Jak udzielam wywiadu mniej więcej w okolicach 1:30 min, to za moimi plecami, jakieś 200m zaczyna się robić grząsko, na tyle, że trzeba ubierać spodnioobuty..A do kamery starałem się w miarę czysto prezentować ![]()
10 011 2021-03-20 11:52:07 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-20 11:52:37)
Podobne tematy
10 012 2021-03-20 12:01:34
Dzień dobry.
Ktoś jeszcze sobie życzy?
Jeśli możesz...
Na forumowego maila.
10 013 2021-03-20 12:49:55
Hej wszystkim :-) ja bym tam chciala zobaczyc jak nasz Lucek wygląda, coś tam kiedyś wstawil, więc pewne wyobrażenie mam, ale to tylko wyobrażenie :-)
No nie wiem... to może być bolesne doświadczenie ![]()
10 014 2021-03-20 13:09:04
Podejmę ryzyko Lucyferku, nie takie rzeczy sie widziało :-P
10 015 2021-03-20 13:18:22
No nie wiem... to może być bolesne doświadczenie
Dawaj Lucek ![]()
10 016 2021-03-20 13:20:24
Zaczynam żałować, że dałem się pasławkowi podpuścić ![]()
10 017 2021-03-20 13:25:45
Chętne osoby zapraszam na maila ![]()
10 018 2021-03-20 13:30:17
Chętne osoby zapraszam na maila
Dobra. Też Ci coś wyślę, i liczę na wzajemność.
10 019 2021-03-20 13:56:25 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-20 13:56:49)
luc, Miętus
Wysłane ![]()
10 020 2021-03-20 14:37:05
Dzięki bagiennik za wysłanie, juz sobie obejrzałam :-)
10 021 2021-03-20 14:38:47 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-03-20 14:39:49)
No nie wiem... to może być bolesne doświadczenie
dyrdymały nie czytajcie tego i nie bierzcie tego poważnie - ciągle to pisze Lucek o sobie a to nieprawda .
Lucek wygląda hmmm "szlachetnie" i dość "poważnie" wysoki i "postawny"
Zaczynam żałować, że dałem się pasławkowi podpuścić
E tam ![]()
To mi też wyślij - proszę ![]()
10 022 2021-03-20 14:45:14
Lucek wygląda hmmm "szlachetnie" i dość "poważnie" wysoki i "postawny"

10 023 2021-03-20 14:47:52
A teraz pewnie wyrósł jeszcze
- widziałem zdjęcia tylko z 2016/2017 a obecnie to tylko jak śpi ![]()
10 024 2021-03-21 00:09:57
Bagienniku - dziękuję.
Chętne osoby zapraszam na maila
Się zgłaszam ![]()
10 025 2021-03-21 00:53:10
Jutro odpowiem.
Dziś od 18 na 40 kolegi jestem na wyjeździe i cóż... Kierowcą mam nie być, więc... ![]()
10 026 2021-03-21 10:19:09 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-03-21 10:19:27)
Bagienniku "kamera Cię kocha" ![]()
No jest konkret po prostu pełna profeska .
10 027 2021-03-21 12:47:08
Czy ja wiem?
Trochę mi za bardzo oczy latają na boki.. W każdym razie staram się
Na tej stronie w archiwum może być jeszcze więcej filmików z tego samego miejsca, niekoniecznie z moim udziałem ![]()
10 028 2021-03-21 12:58:44
Wypadłeś bardzo naturalnie. Przed kamerą łatwo "zapomnieć języka w gębie", i widac spięcie, sztuczność. U ciebie bynajmniej.
Muszę jeszcze raz obejrzeć, żeby zobaczyć, o czym mówisz z tym "lataniem na boki"
Powiem Ci, że kobietom może się to podobać. Taka delikatność i czułość do tych stworzeń. Masz atut. Śmiało to wykorzystuj, jak już poznasz jakąś fajną babkę ![]()
10 029 2021-03-21 13:33:22 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-21 13:34:21)
Niektórzy by pewnie stwierdzili, że za mało się uśmiecham
Na początku problem jest w tym, żeby dokładnie patrzeć się w kamerę, ale z drugiej strony, będąc w ciekawym ornitologicznie miejscu, to oczy same latają naokoło
Akurat delikatność w wypadku ptaków jest wręcz niezbędna i to dużo bardziej niż z innymi kręgowcami. Może owadziarze sa jeszcze równie delikatni:) Za to ciekawość i pasja - no cóż- przyszło i zostało
Za to szacunek do innych istot pojawił się jakoś tak samoczynnie, choć trochę wpojony przez rodziców
Zawsze bardziej mnie ciekawiły mnie żywe maszyny niż te stworzone przez człowieka, choć z tych ostatnich tez niektóre bywają niemniej ciekawsze, ale nie mówię tutaj o samochodach ![]()
10 030 2021-03-21 14:08:37
hmmm.. Ex miał ornitologicznego bzika.. Czy na tej podstawie można coś wnioskować o charakterze mężczyzny?
moze powiedz jakie ptaki lubisz Bagiennik?
10 031 2021-03-21 14:17:59
Może zapytaj Ela, jakich nie lubię
Chociaż, jako krakowianka, nie będziesz mieć z tym problemu ![]()
Generalnie wszystko, co jest związane z przyrodą(ożywioną i nieożywioną) nie jest mi obce. Pasją do przyrody zaraziłem się od szczenięcych lat a w szkole doszło jeszcze do tego zacięcie do biologii czy innych nauk przyrodniczych.
Co do charakteru, to nie mam pojęcia. Raczej wiem o sobie tyle, że jestem ciekawski. Poza tym, przez zamiłowanie do przebywania na łonie natury, nie parzepadam za niketórmi formami spędzania czasu, typowymi dla przeciętnych młodych ludzi
tłum, ścisk i hałas raczej mnie odrzucają
Prędzej wybiorę się na spływ kajakowy w większej grupie niż pójdę z grupą znajomych do klubu.
10 032 2021-03-22 10:15:26
Może zapytaj Ela, jakich nie lubię
Chociaż, jako krakowianka, nie będziesz mieć z tym problemu
Generalnie wszystko, co jest związane z przyrodą(ożywioną i nieożywioną) nie jest mi obce. Pasją do przyrody zaraziłem się od szczenięcych lat a w szkole doszło jeszcze do tego zacięcie do biologii czy innych nauk przyrodniczych.
Co do charakteru, to nie mam pojęcia. Raczej wiem o sobie tyle, że jestem ciekawski. Poza tym, przez zamiłowanie do przebywania na łonie natury, nie parzepadam za niketórmi formami spędzania czasu, typowymi dla przeciętnych młodych ludzitłum, ścisk i hałas raczej mnie odrzucają
Prędzej wybiorę się na spływ kajakowy w większej grupie niż pójdę z grupą znajomych do klubu.
O, tych ptaków to ja też nie znoszę
A poza tymi jednymi to lubię wszystkie. W domu rodzinnym mieliśmy przez lata kanarki i potwierdzam, że zwłaszcza taki mały ptak to bardzo delikatne stworzenie.
10 033 2021-03-22 10:29:23
Jako wieśniak z wyboru nie mam problemów z gołębiami, bo ich w okolicy nie ma. Są wrony, kawki, jaskółki, skowronki, wróble i inne jakieś
Dwie kawki uśmierciłem nie montując przez pierwsze lata osłony na wylocie wentylacji. Weszły aż do okapu nad kuchnią i stamtąd już nie mogły się wydostać. Trzeba było okap rozbierać. Jedną uśmiercił mój czasowy pies przybłęda. Teraz mam jakichś gości w domu. W zeszłym roku wydłubały sobie dziurę w styropianie pod szczytem dachu i zamieszkały. Z tydzień temu znów się pojawiły i chyba powiększały metraż, bo znów trochę kulek styropianowych walało się na dole. Zastanawiałem się w zeszłym roku czy zareagować na ten ordynarny włam ale stwierdziłem, że jak ptaszyska uznały dom za dobry do zamieszkania, to jest to DOBRY DOM
Niech sobie tam dłubią. Póki nie srają na elewację i okna
Niestety w garażu ubyło miejsce do mieszkania, pewnie dla jaskółek, bo właśnie wstawiłem bramę i drzwi więc nie ma już wlatywania. W zeszłym roku widziałem, że miały tam gniazdo z małymi.
10 034 2021-03-22 10:38:42
Jako wieśniak z wyboru nie mam problemów z gołębiami, bo ich w okolicy nie ma. Są wrony, kawki, jaskółki, skowronki, wróble i inne jakieś
Dwie kawki uśmierciłem nie montując przez pierwsze lata osłony na wylocie wentylacji. Weszły aż do okapu nad kuchnią i stamtąd już nie mogły się wydostać. Trzeba było okap rozbierać. Jedną uśmiercił mój czasowy pies przybłęda. Teraz mam jakichś gości w domu. W zeszłym roku wydłubały sobie dziurę w styropianie pod szczytem dachu i zamieszkały. Z tydzień temu znów się pojawiły i chyba powiększały metraż, bo znów trochę kulek styropianowych walało się na dole. Zastanawiałem się w zeszłym roku czy zareagować na ten ordynarny włam ale stwierdziłem, że jak ptaszyska uznały dom za dobry do zamieszkania, to jest to DOBRY DOM
Niech sobie tam dłubią. Póki nie srają na elewację i okna
Niestety w garażu ubyło miejsce do mieszkania, pewnie dla jaskółek, bo właśnie wstawiłem bramę i drzwi więc nie ma już wlatywania. W zeszłym roku widziałem, że miały tam gniazdo z małymi.
Wiadomo, że na wsi jest inaczej. Gołębie to zmora miasta. W mieście natomiast prawie w ogóle nie ma już wróbli. Można odnieść wrażenie, że wyginęły. Na szczęście można je właśnie spotkać poza miastem. Będąc czasami na wsi można też obserwować sowy, różne jastrzębiowate. Oczywiście też bociany. Latem w mieście jest też oczywiście sporo jerzyków. U mnie na osiedlu to jest prawdziwe szaleństwo między blokami
To dobre ćwiczenie dla szyi
obserwowanie ich szalonych lotów.
10 035 2021-03-22 10:40:30 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-22 11:01:36)
Z gołębiami w miastach problem jest taki, że jest ich miejscami za dużo a gołąb miejski to trochę taka ptasia wersja szczura wędrownego: siedlisko wszelkich możliwych chorób i pasożytów, pomijając wątpliwą wartość estetyczną "obsranych" elewacji czy jakichokolwiek elementów budownictwa. Choć z drugiej stony, jako gatunek i obiekt badawczy to świetny przykład
Snake Jak już koniecznie chcesz się pozbyć gości, to warto poczekać do końca okresu lęgowego albo właśnie uniemożliwić im zagnieżdżenie w miejscu, który Tobie nie odpowiada. Wszelkie zakamarki, szczeliny, otwory i dziury będą atrakcyjne dla kawek, kopciuszków i jerzyków, choć te ostatnie zwykle gnieżdżą się dość wysoko. Jeśli jaskółki wlatywały do środka, to pewnie były dymówki, choć takie oknówki wolą zdecydowanie miejsca na zewnątrz, np pod stropami lub nawisami. Zawsze możesz założyć albo zrobić własnoręcznie budkę lęgową, choćby po to, że jak Ci w okolicy będą żerować takie jaskółki, to trochę się zmniejszy ilość innych przykrych(dla nas) latających stworzeń
Możesz zajrzeć tutaj:
https://www.mkwpracownia.pl/budki-legowe-dla-ptakow
http://mto-kr.pl/budki-dla-ptakow/
https://jestemnaptak.pl/artykul/wieszamy-budki-legowe
https://otop.org.pl/ptasie-porady/dokar … ki-legowe/
10 036 2021-03-22 10:50:41
Cześć. Fajnie piszecie. Tematy przyrodnicze zdecydowanie mnie kręcą.
Jak się teraz rozpiszę, to nic nie zrobię, więc sama sobie muszę nałożyć szlaban i oprzeć się niewątpliwej pokusie. Później, a póki co, pozdrawiam ferajnę.
10 037 2021-03-22 11:23:45
Z gołębiami w miastach problem jest taki, że jest ich miejscami za dużo a gołąb miejski to trochę taka ptasia wersja szczura wędrownego: siedlisko wszelkich możliwych chorób i pasożytów, pomijając wątpliwą wartość estetyczną "obsranych" elewacji czy jakichokolwiek elementów budownictwa. Choć z drugiej stony, jako gatunek i obiekt badawczy to świetny przykład
![]()
Snake Jak już koniecznie chcesz się pozbyć gości, to warto poczekać do końca okresu lęgowego albo właśnie uniemożliwić im zagnieżdżenie w miejscu, który Tobie nie odpowiada. Wszelkie zakamarki, szczeliny, otwory i dziury będą atrakcyjne dla kawek, kopciuszków i jerzyków, choć te ostatnie zwykle gnieżdżą się dość wysoko. Jeśli jaskółki wlatywały do środka, to pewnie były dymówki, choć takie oknówki wolą zdecydowanie miejsca na zewnątrz, np pod stropami lub nawisami. Zawsze możesz założyć albo zrobić własnoręcznie budkę lęgową, choćby po to, że jak Ci w okolicy będą żerować takie jaskółki, to trochę się zmniejszy ilość innych przykrych(dla nas) latających stworzeń![]()
Możesz zajrzeć tutaj:
https://www.mkwpracownia.pl/budki-legowe-dla-ptakow
http://mto-kr.pl/budki-dla-ptakow/
https://jestemnaptak.pl/artykul/wieszamy-budki-legowe
https://otop.org.pl/ptasie-porady/dokar … ki-legowe/
O! To chyba właśnie jerzyki mi tą dziurę wydłubały ale niech sobie tam siedzą. W zeszłym roku nie brudziły, to pewnie i w tym nie będą. Może żywią się np. osami, które co roku mi obsadzają dom więc niech im idzie na zdrowie ![]()
10 038 2021-03-22 11:46:03 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-22 11:46:43)
Jerzyki zdecydowanie preferują większe osiedla i miasta z wysokimi budynkami. Gniazdowanie nisko na terenach wiejskich zdarza im się nadzwyczaj rzadko. Jeśli chodzi o pokarm, to zarówno jaskółki, jak i jerzyki wolą drobne, wysoko latające owady, z przewagą muchówek(w tym komarów). Jeśli nie widziałeś dobrze, co to było warto się bliżej przyjrzeć. Poza tym jaskółki dymówki mogą się w kraju pojawić już za jakies 2 tygodnie a na jerzyki trzeba czekać jeszcze spokojnie z miesiąc albo i dłużej.
Dla przybliżenia:
https://www.rodzinny-krakow.pl/publicys … oze-jerzyk
Osy, razem z larwami to prędzej zje taki jegomość:
https://www.naturephoto-cz.com/trzmielo … 25712.html
10 039 2021-03-22 13:00:17
Z gołębiami w miastach problem jest taki, że jest ich miejscami za dużo a gołąb miejski to trochę taka ptasia wersja szczura wędrownego: siedlisko wszelkich możliwych chorób i pasożytów, pomijając wątpliwą wartość estetyczną "obsranych" elewacji czy jakichokolwiek elementów budownictwa. Choć z drugiej stony, jako gatunek i obiekt badawczy to świetny przykład
![]()
Snake Jak już koniecznie chcesz się pozbyć gości, to warto poczekać do końca okresu lęgowego albo właśnie uniemożliwić im zagnieżdżenie w miejscu, który Tobie nie odpowiada. Wszelkie zakamarki, szczeliny, otwory i dziury będą atrakcyjne dla kawek, kopciuszków i jerzyków, choć te ostatnie zwykle gnieżdżą się dość wysoko. Jeśli jaskółki wlatywały do środka, to pewnie były dymówki, choć takie oknówki wolą zdecydowanie miejsca na zewnątrz, np pod stropami lub nawisami. Zawsze możesz założyć albo zrobić własnoręcznie budkę lęgową, choćby po to, że jak Ci w okolicy będą żerować takie jaskółki, to trochę się zmniejszy ilość innych przykrych(dla nas) latających stworzeń![]()
Możesz zajrzeć tutaj:
https://www.mkwpracownia.pl/budki-legowe-dla-ptakow
http://mto-kr.pl/budki-dla-ptakow/
https://jestemnaptak.pl/artykul/wieszamy-budki-legowe
https://otop.org.pl/ptasie-porady/dokar … ki-legowe/
Właśnie to zatykanie wszelkich zakamarków, dziur, szczelin ponoć wiąże się z tym, że wróble kompletnie zniknęły z miast. Tak czytałem. Trzeba dawać ptakom jakąś alternatywę, bo np. z czysto ludzkiego punktu widzenia to jerzyki są dla nas bardzo pożyteczne. Wpieprzają komary aż miło.
10 040 2021-03-22 13:31:16
Właśnie dlatego w Łodzi na osiedlach zbudowano specjalne budki dla tych ptaków, żeby sobie tam mieszkały. Bo wcześniej budynki ocieplano i pipsuto im miejsca, gdzie się gnieździły. I śmigają sobie. Udało się.
10 041 2021-03-22 13:32:36

10 042 2021-03-22 14:21:09 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-22 14:22:53)
Właśnie, ciekaw jestem jak sobie Stolica radzi z gołabkami ![]()
Misinx
Generalnie tak, zmiana w zabudowie, szczególnie termomodernizacja mu nie służą.
Wróbel domowy jest jednym z niewielu gatunków dzikich ptaków, ściśle związanych z człowiekiem(synantropizacja). Wraz z biegiem lat na spadek jego liczebności złożyło się kilka czynników. Oprócz niekorzystnych dla nich trendów w budownictwie, niewątpliwie zubożenie bazy pokarmowej odegrało znaczącą rolę. Ogólnie trend liczebności, według danych z GIOŚ, jest nieco spadkowy, ale dalej to jeden z najliczniejszych lęgowych gatunków w Polsce.
W przypadku braku miejsc lęgowych można próbować stosować kompensacje w postaci budek, ale generalnie one raczej nie gnieżdżą się w tak zamkniętych miejscach(inaczej niż mazurki). Prędzej skorzystają z jakiejś wyrwy czu dziury w murze niż z zamkniętej budki, chociaż może się to zdarzyć. Dlatego teraz domeną wróbli są tereny z zabudową wiejską, gdzie jeszcze nie wszystko się zdążyło unowocześnić ![]()
10 043 2021-03-22 15:49:49 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-22 16:23:56)
A ja widzialam wczoraj pierwszego szalonego motyla, który nie uląkł się chłodu i wyleciał na świat. Nazbierałam też w pewnym zabytkowym parku kilka garści czosnku niedźwiedziego. Wstępnie przygotowane pesto do dzisiejszych kopytek czeka już w lodówce.
Porwał mnie za miasto pan wiadomy. Było fajnie i bez zbędnych emocji. Ot, nie chciało mu się w domu siedzieć ani samemu jechać, a jego pani podobno zajęta jakimiś rodzinnymi sprawmi. Ja zaś takie zaproszenie na wyprawę przyjmę zawsze, choćby od samego Lucypera ![]()
PP fotografował pewien pałacyk do swoich szkiców, a ja jak ta szeptucha-czarownica zbierałam zielsko i upajałam się wiosennym słońcem.
I tyle.
Sprawiła mi ta krótka wycieczka wiele radości.
Duże wrażenie zrobiło na mnie, gdy zobaczyłam jak młode roślinki czosnku na wylot przebiły zleżałe jesienne liście. Wola życia to potęga.


10 044 2021-03-22 21:59:41
wróble kompletnie zniknęły z miast.
Rzeczywiście przez jakiś czas wróble kompletnie zniknęły, ale ostatnio coraz częściej je widzę w ogrodzie. I to jest bardzo optymistyczne.
Natomiast gołębi nie znoszę. Nie dość, że w Krakowie to wiadoma zmora, to jeszcze w okolicy mam hodowców. Więc przylatują do mnie i te dzikie i hodowlane. Ale srają równo ![]()
Jak dosiewamy trawę, to od razu się zlatują wyjadać ziarna.
10 045 2021-03-22 22:27:07
A u mnie latają jakieś drapieżne. W mieście i na wsi. Szybują skurczybyki wysoko i majestatycznie. Na oko biorąc pod uwagę wysokość niemałe. Czasem parami.
Z gołębiami to oczywiście mam problem w pracy. Jak wychodzimy na fajkę, to trzeba uważać, bo srają z orzechów. Pod pracą zawsze mi samochód obsrają. Może bym nawet wziął do pracy wiatrówkę ale tam jakieś kapusie mieszkają. Dziś miałem rozmowę ze strażą miejską, a wcześniej koleżanka. Parkujemy czasem na kawałku ziemi przy ogrodzeniu wzdłuż ulicy. Nawet z pół metra od ogrodzenia jest nasze, a metr z okładem miasta. Nie ma tam możliwości chodzenia dla pieszych, nie blokujemy drogi, a jakiś kapuś dzwoni na straż miejską. Muszę ją w tych trudnych czasach pochwalić, bo jak dwa razy przyjeżdżali tak prosili grzecznie żeby przeparkować, bo jest donos. Normalnie sobie pogadaliśmy, szkoda ich ciągle fatygować i liczyć, że tym razem nie wystawią mandatu, a najwyraźniej nie mieli ochoty wystawiać. Dobrze wiedzieć, że i w straży miejskiej są ludzie myślący, którzy widzą jak jest.
10 046 2021-03-22 22:33:55 Ostatnio edytowany przez luc (2021-03-22 22:34:41)
srają z orzechów
U mnie srają z dębu.
A że dąb wysoki (stuletni) to i nieźle to leci ![]()
Pod pracą zawsze mi samochód obsrają.
Pod pracą na szczęście nie mam takich problemów, ale jak jadę do kumpla, to mam samochód obesrany na fioletowo - tam są winogrona.
Dobrze wiedzieć, że i w straży miejskiej są ludzie myślący, którzy widzą jak jest.
W Krakowie to raczej rzadkość. W sensie ludzcy panowie ze straży miejskiej ![]()
10 047 2021-03-22 22:38:17
W Krakowie to raczej rzadkość. W sensie ludzcy panowie ze straży miejskiej
Raz była pani więc ludzcy panowie i panie. Serio, to naprawdę nie mam na co narzekać, bo parę lat temu w identycznej sytuacji zastałem za wycieraczką karteczkę z wezwaniem do straży. Pojechałem, wyjaśniłem, że parkuję pod pracą i dostałem pouczenie, że nieładnie, bo może wyrosłaby tam jakaś trawa. Od sympatycznej pani strażniczki
A ten kutafon czy inna menda co dzwoni z donosami pewnie dostaje globusa, że nikt nie dostaje mandatu ![]()
10 048 2021-03-22 22:44:06 Ostatnio edytowany przez luc (2021-03-22 22:46:00)
W Krakowie nie spotkałam się z sympatycznym podejściem panów czy też pań ze straży. Raczej wszystko wygląda na szukanie możliwości wlepienia mandatu gdzie się tylko da.
To już w Warszawie są sympatyczniejsi. Młody w Warszawie jeździ samochodem na krakowskich numerach i nieraz miał z nimi do czynienia, a także z policją, w związku z parkowaniem w niedozwolonych miejscach i zwykle są wyrozumiali. Teraz już tak chyba nie parkuje po tym jak dostał ode mnie opieprz.
Natomiast krakowskie blachy generują inne problemy - bywało, że miał uszkodzony samochód. Zwłaszcza kiedy parkował koło stadionu w czasie meczu ![]()
10 049 2021-03-22 23:21:39
Komu co miałem wysłać - wysłałem. Luc proszę o priv ![]()
10 050 2021-03-22 23:30:20
Komu co miałem wysłać - wysłałem. Luc proszę o priv
No mnie nie wysłałeś ![]()
Priv, to masz mojego maila forumowego.
10 051 2021-03-22 23:42:18
Lucyfer666 napisał/a:Komu co miałem wysłać - wysłałem. Luc proszę o priv
No mnie nie wysłałeś
Priv, to masz mojego maila forumowego.
Nic nie dostałem ![]()
10 052 2021-03-22 23:42:18
Lucyfer666 napisał/a:Komu co miałem wysłać - wysłałem. Luc proszę o priv
No mnie nie wysłałeś
Priv, to masz mojego maila forumowego.
Nic nie dostałem ![]()
10 053 2021-03-22 23:49:57
Nic nie dostałem
A miałam coś wysłać?
To Ty miałeś wysłać ![]()
10 054 2021-03-22 23:54:05
Lucyfer666 napisał/a:Nic nie dostałem
A miałam coś wysłać?
To Ty miałeś wysłać
Nu, nue
Chętne osoby zapraszam na maila
Przez silnik forum, jak mam załącznik dodać? ![]()
10 055 2021-03-23 00:08:50
Przez silnik forum, jak mam załącznik dodać?
Się nie da?
Chyba tak już wysyłałam.
10 056 2021-03-23 00:20:40 Ostatnio edytowany przez Morfeusz1 (2021-03-23 00:22:49)
Cześć wszystkim.
Piegusku, z tym czosnkiem niedźwiedzim to mnie zaskoczyłaś. U mnie jeszcze nic nie wychodzi z ziemi. A sprawdzałem w sobotę,nic pusto.
Luc,jak tam ogród? Porządki zaczynasz? Mi kolejny weekend pękł na pracach w ogrodzie.Przybyły 2 czereśnie i wiśnie. Załatwiłem sobie jeszcze obornik,drzewka dostały na bogato,gówniana robota
. Dorwałem jeszcze wykrywacz w dodatku, gwoździ na działce co nie miarą, złotego pociągu brak
.
10 057 2021-03-23 00:22:44
Cześć wszystkim.
Piegusku, z tym czosnkiem niedźwiedzim to mnie zaskoczyłaś. U mnie jeszcze nic nie wychodzi z ziemi. A sprawdzałem w sobotę,nic pusto.
Luc,jak tam ogród? Porządki zaczynasz? Mi kolejny weekend pękł na pracach w ogrodzie.Przybyły 2 czereśnie i wiśnie. Załatwiłem sobie jeszcze obornik,drzewka dostały na bogato,gówniana robota.
Oby rosły zdrowe i dobre owoce wydały ![]()
10 058 2021-03-23 00:30:18
Morfeusz1 napisał/a:Cześć wszystkim.
Piegusku, z tym czosnkiem niedźwiedzim to mnie zaskoczyłaś. U mnie jeszcze nic nie wychodzi z ziemi. A sprawdzałem w sobotę,nic pusto.
Luc,jak tam ogród? Porządki zaczynasz? Mi kolejny weekend pękł na pracach w ogrodzie.Przybyły 2 czereśnie i wiśnie. Załatwiłem sobie jeszcze obornik,drzewka dostały na bogato,gówniana robota.
Oby rosły zdrowe i dobre owoce wydały
Dzieki Lucyfer. Oby. W końcu mam odmianę majową i drugiego Burlata. Odnośnie ptaków, to szpaki nie dają mi tu żyć. Nawet jak coś się uchowa od mrozu, to te szelmy ogołącą drzewo w chwilę. Już czasem moje myśli idą ku wiatrówce, ale zrobiłem inny manewr. Zbiłem wysoką drabinę, korony są wycięte, siatki mam, spróbuję w tym roku trochę inaczej. I tak zabawa w kotka i myszkę trwa. Lucek, jak w nowej pracy? Widziałem Twój wpis, nie miałem czasu pociągnąć Cię za język, a mam wrażenie, że ludziska nie zauważyli ![]()
10 059 2021-03-23 00:42:17 Ostatnio edytowany przez luc (2021-03-23 00:42:44)
Cześć Morfeuszu.
Ogrodowe prace już zaczęliśmy, ale w ubiegły weekend była kicha, bo spadł śnieg.
Na razie tylko przycinanie i porządkowanie. Czekamy aż wreszcie przyjdzie facet do przycięcia dębu, bo już od zeszłego roku przychodzi ![]()
Kalina i wilcze łyko kwitną od dawna.
Teraz mam już tylko jedno drzewo owocowe - szarą renetę, posadzoną kilka lat temu. Dwa lata temu miała 8 jabłek, w ubiegłym roku ani jednego. Ciekawe ile w tym roku.
Lucyfer - nowa praca?
10 060 2021-03-23 00:45:28
Dorwałem jeszcze wykrywacz w dodatku, gwoździ na działce co nie miarą, złotego pociągu brak
.
A szkoda ![]()
Jak urządzaliśmy nasz ogród, to po poprzednich właścicielach znajdowaliśmy w ziemi niemal wszystko. Wisienką na torcie był stary żyrandol ![]()
Ale wykopaliśmy też kilka starych buteleczek o fajnym kształcie. Stoją teraz na kredensie.
10 061 2021-03-23 01:26:44 Ostatnio edytowany przez Morfeusz1 (2021-03-23 01:44:43)
Luc, szara reneta jest fajnym jabłkiem. Może podocinaj ją. Ja czasem się dziwiłem jak zrobiłem ostre cięcia a potem opłacało się to na plus. Chyba, że masz tak jak ja kopę żwiru pod spodem i niestety to daje się we znaki. Potas może to zmienić, gospodarka wodna w roślinach. PH też. Zmykam, dobranoc. Jutro od rana mam nową przedstawicielkę z naszej firmy na doszkoleniu. Jedzie że mną w teren.
Stare butelki są też fajnym znaleziskiem. Potrafią zaskoczyć kształtem. A kapsle na nich biją wykrywkę, jakby monety były.
10 062 2021-03-23 02:19:54
Luc, szara reneta jest fajnym jabłkiem. Może podocinaj ją.
Chyba tak zrobię, a raczej mój mąż, bo on do przycinania jest pierwszy ![]()
Jutro od rana mam nową przedstawicielkę z naszej firmy na doszkoleniu. Jedzie że mną w teren.
Miłego terenowania ![]()
spokojnej nocy wszystkim
10 063 2021-03-23 07:22:02
Oj mówię Wam, z Lucjana to fajna roślinka.![]()
10 064 2021-03-23 10:18:11
Widać, kto czuwa tutaj na nocnej zmianie
Kiedy Wy śpicie, skoro po 2 w nocy jeszcze siedzicie przed ekranem? ![]()
10 065 2021-03-23 10:21:26
Ja??? Nocna zmiana???
Poszłam spać przed 10 jeszcze. A wstałam o 5.
10 066 2021-03-23 10:21:27 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-23 10:31:35)
Lucek, ja też chcę zdjęcie! ![]()
Znowu mi się słaby dzień zapowiada. Idę pracować i nie zawracam głowy. Na bank stwierdzam powiązania meteopatii z usterkami zdrowotnymi.
Jednym zdaniem: tyle chciałabym jeszcze w życiu dokonać, a bywam niewolnikiem tego zdychania. Wrrrr! Psiakrew!
Pozdrawiam i miłego dnia życze.
10 067 2021-03-23 10:23:46
Lucek, ja też chcę zdjęcie!
Wyślij swoje najpierw
10 068 2021-03-23 10:26:45 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-23 10:27:01)
adelo Miałem na myśli raczej luc i morfeusza, choć do tego ostatniego to nawet pasuje ![]()
10 069 2021-03-23 10:28:40
Piegowata'76 napisał/a:Lucek, ja też chcę zdjęcie!
Wyślij swoje najpierw
Ja Pieguska na fb mam ![]()
10 070 2021-03-23 10:32:57 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-23 10:57:22)
adela 07 napisał/a:Piegowata'76 napisał/a:Lucek, ja też chcę zdjęcie!
Wyślij swoje najpierw
Ja Pieguska na fb mam
No, właśnie
Wzajemności się domagam (względem wizerunku) ![]()
10 071 2021-03-23 11:36:30 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-23 11:41:07)
I już mam Lucka ![]()
Inaczej Cię sobie wyobrażałam, ale to nie ma nic wspólnego z wartościowaniem ani ocenianiem.
Bagiennik, zgadzam się, że bardzo naturalnie wypadłeś przed kamerą.
Czy to był jakiś wolontariat? Mnie by takie, wakacyjne na przykład, taplanie się w bagnach kręciło jak najbardziej.
Jest taka fajna stronka internetowa: "Jestem na pTAK", czasami na nią zaglądam. Mają ciekawe propozycje, ale ja zawsze chciałabym więcej niż mogę.
No, cóż, przynajmniej nie zabraknie marzeń do spełniania ![]()
10 072 2021-03-23 11:58:37 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-23 11:59:02)
Tak, to swego rodzaju wolontariat ![]()
W tym sensie, żę nie płacą za siedzenie pod namiotem, ale przynajmnije wyniki tych badań mogą posłużyć do jakiś szczytnych celów
Poza tym często w takich wypadkach prowadzona jest edukacja przyrodnicza.
W kraju działa kilka takich obozów, większość w okresie letnio-jesiennym, ale właśnie teraz rusza takowy nad morzem, na Mierzei Helskiej niedaleko słynnych Chałup
Najbliżej Twojej okolicy działać będzie, prawdopodobnie od początku sierpnia, obóz w Beskidzie Niskim, niedaleko miejscowości Krempna.
Uprzedzając pytanie: tak, każdy może wziąć udział ![]()
10 073 2021-03-23 12:06:07 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-23 19:53:22)
Bagienniku, fajnie wiedzieć ![]()
Morfeusz, wegetacja różnie się zaczyna w różnych miejscach Polski. Zaobserwowałam na przykład, że w Krakowie wiosna pojawia się jakieś 3 tygodnie wcześniej niż w moich stronach. Tata mi kiedyś mówił, że na północy Polski żniwa bywają nawet we wrześniu (oglądałam jakiś film i bardzo się dziwiłam tym wrześniowym żniwom), kiedy u nas ruszają już w lipcu.
10 074 2021-03-23 18:20:44
Aż strach pomyśleć, co to za wyobrażenia były ![]()
10 075 2021-03-23 18:54:28
ale Lucek mojego brata przypominasz
zarost robi swoje
fajnie wiedzieć jak kolejna osoba z forum wygląda ![]()