rossanka napisał/a:M!ri napisał/a:A czy nie można iść do kina z Darkiem koleżeńsko, aby po prostu dobrze się bawić?
Ułatwiać kontakt i stwarzać okazje to nie to samo co przeinwestowywać i pchać się na siłę.
Czym innym jest seksownie się ubrać gdy wiesz, że on tam też będzie, a czym innym pójść do klubu, którego nie lubisz tylko ze względu na niego. Czujesz różnice?A jeśli ułatwia się kontakt, stwarza okazję i dalej nic?
Na przyklad: zepsuło Ci się coś w aucie, wiesz, że on wiecznie grzebie w swoim samochodzie. Mowisz: oj pod maską coś stuka, może sprzęgło się uszkodziło - a slyszysz: musisz pojechać z tym do mechanika?
Jest sens wyskakiwać następnie z propozycją spotkania?Tutaj nie proponujesz spędzania fajnie czasu tylko prosisz o przysługę. Nikt nie ma obowiązku spełnić Twojej prośby, nawet najlepszy przyjaciel. W drugą stronę też to działa. Nie inwestujesz jeżeli widzisz, że nie ma zwrotu.
.
Tu nie chodzi o przysługę, bo mechanika mam obczajonego, jadę, place i mi naprawia i nikt nie musi wiedzieć, że była jakaś awaria. Tu było pole do manewru dla mężczyzny typu, wiem, że zna się na samochodach, grzebie coś w autach czyli jakby był zainteresowany, ma już ułatwione zadanie, może zaproponować, że zerknie co tam tak stuka pod maską, ja w rewanżu kupię mu zgrzewkę piwa, zaproszę na herbatę, czy zadeklamuje wiersz. Żartuje z tym wierszem
ale to był dla mnie przykład że stworzeniem okazji bez narzucania się wprost typu, zapraszam Cię w sobotę na spacer i do pubu. To by było dziwne.
A że reakcja była jaka była, to bez sensu byloby proponowanie spotkania.
Ktoś tu pisał o nieśmiałych mężczyznach. Jeszcze nie słyszałam, żeby nieśmiały mężczyzna nie zaprosił gdzieś kobiety, która mu się podoba. Nieśmiały to nie znaczy ułomny, nie róbcie już z nieśmiałych totalne ofiary losu. Niesmiali mężczyźni gdy im się podoba kobieta, w końcu, może nie od razu i nie spektakularnie, ale przełamują się, bo chęć poznania jest silniejsza niż ich nieśmiałość. Chyba, że to jakaś ciężka fobia, a wtedy to się nadaje do leczenia. To marginalne przypadki. Albo mężczyzna ma 13 lat, wtedy mimo, że koleżanka mu się podoba, może nigdy nawet do niej nie zagadać.
Te gadanie, że moze nieśmiały i dlatego się niezbliza- to juz tez przerabiałam. Okazało się że nieśmiałość wyparowywała cudem gdy pojawiła się inną kobieta.
