widząc że wcześniej miałaby mnie nie powiem nigdzie.
Będziesz siedział obrażony w kącie, gdy Twoi rówieśnicy będą korzystać i się dobrze bawić lub po prostu fajnie żyć. Żelazna logika ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » 30lat i cały czas sam
Strony Poprzednia 1 … 104 105 106 107 108 … 478 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
widząc że wcześniej miałaby mnie nie powiem nigdzie.
Będziesz siedział obrażony w kącie, gdy Twoi rówieśnicy będą korzystać i się dobrze bawić lub po prostu fajnie żyć. Żelazna logika ![]()
rossanka, sam jestem typem faceta, co był tylko kolegą, znajomym. Dlatego przestawiłem się 2 lata temu na divy. Szkoda czasu marnować na podrywy na darmo.
Forseco napisał/a:W sumie ,wszyscy tutaj jesteście siebie warci ,jedna afiszuje się że daje na lewo i prawo ,a drugi płacze bo żadnej nie miał , reszta natomiast to zakompleksione pantoflarze ,tak to widzę.
Przełomowa obserwacja teraz już będzie
wszystkim łatwiej i lepiej
Brak doświadczenia w związkach, jakichkolwiek relacjach, powoduje brak świadomości tego, że nie każde spotykanie się z kimś kończy się seksem. Zafiksowanie na temat seksu powoduje że widzi się wszędzie wyłącznie seks. Mnie to bardzo przypomina urojenia na temat domniemanych zdrad. Ten sam mechanizm rozumowania. Urojonego.
rossanka, sam jestem typem faceta, co był tylko kolegą, znajomym. Dlatego przestawiłem się 2 lata temu na divy. Szkoda czasu marnować na podrywy na darmo.
To się zdarza. Też w zasadzie za każdym razem kończyłam jako koleżanka.
W drugą stronę też się zdarzalo, choć próbowałam.
Na przygodny seks jakoś nigdy się nie zdecydowałam. Nie umiem tak z obca osobą, bez uczuć.
Może nie od razu wielki ślub, miłość, ale oprócz pociągu fizycznego musze czyc nic Sympatii, jakiegoś pociągu, dobrze się czuć w czyimś towarzystwie i chcieć z kimś spędzić czas.
Umówić się z kimś tylko na numerek np na 22gą, bez rozmów, spotkań, telefonow- nie kręci mnie to.
gman98v2 napisał/a:widząc że wcześniej miałaby mnie nie powiem nigdzie.
Będziesz siedział obrażony w kącie, gdy Twoi rówieśnicy będą korzystać i się dobrze bawić lub po prostu fajnie żyć. Żelazna logika
Chciałbyś być wybrany z rozsądku? Bo ja nie. Ja się przyzwyczaiłem do życia sam. Popęd seksualny mam "rozładowany" u escorterek.
M!ri napisał/a:gman98v2 napisał/a:widząc że wcześniej miałaby mnie nie powiem nigdzie.
Będziesz siedział obrażony w kącie, gdy Twoi rówieśnicy będą korzystać i się dobrze bawić lub po prostu fajnie żyć. Żelazna logika
Chciałbyś być wybrany z rozsądku? Bo ja nie. Ja się przyzwyczaiłem do życia sam. Popęd seksualny mam "rozładowany" u escorterek.
Ale dlaczego z rozsądku? Z rozsądku to były zawierane małżeństwa naszych dziadków.
Inny będzie się cieszył, że kobiety 35+ wiedzą czego chcą i same zagadają zamiast bawić się w jakieś podchody.
A Ty powiesz, że to pewnie desperacja.
Inny będzie fajnie spędzał czas z szaleńczo zakochaną kobietą.
A Ty powiesz eee pewnie mną interesuje się tylko z rozsądku.
Kto na takich przekonanych przegrywa? Tylko Ty.
Jak odpowiada Ci bycie samemu to spoko. Ale weź pod uwagę, że najczęściej chłopiec dopiero po 30 zaczyna wyglądać i zachowywać się jak mężczyzna i dopiero wtedy wchodzi w swój najlepszy okres atrakcyjności. Szkoda byłoby to zmarnować, bo obraziłeś się na kobiety ![]()
gman98v2 napisał/a:M!ri napisał/a:Będziesz siedział obrażony w kącie, gdy Twoi rówieśnicy będą korzystać i się dobrze bawić lub po prostu fajnie żyć. Żelazna logika
Chciałbyś być wybrany z rozsądku? Bo ja nie. Ja się przyzwyczaiłem do życia sam. Popęd seksualny mam "rozładowany" u escorterek.
Ale dlaczego z rozsądku? Z rozsądku to były zawierane małżeństwa naszych dziadków.
Inny będzie się cieszył, że kobiety 35+ wiedzą czego chcą i same zagadają zamiast bawić się w jakieś podchody.
A Ty powiesz, że to pewnie desperacja.Inny będzie fajnie spędzał czas z szaleńczo zakochaną kobietą.
A Ty powiesz eee pewnie mną interesuje się tylko z rozsądku.Kto na takich przekonanych przegrywa? Tylko Ty.
Jak odpowiada Ci bycie samemu to spoko. Ale weź pod uwagę, że najczęściej chłopiec dopiero po 30 zaczyna wyglądać i zachowywać się jak mężczyzna i dopiero wtedy wchodzi w swój najlepszy okres atrakcyjności. Szkoda byłoby to zmarnować, bo obraziłeś się na kobiety
Po 30 brać się za pierwszy związek? W moim przypadku. Na kilometr będzie to widać brak doświadczenia w tej dziedzinie.
Nie zaprzeczysz, że taka opcja - że faceta bierze z rozsądku nie istnieje. Po za tym, jeśli nagle chce związku wielotnia znajoma, koleżanka to nie trudno siędomyślić, że z braku laku mnie bierze. Nawet ostatnio taką sytuację miałem. W sklepie spotkałem koleżankę z gimnazjum z klasy, chwilę pogadała ze mną. Coś do niej wtedy podbijałem "jako tako" w tamtych czasach. Olała mnie. Teraz kompletnie inne podejście było w rozmowie, gdyż za bardzo chętnie ze mną w gimnazjum nie rozmawiała. Dwa dni potem na Facebooku odezwała się - co robię, co tam. Sprawdziłem sobie jej Instagrama z ciekawości - ma dziecko (3 lata), a ojca brak. Odpisywałem na odjebkę, by dać do zrozumienia, że nie będę na nią czasu marnować, swoje pięć minut miała. Znajomy co byłem z nim na małym piwie powiedział, żebym "pokorzystać", a potem się ulotnić.
M!ri napisał/a:gman98v2 napisał/a:Chciałbyś być wybrany z rozsądku? Bo ja nie. Ja się przyzwyczaiłem do życia sam. Popęd seksualny mam "rozładowany" u escorterek.
Ale dlaczego z rozsądku? Z rozsądku to były zawierane małżeństwa naszych dziadków.
Inny będzie się cieszył, że kobiety 35+ wiedzą czego chcą i same zagadają zamiast bawić się w jakieś podchody.
A Ty powiesz, że to pewnie desperacja.Inny będzie fajnie spędzał czas z szaleńczo zakochaną kobietą.
A Ty powiesz eee pewnie mną interesuje się tylko z rozsądku.Kto na takich przekonanych przegrywa? Tylko Ty.
Jak odpowiada Ci bycie samemu to spoko. Ale weź pod uwagę, że najczęściej chłopiec dopiero po 30 zaczyna wyglądać i zachowywać się jak mężczyzna i dopiero wtedy wchodzi w swój najlepszy okres atrakcyjności. Szkoda byłoby to zmarnować, bo obraziłeś się na kobiety
Po 30 brać się za pierwszy związek? W moim przypadku. Na kilometr będzie to widać brak doświadczenia w tej dziedzinie.
Nie zaprzeczysz, że taka opcja - że faceta bierze z rozsądku nie istnieje. Po za tym, jeśli nagle chce związku wielotnia znajoma, koleżanka to nie trudno siędomyślić, że z braku laku mnie bierze. Nawet ostatnio taką sytuację miałem. W sklepie spotkałem koleżankę z gimnazjum z klasy, chwilę pogadała ze mną. Coś do niej wtedy podbijałem "jako tako" w tamtych czasach. Olała mnie. Teraz kompletnie inne podejście było w rozmowie, gdyż za bardzo chętnie ze mną w gimnazjum nie rozmawiała. Dwa dni potem na Facebooku odezwała się - co robię, co tam. Sprawdziłem sobie jej Instagrama z ciekawości - ma dziecko (3 lata), a ojca brak. Odpisywałem na odjebkę, by dać do zrozumienia, że nie będę na nią czasu marnować, swoje pięć minut miała. Znajomy co byłem z nim na małym piwie powiedział, żebym "pokorzystać", a potem się ulotnić.
Boże, w wieku 13 lat to się ma sieczke w głowie, w mniejszym już większym stopniu. 30 latek to już zupełnie inna osoba.
Z resztą ona też mogła inaczej to odebrać. Może pomyślała kurcze ten 30 Kamil ( nie wiem jak masz naprawdę na imie) zupełnie fajny się zrobił po 30 stce a pamiętam jak mieliśmy po 14 lat to był niedojrzały gowniarz który mi dzialal na nerwy i nie miałam ochoty z nim rozmawiać.
Na tej samej zasadzie powinnam być ciężko obrażona na kolegę, który w wieku 13 lat wysmiewal się z mojej twarzy bo coś mu w niej nie pasowało. Gówniarze byliśmy wtedy I tyle. Teraz chyba upadlabym na głowę, gdybym powiedziala: Przemek pamiętam jak wysmiewales mój nos w 7 klasie podstawowki, aż płakałam w domu.
Po 30 brać się za pierwszy związek? W moim przypadku. Na kilometr będzie to widać brak doświadczenia w tej dziedzinie.
Nie zaprzeczysz, że taka opcja - że faceta bierze z rozsądku nie istnieje. Po za tym, jeśli nagle chce związku wielotnia znajoma, koleżanka to nie trudno siędomyślić, że z braku laku mnie bierze. Nawet ostatnio taką sytuację miałem. W sklepie spotkałem koleżankę z gimnazjum z klasy, chwilę pogadała ze mną. Coś do niej wtedy podbijałem "jako tako" w tamtych czasach. Olała mnie. Teraz kompletnie inne podejście było w rozmowie, gdyż za bardzo chętnie ze mną w gimnazjum nie rozmawiała. Dwa dni potem na Facebooku odezwała się - co robię, co tam. Sprawdziłem sobie jej Instagrama z ciekawości - ma dziecko (3 lata), a ojca brak. Odpisywałem na odjebkę, by dać do zrozumienia, że nie będę na nią czasu marnować, swoje pięć minut miała. Znajomy co byłem z nim na małym piwie powiedział, żebym "pokorzystać", a potem się ulotnić.
I dobrze Ci powiedział. Nie znaczy to, że masz kłamać i obiecywać dziewczynie gruszki na wierzbie, ale pierwsze parę związków/relacji i tak trzeba spisać na straty jeżeli nie ma się doświadczenia. Jedyne ryzyko, że się wkręcisz.
Pomijając kwestię samotnych matek to wyciąganie że w gimnazjum, w jakiejś prehistorii, laska się Tobą nie interesowała… Ja nie pamiętam 90% ludzi z klasy, że w ogóle tacy istnieli, a tutaj takie rozpamiętywanie
Potocznie mówi się, że co 7 lat wymieniają się wszystkie komórki w ciele i stajemy się kimś nowym. I coś w tym jest.
gman98v2 napisał/a:M!ri napisał/a:Będziesz siedział obrażony w kącie, gdy Twoi rówieśnicy będą korzystać i się dobrze bawić lub po prostu fajnie żyć. Żelazna logika
Chciałbyś być wybrany z rozsądku? Bo ja nie. Ja się przyzwyczaiłem do życia sam. Popęd seksualny mam "rozładowany" u escorterek.
Ale dlaczego z rozsądku? Z rozsądku to były zawierane małżeństwa naszych dziadków.
Inny będzie się cieszył, że kobiety 35+ wiedzą czego chcą i same zagadają zamiast bawić się w jakieś podchody.
A Ty powiesz, że to pewnie desperacja.Inny będzie fajnie spędzał czas z szaleńczo zakochaną kobietą.
A Ty powiesz eee pewnie mną interesuje się tylko z rozsądku.Kto na takich przekonanych przegrywa? Tylko Ty.
Jak odpowiada Ci bycie samemu to spoko. Ale weź pod uwagę, że najczęściej chłopiec dopiero po 30 zaczyna wyglądać i zachowywać się jak mężczyzna i dopiero wtedy wchodzi w swój najlepszy okres atrakcyjności. Szkoda byłoby to zmarnować, bo obraziłeś się na kobiety
Taaa już to widzę jak niewidzialny dla kobiet facet nagle po 30stce stanie się kimś atrakcyjnym, czy w tej bajce były smoki?
Prawda jest taka że wstępną weryfikacje ma się już w czasach szkolnych i jeśli wtedy chłopak jest niezauważalny i na każdą próbę podrywu dziewczyny reagują niesmakiem, zażenowaniem czy wrogością to wtedy już powinna zapalić się czerwona lampka ostrzegawcza.
Potem można jeszcze próbować np na studiach ale jeśli okres 20-30 lat nie przyniósł nawet minimalnej zmiany to po 30 stce to już jest "koniec kariery" i zwyczajnie nie będzie już nic.
Bo o ile w wieku nastoletnim czy nieco po 20 roku życia wymagania kobiet aż takie wysokie nie są tak po 30stce wymaga już się jakiegoś kapitału na start, obycia z kobietami, doświadczenia etc...
Facet bez doświadczenia mieć tego nie będzie co za tym idzie nawet lepiej nie próbować brnąć w kierunku związku ponieważ jedynie czego będzie można się spodziewać to brutalne odbicie się od ściany.
Facet bez doświadczenia mieć tego nie będzie co za tym idzie nawet lepiej nie próbować brnąć w kierunku związku ponieważ jedynie czego będzie można się spodziewać to brutalne odbicie się od ściany.
Najlepiej od razu położyć się do grobu. Po co się męczyć?
Prawda jest taka że wstępną weryfikacje ma się już w czasach szkolnych i jeśli wtedy chłopak jest niezauważalny i na każdą próbę podrywu dziewczyny reagują niesmakiem, zażenowaniem czy wrogością to wtedy już powinna zapalić się czerwona lampka ostrzegawcza.
W czasach szkolnych moi rówieśnicy raz że wyglądali jak suchotnicy, a dwa głównym kryterium atrakcyjności było to jak kto był wyszczekany i popularny. Czy to samo liczy się po 30? No nie sądzę.
Bo o ile w wieku nastoletnim czy nieco po 20 roku życia wymagania kobiet aż takie wysokie nie są tak po 30stce wymaga już się jakiegoś kapitału na start, obycia z kobietami, doświadczenia etc...
Jeżeli ktoś mając 30 lat zatrzymał się w rozwoju na poziomie lat 20 to rzeczywiście problem. Ale przecież po 30 to nie jest jakiś specjalny wyczyn aby nie mieszkać u rodziców, mieć ustabilizowaną sytuację finansową i zawodową, zadbać o siebie i o swój rozwój.
jeszcze nie uprawnia Cię do tego, by żądać, aby inni się z tego tłumaczyli.
No ale zaraz zaraz, ja tylko poprosiłem, żeby się zarzekła
Nic takiego się nie wydarzyło, nie napisała tego, więc koniec tematu, nie doszukuj się tutaj drugiego dna.
chciałbym żebyś złapał za moją klamkę i nie doszukuj się w tym dwuznaczności zwyrolu. Podchodzić to Ty pewnie potrafisz, żeby umyć komuś szyby na światłach i czekać na pieniążka. Z Twoim "potencjałem" myślę że nawet prostytutka dałaby Ci kosza i nie mam na myśli Twojej matki.
Haha jaki frajer ![]()
Do ciebie bym nawet nie podszedł bo na frajerów nawet się nie patrzę, więc tutaj nie będę kontynuował tego wątku.
Pisząc o mojej matce jako prostytutce pokazujesz jakim jesteś frajerem i cipeuszem.
Nie wiesz, że nie rusza się czyjejś matki? Jest to Święta zasada, której się nie łamie ale ty postanowiłeś ją złamać.
Założę się, że jesteś zwykła 60, który najlepszego przyjaciela sprzedałby za wagon fajek.
A taki typ człowieka to już nie jest człowiek, tylko zwierz.
Jak odpowiada Ci bycie samemu to spoko. Ale weź pod uwagę, że najczęściej chłopiec dopiero po 30 zaczyna wyglądać i zachowywać się jak mężczyzna i dopiero wtedy wchodzi w swój najlepszy okres atrakcyjności. Szkoda byłoby to zmarnować, bo obraziłeś się na kobiety
Największy mit XXI wieku.
Wielu facetom wciska się kit, że po 30stce nagle zmieniają się o 180 stopni i są atrakcyjni jak 90% chadów.
W takim razie skąd ten wysyp tematów o prawiczkach +30 chociażby tylko na tym forum?
Najlepiej od razu położyć się do grobu. Po co się męczyć?
Widzę że zamiast merytorycznej dyskusji jedynie co potrafisz to szydzić.
Cóż nie od dziś wiadomo że syty głodnego nie zrozumie.
W czasach szkolnych moi rówieśnicy raz że wyglądali jak suchotnicy, a dwa głównym kryterium atrakcyjności było to jak kto był wyszczekany i popularny. Czy to samo liczy się po 30? No nie sądzę.
Przecież w życiu dorosłym też liczy się poważanie u innych.
Jak jest grupa znajomych to myślisz że kim zainteresuje się kobieta?
Facetem który jest typem słuchacza i w grupie bardziej preferuje słuchanie innych niż przejmowanie inicjatywy czy tym który będzie mieć posłuch grupy i zostanie jej liderem?
Popularność, prestiż, władza takie rzeczy działają na kobiety jak afrodyzjak więc tu schemat z czasów szkolnych jest zachowany z tą różnicą że będąc dorosłym jest trudniej.
Bo co innego mieć popularność u gimbusów a co innego osiągnąć prestiż i poważanie w życiu dorosłym
W tym drugim przypadku trzeba postawić mocno na karierę i mieć dużo charyzmy.
Będąc gimbusem często wystarczyła tylko chamska siła i darcie mordy aby być liderem.
Jeżeli ktoś mając 30 lat zatrzymał się w rozwoju na poziomie lat 20 to rzeczywiście problem. Ale przecież po 30 to nie jest jakiś specjalny wyczyn aby nie mieszkać u rodziców, mieć ustabilizowaną sytuację finansową i zawodową, zadbać o siebie i o swój rozwój.
Pisząc obycie czy doświadczenie miałem na myśli relacje z kobietami......
Taki kapitał miałem na myśli.
Bo to że w tym wieku oczekiwania są takie że facet będzie mieć swoje mieszkanie, samochód i dobrą pracę są oczywiste i tylko tymi atrybutami nikomu się nie zaimponuje.
Bo to że w tym wieku oczekiwania są takie że facet będzie mieć swoje mieszkanie, samochód i dobrą pracę są oczywiste i tylko tymi atrybutami nikomu się nie zaimponuje.
Widzisz, ja mam dobrą pracę, własne mieszkanie (niedługo bez kredytu) a dla kobiet jestem przeźroczysty.
Pewnie to dlatego, że do 30stki brakuje mi 2 lat ale potem wszystko się odwróci z kobietami o 180 st. ![]()
W takim razie skąd ten wysyp tematów o prawiczkach +30 chociażby tylko na tym forum?
Drugim mitem jest to że istnieje jakaś plaga pandemia prawiczków na świecie ,na forum i owszem ale to nie jest cały świat
Na forum nie ma moderacji dlatego forum kobiece zmienia się w forum inceli,bo incele prawiczki,frustraci etc są bardzo czasem agresywnie absorbujący w użalaniu się nad sobą, ekspansywni w pretensjach,obwinianiu innych i obcesowi to wszystko wynik narastającej tłumionej frustracji,desperacji - owszem w różnej formie i na różnych poziomach nie zawsze tak samo i prób wyżycia się
przez obwinianie okoliczności,sytuacji na zewnątrz na różne przewidywalne sposoby.
Wielu facetom wciska się kit, że po 30stce nagle zmieniają się o 180 stopni i są atrakcyjni jak 90% chadów.
W takim razie skąd ten wysyp tematów o prawiczkach +30 chociażby tylko na tym forum?
Niestety to nie mit. Wysyp prawiczków na forum netkobiety nastąpił ostatnio jak wiosennych grzybów
Może to dlatego, że faceci pi 30 tce których żadna kobieta dotąd nie chciała nudzą się szalenie w chałupach i surfując po necie, znaleźli portal kompletnie bez niczyjej ochrony. Używają więc sobie ile wlezie oskarżając kobiety o swoj niefart w zyciu. Tylko nie za bardzo rozumiem, dlaczego kobiety które was nie chcialy nazywacie dziwkami? Przecież na was nie poleciały z jakiś powodów. Nie chciały mieć z wami nic wspólnego, nie poszły z wami do łożka, olewają was od lat a wy twierdzicie że one łatwe są
Dla innych łatwe, a dla was nie? To może z wami coś nie halo?
Zalewacie nas tutaj na kobiecym forum swoimi gównianymi problemami które dla was urosły do granic absurdu, a dla każdego innego normalnego człowieka po prostu śmieszne są. Doprowadziliście do tego, że większość kobiet ze swoimi sprawami woli się na priv do innych zwracać niż opisać go tutaj, a w zamyśle miał to być kącik do wygadania się dla kobiet. Nie wysilacie się żeby swoje wydumane problemy na męskim forum opisywać, bo tam by was śmiechem zabito po jednym wpisie. Wykombinowaliście sobie, że będziecie się czuć choć przez chwilę samcem Alfa wśród kobietek i nijak nie można wam wytłumaczyć, że to żadna przewaga gdy kulawy kundel próbuje przewodzić stadu kurczaków opuszczonych przez koguta. Nawet nie wiecie, a zwłaszcza ty Rumuński jaki jesteś śmieszny z tymi swoimi teoriami wytrzepanymi z kapelusza, bo co ty możesz o kobietach wiedzieć, jak żadna dotąd nie wykazała ani krzty ochoty, by się tobą zainteresować. Żalosny, sfrustrowany, zgnębiony przez kobiety facecik, który marzy o kobiecie i nijak nie może swojego marzenia spełnić. Jedyna możliwością dla ciebie na jakikolwiek kontakt z kobietą jest to forum, tutaj chociaż masz szansę że któraś w końcu ci odpisze imiennie, na co w realu nie masz żadnych szans. I to cię tak rajcuje że nie możesz przestać.
Wydaje mi się, że to niedorzeczne, aby porównywać poziom czy podejśćie 13 latka do postawy dorosłęj osoby. Prędzej zachowanie w wieku licealnym już może sprawiać, że do jednych nas ciągnie a innych unikamy. Gimbaza to naprawdę jeszcze siano w głowie. Wiadomo, że młodzież w wieku tych 18-19 lat to jeszcze nie całkiem dojrzali ludzie, ale już o niebo wyżej niż 13- latkowie.
Dla innych łatwe, a dla was nie? To może z wami coś nie halo?
Oczerniasz ludzi a jakbyś siebie określiła, łatwa czy nie łatwa?
Salomonka napisał/a:Dla innych łatwe, a dla was nie? To może z wami coś nie halo?
Oczerniasz ludzi a jakbyś siebie określiła, łatwa czy nie łatwa?
A gówno cię to obchodzi
Rozumiesz, czy mam na rumuński przetłumaczyć?
A gówno cię to obchodzi
Rozumiesz, czy mam na rumuński przetłumaczyć?
Boisz się konfrontacji z rzeczywistymi opiniami?
Dalej siedzi w Tobie ta mała dziewczynka, która boi się życia ![]()
Salomonka napisał/a:A gówno cię to obchodzi
Rozumiesz, czy mam na rumuński przetłumaczyć?
Boisz się konfrontacji z rzeczywistymi opiniami?
Dalej siedzi w Tobie ta mała dziewczynka, która boi się życia
...ale takich "żołnierzy" jak ty się nie boję. I nie ja jedna tutaj.
Spoko, spoko..
Wierzymy ![]()
P.S.
Szok, że słowo ,,Żołnierz" napisałaś poprawnie gramatycznie.
Salomonka napisał/a:A gówno cię to obchodzi
Rozumiesz, czy mam na rumuński przetłumaczyć?
Boisz się konfrontacji z rzeczywistymi opiniami?
Dalej siedzi w Tobie ta mała dziewczynka, która boi się życia
Psychoanalityk za dychę w wydaniu kieszonkowym Rumun z ciebie śmiech na sali
W psychiatryku chociaż byłeś nawet na wycieczce w odwiedzinach ?
W konfrontacji na jakimkolwiek poziomie z Salomonką w realnym świecie nie masz szans ![]()
W konfrontacji na jakimkolwiek poziomie z Salomonką w realnym świecie nie masz szans
Czy mogę Ciebie prosić, abyś przestał SIMPować? Serio to jest smutne ;/
Prosić to se możesz
mnie to bawi akurat
robienie ci na złość to obrona zdrowego rozsądku jest takiego powiedzmy ogólnoludzkiego
niestety muszę kucnąć do ciebie ale trochę gimnastyki nie szkodzi
nie jestem ci do niczego zobowiązany a ty mi możesz wiesz co ![]()
dalej nie rozumiesz definicji określenia simp,to jest smutne
nie rozróżniasz jeszcze pewnych zjawisk,kwestii,akcentów i niuansów jak na niedoświadczonego, roszczeniowego, rozwydrzonego zasrańca przystało takie prawo twojego wieku i być może stanu psychicznego jest niestety - cierpienie ciebie nie uszlachetnia
mnie nie można takim czymś jak te twoje durne etykietki, źle zrozumiane przez ciebie urazić, obrazić, upokorzyć bo o takich uczuciach decyduję ja nie ty.
Nie dotyczysz mnie
nie jesteś w stanie.
Tobie też chyba za bardzo życie się nie układa?
Córki nie poszły jakąś super drogą i teraz odreagowujesz na mnie.
Serio zluzuj z tonu, bo nic ci to nie da.
Szkoda, że jesteś zawiedzionym ojcem ale chyba jakoś to przełkniesz? Trzymam kciuki ![]()
Tobie też chyba za bardzo życie się nie układa?
Córki nie poszły jakąś super drogą i teraz odreagowujesz na mnie.
Serio zluzuj z tonu, bo nic ci to nie da.Szkoda, że jesteś zawiedzionym ojcem ale chyba jakoś to przełkniesz? Trzymam kciuki
Kciuki to ty sobie w gacie wsadź, jak sobie ulżysz to może ci się nieco we łbie przejaśni. Do tego kłamiesz i to podle gdy ci brakuje argumentów. Najzwyklejszy margines z ciebie Rumuński, nikt by nie chciał obok ciebie nawet w tramwaju przez chwilę siedzieć, to teraz wiesz dlaczego masz problem z poznaniem jakiejś kobiety.
Tobie też chyba za bardzo życie się nie układa?
Córki nie poszły jakąś super drogą i teraz odreagowujesz na mnie.
Serio zluzuj z tonu, bo nic ci to nie da.Szkoda, że jesteś zawiedzionym ojcem ale chyba jakoś to przełkniesz? Trzymam kciuki
Jesteś w tym niby negowaniu,deprecjonowaniu rzucaniu ocen z dupy przewidywalny
długo na tym patencie nie pojechałeś mało to oryginalne i nieskuteczne tyle że się podjarasz na chwilę "wnikliwością" psychoanalityka w krótkich spodenkach ![]()
a cały czas jesteś w błędzie jak ci tak wygodnie to se bądź
nic nie możesz zweryfikować ani udowodnić - pech
a ja nie mam najmniejszego zamiaru ci pomagać tylko domysłami możesz się karmić i pisać bzdury w które nikt nie wierzy,bo przestałeś być jakiś czas temu kompletnie wiarygodny a mi nie zależy na opiniach tak bardzo
Mylisz się stale i kompulsywnie i coś ci się myli ciągle córkę (mam jedną ) to świetna dziewczyna jedyny " zawód" to to że tak szybko urosła
nie chciałbym mieć takiego zięcia jak ty , jej przyszły mąż jest zupełnie kimś innym niż ty z tego co można wyczytać oczywiście na twój temat etc
Mylisz się stale i kompulsywnie i coś ci się myli ciągle córkę (mam jedną ) to świetna dziewczyna jedyny " zawód" to to że tak szybko urosła
![]()
nie chciałbym mieć takiego zięcia jak ty , jej przyszły mąż jest zupełnie kimś innym niż ty z tego co można wyczytać oczywiście na twój temat etc
Wiem, że masz jedną córkę, tak po prostu napisałem ,,córki", Boże Święty.
Czytałem Twoje posty i naprawdę wiem, że nie jesteś do końca zadowolony ze swojego dziecka jako ojciec.
Tylko dlaczego starasz się to za wszelką cenę ukryć? Ja wiem tak naprawdę jaki sprawiła Ci zawód.
Haha jaki frajer
Do ciebie bym nawet nie podszedł bo na frajerów nawet się nie patrzę, więc tutaj nie będę kontynuował tego wątku.
Pisząc o mojej matce jako prostytutce pokazujesz jakim jesteś frajerem i cipeuszem.Nie wiesz, że nie rusza się czyjejś matki? Jest to Święta zasada, której się nie łamie ale ty postanowiłeś ją złamać.
Założę się, że jesteś zwykła 60, który najlepszego przyjaciela sprzedałby za wagon fajek.
A taki typ człowieka to już nie jest człowiek, tylko zwierz.
Jakbyś do mnie podszedł to byłoby to jedno z Twoich większych osiągnięć w życiu które mógłbyś wpisać do CV bo zazwyczaj na taki margines społeczny nawet nie patrzę. Twojej matki już od jakiegoś czasu nie ruszam, nie denerwuj się tak. Możesz mnie nauczyć zasad face to face jak masz odwagę
. Przyjedz nad morze, pochodzimy po plaży o zachodzie słońca i pozbieramy muszelki.
Obawiam się ze o przyjaźni to za dużej wiedzy nie masz, tak samo jak o kobietach. Sprzedał to bym Ciebie nawet z ujemna marżą, najlepiej na organy, tylko mózg trzeba zutylizować.
Czytałem Twoje posty i naprawdę wiem, że nie jesteś do końca zadowolony ze swojego dziecka jako ojciec.
niemożliwe żebyś przeczytał wszystkie moje posty, oraz wszystkie moje posty o córce
to jest nierealne jedynie fragmenty jakieś możesz znać nic więcej ,na pewno nie cały obraz mojej relacji z córką
Tylko dlaczego starasz się to za wszelką cenę ukryć? Ja wiem tak naprawdę jaki sprawiła Ci zawód.
Miałeś znowu objawienie ? Z tym niby moim zawodem
Coraz lepiej
Skąd założenie że coś ukrywam wszystkich zawsze o to podejrzewasz ?
Drugie błędne założenie to to, że ja za coś na tobie się wyzywam, to jest nie prawda i nie masz na to dowodów żadnych przeciwstawiam się robiąc ci na złość i prowokując cię pewnym tendencjom poglądom przekonaniom które trącą głupim infantylnym fanatyzmem,
dajesz sobą powodować jak gupek i ujawniasz wtedy pokłady dziecinnej złości ,masz kiepską granicę uraźliwości i przewrażliwienia na swój temat
Konkrety i dowody masz na to że coś ukrywam za wszelką cenę ?
Nic nie masz zero jakiś jeden,dwa trzy cytaty to żaden dowód
jakiś tam konflikty między rodzicem a dzieckiem to normalna kolej rzeczy a nie "zawód",ale ty nigdy nie byłeś rodzicem jesteś dzieckiem ja byłem dzieckiem i rodzicem taka różnica jest miedzy nami
pewne sprawy są poza twoim zasięgiem choćbyś pękł to teoretyzowaniem nic nie osiągniesz nie przeżywając konkretnego doświadczenia kreowanie się przez ciebie na "empatycznego" psychoanalityka jest denne
Jedyne czym dysponujesz to domysły,belfy,spekulacje pomówienia bez podstaw , tylko pod wpływem twoich zranionych uczuć jakiejś egocentrycznej przykrości i urażonej dumki takie dowody mnie nie interesują są bezwartościowe dla mnie - śmiecie
nic nie wiesz po prostu zygasz tylko nieudolnie jak komar
twoje "figury logiczne" i patenty na dyskusje są marne i przewidywalne
w 100% rozmijają się z rzeczywistością
jak zwykle z resztą u ciebie to pewnie dlatego że żyjesz w izolacji unikasz ludzi z lęków przez nimi a deficyty tego typu same z siebie nie znikają eskalują czego mamy dowody tu i teraz czytając twoje wypociny "parapseudopsychologiczne"
ewidentnie regulujesz tu swoje jakieś emocje i zakładasz mylnie, że wszyscy tak robią i w taki sam sposób jak ty czyli że coś ukrywają na przykład - to upraszczanie do granic absurdu bardzo niezdrowy mechanizm dla ciebie tylko to nie jest intuicja raczej jej negatywna odwrotność.
rossanka, tylko że ona nie wie jaki ja byłem wtedy, bo nie chciała rozmawiać, więc nie ma jak porównać. Tutaj ewidentnie szuka ojca dla swojego dziecka. Bez dziecka nie brałbym jej pod uwagę, co dopiero z dzieckiem.
M!ri, koledze bardziej chodziło bym poruchał za darmo ją, a jak zacznie chcieć zabowiązania, to wtedy ulotnić się. Coś dodał, że nawet na pierwszym, drugim spotkaniu już dostanę "nieźle". Facet bez doświadczenie związkowego, gdy ma 30 lat co niby ma próbować? Może milczeć, że nikogo nie miał, ale po zachowaniu będzie widać zerowe doświadczenie.
Tutaj było wspomniane, że nie trudno mieć pracę, nie mieszkać z rodzicami itp, ale nawet to nic da magiczne, jak nie miało się nigdy zaintesowania, a próbowało się jakiś popraw wyglądu, więcej wyjść itp.
No to trzeba było nie odbierać sobie uprawnień
.
Trzeba wiedzieć kiedy odpuścić, by nie walczyć z wiatrakami i nie odbywało się to własnym kosztem, dlatego zarówno na tamten moment, jak i teraz uważam, że była to bardzo dobra decyzja, której nie żałuję. Zresztą i tak powinnam była podjąć ją znacznie wcześniej.
Generalnie uprawnień nikt mi nie odebrał, ja sama oddałam funkcję i konsekwentnie po prostu z nich nie korzystam.
W każdym razie to jest dosyć ciekawe zjawisko obserwować jak niektórym puszczają hamulce, gdy tylko poczują się bezkarni, a przecież hamulce powinniśmy mieć w sobie i to one świadczą o naszym rzeczywistym poziomie.
Olinka, nie każdy z każdym się dogada, ale nawet jeśli będzie umiał ciekawie przedstawiać swoje np. hobby, to jeśli nie spodoba się kobiecie, to zostaje się na etapie kolega-kolezlżanka. Najwyżej może być przyjaciel-przyjaciółka, jak bardzo dobrze się dogadują, ale brak popędu seksualnego, więc nici z związku.
Oczywiście, że nie każdy z każdym i oczywiście, że musi zadziałać słynne "to coś", co ludzi do siebie przyciąga także na poziomie pożądania, ale jeśli ktoś nie potrafi sobą zainteresować nikogo, to już należy zacząć zastanawiać się co jest nie tak w sposobie komunikowania się z otoczeniem. Jakkolwiek to zabrzmi, jestem dobrą obserwatorką, oprócz tego mam tzw. wysoką wrażliwość, co daje m.in. umiejętność odczytywania sygnałów, których inni nie zauważają, i uwierz, że przyczyną niepowodzeń w kontaktach z innymi ludźmi zawsze jest coś, co wynika z zachowania danego człowieka, ewentualnie nierealnych oczekiwań, nawet jeśli on sam zupełnie nie zdaje sobie z tego sprawy.
Olinka napisał/a:jeszcze nie uprawnia Cię do tego, by żądać, aby inni się z tego tłumaczyli.
No ale zaraz zaraz, ja tylko poprosiłem, żeby się zarzekła
Nic takiego się nie wydarzyło, nie napisała tego, więc koniec tematu, nie doszukuj się tutaj drugiego dna.
Rumunski, nie załamuj mnie poziomem swojej manipulacji i pokrętnej logiki.
Drugim mitem jest to że istnieje jakaś plaga pandemia prawiczków na świecie ,na forum i owszem ale to nie jest cały świat
Na forum nie ma moderacji dlatego forum kobiece zmienia się w forum inceli,bo incele prawiczki,frustraci etc są bardzo czasem agresywnie absorbujący w użalaniu się nad sobą, ekspansywni w pretensjach,obwinianiu innych i obcesowi to wszystko wynik narastającej tłumionej frustracji,desperacji - owszem w różnej formie i na różnych poziomach nie zawsze tak samo i prób wyżycia się
przez obwinianie okoliczności,sytuacji na zewnątrz na różne przewidywalne sposoby.
Nie sposób się nie zgodzić. Jako forum kobiece jesteśmy idealnym miejscem, które daje szerokie możliwości do wyżycia się i wyładowania skumulowanej złości. W końcu zamiast starać się zrozumieć przyczyny swoich niepowodzeń, zawsze łatwiej jest dać upust emocjom, a równocześnie znaleźć winnego swojej "beznadziejnej" sytuacji.
Niemniej na przestrzeni 115 stron ten temat był już tyle razy poruszany, że chyba nie ma sensu podnosić go po raz kolejny. Jeśli ktoś chciał coś z tego wynieść, to wyniósł, jeśli jednak głęboko siedzi w swojej skorupie, pielęgnując złość, to będzie filtrował wszystko po swojemu, aby przypadkiem nie musieć przyznać, że coś jednak jest na rzeczy.
Olinka, przeważnie przyczyną, że nie mają powodzenia jest wygląd - nie podobają się po prostu.
Na szczęście to nie jest Twój problem, no nie?
Olinka, przeważnie przyczyną, że nie mają powodzenia jest wygląd - nie podobają się po prostu.
Tak się składa, że jestem kobietą i potrafię dokładnie wskazać co sprawia, że dany mężczyzna mnie nie pociąga. Czasem, owszem, jest to również wygląd, bo są w nim takie elementy, które istotnie sprawiają, że facet przestaje być interesujący, jednak w ogromnej większości to w jego zachowaniu jest coś, co nie pozwalałoby mi przekroczyć pewnej bariery.
Na szczęście to nie jest Twój problem, no nie?
Przecież pisałem parę razy, że nigdy nie widziałem "spojrzeń" itp, a dobrym obserwatorem jestem.
Jak odpowiada Ci bycie samemu to spoko. Ale weź pod uwagę, że najczęściej chłopiec dopiero po 30 zaczyna wyglądać i zachowywać się jak mężczyzna i dopiero wtedy wchodzi w swój najlepszy okres atrakcyjności. Szkoda byłoby to zmarnować, bo obraziłeś się na kobiety
To najdurniejszy post ,jaki kiedykolwiek przeczytałem powaga .
M!ri napisał/a:Jak odpowiada Ci bycie samemu to spoko. Ale weź pod uwagę, że najczęściej chłopiec dopiero po 30 zaczyna wyglądać i zachowywać się jak mężczyzna i dopiero wtedy wchodzi w swój najlepszy okres atrakcyjności. Szkoda byłoby to zmarnować, bo obraziłeś się na kobiety
To najdurniejszy post ,jaki kiedykolwiek przeczytałem powaga .
26 lat wzrost 192 cm tygodniowo zaliczam minimum 3 kobiety , od 3 lat chodzę na siłownie .
Poowaga ?
ehh dzieciaku ![]()
M!ri napisał/a:Jak odpowiada Ci bycie samemu to spoko. Ale weź pod uwagę, że najczęściej chłopiec dopiero po 30 zaczyna wyglądać i zachowywać się jak mężczyzna i dopiero wtedy wchodzi w swój najlepszy okres atrakcyjności. Szkoda byłoby to zmarnować, bo obraziłeś się na kobiety
To najdurniejszy post ,jaki kiedykolwiek przeczytałem powaga .
Prawda, bo mężczyzna zaczyna się od 40 ![]()
Forseco napisał/a:M!ri napisał/a:Jak odpowiada Ci bycie samemu to spoko. Ale weź pod uwagę, że najczęściej chłopiec dopiero po 30 zaczyna wyglądać i zachowywać się jak mężczyzna i dopiero wtedy wchodzi w swój najlepszy okres atrakcyjności. Szkoda byłoby to zmarnować, bo obraziłeś się na kobiety
To najdurniejszy post ,jaki kiedykolwiek przeczytałem powaga .
Forseco napisał/a:26 lat wzrost 192 cm tygodniowo zaliczam minimum 3 kobiety , od 3 lat chodzę na siłownie .
Poowaga ?
ehh dzieciaku
Masz jakiś problem? Taki kozak jesteś na forum ,a córeczki wychować nie umiesz
Forseco napisał/a:M!ri napisał/a:Jak odpowiada Ci bycie samemu to spoko. Ale weź pod uwagę, że najczęściej chłopiec dopiero po 30 zaczyna wyglądać i zachowywać się jak mężczyzna i dopiero wtedy wchodzi w swój najlepszy okres atrakcyjności. Szkoda byłoby to zmarnować, bo obraziłeś się na kobiety
To najdurniejszy post ,jaki kiedykolwiek przeczytałem powaga .
Prawda, bo mężczyzna zaczyna się od 40
Tak ,szczególnie łysiejący i z brzuchem po kolana
KoralinaJones napisał/a:Forseco napisał/a:To najdurniejszy post ,jaki kiedykolwiek przeczytałem powaga .
Prawda, bo mężczyzna zaczyna się od 40
Tak ,szczególnie łysiejący i z brzuchem po kolana
Bez przesady.
paslawek napisał/a:Forseco napisał/a:To najdurniejszy post ,jaki kiedykolwiek przeczytałem powaga .
Forseco napisał/a:26 lat wzrost 192 cm tygodniowo zaliczam minimum 3 kobiety , od 3 lat chodzę na siłownie .
Poowaga ?
ehh dzieciaku
Masz jakiś problem? Taki kozak jesteś na forum ,a córeczki wychować nie umiesz
Te gęsi ogier uważaj bo ci żyłka pęknie albo guma w majtach ![]()
zburzyłeś się ? tylko się nie zawieś nam tu
a zrób wryy wryy
"kozak" "problem" no wieje grozą ![]()
najczęściej chłopiec dopiero po 30 zaczyna wyglądać i zachowywać się jak mężczyzna i dopiero wtedy wchodzi w swój najlepszy okres atrakcyjności
Atrakcyjny pod względem założenia rodziny tzn. może mieć swoje/wynaję mieszkanie, dobrze płatną pracę itd. Wygląd schodzi na drugi plan mocno, więc z rozsądku jest brany. Widziałem, że na takiego faceta przypięty jest termin: "miś".
paslawek napisał/a:Poowaga ?
ehh dzieciaku
Masz jakiś problem? Taki kozak jesteś na forum ,a córeczki wychować nie umiesz
Widzisz paslawek, nie tylko ja wiem, że masz problemy z córką, która sprawia Ci zawód wychowawczy ![]()
Cały Twój wcześniejszy elaborat na mój temat przepadł, niczym woda w piach, smutne :-(
Jakbyś do mnie podszedł to byłoby to jedno z Twoich większych osiągnięć w życiu które mógłbyś wpisać do CV bo zazwyczaj na taki margines społeczny nawet nie patrzę. Twojej matki już od jakiegoś czasu nie ruszam, nie denerwuj się tak. Możesz mnie nauczyć zasad face to face jak masz odwagę
. Przyjedz nad morze, pochodzimy po plaży o zachodzie słońca i pozbieramy muszelki.
Słuchaj mam do Ciebie pytanie ale tak na serio.
Czy w swoim życiu oprócz siłowni i prób tworzenia związków z najtańszymi kurwiszonami, coś w życiu jeszcze osiągnąłeś?
Ale tak na serio pytam, bez złości bo czasami mnie to ciekawi.
W poprzednim poście (ten temat) użyłeś sformułowania, które sugerowało, że moja matka jest prostytutką.
Naruszyłeś najważniejszą zasadę w życiu, która brzmi, że matek się nie rusza, ponieważ matka to jest Świętość - zaprzeczysz?
A Ty największy grypser tego forum postanowiłeś złamać tę zasadę, sugerując, że moja matka jest prostytutką.
Złamałeś najświętszą zasadę na tym globie.
Ty nawet nie jesteś frajerem. Przepraszam, że Ciebie tak nazwałem.
Bo nawet frajer sprzedający najlepszego przyjaciela za wagon fajek ma większy honor, niż osoba, która obraża matkę.
a przecież hamulce powinniśmy mieć w sobie i to one świadczą o naszym rzeczywistym poziomie.
No dawaj Olinka, napisz w takim razie, że wg. Ciebie ja jestem największym śmieciem na tym świecie, tylko na to czekam.
Rumunski, nie załamuj mnie poziomem swojej manipulacji i pokrętnej logiki.
Koralina nazwała mnie w tym temacie ciotą
Inny pajac zasugerował, że moja matka dopuszcza się czynów podobnych do tych, które wykonują kurtyzany.
I nawet słowem nie wspomniałaś, że źle się do mnie odnoszą, że obrażają mnie i moją rodzinę.
No bo przecież nie będziesz wchodziła w nie swoje spory, wiadomo.
Lecz jak ja coś do kogoś napiszę to Ty już mnie kontrujesz i punktujesz moje wypowiedzi - bo tutaj już czujesz wolną rękę.
Nigdy nie spotkałem bardziej dwulicowej osoby jak Ty, Olinka
Słuchaj mam do Ciebie pytanie ale tak na serio.
Czy w swoim życiu oprócz siłowni i prób tworzenia związków z najtańszymi kurwiszonami, coś w życiu jeszcze osiągnąłeś?
Ale tak na serio pytam, bez złości bo czasami mnie to ciekawi.
W poprzednim poście (ten temat) użyłeś sformułowania, które sugerowało, że moja matka jest prostytutką.
Naruszyłeś najważniejszą zasadę w życiu, która brzmi, że matek się nie rusza, ponieważ matka to jest Świętość - zaprzeczysz?
A Ty największy grypser tego forum postanowiłeś złamać tę zasadę, sugerując, że moja matka jest prostytutką.
Złamałeś najświętszą zasadę na tym globie.
Ty nawet nie jesteś frajerem. Przepraszam, że Ciebie tak nazwałem.
Bo nawet frajer sprzedający najlepszego przyjaciela za wagon fajek ma większy honor, niż osoba, która obraża matkę.
Ty sam ją najbardziej obrażasz, swoim zachowaniem, bo nie jest celem żadnej matki, wychowania syna na wulgarnego, ordynarnego manipulanta.
Twoja matka czytając Twoje wypowiedzi wstydziłaby się za Ciebie. A Twój ojciec powinien wziąć pas do ręki, jak to drzewiej bywało, i wybić Ci z głowy to - mówiąc delikatnie - pyskowanie.
KoralinaJones, a jak Twoja matka zareagowałaby na to, że oddawałaś się jakimś Niemcom i Czechom?
Byłaby szczęśliwa z córeczki?
KoralinaJones, a jak Twoja matka zareagowałaby na to, że oddawałaś się jakimś Niemcom i Czechom?
Byłaby szczęśliwa z córeczki?
Jesteś zwykłym obszczymurem, o ile nie masz zdrowo poprzestawiane w głowie.
Widzisz, nawet nie masz odwagi odpisać na pytanie.
Cienka jesteś.
Rumunski_Zolnierz napisał/a:KoralinaJones, a jak Twoja matka zareagowałaby na to, że oddawałaś się jakimś Niemcom i Czechom?
Byłaby szczęśliwa z córeczki?Jesteś zwykłym obszczymurem, o ile nie masz zdrowo poprzestawiane w głowie.
Karolina, odpuść temu idiocie bo to tak, jakbyś kopała się z koniem. On kłamie, pomawia ludzi gdy brakuje mu argumentów, to najgorszy typ mitomana i manipulanta.
Zostaw to gówno, bo tylko buty sobie ubrudzisz gdy będziesz chciała je rozdeptać.
Widzisz, nawet nie masz odwagi odpisać na pytanie.
Cienka jesteś.
Jak chcesz brać pod włos, to kup sobie psa lub kota do głaskania.
dubelek wróbelek elemelek
Widzisz paslawek, nie tylko ja wiem, że masz problemy z córką, która sprawia Ci zawód wychowawczy
No rzeczywiścię bomba
nie wisz czasem Maurelciu
Pudło Rumun pudło ślepy żołnierz z ciebie
i ten drugi bęcwał też nie lepszy,nie jesteście chłopaczki w stanie mnie dotknąć co pewnie bolesne jest dla was
żadnych konkretów nie macie i mieć nie możecie
Przypomnij mi w których wątkach jest o moich problemach wychowawczych z córką ? dla ciebie to 2 minuty roboty przecież znaleźć haki
Też znalazłeś sobie wspólnika i autorytet nie ma co nich ci ten gamoń poopowiada o dwóch nauczycielkach/mężatkach jak wali konia nad umywalką fantazjując o nich jak je posiada
: D : D w dzikiej orgii
dla ciebie do ślinienia się w sam raz takie bajki przed snem
macie wiele wspólnego ze sobą
głupi i głupszy
dwie cioty
jacy wy jesteście łatwi do przewidzenia nudni banalni pretensjonalni takie dwa gówniarze typowe choć trochę inne
bez wyobraźni i polotu tak łatwo was zdenerwować jeszcze wam się zdaje jakie z was wirachy i jakie ciosy umiecie niby zadawać
"jak dzieci we mgle jak Goliat na pchle" ![]()
KoralinaJones napisał/a:Rumunski_Zolnierz napisał/a:KoralinaJones, a jak Twoja matka zareagowałaby na to, że oddawałaś się jakimś Niemcom i Czechom?
Byłaby szczęśliwa z córeczki?Jesteś zwykłym obszczymurem, o ile nie masz zdrowo poprzestawiane w głowie.
Karolina, odpuść temu idiocie bo to tak, jakbyś kopała się z koniem. On kłamie, pomawia ludzi gdy brakuje mu argumentów, to najgorszy typ mitomana i manipulanta.
Zostaw to gówno, bo tylko buty sobie ubrudzisz gdy będziesz chciała je rozdeptać.
W sumie, co racja, to racja, ale Bóg mi świadkiem, no nie wierzę że to jest dorosła osoba, a jeśli jest to z mentalnością słabo dojrzałego nastolatka.
głupi i głupszy
dwie cioty
Ciekawe, czy Olinka, zwróci Ci uwagę.
Przecież z niej taki psycholog i psychiatra.
Czy może tylko mnie się czepia za takie teksty?
ciekawe ciekawe chowasz się za kobiecą spódnicą teraz ? gonisz w piętkę ?
nie dajesz już rady ?:) dostajesz to co dajesz tu i teraz
co się dziwisz ?
idź się poskarżyć biedactwo
biedny prześladowany Rumunek ojejeku jejku wytrzeć nosek wymagasz dla siebie specjalnego traktowania ?
kobiety na forum z wami za długo i za delikatnie tu się cackają jak matki z usranymi bachorami
a takie dobre uczynki mszczą się na ludziach niestety
tak tak simpuje srodze ![]()
M!ri napisał/a:najczęściej chłopiec dopiero po 30 zaczyna wyglądać i zachowywać się jak mężczyzna i dopiero wtedy wchodzi w swój najlepszy okres atrakcyjności
Atrakcyjny pod względem założenia rodziny tzn. może mieć swoje/wynaję mieszkanie, dobrze płatną pracę itd. Wygląd schodzi na drugi plan mocno, więc z rozsądku jest brany. Widziałem, że na takiego faceta przypięty jest termin: "miś".
Ten fragment był bardzo o wyglądzie. Jeżeli wg was mężczyźni po 30 to zapuszczone tłuste "misie" to chyba to jakaś alternatywna rzeczywistość.
Zasoby to inna kwestia chociaż też poprawia się po 30.
Zadziwia mnie, jak takie małe, bezkształtne stworki mogą być upierdliwe...
pasławku, chce Ci się naprawdę polować na robaki? Chyba, że wybierasz sie na ryby.? ![]()
bagienni_k tyle lat podlizywania się kobietom na tym forum
Ile już zaliczyłeś? ![]()
Ja tam chętnie zwiedziłbym Rumunię. ![]()
Psy i koty próbują drapać. To przecież oczywiste.
Nie można tu mieć swoich poglądów.
A co Ciebie to obchodzi synku? Powiedz, na co ci ta wiedza, skoro nawet tu nie potrafisz załapać swoją tępotą, że nie zwracałem się do żadnej kobiety..
Ale jeśli dla ciebie uprzejme czy miłe słowo skierowane do kobiety jest simpowaniem, wybacz, ale ciężko mi wykrzesać choć odrobinę szacunku do ciebie(domyśl się, dlaczego piszę "ciebie" z małej litery).
Zadziwia mnie, jak takie małe, bezkształtne stworki mogą być upierdliwe...
pasławku, chce Ci się naprawdę polować na robaki? Chyba, że wybierasz sie na ryby.?
dla mnie to żaden wysiłek przecież sami się wystawiają
na ryby powiadasz ? hmm
Ja tam chętnie zwiedziłbym Rumunię.
Ja kiedyś prawie byłbym w Rumunii, niewiele zabrakło (jakieś 300m) ![]()
wybacz, ale ciężko mi wykrzesać choć odrobinę szacunku do ciebie(domyśl się, dlaczego piszę "ciebie" z małej litery).
Szacunek?
Zobacz co mam napisane w swojej sygnaturce pod postami ![]()
Wybacz, ale akurat na twoją sygnaturkę czy też paplaninę Johnego(lub twoją) zwracam mniejszą uwagę niż na g**wno przyklejone na moim bucie...
Tyle w temacie
Strony Poprzednia 1 … 104 105 106 107 108 … 478 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » 30lat i cały czas sam
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024