Rumunski_Zolnierz, to są znaki od Boga, że tylko SM dla ciebie jest.
7,411 2022-06-18 11:41:30
7,412 2022-06-18 11:42:29 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-06-18 11:44:50)
Chleb też robią swój, jak ktoś ma na to czas. Taki prawdziwy. Bo te sztuczne piewczywo, które kupujesz, też szkodzi. Dziś zachodnia cywilizacja nas wykańcza. 50 lat i nikomu i tak potrzebny nie jesteś. Więc... emerytury płacić nie muszą... to pewnie dlatego...
7,413 2022-06-18 12:22:55
Rumunski_Zolnierz, to są znaki od Boga, że tylko SM dla ciebie jest.
W takim razie wolę być kawalerem do końca swoich dni ![]()
7,414 2022-06-18 12:33:50
Dlaczego niby?
Ja tam się nie znam na tych waszych układach, ale możecie chyba z Gostym i Johnym trójkącik stworzyć
Będziesz pasywny, a oni aktywni,
oni są "ostre chopaki"
dominujący,a ty lubisz masażyki zdaje się
co tam płeć,lepszy rydz niż nic
Takie trzy świeżynki,słodziaki
7,415 2022-06-18 12:44:12
Głupi jesteś i tyle.
7,416 2022-06-18 12:49:23
Głupi jesteś i tyle.
Aleś mi przygadaaaaał
niemożebnie jak tu żyć po tym ![]()
nie da się z tobą mądrze - niestety zgubiłeś coś.
7,417 2022-06-18 12:50:58 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2022-06-18 12:51:44)
Zobacz co napisałeś w moją stronę:
możecie chyba z Gostym i Johnym trójkącik stworzyć
Będziesz pasywny, a oni aktywni,
oni są "ostre chopaki"![]()
dominujący,a ty lubisz masażyki zdaje się![]()
co tam płeć,lepszy rydz niż nic
Takie trzy świeżynki,słodziaki
Jesteś po prostu pajacem i tyle.
Masz jakieś niezaspokojone fetysze homoseksualne, że takie rzeczy piszesz o facetach?
Może założenie rodziny i spłodzenie córki to nie była twoja droga w życiu?
7,418 2022-06-18 13:06:19 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-06-18 13:12:01)
Może założenie rodziny i spłodzenie córki to nie była twoja droga w życiu?
Nie mam fetyszy tym bardziej niezaspokojonych,może z własną płcią będziesz mieć więcej szczęścia po prostu
subtelna sugestia to była ,nie wiem o co się obrażasz,
nic w tym złego mieć taką orientację jaką się ma
"Pajac" ? ojejej ojejej
kto to napisał ? dostajesz to co dajesz
Owszem była to moja droga, świetna sprawa,ale poza twoim zasięgiem
jeszcze długo albo wcale,nie zrozumiesz tego jak nie doświadczysz pewnych zjawisk i od początku do końca nie przeżyjesz
znowu się mylisz jak zwykle i we mgle
To jeden z największych moich sukcesów wychować dziecko na samodzielna istotę
ma fajnego narzeczonego Polaka z Warszawy jak ona
i patrz w twoim wieku chłopak ......
7,419 2022-06-18 13:25:27
gman98v2 napisał/a:Rumunski_Zolnierz, to są znaki od Boga, że tylko SM dla ciebie jest.
W takim razie wolę być kawalerem do końca swoich dni
Pierwsze próby z płcią przeciwną mówią już to w czasach szkolnych.
7,420 2022-06-18 14:23:08
może z własną płcią będziesz mieć więcej szczęścia po prostu
subtelna sugestia to była ,nie wiem o co się obrażasz,
nic w tym złego mieć taką orientację jaką się ma
Jesteś błaznem i tyle sugerując, że jestem jakimś gejem.
Ohydny jesteś.
7,421 2022-06-18 14:54:02
Jesteś błaznem i tyle sugerując, że jestem jakimś gejem.
Taka ekspresja bywanie błaznem i pajacem
wolę nim pobyć czasem
niż tak jak ty się kastrować i litować nad sobą notorycznie i
wyżywać na kobietach i innych facetach
Ohydny jesteś.
zobaczyłeś się w krzywym zwierciadełku ?
ja jestem ładny dobrze się jeszcze trzymam ![]()
7,422 2022-06-18 23:13:12
niż tak jak ty się kastrować i litować nad sobą notorycznie i
wyżywać na kobietach i innych facetach
Od początku dzisiaj pisałeś jakieś aluzje, jakoby miałbym ukierunkować swoją orientację seksualną na facetów.
Jest to wyżywanie się na mnie z twojej strony.
Następnie zarzucasz mi, że to ja się wyżywam na kimś?
Jesteś świrem do potęgi.
7,423 2022-06-19 00:08:14
Rumun, nie bocz się, dam Ci zniżkę na mentoring. Jesteśmy kolegami.
7,424 2022-06-19 13:31:11
Od początku dzisiaj pisałeś jakieś aluzje, jakoby miałbym ukierunkować swoją orientację seksualną na facetów.
To, że być może nie lubisz gejów to nie jest mój problem,oraz to, że czujesz się deprecjonowany luźną uwagą .
Bycie gejem to nie jest przestępstwo,ale też nie jest to powód, żeby nie robić sobie z nich żartów.
Jest to wyżywanie się na mnie z twojej strony..
Nie nie jest już ci to tłumaczyłem nie raz
Lubisz być ofiarą oj lubisz
bidulek,pokrzywdzony, prześladowany na każdym kroku
obowiązkowa rola zrośnięta z tobą co ci to dale na co liczysz jakie masz z tego korzyści pożytek i po co ci to potrzebne jest ?
Następnie zarzucasz mi, że to ja się wyżywam na kimś?
Zarzeknij się że się nie wyżywasz na pewnych grupach kobiet za swoją samotność,lęki,nieporadność,zahamowania
obrzydzaniem sobie innych ludzi i związków nic a nic nie osiągniesz staniesz w miejscu użalając się nad sobą i obwiniając o to innych
to takie banalne i przewidywalne i nic nowego pod słońcem
domniemywam że nawet na forum baciasamcy dostałbyś kopa w dupę na rozpęd z twoim podejściem do życia
i jeszcze to podglądactwo innych porównywanie się różnicowanie ocenianie wszystko przenoszone i wadliwe fragmentaryczne
po co ? żeby stale się utwierdzać i czuć lepiej od innych to jest klasyczna niewolna w zależności od tego co robią mówią i myślą inni
ślepa uliczka.
7,425 2022-06-19 13:38:03
Zarzeknij się że się nie wyżywasz na pewnych grupach kobiet za swoją samotność,lęki,nieporadność,zahamowania
Zarzekam się.
7,426 2022-06-19 22:02:53
Pytanie do kobiet tutaj. Po co było pytanie, czy Rumunski_Zolnierz ma jakieś znajome, koleżanki? Sam osobiście takich obecnie nie mam i pytanie o to mocno mnie zdziwiło. Nie czuję się przez to gorszym jakimś, ale ocena przez ten pryzmat jest dziwna.
7,427 2022-06-19 23:57:30
To prosty mechanizm. Jeżeli nie masz koleżanek to znaczy, że nie potrafisz nawiązać więzi z płcią przeciwną. Nawet tak po ludzku pogadać. A przez to ani żadnej nie poderwiesz ani związku nie stworzysz.
Osoby które nie mają problemów z nawiązywaniem relacji romantycznych naturalnie mają też wiele relacji koleżeńskich. Bo czują się swobodnie i taki kontakt jest dla nich po prostu przyjemny.
7,428 2022-06-20 07:06:25 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-06-20 07:07:08)
To prosty mechanizm. Jeżeli nie masz koleżanek to znaczy, że nie potrafisz nawiązać więzi z płcią przeciwną. Nawet tak po ludzku pogadać. A przez to ani żadnej nie poderwiesz ani związku nie stworzysz.
Osoby które nie mają problemów z nawiązywaniem relacji romantycznych naturalnie mają też wiele relacji koleżeńskich. Bo czują się swobodnie i taki kontakt jest dla nich po prostu przyjemny.
Dziwny tok myślenia. Równie dobrze tak samo mógłbym powiedzieć o dziewczynie, co ma tylko kolegów. Zero koleżanek. A takie spotkałem.
Na codzień nie mam znajomych płci żeńskiej po za pracą, gdyż mam zainteresowania, co nie są zbytnio popularne, albo wcale wśród dziewczyn. A szukanie koleżankę na siłę by mieć jakieś, to bez sensu. Z koleżankami z dawnych lat, tylko na "cześć" są.
7,429 2022-06-20 07:47:33
Koleżanka to jedno, bo raczej ten etap osiąga się po czasie, ale nie potrifisz/nie lubisz/ boisz się TAK ZWYCZAJNIE odezwać się do kobiety, przy jakiejś neutralnej okazji?
Ja wiem, że zaraz niektóre Panie mogą tutaj sugerować, żę to zły pomysł, bo niby gdzies tam z tyłu głowy może im siedzieć, że facet próbje "wyrwać". Osobiście się z tym nie zgadzam, bo jednak w pełni dojrzały i zdorwy człowiek powinien być w stanie zamienić chociaż owe 2-3 zdania, bez ądnych aluzji czy podtekstów, będąc po prostu życzliwym i uprzejmym.
Oczywiście nie mówimy tutaj o natrętnym zagadywaniu kobiet na ulicy, ale choćby o wymianę tych kilku zdań z kobietą, z któą i tak nawiązujemy konwersację, jak choćb w sklepie czy restauracji. Sam po sobie widżę, że kiedyś nie miałem zupełnie takiej śmiałości, było to ponad moje siły. Teraz przychodzi mi to bez trudu.
7,430 2022-06-20 07:59:43
Koleżanka to jedno, bo raczej ten etap osiąga się po czasie, ale nie potrifisz/nie lubisz/ boisz się TAK ZWYCZAJNIE odezwać się do kobiety, przy jakiejś neutralnej okazji?
Ja wiem, że zaraz niektóre Panie mogą tutaj sugerować, żę to zły pomysł, bo niby gdzies tam z tyłu głowy może im siedzieć, że facet próbje "wyrwać". Osobiście się z tym nie zgadzam, bo jednak w pełni dojrzały i zdorwy człowiek powinien być w stanie zamienić chociaż owe 2-3 zdania, bez ądnych aluzji czy podtekstów, będąc po prostu życzliwym i uprzejmym.
Oczywiście nie mówimy tutaj o natrętnym zagadywaniu kobiet na ulicy, ale choćby o wymianę tych kilku zdań z kobietą, z któą i tak nawiązujemy konwersację, jak choćb w sklepie czy restauracji. Sam po sobie widżę, że kiedyś nie miałem zupełnie takiej śmiałości, było to ponad moje siły. Teraz przychodzi mi to bez trudu.
W neutralnych sytuacjach typu sklep, jak wspomniałeś to nie mam. Naturalnie to wychodzi. To samo w pracy. Nigdy nie zagadywałem w stylu PUA. Może raz, z tego pamiętam na ulicy zagadałem, ale szukałem zajęcia czasu, bo miałem ponad godzinę na wizytę u dermatologa.
7,431 2022-06-20 08:06:51
Ale ja tu nie mówię o techniakch PUA, bo to jest zwykły szajs. Wydaje mi się, żę wlaśnie warto w sobie wyrobić tą zdolność do rozmowy w neutralnych sytuacjach, żeby p oprostu nabrać więcej śmiałości w kontaktach z ludźmi. Dotyczyć to może kontaktów jako takich, ale właśnie w przypadku kobiet, jeśli one wyczują takie podejście, że Ty checsz je od razu poderwać, to nie każdej się to spodoba. Choćby z prostego powodu, że nie zawsze jest na to po prostu czas i miejsce, bo ludzie są zajęci swoimi sprawami.
Zależy też pewnie sporo od charakrteru człowieka, bo ktoś może Ci ze zwykłej grzeczności i uprzejmości mile odpowiedzieć a możę trafić się gbur, który coś mruknie pod nosem i nic więcej.
7,432 2022-06-20 08:18:31
Rozmawiałem, jak miałem ochotę, okazję. Żadnych technik PUA nigdy nie stosowałem, bo wiedziałem że to pic na wodę, zwykłe dojenie z kasy naiwniaków. Gadkę w miarę wyrobiłem sobie pracując w CC. Tamta dziewczyna nawet mnie pod klinikę podprowadziła, a nic nie pajacowałem.
7,433 2022-06-20 08:32:36
M!ri napisał/a:To prosty mechanizm. Jeżeli nie masz koleżanek to znaczy, że nie potrafisz nawiązać więzi z płcią przeciwną. Nawet tak po ludzku pogadać. A przez to ani żadnej nie poderwiesz ani związku nie stworzysz.
Osoby które nie mają problemów z nawiązywaniem relacji romantycznych naturalnie mają też wiele relacji koleżeńskich. Bo czują się swobodnie i taki kontakt jest dla nich po prostu przyjemny.
Dziwny tok myślenia.
Dla Ciebie dziwny, ale to Ty masz problem, którego nie potrafisz rozwiązać.
Istnieje też coś takiego jak social proof. Jak chcesz mieć większe szanse wyrwać na imprezie to idziesz ze skrzydłowym płci żeńskiej.
Równie dobrze tak samo mógłbym powiedzieć o dziewczynie, co ma tylko kolegów. Zero koleżanek. A takie spotkałem.
A która będzie miała problem ze znalezieniem chłopaka do związku lub na sex? Taka co ma samych kolegów czy taka co ma same koleżanki?
7,434 2022-06-20 08:34:16
Z kolegami się nie sypia. Kolega to kolega aseksualny.
7,435 2022-06-20 08:51:37
A która będzie miała problem ze znalezieniem chłopaka do związku lub na sex? Taka co ma samych kolegów czy taka co ma same koleżanki?
Tej z kolegami bardziej, ale ta co ma same koleżanki też nie będzie miała problemu. Wystarczy, że założy konto na Tinderze etc., a dostanie multum ofert, propozycji. Dlatego kobiety są bierne, gdyż wszystko na tacy mają podane. Mało która sama zdziała pierwsza.
Z kolegami się nie sypia. Kolega to kolega aseksualny.
Może z takiej relacji którejś powstać FwB, ale tutaj dedycje podejmę kobieta.
7,436 2022-06-20 08:52:59 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-06-20 08:53:25)
I tu wracamy Ross, to punktu wyjścia: otóż NIE ZAWSZE Kolega, w typowym rozumieniu, może być jedynie kolegą. Jeśli ów kolega czy koleżąnka wzbudza pożądanie i sympatię(bez zakochania czy miłości) jak najbardziej MOŻNA iść z nim/nią do łóżka. Po prostu do łóżka nie trzeba koniecznie czuć nie wiadomo czego, poza zwykłą fizycznością.
Słowo "kolega" można różnie rozumieć, ale nie jest to zjawisko niemożliwe. Poza tym, denerwuje mnie osobiście takie podejście, że, przynajmniej w kwesstii seksu, nie można po jakimś czasie, poczuć "mięty" do kogoś czy owego zwykłego pożądania. Tak, jakby się to na sam początku zaraz zamknęło, bo widzisz i wesz, że "z tym nie przejdzie".
Może Ty tak masz i przez to Ci się nie wiedzie, nie wiem..Ale weź pod uwagę, że to nie jedyny możliwy schemat. Kobiety tez miewają różnie, coby nie zamykać się w tej stereotypowej klatce, że tylko My, faceci, odzielamy seks od uczuć.
7,437 2022-06-20 08:56:18
Z kolegami się nie sypia. Kolega to kolega aseksualny.
Kolega to facet w którym AKTUALNIE nie jesteś zakochana i do niczego nie dążysz i on do niczego nie dąży.
Przecież nie jest powiedziane, że nie możesz mieć kolegów, którzy Ci się podobają. Co więcej gdyby Ci się nie podobali pod jakimś względem to nie byliby nawet kolegami, bo nikt nie będzie spędzał czasu z kimś kogo nie lubi.
Przejście z “kolega” do “potencjalny facet” jest bardzo proste i czasem dzieje się niewiadomo kiedy ![]()
7,438 2022-06-20 09:15:39
M!r, otóż to!
Ja kompletnie nie rozumiem stawiania tak sztywnych granic, niczym otaczanie się jakims murem, gdzie ZAWSZE i wszędzie po jednej stronie mają być ci koledzy a po drugiej faceci do związku.
Tym bardziej, jeśli mówimy tu o "podobaniu się", cokolwiek mamy na myśli. Zarówno fizyczność jak i charakter czy sposób bycia może mi się podobać tak, że mogę z tym kimś się kolegować lub/i pójść do łóżka, ale się (w danej chwili) nie zakocham i nie widzę od razu gdzieś w głowie "nadziei" na związek.
7,439 2022-06-20 09:30:07
To prosty mechanizm. Jeżeli nie masz koleżanek to znaczy, że nie potrafisz nawiązać więzi z płcią przeciwną. Nawet tak po ludzku pogadać. A przez to ani żadnej nie poderwiesz ani związku nie stworzysz.
Osoby które nie mają problemów z nawiązywaniem relacji romantycznych naturalnie mają też wiele relacji koleżeńskich. Bo czują się swobodnie i taki kontakt jest dla nich po prostu przyjemny.
Bo zakładam, że jesteś kobietą.
To nie jest takie proste. Chyba, że za koleżanki uznajemy "wspólne wyjście ze znajomymi z pracy/klubu sportowego/szkoły na piwo - grupowo i odezwanie się do kogoś". Bo wszyscy coś piszą, ale jakoś nikt nie twierdzi "co przez to rozumie". Czy może jednak potrzeba więcej osobistej relacji?
Pamiętajmy też, że to już nie jest wiek szkolno-studencki.
Już tu gdzieś o tym pisałem. Przykład trochę z D ale pokazuje OCB.
Regularnie biegam i tak z 50+% mijanych facetów "rzuci jakąś formą przewiania" - nawet jeżeli znacie się tylko z "akcydentalnego mijanie się na podobnej trasie". Z kobietami tak to nie wygląda.
Chociaż pewnie, w analogicznej sytuacji, kobieta powiedziałaby coś w stylu: "co za problem poznać koleżankę uprawiając sport? Wychodzisz, spotykasz jakąś, rzucasz -cześć i już". [cool]
Nawiązywanie znajomości zupełnie inaczej wygląda ze strony damsko-damskiej, męsko-męskiej czy damsko-męskiej (i męsko-damskiej).
Inna interakcja i tyle.
Przecież nie jest powiedziane, że nie możesz mieć kolegów, którzy Ci się podobają. Co więcej gdyby Ci się nie podobali pod jakimś względem to nie byliby nawet kolegami, bo nikt nie będzie spędzał czasu z kimś kogo nie lubi.
Przejście z “kolega” do “potencjalny facet” jest bardzo proste i czasem dzieje się niewiadomo kiedy
No i się tą wypowiedzią zaorałaś.
Jasno wynika, że kolega to taki orbiter we friendzonie. [cool]
7,440 2022-06-20 09:57:04
M!ri napisał/a:Przecież nie jest powiedziane, że nie możesz mieć kolegów, którzy Ci się podobają. Co więcej gdyby Ci się nie podobali pod jakimś względem to nie byliby nawet kolegami, bo nikt nie będzie spędzał czasu z kimś kogo nie lubi.
Przejście z “kolega” do “potencjalny facet” jest bardzo proste i czasem dzieje się niewiadomo kiedy
No i się tą wypowiedzią zaorałaś.
Jasno wynika, że kolega to taki orbiter we friendzonie. [cool]
Czytanie ze zrozumieniem się kłania
Kolega to facet w którym AKTUALNIE nie jesteś zakochana i do niczego nie dążysz i on do niczego nie dąży.
Mam wielu kolegów. Nawet więcej niż koleżanek, bo jednak z mężczyznami jest fajniejsze flow
Po prostu robimy razem swój shit.
I są wśród nich tacy, którzy mi się podobają i gdybym nie była w związku, to mieliby zielone światło i może nawet sama bym coś podziałała. Większość moich relacji zaczynała się od koleżeństwa właśnie. Nawet jeżeli na początku znajomości nawet do głowy nie przyszła mi taka opcja.
7,441 2022-06-20 10:02:27
Znerx, jasno to wyjaśnił. Z friendzonu bardzo rzadko się wychodzi. Wtedy od razu lepiej ucinać znajomość.
M!ri, właśnie ta znajoma powiedziała, że tak jak Ty, że lepiej kolegować się z facetami. Bardziej logicznie podchodzą do czegoś i nie są dwulicowi; jej słowa. Tylko minus takiej dziewczyny jest taki, że zawsze może "pocieszyć" ją kolega, jak chłopak coś nabroił, nie robił coś wg. widzimisiów dziewczyny. Nie trudno wtedy o zdradę.
7,442 2022-06-20 10:07:38
Znerx, jasno to wyjaśnił. Z friendzonu bardzo rzadko się wychodzi. Wtedy od razu lepiej ucinać znajomość.
.
Normalne. W drugą stronę też tak działa. Jak się mężczyźnie nie spodobasz fizycznie, to nie pomoże dyplom 3 uczelni, fakt, że lepisz najlepsze pierogi w mieście, czy jesteś mistrzynią prasowania, nie palisz, xzytasz te same książki co on i macie takie samo hobby. Zostajesz wtedy koleżanka, przeciez to oczywiste.
Jak się facet podoba, działa fizycznie i jak na płaszczyźnie psychicznej jest też porozumienie, to bardzoby się musiał namęczyć, aby wejść do strefy friendzone ![]()
7,443 2022-06-20 10:13:32
Normalne. W drugą stronę też tak działa. Jak się mężczyźnie nie spodobasz fizycznie, to nie pomoże dyplom 3 uczelni, fakt, że lepisz najlepsze pierogi w mieście, czy jesteś mistrzynią prasowania, nie palisz, xzytasz te same książki co on i macie takie samo hobby. Zostajesz wtedy koleżanka, przeciez to oczywiste.
Jak się facet podoba, działa fizycznie i jak na płaszczyźnie psychicznej jest też porozumienie, to bardzoby się musiał namęczyć, aby wejść do strefy friendzone
Na to wygląda, że każdym razem trafiałem nie w gust panny, jak nie widać było zainteresowania. Było to czuć, ale potem po olaniu była często pretensja na messangerze, czemu się nie odzywam. A jedna miała nawet dwa zainteresowania wspólne.
7,444 2022-06-20 10:15:38
Tylko minus takiej dziewczyny jest taki, że zawsze może "pocieszyć" ją kolega, jak chłopak coś nabroił, nie robił coś wg. widzimisiów dziewczyny. Nie trudno wtedy o zdradę.
Zawsze można do kaloryfera przypiąć. Wtedy masz pewność że nie ucieknie
7,445 2022-06-20 10:23:57 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-06-20 10:25:48)
gman98v2 napisał/a:Tylko minus takiej dziewczyny jest taki, że zawsze może "pocieszyć" ją kolega, jak chłopak coś nabroił, nie robił coś wg. widzimisiów dziewczyny. Nie trudno wtedy o zdradę.
Zawsze można do kaloryfera przypiąć. Wtedy masz pewność że nie ucieknie
Nie jestem psychopatą by robić coś takiego.
7,446 2022-06-20 10:27:29 Ostatnio edytowany przez Nowaczek34 (2022-06-20 10:28:08)
rossanka napisał/a:Normalne. W drugą stronę też tak działa. Jak się mężczyźnie nie spodobasz fizycznie, to nie pomoże dyplom 3 uczelni, fakt, że lepisz najlepsze pierogi w mieście, czy jesteś mistrzynią prasowania, nie palisz, xzytasz te same książki co on i macie takie samo hobby. Zostajesz wtedy koleżanka, przeciez to oczywiste.
Jak się facet podoba, działa fizycznie i jak na płaszczyźnie psychicznej jest też porozumienie, to bardzoby się musiał namęczyć, aby wejść do strefy friendzoneNa to wygląda, że każdym razem trafiałem nie w gust panny, jak nie widać było zainteresowania. Było to czuć, ale potem po olaniu była często pretensja na messangerze, czemu się nie odzywam. A jedna miała nawet dwa zainteresowania wspólne.
Bo tak to wygląda nawet w internecie. Jak się spodobałeś na takim tinderze i pisanie szło dobrze to ciężko to zepsuć. Ale oczywiście jak wszystko da się ![]()
To czemu się nie odzywałeś?
7,447 2022-06-20 10:34:06 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-06-20 10:37:04)
gman98v2 napisał/a:rossanka napisał/a:Normalne. W drugą stronę też tak działa. Jak się mężczyźnie nie spodobasz fizycznie, to nie pomoże dyplom 3 uczelni, fakt, że lepisz najlepsze pierogi w mieście, czy jesteś mistrzynią prasowania, nie palisz, xzytasz te same książki co on i macie takie samo hobby. Zostajesz wtedy koleżanka, przeciez to oczywiste.
Jak się facet podoba, działa fizycznie i jak na płaszczyźnie psychicznej jest też porozumienie, to bardzoby się musiał namęczyć, aby wejść do strefy friendzoneNa to wygląda, że każdym razem trafiałem nie w gust panny, jak nie widać było zainteresowania. Było to czuć, ale potem po olaniu była często pretensja na messangerze, czemu się nie odzywam. A jedna miała nawet dwa zainteresowania wspólne.
Bo tak to wygląda nawet w internecie. Jak się spodobałeś na takim tinderze i pisanie szło dobrze to ciężko to zepsuć. Ale oczywiście jak wszystko da się
To czemu się nie odzywałeś?
Przestałem się odzywać, bo zaczeła się gierka pt. ciągnij rozmowę, a druga strona mało coś od siebie. Więc klikałem "next".
7,448 2022-06-20 10:39:55
Nowaczek34 napisał/a:gman98v2 napisał/a:Na to wygląda, że każdym razem trafiałem nie w gust panny, jak nie widać było zainteresowania. Było to czuć, ale potem po olaniu była często pretensja na messangerze, czemu się nie odzywam. A jedna miała nawet dwa zainteresowania wspólne.
Bo tak to wygląda nawet w internecie. Jak się spodobałeś na takim tinderze i pisanie szło dobrze to ciężko to zepsuć. Ale oczywiście jak wszystko da się
To czemu się nie odzywałeś?Przestałem się odzywać, bo zaczeła się gierka pt. ciągnij rozmowę, a druga strona mało coś od siebie. Więc klikałem "next".
Może ona jest mało rozmowna w internecie? Za szybko ucinasz rozmowy, a potem dziwisz się, że nie możesz nikogo poznać.
7,449 2022-06-20 10:41:27
rossanka napisał/a:Normalne. W drugą stronę też tak działa. Jak się mężczyźnie nie spodobasz fizycznie, to nie pomoże dyplom 3 uczelni, fakt, że lepisz najlepsze pierogi w mieście, czy jesteś mistrzynią prasowania, nie palisz, xzytasz te same książki co on i macie takie samo hobby. Zostajesz wtedy koleżanka, przeciez to oczywiste.
Jak się facet podoba, działa fizycznie i jak na płaszczyźnie psychicznej jest też porozumienie, to bardzoby się musiał namęczyć, aby wejść do strefy friendzoneNa to wygląda, że każdym razem trafiałem nie w gust panny, jak nie widać było zainteresowania. Było to czuć, ale potem po olaniu była często pretensja na messangerze, czemu się nie odzywam. A jedna miała nawet dwa zainteresowania wspólne.
Ech dlatego mówię, poznawać się na żywo a nie przez jakieś messengery, pisanie. Przez pisanie nie słuchać tonu głosu i nie widać mimiki, można się łatwo przejechać, źle coś zinterpretować.
A jak już się jednak ktoś pozna przez internet, to sprawnie przenieść znajomość na codzienne spotkania a nie klikanie przez pół roku.
7,450 2022-06-20 10:45:45
gman98v2 napisał/a:Nowaczek34 napisał/a:Bo tak to wygląda nawet w internecie. Jak się spodobałeś na takim tinderze i pisanie szło dobrze to ciężko to zepsuć. Ale oczywiście jak wszystko da się
To czemu się nie odzywałeś?Przestałem się odzywać, bo zaczeła się gierka pt. ciągnij rozmowę, a druga strona mało coś od siebie. Więc klikałem "next".
Może ona jest mało rozmowna w internecie? Za szybko ucinasz rozmowy, a potem dziwisz się, że nie możesz nikogo poznać.
To było po 2 dnia pisania, nie po dniu.
rossanka, oczywiście że pół roku bym nie pisał. Jak widać zainteresowanie to maks 4-5 dni starczy wg. mnie. Zależy czy grafik każdemu pasuje, by się spotkać. Na żywo akurat nie widziałem zainteresowania (spojrzeń, chętnych by pogadać itp), dlatego przeszedłem wtedy na internet.
7,451 2022-06-20 10:46:46
gman98v2 napisał/a:Nowaczek34 napisał/a:Bo tak to wygląda nawet w internecie. Jak się spodobałeś na takim tinderze i pisanie szło dobrze to ciężko to zepsuć. Ale oczywiście jak wszystko da się
To czemu się nie odzywałeś?Przestałem się odzywać, bo zaczeła się gierka pt. ciągnij rozmowę, a druga strona mało coś od siebie. Więc klikałem "next".
Może ona jest mało rozmowna w internecie? Za szybko ucinasz rozmowy, a potem dziwisz się, że nie możesz nikogo poznać.
To było po 2 dnia pisania, nie po dniu. Prędzej mało rozmowna jest realnie, musi się bardziej oswoić z daną osobą, a na internecie bardziej "bezpieczniej jest".
rossanka, oczywiście że pół roku bym nie pisał. Jak widać zainteresowanie to maks 4-5 dni starczy wg. mnie. Zależy czy grafik każdemu pasuje, by się spotkać. Na żywo akurat nie widziałem zainteresowania (spojrzeń, chętnych by pogadać itp), dlatego przeszedłem wtedy na internet.
7,452 2022-06-20 10:49:58
Nowaczek34 napisał/a:gman98v2 napisał/a:Przestałem się odzywać, bo zaczeła się gierka pt. ciągnij rozmowę, a druga strona mało coś od siebie. Więc klikałem "next".
Może ona jest mało rozmowna w internecie? Za szybko ucinasz rozmowy, a potem dziwisz się, że nie możesz nikogo poznać.
To było po 2 dnia pisania, nie po dniu. Prędzej mało rozmowna jest realnie, musi się bardziej oswoić z daną osobą, a na internecie bardziej "bezpieczniej jest".
rossanka, oczywiście że pół roku bym nie pisał. Jak widać zainteresowanie to maks 4-5 dni starczy wg. mnie. Zależy czy grafik każdemu pasuje, by się spotkać. Na żywo akurat nie widziałem zainteresowania (spojrzeń, chętnych by pogadać itp), dlatego przeszedłem wtedy na internet.
No i jak było widać te zainteresowanie u kobiety i przenosiłeś relację na żywo to co się działo nie tak?
7,453 2022-06-20 11:01:06
gman98v2 napisał/a:Nowaczek34 napisał/a:Może ona jest mało rozmowna w internecie? Za szybko ucinasz rozmowy, a potem dziwisz się, że nie możesz nikogo poznać.
To było po 2 dnia pisania, nie po dniu. Prędzej mało rozmowna jest realnie, musi się bardziej oswoić z daną osobą, a na internecie bardziej "bezpieczniej jest".
rossanka, oczywiście że pół roku bym nie pisał. Jak widać zainteresowanie to maks 4-5 dni starczy wg. mnie. Zależy czy grafik każdemu pasuje, by się spotkać. Na żywo akurat nie widziałem zainteresowania (spojrzeń, chętnych by pogadać itp), dlatego przeszedłem wtedy na internet.
No i jak było widać te zainteresowanie u kobiety i przenosiłeś relację na żywo to co się działo nie tak?
Przecież napisałem, ze w czasie rozmowy już była ww. gierka. Czuć to w czasie rozmowy, że Ty musisz wszystko robić. Pewnie się z tym spotkałeś.
7,454 2022-06-20 11:08:12
Nowaczek34 napisał/a:gman98v2 napisał/a:To było po 2 dnia pisania, nie po dniu. Prędzej mało rozmowna jest realnie, musi się bardziej oswoić z daną osobą, a na internecie bardziej "bezpieczniej jest".
rossanka, oczywiście że pół roku bym nie pisał. Jak widać zainteresowanie to maks 4-5 dni starczy wg. mnie. Zależy czy grafik każdemu pasuje, by się spotkać. Na żywo akurat nie widziałem zainteresowania (spojrzeń, chętnych by pogadać itp), dlatego przeszedłem wtedy na internet.
No i jak było widać te zainteresowanie u kobiety i przenosiłeś relację na żywo to co się działo nie tak?
Przecież napisałem, ze w czasie rozmowy już była ww. gierka. Czuć to w czasie rozmowy, że Ty musisz wszystko robić. Pewnie się z tym spotkałeś.
Wiesz co? Tak sobie pomyślałam, że możliwe są dwie wersje
Albo się chciała podróży, ma tako sposób bycia
Albo Cię chciała zniechecic, spławić a Ty myślisz, że ona gra w gierki.
7,455 2022-06-20 11:08:25
Nowaczek34 napisał/a:gman98v2 napisał/a:To było po 2 dnia pisania, nie po dniu. Prędzej mało rozmowna jest realnie, musi się bardziej oswoić z daną osobą, a na internecie bardziej "bezpieczniej jest".
rossanka, oczywiście że pół roku bym nie pisał. Jak widać zainteresowanie to maks 4-5 dni starczy wg. mnie. Zależy czy grafik każdemu pasuje, by się spotkać. Na żywo akurat nie widziałem zainteresowania (spojrzeń, chętnych by pogadać itp), dlatego przeszedłem wtedy na internet.
No i jak było widać te zainteresowanie u kobiety i przenosiłeś relację na żywo to co się działo nie tak?
Przecież napisałem, ze w czasie rozmowy już była ww. gierka. Czuć to w czasie rozmowy, że Ty musisz wszystko robić. Pewnie się z tym spotkałeś.
Wiesz co? Tak sobie pomyślałam, że możliwe są dwie wersje
Albo się chciała podróży, ma tako sposób bycia
Albo Cię chciała zniechecic, spławić a Ty myślisz, że ona gra w gierki.
7,456 2022-06-20 11:14:53
gman98v2 napisał/a:Nowaczek34 napisał/a:No i jak było widać te zainteresowanie u kobiety i przenosiłeś relację na żywo to co się działo nie tak?
Przecież napisałem, ze w czasie rozmowy już była ww. gierka. Czuć to w czasie rozmowy, że Ty musisz wszystko robić. Pewnie się z tym spotkałeś.
Wiesz co? Tak sobie pomyślałam, że możliwe są dwie wersje
Albo się chciała podróży, ma tako sposób bycia
Albo Cię chciała zniechecic, spławić a Ty myślisz, że ona gra w gierki.
Podróży?
Co do drugo - też mogła by być taka możliwość, niewiele się różni od gierek/ghostingu. Tutaj też pasuje "next" użycie. A to odezwanie się potem, to sprawdzenie, czy atencję dam nadal. Lekkie zwarcie styków było, jak widać.
7,457 2022-06-20 11:19:34
rossanka napisał/a:gman98v2 napisał/a:Przecież napisałem, ze w czasie rozmowy już była ww. gierka. Czuć to w czasie rozmowy, że Ty musisz wszystko robić. Pewnie się z tym spotkałeś.
Wiesz co? Tak sobie pomyślałam, że możliwe są dwie wersje
Albo się chciała podróży, ma tako sposób bycia
Albo Cię chciała zniechecic, spławić a Ty myślisz, że ona gra w gierki.Podróży?
Co do drugo - też mogła by być taka możliwość, niewiele się różni od gierek/ghostingu. Tutaj też pasuje "next" użycie. A to odezwanie się potem, to sprawdzenie, czy atencję dam nadal. Lekkie zwarcie styków było, jak widać.
Miało być " podroczyc" ![]()
W tym drugim przypadku to niekoniecznie gierki czy ghosting. Co ma napisac: nie pisz do mnie, bo nie chce utrzymywać z Tobą kontaktu?
7,458 2022-06-20 11:23:45
gman98v2 napisał/a:rossanka napisał/a:Wiesz co? Tak sobie pomyślałam, że możliwe są dwie wersje
Albo się chciała podróży, ma tako sposób bycia
Albo Cię chciała zniechecic, spławić a Ty myślisz, że ona gra w gierki.Podróży?
Co do drugo - też mogła by być taka możliwość, niewiele się różni od gierek/ghostingu. Tutaj też pasuje "next" użycie. A to odezwanie się potem, to sprawdzenie, czy atencję dam nadal. Lekkie zwarcie styków było, jak widać.
Miało być " podroczyc"
W tym drugim przypadku to niekoniecznie gierki czy ghosting. Co ma napisac: nie pisz do mnie, bo nie chce utrzymywać z Tobą kontaktu?
Nie musiałaby nawet, bo olewałem szybko.
Samym takich zachowaniem pokazała to. Przy następnej, co coś podobnego pokazywała, to od razu wiedziałem, że znajomość do kosza i nie stawać na rzęsach.
7,459 2022-06-20 11:25:50
rossanka napisał/a:gman98v2 napisał/a:Podróży?
Co do drugo - też mogła by być taka możliwość, niewiele się różni od gierek/ghostingu. Tutaj też pasuje "next" użycie. A to odezwanie się potem, to sprawdzenie, czy atencję dam nadal. Lekkie zwarcie styków było, jak widać.
Miało być " podroczyc"
W tym drugim przypadku to niekoniecznie gierki czy ghosting. Co ma napisac: nie pisz do mnie, bo nie chce utrzymywać z Tobą kontaktu?
Nie musiałaby nawet, bo olewałem szybko.
Samym takich zachowaniem pokazała to. Przy następnej, co coś podobnego pokazywała, to od razu wiedziałem, że znajomość do kosza i nie stawać na rzęsach.
No, jeśli tak to w czym problem? To następna.
Chociaż i tak twierdzę, że lepiej poznawać na żywo.
7,460 2022-06-20 11:30:11
gman98v2 napisał/a:rossanka napisał/a:Miało być " podroczyc"
W tym drugim przypadku to niekoniecznie gierki czy ghosting. Co ma napisac: nie pisz do mnie, bo nie chce utrzymywać z Tobą kontaktu?
Nie musiałaby nawet, bo olewałem szybko.
Samym takich zachowaniem pokazała to. Przy następnej, co coś podobnego pokazywała, to od razu wiedziałem, że znajomość do kosza i nie stawać na rzęsach.
No, jeśli tak to w czym problem? To następna.
Chociaż i tak twierdzę, że lepiej poznawać na żywo.
Nic się nie stało, nauczyłem się dzięki tem obojętności wobec kobiet, nie skakania wokół nich. W czasach gimnazjum pewnie bym dalej skakał. Co do poznawania IRL, to tak.
7,461 2022-06-20 11:38:47
rossanka napisał/a:gman98v2 napisał/a:Nie musiałaby nawet, bo olewałem szybko.
Samym takich zachowaniem pokazała to. Przy następnej, co coś podobnego pokazywała, to od razu wiedziałem, że znajomość do kosza i nie stawać na rzęsach.
No, jeśli tak to w czym problem? To następna.
Chociaż i tak twierdzę, że lepiej poznawać na żywo.Nic się nie stało, nauczyłem się dzięki tem obojętności wobec kobiet, nie skakania wokół nich. W czasach gimnazjum pewnie bym dalej skakał. Co do poznawania IRL, to tak.
Gimnazjum czyli 7, 8 klasa podstawówki? Boże, wtedy to za rękę nawet nie chodziłam. Najbardziej zaawansowane koleżanki dawały się złapać za rękę i pocałować i na tym się kończyło. Pierwszy seks jak zaczynał się w liceum w wieku 16 czy 17 lat to już było wydarzenie ![]()
7,462 2022-06-20 12:05:37
gman98v2 napisał/a:rossanka napisał/a:No, jeśli tak to w czym problem? To następna.
Chociaż i tak twierdzę, że lepiej poznawać na żywo.Nic się nie stało, nauczyłem się dzięki tem obojętności wobec kobiet, nie skakania wokół nich. W czasach gimnazjum pewnie bym dalej skakał. Co do poznawania IRL, to tak.
Gimnazjum czyli 7, 8 klasa podstawówki? Boże, wtedy to za rękę nawet nie chodziłam. Najbardziej zaawansowane koleżanki dawały się złapać za rękę i pocałować i na tym się kończyło. Pierwszy seks jak zaczynał się w liceum w wieku 16 czy 17 lat to już było wydarzenie
Bo słuchałem się tych bzdur, żeby się ciągle starać.
7,463 2022-06-20 12:37:20
rossanka napisał/a:gman98v2 napisał/a:Nic się nie stało, nauczyłem się dzięki tem obojętności wobec kobiet, nie skakania wokół nich. W czasach gimnazjum pewnie bym dalej skakał. Co do poznawania IRL, to tak.
Gimnazjum czyli 7, 8 klasa podstawówki? Boże, wtedy to za rękę nawet nie chodziłam. Najbardziej zaawansowane koleżanki dawały się złapać za rękę i pocałować i na tym się kończyło. Pierwszy seks jak zaczynał się w liceum w wieku 16 czy 17 lat to już było wydarzenie
Bo słuchałem się tych bzdur, żeby się ciągle starać.
Ja też w domu. I to wcale na dobre nie wychodzi. Jak się starasz to nic nie masz. Jak olewasz to przychodzi.
7,464 2022-06-20 12:39:06
gman98v2 napisał/a:rossanka napisał/a:Gimnazjum czyli 7, 8 klasa podstawówki? Boże, wtedy to za rękę nawet nie chodziłam. Najbardziej zaawansowane koleżanki dawały się złapać za rękę i pocałować i na tym się kończyło. Pierwszy seks jak zaczynał się w liceum w wieku 16 czy 17 lat to już było wydarzenie
Bo słuchałem się tych bzdur, żeby się ciągle starać.
Ja też w domu. I to wcale na dobre nie wychodzi. Jak się starasz to nic nie masz. Jak olewasz to przychodzi.
Dlatego już się nie staram. Pierwszego kroku już nie zrobię.
7,465 2022-06-20 12:49:24
Ale sobie z dziubków spijacie. Może na kawę się umówcie. A nie sorry, przecież żadne z Was pierwszego kroku nie zrobi ![]()
W życiu nic samo nie przyjdzie. O wszystko trzeba walczyć, o wszystko trzeba się starać, we wszystko wkładać wysiłek.
7,466 2022-06-20 12:52:08
Ale sobie z dziubków spijacie. Może na kawę się umówcie. A nie sorry, przecież żadne z Was pierwszego kroku nie zrobi
W życiu nic samo nie przyjdzie. O wszystko trzeba walczyć, o wszystko trzeba się starać, we wszystko wkładać wysiłek.
Bzdura. Jak się spodobasz, to facet sam zabiega aż się nie możesz odpędzić. Kobieta tak samo, jak zauroczona to trudno ją spławić.
Jak się musisz starać, wychodzić sobie związek, to kończy się tym, że Twój wychodzony, o którego tak się starałaś facet pewnego dnia odwraca się na piecie i leci do innej, która palcem nawet nie kiwnela. Poczytaj wątki obok ![]()
7,467 2022-06-20 13:07:01
rossanka, dobrze piszę. Gdyby jakaś byłaby zainteresowana, to bym zauważył. Po prostu jestem typem faceta, co nie pociąga kobiety i tyle, tacy są. Dlatego po co mam się starać na darmo, jak frajer?
7,468 2022-06-20 14:02:02
Czy Wy na pewno czytacie co piszecie?
Facet sam zabiega, nic nie musisz robić.
Kobieta sama zabiega, nic nie musisz robić.
I co dwoje co? Spotkają się na ulicy, piorun strzeli i rzucą się sobie w ramiona?
To tak nie działa. Relacje damsko-męskie to gra, nie wiadomo czy się uda, ale najpierw trzeba wejść do gry, a nie czekać na zmiłowanie boskie.
7,469 2022-06-20 14:09:33
Jedno bedzie czekać całą wieczność na krok drugiego...
7,470 2022-06-20 14:23:44 Ostatnio edytowany przez gman98v2 (2022-06-20 14:33:12)
M!ri, przecież byłem w grze. Zero rezultatów. To ile mam być? Aż do 30? Zresztą taki facet bez doświadczenia jest w ubikacji spłukiwany (30 lat, bez związków na koncie).
7,471 2022-06-20 14:46:44 Ostatnio edytowany przez Nowaczek34 (2022-06-20 14:50:21)
M!ri, przecież byłem w grze. Zero rezultatów. To ile mam być? Aż do 30? Zresztą taki facet bez doświadczenia jest w ubikacji spłukiwany (30 lat, bez związków na koncie).
Nikt nie jest spłukiwany. Skąd Ty sobie to ubzdurałeś? A nawet jeżeli któraś Ci to powie to nie przejmuj się. Ma większe problemy niż Ty, tylko się z tym kryje.
Każda kobieta jest trochę inna. Każdej kobiety trzeba się uczyć na nowo.
Tak samo jest z seksem. Więc prawictwo tutaj też nie ma żadnego znaczenia.
Po prostu zacznij żyć.
Doświadczenie z kobietami jest pomocne aby odkrywać siebie (bo partner to lustro). Ale to możesz po części zrobić samemu dzięki pracy nad sobą.
7,472 2022-06-20 14:53:16
Czy Wy na pewno czytacie co piszecie?
Facet sam zabiega, nic nie musisz robić.
Kobieta sama zabiega, nic nie musisz robić.I co dwoje co? Spotkają się na ulicy, piorun strzeli i rzucą się sobie w ramiona?
To tak nie działa. Relacje damsko-męskie to gra, nie wiadomo czy się uda, ale najpierw trzeba wejść do gry, a nie czekać na zmiłowanie boskie.
Jezu no to działam. Usmiech, zaczepka, flirt, zapraszam i nic. Co mam pierścionek od razu kupić czy się rozebrać i położyć przed drzwiami?
Piszę sarkastycznie.
To samo się dzieje, spojrzę ie, rozmowa, uśmiech a dalej wychodzi więź i naturalnie się toczy. A nie, że obmyślam, że we czwartek ale wystroje i będę na niego niby przypadkiem czekać pod pracą, albo, że jak już będzie randka to będę rozmawiać o motoryzacji choć nie lubię, ale wiem, że on lubi. To tak nie działa. Albo wychodzi, albo nie pomogą żadne podchody.
7,473 2022-06-20 17:16:57 Ostatnio edytowany przez Johnny89 (2022-06-20 17:17:20)
Panowie nigdy nie podrywajcie jako pierwsi ,to one musza robić pierwszy krok nigdy wy ,jak widza czarnucha to odrazu bez gadki robią mu loda , nic o nim nie wiedząc i wy tak tez musicie mieć .
7,474 2022-06-20 17:54:43
Panowie nigdy nie podrywajcie jako pierwsi ,to one musza robić pierwszy krok nigdy wy ,jak widza czarnucha to odrazu bez gadki robią mu loda , nic o nim nie wiedząc i wy tak tez musicie mieć .
Mieszkasz na Brooklynie?
7,475 2022-06-20 18:03:15
Nowaczek34, nie jestem prawiczkiem. Odznaczyłem sobie to, u divy 2 lata temu.