Dziewczyna oglądająca porno..hmmm - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Dziewczyna oglądająca porno..hmmm

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 84 z 84 ]

66

Odp: Dziewczyna oglądająca porno..hmmm

Haha, to lepiej niech autor by skłamał co do oglądania porno, wtedy byłoby okey, powiedział prawdę i wielka afera. Może najlepiej niech po 5min rozmyśla co powiedzieć dziewczynie by przypadkowo coś ją nie uraziło i robić notatki z rzeczy które go nie interesują bo jeszcze zapyta o coś, a daty pamiętać nie będzie. Jak widać wśród tutejszych kobiet jedno słowo nie po ich myśli i już burza gotowa. Podejrzliwa natura? Chyba normalna, bez przyczyny autor nie zaczął tego tematu. Już widzę jak osoby tutaj wypowiadające się mają "wywalone" na partnera i nie czują zazdrości ani nie mają żadnych podejrzeń, związki idealne wink Ale w sumie im partner bardziej ufa tym łatwiej go robić w balona.

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Dziewczyna oglądająca porno..hmmm
TypowyCharlie napisał/a:

Haha, to lepiej niech autor by skłamał co do oglądania porno, wtedy byłoby okey, powiedział prawdę i wielka afera. Może najlepiej niech po 5min rozmyśla co powiedzieć dziewczynie by przypadkowo coś ją nie uraziło i robić notatki z rzeczy które go nie interesują bo jeszcze zapyta o coś, a daty pamiętać nie będzie.

Przesadzasz. Rozmowy o seksie, fantazjach, byłych itd. są szalenie trudne i nie każdy potrafi otworzyć. Jeżeli nie chce się o czymś szczerze rozmawiać, to po co poruszać temat? Gdyby dziewczyna powiedziała pierwsza, że nie pamięta, to byłoby ok? Podobnie jest przecież z pytaniem o to ilu miało się partnerów seksualnych. Faceci często nawet żartują z tego, że raptem wszystkie kobiety miały "trzech". No bo co to za pytanie? Albo nie zadajemy pytań, jeśli nie jesteśmy gotowi na szczerą odpowiedź albo przyjmijmy ją na klatę i sami zdobądźmy na szczerość.
Bynajmniej nie twierdzę, że mamy wszystko akceptować ale jeżeli jedna osoba wyciąga informacje a sama odpowiada "nie wiem" czy "nie pamiętam", to nie jest ok.

68

Odp: Dziewczyna oglądająca porno..hmmm
Roxann napisał/a:
TypowyCharlie napisał/a:

Haha, to lepiej niech autor by skłamał co do oglądania porno, wtedy byłoby okey, powiedział prawdę i wielka afera. Może najlepiej niech po 5min rozmyśla co powiedzieć dziewczynie by przypadkowo coś ją nie uraziło i robić notatki z rzeczy które go nie interesują bo jeszcze zapyta o coś, a daty pamiętać nie będzie.

Przesadzasz. Rozmowy o seksie, fantazjach, byłych itd. są szalenie trudne i nie każdy potrafi otworzyć. Jeżeli nie chce się o czymś szczerze rozmawiać, to po co poruszać temat? Gdyby dziewczyna powiedziała pierwsza, że nie pamięta, to byłoby ok? Podobnie jest przecież z pytaniem o to ilu miało się partnerów seksualnych. Faceci często nawet żartują z tego, że raptem wszystkie kobiety miały "trzech". No bo co to za pytanie? Albo nie zadajemy pytań, jeśli nie jesteśmy gotowi na szczerą odpowiedź albo przyjmijmy ją na klatę i sami zdobądźmy na szczerość.
Bynajmniej nie twierdzę, że mamy wszystko akceptować ale jeżeli jedna osoba wyciąga informacje a sama odpowiada "nie wiem" czy "nie pamiętam", to nie jest ok.

Dla każdego co innego jest ważne, nasza przeszłość jakby nie było jest częścią nas więc nie widzę powodów by wstydzić się tego i bać. W związku trzeba potrafić rozmawiać o wszystkim, a nie tylko na wygodne dla nas tematy. Jeżeli na początku zaczynają się kłamstwa, omijanie pewnych tematów itp to nie rzutuje to dobrze na związek. Jeżeli dziewczyna by odpowiedziała że nie pamięta i jest to zgodne z prawdą to dlaczego miałby jej nie uwierzyć, przecież to normalna odpowiedz. Co innego gdyby odpowiedziała że nie pamięta, a tydzień czy dwa tygodnie temu chłopak akurat ją "przyłapał" na tym.  Gdyby na większość poruszanych tematów odpowiadał że nie pamięta lub nie wiem to wtedy bym zrozumiał Twój punkt widzenia.

69

Odp: Dziewczyna oglądająca porno..hmmm

Ja bym stawiała, że dziewczyna czuje się niepewnie, jest młoda, może jeszcze nie do końca pogodzona ze swoimi różnymi potrzebami, pewnie sonduje co z Tobą można robić a czego nie i o czym można mówić, a o czym nie. Może poczuła się przez Ciebie oceniana, może po Twoim "nie pamiętam" poczuła się jak "napalona zdzira", więc może się sama oceniła. Może koleżanki jej mówią, że jak chce być z facetem w związku, to nie powinna być od niego bardziej aktywna seksualnie. Opcji jest mnóstwo.

Masz dwa wyjścia, obserwować jak sytuacja będzie się rozwijać i jak ona będzie się zachowywać w intymnych sytuacjach, czy się otworzy. Albo z nią pogadać na luzie, na zasadzie Ty jej opowiesz co lubisz i czego pragniesz i dać jej się wypowiedzieć, może zapytać, czy jest coś co chciałaby robić inaczej, co dałoby jej więcej satysfakcji. I zobaczyć czy się otworzy i jak potem będą Wasze zbliżenia wyglądać.

70 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-01-03 17:34:34)

Odp: Dziewczyna oglądająca porno..hmmm
TypowyCharlie napisał/a:

Dla każdego co innego jest ważne, nasza przeszłość jakby nie było jest częścią nas więc nie widzę powodów by wstydzić się tego i bać.

Owszem, pełna zgoda.

TypowyCharlie napisał/a:

W związku trzeba potrafić rozmawiać o wszystkim, a nie tylko na wygodne dla nas tematy. Jeżeli na początku zaczynają się kłamstwa, omijanie pewnych tematów itp to nie rzutuje to dobrze na związek. Jeżeli dziewczyna by odpowiedziała że nie pamięta i jest to zgodne z prawdą to dlaczego miałby jej nie uwierzyć, przecież to normalna odpowiedz. Co innego gdyby odpowiedziała że nie pamięta, a tydzień czy dwa tygodnie temu chłopak akurat ją "przyłapał" na tym.  Gdyby na większość poruszanych tematów odpowiadał że nie pamięta lub nie wiem to wtedy bym zrozumiał Twój punkt widzenia.

Ale Ty nie wiesz co jest zgodne z prawą a co nie. Nie mówimy tu na razie na złapaniu na kłamstwie, tylko unikaniu odpowiedzi bądź zbywaniu krótkim "nie wiem", "nie pamiętam". Owszem, można rzeczywiście dokładnie nie pamiętać ale taką zbywającą odpowiedź też można różnie rozumieć, właśnie jako sprawdzanie, ocenianie. Ta kobieta jest młoda, dużo młodsza od Autora. W rozmowach młodych osób jest, jak widać po innych wątkach, wiele fantazji, mniej rzeczywistej świadomości seksualnej. Może oglądała porno by się poduczyć, z ciekawości, być lepszą w łóżku, a niekoniecznie dlatego, że tego potrzebuje. Rozmawiać o seksie, przeszłości też się trzeba nauczyć.

71

Odp: Dziewczyna oglądająca porno..hmmm

Nie zmusisz jej do szczerości, otwarcia się. Na Twoim miejscu nawet bym nie próbował, bo odniesiesz odwrotny skutek.
Moim zdaniem masz kobietę, która jest otwarta na pewne sprawy w seksie, ale w jakiś sposób, swoim podejściem ją blokujesz. Sam piszesz, że nie jestem typem lovelasa czy badboya, a być można ona, któregoś z nich pragnie w łóżku. 24 lata to i młodo i niekoniecznie, aż tak młodo, by mieć już wyrobiony gust seksualny i pewne zachcianki.
Jeśli chcesz ją otworzyć, moim zdaniem musisz spróbować dać jej tego, czego pragnie. Innym słowy poznać jej limity. Na swoim przykładzie powiem Ci, że miałem dłuższy okres, gdy żona zamknęła się na te tematy. Próbowałem otwierać, ale zdałem sobie sprawę, że nic nie osiągnę. Przy tym wiem, że zdarza się jej oglądać porno, wiem też jakiego rodzaju (ta wiedza, dużo by Ci pomogła). W mojej relacji od pół roku (mniej więcej wtedy się ponownie rozbudziła) jest tak, że stale przesuwałem limity, ale robiłem to z wiedzą i przekonaniem, że tego chce i lubi. Wiedziałem o tym w dwojaki sposób: po prostu któregoś dnia dała mi telefon do czyszczenia, chcąc nie chcąc na szybko ujrzałem po szczątkowych tytułach filmów dowiedziałem się, co ją kręci; a druga sprawa, że sama pokazywała mi swoje limity i pragnienia, gdy po prostu stawiałem ją przed faktem. Chciałem zrobić coś, ona przyjęła to z tak otwartymi ramionami, że dzisiaj mamy jeszcze lepszy seks i przy tym bardzo urozmaicony.
Tyle, że ja mam 13 lat związku, inna skala zaufania i uczucia, a Ty jesteś u początku tej drogi. Nie mniej, nic nie szkodzi na przeszkodzie, byście wzajemnie szukali swoich limitów. W Twoim przypadku mam wrażenie, że nie dostroiłeś się do jej potrzeb, ona to czuje i nie daje Ci tego, co wyraża się w jej zachowaniu.
Fakt kontroli też jest znaczący, podejrzliwości i ogólne rozkminy. Zamiast myśleć, zacznij działać.

72

Odp: Dziewczyna oglądająca porno..hmmm
m4jkel napisał/a:

Nie zmusisz jej do szczerości, otwarcia się. Na Twoim miejscu nawet bym nie próbował, bo odniesiesz odwrotny skutek.
Moim zdaniem masz kobietę, która jest otwarta na pewne sprawy w seksie, ale w jakiś sposób, swoim podejściem ją blokujesz. Sam piszesz, że nie jestem typem lovelasa czy badboya, a być można ona, któregoś z nich pragnie w łóżku. 24 lata to i młodo i niekoniecznie, aż tak młodo, by mieć już wyrobiony gust seksualny i pewne zachcianki.
Jeśli chcesz ją otworzyć, moim zdaniem musisz spróbować dać jej tego, czego pragnie. Innym słowy poznać jej limity.

Zgadzam się z tym co pisze m4jkel, zresztą pamiętam jego wątek w którym szukał sposobu jak dotrzeć do swojej żony (btw gratuluję sukcesu! smile). Sama w tamtym albo w innym wątku pisałam, że mój facet ma większe libido i więcej fantazji, jednak to co mi się w nim najbardziej podoba, to to, że próbuje, proponuje ale nie naciska. Są pewne rzeczy na które w życiu bym się nie zgodziła i on o tym wie, natomiast reszta to rzecz otwarta. Jak nie teraz to za jakiś czas aż się oswoję z myślą albo poczuję na tyle gotowa by spróbować. m4jkel ma już spory staż, więc to też trochę inaczej, niemniej jak widać zarówno w długim małżeństwie, jak i krótszym związku temat seksualnych fantazji jest dość trudny. Poza tym to też nie jest constans. Można o czymś fantazjować, ale po spróbowaniu tego nie polubić, można też coś coś lubić z jednym partnerem, a z drugim niekoniecznie. Życie intymne w nowym związku z nowym partnerem to zawsze nowa przygoda.

73

Odp: Dziewczyna oglądająca porno..hmmm
Roxann napisał/a:

Można o czymś fantazjować, ale po spróbowaniu tego nie polubić, można też coś coś lubić z jednym partnerem, a z drugim niekoniecznie. Życie intymne w nowym związku z nowym partnerem to zawsze nowa przygoda.

to prawda, tak bywa. Czasem wręcz tu babeczki pisały, iż podejrzewały siebie o oziębłość bo seks z aktualnym mężem/partnerem był słaby, mimo, iż nic nie można im było zarzucić, nie garnęły się do amorów a po rozstaniu i wejściu w nowy związek nagle okazywało się, że są demonami seksu ;-) Dlatego dopasowanie jest bardzo ważne. Ktoś może być fajny, dobry, odpowiedzialny, starać się, wizualnie podobać się, ale czasem to za mało, gdy brak podobnej chemii w tej materii. Niby nie ma się do czego przyczepić, ale człowiekowi się nie chce...

Ja też nie z każdym lubiłam wszystko i nie chciałam robić pewnych rzeczy, mimo, iż przecież mi się podobali, skoro ich wybierałam. Ale najwidoczniej nie czułam pełnej kompatybilności w tej sferze i nie chciałam lub nie mogłam, otworzyć się tak, jak może się otworzyć kobieta gdy jest przy niej TEN właściwy mężczyzna.

74 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-01-04 15:32:48)

Odp: Dziewczyna oglądająca porno..hmmm
adiafora napisał/a:

Ja też nie z każdym lubiłam wszystko i nie chciałam robić pewnych rzeczy, mimo, iż przecież mi się podobali, skoro ich wybierałam. Ale najwidoczniej nie czułam pełnej kompatybilności w tej sferze i nie chciałam lub nie mogłam, otworzyć się tak, jak może się otworzyć kobieta gdy jest przy niej TEN właściwy mężczyzna.

Dokładnie. Pamiętam, jak wiele lat temu tongue drugi z moich facetów powiedział, że marzy o tym bym mu zrobiła striptiz. Początkowo wręcz się obruszyłam ale jak zaczęłam o tym myśleć, a też lubię tańczyć... pomyślałam, że to może być całkiem fajne. Pamiętam, że sporą frajdę miałam wybierając muzykę, strój itd. Zrobiłam to jednak nie "na zawołanie" ale w swoim czasie, na jego urodziny z (jego) zaskoczenia kilka msc po tym jak o tym wspomniał. Było za*ście. Myślę, że podobnie jest z przebierankami i innymi urozmaiceniami. Może właśnie najpierw trzeba trochę o tym wspomnieć by druga osoba oswoiła z myślą?
Może i obecnemu to też zrobię bo nawet coś wspominał podczas tańców Sylwestrowych, że chętnie by zobaczył mój taniec erotyczny... ale to nie był czas i atmosfera. Ja jednak chyba nie lubię iść na żywioł mimo, że np. striptiz już kiedyś robiłam. Może to nie jest nic perwersyjnego ale... Podobnie z przebierankami. Nie wystarczy założyć jakiś strój, trzeba mieć pomysł na "scenkę" i czuć komfortowo. Ogólnie psychicznie do tego przygotować.
PS. Może w tym celu dziewczyna Autora oglądała porno?
Ja na przykład przygotowując do striptizu męczyłam utwór Death Proof - Down in Mexico, choć akurat taniec w tej scenie średnio mi się podobał, to wykorzystałam motyw z fotelem tongue

75

Odp: Dziewczyna oglądająca porno..hmmm

Roxann, różne czynniki się zawiązały i jest poprawa smile

Gdybym miał analizować momenty, w których Autor opisał i pokpił sprawę, to oczywiście rozmowa na temat porno. Skoro przyznała się, że w ciągu dnia oglądała, dla mnie byłby sygnał "hmm, lubi to, skoro tak, to może i seks ją rajcuje nieco bardziej?". Autor odpowiedział, że nie pamięta kiecy ostatni raz oglądał. (Wywracam oczami). Każdy facet wie, kiedy oglądał i najpewniej zrobił sobie przy tym dobrze. Zamiast odpowiedzieć na odwał, moim zdaniem powinien był działać. Zacząć flirtować, droczyć się, sugestywnie dawać znać, że seks mu w głowie i powiedziałbym zawiadacko "tak? oglądałaś? to teraz zrób mi tu replay i pokaż co tam było". Dla mnie murowany chichot z jej strony. Jakby chciała, to byłby seks. Jak by się lekko speszyła, odpuszczamy. Stawiam stówę, że byłby seks.
Kupowanie ciuchów. Słuchaj, jeśli nie masz miary w oczach, to bierzesz prawdziwą i mierzysz. Zwyczajnie bawisz się w krawca, mierzysz gdzie trzeba, ona ma ubaw, że coś kombinujesz, Ty szelmowskim uśmiechem oznajmiasz, że ciuszek w drodze. I tyle. Zrobiłem tak z moją żoną, trzy dni latała za mną i dopytywała, na co przymiarki były. Dostała koszulkę nocną dopasowaną do niej i była zachwycona. Nie przyjmuj też, że fakt, że z innym bawiła się w przebieranki, to z Tobą ochoczo też będzie. Jeśli nie widzi w Tobie luzu na te sprawy, to tego nie zrobi. Jeśli zaś często o tym przypomina, to w końcu zróbcie coś razem, Zaangażuj w nią w to samemu też inscenizując jakaś scenkę. Nie zawsze trzeba się przebrać, żeby udawać, że "Pan prezes romansuje ze swoją asystentką".
Trochę inwencji, trochę empatii, trochę naciskaj, tudzież odpuszczaj, a będzie lepiej. Tylko przestań rozmyślać. Rozmyślałem przez 1,5 roku i tylko nerwy z tego miałem. Teraz mam spokojną głową i twardy sen. Bardzo twardy big_smile

Odp: Dziewczyna oglądająca porno..hmmm
m4jkel napisał/a:

Roxann, różne czynniki się zawiązały i jest poprawa smile

Gdybym miał analizować momenty, w których Autor opisał i pokpił sprawę, to oczywiście rozmowa na temat porno. Skoro przyznała się, że w ciągu dnia oglądała, dla mnie byłby sygnał "hmm, lubi to, skoro tak, to może i seks ją rajcuje nieco bardziej?". Autor odpowiedział, że nie pamięta kiecy ostatni raz oglądał. (Wywracam oczami). Każdy facet wie, kiedy oglądał i najpewniej zrobił sobie przy tym dobrze. Zamiast odpowiedzieć na odwał, moim zdaniem powinien był działać. Zacząć flirtować, droczyć się, sugestywnie dawać znać, że seks mu w głowie i powiedziałbym zawiadacko "tak? oglądałaś? to teraz zrób mi tu replay i pokaż co tam było". Dla mnie murowany chichot z jej strony. Jakby chciała, to byłby seks. Jak by się lekko speszyła, odpuszczamy. Stawiam stówę, że byłby seks.
Kupowanie ciuchów. Słuchaj, jeśli nie masz miary w oczach, to bierzesz prawdziwą i mierzysz. Zwyczajnie bawisz się w krawca, mierzysz gdzie trzeba, ona ma ubaw, że coś kombinujesz, Ty szelmowskim uśmiechem oznajmiasz, że ciuszek w drodze. I tyle. Zrobiłem tak z moją żoną, trzy dni latała za mną i dopytywała, na co przymiarki były. Dostała koszulkę nocną dopasowaną do niej i była zachwycona. Nie przyjmuj też, że fakt, że z innym bawiła się w przebieranki, to z Tobą ochoczo też będzie. Jeśli nie widzi w Tobie luzu na te sprawy, to tego nie zrobi. Jeśli zaś często o tym przypomina, to w końcu zróbcie coś razem, Zaangażuj w nią w to samemu też inscenizując jakaś scenkę. Nie zawsze trzeba się przebrać, żeby udawać, że "Pan prezes romansuje ze swoją asystentką".
Trochę inwencji, trochę empatii, trochę naciskaj, tudzież odpuszczaj, a będzie lepiej. Tylko przestań rozmyślać. Rozmyślałem przez 1,5 roku i tylko nerwy z tego miałem. Teraz mam spokojną głową i twardy sen. Bardzo twardy big_smile

Ciekawie to opisałeś z tym pytaniem po oglądaniu porno. Mogłem w ten sposób uderzyć a nie ją peszyć. Jednak odnośnie tego ,że każdy facet pamięta no to widać nie jestem facetem:D Albo mam sklerozę. Gdybym pamiętał chociaż miesiąc to bym jej powiedział no bo to przecież żaden dramat. Jeśli natomiast jedynie kojarzę, że np między styczniem a czerwcem to powiedziałem nie wiem.

Co do tych przebieranek jeszcze. Należę do osób ,które nie lubią kogoś o coś prosić. Tzn inaczej raz się spytam, drugi raz a potem już "bez łaski". Tak jak wspominałem , po tym gdy mi powiedziała ,że lubi te klimaty kupiłem jej go przy okazji. Założyła go raz i było jak było... Potem rozmawialiśmy na luzie mówiła ,że założy go w "środę" - zapomniała. Kolejna rozmowa ,że założy w niedziele - zapomniała. Dla mnie to znak, że nie ma ochoty. Z resztą to strój w klimacie Mikołajkowym więc teraz to już bez sensu.

Powtórzę się jeszcze raz, nie mam żalu ,że ogląda porno, nie mam żalu ,że nie ma ochoty zakładać strojów mimo ,że na początku znajomości zapewniała jak to lubi. Chciałbym jedynie usłyszeć, w momencie gdy rozmawialiśmy na ten temat" słuchaj nie jestem na to gotowa, poznamy się lepiej i wtedy zaczniemy się bawić w przebieranki". A nie na zasadzie rzucania słów na wiatr. Mi już się nie widzi jej pytać czemu tak jest.

Rozumiem to, że kobieta z różnymi partnerami może mieć różne podejście. Jednak w tej chwili czuję się jak jakiś, sztywniak przy, którym kobieta traci ochotę na jakiekolwiek fantazje. Dużo łatwiej by mi było gdybym usłyszał od niej powód jej zachowania. Nawet wprost "słuchaj zauważyłam ,
że zbyt poważnie podchodzisz do spraw seksu, co nie ułatwia mi się wyluzować".

Zauważyłem jeszcze jeden smutny fakt. Ona w ogóle nie inicjuje spraw łóżkowych, Jeśli ja zacznę , jest zawsze chętna ale w drugą stronę nic a nic... Być może rzeczywiście zgrywała taką fafa rafa a przyszło co do czego to jest wstydliwa i tyle.

77

Odp: Dziewczyna oglądająca porno..hmmm

Zawsze się dziwię że ludzie zamiast szczerze i otwarcie rozmawiać to się bawią w podchody i szukają powodów bo druga połówka nie potrafi się wyrazić. Gdybym ja miałbym grać ze swoją w takie gierki to już dawno bym ją rzucił, jakoś nie jarają mnie kobiety które nie wiedzą czego chcą. Ojj autorze jeżeli z jej strony nie ma żadnej inicjatywy to słabo to rokuje na dalszy związek, wstydliwa to by mogła być w obecności kogoś obcego, a nie faceta którego zna się rok i jest z nim w związku już pół. Na początku związku zazwyczaj jest największy ogień który później słabnie, a tutaj na starcie słabo i zapewne lepiej nie będzie.

78 Ostatnio edytowany przez WendyW (2021-01-07 22:33:28)

Odp: Dziewczyna oglądająca porno..hmmm

Ja nie ogladam porno, nie lubię i nie potrzebuje ale koledzy moi, serdeczni kumple byli tym zdziwieni kiedy im to powiedziałam i kilku zgodnie się przyznało, ze ich kobiety oglądają porno, lubią to i w sumie czasem oglądają razem a czasem ich dziewczyny same. Więc to się dzieje i to podobno normalne. Nawet jeden z nich był tak zaskoczony i mi nie wierzył bo w jego mniemaniu każda kobieta uwielbia porno, więc nawet podsylal mi jakieś linki żebym się zabawila.

Edit
Autorze
Możliwe, ze się zgrywa, ze jest grzeczna. Niestety ze swoich doświadczeń wiem, ze jak facet jest zbyt oceniajacy to trudno się otworzyć.
Nie wiem, może ona wyczuwa że możesz o niej źle pomyśleć.
Moj poprzedni partner po fajnym i niegrzecznym seksie potrafił mnie nazwać zdzirą bo na pewno robiłam to samo z poprzednim i tym podobne. Później bardzo uwazalam, a jeśli mialam na coś ochotę lub zwyczajnie lubilam coś konkretnie to z czasem mowilam o tym w ramach fantazji, nigdy ze lubię lub znam. Zreszta i tak zawsze po seksie był wściekły ze jestem szmata bo na pewno wszytko było przed nim. Może się boi. Daje jej czas, Ty się wyluzuj i może będzie coś fajnego z tego smile

79

Odp: Dziewczyna oglądająca porno..hmmm
WendyW napisał/a:

Moj poprzedni partner po fajnym i niegrzecznym seksie potrafił mnie nazwać zdzirą bo na pewno robiłam to samo z poprzednim i tym podobne. Później bardzo uwazalam, a jeśli mialam na coś ochotę lub zwyczajnie lubilam coś konkretnie to z czasem mowilam o tym w ramach fantazji, nigdy ze lubię lub znam. Zreszta i tak zawsze po seksie był wściekły ze jestem szmata bo na pewno wszytko było przed nim. Może się boi. Daje jej czas, Ty się wyluzuj i może będzie coś fajnego z tego smile

Nie dziwię się, że ten partner ma status "poprzedniego". Znowu kompleksy związane z przeszłością partnera. Z moich doświadczeń, przy dłuższym związku, gdzie jest większe zaufanie, uczucie i wzajemne poszanowanie, to relacja w seksie może przerodzić się w typu "pan i suczka". Są kobiety, które to uwielbiają i są otwarte na to już na początku związku. Być może partnerka Autorka chce takiej relacji, ale przez jego zachowawczość i ocenianie zaczęła skrywać się z tym.

80

Odp: Dziewczyna oglądająca porno..hmmm

Z moich doświadczeń, przy dłuższym związku, gdzie jest większe zaufanie, uczucie i wzajemne poszanowanie, to relacja w seksie może przerodzić się w typu "pan i suczka"

True.
Przy czym należy pamiętać, że to się ogranicza do łóżka smile

81

Odp: Dziewczyna oglądająca porno..hmmm
Chingachgook napisał/a:

Z moich doświadczeń, przy dłuższym związku, gdzie jest większe zaufanie, uczucie i wzajemne poszanowanie, to relacja w seksie może przerodzić się w typu "pan i suczka"

True.
Przy czym należy pamiętać, że to się ogranicza do łóżka smile

Owszem, tylko do łóżka. Jednak bywają momenty w ciągu dnia, że jedna strona droczy się z drugą i stawia jasno sprawę, że chce być "ukarana". Zdarza się np. pociągnąć za włosy w czasie, gdy ubija schabowe smile Całkiem sympatyczna gra wstępna.

Odp: Dziewczyna oglądająca porno..hmmm
WendyW napisał/a:

Ja nie ogladam porno, nie lubię i nie potrzebuje ale koledzy moi, serdeczni kumple byli tym zdziwieni kiedy im to powiedziałam i kilku zgodnie się przyznało, ze ich kobiety oglądają porno, lubią to i w sumie czasem oglądają razem a czasem ich dziewczyny same. Więc to się dzieje i to podobno normalne. Nawet jeden z nich był tak zaskoczony i mi nie wierzył bo w jego mniemaniu każda kobieta uwielbia porno, więc nawet podsylal mi jakieś linki żebym się zabawila.

Edit
Autorze
Możliwe, ze się zgrywa, ze jest grzeczna. Niestety ze swoich doświadczeń wiem, ze jak facet jest zbyt oceniajacy to trudno się otworzyć.
Nie wiem, może ona wyczuwa że możesz o niej źle pomyśleć.
Moj poprzedni partner po fajnym i niegrzecznym seksie potrafił mnie nazwać zdzirą bo na pewno robiłam to samo z poprzednim i tym podobne. Później bardzo uwazalam, a jeśli mialam na coś ochotę lub zwyczajnie lubilam coś konkretnie to z czasem mowilam o tym w ramach fantazji, nigdy ze lubię lub znam. Zreszta i tak zawsze po seksie był wściekły ze jestem szmata bo na pewno wszytko było przed nim. Może się boi. Daje jej czas, Ty się wyluzuj i może będzie coś fajnego z tego smile

Hmmm jeśli ktoś mega imprezowy nie stroniący od alkoholu może być jednocześnie grzeczny to być może tak jest:p

A co do mnie to nie wiem czy mogę się nazwać zbyt oceniającym. Po prostu gdy z kimś rozmawiam to mówię to co myślę a nie to co ktoś by chciał usłyszeć. Choć faktycznie dla kogoś z boku może to brzmieć jak ocenianie.

83 Ostatnio edytowany przez Brother in arms (2021-02-13 08:17:04)

Odp: Dziewczyna oglądająca porno..hmmm

Moja teza. Jest oniesmielona przy Tobie. Jej poprzedni facet byl mniej przystojny, to gdzies padlo a Ty jestes generalnie jak rozumiem przystojniak. Ona nie czyje ze Ci dorownuje, ale ma potrzeby wieksze i info o porno bylo sygnalem ze chce wiecej. Ty to odebrales podswiadomie jako to, ze jej nie wystarczasz i Cie to zabolalo, wg mnie. Stad Twoja realcja. Jest jeszcze wiek, jestes sporo starszy a ona mloda, to tez jej nie pomaga z odwaga. Nie daj Boze masz sukcesy w pracy a ona mniej i masz sytuacje gdzie ona mysli ze Ty dominujesz. Ty jednak twierdzisz ze porno to Cie ni interesuje. Dla mnie szok. Malo znam facetow, ale przyznaje ze kiedys, w Twoim wieku tez mnie mniej inferesowalo, ale ogladalem. Ona chce wiecej bo tak lubi a dla Ciebie to jest trudne.
Przyznam, ze zdziwil mnie powszechny poglad ze kobiety ogladaja porno. Znam kilka lasek ktore otwarcie deklaruja ze lubia seks, ale wiekszosc to tabu. Porno jest wulgarne i uprzedmiatawia koniety wg mnie, wiec moja
zona tego nie akceptuje. Szkoda, bo ja bym chcial wiecej w lozku. Ja Ci takiej babki zazdroszcze.

84

Odp: Dziewczyna oglądająca porno..hmmm

Regularnie oglądam filmy pornograficzne od 11 roku życia i kłamcami są Ci, którzy nie oglądają, albo zaczęli oglądać w wieku 18. Druga rzecz to taka, że prawie zawsze nie przyznajemy się do tego, że oglądamy porno, bo faceci myślą wtedy o nas, że mamy ochotę na seks z nimi, albo że jesteśmy jakieś zboczone, napalone, niewyżyte i brakuje nam czegoś. Jeśli ktoś się mnie pyta czy oglądam porno, zawsze odpowiadam, że nie. Tak jak każdy facet na pytanie czy się masturbuje odpowiada, że nie, bo ma koleżankę od seksu, a prawda jest taka, że każdy facet się trzepie bez względu na to czy w związku czy nie. Tyle ode mnie

Posty [ 66 do 84 z 84 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Dziewczyna oglądająca porno..hmmm

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024