Olinka napisał/a:W takich sytuacjach, jak opisana powyżej, niektórym pomaga myślenie w typie uświadamiania sobie, że widzisz niewiele, jedynie tyle, że biała kobieta idzie za rękę z Arabem, ale nie wiesz nic o tych ludziach ani co ukrywa się pod płaszczykiem tego idealnego obrazka. Nie wiesz jaką mają za sobą historię, co dzieje się za zamkniętymi ścianami ich domu i tak dalej, i tak dalej. Być może naprawdę są szczęśliwi, a być może tylko bywa im ze sobą dobrze. Ty widzisz jedynie jakiś wycinek i on wywołuje u Ciebie ukłucie zazdrości (ludzka rzecz), ale zalewając się złością w żaden sposób sobie nie pomagasz.
Olinka, gdy zobaczyłem tę kobietę (białą Polkę) z Arabem to nie złapała mnie zazdrość tylko złość.
Bo nie byłem o nią zazdrosny, tylko sobie wkręciłem film, że dlaczego ona zamiast podrywać mnie to poszła z jakimś Arabem.Gdy dzisiaj szedłem po chodniku to zobaczyłem jakiegoś białego gościa, który szedł razem z ładną Mulatką i tutaj mnie złapała zazdrość.
Pomyślałem sobie, dlaczego u licha ta kobieta wolała się z nim związać, a nie akurat ze mną?
Przecież ja bardzo bym chciał mieć chociaż koleżankę jako Mulatkę a tutaj inny gościu zgarnia cały temat.Uświadomiłem sobie, że ta Mulatka (jak i wcześniejsza biała Polka) mają tak naprawdę wolną rękę i przede wszystkim wybór.
Jeżeli one obie mnie odrzucają to trzeba uszanować ich wolę.Czyż nie tak działa kapitalizm? Właśnie tak.
A ja przecież jestem zwolennikiem kapitalizmu, więc jak mogę się o to denerwować?To tak samo jakbym wszedł do salonu Maybacha i dookoła obrażał tam pracowników, ponieważ nie stać mnie na ich samochód.
Czysty debilizm z mojej strony, nieprawdaż?Żeby nabyć jakieś dobro, muszę mieć pewien zasób.
Samochód wymaga pieniędzy, więc muszę zdobyć pieniądze, żeby mieć samochód. Podobny system jest w związkach, żeby zdobyć dobro (kobietę), muszę dostarczyć jej zasób, który wg. Niej będzie pożądany przy spędzaniu swojego czasu z potencjalnym partnerem (np. Dobry humor u faceta, stanowczość, pewność siebie, ciekawe zainteresowania, przyjemny dla oka wygląd itp.).Jestem fanem wolnego rynku w nieruchomościach, ponieważ z tego tytułu, każdego miesiąca dostaję przelew od najemcy.
Kocham kapitalizm i wolny rynek, więc powinienem respektować jego zasady również na rynku matrymonialnym.Powiem Ci coś jeszcze.
Dzisiaj stojąc na przystanku autobusowym, w moich myślach ,,wyszedłem" ze swojego ciała i stanąłem obok patrząc się na swoją osobę.
Nie było to żadne OBE, tylko wyobraziłem sobie taki stan rzeczy.Było to po to, aby spojrzeć na swoją osobę jak na kompletnie innego, obcego człowieka, by dokonać jego oceny.
I tak stoję na tym przystanku i patrzę sam na siebie, w jaki sposób oceniłem swoją osobę z punktu widzenia 3ciej osoby? A więc wyszło mi, że jestem:- Znerwicowany
- Spięty
- Niepełnosprawny
- Aura wokół mojej osoby typu zimne drewno
- Gburowate nastawienie do otoczenia
- Człowiek, który może dać kobiecie 0 emocji
- Postawa typu miernota
- Ciapowaty, powolny
- Nudziarz jak chuj, nic dziwnego, że nie ma nawet 1 koleżankiNastępnie ,,wróciłem" do swojego ciała i próbowałem skonfrontować powyższą ocenę z tym jak siebie spostrzegam na co dzień.
Wszystko po to, aby ustalić, czy potrafię przyjąć jakąś krytykę a nie tylko patrzeć w swoją rację i wyszło mi, że w sumie ze wszystkimi punktami się zgadzam.Jeżeli jakaś kobieta nie chce mieć do czynienia z takim człowiekiem (ze mną) to jak najbardziej muszę to uszanować.
Ja dla przykładu nie chciałbym być w związku z samotną matką (wychowywanie cudzych dzieci jest dla mnie nie do zaakceptowania i wolałbym do końca życia być sam).
W związku z tym nie mogę mieć żalu do 1 czy 9999999 kobiet, że nie chcą ze mną być.
Mają do tego takie same prawo, jak ja mam prawo do tego, by nie chcieć wiązać się z samotną matką.Fajnie, że zauważam te rzeczy bo dzięki temu zmniejsza się moja frustracja względem kobiet i mam coraz to większe argumenty, by jednak wybrać się do tej prostytutki skoro stan rzeczy wygląda tak a nie inaczej.
Nienawiść nie jest jakimkolwiek budulcem i tego trzeba się wystrzegać za wszelką cenę.
Zobacz, jak do walki staje dwóch profesjonalnych zawodników to oni nie wnoszą do klatki nienawiści bo każdy zrobiłby sobie sam krzywdę.
Zatem co oni wnoszą? Umiejętności walki, kondycję, taktykę itp.
Tak samo z wyścigiem samochodowym. Wnosząc na tor nienawiść prędzej wyląduje się na bandzie, niż wygra wyścig.
Żeby odnieść zwycięstwo trzeba wnieść na trasę umiejętności prowadzenia samochodu, refleks itp.Dlatego nie mogę być zły na Polkę, że spotyka się z Niemcem, Czechem czy też Portugalczykiem.
Ma do tego prawo, nawet jakby na mnie nie chciała splunąć.Tak samo ja dzisiaj zjem bardzo sytą kolację bo mam ku temu możliwości ale miliony ludzi na świecie dosłownie umiera z głodu.
Czy powinni mnie wyzywać, że urodziłem się w kraju, w którym mogę nabyć żywność i ją skonsumować? No byłoby to nierozsądne z ich strony.Nie można się złościć na trawę, że jest zielona i na wodę, że jest mokra.
To są prawdy życiowe, które trzeba przyjąć na klatę, by móc normalnie funkcjonować w społeczeństwie.
Naprawdę jestem pod wrażeniem
Z manipulacji innymi powinieneś dostać Oskara, nie ściemniam ![]()
