Czyli co ?
Wesoła piosenka na rozruszanie
idę się przejść - za przeproszeniem na- odpowietrzyć ![]()
albo to
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Strony Poprzednia 1 … 162 163 164 165 166 … 196 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Czyli co ?
Wesoła piosenka na rozruszanie
idę się przejść - za przeproszeniem na- odpowietrzyć ![]()
albo to
Podobne tematy
Jak pójdzie w cycki to się poświęcę i zjem te pączki :-D adwokatem to popije :-P
Taka muza to zdecydowanie rozrusza, także wiem gdzie dobrze jej posłuchać, tylko kondycję przy tym trzeba mieć dobrą :-D Dr
Druga piosenka fajniejsza, jak dla mnie, chociaz wokal taki se
Życzę, żeby w cycki poszło.
Każdemu ![]()
Ja we wtorek test na pretendenta tronu będę miał.
Jasne, pobożne życzenia, wiem ze tam mi nie pojdzie :-D
przeczytałam test na prezydenta i tak myśle o co chodzi :-D
Czyli co, jaki test, na jakiego pretendenta i jakie tronu
Na prezydenta nie muszę, bo ja będę Pierwszym Wodzem ![]()
Będę was zapraszał na wakacje nad Jeziorem Czarnym
A co do tronu, to cóż ![]()
Zazwyczaj rodzina królewska coś ma na głowie ![]()
Dobra, załapałam, pogorszyło Ci sie, masz jakies dodatkowe objawy
Nie.
Ale zatoki mocno dają popalić - obrzęk czoła i policzków.
No i to badziewie spływa i w gardle robi bałagan, co w sumie sprawia, że mnie męczy to i nie mogę się dokurować. Tak to czuję się dobrze, ale gardło troszku uwalone syfem z zatok i ciężko to wypłukać/wyksztusić.
A dostałem polecenie testu przed badaniem lekarskim, więc...
Lucek, przewietrzysz się po świętach górskim powietrzem, to Ci dobrze zrobi
Sernik pyszna rzecz
Albo keks czy babka drożdżowa
Nie przepadam za wszelakimi tortami czy ciastami z kremem lub pianką..
Paczki tylko w tłusty czwartek a lody...Nie pamiętam, kiedy ostatni raz jadłem..:)
Ja UWIELBIAM CIACHA. Jestem jak Ciasteczkowy Potwór.
Na śniadanie miałam bezę z kajmakiem i frużeliną malinową, ewentualnie ciasto jogurtowe.
Na śniadanie? To ciekawie wygląda u Ciebie Wielkanoc
Sam najadłem się jajkami, chrzanem i kiełbaską z chlebkiem a z ciasta to dwa małe kawałeczki i miałem dość..
Sytuacja wyglądałaby tak samo nawet wtedy, jakbym zmienił kolejność ![]()
Paczkami nie wzgardzę, zawsze mile widziane :-D
Lody miętowe cieszę się, ze nie jestem z tym nielubieniem sernika sama :-D
Lucek, przewietrzysz się po świętach górskim powietrzem, to Ci dobrze zrobi
Najpierw się muszę pozbyć tego czopka, który na krtani siedzi i na raty daje się pozbywać.
Załatwiłem się lipnie.
Adela wie co dobre :-D ale beza i jeszcze z kajmakiem, to podziwiam, mnie by zmuliło okrutnie, mimo, ze słodkie lubie. Ale z taka figurą to sobie Adelo możesz pozwolić :-D
Nie lubisz bagienniczku lodów? tyle możliwosc, taki wybór i nic?
A Tobie Lucek współczuje, nigdy nie miałam problemow z zatokami, więc nie wiem jak to jest, ale po samym Twoim opisie już mi słabo. To dobrze, że to tylko testowanie przed badaniem, a nie ten dziadowski wirus. To zdrówka życzę :-)
Właśnie: bezy to kolejna(choć jedna z 3 jakie znam) rzeczy, które zjem, pod warunkiem, że ktoś mnie zmusi..
Lody jadam rxzadko, bo wolę się chłodzić czymś innym
Lepszy nawet gorzki napój 0 % niż słodkie lody.. Jak już mi się zdarza, to kawowe albo jagodowe ![]()
Lody nie musza byc słodkie, taki sorbecik cytrynowy albo grejpfrutowy w upał to rozkosz :-D no ale ok., wiem, zimne piwko lepsze :-D
Lody nie musza byc słodkie, taki sorbecik cytrynowy albo grejpfrutowy w upał to rozkosz :-D no ale ok., wiem, zimne piwko lepsze :-D
Lody lubię.
Zwłaszcza ciasteczkowe ![]()
Lody nie musza byc słodkie, taki sorbecik cytrynowy albo grejpfrutowy w upał to rozkosz :-D
cytrynowy,cytrynowy ![]()
Albo arbuzowy. .
Taki Bagiennik grzeczny a ma fantazje by ktoś go na siłę bezami karmił ![]()
oni wszyscy grzeczni jak śpią ![]()
oni wszyscy grzeczni jak śpią
Bo historia przeglądarki jest czysta, jak dusza >)
Sorbety są boskie.
A bezą, faktycznie była przegięta .
I też bardziej polubiłam odkąd robię w domu, bo daję ulubione owoce i najlepiej kwaśne
Karmienie bezami to raczej koszmar a nie fantazja
Jeśli takie niesłodkie lody by sie znalazły, to z przyjemnością je skosztuje w upalny dzień
Ale do upału jeszcze daleka droga, dzisiaj w Sączu sypał śnieg ![]()
A koktajle owocowe lubicie? ![]()
Pewnie. Najlepiej z lodami
U mnie blender latem jest na ostrym dyżurze.
Koktajle? Pewnie, byle niezbyt słodkie ![]()
Np banan + odrobina czekolady deserowej + orzeszki ziemne ![]()
Truskawka + jagoda ![]()
W lecie na upały uwielbiam mleczne.
Nie tylko "żółta żaba żarła żur" ja też - aj fil ołrajt
po tem zabiegu .
Pewne mieszanki gwarantują jedynie chwile przyjemności na początek a wieczne męki po czasie, zatem nie lubię ryzykować
Jak koktajl to najlepiej jagodowy
Lucek popatrz, tyle tego rośnie u nas w lasach a jeszcze mi nie obrzydły ![]()
Od dzisiaj bagiennik jest dla mnie jagodowy :-D ehhhh....widze ze wszystkim zamarzyło sie ciepło :-D
Od dzisiaj bagiennik jest dla mnie jagodowy :-D ehhhh....widze ze wszystkim zamarzyło sie ciepło :-D
Jagodowy fetysz bezowy ![]()
A ty Lucuś, jaki fetysz?:P
A ty Lucuś, jaki fetysz?:P

Lucek, to raczej never ending story ![]()
Miętus, jak już to borówkowy ![]()
Dobrze bagienniczku, bedziesz borówkowy, jak sobie życzysz :-)
Lucek, no dawaj, wstydzisz sie?:P
Oczywiście ![]()
Bo co to za fetysze, tylko z teorii ![]()

edit ![]()
Boróweczki, jagódki - taka gra słów
Jesteśmy na południu wyjątkiem, tak jak w przypadku "pola" zamiast "dworu"
Na jagody mówimy borówki ![]()
No a w teorii?:P to może chociaz upodobanie?:D inni panowie tez moga sie wypowiedzieć. Wilka upodobanie, bo fetysz to chyba za duzo powiedziane, to pończochy :-D
Editt: aaaa to ja nie wiedziałam ze jagody i borowki to wymiennie, spoko :-D
Mi się tam podobają lateksowe wdzianka ![]()
Paslawku - TEN GIF? ![]()
Ty wiesz do czego on jest używany? ![]()
Spoko, dzieki za odpowiedz :-)
nie mam bladego pojęcia ![]()
Dlatego wiesz, jestem zdania, że raczej to wyjdzie w praniu ![]()
EDIT: Paslawku ogólnie to wykorzystane w temacie ![]()
Tylko zwykle bardziej wulgarnie ![]()
No a w teorii?:P to może chociaz upodobanie?:D inni panowie tez moga sie wypowiedzieć. Wilka upodobanie, bo fetysz to chyba za duzo powiedziane, to pończochy :-D
Editt: aaaa to ja nie wiedziałam ze jagody i borowki to wymiennie, spoko :-D
To chyba wszystkie wilki lubią pończochy. Ja się żony nie mogłem doprosić tych pończoch. Nie wiem czemu to był dla niej taki problem.
Jak chcesz, żeby Ci szło w cycki to musisz założyć pod nimi opaskę uciskową, żeby to się nie przesuwało niżej ![]()

No a w teorii?:P to może chociaz upodobanie?:D inni panowie tez moga sie wypowiedzieć. Wilka upodobanie, bo fetysz to chyba za duzo powiedziane, to pończochy :-D
Pończochy w każdej postaci są bardzo spoko
Samonośne, na pasie, kabaretki, białe, ciemne, wszystkie! ![]()
Mnie nie tyle kręcą pończochy choć pończochy są ok,co zgięcia kolan kobiecych nad i pod kolanem, a nogi oczywiście zgrabne tyle że na pewno nie jeden rodzaj zgrabności różne nogi i różne zgięcia
najlepiej jak nogi gołe .
Dlatego wiesz, jestem zdania, że raczej to wyjdzie w praniu
EDIT: Paslawku ogólnie to wykorzystane w temacie
Tylko zwykle bardziej wulgarnie
hmmm to ładnie czy nieładnie
?![]()
To ładnie, ładnie, ale wchodzi już w NSFW ![]()
O i bobo wróciło :3
ale nie jestem i nie jesteśmy w robocie,szkole itp i forum jest dla osób pełnoletnich .
Masz mnie ![]()
Widzę, że więcej amatorów pończoch :-D ja sie Mojego zapytałam, ale co w sumie w tym takiego fajnego i nie wie dlaczego i co w tym jest, nie potrafi tego wytłumaczyc, tak ma i już :-D
Ale Lucek to chodziło o takie lateksy tylko w łóżku? zaraz jakis pejcz mi sie skojarzył do tego :-P
Widzę, że więcej amatorów pończoch :-D ja sie Mojego zapytałam, ale co w sumie w tym takiego fajnego i nie wie dlaczego i co w tym jest, nie potrafi tego wytłumaczyc, tak ma i już :-D
Ale Lucek to chodziło o takie lateksy tylko w łóżku? zaraz jakis pejcz mi sie skojarzył do tego :-P
Ciekawi mnie ten klimat BDSM ![]()
Nawet być może do granic ![]()
Ale jak to mówią - żyje się raz, spróbować powinno się wszystkiego, żeby wiedzieć co się lubi, a co nie, bo i tak w tym samym dole wszyscy skończymy.
Miętusie, po prostu ładnie wyglądają, są
sexy. Czasem niepraktyczne, bo się zsuwają, ale przecież to na trochę się zakłada ![]()
Ja jak wkładam, to już czuję się seksownie. Rzadko, bo rzadko, bo wygoda ważniejsza.
A ja lubię owłosione łapska. W sensie przedramiona.
No ja myślałam ze właśnie o to chodzi, BDSM. Tylko ze trzeba by znaleźć partnerke ktora by też miała takie ciągoty. Ja wiem ze cięzko gdybać, gdy sie cos tylko z porno podoba, w praniu wychodzi inaczej. Wilk tez o pewnej rzeczy "marzył", wiedziałam od poczatku ze go to kreci i bardzo chciałby sprobowac, ja na wstępie mówiłam ze nie, ale kiedys cos mnie tchnęło i poszło. I cóż, był rozczarowany, myślał, że odczucia bede super a były wg niego spoko, bez szału, no i juz nie wrocilismy do tego. Nie wiem czy wszystkiego trzeba spróbowac, czasami pewne fantazje potrafia zniszczyć zwiazek i lepiej niech pozostana w sferze fantazji:-)
Edit: uczciwie Adelo napisze ze ja ponczoch nie noszę, dla mnie sa niewygodne, zakladam tylko dla przyjemnosci Mojego, a ze sa seksowne to sie zgadzam:-)
ja to w ogole lubie owłosionych facetów, no to takie moje upodobanie można powiedziec, a zarośnięta klata to jest to
Miałam kiedyś lateksowy kostium. Z prawdziwego lateksu, który trzeba było pryskać, żeby błyszczał i żeby w ogóle można było założyć go na ciało. Pończochy, rajstopy i stopy uwielbia mój piesek. Do tego stopnia, że w łóżku odkrywa moje nogi i cieszy się na ich widok, jakby ich tydzień nie widział. Pełna radość małego pyszczka. Ale niedawno podjął decyzję, że śpi osobno, na swoim posłaniu. I nie wiem, jak on to robi, ale kiedykolwiek bym na niego nie zerknęła, a robię to po cichu, on już z podniesioną głową na mnie patrzy.
A teraz będzie więcej o moim piesku, niezainteresowani tym tematem mogą to pominąć.
Piesek skończy niedługo 6 miesięcy, a dziś po raz pierwszy biegał bez smyczy na ogrodzonym terenie. Dużo miejsca do biegania, a maluch niemal przez cały czas trzymał się blisko mnie, tuż przy nodze. Wykorzystałam krótki pobyt u rodziców, żeby poćwiczyć z nim bez smyczy na podwórku. Piesio chodzi przy nodze, aportuje, dostawia się do nogi, zostaje w miejscu i przybiega na zawołanie niczym border collie. Największą nagrodą jest to, że taki maluch wybiera współpracę i moje towarzystwo, choć mógłby w tym czasie robić inne rzeczy, bo nie jest na smyczy. Po raz pierwszy zobaczył też kota i na jedno moje hasło wrócił z powrotem. Nie spodziewałam się też tego, że tak ładnie będzie pracował w rozproszeniu, wśród innych osób. Doszło do tego, że odmawia jedzenia z miski, chce je dostawać z ręki i za wykonanie zadania. A nie pracuje za byle co, bo dostaje mięso. Taki mi się trafił pracuś albo to ja z niego pracusia zrobiłam. ![]()
Najlepiej ma wypracowane przynoszenie przedmiotów wskazanych ręką lub tych, których nazwy zna oraz leżenie i pozostawanie na miejscu. W ten sposób bez problemu można na przykład umyć podłogi. Piesek może wstać po usłyszeniu właściwego słowa. Na jedno wyuczone słowo puszcza zabawki, na inne wie, że nie wolno mu wziąć przedmiotu z chodnika.Mamy też hasło na niezatrzymywanie się i ignorowanie ludzi. Piesek do tego stopnia opanował tę umiejętność, że gdy tylko widzi zbliżającą się osobę, przybiega do mnie, a gdy zatrzymujemy się, żeby z kimś porozmawiać, kładzie się przy mnie i patrzy mi w oczy. Ostatnio udało się to nawet przy psie.
Jest niemal psim ideałem. Podczas kąpieli grzecznie stoi w wannie, przy suszeniu suszarką zwykle zasypia na moich kolanach, podczas jazdy samochodem jest całkowicie spokojny, niczego do tej pory nie zniszczył, bez problemu zostaje sam w domu. To wszystko też samo nie przyszło, ale z dużą ilością ćwiczeń i przyzwyczajania malucha do różnych czynności. Gdy zaniepokoi go jakiś dźwięk, warknie, spojrzy na mnie i po usłyszeniu dobrze uspokaja się.
Prawie ideał, bo nad jedną jego aktywnością musiałam popracować dłużej niż z poprzednim psem i w dużej mierze mamy to już opanowane, ale jest to po prostu natura tej rasy. Tą aktywnością jest szczekanie. Maltańczyk, poza swoją wielkością i słodkim wyglądem, jest tak naprawdę psem przypominającym owczarka. Pod względem chęci do pracy, nastawienia na opiekuna, energii i inteligencji. Również czujności i wysokiego poziomu pobudzenia, gdy coś go zaniepokoi. Szczekanie ograniczone jest u niego do minimum w naszym mieszkaniu, ale wystarczy zmiana miejsca i ćwiczyć trzeba więcej. Gdy ktoś wchodzi tutaj do naszego pokoju lub na podwórko, maltańczyk natychmiast podbiega do tej osoby i wcale nie po to, żeby się przywitać, ale aby przegonić intruza. Tak właśnie chciał dziś wygonić rodziców wchodzących na własną posesję. Nie jest to tak do końca piesek kanapowy, no chyba, że najpierw da mu się jakieś zadania do wykonania. Taki maltańczyk użytkowy.
Takie zachowania wynikają z tego, że piesek jest dość nieufny, bardzo rzadko pozwala się komuś pogłaskać. Na ręce tylko ja mogę go wziąć. Gdy ktoś obcy spróbuje go pogłaskać, szybko odskakuje. Od nikogo nie weźmie też jedzenia i nikomu nie przyniesie zabawki. Mój poprzedni pies w ogóle nie szczekał, za to każdego chętnie ugościłby w domu.
Ciekawostka: najwięcej pracy przysporzyły mi tutaj koguty i ich pianie. Piesek nie chciał dać się przekonać, że to wcale nie koniec świata i nic złego się nie dzieje. Prawdziwy miastowy psiak. ![]()
KONIEC tematu pieskowego. ![]()
Lody lubię, ale musi być bardzo ciepło, żebym je zjadła, bo ogólnie nie znoszę zimna. Nie zdarzyło mi się jeść zbyt słodkich lodów, za to niedawno kupiłam sobie na pewno po raz ostatni prawdziwą czekoladę do picia, której wypić do końca się nie dało. Nie może być zbyt słodko. Ale najbardziej nie lubię gorzkiego. Ostatnio mój brat stwierdził, że nie lubi soku pomarańczowego, bo jest zbyt gorzki. Ale gorycz piwa to coś zupełnie innego. ![]()
Miętusku, a co tak rozczarowało Twojego wilka? ![]()
Ogólnie mam takie wrażenie, że co by kobieta nie zrobiła, to dla faceta jest za mało. Albo nie do końca tak, jak on by chciał. Albo najpierw mu się podoba, a potem nie. Albo podoba mu się to, ale już u kogoś innego. Męczące byłoby ciągle próbować się dostosować, żeby nie wypaść z obiegu. Byłaby to presja nie do wytrzymania.
Jeśli chodzi o eksperymentowanie, to jest to chyba cecha ludzi potrzebujących ciągłego pobudzenia, adrenaliny. Lepiej sobie takiego odpuścić niż próbować za nim nadążyć. ![]()
Piesek skończy niedługo 6 miesięcy, a dziś po raz pierwszy biegał bez smyczy na ogrodzonym terenie. Dużo miejsca do biegania, a maluch niemal przez cały czas trzymał się blisko mnie, tuż przy nodze. Wykorzystałam krótki pobyt u rodziców, żeby poćwiczyć z nim bez smyczy na podwórku. Piesio chodzi przy nodze, aportuje, dostawia się do nogi, zostaje w miejscu i przybiega na zawołanie niczym border collie. Największą nagrodą jest to, że taki maluch wybiera współpracę i moje towarzystwo, choć mógłby w tym czasie robić inne rzeczy, bo nie jest na smyczy. Po raz pierwszy zobaczył też kota i na jedno moje hasło wrócił z powrotem. Nie spodziewałam się też tego, że tak ładnie będzie pracował w rozproszeniu, wśród innych osób. Doszło do tego, że odmawia jedzenia z miski, chce je dostawać z ręki i za wykonanie zadania. A nie pracuje za byle co, bo dostaje mięso. Taki mi się trafił pracuś albo to ja z niego pracusia zrobiłam.
Najlepiej ma wypracowane przynoszenie przedmiotów wskazanych ręką lub tych, których nazwy zna oraz leżenie i pozostawanie na miejscu. W ten sposób bez problemu można na przykład umyć podłogi. Piesek może wstać po usłyszeniu właściwego słowa. Na jedno wyuczone słowo puszcza zabawki, na inne wie, że nie wolno mu wziąć przedmiotu z chodnika.Mamy też hasło na niezatrzymywanie się i ignorowanie ludzi. Piesek do tego stopnia opanował tę umiejętność, że gdy tylko widzi zbliżającą się osobę, przybiega do mnie, a gdy zatrzymujemy się, żeby z kimś porozmawiać, kładzie się przy mnie i patrzy mi w oczy. Ostatnio udało się to nawet przy psie.
Jest niemal psim ideałem. Podczas kąpieli grzecznie stoi w wannie, przy suszeniu suszarką zwykle zasypia na moich kolanach, podczas jazdy samochodem jest całkowicie spokojny, niczego do tej pory nie zniszczył, bez problemu zostaje sam w domu. To wszystko też samo nie przyszło, ale z dużą ilością ćwiczeń i przyzwyczajania malucha do różnych czynności. Gdy zaniepokoi go jakiś dźwięk, warknie, spojrzy na mnie i po usłyszeniu dobrze uspokaja się.
Prawie ideał, bo nad jedną jego aktywnością musiałam popracować dłużej niż z poprzednim psem i w dużej mierze mamy to już opanowane, ale jest to po prostu natura tej rasy. Tą aktywnością jest szczekanie. Maltańczyk, poza swoją wielkością i słodkim wyglądem, jest tak naprawdę psem przypominającym owczarka. Pod względem chęci do pracy, nastawienia na opiekuna, energii i inteligencji. Również czujności i wysokiego poziomu pobudzenia, gdy coś go zaniepokoi. Szczekanie ograniczone jest u niego do minimum w naszym mieszkaniu, ale wystarczy zmiana miejsca i ćwiczyć trzeba więcej. Gdy ktoś wchodzi tutaj do naszego pokoju lub na podwórko, maltańczyk natychmiast podbiega do tej osoby i wcale nie po to, żeby się przywitać, ale aby przegonić intruza. Tak właśnie chciał dziś wygonić rodziców wchodzących na własną posesję. Nie jest to tak do końca piesek kanapowy, no chyba, że najpierw da mu się jakieś zadania do wykonania. Taki maltańczyk użytkowy.
Takie zachowania wynikają z tego, że piesek jest dość nieufny, bardzo rzadko pozwala się komuś pogłaskać. Na ręce tylko ja mogę go wziąć. Gdy ktoś obcy spróbuje go pogłaskać, szybko odskakuje. Od nikogo nie weźmie też jedzenia i nikomu nie przyniesie zabawki. Mój poprzedni pies w ogóle nie szczekał, za to każdego chętnie ugościłby w domu.
To rzeczywiście faceci prędko szans u Ciebie mięć nie będą chyba że .....
Pasławku, mnie na dłuższą metę męczy obecność innych ludzi, nie lubię też odczuwać presji i nie będę się do nikogo dostosowywać. Jedynym wyjątkiem jest praca, bo z tego mam pieniądze i mój pies, ale to nie człowiek, dlatego z nim żyje mi się dobrze. Chyba nie jest to niczyja wina, taka moja natura. Spróbowałam życia z kimś i poczułam ulgę, gdy to się skończyło. Do tej pory myślę o tym ze zgrozą.
Pompusie mają swoje zmysły ![]()
Jako stadni pilnują, żeby oni jako ostatni spali, więc nie ma kukania.
Dalej takie schowane poćka ma, czy strzyżony w pełni? ![]()
No ja myślałam ze właśnie o to chodzi, BDSM. Tylko ze trzeba by znaleźć partnerke ktora by też miała takie ciągoty. Ja wiem ze cięzko gdybać, gdy sie cos tylko z porno podoba, w praniu wychodzi inaczej. Wilk tez o pewnej rzeczy "marzył", wiedziałam od poczatku ze go to kreci i bardzo chciałby sprobowac, ja na wstępie mówiłam ze nie, ale kiedys cos mnie tchnęło i poszło. I cóż, był rozczarowany, myślał, że odczucia bede super a były wg niego spoko, bez szału, no i juz nie wrocilismy do tego. Nie wiem czy wszystkiego trzeba spróbowac, czasami pewne fantazje potrafia zniszczyć zwiazek i lepiej niech pozostana w sferze fantazji:-)
Dlatego napisałem to na samym początku. Teoria, teorią, a praktyka - praktyką ![]()
Wiesz Syl nie chciałabym pisać o co chodziło i co go troszke rozczarowało, to chyba byłoby juz za duzo, nawet jak dla mnie :-D nigdy mnie do niczego nie zmuszał, nie wywierał jakiejs głupiej presji, a ja, jakbym nie chciała sprobowac to by nie było i już i nie byłoby z jego strony rozczarowania, wiem to.
Pompusie mają swoje zmysły
Jako stadni pilnują, żeby oni jako ostatni spali, więc nie ma kukania.Dalej takie schowane poćka ma, czy strzyżony w pełni?
lody miętowe napisał/a:No ja myślałam ze właśnie o to chodzi, BDSM. Tylko ze trzeba by znaleźć partnerke ktora by też miała takie ciągoty. Ja wiem ze cięzko gdybać, gdy sie cos tylko z porno podoba, w praniu wychodzi inaczej. Wilk tez o pewnej rzeczy "marzył", wiedziałam od poczatku ze go to kreci i bardzo chciałby sprobowac, ja na wstępie mówiłam ze nie, ale kiedys cos mnie tchnęło i poszło. I cóż, był rozczarowany, myślał, że odczucia bede super a były wg niego spoko, bez szału, no i juz nie wrocilismy do tego. Nie wiem czy wszystkiego trzeba spróbowac, czasami pewne fantazje potrafia zniszczyć zwiazek i lepiej niech pozostana w sferze fantazji:-)
Dlatego napisałem to na samym początku. Teoria, teorią, a praktyka - praktyką
Oo tak, pompusie są bardzo stadne, dlatego nie zamieniłabym psa na żadne inne zwierzę. Poćka już widoczne, piesio był już po raz pierwszy u fryzjera. Musiałam zostawić go tam samego na godzinę. Po wszystkim schował się za mną i spoglądał na panią fryzjerkę z bezpiecznej odległości...
https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/v/ … e=608FF9F1
Poćka :3
Wiesz Syl nie chciałabym pisać o co chodziło i co go troszke rozczarowało, to chyba byłoby juz za duzo, nawet jak dla mnie :-D nigdy mnie do niczego nie zmuszał, a ja, jakbym nie chciała sprobowac to by nie było i już i nie byłoby z jego strony rozczarowania, wiem to.
Rozumiem, tak myślałam, że to delikatna kwestia, ale zapytać musiałam. ![]()
Poćka :3
Uwielbiam je.
Ja jestem jeszcze tutaj, a piesio odsypia już godziny nocne. ![]()
Miętusku - dlatego ogólnie cały problem z moją osobą bywa taki, że wiem dużo, albo i nie, ale w dużej mierze to po prostu teoria ![]()
Dlatego, jak ktoś wymaga ode mnie zdefiniowania to cóż - mamy problem.
A patrząc, że to wszystko powinno działać na zasadach równej wymiany, to wiem, że będzie dopiero problem ![]()
Ech - jak to pięknie racjonalizować swoją izolację...
-----------
Popo musi swoje odsypiać, żeby jutro harcować ![]()
Miętusku - dlatego ogólnie cały problem z moją osobą bywa taki, że wiem dużo, albo i nie, ale w dużej mierze to po prostu teoria
Dlatego, jak ktoś wymaga ode mnie zdefiniowania to cóż - mamy problem.A patrząc, że to wszystko powinno działać na zasadach równej wymiany, to wiem, że będzie dopiero problem
Ech - jak to pięknie racjonalizować swoją izolację...
-----------
Popo musi swoje odsypiać, żeby jutro harcować
Jeśli jest nam z tym dobrze, to nie trzeba tego racjonalizować, a jeśli jest źle, to trzeba spróbować to zmienić. Przede wszystkim niczego sobie nie narzucać. Czasem lepiej nie przekładać teorii na praktykę. Ja zawsze chciałam kogoś mieć i miałam co do tego pewne wyobrażenia. Praktyka zmieniła moje nastawienie. Wiadomo, że nie u wszystkich tak jest, nasze nastawienie zależy od wielu rzeczy.
Ja będę dotrzymywać Popusiowi towarzystwa w harcowaniu, dlatego idę już na swoje posłanie. Życzę spokojnego poniedziałku. ![]()
Miętusia, Zgadzam się że pewne fantazji mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Nie uważam się za osobę pruderyjną, ale odnoszę czasami wrażenie, że przesadne wydziwianie w łóżku potrzebne jest ludziom którzy nawzajem sobie nie wystarczają. Nie twierdzę Oczywiście że nie można być ciekawym wrażeń.
Strony Poprzednia 1 … 162 163 164 165 166 … 196 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026