netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

12 681 odpowiedzi386 446 wyświetleńzałożony przez Lucyfer666, 09.09.2020

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Strony Poprzednia 1 … 157 158 159 160 161 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 271 do 10 335 z 12 682 ]

10 271

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

A masz jakiś problem powiedzieć mężczyżnie wprost co Cię w nim zachwyca? Bo ja nie mam big_smile

Hmmm... sama nie wiem... Dawniej miałam problem, a dziś nie miewam okazji. I tylko tyle?

To ciekawe.

Ja jestem klasycznym przykładem, który woli czynem pokazywać niż mówić.
Ale na takie tematy ogólnie nie potrafię rozmawiać.

10 272 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-28 22:14:10)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

A propos czynów i porannej uwagi Lucka, że jak gadam, wiadomo o kim, to wszystko o.k. wink

A więc zadzwonił był późnym popołudniem z pytaniem, co porabiam. Ja mu na to, że rozmemłana łażę w szlafroku, a ten mi na to, że na chwilę wpadnie. Wstyd mi było za to rozmemłanie, ale w końcu znamy się jak łyse konie.
Podjechał był, wpuściłam go do domu i zakpiłam, że coś ta jego pani słabo go kocha, skoro tak szybko wrócił. Wyjaśnił, że pani, jako nauczycielka, ma mnóstwo pracy z przygotowaniem lekcji na dzień następny. No, dobra...
Usiadł, coś pogadaliśmy, po czym zapytał, czy nie wybieram się do Biedronki, bo może mnie podwieźć. No, cóż, grzech nie skorzystać z darmowego transportu wink Ubrałam się jak człowiek i pojechali my. Potem odwiózł mnie z zakupami pod chałupę. A w mqiędzyczasie zgadało się o moim wyjeździe do Iwonicza. "O, to trzeba cię będzie zawieźć!". Szczęka mi opadla z zaskoczenia. Powiedziałam po chwili namysłu, że nie ma wobec mnie żadnych zobowiązań i zupełnie tego nie oczekuję, ale jeśli się uprze, nie pogardzę tak komfortową opcją i mogę zapłacić za paliwo.
Dziwny człowiek, zaiste yikes


A żeby nie było, że tylko o nim - miałam fajną, serdeczną i szczerą rozmowę z synem, chwilę bliskości. Pięknie!

10 273

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Zaiste, Piegusie-
Ten chłop sam pakuje się w kłopoty.
Jak go tamtą w końcu kopnie, będzie miał przyjaciółkę Pieguska ( albo tak sobie to obmyślił).
Już tu było wspomniane, że serial się tam u Was odstawia.
Monty Pythona proszę nadrobić.
Zacznij od "Żywota Briana" na przykład.
Masaż przepony gwarantowany.

10 274

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:

Zaiste, Piegusie-
Ten chłop sam pakuje się w kłopoty.
Jak go tamtą w końcu kopnie, będzie miał przyjaciółkę Pieguska ( albo tak sobie to obmyślił).
Już tu było wspomniane, że serial się tam u Was odstawia.
Monty Pythona proszę nadrobić.
Zacznij od "Żywota Briana" na przykład.
Masaż przepony gwarantowany.

Rycerze Króla Artura smile

Ogólnie cały cykl Latającego Cyrku.

W dzisiejszych czasach by już nie mogli czegoś takiego stworzyć wink

10 275 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-03-28 22:29:11)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Albo zacznij od legendarnego skeczu z martwą papugą, a jak załapiesz, to poleci dalej.

Ja mam fajnie, bo dziecko ze mną to ogląda smile

10 276 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-28 22:49:30)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

W nosie mam kłopoty Pepka.
Ale powiem szczerze, choć według niektórych naiwna jestem: jeśli się mój chłop sam nie upilnuje, to ja takiej mocy nie mam, a okazji i pokus czeka naokoło mnóstwo, nie tylko była pani.
Nie zabraniałam nigdy mojemu mężowi kontaktów z innymi kobietami, moje koleżanki "wypożyczały" go sobie na wyjazdy, bo jako niepełnosprawny uprawniony był do ulg dla siebie oraz towarzyszących osób. Uważałam, że jeśli jemu miałoby na mnie nie zależeć, to niepotrzebny mi taki związek. Raz tylko opieprzyłam koleżankę za nieprzyzwoite spoufalanie się.
Ale ja się z Pepkiem absolutnie teraz nie spoufalam.
Na jego miejscu nie nachodziłabym byłej choćby ze zwykłej dumy. Ale jemu to jak widać pasuje, a mnie... właściwie już nie przeszkadza, może tylko nieco dziwi.

Życie to najciekawszy serial smile

10 277

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:

Zaiste, Piegusie-
Ten chłop sam pakuje się w kłopoty.

Ja bym powiedziała, że i Piegus ładuje się w kłopoty wink

adela07 napisał/a:

Monty Pythona proszę nadrobić.
Zacznij od "Żywota Briana" na przykład.
Masaż przepony gwarantowany.

I jakże prorocze wink

10 278 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-28 22:48:38)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Jakie, Luc, mogłabym mieć kłopoty? Co masz na myśli?
Jak tak bardzo chce, to niech sobie przychodzi, towarzystwo do kawy mieć lubię. Uwierało mnie to jeszcze, gdy buzowały emocje, ale powoli dochodzę do siebie. A też jestem dumna i do buzujących emocji się nie przyznawałam, nie pokazywałam mu ich. Pozwalałam na te kawy, bo nie chciałam, żeby widział moją słabość. Teraz już jestem rzeczywiście silniejsza.

10 279

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

W nosie mam kłopoty Pepka.
Ale powiem szczerze, choć według niektórych naiwna jestem: jeśli się mój chłop sam nie upilnuje, to ja takiej mocy nie mam, a okazji i pokus czeka naokoło mnóstwo, nie tylko była pani.
Nie zabraniałam nigdy mojemu mężowi kontaktów z innymi kobietami, moje koleżanki "wypożyczały" go sobie na wyjazdy, bo jako niepełnosprawny uprawniony był do ulg dla siebie oraz towarzyszących osób. Uważałam, że jeśli jemu miałoby na mnie nie zależeć, to niepotrzebny mi taki związek. Raz tylko opieprzyłam koleżankę za nieprzyzwoite spoufalanie się.
Ale ja się z Pepkiem absolutnie teraz nie spoufalam.
Na jego miejscu nie nachodziłabym byłej choćby ze zwykłej dumy. Ale jemu to jak widać pasuje, a mnie... właściwie już nie przeszkadza, może tylko nieco dziwi.


Piegusku, a czym jest spoufalanie, jeśli nie wspólnym, nieoficjalnym spędzaniem wolnego czasu, wzajemną pomocą, rozmowami, śmiechem, pisaniem do siebie i rozmyślaniem o sobie nawzajem? Za późno już na takie tłumaczenie.

Mnie duma nie pozwoliłaby na kontynuowanie tak zażyłej relacji z jakimkolwiek byłym, żeby on sobie dodatkowo swoje ego w ten sposób budował. Nie wpuszczałabym takiej osoby na każdym kroku do swojego domu i życia. Spokój Ci niemiły, bo niepotrzebnie narażasz się na nieprzyjemności. Nie pokazuj mu tak bardzo, że żyć bez niego nie możesz i że ciągle go potrzebujesz. Jesteś jego czasoumilaczem - tamta pani nie ma czasu, on nie ma co z sobą zrobić, to przychodzi do Ciebie. Ty dziwisz się jemu, a ja dziwię się Tobie.

Ogromnym plusem jest facet (lub kobieta dla faceta) z innego miasta - po rozstaniu nie wchodzą Ci w drogę i na głowę.

10 280

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nie wiem czemu facet tak się zachowuje - z jednej strony narzeczona (?), a z drugiej ciągłe kontakty z Tobą.
Nie widzę nic dziwnego w relacjach z byłymi jesli te relacje skończyły się w sposób, hmm... normalny. W Twoim przypadku tak chyba nie było.
Gdybyś miała te relację całkiem przepracowaną w głowie, to spoko. Coś mi się jednak wydaje, że tak nie jest. A to już dla Ciebie może oznaczać kłopoty. Przy czym nie mam na mysli kłopotów ze strony jego pani.
Ale mogę się mylić rzecz jasna wink

10 281

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nigdy nie napisałabym do cudzego męża: "Piotrusiu (imię zmienione), czy nie poszedłbyś jutro ze mną na łyżwy?"
Syl, znowu przypisujesz mi własne interpretacje. Doskonale mogę żyć bez tego człowieka. To, ze go nie odpędzam, nie znaczy, że za nim tęsknię i dążę do spotkań. Nie wydzwaniam, nie zapraszam, jak chce tak koniecznie, to niech sobie przychodzi, póki zachowuje się w porządku. Nic od niego nie chcę, ale szczerze mnie ucieszyła wczorajsza przejażdźka na wieś, którą sam zaproponował.
Ejże, nie chcę znowu wpadać w koleinę tłumaczeń, ja po prostu lubię popisać,co w moim barwnym serialu słychać.
Kurde, może nie od tego jest forum i czas się żegnać?

10 282

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

I Syl do wątku wróciła big_smile
To jak widzę stare towarzystwo tu działa

Nie Piegusku NIEEEEEEE
Nie ma odchodzenia, oj NIEEEEEEEEEEEEEEEE

10 283

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Jeśli chodzi o moje reakcje, jestem pewna, że dam sobie radę i wiem, czego się trzymać.
Może trwałoby krócej, gdybym go nie widywała, ale nie chce mi się wykłócać i walczyć, a jestem przekonana, że nie jest to facet dla mnie.
Bałabym się powrotu starych problemów, żyłabym w nerwach.
Nie ma sensu. Wystarczy mi to luźne kumpelstwo, o które też celowo nie zabiegam.

10 284 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-28 23:09:52)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

I Syl do wątku wróciła big_smile
To jak widzę stare towarzystwo tu działa

Nie Piegusku NIEEEEEEE
Nie ma odchodzenia, oj NIEEEEEEEEEEEEEEEE

Nie, nie odchodzę, czasem jednak myślę, czy to takie trochę pamiętnikowe pisanie ma sens. Forum jest raczej poradnikowe, a ja po prostu lubię pogadać... jak w kawiarence.

Syl, niech każdy żyje po swojemu.
Kiedyś bardzo dużą przykrość wyrządził mi Meczowy. Któregoś dnia, gdy wybierałam się do miasta z Ulubioną Sąsiadką, okazało się niespodziewanie, że on będzie nam towarzyszył jest u niej w odwiedzinach. Bardzo było mi to nie w smak, ale zagryzłam wargi, poszłam z nimi i udawałam, że wszystko jest o.k. To był taki mój gest Kozakiewicza w stronę Meczowego, żeby sobie nie myślał, że jego zachowanie tak mnie zabolało.
Z Pepkiem było podobnie. Niech sobie nie myśli, że będę za nim płakać i reagować na niego alergicznie. O! Takiego...!
Owszem, na początku próbowałam go przepędzić, ale się tym nie przejmował, wracał jak bumerang, parę razy pomógł w jakiejś sprawie, przestał przychodzić pod gazem i stał się akceptowalny.

10 285

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

I ten wątek to kawiarenka :3

10 286

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Jeśli chodzi o moje reakcje, jestem pewna, że dam sobie radę i wiem, czego się trzymać.

Skoro jesteś pewna...

10 287 Ostatnio edytowany przez lody miętowe (2021-03-28 23:11:14)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Sorki Piegus, ale ja też widzę to jak dziewczyny, dziwna ta wasza relacja. Wracając do podrywania, Piegusku nie powinnaś mieć problemów, często piszesz z jaka łatwością potrafisz zagadać, nawet do obcych ludzi, facet też człowiek tongue nie ma co się bać wink u mnie problemem zawsze było to ze panowie często wyobrażają sobie niewiadomo co, ze jak zagaduje to juz jestem zainteresowana big_smile a jak po prostu lubię takie niezobowiązujące rozmowy, mam sporo łatwość nawiązywania kontaktu, a Ty Piegusku też się taka wydajesz smile

I się na nas Piegus nie obrażaj czasami, ze mówimy tak a nie inaczej, po prostu nie chcemy zebys cierpiała później. Tak, wiem, jesteś dorosla, ale my tak z troski big_smile

10 288

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

Sorki Piegus, ale ja też widzę to jak dziewczyny, dziwna ta wasza relacja. Wracając do podrywania, Piegusku nie powinnaś mieć problemów, często piszesz z jaka łatwością potrafisz zagadać, nawet do obcych ludzi, facet też człowiek tongue nie ma co się bać wink u mnie problemem zawsze było to ze panowie często wyobrażają sobie niewiadomo co, ze jak zagaduje to juz jestem zainteresowana big_smile a jak po prostu lubię takie niezobowiązujące rozmowy, mam sporo łatwość nawiązywania kontaktu, a Ty Piegusku też się taka wydajesz smile

To trochę akty desperacji, jak przy rozmowie już ktoś ma w głowie niewiadomocoktomawgłowieco

10 289 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-28 23:18:44)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ja wiem, Miętusku, że mam potencjał, ale pokutuje we mnie jeszcze dawna nieśmiała i wątpiąca w siebie dziewczyna.
Z Pepkiem jest nietypowo, ale jeśli tak koniecznie chce mieć ze mną kontakt, to niech będzie. Krzywdy mi teraz nie robi, a wręcz przeciwnie. Jego związek z Nową, to jego sprawa, ja nasz zakończyłam definitywnie i tego się zamierzam trzymać, nawet jeśli znowu przyjdzie mi użyć patelni wink
A póki zachowuje się kulturalnie i odpowiednio to nie mam już problemu z tymi spotkaniami. Miałam, póki nie minął mi żal i durne myśli pt. "Jestem gorsza niż Nowa".
Przemyślałam, przetrawiłam, przebolałam i przegadałam. Będę żyła wink

luc napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Jeśli chodzi o moje reakcje, jestem pewna, że dam sobie radę i wiem, czego się trzymać.

Skoro jesteś pewna...

Jestem. Wiem, że to brzmi mało pokornie, ale jestem.

10 290

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nie wiem Lucek czy zaraz akty desperacji. Może po prostu ja wysyłam jakieś sygnały, których nie jestem świadoma, ze jestem zainteresowana. Wilk mi kiedyś powiedział żebym tak nie robiła, zwłaszcza z facetami, bo kiedyś jeszcze przez to coś mi się stanie i w sumie ma racje, mało to świrów po świecie chodzi, także juz nie zagaduje big_smile

10 291

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Powiem brutalnie: ja się  o Piegowatą nie martwię.  Oboje się z PP wykorzystują  do własnych celów.  W sumie ich sprawa.
Myślę  że jest w tym element rywalizacji z Nową. takiej nie wprost.
Ale to jest trochę  zabawa w psa ogrodnika.  Bo dla przypomnienia  to Piegowata zerwałaś  Ty ten układ.
Coś  w rodzaju ja nie mam to i Ona nie będzie miała.. sorry.nie wiem jakie PP wciska kity ale on chyba jest uroczy w te klocki i tamta nie widzi w Tobie zagrożenia.

10 292

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:
luc napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

Jeśli chodzi o moje reakcje, jestem pewna, że dam sobie radę i wiem, czego się trzymać.

Skoro jesteś pewna...

Jestem. Wiem, że to brzmi mało pokornie , ale jestem.

W porządku wink
Ja z boku mogę widzieć, to inaczej. Ty inaczej.
Nadal jednak uważam, że ta znajomość, to kłopoty dla Ciebie.

10 293 Ostatnio edytowany przez Morfeusz1 (2021-03-28 23:30:01)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dobry wieczór wszystkim.
Kilka osób pisało aby zapodać zdjęcie z wyprawy, więc wklejam.
https://zapodaj.net/7b39e004dd769.jpg.html
Trochę dziś wiało ale było i tak fajnie. Na powrocie jeszcze zamek w Malborku zaliczony.
Zdziwiłem się trochę, bo już knajpy nad morzem czynne, na wynos, ale głodnym się nie jest. Fajnie było zobaczyć więcej,, normalnych"osób,bez masek, spacerujących, czy kąpiących się morsów.
Malbork, wiosną
https://zapodaj.net/094e34cbe05c3.jpg.html

10 294

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Moja najlepsza przyjaciółka jest taką osobą, że łatwo wchodzi w ciepły emocjonalny kontakt, a potem ma problem, że nie może się opędzić od dziwnych facetów.
Ja z kolei bywam mocno zdystansowana i ostrożna, co często brane jest za brak zainteresowania. To pamiątka z dawnych czasów, gdy facetów się bałam. Jak mi nie zależy, to jestem śmielsza i bardziej spontaniczna. Na szczęście trochę się zmieniam dzięki pracy nad sobą.
Pepka znałam kilkanaście lat i miałam zupełnie na niego "wywalone". To on zainicjował bliższą znajomość, okazał zainteresowanie i... poszło, zobaczyłam go z innej strony, tej atrakcyjnej i zachęcającej. Wiedziałam trochę i o gorszej, ale podkusiło sprawdzić, spróbować...

10 295

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Kłopot może być tylko jeden. Trzymanie przy sobie blisko mężczyzny z którym się nie chce być.  To czy to kłopot dla mężczyzny  czy dla kobiety  zależy od osoby. Jej reakcji i psychiki.

10 296

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Morfeusz1 napisał/a:

Kilka osób pisało aby zapodać zdjęcie z wyprawy, więc wklejam.

Super smile
Naciesz nasze oczy jeszcze zdjęciami.

10 297 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-28 23:34:19)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nadal, Luc, nie rozumiem, jakie mogłabym mieć kłopoty. Własnych pokus i słabości się nie boję, nieraz w życiu miałam okazję się przekonać, że na "głupie motyle" nie jestem zbyt podatna, wręcz się ich boję, co bywa korzystne.
A poza tym co? Przyjdzie mnie Nowa pobić? Pepek mnie do czegokolwiek przymusi?
Nie bardzo rozumiem Twoją wypowiedź.

Elu, ja go nie trzymam, on sam się trzyma big_smile
Jeśli chodzi o ewentualny "wakat" dla nowych znajomości, to póki co i tak nie jestem zainteresowana smile

10 298

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

Kłopot może być tylko jeden. Trzymanie przy sobie blisko mężczyzny z którym się nie chce być.  To czy to kłopot dla mężczyzny  czy dla kobiety  zależy od osoby. Jej reakcji i psychiki.

Może w ich przypadku znają się na tyle już dobrze, że potrafią zachować zdrowy dystans mimo wcześniejszej bliższej relacji. Ja mam wrażenie, że Pan PP chyba nie do końca jest szczęśliwy w nowym związku.

10 299

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
lody miętowe napisał/a:

Nie wiem Lucek czy zaraz akty desperacji. Może po prostu ja wysyłam jakieś sygnały, których nie jestem świadoma, ze jestem zainteresowana. Wilk mi kiedyś powiedział żebym tak nie robiła, zwłaszcza z facetami, bo kiedyś jeszcze przez to coś mi się stanie i w sumie ma racje, mało to świrów po świecie chodzi, także juz nie zagaduje big_smile

Nie warto się martwić o świrów na ulicach, kiedy jest się największym spośród nich

10 300 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-03-28 23:41:21)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Oczywiście każdy odpowiada za siebie..Ale..naprawdę nie zależy Ci na jasnych komunikatach w stronę  mężczyzny który był Ci bliski?  Tak dla jasności? Mam wrażenie że w waszej znajomości  za dużo niedopowodzeń
A tamta kobieta? Była u Ciebie poznała Cię  jest narzeczoną .  Po co Ci taka mętma relacja?
Zdrowy dystans jest tam gdzie rozmawia się otwarcie. Tu tak nie ma.
Ja mam zdrowy dystans do EX i wszystko wyjaśnione  wprost.

10 301

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Nadal, Luc, nie rozumiem, jakie mogłabym mieć kłopoty. Własnych pokus i słabości się nie boję, nieraz w życiu miałam okazję się przekonać, że na "głupie motyle" nie jestem zbyt podatna, wręcz się ich boję, co bywa korzystne.
A poza tym co? Przyjdzie mnie Nowa pobić? Pepek mnie do czegokolwiek przymusi?
Nie bardzo rozumiem Twoją wypowiedź.

Pisałam, że nie chodzi o kłopoty ze strony Nowej.
Jeśli się nie boisz, to w porządku.
Sądząc jednak po przebiegu Waszej znajomości (na ile pamiętam Twoje wpisy), to nie wiem czy nie jest naiwnością sądzić, że NA PEWNO dasz sobie radę. Ale co ja tam wiem...

10 302

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:
lody miętowe napisał/a:

Nie wiem Lucek czy zaraz akty desperacji. Może po prostu ja wysyłam jakieś sygnały, których nie jestem świadoma, ze jestem zainteresowana. Wilk mi kiedyś powiedział żebym tak nie robiła, zwłaszcza z facetami, bo kiedyś jeszcze przez to coś mi się stanie i w sumie ma racje, mało to świrów po świecie chodzi, także juz nie zagaduje big_smile

Nie warto się martwić o świrów na ulicach, kiedy jest się największym spośród nich

Nie bądź taki pewny kto jest większym świrem smile

10 303 Ostatnio edytowany przez Morfeusz1 (2021-03-28 23:42:22)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
luc napisał/a:
Morfeusz1 napisał/a:

Kilka osób pisało aby zapodać zdjęcie z wyprawy, więc wklejam.

Super smile
Naciesz nasze oczy jeszcze zdjęciami.

Cześć Luc.
Ale ogólnie dziwne wrażenie, wszędzie pusto, kilka osób przy zamku. Zawsze parking był zawalony. Z innej mańki zobacz jakie drzwi znalazłem w budynku przy zamku, zaraz dokleję.
https://zapodaj.net/4a4f7805c266e.jpg.html

10 304

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Morfeusz1 napisał/a:

Malbork, wiosną

smile

10 305 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-28 23:44:13)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ja z kolei mam wrażenie, że on się po prostu nudzi. Nie ma stałej pracy (!!!), Nowa z kolei pracuje dużo i nie ma dla niego tak wiele czasu, mieszka kilkadziesiąt kilometrów od naszego miasta, popijanie z kolegami poszło w odstawkę, więc trzeba czymś i kimś czas sobie zapełnić.
Wprawdzie szuka sobie różnych zajęć, coś majstruje w rodzinnym domu, wrócił do dawnych zainteresowań, ale i tak czasu wolnego mu nie brakuje.
Nie jestem z kamienia, miewam emocje, ale potrafię oddzielić dawną relację od nowej, luźnej z tą samą osobą. Byłemu mężowi też powiedziałam na odchodne, że mogę sie z nim nawet przyjaźnić, choć razem już nas "nie widzę". Po co żyć w obciążającej i męczącej nienawiści? Dla męża to jednak było nie do przyjęcia, więc mówi się trudno. Było nie tylko ucięcie kontaktu do niezbędnego minimum, ale wrogość z jego strony.

10 306

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Morfeusz1 napisał/a:

.
Ale ogólnie dziwne wrażenie, wszędzie pusto, kilka osób przy zamku. Zawsze parking był zawalony. Z innej mańki zobacz jakie drzwi znalazłem w budynku przy zamku, zaraz dokleję.

Pustki są wszędzie.
Te drzwi, to na dziedzińcu?

10 307 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-28 23:49:07)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Elu, od niego wyjaśnień nie oczekuję, jego sprawa. Z mojej strony określilam się jasno i wyraźnie. Związku nie będzie, kawę razem mogę wypić i za miasto autem wyskoczyć.
Raz zapytałam, może czytałaś, bo o tym napisałam, czy Nowa nie ma do niego pretensji o naszą znajomość. Usłyszałam, że trochę się wkurza, ale on nie będzie siedział w domu "jak palec w d...e" ani zrywał starych znajomości.

10 308

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
luc napisał/a:
Morfeusz1 napisał/a:

.
Ale ogólnie dziwne wrażenie, wszędzie pusto, kilka osób przy zamku. Zawsze parking był zawalony. Z innej mańki zobacz jakie drzwi znalazłem w budynku przy zamku, zaraz dokleję.

Pustki są wszędzie.
Te drzwi, to na dziedzińcu?

W innym budynku, już dokleiłem w poprzednim poście.

10 309 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-03-28 23:50:27)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nienawiści? Kto mówi o nienawiści?  Po prostu chodzi o jakąś świadomość tego co się dzieje?
A Ty się bawisz w eksperymentatora zamiast być w zdrowej relacji.
Jak dla mnie to mocno niedojrzałe niestety..

10 310

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

Nienawiści? Kto mówi o nienawiści?  Po prostu chodzi o jakąś świadomość tego co się dzieje?
A Ty się bawisz w eksperymentatora zamiast być w zdrowej relacji.

Elu, nie rozumiem.

10 311

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Morfeuszu mi zapewniłeś normalnie powrót do przeszłości.
Ja tam byłem ostatnim razem...20 lat temu

10 312

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Taaakkk.. podobno mam złą interpunkcję wink

10 313 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-28 23:54:26)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ojejku, Elu, po co ta ironia? Nie zrozumiałam, więc może powiedz to jakoś inaczej. Nie chodzi o interpunkcję, nie mogę załapać sensu.
Może jakaś niekumata jestem...

10 314

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:
Ela210 napisał/a:

Nienawiści? Kto mówi o nienawiści?  Po prostu chodzi o jakąś świadomość tego co się dzieje?
A Ty się bawisz w eksperymentatora zamiast być w zdrowej relacji.

Elu, nie rozumiem.


To ja Ci Piegus napiszą prosto z mostu tylko nie becz - czekasz być może i dalej trzymasz Pepe w rezerwie jak by co bo alternatywnych
sytuacji może być parę dlatego robicie to oboje i to samo trzymacie się w rezerwie na pewien dystans i mocno prawdopodobnie ukrywacie to przed sobą deklarując odwrotne rzeczy .

10 315

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Morfeuszu mi zapewniłeś normalnie powrót do przeszłości.
Ja tam byłem ostatnim razem...20 lat temu

To już kopa czasu. Ale bursztyn pojawia się niezmiennie, ja dziś sporo znalazłem . Może przyda Ci się oderwanie od gór na rzecz morza?

10 316

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Czekałam na Paslawka wink

10 317 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-28 23:58:45)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

To co, kurde, mam z siekierą stać w progu?
A niech sobie przychodzi, skoro krzywdy nie robi.

10 318

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

To co, kurde, mam z siekierą stać w progu?
A niech sobie przychodzi, póki krzywdy nie robi.

Znowu będzie to nie ja to on pierwszy zaczął oj Piegus was ciągnie do siebie tylko robicie oboje dziwne tańce i ceregiele logiczne nielogiczne racjonalne z silną wolą i rozumem w tle obawami prze motylami a w duchu macie się ku sobie po prostu na ile to zdrowe i dojrzałe pozostaje tylko takie pytanie ale ono nie jest aż tak bardzo ważne i odpowiedź na nie .

10 319

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Morfeusz1 napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Morfeuszu mi zapewniłeś normalnie powrót do przeszłości.
Ja tam byłem ostatnim razem...20 lat temu

To już kopa czasu. Ale bursztyn pojawia się niezmiennie, ja dziś sporo znalazłem . Może przyda Ci się oderwanie od gór na rzecz morza?

Będzie
ale muszę do zdrowia wrócić najpierw.

Paslawek z przytupem wszedł big_smile

10 320

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

To co, kurde, mam z siekierą stać w progu?
A niech sobie przychodzi, skoro krzywdy nie robi.

Wiesz Piegusku,przydał by Ci się ktoś na stałe. Ale rozumiem Cię z Panem PP. Przynajmniej tak mi się wydaje. Sam miałem relacje głębsze, potem zostawały normalne. Grunt to pozamykanie pewnych spraw i wyjaśnienie ich obopólnie. Bo oczekiwania potrafią ranić.

10 321

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

To co, kurde, mam z siekierą stać w progu?
A niech sobie przychodzi, póki krzywdy nie robi.

Znowu będzie to nie ja to on pierwszy zaczął oj Piegus was ciągnie do siebie tylko robicie oboje dziwne tańce i ceregiele logiczne nielogiczne racjonalne z silną wolą i rozumem w tle obawami prze motylami a w duchu macie się ku sobie po prostu na ile to zdrowe i dojrzałe pozostaje tylko takie pytanie ale ono nie jest aż tak bardzo ważne i odpowiedź na nie .

Skąd pomysł, że skoro bywam emocjonalna i daję temu wyraz, to nie radzę sobie?
Możemy się mieć ku sobie, a wiem, że nie wejdę w to z powrotem choćbym znowu miała stuknąc go czymś cieższym. Nigdy w życiu nie wyciągnęłam ręki po zajętego faceta. Niejeden mi się w życiu podobał, ale nic z tym nie robiłam. Z nim trochę dalej zaszło, fakt, byliśmy wolni oboje, oboje chcieliśmy tej znajomości, choć przyznam, że ja nie bez obaw.

10 322

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Morfeusz, nie chcę się kreować na nieomylną, ale nie najgorzej znam siebie. Ja nie mam oczekiwań od Pepka, doszłam do wniosku, że tak jak jest, może być i że mnie to już nie boli.

Na stałe chętnie się z kimś zwiążę, jeśli się nadarzy sposobność. Nie szukam jednak, bo teraz czuję potrzebę spokoju. Zresztą jakoś szukanie do mnie nie przemawia. Wolę doskonalić sztukę nawiązywania relacji i te rzeczy, o których pisałam kilka postów wcześniej.

10 323

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

A gdzie ja napisałem o nie radzeniu sobie skąd ten wniosek- radzisz jak radzisz .To nie są proste sprawy czasem tylko po co przed sobą jeszcze je komplikować Oczekiwanie źródłem rozczarowań są i złamanych serc smile

Pepe dziś jest zajęty a po jutrze może już nie być
wygląda to z boku na akcję " czekamy ,czekamy na sygnał z centrali na jednej fali "
a gadka o ciekawej telenoweli to tylko taka gadka smile

10 324

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:
paslawek napisał/a:
Piegowata'76 napisał/a:

To co, kurde, mam z siekierą stać w progu?
A niech sobie przychodzi, póki krzywdy nie robi.

Znowu będzie to nie ja to on pierwszy zaczął oj Piegus was ciągnie do siebie tylko robicie oboje dziwne tańce i ceregiele logiczne nielogiczne racjonalne z silną wolą i rozumem w tle obawami prze motylami a w duchu macie się ku sobie po prostu na ile to zdrowe i dojrzałe pozostaje tylko takie pytanie ale ono nie jest aż tak bardzo ważne i odpowiedź na nie .

Skąd pomysł, że skoro bywam emocjonalna i daję temu wyraz, to nie radzę sobie?
Możemy się mieć ku sobie, a wiem, że nie wejdę w to z powrotem choćbym znowu miała stuknąc go czymś cieższym. Nigdy w życiu nie wyciągnęłam ręki po zajętego faceta. Niejeden mi się w życiu podobał, ale nic z tym nie robiłam. Z nim trochę dalej zaszło, fakt, byliśmy wolni oboje, oboje chcieliśmy tej znajomości, choć przyznam, że ja nie bez obaw.

To ja tylko napiszę, że czasem człowiek czuje, że można mieć się ku sobie, ale w głębi siebie wiemy,że nic z tego nie będzie i nie ma sensu traktować danej znajomości w szczególnie wyższych priorytetach.. Może znalazłaś złoty środek dla siebie i dla niego. Dobranoc, ja znikam. Powieki już mam na zapałki. Jak w Tomie i Jerry m.

10 325

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Oj, aż tak daleko to ja myślą nie wybiegam, Paslawek.

Kurczę, ale już późno, straciłam poczucie czasu.
Wypadałoby się wyspać trochę przed czekającym dniem pracy.

10 326 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-29 00:59:09)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Morfeusz1 napisał/a:

To ja tylko napiszę, że czasem człowiek czuje, że można mieć się ku sobie, ale w głębi siebie wiemy,że nic z tego nie będzie i nie ma sensu traktować danej znajomości w szczególnie wyższych priorytetach.. Może znalazłaś złoty środek dla siebie i dla niego. Dobranoc, ja znikam. Powieki już mam na zapałki. Jak w Tomie i Jerry m.

Ależ dokładnie tak jest. Cieszę się, że choć jedna osoba rozumie, co chcę przekazać. Ale że ogólnie to rzecz dla mnie frapująca, dziejąca się, to o niej piszę.
Dobranoc. Morfeusz, pukam w parapet wink

10 327 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-03-29 08:00:46)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Ojejku, Elu, po co ta ironia? Nie zrozumiałam, więc może powiedz to jakoś inaczej. Nie chodzi o interpunkcję, nie mogę załapać sensu.
Może jakaś niekumata jestem...

To nie ironia tylko odniesienie do wątku  Marka  w którym stwierdził że mam złą  interpunkcję  i dlatego nie rozumie moich postów.
To się nazywa "rżnąć glupa" niestety..
I nie jest to ocena Ciebie Piegowata jako osoby. Bo masz wiele zalet. Ale Twojego postępowania z PP.
Aż dziwne że w realu żadna przyjaciółka nie zwróciła na to uwagi.
Moje walą  mi wprost i dlatego od 30 lat przy mnie są.
PP to nie jest kolega czy były co od czasu do czasu przychodzi na kawę.  Facet wpada do Ciebie kiedy tylko urwie się narzeczonej. Tego też nie widać.  ?
I nie tłumacz się patelnią raczej za flirt bym to uznała.
I nie piszę  tego z chęci moralizowania bo nie mam do tego prawa smile można być i kochanką różnie się składa w życiu. Ale nie udawać  że to kumpelska znajomość. Bo ewidentnie nie jest.
Nie masz już 16 lat Piegowata.
Może Cię  tu parę osob poprze  w opozycji do Eli.bo jest okazja, ale piszę  to nie po to by Ci dowalić.
Chcesz być  z PP żałujesz w głębi serca rozstania to zawalcz. można i przegrać  to Twoje życie i tylko Twoje.

10 328

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dzień dobry
Zdrowia i pysznej kawusi życzę smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

10 329 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-29 09:56:30)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Najbliższe jest mi to, co napisał Morfeusz.
Ja  n i e  c h c ę  być z tym człowiekiem w związku tzw. romantycznym, dlaczego wciąż uparcie wszyscy "lepiej" wiedzą, co czuję?
Mam pewnie jakiś sentyment, ale nic z tym nie zrobię. Gdyby był nachalny, przystawiał się czy "cóś", wyleciałby z hukiem. Tego nie ma, są zwykłe wizyty i sporo dystansu, więc akceptuję stan rzeczy. Początkowo rzeczywiście bałam się, że będę się musiała opędzać od natarczywych ataków i nawet brałam pod uwagę tak radykalne środki jak policja. Raz mu odbiło, to zrobiłam ten numer z patelnią (powód do dumy to nie jest, ale brzmi humorystycznie, więc chętnie wspominam). Teraz jest jak jest i po prostu może sobie być. Dziwię mu się tylko czasem, bo ja jednak postąpiłabym na jego miejscu inaczej.

10 330 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-03-29 09:37:40)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dzięki Lucyfer smile..to z Ciebie taki barista czy zdjęcia z netu?

10 331 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-29 09:38:28)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Piję kawusią Wasze zdrowie!
Sursum corda! big_smile

10 332 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-03-29 09:46:50)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

Najbliższe jest mi to, co napisał Morfeusz.
Ja  n i e  c h c ę  być z tym człowiekiem w związku tzw. romantycznym, dlaczego wciąż uparcie wszyscy "lepiej" wiedzą, co czuję?
Mam na pewno jakiś sentyment, ale nic z tym nie zrobię. Gdyby był nachalny, przystawiał się czy "cóś", wyleciałby z hukiem. Tego nie ma, są zwykłe wizyty, więc akceptuję stan rzeczy. Początkowo rzeczywiście bałam się, że będę się musiała opędzać od natarczywych ataków i nawet brałam pod uwagę tak radykalne środki jak policja. Raz mu odbiło, to zrobiłam ten numer z patelnią (powód do dumy to nie jest, ale brzmi humorystycznie, więc wspominam w formie anegotki). Teraz jest jak jest i po prostu może sobie być. Dziwię mu się tylko czasem, bo ja jednak postąpiłabym na jego miejscu inaczej.

A kto Ciebie tam wie co Ty czujesz raz jedno raz drugie trzecie piąte dziesiąte emocje uczucia zmiennie pomieszane ambiwalentne z komentarzami ocenami tłumieniem i nie tłumieniem ,piszę jak to z boku wygląda i co MOŻE być/stać o różnorakich intencjach,motywach które w życiu spotkałem w tym ,dlatego że najważniejszy jest to co się zrobi i robi czyli skutek wyboru ,a nie ukryte myśli i uczucia które są różne - to oczywistości .
A to bywa w życiu rozbieżne z tym co nawet twardo by się chciało czuć i to co się deklaruje uparcie.
Deklaracje,teorie życzenia to nie wszystko - życie mnie tego nauczyło .

10 333 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-29 10:28:40)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Zarzekać się nie będę oczywiście, ale jakoś nie mam obaw. Jak coś będzie nie tak, to się będę martwić. Powtórzę, że zdumiewa mnie ten facet i jego zachowanie, ale nie boję się, że narobię głupstw.
Wątpie też, żeby na serio on na mnie "leciał", w końcu jestem tylko bibliotekarką z prowincji hmm Z grupą inwalidzką, ciałem naznaczonym chorowaniem, zarobkami bliskimi najniższej średniej i przeciętną aparycją.
Obustronny czasoumilacz i tyle.


Łaaadna dziś pogoda smile Okna muszę umyć po poludniu, bo w sobotę wolałam wałęsać się po wsiach.

10 334

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Piegusie-, Pepek teraz nie piję , z Tobą czuję się bezpieczny(że nie będziesz go na wódkę namawiać), poza tym lubi Cię .
Jak byś nie była "prowincjonalna", czy "krzywa", to po prostu jesteś Mu bliska, ceni Cię i już.
To, że przyjaźni się z Tobą trochę za często, to Jego problem i jego związku. My tu możemy się obawiać, że taki trzeźwy i ogarnięty może Ci się na powrót spodobać, no bo z tego co pisałać, to oprócz jego picia, resztę ma do rzeczy.
Ale w Twojej skórze nikt nie siedzi, a ja bynajmniej nie będę Ci wmawiać, że czujesz coś, bo trudno mi to oceniać.
Trzymaj się tego, co piszesz. A najlepiej rozglądnij się za inną roślinką- a przynajmniej miej oczy otwarte smile

10 335

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

Dzięki Lucyfer smile..to z Ciebie taki barista czy zdjęcia z netu?

Z internetu, ale dobrej kawusi można życzyć smile

Posty [ 10 271 do 10 335 z 12 682 ]

Strony Poprzednia 1 … 157 158 159 160 161 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026