netkobietyWszystkie działy
Nasza społeczność

30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

12 681 odpowiedzi386 434 wyświetleniazałożony przez Lucyfer666, 09.09.2020

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Strony Poprzednia 1 … 151 152 153 154 155 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 881 do 9 945 z 12 682 ]

9 881

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Gdybym umówiła się z Tobą, przyszła bym w stroju Czerwonego Kapturka smile

9 882

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:

Gdybym umówiła się z Tobą, przyszła bym w stroju Czerwonego Kapturka smile

Uznałbym to za prowokację i uleganie stereotypom tongue

9 883 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-03-15 15:34:04)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
adela 07 napisał/a:

Gdybym umówiła się z Tobą, przyszła bym w stroju Czerwonego Kapturka smile

Uznałbym to za prowokację i uleganie stereotypom tongue

...dodaj jeszcze obrażanie uczuć wilczej populacji smile

Pilnuj się tego pierwszego kwietnia, bo może się okazać że personel ma poczucie humoru i ceni tradycję i zamiast bez woreczka obudzisz się że skorygowanym nosem smile

9 884

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:
Misinx napisał/a:
adela 07 napisał/a:

Gdybym umówiła się z Tobą, przyszła bym w stroju Czerwonego Kapturka smile

Uznałbym to za prowokację i uleganie stereotypom tongue

...dodaj jeszcze obrażanie uczuć wilczej populacji smile

Pilnuj się tego pierwszego kwietnia, bo może się okazać że personel ma poczucie humoru i ceni tradycję i zamiast bez woreczka obudzisz się że skorygowanym nosem smile

Oczywiście big_smile Ja obserwuję od jakiegoś czasu zmasowany atak propagandowy na wilki. I pierwsze ofiary już są. W zeszłym tygodniu czytałem, że gdzieś dwie wadery zabili.
Pomścimy !!! big_smile

9 885

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
adela 07 napisał/a:
Misinx napisał/a:

Uznałbym to za prowokację i uleganie stereotypom tongue

...dodaj jeszcze obrażanie uczuć wilczej populacji smile

Pilnuj się tego pierwszego kwietnia, bo może się okazać że personel ma poczucie humoru i ceni tradycję i zamiast bez woreczka obudzisz się że skorygowanym nosem smile

Oczywiście big_smile Ja obserwuję od jakiegoś czasu zmasowany atak propagandowy na wilki. I pierwsze ofiary już są. W zeszłym tygodniu czytałem, że gdzieś dwie wadery zabili.
Pomścimy !!! big_smile

Nie uszła mojej uwadze Twoja działalność na FB w tej kwestii.

9 886

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:
Misinx napisał/a:
adela 07 napisał/a:

...dodaj jeszcze obrażanie uczuć wilczej populacji smile

Pilnuj się tego pierwszego kwietnia, bo może się okazać że personel ma poczucie humoru i ceni tradycję i zamiast bez woreczka obudzisz się że skorygowanym nosem smile

Oczywiście big_smile Ja obserwuję od jakiegoś czasu zmasowany atak propagandowy na wilki. I pierwsze ofiary już są. W zeszłym tygodniu czytałem, że gdzieś dwie wadery zabili.
Pomścimy !!! big_smile

Nie uszła mojej uwadze Twoja działalność na FB w tej kwestii.

I dobrze. Trzeba dać opór tej propagandzie medialnej big_smile

9 887

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
adela 07 napisał/a:
Misinx napisał/a:

Oczywiście big_smile Ja obserwuję od jakiegoś czasu zmasowany atak propagandowy na wilki. I pierwsze ofiary już są. W zeszłym tygodniu czytałem, że gdzieś dwie wadery zabili.
Pomścimy !!! big_smile

Nie uszła mojej uwadze Twoja działalność na FB w tej kwestii.

I dobrze. Trzeba dać opór tej propagandzie medialnej big_smile

Jestem za. Mogę przebrać się za wilka i iść pod sejm, czy coś.

9 888

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:
Misinx napisał/a:
adela 07 napisał/a:

Nie uszła mojej uwadze Twoja działalność na FB w tej kwestii.

I dobrze. Trzeba dać opór tej propagandzie medialnej big_smile

Jestem za. Mogę przebrać się za wilka i iść pod sejm, czy coś.

Moim zdaniem jak wilki zaczną odpowiadać ogniem do myśliwych, to paru się zastanowi zanim wejdzie do lasu big_smile

9 889

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:
adela 07 napisał/a:
Misinx napisał/a:

I dobrze. Trzeba dać opór tej propagandzie medialnej big_smile

Jestem za. Mogę przebrać się za wilka i iść pod sejm, czy coś.

Moim zdaniem jak wilki zaczną odpowiadać ogniem do myśliwych, to paru się zastanowi zanim wejdzie do lasu big_smile

Szef ma strzelbę, ale chyba mi nie pożyczy smile
Widzę determinację.

9 890

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ponoć nawet się pilarek nie boją smile Oj twarde te wilki się zrobiły smile

9 891

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Przystosowują się. Słyszą często te odgłosy, przyzwyczaiły się.. tak myślę.

9 892

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:

Przystosowują się. Słyszą często te odgłosy, przyzwyczaiły się.. tak myślę.

A było inne wyjście ? Lasy przetrzebione. Wszędzie są jakieś pilarki. Wilki tu były pierwsze. To przylazły te małpy z Afryki i się rządzą, bo się nauczyły na dwóch nogach chodzić big_smile Jeszcze 1000 lat temu to 80% tego kraju to były lasy. A teraz ? I dziwne, że pilarki słychać i już na nie nie reagują.

9 893 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-15 18:58:40)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Te właściwe : ) stopniowo przystosowują się do bliskości i obecności człowieka. NIektóre kojarzą go z pokarmem, bo np. jak prawdopodobnie w wypadku tych z Bieszczad, były młode i nie do końca nauczone polować.
Zresztą z opisu relacji wynika, że nie dosżło do bezpośrendiego ataku , ale raczej grożeniu czy strachu. Mogły tez korzystać wcześniej z nęcisk, zastawianych przez niektórych fotografów, którzy zwabiają w ten sposób zwierzaki, aby uchwycić jak najlepsze zdjęcie.

9 894

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

Te właściwe stopniowo przystosowują się do bliskości i obecności człowieka. NIektóre kojarzą go z pokarmem, bo np. jak prawdopodobnie w wypadku tych z Bieszczad, były młode i nie do końca nauczone polować.
Zresztą z opisu relacji wynika, że nie dosżło do bezpośrendiego ataku , ale raczej grożeniu czy strachu. Mogły tez korzystać wcześniej z nęcisk, zastawianych przez niektórych fotografów, którzy zwabiają w ten sposób zwierzaki, aby uchwycić jak najlepsze zdjęcie.

Oczywiście. Ostatnio nawet Wajrak dał na FB zdjęcie wilczej kupy. Już się nawet wysrać w spokoju nie można. Permanentna inwigilacja big_smile

9 895 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-15 19:14:39)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Najczęściej zostawiają je w widocznych miejscach, więc ciężko ich nie zauważyć smile

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

big_smile

9 896

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Pomyślności i dużo zdrowia Misinx Wilku bo żeby się leczyć to trza być twardym nie miętkim no i mieć zdrowia u nas smile
Jutro też trzymam kciuki będzie jak będzie najważniejsze że jesteście wcześniej jakby dogadani możliwe że poczujesz ulgę
a najprawdopodobniej różne uczucia się przewiną .
Trzymaj się i zjedz coś dobrego rano spróbuj się wyspać .

9 897 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-15 20:10:06)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Pozdrawiam wieczorową porą.
Miałam po pracy trochę spacerku i ruchu - niezawodne antidotum, po porannym dołowaniu ani śladu. Ufff! Do następnego... hmm Zawsze się w takim dołku czuję, jakby świat się kończył, a potem pukam się w głowę, jaka ze mnie histeryczka. Ale jak przyjdzie to - uuuuu! Uciążliwe to mocno.
Widziałam dziś - z przyjemniejszych rzeczy - przepiękny, duży klucz dzikich gęsi.
A Pepkowa kuzynka doniosła mi wczoraj z Bieszczad o napotkanych na szlaku śladach misia oraz miejsca wilkowego ucztowania, gdzie i miś się poczęstował, zostawiając dorodne kupsko na pamiątkę.
Z Pepkiem o.k., jesteśmy dobrymi znajomymi. Na mojego nosa nie pije, chociaż ja nosa mam słabego. W każdym razie robi wrazenie trzeźwego i wobec mnie jest teraz jak najbardziej w porządku. Mnie rozkminy przeszły wreszcie, wyperswadowałam sobie to i owo, trochę też dobrzy ludzie pomogli i kilka mądrych słów.
Dobrze jest czuć jakiś obopólny szacunek, nie lubię palenia mostów i zostawiania zgliszczy - choć bywa to nieuniknione. Dlatego - powtórzę - jestem pełna uznania dla Misinxa i jego żony.

9 898

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Mecheł rozpoczął sezon polowania na ćmy właśnie gania po całym domu jedna jakaś się biedulka obudziła i nieopatrznie wleciała przez uchylone okno co nie uszło uwadze myśliwego smile
Już ją dorwał drapieżnik smile

9 899 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-03-15 20:07:01)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Pasławku - ćmy to świetny stymulator dla kotów smile Koty dostają po prostu pierdolca. Szczególnie jeśli biedna ćma szamocze się. Widok jest piękny, ale zawsze staram się taką bidę jakoś uratować.
Raz pozwoliłam na naturalne zachowanie, jak Sasza dorwała konika polnego. Po 25 minutach maltretowania miałam już dosyć. Ale cóż, natura tak działa.

Piegusie-.
Fajnie, że jesteś na takiej płaszczyźnie z Pepkiem. Misinxowi też tego zazdroszczę.
Myśl, że nie da się utrzymać szacunku ( a co dopiero przyjaźni!) z kimś z kimś się było najbliżej, jak tylko można, jest tak destrukcyjna, pozbawiająca wiary i optymizmu..

9 900 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-15 20:16:49)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Mój Wibrator, jako że był kotem wychodzącym, składał mi u stóp daniny z zamordowanych dzwońców. Dzięki niemu bez pudła ten gatunek rozpoznaję. Średnio miłe to było, niestety. A sąsiad mnie opieprzał, że kot fajda na jego działce, więc co rano odbywałam spacerek w poszukiwaniu "złota".

Uśmiałam się dzisiaj, bo szliśmy właśnie z Pepkiem kawałek razem, gdy spotkaliśmy jego kolegę z maleńkim pieskiem na smyczy. Kolega ubrany był bardzo niewyjściowo, istny lump. Gdy zobaczył mój kapelusz, porwał go i założył sobie na głowę, a ja rechocząc z uciechy cyknęłam mu fotkę w tym nakryciu głowy i z prześmiesznym psiakiem.

9 901 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-03-15 20:16:28)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Nie wiem jak Wy, ale szacunek do Exa mam, taki ludzki i za lata spędzone razem- ale przyjaciółmi to my nie będziemy nigdy, bo od przyjażni wymaga się lojalnosci.
Misinx czy Piegowata nie chodzili z nożem w plecach.
Bo niewiernoścvi czy bzykania po pijaku chwalebne nie są, ale potraktowanie kogoś po latach jak nic- nieliczenie się z jego uczuciami byle tylko ocalić swój wizerunek to inny kaliber zupełnie. Bół mija, przebaczenie przychodzi, dobre życzenia w duchu są- ale przyjażni żadnej nie będzie nigdy. Nie po takim stylu rozstania, sorry. Układy sa poprawne od dawna i wspólne wyjscia na kawę jak coś załatwiamy czy do restauracji z dziećmi. ale to nie jest przyjażń.

9 902 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-15 20:36:54)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Tak, Elu, to prawda, co piszesz. Każda sytuacja jest inna.
Pepek zrobił mi parę "numerów", ale mogę powiedzieć, że się zrehabilitował. Biorę też poprawkę na "niepoczytalność", gdy mi te numery wywijał, co wcale nie znaczy, ze zamierzam na to pozwalać.
Przyjaźń to dość umowne w tym wypadku słowo, bo pewien dystans się pojawił i uważam, że to dobrze dla nas obojga. Ale chodzi o to, że jest pozytywnie i nie omijamy się jak trędowaci. Taki bliższy znajomy, powiedziałabym.
Ostatnio odpadło mi koło od wózka na zakupy, gdy akurat szliśmy razem. "To ja ci to zrobię", zadeklarował się Pepek, choć wcale nie prosiłam. Wziął i zrobił. Konkret smile Powiedziałam mu, że za to ma u mnie dożywotnio kawy wink
No, po prostu są granice, ale jest i życzliwość. Dobrze mi z tym.

9 903 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-03-15 20:30:47)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
paslawek napisał/a:

Pomyślności i dużo zdrowia Misinx Wilku bo żeby się leczyć to trza być twardym nie miętkim no i mieć zdrowia u nas smile
Jutro też trzymam kciuki będzie jak będzie najważniejsze że jesteście wcześniej jakby dogadani możliwe że poczujesz ulgę
a najprawdopodobniej różne uczucia się przewiną .
Trzymaj się i zjedz coś dobrego rano spróbuj się wyspać .

No niby jesteśmy dogadani, ale trochę się obawiam czy sędzina nas nie zaskoczy jakimś pytaniem, albo czy ja czegoś nie palnę, a czego lepiej by było nie mówić.
Uczucia to już się różne przewijają i pewnie jutro będzie to samo. Cholera byle się tylko nie rozpłakać, przynajmniej na sali. Bo jednak góruje smutek.

Eeehhh Bagiennik. Ja sobie właśnie kolację przyniosłem, włączam forum, a tu mi na cały ekran takie gówno.... big_smile

9 904 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-03-15 20:37:38)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Elu, prawda, w Twoim, czy moim przypadku jest to niemożliwe. Mam na myśli przyjaźnienie się. Taki człowiek zostaje po prostu " znajomym". Ja do swojego znajomego mam żal i pretensje, i złość. To sprawiło że -przynajmniej na samym początku, po strzale- zastanawiałam się, kim w ogóle jest ten człowiek, i jaki mianem go nazywać.
Teraz te uczucia są oswajane, tracą na intensywności (w żółwim tempie), ale niesmak, rozczarowanie już zawsze będą towarzyszyć obrazowi tej osoby.

Misinx-, przepraszam z góry za ten żart, ale może wyobraź sobie wtedy, że sędzina nie zdjęła papilotów smile

9 905

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Misinx, różnie pewnie jest, ale ze swojego doświadczenia powiem: rozprawy nie takie straszne, a sąd to nie gestapo.
Podobno, gdy obie strony są zgodne co do rozwodu, sąd problemów nie robi.

9 906

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Misinx, twady chłop jesteś to się nie będziesz przejmować obrazkami w necie tongue

Jeśli między byłymi partnerami nie doszło do żadnych poważnych i gwałtownych spięć, to dlaczego nie mozna z nimi zachować normalnych, zdrowych relacji? Może takie przypadki, jak u Misinxa są rzadkośćią?

9 907

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

nawet jak sie rozpłaczesz, to na pewno to już widzieli.
Jak ktos chce sobie ułożyć życie to status rozwiedziony jest o niebo lepszy niż w separacji, bo wiele osób uważa to za status podejrzany, jak same chca sobie życie układać.

9 908

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Misinx powodzenia!

9 909

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

Piegowata, masz rację. Postaram się cytować częściej wypowiedź do której się odnoszę, to będzie jaśniej.
W przypadku Łucka nie zrobię tego bo odniosłam do całokształtu jego podejścia do relacji który wyciągnęłam z tego i innych wątków.
Ale jednym zdaniem : Lucek jest sympatyczny, wrażliwy ale egocentryczny, czyli nie skupia się na drugim człowieku czy problemie, ale obronie siebie.
Tak jakby na wojnę iść a bać się w pysk dostać.
Gdy się trochę z tego wychodzi, dużo jest do zyskania, nawet jak się coś straci.
Ciężko np dojść do wprawy w poruszaniu  się w kontaktach z ludźmi gdy się nie ryzykuje swoich emocji.
Jak ktoś wchodzi z założeniami to nie wchodzi tak naprawdę.

Bardzo podoba mi się Twoje słowne nawiązanie do wojny.
Naprawdę - trafiłaś dosłownie w epicentrum mojego toku myślenia.

Ela210 napisał/a:

problemie, ale obronie siebie

Ja jestem problemem, a rozwiązanie jest proste - bardzo proste.

Ela210 napisał/a:

Tak jakby na wojnę iść a bać się w pysk dostać.

Cały cel przygotowań do wojny jest taki, żeby dostać, jak najmniej, za to skuteczniej przywalić drugiemu.
Lub zniechęcić agresora do ataku.

--------------------------------------------------------

Życzę powodzenia Wilku.
Sam za dużo nie powiem, bo jedyne doświadczenia tego typu mam od strony rodziców.
Niemniej życzę, żeby w nadchodzącym okresie cały emocjonalny ból, coraz bardziej wypełniał się spokojem.
No i zdrowia życzę, żeby do zabiegu już nic się nie podziało hmm

9 910 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-03-16 10:38:12)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

To ja dziękuję za porównanie o wojnie bo na jej przykładzie coś Ci wyjaśnię, ale to po pracy smile
Za Misinxa nie tyle trzymam kciuki co życzę spokoju.
Bo to nie walka już, tylko sformalizowanie stanu faktycznego.

9 911

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ech.
I tyle mam z drugiej pracy hmm

9 912

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

20 minut, standardowe pytania i po sprawie. Nawet nie było jakiś emocji.

9 913

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:

20 minut, standardowe pytania i po sprawie. Nawet nie było jakiś emocji.

Czyli oficjalnie już po wszystkim.
Pewien etap zamknięty.

9 914

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

A teraz, Misinx, jak się czujesz?

9 915 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-03-16 15:46:32)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Piegowata'76 napisał/a:

A teraz, Misinx, jak się czujesz?

Póki co nie czuję żadnej różnicy big_smile
Z żoną się już umówiliśmy, że zrobimy imprezę rozwodową big_smile W końcu mamy wspólnych znajomych.

9 916

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Czyli co, już po wszystkim..? To z pewnością czujesz pewną ulgę, ale jednocześnie zostawiasz za sobą pewien rozdział. Gotowy na nową drogę? smile

9 917

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Widziałam kiedyś na jakimś pokazie w szkole gastronomicznej przygotowany stół rozwodowy. Na dwie osoby, symetrycznie , czarno biało skomponowany. Czyli:połowa obrusu biała, płowa czarna. To, bo czarne po jednej, białe po drugiej stronie ( filiżanki, serwetki, ozdoby.
Tak mi się przypomniało.
Misinx- gładko poszło. Zaczynam Ci zazdrościć takiego rozstania. sad
Możesz już  zmienić status na tych okropnych portalach.

9 918

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
bagienni_k napisał/a:

Czyli co, już po wszystkim..? To z pewnością czujesz pewną ulgę, ale jednocześnie zostawiasz za sobą pewien rozdział. Gotowy na nową drogę? smile

Nie gotowy. Nie myślę kompletnie o nowej drodze. Zresztą nie mam nawet żadnego kierunku.

9 919

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Właśnie tak o tym myślę.
To nie tak, że nagle otwierają się jakieś możliwości, nowe drogi, czy też "nowe rozdziały",.Słyszałam też o określeniu takich wydarzeń (rozstanie, rozwód itp) jako "akcelerator rozwoju".
Zapewne Misinx, podobnie jak i ja delikatnie  mówiąc dalecy jesteśmy od takich "kołczerskich" ( nie znoszę tego określenia) gadek.
Powiem wprost- nic bardziej mnie nie wku....a.
Ta nowa droga to raczej smutna i trudna kontynuacja drogi dotychczasowej.
I miejmy nadzieję, że po czasie zmieni się na akceptowalną, a przy odrobinie szczęścia może coś dobrego nas jeszcze spotka.

9 920 Ostatnio edytowany przez Syl (2021-03-16 20:04:22)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Jeśli nie praca, to pasja pochłania cały mój czas, brakuje mi około 5 godzin w ciągu doby, żeby się ze wszystkim wyrobić i wszystkim nacieszyć. wink

Adelo, widzę, że choć spotkanie z panem udane, to jednak szanse na coś więcej raczej niewielkie. To jest coś, co czuje się od razu albo wcale. Z jednej strony szkoda, a z drugiej tak naprawdę nie ma czego żałować. Nikt nie jest w stanie poprawić nam humoru, jeśli my sami nie potrafimy. Poza tym sam Mickiewicz dwa wieki temu twierdził, że nie można ufać mężczyznom. tongue Żartuję oczywiście, nie będę prowokować. Ale Mickiewicz nie żartował.

Właśnie skończyłam pracę i czuję się jak piesek spuszczony ze smyczy, nie wiadomo, co robić. big_smile To znaczy wiem co, ale tak dużo rzeczy bym jeszcze chciała zrobić, a już noc tak naprawdę.

A jeśli chodzi o ten jogurt, to ja go nakładam jako maseczkę na pół godziny, on całkowicie zasycha na skórze, potem trzeba go zmyć ciepłą wodą. Taki zabieg można wykonywać 2 razy w tygodniu, po takim jednorazowym skóra jest nie do poznania przez 3 dni. Oczywiście ja częściej wybieram dłuższy o pół godziny sen, ale to już indywidualna decyzja. wink

9 921

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Syl, pewnie się jeszcze spotkamy, z tym panem. Jeśli nie będzie mnie do niego ciągnąć, to znajomość raczej zostanie na tym poziomie.
A co Ty byś chciała jeszcze robić? Basen by się przydał, nie?
Ja się zaraz biorę za jogę.

9 922

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:

Syl, pewnie się jeszcze spotkamy, z tym panem. Jeśli nie będzie mnie do niego ciągnąć, to znajomość raczej zostanie na tym poziomie.
A co Ty byś chciała jeszcze robić? Basen by się przydał, nie?
Ja się zaraz biorę za jogę.

Oj, basen absolutnie, wodę uwielbiam tylko w wannie lub do zaparzenia kawy. smile

Chciałabym jeszcze więcej czasu poświęcać temu, co tak bardzo lubię, po prostu nie mogę się tym nasycić, a mogłabym to robić bez przerwy, w każdej wolnej minucie życia. Ale trzeba jeszcze zarabiać na swoje hobby, a doba jest dość krótka, więc tak to wygląda. wink

Nawet jeśli z tym panem znajomość zatrzyma się na tym etapie, to też dobrze. Ważne, żeby on miał takie samo zdanie, a z tym jest różnie. Myślę, Adelo, że możesz do niego jednak nic nie poczuć...

9 923 Ostatnio edytowany przez adela 07 (2021-03-16 20:22:48)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

No też nie będę zwodzić faceta, jak nie pojawi się jakiś "haczyk", dam spokój.
A jego zdanie, no cóż o czym tu mowa, przecież ledwie się znamy, a chemia musi być z obu stron, ustaliliśmy to smile

9 924

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:

No też nie będę zwodzić faceta, jak nie pojawi się jakiś "haczyk", dam spokój.
A jego zdanie, no cóż o czym tu mowa, przecież ledwie się znamy, a chemia musi być z obu stron, ustaliliśmy to smile

Mnie chodzi właśnie o tę początkową chemię, bo na poznanie człowieka to mogłoby lat życia zabraknąć. Nie ma takiej możliwości, bo ludzie się maskują. A teraz to już w ogóle podwójne maski nosimy. tongue

Wczoraj wpadła do mnie mama. Piesio przyniósł jej piłeczkę, ale na hasło "daj" z jej strony odwracał ostentacyjnie głowę, nie puszczając piłki. Po kilku takich powtórkach zawołałam go i na jedno moje słowo oddał piłeczkę. Niedawno się dowiedziałam, że do stworzenia maltańczyków użyto pudli, co widać w ich inteligencji i charakterze. Gdyby maltańczyki były trochę większe, zdominowałyby zawody obedience.

9 925

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

noo..nie zgodzęsię z tym odczuciem od razu.
Od razu to czuje się wielkie nie i za tym warto iśc, czyli odpuscić.
Do męza poczułam cos nie od razu. znaliśmy się pół roku albo i dłużej- pociągnęło mnie w stronę innego co było pomyłką.
do niego poczułam coś po czasie i toi było wspaniałe odczucie. i nie ja to utraciłam.
wierzę natomiast w odpychanie. jak coś nie gra od razu, to trzeba uciekać.  jak nie jesteś na nie, to czemu nie poznać bliżej?
Co napisał po spotkaniu? tongue jesli to nie wścibstwo. smile

9 926

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Ela,odpiszę Ci w swoim wątku. smile

9 927

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

A tu watek Lucka? big_smile

no to o wojnie:
Luckowi jako prawdziwemu Polakowi wojna kojarzy sie z obronnym zrywem i walką z agresorem.
tymaczasem najberdziej skuteczne wojny to takie gdy nowy wódz wjeżdza do miasta witany kwiatami i witany jako wybawca smile
interpretację, powody, strategię zostawiam innym.

9 928 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-17 00:21:40)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

noo..nie zgodzęsię z tym odczuciem od razu.
Od razu to czuje się wielkie nie i za tym warto iśc, czyli odpuscić.
Do męza poczułam cos nie od razu. znaliśmy się pół roku albo i dłużej- pociągnęło mnie w stronę innego co było pomyłką.
do niego poczułam coś po czasie i toi było wspaniałe odczucie. i nie ja to utraciłam.
wierzę natomiast w odpychanie. jak coś nie gra od razu, to trzeba uciekać.  jak nie jesteś na nie, to czemu nie poznać bliżej?
Co napisał po spotkaniu? tongue jesli to nie wścibstwo. smile

Całkowicie popieram.
Nawet jeśli przydarzy mi się chemia od pierwszego wejrzenia, nie polecę za tym nigdy jak w ogień. To może być wielkie złudzenie.
Człowieka może i do końca się nie pozna, ale można poznać dostatecznie, by wiedzieć, czy chce się kontynuować znajomość.
Bardzo często nie patrzy się na to, co trzeba, a jeszcze częściej tylko na to, co chce się widzieć. A jak się nie widzi, to się sobie dośpiewa.
"Osłabia" mnie gadanie, że w naszym wieku nie ma czasu na podchody.
Toteż gdy nie czuję wielkiego "nie!", daję szansę znajomościom.

Ze spraw bieżących - Mama kazała mi kupić sobie lodówkę i jak mi kasy zabraknie, skubnąć z jej konta. Wzbraniałam się, ale powiedziała, że mam jej nie obrażać. To jest aparat! smile
Jak to Pepek usłyszał, to zaofiarował się towarzyszyć mi w zakupie, służyć radą i pomocą. Nudzi się ten chłop czy co? Cóż, akurat w takich technicznych sprawach mam do niego zaufanie, choć i tak dałabym radę, bo co to za filozofia lodówkę kupić. Ale powiedziałam, że się nie obrażę.
Podobno niedługo wyprowadzają się z Panią Nową do wspólnie wynajętego mieszkania. A daj im Boże. Trochę będzie mi brakowało tych pogaduch przy kawie, ale żyć trzeba dalej, a natura próżni nie lubi, coś sobie w to miejsce znajdę. Niekoniecznie kogoś smile
A propos znajdowania zajęć, odgruzowuję powoli lecz konsekwentnie swoje szpargały zmagazynowane w pudłach. Dziś wyciągnęłam kilka zapomnianych sztuk korali i naszyjników, w tym jeden szczególnie kiedyś ulubiony. Do tego jeszcze pastele kupione synowi do szkoły i zupełnie przez niego niewykorzystane. Wnuczkowi sąsiadki oddam.


Natomiast co do "rozwojowych" rozwodów, ja jednak odczuwam takie pozytywne skutki. Lata po rozstaniu dostarczyły mi wielu przemyśleń i wniosków. A i bawiłam się lepiej niż za małżeńskich czasów, gdy mąż mnie bardzo ograniczał, a jeszcze bardziej - ja samą siebie. Z mężem nie chodziło się na tańce, imprezy a po rozwodzie zaliczyłam niejedną potańcówkę z Ulubioną Sąsiadką, poznałam nowych ludzi i - niech mu ziemia lekką będzie, ale żyję sto razy lepiej, ciekawiej, atrakcyjniej. Choć oczywiście nie bez trudnych chwil, ale czy z nim ich nie miałam?
A najważniejsza nauka, jaką wyniosłam: miłość, związek - bardzo chętnie, z przyjemnością, ale nigdy nie powiem, że bez tego nie jestem szczęśliwa.
Póki co, nie mam ochoty na nowe historie. Chcę odpoczynku i spokoju.

9 929

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Ela210 napisał/a:

A tu watek Lucka? big_smile

no to o wojnie:
Luckowi jako prawdziwemu Polakowi wojna kojarzy sie z obronnym zrywem i walką z agresorem.
tymaczasem najberdziej skuteczne wojny to takie gdy nowy wódz wjeżdza do miasta witany kwiatami i witany jako wybawca smile
interpretację, powody, strategię zostawiam innym.

Elu, Elu, Elu wink
I jakie tu stawiać interpretacje, skoro sama swoją projekcję narzucasz tu:

Ela210 napisał/a:

Luckowi jako prawdziwemu Polakowi wojna kojarzy sie z obronnym zrywem i walką z agresorem.

Niestety zasmucę Ciebie. Nie jestem romantykiem wink
Wojna to narzędzie stosowane kiedy kończą się wszelkie inne sposoby. Ostatecznym celem jej jest ekspansja smile

----

Dlatego gdybyś wiedziała, jak zareagowałem na złapanej na gorącym uczynku zdradzie, to byś zrozumiała dlaczego robię, to co robię.

9 930

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Z wojennych mądrości wink
Na wojnie i w miłości wszystkie chwyty dozwolone.
Samotność nie bierze jeńców: albo zabija, albo puszcza wolno.

9 931

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

"Na wojnie i w miłości wszystkie chwyty dozwolone"

I pewnie stąd te wszystkie historie o nagłych zmianach frontu, kolaboracji i nożach w sercu (tudzież w plecach)

9 932

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:

I pewnie stąd te wszystkie historie o nagłych zmianach frontu, kolaboracji i nożach w sercu (tudzież w plecach)

Bo tak naprawdę rycerze i mit rycerskich walk, to tylko bajki z mchu i paproci dla rozgorączkowanych chłopców i pensjonarek. Wojna zawsze była brudna, głodna, bezpardonowa i nieuczciwa.

9 933

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Snake napisał/a:
adela 07 napisał/a:

I pewnie stąd te wszystkie historie o nagłych zmianach frontu, kolaboracji i nożach w sercu (tudzież w plecach)

Bo tak naprawdę rycerze i mit rycerskich walk, to tylko bajki z mchu i paproci dla rozgorączkowanych chłopców i pensjonarek. Wojna zawsze była brudna, głodna, bezpardonowa i nieuczciwa.

Oczywiście, że tak wink
Liczy się tylko jeden cel - pokonanie wroga.

9 934 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-17 12:11:34)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Dokładnie! Szlachetne wojny to jakaś bajka dla dzieci. Patriotyzm też w dużej mierze.
Cięta jestem na te wszystkie wierszyki o dzielnych żołnierzach i chwale ojczyzny. deklamowane na szkolnych akademiach. Lata wciskania kitu.
Za dużo Remarque'a się naczytalam hmm
Władza, kasa i chore ambicje jednostek - to dla mnie cała polityka. No, dobra - prawie cała.

Kurde, znowu jakiś dołek zaliczam sad Ja się wygrzebię, obiecuję wink
Zaraz mi się dostanie za dopieprzanie sobie, ale nie czuję się normalna z tymi huśtawkami.
Podejrzewam, że marcowa, kapryśna pogoda swoje robi. Oprócz powracających jeszcze chwilami porozstaniowych emocji.
Spaaaaać!!!! Kurde mać (żeby do rymu było hmm )!

9 935

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:

Oczywiście, że tak wink
Liczy się tylko jeden cel - pokonanie wroga.

Jak powiedział generał George Patton: celem wojny nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, aby tamci skur****e umierali za swoją wink

9 936

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Snake napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Oczywiście, że tak wink
Liczy się tylko jeden cel - pokonanie wroga.

Jak powiedział generał George Patton: celem wojny nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, aby tamci skur****e umierali za swoją wink

Był psychopatą wink
Ale ciekawa osobistość, choć bardzo nie na rękę politykom - możemy tylko zgadywać, czy wypadek był przypadkiem, czy operacją.

Dokładnie! Szlachetne wojny to jakaś bajka dla dzieci. Patriotyzm też w dużej mierze.
Cięta jestem na te wszystkie wierszyki o dzielnych żołnierzach i chwale ojczyzny. deklamowane na szkolnych akademiach. Lata wciskania kitu.
Za dużo Remarque'a się naczytalam hmm
Władza, kasa i chore ambicje jednostek - to dla mnie cała polityka. No, dobra - prawie cała.

Wysiłek wojenny zawsze należy motywować, a wyższy, szczytny cel, dużo bardziej przemawia do mas.
Nie bez powodu maszyna propagandowa działa wtedy odwołując się do stereotypów.

9 937 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-17 13:20:49)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Uuuuffff! Moja chandra wreszcie trochę odpuszcza. Przepędziłam "francę" gorącą czekoladą i drugim śniadaniem.
Strasznie ale strasznie to dokuczliwe. Jak dopadnie, to ciężko opanować, zignorować, pominąć milczeniem, jak przechodzi, to tak nagle jak przyszło i myslę: "Ale se, babo, problemów szukasz!".
Sama sobie muszę być terapeutą.
Czytam czasem o PMS - toż to pikuś, bo tylko raz na miesiąc.
U siebie widzę ogromny wpływ pogody.

9 938 Ostatnio edytowany przez Misinx (2021-03-17 13:29:18)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Lucyfer666 napisał/a:
Snake napisał/a:
Lucyfer666 napisał/a:

Oczywiście, że tak wink
Liczy się tylko jeden cel - pokonanie wroga.

Jak powiedział generał George Patton: celem wojny nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, aby tamci skur****e umierali za swoją wink

Był psychopatą wink
Ale ciekawa osobistość, choć bardzo nie na rękę politykom - możemy tylko zgadywać, czy wypadek był przypadkiem, czy operacją.

Na tym szczeblu to już są chyba prawie sami psychopaci, narcyze i inne odchylenia. Normalny człowiek nie byłby w stanie znieść spokojnie wysyłania innych ludzi na śmierć.

Piegowata'76 napisał/a:

Uuuuffff! Moja chandra wreszcie trochę odpuszcza. Przepędziłam "francę" gorącą czekoladą i drugim śniadaniem.
Strasznie ale strasznie to dokuczliwe. Jak dopadnie, to ciężko opanować, zignorować, pominąć milczeniem, jak przechodzi, to tak nagle jak przyszło i myslę: "Ale se, babo, problemów szukasz!".
Sama sobie muszę być terapeutą.
Czytam czasem o PMS - toż to pikuś, bo tylko raz na miesiąc.
U siebie widzę ogromny wpływ pogody.

Mnie kiedyś psychiatra powiedział, że wbrew pozorom to nie zima jest najbardziej podatnym na depresję okresem, ale właśnie wiosna. U części ludzi, którzy są właśnie podatni na pogodę, zimowo-wiosenne przeskok powoduje nasilenie objawów depresyjnych.

9 939 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-17 13:46:43)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Depresji mi nie stwierdzono (kiedyś zdesperowana udałam się do wiadomego lekarza) nawet lekkiej. Potem nie zajmowałam się tematem, ale z biegiem lat poszerzyłam wiedzę o swoim stanie zdrowia. W tym upatruję przyczyny. To czasem bardzo daje popalić. Mam chorobę centralnego układu nerwowego, to swoje robi.
Wczoraj był u mnie PP i też narzekał jak stary dziadek, że mu się nic nie chce i że nie cierpi marca. Aż mu przygadałam przysłowiem: cieszy się starzec, gdy przeżyje marzec smile

Zdaję sobie sprawę, że bywam w tym narzekaniu upierdliwa i nudna, ale autentycznie mi lżej, gdy się trochę pożalę. Już wolę na forum niż truć ludziom w realu.
Martwię się czasem, że z tymi przypadłościami to ja się do żadnego związku nie nadaję, kto z taką wytrzyma? Chociaż Pepek dzielnie wytrzymywał, a ja też go uświadomiłam, że to nie jest przeciwko niemu i starałam się go nie obciążać.

9 940

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Moja natomiast mówiła, że na jesieni ludzie często mają nawroty depresji.
Ja mam wrażenie, że to właśnie wiosną takie zjawisko występuje. Obserwuję po sobie, szczególnie po myślach typu " tak pięknie, ciepło, życie się budzi, energia wokół a ja siedzę w studni i wyjść nie mogę". Takie coś, że im lepiej wokół, tym gorzej, że nie odczuwam tej przyjemności. Tak właśnie miałam-nie byłam w stanie się cieszyć, i to pogarszało mój stan.

9 941

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Misinx napisał/a:

Na tym szczeblu to już są chyba prawie sami psychopaci, narcyze i inne odchylenia. Normalny człowiek nie byłby w stanie znieść spokojnie wysyłania innych ludzi na śmierć.

To nieprawda. Każda wojskowa kwalifikacja eliminuje niezdrowe odchyłki np. napalonych patriotów, ludzi o skłonnościach do agresji itp. Ideałem żołnierza i dowódcy jest zwykły, normalny, rozsądny facet o w miarę rozwiniętej decyzyjności. W wojsku wysyłanie na śmierć to jest buchalteria. Im wyższy szczebel, tym bardziej są to tylko liczby w zestawieniach kwatermistrzów. Oni muszą wiedzieć ile na przykład worków na ciała mają zamówić szczebel wyżej.

9 942 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2021-03-17 13:53:55)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
adela 07 napisał/a:

Moja natomiast mówiła, że na jesieni ludzie często mają nawroty depresji.
Ja mam wrażenie, że to właśnie wiosną takie zjawisko występuje. Obserwuję po sobie, szczególnie po myślach typu " tak pięknie, ciepło, życie się budzi, energia wokół a ja siedzę w studni i wyjść nie mogę". Takie coś, że im lepiej wokół, tym gorzej, że nie odczuwam tej przyjemności. Tak właśnie miałam-nie byłam w stanie się cieszyć, i to pogarszało mój stan.

Bo człowiek się obwinia, prawda? Że ludzie mają gorzej, a ja tu kwękam. Bo dzień piękny i w ogóle czemu tu narzekać, a ja w tej studni. To jeszcze bardziej pogrąża.
Unikam takiego myślenia, ale jest mi aż za dobrze znane.
Powtarzam sobie jak mantrę słowa koleżanki: "Nauczyłam się być dla siebie dobra, to to mi daje siłę". Mimo to czasami sama siebie wk...wiam jak nikt.
Bardzo to przeszkadza w pracy zawodowej. Chciałabym mieć możliwość wykonywania jej z domu, gdzie można się na kwadrans w ciągu dnia położyć, gdzie nie obowiązywałyby mnie sztywne godziny itp.

9 943 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-03-17 13:53:03)

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Generała Pattona to polubiłem już po tym, jak publicznie wypowiadał się na temat obu okupantów, brunatnego i czerwonego.

Oj Piegus znowu dołek? Coś za często Cię dopada..Grunt, żeby tuż po nim znowu nastała górka smile

Co do chemii na samym początku to akurat jestem sceptyczny, co do tego, że ona od razu musi się pojawić koniecznie w formie wilkiego wybuchu. Znam ludzi, którzy są ze sobą długo, niektórzy się nawet pobrali a ich uczucie rozwijało się powoli, powiedziałbym, że budowali swój związek przede wszystkim na przyjaźni. Znali się dłużej i dlużej pozostawali w relacji koleżeńskiej zanim coś tam sie zaczęło dziać poważniejszego.

9 944

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Marzec, Bagiennik, marzec!
Ja cenię bardzo spokój w rozwijaniu relacji. Spokój i ciepło. Niech i chemia będzie, proszę bardzo, ale bez wariactwa.

9 945

Odp: 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka
Snake napisał/a:
Misinx napisał/a:

Na tym szczeblu to już są chyba prawie sami psychopaci, narcyze i inne odchylenia. Normalny człowiek nie byłby w stanie znieść spokojnie wysyłania innych ludzi na śmierć.

To nieprawda. Każda wojskowa kwalifikacja eliminuje niezdrowe odchyłki np. napalonych patriotów, ludzi o skłonnościach do agresji itp. Ideałem żołnierza i dowódcy jest zwykły, normalny, rozsądny facet o w miarę rozwiniętej decyzyjności. W wojsku wysyłanie na śmierć to jest buchalteria. Im wyższy szczebel, tym bardziej są to tylko liczby w zestawieniach kwatermistrzów. Oni muszą wiedzieć ile na przykład worków na ciała mają zamówić szczebel wyżej.

Jeśli ta wojskowa kwalifikacja działa tak jak dawniej badania poborowego, to szczerze wątpię, żeby wyłapała cokolwiek, a już na pewno nie psychopatę. Może jakieś skrajne przypadki odchyłów.

Posty [ 9 881 do 9 945 z 12 682 ]

Strony Poprzednia 1 … 151 152 153 154 155 … 196 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » 30latek-, czyli gra małego palucha Paslawka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026