Jakoś nie mogłam przebrnąć przez "Ślepnąc od świateł". Niezły ponoć serial, ale odrzucało mnie. Chyba nie podeszłam z odpowiednim dystansem, albo nie miałam chęci na ciężkie klimaty.
Dotarły moje ochraniacze na rolki. Dziś nie pójdę, bo mam terapię. W piątek może. W łikend pełno ludzi w parku..
I jakoś tak opuścił mnie zapał. Miałam ochotę, a teraz klops. Trochę mnie to martwi.Nie chcę iść w tą stronę.Dobrze, że dziecko wychodzi na deskę, to mnie pogoni.






