej. Jak rozwódka  to znaczy, że w małżeństwie nie grało i się rozeszli, ona nie chce już z nim być. Jak wdowa, to już mogłoby tak, że to było super małżeństwo, Wielka miłość, a on zginąl w wypadku i będziesz konkurować z nieobecnym. Ja wolałabym rozwodnika niż wdowca. Chyba, że owdowial 15 lat temu, czy coś.

7,869 Ostatnio edytowany przez Brainless (2022-07-26 11:43:05)

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

Wdowa to gorzej. Jak rozwódka  to znaczy, że w małżeństwie nie grało i się rozeszli, ona nie chce już z nim być.

Tego nie wiadomo. Brak danych. Musiałbym znać tę parę i historię z obu stron, żeby wiedzieć, jak faktycznie było. A tak zawsze istnieje szansa, że dziewczę przy wyborze partnera kierowało się wyglądem i emocjami i zwyczajnie zrobił jej dziecko, po czym zostawił. Wtedy ja jestem dla niej opcją "z braku laku".

Jak wdowa, to już mogłoby tak, że to było super małżeństwo, Wielka miłość, a on zginąl w wypadku i będziesz konkurować z nieobecnym. Ja wolałabym rozwodnika niż wdowca. Chyba, że owdowial 15 lat temu, czy coś.

Ale oznacza to również, że dokonuje w życiu dobrych wyborów i nie wybrała sobie chłopa, który ją zostawił. Dlatego mogę być kolejnym dobrym wyborem w jej życiu.

7,870 Ostatnio edytowany przez rossanka (2022-07-26 11:51:24)

Odp: 30lat i cały czas sam
Brainless napisał/a:
rossanka napisał/a:

Wdowa to gorzej. Jak rozwódka  to znaczy, że w małżeństwie nie grało i się rozeszli, ona nie chce już z nim być.

Tego nie wiadomo. Brak danych. Musiałbym znać tę parę i historię z obu stron, żeby wiedzieć, jak faktycznie było. A tak zawsze istnieje szansa, że dziewczę przy wyborze partnera kierowało się wyglądem i emocjami i zwyczajnie zrobił jej dziecko, po czym zostawił. Wtedy ja jestem dla niej opcją "z braku laku".

Jak wdowa, to już mogłoby tak, że to było super małżeństwo, Wielka miłość, a on zginąl w wypadku i będziesz konkurować z nieobecnym. Ja wolałabym rozwodnika niż wdowca. Chyba, że owdowial 15 lat temu, czy coś.

Ale oznacza to również, że dokonuje w życiu dobrych wyborów i nie wybrała sobie chłopa, który ją zostawił. Dlatego mogę być kolejnym dobrym wyborem w jej życiu.

Przecież jak wybiera chłopa, to skąd ma z góry wiedzieć, czy on ją zostawi czy nie? Ja z ex na początku też dałabym sobie reke uciąć, że to będzie na zawsze. Albo na wiele lat. Bo rokowało. A po czasie się rozmyślił. To znaczy że źle wybrałam? Musiałabym chyba mieć szklana kule, aby przewidzieć przyszłość. Dzieci nie mieliśmy, ale jakby byli, to teraz byłabym w szufladce rozwódka z dzieckiem, która źle wybrała, bo facet ją zostawił.

7,871

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

O ja mam nerwice

Ja w jakimś stopniu też. Nie ma ludzi 100% spokojnych chyba.

7,872

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

O ja mam nerwice

Ja w jakimś stopniu też. Nie ma ludzi 100% spokojnych chyba.

7,873 Ostatnio edytowany przez Brainless (2022-07-26 12:06:52)

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

Przecież jak wybiera chłopa, to skąd ma z góry wiedzieć, czy on ją zostawi czy nie? Ja z ex na początku też dałabym sobie reke uciąć, że to będzie na zawsze. Albo na wiele lat. Bo rokowało. A po czasie się rozmyślił. To znaczy że źle wybrałam? Musiałabym chyba mieć szklana kule, aby przewidzieć przyszłość. Dzieci nie mieliśmy, ale jakby byli, to teraz byłabym w szufladce rozwódka z dzieckiem, która źle wybrała, bo facet ją zostawił.

Mieszasz moim zdaniem dwie różne sprawy. Pierwsza sprawa: Kobieta wybierając sobie partnera, podejmuje ryzyko. Działa to w obie strony. Niektóre kobiety mają lepszą, lub gorszą intuicję. Te z lepszą na podstawie znaków wyczuwają, że mają do czynienia z gnojkiem i dają sobie w odpowiednim czasie spokój, reszta daje się ponieść emocjom i innym "atrybutom" wybranka i brnie w relację dalej licząc na to, że wszystko się ułoży. Albo trafia na doskonałego oszusta, który potrafi się maskować i dopiero po ślubie zrzuca swoją maskę i pokazuje prawdziwe oblicze. Wtedy niestety to kwestia pecha, złego losu.
Niemniej, jak bardzo nie miałoby się pecha w swoim życiu, ponosi się konsekwencje swoich wyborów. Może więc rozwódki niech się interesują innymi rozwodnikami? Przynajmniej mają podobne życiowe doświadczenia...
Pomijam kompletnie przypadki, kiedy to kobieta jest winna rozpadowi związku ze względu na swój wredny charakter, wtedy nie powinna się z nikim wiązać, tym bardziej ze mną i dziecko nie ma tu nic do rzeczy...

I teraz druga sprawa, to ja: szukający partnerki i mający na tapecie właśnie taką osobę, którą kiedyś znałem, próbowałem z nią wejść w związek ale odrzuciła mnie na rzecz kogoś innego. I teraz mogę zakładać, że to nie była jej wina, że została samotną matką z dzieckiem, tylko miała pecha, ale mogę też być pragmatykiem i jednak założyć, że jestem opcją zapasową po nieudanej przygodzie z wymarzonym lowelasem. Dla mnie bezpieczniej będzie jednak skłonić się ku tej drugiej opcji i nie ryzykować związku z kimś, dla kogo będę jedynie plastrem emocjonalnym albo dostarczycielem dóbr materialnych. I tak, ja też ponoszę konsekwencje takiej, a nie innej polityki i mogę przez to nadal być sam.

7,874 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-07-26 12:05:06)

Odp: 30lat i cały czas sam

Dlatego nie zwracam uwagi na samotne matki. Nie mam gwarancji, czy bez dziecka byłyby zainteresowane.

7,875

Odp: 30lat i cały czas sam

Nie byłyby, samotne matki akurat do odstrzału od razu. Chyba, że chcesz pouzywac i się zmyć.

7,876

Odp: 30lat i cały czas sam
Brainless napisał/a:
rossanka napisał/a:

Przecież jak wybiera chłopa, to skąd ma z góry wiedzieć, czy on ją zostawi czy nie? Ja z ex na początku też dałabym sobie reke uciąć, że to będzie na zawsze. Albo na wiele lat. Bo rokowało. A po czasie się rozmyślił. To znaczy że źle wybrałam? Musiałabym chyba mieć szklana kule, aby przewidzieć przyszłość. Dzieci nie mieliśmy, ale jakby byli, to teraz byłabym w szufladce rozwódka z dzieckiem, która źle wybrała, bo facet ją zostawił.

Mieszasz moim zdaniem dwie różne sprawy. Pierwsza sprawa: Kobieta wybierając sobie partnera, podejmuje ryzyko. Działa to w obie strony. Niektóre kobiety mają lepszą, lub gorszą intuicję. Te z lepszą na podstawie znaków wyczuwają, że mają do czynienia z gnojkiem i dają sobie w odpowiednim czasie spokój, reszta daje się ponieść emocjom i innym "atrybutom" wybranka i brnie w relację dalej licząc na to, że wszystko się ułoży. Albo trafia na doskonałego oszusta, który potrafi się maskować i dopiero po ślubie zrzuca swoją maskę i pokazuje prawdziwe oblicze. Wtedy niestety to kwestia pecha, złego losu.
Niemniej, jak bardzo nie miałoby się pecha w swoim życiu, ponosi się konsekwencje swoich wyborów. Może więc rozwódki niech się interesują innymi rozwodnikami? Przynajmniej mają podobne życiowe doświadczenia....

To tak nie działa, rozwodnicy gdy szukają kobiety, nie wybierają jedynie rozwodek ale i panny bez dzieci.

Hmm. Co do "gnojkow", to popełniasz błąd, bo normalny i spokojny też się może rozmyślić. Mój ex to żaden badboy był. Spokojny, religijny, nawet papierosów nie palił a slowo" du-pa" nie przeszłoby mu przez usta. A rozmyślił się. Tego nie przewidzisz bo niby jak.

7,877

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Dlatego nie zwracam uwagi na samotne matki. Nie mam gwarancji, czy bez dziecka byłyby zainteresowane.

Czy więc nie zwracać uwagi na rozwodników z dziećmi? Bo to działa w dwie strony.

7,878 Ostatnio edytowany przez Brainless (2022-07-26 12:19:10)

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:

To tak nie działa, rozwodnicy gdy szukają kobiety, nie wybierają jedynie rozwodek ale i panny bez dzieci.

No przecież oczywiście, że nie wybierają. Sama zresztą piszesz, że nie "jedynie". Ja tylko piszę, jak to powinno wyglądać w obie strony.

Hmm. Co do "gnojkow", to popełniasz błąd, bo normalny i spokojny też się może rozmyślić. Mój ex to żaden badboy był. Spokojny, religijny, nawet papierosów nie palił a slowo" du-pa" nie przeszłoby mu przez usta. A rozmyślił się. Tego nie przewidzisz bo niby jak.

No może, chociaż nie znam tej historii z jego strony. Nieprzypadkowo zakończeniem formalnego związku zajmuje się wykwalifikowany sędzia na podstawie zeznań obu stron. Ale jeśli faktycznie nie miałaś w tym winy, to jest właśnie kwestia tego pecha. Jednak Ty dziecka nie miałaś i zdążyłaś pożegnać gościa, zanim pojawiło się dziecko. Wypadasz więc z kategorii "samotna matka" tak, czy siak. Poza tym czy zawracałaś po rozwodzie głowę facetom, których kiedyś odrzuciłaś?
Bo chyba raczej jak się odrzuca czyjeś awanse, to chyba nie bez powodu, prawda?

Czy więc nie zwracać uwagi na rozwodników z dziećmi? Bo to działa w dwie strony.

Mało będzie takich, ale jak najbardziej popieram takie podejście w obie strony.

7,879

Odp: 30lat i cały czas sam
Brainless napisał/a:
rossanka napisał/a:

To tak nie działa, rozwodnicy gdy szukają kobiety, nie wybierają jedynie rozwodek ale i panny bez dzieci.

No przecież oczywiście, że nie wybierają. Sama zresztą piszesz, że nie "jedynie". Ja tylko piszę, jak to powinno wyglądać w obie strony.

Hmm. Co do "gnojkow", to popełniasz błąd, bo normalny i spokojny też się może rozmyślić. Mój ex to żaden badboy był. Spokojny, religijny, nawet papierosów nie palił a slowo" du-pa" nie przeszłoby mu przez usta. A rozmyślił się. Tego nie przewidzisz bo niby jak.

No może, chociaż nie znam tej historii z jego strony. Nieprzypadkowo zakończeniem formalnego związku zajmuje się wykwalifikowany sędzia na podstawie zeznań obu stron. Ale jeśli faktycznie nie miałaś w tym winy, to jest właśnie kwestia tego pecha. Jednak Ty dziecka nie miałaś i zdążyłaś pożegnać gościa, zanim pojawiło się dziecko. Wypadasz więc z kategorii "samotna matka" tak, czy siak. Poza tym czy zawracałaś po rozwodzie głowę facetom, których kiedyś odrzuciłaś?
.

Nie, no, po co mialabym to robic? Życzyłam im, aby sobie znaleźli inną.
A i rozwodu nie miałam bo.slubu nie brałam.

7,880

Odp: 30lat i cały czas sam

Ross przecież możesz odrzucić każdego. Dlaczego w ogóle o to pytasz?

7,881

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Dlatego nie zwracam uwagi na samotne matki. Nie mam gwarancji, czy bez dziecka byłyby zainteresowane.

Czy więc nie zwracać uwagi na rozwodników z dziećmi? Bo to działa w dwie strony.

Ja 0 naliczyłem samotnych ojców w moim wieku, za to samotnych kobiet... dość sporo. Nie mówiąć o tych pseudo-koleżankach moich, co przypomniały sobie o mnie potem. Jak używałem Badoo/Tindera to często taka kobieta miała opis "nie jesteś prawdziwym facetem" blabla, jeśli facet skreśla kobietę z dzieckiem. W pracy mam taką. 22 lata i dwoje dzieci. Każde z innym.

7,882

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
rossanka napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Dlatego nie zwracam uwagi na samotne matki. Nie mam gwarancji, czy bez dziecka byłyby zainteresowane.

Czy więc nie zwracać uwagi na rozwodników z dziećmi? Bo to działa w dwie strony.

Ja 0 naliczyłem samotnych ojców w moim wieku, za to samotnych kobiet... dość sporo. Nie mówiąć o tych pseudo-koleżankach moich, co przypomniały sobie o mnie potem. Jak używałem Badoo/Tindera to często taka kobieta miała opis "nie jesteś prawdziwym facetem" blabla, jeśli facet skreśla kobietę z dzieckiem. W pracy mam taką. 22 lata i dwoje dzieci. Każde z innym.

W moim wieku poznałam ostatnio z 5ciu samotnych ojców (w przeciągu roku). Także sam widzisz.
Tylko ja już jestem dawno po 40stce. Teraz jest jak to sie mówi drugie rozdanie.

7,883

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
Brainless napisał/a:
rossanka napisał/a:

To tak nie działa, rozwodnicy gdy szukają kobiety, nie wybierają jedynie rozwodek ale i panny bez dzieci.

No przecież oczywiście, że nie wybierają. Sama zresztą piszesz, że nie "jedynie". Ja tylko piszę, jak to powinno wyglądać w obie strony.

Hmm. Co do "gnojkow", to popełniasz błąd, bo normalny i spokojny też się może rozmyślić. Mój ex to żaden badboy był. Spokojny, religijny, nawet papierosów nie palił a slowo" du-pa" nie przeszłoby mu przez usta. A rozmyślił się. Tego nie przewidzisz bo niby jak.

No może, chociaż nie znam tej historii z jego strony. Nieprzypadkowo zakończeniem formalnego związku zajmuje się wykwalifikowany sędzia na podstawie zeznań obu stron. Ale jeśli faktycznie nie miałaś w tym winy, to jest właśnie kwestia tego pecha. Jednak Ty dziecka nie miałaś i zdążyłaś pożegnać gościa, zanim pojawiło się dziecko. Wypadasz więc z kategorii "samotna matka" tak, czy siak. Poza tym czy zawracałaś po rozwodzie głowę facetom, których kiedyś odrzuciłaś?
.

Nie, no, po co mialabym to robic? Życzyłam im, aby sobie znaleźli inną.
A i rozwodu nie miałam bo.slubu nie brałam.

No więc sama widzisz, że w przypadku, o którym dyskutowałem z Panem gman98v2 były solidne podstawy do tego, żeby takie awanse ze strony byłych obiektów westchnień olać.

7,884

Odp: 30lat i cały czas sam
Be. napisał/a:

Ross przecież możesz odrzucić każdego. Dlaczego w ogóle o to pytasz?

Zaraz, o którego?

7,885

Odp: 30lat i cały czas sam
Brainless napisał/a:
rossanka napisał/a:
Brainless napisał/a:

No przecież oczywiście, że nie wybierają. Sama zresztą piszesz, że nie "jedynie". Ja tylko piszę, jak to powinno wyglądać w obie strony.



No może, chociaż nie znam tej historii z jego strony. Nieprzypadkowo zakończeniem formalnego związku zajmuje się wykwalifikowany sędzia na podstawie zeznań obu stron. Ale jeśli faktycznie nie miałaś w tym winy, to jest właśnie kwestia tego pecha. Jednak Ty dziecka nie miałaś i zdążyłaś pożegnać gościa, zanim pojawiło się dziecko. Wypadasz więc z kategorii "samotna matka" tak, czy siak. Poza tym czy zawracałaś po rozwodzie głowę facetom, których kiedyś odrzuciłaś?
.

Nie, no, po co mialabym to robic? Życzyłam im, aby sobie znaleźli inną.
A i rozwodu nie miałam bo.slubu nie brałam.

No więc sama widzisz, że w przypadku, o którym dyskutowałem z Panem gman98v2 były solidne podstawy do tego, żeby takie awanse ze strony byłych obiektów westchnień olać.


A to widzisz, ja mam inne podejście. Jak ktoś mi bardzo ale to bardzo wpadnie w oko(mówię tu i o kimś jako osobie, jego charakterze i wyglądzie, całość), to jestem skłonna dać kolejną szansę, mogę tak czekać i czekać.
Co jest dla mnie zgubne bo powinnam olać takiego faceta, który mnie nie chciał.

7,886

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
rossanka napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Dlatego nie zwracam uwagi na samotne matki. Nie mam gwarancji, czy bez dziecka byłyby zainteresowane.

Czy więc nie zwracać uwagi na rozwodników z dziećmi? Bo to działa w dwie strony.

Ja 0 naliczyłem samotnych ojców w moim wieku, za to samotnych kobiet... dość sporo. Nie mówiąć o tych pseudo-koleżankach moich, co przypomniały sobie o mnie potem. Jak używałem Badoo/Tindera to często taka kobieta miała opis "nie jesteś prawdziwym facetem" blabla, jeśli facet skreśla kobietę z dzieckiem. W pracy mam taką. 22 lata i dwoje dzieci. Każde z innym.

No a to już jest dla mnie patologia i taka kobieta to niech raczej pomyśli o terapii zamiast myśleć o nawiązywaniu relacji...

7,887

Odp: 30lat i cały czas sam

Kobiety powinny być szczere wobec takiego faceta, co wracają do takiego faceta, co wcześniej go olały, że jest opcją B/C.

7,888 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-07-26 12:32:55)

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
rossanka napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Dlatego nie zwracam uwagi na samotne matki. Nie mam gwarancji, czy bez dziecka byłyby zainteresowane.

Czy więc nie zwracać uwagi na rozwodników z dziećmi? Bo to działa w dwie strony.

Ja 0 naliczyłem samotnych ojców w moim wieku, za to samotnych kobiet... dość sporo. Nie mówiąć o tych pseudo-koleżankach moich, co przypomniały sobie o mnie potem. Jak używałem Badoo/Tindera to często taka kobieta miała opis "nie jesteś prawdziwym facetem" blabla, jeśli facet skreśla kobietę z dzieckiem. W pracy mam taką. 22 lata i dwoje dzieci. Każde z innym.

Zmień środowisko. Chcesz zwiększyć szansę na znalezienie porządnej kobiety idź do biblioteki.

7,889

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
Brainless napisał/a:
rossanka napisał/a:

Nie, no, po co mialabym to robic? Życzyłam im, aby sobie znaleźli inną.
A i rozwodu nie miałam bo.slubu nie brałam.

No więc sama widzisz, że w przypadku, o którym dyskutowałem z Panem gman98v2 były solidne podstawy do tego, żeby takie awanse ze strony byłych obiektów westchnień olać.


A to widzisz, ja mam inne podejście. Jak ktoś mi bardzo ale to bardzo wpadnie w oko(mówię tu i o kimś jako osobie, jego charakterze i wyglądzie, całość), to jestem skłonna dać kolejną szansę, mogę tak czekać i czekać.
Co jest dla mnie zgubne bo powinnam olać takiego faceta, który mnie nie chciał.

No raczej. Jesteśmy różnej płci i z różnych pokoleń. Mamy też zupełnie inne doświadczenie damsko-męskie. Raczej dziwne by było, gdyby nasze podejście było takie same wink

7,890

Odp: 30lat i cały czas sam
Brainless napisał/a:
rossanka napisał/a:
Brainless napisał/a:

No więc sama widzisz, że w przypadku, o którym dyskutowałem z Panem gman98v2 były solidne podstawy do tego, żeby takie awanse ze strony byłych obiektów westchnień olać.


A to widzisz, ja mam inne podejście. Jak ktoś mi bardzo ale to bardzo wpadnie w oko(mówię tu i o kimś jako osobie, jego charakterze i wyglądzie, całość), to jestem skłonna dać kolejną szansę, mogę tak czekać i czekać.
Co jest dla mnie zgubne bo powinnam olać takiego faceta, który mnie nie chciał.

No raczej. Jesteśmy różnej płci i z różnych pokoleń. Mamy też zupełnie inne doświadczenie damsko-męskie. Raczej dziwne by było, gdyby nasze podejście było takie same wink

Bez przesady, jesteśmy prawie z tego samego pokolenia.
Ale nie o to chodzi. Zawsze tak miałam, nawet jak miałam 18 lat sad
A to właśnie błąd, jak mówią, jak ktoś Cię nie chce to Cię nie chce i powinien od tej pory przestać dla Ciebie istnieć. A u mnie mechanizm ten nie działa. CHociaż sobie wmawiam, ze powinien.

7,891

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Ja 0 naliczyłem samotnych ojców w moim wieku, za to samotnych kobiet... dość sporo.

A te kobiety wiatropylne czy jak? Przecież te dzieci ojców mają, na wojnie nie zginęli.

Ojcowie do skreślenia tak samo jak samotne matki.

7,892

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:
gman98v2 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Czy więc nie zwracać uwagi na rozwodników z dziećmi? Bo to działa w dwie strony.

Ja 0 naliczyłem samotnych ojców w moim wieku, za to samotnych kobiet... dość sporo. Nie mówiąć o tych pseudo-koleżankach moich, co przypomniały sobie o mnie potem. Jak używałem Badoo/Tindera to często taka kobieta miała opis "nie jesteś prawdziwym facetem" blabla, jeśli facet skreśla kobietę z dzieckiem. W pracy mam taką. 22 lata i dwoje dzieci. Każde z innym.

Zmień środowisko. Chcesz zwiększyć szansę na znalezienie porządnej kobiety idź do biblioteki.

Ciekawe, czy ktoś kiedyś rzeczywiście poderwał kogoś w bibliotece big_smile Znam przypadek udanego podrywu w holu kina, ale z sytuacją, gdy komuś udało się znaleźć partnerkę w miejscu, gdzie wypożycza się książki i panuje wymóg zachowania ciszy, jeszcze się nie spotkałem big_smile

7,893

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
Brainless napisał/a:
rossanka napisał/a:

A to widzisz, ja mam inne podejście. Jak ktoś mi bardzo ale to bardzo wpadnie w oko(mówię tu i o kimś jako osobie, jego charakterze i wyglądzie, całość), to jestem skłonna dać kolejną szansę, mogę tak czekać i czekać.
Co jest dla mnie zgubne bo powinnam olać takiego faceta, który mnie nie chciał.

No raczej. Jesteśmy różnej płci i z różnych pokoleń. Mamy też zupełnie inne doświadczenie damsko-męskie. Raczej dziwne by było, gdyby nasze podejście było takie same wink

Bez przesady, jesteśmy prawie z tego samego pokolenia.
Ale nie o to chodzi. Zawsze tak miałam, nawet jak miałam 18 lat sad
A to właśnie błąd, jak mówią, jak ktoś Cię nie chce to Cię nie chce i powinien od tej pory przestać dla Ciebie istnieć. A u mnie mechanizm ten nie działa. CHociaż sobie wmawiam, ze powinien.


Bo masz lęk przed facetami i uczucia lokujesz bezpiecznie - w tych, którzy będą daleko od Ciebie

7,894 Ostatnio edytowany przez Brainless (2022-07-26 12:46:55)

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
Brainless napisał/a:
rossanka napisał/a:

A to widzisz, ja mam inne podejście. Jak ktoś mi bardzo ale to bardzo wpadnie w oko(mówię tu i o kimś jako osobie, jego charakterze i wyglądzie, całość), to jestem skłonna dać kolejną szansę, mogę tak czekać i czekać.
Co jest dla mnie zgubne bo powinnam olać takiego faceta, który mnie nie chciał.

No raczej. Jesteśmy różnej płci i z różnych pokoleń. Mamy też zupełnie inne doświadczenie damsko-męskie. Raczej dziwne by było, gdyby nasze podejście było takie same wink

Bez przesady, jesteśmy prawie z tego samego pokolenia.
Ale nie o to chodzi. Zawsze tak miałam, nawet jak miałam 18 lat sad
A to właśnie błąd, jak mówią, jak ktoś Cię nie chce to Cię nie chce i powinien od tej pory przestać dla Ciebie istnieć. A u mnie mechanizm ten nie działa. CHociaż sobie wmawiam, ze powinien.

No trochę mnie to dziwi, bo z wiekiem człek powinien się stawać coraz bardziej pragmatyczny. Ja jeszcze sześć lat temu byłem gotów zrobić wyjątek i zainteresować się rozwódką z dzieckiem. Odbiłem się od ściany, ale chyba na moje szczęście, bo jednak dziewczyna wydawała się dość dziwna...

7,895

Odp: 30lat i cały czas sam
Be. napisał/a:
rossanka napisał/a:
Brainless napisał/a:

No raczej. Jesteśmy różnej płci i z różnych pokoleń. Mamy też zupełnie inne doświadczenie damsko-męskie. Raczej dziwne by było, gdyby nasze podejście było takie same wink

Bez przesady, jesteśmy prawie z tego samego pokolenia.
Ale nie o to chodzi. Zawsze tak miałam, nawet jak miałam 18 lat sad
A to właśnie błąd, jak mówią, jak ktoś Cię nie chce to Cię nie chce i powinien od tej pory przestać dla Ciebie istnieć. A u mnie mechanizm ten nie działa. CHociaż sobie wmawiam, ze powinien.


Bo masz lęk przed facetami i uczucia lokujesz bezpiecznie - w tych, którzy będą daleko od Ciebie

Tak myslałam, że podchodzę po tę teorię, nawet poruszałam ten temat na terapii, ale to nie to.

Przecież ja na początku nie wiem, że ktoś będzie daleko ode mnie.

7,896

Odp: 30lat i cały czas sam

Wiesz dlatego tak lubiłas żonatych oraz tych co odrzucalas od razu. Pchali łapy i odrzucalas ich, ale była chemia. Ross rusz głową.

7,897

Odp: 30lat i cały czas sam
Be. napisał/a:

Wiesz dlatego tak lubiłas żonatych oraz tych co odrzucalas od razu. Pchali łapy i odrzucalas ich, ale była chemia. Ross rusz głową.

Nie. W żonatym ani razu się nie zakochałam.
Jak ktoś pchał łapy i była chemia - takich sytuacji nie miałam.
Jak ktoś pchał łapy, ale chemii nie było - takich odrzucałam.

7,898

Odp: 30lat i cały czas sam
NiebieskiKwiat napisał/a:

Zmień środowisko. Chcesz zwiększyć szansę na znalezienie porządnej kobiety idź do biblioteki

Zanim w internecie szukałem, to był realny świat. Wiadomo, jak się skończyło. Używałem tych dwóch aplikacji, gdyż na grupach o tematyce moich zainteresowań prawie w ogóle nie ma kobiet. Na tych aplikacjach typu Tinder musiałbym mieć twarz 7/10 minimum, by mieć efekty. Boostowałem profil dodając 190 cm też.

M!ri napisał/a:

A te kobiety wiatropylne czy jak? Przecież te dzieci ojców mają, na wojnie nie zginęli

No nie są. Ich ojcowie pewnie gdzieś dalej wyrywają dziewczyny... Łobuziak nie nadaje się na ojca, ale za to spokojny gościu tak.

7,899

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
Be. napisał/a:

Wiesz dlatego tak lubiłas żonatych oraz tych co odrzucalas od razu. Pchali łapy i odrzucalas ich, ale była chemia. Ross rusz głową.

Nie. W żonatym ani razu się nie zakochałam.
Jak ktoś pchał łapy i była chemia - takich sytuacji nie miałam.
Jak ktoś pchał łapy, ale chemii nie było - takich odrzucałam.

Ross ja jestem na tym forum tak długo jak Ty. Naprawdę nie każ mi szukać cytatów z samej z siebie...przed czym Ty się bronisz?

7,900

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
NiebieskiKwiat napisał/a:

Zmień środowisko. Chcesz zwiększyć szansę na znalezienie porządnej kobiety idź do biblioteki

Zanim w internecie szukałem, to był realny świat. Wiadomo, jak się skończyło. Używałem tych dwóch aplikacji, gdyż na grupach o tematyce moich zainteresowań prawie w ogóle nie ma kobiet. Na tych aplikacjach typu Tinder musiałbym mieć twarz 7/10 minimum, by mieć efekty. Boostowałem profil dodając 190 cm też.

M!ri napisał/a:

A te kobiety wiatropylne czy jak? Przecież te dzieci ojców mają, na wojnie nie zginęli

No nie są. Ich ojcowie pewnie gdzieś dalej wyrywają dziewczyny... Łobuziak nie nadaje się na ojca, ale za to spokojny gościu tak.

Bez sensu. Co znaczy łobuziak? Że jest wesoły, lubi żartować, obrotny, zaradny - to tylko plusy, nadaje się. Chyba,że to łobuziak typu: pobił matkę, siedzi w wiezieniu za gwałt, napadał z bronią w ręku, albo zrobił 5 dzieci 5 kobietom i nie płacui alimentów- od takich trzymać sie z dala.

A co znaczy spokojny? Jak spokojny, ale zaradny, z poczuciem humoru, obrotny, inteligentny, fajny - taki się nadaje.
Ale już spokojny - mruk, siedzący w kącie, nienawidzący ludzi, albo buc, leń i oferma losu - taki się nie nadaje.
i tak dalej.

7,901

Odp: 30lat i cały czas sam

Znowu: a Ty do których się zaliczasz Ross?

7,902

Odp: 30lat i cały czas sam
Be. napisał/a:
rossanka napisał/a:
Be. napisał/a:

Wiesz dlatego tak lubiłas żonatych oraz tych co odrzucalas od razu. Pchali łapy i odrzucalas ich, ale była chemia. Ross rusz głową.

Nie. W żonatym ani razu się nie zakochałam.
Jak ktoś pchał łapy i była chemia - takich sytuacji nie miałam.
Jak ktoś pchał łapy, ale chemii nie było - takich odrzucałam.

Ross ja jestem na tym forum tak długo jak Ty. Naprawdę nie każ mi szukać cytatów z samej z siebie...przed czym Ty się bronisz?

Tak czekam od lat na ten cytat i czekam i doczekać się nie moge.
Pewnie poimyliłeś Roxann Z Rossanką, albo innym nickiem i łyso Co przyznać.
Ja mam nerwice, bywałam na terapii, ale jeszcze pamiętam co było. A tym bardziej pamiętałabym takich, którzy pchaliby sie z rękami do mnie i była chemia, bo wtedy pewnie by sie to seksem skończyło. Jak jest chemia to po co miałabym odrzucać chętnego faceta?

7,903

Odp: 30lat i cały czas sam

No to odpowiedz czemu ponad 10 lat odrzucasz.

7,904

Odp: 30lat i cały czas sam
Be. napisał/a:

Znowu: a Ty do których się zaliczasz Ross?

Jestem spokojny łobuz.

7,905

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
gman98v2 napisał/a:
NiebieskiKwiat napisał/a:

Zmień środowisko. Chcesz zwiększyć szansę na znalezienie porządnej kobiety idź do biblioteki

Zanim w internecie szukałem, to był realny świat. Wiadomo, jak się skończyło. Używałem tych dwóch aplikacji, gdyż na grupach o tematyce moich zainteresowań prawie w ogóle nie ma kobiet. Na tych aplikacjach typu Tinder musiałbym mieć twarz 7/10 minimum, by mieć efekty. Boostowałem profil dodając 190 cm też.

M!ri napisał/a:

A te kobiety wiatropylne czy jak? Przecież te dzieci ojców mają, na wojnie nie zginęli

No nie są. Ich ojcowie pewnie gdzieś dalej wyrywają dziewczyny... Łobuziak nie nadaje się na ojca, ale za to spokojny gościu tak.

Bez sensu. Co znaczy łobuziak? Że jest wesoły, lubi żartować, obrotny, zaradny - to tylko plusy, nadaje się. Chyba,że to łobuziak typu: pobił matkę, siedzi w wiezieniu za gwałt, napadał z bronią w ręku, albo zrobił 5 dzieci 5 kobietom i nie płacui alimentów- od takich trzymać sie z dala.

A co znaczy spokojny? Jak spokojny, ale zaradny, z poczuciem humoru, obrotny, inteligentny, fajny - taki się nadaje.
Ale już spokojny - mruk, siedzący w kącie, nienawidzący ludzi, albo buc, leń i oferma losu - taki się nie nadaje.
i tak dalej.

Łobuziak to określenie przeważnie gościa, co nie szanuje kobiety, traktuje je przedmiotowo. Nie liczy się z nimi. Przy okazji jest bardzo czarujący itd. Skupisko męskiej energii, co lubią bardzo kobiety. Jest nie odpowiedzialny za swoje czyny.

7,906

Odp: 30lat i cały czas sam
Be. napisał/a:

No to odpowiedz czemu ponad 10 lat odrzucasz.

To mnie odrzucają.
Ja odrzucam tylko jak:

-kogoś nie lubię
- kogoś , kto jest dla mnie fizycznioe jak brat
- żonatych, zajętych, żyjących w konkubinatach

Przeciez żadnego mężczyzny z tej grupy nie mogę przyjąć.

7,907

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:
rossanka napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Zanim w internecie szukałem, to był realny świat. Wiadomo, jak się skończyło. Używałem tych dwóch aplikacji, gdyż na grupach o tematyce moich zainteresowań prawie w ogóle nie ma kobiet. Na tych aplikacjach typu Tinder musiałbym mieć twarz 7/10 minimum, by mieć efekty. Boostowałem profil dodając 190 cm też.



No nie są. Ich ojcowie pewnie gdzieś dalej wyrywają dziewczyny... Łobuziak nie nadaje się na ojca, ale za to spokojny gościu tak.

Bez sensu. Co znaczy łobuziak? Że jest wesoły, lubi żartować, obrotny, zaradny - to tylko plusy, nadaje się. Chyba,że to łobuziak typu: pobił matkę, siedzi w wiezieniu za gwałt, napadał z bronią w ręku, albo zrobił 5 dzieci 5 kobietom i nie płacui alimentów- od takich trzymać sie z dala.

A co znaczy spokojny? Jak spokojny, ale zaradny, z poczuciem humoru, obrotny, inteligentny, fajny - taki się nadaje.
Ale już spokojny - mruk, siedzący w kącie, nienawidzący ludzi, albo buc, leń i oferma losu - taki się nie nadaje.
i tak dalej.

Łobuziak to określenie przeważnie gościa, co nie szanuje kobiety, traktuje je przedmiotowo. Nie liczy się z nimi. Przy okazji jest bardzo czarujący itd. Skupisko męskiej energii, co lubią bardzo kobiety. Jest nie odpowiedzialny za swoje czyny.

Jak nie szanuje kobiety to nie może być jednocześnie czarujący. Co jest czarującego w tym, że ją uderzy, czy powie : zamknij ryj, albo popchnie na ścianę w kłótni, czy mówi: weź schudnij, bo masz grubą d..ę i wyglądasz jak świnia?

7,908

Odp: 30lat i cały czas sam

Łobuziak, to inaczej badboy.

7,909

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Łobuziak, to inaczej badboy.

Nie wiem. Jakbym mnie ktoś bił, opluwał czy wyzywał od dzi..ek, ku..w, szmat, to nie wydaje mi się, bym widziała w tym coś czarującego i chciała być z taką osobą. Chybabym na głowę upadła.

7,910

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
Be. napisał/a:

Znowu: a Ty do których się zaliczasz Ross?

Jestem spokojny łobuz.

Nie, Ty masz dokładnie wszystkie cechy, którymi gardzisz gdy to faceci je mają. Dlatego możesz sobie odpowiedzieć na pytanie czemu gdy jesteś zalęknioną nudziarą nie rzucił się na Ciebie żaden wymarzony Grey.

7,911

Odp: 30lat i cały czas sam
Be. napisał/a:
rossanka napisał/a:
Be. napisał/a:

Znowu: a Ty do których się zaliczasz Ross?

Jestem spokojny łobuz.

Nie, Ty masz dokładnie wszystkie cechy, którymi gardzisz gdy to faceci je mają. Dlatego możesz sobie odpowiedzieć na pytanie czemu gdy jesteś zalęknioną nudziarą nie rzucił się na Ciebie żaden wymarzony Grey.

'To jest myśl, trzebaby przyłobuzować, co mam do stracenia.

7,912

Odp: 30lat i cały czas sam

Czekam na raport.

7,913

Odp: 30lat i cały czas sam
Be. napisał/a:

Czekam na raport.

Ale się muszę zakochać. Albo zauroczyć na początek. Na sucho nie umiem.
I du..a sad

7,914 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-26 13:16:58)

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Łobuziak, to inaczej badboy.

Nie wiem. Jakbym mnie ktoś bił, opluwał czy wyzywał od dzi..ek, ku..w, szmat, to nie wydaje mi się, bym widziała w tym coś czarującego i chciała być z taką osobą. Chybabym na głowę upadła.

Sporo jest w necie tematów o tym, że kobiety są z takimi ludźmi.



Ale badboy chyba nie musi być taki. Mi się wydaje, że chodzi często o to, że taki ktoś jest bardzo towarzyski, imprezowy, często zarywa do dziewczyn z powodzeniem (często po prostu żeby się zabawiać a potem zostawić), ma bardzo wysokie ego, jest pewny siebie, spontaniczny, itp. Ale nie musi być agresywny.

7,915 Ostatnio edytowany przez NiebieskiKwiat (2022-07-26 13:17:47)

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
Be. napisał/a:
rossanka napisał/a:

Jestem spokojny łobuz.

Nie, Ty masz dokładnie wszystkie cechy, którymi gardzisz gdy to faceci je mają. Dlatego możesz sobie odpowiedzieć na pytanie czemu gdy jesteś zalęknioną nudziarą nie rzucił się na Ciebie żaden wymarzony Grey.

'To jest myśl, trzebaby przyłobuzować, co mam do stracenia.

Wiesz Rossanko. Często jest tak, że cechy których nie lubimy, o których cały czas gadamy z innymi ludźmi jak to ich nie lubimy w innych ludziach sami posiadamy.
Zasada lustra często się sprawdza w relacjach międzyludzkich.

Dlatego jestem tak negatywnie nastawiony do grup na facebooku dotyczących toksycznych relacji kobiet gdzie każdy facet niezależnie co zrobił to "toks". Takie grupy to wylęgarnia toks, ale kobiet.

7,916

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Łobuziak, to inaczej badboy.

Nie wiem. Jakbym mnie ktoś bił, opluwał czy wyzywał od dzi..ek, ku..w, szmat, to nie wydaje mi się, bym widziała w tym coś czarującego i chciała być z taką osobą. Chybabym na głowę upadła.

Ale on nie musi tego robić, by Cię nie szanować, a jednocześnie być czarujący...

7,917

Odp: 30lat i cały czas sam
rossanka napisał/a:
Be. napisał/a:

Czekam na raport.

Ale się muszę zakochać. Albo zauroczyć na początek. Na sucho nie umiem.
I du..a sad

Pochwalasz kurestwo i ciągle o tym piszesz to jak nie umiesz? Jak chcesz się w kimś zakochać? To trwa miesiącami, myślisz że ktoś będzie czekał? To ja mając 18 lat słyszałem od laski z którą kręciłem, że ona to poczeka max 2-3 tygodnie i jak nie to robi nara. Także nie masz wyjścia, ludzie są jacy są. A Ty tak chwalisz puszczalstwo, że na pewno będziesz happy.

7,918

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
rossanka napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Łobuziak, to inaczej badboy.

Nie wiem. Jakbym mnie ktoś bił, opluwał czy wyzywał od dzi..ek, ku..w, szmat, to nie wydaje mi się, bym widziała w tym coś czarującego i chciała być z taką osobą. Chybabym na głowę upadła.

Sporo jest w necie tematów o tym, że kobiety są z takimi ludźmi.



Ale badboy chyba nie musi być taki. Mi się wydaje, że chodzi często o to, że taki ktoś jest bardzo towarzyski, imprezowy, często zarywa do dziewczyn z powodzeniem (często po prostu żeby się zabawiać a potem zostawić), ma bardzo wysokie ego, jest pewny siebie, spontaniczny, itp. Ale nie musi być agresywny.

Yep, wysokie umiejętności społeczne, przyciąganie do siebie ludzi, charyzma itd. Ale przede wszystkim dużo, dużo emocji. Emocje to podstawa.

7,919

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
rossanka napisał/a:
gman98v2 napisał/a:

Łobuziak, to inaczej badboy.

Nie wiem. Jakbym mnie ktoś bił, opluwał czy wyzywał od dzi..ek, ku..w, szmat, to nie wydaje mi się, bym widziała w tym coś czarującego i chciała być z taką osobą. Chybabym na głowę upadła.

Sporo jest w necie tematów o tym, że kobiety są z takimi ludźmi.



Ale badboy chyba nie musi być taki. Mi się wydaje, że chodzi często o to, że taki ktoś jest bardzo towarzyski, imprezowy, często zarywa do dziewczyn z powodzeniem (często po prostu żeby się zabawiać a potem zostawić), ma bardzo wysokie ego, jest pewny siebie, spontaniczny, itp. Ale nie musi być agresywny.

To, że jest ktoś pewny siebie, imporeaowy i towarzyski nie musi znaczyć z automatu, ze chce zaraz kogoś zostawić.

7,920

Odp: 30lat i cały czas sam

Jak ktoś jest zbyt towarzyski = przełamuje za szybko granice  = ciągle będzie je przełamywał. Takie osoby zwykle nie są zbyt stałe.

7,921

Odp: 30lat i cały czas sam
Be. napisał/a:

Jak ktoś jest zbyt towarzyski = przełamuje za szybko granice  = ciągle będzie je przełamywał. Takie osoby zwykle nie są zbyt stałe.

Dokładnie.

7,922 Ostatnio edytowany przez jakis_czlowiek (2022-07-26 13:39:38)

Odp: 30lat i cały czas sam
Brainless napisał/a:

Yep, wysokie umiejętności społeczne, przyciąganie do siebie ludzi, charyzma itd. Ale przede wszystkim dużo, dużo emocji. Emocje to podstawa.

No i potem ktoś kto jest taki jak ja, kto nie ma takich umiejętności, to już ma przesrane na starcie na całe życie tongue

7,923

Odp: 30lat i cały czas sam
gman98v2 napisał/a:

Ja 0 naliczyłem samotnych ojców w moim wieku, za to samotnych kobiet... dość sporo.

Przecież kazde z tych dzieci ma też ojca, który to dziecko i jego matkę zostawił. Inna sprawa, że dzieci zwykle zostają z matkami, dlatego tacy tatusiowie łatwiej wchodzą w nowe relacje/związki.

7,924

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
Brainless napisał/a:

Yep, wysokie umiejętności społeczne, przyciąganie do siebie ludzi, charyzma itd. Ale przede wszystkim dużo, dużo emocji. Emocje to podstawa.

No i potem ktoś kto jest taki jak ja, kto nie ma takich umiejętności, to już ma przesrane na starcie na całe życie tongue

Można to wyćwiczyć. Na pewno to łatwiej ogarnąć, niż stać się pożądanym przez kobiety.

7,925

Odp: 30lat i cały czas sam
Be. napisał/a:

Jak ktoś jest zbyt towarzyski = przełamuje za szybko granice  = ciągle będzie je przełamywał. Takie osoby zwykle nie są zbyt stałe.

Bo sytuacji, że cichy, niepozorny i spokojny zdradza, to nie ma. Żebyś się nie zdziwił.

7,926

Odp: 30lat i cały czas sam
jakis_czlowiek napisał/a:
Brainless napisał/a:

Yep, wysokie umiejętności społeczne, przyciąganie do siebie ludzi, charyzma itd. Ale przede wszystkim dużo, dużo emocji. Emocje to podstawa.

No i potem ktoś kto jest taki jak ja, kto nie ma takich umiejętności, to już ma przesrane na starcie na całe życie tongue

Nie do końca. Ja też nie mam kompletnie umiejętności społecznych (chociaż ja je do końca bardziej zatraciłem na przestrzeni lat), ale jednak w kwestiach damsko-męskich istnieje sposób, żeby to obejść.

7,927

Odp: 30lat i cały czas sam
M!ri napisał/a:

A te kobiety wiatropylne czy jak? Przecież te dzieci ojców mają, na wojnie nie zginęli.

Ojcowie do skreślenia tak samo jak samotne matki.

Nie, po prostu sądy prawie zawsze przyznają opiekę nad dziećmi matkom. A te często ograniczają ojcom kontakty, nawet jeśli nie powinny tego robić.

Oczywiście, są i tacy, którzy nie chcą zajmować się dziećmi, no ale to już kwestia złych wyborów.

7,928

Odp: 30lat i cały czas sam
Roxann[/quote napisał/a:

Przecież kazde z tych dzieci ma też ojca, który to dziecko i jego matkę zostawił. Inna sprawa, że dzieci zwykle zostają z matkami, dlatego tacy tatusiowie łatwiej wchodzą w nowe relacje/związki.

A może to nie facet zostawił, tylko kobieta i teraz utrudnia kontakt z dziećmi?

7,929

Odp: 30lat i cały czas sam
Brainless napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:
Brainless napisał/a:

Yep, wysokie umiejętności społeczne, przyciąganie do siebie ludzi, charyzma itd. Ale przede wszystkim dużo, dużo emocji. Emocje to podstawa.

No i potem ktoś kto jest taki jak ja, kto nie ma takich umiejętności, to już ma przesrane na starcie na całe życie tongue

Nie do końca. Ja też nie mam kompletnie umiejętności społecznych (chociaż ja je do końca bardziej zatraciłem na przestrzeni lat), ale jednak w kwestiach damsko-męskich istnieje sposób, żeby to obejść.

Co masz na myśli "jednak w kwestiach damsko-męskich istnieje sposób, żeby to obejść"?

7,930

Odp: 30lat i cały czas sam
Brainless napisał/a:
jakis_czlowiek napisał/a:
Brainless napisał/a:

Yep, wysokie umiejętności społeczne, przyciąganie do siebie ludzi, charyzma itd. Ale przede wszystkim dużo, dużo emocji. Emocje to podstawa.

No i potem ktoś kto jest taki jak ja, kto nie ma takich umiejętności, to już ma przesrane na starcie na całe życie tongue

Nie do końca. Ja też nie mam kompletnie umiejętności społecznych (chociaż ja je do końca bardziej zatraciłem na przestrzeni lat), ale jednak w kwestiach damsko-męskich istnieje sposób, żeby to obejść.

Jaki to sposób?

Posty [ 7,866 do 7,930 z 31,047 ]

Strony Poprzednia 1 120 121 122 123 124 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024