Z fantazjami i ich spełnianiem konkretność i nastawienie się według mnie ściśle wiąże ,uogólnianie kompletnie nie ma zastosowania ,sfera seksu bywa bardzo intymna indywidualna mega i wrażliwa podatna na urazy ,dotyczy też podświadomej/nieświadomej części naszych przekonań tych bardzo głębokich nie często w użyciu albo skrytych,dlatego pomimo różnych deklaracji wcześniej głoszonych dochodzi często w skutkach po w lub w trakcie realizacji do nieprzewidzianych reakcji na bodźce - niecodzienne ale dwoje w łóżku może prawie wszystko,z czasem nawet udany i satysfakcjonujący seks po prostu trochę nuży jak każda przyjemność podlega tym samym prawom wzrostu i wahania tolerancji na intensywność doznań
10 661 2021-04-04 23:51:16
Podobne tematy
10 662 2021-04-04 23:54:25
Z fantazjami i ich spełnianiem konkretność i nastawienie się według mnie ściśle wiąże ,uogólnianie kompletnie nie ma zastosowania ,sfera seksu bywa bardzo intymna indywidualna mega i wrażliwa podatna na urazy ,dotyczy też podświadomej/nieświadomej części naszych przekonań tych bardzo głębokich nie często w użyciu albo skrytych,dlatego pomimo różnych deklaracji wcześniej głoszonych dochodzi często w skutkach po w lub w trakcie realizacji do nieprzewidzianych reakcji na bodźce - niecodzienne ale dwoje w łóżku może prawie wszystko,z czasem nawet udany i satysfakcjonujący seks po prostu trochę nuży jak każda przyjemność podlega tym samym prawom wzrostu i wahania tolerancji na intensywność doznań
A czy ta sama zasada w zasadzie nie dotyczy każdej innej sfery życia?
10 663 2021-04-04 23:56:37 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-04-04 23:58:02)
Może dotyczyć .Sfery życia się łączą, wiążą, tańczą, oscylują ze sobą wpływają też na siebie.
10 664 2021-04-05 00:00:12 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-05 00:05:56)
Aż takim ekspertem nie jestem, to jedynie wrażenie.
Zapewne sprawa jest indywidualna, jak większość spraw w życiu.
10 665 2021-04-05 00:10:12
Jakie wrażenie z doświadczenia czy z oceniania zjawisk z zewnątrz,z dystansu, ze słuchu, trzeciej ręki, bez doświadczeń to istotne może być dla tematu?
Inaczej wrażenie będzie dotyczyć tego co już znane wcześniej, trochę tylko podobne i to też niekoniecznie, a nie tego co nie doświadczone nigdy wcześniej ,czyli przekoszone jakimś domniemaniem w sumie po wierzchu .
10 666 2021-04-05 00:11:00
Szczerze mówiąc nie wiem jak może znudzić się dobry dotyk, choć może to brzmi naiwnie.
10 667 2021-04-05 00:13:18 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-05 00:17:08)
Dobra, Paslawek, pasuję. Sorry, że się odezwałam. Nie wypowiadam się jedynie teoretycznie, choć przez moje łóżko nie przewinęły się tabuny.
Odnosiłam się do tego, co napisała Miętuska o niebezpieczeństwie nadmiernego eksperymentowania.
10 668 2021-04-05 00:19:16
Może znużyć w sensie intensywności reakcji odpowiedzi,niekoniecznie naiwne nie byłaś w związku dwadzieścia parę lat po prostu .
Stosunek seksualny taki z wszystkimi szykanami to nie tylko przytulanie i dotyk,znacznie więcej energii potrzebne jest do osiągnięcia satysfakcji z czasem.To dwie rzeczy jakby codzienna bliskość i stosunek seksualny oczywiście łączą się ze sobą.
no i wszystko się po prostu zmienia dotyk też choć to dopiero wstęp.
10 669 2021-04-05 00:19:17
Dlatego, jak we wszystkim - warto poznać tę granicę, kiedy mówi się NIE
10 670 2021-04-05 00:26:16 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-05 00:45:40)
Możliwe. Mam takie doświadczenia, a nie inne.
W małżeństwie byłam niecałą dekadę i dobrze tak zwanego pożycia nie wspominam. Co do drugiego pana nie mam żadnych zastrzeżeń, wystarczyło że mnie przytulił i już to było super, nie potrzebowałam żadnych nadzwyczajnych atrakcji. Ja zresztą w ogóle na dotyk jestem bardzo wrażliwa.
Zgadzam się całkowicie, że sprawy pozałóżkowe mają na łóżkowe ogromny wpływ, zagadnienie przerobiłam z panem mężem.
10 671 2021-04-05 00:26:37 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-04-05 00:33:28)
Dlatego, jak we wszystkim - warto poznać tę granicę, kiedy mówi się NIE
Co czasem nieuchronnie bywa niebezpieczne - takie życie.
Dla mnie co innego jest bardziej niebezpieczne w eksperymentach, małpie uleganie niby presji różnych tryndów taki gupawy przymus - "poprawnej otwartościo/nowoczesnośc" bez pokory i refleksji co też bywa doświadczeniem poznawania granic i siebie tego co głęboko w nas jest, ludzie są tylko ludźmi.
10 672 2021-04-05 00:35:15
Lucyfer666 napisał/a:Dlatego, jak we wszystkim - warto poznać tę granicę, kiedy mówi się NIE
Co czasem nieuchronnie bywa niebezpieczne - takie życie.
Dla mnie co innego jest bardziej niebezpieczne w eksperymentach, małpie uleganie niby presji różnych tryndów taki gupawy przymus - "poprawnej otwartościo/nowoczesnośc" bez pokory i refleksji co też bywa doświadczeniem poznawania granic i siebie tego co głęboko w nas jest, ludzie są tylko ludźmi.
Dlatego nie chodzi o uleganie presji, tylko sprawdzeniu siebie.
Poznaniu własnych granic ![]()
10 673 2021-04-05 00:37:00 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-05 00:40:51)
Ostatniemu akapitowi powyższej wypowiedzi (Paslawka) wręcz przyklasnę.
10 674 2021-04-05 00:39:18
,, Zgadzam się całkowicie, że sprawy pozałóżkowe mają na łóżkowe ogromny wpływ"
Jest tak, też dla facetów. A dotyk, zapach są bardzo ważne. Nie na darmo uważa się taniec za wstęp do czegoś więcej.
10 675 2021-04-05 00:43:36
A propos łóżka to, Morfeusz, maszeruję niebawem w Twoje objęcia ![]()
10 676 2021-04-05 00:47:28 Ostatnio edytowany przez Morfeusz1 (2021-04-05 00:50:24)
A propos łóżka to, Morfeusz, maszeruję niebawem w Twoje objęcia
To uważaj na siebie https://www.youtube.com/watch?v=8x-M7AkTvrQ , bywam niebezpieczny
, jeśli to nazwać niebezpieczeństwem . Wkleiłem ten teledysk z myślą o twojej wypowiedzi o bliskości i dotyku.
10 677 2021-04-05 00:49:58
No dobrze, ale czy wspomniane zmysły również pełnią istotną rolę w całym procesie poznawczym świata.
Tak, jak Paslawek napisał. Nasze receptory z czasem są mniej wrażliwe na dane bodźce i od czasu do czasu potrafimy wykonać pewien eksperyment, który ma dostarczyć im mocniejszych wrażeń.
10 678 2021-04-05 00:50:26
zapach są bardzo ważne.
teraz wiem dlaczego tyle fiolek, buteleczek z perfumami jakimiś płynami, czort wie czego "wala się" po domu
10 679 2021-04-05 00:53:28 Ostatnio edytowany przez Morfeusz1 (2021-04-05 01:01:26)
No dobrze, ale czy wspomniane zmysły również pełnią istotną rolę w całym procesie poznawczym świata.
Tak, jak Paslawek napisał. Nasze receptory z czasem są mniej wrażliwe na dane bodźce i od czasu do czasu potrafimy wykonać pewien eksperyment, który ma dostarczyć im mocniejszych wrażeń.
Jeśli obie strony chcą czegoś więcej to ok . Można eksperymentować . Najważniejsze to umieć rozmawiać o tym .
Pasławku , kobiety zwracają uwagę na kopę rzeczy ,przecie wiesz .Ja nie zapomnę jak kiedyś pewna kobieta zapytała czy może mnie powąchać .To było w wypożyczalni video .
Co myślicie o tym kawałku , gitara https://www.youtube.com/watch?v=BsJisD7n8_Q
10 680 2021-04-05 01:01:57
Łał, Morfeusz, skąd wiedziałeś że uwielbiam za uchem?
I po karku – ajajajaj!
Tu absolutnie nie ma mowy o stępieniu receptorów, to się żadną miarą nie ma prawa sprzykrzyć!
No, to lecę w (na) te objęcia ![]()
10 681 2021-04-05 01:06:38 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-04-05 01:07:39)
Co myślicie o tym kawałku , gitara https://www.youtube.com/watch?v=BsJisD7n8_Q
To wirtuoz co by nie gadać, ja co prawda wole Steva Vai ( o Hendrixie nie wspomnę
),ale szanuje Satrianiego za wszechstronność absolutną .
10 682 2021-04-05 01:08:59
Łał, Morfeusz, skąd wiedziałeś że uwielbiam za uchem?
I po karku – ajajajaj!
Tu absolutnie nie ma mowy o stępieniu receptorów, to się żadną miarą nie ma prawa sprzykrzyć!
No, to lecę w (na) te objęcia
Właśnie fajnie jest wyszukiwać te receptory , poznawać się , rozmawiać o tym . Uszy ,szyja ,świetny wstęp .
10 683 2021-04-05 01:11:00
Morfeusz1 napisał/a:Co myślicie o tym kawałku , gitara https://www.youtube.com/watch?v=BsJisD7n8_Q
To wirtuoz co by nie gadać, ja co prawda wole Steva Vai ( o Hendrixie nie wspomnę
),ale szanuje Satrianiego za wszechstronność absolutną .
to jeszcze ten https://www.youtube.com/watch?v=5N3DKKa7ILM a Stev też swietny
10 684 2021-04-05 01:14:23
a co mi tam ![]()
10 685 2021-04-05 01:18:46 Ostatnio edytowany przez Morfeusz1 (2021-04-05 01:20:14)
a co mi tam
Fajnie wymiata . To się nazywa dobrze nastroić się do snu
https://www.youtube.com/watch?v=2cZ_EFAmj08
10 686 2021-04-05 08:31:14 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-04-05 08:31:51)
Jak to ładnie wątek ożywa po godz 21 ![]()
Tak w temacie pończoch jeszcze, to akurat uważam, żę mają w sobie to coś, dodają kobiecie takiego specyficznego uroku
Z tym, że jakoś wolę kolor ciemny, najlepiej czarny, ewentualnie też cielisty niż jakieś jaskrawe
Oczywiście jakiekolwiek nakłanianie czy naleganie w stosunku do drugiej osoby, aby nosiła to co nam się podoba jest niewarte komentarza.
Co do niezadowolenia czy grymaszenia, to akurat dzisiaj nadmniernie często sieto zdarza i w to każdej niemal dziedzinie życia. Przejawiają to obie płcie i czasami druga strona czujać się przytłoczona odchodzi - rzecz jsna nie w takich błachych sprawach jak noszenie pończoch
Ciekawi mnie jak to jest u Pań z noszeniem sukienek lub spódnic vs spodni. Znam co najmniej kilka osób z otoczenia, które ubierają te dwie pierwsze, jak już naprawdę są do tego zmuszone okolicznościami:)
Lateksu nie lubię
Jeszcze co do pieska: przez ostatnie miesiące, mając zwierzaczka za towarzysza życia, czuję taką swobodę i błogość z powodu nawiązania więzi z inną istotą. Istotą, dla której nie ma znaczenia co robię i jak wglądam, jak się czuję, ważne dla niej, że jestem koło niej
Sama przyjemność ![]()
10 687 2021-04-05 09:34:25
Ciekawi mnie jak to jest u Pań z noszeniem sukienek lub spódnic vs spodni. Znam co najmniej kilka osób z otoczenia, które ubierają te dwie pierwsze, jak już naprawdę są do tego zmuszone okolicznościami:)
Pandemia mnie trochę zmienila pod tym względem, bo po domu to dresy, ale generalnie w lecie zawsze więcej chodze w sukienkach niż w czymś innym. Głównie z tego względu, że są najbardziej praktyczne, zajmują najmniej miejsca w bagażu, jak gdzieś jadę i są kompletnym ubraniem, nie muszę myśleć, co dodać, co ze sobą połączyć itd.
W zimie wole spodnie, bo jest cieplej ![]()
Swojego czasu bardzo dużo chodziłam też w spódnicach, ale teraz jakoś ciężko mi znaleźć taką, która by mi się podobała ![]()
Poza tym zawsze biegałam w spódnicy, jakichś mega wzorzystych rajstopach i trampkach, a im starsza jestem, tym dziwniej się czuję w takiej kombinacji ![]()
Wiele kobiet nie chodzi w spódnicach, bo spodnie mniej pokazują nogi. A niestety wiele kobiet nóg pokazywać nie chce, bo nie są z nich zadowolone. Teraz jest cała taka akcja Martyny Wojciechowskiej, "I am enough", chociaż w polskiej wersji już od dawna promuje to Natalia Białobrzeska z Drużyna B.
Ja też kiedyś nosiłam tylko kiecki długie, za kostki, ale jakoś mój ex mnie kilka razy zmotywował do ubdania krótszej i na tyle mi się spodobało, że teraz jak już kupuję to reczej takie długości do kolan/nad kolano ![]()
10 688 2021-04-05 09:40:26
Ja to całe życie w spodniach. I to od dzieciaczka. Darłam pyska jak chcieli mi w przedszkolu sukienki zakładać. I mi się właśnie wydaje, że spodnie bardziej pokazują nogi
w sensie, no bo są opięte, uwidaczniają całą sylwetkę, krągłości, a jednak pod spódnicą to skryjesz i tyłek i uda itd
No ale ja nawet do ślubu to sobie znalazłam biały kombinezon, a nie sukienkę
więc skrzywienie jakieś.
10 689 2021-04-05 09:45:22 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-04-05 09:46:27)
Zależy jakie spodnie
fakt, ja noszę głównie jegginsy, więc one są obcisłe (nie moge nosić spodni z guzikami, metalowymi wstawkami itd). Ale są też pumpy albo aladynki, haremki i one są dosyć szerokie ![]()
Spódnica czy sukienka też zależy od kroju. Jedna więcej pokaże inna mniej.
Edit. Omg ja miałam taką traumę ślubną związaną z szukaniem sukni, chciałam rzucać wszystko i iść w dresie, ale znalazłam taką piękną, najpiękniejszą na świecie ![]()
10 690 2021-04-05 09:50:02
Powiem Ci, że większość moich znajomych z planowania ślubu to najgorzej właśnie szukanie sukni wspomina
Jedna z moich kuzynek to się tak wyłamała, że poszła w białym damskim garniturze. Była sensacja. Ja jak tylko pomyślałam, że bym miała się stroić w kieckę i siedzieć w tych salonach to aż mnie brzuch bolał
I od razu jedno hasło- biały, damski kombinezon.
A co do krojów- no to rację masz. Zależy jakie modele ![]()
10 691 2021-04-05 09:55:06
Powiem Ci, że większość moich znajomych z planowania ślubu to najgorzej właśnie szukanie sukni wspomina
Jedna z moich kuzynek to się tak wyłamała, że poszła w białym damskim garniturze. Była sensacja. Ja jak tylko pomyślałam, że bym miała się stroić w kieckę i siedzieć w tych salonach to aż mnie brzuch bolał
I od razu jedno hasło- biały, damski kombinezon.
A co do krojów- no to rację masz. Zależy jakie modele
Ja wcześniej słyszalam relacje koleżanek, jak beznadziejnie się zachowują ludzie w salonach, jak oceniają, krytykują rozmiary, jak potrafią wprist otaksować spojrzeniem i powiedzieć na wejściu, że nic tu nie znajdziesz, że nie chciało mi się zupelnie szukać. Poza tym jak patrzę na zdjęcia koleżanek, to mało która wyglądała w swojej sukni korzystnie.
No i ja zapisałam się na termin tak na yolo do salonu, który mam 20min od domu, jeden z bardziej znanych i tych droższych w Krakowie i Katowicach i poszłam, żeby zobaczyć co mają, a bylyśmy przekonane, że cykniemy fotę i krawcowa potem odszyje ![]()
Ale w tym salonie było tak mega przyjemnie, babeczki obsługujące super, projektant i właściciel skakał dookoła i juz na mnie pokazywał co można zmienić w kroju, co dodać, że w efekcie od razu tam zamówiłam suknię ![]()
10 692 2021-04-05 10:00:21 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-05 10:04:28)
O, miły temat ![]()
Bardzo lubię i sukienki i spódnice, choć równie często Chodzę w spodniach.
uważam że nic tak nie wymodeluje sylwetki jak odpowiednia sukienka.
w sezonie chłodnym gdy nosi się rajstopy zdarza mi się nakładać krótsze kiecki. latem wolę schować nogi, bo przebyte zapalenie naczyń krwionośnych zostawiło mi brzydkie czarne przebarwienia.
Jak się nie chcę pokazywać nóg to długa sukienka czy spódnica jest bardzo praktycznym rozwiązaniem w upały.
Głównym argumentem tłumaczącym nienoszenie pończoch jest fakt że są droższe niż rajstopy. Zresztą rajstopy też mnie nieziemsko irytują swoją nietrwałością i lecącymi oczkami. zimą jest fajnie bo można grubsze nosić, latem są zbędne, A najgorsze te przejściowe sezony.
10 693 2021-04-05 10:06:12
witam w Lany Poniedziałek
10 694 2021-04-05 10:13:23 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-04-05 10:13:47)
W ponczochach po prostu latem jest przewiewnie i tyle.
Samonośne się nie nadają bo czasem spadają.
Ja niestety z powodu chaosu w działaniach rządu musiałam podjąć pracę z dress code. Więc bye gole nogi kolorowe sukienki i legginsy.
Ale to pikuś gdy pierwszy raz od 20 lat ma się szefa ![]()
Więc przez rząd będzie trzeba kupować pończochy/rajstopy ![]()
10 695 2021-04-05 10:22:42 Ostatnio edytowany przez luc (2021-04-05 10:37:02)
W ponczochach po prostu latem jest przewiewnie i tyle.
Dokładnie tak. Dlatego, kiedy w ciepłe dni muszę coś założyć na nogi, to właśnie pończochy.
Samonośne się nie nadają bo czasem spadają.
Ja własnie preferuję samonośne. Mam w kilku kolorach.
Nie mam problemu z ich spadaniem. To znaczy w końcu gumki puszczają
i wtedy trzeba założyć nowe.
Co do ubioru, to właściwie noszę i sukienki, i spódnice, i spodnie. Spodnie są najwygodniejsze, ale jednak spódnice czy sukienki są bardziej kobiece. Lubię zwłaszcza spódnice ołówkowe. Latem zwiewne, dłuższe.
Legginsów prawie nie noszę, chyba że w domu albo w wakacje.
W sytuacjach mniej oficjalnych pozostaję wierna dżinsom.
10 696 2021-04-05 10:33:53
Moim ulubionym ubrankiem na lato byla swego czasu szyfonowa sukienka. Którą dalo się w kulkę zwinąć i do każdej torebki wchodziła. No i jak to szyfon nie trzeba prasowac:)
Może się Google do czegoś nada i wyskoczą mi za chwilę reklamy takich sukienek.
Bo po kontakcie z kuzynką z Włoch pokazuje mi: reklamy po włosku adwokatów rozwodowych
no chyba że redakcja nk takich reklamodawców zdobyła.:)
10 697 2021-04-05 11:00:19
Mnie wkurza takie pozycjonowanie reklam. czuję się inwigilowana.
A sukienek nie prasuję nigdy
w sumie niczego nie prasuję. Chyba, że idę na jakąś super uroczystość.
10 698 2021-04-05 11:01:33 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-05 11:02:09)
A tuniki lubicie? takie wyjście pośrednie między sukienką a bluzka. Ja kocham, Zarówno dzianinowe jak i zwiewne. Chętnie noszę do legginsów albo wąskich spodni. Te wszystkie haremki, alladynki i cała ta tak zwana moda indyjska to też są moje klimaty.
10 699 2021-04-05 11:12:30
A tuniki lubicie? takie wyjście pośrednie między sukienką a bluzka. Ja kocham, Zarówno dzianinowe jak i zwiewne. Chętnie noszę do legginsów albo wąskich spodni. Te wszystkie haremki, alladynki i cała ta tak zwana moda indyjska to też są moje klimaty.
Kiedyś bardzo, teraz trochę mniej. Leginsów nie noszę, do spódnic mi nie pasują, więc teraz jakoś nie mam.
Do haremek to tylko topy i podkoszulki na ramiączkach, kupiłam dawno temu w lidlu wielopaki w róznych kolorach.
10 700 2021-04-05 11:29:07 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-05 12:46:43)
Podkoszulek na ramiączkach nie lubię, ani zresztą takich sukienek, bo dochodzi problem wystających ramiączek od biustonosza. a ja jako dość hojnie wyposażona przez naturę nie noszę staniczków na cieniutkich szeleczkach. Bez szelek to już w ogóle mowy nie ma.
może być Koszulka bez rękawów ale nie na ramiączkach.
Bardzo obcisłych rzeczy też nie lubię więc topy raczej odpadają. No właśnie, Czy istnieją topy ciut luźniejsze, dopasowanie, ale nie przylegające jak druga skóra? takie żeby można było nałożyć pod żakiet, pod tunikę itp. do szerokiej zamaszystej spódnicy ale żeby nie eksponowała nadmiernie na przykład tendencji do brzuszka.
10 701 2021-04-05 11:38:58 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-04-05 11:39:27)
Ale poszła dyskusja
Ale to spoko, przynajmniej się czegoś człowiek dowie, choćby cóż to jest ta ołówkowa spódnica, bo mniemam, że tu nie chodzi o kolor?
(a może?)
Sukienki czy spódnice niewątpliwie dodają uroku i kobiecości, ale osobiśći ebardzo przyjemne dla oka są Panie w ciasnawych spodniach materiałowych. Ostatnio coraz częściej widzę kobiety chodzące w spodniach skórzanych(albo materiale podobnym z wyglądu do skóry). Materiał ciasno opinający zgrabne nogi ładnie wygląda
Nie pomyślałbym natomiast, żę kobiety są tak niezadowolone z wyglądu swoich nóg.. ![]()
10 702 2021-04-05 11:44:20
Podkoszulek na ramiączkach nie lubię, ani zresztą takich sukienek, bo dochodzi problem wystających ramiączek od biustonosza. a ja jako dość hojnie wyposażona przez naturę nie noszę staniczków na cieniutkich szeleczkach. Bez szelek to już w ogóle mowy nie ma.
może być Koszulka bez rękawów ale nie na ramiączkach.
Bardzo obcisłych rzeczy też nie lubię więc topy raczej odpadają. No właśnie, Czy istnieją topy ciut luźniejsze, dopasowanie, ale nie przylegające jak druga skóra? takie żeby można było nałożyć pod żakiet, pod tunikę itp. do szeroki zamaszyste i spódnicy ale żeby nie eksponowała nadmiernie na przykład tendencji do brzuszka.
Chodzi mi o takie grube ramiączka
stanika nie widać. Są też luźniejsze podkoszulki, trzeba poszukać ![]()
Ja się nie przejmuję czy widać szelki czy nie widać ![]()
10 703 2021-04-05 11:45:15 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2021-04-05 11:47:06)
Ja korzystając ze świąt, jak i również zwane rodzimie jako Jare Gody domówiłem sobie do biblioteczki literatury związanej z rodzimym folklorem i systemem wierzeń ![]()
EDIT:
Lady Loko, a co do Egiptu
Złota Parada Faraonów w Kairze. Wczoraj podczas specjalnej uroczystości przewieziono 22 królewskie mumie z Muzeum Egipskiego do Narodowego Muzeum Cywilizacji Egipskiej. Całe wydarzenie miało niezwykłą otoczkę.
10 704 2021-04-05 12:08:16 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-05 12:11:17)
Loka, jak ramiączka są jakieś fikuśne, to ewentualnie mogą sobie wystawać, choć i tak mam zakodowane, że wystawać nie powinny. Ale jak się ma takie raczej plebejskie
, to lepiej schować.
A propos tych skórzanych (nazwijmy tak umownie ten materiał) spodni, nie mogłam się wczoraj napatrzeć na bratanicę mojego byłego męża. Ależ piękna dziewczyna wyrosła, a poznałam ją jako małą dziewczynkę. Obiektywnie może nawet nie jest wybitnej urody (choć ładna jak najbardziej), ale wyglądała prześlicznie, trudno mi było wzrok oderwać.
Mam ochotę wypróbować na sobie takie pseudoskórzane portki, jak się pojawią w szmateksach (a już zaczynają), to będą moje.
10 705 2021-04-05 12:17:26
Mam jedne takie "skórzane" spodnie. Ale zawsze nosiłam je z obcisłym czarnym półgolfem i wielobarwną narzutką/ a'la kimonem za kolano. Ramiączek też odkrytych nie lubię. Jakieś to mi się nieco wulgarne zawsze wydawało, ale i tak jak widzę u kogoś to mi nie przeszkadza.
10 706 2021-04-05 12:18:18
Wróciliśmy ze spaceru. Pieknie, słonecznie, choć dość wietrznie.
Trzeba w końcu rowery przygotować do sezonu.
Ale to spoko, przynajmniej się czegoś człowiek dowie, choćby cóż to jest ta ołówkowa spódnica, bo mniemam, że tu nie chodzi o kolor?
(a może?)
Nie, nie o kolor ![]()

Lucyfer - ależ piękna ta parada.
10 707 2021-04-05 12:24:41
Spódnica ołówkowa- ładnie wygląda, elegancko, ale wygodne toto nie jest-a to się podciąga, a to brzuszek trzeba wciągać, ogranicza ruchy na maxa
Aczkolwiek mam jedną.
10 708 2021-04-05 12:33:35 Ostatnio edytowany przez luc (2021-04-05 12:34:21)
Spódnica ołówkowa- ładnie wygląda, elegancko, ale wygodne toto nie jest-a to się podciąga, a to brzuszek trzeba wciągać, ogranicza ruchy na maxa
Ołówkowa spódnica jak żadna inna, musi być perfekcyjnie uszyta. Ja mam z Deni Cler i są idealne.
Trochę ruchy rzeczywiście ogranicza - nie można chodzić zamaszyście ![]()
Ale do takiej spódnicy i tak najlepiej wyglądają szpilki, więc o zamaszystym chodzie nie ma mowy ![]()
10 709 2021-04-05 12:40:37 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-05 12:41:12)
Nie lubię być spętana i ograniczona przez strój ale przez 5 minut fajnie jest powyglądać sexy.
Szpilki nie dla mnie niestety, nad czym nieco ubolewam. Tu znowu uwarunkowania zdrowotne dyktują warunki: z równowagą u mnie nie najlepiej.
10 710 2021-04-05 12:45:18
To bagiennik rozpoczął babska dyskusje:-D u mnie zawsze sie dziwili ze w dalsza podroz, samochodem czy pociagiem wybieram spodniczke, sukienke, dla mnie to wygodniejsze niz spodnie jeansowe, nic nie cisnie w brzuch czy w kroku. Latem to już w ogóle, sukienka czy spodnica przewiewna to komfort w upał. Zima gorzej, bo jednak zimno, w spodniach głównie chodzę, ale to też chodzi o rajstopy, jestem mistrzynia w ich niszczeniu:-D latem jak nie trzeba zakładać to luzik;-)
Loka pokażesz może swoja sukienke ślubna? znaczy chodzi mi o fotke podobnej w necie, żeby sobie poglądowo zobaczyć, w jakim stylu.
10 711 2021-04-05 12:45:46
Jak ma troszkę elastan to może być wygodna.
Ale w typowych szpilkach nigdy nie jest wygodnie. Tak może być tylko na słupku i w dobrze wykonanych butach.
A propos sukni ślubnych co dziewczyny tu pisały: jak nie jest to naprawdę olbrzymia impreza z pompą to za te 5 10 tysięcy można że 2 kostiumy ekskluzywnych projektantów w Paryżu czy Berlinie kupić! I zostaną do użytku jeszcze.
10 712 2021-04-05 12:48:47
Lody, zimą legginsy pod długą spódnicę sprawę załatwiają. Ciepło jak w żadnych portkach ![]()
10 713 2021-04-05 12:52:40
Ale w typowych szpilkach nigdy nie jest wygodnie. Tak może być tylko na słupku i w dobrze wykonanych butach.
Się nie zgodzę ![]()
Szpilki dobrej jakości mogą być wygodne. A nawet powinny.
Ja praktycznie w pracy jestem cały czas w szpilkach i nie narzekam na niewygodę.
10 714 2021-04-05 12:53:08
Nie to, żebym nigdy się w takie rzeczy nie wciskała, ale w towarzystwie szpilek, to naprawdę niełatwy "outfit". Czasem trzeba się skupiać, jak się idzie, bo można sobie zaszkodzić ![]()
10 715 2021-04-05 12:55:45 Ostatnio edytowany przez lody miętowe (2021-04-05 13:00:25)
Piegusku, ja bardzo nie lubię tak sie ubierac, ze cos zakladam pod cos, ja zima rajstop nawet pod spodnie nie nosze, bo mnie to wkurza. No i nie nosze też długich spodnic/sukienek, jakbym nosiła to Twoj patent byłby wskazany:-)
Czy ktos się dzisiaj oblewał? :-D ja przyznam szczerze ze nie, u mnie ta tradycja zanikła jakoś.
Lucek, jak dzisiaj samopoczucie? po wczorajszej dyskusji teraz siedzi mi w głowie jaki to nasz Lucek ma charakter, dominujący czy uległy?:-P bo ta "zabawa" przecież na tym polega
10 716 2021-04-05 13:01:21 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-04-05 13:03:55)
Lucek, piękna parada ![]()
Piegowata, w sumie to o to chodzi w tym ruchu I am enough, żeby się ciut wyzbyć ograniczeń. Wiadomo, że tak, żeby się każdy czuł ze sobą komfortowo, ale właśnie, żeby się nie bać ubrać krótkich spodenek jak mamu cellutlit czy nam się nasze nogi nie podobają itd.
Elu, ja mam zamiar po ślubie ją zanieść do salonu i poprosić o przycięcie tak, żeby była do kolan i mieć na wyjścia oficjalne ![]()
Tak wygląda na zdjęciu z salonu: nic w niej nie zmieniam, jest idealna
10 717 2021-04-05 13:02:08 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-05 13:28:36)
Lody, mnie się zarąbiście podoba trend noszenia letnich spódnic i sukienek zimą, ale poprzestaję na podziwianiu go u innych, bo rzeczywiście łatwy do zaaranżowania nie jest.
Może zaszaleję, jak się dorobię odpowiedniego wierzchniego okrycia, bo naprawdę dobrać je niełatwo.
10 718 2021-04-05 13:03:22
Lucek, piękna parada
Piegowata, w sumie to o to chodzi w tym ruchu I am enough, żeby się ciut wyzbyć ograniczeń. Wiadomo, że tak, żeby się każdy czuł ze sobą komfortowo, ale właśnie, żeby się nie bać ubrać krótkich spodenek jak mamu cellutlit czy nam się nasze nogi nie podobają itd.
![]()
Elu, ja mam zamiar po ślubie ją zanieść do salonu i poprosić o przycięcie tak, żeby była do kolan i mieć na wyjścia oficjalne
Tak wygląda: nic w niej nie zmieniam, jest idealna
Łał, zatkało mnie. Jest przepiękna !!!
I bardzo oryginalna.
10 719 2021-04-05 13:04:52
Czy ktos się dzisiaj oblewał? :-D ja przyznam szczerze ze nie, u mnie ta tradycja zanikła jakoś.
Oczywiście ![]()
Oblałam mojego męża.
Nie pamiętam żeby w któryś lany poniedziałek nie było oblewania. Kiedy dzieci były małe, to oblewanie szło z grubej rury. Ale w ogrodzie ![]()
Dzieci miały radochę.
10 720 2021-04-05 13:06:35
Dzięki
idąc do salonu myslałam o czyms zupełnie innym, ale widać, że jak w salonie są konkretni ludzie to dobiorą tak suknię, żeby naprawdę pasowała do człowieka ![]()
A jeszcze co do ubrań na podróż i generalnie wygody to ja serio polecam jegginsy
to są spodnie które wyglądają jak dżins, ale są elastyczne. Takie grube legginsy, które nie obciskają aż tak nogi inie wyglądają, jakby się spódnicy zapomniało. A są mega wygodne, bo mają gumkę w pasie.
10 721 2021-04-05 13:09:00 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-04-05 13:11:42)
Ela210 napisał/a:Ale w typowych szpilkach nigdy nie jest wygodnie. Tak może być tylko na słupku i w dobrze wykonanych butach.
Się nie zgodzę
Szpilki dobrej jakości mogą być wygodne. A nawet powinny.
Ja praktycznie w pracy jestem cały czas w szpilkach i nie narzekam na niewygodę.
Ale w tej pracy siedzisz dużo za biurkiem?
to się nie liczy:)
Przypomniało mi się natomiast że miałam kiedyś czarne buty do tańca takie profesjonalne i używałam ich na co dzień i były bardzo wygodne.
Ooo..piękna suknia Lady Loka:)
10 722 2021-04-05 13:09:40 Ostatnio edytowany przez lody miętowe (2021-04-05 13:11:47)
Też mi sie suknia podoba, bo jest prosta, a z pazurem, w postaci tych rękawków:-) a jak tył wyglada? zabudowany czy tez taki duzy dekolt?
10 723 2021-04-05 13:10:43 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-04-05 13:12:38)
Loka, jeśli mam się czuć całkowicie swobodnie i na luzie, na przykład pojeździć rowerem w upalny dzień, to nie mam problemu z nałożeniem krótkich spodenek. No dobra, są to raczej rybaczki, ale nabieram coraz większej ochoty na spodenki. W moich ulubionych "kopalniach" można naprawdę fajne znaleźć, a przecież moje kombatanckie
nogi i w rybaczkach widać.
Na plaży się rozbieram i w nosie mam, czy się komu podobam. Podwórko i ogródek to też nie pokaz piękności.
Ale jeśli strój ma mnie zdobić, dodawać urody, to już co innego.
10 724 2021-04-05 13:14:01
Lucek, jak dzisiaj samopoczucie? po wczorajszej dyskusji teraz siedzi mi w głowie jaki to nasz Lucek ma charakter, dominujący czy uległy?:-P bo ta "zabawa" przecież na tym polega

10 725 2021-04-05 13:14:18
Ta Ślubna suknia śliczna tylko ma problematyczne ramiączka.





