Panowie, musicie spojrzeć na temat z kompletnie drugiej strony.
Wyobraźcie sobie, że jesteście biznesmenami, którzy zarabiają po 100 koła miesięcznie netto.
Drogie samochody, apartamenty, alkohole, wycieczki, ubrania - wszystko na pstryknięcie ręki
I nagle jakimś cudem poznajecie o 20 lat starszą kobietę, która ma już siwe włosy, z twarzy takie potężne 2/10 i do tego jest tak zahukana, jakby większość życia przesiedziała w stodole dojąc krowy i przerzucając siano na naczepę.
Dziewczyna nie potrafi złożyć żadnego zdania w języku polskim bez błędów.
W dodatku ma jedną brew i szczerbaty uśmiech.
W dodatku jest głupsza niż 12 latek.
I teraz tak szczerze, związalibyście się z taką panią?
Pokochalibyście jej serduszko i ciepłe wnętrze?
Powiedzmy sobie szczerze, byście uciekali tak szybko, że zaliczona gleba twarzą byłaby czymś normalnym.
Zadajmy sobie zatem pytanie, jak działa kapitalizm?
Podaż większa od popytu sprawia, że dany towar/usługa traci na swojej nominalnej wartości.
Mała podaż i ogromny popyt doprowadza do sytuacji, w której dany towar/usługa nabiera dużej ceny.
Rynek matrymonialny to nic innego jak wolnorynkowy kapitalizm.
Na portalach randkowych przypada 8 mężczyzn na 1 kobietę.
Podsumowując:
1 Julka wybiera spośród 8 Andrzejów
Zaś 1 Andrzej musi pokonać konkurencję 7 innych Andrzejów, by zdobyć Julkę.
Dlatego do jasnej cholery nie dziwcie się, że kobiety korzystają z wyboru, który mają
Jeżeli laska 6/10 ma okazję przebierać spośród kilku facetów 8/10 to nie dziwcie się, że nie wybierze Mirka 5/10.
Jakbyście mieli dostęp do modelek 9/10 a Justyn 4/10, to które byście wybrali?